Rosja utworzy bazę lotniczą w Wenezueli?

13 grudnia 2018, 14:21
840_472_matched__pjo7jv_DG1
Rosyjskie samoloty wojskowe, w tym bombowce strategiczne Tu-160 na lotnisku koło Caracas, Fot. Digital Globe
Reklama

Rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160 mają opuścić Wenezuelę w piątek, jednak ich przelot do tego kraju część komentatorów w Rosji uważa za przygotowanie do dłuższej obecności wojskowej w Ameryce Środkowej i stacjonowania jej lotnictwa nad Morzem Karaibskim.

tym, że Rosja może rozmieścić bazę wojskową na wyspie La Orchilla na Morzu Karaibskim, położonej około 200 km na północny wschód od Caracas, napisała "Niezawisimaja Gazieta". Powołując się na źródła wojskowo-dyplomatyczne, dziennik ten podał, że władze Rosji podjęły decyzję o rozmieszczeniu tam lotnictwa strategicznego. Na wyspie tej działa baza marynarki wojennej i lotnisko wojskowe. Dziennik uściśla, że prawo Wenezueli nie zezwala na stałe bazy wojskowe, lecz na czasowe stacjonowanie.

W 2008 roku ówczesny prezydent Wenezueli Hugo Chavez zaoferował możliwość bazowania na tej wyspie rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu. La Orchillę odwiedzili specjaliści rosyjscy i dowódcy sił powietrznych. Jednak w 2008 roku propozycji Chaveza nie przyjął Dmitrij Miedwiediew, który był wtedy prezydentem Rosji.

Teraz loty rosyjskich Tu-160 do Ameryki Środkowej mają stanowić swego rodzaju sygnał dla prezydenta USA Donalda Trumpa, który miałby go skłonić do refleksji o tym, iż wycofanie się USA z umów o rozbrojeniu jądrowym "będzie mieć efekt bumerangu" - powiedział "NG" płk Eduard Rodiukow z Akademii Nauk Wojskowych.

Dziennik "Izwiestia" powołując się na wypowiedzi przedstawicieli USA podał w czwartek, że strona rosyjska poinformowała Waszyngton, iż Tu-160 opuszczą Wenezuelę 14 grudnia i powrócą do Rosji.

Samoloty, które mogą przenosić pociski manewrujące z głowicami jądrowymi wylądowały w poniedziałek w porcie lotniczym Maiquetia koło Caracas, po pokonaniu dystansu ponad 10 tys. kilometrów. Tę misję wojskową poprzedziła wizyta wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro w Moskwie.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Domin
sobota, 15 grudnia 2018, 21:10

NATO na czele z USA może budować bazy, tarcze czy latać wzdłuż granic Rosji? Wtedy jest OK!? A gdy Rosja zrobi jakiś ruch odwetowy jak z Kubą czy Wenezuelą to afera na cały Świat. Jedni mogą, drudzy nie!?

Rafal
piątek, 14 grudnia 2018, 13:28

@Caton Bardziej widzę to jako destabilizowanie świata za jak najmniejsze pieniądze. Pompują trochę kasy tam gdzie państwa są w rozsypce, tworzą jeszcze większe uzależnienie od siebie, korumpują i rozwalają te państwa od środka. Chyba komuś zaczęło się znowu marzyć o "rewolucji światowej"... "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam" (cyt. Marcus Porcius Cato) Czyli dokladnie to robi US od zakonczenia IIWS, tyle ze US jeszcze lubi wysylac swoje lotniskowce niosace pokoj :)

arokey
piątek, 14 grudnia 2018, 12:25

Wenezuela nie jest wyspą, porąbało ci się z Cubą

zyg
piątek, 14 grudnia 2018, 10:07

Jestem ZA !! Wpakują następne kontenery rubli w przedsięwzięcie z góry skazane na zagładę ... Jak to mawiają u nas "wyżej własnej życi nie podskoczysz" Jeśli w Moskwie nie zauważyli to budżet Pentagonu 50% całego PKB Rosji :))

Caton
piątek, 14 grudnia 2018, 09:27

Widać ruscy zaczęli grać w bardzo niebezpieczną grę. Nie chodzi tu o ich własne bezpieczeństwo itp. Bardziej widzę to jako destabilizowanie świata za jak najmniejsze pieniądze. Pompują trochę kasy tam gdzie państwa są w rozsypce, tworzą jeszcze większe uzależnienie od siebie, korumpują i rozwalają te państwa od środka. Chyba komuś zaczęło się znowu marzyć o "rewolucji światowej"... "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam" (cyt. Marcus Porcius Cato)

Kiks
piątek, 14 grudnia 2018, 00:32

@piotr głupoty trudno pozbyć się, myślisz że dzięki komu Wenezuela jeszcze jest na powierzchni? Dowiedz się kto podtrzymuje im kroplówkę.

Gracz
czwartek, 13 grudnia 2018, 22:24

Zbliżenie Rosja Wenezuela jest w sumie logiczne. Powiem więcej jeżeli nikt nie pomoże Maduro to ten prędzej czy później skończ jak Husajn czy Kaddafi, gdyby nie Rosja to Asad też już by był martwy.

Olaf
czwartek, 13 grudnia 2018, 22:03

tak tylko... (Michał Rakowski): dokładnie, nie ta liga - obecna Rosja to przeciwnik znacznie silniejszy niż ZSRR. A chłopaki w Wall Street niedługo będą mogli klikać jedynie w pasjansa, bo Azja zaczyna odchodzić od dolara.

piotr
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:48

USA na wiadomosc ze powstanie baza lotnicza w Wenezueli potrzebowali pampersow ,bardzo dobrze byloby gdyby to doszlo do skutku gdyz ci pierwsi otwieraja bazy na calym swiecie wprowadzajac tam demokracje przy uzyciu sily .

dobryl
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:20

Może być ciekawie bo z tej wysepki jest jedynie coś około 700 km do amerykańskich baz na Portoryko. Nad Morzem Karaibskim może być gorąco ;)

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 13 grudnia 2018, 16:39

Czyżby Rosja grała na powtórkę kryzysu kubańskiego? Tylko się ośmieszy, Dzisiaj Amerykanie nawet nie będą musieli straszyć blokadą, czy wojną. Wystarczy, że chłopaki na Wall Street trochę poklikają myszką i znowu rosyjscy oligarchowie w jeden wieczór stracą dziesiątki miliardów . Rosja to nie ZSRR, nie ta liga... przeciwnika...

Tweets Defence24