Rosyjski transporter Bumerang zmienił się po testach

6 kwietnia 2020, 13:37
Bumerang Kuzmin
Fot. VITALY V. KUZMIN/WIKIPEDIA/CC BY-SA 3.0

W wyniku testów terenowych prototypów nowego rosyjskiego kołowego pojazdu opancerzonego Bumerang, zdecydowano się wprowadzić zmiany w budowie nadwozia. W celu zwiększenia wyporności kadłub został poszerzony w kolejnych egzemplarzach, które są obecnie montowane. Zwiększono również wymiary przedziału desantowego, co ma ułatwić żołnierzom opuszczanie pojazdu.

W grudniu 2019 roku prototypy transportera opancerzonego BTR-7829 (K-16) i wozu bojowego piechoty WPK-7829 (K-17) przeszły wstępne próby terenowe. Jak wówczas informował Aleksander Krasowicki, prezes Wojskowego Przedsiębiorstwo Przemysłowego (WPK), zakończyły się one pozytywnie, a prototypowe pojazdy spełniały wymagania techniczne.

Tymczasem 6 marca 2020 oku agencja TASS poinformowała, że efektem grudniowych prób jest poszerzenie kadłuba pojazdu w obu wersjach. Ma ono „poprawić pływalność a jednocześnie umożliwić zwiększenie opancerzenia dodatkowymi, wymiennymi elementami.” W wyniku modyfikacji kształtu kadłuba przede wszystkim ma wzrosnąć wyporność transportera, który docelowo ma zastąpić wozy BTR-82 we wszystkich rodzajach sił zbrojnych, w tym również w piechocie morskiej.

Jak informuje rosyjska agencja informacyjna, „dodatkowym” efektem zmian w budowie Bumeranga ma być zwiększenie wymiarów przedziału desantowego, co „będzie miało pozytywny wpływ na szybkość wysiadania żołnierzy z pojazdu i na zmniejszenie ich zmęczenia podczas długich marszów”. Prawdopodobnie oznacza to nie tylko poszerzenie samego przedziału bojowego ale również tylnego włazu desantowego.

De facto z powyższych informacji wynika, że Bumerang nie spełnił w pełni oczekiwań i musiał zostać w istotnym stopniu zmodyfikowany. Jak duży jest zakres zmian być może dowiemy się już niebawem, gdyż zmiany wprowadzono już w produkowanych egzemplarzach które mają trafić do badań państwowych. Ponadto w Centrum Inżynierii Wojskowej w Niżnym Nowogrodzie jest już nowy kadłub Bumeranga, na podstawie którego budowana jest pełnowymiarowa makieta pojazdu bojowego do testów balistycznych i testów odporności na miny.

Nie jest wykluczone, że pojazdy z kadłubem nowego typu pojawią się również podczas zbliżającej się wielkiej defilady zwycięstwa 9 maja 2020 roku. Oczywiście o ile uroczystości związane z 75 rocznicą zakończenia II wojny światowej nie zostaną odwołane w związku z pandemia koronawirusa.

Obecnie trwają prace nad dwoma z wielu planowych wariantów platformy kołowej Bumerang. Jest to transporter opancerzony BTR-7829 (K-16) uzbrojony w bezzałogowy moduł uzbrojenia z karabinem maszynowym 12,7 mm oraz kołowy bojowy wóz piechoty WPK-7829 (K-17) z bezzałogową wieżą Bumerang-BM. Jej uzbrojenie obejmuje armatę automatyczną 2A42 kal. 30 mm, dwie wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwpancernych 9M133 Kornet-EM i karabin maszynowy 7,62 mm.

W obu wariantach bazą jest to samo czteroosiowe podwozie w układzie 8x8 napędzane silnikiem UTD-32TR o mocy 510 KM zamontowanym z przodu, co jest w rosyjskich pojazdach nowością. Dzięki temu przedział bojowy i desantowy umieszczone są z tyłu a żołnierze opuszczają pojazd korzystając z rampy a nie bocznych drzwi, jak ma to miejsce w obecnie eksploatowanych pojazdach BTR-80/82. Obecnie parametry eksploatacyjne pojazdu pozostaję nieznane - wiadomo, że zasięg ma wynosić ok. 800 km, prędkość maksymalna na drodze ok. 100 km/h, a podczas pływania 12 km/h.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 125
Reklama
Kapustin
wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:56

Ruski ma jeszcze 2 warianty bumeranga Latające skrzydło oraz korweta polarna

RUDY
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:38

Rosjanie nie muszą się spieszyć. Wyeliminują uwagi ujawnione w poprzednich próbach i wprowadzą "Bumerang" do serii. Produkcja będzie stopniowo przeprowadzana w małych partiach, w miarę wycofywania się ze składu armii starych jednostek, które wypracowały swój zasób. Rosjanie nie mają zwyczaju dostarczania armii tysięcy nie bojowych jednostek uzbrojenia, a następnie modyfikowania ich przez wiele lat za pieniądze podatników.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 14:52

Aaa, nie muszą się spieszyć. Good for them. Ale po co pokazują jeżdżące modele jako działający sprzęt? Nie wiedzą, że to całkiem długa droga od prototypu do produkcji seryjnej?

redneb
środa, 8 kwietnia 2020, 18:56

A po co Amerykanie pokazują latające jako działający sprzęt (mowa o F-35 gdybyś nie kojarzył). Nie wiedzą, że to całkiem długa droga od prototypu do produkcji seryjnej?

Davien
czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:57

No popatrz a F-35 lata, wykonuje misje bojowe i jest produkowany seryjnie a Bumierang to ciagle maks prototyp. I istotnie o prototypu do produkcji seryjnej daleka droga, ładnie to udowadnia Bumierang, Armata czy Su-57:)

Luis
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:43

Lepiej robić długo prototyp niż wprowadzać takie gówno jak F-35

czwartek, 9 kwietnia 2020, 18:32

I już tutaj przylazłeś? Tak twoje F-35 wykonują misje bojowe, latają, jak twierdziłeś na Kremlem i Teheranem i strzelają twoimi AIM-120 z 1973 roku o których tyle się rozpisywałeś. Dodać należy że latają w asyście twoich P-51 Mustang z 2019 napędzanych twoimi kotłami opalanymi oparami benzyny.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 15:06

I znowu ci sie wszystko ichtamnietku pomerdało bo brednie o któryh piszesz to dizeło twoje i @fantasy:)

krótkie nóżki kłamstewek małego bajarza
niedziela, 12 kwietnia 2020, 10:26

Do czego to doszło. Zaprzeczasz własnym wynurzeniom?

Davien
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 21:30

Wow doprawdy?? To udowodnij swoje brednie ale tak by była data w moim poscie:))

oj devi...
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 22:15

Proszę bardzo. Twoje brednie wypisane na portalu Defence 24 pod artykułem "Jednak Superhornet dla Luftwaffe?". poniedziałek, 14 października 2019, 18:12, anonimowy komentator "Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phan-toma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną moż-liwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow. " davien, wtorek, 15 października 2019, 01:42 No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:) Bryxx, wtorek, 15 października 2019, 16:53 Ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120.

GB
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 12:46

Ten notoryczny kłamca już tak ma.

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:27

Ale F-35 jest produkowany seryjnie. Ponad 100 sztuk rocznie jeśli nie wiesz. Wiele krajów go kupuje, a inne chciałyby, ale nie mogą. Najwyraźniej wszyscy są nieświadomi, że kupują coś, czego Twoim zdaniem nie ma. A propos nie ma, to ile sztuk Su-57 i KTO Bumerang produkuje się rocznie? Tu odpowiedź ZERO jest akurat prawidłowa.

redneb
czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:44

Kupuja bo ich F-16 sa stare (patrz Norwegia, Belgia). Do tego wiekszosc nabywcow F-35 jest uzytkownikami F-16 (Korea, Norwegia, Holandia, Belgia), wiec kupuja jego nastepce. Kto moze, kupuje co innego, patrz niemcy i zakup Eurofightera i Superhorneta. Poza tym wszyscy jakos chca konstruowac wlasne samoloty, jak Japonia, UK, Korea, Francja / Niemcy. Po co, skoro ten F-35 jest taki cudowny i do tego tani? USA tez w sumie jest na F-35 skazane, utopiono w ten program niewyobrazalne ilosci pieniedzy, najmlodsze F-15C maja okolo 40 lat, F-15E okolo 30 lat, a srednia wieku F-16 to tez cos kolo 30 lat. A zaden F-35 nie osiagnal jeszcze pelnej gotowosci bojowej, zaden nie jest jeszcze przenosic szesciu pociskow pow. - pow. w komorach, dalej problemy z awaryjnoscia, ALIS sie posypal, testy i produkcja pelnoseryjna przelozona. Czyli produkuja rocznie kolo stu prototypow kture nie posiadaja jeszcze finalnej specyfikacji. Cos jeszcze?

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 16:33

Ci "wszyscy" to potęgi przemysłowe, które mają ochotę na przyszłe samoloty 6 generacji wietrząc w tym pewnie dobry interes i rozumiejąc jak ważne są nakłady na rozwój nowych technologii. Problemy F-35 wynikają z wysoko postawionej poprzeczki. Od początku było wiadomo, że niektóre funkcjonalności będą wdrażane później, nikt nie jest tym zaskoczony. Są tacy operatorzy F-35, których samoloty osiągnęły już wstępną gotowość bojową, a w Izraelu chyba nawet pełną. Różnica w stosunku do opisywanego w artykule KTO jest taka, że F-35 nie trzeba przeprojektowywać i oblatywać na nowo, a informacja o nowej konstrukcji i testach balistycznych KTO oznacza, że Rosjanie są na bardzo początkowym etapie prac. Przy czym mówimy o pojeździe, który był przedstawiany jako gotowy i do dziś miał być już w setkach w armii. Bardziej widziałbym tu analogię z Leo2PL niż z F-35, choć też nie 1 do 1.

redneb
czwartek, 9 kwietnia 2020, 18:30

Jeżeli chodzi o F-35, to nie sądzę, że wynika to z wysoko postawionej poprzeczki. Ale może się mylę. Bo co rozumiesz przez wysoką poprzeczkę? Ten mały płatowiec o przeciętnych (delikatnie ujmując) parametrach lotnych naszpikowany elektroniką którą można upchać w F-16 (Patrz F-21 dla Indii)? Nie ma co się oszukiwać, ale jak by nie patrzeć, założenie samego programu od razu było błędnie. Chciano upchać trzy rodzaje maszyn (dla trzech rodzajów sił zbrojnych) i to trochę przerosło konstruktorów, ponieważ dla każdy z rodzajów sił zbrojnych ma różne, sprzeczne ze sobą wymagania. No tutaj się mogę zgodzić, że to była wysoka poprzeczka. Otrzymano samolot o bardzo przeciętnych parametrach lotnych naszpikowany elektroniką, która do dnia dzisiejszego nie działa tak jak powinna. Dowodzą tego chociażby ciągłe modyfikację oprogramowania. Nie wspominając o kosztach całego programu, które są niewyobrażalne. Lepiej by było, gdyby od początku zaprojektowano by trzy różne maszyn dla każdych z rodzajów sił zbrojnych. Wtedy programy były by zakończone, a maszyny dawno były by w służbie. Wracając do KTO który tak bardzo tutaj krytykujesz. Zmiany wprowadzane przez jego konstruktorów są proste i są błahostką w stosunku do problemów z który muszą zmierzyć się i mierzą od kilkunastu już lat producenci F-35. Oczywiście F-35 jest skazany na sukces i będzie kupowany, bo nic tańszego na zachodzie kupić nie można (mowa o kosztach nabycia), on jest tańszy od najnowszego bloku F-16. Uważam też, że twoje szydzenie z KTO Bumerang i jednoczesne zaciekłe bronienia F-35 jest szczytem hipokryzji.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:32

Redneb, po pierwsze nic nie upchasz w F-16, a przykład jaki wybrałes jedynie pokazuje że nie wiesz o czym piszesz. F-21 nie ma ani EOTS/DAS ani znitegrowanych sensorów ani WRE Barracuda, ani radaru AN/APG-81, nie dysponuje stealth wiec ... A teraz dalej : oprogramowanie sa po prostu wgrywane kolejne wersje pozwalajace coraz lepiej wykorzystać mozliwości F-35 a elektronika akurat działa jak powinna, własności lotne nie sa przeciętne, ale co tam: znajdz mi inny samolot wykonujący manewry z 9g przy Ma 1,6 . Natomiast zmiany w Bumierangu to zupełnei nowy kadłub i cała zabawa od poczatku. aha co do uzyskania FOC dla F-35 w 2024r to nei martw się uzyska.

redneb
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 05:31

Dziecko, o czym ty bredzisz, jakie 9g przy Mach 1,6? A napisz jaki wtedy jest promień skrętu. Potrafisz? Czy znowu piszesz o rzeczach których nie rozumiesz? A co za problem wsadzić w F-16 radar AN/APG-81?

Davien
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 21:35

Redneb jak na razie jedynie ty nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz ale to norma. Manewry z 9g przy 1,6Ma to fakt. AN/APG-81 zwyczajnie ci się nie zmiesci do F-16 ale jak widać dalej nei masz o niczym pojecia.

redneb
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 22:14

Nie mieści się, to dopiero. A te "Manewry z 9g przy 1,6Ma" to tylko w halucynacjach twoich i jacy. To jednak nie potrafisz policzyć jaki to promień skrętu. Co za szkoda, taki ekspert słynący z tego że uzbrajał F-4 Luftwaffe w 1973 roku w pociski AIM-12 AMRAAM a nie potrafi policzyć prostej rzeczy.

Davien
wtorek, 14 kwietnia 2020, 17:38

Rdneb, to ze razem z bryxxem i fantasy masz halucynacje o AIM-120 to tez jak widac fakt, podobnie jak manewry F-35 . A teraz przyjrzyj sie radarowi AN/APG-81 a nastepnie AN/APG-83 SABR i nie pisz bajek.

piątek, 17 kwietnia 2020, 00:35

devi, ty uzbrajales SU-57 i TU-160 w twoje AIM-120 z 1973 roku to i radar do F-16 wcisniesz :)

redneb
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 22:11

Nie mieści się, to dopiero. A te "Manewry z 9g przy 1,6Ma" to tylko w halucynacjach twoich i jacy. To jednak nie potrafisz policzyć jaki to promień skrętu. Co za szkoda, taki ekspert słynący z tego że uzbrajał F-4 Luftwaffe w 1973 roku w pociski AIM-12 AMRAAM a nie potrafi policzyć prostej rzeczy.

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 16:35

Zacząłeś od tego, że nie mam racji, żeby w wyniku swojej argumentacji dojść do konkluzji, że jednak mam, a na końcu zarzuciłeś mi hipokryzję, bo nie klaszczę z zachwytu nad kremlowską propagandą. Testy odporności minowej i balistycznej to początkowy etap projektowania pojazdu. Skoro po 5 latach pokazywania KTO na paradach doszli do tego etapu, to znaczy, że są jeszcze (lub znów) głęboko w lesie. Natomiast komentując program JSF zapominasz, że powstał samolot stealth. Skoro Gripeny robią kuku Suchojom w walce BVR, bo mają małe RCS, to F-35 z jeszcze mniejszym RCS będzie robił większe kuku. I o to właśnie chodzi.

redneb
piątek, 10 kwietnia 2020, 19:15

Zadałem ci pytanie co rozumiesz przez "wysoko postawioną poprzeczkę". Zwyczajnie stwierdziłem fakt, że założenia programu były błędne (przedstawiam taką opinię na podstawie informacji przeczytanych w prasie o tematyce lotniczej), a to że przyznałem ci rację „o wysokiej poprzeczce” , to głównie z litości. A hipokrytą jesteś, bo jesteś zawsze pierwszy gdy rozbije się ruski samolot, a gdy napisze się słowo krytyki o F-35 to od razu lament i płacz. Poza tym, tyle się napociłeś, a w artykule powyżej jest wyraźnie napisane, że "Nie jest wykluczone, że pojazdy z kadłubem nowego typu pojawią się również podczas zbliżającej się wielkiej defilady zwycięstwa 9 maja 2020 roku". Czyli prawdopodobne jest, że te wszystkie modyfikację będą już wprowadzone za dwadzieścia dziewięć dni. A jeżeli chodzi o twojego F-35, to portal Defence 24 donosił, że "Standardowe funkcjonowanie bazy lotniczej Edwards w Kalifornii, w tym również program lotów testowych samolotów 5. generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II, zostało tymczasowo wstrzymane w ramach amerykańskich działań na rzecz spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa. Może to spowodować dalsze odsunięcie w czasie wdrożenia F-35 do produkcji pełnoseryjnej, które już zostało opóźnione o rok". Produkcja pełnoseryjna miała ruszyć na jesień 2019 roku. Więc o osiągnięciu przez F-22 pełnej gotowości operacyjnej / bojowej w 2024 roku można pomarzyć. A w 2024 roku ile to minie od oblotu F-35? Widzisz benderku, śmiejesz się z biednej w porównaniu z krajami zachodnimi Rosji, że nie jest w stanie ukończyć SU-57 czy dalej pracuje nad czołgiem Armata czy KTO Bumerang. A tutaj najbogatsze kraje świata zachodniego nie potrafią zakończyć przeciętnego samolotu F-35, który nie wiadomo, czy uzyska w końcu pełną gotowość bojową / operacyjną w 18 lat po oblocie. O czym to świadczy? I na sam koniec, nie mam nic przeciwko Ameryce i życzę im jak najlepiej. Komentuję twoje posty, bo zwyczajnie brzydzę się taką hipokryzją i takim zakrzywianiem rzeczywistości jaką ty tutaj reprezentujesz. I w sumie na tym skończyłem, bo nie zamierzam zniżać się więcej do twojego poziomu.

redneb
piątek, 10 kwietnia 2020, 18:43

Zadałem ci pytanie co rozumiesz przez "wysoko postawioną poprzeczkę". Zwyczajnie stwierdziłem fakt, że założenia programu były błędne (przedstawiam taką opinię na podstawie informacji przeczytanych w prasie o tematyce lotniczej), a to że przyznałem ci rację „o wysokiej poprzeczce” , to głównie z litości. A hipokrytą jesteś, bo jesteś zawsze pierwszy gdy rozbije się ruski samolot, a gdy napisze się słowo krytyki o F-35 to od razu lament i płacz. Poza tym, tyle się napociłeś, a w artykule powyżej jest wyraźnie napisane, że "Nie jest wykluczone, że pojazdy z kadłubem nowego typu pojawią się również podczas zbliżającej się wielkiej defilady zwycięstwa 9 maja 2020 roku". Czyli prawdopodobne jest, że te wszystkie modyfikację będą już wprowadzone za dwadzieścia dziewięć dni. A jeżeli chodzi o twojego F-35, to portal Defence 24 donosił, że "Standardowe funkcjonowanie bazy lotniczej Edwards w Kalifornii, w tym również program lotów testowych samolotów 5. generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II, zostało tymczasowo wstrzymane w ramach amerykańskich działań na rzecz spowolnienia rozprzestrzeniania się koronawirusa. Może to spowodować dalsze odsunięcie w czasie wdrożenia F-35 do produkcji pełnoseryjnej, które już zostało opóźnione o rok". Produkcja pełnoseryjna miała ruszyć na jesień 2019 roku. Więc o osiągnięciu przez F-22 pełnej gotowości operacyjnej / bojowej w 2024 roku można pomarzyć. A w 2024 roku ile to minie od oblotu F-35? Widzisz benderku, śmiejesz się z biednej w porównaniu z krajami zachodnimi Rosji, że nie jest w stanie ukończyć SU-57 czy dalej pracuje nad czołgiem Armata czy KTO Bumerang. A tutaj najbogatsze kraje świata zachodniego nie potrafią zakończyć przeciętnego samolotu F-35, który nie wiadomo, czy uzyska w końcu pełną gotowość bojową / operacyjną w 18 lat po oblocie. O czym to świadczy? I na sam koniec, nie mam nic przeciwko Ameryce i życzę im jak najlepiej. Komentuję twoje posty, bo zwyczajnie brzydzę się taką hipokryzją i takim zakrzywianiem rzeczywistości jaką ty tutaj reprezentujesz. I w sumie na tym skończyłem, bo nie zamierzam zniżać się więcej do twojego poziomu.

redneb
piątek, 10 kwietnia 2020, 19:27

Wkradła się mała pomyłka. Pisząc "Więc o osiągnięciu przez F-22 pełnej gotowości operacyjnej / bojowej w 2024 roku można pomarzyć", nie chodziło mi o F-22 tylko oczywiście o F-35.

102
wtorek, 7 kwietnia 2020, 18:50

Żeby wyjaśnić tym z paczki wzajemnej adoracji, chodzi o F-35, czyli 500 nie bojowych jednostek uzbrojenia, a następnie modyfikowania ich przez wiele lat za pieniądze podatników.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:00

No to porównajmy F-35 z Su-57. Jeden powstał w wyniku międzynarodowego programu, czyli pieniądze na start z wielu źródeł. Drugi jak rozumiem powstaje za kasę koła modelarzy z Suchoja, skoro wydaje Ci się, że pieniądze podatnika nie są w tym programie marnotrawione. Jeden wciąż nabywa nowych możliwości chociaż już jest używany bojowo, drugi jak rozumiem nie musi być ani modyfikowany ani rozwijany, bo od razu powstał ze wszystkimi docelowymi funkcjonalnościami, w tym tą główną zaliczania gleby?

czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:36

Tylko te skale marnotrastwa sa nieporownywalne.

GgG
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:12

Widocznie kiepsko skopiowali VBCI.Kopiowanie mają w krwi.

jrli
wtorek, 7 kwietnia 2020, 08:35

Jeżeli wszystko zostało zaprojektowanie i przetestowane to jak jest możliwe że nagle wymagane są tak znaczące zmiany w konstrukcji. Czy oznacza to że wcześniejsze wersje były 'z dykty i kartonu' zbudowane na pokaz i dopiero teraz są dokładnie weryfikowane ? Podejrzewam, że nowe transportery są bardziej defiladowe a nie bojowe i szybko to się nie zmieni bo rubli brak.

Orthodox
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:28

Bardzo możliwe, że to historia podobną do naszego Rosomaka, którego trzeba było odchudzić, by zapewnić mu pływalność. Tam, być może chcąc zachować odporność, postawiono na zmianę gabarytów. Czy można było zrobić to samo z Rośkiem? To i bez tego stodoła na kołach.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:32

Panie orthodox, Rosomak pływał bazowo, odchudzany był pod katem transportu Herculesem.

Paragraph23
wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:12

@Davien Bazowy Rosomak nie pływał. Stąd nikt nie kupuje "Rosomaka" tylko oryginalne wersje Patrii, tak zrobiła np. RPA.

mick8791
piątek, 10 kwietnia 2020, 16:53

Patria AMV jest wozem pływającym i był takim od samego początku.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:03

Pływał, pływał. Do Herculesa się nie mieścił.

Reaper
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:21

Nie, tzw. mission creep. Zawsze tak jest kiedy projekt przeciąga się, gdyż czas płynie i nowe wymagania się pojawiają i trzeba się dostosowywać na bieżąco. Dlatego każdy skomplikowany, rozciągnięty w czasie projekt jest wielokrotnie przerabiany, poprawiany i przez to mamy spiralę kosztową.

ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 07:48

Własna konstrukcja z własnym silnikiem. Co jeszcze bardziej przykre dla nas- coś nie zadziałało więc jacyś decydenci zdecydowali się, całkiem nie po rosyjsku, raczej zerwać terminy niż odpuścić pożądaną modyfikację. Mają embargo na sprzęt wojskowy i podwójnego stosowania z zachodu- ciekawe jaka część urządzeń wewnętrznych jest rosyjska (w ramach uniezależniania od importu części do produkcji wojskowej)- i jakiej są realnie jakości.

wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:02

Panie Ito,po pierwsze nie przykre dla nas, Polaków,

ito
środa, 8 kwietnia 2020, 07:38

Zgodnie z twierdzeniami naszych bonzów czeka nas konfrontacja- a więc każdy przejaw tego, że u nich nie dowodzą idioci traktuję jako przykry.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:08

Nie ma nic przykrego w tym, że dumnie paradujący na defiladach od 5 lat pojazd bojowy potencjalnego przeciwnika okazuje się być nieudany. Również to nie nasi "bonzowie" straszą nas bronią A, zakłamują historię i próbują uderzać w naszą gospodarkę (jak dotąd z kompletnie odwrotnym skutkiem).

środa, 8 kwietnia 2020, 18:59

Za to przykre jest, że pieniądze podatników zostaną wydane na niesprawdzony i wadliwy samolot F-.

Davien
czwartek, 9 kwietnia 2020, 16:02

Ale przeciez Polska nei kupiła Su-57 ale F-35 wiec jak widac całkowicie nie masz racji:)

piątek, 10 kwietnia 2020, 20:55

Ale devi przecież doskonale wiesz że chodzi o F-35. W komentarzu powyżej napisane było tylko "F-", a ty sam dopowiedziałeś że chodzi o szajs F-35 :)

ito
środa, 8 kwietnia 2020, 17:37

"kompletnie nieudany"- mocno, i raczej bez podstaw jeśli mówimy o pojeździe, który jest w trakcie konstruowania.A codo reszty coś ci się pomyliło- jedynym "uderzeniem w naszą gospodarkę" z ich strony było ODWETOWE (sami zaczęliśmy pierwsi) embargo na nasze produkty, a o zakłamywaniu historii lepiej nic nie pisz- nasz (polski) rząd przebija wszystkich. Nawet ludzi towarzysza Bieruta.

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:35

Tak na szybko to przypomnę Ci niewpuszczanie polskich ciężarówek do Rosji, zakaz importu naszego mięsa oraz kosmiczne ceny za gaz. To wszystko jeszcze przed Ukrainą. Za to odwetowymi sankcjami na jabłka i resztę produkcji rolnej sami strzelili sobie w kolano. Nasi miejscowi autokraci zmyślają na temat Wałęsy i Okrągłego Stołu, co niepotrzebnie podważa autorytet RP, ale to jednak inny ciężar gatunkowy niż zwalanie winy za WW2.

ito
czwartek, 9 kwietnia 2020, 21:06

To tak na szybko przypomnę ci, że ceny na gaz ustalane były w innej rzeczywistości- takiej, w której wydawało się, ze gazu będzie brakowało. A polskiego mięsa nie wpuszczali ze względów sanitarnych- tak jak Włosi, Angole czy Francuzi. A "zwalanie winy" za II WW to proste przypomnienie- najbliższym, najlepszym przyjacielem Polski do 1938- go BYŁA III RZESZA. Sytuacja zmieniła się na początku 1939. W Polsce panował dziki antysemityzm wspierany przez państwo (nigdy nie doszło do instytucjonalnego popierania mordów, a pogromy to głównie Ukraina- ale fakt pozostaje faktem). Przylepianie Polsce łatki winnego II WW to parszywstwo, ale przylepianie jej ZSRR jest dokładnie takim samym parszywstwem- skorzystali z okazji, tak samo jako polska, żeby zyskać koncesje terytorialne. Chcesz winnych? Cofnij się o 20 lat i przyjrzyj się naszym wspaniałym sojusznikom- panowie Clemanceau i Lloyd- George sprezentowali nam II WW. Nawet cholerny Stalin nie miał z tym nic wspólnego.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:38

Ito akurat działanai Stalina doprowadziły do IIWŚ wiec daruj sobie te wybielanie Rosji która za wojne odpowiada na równi z Niemcami. A najlepszymi przyjaciówmi to była Rosja i ZSRS az do 1941r kiedy się pokłóciły a wczesniej zgodnie napadły na Polskę wiec naprawde polecam normalną historie a nie jej kremlowską wersje.

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 16:43

III Rzesza nie była polskim przyjacielem, a już na pewno nie najbliższym. "Dziki" antysemityzm w Polsce objawiał się co najwyżej akcjami ONR na uczelniach, to jednak nie ta skala co prześladowania co u Stalina, gdzie niby antysemityzmu nie było. A propos przyjaźni to największymi przyjaciółmi zostały ZSRR i III Rzesza, samo podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow łamało polsko-sowiecki pakt o nieagresji, a późniejsze działania ZSRR to złamanie wszystkich artykułów tej umowy plus kilku innych jak np. Konwencja Genewska. Stalin do spółki z Hitlerem wywołali wojnę, a ówczesna propaganda sowiecka nawet się nie kryła, że celem jest podbój wykrwawionej Europy. Choćbyś stanął na uszach, to nie uda Ci się zwalić winę za hekatombę WW2 na kogoś innego, bo archiwa są pełne dowodów.

Gnom
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:39

Prawda to, ale i to prawda, ze wszystko dzięki brytyjskiemu premierowi, który napuścił francuskiego i sprzedali Czechosłowację w Monachium. Gdybyśmy my byli na miejscu pepików, pewnie mimo to bronilibyśmy się, szwaby by się na nich wykrwawiły w górach i na bunkrach i byłoby po wojnie światowej. No ale to były pepiki.

szach
wtorek, 7 kwietnia 2020, 07:27

Faktycznie od lat publicznie prezentują coś czego fizycznie nie ma.Co gorsza mają duże problemy natury technicznej! Znając rosyjską specyfikę nie wykluczone,że jest jeszcze gorzej? Abstrachując od wszystkiego. Narracja inteligentnych inaczej na tym forum wzbudza u mnie uśmiech. Uśmiech politowania! Trzeba mieć specyficzną inteligencje,żeby z każdego kto na tym forum napisze coś co krytycznie odnosi się do rosji robić amerykanina czy ukraińca! Zdaje sobie sprawę ,że tak was szkolą i taki macie przekaz dnia! Proszę chociaż udawajcie,że myślicie?

mar
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 22:49

Plagiat fiński

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:03

Bardziej raczej przypomina VBCI a nie AMV 360.

Gnom
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:41

A może Skota? Te same programy optymalizacyjne stąd te same efekty wizualne. Różnice w materiałach i wyposażeniu.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:19

Panei Gnom, widział pan w ogóle KTO SKOT?? Bo zarówno przód kadłuba jak i cąła bryła sa zupełnie inne. A teraz porówna pan sobie Bumieranga z VBCI.

R
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:17

No tak wszysko Trollu co ma 8kol i pancerz to plagiat finski.

RUDY
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 22:27

Zbędny dowód na to, że Rosjanie bardzo sprawnie podchodzą do rozwoju i testowania swoich nowych wzorów broni.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 00:39

Razej dowód na to ze maja kłopoty w zbudowaniu KTO wg zachodnich wzorów

RUDY
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:11

Devi, specjalnie dla сiebie Rosjanie spróbują i zrobią transporter opancerzony w kształcie kuli. Najważniejsze jest to, że nie był podobny do pojazdów opancerzonych innych producentów.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:16

Na świecie jest kilka dziesiątek różnych typów KTO i jakoś nie wszystkie przypominają sylwetką VBCI. Kilka lat temu, przed zajęciem Krymu Rosjanie wyrażali zainteresowanie francuskim pojazdem, nawet go na testy wzięli. Inspiracja wydaje się oczywista.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:35

Rudzik, a do tej pory potrafili zrobic cos w stylu VBCI czy Piranii?? Czy masowo robili ten sam wzór czyli BTR-70 i 80 bedace najbardziej skopanymi KTO na Ziemi:)) Na zachodzie jakos na taki "wspaniały" pomysł jak BTR-70/80 nikt nie wpadł:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 18:18

Najbardziej skopany do jest twój AIM-120 z 1973 roku.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:19

A ten znowu ma halucynacje o AMRAAM-ach:)

Gridza
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 19:22

Propaganda , Propaganda nic poza tym .Sprzęt z lat 70 -80 dalej rzadzi i będzie rzadzil w tym kraju.

ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 07:41

Pomyliłeś kraje- mowa o Rosji, nie Polsce, gdzie nieźle się czuje nawet sprzęt z lat 60-tych.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:06

Ito, a nie?? Jak na razie w Rosji masz w dziedzinie KTO klony BTR-a 70 z lat 70-tych( BTR-80 to rozwojówka BTR-70) czyli najmniej udanego transportera wszechczasów. W Polsce mamy tu Rosomaki do których rosyjskim maszynom lata brakuje.

wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:51

One koniecznie muszą być uzbrojone w twoje AIM-120 z 1973 roku.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:40

To juz masz halucynacje o AIM-120 na BTR-ach:))

piątek, 17 kwietnia 2020, 00:36

devi, ty uzbrajales juz TU-160 i SU-57 w AIM-120 z 1973 roku. Wiec kto ma halucynacje?

RUDY
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:20

Nie przesadzaj ze swoimi fantazjami. Rosyjskie Siły zbrojne nie mają krytycznej potrzeby transporterów opancerzonych. W Rosji od dawna używano BTR-82A, jego możliwości są wystarczające do wykonania powierzonych zadań. Twierdzenie, że jest najmniej udany, jest fałszywe i opiera się tylko na twoim uprzedzeniu.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:37

Rudzik, BTR-82 to dalej rozwojówka BTT-70/80 czyli najgorszego KTO swiata:) A jest tak skopany że desant woli jezdzic na zewnatrz bo ze srodka w razie czego wysiąść przez te małe dżwiczki z boku( no, w końcu choc je dodali) czy przeciskac się koło silnika nie zdarza:)

Marek1
wtorek, 7 kwietnia 2020, 00:18

Tak sobie powtarzaj. Przed wrześniem 1939r podobni tobie "znawcy" również zapewniali, że ruskie i niemieckie tanki są z dykty, a samoloty z kartonu. Co było potem wiemy ...

bender
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 17:52

Uwielbiam takie historie. Już jeździł na paradach, już różne fankluby widziały ich tysiące w linii, a na razie jest na niższym stopniu zaawansowania rozwoju konstrukcji niż rodzimy Borsuk, który testy ochrony przeciwminowej i balistycznej ma za sobą.

Ot co
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:10

Zgadza się, jeszcze do końca 2018 Szojgu chciał wprowadzić do wojska pierwszych 100 seryjnych Armat. Minęły dwa lata, i żadna seryjna Armata do żadnej jednostki nie trafiła. T-15 tez całkowicie wstrzymany. Cała para idzie w modernizację starych T72 i T90. Ale na propagande Soviety nie skąpią... mimo taniej ropy.

R
wtorek, 7 kwietnia 2020, 08:56

" na razie jest na niższym stopniu zaawansowania rozwoju konstrukcji niż rodzimy Borsuk, który testy ochrony przeciwminowej i balistycznej ma za sobą." jeszcze lepiej niz kolega Davien.

bender
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:19

Nie złość się na mnie, tylko na Szojgu. To on mówił o dużych zamówieniach od 2015. Tymczasem mamy 2020 i "w Niżnym Nowogrodzie jest już nowy kadłub Bumeranga, na podstawie którego budowana jest pełnowymiarowa makieta pojazdu bojowego do testów balistycznych i testów odporności na miny."

R2D2
piątek, 10 kwietnia 2020, 12:01

A ty się złościsz jak ci się przypomni, że F-35 miał już dawno temu osiągnąć pełną gotowość bojową. Kiedy to miało być? W 2012 roku?

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:41

F-35 miał osiagnac pełnagotowośc bojowa w latach 2021-24 w zalezności od wersji więc cos ci się lata pomerdały:) Oryginał był jednak dokładniejszy:)

Gnom
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:45

W którym wcieleniu oprogramowania. Sięgnij wcześniej, to zobaczysz już kilka dat takiego zjawiska. Amerykanie ciągle sobie dokładali, przechodząc od wojny pełnoskalowej, przez asymetryczną z powrotem do pełnoskalowej. A latka leciały i ciągle trzeba było gonić rzeczywistość. Masz sto liter po 3 i jeszcze dowiadujesz się, że w pełni bojowa będzie dopiero 4. Ot takie życie, może przy 4 dowiemy sie że 5 lub 6.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:22

No padłem ze śmiechu:)) Po pierwsze alfabet angielski nei ma nawet 30 liter, po drugie wersja 4 oznacza pełny FOC, choc Izrael juz ogłosił że jego F-35I osiągnęły pełna gotowośc bojową a po trzecie oczywiscie ze będa nowe wersje oprogramowania w miare rozwoju techniki i samolotów, to nei Rosja:)

Kuba
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 22:04

Boże, co to znowu za brednie. I co z tego, że " alfabet angielski nei ma nawet 30". Napiszesz pięćdziesiąt razy "A" i pięćdziesiąt razy "B" na przemian po "3" i będziesz miał " sto liter po 3". A Gnom powyżej ma rację, bo co się od was słyszy chłopcy, to tylko że w "bloku 4 będzie to", "w Bloku 4WEQEDES będzie tamto". A nawet jeden F-35 nie osiągnął pełnej gotowości bojowe. Izraelski latają, ale one są wyposażone w Izraelskie urządzenia. Reszta też niby lata, ale raczej są to jeszcze latające prototypy. Oni już chyba tylko ciągną tego bubla F-35 żeby nie stracić twarzy i żeby trochę zarobić na sojusznikach. Najnowsze wersje F-16, F-15 i F-18 z SU-30/35 i MiG-29/35 powinny sobie poradzić, na SU-57 i J-20 powinny wystarczyć F-22 (chociaż mogło by być ich więcej, ale niestety nie będzie). A kasę którą jeszcze utopią w nielota (F-35) przeznaczyć na szóstą generację, bo zad dwie dekady ten F-35 będzie zwyczajnie przestarzały. devi, ty już na zawsze pozostaniesz znafcą od AIM-120 z 1973 roku i kotłów opalanych oparami benzyny.

prawieanonim
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:14

On chcę od niego przejąć "palmę pierwszeństwa". On już nawet wypisywał, że silnik Izdielije-30 będzie gorszy od starszych ruskich silników bo jest mniej czasochłonny w obsłudze i składa się z mniejszej ilości elementów. Więc, jak to śpiewał "Show must go on", a srebrniki za wpisy muszą lecieć.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:38

Wow, tym razem jak widze udajesz kobgos innego podszywaczu z Olgino:))

antyBender
wtorek, 7 kwietnia 2020, 00:46

nooo 10,,5 mln bezrobotnych w tydzień, największa firma od produkcji łupkowej dziś złożyła wniosek o bankrutctwo, uwielbiam taki śpiew fanbojków ...cos jeszcze nam tu napiszesz ?

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:08

Wow, to w Polsce jakas firma produkująca ropę lub gaz z łupków zbankrutowała??? No czego to się człowiek nie dowie:). Ale co maja twoje wypociny wspólnego z Borsukiem czy Bumierangiem to nawet twój prowadzacy nie wie:))

RUDY
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:29

Devi, co ty i twoja кompania przyjaciół macie z Rzeczpospolitą Polską? Autor powyższego postu powiedział, że masz 10,5 bezrobotnych w kraju w USA, a firmy łupkowe są pokryte miedzianą miską. Aby to zrozumieć, nie trzeba być siedmioma rozpiętościami na czole.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:42

Rudzik, ja rozumiem ze desperacko próbujesz cos zarobić ale jak bedziesz tak załosnie mylił Polske z USA to szybko na białe neidżwiedzie pojedziesz:)

Przyklad twórczości davienka o AIM-120 z 1973 roku i inne.
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:42

Proszę bardzo. Twoje brednie wypisane na portalu Defence 24 pod artykułem "Jednak Superhornet dla Luftwaffe?". poniedziałek, 14 października 2019, 18:12, anonimowy komentator "Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phan-toma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną moż-liwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow. " davien, wtorek, 15 października 2019, 01:42 No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:) Bryxx, wtorek, 15 października 2019, 16:53 Ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120. . Do repertuaru twojej niewiedzy należy dodać brednie o (wyobraźcie sobie) kotłach opalanych oparami benzyny, o łopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silnikach odrzutowych i zachodnich radarach, które liczą ilość tych łopatek na turbinie, niezależnie od prędkości obrotowej silnika, ale tylko w samolotach rosyjskich, bo w zachodnich samolotach tych samych obliczeń nie da się przeprowadziś, do tego dodać należy brednie o referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, o konwencji Chicagowskiej co ma zastosowanie dla samolotów wojskowych i pocisków AIM-120 przenoszonych przez SU-57 i TU-160 i na koniec P-51 Mustang w służbie USAF w 2019 roku.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 00:24

No i udowodniłes biedaku ze miałem rację i ze to wasze halucynacje z tymi Aim-120:)) ale naprawde wszystkich przyadków swojego bredzenia nie musiałes wypisywac a juz zwłaszcza tych o Su-57 i Tu-160 ale jak widać...

Przyklad twórczości davienka o AIM-120 z 1973 roku i inne.
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 19:44

Udowodniłem, że to ty pisałeś o tym, że F-4 Luftwaffe były uzbrojone w 1973 roku w pociski AIM-120. Dla każdego, co potrafi czytać ze zrozumieniem, jest to oczywiste. Napisałeś brednie tak niewiarygodną, że dziecko by jej nie łyknęło. Miło przynajmniej że przyznajesz się do całej pozostałej reszty swoich bredni (to oczywiści nie wszystkie przypadki, ale żeby wszystko zacytować, bo by trzeba było przepisać praktycznie całą twoją twórczość).

Davien
wtorek, 14 kwietnia 2020, 17:44

Udowodniłeś jedynie ze przywidziały sie Bryxx-owi w 1972r i że cały czas zmyslałeś o tym:) Podobnie jak zmyslałeś o łopatkach turbiny-udowodnij ze tak napisałem, o Su-57 i Tu-160 itd:)

środa, 15 kwietnia 2020, 18:09

Pisałeś pisałeś te bajeczki, tylko teraz wstydzisz się przyznać. No ale kto by się nie wstydził :). AIM-120 w 1973 roku...Buahahahahahahahahahaah!!!!!!!!!

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 14:07

Mogę odpowiedzieć tylko za siebie, że jestem Polakiem i los mojej ojczyzny, rodziny i przyjaciół nie jest mi obojętny. Nie bardzo za to rozumiem czemu chłopaki z kółka poparcia Wowy i jego imperium tak martwią się o USA, które raczej szybciej niż później poradzi sobie z problemem. Pewnie sami za rok sami będziecie korzystać z amerykańskich szczepionek. Martwcie się sytuacją w kraju, który mało, że jest najbliższy waszym sercom, to jeszcze udaje, że problemu niet. Pogadajmy za rok od dziś, będziemy mieli szerszy ogląd sytuacji jak różne kraje sobie poradziły. Przy okazji w USA jest 160 milionów pracowników. 10 milionów nagłego bezrobocia to pracownicy restauracji, hoteli, turystyki i sprzedawcy z pozamykanych sklepów. Po kryzysie wrócą do pracy.

zaieloną kartę trzeba odpracować
środa, 8 kwietnia 2020, 19:10

I znowu opowieści z gatunku science - fiction :). 10 milionów nagłego bezrobocia to mało, na początku pandemii? To dopiero. Mnie z kolei zastanawia fakt, dlaczego tak bardzo interesujesz się programami wojskowymi wschodniego sąsiada Polski i jeszcze bardziej i bardzo aktywnie trudnisz się wyszydzaniem, krytykowaniem i wyśmiewaniem tych programów? To ze strachu czy po prostu taką masz pracę? Aha, co do tej szczepionki. Na pewno my w Polsce ją dostaniemy i to pewnie za darmo :). A czytałeś może w prasie artykuł o tym, jak prezydent kraju którym tak bardzo się tutaj zachwycasz, chciał wykupić oddział niemieckiej firmy farmaceutycznej, który zajmuje się opracowywaniem lekarstwa i szczepionki na COVID-19? A dlaczego. Aby oni mieli tą szczepionkę pierwsi i tylko dla siebie. Więc śnij dalej.

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 17:04

10 milionów nowych bezrobotnych na 160 milionowym rynku pracy to dokładnie wzrost o 6,25%. Mieli 5%, to teraz mają 11% Faktycznie świat się zawalił :-D Pod koniec lat 90. w Polsce było 20% bezrobocia bez żadnej pandemii. A szczepionki nie trzeba dostawać, wystarczy ją kupić, tylko wpierw musi powstać. Podobno już przechodzi testy kliniczne, za rok ma być w sprzedaży.

Gnom
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:55

Była pandemia podobna do trwającej od 2015. Pandemia włażenia w dupę USA. To głównie ona spowodowała wysokie bezrobocie plus te 10 mld wydane przez CIA na obalenie komuny. Obalenie, którego elementem było obrzydzenie Polski Polakom i wmówienie, że są głupsi od szpadla (skutki po dziś dzień). Do dziś dnia nasi nowi politycy z kilkoma obywatelstwami (w tym zwykle USA, Belgii, Francji, Wlk. Brytanii i ... Izraela) niszczą co mogą na hasło swoich sponsorów. To jest pandemia w Polsce z lat 90. A ponad 11% bezrobocia to bardzo dużo w każdym rozwiniętym kraju, a to nie koniec.

zaieloną kartę trzeba odpracować
piątek, 10 kwietnia 2020, 18:10

Wieści z USA są bardzo niepokojące. Ale widzę, że u ciebie propaganda sukcesu musi trwać, bez względu na fakty. Zacytuję ci fragment artykułu który ukazał się dzisiaj w polskiej prasie, platformy nie podaje, bo może komentarz nie przejdzie. Cytuje: "Wywołany koronawirusem kryzys w USA pogłębia się. Coraz więcej osób ma problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Tylko w ciągu jednego dnia bank żywności w teksańskim mieście San Antonio, rozdał potrzebującym rodzinom 450 ton jedzenia". I dalej: "Przed punktem dystrybucji żywności na przedmieściach San Antonio stanęły w czwartek gigantyczne kolejki. Około 10 tysięcy rodzin czekało w wielogodzinnych kolejkach na tzw. "Wielkie Rozdawanie". Łącznie wydano około 450 ton jedzenia. Na terenie parku handlowego Trader's Plaza ustawiły się tysiące samochodów Ich zdjęcia pokazują skalę zapaści ekonomicznej, jaka nastąpiła w Stanach Zjednoczonych z powodu epidemii koronawirusa.". Dalej czytamy: "Amerykańska gospodarka bardzo ucierpiała z powodu koronawirusa. W tym tygodniu 6,6 mln Amerykanów złożyło wniosek o zasiłek dla bezrobotnych. To oznacza, że zaledwie w ciągu 21 dni liczba Amerykanów bez pracy zwiększyła się do blisko 17 mln osób. USA od dawna ma problem z rosnącymi nierównościami, zmuszającymi miliony ludzi do korzystania z instytucji pomocowych. Jednak epidemia koronawirusa, który w Stanach szerzy się w zatrważającym tempie, sprawia, że nad krajem zaczyna wisieć widmo głodu". I teraz pytanie. Jaką wiedzę ma gość, co twierdz, że wzrost liczby bezrobotnych o 17 milionów w zaledwie trzy tygodnie to nic takiego?

bender
sobota, 11 kwietnia 2020, 14:28

Nie rozumiesz Ameryki, która owszem ma problem, ale chyba sam potrafisz obliczyć właściwą skalę? Nie sprawdzam Twoich danych, ale zakładając, że są prawdziwe, to 17 milionów nowych bezrobotnych to dodatkowe 10,6%. Czyli bezrobocie przekroczyło już 15%. W takiej Hiszpanii było większe jeszcze przed pandemią koronawirusa. Piszesz 450 ton jedzenia dla 10 tys rodzin. To daje 45 kg na rodzinę. Wygląda na niezłą paczkę. Oczywiście sytuacja będzie się pogarszać, linie lotnicze, usługi, turystyka, masa obszarów traci. Wszyscy czekają aż Trump sypnie kaską, żeby ratować miejsca pracy. Ale różnica między nami a USA jest taka, że jakoś z większym spokojem podchodzę do alarmistycznych komunikatów z USA, niż do optymistycznych przekazów rządzących nami kłamców.

zieloną kartę trzeba odpracować
sobota, 11 kwietnia 2020, 17:33

Podawane przeze mnie dane są danymi na postawie artykułów z prasy. Nie mam powodu aby cokolwiek zmyślać. Mi się wydaje że ty nie rozumiesz ameryki i być może za bardzo ufasz swojemu ulubionemu rocznikowi statystycznemu. A jeżeli ktoś musi jechać samochodem, bo nie ma w domu kromki chleba lub konserwy, to chyba raczej nie jest dobrze. Każdy ma prawo wierzyć w co chce. W stanach też władze twierdziły, że wirus sam odejdzie, a popatrz co się porobiło. U nas, ci, jak to ich nazwałeś "kłamcy", nie doprowadzili jeszcze do sytuacji, że ludzie muszą żebrać za chlebem.

wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:50

No ale dejwidek to jest ekspert od kotłów opalanych oparami benzyny i AIM-120 z 1973 przenoszonych przez F-4 Luftwaffe, więc w jego przypadku, aby to zrozumieć, trzeba być siedmioma rozpiętościami na czole.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:45

Rudzik może poproś swojego prowadzacego by ci nowe gotowce przygotował bo tylko błazna z siebie robisz:)

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 14:18

Ty za to jesteś nieomylny bo się nie podpisujesz. Sprytnie.

środa, 8 kwietnia 2020, 19:12

Czy jak się ktoś się nie podpiszę to jest nieomylny? Ja się podpisałem, tylko czcionką koloru białego, dlatego nie widać.

wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:11

A co do tych komentarzy ma Polska to twój prowadzący na pewno nie wie. Poza tym, prawda zabolała, dobrze. Bardzo dobrze.

Marek1
wtorek, 7 kwietnia 2020, 00:21

Tyle tylko, ze jak juz ruskie zaczną jego produkcję, to będzie schodził z taśmy w ilościach 200-300 szt. rocznie, a nie maks 50 jak twój Borsuk. Pamiętać warto, że pycha i niedocenianie wroga zawsze idą przed upadkiem i klęską ...

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 10:07

Marek, może niech go najpierw skończą:)

Gnom
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:58

Uświadamia ci , jak ja tez to robiłem, że namawiając do lekceważenia przeciwnika, działasz na jego korzyść - pojmij to wreszcie.

wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:09

dejwidku, F-35 jeszcze nie skończony, nie wiadomo czy i w ogóle będzie, a ty już trąbiłeś że USA zamówiło ich 4000 :)

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:42

Nie dośc ze F-35 skończony, nie dość że USA zamawia ich 2440 ogólnie to jeszcze nawet polskiego nei znasz a juz skamlesz bo prawda zabolała:))

wtorek, 7 kwietnia 2020, 18:11

dejwidku, jakbyś miał elementarną wiedzę to byś wiedział, że USA ma w planie zamówić 2440 F-35, w planie. Niech ci teraz mocodawcy wytłumaczą, co w języku polskim oznacza zwrot "w planie". I nie wypominaj mi nieznajomości języka polskiego dejwidku, bo to w twoich wypocinach brak składni i interpunkcji.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 14:19

Podpuszczacie chłopaki Daviena, a tymczasem liczba "seryjnych" Su-57 nadal wynosi zero po tym jak pierwszy zaliczył glebę, PLAN zamówień to 76 (słownie siedemdziesiąt sześć) sztuk, a defilujący od 5 lat Bumerang musi od nowa przejść testy balistyczne. Wygląda na to, że Borsuk wejdzie na stan uzbrojenia WP zanim rosyjskie defiladowe makiety staną się bronią wdrażaną do sił zbrojnych największego kraju na planecie.

komentator któremu nie chce się podpisywać, ale dla bendera zrobie wyjątek
środa, 8 kwietnia 2020, 19:24

Masz rację, podpuszczam daviena ale głównie zależy mi na tym, aby uwypuklić jego niewiedzę. Bo przytoczone przeze mnie przykłady to brednie jakich świat nie widział, udowodnione brednie, które można znaleźć chociażby w artykułach na portalu Defence 24 o Super Hornetach dla Luftwaffe czy w artykułach o kolizji norweskiej fregaty z tankowcem. Nie rozumiem też, po co wypisujesz o SU-57 czy Bumerangu? Kompleksy jakieś? Przecież ja w swoim komentarzu słowem nie wspomniałem, że F-35 to szmelc, bubel i nielot który do niczego się nie nadaje, a mogłem. SU-57 też się do niczego nie nadaje, ale chociaż potrafi bardzo przyzwoicie latać, i to jeszcze bez docelowych silników. Przypominam sobie teraz, że to ty jesteś tym ekspertem, co twierdził, że silnik Izdielije-30 nie jest silnikiem stealth bo zbudowany jest z mniejszej ilości elementów i jest mniej czasochłonny w obsłudze niż silniki starszych typów. A jak tak bardzo ci się podoba SU-57 i Bumerang i tak bardzo rozpaczasz nad tym, że jeszcze muszą przechodzić testy, to napisz petycję gdzie trzeba, a nuż wysłuchają. i tak dla twojej informacji, liczba seryjnych F-35 też wynosi ZERO.

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 15:48

Teza, której wtedy broniłem była inna. Uważałem, że bardziej skomplikowana konstrukcja wymaga więcej części, ale przekonano mnie, że się mylę. Izdielije-30 nie może być stealth, co widać po tym, że nie ma systemu rozpraszania czy schładzania spalin. O ile pamiętam tamtą dyskusję, to moi adwersarze używali zupełnie absurdalnych argumentów wskazujących na nieznajomość zasad działania silnika odrzutowego (ktoś nawet porównywał silnik odrzutowy do wydechu Łady). Dopóki używałeś "białej czcionki" w nicku nie mogłem złapać Cię na pomyłce, ale dziś sam się podłożyłeś twierdząc, że nie ma ani jednego seryjnego F-35. Polecam strony użytkowników F-35 jak RAF czy IAF. Byliby ogromnie zdziwieni słysząc, że nie ma samolotów, które używają.

komentator któremu nie chce się podpisywać, ale dla bendera zrobie wyjątek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 17:31

A skąd wiesz że Izdieluje-30 nie ma systemu rozpraszania czy chłodzenia spalin? Jesteś to w stanie udowodnić? Zaglądałeś do środka tego silnika, widziałeś jego przekrój? Jesteś w stanie udowodnić że silnik F135 ma taki system i wyjaśnisz jak on działa? Bo chyba za system chłodzenia spalin nie uznajesz jego wysokiego stopnia dwuprzepływowości? RAF czy IAF dalej nie używają maszyn F-35 które osiągnęły pełną gotowość operacyjną. Ponieważ ŻADEN F-35 tego statusu jeszcze nie osiągnął, miał to uzyskać w 2024. Ale pewnie będzie obsuwa. USA też ma na stanie kilka setek F-3 i żaden z nich nie osiągnął pełnej gotowości bojowej / operacyjnej.

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 17:46

Do takiej konkluzji skłania mnie porównanie silników na zdjęciach Su-57 i F-22 czy S-70 Ochotnik vs. XQ-58 albo X-47B. F-35 ze wstępną gotowością bojową brały już udział w działaniach bojowych, te izraelskie zdaje się, że mają pełną gotowość bojową. IAF, RAF, Włosi czy Norwedzy jak najbardziej ich używają , latały nad Syrią, Iranem, Afganistanem, były na Air Policing na Islandii, a Amerykanie nawet zorganizowali Elephant Walk dwóch dywizjonów myśliwskich F-35. Ogólnie program JSF jest na takim etapie zaawansowania jakiego program T-50/Su-57 nigdy nie osiągnie, więc martwisz się niepotrzebnie.

komentator któremu nie chce się podpisywać, ale dla bendera zrobie wyjątek
piątek, 10 kwietnia 2020, 18:04

Kolego, jeżeli zawodowo nie zajmujesz się silnikami odrzutowymi, to twoje konkluzje, podparte tylko tym co widziałeś na zdjęciach, są nic nie wartę, a zwyczajnie nacechowane są wyjątkową u ciebie rusofobią. Ruskie SU-57 też podobno wykonywały loty bojowe nad Syrią, ale co z tego. A jeżeli chodzi o F-35, to najzwyczajniej latają niedopracowanymi samolotami. Ile z tych Norweskich czy Włoskich ma oprogramowanie w wersji Block 4? No właśnie.

Davien
sobota, 11 kwietnia 2020, 01:54

A co sa warte twoje konkluzje nie poparte niczym poza hejtem i zmyslaniem?? Ale rozumiem ze jestes inzynierem silnikowym z firmy Saturn i doskonale wiesz co ma AL-41FU czyli inaczej izdielje 30? Wiec co podzielisz ię ta wiedza?:)

sobota, 11 kwietnia 2020, 11:27

davienku, ja zadaje konkretne pytania. I to nie ja twierdze że jakieś silniki są przestarzałe a inne supernowoczesne, to nie ja przyleciałem tutaj pierwszy nabijać się z KTO Bumerang. Jak się nie znacie, tonie wypisujcie bzdur. A ty mógłbyś podzielić się informacjami na temat twoich kotłów opalanych oparami benzyny i informacjami o twoich AIM-120 z 1973 roku przenoszonych przez F-4 Luftwaffe.

Davien
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 21:38

A ten znowu ma biedak halucynacje o AMRAAM-ach:)) Ech ile mozna, zacznij sie leczyć:)

komentator któremu nie chce się podpisywać, ale dla bendera zrobie wyjątek
sobota, 11 kwietnia 2020, 10:39

davienku, ja zadaje konkretne pytania. I to nie ja twierdze że jakieś silniki są przestarzałe a inne supernowoczesne, to nie ja przyleciałem tutaj pierwszy nabijać się z KTO Bumerang. Jak się nie znacie, tonie wypisujcie bzdur. A ty mógłbyś podzielić się informacjami na temat twoich kotłów opalanych oparami benzyny i informacjami o twoich AIM-120 z 1973 roku przenoszonych przez F-4 Luftwaffe.

Lutek z Widzewa
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:44

Jak zauważyłem powszechnie pouczasz wszystkich, niczym naczelny kapłan tej strony, weź więc pod uwagę także to, że pycha charakteryzuje się nadmierną wiarą we własne możliwości, a także wyniosłością w traktowaniu innych. Co zaś sie tyczy twoich uwag technicznych, to nie warto ich komentować. Niby skąd masz wiedzieć ile wyniesie roczna produkcja tego sprzętu. Troszkę pokory Marku 1.

ciężki los "imigranta"
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 21:39

Zielona karta dalej "nie odrobiona" a recesja w USA staje się faktem?

H2O
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:14

Na ten rok, dopiero, mimo szumnych zapowiedziach Szojgu, tych z roku 2018, planowane są próby państwowe Armaty. Wyjaśnij proszę, co zielona karta ma wspólnego z niespełnionymi obietnicami i pustymi jak widać z perspektywy lat przechwałkami?

ciężki los "imigranta"
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:28

"...co zielona karta ma wspólnego..." On to doskonale wie.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 14:25

Myślę, że nie wie. Ale jak napiszesz o co dokładnie chodzi, to wszyscy się chętnie pośmiejemy z sowieckich mitów, więc bądź tak miły i dostarcz nam rozrywki. Tak jak niekłamaną przyjemność sprawia mi czytanie o zaskakujących "postępach" Su-57 czy KTO Bumerang, tak równie zabawnie będzie dowiedzieć się jak towarzysze wyobrażają sobie procedurę przyznania zielonej karty :-D

środa, 8 kwietnia 2020, 21:10

Wiesz wiesz ;-D

Tweets Defence24