Reklama
Reklama
Reklama

Drugi niszczyciel typu Zumwalt w służbie

29 stycznia 2019, 11:25
USS Michael Monsoor
Fot. US Navy

Przy nabrzeżu Naval Air Station North Island w zatoce San Diego (Kalifornia) odbyła się ceremonia przyjęcia do służby niszczyciela rakietowego USS Michael Monsoor (DDG 1001), drugiego okrętu typu Zumwalt.

W uroczystości udział wzięli przedstawiciele dowództwa US Navy oraz stoczni która go zbudowała - Bath Iron Works ze stanu Maine, należącej do koncernu General Dynamics.

Okręt został zamówiony 14 lutego 2008 r., położenie stępki odbyło się 23 maja 2013 r., zaś wodowanie 21 czerwca 2016 r. Patronem niszczyciela jest Michael Monsoor, żołnierz jednostki specjalnej Navy SEAL, który poległ w 2006 r. w Iraku. Pośmiertnie odznaczony został on Medalem Honoru, najwyższym odznaczeniem wojskowym w Stanach Zjednoczonych.

USS Michael Monsoor którego koszt budowy wyniósł 1,4 mld USD podporządkowany będzie Flocie Pacyfiku i będzie stacjonować w Naval Base San Diego podobnie jak pozostałe niszczyciele typu Zumwalt. Jesienią 2016 r. US Navy przyjęła do służby pierwszą jednostkę tego typu USS Zumwalt (DDG 1000). Natomiast w stoczni Bath Iron Works nadal trwają prace nad ostatnim okrętem, przyszłym USS Lyndon B. Johnson (DDG 1002).

Trójka supernowoczesnych niszczycieli to najdroższe okręty tej klasy w US Navy. Łączny koszt ich budowy i wprowadzenia do służby ocenia się obecnie na 12,9 mld USD.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Rafal
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:01

@Davien, nic niczego nie zastapi, nie po to projektowano dwa osobne radary, zeby teraz mowic, ze jeden moze przejac w pelni funkcje obu. Nie osmieszaj sie specjalisto. Po modyfikacjach software SPY-3 musi sie przelaczac z jednego trybu na drugi i tyle.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 19:32

Panie DSA, to się może zdecyduj: DOTE czy OTEO. Panie DSA to włąsnie obciecie ilości zamówionych F-22 wywindowało koszty za sztuke do duzego poziomu, podobnie jak przy B-2 bo koszty R&D i produkcji rozłozyły sie na mniejszą liczbe maszyn. A produkcje F-22 obcięto bo zakończyła sie Zimna Wojna i uznano ze nie potrzeba aż tak zaawansowanych maszyn.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 19:27

Panie Rafał AN/SPY-4 został skasowany w 2010r a jego mozliwości zaostały zaimplementowane do AN/SPY-3 który go zastapił w pełni więc jak widac znowu nie masz racji, koniec i kropka:)

Rafal
piątek, 1 lutego 2019, 16:28

@Davien AN/SPY-3 na Zumwaltach to jednak ciecia kosztow bo razem z nim mial byc zinstalowany AN/SPY-4. SPY-3 nawet po modifikacjach oprogramowania nie zastapi mozliwoci SPY-4, koniec i kropka.

DSA
piątek, 1 lutego 2019, 13:30

@Davien Zdecydowały koszty. Jedną z przyczyn była potrzeba uzyskania środków na program bombowca B-21 oraz JSF. Tak samo jak koszty powstrzymały decyzję o wznowieniu produkcji. To raczej ty mylisz koszty jednostkowe z całkowitym kosztem danego programu. Dane o F-35B pochodzą z raportu DOTE. Teraz jest już dostępny w sieci.

Rafal
piątek, 1 lutego 2019, 12:47

@Davien AN/SPY-3 na Zumwaltach to jednak ciecia kosztow bo razem z nim mial byc zinstalowany AN/SPY-4. SPY-3 nawet po modifikacjach oprogramowania nie zastapi mozliwoci SPY-4, koniec i kropka.

Rafal
piątek, 1 lutego 2019, 12:40

@cynik Stealth wchodzi na morze juz od jakiegos czasu, w Zumwaltach jednak poszli po calosci i okazuje sie, ze ze wzgledu na ich przeznaczenie, ktore zmienilo sie od czasu projektowania ich mozliwosci stealth szlag trafia bo musza byc w oslonie okretow ktore w kategori stealth im nie dorownuja. Zumwalty to ciekawe okrety, ale tez wielka niewiadoma.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 07:39

Panie Bropata żmyslasz to akrat ty, no ale to u ciebie norma. A teraz dalej: 45-ki sa akurat udanymi jednostkami, a jesli piszesz o sytuacji gdzie mogła teoretycznie wystapic awaria napedu to ten problem został juz rozwiązany System AGS panie Bropata moze juz dzisiaj strzelać pociskami 155mm tyle ze ich zasięg to 40-50km z amunicja HVAP bedzie znacznie wiekszy i SKO umozliwia takie rzeczy N/SPY-3 jest własnie systemem rozproszonym z antenami na całej powierzchni okretu wiec jakie cięcia finansowe?? jedyny bład projektantów to niedopasowanie częstotliwosci radaru do głowic SM-2 co czasowo uniemozliwiało uzycie SM-2MR block IIIA a le nie nowszych wersji które nie wymagaja naprowadzania w fazie terminalnej. Panie Bropata naokrecie za 4mld dolarów do tego prototypowym doszło do awarii turbiny za 80mln i to z winy jej twórcy a nie amerykanów, rosyjskie okrety z holownikami pływaja wszędzie n, jakl pacyfik to wrogie terytorium... O gubieniu przez fregaty srub w portach i czekaniu latami na turbiny juz nie pisałem ale jak chcesz.. I to nie są prototypy:))

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 07:29

Panie DSA własnie pisałem że z powodu kosztów obcieli DDG 1000 wiec o co ci własciwie chodzi? A co do F-22 to nie koszty zmniejszyły liczbe maszyn ale fakt że po upadku ZSRS uznano ż nie potrzeba az 700 Raptorów i tak zmniejszano liczbe do 287 w 2001r i 187 finalnie. W B-2 koszty tez były duże dlatgo że obcieto serie do 20 a nie odwrotnie, mylisz panie DSA skutek z przyczyną. Co do F-35 to nic nie wskazuje na zmniejszenie liczby zamówionych maszyn, ba nawet cały czas rosnie a cena spada wiec coś ci nie wyszło. Moze blizej cos o tym raporcie i rozwiń skrót.

cynik
czwartek, 31 stycznia 2019, 21:55

@bropata Cały czas mówisz o detalach a najwyraźniej umknęło Ci, że decyzja o budowie Zumweltów była decyzją polityczną podjętą przez Kongres, wbrew US NAvy, która pragmatycznie wolałby więcej Burków. Owszem stosunek cena/możliwości jest kiepski a okręt jeszcze nie osiągnął pełni możliwości ale to ma drugorzędne znaczenie bo jego podstawowym celem jest przypomnienie Chinom kto ciągle jest liderem technologicznym i jaki dystans dzieli USA od całej reszty. Oraz oczywiście przetestowanie w praktyce tego rozwiązań, które tę przewagą mają pomóc utrzymać. Owszem koszmarnie drogi, ale Seawolfy też takie w swoim czasie były i też nie zbudowano ich dużo a wykorzystując doświadczenia na nich zdobyte zaczęto budować tańsze Virginie. A w razie czego tych kilka Seawolfów czy Zumweltów będzie stanowić tę różnicę na korzyść w sytuacjach kryzysowych. Zwłaszcza, że jedne i drugie jak to mówią Rosjanie nie mają analogów i szybko mieć nie będą.

cynik
czwartek, 31 stycznia 2019, 18:04

@Rafal Poniekąd tak, ale popatrz na to z innej strony -praktycznie wszystkie budowane dzisiaj duże okręty wojenne mają kadłuby kształtowane zgodnie z zasadami obniżonej wykrywalności w tym radarowej. Zumwalty są w tym trochę konsekwentniejsze i bardziej bezkompromisowe [choć nie pierwsze i nie jedyne - patrz szwedzkie Visby czy USS Independence], więc z czasem ten atut chyba będzie mniej oczywisty np. w starciu z nowymi generacjami chińskich okrętów a kluczowe będą zamontowane na nim sensory.

Rafal
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:38

@Davien, drogie to laboratorium, AN/SPY-3 to USN moze testowac na Fordzie, Mk-57, zeczywiscie takie sa zaawansowane, ze trzeba je testowc na Zumwaltach bo na np. Burkach sie nie da. Jedyne do czego nowe niszczyciele sie nadaja to testy nowego napedu i tyle, ktory sprawia problemy. Generalnie mozna napisc, ze to projekt nie udany jest, plany byly piekne, zle rzeczywistosc je zweryfikowala.

bropata
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:38

@Davien ciągle te same głupoty. Brytyjczycy byli mimo wszystko mądrzejsi od Amerykanów, gdyż wybudowali typ "Bristol" tylko w jednym egzemplarzu i wystarczył jako okręt doświadczalny. Ale już typ 45 powiela błędy typu "Zumwalt". Coś się uczepił tego działa, przyszłościowe amerykańskie krążowniki maja ich już nie mieć. Poza tym wprowadzenie do niego nowej amunicji może okazać się niekompatybilne z okrętowymi systemami kierowania ogniem. System AN/SPY-3 jest akurat mocno krytykowany, ponieważ powstał pod pręgierzem cięć finansowych. Widać to na ścianach głównej nadbudówki. Rosyjskie okręty wszem pływają z holownikami, ale po nieprzyjaznych akwenach i w czasie przejść z baz do oddalonych rejonów działań. To jest normalna praktyka. Co innego, kiedy nowy "Zumwalt" nie jest w stanie przejść ze stoczni do bazy, bo traci napęd, zasilanie systemów i zaczyna nabierać wody.

DSA
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:34

kolega Davien zdaje się nie zauważać, że historia USA zna już całą masę programów, które zostały radykalnie ograniczone z powodu kosztów właśnie. Wymienię choćby F-22 czy B-2. Teraz Zumwalt. A w kolejce być może F-35. Właśnie ukazały się przecieki z raportu OTEO. Szacują, że F-35B zamiast deklarowanych 8000 godzin użytkowania może wytrzymać 2100.

Davien
czwartek, 31 stycznia 2019, 16:03

Panie Bropata: główna przyczyna rezygnacji z Zumwaltów była olbrzymia cena, Burke kosztuje ok 1,6 mld za sztuke czyli 2-3 razy taniej. Dlatego ograniczono je do tylko trzech jednostek, kolejnym czynnikiem była w tym momencie specjalna amunicja do dział którą jednak zastapia pociski HVAP. Co do tego ze to projekt nieudany to sadząc po tym co piszesz to praktycznie wszystkie np rosyjskie jednostki sa nieudane jako że pływaja wszędzie z holownikami:) te okręty okazały sie po prostu za drogie, ale przy okazji stały sie laboratorium dla nowych tchnologii które wykorzystaja ich nastepcy i nowe Burke jak np AN/SPY-3 czy wyrzutnie mk-57. może cos wiecej o tych przestarzałych technologich napisz.

Rafal
czwartek, 31 stycznia 2019, 11:58

@cynik USN po raz kolejny ma okrety z ktorymi nie wiadomo co zrobic. Zumwalty będą działać w zespołach floty? to odrobine mija sie z ich glowym atutem, niewykrywalnoscia bo na chwile obecna to ich jedyny atut w porownaniu do Burkow czy krazownikow Ticonderoga ktore maja wiecej VLS is sa lepiej uzbrojone i wyposazone niz Zumwalty.

bropata
środa, 30 stycznia 2019, 21:41

@ Davien @ cynik Typem "Zumwalt" planowano zastąpić niszczyciele rakietowe typu "Arleigh Burke ". Zastąpią? Nie. Planowano budowę trzydziestu okrętów tego typu. Zostaną wybudowane trzy. Ilość tych okrętów oraz to, ze obecnie pływają one przeważnie w zespołach z holownikiem, świadczy o tym, iż nie jest to tylko bardzo nieudania, ale i wyjątkowo kosztowna konstrukcja. Użyty przeze mnie termin "Białe słonie" jest tu jak najbardziej trafny. Wg jednego z zachodnich portali NAVSEA z jednej strony uznała, że spełniają one wymogi US Navy nawet z nawiązka, a z drugiej, biorąc pod uwagę ogromny koszt klasy DDG-1000 i brak pewnych zdolności obrony rakietowej - nie wspominając już o wielu przestarzałych technologiach pokładowych - US Navy nie zdecydowała się na kontynuowanie budowy typu "Zumwalt" . Koszty budowy trzech wyniosły ok. 23 miliardy dolarów, przy czym koszt budowy pojedynczego okrętu szacowany jest na 4-5 mld USD. Nadal mają być budowane i rozwijane niszczyciele rakietowe typu "Arleigh Burke " oraz zupełnie nowe krążowniki rakietowe począwszy od lat 2023/2024.

Maciek
środa, 30 stycznia 2019, 16:59

Można się naśmiewać ile wlezie, ale i tak reszcie świata gul skacze na widok tego okrętu. Nawet jeśli zumwalty pozostaną w takiej skromnej liczbie, to spełnią ważną rolę testera technologii. Następna generacja okrętów, która zastąpi burki i ticonderogi, na pewno będzie na nich oparta.

cynik
środa, 30 stycznia 2019, 15:03

@bropata Zapominasz o jednej podstawowej sprawie - Zumwalty będą działać w zespołach floty, w których możliwości poszczególnych okrętów będą komplementarne. Dlatego Zumwalt spokojnie może pełnić funkcję jednostki uderzeniowej wypchanej Tomahawkami. Sorry ale podstawowym przeznaczeniem [de facto] krążowników w takich zespołach raczej nie jest walka z okrętami podwodnymi - ma niezbędne do samoobrony systemy i tyle. Oczywiście, że można krytykować poszczególne elementy i rozwiązania tego, w dużym stopniu eksperymentalnego okrętu, ale.. nic lepszego na świecie nie pływa po oceanach i w przewidywalnej przyszłości nic podobnego się nie pojawi. Nawet jeżeli budowa okrętów tej klasy nie będzie w USA kontynuowana po zbudowaniu ostatnich zakontraktowanych jednostek, to pewnie systemy [zwłaszcza sensory] będą podstawą rozwoju tańszych koni roboczych floty np. kolejnych generacji niszczycieli AB. Aha jeszcze jedno - ważne jakie okręty teraz przenosi - no tak, to oczywiste, że okręty w czasie pokoju przenoszą takie same wyposażenie jak w czasie misji wojennych. Ty tak serio zakładasz, że w razie konfliktu on będzie pływał z pustymi silosami i a USA będzie oszczędzać na amunicji?

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 14:57

Panie Bropata, Zumwalt może przenosić zarówno ESSM jak i SM-2 Block IIIa/B/IVA, jak i SM-6. Problem był jedynie w dopsowaniu częstotliwosci dla głowic pocisków SM-2 bo te były dopasowane do radaru AN/SPY-1 a nie znacznie nowoczesniejszego AN/SPY-3 Tyle ze zarówno SM-2 Block IIIB/IVA jak i SM-6 nie wymagaja naprowadzania wq fazie terminalnej bo maja głowice samonprowadzajace.

Uch
środa, 30 stycznia 2019, 13:45

Ale to paskudnie wygląda.

bryxx
środa, 30 stycznia 2019, 12:41

Rozwala mnie rozumowanie Daviena.Amerykanie mają zamiar zacząć coś projektować, to według Daviena już to mają i to coś jest najlepsiejsze na świecie. Porcja śmiechu zastępująca godziny biegania na miesiąc.

Rafal
środa, 30 stycznia 2019, 11:32

@Davien dobra sciema z ta obrona OPL, RIM-162 i SM-2 to te najnowoczesniejsze pociski? Daruj sobie pisanie sobie bzdur koleszko made in US. Zumwalty byly zaprojektowane do ataku takze wiekszosc VLS bedzie wypchana Tomahawkami a do obrony OPL/OPRAK to beda mialy Burki, pisz i klam jak chcesz, ale rzeczywistosci nie zmienisz. Zumwalty sa slabo przygotowane na obrone OPL/OPRAK.

bropata
środa, 30 stycznia 2019, 11:30

@ cynik, to samo co napisałem @ Davien odnosi się do twojego wpisu. Dla możliwości bojowych okrętu nie jest ważne, nad czym pracują Amerykanie. Ważne jest jakie rakiety aktualnie przenosi - a teraz jedynie Evolved Sea Sparrow. W ocenach jego możliwości, zwraca się też uwagę na zbyt słabe sensory do wykrywania okrętów podwodnych.

De Retour
środa, 30 stycznia 2019, 08:20

@ 22. Nie. W 2012 roku koszt budowy lotniskowca Gerald Ford to 12,8 mld plus 4,7 mld za BiR.

DSA
środa, 30 stycznia 2019, 01:15

Przyjęcie raczej symboliczne bo dopiero w lutym rozpocznie się instalowanie systemów uzbrojenia i ma potrwać rok.

sża
wtorek, 29 stycznia 2019, 23:01

Ta ostroga na dziobie to do taranowania przeciwnika?

droma
wtorek, 29 stycznia 2019, 22:41

rosja skamielina ma takie okrety juz od tak dawna ze niedawno musiala o tym przypomniec ichna tivi-bajka w specjalnym 3 sekundowym filmie / dluzej nie wytrzymalaby tektura/ -charaszo ...

cynik
wtorek, 29 stycznia 2019, 19:48

@bropata Da da... Tak złe, że aż Rosjanie przedstawili makietę własnego Zumwelta [projekt 23560]. Oczywiście lepszego i bez analogów w mirie... Nie musisz płakać nad bezbronnymi okrętami - Amerykanie pracują nad przystosowaniem produkowanych przez BAE pocisków HVP.

uugu
wtorek, 29 stycznia 2019, 19:34

Mam nadzieję, że tym razem zabrali na pokład elektrody spawalnicze bo pierwszy Zumi miał problemy z pękającym wałem napędowym.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 18:21

Panie bropata jak się mylić to na całego, no nie:)) A teraz po kolei: Do dział 155mm są już przewidywane pociski HVAP kal 155mm nad którymi maja ruszyc prace( na razie to projekt) co do mozliwości OPL/OPRAK to większe ma na razie jedynie AB A Zumwalty spokojnie moga obronic się same majac na pokładzie 80 wyrzutni VLS z najnowocześniejszymi obecnie pociskami z-p wiec powodzenia w ściemnianiu.

SZACH-MAT
wtorek, 29 stycznia 2019, 17:12

powstały moduły ..które będą odniesieniem dla nowych jednostek ....nie da się ukryć że konstrukcje monolityczne o idealnej zamkniętej geometrii to będzie przyszłość w budowaniu nowych okrętów cóż historia kołem się toczy powrót okrętów o zamkniętych bryłach już była np... "CSS Virginia" czy "USS Monitor"...

Zaciekawiony
wtorek, 29 stycznia 2019, 15:29

Porównanie z karakutem zbędne. Nie ta liga.

cynik
wtorek, 29 stycznia 2019, 14:01

Jest w tych brzydalach jakieś piękno...

Wojtek
wtorek, 29 stycznia 2019, 13:30

Czy one potrafią się zanurzać?

22
wtorek, 29 stycznia 2019, 13:14

Czyli koszt tych trzech niszczycieli przewyższa koszt nowego atomowego lotniskowca ?

Adam
wtorek, 29 stycznia 2019, 12:30

A u nas rozpoczęto budowę drugiego niszczyciela,tylko u nas nazywa się Kormoran i będzie niszczycielem motorówek i pontonów piratów :)

bropata
wtorek, 29 stycznia 2019, 12:23

Typowe "białe słonie". Najdroższe i najmniej przydatne niszczyciele rakietowe świata. Z licznymi wadami konstrukcyjnymi i (już)eksploatacyjnymi. Pozbawione swojej cudownej broni - 155 mm dalekonośnej amunicji precyzyjnej, którą miały zwalczać cele lądowe. Mające zbyt słabe możliwości obrony plot/prak i pop, aby wykonywać samodzielne misje. Obecnie rozważa się ich zastosowanie do zwalczania żeglugi przeciwnika pod osłoną niszczycieli rakietowych typu "Arleigh Burke ".

Odyn
wtorek, 29 stycznia 2019, 12:18

No takie dwa Zumvi pod polską banderą napewno wyjaśnił by szereg spraw na Bautyku.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama