Reklama

Putin ostrzega przed rozmieszczeniem amerykańskich rakiet w Europie

26 października 2018, 10:08
yIuys2Vc8o9MirsRnAuoX8CK2YeWsDAb
Premier Włoch Giuseppe Comte i prezydent Rosji Władimir Putin

Rosyjski prezydent Władimir Putin oświadczył w środę, że rozmieszczenie amerykańskich rakiet średniego zasięgu w Europie zmusiłoby Rosję do obrania za cel tych krajów, w których znalazłyby się te pociski.

Jeśli pociski te, po wypowiedzeniu układu rozbrojeniowego INF, zostaną dostarczone do Europy, "powinniśmy odpowiedzieć symetrycznie" - powiedział Putin na konferencji prasowej z premierem Włoch Giuseppe Conte. Ostrzegł, że kraje europejskie narażają swoje terytorium na uderzenie odwetowe. Przywódca Rosji powiedział, że jego kraj odpowie "bardzo szybko i skutecznie" na możliwe wycofanie się Stanów Zjednoczonych z układu INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego (IRBM) i średniego zasięgu (MRBM).

Oświadczył, że Rosję niepokoją dyskusje o możliwości uchylenia tego porozumienia. "Problem nie pojawił się wczoraj i nie trzy dni temu, kiedy prezydent USA powiedział o tym (wycofaniu się z INF - PAP)" - ocenił. Putin powiedział, że Kongres USA już przewidział środki na prace badawcze, doświadczalne i konstruktorskie nad pociskami średniego zasięgu. Ocenił, że tego rodzaju prac nie prowadzi się po to, "by potem wyniki odłożyć na półkę". "Teraz mowa jest o układzie INF, nie jest jasny los (układu) +nowy START+. Jeśli to wszystko zostanie zdemontowane, to w sferze kontroli zbrojeń nie pozostanie już nic. Będzie tylko wyścig zbrojeń" - ostrzegł rosyjski przywódca.

Odrzucił twierdzenie prezydenta USA Donalda Trumpa, że Rosja narusza układ INF. Oznajmił, że te zarzuty są jedynie "formalnym pretekstem" dla Waszyngtonu do wycofania się z porozumienia. Według rosyjskiego przywódcy to Stany Zjednoczone naruszają ten układ, m.in. poprzez budowę systemu obrony przeciwrakietowej. Putin powiedział, że ma nadzieję przedyskutować te kwestie z Trumpem 11 listopada w Paryżu przy okazji uroczystości upamiętniających setną rocznicę zakończenia I wojny światowej. "Jesteśmy gotowi pracować z naszymi amerykańskimi partnerami bez histeryzowania. Ważne, co będzie dalej, jakie zapadną decyzje" - dodał.

Na konferencji prasowej z szefem włoskiego rządu Putin wyjaśnił również, że obecnie rozpatrywana jest możliwość budowy gazociągów biegnących południową trasą dostaw gazu rosyjskiego do Unii Europejskiej. Badane są "wszelkie możliwości", w tym rozmaite trasy, poprzez które Włochy mogłyby otrzymywać gaz dostarczany powstającym gazociągiem Turecki Potok - wskazał prezydent Rosji. Zapewnił też, że nowe projekty przesyłu gazu z Rosji do UE nie są skierowane przeciwko żadnemu krajowi i "nie mają na celu zaszkodzenie interesom Ukrainy". Dodał, że celem jest "zaspokojenie rosnących potrzeb gospodarki Europy".

Prezydent Rosji poinformował również, że jego kraj będzie reprezentowany "na bardzo wysokim szczeblu" na zaplanowanej na 12-13 listopada konferencji w Palermo dotyczącej Libii. Zastrzegł, że nie wie, czy będzie mógł przyjechać osobiście. Władze Włoch zaprosiły Putina na tę konferencję.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Davien
poniedziałek, 29 października 2018, 17:35

O widze że Palmel to kolejny co wierzy ze VLS latają i przenoszą głowice:)) Panie Palmel jak pan sobie wyobraża umieszczenie nieistniejacych pocisków( bo nie ma lądowej wersji Tomahawka) w wyrzutniach które zostały specjalnie przekonstruowane pod SM-3 i inne pociski tam nie wchodza??

