Reklama
Reklama

Rosja dostarczyła S-300 dla wojsk Asada [WIDEO]

3 października 2018, 17:01
S-300PMU-2
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o dostarczeniu drogą lotniczą  do Syrii systemów obrony powietrznej S-300PMU-2. Sprzęt nie jest przeznaczony dla kontyngentu w Chmejmin, ale dla syryjskich sił rządowych. Jest to działanie w ramach zapowiedzianych przez ministra obrony Rosji Siegieja Szojgu kroków w związku z zestrzeleniem rosyjskiego samolotu Ił-20M.

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu zapowiadał zdecydowane działania mające ukrócić operacje izraelskiego lotnictwa w Syrii. Jest to związane z oskarżaniem izraelskiego lotnictwa o odpowiedzialność za strącenie przez syryjską obronę przeciwlotniczą rosyjskiej maszyny rozpoznawczej Ił-20M i śmierć piętnastu Rosjan, którzy znajdowali się na jego pokładzie.

Jednym podjętych przez Rosjan działań jest właśnie dostarczenie siłom Asada nowoczesnych systemów obrony powietrznej. Jak informuje serwis informacyjny „Zvezda TV”, należący do ministerstwa obrony Rosji, dorga powietrzną do Syrii dostarczono systemy S-300PMU-2 przeznaczone dla wojsk rządowych.

Na pokładzie samolotów An-124-100 Rusłan i Ił-76 na Bliski Wschód przyleciało w sumie 49 pojazdów: cztery wyrzutnie systemu S-300PMU2, pojazdy kierowania ogniem, elementy łączności, a także stacje radiolokacyjne wstępnego wykrywania i radary naprowadzające. – W rezultacie kontrolujemy ściśle strefę 50 km od Damaszku oraz w odległości 200 km z kierunku, z którego nadlatują „goście” nad terytorium Syrii. Zaczęliśmy też dostarczać elementy zintegrowanego systemu kontroli i obrony powietrznej. […] Prace związane z przygotowaniem i szkoleniem personelu, mające połączyć całość w jedną sieć zakończymy do 20 października – poinformował minister obrony Rosji Siergiej Szojgu. Dodał również, że około 3 miesięcy zajmie przeszkolenie syryjskiego personelu do obsługi systemów S-300. Rosyjskie szkolenie miało się już rozpocząć dla wybranej wcześniej grupy żołnierzy i oficerów.

Jak wynika z zamieszczonych nagrań Rosjanie dostarczyli do Syrii zarówno wyrzutnie samobieżne, jak też ciągnione do systemu S-300 wraz ze stacjami radiolokacyjnymi i innymi wymienionymi wyżej elementami. System S-300PMU-2 „Faworit” to wersja eksportowa wprowadzona w roku 1997 i zdolna do zwalczania zarówno celów balistycznych jak i aerodynamicznych na dystansie ponad 180 km.

W przypadku Syrii kwestią otwartą pozostaje to, czy dostawy zakończą się na czterech wyrzutniach wraz z towarzyszącym sprzętem. Nie jest wykluczone, że dostarczona drogą powietrzną bateria to egzemplarz „pokazowy”, podczas gdy kolejne komponenty zostaną przesłane tańszym i bardziej wydajnym transportem morskim.

Nie podlega natomiast wątpliwości, że Rosja wykorzystuje incydent z samolotem Ił-20M aby maksymalnie wykorzystać sytuacje i wzmocnić zarówno własne siły jak też wojska rządowe pod pretekstem reakcji na aktywność Izraela. Otwartą kwestią pozostaje to, na ile realnie dostawy te zagrożą działaniom izraelskiego lotnictwa, ale też czy Rosja faktycznie będzie dążyć do dalszej eskalacji obecnego kryzysu. Przykład konfliktu z Turcją po zestrzeleniu Su-24M pokazuje, że Moskwa zwykle kalkuluje swoje działania militarne i polityczne w większej skali regionalnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Davien
środa, 10 października 2018, 18:39

panie bps, Izrael nie musi wysyłać F-35 by pozbyć się S-300, ten system ze 100km nie namierzy F-16 bo ten ma za małe RCS, a te 250km to bajka, wyposażeniem S-300PMU2 są pociski 48N6E2 o zasiegu do 192km . na taki zasieg to może trafiliby w kolejnego Iła-20 na duzym pułapie ale w nic mniejszego. Rosja ma w Syrii znacznie mowocześniejsze S-400 a i to jak na razie niczym się nie wykazali, nawet jak na obiekty które zobowiązali się bronic spadały Tomahawki i JASSM-y Koalicji. Jedna bateria nic nie zmienia zwłaszcza że zarówno Izrael jak i USA doskonale zna ten system OPL . Mimo S-400 latali jak chcieli wiec....

bps
środa, 10 października 2018, 01:10

Spójrzcie szeroko. System o zasięgu 250 km z terenu Syrii przykrywa większość Izraela oraz tereny Kurdów - gdzie lata koalicja. Obecnie zarówno Izrael jak i USA muszą uwzględnić nowe zagrożenie. Pod Dajr az-Zaur wagnerowców rozstrzelał AC-130 - Gdy Asad dysponuje już jakąś OPL ten środek walki został wyeliminowany, a działania wszelkiego lotnictwa mocno utrudnione. Jak widać nawet jedna bateria zmienia sytuację. Natomiast na starciu F-35 z S-300 nikomu nie zależy - w przypadku zestrzelenia F-35 cały program najdroższego samolotu świata zostanie ośmieszony i nikt go więcej nie kupi. To samo dotyczy nieskuteczności opl produkcji Rosyjskiej. Ewentualne starcie jest więc zbyt ryzykowne dla obu stron. Nie możemy zapominać też, że Rosjanie w Syrii testują swoje radary na wszystkim co lata. Nie można więc wykluczyć, że Rosjanie mają pomysł na skuteczne wykorzystanie S-300 na tym teatrze

bęcki
poniedziałek, 8 października 2018, 10:30

@Davien Jesteś tu pierwszym specjalistą. Od zmyślania oczywiście. Każdy kto umie czytać ze zrozumieniem doskonale zrozumiał że to co napisałem to właśnie bajka oparta na przekazie publicznym. Dokładnie taka sama jak bajki które tu serwujesz bo... to jest przekaz publiczny!

Davien
niedziela, 7 października 2018, 17:17

Panie Bęcki pisałes wyraznie że S-300 wykryłby startujace mysliwce IAF wiec ci udowodniłęm że po prostu zmyslasz i nie znasz sie na tym co usiłujesz komentowac. I taka mała, darmowa informacja: Radar naprowadzania S-400, znacznie nowszy od S-300 nie zobaczy B-1B dalej niz na jakies 100-120km a ty chcesz wykrywać namierzac mysliwce o RCS kilka tysiecy razy mniejszym( RCS-B-1B to1 ,45m2, F-35 to 0,001m2. Powodzenia:)

Davien
niedziela, 7 października 2018, 17:13

Cynik, problem z tym F-35 to byłby taki że choc juz sobie latały wkoło rosyjskich baterii OPL to Rosjanie jak go nie zobaczyli przez lornetke to nic o nim nie wiedzieli,:)

cynik
sobota, 6 października 2018, 14:32

@świergot Na razie rutyna zabiła załogę IŁ-20 [rutynowo po nalocie, którego nie potrafiliśmy wykryć i zapobiec strzelamy do wszystkiego co się rusza]... Uwielbiam te mokre sny, wszystkich którym się marzy izraelski F-35 latający w kółko nad syryjsko-rosyjskimi bateriami, tak żeby go można było zestrzelić i ogłosić sukces, który przyćmi lata klęsk swoich systemów plot...

ŚWIERGOT
piątek, 5 października 2018, 14:09

uuu....aktywność Izraela w powietrzu spadnie.... będą musieli przebudować... filozofię/taktykę walki i ataków z powietrza na cele Syrii ...cóż postępowanie według wypracowanych schematów powoduje popadanie w rutynę ...a rutyna w końcu zabija...a jak by się to zdarzyło F-35.......zostałaby tylko tuba propagandowa rzecznika sił zbrojnych Izraela ....że samolot miał włączony system stealth i nie zauważyły go przelatujące bociany z Polski ..udające się na zimowisko do Afryki....

bęcki
piątek, 5 października 2018, 10:56

@Davien O niczym nie zapomniałem. Prześledziłem wszystkie dostępne informacje i JEŚLI publiczny przekaz BYŁBY prawdą to taką przeprowadziłem SPEKULACJĘ. A to co ty wyczyniasz tu w komentarzach wpisuje się właśnie w to co napisałem o ostarych dobrych czasach. Nie jesteś w tym osamotniony bo druga i trzecia i każda kolejna strona robi dokładnie to samo. Myślenie życzeniowe w ograniczonym horyzoncie. Co będzie wyjdzie "w prani" więc te dywagacje w rodzaju jakie to F35 są wspaniałe albo S300 "jakiś tam" jest genialny są zupełnie niepoważne. Taki "folklor". Cytując Premiera bo tu ten cytat pasuje również - "wojna zmienia perspektywę w 5 minut". I oby nie było wojny bo wtedy te wszystkie komentarze łącznie z moimi będą "psu na budę".

jeszcze bardziej przerażony
czwartek, 4 października 2018, 21:59

Właśnie odwołałem dwa loty w tamte strony. Znając możliwości (a zasadzie brak) elementarnego przygotowania merytorycznego pastuchów strach gdzieś tam lecieć. Przypadki takie jak zestrzelenie lecącego międzynarodowym korytarzem powietrznym irańskiego Airbusa na irańskich wodach terytorialnych przez szrot Vincennes bo taki miał symbol ten złom, którego systemy nie potrafiły ponoć rozróżnić czy widoczna na radarach maszyna wznosi się czy obniża lot ani czy przyśpiesza czy zwalnia utwierdzają mnie w przekonaniu,że pastuchy ze strachu walą do wszystkiego co znajdzie się bliżej niż 15 mil od nich .

Niuniu
czwartek, 4 października 2018, 21:56

Jak jest tak dobrze (s300 złom, obsługa hołota i imbecyle itd.) to dlaczego Izrael się tak przejął a ich Premier Nataniachu za najważniejszy cel uważa odbudowanie poprzednich relacji z Rosją? Tym z kolegów którzy tak się cieszą proponuje porównać Syrję sprzed interwencji rosyjskiej z tym co jest tam teraz. I zastanowić się kto w tym cały7m regionie swiata w ostatnich 3-ch latach zrealizował swoje cele. I przy okazji przypominam jak w 2014-15 prognozowaliście, że za chwilę Putin z resztą Rosji umrze z głodu z powodu sankcji i ropy po 30. Dziś mamy ropę po 85 i Rosję eksportującą więcej żywności niż broni. A głównym twórcą obecnej żeczywistości geopolitycznej i ekonomicznej jest o dziwo przywódca "Wolnego Świata" Pan Praezdent Trump. Zabawne?

Przerażony
czwartek, 4 października 2018, 19:24

Właśnie odwołałem lot w tamte strony. Znając możliwości (a zasadzie brak) elementarnego przygotowania merytorycznego onucowych żołdaków strach gdzieś tam lecieć. Przypadki z Ukrainy i ostatnio zdaje sie ił 20 taki miał symbol ten złom. Utwierdzją mnie w przekonaniu,że onuce walą nawet do swoich.

xd
czwartek, 4 października 2018, 16:57

"Przykład konfliktu z Turcją po zestrzeleniu Su-24M pokazuje, że Moskwa zwykle kalkuluje swoje działania militarne i polityczne w większej skali regionalnej." i to cały komentarz i szkoda czasu na gdybania

bender
czwartek, 4 października 2018, 16:53

@tylko Uzupełniam: sowieccy propagandziści uwielbiają przekręcać fakty. Taki napad na Polskę we wrześniu 1939 nie był przecież przedstawiany jako realizacja imperialnego porozumienia z Hitlerem, ale jako obrona mniejszości białoruskiej i ukraińskiej w Polsce. Niemal akcja humanitarna, a nie ludobójstwo. Niby drobne kłamstwo a robi różnicę, co? Podobnie interwencja międzynarodowa w Syrii to nie złośliwość Zachodu wobec mieszkańców Syrii jak insynuujesz, tylko reakcja na mordowanie cywili bronią chemiczną przez wojska Asada. A że Rada Bezpieczeństwa chyba z 4 lub 5 razy wetowała odnośną rezolucję głosami Rosji i Chin? Coż, dyktatorzy nie lubią, jak ktoś patrzy im na ręce, więc zadziałało takie braterstwo dyktatorów. To właśnie brak możliwości ustalenia czegokolwiek przez RB ONZ pchnął USA i międzynarodową koalicję do akcji w Syrii. Przy okazji Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło dużą większością głosów rezolucję potępiającą przemoc wojsk rządowych wobec ośrodków opozycji w miastach Syrii. W rezolucji tej skrytykowano też bezsilność Rady Bezpieczeństwa ONZ. Na koniec o legalności władzy Asada: gdyby Syria była monarchią dziedziczną, to wtedy odziedziczenie władzy po ojcu-królu byłoby legalne. Oficjalnie jest jednak republiką. Fasadowe wybory też nie legitymizują władzy dyktatora.

cynik
czwartek, 4 października 2018, 16:50

@tylko Uzupełniam Na pewno USA się przejmą tym co mówi rosyjska pani rzecznik, posłuchają się i opuszczą Syrię... chwile po tym jak rosyjskie wojska okupacyjne wycofają się z Krymu, Donbasu, Naddniestrza, Kuryli, Czeczenii... Oczywiście możemy sobie porozmawiać o legalności przyłączenia do Turcji Afrinu albo legalności porozumień Rosji z Izraelem co do zgody na bombardowanie celów w Syrii... Zdanie al-Assada w Syrii nikogo specjalnie nie obchodzi. Ani Rosji ani Turcji ani Iranu. A wojska USA są w Kurdystanie syryjskim na zaproszenie tamtejszych Kurdów, którzy zdobyli te terytoria na Państwie Islamskim. Sorry, ale Syria jest państwem upadłym, które nie potrafiło zabezpieczyć ani swojego terytorium ani ludności i którego rozbiór już się dokonał. Nie podoba się? Trudno.

Davien
czwartek, 4 października 2018, 16:25

Bęcki, jak widze znowu zapomniałes o horyzoncie radiolokacyjnym:)) Nawet na duzym pułapie przestarzałe obecnie radary S-300 nie będą w stanie wykryć z większej odległości F-16, a F-35 jest całkowicie niewidzialny prawie w całym zasiegu tych radarów.

Davien
czwartek, 4 października 2018, 16:23

Panie tylko pytam, proszę bardzo:) 1) Informacje pochodzą zarówno z oficjalnych żródeł syryjskich i rosyjskich, archiwum Mitrochina to zbiór oryginalnych rosyjskich dokumentów wykradzionych z archiwów rosyjskich wiec daruj sobie kiepska propagandę:) O masakrze Wagnerowców pisało wiele żródeł, podając straty ok 200-300 zabitych, także wasz czołowy terrorysta czyli Strielok tak twierdził, konkretnych poszukaj sobie.

Davien
czwartek, 4 października 2018, 16:18

Panie tylko uzupełniam: Pani Maria Zacharowa nic USA nie może nakazać, a to co mówi ma wartość zeszłorocznego sniegu. Natomiast ustawa ONZ jak najbardziej w sprawie Syrii była, do tego USA satam na zaproszenie SDF a strefy wpływów jak najbardziej są zadecydowałą o tym m innymi twoja Rosja.

Piotr
czwartek, 4 października 2018, 16:09

@tylko Uzupełniam, dobrze że USA się ciebie o zdanie nie pyta... :P i zajmij się nielegalnie przebywającymi w Czeczeni, Mołdawii, Gruzji i na Ukrainie !

tylko Uzupełniam
czwartek, 4 października 2018, 13:21

@Davien Pani Zacharowa wskazała iż USA ma 3 możliwości co do dalszego statusy swoich żołnierzy w Syrii 1. Wycofanie, bo przebywają tam nielegalnie 2. Zgoda Rzadu Al-Assada 3. Rezolucja ONZ Nie ma czegoś takiego jak strefa wpływu, jest państwo o nazwie Syryjska Republika Arabska a jej Prezydentem jest Baszczar al-Assad.

LukaszK
czwartek, 4 października 2018, 12:55

Jedna bateria i 4 wyrzutnie - to mniej niż nic. Jedna, dwie baterie vs całe siły państwa – wydającego swoje (i nie tylko) pieniądze od lat, wspierany rozpoznaniem przez globalnego hegemona ... wynik jest oczywisty. Izrael będzie myśliwym, S-300 zwierzyną. Pytanie czy będzie potrzeba zdjąc S-300 (bo można zignorować, ominąć) czy Syria zacznie fikać i a jeśli będzie decyzja to ile czasu to zajmię. Dopiero system złożony z 6 - 12 baterii - sensownie wpięty w całość dowodzenia, z radarami naziemnymi ( w tym VHF) + środkami rozpoznania i walki radioelektronicznej, razem z bateriami bezpośredniej osłony (Pancyr, Tor, Morfey), oraz systemami uzupełniającymi średniego zasięgu (Buk-m2- m3 - S-350), w połączeniu z AWACS &-myśliwce blokującymi strefy martwe, podejścia - tuż przy ziemi - jako komponentami wzajemnie osłaniającymi się i uzupełniającymi się : dopiero tworzy kombinację która ciężko ugryźć. I właściwa taktyka użycia: ukrycie , minimalizacja emisji, stałym przemieszczaniem się baterii (1/3 zmienia pozycje - reszta w gotowości) + środki pozoracyjne (emisje + dmuchane, ogrzewane makiety - fikcyjne baterie) Dopiero taka kombinacja - byłaby trudna do rozpracowania. W 100 zgadzam się z Tobą odnośnie potencjalnej taktyki Izraela. Strefa martwa dla tego systemu - jest tuż przy ziemi,. Syria to nie płaskie stepy Kazachstanu (poligony rosyjskie) także nie względnie płaskie równiny wschodniej i zachodniej Europy. Wiec jak wspomniałeś - lot w rzeźbie terenu i/lub stand - off missile i /lub rakiety balistyczne. I atak saturacyjny: 48N6 - jest ok, sprzątnie wszystko co radar naziemny widzi... ale 48N6 vs GBU-39 lub -53? Ładunek Jednego F-15 - cała bateria 48N6? I / lub rakiety balistyczne - również w dużej ilości (np salwa 10 na raz). I do tego: zakłócenia + stealth - w synergicznej kombinacji F-35 w bezpośrednim ataku (z dużej wysokości SDM) F-35 raczej nie da sobie rady. Taki atak byłby tak niebezpieczny jak i bezcelowy. (Przynajmniej dopóki nie ma na pokładzie AAGRM). Dlatego F-35 nie jako efektor ale jako maszyna ISR, orbitujący z bezpiecznego dystansu: 100 - 200 km. F-35 może bezpośrednio również skierować wiązkę zakłóceń z swojego radaru i znacząco ograniczyć możliwości S-300 - ale to ryzykowne. Ale 3 - 4 F-35 "orbitujące" 100 - 200 km na zmianę (pod i nad horyzontem) - mogłyby być bardzo skuteczne jako ISR + ECM S-300 wykryty – zlokalizowany – martwy S-300. Najlepsza taktyka Syri : run and hide i atak z zaskoczenia. Coś a'la Jugosławia 99. S - 300 jest nieco do tego przystosowany – 5 minut od marszu do pozycji bojowej, i mniej w drugą stronę. Ale tylko troche – wielkie cieżarówki, kolumny – łatwo wyśledzić : za pomocą ESM, radarów, satelit, afgentów czy też Facebook-a. Dużo zależy od inwencji Syryjczyków w tej materii chowania i przemieszczania – ale jakoś o to ich nie podejrzewam. Oraz brak emisji i używanie informacji zewnętrznych, najlepiej z A-50. Wtedy mogą być wrzodem na d... Trochę jak z okrętem podwodnym : jak nie wiesz gdzie jest ( i czy w ogóle jest) ... nie możesz swobodnie operować

say69mat
czwartek, 4 października 2018, 12:33

Chodzą ploty v/s newsy po portalach, że syryjskie S300 mają być zintegrowane z systemem C3 czyli opl Federacji??? Czyżby FR chciała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu,. Czyli rozszerzyć kontrolę nad przestrzenią powietrzną i zarazem ściślej kontrolować aktywność i poczynania sojusznika??? Biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności i pytania jakie się nasuwają w przypadku zestrzelonego Ił-a20.

JÓZEK rzekł
czwartek, 4 października 2018, 11:18

no to nowa partia pokera ....na razie zaistniało okres czekania i rąk startowych z wistem czy pokazana karta będzie skuteczna i sytuacja stworzy gry na va banque...i sprawdzenie....czy przeciwnik stworzy podbicie dla sprawdzenia ....czy pas zakończy grę.....myślę że strony przeciwne..użyją blefu ... stosując impas ...ale honor dziadka może dać szlem....

Kamień
czwartek, 4 października 2018, 11:01

Jeszcze się okaże, że to Rosja stoi za zestrzeleniem swojego Ił-a.

tylko Pytam
czwartek, 4 października 2018, 10:29

@sd 1. Skąd informacja o "aresztowaniu żołnierzy Syryjskich" przez Rosjan ? 2. Skąd informacja o możliwym cofnięciu przez Assada zgody na pobyt Rosjan ?? Zwłaszcza w kontekście tego, ze "Syrian express" pracuje pełną parą... 3. Zaciekawiłeś mnie "masakrą" Rosyjskich doradców lub "wagnerowców"- może ktoś wreszcie wskaże jakiekolwiek wiarygodne źródło tej informacji :) 4. "Frustracja " z powodu ataków :) a skąd taka informacja ???? @Archiwum Mitrochina Człowieku zlituj się już z tym "archiwum Mitrochina" bo za chwile "ktoś" zacznie cytować 'Victory czyli zwycięstwo" Petera Schweizera

Davien
czwartek, 4 października 2018, 09:35

Diabelec, po pierwsze Koalicja nie lata w tamtym rejonie, przestrzegają rozgraniczenia sfer wpływów i Rosji na pewno nie potrzeba kolejnej wizyty BGM-109 tyle ze tym razem w ich bazie. Co do Izraela to mają zwyczaj niszczyc wyrzutnie które do nich strzelają albo traktować ich rakiety jako cele ćiwczebne. No ale zobaczymy.

bęcki
czwartek, 4 października 2018, 09:29

@sd Wszystko by się zgadzało tylko jeśli przekaz jest prawdziwy to Izrael będzie miał problem bo jego myśliwce będą widziane przez system zaraz po oderwaniu się od pasa startowego. Faktycznie to guzik wiemy bo opieramy się na informacji publicznej, jej specyficznym wariancie - przekazie medialnym który zależnie od osobistych mniej lub bardziej urojonych poglądów autora tego czy innego przekazu jest nasycony myśleniem życzeniowym które w starych dobrych czasach nazywano propagandą.

Derff
czwartek, 4 października 2018, 09:28

Zrobią z Syrii drugi Kaliningrad. Jeszcze tylko Iskanderów brakuje.

trust observer
czwartek, 4 października 2018, 08:42

W tym zestawie S300 są tylko 4 wyrzutnie rakakiet, to potwierdził Szojgu zdając Putinowi relację. To jest jakieś nieporozumienie a nie S300 w Syrii.

dim
czwartek, 4 października 2018, 08:24

@sd - i to ostatnie przede wszystkim: do tego będzie stanowiło realny test dla projektowanych "sieciocentrycznych" rosyjskich systemów kierowania ogniem. - więcej: mogli umówić się między sobą - i może po to latał szef izraelskiego lotnictwa do Moskwy - że rzeczywiste wyniki tego testu pozostaną do wiadomości jedynie inżynierów rosyjskich i izraelskich.

Tedi
czwartek, 4 października 2018, 01:13

Teraz będą spadać satelity....

Archiwum Mitrochina
czwartek, 4 października 2018, 00:25

a nie s400 ? s500 ? - propagandowe systemy które już raz zawiodły nie nadają się do obrony Damaszku? trzeba używać archaicznego systemu zmodernizowanego poradzieckiego? Ech... "Archiwum Mitrochina" jasno opisuje na ponad 1000 stron jak działa system sowiecki (pracownik KGB który skitrał archiwum tajnych służb i wywiózł na zachód wpiwerw do krajów priobałtyki a potem do USA) ... tzn. JAK NIE DZIAŁA ten system... i jak się "robi propagandę" że jednak on "działa"...

Anni
czwartek, 4 października 2018, 00:21

Ciekawe jaki ruski samolot zestrzelą wojska Asada dzięki S-300...

Smuteczek
czwartek, 4 października 2018, 00:13

Nie tylko S-300 ale tez systemy WRE podobno.

gegroza
środa, 3 października 2018, 23:58

W jaki sposób obrona plot eskaluje jakikolwiek konflikt ?

sd
środa, 3 października 2018, 23:51

Z politycznego punktu widzenia Rosjanie więcej ryzykują ale i mogą zyskać. Co jeśli zabłąkana bomba zabije rosyjskiego żołnierza obsługi ? to już nie rosyjscy "doradcy" lub najemnicy, nie będzie można umyć rąk jak w przypadku masakry Wagnerowców. Z drugiej strony ew. zestrzelenia będą brać na swoje konto Syryjczycy którzy są w stanie wojny z Izraelem. Z trzeciej strony śmierć kilku rosyjskich żołnierzy zawsze można ukryć. Rosja najwyraźniej podbija stawkę by zdyskontować deeskalację a przy okazji zwiększyć kontrolę nad syryjską obroną przeciwlotniczą, aresztowanie żołnierzy z obsługi baterii S200 to dowód że Rosjanie uznali zestrzelenie za desperacki akt Syryjczyków co groziło konfliktem a nawet cofnięciem przez Asada zgody na pobyt Rosjan w Syrii. W Syrii narastała frustracja z powodu bezkarności izraelskich samolotów i braku efektów obecności Rosjan. S300 zwiększa rosyjską kontrolę nad przestrzenią wokół Chmejmim chroniąc rosyjskie samoloty także przed Syryjczykami, poprawia relacje między rosyjskimi a syryjskimi sztabowcami, zadowala moskiewskich jastrzębi skupionych wokół Szojgu do tego będzie stanowiło realny test dla projektowanych "sieciocentrycznych" rosyjskich systemów kierowania ogniem.

Diabelec
środa, 3 października 2018, 23:36

Teraz tylko czekać na wyreżyserowany przez Rosje błąd który doprowadzi do zestrzelenia cywilnego samolotu lub wojskowej maszyny kalicji anty Asadowej przez te S-300

Jacenty
środa, 3 października 2018, 23:14

Ciekawe, kiedy Izrael weźmie się za nowe zabawki Assada.

tak tak uważam
środa, 3 października 2018, 23:08

Rosja nie musi wykorzystywać incydentów do wzmacniania własnych Sił w Syrii, więc ....... Moskwa kalkuluje swoje działanie militarne i polityczne więc agresorzy winni być świadomi iż kolejny atak na terytorium Syrii spotka się ze zdecydowaną reakcją, zwłaszcza obiektów latających z poza "nato". Jeżeli Syryjskie S-300 zostanbie spięte z Rosyjskim systemem obrony p-lot (a uzyskali taką możliwość) ich wojsk w Syrii, to Syryjczycy otrzymają informacje z sensorów Rosji a więc atut gór z nad których nadlatywał Izrael (czy morza) przestanie być atutem, cóż najwyższy czas ostudzić sytuację w Syrii, tym ludziom należy się pokój...

pragmatyk
środa, 3 października 2018, 23:02

Nawet jak oficerowie syryjscy znają inne zestawy rosyjskie ,to 3 miesięczne szkolenie teoretyczne musi byc połaczone ze szkoleniem praktycznym i zgraniem obsług.Conajmniej rok na urządzeniach będą asystować tzw.doradcy techniczni z Rosji.

sd
środa, 3 października 2018, 23:01

Dosyć śmiała akcja, Izraelczycy mogą powiedzieć: "sprawdzam" eksportowej wersji Favorita. Ciekawe jakie rakiety ale pewnie 48N w wersji track via missile + klasyczny radar kierowania ogniem (bez rakiet aktywnych). Napewno wzmocnią radiolokację i zepną wszystko w spójny system dowodzenia i kierowania ogniem jak widać zestrzelenie IŁa podziałało mobilizująco na Rosjan. W sumie ten Favorit to odpowiednik PAC2+GEM z pewną zdolnością antybalistyczną. Rosjanie mogą włączyć do systemu swój radar VHF z Chmejmim - oficjalnie Syryjczycy nie będą mieli takowego. A Izraelczycy ? pewnie F35 w akcji + drony i klasyczne ataki jak dotychczas za pomocą amunicji precyzyjnej: dolot na niskiej wysokości poniżej horyzontu radiolokacyjnego odpalenie PopEye lub Delilah lub użycie rakiet balistycznych w tym Lynxa. Na razie będą badać i nękać F35 na granicy zasięgu rosyjskich systemów, izraelski i amerykański stuff SIGINT będzie musiał zebrać dużo nowych danych żeby pokusić się o aktywny jamming i WRE. Będzie się działo

Rzyt
środa, 3 października 2018, 22:11

Polowanie na F 35...wielu helikopterem przyleci zbadać wrak... Coś za coś

ciekawe
środa, 3 października 2018, 21:20

No to tylko patrzeć jak Izrael je zaatakuje. Jedyna kwestia na ile skutecznie.

Hanys
środa, 3 października 2018, 20:30

Syria zamówiła to w 2013 r. i już ma przeszkolonych do tego ludzi. Jeżeli Szojgu mówi że trzeba 3 miesiące na szkolenie, to znaczy że sprzętu Syria dostanie więcej niż zamówiła i jest potrzebnych więcej specjalistów ;)

Davien
środa, 3 października 2018, 19:58

No cóz widocznie Putin postanowił zaryzykować. Pisząc tym jakie miały być dostarczone bazowałem na podanych wcześniej osiagach rakiet. Tyle że to akurat niewiele zmienia, przeciwko F-35 i tak będa praktycznie nieskuteczne, znacznie lepsze radary S-400 nie są w stanie naprowadzic na Lightningi II pocisków dalej niz na 20-30km maks.

nn
środa, 3 października 2018, 19:37

Tia i tak się będą bali z tego strzelać, żeby się nie skompromitować.

Rafal
środa, 3 października 2018, 19:10

O @Davien a jednak nie S-300P tylko S-300PMU-2.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama