Rosja chce budować lekki myśliwiec

17 kwietnia 2020, 13:55
mig-35
Fot. mil.ru

Rosyjskie media informują o rozpoczęciu prac nad nowym prototypem lekkiego myśliwca frontowego, który miałby wypełnić istniejącą lukę pomiędzy samolotami Jak-130, a MiG-35. Zdaniem producentów nowa platforma ma być odpowiedzią na zagraniczne samoloty tego typu.

Pod koniec zeszłego roku rosyjskie biuro konstrukcyjne MiG złożyło zamówienie na przeprowadzenie badań nad „aerodynamiką lotu lekkiego wielozadaniowego dwusilnikowego samolotu frontowego, porównywalnego z zagranicznymi analogiami”. Na badania prowadzone w latach 2020-2025 przeznaczone zostało ok. 4 mln rubli.

Według informacji udostępnianych przez rosyjskie media branżowe można stwierdzić, że Kreml poszukuje nowego lekkiego myśliwca mogącego prowadzić misje frontowe, który wypełni lukę pomiędzy dwusilnikowymi myśliwcami MiG-35 a lekkimi szkolnymi Jak-130.

Samolot MiG-35 jest daleko posuniętą modyfikacją maszyn MiG-29K/KUB i MiG-29M/M2, określaną przez producenta samolotem "generacji 4++", co ma podkreślać jego zdolność do operowania w środowisku sieciocentrycznym i zdolność do współdziałania z samolotami 5. generacji. Samolot napędzany jest dwoma silnikami Klimow RD-33MK, które pozwalają mu na osiągnięcie prędkości maksymalnej 2 Ma na wysokości 5000 m i 1,17 Ma na poziomie morza oraz pułapu 16 tys. metrów. Jego maksymalna masa startowa wynosi ok. 24500 kg,. Jak widać myśliwiec ten jest bardziej zbliżony parametrami do używanych przez siły powietrzne Su-35 oraz myśliwców 5. generacji Su-57 niż myśliwców lekkich jak HAL Tejas, JAS-39 Gripen czy pakistański JF-17.

Jak-130 to z kolei dwuosobowy samolot przeznaczony, w zamyśle, do szkolenia podstawowego i zaawansowanego "przyszłych pilotów samolotów generacji 4++ i 5" - pozwala mu na to m.in. nowoczesna kabina pozwalająca na naukę korzystania z wyświetlaczy wielofunkcyjnych czy wyświetlacza przeziernego. Wspomniana awionika oraz zewnętrzne węzły do podwieszenia wyposażenia (w liczbie siedmiu lub dziewięciu) pozwalają mu też spełniać zadania lekkiego samolotu bojowego.  Maksymalna masa startowa Jaka-130 to 10 290 kg, napęd samolotu zapewniają dwa dwuprzepływowe silniki AI-222-25 pozwalające osiągnąć prędkość maksymalną 0,93 Ma, maksymalny pułap lotu 12,5 tys. metrów.

MiG-29/35 to samolot ciężki a co za tym idzie łatwiejszy do wykrycia i drogi w eksploatacji. Jego koncepcja jako myśliwca lekkiego (frontowego), który miał dopełniać ciężkie maszyny z rodziny Su-27 wydaje się chybiona biorąc pod uwagę jego relatywnie nieduże zasięg i skromne możliwości przenoszenia uzbrojenia w porównaniu z analogicznymi konstrukcjami zachodnimi. Nie wspominając o przepaści jeżeli chodzi o pokładowa elektronikę. Koszt efekt tej maszyny nie jest najwyraźniej zadowalający jako że nie udało się go sprzedać żadnemu klientowi eksportowemu i łącznie powstało zaledwie osiem tych samolotów.

Tymczasem na świecie lekkie myśliwce chętnie kupują państwa o umiarkowanych budżetach. Nabywców zagranicznych zdobyły różne wersje Gripena, JF-17, czy stosunkowo lekki F-16. Wydaje się, że budowa komercyjnego lekkiego myśliwca przez Rosję, państwo które dysponuje nadal jednymi z najlepszych technologii silników odrzutowych na świecie (bariera nie do przeskoczenia nadal np. przez Chiny, Turcję, Indie czy Republikę Korei) i doskonałym dorobkiem jeśli chodzi o aerodynamikę, sprawia, że przedsięwzięcie wydaje się mieć rację bytu pod warunkiem nawiązania współpracy z zagranicznymi partnerami. Budżet projektowy w wysokości 4 mln rubli w dodatku rozłożony na kilka lat budzi jednak uzasadnione wątpliwości. Co ciekawe w lutym 2017 r. pojawiła się informacja o chęci wspólnego stworzenia myśliwca 5. generacji w oparciu o rodzinę MiG-29 wspólnie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Od tamtej pory nie pojawiły się jednak nowe informacje w tej sprawie.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 264
Reklama
podzielicrosje
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:46

"..porównywalnego z zagranicznymi analogiami "- ciekawe do tej pory ich uzbrojenie nie miało analogów na świecie

Fencer
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:09

Autor pisze, że MiG-29 to myśliwiec ciężki...i dalej, że F-16 to samolot lekki....sprawdziłem, wg. dostępnych specyfikacji, maks. masa F-16 C, jest ok. 2000 kg większa od maks. masy "naszego" MiG-29 A (9-12).....

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:46

Masa maks tak ale masa samej maszyny jest wieksza w przypadku MiG-29.

Fencer
środa, 22 kwietnia 2020, 12:07

To normalne....Dwa silniki mają większą masę niż jeden a analogowe przyrządy większą od nowoczesnej elektroniki...ale udźwig użyteczny, jest większy 3X w przypadku F-16 C....

antyWania
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 08:01

W przeciągu miesiąca-dwóch dojdzie do zwodowania atomowego okrętu podwodnego proj.098531 „Chabarowsk”. Okręt ma być głównym nosicielem bezpilotowych aparatów podwodnych „Posejdon”. Próby okrętu mają potrwać do 2 lat.

trust
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:57

Rosjanie poinformowali o próbnej eksploatacji wozu T14 w Syrii.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 08:44

A jakis dowód na to czy znowu zwidy Konaszenkowa?:)

oj devi devi...
wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:24

a czytales devi dzisiaj artkul na portalu Defence 24 pt: "T-14 Armata w Syrii". I znowu wtopa devi.

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:48

A czytałem Rudzik i poza wynurzeniami rosyjskiego ministra transportu zero jakichkolwiek dowodów ze jakis prototyp T-14 był w ogóle w syrii:0 Konaszenkow i MO FR milcza jak zaklęci wiec znowu sie ośmieszyłeś dziecinko:)

yaro
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:47

CNN jeszcze nie podało ...

mc.
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:48

Co to jest "próbna eksploatacja" ? Ma brać udział w działaniach bojowych, czy nie ?

trust
niedziela, 19 kwietnia 2020, 22:37

Brał .... był sprawdzany bojowo, że tez to umknęło wywiadom .....

Maciek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:49

Jaki to niby będzie lekki myśliwiec z dwoma silnikami? Zachodnie "lekkie" to F16 i Grippen, oba jednosilnikowe z masą własną ok. 6-7 ton. Dwusilnikowe czyli Eurofighter, F/A18, Rafale to samoloty wielkości Mig29. Ciąg silników to ok. 80-120kN (145 dla najnowszych F16!) dla jednosilnikowych i od 180 dla pozostałych. Jeśli ma być "lekki" i dwusilnikowy, sowieci potrzebują silnika o ciągu ok. 60-70kN, którego w tej chwili nie mają. Tzn. coś tam mają, bo doświadczenie mają ogromne, ale czy to się nada do samolotu naddźwiękowego?

www
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:18

Polski F-16 podleciał do lecącego z prędkością ok. 400 km/godz nad neutralnymi wodami morza Bałtyckiego rosyjskiego przeciw-okrętowego samolotu Il-20, który eskortowały dwa Su-35. Jednak nie mogąc poradzić sobie z bardzo małą prędkością i kątem natarcia, na których leciały rosyjskie samoloty, nic bardziej sprytnego nie wymyślił, jak wypuścić podwozie na wysokości 6000 m. W tym samym czasie F-16 staje się w konfiguracji do startu i lądowania, a mechanizacja skrzydła automatycznie zwalnia pod maksymalnymi dla tego typu samolotów kątami i myśliwiec może latać z mniejszą prędkością bez awarii. Nagranie tego incydentu, zrobione z kokpitu rosyjskiego samolotu trafiło do sieci i wywołało kpiny internautów.

gied
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:09

czyli najlepiej jak wy ruskie dacie jak najwolniejsze samoloty bo wtedy wygracie.....serio?

deig
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:48

czyli najlepiej to będzie mieć samoloty co sobie radzą na takich kontach natarcia bez wypuszczania podwozia ...

głupi i do sera będzie się śmiać
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:28

Wystawienie i chowanie podwozia przez samolot przechwytujący to konkretny znak dla samolotu przechwytywanego. Ciekawe dlaczego rosyjskiemu pilotowi Extry po naruszeniu strefy zakazu lotów koło Krakowa w 2016 roku i po przechwyceniu przez F16 nie było tak do śmiechu. A Extra to pewnie ma przelotową 250-300km/h... Poza tym latanie na dużych kątach natarcia z wystawionym podwoziem to stały element wielu pokazów, bo pozwala na relatywnie wolny przelot. Su też tak robią ale nie wiedziałem że to śmieszne.

głupi nigdy nic mądrego nie napisze
niedziela, 19 kwietnia 2020, 18:00

Co Ty porównujesz lot bojowy do pokazów czy do incydentu z Extrą .....

pytajnik
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:55

na 6000 metrów robią ?

traszka
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:14

"Na badania prowadzone w latach 2020-2025 przeznaczone zostało ok. 4 mln rubli." Chwilę, 4 mln rubli to ok. 224 tys. zł. To ma być budżet na ponad 5 lat?

Kamil
sobota, 18 kwietnia 2020, 22:23

Tak jak pisałem od dawna jest popyt na lekkie samoloty bojowe, ponieważ samoloty XXI wieku to nośniki uzbrojenia. Z oszczędności i braku efektywnego maskowania cieplnego i radarowego zmniejsza się gabaryty maszyn. Ciekawą konstrukcją jest F 20 Northrop grumman jest to lekki, prosty w budowie i tani myśliwiec kontynuacja F 5, pod każdym względem bije wszystkie dzisiejsze lekkie samoloty bojowe. Skoro PiS tak się dogaduje z USA to może kupili by licencję na tą sprawdzoną konstrukcje.

-CB-
niedziela, 19 kwietnia 2020, 23:09

Przecież to konstrukcja sprzed 40 lat, w dodatku nigdy nie produkowana seryjnie. Jak sobie wyobrażasz uruchomienie u nas takiej produkcji od zera, skoro nawet w USA nie istnieje linia produkcyjna? Ile by trzeba wyprodukować egzemplarzy, żeby to się kiedykolwiek zwróciło? Kto by zapłacił dodatkowo za dostosowanie tej maszyny do dzisiejszych standardów?

niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:50

Serio? Bije Gripena? Któregokolwiek?

Kamil
niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:20

Gripen i F 20 korzystają z tego samego silnika, przy czym F 20 jest lżejszy warzy 5 ton a gripen prawie 7.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 08:49

Kamil, Gripen C uzywa licencyjnej wersji F404-400 o większym ciagu niż F404-100 z F-20 a Gripen E ma F414 wiec nie używają tego samego silnika, jedynie Gripen Ci F-20 korzystaja z tej samej rodziny silników. A pod wzgledem możliwości to nawet gripen C bije F20 na głowę.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:31

NO padłem ze smiechu:)) Panei kamil pan na serio proponuje ten przestarzały nienadajacy sie dzisiaj do niczego samolot?? Toz przy nim taki Gripen to jak F-22 przy MiG-21:)

Kamil
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:05

Jest młodszy od F 15 i ma tyle samo lat co F 16. Oczywiście trzeba było by mu dać nową awionikę i radar. Generalnie samoloty od tamtego czasu się nie zmieniły tylko dostały nowej awioniki. Np. nowy t-7 ma podobny kadłub do F 20. W dodatku jest to tani, prosty i nisko kosztowy samolot który nie przerastał możliwości naszego przemysłu. Parametry lotu też ma dobre: zasięg 2760 km, prędkość max. 2600 km/h, pułap 16800 m. Ponad to maszyna jest opracowana posiada wszystkie certyfikaty ( może niektóre trzeba odświeżyć) i na pewno nikt nie robiłby problemu z produkcji licencyjnej.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:12

Kamil, F-20 przegrał z F-16 natomiast co do nowej awioniki to musiałbys wszystko specjallnie opracowywać, radar byłby słabiutki( popatrz n średnice kadłuba w czesci dizobowej,, uzbrojenie i udżwig też a mozliwości bojowe gorsze od naszych MiG-29. A co do osiagów to predkośc maks to Ma2, skad sie panu te 2600km wzięło... zasięg bojowy też słabiutki. A co do mozliwosci przemysłu to się panei kamil zdecyduj, bo jak chcesz w stary kadłub wpakowac najnowsze podzespoły to zapomnij o tym bysmy byli go w stanie budować I taki jeszcse dodatek: 2 AIM-9 na przecietną misję p-p to raczej mało jak chcesz lecieć dalej niz jakieś 200-300km od bazy

Kamil
niedziela, 19 kwietnia 2020, 22:45

Jak zwykle kłamstwa i nadużycie. F 20 ma promień działania taki sam jak F16 500 km i jest to też zasięg maszyny bez dodatkowych zbiorników tak jak w F16. W zeszłym roku Tajwan (dość bogaty kraj) ogłosił modernizację 56 F 5, a northrop i Ruag wspólnie rozpoczęły program zabezpieczenia technicznego dla F 5 (seryjny poprzednik F 20). Jak widać są tacy którzy wierzą w potencjał dużo słabszych F 5 i są na bieżąco modernizowane. Z F 5 zintegrowano AIM-120 AMRAAM, Derby bvr i phyton 5 oraz wymieniono radar na Elta’s EL/M-2032 taką modernizację przędzy F 5 w Tajlandii w 2015 r. To co pisałem na początku było mocno teoretyczne przecież nie mam wpływu na rząd ale trendy są jednoznaczne że po fatalnym i kosztownych programach samolotów 5 generacji mniejsze kraje zwracają się w stronę mniejszych, tańszych w eksploatacji i produkcji jednostek. I jeszcze jedno F 20 rozpędza się do pretkosci 2,1 Ma czyli 2600 km/h

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 09:02

Kamil kłamiesz to ty. Zasieg 560km to F-20 osiaga z 2-oma AIM-9 a F-16 ma taki zasieg z dwoma tonami bomb, gdzie dla Tigersharka wynosi to 280km z niecałymi 2 tonami bomb i musi jeszcze brac zbiorniki dodatkowe. F-20 osiaga Ma2 czyli 2144km/h Tajwan panie Kamil to ogłosił wymiane F-5 na nowe F-16V a nie modernizację. Radar EL/M 2032 to radar powstały dla MiG-21 i mający ułamek możliwosci radaru z F-16 bl 52+ o SABR czy Ravenie z Gripena E m nawet nei mówiąc. A co do rakiet to AIM-120C i AIM9X sa lepsze i to sporo( zwłaszcza AIM-120vs Derby )

Kamil
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 15:01

Wytłumacz jakim sposobem 8 tonowy f 16 że zbiornikiem wew. 1700 l robi 2 razy większy zasięg niż 5 tonowy f 20 że zbiornikiem wew. 1249 l ? Przypominam że obydwie maszyny mają ten sam silnik. Jakim cudem w amerykańskiej maszynie ruski radar? Przecież elita to izraelski radar. Sprawdź ile to jest 1 mach - 1225 km/h i policz. Dalsza dyskusja jest jałowa. Dla ciebie i tak ziemia jest płaska

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:08

Kamil, znowu... Ale jak chcesz. Zapas paliwa dla F-16 w wewnetrznych zbiornikach to 3,2 tony . Od kiedy to na F-16 jest stary F-404-100?? Panei kamil , pan zwyczajnei nei ma pojecia co pisze. A teraz dalej. EL/M-2032 powstał dla modernizacji MiG-21, słyszałes chyba o takim np LanceR?? Liczba Macha panei kamil nie jest stała wiec jak widac serio z panem dalsza dyskusja nei ma zadnego sensu.

Andrettoni
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:05

Co autor tu słusznie zauważył większość krajów ma problemy z silnikami. Rosja jakoś sobie radzi, ale tez ma problemy - ich silniki do Su-57 są za słabe. Bardzo dobry samolot bez dobrych silników nie jest już taki dobry. Możliwe, że doszli do wniosku, że łatwiej zaprojektować lżejszy samolot niż nowe silniki. Byłoby to przyznanie się do fiaska programu Su-57. Zasadniczo jest to problem wszystkich krajów opierających technologię na rosyjskiej i stąd być może indyjskie poszukiwanie innych możliwości pozyskania nowych silników - np. zakupy francuskich samolotów.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 12:58

Prędzej ćwiczenia chińsko tajskie, podczas których Gripeny skosiły Su-27 dały Rosjanom do myślenia. Lekki zachodni samolocik, kontra duża rosyjska maszyna przewagi powietrznej i wpadka. Trudno z tego nie wyciągnąć odpowiednich wniosków. Inna sprawa, że Su-57 do tej pory im nie wyszedł, więc realizacja nowego pomysłu z jednym silnikiem? Hmm zobaczmy. Mig-35 (29 na sterydach) przy dwóch silnikach zabiera około 6500 kilogramów na podwieszeniach. Poprawiony Gripen z jednym silnikiem to około 6000 kilogramów na podwieszeniach. Tym bardziej więc nie widzę, żeby z jednym silnikiem Ruskim dobrze wyszło.

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:02

Zauważyłem pewną niekonsekwencję. Zapowiada się stworzenie maszyny ,, odpowiadającej zagranicznym analogom", a nie maszyny ,,nie mającej analogów".

Lord Godar
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:46

Jak dla mnie to próba znalezienia sobie przez MiGa szansy na przetrwanie , bo większość obecnie kupowanych samolotów przez WWS to maszyny Su , a te nieliczne kontrakty nie wystarczą na długo . Su zdominował 4 generację i on tez będzie produkował samolot 5 generacji , a za 10 lat jak MiG czegoś nowego nie wypuści do obiegu w tym czasie to zejdzie do roli warsztatów remontowych . Rosjanie stawiają w tej chwili na ciężkie wielozadaniowe maszyny Su i w tym momencie Mig-i idą na drugi plan. Widać to nawet po działaniach w Syrii.

ja
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:39

Co do ceny. Czytam ze Egip za 46 Migow35 zaplacil 2 milardy dolarow - czyli 40 milionow dolarow za 1 sztuke. (pewnie z uzbrojeniem?) Hinduzi za Rafaela zalacili az 280 milnow dolarow za sztuke (z uzbrojeniem) Ciekawe co by sie bardziej oplacalo 1 Rafale czy 7 Migow35? Moze zreszta cos zle licze

Andrettoni
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:57

Indie kupują znacznie więcej rosyjskiego uzbrojenia, bo jest tańsze - mają 10 razy więcej Su niż kupują tych Rafaeli. Tylko, że indie robią to z konieczności - potrzebują taniego i w miarę nowoczesnego sprzętu, ale tak naprawdę chcą produkować własny, tylko im to słabo wychodzi. Kupując w innych krajach mniejsze ilości samolotów zdobywają doświadczenie i technologie. Mają już własne samoloty, ale mogą obejrzeć technologie z Francji i porównać ją z Rosyjską. W sumie Indie niczym nie różnią się od Chin pod tym względem - tylko Chiny zbierały wraki z całego świata, a Indie legalnie kupują te 30 sztuk. Cel jest ten sam -własny samolot nowocześniejszy od już produkowanego. Egipt ma mniejsze ambicje w produkcji własnego sprzętu, a poza tym ma ograniczone fundusze, bo jest dotowany przez Arabie Saudyjską.

xyz
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:26

Jeden Rafale kosztuje ~45 milionów euro...

czytelnik D24
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:43

Jeden Rafale kosztuje ponad 100 milionów euro.

Palmel
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:34

Jak-130 to z kolei dwuosobowy samolot przeznaczony, w zamyśle, do szkolenia podstawowego i zaawansowanego "przyszłych pilotów samolotów generacji 4++ i 5" - przecież my mamy te samoloty są zaprojektowane przez Rosjan i Włochów czego autor artykułu nie napisał i są na wyposażeniu szkoły w Dęblinie mamy te produkowane te we Włoszech ale nie mają takiego uzbrojenia jak wersja rosyjska w które to jest pełnowartościowy samolot bojowy

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:23

Do tego przygotowany do startu z gruntu i od początku uzbrojony - czy zatem na pewno szkolny, czy także szkolny. Z Jak-130 wywodzi się tez prawdziwy lekki samolot bojowy, czyli wersja L-15 z silnikami z dopalniem (pierwotnie docelowo z wektorowaniem ciągu). Odpowiedz sobie na pytanie, czy aby na pewno przy naszym położeniu i przeciwniku, uzbrojone wersje M-346 są nam potrzebne?

7plmb
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:20

Guzik prawda..te samoloty mają owszem wspólny początek ale to nie to samo.Układ aerodynamiczny jest ten sam.Ale cała reszta czyli awionika i silniki są odmienne.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:32

Chiński klon też ma z nimi wspólny początek. Na podwieszeniach też ma tak samo. Tylko, że ich zabawka to już nie jakieś 1037 km/h tylko1.4 mach. Pułap i zasięg też wzrósł odpowiednio. I choć to tylko maszyna szkolna, jakoś bliżej jej do Tejasa.

Krzysztof
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:13

Właśnie. To dwa kompletnie inne samoloty. Wypełniają te same zadania ale łączy je tylko wygląd zewnętrzny, i to że sporymi różnicami w technologii wytwarzania i zastosowanych materiałów.

menel z Łodzi
sobota, 18 kwietnia 2020, 12:12

Rosjanie powinni zacząć współpracę z Indiami.

Sailor
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:08

Z wami z dobrej woli towarzyszu nikt nie chce współpracować.

Hindus
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:02

Przecież dopiero co Indie zerwały z nimi współpracę.

menel z Łodzi
sobota, 18 kwietnia 2020, 20:58

Hindusi mają dostęp do technologii. Produkują własny radar AESA, awionikę i systemy elektroniczne. Są kilka lat przed Rosjanami. Rosjanie sami nic wyprodukują w większych ilościach poza kadłubem i silnikami. Ratują ich Chińczycy- ich największy wróg. Pan Putin mówi o rzeczach nie mających odpowiedników w świecie, a to odgrzewane kotlety z ZSRR. Jedyny w czym uciekli amerykanom i reszcie to ICBM. Resztę dłubią na sztuki metodami z manufaktury. I to nie oni będą dyktować warunki.

Ukulele
niedziela, 19 kwietnia 2020, 09:29

Nie bardzo. Te akurat są porównywalne.l wg mnie jeśli wymieniać słabości amerykańskie są nimi obrona plot. To jest największa słabość. Amerykanie nie posiadali nigdy samobieżnego zestawu artyleryjsko rakietowego. Do tej pory niczego takiego nie zbudowali. W ogóle nie posiadają żadnego zestawu artyleryjskiego działającego automatycznie (sterowanego radarem) poza Centurionem, którego skuteczności nie sposób ocenić. Nie ma żadnych dostępnych informacji na temat jego użycia podobno coś strącał tyle że nic nie wiemy o konkretach. No i jeszcze torpedy szkwał gdzie USA nigdy się nie zajmowało tego typu bronią. Tak więc brak analogicznych systemów jak Tunguska to największa słabość armii USA. Przydałyby się też mobilne wyrzutnie minutemanów

niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:43

Ależ zrobili sobie kiedyś prototypa. Na Bradleyu bodajże. Tyle, że nie wszedł.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:41

Ukulele, bo go nie potrzebowali mając miazdzaca przewage w powietrzu nad kazdym przeciwnikiem i mogac zapewnic osłone swoich wojsk za pomoca lotnictwa. Akurat Centurion sie sprawdził doskonale zestzreliwujac w 1,5roku ponad 100 pocisków artyleryjskich i mozdzieżowych lecacych na Zielona strefę w Baagdadzie. USA zajmowało sie torpedami superkawitacyjnymi ale zarzucili te prace jako całkowicie zbedne, a przytoczony przez pana Szkwał jest tego idealnym dowodem: niekierowany pocisk o zasięgu 8-13km nadajacy sie jedynie do samoobrony OP Amerykanie wbrew pana słowom posiadali mobilne zestawy OPL , nazywały sie MiM-72 Chapparal, i M163 VATS ale je wycofali po upadku ZSRS

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 09:37

Davien torpeda Szkwał jest kierowana przewodowo co do zasięgu to nie opowiadaj bajek, takie rzeczy są tajne.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:09

A niby jakim cudem mze byc kierowana przewodowo zsilnikeim rakietowy, zajmujacym tył kadłuba?

R
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:42

A jakim cudem tak sa naprowadzane pociski przeciwpancerne?

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:10

Bo maja panei R silnik po bokach kadłuba, przypatrz sie choćby takiemu TOW?? I nei musza sie poruszac w niezaburzonym bąblu superkawitacyjnym??

Fanklub Daviena
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:12

Davienku komiku, akurat na Zachodzie jest teraz pełno analiz, że torpedy superkawitacyjne to przyszłość walki podwodnej. I tylko w twoich urojeniach Szkwał nie może manewrować (nowe wersje wg wywiadu USA mogą). Ponadto wobec totalnego wyciszenia współczesnych okrętów podwodnych zasięg prostoliniowego Szkwała to i tak dużo więcej niż zasięg wzajemnego wykrywania okrętów podwodnych. Niedawno NATO się przyznało, że kiedy w 2018 Siewierodwińsk (klasa Jasień) wypłynął na patrol na Atlantyku, to mimo wielotygodniowego polowania przez NATO, nie udało się go wykryć... Nie słychać też o sukcesach NATO w namierzeniu tych okrętów podwodnych co ostatnio kilka Putin wypuścił na Atlantyk w ramach gier z NATO... :)

Ukulele
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:34

Dodam jeszcze Korneta najdoskonalszy obecnie pocisk w swojej klasie. Tu też możnaby nadgonić. Sposób naprowadzania którego nie stosuje się w Ameryce i parametry póki co najlepsze na świecie

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:11

Panie Ukulele, Kornet to przeciętny pocisk z archaicznym naprowadzaniem SACLOS od takiego Spike ER czy nawet TOW-2B sporo gorszy. A te 'super' parametry przy Spike ER czy Spike LR2 są mniej niz przeciętne.

Ukulele
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:25

Napiszę inaczej zdaję sobie sprawę z istnienia Chapparal, Avenger, Linebacker tyle że żaden z nich nie odpowiada klasą Tungusce czy K30 biho bowiem są to systemy wyłącznie rakietowe nie integrujące działek chyba że o czymś nie wiem. System Liberty był tylko dyktą i nie powstał nawet prototyp.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:28

Ukulele, nigdzie na zachodzie nie stosowano hybryd bo i po co? To akurat wymysł rosyjski, ma zalety ale ma tez i wady Stosowano systemy albo rakietowe albo artyleryjskei i w razie czego sie one uzupełniały co pozwalało zrobic bardziej dopracowane systemy. Np Pancyr przegrał sromotnie własnei z K30Biho bo jego pociski sa kierowane prez słabiutki radar naprowadzania co ładknie wyszło w Syrii. Biho ma radar o takich samych mozliwosciach ale tam słuzy jedynie do wykrywania celu a rakiety sa samonaprowadzajace się. I np taki Chapparal dzisiaj( tak to takie gdybanie) uzbrojony w 4AIM-9X zamiast AIM-9D byłby bardzo grożnym systemem, a Pancyra tak łatwo w pociski kilka razy lepsze nie przezbroisz

Ukulele
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 11:56

Tylko wie pan że wszystko można w ten sposób wytłumaczyć. Zawsze można powiedzieć nie mam bo niepotrzebne. A system tego rodzaju ma bezsprzecznie zalety. Nie mówię tu o Pancyrze który jest po prostu bublem i nabijaniem klientów w butelkę ale już Tunguska to co innego. Zresztą istniał taki system jak Sergeant York równie udany jak Pancyr. Czy nie lepiej mieć 2 w 1? Po co walić pociskiem do małego drona jak można go strącić z działka?

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:11

Panie Ukulele Tunguzkajest systemem znacznie starszym i gorszym od Pancyra który ja własnei zastepuje. naprawde prosze sie zapoznać zOPL Rosji na przyszłośc panei Ukulele.

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:32

Brak opl do bezpośredniej ochrony wojsk u Amerykanów wynika ze strategii opartej na wywalczeniu bezwzględnego panowania w powietrzu. I to też determinuje taki rozwój i nasycenie opl niższych pięter u Rosjan. I nie ma planów radykalnych zmian na przyszłość. Rozwijane są co prawda systemy antydronowe, ale niekoniecznie artyleryjskie, czy rakietowe.

Rhotax
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:11

Lekki ...hmm co najmniej 20 ton masy własnej z czego połowa to paliwo by dał radę z 1000 km zasięgu osiągnąć obładowany uzbrojeniem .

Piotr ze Szwecji
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:43

Jak widać nie tylko my w Polsce mamy pomysły na krzyżówki A10 ze szkolnym Masterem (Textron Scorpion?), aby tanio wypełnić luki w ilości polskiego bojowego sprzętu lotniczego do wsparcia działań wojsk lądowych bez wchodzenia w drogę drogiemu sprzętowi jak stealth, myśliwce i wielozadaniowe. Cokolwiek Rosjanom wyjdzie, będzie tanie i może być tego całkiem sporo na niebie pod ochroną rosyjskich SAM:ów. Może wówczas Wojska Lotnicze obudzą się na potrzebę wypełnienia tych 250 brakujących WP maszyn lotniczych, czymś porównywalnym. Na licencji w Polsce moglibyśmy produkować sami taki lekki samolot szkolno-szturmowy. Ponoć Master da się przerobić na lekki samolot uderzeniowy. Tylko czy gattling działko z A10 wejdzie nań?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:53

Się nie da. A-10 to wielkie działko obudowane samolotem. Na sieci masz porównanie wielkości tego działka z VW Garbusem. Amerykanie lubią takie klocki. Tak samo kiedyś zrobiono z T9 obudowując je Aircobrą.

Michał z uk
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:14

Samo działko ma coś koło 8m długości. Gdzie Byś chciał to wcisnąć?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:56

Najsztywniejsze miejsce w konstrukcji samolotu to podłoga. Pilot i tak musi móc patrzeć za siebie i nad sobą, więc szklanej podłogi mu nie trzeba, szczególnie jeśli będzie miał wizję 360 stopni przez hełm. Tak to rozwiązali też w A10.

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:25

Spójrz na masę (i gabaryty) tego działka oraz potrzebnej do niego amunicji a zrozumiesz dlaczego tyle waży A-10.

Nikt
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:10

Wcale nei robią tego z zamysłem eksportowym oraz walkami z niewymagajacym przeciwnikiem jak ISIS

Piotr ze Szwecji
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:05

A10 jest wycofywany. Nie produkują tego dłużej jak rozumiem. Nowa platforma ma być także szkoleniową i to rozwiązanie wygrał w USA projekt z Leonardo. Włoski przemysł lotniczy święci swój sukces w USA. Na takie sukcesy trzeba sobie zapracować dziesięcioleciami.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:13

Ato ciekawe bo w USA wygrał T-7 Red Hawk czyli rozwiązanie Boeinga/Saab-a i tyle. A A-10 będa wprzyszłości zastepowane przez F-35.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 09:38

A-10 nie jest wycofywany tylko będzie modernizowany i polata jeszcze długo bo jest niezastąpiony.

Rtr
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:05

Mastera którego my kupiliśmy nie można przebudować na wersję bojową bo ma skrzydła z odelżonym dzwigarem. Modernizacja wymaga dużych modyfikacji płatowca. Niestety zakup samolotu w koncepcji latającego symulatora to nie był najlepszy pomysł wobec potrzeb SZ RP. W razie wojny ten samolot będzie mógł co najwyżej przewieźć szybko członków rządu na Węgry

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:55

Master w wersji bojowej jest pomysłem w sam raz na wojnę Tutsi z Hutu, więc po co ci on?

raKO
sobota, 18 kwietnia 2020, 09:30

Co to za lekki myśliwiec, jak ma mieć 2 silniki? Rosjanie nie robią lekkich jednosilnikowych maszyn, bo ich silniki są dużo bardziej awaryjne od zachodnich. Od zawsze lekkie myśliwce miały 1 silnik, a ciężkie myśliwce miały 2 silniki. Tak było już w czasie II WŚ.

Michał z uk
niedziela, 19 kwietnia 2020, 03:19

Nieprawda! F-5 ma dwa silniki i jest lekka maszyna myśliwska. SEPECAT jaguar dwa silniki. Dornier Alphajet również dwa silniki. F-18 pierwotnie projektowany na jeden silnik skończył z dwoma. Ze nie wspomnieć o nowych konstrukcjach które są lekkie i mają dwa.

Kamil
sobota, 18 kwietnia 2020, 22:05

Jest wyjątek AIDC F-CK-1 Ching-Kuo ma dwa silniki jest krzyżówką f15 i f16. Dodatkowo jest jeszcze f 5 też ponoć dobra ale stara.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:34

Kamil, Ching-Kuo krzyzówka F-15 i F-16??

Palmel
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:39

bo ich silniki są dużo bardziej awaryjne od zachodnich - marzenia a w Syrii wyszło na jaw że na 1 rosyjski samolot NATO musi mieć 3 chodzi o wydajność bojową i łatwość ich obsługi

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:30

Powiedz, jak wrócisz jednosilnikowym samolotem po uszkodzeniu silnika w walce? To jest główny powód robienia samolotów 2 silnikowych, a stoi on w sprzeczności z masą, ceną i osiągami lekkich myśliwców. Jedyne aktualnie "cudo", które próbuje pełnić taką funkcję to najnowsza wersja L-15 w wersji z dopalaniem (1,2-1,6 Ma - sami się nie mogą zdecydować, i 2 ukraińskie silniki po ok. 4200-4500 daN z dopalaniem). Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo wersja szkolna L-15 ma oficjalnie 2 razy po ok. 2800 daN i podobno 1,2-1,4 Ma)

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:45

Panie Gnom, L-15 po pierwsze nei ma w wersji mysliwskiej, po drugie napedzaja go silniki AL-222K-25 o ciagu po 24,7kN i 41kN z dopalaniem Zapomniał pan tez o AIDC Ching Kuo który przy prawie identycznej masie i ciągu silników ma znacznei lepsze osiągi i jest to normalny lekki mysliwiec.

Gnom
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:23

Nie zapomniałem. Mam nawet model obrońcy Tajwanu i śledzę go od początku. Ale on to produkt ściśle lokalny. A silnik obecnie dostarczany od Chin nazywa się AI-322, bo nie ma już ruskich części. Zapytaj w MSB lub zajrzyj na ich stronę.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:16

Gnom, zrozum że L-15 jest napędzany albo Al222K-25 z Imczenko progress a nie z MSB albo w najnowszej wersji Al-222-30F. Nigdy nei było tam rosyjskich częsci bo silnik jest czysto Ukraiński a to własnei Rosjanei go na licencji budują w Salucie.

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 10:01

Moderacja ucina. To tylko jedno - obecnie Iwczenko-Progress nazywa się MSB (poza małym biurem obok MSB) i produkuje dla Chin silnik ze zmienionym oznaczenie "3" z przodu za "2" bo to silnik bez elementów z Rosji. A twoja wersja nie zgadza się z tym co mówią w Zaporożu ludzie z MSB. Resztę sobie wygógluj. Albo nie, przecież ty wiesz zawsze lepiej niż konstruktor, producent czy użytkownik. Mimo to żal mi cię, bo masz wiedzę ale nie chcesz mieć własnych opinii.

7plmb
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:22

A nie są ?? Są dlatego mają mały resurs.Reszta postu to bzdury z Sputnika.

Fanklub Daviena
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:01

USA robi jednosilnikowy F-16 i jest on najbardziej awaryjnym amerykańskim myśliwcem - ulega katastrofom 2-3x częściej niż dwusilnikowe F-15 czy F-18... Może Rosja nie chce powtarzać amerykańskich błędów? Zwłaszcza w misjach frontowych, czyli niskich, gdzie jest niebezpieczeństwo zderzenia się z ptakami czy kulami z broni małokalibrowej? :)

sobota, 18 kwietnia 2020, 15:15

Funku, jak na razie najbardziej awaryjne to sa Su-57:awaryjnośc 100%

sobota, 18 kwietnia 2020, 15:06

Podaj przykład w którym katastrofa f16 była spowodowana awaria silnika. Trochę siedzę w temacie i ciężko mi

Fanklub Fanklubika
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:10

Fanklub może wytłumaczysz się z swoich kłamstw jakie wielokrotnie pisałeś na tym forum? Zrobiłem zapis twoich wszelkich komentarzy i niebawem opublikuje je na forum na FB , o którego namiarch cię poinformuję jak tylko wszystko wrzucę, a jest tego sporo . Co ciekawe na ponad 325 twoich komentarzy ponad 270 pozytywnie odnosiły się do Rosji, nie zależnie od tematu, dziwne że obywatelowi Polski zależy aby z taką determinacja bronić dobrego imienia obcego państwa, mam nadzieję że uda się z tobą skontaktować i na streamie porozmawiać.

Th
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:24

Panie Fanklub. Współczynnik wypadkowości dla najnowszych wersji F-16C Block 30 do Block 50 wynosi 2.4 wypadku na 100 tys godzin lotu, dla wszystkich wersji: 4.14; dla porównania współczynnik ten wynosi: 10 dla MiG-29, 4.9 dla F/A-18, 4.07 dla F-117, 2.47 dla F-15.

pytajnik
sobota, 18 kwietnia 2020, 20:59

A dla MiG-29 to w jakiej wersji ?

Fanklub Daviena
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:14

Zanim panie bajarz przedstawi się dane, to należy uściślić co to za wypadki? Klasy A? Czym spowodowane - błędami pilota czy awariami silnika? Bo wypadki przy lądowaniu na lotniskowcach będą się zdarzać częściej niż F-16 na odkurzonych pasach... Na wylatane godziny czy na lata eksploatacji? I porównuje się samoloty w tym samym wieku czy nowe F-16 ze starymi (najnowszy myśliwiec F-15 dla USA wyprodukowano w 1983...)? I w kraju o tej samej kulturze technicznej czy maszyny w kraju III Świata z wiodącymi krajami? A najlepiej jeszcze porównać maszyny z tymi samymi silnikami. I tak wg Air Force Safety Center z 30 września 2019 dla USA (a więc te same warunki) na 100000 wylatanych godzin F-15 z silnikami F-100-220 miały 0,2 wypadku klasy A z winy silnika a F-16 z silnikami F-100-220 0,94 wypadku klasy A z winy silnika czyli 4,7x więcej!!! Dziękuję, nie mam nic więcej do dodania... :)

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:50

Taak, ale wiesz ze produkcję F-15E zaczęto w 1989r?:) A to tez mysliwiec wielozadaniowy:)

CdM
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:33

Z czego wynika że wypadki maszyn amerykańskich z powodu silnika to margines bez większego znaczenia na tle ogólnej liczby wypadków. Poniżej pewnych progów nie ma sensu dalsza redukcja ryzyka.

Piotr ze Szwecji
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:48

Rosjanie pewnie czytają nasze komentarze na tym portalu. A10 ma dwa silniki, a co to za lekki myśliwiec? Ano bojowy lekki myśliwiec! Gattling działo, amunicja i opancerzenie ważą. Problem aby A10 był z jednej strony, a szkolny Master z drugiej strony. Amerykanie z Leopardo do spółki wymyślili właśnie coś takiego dla US Airforce i to coś ma lepsze osiągi niż Textron Scorpion, któremu Saudowie się bardzo chętnie przyglądali parę lat temu.

Jaro
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:20

przecież Chengdu FC-1, lata na ruskich silnikach, a ma jeden silnik

AREK
sobota, 18 kwietnia 2020, 09:23

To akurat może im się udać ponieważ mają doświadczanie i zaplecze badawczo-produkcyjne. Jak widać odczuwają podkupowanie rynku przez JF 17 i JAS 39. Jeżeli nie przesadzą z ceną to mogą zamieszać na rynku. Ciekawe które biuro konstrukcyjne wygra wyścig o zamówienie?

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:32

Żadne, będzie jak z Su-37 planowanym jako lekki myśliwiec dla UW. Pozostanie na papierze i w modelach.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:53

Cos moze blizej o tym Su-37?

Jan_Polak
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:12

4 mln rubli? to jakieś 220-250 tys zł. w zależności od wahań kursu, za to niewiele da się zbadać Może 4 mld rubli?

LAVI
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:06

wystarczy w sam raz na kawę na 3 narady...

Wania
sobota, 18 kwietnia 2020, 06:59

4 mln rubli to 225 tys. zł. Na 6 lat wychodzi po 37.500 rocznie. Czyli miesięcznie 3.100 zł. W Rosji to dobra pensja bo minimalna u nich to niecałe 900 zł. No to na pewno coś im wyjdzie. Jak to w Rosji jaki odkurzacz czy samolot by nie projektowali, zawsze im wyjdzie kałach.

Murf
sobota, 18 kwietnia 2020, 02:27

To będzie porażka, podobnie jak ich rzekomy bojownik. Mig-29/35 to awaria. Dwusilnikowy samolot ma prędkość i zwrotność, ale jego mocne silniki to kłębki paliwa. Zasięg i ładowność nie konkurują z innymi lekkimi myśliwcami. Kraje o skromnym budżecie na zamówienia potrzebują lekkiego wojownika, który ma naprawdę wielozadaniową rolę, a to oznacza szybkość, zwrotność i zasięg przy dobrej ładowności. Lekkie myśliwce muszą być jednosilnikowe, ponieważ przestrzeń na paliwo jest ograniczona. Rosyjskie silniki są mocne, ale nie zużywają paliwa. Będzie to kosztowało ich zakres prędkości lub ładowność. Gripin, F-16 lub Rafal to dojrzałe projekty, które robią te rzeczy dobrze.

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:35

Wersja chińsko-rusko-pakistańska nazywa się JF-17 i zaczyna powoli wypełzać na rynki. Ironią losu jest fakt, że FC miał być rozwinięciem MiG-21, choć ostatecznie poszło to dalej i przeszło w nowy samolot. Pakistan twierdzi, że to on straszył hindusów.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:55

Generalnie to JF-17 wywodzi sie z prac nad chińsko-amerykanskim Super-7 zarzuconym po Placu Tiananmen.

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 10:02

Generalnie dlatego Super 7 bo z J-7 czyli ...?

Ech
sobota, 18 kwietnia 2020, 01:03

Logiczne. Skoro jest popyt na male samolty a oni maja tylko ciezkie, to niech zrobia i maly.

devi gdzie jestes?
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:37

Jak devi davienek przeczyta te slowa: " Wydaje się, że budowa komercyjnego lekkiego myśliwca przez Rosję, państwo które dysponuje nadal jednymi z najlepszych technologii silników odrzutowych na świecie (bariera nie do przeskoczenia nadal np. przez Chiny, Turcję, Indie czy Republikę Korei) i doskonałym dorobkiem jeśli chodzi o aerodynamikę..." to chyba sie udlawi kaszka.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:59

A jak przeczyta że Mig-35 to daleko posunieta modyfikacja Mig-a 29, a nie jak twierdził nowy samolot, to mu smoczek wypadnie.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:24

A jak sie w koncu dowie, ze w 1973 roku nie bylo AIM-120 o ktorych tak bardzo sie rozpisywal, to z wozka wyskoczy. Hahahaha!!!

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:13

Gdzie Migowi na sterydach do Su-27? Więc od czego ma mu wypaść smoczek? Ćwiczenia chińsko tajskie jasno pokazały, że Su-27 kucają przy standardowych malutkich Gripenach. Z Gripenami na sterydach w ogóle nie miałyby szans. A Gripen, nawet na sterydach to przecież nie jest wcale najlepsza maszyna z Zachodu.

Fanklub FR
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:12

Najlepsze technologię silnikowe ??? A dwa su57 to przypadkiem nie rozbiły się przez awarie silników?

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:55

Jak na razie jeden i nie przez silniki ale FBW.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 01:54

To ile tych Su-57 się rozbiło? Ile ich powstało?

devi gdzie jestes?
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:11

No chyba nie. A tak nawiasem mowiac, to pewnie nawet powyzszego artykulu nie czytales...

Ukulele
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:38

Dla mnie szokiem jest że Chiny dalej nie rozwiązali problemów z budową silników wojskowych. Zresztą cywilnych też. Skoro supermocarstwo ma z tym kłopot to znak że nie da się tej bariery w kilka lat przeskoczyć. Nawet taki gigant ma swoje ograniczenia. To jest szok.

rED
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:04

A to przeczytałeś?: " pod warunkiem nawiązania współpracy z zagranicznymi partnerami. " Niewiele możecie już sami zrobić.

devi gdzie jestes?
niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:12

Jacy "my"? Rozwin swoj watek? Poza tym to jest cytat artykule, wiec sugerujesz ze autor to tez "ruski"? Bo to chcesz zasugerowac, typowa zagrywka trolla.

Th
sobota, 18 kwietnia 2020, 06:04

Myślę że ten fragment "MiG-29/35 to samolot ciężki a co za tym idzie łatwiejszy do wykrycia i drogi w eksploatacji. Jego koncepcja jako myśliwca lekkiego (frontowego), który miał dopełniać ciężkie maszyny z rodziny Su-27 wydaje się chybiona biorąc pod uwagę jego relatywnie nieduże zasięg i skromne możliwości przenoszenia uzbrojenia w porównaniu z analogicznymi konstrukcjami zachodnimi. Nie wspominając o przepaści jeżeli chodzi o pokładowa elektronikę" potwierdzi jego zdanie, że MiG-35 to złom.

...
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:28

MIg to sredni

Motyl
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:15

Przy takim budżecie proponuję TS11 Iskra

Dani
sobota, 18 kwietnia 2020, 07:59

To tylko budżet projektowy

Wania
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:30

Za 220 tys zł? Na 6 lat... Za takie pieniądze można sobie rysunek kredkami zrobić... To już miga latającego w kosmos nie będzie?

ubawiony
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:26

towarzysze, zacznijmy od tego, po ile dziś ropa naftowa.

piątek, 17 kwietnia 2020, 23:28

I dlaczego ruscy dalej cene zbijają.

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:32

NIe Rosjanie ichtamniecie ale Saudowie a Rosjanie płacza z rozpaczy patrząc jak im sie budżet wali.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:49

Daltego sprzedają swoją ropę taniej od innych, tym samym ciagnąc cene reszty w dół.

Wojmił
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:15

Wystarczy wyciągnąć projekt S-54/5 Suchoja... jeden silnik AL-31 i gotowe...

Lord Godar
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:32

Nie , bo to biuro MiG-a walczy o przetrwanie , a Su to konkurencja .

Sitek
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:40

Też o tym pomyślałem! Bard o trafna uwaga

magazynier
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:09

Trochę historii. Było sobie dwóch braci Artiom i Anastas. Ten drugi załatwił temu pierwszemu biuro konstrukcyjne Polikarpowa. W tym biurze w oparciu o sprawdzone wzory powstał samolot Mig-1. Myśliwiec wysokościowy. Ju 86 latał za wysoko, reszta Luftwaffe za nisko i za szybko. W latach 50 powstał Mig15 . Skonstruowało go kilku Niemców. Później powstał myśliwiec frontowy MIg-21. Latał za nisko by zwalczać U-2. Podobnież z odnosił sukcesy w Wietnamie. Najbardziej znany Mig-25 miał zwalczać XB-70. Ale powstał jeden prototyp i skończyło się na experimental. Mig 29 miał być lekkim myśliwcem frontowym, a Su-27 ciężkim od przewagi w powietrzu. Mig-35 przytył i nie wnosi nic nowego. Wojsko go nie chce. I mamy lekki dwusilnikowy. I kto utrzymuje to biuro i po co?

zyg
sobota, 18 kwietnia 2020, 07:53

Właśnie o tym samym myślałem czytając artykuł. Kilka uwag. Bracia Mikojan przejęli biuro Polikarpowa jesienią 1939r gdy ten bezpośrednio po wspólnej niemiecko-sowieckiej defiladzie zwycięstwa nad Polską w Brześciu n Bugiem, wyjechał na stypendium do III Rzeszy aby zapoznać się z przemysłem lotniczym sojusznika. Podpis Anastasa Mikojana widnieje na rozkazie z 1940r dot rozstrzelania 22 tys "polskich nacjonalistów i kontrrewolucjonistów". Również postać ta odgrywa niepoślednią rolę w filmie "Śmierć Stalina" który kilka lat temu spowodował protesty rosyjskiego MSZ, m.in. z powodu że przywódcy Kremla i marsz Żukow mówią w nim po angielsku używając słownictwa i akcentu charakterystycznego dla długoletnich pensjonariuszy systemu więzień Jej Królewskiej Mości. Samolot Mig-3 (modyfikacja Mig-1) przeszedł do historii jako myśliwiec który doznał największych strat 78% produkcji (w tym 1432 w walce) ustępując jedynie "najlepszemu na świecie" a.k.a. "czarna śmierć" Ił-2 (straty 82% produkcji). Najsłynniejszym przykładem nie mających analogów możliwości Mig-3 była próba przechwycenia 10 IV 1941 niemieckiej maszyny zwiadowczej na wysokości 9000m w rejonie Kowna, wysłano 3 samoloty Mig-3 z 31 pułku myśliwskiego, po przekroczeniu wys 7000m WSZYSTKIE wpadły w mimowolny korkociąg, dwóch pilotów przeżyło na spadochronach, spowodowało to egzekucję szefa Wojskowego Instytutu Lotnictwa odp za testy i kontrolę jakości gen Filina, a Ju-86 latały nad Moskwą jeszcze latem 1944r. Mig -15 którego płatowiec zaprojektowali niemieccy inżynierowie-jeńcy napędzany był skopiowanym bez licencji doskonałym silnikiem RR-Nene, co uczyniło ten samolot jedyną masowo produkowaną rosyjską konstrukcją lotniczą w historii która przez krótki okres mogła zaliczyć się do najlepszych na świecie. Mig-21 odniósł pewne sukcesy w Wietnamie atakując z doskoku obładowane bombami myśliwce bombardujące i operując z baz ulokowanych w rejonach na które lotnictwo amerykańskie (dzięki "mądrości" amerykańskich polityków) miało zakaz ataku aż do operacji Linebacker. Jednak zarówno operacja "Bolo" jak i wspomniana operacja Linebacker/Linebacker II zakończone były zniszczeniem większości Mig-21 i wielomiesięcznym uziemieniem reszty. Jeszcze gorzej wyszło na B. Wschodzie, nieustanne pasmo klęsk a pogrom urządzony rosyjskim pilotom Mig-21 nad Egiptem zakończył dosyć wygodną wersję propagandową o "nieudolnych azjatyckich/arabskich pilotach". Głównymi wadami zarówno Mig -21 jak i późniejszych konstrukcji to tzw "krótkie nóżki" czyli ograniczony zasięg oraz ograniczona świadomość sytuacyjna pilota (kabina Mig-21 modelowym przykładem rosyjskiej "ergonomii"). Wracając do Polikarpowa, egzemplarz Po-2LPN w krakowskim Muzeum Lotnictwa stoi niedaleko PWS-26 który wywodzi się od rówieśników Po-2 czyli PWS 12/14. Porównując obydwie konstrukcje od płatowca, aerodynamiki, mechaniki skrzydeł poprzez silnik i wyposażenie kabiny, ilustruje najlepiej jak dramatyczna "rewolucja i postęp technologiczny" dokonał się w "nowej Polsce ludowej" gdy w 1949r PZL Mielec podjęły licencyjną produkcję Po-2 czyli CSS-13.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:06

Możesz podać jakiekolwiek wiarygodne źródło dotyczace tych Ju-86 latających nad Moskwa w 1944 roku? Kolego AWU?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:50

Latały do 43r. Migi-3 nie były w stanie ich dopaść. Dlatego Rosjanie trudzili się z I-220 oraz z I-221. To nic innego jak wersje rozwojowe Migów. Do 44r. wycofano Ju-86. Zastąpiły je rozpoznawcze wersje Ju-88. Skończyło się tak, że Rosjanie odpuścili sobie dalszy rozwój Migów na rzecz Spitfire Mk. IX z LL, które zaczęli dostawać na początku 44r. W sumie dostali 1183 szt. Nie bez przyczyny wszystkie latały w ruskiej OPK.

zyg
niedziela, 19 kwietnia 2020, 22:58

Mój błąd, w 1944r latały Ju-388, pierwsze z seryjnej produkcji w Lipsku, bazowały w Królewcu i Krakowie i od sierpnia 44 rozpoznawały natężenie ruchu na rosyjskich szlakach i węzłach komunikacyjnych odp. Mińsk-Smoleńsk-Wiazma aż do Moskwy oraz Lwow-Kijów po Charków. Być może z tego okresu pochodzi silnik BMW 801 zachowany w MLP na Rakowicach. Również z Krakowa niezwykła misja KG 200 w pazdzierniku 44 gdy zmodyfikowana zdobyczna B-17 zrzuciła agentów pod Iżewskiem (2300km w każdą stronę) Miesiąc pózniej Ju-290 tej samej jednostki startując z Wiednia zrzucił agentów pod Mosulem w Iraku. Anonimowemu koledze powyżej, znanemu jedynie pod ksywą "Podaj Źródło" już spieszę: T. Geoffrey KG200: Luftwaffe’s Most Secret Squadron oraz C. Vernaleken, M. Handig: Junkers Ju 388. Zresztą to bezcelowe jako że "Podaj Zródło" wierzy jedynie w źródła pisane cyrylicą a rusnet mogą opuszczać jedynie w celach służbowych za zgodą starszyny z kontrolki.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 11:59

Kolego twierdzisz ze Ju-388 to to samo co Ju-86 ? Bo twierdziłes ze Ju-86 latały na Moskwa w 44 roku. Brednie o cyrylicy typowe. Walnąć debilizm o Ju-86 a potem bredzić o Ju-388 i udawaz że wszystko jest ok. zygAWUMarek jak rozumiem?

Kok
sobota, 18 kwietnia 2020, 22:27

Interesujące, tak, produkcja Po-2 to było uwstecznienie po wojnie.

Christobal
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:10

Nie bardzo rozumiem, skoro ma to być lekki myśliwiec, to dlaczego nie wykorzystać istniejących już i sprawdzonych elementów do jego stworzenia (?). Stworzyć nową bryłę aerodynamiczną, zaimplementować sprawdzony i jeden silnik (!) i taki myśliwiec powstałby szybciej i byłby tańszy we wdrożeniu (produkcji) i dalszej eksploatacji, coś na kształt nowego MIGA-21, czy MIGA-23/27.

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:48

Ruskie silniki mają wysokie parametry, ale tylko w tandemie.

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:40

Nazywa się JF-17, lata na silniku rozwiniętym z tego z MiG-29, ma całkiem przyzwoite chińskie wyposażenie a produkują go Chiny i Pakistan. Powoli pojawia się w Afryce i Azji i to nie jest jego ostatnie słowo. Jego indyjski odpowiednik nie może zacząć dobrze latać, bo hindusi ciągle chcą by był najlepszy na świecie i ciągle go poprawiają - prawie jak polskie projekty pod kontrola MON. Dlatego JF-17 jest na rynku a Tejas nie. Cena JF-17 to średnio 1/3 ceny F-16 bl.70

Hejka
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:28

Tylko po co nowy samolot? Zasugerowano, że tylko gadam i się nie udzielam konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować, ale co tam. Obecnie cały nowoczesny samolot jest projektowany przy użyciu komputera. Zatem ze skali 1:1 robimy skalę 1:2 (pomijając kabinę pilota) dla Su-57 (lub odpowiednio inną 1:21 lub 1:26) i wszystkie części produkujemy przy użyciu drukarki 3D (to może za chwilę). Mamy mniejszy samolot o porównywalnych parametrach. Generalnie pomysł dotyczy to wszystkich maszyn które zostały w całości zaprojektowane przy użyciu komputera. Nasuwa się pytanie o przedział użyteczności dla skalowalności. Cóż, próby, próby, próby. Bardzo proszę 0,01% kosztu wytworzenia na moje konto od każdego obiektu wytworzonego z udziałem mojego pomysłu.

klaun-szyderca
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:53

Niestety to tak nie działa... takie proste skalowanie liniowe to Ci się nie sprawdzi nawet jak spróbujesz przeskalować widelec żeby uzyskać widły ;D A to trochę mniej zaawansowany technicznie wyrób niż samolot bojowy ;)

fefe
sobota, 18 kwietnia 2020, 07:37

Nauczcie się że nie da się przeskalować i mieć równie dobry projekt , już tak próbowali i wyszedł im tragicznie psujący się klamot i tym bardziej samolot... samochód jak się zepsuje to może np nie odpalić lub zgasnąć albo jak mi po nie właściwej naprawie rozkręca się drążki od maglownicy i ja w prawo kierownicą a samochód dalej prosto..... Nie przeskalowywuje się produktów a samolotów to już włosy dęba stają absolutnie nie

666
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:49

a dlaczego pomijamy kabinę pilota? można by werbować mniejszych pilotów. :)

zyg
sobota, 18 kwietnia 2020, 07:58

dokładnie, system stosowany w wojsku perelu dla pilotów Migów i do czołgów

MateuszS
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:52

Średnicę przewodów paliwowych też zmniejszamy? Powierzchnię sterów, lotek, kół i hamulców podwozia też? :)

Hejka
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:39

"...Nasuwa się pytanie o przedział użyteczności dla skalowalności." - zwróciłem na to uwagę. Ale moim zdaniem, projektowanie komputerowe i przemysłowa drukarka 3D na to pozwoli wcześniej czy później. A poza tym czy Grippen, Rafale to nie mniejsze kopie Eurofightera? Wyglądają jak skalowane kopie. Tak, tak zasady aerodynamiki wszystko ujednolicają....

Kok
sobota, 18 kwietnia 2020, 22:36

Koła nie wymyśliłeś. Już się tak robi, że pewne aspekty projektu testuje się na mniejszych modelach, albo nawet latających pomniejszonych prototypach (patrz ostatnio Japonia i nowy myśliwiec). Ale nawet jak masz już 100% gotowy prototyp, to to dopiero połowa sukcesu, samo wdrożenie do produkcji to kosmos.

sobota, 18 kwietnia 2020, 16:09

Zdajesz sobie sprawę z tego że aerodynamika tak nie działa

ciekawy
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:23

Widziałeś kiedy Grippen i Rafale? Może lepiej wróć do swoich drukarek 3xd.

Rtr
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:16

Kolega to chodził na fizykę? A drugie pytanie to o ile ten Rafale jest mniejszy od EF2K? Chyba kolega je widział na zdjęciach.....

yaro
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:24

" Budżet projektowy w wysokości 4 mln rubli w dodatku rozłożony na kilka lat budzi jednak uzasadnione wątpliwości." ---- przeczytałem o tym już kilka dni temu i myślałem, że def24 nie napisze o budżecie, ale jednak ktoś się postarał (i bardzo dobrze). Z takim budżetem to sobie możemy narysować spadochron a nie koncepcję płatowca myśliwca frontowego i to jeszcze w obniżonej wykrywalności. Ten budżet to jedna wielka ściema i żadna koncepcja w tych pieniądzach nie powstanie. Mówiąc krótko ----- NIC Z TEGO NIE BĘDZIE !.

Lord Godar
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:31

Bo to budżet na samą analizę potencjalnego myśliwca tej klasy z kasy samego MiG-a . To biuro szuka ratunku , bo rosyjskie lotnictwo kupuje w tej chwili głownie tylko u Suchoja . No a sama kasa to może równie dobrze tylko być po to , aby pomóc "przeanalizować" wyższym dowódcom potrzebę posiadania takiego samolotu ...

agat
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:54

To jest niecale 54k. Za tak kwote to moga sobie kupic lekko powyzej przecietny samochod

Stefan
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:21

4 mln RUB to 50 tys. EUR... na badanie które zleca MiG nie wiadomo komu i po co i które będą trwać 6 lat. Późne prima aprilis?

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:37

Oni pewnie w akcie desperacji wysyłają jakiś sygnał do potencjalnych zainteresowanych sfinansowaniem całej zabawy.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:38

Przecież nikt tego nie sfinansuje, bo z góry wiadomo, że w rosyjskim wydaniu lekkiego killera nie będzie. A jak myśliwiec po taniości po co miałby finansować. Może wsiąść od Chińczyków albo od Koreańczyków.

BieS
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:11

Żeby nie przesadzili z wyposażeniem radiolokacyjnym jak w Foxhoundzie, ktore waży ponad tonę.

Wernyhora
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:06

Znów zabraknie kartonu na światowym rynku

Rudu
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:53

Większość państw coś robi, u nas są tylko eksperci od krytyki i komentarzy, tragedia

KL1
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:45

A motor sicz jest to kupienia wraz z rosyjską technologią budowy silników. To tylko 200 mln. dolarów. Gdzie nasi rządzący mają głowy?

Sarmata
sobota, 18 kwietnia 2020, 01:23

Dawno sprzedane Chinczykom.

czytelnik D24
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:53

Nic nie sprzedane, bo Ukraina zablokowała Chińczykom możliwość kupna tej firmy już dobre 2 miesiące temu.

Tedi
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:01

O tym kto kupi te przedsiębiorstwo decyduje wujek Sam. Po za tym jakieś tam partnerstwo z nimi miało by sens ale jak zawsze u nas brak kasy na pomysły wysokich lotów.

Admirał Gawrona
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:44

Eeeee tam nas w produkcji młotków na trzonku drewnianym nikt nie przebije. To jest technologia nie osiągalna dla Rosjan.

komandor ppor
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:30

A Republika Czadu myśliwiec gwiezdny 5 generacji :)

rob ercik
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:19

Ile jest warta współpraca z tzw. zachodem, przekonali się Rosjanie przy produkcji suchoj superjet ssj-100

7plmb
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:00

Tylko że główną wadą tego samolotu jest tragiczna jakość wykonania (np.pękanie struktury).A kto go składa ? Marsjanie :-))))

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:00

Biorąc pod uwagę ze bez Zachodu nie byli go w stanie zbudowac a potem i tak Rosjanei zawalili kontrolę jakosci, oraz remonty i serwis...

ppp
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:18

Zamiast rozwijać Ulegli urokowi zachodniej technologii i się przeliczyli . Silniki najlepszym na to przykładem . Dopóki nie zbudują własnego silnika nie rozwiną produkcji tego samolotu .

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:58

Panei ppp, jakos Francuzi z silnikiem do Rafale ( a na nim oparto francuska część SAM-146) problemów nie maja. A produkcji , a tym bardziej tego by ktos go kupił nie rozwina bez poprawienia kontroli jakosci wykonania i znacznego ulepszenia serwisu a na to się nie zanosi.

piątek, 17 kwietnia 2020, 23:18

Silniki już mają. Problemem teraz okazują sie kompozyty.

Pim
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:09

A co w dzisiejszych czasach ma silnik do konstrukcji samolotu? Samoloty pasażerskie starasz się projektować tak by móc stosować silniki: RR, P&W, CFM itp... Bo linie lotnicze mają różne wymagania, które wynikają z np. umów serwisowych, posiadanej floty. Suchoja rozkłada nie tyle silnik francusko - rosyjski, tylko serwis i dostępność części. Jak się nie ma sieci serwisowej, gdzie szybko na każde wezwanie dostarczysz brakujący element, to nie masz szans. Suchoje łapały nieakceptowale dla przewoźników przestoje w oczekiwaniu na części. I to zatopiło ten projekt. To też przestroga dla fanów "narodowego przemysłu lotniczego". Można zaprojektować najlepszą konstrukcję na świecie. Tylko jak się będzie tygoniami czekać na przysłowiową " szajbkę", to ta wspaniała konstrukcja stanie się eksponatem, a o wyrzuconych w błoto pieniądzach będziemy dyskretnie milczeć.

Ukulele
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:59

Drogi panie nie wystarczy wykonać projekt i budować silniki nawet jeśli są dobre. Certyfikacja trwa długie lata. Budowa sieci serwisowej. Wszyscy wiemy jak wygląda pozyskiwanie części z T Rosji. Czeka się miesiącami dlatego m in niektórzy czują awersję. Wyobrażasz sobie sytuację linii lotniczych które dwa miesiące czekają na część. Czy nowy silnik? Formalności trwają. Sam produkt to za mało liczy się podejście do klienta. Wyobrażasz sobie by tak olewano serwis po stronie Europy czy USA. Sieć serwisowa to słowo klucz i tyle.

piątek, 17 kwietnia 2020, 23:24

Zobacz jak czasowo wyglada spraw z silnikami RR do787. Zostawili, bo tak byli dogadani, sprawy PR amerykanom i natym polegli. Bo kazdy nowy produkt, samolot ma problemy z serwisem, częsciami. Tak jest w przypadku nowych produktów Beinga czy Airbusa.Tak byo w przypadku SSj. Teraz zobaczymy jak sobie poradzą włosi bo oni zamiast boeinga weszli w układ z rosjanami w tym przypadku. Wieicie dlaczego AG afera u nas wyszła? Bo chcieli dla swej linii lotniczej kupic SSJ.

Ukulele
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:51

Bądźmy szczerzy ze sobą. Czy Airbus zawalił serwis albo Amerykanie? A Rosjanie olewają klientów. Jak wygląda sprawa części do naszych migów?

niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:54

Zadrzaja sie spore przestoje szczególnie samolotó made in USA. O maxach to chyba kolega słyszał. Problem z silnikami,fakt że produkowanymi przez RR ale to jednak samoloty znimi oferują amerykanie. Mimo obeznego przestoju na silniki nadal tzreba czekać i to nie wiadomo ile. Airbus i jego problemy z cieknącymi silnikami także trwał lata a nie dni czy tygodnie.

Roman
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:09

"A Rosjanie olewają klientów. Jak wygląda sprawa części do naszych migów?". A co wspólnego z tym mają Rosjanie?

niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:10

Sprawa częsci do naszych migów to chyba nie problem rosjan.

Ukulele
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:59

Drogi panie nie wystarczy wykonać projekt i budować silniki nawet jeśli są dobre. Certyfikacja trwa długie lata. Budowa sieci serwisowej. Wszyscy wiemy jak wygląda pozyskiwanie części z T Rosji. Czeka się miesiącami dlatego m in niektórzy czują awersję. Wyobrażasz sobie sytuację linii lotniczych które dwa miesiące czekają na część. Czy nowy silnik? Formalności trwają. Sam produkt to za mało liczy się podejście do klienta. Wyobrażasz sobie by tak olewano serwis po stronie Europy czy USA. Sieć serwisowa to słowo klucz i tyle.

Tzw. Zachód
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:43

Towarzyszu - jeśli to nawet prawda, wcale mnie to nie martwi.

rob ercik
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:05

Tzw, a powinno. Bo dziś wystawiają Rosję jutro Polskę. Pomijając że już to robili

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:43

Tak, tak rob erciku. Najlepiej współpracować z Rosją. Nigdy nie zawiodła. Nagantów zawsze miała dość. Na każdą potylicę.

Logik
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:11

Skoro ruskich nie ma się co bać, jak tu drodzy piszecie, no to może się przyszedł już czas, żeby się rozbroić?

spoko
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:22

Logik Prawda jest ze do 2014 to zachod sie rozbrajal

Fanclub Daviena
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:59

W grę wchodzi też głęboka modernizacja Ławoczkina Ła 7.

Transformers
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:17

A u nas Iskry. A gdzie Skorpion? JF17 czy Gripen z pociskami manewrujacymi to jest wlasnie to. My idziemy w cos co nas uzalezni od USA a przy okazji drenowac bedzie budzet.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:45

A myślisz, że jak masz Gripena, to nie jesteś zależny od USA? Jeśli tak, toś w wielkim błędzie. Poczytaj sobie z czego ten samolot jest zrobiony.

BieS
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:20

Skorpion chyba już zbutwiał, bo był z dykty. Z JAS-39 zrezygnowano w 2003 roku, ponieważ nie spełniał oczekiwań PSP. Tak, czy siak, jesteśmy uzależnieni od USA, ze względu na wybór F-16 Block 52. Osobiście nie jestem za F-35.

ŚWIERGOT
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:54

Coś musi być na rzeczy Rosjanie skonfigurowali JAK-130 z silnikiem z Mig-21 i parę maszyn tego typu testują czyli coś tworzą taniego na masową skalę czyli coś na eksport i pokrycie swego terenu tworzą maszynę która ilością zrobi qq NATO i będzie hitem eksportowym taki latający Kałasznikow

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:02

Jak-130 z silnikiem od MiG-21???? Wiesz chociaz o czym piszesz?

ŚWIERGOT
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:30

tak ..jest to kompilacja silnika z mig-21 i mig -19

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:45

Oryginalnie to silnik AI-222 z dzisiejszego MSB. Rosjanie przerobili jeden z produkowanych przez siebie małych silników (a właściwie wykorzystali trakt gazowy) w miejsce ukraińskiego, ale możesz być pewien, że poza układem 2 wałowym (jak R-13/25) i ciągiem zbliżonym do RD-9 nie mają ze sobą nic wspólnego. Ukraińcy też zrobili własny wariant (bez ruskich elementów) AI-322 do chińskich L-15.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:48

Chińska zabawka odwdzięczyła się za to bardzo ładnym wynikiem.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:44

Panie Gnom Rosjanie nic nie przerobili, silnik Al-222-25 jest produkcji Ukrainskiej a Rosja robi go na licencji w Salucie A L-15 napędza silnik Al-225K-25 produkowany nei przez MSB ale Iwczenko-Progress

Gnom
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:44

Nie jesteś zaktualizowany. Silnik z MSB bez rosyjskich elementów nazywa się obecnie AI-322 (pozostałych symboli nie pamiętam) bez części z Rosji.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:29

Gnom, to troche historii: Silnik Al-222 powstał w firmie Iwczenko-Progress na Zaporozu ;Ukraina w 2003r, prace zaczeto w 1999 A pana Al-322 to nazwa eksportowa silnika Al-222-28F przeznaczonego dla jednej z wersji L-15 czyli L-15A AJT Czyli tu akurat i pan i ja mielismy rację. Nigdy jednak w Al-222-28/322 nie było części z Rosji. A z MSB to jedynie blisko współpracują przy projektowaniu silników.

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 10:06

Jednak dowiedz się co jest na świecie. Nie mówie pogadaj z Wiaczesławem B., ale choć odwiedź stronę zakładu, muzeum jakie założył Bogusłajew i przejrzyj ofertę przemysłu Ukrainy. To co dziś nazywa się Iwczenko-Progress nie wyprodukuje samodzielnie żadnego silnika seryjnego. Ale co ja tam wiem, ty dopiero to jesteś ...!

ttt
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:46

podobno reanimują linię montażową MIG-21 - samych łutszych w mire

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:20

W Chinach nazywają się JL-9 i całkiem dobrze się mają po modernizacji (tak naprawdę to bliższy rozwój, a FC-1 dalszy).

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:43

Gdyby uzbroić samoloty M18 Dromader w karabin maszynowy, pociski AGM-114 Hellfire oraz możliwość zrzutu broni chemicznej (np. cyjanowodór, kwas azotowy albo sarin) to mamy hit eksportowy.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:50

Latały bojowo u Chorwatów.

thousandfaces
sobota, 18 kwietnia 2020, 01:18

Akurat takie samoloty to już latają.

ppp
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:21

Na taki samolot do działań przeciw partyzanckich wpadli już wcześniej w USA .

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:58

Tylko amerykański Super Tucano to samolot do walki partyzanckiej. Nie ma funkcjonalności agro. Naszymi Dromaderami możemy latać nad polami przeciwnika i zrzucać na nie na przykład chlor albo farbę. Wystarczy zrzucić na pole atrament i zboże nie będzie się nadawać do użytku. Kto ci kupi niebieski chleb? Przecież będzie wyglądać jak spleśniały.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:54

A słyszałeś może o Wojnie w Chorwacji. Tej w latach 1991–1995. Sprawdź z łaski swojej co tam wtedy Dromadery robiły. Podwieszali im lekkie bomby pod skrzydłami, bo nie mieli do dyspozycji nic innego.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:30

Marek, ja słyszałem, moja kiepska podróbka która komentujesz chyba nie jak widac:)

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:55

Ale Archanioł ma bo jego wersje agro i pożarnicze latają. Jak zwykle wybierasz fragmenty pod swoje tezy. A Super Tucano to produkowany jest w USA? Chyba ci się pomyliło z T-6, czyli jego jankeską odmianą.

oj devi devi...
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:48

A pomysl devi co by bylo, gdyby uzbroic te Dromadery w twoje AIM-120 z 1973 w ktore uzbroiles F-4 Luftwaffe.

Adam
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:40

Albo chcą zrobić coś w rodzaju J-31, KAI KF-X, TAI TFX

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:03

A niby jakim cudem?

devi gdzie jestes?
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:57

Tylko sie nie udlaw :). "Wydaje się, że budowa komercyjnego lekkiego myśliwca przez Rosję, państwo które dysponuje nadal jednymi z najlepszych technologii silników odrzutowych na świecie (bariera nie do przeskoczenia nadal np. przez Chiny, Turcję, Indie czy Republikę Korei) i doskonałym dorobkiem jeśli chodzi o aerodynamikę...".

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:05

A niby takim że nie potrafia nawet od kilkuziesieciu lat opracowac odpowiedzi na F-22 a ich "super" technika silnikowa to kolejne moderki antycznego juz AL-31 czy RD-33:) Nawet do swojego Jak-130 musza produkowac ukraiński silnik:)

niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:15

No fakt, nie potrafia opracowac odpowiedzi F-22, zwanego "Hangar Queen", z ktorego powloka RAM odpada platami po 1.6 godziny w powietrzu. Zdjecia F-22 z dziurami w powloce widziales dejvidku? Po co im "Krolowa Hangaru" jak maja lepsze SU-35S?

niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:55

F-22 od dawna latają operacyjnie. Su-57 nie. I wszystko w temacie.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:20

Nikt nie twierdzi, ze F-22 nie lataja operacyjnie. Twierdze tylko, ze taki F-22 sobie troche polata, a potem kilka dni stoi w hangarze gdzie naprawiana jest powloka RAM.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:31

Taak a niby w jakim alternatywnym swiecie?:)

oj devi devi...
wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:04

W swiecie rzeczywistym. Alternatywny swiat to jest twoj swiat devi, w ktorym niemieckie F-4 byly uzbrojone w F-4 w 1973 roku, a tankowce sa napedzane kotlami opalanymi oparami benzyny.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:47

Taak, jak na razie to te "super" Su-35 nie potrafia nawet wykryc F-22 a co do nazw to mamy nie Hangar Queen ale Puzzle Queen i jest to nazwa Su-57:)) Natomiast Hangar Queen własnei idealnie pasuje do tych Su-35 z których latają neiliczne:))

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:19

Do rodziny "Hangar Queen" zalicza sie takze F-35. A SU-35 lataja caly czas w Syrii, i przegonily nawet F-22, o czym donosil artykul na Defence 24. Nieliczne to lataja F-22, bo wiekszosc stoi w hangarze gdzie ich platowce poddawane sa "szpachlowaniu".

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:34

No teraz to sie usmiaęłm jak norka:)) Su-35 nic nie mogły przegonic bo nei moga nawet wykryc F-22 inaczej niz optyka zwana oczami pilota:) F-22 lata więcej niz Su-35 powstało w ogóle a F-35 wiecej niz Rosja ma nowoczesnych mysliwców w ogóle ale jak widac panika w Moskwie siega zenitu:)

wtorek, 21 kwietnia 2020, 02:02

Tak sobie wmawial ku uciesz swojego serca i swojego rozumku prawiacego o AIM-120 w 1973 roku. F-22 tak uciekaly przed Su-35 ze im farba z platowca odpadala platami. Te 96 Su-35 sa az nad to na te F-22. Panika w moskwie. Dobre. A kto ostatnio gania Poseidony, tak ze trzeba kabiny tych posejdonow czyscic. kto rozdaje karty w Syrii? Panika w Moskwie. Dobre.

Smuteczek
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:38

Jaki sens ma miec budowanie analoga Gropena jezeli owy analog tak samo jak MiG 29 ma miec 2 silniki?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:00

Najnowsza wersja Gripena przenosi 6 ton na podwieszeniach. Dwusilnikowy Mig-35 przenosi 6,5 tony. Rosjanie nie zrobią analoga Gripena. Ani na jednym, ani na dwóch silnikach.

Eter
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:20

Dzieje się tak ponieważ nie potrafią zbudować konstrukcji która na pojedynczym silniku poisiadalaby możliwości podobne do lżejszych jednosilnikowych maszyn imperialistycznego zachodu. Ergo ruskie lekkie myśliwce zawsze bedą ciężkie i nie bedą tańsze w budowie od dotychczasowych ciężkich konstrukcji. Zasięgu uzbrojenia i możliwości elektroniki już nie przeskoczą.

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:55

A może dlatego, że jak ma działać w strefie silnej OP, w tym lufowej, to ma większe szanse wrócić do domu po trafieniu i uszkodzeniu jednego silnika. Jeden minus Jeden z F-16 (lub innych, podobnych) równa się zero. Dwa minus jeden równa się jeden. Taka prosta zasada wymagana w wielu krajach wobec śmigłowców, szczególnie wobec latających na d dużymi skupiskami miejskimi. Fakt, że to powoduje wzrost masy i kosztów (w tym eksploatacji) to problem przyjętej koncepcji, i wagi położonej na pewne działania. Dlatego między innymi F-16 (jako jednosilnikowy) nie trafił na okręty, bo i takie pomysły na ujednolicenie floty w USA były. Obecnie F-35 już ich zadowala.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:15

Nie sądzę. Mieli kłopot z Migami 15, 17, 21, 23 i 27? Jakoś nie mimo, że ten ostatni wiadomo do czego miał służyć. Trafiła im się po drodze dwusilnikowa 19, którą polubili Wietnamczycy, ale mimo wszystko zamiast rozwijać odpuścili sobie. Zainteresowali się dopiero przy okazji Migów-25. Wiadomo dlaczego. Mieli kłopoty z licznymi myśliwcami i maszynami uderzeniowymi od Suchoja. Też nie. Jak dawały radę na jednym silniku było dobrze.

Gnom
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:49

Dlatego w Su-25 założyli 2 i tu akurat faktycznie z MiG-21. Nie po prostu stosowali logiczne podejście, że myśliwiec 2 silnikowy jest droższy. Ale spójrz na drugą połowę lat 70 i startujące wtedy nowe programy. Wszystkie musiały być 2 silnikowe (nawet szkolne), zresztą wtedy nie tylko u nich (Francja i ogólnie Europa również).

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:45

W Su-25 są dwa silniki bo to maszyna szturmowa i w ten sposób zwiększono powaznie jej zywotność( choc i tak niewiele to dało) A codo Su-27/MiG-29 bo to chyba o nie panu chodzi to wtedy nei było zwyczajnie silników nadajacych się by napędzac pojedyńczo Su-27 a MiG 29 i Su-27 powstawały wg tej samej koncepcji mysliwca frontowego . Silniki z MiG-25 nie pasowały. 2 silniki w maszynie szkolnej to akurat zaleta, chyba wszystkie tak miały przez dłuzszy czas , nawet w USA A Francja to akurat jednosilnikowe Mirage-2000 a dopiero potem dwusilnikowy Rafale, Europa toopracowała jeden mysliwiec do tej pory czyli EF-2000, którego jednym EJ-200 nie dałoby rady zwyczajnie napedzac bo jest za słaby

wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:58

A o Tornado zapomniales dejvidku?

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:56

Wow to teraz wg ciebie biedaku Tornado jest mysliwcem a nei maszyna uderzeniowa??

niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:01

A może dlatego, że taka mentalnoś

Ukulele
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:13

Niech sobie chce, chcenie jest za darmo

Ho ho wypas
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:41

Nooooo taaaak. Już kiedyś sobie "opracowali" PAK-FA, potem "opracowali" Su57, w międzyczasie jeszcze MiG41, no a teraz opracują sobie jeszcze lekki myśliwiec.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:02

I dlatego mają ciągle możliwości rozwoju na przyszłość biura projektują fabryka klepie prototyp i jakoś to dychwi czy lepiej czy gorzej ale jest, nie to co u nas gdzie uwalono iryde nic nowego nie opracowywano defakto zlikwidowano polski przemysł lotniczy bo sprzedaż zagranicznemu to jak likwidacja, zaprzepaszczono dorobek intelektualny dziesiątków lat ludzie wykształceni doświadczeni poszli na emerytury i perspektyw na zrobienie czegoś swojego nie ma i nie będzie bo trzeba by zaczynać wszystko od 0.

FR technologiczne imperium
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:21

A jak idą pracę nad MiG 41 , lata już między galaktykami ?

Buhahaha
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:29

Jakie prace nad MiG41? To on jeszcze nie skończony? Nie mają jeszcze pierwszych 100 seryjnych, ha ha ha!!!

Xxx
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:08

Niedługo ogłoszą wielki powrót dwuplatowcow i zepelinow...

ppp
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:28

ТВС-2ДТС w nowych technologiach kompozytowych dobrym przykładem powrotu i rozwoju rewelacyjnej aerodynamiki An-2 opracowanej jeszcze w latach 40-tych XXw w Nowosybirsku .

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:57

Przy wietrze rządu 60 km/h start praktycznie pionowy. Wzleci z każdego pola, w końcu wzorzec projektowano do zaopatrywania partyzantów i kołchoźników na polach.

7plmb
piątek, 17 kwietnia 2020, 21:49

I tu się zgodzę,ten samolot wykonany nowymi technologiami z dobrym silnikiem jest strzałem w 10.Oczywiście w swojej niszy.

LMed
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:21

Świat Ruskim ucieka. I jeszcze te pieniądze skąd brać?

Pawlak
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:12

Jak dobrze pokombinuja i systemy uzbrojenia i detekcji przeniosa z Mig a 35 do Jaka 130 to moze i zmieszcza sie w budzecie.wstepnie zaczalbym od przeniesienia systemow naprowadzania pow-ziemia- podsw laserowy oraz termwoizja.To moglo by dzialac przy nieduzym koszczie inwestycyjnym .Z radarem moze byc problem -zdaje sie ze AESA PHAZOTROM ZUK A/E jest nieco wsporawy a i potrzebuje mocy....

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:18

Pawlak, a jak ty chcesz radar z MiG-35 wcisnac do jak-a bo dla twojej wiedzy MiG-35 nie ma AESA ale zwykła szczelinówke gorszą od APG-68v9 . Żuk-AE nigdy nie został ukończony, teraz mecza się z Żuk-AME bo wyjśc poza stadium makiety:)

sobota, 18 kwietnia 2020, 00:55

A skad ty trollu wiesz jaki radar ma MiG-35? Producent wyraznie na swojej stronie pisze, ze MiG-35 ma radar AESA. MiG-35 fighter is the newest aviation complex and the top element in “MiG” aircraft family. MiG-35 (single-seater) & MiG-35D (twin-seater) aircraft are made with 5th generation technologies. The up-to-date production and technological base was modernized to provide the possibility of high rate aircraft serial production at the superior level of quality. Pre-production prototypes of MiG-35 aircraft have been manufactured on order of MoD of the Russian Federation and has being tested in the interests of the Air and Space Forces of Russia. MiG-35 fighter is designated to destroy air targets, day and night, under adverse weather conditions, as well as the destruction of moving and stationary ground (surface) targets. Main Features: reduced radar signature three channel fly-by-wire control system with quadruple redundancy new generation avionics: airborne AESA radar, optical electronic station, helmet-mounted target designation and display system modern information and control field of a cockpit with high degree of automation all types of guided and unguided weapon including innovative guided bombs new engines with increased trust in-flight refueling and possibility of using as a tanker complete unification of single-seater and two-seater aircraft operability and mobility of ground maintenance system full cycle of highly professional training for flight and technical personnel. Modern avionics in combination with advanced weapons allow the MiG-35 fighter fulfill a great number of missions: air superiority gaining against four & fifth generation fighters; interception of existing and being developed air attack means; ground/surface targets destruction with high precision weapons without entering the air defense zone day and night in any weather conditions; air reconnaissance using optical-electronic and radio-technical equipment; participation in group actions and air control over groups of fighters. Ale co oni tam wiedza... Nie co to ty, ekspert od AIM-120 z 1973 roku i kotlow opalanych benzyny.

Th
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:43

Cytat: "MiG-35 bazuje na zmodyfikowanym płatowcu MiG-29K (Izdjelje 9.41), ale bez haka do lądowania i mechanizmu składania skrzydeł. Samolot ma wzmocnione silniki RD-33MK o ciągu maksymalnym 52,95 kN (z dopalaniem 88,25 kN) i zwiększony do 5830 litrów zapas paliwa (zasięg bez zbiorników dodatkowych wzrósł do 1850 km). Układ sterowania jest cyfrowy z elektromechanicznymi mechanizmami wykonawczymi, czterokanałowy. Docelowym radiolokatorem samolotu powinna być stacja FGA-35 Żuk-AME z anteną aktywną ze skanowaniem elektronicznym nowej generacji, ale MiG-35S dla WKS miałby otrzymać stację radiolokacyjną N041 Żuk-M, a samoloty egipskie i ewentualnie syryjskie mają otrzymać radar FGA-29S Żuk-M1SE – w obu przypadkach z pasywną anteną szczelinową."

niedziela, 19 kwietnia 2020, 00:08

A co ty tam znowu cytujesz? Ja ci chyba wyraznie napisalem, ze moj cytat pochodzi ze strony producenta.

Th
niedziela, 19 kwietnia 2020, 04:40

Chcieć i planować a później zderzyć się z brutalną rzeczywistością to dwie różne sprawy. Cytat pochodzi z portalu wydawnictwa Magnum-x.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:08

Producent MiG-35 zapewne wie lepiej ni magnum-x.

niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:32

Gdyby Mig-35 miał AESA w artykule nie byłoby zdania: "Nie wspominając o przepaści jeżeli chodzi o pokładową elektronikę.". Nie wiem co twierdzil producent ale jedno jest pewne: MiG-35 wprowad-on do produkcji seryjnej nadal nie posiada docelowego radaru.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:16

Jedyne co jest pewne to to, ze producent na swojej stronie twierdzi, ze MiG-35 ma radar AESA. Koniec i kropka.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:45

Tylko w twoich snach bo nic takeigo na stronie RSK MiG nie było:)

trafiony zatopiony
wtorek, 21 kwietnia 2020, 10:37

Bredzisz, tak samo jak bredziles o swoich AIM-120 z 1973 roku. Cytat ze strony Russian Aircraft Corporation MIG: " Main Features: reduced radar signature three channel fly-by-wire control system with quadruple redundancy new generation avionics: airborne AESA radar, optical electronic station, helmet-mounted target designation and display system modern information and control field of a cockpit with high degree of automation all types of guided and unguided weapon including innovative guided bombs new engines with increased trust in-flight refueling and possibility of using as a tanker complete unification of single-seater and two-seater aircraft operability and mobility of ground maintenance system full cycle of highly professional training for flight and technical personnel".

Davien
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:58

No popatrz a na stronie RSK MiG o AESA nie am nawet słowa:) czyli dalej zmyslasz i dopisujesz co ci wygodne:) Ale biorac pod uwagę ze masz halucynacje o AIM-120 to co sie dziwić:)

wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:57

Klamiesz tak samo jak klamales ze Rosjanie uzbrajaja Su-57 i TU-160 w pociski AIM-120.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:16

Jedyne co jest pewne to to, ze producent na swojej stronie twierdzi, ze MiG-35 ma radar AESA. Koniec i kropka.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:15

Nie dejvidku. Tak jest napisane na stronie proiducenta, ekspercie od AIM-120 z 1973 roku i kotlow opalanych oparami benzyny. A twoje slowa swiadcza tylko o tym, ze strony producenta MiG-35 to ty na oczy nie widziales.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 02:13

Skad ta pewnosc, masz dowody?

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:47

Dowodem jest brak zakończenia prac nad Żuk-AE i zarzucenie ich na rzecz Żuk-AME majęcego trzy lata temu dumny status makiety na targach loticzych:)

trafiony zatopiony
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:55

Bredzisz, tak samo jak bredziles o swoich AIM-120 z 1973 roku. Cytat ze strony Russian Aircraft Corporation MIG: " Main Features: reduced radar signature three channel fly-by-wire control system with quadruple redundancy new generation avionics: airborne AESA radar, optical electronic station, helmet-mounted target designation and display system modern information and control field of a cockpit with high degree of automation all types of guided and unguided weapon including innovative guided bombs new engines with increased trust in-flight refueling and possibility of using as a tanker complete unification of single-seater and two-seater aircraft operability and mobility of ground maintenance system full cycle of highly professional training for flight and technical personnel".

Davien
środa, 22 kwietnia 2020, 00:11

Obecnie na MiG-35 dziecinko jest radar Żuk RP-35 z antena PESA a nei AESA wiec jak widac.... Ale ok wiec jaki radar AESA jest wg ciebie na MiG-35 panie podtopiony?? Bo Zuk- AE nie ukończony, Żuk-AME ma status makiety:)

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:07

Tyle że RSK MiG nic nie wie by tam pisali o AESA które sobie zwyczajnie dopisałes trollu:)

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:02

Prawie, tyle, że ludzie z MiG mówili, że na płatowcu wersji M, czyli ze znacznymi zmianami płata, z wlotami typu Su-27 (bez powietrza z góry). No ale to było ok. 20 lat temu jak powstawał i pierwszy raz był z wizytą w Polsce (tak były takie pokazy, w tym latali nim nasi piloci). Kolejne jego wcielenie ma ciekawe dodatkowe elementy aerodynamiczne i nowsze wyposażenie.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:10

Gnom to co cytował @Th pochodzi z czasów jak MiG-35 wchodził do uzytku wiec nie spzred 20-tu lat.

Gnom
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:50

To według ciebie jednak w Rosji jest jakiś postęp i te 20 lat różnicy ma znaczenie?

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 10:48

Gnomku, ale to ty twierdzisz ze to co podaje @Th jest spzred 20 lat wiec zwyczajnie cię sprostowałem

Gnom
środa, 22 kwietnia 2020, 10:16

To ty interpretujesz to po swojemu - i tu się zawsze zgadzam - po to jest dyskusja by mieć własne zdanie (u ciebie choć raz).

Pawlak
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:48

Z drugiej strony maja Su25 wiec konwersja jak w sam uderzeniowy nie ma sensu.Chyba ze lekki myslowiec. Z tego co pisza maja juz radar na GaN ie na Mig ach. Moze probuja go upakowac na Yaka. Mialoby to sens skoro to wersja eksportowa...

Ślązak
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:46

Sedno sprawy to brak środków na prawdziwe samoloty Su-57 , Su-35,Su-30, Mig-35 , kombinują więc żeby stworzyć coś w rodzaju T-50 , bojowy Master, żeby ilość eskadr/pułków była imponująca

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:11

Przecież jest dokładnie napisane, że chodzi o coś pomiędzy. Bojowy Master to Jak-130. Co nie zmienia faktu, że chodzi o koszty zakupu i eksploatacji.

Tweets Defence24