Palmel
sobota, 27 października 2018, 18:05

O znowu Davien miesza przecież wiadomo że Tomahawki można wpakować do wyrzutni SM-3 to tylko kwestia czasu załadowania do wyrzutni, wiadomi że większość wyrzutni jest uniwersalna z których można odpalać większość typów rakiet, a jeszcze co Rosjanie mówią oni nie instalują wyrzutni tysiące km od swoich granic tylko na terenie Rosji

Davien
sobota, 27 października 2018, 00:53

LLd po pierwsze jak wg ciebie i Rosjan VLS Mk-41 lataja na ponad 500km z głowicami to tylko współczuc, bo tak to wynika z rosyjskich bredni:)) Nie ma ladowych wersji Tomahawków, wszystkie zostały zniszczone, a ponieważ zasięg lotu wyrzutni wynosi 0 km...:) Rosjanie pochwalili sie zdjeciami i filmikami z odpalenia 3M14 z wyrzutni Iskanderów, i nie chodzi o 9M728 który istotnie ma do 500km zasięg ale o 9M729 czyli 3M14 z rozwiazaniami sterującymi z Ch-55 wiec manipulacja ci stanowczo nie wypaliła:) PS W AEGIS ASHORE sa uzywane specjalizowane VLS dostosowane wyłacznie pod SM-3 nawet zwykłego SM-2 stamtad nie odpalisz wiec sam sobie odpowiedz kto ma racje.

Jacenty
piątek, 26 października 2018, 22:30

Nowy wyścig zbrojeń? Pewnie tak, przez jakiś czas. Nord Stream2, turecki potok, Austria, Węgry itd. w mniejszym lub większym stopniu dołożą się do niego. Polska, również jeśli będzie kupowała coraz więcej surowców w Rosji

melasa
piątek, 26 października 2018, 21:40

tania ropa i zbrojenia. To położyło ZSRR.

Buba
piątek, 26 października 2018, 19:09

Nie rozumiem wszyscy czepiają się Rosji. Przecież te państwo nigdy nikomu nie zagrażało. Oni tylko nieśli mir wschodni mir.Czy naprawdę nikt nie chce żyć jak Rosjanin w Rosji przecież to same zalety. Zobaczcie sami wybory z góry wiadomo kto wygra. To po co głosować tym bardziej ,ze i tak twój głos jest policzony. Telewizja po co włączyć skoro i tak wiadomo co leci od rana jedynie słuszna linia partii. Nie ma opozycji bo i po co przecież wszyscy popierają rząd. Oprócz tego Rosja nigdy nikogo nie napadła tylko niosła wolność robotnikom i chłopom i bratnim narodom. Zostało to już dawno udowodnione przez historyków w oficjalnych podręcznikach.

Alberto Albertini
piątek, 26 października 2018, 17:33

czyli wg Putina spokojnie można u nas nastęce Pershing II instalować. Skoro i tak jesteśmy na celowniku Rosji za tarczę antyrakietową.

Gracz
piątek, 26 października 2018, 15:09

A ja się zastanawiam czemu nikt nie zwraca uwagi na to że Włoch są zainteresowane Rosyjskim gazem. Moim zdaniem to dość ważna informacja.

LLd
piątek, 26 października 2018, 15:04

Rosjanie zapewniają że z wyrzutni Iskandera, owszem można odpalać pociski manewrujące 9M728, ale te mają zasięg poniżej 500 km. Amerykanie na to, że z tych wyrzutni można odpalać także pociski o zasięgu powyżej 2 000 km. Rosjanie temu zaprzeczają a przy tym zauważają, że z Mk41 które są montowane w AEGIS Ashore można odpalać Tomahawki. Kto ma rację w tym wypadku?

Ryszard
piątek, 26 października 2018, 14:29

Czy ktoś bierze na poważnie słowa tego gościa?

interlokutor
piątek, 26 października 2018, 14:25

Przecież jesteśmy już na celu rosyjskich ICBM po tym jaķ zgodziliśmy się na budowę elementów tarczy antyrakietowej u siebie :)

pga
piątek, 26 października 2018, 13:40

Rosja złamała układ INF budując zakazane rakiety, które mają w zasięgu praktycznie całą Europę, i rozmieściła je, natomiast USA zapowiedziały, że wycofają się z tego powodu z układu - ale Putin i cały jego aparat propagandowy przestrzega już przed rozmieszczeniem rakiet amerykańskich, których nawet jeszcze nie ma, co sam pośrednio przyznaje ("Kongres USA już przewidział środki na prace") i grozi krajom, w których rzekomo mają zostać rozmieszczone. Można pomyśleć, że pokojowo nastawiona Rosja jest co najmniej o kilka lat do tyłu w stosunku do agresywnych działań USA. Co za skrajna hipokryzja. Ale tak naprawdę ta "narracja" jest skrajnie prymitywna i pokazuje tylko, że Rosjanom pali się grunt pod nogami. Bo okazuje się, że na złamaniu INF i rozmieszczeniu zakazanej broni Rosjanie nic nie zyskali, poza sprowokowaniem USA do odpowiedzi. Być może inne były kalkulacje, być może za Obamy uzyskali by jakieś ustępstwa. A tu - niespodzianka - wyścig zbrojeń. Myślę, że oni jednak kalkulują bardzo racjonalnie, tylko pomylili się w rachubach. Teraz nie pozostaje nic innego, jak robić marsową minę i udawać, że jesteśmy silni, zwarci i gotowi. A z wyścigu zbrojeń - ciekawe, kto wyjdzie zwycięsko. Największa gospodarka świata, czy gospodarka wielkości Hiszpanii. Mówią, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, i że potencjał USA na tle reszty świata już nie ten, co za czasów Zimnej Wojny. Może to i prawda, tylko że potencjał Rosji skurczył się znacznie bardziej w stosunku do ZSRR niż potencjał USA, który przecież wcale nie zmalał porównując do tamtych czasów, a jeszcze wzrósł, tyle, że na tle reszty świata nie ma już takiej dysproporcji. Inna sprawa, co jest warte takie straszenie "wzięciem na celownik"? Teraz to niby nie mogą wziąć za cel?

Davien
piątek, 26 października 2018, 13:33

Oj panie Putin, sami pokazaliscie zdjecia i filmy z testów łamiacych INF a teraz udajecie że nic nie było. A co do brania na cel innych państw to robicie to od dawna więc jak widzę fakt że to oni bedą mogli wam oddać nieżle boli.

graz
piątek, 26 października 2018, 13:31

Wołodia obchodzi INF instalując pociski średniego zasięgu na każdej możliwej szalupie więc reakcja powinna być symetryczna.

56473
piątek, 26 października 2018, 13:24

Chyba nadszedł czas żeby Rosjanie zmienili sobie rząd i prezydenta.

Strix
piątek, 26 października 2018, 13:23

Ta, jakby już nie były wycelowane te rakiety.. Cwany ściemniacz.

Jose Perera
piątek, 26 października 2018, 13:21

Putin mówi tak, jakby już dawno nie obrał za cel każdego kraju w Europie. Cele są od dawna ustalone, różnią się narzędzia, z wyjątkiem jednego. Rakiety już dawno są wycelowane w cele, w poszczególnych krajach w Europie. Wie to Rosja, wiedzą to kraje NATO, ale nie zaszkodzi próbować skłócać.

Polish blues
piątek, 26 października 2018, 12:53

Jeśli Rosja przed czymś przestrzega lub coś hejtuje, to znaczy, że to jest dobre, dla tego, który to stosuje a niekorzystne dla interesów Rosji

tut
piątek, 26 października 2018, 12:53

Uderzenie odwetowe? Wolne żarty. Przecież w swojej doktrynie mają zapisane ze mogą użyć broni jądrowej jako pierwsze i to wobec krajów które takiej broni nie posiadają.

Buba
piątek, 26 października 2018, 12:42

Biedny ten putin jak mi go szkoda . Z wrażenia nie wiem czy dzisiaj zasnę.

bender
piątek, 26 października 2018, 12:38

Putin małpuje ZSRR próbą zastraszenia społeczeństw Zachodu, ale przelicytował. Najśmieszniej, że straszy wyścigiem zbrojeń, którego jeszcze niedawno unikał jak ognia. Zapomniał jak to się poprzednio skończyło, czy stracił kontakt z rzeczywistością? W każdym razie Bolton z Trumpem na razie rozgrywają tę partię koncertowo. Mam nadzieje, że nie popełnią jakiegoś skandalicznego błędu w Paryżu. Uszy do góry :-)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama