Reklama

Radom Air Show 2015: Turecki ATAK w powietrzu

23 sierpnia 2015, 13:00
Fot. A. Hładij
Fot. A. Hładij
Fot. A. Hładij
Fot. A. Hładij

Turecki T129 ATAK zaprezentował się podczas pokazu dynamicznego radomskiego Air Show. Maszyna jest oferowana Wojsku Polskiemu w ramach programu śmigłowca uderzeniowego „Kruk”.

Śmigłowiec T-129 ATAK był już w tym roku prezentowany podczas Paris Air Show, a w ubiegłym roku stanowił centralny element tureckiej ekspozycji na berlińskim salonie lotniczym ILA 2014. Radom to zaledwie pierwszy przystanek na trasie wspomnianej maszyny po Polsce. 28 sierpnia zostanie ona zaprezentowana w Warszawie podczas pokazu w locie, a następnie trafi na wystawę statyczną podczas salonu przemysłu zbrojeniowego MSPO w Kielcach.

Co ciekawe, prezentowane dotąd na zagranicznych imprezach maszyny należały do tureckich sił powietrznych, natomiast czarny T-129 jakiego można zobaczyć w Radomiu jest śmigłowcem należącym do koncernu TAI i wykorzystywanym w programach rozwojowych i testach. Maszyna zaprezentowała podczas Radom Air Show swoją wysoką manewrowość i zdolność do wykonywania manewrów w pionie, wynikającą z wysokiego współczynnika mocy do masy.

T-129 ATAK
Fot. A. Hładij

T-129B ATAK to nowość, zarówno na lotniczych wystawach jak i na uzbrojeniu sił zbrojnych Turcji. Pierwsza partia maszyn tego typu trafiła do linii w kwietniu 2014 roku.  Łącznie Ankara planuje wprowadzić do służby ponad pięćdziesiąt śmigłowców tego typu.

Turkish Aerospace Industries jest zainteresowany kooperacją i dostosowaniem maszyny do wymagań Wojska Polskiego, lecz w obecnej chwili nie są one dokładnie znane, w związku z czym turecki koncern czeka z przedstawieniem szczegółowej oferty na zapytanie ofertowe ze strony MON. Pomimo tego koncern rozpoczął już działania związane z zawiązywaniem współpracy z polskim przemysłem obronnym. W maju br. TAI zawarł umowy z Mesko oraz Wojskowym Centralnym Biurem Konstrukcyjno-Technologicznym. Przedstawiciele tureckiej firmy podkreślają, że zamierzają rozszerzyć współpracę z polskim przemysłem zbrojeniowym w związku z ofertą śmigłowca T-129 w programie Kruk.  

T-129B ATAK powstają w zakładach Turkish Aerospace Industries na podstawie umowy podpisanej w 2007 roku z firmą AgustaWestland. Co istotne, TAI posiada prawo do dalszego eksportu produkowanych przez siebie maszyn. Od A-129 Mangusta różnią się one przede wszystkim mocniejszymi silnikami LHTEC CTS 800-4A i pięciołopatowym wirnikiem głównym. Wzmocniono też opancerzenie i zastosowano turecką awionikę, systemy obserwacyjne oraz uzbrojenie.

Poza działkiem 20 mm składają się na nie pociski niekierowane 70 mm, ale też ich kierowany laserem wariant Cirit, oraz przeciwpancerne pociski kierowane typu Mizrak-U o zasięgu 8 km (turecki odpowiednik ppk Hellfire II). Oba typy rakiet produkuje turecki koncern Roketsan. Zestaw uzupełniają pociski powietrze-powietrze Stinger, przeznaczone do samoobrony. Przedstawiciele TAI nie widzą jednak przeszkód w zintegrowaniu ich śmigłowca z innymi typami rakiet, jakich wymagać będzie odbiorca, takich jak AGM-114 Hellfire II czy Spike LR.

Zobacz także: Radom Air Show 2015: Ostatnia wizyta rumuńskiego Lancera?

Zobacz także: Rozpoczyna się Air Show w Radomiu

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
POLAK/amerykanin
niedziela, 23 sierpnia 2015, 20:11

Nie rozumiem po co te wszystkie komentarze "specjalistow" o tym , ktory smiglowiec ma lepsze parametry. Dla Polskiej armi jest wazniejsze, ktory z nich ma wieksze szanse na szybkie wdrozenie (moim zdaniem oklo 200-300) i przeniesienie produkcji do Polski, a potem dac szanse naszej zbrojeniowce na ich dalszy rozwoj. 50 smiglowcow jak rowniez 50 mysliwcow nic nam nie da w razie wojny. Tylko w ten sposob mozemy cos osiagnac (niezaleznosc i rozwoj polskiego przemyslu zbrojeniowego). Rowniez, czasami jest tak ze ilosc a nie jakosc jest wazniejsza (przyklad z II wojny swiatowej Tygrys vs Sherman, Tygrys vs T32). Kupujac amerykanskie uzbrojenie skazujemy sie na wieczne placenie za produkt, ktory tak na prawde nigdy nie bedzie w 100% nasza wlasnoscia (zawsze moga nam cos wylaczyc). Kupujac F16 jestesmy zdani na amerykanow jesli chodzi o serwis ("nie mozemy nawet otworzyc maski zeby sprawdzic poziom oleju w silniku" bez ich pozwolenia) czy czesci zamienne, ktore beda kosztowac majatek po wycofaniu z produkcji. Jedyna rzecz, ktora mozemy sami zrobic to jest malowanie. Nie kupujmy od amerykanow, ale uczmy sie od nich jak kupowac.

hihihihi
niedziela, 23 sierpnia 2015, 21:00

"moim zdaniem oklo 200-300) i przeniesienie produkcji do Polski, a potem dac szanse naszej zbrojeniowce na ich dalszy rozwój" zejdz na ziemie wojsko chce 30 smiglowcow. Dla 30 smiglowcow nikt nie będzie organizowal produkcji to nieopłacalne. " 50 smiglowcow jak rowniez 50 mysliwcow nic nam nie da w razie wojny" nawet 300 smiglowcow i mysliwcow nie pomoze jeśli przeciwnik będzie miał dobra opl tj krotki zasieg i sredni zasieg.

morgul
niedziela, 23 sierpnia 2015, 19:37

zupełnie nie rozumiem tej pogoni za produkcja wszystkiego co lata jeździ i pływa w Polsce. Koszty badań testów produkcji i utrzymania zakładów jest często kilkukrotnie wyższy niż zakup czegoś sprawdzonego najlepszego i super extra mega pałer. Jak chcę iść na kawę to nie buduję fabryki ekspresów, nie zakładam plantacji i nie uruchamiam całej logistyki. Jeśli mamy zamiar kupić 80 śmiglaków z górnej półki na dodatek w różnych wersjach konfiguracjach i przeznaczeniu to koszt stworzenia infrastruktury i badań do tego celu byłby taki ogromny że cały naród zapier..dalałby na taki zestaw. Skupmy się na tym czego nam potrzeba w dużej ilości i jest w miarę proste ( karabnki odzież granatniki celowniki radary pojazdy amunicja wszelkiej maści rosomaki/ może jakieś BWP ) a 3 okręty podwodne 80 śmigłowców i 50 samolotów zamowmy u tego kto opanuje produkcję takiego sprzętu. mamy w tym kraju jeszcze troche dróg do wybudowania jeszcze troche mostów i nowoczesnych szpitali ...

alaldyn
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 12:26

Decyzje o zakupie uzbrojenia są ZAWSZE (lub polityka+korupcja) decyzjami politycznymi- przynajmniej w naszym kraju. Nie wróżę sukcesu Turkom.

WARS
niedziela, 23 sierpnia 2015, 17:04

dalej piszcie bzdury a przetarg i tak wygra produkt z USA...gdyz: - lepszych nie ma - jesli ktokolwiek to raczej USA nam pomoze w potencjalnym kryzysie(nie Unia i z pewnoscia nie Turcja) Niektorzy sa tak nienawistni wzgl USA majac wyprane mozgi przez lewicowcow wszelkiej masci i takze zwyklych oszustow, ktorzy np poprzedluzali wizy a teraz "pretensje do garbatego, ze ma proste dzieci"czyli o brak wjazdu bez wizy...nawet samodzielne myslenie boli takie osoby...

ed
niedziela, 23 sierpnia 2015, 20:50

a dlaczego mamy kupić najlepsze,może zwycięży koncepcja ,żeby kupić gorsze, ale za to tańsze i w związku z tym więcej

Qba
niedziela, 23 sierpnia 2015, 19:23

Nie może wygrać, gdyż USA nie udziela offsetu ani transferu technologii.

X
niedziela, 23 sierpnia 2015, 18:08

Chyba z ju-es-ej piszesz, bo coś ci nie wchodzą polskie znaki. Tłumaczyłoby to twoją ślepą miłość do tegoż kraju. Oprócz ruskich trolli mamy niestety coraz więcej amerykańskich.

Marcinoxford
niedziela, 23 sierpnia 2015, 17:03

Przykład Turcji pokazuje nam,ze jak sie chce to sie da,kraj o podobnym potencjale jak Polska ,a trzeba przyznać,my mieliśmy lepszy przemysł ciężki i lepsze zaplecze kadrowe w zbrojeniówce, przed 1989...po tym roku sytuacja sie odwróciła,na dzien dzisiejszy polski przemysł leży a Turcja jak widać potrafi wytwarzać samemu prawie każde uzbrojenie(nawet rakiety międzykontynentalne) trzeba brać od nich przykład jak np nie dawno kupili od chińczyków bodajże rakiety balistyczne to odrazu kupili z pełna dokumentacja z możliwością produkcji u siebie ma export..az trudno mi uwierzyć,ze na dzien dzisiejszy zazdroszczę Turkom ich zaradności i przedsiębiorczości..,maja łeb na karku..jak juz negocjują to z korzyścią dla siebie.Swoja droga sporo byśmy zyskLi współpracując szerzej z Turkami w segmencie obronnym...Turcy są nam dość przychylni( o dziwo) razem zapewne wiecej byśmy osiągneli

LOL
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:21

Przecież Turcja przez ostatnie lata nie robi nic innego, tylko skupuje licencje i pakiety know-how. Zainteresuj się ile płacą za transfer technologii, i przeanalizuj czy a) stać nas na to, b) opłaciło by się to nam.

marek!
niedziela, 23 sierpnia 2015, 16:03

TURECKI SUPERPRODUKT, jak zwykle widze - wszystko, byle NIE amerykanskie....a potem z zazdroscia popatrzymy sobie na US Army, Navy, Marines.....Do obserwacji, bierzecie koledzy to co znajdziecie w necie (bo do prawdziwych danych dostepu nie mamy !!!!), a produkt z Turcji rodem...jest SPECJALNYM egz do robienia zaslony dymnej !!!! Gdyby to byl samochod dla Was ( turecka KOPIA np Punto ), ciekawy jestem, czy rowniez pisalibyscie, jak cudownym i idealnym pojazdem bedziecie jezdzic.... A kase macie do dyspozycji na KAZDY samochod.....!!!! Ponad 40 lat zaniedban, oczekiwan, braku decyzji, strategii, skostnialej polityki obronnej i decyzyjnej - mamy co mamy, Cytujac gen. Maczka - jeszcze nigdy w historii nie mielismy takiej okazji, zeby mogla powstac dywizja pancerna na swiatowym poziomie.....juz od dluzszego czasu moglismy produkowac w POLSKIEJ firmie smiglowce z najwyzszej polki.....ale wybralismy 3 droge - prowadzaca do nikad, KTOS ( panstwo ) na tym skorzystal i teraz moze sie z Polski smiac.....

taK_jeSt
niedziela, 23 sierpnia 2015, 18:55

Wskaż tą polską firmę produkującą śmigłowce. Bo obecnie w Polsce takiej nie ma!

poznaniak
niedziela, 23 sierpnia 2015, 15:54

moim zdaniem ten śmigłowiec jest naprawdę godny zainteresowania napewno sprawdził by sie w walce z siłami rosyjskimi ,można podpiąć rakiety z polskich zakładów no i moim prywatnym zdaniem Turcja potraktuje nas jako poważnego klienta ,a nie jak kraj trzeciego swiata jak to już bywało.jest też ponoć bardzo interesująca możliwość montażu w atak znanych i bardzo dobrych silników motor sicz.poza tym w razie w. części z turcji napewno szybciej dotarły by do nas niż z ameryki.

Qba
niedziela, 23 sierpnia 2015, 19:26

Traktuje nas tak poważnie, że nie oferuje offsetu, transferu technologii ani produkcji u nas.

ddfg
niedziela, 23 sierpnia 2015, 16:58

Ty chyba głupi jesteś tenśmigłowiec nie ma żadnych szans do rosyjskich wiropłatów ten śmigłowiec może atakowac jedynie kurdów na pustyni !

Directol
niedziela, 23 sierpnia 2015, 15:00

No taki śmigłowiec u nas to by się przydał, ciekawe co Nasi wybiorą czy go czy Apache czy Vipera bo reszty raczej nie choć jest wszystko możliwe

heheeh
niedziela, 23 sierpnia 2015, 15:25

ja obstawiam vipera. Choc Sikorsky przedstawi battle hawki. Wszystko będzie zależne jaka cena będzie za jednostke smiglowca i offset. Do offsetu pewnie armia zarzyczy sobie wsparcie techniczny przez krajowy przemysl i robienie niektórych części do smiglowcow. Apache sa za drogie wiec na starcie zostanie odrzucone

oszołom
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:57

Za kilkaset milionów złotych sprzedaliśmy zakłady lotnicze w obce ręce, a dzisiaj jesteśmy wystawieni na żer zagranicznych koncernów. Program śmigłowca wielozadaniowego - 13 miliardów PLN, Kruk 10 miliardów. Trzeba było zachować zakłady w Świdniku w polskich rękach i kupić licencje tak jat to zrobili Turcy i 23 miliardy PLN zasiliły by polską gospodarkę.

Zorba
niedziela, 23 sierpnia 2015, 16:25

widać komu zależy na rozwoju polskiego przemysłu obronnego .. i jaką dalekowzroczną strategią wykazali się sprzedający... robiący wszystko aby udział naszego przemysłu w produkcji sprzętu dla armii wbrew deklaracją był jak najmniejszy przez zakup gotowców tylko z końcowym montażem

Patriota
niedziela, 23 sierpnia 2015, 15:42

Scenariusz "utrzymania za wszelką cenę w polskich rękach niestrategicznego przedsiębiorstwa" już przerabialiśmy. Najlepszym przykładem była historia Stoczni Szczecińskiej i występujących w niej patologii np. wieloletnie dotowanie przez państwo niewydolnego przedsiębiorstwa w warunkach wolnorynkowych, zaciekły sprzeciw załogi przeciw restrukturyzacji i modernizacji stoczni kosztem stanowisk pracy i pracowniczych przywilejów, aprobata patologi w stoczni przez polityków z uwagi na potrzebę utrzymania wielotysięcznego elektoratu wyborczego.

heeheheh
niedziela, 23 sierpnia 2015, 15:20

"Program śmigłowca wielozadaniowego - 13 miliardów PLN, Kruk 10 miliardów. Trzeba było zachować zakłady w Świdniku w polskich rękach i kupić licencje tak jat to zrobili Turcy i 23 miliardy PLN zasiliły by polską gospodarkę. " nie do końca Turcja placila 80 mln dlarow za szt t-129. aby przejąć cala technologie i mieć możliwość na eksport swoich smiglowcow. Armia Turecka chciała nabyc 100 maszyn bojowych. Polska chce 30 smiglowcow. Nieoplacalne aby przejmować technologie i licencje dla 30 szt to by wyszlo 3x więcej niż za smiglowce dla turcji. Czyli 80 mln dolarów x 3... Polska niezle bylaby w plecy z kasa przy twojej ekonomii

Gość
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 10:19

Na dzisiejszym polu walki najważniejsze dla takich śmigłowców jest możliwość ataki z jak największego dystansu w innym przypadku go strącą.

Sky
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 14:12

Skąd taka ocena sytuacji? Gdyby tak było - praktycznie w każdym przetargu wygrywałyby Stany.

wBury
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:27

AH-64 apache jest znacznie lepszy. Głowica obserwacyjna jest wysunięta tak, że można ją skierować również pod śmigłowiec. AH-64 zapewnia lepsze bezpieczeństwo załodze (kabina opancerzona, jak i podwozie które pochłania sporo energii przy upadku śmigłowca). Kwestia zasięgu nie ma u nas znaczenia. Śmigłowiec w razie potrzeby uzupełnienia paliwa może wylądować gdziekolwiek. Kolejna kwestia to działko, które strzela amunicją odłamkową ( To co potrafi można zobaczyć choćby na popularnym serwisie YT). Co do cen obu śmigłowców, w internecie można znaleźć koszty programu T129 w Turcji. Wychodzi z nich, że za T129 zapłacili więcej, niż oscyluje cena za AH-64. W USA trwają prace nad nową rodziną silników do śmigłowców. Kolejny plus na korzyść AH-64. Nie widzę nic, co przemawiało by za T129, ale jeśli w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe jakimś cudem wygra AW149, to również można się spodziewać wygranej bliskiego krewnego Agusty - T129.

Mateusz
niedziela, 23 sierpnia 2015, 16:13

AH-64 jest znacznie lepszy ale to jedyna cześć komentarza z która mogę się zgodzić. T129 też ma kabinę opancerzoną, amunicje odłamkową jak i podwozie które pochłania energie przy wypadku, co jest mało skuteczne wystarczy popatrzeć na spis katastrof AH-64 w Iraku. Większy zasięg to dłuższy czas w powietrzu I większe pole do manewru dla śmigłowców, zresztą to że helikopter wyląduje wszędzie nie znaczy ze paliwo tam dowiozą, może się okazać że dla bezpieczeństwa wsparcie będzie musiało zostać pewien dystans za frontem. Co do cen, cena jednostkowa i programu to nie to samo, cena jednostkowa nowego AH-64E w 2014 to $35.5mln. W 2010 Turcy zamówili kolejne 9 T129 za €150mln, po podzieleniu, doliczeniu inflacji i przeliczeniu, cena wychodzi $20mln za sztukę w 2014. Oba kraje podbija sobie cene, do tego dojdzie pakiet, offset itd. ale już widać że każdy Apacz jest o ~$15mln droższy. To nie był by problem ale w naszych warunkach nikt jeszcze nie użył takich maszyn z powodzeniem, Ukraińcy szybko zrezygnowali z helikopterów jak im separatyści kilka zestrzelili przestarzałymi Igłami. AH-64 to lepszy śmigłowiec ale jak morze go jedna rakieta zestrzelić czy nie lepiej te $15mln wydać w lepszy sposób?

Patriota
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:52

(...) jeśli w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe jakimś cudem wygra AW149 (...) MON nie planuje zorganizowania kolejnego przetargu na śmigłowce wielozadaniowe.

Qba
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:15

Warto dodać, że nie oferują offsetu, transferu technologii ani produkcji w Polsce.

Patriota
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:43

Warto również dodać, że najprawdopodobniej zaoferuje najwyższą jednostkową ceny za śmigłowiec (jak za współczesny myśliwiec wielozadaniowy)

Afgan
niedziela, 23 sierpnia 2015, 13:42

T-129 powinien zostać wprowadzony na wyposażenie Wojska Polskiego. Nie AH-64E, bo jest o wiele droższy, zarówno przy cenie zakupu jak i eksploatacji i T-129 byśmy mogli kupić więcej. Poza tym AH-64E nie jest przystosowany do ppk Spike i trzeba by też dokupić dodatkowe ppk AGM-114, a to dalsze koszta. Kolejna sprawa to możliwość pełnej produkcji T-129 w Polsce, na co USA ze swoim AH-64E nigdy by się nie zgodzili. Co do wyboru Tigera w sytuacji gdy na śmigłowiec wielozadaniowy wybrano Caracala, ryzykownym było by całkowite uzależnienie się od jednego koncernu jako dostawcy dla armii w kategorii sprzętu lotniczego- groba praktyk monopolistycznych przy serwisowaniu, dostawach części zamiennych itp.

Bond, James Bond
niedziela, 23 sierpnia 2015, 19:44

O tym, który śmigłowiec zostanie wybrany niech zadecyduje analiza podczas przetargu, bez faworyzowania któregokolwiek z uczestników, zgadzam się także co do zakupu większej ilości tańszych maszyn. Co do ppk obojętnie, który śmigłowiec zostanie wybrany trzeba kupić odpowiedniej klasy system (AGM114, Trigat LR, Brimstone, Spike ER albo/i NLOS), ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie chce uzbrajać tego śmigłowca w Spike LR.

Qba
niedziela, 23 sierpnia 2015, 19:32

Nie ma możliwości produkcji T-129 w Polsce, bo Turcy chcą je wyprodukować u siebie.

AndyP
niedziela, 23 sierpnia 2015, 13:33

Tak właśnie dba się i rozwija własny przemysł zbrojeniowy, nie poprzez wyprzedaż jak w Polsce

aom
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:29

sam jestes z wyprzedazy...moze sie zainteresuj i sprawdz ile Turcy zaplacili za prawo do tej maszyny i reeksportu, w skrocie majatek, pytanie czy byc zakceptowal "takie przelacanie" zaraz by bylo ze to "kradziez i wyrzucanie naszje kasy w bloto" itd....Turcy wydali majatek na te maszyny i teraz staraja sie komus to sprzedac zeby choc troche kasy odzyskac... co by nie mowic ciekawa propozycja i wazne ze otwarta na dowlone zmiany ;)

Patriota
niedziela, 23 sierpnia 2015, 14:15

Gdyby nie "wyprzedaż" przemysłu zbrojeniowego, to dziś prawdopodobnie PLZ Mielec i PLZ Świdnik podzieliłby losy FSO Warszawa i Stoczni Szczecińskiej. Co więcej, przemysł zbrojeniowy w Polsce rozwija się m.in. poprzez jego konsolidację, zakup licencji np. podwozie do AHS Krab i inwestycje zagraniczne np. Airbus i konieczność konkurowania w przetargach z zagranicznymi przedsiębiorstwami

Marcin
czwartek, 27 sierpnia 2015, 12:19

Zamiast kilkudziesięciu śmigłowców stricte szturmowych nie lepiej kupić 100 Głuszców? Świdnik zapieje z zachwytu, wartość bojowa to 4rokrotnie więcej rakiet Spike LR na pokładach, do tego możliwość zrzucenia desantu 600 komandosów, którzy w obecnej doktrynie wojen hybrydowych narobią więcej zamieszania niż 24 śmigłowce szturmowe. Natomiast w przypadku zmasowanego ataku 100 Głuszców będzie w stanie wystrzelić 4 razy więcej rakiet niż 24 szturmowce. Nowoczesna awionika Głuszca plus nowoczesne aktywne systemy obrony plus nowy Ukraiński silnik dużej mocy zaproponowany nam przez Sicz do W3 i wartość bojowa takiej maszyny NICZYM nie różni się na polu walki od Apacza, Tygrysa czy Tureckiego ATAKa. Do tego oczywiście wspomniana wcześniej możliwość zrzucania i podejmowania desantu.

Slavic
piątek, 28 sierpnia 2015, 22:53

Niestety. Nikomu nie zależy na Głuszcu. W naszej sytuacji byłby to dobry pomysł. W stosunku do proponowanych w programie KRUK nie będzie drogi a i montowany w kraju. W sam raz jako wsparcie dla wojsk lądowych plus mobilny powietrzny transport piechoty. Oczywiście wymaga lepszego silnika i nie wiem jak u niego z opancerzeniem jest

Frank
niedziela, 23 sierpnia 2015, 23:12

Racją z faktem, że nawet najlepiej opancerzony śmigłowiec można zestrzelić byle Igłą. Dlatego chyba nie warto przykładać do tego typu broni większej uwagi, kupić byle taniej i na korzystnych warunkach serwisowych i offsetowych wydawać by się mogło, że TAI zaoferuje najkorzystniejsza ofertę i taką by należało poważnie rozważyć. Głównym aspektem powinna być OPL oraz przeciwrakietowa zdolna do zestrzelenia Iskandera ilość baterii powinna być spora bo na tą chwilę modernizacja armii przewiduje zbyt skąpą ilość baterii w stosunku do ochranianego terytorium. Mogę powiedzieć śmiało, że kosztem programu Kruk można by te pieniądze przeznaczyć na OPL poprzez zwiększenie baterii to wg mnie skuteczniej odstraszyć wroga

prawnik
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 16:41

Łatwo szafujesz życiem ludzkim, zwłaszcza pilotów.Ciekawe czy też byłbyś taki mądry jak siedziałbyś w okopie w kamizelce kuloodpornej Made in China:)

DerLangsame
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 01:42

Może i można zestrzelić byle igłą, ale zastanów się, co z pilotem? Nie ma maszyny, to i pilot niepotrzebny?

SO PL
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 00:52

To może lepiej od razu zaopatrzyć się w latawce????

Krzysiek
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:18

sorry AH-64 :-)

Krzysiek
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:16

BH razem z zamówieniem rządowym USA bo taniej i tak mało będziemy mieli kruków

Marek
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:13

Poziom ignorancji 70% poniższych postów wysyła jakąkolwiek merytoryczną dyskusje w niebyt. W związku z powyższym proponuję, by PRZED rozstrzygnięciem przetargu do programu Kruk, WSZYSTKIE biorące w nim udział śmigłowce zostały poddane 7-8 tygodniowym, intensywnym testom praktycznym na poligonie, prowadzonym wspólnie przez załogi producentów i najlepszych polskich pilotów śmigłowców bojowych.

kulawy_laik
środa, 26 sierpnia 2015, 19:57

Ale kolego, to działa odwrotnie... - armia ustala parametry które produkt ma spełniać - przed rozstrzygnięciem przetargu sprawdza się czy w ofercie (papiery) producent deklaruje spełnienie wymaganych parametrów (wyzsze/lepsze parametry mogą - ale nie muszą byćw przetargu punktowane) - zaraz po roztrzygnięciu sprawdza się tylko te podstawowe (jak np. wymiary) - dając czas wybranemu producentowi na wyprodukowanie przedmiotu zamówienia zgodnego z deklaracją w przetargu (tak np. było z rosomakiem, czy obecnie caraclaem albo reginą na koreańskim podwoziu). - dopiero po wyprodukowaniu pierwszej partii zgodnej z wymaganiami zamawiającego rozpoczynają się dokładne testy państwowe (tzw. badania techniczne) które rozstrzygają czy sprzęt spełnia wymagania określone przez wojsko, i które były deklarowane w ofercie.... (i nie ma wielkiego znaczenia ze niektóre z parametrów są dużo powyżej wymagań - ważne by wszystkie parametry były zgodne z wymaganiami zamawiającego, które były zapisane w warunkach przetargu) To prosta i logiczna procedura, nie wiem dlaczego tyle tu ograniczonych umysłów które jej nie potrafią jej ogarnąc, i piszą głupoty. Swoją drogą portale o wojskowości powinny ją nagłośnić, bo wydaje się że brak jej zrozumienia powodować może poważne kłopoty polityczne.

ula2
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:40

tylko kto za te testy zapłaci? szwajcarię było stać na testowanie myśliwców - no i jak już wybrali (najgorszego) to w referendum społeczeństwo zawetowało zakup :) .

Viggen
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 01:21

To by było coś! I tak powinno byc przy wcześniejszych przetargach, znając podejście decydentów......przestałem się łudzić.

Viggen
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:08

Co by nie pisać trzeba przyznać żywotność jaką Mangusty wykazały się po ostrzale w Somalii i Afganistanie dolatując do baz i nie tracąc maszyn z załogą poza tym na tak niewielką maszynę posiada bdb osiągi długie przeglądy i bdb uzbrojenie. Weźmy pod uwagę opcjonalnie 16 ppk być może transfer technologii ni e czarujmy się przez 25 lat nie byliśmy w stanie dozbroić helikopterów a wojna w Afganistanie zmusiła do pisania na kolanie zapotrzebowania po ostrych słowach generała na pogrzebie żołnierzy.

lel
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 03:25

Tyle że w Somalii i Afganistanie nie miały przeciwko sobie regularnej armii ... A OPL ograniczał się do kilku sztuk starych sowieckich działek przeciwlotniczych, i karabinów wielkokalibrowych. Czasem może się trafił jakiś przenośny zestaw przeciwlotniczy. Gdzie tu porównanie do 2K22 czy Pancyra-S1, z zaawansowanymi radarami śledzącymi, i pociskami które mają mieć zasięg do 18km, albo OPL dalekiego zasięgu klasy S-300/S-400. Poza tym A129/T129 nie może przenozić 16ppk, tylko 8, z oferowanych jedynie konstrukcje amerykańskie mają takie możliwości. Dodatkowo możliwość wyposażenia tego śmigłowca w Spike NLOS jest minimalna, pociski i zasobniki są zbyt ciężkie, i ich integracja to obniżenie osiągów maszyny. Hellfire to 45kg + zasobniki, Spike NLOS to 70KG + zasobniki, 8 pocisków to dodatkowe 200kg w porównaniu do AGM-114, to jest dodatkowe 4% z maksymalnej masy startowej. 8ppk Spike NLOS wraz z zasobnikami to już są okolice 12-13% (brak dokładnych danych o masie zasobników, same pociski to 11,2%). 50% masy startowej to masa własna maszyny, dolicz do tego paliwo, amunicję do działka .... to nie jest dobry śmigłowiec do prowadzenia wojny obronnej przeciwko państwu które może wystawić ponad 10000 czołgów różnych typów w dość krótkim czasie (te w rezerwie wymagały by remontów, czytałem analizę wg której w przedziale czasu 6-24 miesięcy większość z tych wozów mogła by się znaleźć na froncie po wykonaniu potrzebnych remontów.

Wojmił
niedziela, 23 sierpnia 2015, 22:04

technicznie i kosztowo ten śmigłowiec (ATAK i Mangusta) to najlepsze dla nas rozwiązanie... ale... Włosi sprzedadzą nam Rosji za parę srebrników (nie można liczyć na tych tchórzy łamiących wspólnotę europejską) a Turasy to dziwaki islamskie... Najlepiej kupić Tigera.. wiąże nas to jeszcze bardziej z I ligą tego świata i naszymi najsilniejszymi sąsiadami chociaż to drogie rozwiązanie (ale technicznie bardzo dobre).

Sido
niedziela, 23 sierpnia 2015, 21:53

Pracowałem na początku lat 80 w Turcji ,budowaliśmy elektrownie na węgiel brunatny.Wtedy ten kraj to był zachód ale trzeci świat.A dzisiaj ten kraj buduje śmigłowce bojowe,awionikę,rakiety,czołgi itd.Przykro mi to powiedzieć ale nasz kraj staną w miejscu a może i cofną się w rozwoju.Moze niektórym ludziom żyje się lepiej niż wtedy ale my technologicznie i produkcyjnie wpadliśmy w zapaść.

Sky
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 14:25

Ukraina stała w miejscu. Polska jak najbardziej się rozwijała i to szybciej niż Turcja (GDP per capita ponad 30% wyższe niż Turcy, w 1995 było to niewiele ponad 20%), ale Turcja to 76 milionowy kraj, podczas gdy Polska to zaledwie 38 milionowy kraj.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama