Raki dostaną nowoczesną amunicję

5 czerwca 2020, 07:36
120 mm HE-2
Fot. PGZ.

Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o zakończeniu testów amunicji odłamkowo-burzącej do moździerzy samobieżnych Rak. Dzięki temu ten środek ogniowy - po oczekiwanym złożeniu zamówienia - będzie mógł razić cele na dystansach ponad 10 km, zgodnie z pierwotnymi założeniami.

Wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka Dezamet pozytywnie przeszła badania kwalifikacyjne 120 mm naboi odłamkowo-burzących elaborowanych trotylem dla samobieżnych moździerzy M120. Odbyły się one w ramach realizowanej przez konsorcjum ZM Dezamet S.A. oraz Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia (WITU) umowy z Inspektoratem Uzbrojenia na opracowanie rodziny 120 mm naboi moździerzowych, dla samobieżnych moździerzy M120. 

Moździerz samobieżny M120 RAK to jeden z naszych najlepszych i najbardziej znanych produktów. To sprzęt sprawdzony, szybkostrzelny i mobilny. Komplementarna amunicja z Dezametu pozwoli na zwiększenie możliwości używających jej pododdziałów. To nowoczesne rozwiązanie i niewątpliwy przykład, że inwestycje w krajowy przemysł zbrojeniowy przynoszą wymierne korzyści zarówno dla gospodarki, jak i dla bezpieczeństwa kraju

Andrzej Kensbok, Prezes Zarządu PGZ S.A.

W ramach wspomnianej umowy, ZM Dezamet wspólnie z WITU opracowuje sys­tem amu­ni­cji kali­bru 120 mm, składający się z następujących typów: odłam­kowo-burzą­cej (HE) w dwóch wariantach: elaborowanej trotylem (ta przeszła właśnie badania) oraz małowrażliwą mieszanką K-43 produkcji Nitro-Chem S.A, dymnej (SMK) oraz oświetlającej (ILL).

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała, że donośność nowej amunicji, która właśnie przeszła testy, "przekracza 10 km", a dokładność ognia mierzona przez kołowy błąd trafienia (CEP) jest wyższa niż wymogi postawione przez Zamawiającego. Z kolei amunicja odłamkowo-burząca elaborowana małowrażliwą mieszanką K-43 ma przejść badania do końca 2021 roku.

Natomiast proces badań zakładowych wariantów SMK oraz ILL rozpocznie się w drugiej połowie b.r. Do czasu dostaw nowej amunicji Raki wykorzystują starszy, zmodernizowany w Dezamecie system OF-843BM, charakteryzujący się jednak znacznie niższymi parametrami, niż docelowa amunicja. – Zmodernizowana przez nas amunicja OF-843BM jest ceniona zarówno przez Gestora, jak i użytkowników końcowych. Opracowane przez nas we współpracy z WITU, dedykowane dla moździerzy M120 naboje, przełożą się na wymierne zwiększenie potencjału kompanijnych modułów ogniowych RAK, gwarantując wysoką siłę oraz zasięg ognia, przy zachowaniu imponującej celności. Przejście procesu badań kwalifikacyjnych otwiera przed amunicją odłamkowo-burzącą drogę do wejścia na wyposażenie SZ RP – powiedział Tomasz Wawrzkowicz, prezes Zarządu ZM Dezamet S.A.

Niezależnie od amunicji budowanej przez Dezamet, uznawanej za podstawową dla moździerzy Rak, Mesko wraz z Telesystem-Mesko pracuje nad Amunicją Precyzyjnego Rażenia do moździerzy Rak typu APR 120. Ten system, o zakładanej donośności 8 km, będzie dysponował głowicą kumulacyjną i będzie zdolny do skutecznego zwalczania pojazdów opancerzonych z górnej półsfery. APR 120 będzie wykorzystywać nowoczesny, cyfrowy system naprowadzania na odbity promień lasera, podobnie jak i dwa pozostałe elementy rodziny broni precyzyjnej budowanej przez te spółki (ppk Pirat oraz amunicja APR 155 dla haubic Krab/Kryl). Z kolei do wskazywania celów opracowano już specjalny podświetlacz, dedykowany dla tej rodziny amunicji.

Obecnie Wojsko Polskie dysponuje elementami ośmiu modułów ogniowych Rak na podwoziu transporterów Rosomak, w skład których wchodzą 64 moździerze. Zamówiono też elementy łącznie siedmiu modułów (dwóch w 2019 roku i pięciu w roku 2020), więc po zrealizowaniu istniejących umów - w 2024 roku - wojsko dysponowało będzie ponad 120 Rakami. Huta Stalowa Wola oferuje też kilka wariantów moździerza na podwoziu gąsienicowym.

W skład kompanijnego modułu ogniowego Rak oprócz samych moździerzy wchodzą także Artyleryjskie Wozy Dowodzenia AWD (po cztery na moduł, pozyskiwane dotychczas wraz z moździerzami, na podwoziu Rosomaka) oraz Artyleryjskie Wozy Amunicyjne AWA (po trzy na moduł) i Artyleryjskie Wozy Remontu Uzbrojenia AWRU (jeden na moduł). Te pojazdy, osadzone na podwoziu Jelcz, były kontraktowane w ramach odrębnych umów z 2017 i 2019 roku (dostawy AWRU już się zakończyły, wszystkie AWA mają być w służbie w br.).

Docelowo moduły ogniowe moździerzy Rak będą też wyposażone w Artyleryjskie Wozy Rozpoznawcze AWR (na podwoziu KTO Rosomak). Obecnie trwa praca rozwojowa, która powinna zostać zakończona w 2020 roku.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 249
Reklama
dd
niedziela, 7 czerwca 2020, 15:58

Goździki nie schodzą ze sceny mają Topaza a amunicję też się produkuje. Co do zasięgu Raka to wybrano większą moc granatu za cenę zasięgu by ta amunicja nie była tylko klasycznym HE a pozwalała na niszczenie BWP/KTO przeciwnika. Odpowiedni ładunek i skorupa z fragmentacją i można nie tylko niszczyć sensory na wozach przeciwnika a nawet przebijać burty. Mniejszy zasięg to większa celność a linia wzroku w polskich warunkach to maks 2 km tak więc Rak z powodzeniem ukryje sie za ścianą lasu by oddać salwę. Oczywiście bez wzmocnionego Poprada, Narwi, systemów antydronowych to inwestycja w Raki psu na budę. To jednak nie koniec bo to przed polskim APR120 zadrży każdy rosyjski czołgista

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 08:54

nie kupuje takiego tlumaczenia. dlaczego do niszczenia wrogich pojazdow nie skonstruowano mozdziezowej amunicji kasetowej? Dezamet zapomnial juz jak sie taka robi? Hesyt1 do Gozdzikow, dlaczego nie ma takiej dla Rakow, Krabow i Dan?

hdyrxtfhxgc
wtorek, 20 października 2020, 21:04

Ponieważ najniższej klasy specjaliści z inspektoratu rozbrojenia nie wpadli na pomysł takiej amunicji i nie dopisali jej do tabelki w excelu,

Jaro
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:25

Nie pojmuje co wy się tak oburzacie o to jak daleki zasiek posiada amunicja. Przy parametrach które posiada amunicja wynik jest jak najbardziej ok. To jest amunicja do moździerza nie haubicy i jest wykorzystywany do innych celów. To ze amerykanie chcą mieć zasięg 20 km to nic nie znaczy. Amunicja NATO jest większych rozmiarów to prawda ma większe możliwości zasięgu ale kosztem siły rażenia nic za darmo. Poza tym jeśli amerykanie chcą mieć ten zasięg to musza zbudować większa wieżę , a to i tak nie zagwarantuje im tego co można z nasza amunicja robić na Raku czyli strzelać na wprost . Patrząc na tok rozumowania niektórych z nas to moździerz zawsze będzie dziadowski bo zawsze będzie w zasięgu haubicy a co do goździków to nie opłaca się ich modernizować bo koszt wyniesie tyle co zakup nowych Kryli oraz po kilku latach zabraknie amunicji która jest niekompatybilna z natowska a my potrzebujemy ujednolicić arsenał.

Olo
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:51

Tak jasne. Ciekawe co wymyślisz jak Amerykanie uzyskają zakładany zasięg przy mniejszej wieży? Odszczekasz swoje brednie?.

Gustlik
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:00

Potrzebujemy amunicji przeciwpancernej samonaprowadzającej się. Skoro nie jesteśmy w stanie wystawić 2000 czołgów nowej generacji - a nie jesteśmy - to możemy wystawić 500 luf (prowadnic) które będą strzelać nie tylko pociskami odłamkowo-burzącymi czy APR ale również takimi jak Strix czy SADARM, które same wyszukają pojazd wroga. Broń naprowadzana na odbity promień wymaga podświetlenia a to może być trudne przy dużej przewadze przeciwnika.

realizm
sobota, 6 czerwca 2020, 18:05

Świetna wiadomość z tą amunicją do Raków. Poza tym ktoś tu na forum pisał, że mamy w sumie ponad 350 Goździków, stąd kilka moich "jeśli". 1. Jeśli taką liczbą tej broni dysponuje Polska, to zdecydowanie warto pomyśleć o jej mądrej modernizacji, w tym poprzez kanibalizację, czyli na wyjściu dobry stosunek koszt/efekt. Podrasować silnik i mobilnośc platformy, dodać trochę elektronicznych bebechów (świadomość sytuacyjna, koordynaty ogniowe) i mamy przyzwoitą artylerię, strzelającą również ogniem na wprost, choćby dla rozwijającej się Obrony Terytorialnej 2. Jeśli polskie fabryki dysponują linią produkcyjną amunicji 122 mm różnych rodzajów, a pewnie dysponują, to mamy z miejsca czym z tego strzelać. 3. Jeśli dodamy do tego potencjalność rozwoju tej amunicji do standardu precyzyjnego, to robi się jeszcze lepiej.

X
niedziela, 7 czerwca 2020, 16:16

"Mądra modernizacja" - to fraza klucz, i chyba masz odpowiedź na pytanie o szanse na realizację Twoich propozycji.

n@ti
sobota, 6 czerwca 2020, 10:41

Krytykom przypomnę, żę Czesi lepiej ocenili system Rak niz konkurencyjny z Finlandii

asdf
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:45

ile ich kupili?

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
sobota, 6 czerwca 2020, 20:08

Przepraszam a kupili co? Moja babcia Kazimiera rocznik 1905 mówiła - Wnuczku - intencjami to piekło wybrukowane!! :0

Troll z Polszy
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:48

Nic nie kupili

Gort
sobota, 6 czerwca 2020, 18:02

Zgadza się. A Rąk plus Topaz plus Drony, to już potega. Dobrze, że wreszcie jest amunicja. Czekamy na więcej.

Wera
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:52

Potęga kabaretu. Wszyscy już nam Raka zazdroszczą aż kupują co innego.

Sternik
sobota, 6 czerwca 2020, 02:08

Pamiętajcie, że jeszcze niedawno wszystko na co było Polskę stać to zasięg 20 km. 10 km+ dla moździerzy, które są tylko systemami wsparcia jest jak najbardziej OK.

Opel
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:25

Faktycznie. Przy zasięgu rakiet potencjalnego przeciwnika idącego w dziesiątki i setki kilometrów to faktycznie potęga potęg. Cud nad cudy.

janusz
sobota, 6 czerwca 2020, 00:31

A dlaczego nie produkujemy goździków? Kupiliśmy licencję.

LMed
sobota, 6 czerwca 2020, 16:14

Dlaczego nie modernizujemy Gożdzików może?

Bezbeq
sobota, 6 czerwca 2020, 12:15

A dlaczego nie produkujemy T-72? Przecież kupiliśmy licencję?

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
sobota, 6 czerwca 2020, 14:36

Bo jest nam potrzebny czołg ciężki w stylu Leopard 2A7 czy Abrams M1A2 w ilości minimum 500 sztuk i WWO w stylu Anders -120 mmm (masa podstawowa 50-55 ton i ten istotny dodatek transportu 4 wojaków) w ilości 700-1000 sztuk w brygadach zmotoryzowanych i WOT. T-72M1 w ilości 300 szt. powinien być zmodernizowany do poziomu PT-16 i być w rezerwie operacyjnej/mobilizacyjnej WP i w przyszłości wyparty przez ww. MBT ciężkie.

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:08

na bazie podwozia i podzespolow "skanibalizowanych" z T72 mozna by pokusic sie o konstrukcje nowego kadluba czolgu zdolnego do zainstalowania w nim niskoprofilowej wiezy jak np jordanski Falcon i nie byloby to takie glupie.

Davien
sobota, 6 czerwca 2020, 10:54

A czemu nie produkujemy MiG-15/17 choc mamy licencję??

n@ti
sobota, 6 czerwca 2020, 10:39

Fajna armata ale kaliber nie ten. Nawet Czesi rezygnuja z Gożdzików. Def pisał o Nexter

Troll z Polszy
sobota, 6 czerwca 2020, 09:54

Bo zamiast goździków mamy Kraby

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 6 czerwca 2020, 09:49

Za Goździki są Kraby, po za tym Goździki nie są na natowską amunicję.

gnago
sobota, 6 czerwca 2020, 14:46

EEee za to mamy zapasy amunicji do Goździków , ta natowską trzeba kupić dopiero

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
sobota, 6 czerwca 2020, 13:45

Żaden argument, pokazuje tylko krótkowzroczność w myśleniu. Siła rażenie armatohaubicy 2S1 Goździk a moździerz Rak to nie ma porównania.

ROTFL
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:14

A w stosunku do karabinka MSBS to dopiero potega Gozdzik jest...

Troll z Polszy
niedziela, 7 czerwca 2020, 01:45

Czas zwijania i rozwijania Raka i Goździka też nie ma porównania. Nawet nie znasz struktury SZRP a próbujesz wykazać się mundrością o Goździkach jako broni piechoty

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 16:59

Proszę Troll są trzy elementy które decydują o zwycięstwie od tysięcy lat: 1-morale 2-wyszkolenie 3-wyposażenie - reszta to pochodne tych trzech rzeczy. Polecam wstąp do WOT!!!!!!

.
sobota, 6 czerwca 2020, 19:49

Gożdzika porównujesz z możdzierzem więc sam rozumieszczemu przestaliśmy produkować ta haubice

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
sobota, 6 czerwca 2020, 09:04

Bo licencja wygasła na produkcję. Na podwozie MTLB nie. Ale modernizować 362 sztuki to i owszem. 200 sztuk jest zmagazynowanych a właściwie rdzewieją, pozostałe są wypierane przez Kraby-155 mm. Czy to dobrze? - uważam, że nie - usuwanie/kasowanie 2S1 Goździk do huty, dlaczego - bo to dobry sprzęt sprawdzony w różnych konfliktach (ostatnio Ukraina) zresztą wdzięczny do modernizacji co pokazali Serbowie.

Qwetyuu
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:45

A gdyby na goździki, przynajmniej część wrzucić wieżę z raka ???? Oczywiście płytka moderka podwozia, czy coś w tym stylu. Zawsze trochę taniej. A może i nie.

mick8791
niedziela, 7 czerwca 2020, 01:33

Wykorzystywany, a sprawdzony w różnych konfliktach to zdecydowanie nie to samo. Goździk ma 3x mniejszą donośność niż Krab, nie jest w stanie strzelać w trybie MRSI o celności już nie wspominając...

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:11

za to ma amunicje kasetowa Hesyt1 ktora z niezrozumianych wzgledow nie jest zamawiana dla innych systemow artyleryjskich w WP

Ślązak
sobota, 6 czerwca 2020, 21:24

Ja bym tanio zmodernizował i stworzył dywizjon artylerii samobieżnej w każdej brygadzie WOT

Werter
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:54

No jak tanio to dawaj na co czekasz?

wesoły menel
sobota, 6 czerwca 2020, 00:30

Na dwa raki jeden wóz dowodzenia. Chodzi o etaty.

Fello
sobota, 6 czerwca 2020, 10:24

Bzdura. Siła ognia nawet pary Raków strzelajacych w trybie MRSI wystarczy na jeden WD. Poza tym np. Szwajcarzy zrobili dokładnie to samo. Oni też walczą o etaty??

daleko jeszcze
piątek, 5 czerwca 2020, 23:05

widac niektorzy dalej nie rozumieja co to jest mozdzierz i ze zasieg 10 km lub ponad ta odleglosc to bardzo dobry wynik i mysla ze bedzie strzelal na taka sama odleglosc jak armatochaubica ,niestety niektorzy urodzili sie durniami i nimi umra , wiec szkoda pewnym ludziom tlumaczyc ze to swietny rezultat i to przy takiej amunicji ,nic dodac nic ujac

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 6 czerwca 2020, 22:04

Nie rozumieją i nie zrozumieją.

Marrek2
sobota, 6 czerwca 2020, 14:13

Armia USA rozpisała warunki na taki sam moździerz jak RAK, główny priorytet to zasięg 20 km z amunicją precyzyjną, art. dostępny na Defence 24. To nie jest portal do obrażania innych, masz takich dużo w sieci.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 6 czerwca 2020, 21:59

Armia USA to niech sobie robi moździerze z zasięgiem kosmicznym ich na to stać.

Olo
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:55

Za to nas stać wywalac miliardy na przestarzały sprzęt o żenującym zasięgu.

Rezerwista i specjalista ludowy
piątek, 5 czerwca 2020, 23:02

Słabo to widzę. Zagłuszyć sygnał radiowy jest nietrudno. Facet w krzakach z laserem i radiostacją z anteną pionową będzie wtedy bezużyteczny. Dobrze jak sam nie oberwie, kiedy npl wykryje aktywny nadajnik w pobliżu swoich oddziałów. Lasery i obserwatorzy to dobra broń na konflikt asymetryczny, kiedy przeciwnika wykrywa nasze lotnictwo, a operatorów na rozpoznaną pozycję podrzucają śmiglaki. Z Rosjanami, którzy bardzo wiele zainwestowali w walkę radioelektroniczną tak łatwo nie pójdzie. Mają urządzenia do wykrywania i zakłócania łączności radiowej już na szczeblu batalionu. Tymczasem cała ta laserowa rodzina pocisków opiera się o założenie, że druga strona będzie ślepa i głucha. Ok, mogę zgodzić się z koncepcją przeciwpancernego Pirata, który działa na bliskich odległościach, gdzie operator wyrzutni i lasera widzą się wzajemnie i mogą utrzymywać ciszę radiową. Na dużych odległościach nie będzie tak łatwo. Największy sens to by miało, gdyby lasery były na dronach o niskiej wykrywalności, a łączność by zapewniały anteny kierunkowe. Na przykład w postaci szyku wbudowanych w skrzydła anten Yagi o skanowaniu fazowym. To pozwalałoby wysyłać i odbierać wąskie wiązki o polaryzacji poziomej. Taki dron lecący na wysokości kilkuset metrów miałby kontakt z dowództwem baterii na linii wzroku, więc bardzo ciężko byłoby namierzyć i zakłócić kierunkową łączność radiową. Sam laser podświetlający nie jest problemem, gdyż oświetlanie celu trwa krótko, poza tym można używać mikrosekundowych rozbłysków, z którymi urządzenia wykrywające mają problem. Żołnierz w krzakach musiałby mieć maszt z anteną kierunkową i prowadzić łączność w czasie rzeczywistym, żeby tak skoordynować moment oświetlenia celu, aby lasera użyć w ostatnim momencie przed uderzeniem pocisku. Oczywisty bezsens. Jak cała ta koncepcja, przewidująca korzystanie z ludzi do wskazywania celów. Mam nadzieję że w tej postaci MON tego nie kupi.

janek
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:28

Czy się:)) Rezerwista i specjalista słyszał o radioliniach??? O transmisji laserowej nie będę pisał bo i po cooo:))))

Olo
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:55

Gość zatrzymał się mentalnie na czterech pancernych . Żal.

Willgraf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:00

ponad 10km ..no toż zasięg godny XX wiecznej artylerii i to z początków I wojny ..no jak nic kolejny buraczany sukces

X
sobota, 6 czerwca 2020, 14:04

Masz sporo racji. Niedawno opublikowane wymagania amerykańskie zdecydowanie już "idą w zasięg", tak zresztą jak chyba każda broń. Nawet rosyjskie śmigłowcowe ppk przekraczają już 10 km, nie mówiàc o jakiejkolwiek artylerii. Może dlatego RAK miał mieć o te 2 km większy zasięg. Ale zostało nam 10 km (podobno 10,5) i wszyscy jak widzisz się cieszą. Gdyby było to 8,5 km, to też by udowadniali, że to światowe osiągnięcie dla prostej niekierowanej amunicji. Ciekawe czy chcieliby się znaleść w wielkim jak stodoła RAKU np 3 km od przeciwnika, aby móc oddziaływać na 5 km w głąb jego ugrupowania. Dla mnie cala koncepcja takiego typu moździeży jest dyskusyjna.

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 6 czerwca 2020, 07:56

jak nic pamiętam, ten nick! od obrony lotnisk-----T-ciakami. a z 20 lat temu, u progu XXI wieku Francuzi spreparowali sobie spec-granaty do moździerzy 120mm, i piali jak to moc porówywalna do eksplozji 105mm z haubicy, a nawet - niewiarygodne...155mm!! Nie podoba się Rak, to T-72M w 21-szej brygadzie TAK???! W roli wozu wsparcia wolę Raka, nawet jak wysoki jak cholera. A czy testowali w tym tygodniu w Bieszczadach, wie kto?

kapusta
sobota, 6 czerwca 2020, 02:18

No i po co takie głupoty piszesz? Od kiedy to zasięg decyduje o wygranej? Gdyby tak było, nigdy nie wprowadzono by broni palnej

Wera
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:56

Od zawsze dzieciaku. Od zawsze.

dobryl
sobota, 6 czerwca 2020, 01:39

Toś kolego zabłysnął ;) Zapomniałeś chyba, że chodzi tu o moździerz, a nie armatę polową. Dla porównania kilka przykładów współczesnych odpowiedników Raka o kal. 120 mm. Fiński Amos - zasięg do 15 km, ukraiński BARS-8 - zasięg 8 km, rosyjska Wena - zasięg 8 km. Tak ta amunicja o zasięgu "ponad 10 km" wcale tak źle się nie prezentuje.

Troll z Polszy
sobota, 6 czerwca 2020, 09:58

Amunicja do Amosa jest o 2 kg lżejsza :-)

Józef
piątek, 5 czerwca 2020, 23:06

To jest moździeż i to jest bardzo dobry zasięg jeszcze ważniejszy jest minimalny dobrze by było conajmniej 200m do walk w mieście

Olo
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:57

Ja bym dał minimalny na 20cm. Jak sądzisz wystarczy?.

zadowolony
piątek, 5 czerwca 2020, 22:59

Jak na moździerz, to całkiem duży zasięg. Rak jest moździerzem i tak pozostanie. Wcześniej Wojsko Polskie miało tylko moździerze ciągnione, które mialy mniejszy zasięgi, nie dawały osłony obsłudze i miały długi czas "zwijania się", co przy dzisiejszych środkach rozpoznania (radary, drony) dodatkowo narażało żołnierzy na ostrzał odwetowy.

A77
piątek, 5 czerwca 2020, 22:50

To nie haubica :-)

Willgraf
sobota, 6 czerwca 2020, 15:34

taaa ..co ty wiesz o moździerzach i ich zasięgu ...podczas I wojny moździerze miały zasięg do 15 km i miotały 900 kg granatami - zatem widząc tu komentarze wiedzy nie widzę ...a także umiejętności liczenia pieniędzy koszt-efekt !

Zaq12
piątek, 5 czerwca 2020, 22:45

Kolego to moździerz czyli jednostka ogniowa bliskiego wsparcia, a nie artyleria dalekiego zasięgu i jeśli precyzja nie jest chwytem reklamowym to możemy być dumni, bo mamy jedną z najlepszych tego typu broni na świecie.

Artur Goławski
piątek, 5 czerwca 2020, 21:52

"dedykowany dla tej rodziny amunicji" Panowie, w jeżyku polskim dedykujemy TYLKO utwory sztuki ludziom. Nie dedykujemy np. amunicji czołgom. PROSTE.

lampiszon
niedziela, 7 czerwca 2020, 07:59

A w sprzęcie fotograficznym istnieje pojęcie "lampa błyskowa dedykowana". Jest to lampa której możliwości najlepiej i w pełni mógł wykorzystać konkretny typ aparatu.

Polak
piątek, 5 czerwca 2020, 19:36

Zasięg dużo mniejszy niż możliwość działa. O co tu chodzi ?

ed
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:45

Wikipedia. Hasło: moździerz.

fefe
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 08:11

pocisk słaby? Stare pociski też daleko nie latały e względy na słabą konstrukcyjnie skorupę . Czytałem gdzieś że konstrukcja wierzy jest pomyślana pod większy zasięg trzeba by chyba przewód lufowy zmienić oporo powrotniki coś tam coś tam i strzelała by sporo dalej to jest pomyślane pod kątem późniejszej modernizacji a raczej możliwości modernizacji

Też Polak z krwi i kości
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:53

Chodzi o to byśmy byli o jeden istotny krok do tyłu także względem naszych sojuszników. Polska nie może mieć skutecznej, silnej armii. Komuś na tym bardzo zależy.

sobota, 6 czerwca 2020, 09:02

To jest moździerz a nie haubica. To tak jakby porównywać procę do łuku

Grzyb
piątek, 5 czerwca 2020, 16:44

Wspaniała wiadomość! Póki nie mamy nowoczesnych czołgów, tą lukę musi wypełnić artyleria z odpowiednią amunicją. Odłamkowo- burząca jest, kumulacyja z naprowadzaniem laserowym będzie za chwilę, nic tylko czekać na termobaryczną. Ta dopiero ma pieprzniecie!

Wojciech
sobota, 6 czerwca 2020, 01:46

Czy my w ogóle prowadzimy jakieś badania nad amunicją termobaryczną? Albo kasetową? Śmiem wątpić.

Przewrotnie
sobota, 6 czerwca 2020, 10:39

Więc jestes niedoinformowany. Już lata temu WITU opracował amunicję termobaryczną do... starych RPG7. Kasetową też już dawno opracowaliśmy, mamy możliwość przywrócenia produkcji. Brak za to chęci zakupu przez MON. Ale czy Ty masz jakąkolwiek wiedzę, na jakikolwiek temat?! Wątpię.

Wojciech
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:10

To ty nie masz wiedzy. Zdolności do produkcji amunicji termobarycznej i kasetowej MIELIŚMY KIEDYŚ. Tak samo jak produkcji silników czołgowych czy zaawansowanych prochów ALE JE UTRACILIŚMY! Pytanie było czy OBECNIE prowadzimy jakieś badania a nie co robiliśmy 50 lat temu.

Grzyb
sobota, 6 czerwca 2020, 10:20

Czy prowadzą badanie nie wiem ale zdolności do produkcji kiedyś, jeszcze za komuny mieliśmy. Dlatego trzymane są Su22 i Goździki, bo do nich właśnie mamy tego typu amunicję.

asdf
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:49

dlaczego nie zamowia takiej amunicji dla Krabow nie moge tego zrozumiec, dlaczego nie ma takiej amunicji dla Krabow czy Dan?

sobota, 6 czerwca 2020, 09:26

Z kasetową mamy doświadczenie ( Hesyt kalibru 122mm) , a z termobaryczną też coś kombinowali , tylko nie wiem czy nasza army wyraziła zainteresowanie.

Wojtek
sobota, 6 czerwca 2020, 14:16

Jest nowa technologia na termobaryczną i to dużo lepsza niż na zachodzie. Jednak brak zainteresowania z MON.

poniedziałek, 8 czerwca 2020, 10:00

Wszystko co nasze jest lepsze niż na zachodzie wschodzie i południu. Jak się czyta takie brednie to ręce opadają.

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:18

Grzybie, podswietlanie laserowe nie nadaje sie do niszczenia rosyjskich czolgow wyposazonych w Sztore. brytyjczycy mieli taki pocisk naprowadzany radarowo - 81mm Merlin smart mortar round, szwedzki 120mm Strix jest naprowadzany glowica termiczna. nie wiem jak te mozgi z mesko wyobrazaja sobie naprowadzanie z kilku kilometrow tych pociskow? dron jakis czy jak? strixy sa fire&forget obsluga programuje obszar 300x300m w ktorym wystrzelony nawet z kilku kilometrow pocisk sam wyszukuje sobie cel i automatycznie sie na nim lockuje.

Troll z Polszy
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:55

A która wyraża technika wojenna ma sztore ? Który BMP1/2/3 ma sztore ? Ile wrażych T72B3M ma sztore ?

Popieram
sobota, 6 czerwca 2020, 10:43

To nie Mesko wymyśla słabe rozwiązania, tylko V Kolumna "mądrych inaczej" w MON! Osobiście jestem za niezwłocznym zakupem np. 1000 szt Strixów. Będziemy mieć ponad 100 szt Raków więc po 10 szt Strixa na Raka będzie w miarę ok.

...
niedziela, 7 czerwca 2020, 23:22

Strix jest za długi na Raka niestety.

Olo
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:33

Ale do Raka NIE PASUJE ZAGRANICZNA AMUNICJA z uwagi na specyficzny automat ladowania. Nie dociera do główki?

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:14

bylo tlumaczone na forum ze to nie ma znaczenia dlatego Strixem nie strzela sie z automatu tylko laduje sie recznie to juz znowu sie zmienilo?

Ernst Junger
sobota, 6 czerwca 2020, 08:43

Sztora jest bezużyteczna w przypadku kodowanej wiązki laserowej. W przypadku apr-120 wystarczy krótkie podświetlenie przez operatora za pomocą lpc i mamy porażenie stropu wieży lub kadłuba.

Wojciech B
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:13

Pytanie skąd wziąć tego operatora na zapleczu.

Off
piątek, 5 czerwca 2020, 16:35

Panowie ,.. i Panie jeśli jakieś są tu. To sukces czy porażka bo zdurniałem czytając komentarze

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:11

fajnie ze cos kupuja, szkoda ze te wyroby rzemieslnicze sa tak drogie

mick8791
niedziela, 7 czerwca 2020, 01:41

Oprócz wielu swoich mądrości, które tu serwujesz ceny też znasz chociaż nikt ich jeszcze nie podał?

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:14

tutaj nie podal na watku militarnym forum wierzowcow byla podana orientacyjna cena

Troll z Polszy
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:56

"Internety" znają orientacyjną cenę i tanio nie będzie, choć taniej niż 14 kg granaty z "zachodniej półki"

Swidniczaneczka
piątek, 5 czerwca 2020, 17:12

Kolego to jest oczywiście sukces balistyki intergalaktycznej i naprowadzania na podczerwień

Więcej, wyżej, dalej!!
piątek, 5 czerwca 2020, 15:49

Teoretycznie Rak jest gotów do strzelania na ok 13 km. Jeśli nowa amunicja "wydaje" nieco (?) ponad 10km, to wskazana jest też amunicja z dodatkowym napędem rakietowym, oraz mój faworyt czyli Strix. Za równie niezbędną uważam amunicję termobaryczną, szczególnie skuteczną np. w trybie MRSI.

Xenon
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:50

Termobaryczna MRSi? Tak sie da?

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 20:44

Nigdzie nie jest napisane, że ma zasięg "nieco" ponad 10 km, tylko, że ponad 10 nie podając dalszych szczegółów. Nie dopisuj nic od siebie kolego. Poza tym po co nam teraz Strix skoro właśnie kończymy naszą APR o takim samym zasięgu?

Sidematic
sobota, 6 czerwca 2020, 01:49

Widzisz różnicę pomiędzy pociskiem naprowadzanym a samoprowadzającym się czy trzeba poprosić kogoś dorosłego żeby ci wytłumaczył?

mick8791
niedziela, 7 czerwca 2020, 01:46

Ja widzę ale Ty chyba faktycznie powinieneś porozmawiać z kimś dorosłym! Oba te pociski są samonaprowadzające. Jeden naprowadza się na podczerwień, a drugi na odbity promień lasera. Pocisk naprowadzany jest w trakcie lotu "pilotowany" przez operatora przy pomocy manipulatora jak np. przeciwpancerna Malutka.

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:07

nasza amunicja wymagajaca podswietlenia laserowego nie nadaje sie do niszczenia pojazdow w ruchu Strix naprowadza sie automatycznie po wystrzeleniu, juz wiadomo po co? oczywiscienasza tez sie przyda do niszczenia statycznych celow (o ile bedzie tansza) ale zakup STRIXow jest konieczny i prioretowy.

Nestor
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:24

Podswietlenie laserowe mozna stosowac do celow ruchomych.

Alfret
piątek, 5 czerwca 2020, 16:50

Amunicja naprowadzana ma zwiekszona mase z uwagi na mechanizmy i zasilanie oraz elektronike. Z tego wynika, ze bedzie miala krotszy zasieg. W zasadzie jest to jakies panaceum na 8km rakiety przeciwpancerne Rosjan. Zakladam, ze taki pocisk bedzie tanszy niz SPIKE.

ziemniak pastewny
piątek, 5 czerwca 2020, 16:43

Co to znaczy "jest gotowy" ? - udowodnij. Bo miał być "gotowy" na 12 km, a nie jest. A na inną, prawdziwie nowoczesną amunicjè to se poczekamy do usr... śmierci.

Więcej, wyżej, dalej!
sobota, 6 czerwca 2020, 11:04

A po co ja mam udowadniać cokolwiek komukolwiek, komu nie chce się zrozumieć , że konstrukcja moździerza w tym np. dopuszczalne ciśnienie w lufie czy jej długość, rzutujące na konstrukcyjny zasięg, nie mają wiele wspólnego np. z parametrami amunicji czyli decyzjami "zamawiającego"? Lufa Raka była obliczana na konstrukcyjny zasięg "nie mniej" niż 12 km. Gdzieniegdzie podaje się wprost 13km zasięgu przy użyciu klasycznej amunicji. Przy zastosowaniu amunicji z silnikiem rakietowym teoretycznie może dojść kolejne 3 do 5 km. Czym Rak strzela dziś, w tym konkretnym wypadku, to już nie kwestia wytrzymałości i długości samej lufy.

Lord Godar
sobota, 6 czerwca 2020, 09:33

W założeniach miał mieć zasięg ok 12 km , ale okazało się że siada celność i trzeba było osiągnąć kompromis. Amunicja dla Raka ma inny kształt i balistykę pocisków ze względu na większą prędkość wylotową i trzeba było opracować wszystko od nowa . Stąd tyle czasu zajęły badania nowej amunicji.

comet
piątek, 5 czerwca 2020, 15:12

"będzie mógł razić cele na dystansach ponad 10 km" - faktycznie "nowoczesna" amunicja

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 21:32

Człowieku jak na moździerz to jest bardzo dobry zasięg. Nie mówimy tutaj o haubicy, która może grzać ogniem na 40+ km...

Desantowiec
piątek, 5 czerwca 2020, 16:37

Kolego dolatuje tylko na,8km Wyzej lufy i pojazdu nie postawisz Takie tam male CUDA BALISTYKI

Normalny
sobota, 6 czerwca 2020, 11:08

Na poligonie wyszło im ponad 10km, ty piszesz ze 8km?? Ktoś ci ukradł te DWA kilometry? Cuda??

gegroza
piątek, 5 czerwca 2020, 15:06

Z jednej strony trzeba sę cieszyć ale z drugiej to powinno zostać zrealizowane 5 lat temu. To oczywista oczywistość ze możdzierz powinny mieć amunicję. To cały czas poziom II wojny.

nom
piątek, 5 czerwca 2020, 14:58

te 10 km t-90 przejedzie w ciągu 10, 15 minut ? kiedy dostanie namiary z radaru o pozycji Raka ? Jaka jest w ogóle doktryna użycia tych moździerzy ?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 6 czerwca 2020, 22:34

Moździerze są do szybkiego wsparcia piechoty walczącej z piechotą a nie do walki z czołgami czy innym sprzętem pancernym.

Więcej, wyżej, dalej!!
sobota, 6 czerwca 2020, 11:17

Jaka jest "doktryna użycia Raka"? Kolejny "niedouczony nawiedzony", który uważa że głównym zadaniem mozdzierza jest spotkaniowa walka z pędzącymi naprzeciw Raków czołgami Rosji?? Matko Boska, skąd tacy się biorą? Skąd te ich chore pomysły? Dlaczego tak starannie zapominają, że poza Rakami jednak mamy jakieś czołgi, parę tysięcy Spike, a będą ponoć jakieś Ottokary, może nawet z NLOS o zasiegu ponad 25km, oraz że co drugi Rosomak będzie przenosił po dwa Spike. A oni uparcie "trenują" kolejny bój pod Prochorowką , tyle że z udziałem Raka?? Co za jakiś obłęd?

proszę
piątek, 5 czerwca 2020, 16:48

Z nowymi pociskami kierowanymi kierowanymi na laser na rozbicie kilkunastu T-90 w ciągu do dwóch, góra trzech minut.

nom
piątek, 5 czerwca 2020, 17:37

no ale chyba tylko w idealnej sytuacji, kiedy teciaki się zatrzymają, i ktoś je będzie podświetlał laserem ?

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 21:42

Po pierwsze, żeby T-90 przejechał 10 km w 10 min to musiałby grzać w terenie 60 km/h - to jest mało realne. Poza tym po to Rak jest moździerzem samobieżnym żeby mógł zmieniać stanowisko - jest w stanie ruszyć z miejsca w ciągu 15s po oddaniu strzału. Po to są pociski kierujące się na odbity promień lasera żeby mogły skutecznie razić pojazdy w ruchu. Jeżeli coś pozostaje w bezruchu to można do tego strzelać w oparciu o współrzędne geograficzne. Na koniec - wysyłanie czołgów na 10km rajd w celu zniszczenia Raka byłoby swoistym kuriozum. Zakładając, że jego stanowisko zostanie zlokalizowane przez radar artyleryjski (a to ma szansę się stać jeżeli Rak odda przynajmniej jeden strzał) to dużo szybszym sposobem ataku jest zastosowanie ognia kontrbateryjnego z czegokolwiek co ma tego Raka w zasięgu i jest w stanie przyjąć koordynaty.

MenVis
piątek, 5 czerwca 2020, 19:57

No nie. Bo naprowadzanie jest na promień odbity. Nie musisz kierować lasera na pojazd cały czas. Wystarczy kilka ostatnich sekund. Załoga będzie miała naprawdę ciężko z reakcją

Alfret
piątek, 5 czerwca 2020, 14:41

Pocisk wylatuje z predkoscia 500m/s. Predkosc czolgu w terenie 35km/h 9,72m/s Czas potrzebny do dolotu na 8000m. 16 sekund. Czolg w ciagu 16 sekund w terenie w linii prostej przejedzie 155,5metra. Uwazam, ze pociski precyzyjne sa potrzebne. Kto jednak bedzie oswietlal laserem jadacy czolg? Czy aby nie lepsza bylaby pluskwa z GPSem? Pytanie oczywiscie jakby ja dostarczyc na ten czolg. Pozostaje jeszcze rozpoznanie z powietrza i namierzanie ruchomego celu przez drona, ktory moze naprowadzac pocisk...

Sidematic
sobota, 6 czerwca 2020, 01:59

Rój małych dronów wypuszczony przez Wysuniętych Obserwatorów Ognia znakuje czołgi nadajnikami laserowymi :-) Nadajniki uruchamiają się na zdalny sygnał tuż przed uderzeniem salwy oddanej w trybie MRSI.

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 23:27

A w Hellfire wam to nie przeszkadza, że większość była i jest naprowadzana na odbity promień lasera?

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 23:15

" Kto jednak bedzie oswietlal laserem jadacy czolg?" Oświetli go obserwator artylerii - to jest jego rola (podświetlacz celu LPC-1). W podobny sposób operuje również lotnictwo (Laserowy Wskaźnik Celu GLTD III). Bieganie za czołgiem z pluskwą to oczywista fantasmagoria.

Wojciech
niedziela, 7 czerwca 2020, 08:17

Bieganie tak ale latać już można. Małe drony w dużej ilości z podświetlaczami. Tylko trzeba by zrobic porządne podświetlacze na laserach fibrowych a nie na starych YAG-ach które są wielkie, prądożerne i wrażliwe na uderzenie.

Geo
piątek, 5 czerwca 2020, 18:56

sztucer na strzałki usypiający jest, to i mini nadajnik z karabinu snajperskiego można gdzieś "wczepić" w wrogi pojazd z odległości paruset metrów.

Dooooobreeee
sobota, 6 czerwca 2020, 11:22

A t o jest moim zdaniem wręcz genialne. "Znakowanie" amunicją z karabinu snajperskiego mikronadajnikiem byłoby 100% śmiercionośnym rozwiązaniem! Bo żeby go usunąć to potrzebny jest człowiek.. na zewnątrz, poza tym znajdź go! Nieco fantastyczny, ale podoba mi się ten pomysł.

jantoś
piątek, 5 czerwca 2020, 16:49

Drony z laserem, ewentualnie pułapki z laserem. Belma chyba coś takiego dla pograniczników robi.

droma
piątek, 5 czerwca 2020, 14:19

nadaje sie do rzniecia ab r-k ,jak malina ,zapraszamy rok 1920 to bedzie przy tym pikus -panial ...

Ok bajdur
piątek, 5 czerwca 2020, 13:22

Nawet stara 120mm dobrze się spisuje w konfrontacji z BWP, zwłaszcza z pływającym... Dobra wiadomość. Czekam na zakupy dla jednostek.

dim
piątek, 5 czerwca 2020, 13:02

A pomoże na deszcz np. Iskanderów ? Nie pomoże ? To ja jeszcze koniecznie poproszę JEDNOCZEŚNIE o "Narew".

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 23:28

A czy to jest artykuł o Iskanderach? Chyba nie więc po co ten off-topic?

Fello
piątek, 5 czerwca 2020, 15:50

Bardzo "na miejscu" uwaga o Narwi. Zapomniałeś niestety jeszcze o bombach głębinowych dla naszych śmigłowców ZOP.

Marek T
piątek, 5 czerwca 2020, 16:28

Nowoczesne siły morskie nie używają już bomb głębinowych... Dla śmigłowców ZOP najlepsze są lekkie torpedy np MU 90 Impact. Pzdr

sursum ad sumum
piątek, 5 czerwca 2020, 12:52

Co się stało z Polską w której nic się nie opłaca i nic się nie udaje? Może wróci po wyborach?

Kipo
piątek, 5 czerwca 2020, 15:59

Przecież wróciła po wyborach w 2015 roku.

mick8791
piątek, 5 czerwca 2020, 23:33

Czyżby? To jakie poważne programy B+R zostały zainicjowane po tym sławetnym 2015? Odp ŻADNE. Wszystkie obecnie realizowane i kończące się programy zostały zainicjowane i zatwierdzone przed objęcie rządów przez PiS. Sprawdź sobie - to nie jest trudne do znalezienia.

Nestor
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:31

Mick8791 - Odpowiedz nie prawdziwa. O czesci programow bylo nawet na tym portalu. A o czesci nie - i dobrze. Po co Ci z reszta potrzebne te informacje? Chcesz komus sprzedac info?

sobota, 6 czerwca 2020, 13:47

Wdrożenia: Patriot, Harpia, Himars

mick8791
niedziela, 7 czerwca 2020, 02:25

B+R oznacza program badawczo rozwojowy. A Ty mi tu podajesz przykłady zakupów z półki u kontrahenta zagranicznego...

Lechu
piątek, 5 czerwca 2020, 12:49

Wreszcie. Trochę to trwało.

;)))
piątek, 5 czerwca 2020, 16:45

Z 10 lat lub więcej... Ale oto jest !!!, 10 km zasięgu !

Olo1
piątek, 5 czerwca 2020, 12:27

Bardzo nas to wszystkich cieszy ale co z planowanym zasięgiem 12 kilometrów? Czy osiągnięcie takiego wyniku czy też te 10 km to wszystko co Dezamet może z siebie wycisnąć? Żeby było jasne nie piszę tego złośliwie, chciałbym po prostu wiedzieć czy taka odległość jest możliwa do zrealizowania i w jaki sposób. Co do amunicji precyzyjnej tylko przyklasnąć. I jeszcze jedno jak w przypadku takiego systemu artylerii ma funkcjonować i współgrać z rakiem specjalny podświetlacz do amunicji apr? Na dronie? Pytanie do komentujących specjalistów na defence24.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 00:38

Ale przecież nie podano jaki jest dokładny zasięg. Komunikat mówi, że zasięg jest większy niż 10km. Na ten moment podświetlanie celów ma być realizowane za pomocą ręcznego podświetlacza celu LPC-1. Obsługiwać go ma WOA czyli wysunięty obserwator artyleryjski. Podświetlacz na dronie jest możliwy ale nie jestem pewien czy u nas zostało to już zrealizowane.

Czemu nie ufam MON?
sobota, 6 czerwca 2020, 11:40

Każdy gotowy do produkcji dron FlyEye, Łoś czy PGZ19R, Manta czy inne mają możliwość instalacji podświetlacza. Również kilka różnych quadrocopterów też. Choćby te z ITWL. Mamy opracowane też co najmniej dwa "maszty wirtualne" mogące podnieść czy głowicę optoelektroniczną czy antenę radaru, czy podświetlacz. Tyle, że oczywiście MON... nie chce.

dyzio
piątek, 5 czerwca 2020, 16:51

Trzeba, by połączyć granat moździerzowy z bombą szybującą np. kasetową lub termobaryczną, albo zawierającą miny.

Yaro
sobota, 6 czerwca 2020, 00:39

Albo bomby głębinowe, a jeszcze lepiej torpedy...

ROTFL
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:33

E... lepiej Lepiej uzyc do rozrzucana kredek. Dostana kredki to usiada i beda rysowac na jezdni.

niedziela, 7 czerwca 2020, 15:01

kawitacyjne

FR technologiczne imperium
piątek, 5 czerwca 2020, 16:29

Możliwe że takie informacje specjalnie nie są podawane co do km, bo jednak lepiej żeby potencjalny wróg nie wiedzial o zasięgu.

Troll z Polszy
piątek, 5 czerwca 2020, 16:01

12 km przy masie 16 kg i długości pocisku 795 mm jest straszliwie drogie a rozrzut jest tragiczny. Dlatego ktoś zmądrzał i urealnił zasięg, zamiast obcinania masy, amunicja 120 mm HE RAK jest jedną z mocniejszych amunicji moździerzowy

X
piątek, 5 czerwca 2020, 16:49

A kto im kazał robić 795 mm, o ile to prawda. O tym korowodzie z długością pocisków już nieraz pisano. Po prostu nie dali rady i tyle. Tylko dlaczego my musimy tolerować średniactwo w tym kraju..?

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 00:54

Niby z czym nie dali rady skoro granat przeszedł właśnie wszystkie badania? Jakie średniactwo? Kolejny wieczny malkontent się znalazł. A granat długości 795 mm kazała im robić technologia. Mamy naprawdę świetny moździerz, a jak widzę niektórzy mają z tym problem...

Ot co
sobota, 6 czerwca 2020, 11:44

Nie technologia tylko MON określił wymagania. Była propozycja fabryki dostosowania automatu ładowania np. do dość długiego Strixa, ale MON stwierdził, że.... "nie potrzeba"!!!

ryba
piątek, 5 czerwca 2020, 16:10

wrzucę jeszcze że nie tylko zasieg gra role w użycu artyleri ważna jest jeszcze manewrowość pozwalajaca na podejscie szybki celny i skuteczny ostrzał i odskok w bezpieczne miejsce.

Danisz
piątek, 5 czerwca 2020, 12:22

Przypominam, że w 2015 r. PiS ostro krytykował poprzedników, że kupili Raka, ale nie amunicję do niego. Minęło 5 lat i już jest: "Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o zakończeniu testów amunicji" - i to tej prostszej wersji, bo druga potrzebuje kolejnych 2 lat. Gdyby temu partyjnemu molochowi zlecić opracowanie łuku, to by to robili przez dobrą dekadę...

sursum ad sumum
piątek, 5 czerwca 2020, 12:10

Co się stało z Polską gdzie nic się nie opłaca i nic się nie udaje? Może wróci po wyborach?

butlonos krzykliwy
piątek, 5 czerwca 2020, 16:31

Nie wróci, taka była zawsze.

Tomasz33
piątek, 5 czerwca 2020, 12:00

A tak się "wszyscy" martwili. Pod każdym artykułem o odebraniu kolejnych modułów ogniowych pytań o nowoczesną amunicję nie brakowało. I jest.

kapusta
sobota, 6 czerwca 2020, 02:09

Jeszcze niedawno twierdziłeś, że taka amunicja już jest, a tu się okazuje że dopiero zakończyło się jej testowanie. I to w tej najprostszej wersji, która nie wiadomo czy/kiedy trafi do oddziałów - póki co, po blisko dekadzie (sic!) Raki nadal służą wyłącznie do ćwiczenia załóg.

Tomasz33
sobota, 6 czerwca 2020, 09:45

NIe pamiętam żebym tak mówł. Generalnie zakończyły się testy, czekamy na dostawy. Tu chodzi o coś więcej. Niektórzy mówili że Polska nie potrafi takiej amunicji wyprodukować. A jak słusznie zauważyłeś to dopiero najprostsza wersja amunicji, będą również inne rodzaje.

X
piątek, 5 czerwca 2020, 16:34

No, minęło raptem tylko ponad 10 lat i jest ! - prosta amunicja odł- burząca o zasiègu o dwa km mniejszym niż miał być.

sobota, 6 czerwca 2020, 07:34

A znasz dokladny zasięg ? Napisane jest ponad 10 km wiec może byc 12 , 14 lub wiekszym .Skad u ciebie wiedza ze jest o 2 km mniejsza niż mial być?

.
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 11:37

Moim zdaniem dokładny zasięg jest od 10,3 do 10,9k. Wnioskuję to po formie w jakiej zostało to przekazane. ""przekracza 10 km", a dokładność ognia mierzona przez kołowy błąd trafienia (CEP) jest wyższa niż wymogi postawione przez Zamawiającego." Gdyby to było zakładane 12km czy też niewiele mniej niż 12 napisaliby jak sądzę /prawie 12km/ Większy wydźwięk w zacytowanym zdaniu postawiono na "CEP" . Tak czy inaczej to jest amunicja do moździerza i zasięg nawet jak jest czy to 10,5 czy też 11km jest to dobry wynik jeżeli informacja o CEP jest prawdziwa.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 00:56

Faktyczny zasięg nie został podany więc nie pitol głupot.

luki
piątek, 5 czerwca 2020, 17:58

nie no odbiory kolejnych modułów to ostatnie 3 lata i następne 3 czyli amunicja jest będzie dostępna zanim zakończą się odbiory raków. Tak to się teraz robi

oszolom
piątek, 5 czerwca 2020, 11:55

Nie znam się. Wiązka lasera zostanie wykryta przez pojazd, który podejmie samoobrone lub będzie chciał zniszczyć naprowadzajacego. Czy w takim przypadku kierowanie laserem przed/obok pojazdem będzie wykryte?

ryba
piątek, 5 czerwca 2020, 16:13

będzie albo nie bedzie ,jest to jena k jeden ze sposobów naprowadzania na cel a to czy ktoś zauważy wskazujacego to sprawa sprytu tego co wskazuje.

gaba
piątek, 5 czerwca 2020, 15:22

utrzymanie lasera na celu nie jest punktowe, tylko "jeździ" w zależności od stabilizacji podświetlacza i ruchów celu. Tak samo będzie w przypadku celowania obok pojazdu. Zatem aby utrzymać właściwą precyzję trafienia, cel na pewno w końcu się zorientuje. Można to sobie wyobrazić oglądając filmy na yotube pilotów oślepianych przez lasery.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:04

Istotne jest czy cel jest wyposażony w czujniki oświetlenia promieniem laserowym, a nie to czy plamka lasera "jeździ" po kadłubie. Filmiki pilotów oślepionych laserem, które sobie oglądasz na youtube, nie mają nic wspólnego z tym o czym tutaj jest mowa - trochę nie rozumiesz tematu.

Alfret
piątek, 5 czerwca 2020, 16:54

Sa lasery na rozna dlugosc fali swiatla. Teoretycznie mozna by oszukac czujniki na czolgu.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 00:58

Czujniki też są przygotowane na oświetlenie lasera o róznej długości fali kolego.

Paweł P.
piątek, 5 czerwca 2020, 14:54

... wiązka będzie z zewnątrz, jak rak ma wiązką strzelić po linii balistycznej. I raczej samo podświetlenie będzie w ostatnim możliwym momencie.

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:31

z zewnatrz czyli z czego?

Nestor
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:40

Z wysunietego obserwatora artyleryjskiego. Drudne zadanie ale da sie zrobic.

asdf
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 09:20

No wlasnie i o to caly czas mi chodzi, pewnie da sie to zrobic ale po co to sobie na sile utrudniac a nie tak jak wszyscy w tym temacie stosuja naprowadzanie radarowe albo termiczne?

oszolom
piątek, 5 czerwca 2020, 11:51

Mozdzierz do zwalczania amunicja kumulacyjna stojących pojazdów pewnie tak. A co z ruchomymi? Czy można wyposażyć system w mechanizm predykcji uwzględniający m.in. prędkość i kierunek jazdy? Oczywiście na podstawie danych przekazanych automatycznie w czasie rzeczywistym przez spottera? To mogloby zwiększyć celnosc, chyba ze amunicja kumulacyjna będzie np. Naprowadzana na ciepło w końcowej fazie lotu lub źródło promieniowania innych systemów np. samoobrony hardkill, aktywnej termowizji, czy nawet dalmierza lub źródła emisji radiowej. W 120mm można pewnie wsadzić sporo elektroniki. Jednakże system predykcji nie podlegalby takim zaklóceniom, z wyjątkiem transmisji pojazd-spotter-stanowisko ogniowe.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:15

Mechanizm predykcji? Zmiana parametrów jazdy przekazywana w czasie rzeczywistym? Człowieku wiesz jakie to skomplikowane? Po to jest właśnie podświetlenie celu promieniem lasera żeby trafienie w pojazd w ruchu było relatywnie proste.

Marzyciel
piątek, 5 czerwca 2020, 16:11

Ale po co w ogóle taka komplikacja? Skoro pocisk ma i tak zdolność zmiany kierunku lotu, to co mu za różnica czy cel się przemieszcza, i tak go dopadnie, wystarczy utrzymać podświetlenie. Po drugie, do pocisku którym strzelasz do widocznego celu, bo przecież podświetlanego laserem, kompletnie zbędny ci jest dodatkowy system kierowania. Co innego gdybyś chciał strzelać do celu niewidocznego, to wtedy czy radar czy naprowadzanie na podczerwień jest podstawowym systemem. No a z takimi systemami naprowadzania uzyskalibyśmy nasze własne "strixy" czy "bonusy". A osobiście jestem całkowicie za kupieniem zarówno oryginalnych Strixów dla Raków, jak też 155mm pocisków klasy "bonus" właśnie dla Krabów. Marzyłby mi się jeszcze np. Feniks, który byłby "nośnikiem" takiej np. głowicy typu "strix". Salwa kilkunastu takich rakiet w rejon gdzie np. zaobserwowano kolumnę wrogich pojazdów, przeniosłaby tam grupę samonaprowadzających się na ruchome cele pocisków i mogłaby wyłączyć z walki od razu np. całą kompanię. Do tego 2-3 Feniksy z głowicami termobarycznymi i.... pozamiatane. A obserwację nawet na dystansie 40km zapewni FlyEye czy Łoś, o ile wojsko go będzie posiadać.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:22

Mamy prawie gotową własną APR więc po co mamy kupować Strixa. Z tymi wymysłami odnośnie Fenixów to już w ogóle popłynąłeś... Coraz więcej fantastów na tym forum się gromadzi...

man42
sobota, 6 czerwca 2020, 19:14

On Marzyciel nie popłynął to Ty stoisz w latach minionych

Marzyciel
sobota, 6 czerwca 2020, 12:06

Mnie, za to żal ludzi o tak wąskim horyzoncie myślowym, że aż dziw, że literki na kompie "składają"!! Rak odpala 4 Strixy do niewidocznych celow i zmyka, a 4 cele po kilkunastu sekundach dymią. Opiszesz procedurę zniszczenia 4 niewidocznych celów z użyciem APR, np. zza górki i podaj czas ucieczki Raka po ich k o l e j n y m zniszczeniu? Jak nie widzisz przewagi 4 Strixów odpalanych w trybie "fire&forget" nad 4 APR wymagającymi do podobnego zadania : albo 4 podświetlaczy naraz, albo 4-o krotnie dłuższego czasu wystawiania się na ogień wroga, to co ty tu w ogóle robisz?? I co masz przeciwko Feniksowi, który zamiast topornej głowicy odkamkowo burzacej mógłby przenosić jako "nosiciel" np. 2-3 głowice ppanc z penetratorami formowanymi wybuchowo, czy np. kumulacyjnymi? Przecież już grubo ponad 20 lat temu pracowano w Polsce nad pociskami klasy Bonus/Smart do naszych 152 mm haubic? Sam widziałem fragmenty dokumentacji pocisku z 2 głowicami naprowadzanymi radarem! Z jakiej mentalnej jaskini się wyczołgałeś?

Rudy
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 03:11

@ Marzyciel No i po co tyle wysiłku wkładasz w tworzenie teorii skoro Rak nie jest kompatybilny ze Strixem? Tyle to chyba powinieneś wiedzieć. Dalsze dywagacje są bez sensu skoro pocisk nie pasuje do automatu ładującego.

Nestor
niedziela, 7 czerwca 2020, 19:42

Przeciez sam nie naprowadza wiec strzela i zmyka

Leon
piątek, 5 czerwca 2020, 11:44

Czy ktoś orientuje się, czy w ramach łącznie już trzech oddzielnych kontraktów na Raki, podwozie Rosomak kupowane jest jako nowy produkt w ramach tych kontraktów? Czy też używane są "stare" podwozia, wcześniej zakupione przez MON w ramach innych kontraktów?

gaba
piątek, 5 czerwca 2020, 15:23

A jaka to różnica dla WP?

dropik
piątek, 5 czerwca 2020, 15:04

wszystko idzie z magazynów . nawet te ktore ostatnio kupiono na spikeobusy. Tak wiec cena nie dotycz podwozia . Rosomak S.A. nie dostał , żadnego komtraktu

Dar 12
piątek, 5 czerwca 2020, 11:24

Można podjąć nowe wyzwanie

X
piątek, 5 czerwca 2020, 16:51

I przeznaczyć na nie kolejne 10 lat lub więcej..

FR technologiczne imperium
piątek, 5 czerwca 2020, 11:20

Dobra wiadomość, teraz tylko czekać na amunicję kierowaną laserowo, ważne też jest wprowadzenie jak największej liczby dronów aby miało co wskazywać cele.

Ślązak
piątek, 5 czerwca 2020, 11:09

Długo oczekiwana wiadomość, teraz czekamy na MESKO - podobno ppk.Pirat i amunicja dla Kraba bedzie wcześniej gotowa niż do Raka

monowik
piątek, 5 czerwca 2020, 16:53

Ta do Raka też już jest, tylko nie ma gdzie zrobić testów.

Troll z Polszy
piątek, 5 czerwca 2020, 13:27

To września może grudnia będzie coś więcej będą o Szczerbcu pisać:-)

kpt
piątek, 5 czerwca 2020, 11:07

Donośność 10 km? - to chyba jakaś kpina? - kto na polu walki dopuści te moździerze wielkie jak stodoła na tę odległość . Jak na warunki I szej wojny światowej Rak jest wspaniały

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:37

I po co się wypowiadasz jak nie masz orientacji w temacie? Ponad 10 km zasięgu to jak na moździerz dużo. Jak się do tego doda pełen automat ładowania w każdym położeniu lufy. Jak się do tego doda czasy rozwinięcia i zwinięcia po zakończeniu ostrzału liczone od 15 do 30 sekund to już się robi ciekawie.

Marek1
piątek, 5 czerwca 2020, 16:22

Rak przenosi moździerz, który jest bronią stromotorową i prowadzi z definicji ogień z pozycji zakrytych rzeźbą terenu lub budynkami. Przypominam, ze Europa Centralna to NIE płaska jak stół afrykańska pustynia/sawanna ...

piątek, 5 czerwca 2020, 22:37

no ok ale np rosyjski ale co bedzie podswietlalo T90? chyba jakis kamikadze, przeciez system sztora zainstalowany w T90 po wykryciu opromieniowania laserem automatycznie obraca w to miejsce wieze i wali ze 120mm, tu chyba tylko jakis dron sie sprawdzi. Strixy sa wlasnie dlatego fajne ze wystrzelone nawet z kilku kilometrow w dany obszar rzedu 300x300m metrow, same po sygnaturze cieplnej wyszukuja cel. podswietlanie laserem to moze byc dobre na Afryke albo Afganistan i pewnie tam sie sprawdzi ale jak ktos wamawia ze bedzie za pomoca tego niszczyl T90 to po prostu mija sie z prawda, moze ze 30 lat temu by to sie sprawdzilo ale nie dzisiaj.

Ha ha ha
sobota, 6 czerwca 2020, 12:10

Znasz takie coś co się nazywa d r o n? Jak wysoko podniesie lufę czołg? Po wtóre akurat APR nie wymaga ciągłego podświetlania celu, co najbardziej naraża operatora. To technologia odbitego promienia z bardzo krótkim czasem podświetlenia. Zatem twoje uwagi, to niestety jakby sprzed 30 lat, więc już nie na dzisiaj.

asdf
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:31

to niepotrzebne komplikowanie, drony, maszty do podswietlania a wystarczylo zainstalowac glowice naprowadzana radarowo albo termicznie i nie kombinowac. rosjanie to nie powstancy turlajacy sie na osiolku ktorych bedziesz mogl sobie obserwowac dronem.

werte
piątek, 5 czerwca 2020, 14:28

Moździerz fiński NEMO który jest testowany przez armię amerykańską i jest również wielki jak stodoła bo ma to samo podwozie Patrii ma donośność...10 km. Szaleńcy z tych amerykanów...

piątek, 5 czerwca 2020, 14:01

A jaka maja inne odpowiedniki donosnosc u konkurencji? Przecież to moździerz.

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:40

u konkurencji to rosyjski 2A80 do 14km, wlasnie tak modernizuja swoje 2s1 Gozdzik.

asf
sobota, 6 czerwca 2020, 10:11

Goździk to nie moździerz, to haubica. Nasza haubica Krab wali na 40 km więc porównanie słabe.

asdf
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:36

ich zmodernizowane Gozdziki to 2S34 Hosta i jak najbardziej ich uzbrojeniem jest mozdzierz 120mm - "The 2A80-1 is equipped with a new fire control system that improved accuracy, rate-of-fire and allow the gun to shoot all types of 120mm shells from a distance of 500m to 14km." Byl nawet artykul o tym na D24.

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:37

u konkurencji to np rosyjki ale co bedzie podswietlalo T90? chyba jakis kamikadze, przeciez system sztora zainstalowany w T90 po wykryciu opromieniowania laserem automatycznie obraca w to miejsce wieze i wali ze 120mm, tu chyba tylko jakis dron sie sprawdzi. Strixy sa wlasnie dlatego fajne ze wystrzelone nawet z kilku kilometrow w dany obszar rzedu 300x300m metrow, same po sygnaturze cieplnej wyszukuja cel. podswietlanie laserem to moze byc dobre na Afryke albo Afganistan i pewnie tam sie sprawdzi ale jak ktos wamawia ze bedzie za pomoca tego niszczyl T90 to po prostu mija sie z prawda, moze ze 30 lat temu by to sie sprawdzilo ale nie dzisiaj.

mc.
piątek, 5 czerwca 2020, 13:40

Fakt paskudny moździerz. Ale gdyby Rosjanie taki zrobili to mógłbyś się zachwycać. Ale to nie 10 kilometrów, tylko minimum 10 kilometrów. A żebyś wiedział ile to jest, to jest to odległość z Braniewa (POLSKA) do Mamonowa (Rosja)

X
piątek, 5 czerwca 2020, 16:54

Podobno ok 10,5 km, przebąkiwali już o tym parę razy

piątek, 5 czerwca 2020, 13:27

To jest moździerz, nie armatohaubica. Z 10 km można razić wiele celów spoza ich zasięgu.

Gawron
piątek, 5 czerwca 2020, 16:57

Czyli jakie?, piechotę w okopach?, bo artyleria (a powoli i śmigłowce) przeciwnika mają znacznie większy zasięg

kapusta
sobota, 6 czerwca 2020, 02:16

Tak laiku, np. piechotę. W okopach i bez. A artyleria to nie jest gwiazda śmierci, że się do niej zbliżyć nie można - co z tego że 2S1 ma nieco większy zasięg jak zobrazowanie sytuacyjne na poziomie II w.ś.?

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:42

Jest artyleria i artyleria kolego. Akurat moździerz ze względu na parabolę lotu granatu służy do bliskiego wsparcia na poziomie batalionu. A właśnie ta stromotorowa trajektoria lotu umożliwia realizację zadań, z którymi np armatohaubica sobie nie poradzi. Haubica (a mamy przecież Kraby o zasięgu ponad 40 km) inne zadania. Oba rodzaje artylerii się uzupełniają. I małe zaskoczenie - przeciwnik również używa moździerzy.Jak każda armia świata...

Gnom
piątek, 5 czerwca 2020, 23:30

A wiesz do czego jest artyleria stromotorowa. Spróbuj z armaty wstrzelić pocisk do okopu, albo strzelać do celu (także pancernego) poprzez las lub budynek. Powodzenia.

Tomasz33
piątek, 5 czerwca 2020, 20:41

PPK przecwinika ma zasięg 8 km, a te 10 km Raka to dopiero początek. Moździerz NEMO ma zasięg również 10 km, interesują się nim Amerykanie. NIe wiedzą co robią?

JSM
piątek, 5 czerwca 2020, 13:23

Nikogo nie będą pytały. Przyjadą, zrobią swoje i będzie po zabawie.

Troll z Polszy
piątek, 5 czerwca 2020, 13:23

Ty mentalnie żyjesz w pierwszej r Wojnie Światowej, a ogniskowo przestrzenny teatr działań to dla Ciebie słuchowisko radiowe

Lord Godar
piątek, 5 czerwca 2020, 13:22

No to odjedź na 10 km od swojej chałupy w dowolnym kierunku i sprawdź czy będziesz widział swoją stodołę ...

Mesko Man
piątek, 5 czerwca 2020, 11:04

APR120 MARZENIA chyba ze NCBR da KASĘ na dokończenie budowy

Sternik
piątek, 5 czerwca 2020, 13:26

Może ja się nie znam ale bardzo mnie niepokoi ta ufność NATO w zdolność do podświetlenia celów z jednoczesnym utrzymaniem komunikacji w sytuacji kiedy Rosjanie mają silnie rozwinięty komponent WRE.

MAX13
piątek, 5 czerwca 2020, 16:31

Mają tak silne że zakłócają własne uzbrojenie patrz Syria i rakiety do Pancyrów

Sternik
sobota, 6 czerwca 2020, 02:03

W sumie to nieważne że zakłócają własne uzbrojenie, ważne że są w stanie zagłuszyć komunikację "wysuniętych" a przez to uniknąć uderzenia amunicji precyzyjnej.

H2O
sobota, 6 czerwca 2020, 12:34

W sumie to skoro Rosjanie mają słabe radary, słabe algorytmy, słabą elektronikę, słabe IFF, to "na pewno" mają te świetne WRE, które "na pewno" zakłóci o klasę lepszą, definiowaną jako odporną na zakłócanie zachodnią łączność? Wiesz, aż się wierzyć nie chce , że można tak "pewne" rzeczy propagować, ha ha ha.

asf
piątek, 5 czerwca 2020, 10:53

Nareszcie dobre wieści o amunicji dla RAKów! A tak w ogóle to jak na tle konkurencji moździerzowej z innych krajów prezentuje się owe "przekracza 10 km"?

Marek1
piątek, 5 czerwca 2020, 16:24

Napisałem powyżej post o porównaniu zasięgu mozdzierza/amunicji francuskiego z lat 60-tych ub. wieku z SM Rak z jego amunicją współczesną.

A ja tak
piątek, 5 czerwca 2020, 16:19

Porównywalne parametry, to po pierwsze. Po drugie, w razie "widzimisię" MON, zawsze można dorobić wspomaganie rakietowe. Po trzecie, absolutnie NIE musimy mieć najdalej strzelajacego moździerza na Ziemi.

dropik
piątek, 5 czerwca 2020, 15:05

10 km jest ok. mozna strzelac i dłuższa np kierowaną , z importu , łądowanie reczne

Paweł P.
piątek, 5 czerwca 2020, 15:00

Ja myślę, że jest jeszcze więcej... 10-20%

piątek, 5 czerwca 2020, 14:05

Mozdziez od Patri zasięg 10km szybkostrzelność 7 strz/min

POlak Mały
piątek, 5 czerwca 2020, 10:40

Dobra wiadomość, podpisywać umowę.

rED
piątek, 5 czerwca 2020, 10:39

No jaka szkoda ruskie trolle nie będą miały na co narzekać.

Lord Godar
piątek, 5 czerwca 2020, 13:25

No ... już się nawet boją o swoje stodoły ...

Dudley
piątek, 5 czerwca 2020, 13:23

Nie? To jak to się ma do możliwości 2S31 Vena? 10km zasiegu, to gdzie wyznaczyć stanowiska ogniowe, w okopie na 1 linii? I może obsługa ma się z tego jeszcze cieszyć? I to jest wsparcie na szczeblu batalionu.

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:48

Tak się ma, że 2S31 Vena ma zasięg na poziomie 7,2km. Czy informacja jest wystarczająca?

hermanaryk
piątek, 5 czerwca 2020, 18:35

"Wiena" amunicją moździerzową strzela do 7 km, a armatnią do 13 km. Trzeba pamiętać, że to właściwie nie jest moździerz, lecz skrzyżowanie moździerza z haubicoarmatą.

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 17:36

Zaletami Raka jest TOPAZ, 30 sekund do otwarcia ognia i 15 sekund do zrywki. Do tego możliwość zdalnego sterowania z wyniesionego stanowiska. TOPAZ w Raku zapewnia zintegrowany system wymiany informacji. Sieciocentryczność jest kluczowa dla Raków stąd zdublowane wozy dowodzenia w KMO. No i są w linii. A ile 2S31 Vena jest w linii?

asdf
piątek, 5 czerwca 2020, 22:43

to WP ma TOPAZA chociaz w planach zakupowych?

Hmmm
sobota, 6 czerwca 2020, 12:37

Topaz JEST na wszystkich Krabach, Langustach, Danach, Gozdzikach i Rakach. Tak trudno sobie sprawdzić samemu??

rydwan
piątek, 5 czerwca 2020, 16:18

a czym niby ta VENA zaskakuje? zasieg lewo 13 km i na gąsienicach od starego BWP i co to ma byc za cudo techniki ?

rED
piątek, 5 czerwca 2020, 13:00

No za szybko się cieszyłem, ruskie trolle już narzekają że "kasetowej" nie ma.

Dudley
piątek, 5 czerwca 2020, 22:48

Chyba coś z twoją logiką jet nie tego. Ruski troll narzeka że polska armia nie ma amunicji kasetowej? To albo to nie jest ruski troll, albo się nie martwi, a wręcz cieszy i zaciera ręce jakie to polaczki głupie zrobili automatyczny moździerz a nie mają do niego amunicji.

piątek, 5 czerwca 2020, 10:33

No brawo...jaśnie państwo się ulitowalo. Dadzą to co powinno być

rex
piątek, 5 czerwca 2020, 10:22

i super ! Kompleksowa oferta czyli pełny DMO plus nowoczesna amunicja + wsparcie logistyczno techniczne znacznie podnosi konkurencyjność produktu na rynkach eksportowych. Powodzenia !

Fred
piątek, 5 czerwca 2020, 10:13

a co z amunicją kasetową?

A co miałoby być?
sobota, 6 czerwca 2020, 12:48

Po pierwsze musiałby jej chcieć MON. A tu... zonk!! Dokumentacja Hesytów 122mm do Goździków jest, technologia też jest dostępna. Wydaje się, że nie byłoby problemu opracować także dla Raka. Ale MON ma od lat koncepcję kupowania kilku defiladowych, ale jak najdroższych "sztuk", więc poszli w APR których będzie na 100% bardzo mało, zamiast wielokrotnie tańszych kasetowych, ale również na 100% jednak niezdolnych do konkurowania z amunicją kierowaną typu APR.

Marek1
piątek, 5 czerwca 2020, 16:28

NIE MA i NIE będzie w dającej się przewidzieć przyszłości. W magazynach WP pozostały jeszcze resztki amunicji kasetowej Hesyt dla samobieżnych haubic 122m 2S1 Gozdzik i niewielka ilość bomb lotniczych dla muzealnych bombowców wsparcia Su-22. Polska z przyczyn polit. zaprzestała całkowicie prod. amunicji kasetowej. Tak samo jak np. min p.piechotnych i wielu jeszcze innych syst. ...

Jacek
piątek, 5 czerwca 2020, 14:42

A to na co? Lepszy jeden duży ładunek kumulacyjny niż 3 słabe. Jak nie przebije pancerza o go oczyści z kaset ERA, kamer dalmierzy itp

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 20:19

No popatrz jacek a jakos na Zachodize i w Rosji wola te 2-3małe ładunki kumulacyjne/EFP ale trafiające z dokładnoscia punktowa z własnym samonaprowadzaneim jak BONUS czy SADARM

dropik
piątek, 5 czerwca 2020, 14:38

nic . nie ma projektu.

podatnik
piątek, 5 czerwca 2020, 09:56

nowoczesna czyli z samonaprowadzaniem lub naprowadzana laserem - ta reklamowana tutaj to tylko poprawiony stary szrot

mick8791
sobota, 6 czerwca 2020, 01:59

Poprawiony "stary szrot" jest używany teraz. To co jest opisywane a artykule to całkowicie nowy rodzaj amunicji. W sumie żeby to wiedzieć wystarczyło przeczytać artykuł ze zrozumieniem. Amunicja precyzyjna to zupełnie inny temat - żadna armia na świecie nie używa wyłącznie amunicji precyzyjnej, bo jest zwyczajnie zbyt droga.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 14:27

To sie nazywa amunicja precyzyjna, polecam sie poduczyć:))

DefCon
piątek, 5 czerwca 2020, 09:54

Oby się udało szybciej działać. Jest bardzo mało czasu.

Opel
piątek, 5 czerwca 2020, 12:46

Mało czadu do wyborów? Spokojnie zdążysz ostrzeliwac opozycję.

alkaprim
piątek, 5 czerwca 2020, 12:41

DefCon-mało czasu na co?

luki
piątek, 5 czerwca 2020, 09:51

Brawo Dezamet ! Czekam teraz, na amunicję precyzyjną. 120 Raków mających takie możliwości to już coś

Edek
piątek, 5 czerwca 2020, 12:47

A już kupili? Podpisali kontrakt? Na ile sztuk? Nie?,,,,,z czego się cieszysz?

bender
piątek, 5 czerwca 2020, 16:22

Informacja PGZ o zakończeniu testów to dobra wiadomość.

Tweets Defence24