Rosja: Kontrakt na dwa okręty podwodne, ale klasyczne

27 sierpnia 2020, 12:15
uuyig-550_4
Fot. mil.ru
Reklama

Rosyjskie ministerstwo obrony podpisało umowę na budowę dwóch okrętów podwodnych z napędem diesel-elektrycznym projektu 636.6 typu „Warszawianka” oraz 677 typu „Łada”. Obie jednostki będą powstawały w stoczni „Admirałtiejskije Wierfi” w Sankt Petersburgu.

Kontrakt na budowę dwóch kolejnych, konwencjonalnych okrętów podwodnych dla rosyjskiej marynarki wojennej był przygotowywany już od dawna, jednak z jego podpisaniem czekano specjalnie na forum „Armia-2020”. To właśnie ta konferencja i wystawa ma być wizytówką sił zbrojnych i przemysłu Rosji i dlatego cały czas generowane są informacje o zawieranych tam „nowych” zamówieniach i pokazywanych „nowych” rozwiązaniach. Już szacuje się, że łączna wartość kontraktów podpisanych przez resort obrony Rosji podczas forum przekracza bilion rubli (około 13,5 miliarda dolarów).

Rosjanie zdają sobie jednak sprawę, że dla Wojenno-Morskiej Floty okręty podwodne z napędem diesel – elektrycznym nie są wystarczającym uzupełnieniem, ponieważ na wymianę czekają przede wszystkim atomowe okręty podwodne. A tutaj intensywność zamówień jest o wiele mniejsza. Oczywiście przemysł stoczniowy cały czas realizuje budowę nowej generacji – uderzeniowych okrętów podwodnych projektu 885-M typu „Jasień-M”, ale jak na razie żadna z ośmiu takich, budowanych od 2009 roku jednostek, nie została oddana do służby.

W czasie ceremonii podpisania kontraktu na kolejną „Ładę” i „Warszawiankę” wspomniano jedynie o możliwym zamówieniu w Centrum stoczniowym „Zwiezdoczka” remontu i modernizacji uderzeniowych okrętów podwodnych projektu 971 typu „Szczuka” (według NATO typu „Akuła”), które obecnie należą do Floty Północnej (prawdopodobnie chodzi o okręty „Gepard” i „Pantera” – wprowadzone do służby w 2001 roku i 1990 roku).

Jak na razie nie ma więc szans by odtworzyć tak liczebną, atomową flotę uderzeniowych okrętów podwodnych, jak w czasach Związku Radzieckiego i dlatego Rosjanie ratują się wprowadzaniem jednostek z napędem diesel elektrycznym. W przypadku okrętów projektu 636.3 typu „Warszawianka jest to zresztą bardzo dobry ruch, ponieważ są to nowoczesne jednostki o wyporności podwodnej ponad 3900 ton, których jedyną wadą jest ograniczony czas pozostawania w zanurzeniu.

W zamian za to są to okręty bardzo wyciszone, mające możliwość zanurzania się na głębokość do 300 m i co najważniejsze – są one uzbrojone poza torpedami również w rakiety manewrujące 3M-14 systemu „Kalibr” (o zasięgu ponad 2000 km). Dlatego wprowadzenie „Warszawianek” rzeczywiście wzmacnia siłę uderzeniową rosyjskiej floty wojennej. Jak na razie sześć takich jednostek już wprowadzono do Floty Czarnomorskiej, sześć kolejnych buduje się właśnie dla Floty Oceanu Spokojnego, a kolejne (w tym również ta - zamówiona na Forum „Armia 2020”) będą najprawdopodobniej wprowadzane do Floty Bałtyckiej.

Mniejszymi jednostkami są natomiast okręty podwodne typu 677 (o wyporności podwodnej 2650 ton), z którymi Rosjanie mają wyraźne problemy techniczne. Jedyny okręt wprowadzony do służby w 2010 roku do dzisiaj jest jedynie w tzw. „eksploatacji próbnej”. Nie zmienia to faktu, że dwie takie jednostki już są budowane, dwie kolejne zostały zamówione rok temu w czasie Forum „Armia-2019”, a ta którą obecnie zakontraktowano, będzie prawdopodobnie szóstą z kolei.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:10

My to ze szwagrem nie takie okręty produkujemy.Znowu beka z ruskich.

X
piątek, 28 sierpnia 2020, 13:52

Nooo, to prawie tak jak i nas..?

ha ha
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:31

Sztuka się liczy. Jak mówił waniusza.

Wania
piątek, 28 sierpnia 2020, 09:47

Ciekawe czy poprawili baterie. Odkąd zaczęli stosować rosyjskie to długość przebywania pod wodą spadła z 5 do niecałych 3 dób. No i każde zejście wywołuje w załodze myśli o łoszariku, na którym w słynnym zejściu były zainstalowane nowatorskie rosyjskie baterie. Czyli długość przebywania pod wodą jest na poziomie unitów z czasów wojny. Rosja ciągle nie jest w stanie opracować AIP, który staje się powoli standardem w nowoczesnych okrętach podwodnych.

Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:11

Ta, upadlińskie to sa niezastapione.Jak pogoda w Kijowie.

Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:37

I znowu moja kiepska kopia robi z siebie błazna:)

Railman
piątek, 28 sierpnia 2020, 08:17

A 1 EUR kosztuje już 90rubli ...pożywiom uwidim.

Tani
piątek, 28 sierpnia 2020, 07:55

Ja dopisze tak,stocznia produkujaca atomowe op zwrocila sie do Prezydenta z prosba o pomoc. Chodzi jej zeby na te okrety nie bylo sztywnej ceny. Poniewaz te okrety stale sa modernizowane jeszcze podczas budowy ich cykl produkcyjny jest dlugi i zmiany narzucane przez flote powoduja ze ta produkcja jest deficytowa. Natomiast co do pozostalych czyli klasycznych stwierdzono ze da sie zmiescic w planowanych kosztach budowy.

codybancks
piątek, 28 sierpnia 2020, 07:29

Na nich jeden amerykański starczy i to 26 letni , nie do wykrycia i z atomem i tomahawkami !!!

...
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:03

A o czym Ty mówisz?

dim
czwartek, 27 sierpnia 2020, 20:32

Może to kwestia nazwy? Łada nie była zbyt udanym samochodem, więc przeniosło się na OP :) Swoją drogą, groźniejsze od tej łady byłyby nawet Ubooty typ XXI.

HeHe
piątek, 28 sierpnia 2020, 11:37

W czasach ZSRR początkowo Łada była eksportową nazwą produkowanego na rynek wenętrzny Żiguli a ten był modelem 124 robionym na licencji Fiata. Łady były do nas importowane początkowo w dwóch wersjach 1500 oraz 1500 S i oba te samochody były BARDZO ZNACZĄCO lepiej wykonane, bardziej wytrzymałe oraz lepiej jeździły niż nasze 125p czy Polonezy 1500 oraz późniejsze 1600. Miałem porównanie ponieważ w latach '70 i '80 obie wersje Łady czyli 1500 i 1500 S mieli moi bliscy znajomi. Poza tym bardzo ceniona przez leśników była Łada Niva która zresztą jest produkowana w Rosji do tej pory. Dyskutowałbym zatem z tezą, że Łada nie była zbyt udanym samochodem.

Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 17:54

Heheszku, Fiat 124 zanim został WAZ 2101 to został dość gruntownie przerobiony by w ogóle się nadawał na kiepskie rosyjskie drogi.

Tani
czwartek, 27 sierpnia 2020, 20:19

Atomowce buduja jak najbardziej 20 czerwca rozpoczeli budowe dwoch typu 885M nr 167i168 nr stoczniowe Woronez i Wladywostok termin oddania 2028r. Dalej na podstawie kontraktu z 2011 r w trakcie budowy jest piec okretow tego samego typu 885M nr stocz162,163,164,165,166czyli K-573 Nowosybirsk,K-571Krasnojarsk,K-564 Archangielsk oraz Perm i Uljanowsk. Nowosybirsk jest w tej chwili wyposazany. Buduja takze boomery ale te to przy innej okazji. Te dwa najnowsze sa przedluzeniem kontraktu z 2011 i byl zawarty w 2019

michalspajder
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:17

Czyli pomimo kryzysu oni sa w stanie zbudowac i wcielic do sluzby nowe OP, a my nie. Ale wysmiewajmy ich dalej... Lekcewazmy ich, pogardxajmy nimi, tymi, jak to hejterzy ich tu nazywaja, kacapami...

easyrider
czwartek, 27 sierpnia 2020, 17:57

Fakt. Jak na aspirujące do globalnej roli największe państwo świata, z budżetem na poziomie budżetu Hiszpanii, to gruby wyczyn. No i skandaliczny jest ten nasz brak zachwytów nad osiągnięciami państwa, które czterokrotnie uczestniczyło w rozbiorach Polski.

archipelag Gułag
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:48

4/4

HeHe
piątek, 28 sierpnia 2020, 11:43

Zachwyt (lub jego brak) nad osiągnięciami jakiegokolwiek kraju nie powinien mieć nic wspólnego z historycznymi wydarzeniami które miały miejsce nawet jeżeli są to wojny i historyczna wrogość pomiędzy nami a danym krajem. Ja np. podziwiam Niemcy jako ekonomiczno-gospodarczą lokomotywę Europy.

Ech
piątek, 28 sierpnia 2020, 04:30

Jestesmy jedynym krajem ktory az rok utrzymal sie w moskwie w 1612

kurys
piątek, 28 sierpnia 2020, 16:12

A potem ojciec syna zjadał. Jest się czym chwalić, Rosjanie w Warszawie byli przez 200 lat, Napoleon tez był w Moskwie, Hitler widział kopuły cerkwi i co oni osiągnęli, tobie do Rosji to lata świetlne.

Wkurzony
czwartek, 3 września 2020, 16:09

Akurat używanie "lat świetlnych" podczas wychwalania rosji to kuriozum.... gdyż ich osiągnięcia w głębokim kosmosie są żadne. Dosłownie żadne.

skośnooki Słowianin z Kałmucji
piątek, 28 sierpnia 2020, 15:26

Mongołowie byli tam kilka razy,tak właściwie to już nigdy nie odeszli,weźmy np. ich wodza rewolucji Lenina, 1/4 Tatar,1/4 Żyd a rezta nie wiadomo co,czyli klasyczny Rosjanin

Wed
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:55

Nie, nie są w stanie - artykuł mówi tylko o podpisaniu kontraktu i tylko to są w stanie zrobić. Następnie będzie równie huczna informacja o rozpoczęciu prac itp, a potem już tradycyjnie - info o opóźnieniu, o przełożeniu, o wstrzymaniu (ale w zamian coś tam), o odłożeniu na później i w końcu o zaprzestaniu budowy bo i tak nie były potrzebne itp. To standardowy rosyjski schemat - jeszcze będziesz miał co najmniej kilka szans by się zachwycać.

Tani
piątek, 28 sierpnia 2020, 07:56

Jesli chodzi o klasyki wszystkie sa budowane terminowo zarowno dla siebie jak i na eksport.

złośliwy
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:04

Bo budują te same klasyczne okręty od 30-tu lat z symbolicznymi zmianami. Próbowali coś nowego to nie wyszło.

michalspajder
czwartek, 27 sierpnia 2020, 20:42

No coz, to i tak o kilka szans mniej do zachwytow niz nad polskimi "zakupami". Co konstatuje z wielkim smutkiem.Vide niedawna informacja o negocjacjach z Raytheon w sprawie Wisly.

Czytelnik
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:10

677 to Warszawianka/Kilo a 636 to Łada. Poprawcie to.

Urko
piątek, 28 sierpnia 2020, 00:45

Artykuł jest w porządku. Pomyliło Ci się z wcześniejszym oznaczeniem "Warszawianki" - 877...

Fanklub Daviena
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:05

Klasyczne czy atomowe - tak czy inaczej USA do zrównoważenia "Kilo" i tak muszą wysłać atomówkę, bo klasyków nie produkują, a to bankrutujące US Navy bardzo, ale to bardzo boli finansowo i o to Rosjanom chodzi. W ten sposób z 10x mniejszym budżetem Rosja daje popalić Amerykanom. Bałtyk i tak jest raczej za ciasny na atomówki. Lekceważyć Kilo, odkąd mają Kalibry, absolutnie nie można a kiedyś może będą miały i Cyrkony. :)

złośliwy
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:07

Żeby podpalić Bałtyk musiałyby sobie poradzić z nowocześniejszymi OP przeciwnika takimi jak niemieckie U212A i NATO-wskimi samolotami i okrętami ZOP. Przewaga na Bałtyku NATO jest na tyle duża, że raczej rosyjskie okręty będą się trzymać portów - tak jak było podczas obydwu wojen światowych.

złośliwy
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:07

Żeby podpalić Bałtyk musiałyby sobie poradzić z nowocześniejszymi OP przeciwnika takimi jak niemieckie U212A i NATO-wskimi samolotami i okrętami ZOP. Przewaga na Bałtyku NATO jest na tyle duża, że raczej rosyjskie okręty będą się trzymać portów - tak jak było podczas obydwu wojen światowych.

Wania
piątek, 28 sierpnia 2020, 11:45

Jasne. Kilo z nowymi rosyjskimi bateriami pod wodą wytrzymuje do 3 dni. I załoga boi się powtórzenia zanurzenia loszarika. Po trzech dniach rosyjski kilo musi na powierzenie, żeby odpalić silniki diesla.. albo do bazy. Klasyczne mogą więc sobie Rosjanie trzymać przy wejściach do portu. A pakują też na Pacyfik. Tam, gdzie Japonia, Korea i USA mają albo atomowe albo z napędem AIP. Czyli lipa.

GB
piątek, 28 sierpnia 2020, 10:34

Z braku nowoczesnych AOP Rosja musiała wysłać na M Śródziemne klasyczne 636 a ponieważ one muszą co kilkaset mil ładować baterie są bardzo łatwym celem dla lotnictwa. Alianci masowo topili takie okręty już w drugiej wojnie światowej. Te rosyjskie okręty to nie okręty - to zwykłe cele. I taka ciekawostka - wynurzył się koło Alaski rosyjski AOP, prawdopodobnie 949 Omsk. AOPy nie wynurzają się tak sobie... Pewnie jakiś pożar na pokładzie lub poważna awaria.

Guest
czwartek, 27 sierpnia 2020, 17:49

Czytam Twoje „komentarze” od dłuższego czasu i najbardziej ich adekwatnym określeniem było by „ naplują w twarz to i tak powie, ze zesz pada”. Według mnie, niestety wszystko co Rosjanie „okrzykują” nowością Po prostu się nie sprawdza - technologicznie są daleko za Amerykanami. Po drugie nie maja wyjścia i musza „produkować” stare, ale przynajmniej w jakimś stopniu sprawdzone rozwiązania - nie jak ich „wyśmienity” lotniskowiec. No i po 3, niestety ale zaczynaja chyba im się kończyć ruble i nie stać ich na lepsze rozwiazania

wy naprawdę wymagacie specjalnego traktowania
czwartek, 27 sierpnia 2020, 20:17

Przestań bełkotać komu coś się kończy. USA to bankrut i tylko jego idole tego nie widzą.

Wania
piątek, 28 sierpnia 2020, 08:12

Jasne towarzyszu. Rozwój Rosji napędza gospodarkę całego świata. Toalety w 3200 szkół wreszcie budujecie tam na wschodzie? Czy wiadro w kącie sali jest wystarczające dla dzieciaków?

wy naprawdę wymagacie specjalnego traktowania
piątek, 28 sierpnia 2020, 15:55

Ty idiotą jesteś od zawsze czy pogorszyło się ostatnio?

Seb
piątek, 28 sierpnia 2020, 10:51

To sobie pojedź do Stanów np. do Chicago i przejdź ulicami miasta. Biali ludzie się stamtąd wyprowadzają i boją się chodzić po ulicach. Znaczenie USA na arenie międzynarodowej będzie spadać to jest nieuniknione

czwartek, 3 września 2020, 16:11

Biali, czarni, żółci ludzie wolą jechać do USA niż do Rosji. Kierunek przepływu ludzi jest niezmienny od wieków.

Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:41

Seb jak widac dałes sobie spokój z Wołyniem i teraz trollujesz tu? Ech te rosyjskie kiepskie trolle:)

Niuniu
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:01

Z tą flotą Bałtycką to propaganda. Rosjanie na Bałtyku od lat mają tylko jeden do tego szkolny okręt podwodny. Po co im, na tym akwenie będącym pod ścisłą kontrolą flot NATO, podwodne jednostki? W zatoce Botnickiej to nawet szczupak się nie ukryje. No ale jeśli wmówimy czytelnikom, że ruscy mają flotę okrętów podwodnych w zatoce Gdańskiej to łatwiej będzie wcisnąć konieczność zakupu własnych za kolejne pożyczone miliardy euro i usd. Przypominam, że w ramach nowelizacji budzetu Polski, wobec rekordowego deficytu i wzrastającego zagrożenia coronovirusem Nasz Rząd planuje zwiększyć tegoroczne wydatki na armię o kolejne 3 miliardy zł. Virus się przestraszy i podda. To bardziej sensowne niż zakupy szczepionki, maseczek i respiratorów czy też budowa szpitali.

Pirat
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:42

„Jednostki których jedyną wadą jest ograniczony czas pozostawania w zanurzeniu.„ Na Pacyfiku lub Atlantyku długo nie powalczą.

qwert
czwartek, 27 sierpnia 2020, 23:30

Nie do tego służą, raczej Bałtyk czy operacje przybrzeżne. Choć z drugiej strony Uboty też hasały po Atlantyku

złośliwy
piątek, 28 sierpnia 2020, 10:06

A co w sytuacji gdy taki OP stanie się obiektem poszukiwań sił ZOP na danym obszarze, albo będzie musiał się wydostać w zanurzeniu w akwenu kontrolowanego przez przeciwnika? Na dnie nie poleży za długo ani nie będzie w stanie przebywać bez wyjścia na peryskopową (chrapy) tak długo jak jego współczesne odpowiedniki z flot NATO wyposażone w AIP a przy okazji lepiej wyciszone (U212A, A19).

Polak
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:30

O kacapom się ruble na atomowe okręty skończyły i bardzo dobrze !

Davien
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:48

Jak im Kazań wyszedł droższy od Seawolfów to co sie dziwisz:)

fifi
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:21

Czyli,my szczęśliwi posiadacze jednej Warszawianki możemy ją przerobić na nosiciela rakiet manewrujacych?Wężykiem...

grereggrgre
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:45

rąbali pół Europy jako zsrr a teraz nie ma kasiorki

Tweets Defence24