Reklama

Przebudzenie Bundeswehry? Niemcy stawiają na pancerz i ląd [ANALIZA]

4 listopada 2019, 15:44
6864716545_239cc1b214_o
Fot. Neuwieser. Licencja CC BY-SA 2.0

Niemcy, po latach cięć, w odpowiedzi na zmiany geopolityczne powoli przywracają zdolności bojowe Bundeswehry. Choć proces ten obarczony jest wieloma ryzykami, to mimo wszystko postępuje, a realizacja planów może zaowocować skokowym podniesieniem potencjału niemieckiej armii w dłuższej perspektywie. Warto przyjrzeć się szczególnie Deutsches Heer – niemieckim wojskom lądowym, gdyż to one stanowią znaczny wkład w system kolektywnej obrony, a jednocześnie do niedawna to właśnie one były obiektem największych cięć.

Wojska Lądowe Republiki Federalnej Niemiec przez długie lata uważane były za jedną z najlepiej wyszkolonych i przygotowanych do prowadzenia działań militarnych formacji na świecie. Podczas trwania Zimnej Wojny w Europie na nich w zasadzie spoczywał główny ciężar obrony przewidywanego, zasadniczego kierunku zmagań. Po zjednoczeniu Niemiec stan ich wówczas połączonych Sił Zbrojnych wynosił prawie 600 tys. żołnierzy a sprzętu wystarczyłoby do uzbrojenia nawet kilkumilionowej armii. Ale następowały kolejne redukcje liczebności, wycofywano oraz sprzedawano do niedawna jeszcze eksploatowane uzbrojenie i stopniowo malały wydatki przeznaczane na obronność. Zresztą tak postępowano prawie we wszystkich krajach europejskich w tym czasie. Największe redukcje realizowano w Niemczech właśnie w Wojskach Lądowych.

Według SIPRI w latach osiemdziesiątych ówczesne Niemcy Zachodnie przeznaczały na swoją armię 3 proc. PKB, ale już ok. 1995 roku po zjednoczeniu, było to 1,7% PKB, a na przełomie wieków wskaźnik kształtował się na poziomie 1,4-1,5 proc. PKB. Choć Niemcy zaangażowały się w Afganistanie, to generalna tendencja była i tak spadkowa. Po raz pierwszy od lat niemiecki budżet obronny zwiększono w 2015 roku, jednak i tak kształtował się na poziomie mniej niż 1,2 proc. PKB.

Następnie Niemcy, powoli zwiększając budżet, przeznaczali na obronność nie więcej niż 1.24 % PKB. W 2019 roku nastąpił już niewielki skok do 1,35-1,38% PKB co odpowiada ok. 43-44 mld EUR i będzie to zarazem najwyższy wzrost od zakończenia Zimnej Wojny (w 2017 roku było 37 mld EUR). Propozycja budżetu na 2020 rok to około 45 mld EUR.

Oficjalnie podawana jest chęć osiągnięcia w 2024 roku poziomu 1,5% PKB. To już pewien postęp, ale nadal sporo brakuje do 2% ustalonych przez kraje członkowskie NATO. Jak szacują różni eksperci to odzyskanie podobnych możliwości bojowych co dawnej, przy jednoczesnym zakładanym corocznym  wzroście nakładów może jednak potrwać kilkanaście, a może nawet 20 lat.

Z planowanego budżetu według danych NATO ok. 14% pochłaniają zakupy nowego sprzętu, 47% to wydatki osobowe, 4% przeznacza się na infrastrukturę a pozostałe 35% na inne wydatki.

Obecną zmianę w sposobie postrzegania problemów w finansowaniu potrzeb Bundeswehry spowodowało kilka faktów. Po pierwsze po pierwsze presja ze strony sojuszników a przede wszystkim USA oraz zmiana sytuacji polityczno-militarnej w Europie, po drugie udział w siłach wysokiej gotowości NATO (VJTF) a, po trzecie – mógł też do tego się przyczynić spadek poparcia dla rządzącej w Niemczech Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) niechętnej do większego finansowania potrzeb armii. Niewątpliwe pewien wpływ ma też chęć utworzenia wspólnych sił europejskich, w których Niemcy mieliby odgrywać jedną ze znaczących ról. Swoją drogą, sam proces odbudowy zdolności Bundeswehry obarczony jest ryzykiem politycznym – gdyby w niedalekiej przyszłości do głosu doszły stronnictwa polityczne, które się temu sprzeciwiają, mógłby zostać zahamowany.

Sama Bundeswehra urosła z mniej niż 180 tys. żołnierzy w połowie 2018 roku do około 182-182,5 tys. w połowie tego roku (w 2016 roku było w pewnym momencie tylko około 175 tys. żołnierzy). Do 2024 roku zakłada się wzrost do poziomu 198 tys. żołnierzy zawodowych, choć już dzisiaj szacuje się, iż jest znaczna liczba wakatów.

Wojska Lądowe, podobnie jak inne rodzaje niemieckich sił zbrojnych, borykają się z problemami technicznymi. Na początku 2018 roku ujawniono raport dotyczący gotowości głównych systemów uzbrojenia. Wynika z niego, przykładowo, że z prawie 250 czołgów Leopard 2, jakie były do dyspozycji armii, w 2017 roku przeciętnie w pełni gotowych było 105 maszyn. Natomiast w wypadku śmigłowców, spośród 52 Tigerów, w pełni gotowych było 12, a z 58 NH-90 – 13. Rząd federalny w miarę zwiększania wydatków obronnych zamierza podnosić gotowość sprzętu i ponoć uzyskano już pierwsze efekty, niemniej dane za rok 2018 zostały utajnione.

Obecny program modernizacji Heeres des Bundeswehr zapoczątkowany został programem jeszcze z 2011 roku z późniejszymi zmianami (na które miały też wpływ opisane wyżej wydarzenia) i przygotowanym w Dowództwie Wojsk Lądowych  projektem Heer 4.0. (15 letni program realizowany do 2032 roku). Natomiast długofalowe ambicje określone zostały w zatwierdzonym przez Szefa Sztabu Generalnego Bundeswehry dokumencie z sierpnia 2018 roku. Zakłada on m.in. trzy etapy modernizacji do 2023, 2027 i 2031 roku. Pierwszy okres ma zapewnić osiągniecie gotowości do działania w ramach NATO VJTF natomiast dwa ostatnie do podniesienia możliwości w prowadzeniu sojuszniczych i samodzielnych operacji militarnych.

 

Struktura

Dzisiaj  trzon Wojsk Lądowych Niemiec tworzą dwie dywizje pancerne  (1 i 10) oraz Dywizja Sił Szybkiego Reagowania (DSSR). W skład tych pierwszych wchodzą brygady pancerne, zmechanizowane i zmotoryzowane (strzelców) oraz jednostki wsparcia. DSSR tworzą pułki strzelców spadochronowych, pododdziały sił specjalnych, pułki śmigłowców transportowych i bojowych oraz pododdziały wsparcia i zabezpieczenia.

Batalion pancerny składa się z 44 czołgów. Na stanie jest m.in. 205 wozów Leopard-2A6/A6M2A oraz 20 Leopard-2A7, a także – prawdopodobnie – kilkanaście Leopardów 2A5. Z zasobów KMW pozyskano dalsze Leopardy (68 do modernizacji, 32 na podwozia bazowe) które wraz z 20 wozami w wersji 2A7 i 16 2A6NL przekazanymi przez Holandię mają być zmodernizowane do wersji 2A7V do 2023 roku. W br. podpisano umowę na modernizację do tej wersji dalszych 101 czołgów Leopard 2A6 w różnych wariantach.

W skład poszczególnych brygad wchodzących w skład dywizji pancernych wchodzą bataliony zmechanizowane (grenadierów pancernych), z również 44 bwp (Marder, Puma) oraz strzelców. Bataliony strzelców wyposażone są w KTO Boxer, zastępujące pojazdy Fuchs i wozy specjalistyczne.

Cztery mieszane bataliony artylerii wyposażone są w wyrzutnie rakietowe MARS I/II oraz 155 mm samobieżne haubice PzH 2000 (po maksymalnie 24 haubice i 8 wyrzutni, uwzględniając, że część z nich jest przywracana do służby). Ponadto w pododdziałach wsparcia niektórych batalionów – strzelców i aeromobilnych - wykorzystuje się 120 mm moździerze samobieżne R-Rohr (48 na M113 i 24 na Wolf SSA).

Rozpoznanie ogólnowojskowe zapewniają bataliony, natomiast wchodząca w skład DSSR 1 brygada powietrznodesantowa „Saarland” ma swoją organiczną 310 powietrznodesantową kompanię rozpoznawczą. Dodatkowo, przykładowo w składzie 291 batalionu piechoty Brygady Francusko-Niemieckiej znajduje się pododdział rozpoznawczy. Dysponują one dedykowanymi wozami rozpoznawczymi Fennek 1A1/A2, a dodatkowo mogą być one uzupełnione wozami Eagle IV/V czy KTO Boxer. Oprócz typowej wersji rozpoznawczej  Fennka, wykorzystuje się wozy sekcji obserwacyjnej, przeznaczone dla wysuniętych obserwatorów artylerii, wozy dla zespołu wsparcia ogniowego JFST (w odmianie sekcji powietrze/ziemia i ziemia/ziemia) czy inżynieryjne wozy dowodzenia i rozpoznania.

Na stanie (głównie w pododdziałach rozpoznawczych) są BSP klasy mini i klasy mikro, takie jak pionowego startu i lądowania  AirRobot AR-100B MiKaDo (ponad 160 sztuk) i EMT Fancopter (ok. 20 sztuk) czy klasyczne EMT Aladin (ok. 145 zestawów, po dwa aparaty każdy), EMT LUNA oraz KZO (łącznie kilkanaście zestawów, po 4-5 aparaty każdy). Te ostatnie, obok brygadowych batalionów rozpoznawczych są także używane w batalionach/dywizjonach artylerii (każda taka jednostka ma swoje organiczne BSP).

Wojska inżynieryjne to dwa bataliony pionierów na szczeblu dywizji oraz co najmniej sześć szczebla brygady, a priorytetem ich modernizacji ma być podniesienie zdolności do zapewnienia przepraw przez różnego rodzaju przeszkody wodne oraz stawiania pól minowych. Dlatego do służby przywracane są systemy minowania MiVIS, po 2025 roku mają być wdrażane systemy nowej generacji). Okres użytkowania samobieżnych mostów pontonowych M3 ma zostać wydłużony do 2030 roku. Dostarczane są również zestawy oczyszczania dróg RCS (łącznie ma być ich 10 do 2020 roku).

Dwa pułki śmigłowców transportowych  (10 i 30) wyposażone są w maszyny H135, UH-1D i najnowsze NH90. Natomiast w 36 pułku śmigłowców bojowych wykorzystuje się Tigery (dwie eskadry). Docelowo etat pułku śmigłowców transportowych to dwie eskadry po około 18 maszyn NH90.

 

Piechota

System żołnierza przyszłości armii niemieckiej znany jako IdZ-BS/ES (infantryman of the future-extended system) lub Gladius jest stopniowo wprowadzany. Był on już testowany w Afganistanie a najnowsza wersja oprócz mniejszych rozmiarów będzie m.in. miała nowy system wymiany danych o zredukowanej masie z obecnych 4,5 kg do 3,9 kg.

Gladius 2.0 jest już systemem modułowym o otwartej architekturze, pozwalającej na integrację z wybranymi sensorami lub systemami komunikacji. Obecnie może on już  współpracować z radiostacjami przenośnymi takimi jak PNR-1000A, RF-7850M, SDHR czy Solar 400EG-E. Ma trzy zasadnicze warianty użytkowe – lekki, podstawowy i zaawansowany. Ten pierwszy tworzą tylko radiostacja i zestaw słuchawkowy, drugi i trzeci przeznaczony jest dla dowódcy drużyny i plutonów a wyposażono je w komercyjne 5 i 7 calowe wyświetlacze taktyczne z BMS oraz dodatkowe radio. System zasilania zapewniają przenośne akumulatorki z opcją w postaci użycia baterii słonecznych. System zobrazowania stanowi połączenie gogli noktowizyjnych TM-NVG z goglami ARC-4 zapewniającymi projekcje map. Oprogramowanie bazuje na systemie INIOCHOS i pozwala na integrację z BMS FüInfoSysH. Gladius 2.0 jest ponadto zintegrowany z nano BSP Black Hornet i systemem lokalizacji dźwiękowej  ASLS-S.

Z dostawami  IdZ-BS/ES związana jest też modyfikacja karabinków G36 do standardu G36A3, ale docelowo ma być wprowadzony nowy wzór (program System Sturmgewehr Bundeswehr) w ilości do 120 tys. sztuk. Wprowadzany jest też nowy 7,62 mm km MG5A2 a następcą 12,7 mm wkm M2 ma być nowy model MG9. 7,62 mm karabiny wyborowe G22 będą modernizowane do standardu G22A2 (nowy chwyt, celownik i kolba) a zamierzeniem jest pozyskanie nowego karabinu snajperskiego.

Pododdziały wchodzące w skład DSSR (i inne, w tym zmechanizowane, także te wydzielone do VJTF) stopniowo otrzymują ppk Spike-LR (zwane lokalnie MELLS) a w ramach projektu pozyskania lekkiego środka do ognia pośredniego ma być zakupionych 107 szt.  60 mm moździerzy z amunicją do 2020 roku dla całości Wojsk Lądowych. Ponadto piechota otrzyma dwa typy granatników wielozadaniowych – lżejszy RGW 90 LRMP i cięższy RGW 110. Oprócz tego niemiecka armia ma otrzymać system lekkich pocisków kierowanych – w połowie br. informowano, że pod uwagę brane są MBDA Enforcer oraz izraelski Spike-SR.

Stopniowo wprowadzana jest również nowa amunicja DM131 z programowalnym zapalnikiem, przeznaczona do 40 mm granatników. Od 2016 roku do eksploatacji w pododdziałach rozpoznawczych wchodzi system obserwacji i ostrzegania BSANet, który składa się z zestawu szeregu czujników np. dźwięku, wibracji czy detekcji magnetycznej oraz zintegrowanych kamer termowizyjnych.

 

Systemy dowodzenia i przekazywania danych

Modernizacja w tym obszarze jest traktowana jako największy priorytet dla Heer. Za najważniejsze obecnie realizowane programy uważa się zwiększenie efektywności systemu dowodzenia wojsk lądowych – FulnfoSysH oraz wprowadzenie mobilnego systemu komunikacji taktycznej – MoTaKo. To wszystko ma zapewnić znaczne zwiększenie szybkości i pojemności przesyłu informacji na wszystkich poziomach dowodzenia (od pojedynczego pojazdu do związku taktycznego), integrację istniejących systemów (np. artyleryjskich i rozpoznawczych) czy ochronę przekazywanych danych (w tym wobec cyberataku). Te programy realizowane są jednak etapowo i z opóźnieniami.

Rozproszony FulnfoSysH używający DBMS pozwala też na przekazywanie obrazu, transfer informacji i rozkazów. M.in. wykorzystuje  radiostacje HF/VHF, terminale satelitarne, GSM, TETRAPOL lub ISDN. Docelowo, jeśli będzie zrealizowany, zostanie użyty na wszystkich szczeblach dowodzenia taktycznego. Ma wykorzystywać radiostacje UHF/VHF/HF, terminale SatCom On-the-Move, urządzenia komunikacji utajnionej, sieci komórkowe i mobilne węzły komunikacyjne zintegrowane w zamkniętą sieć w oparciu o protokoły IP. Ponadto elementem ww. programów jest szersze wprowadzenie nowoczesnych radiostacji programowalnych (projekt SVFuA), opartych na protokole IP. Pozyskany ma być też BMS.

 

Wozy bojowe

Zasadniczym celem pozostaje osiągniecie poziomu 320-328 czołgów podstawowych. Większość parku mają stanowić czołgi Leopard 2A7V. To w zasadzie modernizacja 104 maszyn na bazie kontraktu z 2017 roku (pierwszy czołg niedawno dostarczono) oraz ponad stu czołgów w wersji Leopard-2A6/A6MA2 na bazie umowy z 2019 roku. Docelowo ich wyposażone obejmie m.in. w zmodernizowaną 120 mm armatę L55A1 (zwiększone dopuszczalne ciśnienie w przewodzie z 670 do 700 MPa), wydajniejszy układ klimatyzacji (Webasto KME 5.6),  agregat prądotwórczy z silnikiem Steyer M12 TCA UI o mocy 20  kVA, nowe środki łączności wewnętrznej (interkom Thales Sotas-IP), system dowodzenia Fu(W)ES-IFIS czy multispektralne powłoki maskujące  Barracuda. Wozy otrzymają też nowe kamery termowizyjne III gen. Thales Attica (dla przyrządów obserwacyjno-celowniczych dowódcy PERI R17A2 i działonowego EMES-15A2) i układ elektronicznego programowania zapalników MDM amunicji wielozadaniowej DM11 zintegrowany z ich SKO. W dalszej perspektywie rozważany jest montaż systemu obserwacji SAS i samoosłony Rosy-L oraz ZSMU FLW 200.

Prace modernizacyjne potrwają do 2026 roku. Na stan w kolejnych latach wejdzie też nowa amunicja podkalibrowa z rdzeniem wolframowym, oznaczona roboczo KE2020. Niemcy planują wyposażyć przynajmniej jedną kompanię czołgów Leopard 2 w ASOP Trophy HV.  Decyzja ta związana jest z wytypowaniem części pododdziałów pancernych do sił szybkiego reagowania, tzw. szpicy NATO VJTF (Very High Readiness Joint Task Force).  Ponadto podkreślane jest, że ten wybór to też analiza użycia Leopardów 2 w Afganistanie i Syrii. Również  wcześniej zmagazynowane przez KMW starsze wersje (w zasadzie 32 podwozia Leopard-2A4) wykorzystane będą do budowy pojazdów specjalistycznych takich jak mosty szturmowe Leguan (pierwszych 7 ma być dostarczonych do 2020 roku a plany przewidują pozyskanie łącznie 38 sztuk). 69 nowych zestawów zabezpieczenia technicznego będzie zainstalowanych na wozach Bergepanzer 3.

Kolejnym zamierzeniem jest pozyskanie większej liczby nowych bojowych wozów piechoty Puma. W ramach pierwszej transzy dostarczonych ma być 350 tych maszyn do końca 2020 roku, ale najnowsze założenia operacyjne mówią o konieczności posiadania w linii przynajmniej 560 bwp. Wobec zaniechania planów dalszej głębokiej modernizacji wysłużonych Marderów-1A3/A5/A5A1 (pozostaną w eksploatacji przynajmniej do 2025 roku, doposażone w system MELLS czyli nowe przyrządy obserwacyjne i środki łączności) czy stworzenia na potrzeby Bundeswehry kołowego bwp na bazie KTO Boxer, planuje się pozyskać kolejną partię do 210 Pum w latach 2020-2025.

Ten w zasadzie nowy bwp  będzie też modernizowany. Za ok. 730 mln EUR zamierza się bowiem poprawić świadomość sytuacyjną jego załogi i przewożonego desantu oraz dodać wyrzutnię ppk Spike-LR (system MELLS). Ponadto w jeszcze większym stopniu planuje się zintegrować pojazd z innymi systemami wymiany danych (C4I) funkcjonującym obecnie i w przyszłości czy wyposażyć je w system samoobrony/ASOP MUSS i TSWA.

KTO Boxer wykorzystywany jest w wariancie transportera opancerzonego, wozu dowodzenia, wozu ewakuacji medycznej i nauki jazdy. Pierwsze pojazdy  dostarczone w wersji A0 zmodyfikowano (doposażono) do wersji A1 (dodatkowe dopancerzenie i urządzenia zakłócające zapalniki CG12). Kolejnych 131 pojazdów zamówiono jeszcze w 2015 roku w wariancie A2, a posiadane już transportery (ok. 270) przejdą kolejną modernizację do tego standardu. Modyfikacja wozów dowodzenia obejmie zarówno podwozie jak i tylny moduł wymienny. Szczególnie dotyczy to nowoczesnego systemu wizualizacji dla kierowcy, uzbrojenia czy dedykowanych systemów łączności i wymiany danych. W ramach całego programu zamontowany zostanie na wszystkich KTO nowy system łączności satelitarnej, zmodyfikowany system dowodzenia i kontroli (m.in. system komunikacji SOTAS-IP od Thalesa) oraz na wybranych już transporterach  dodatkowy ZSMU. Wszystkie otrzymają system komunikacji z urządzeniami radiowymi SVFuA. Łączne zapotrzebowanie na ten typ transportera szacowane jest na 650-684 sztuki.

Z pozostałych wozów opancerzonych w eksploatacji pozostaną lekkie Wiesel 1 (wersja 1A3 MK/1A4 MK, 1A2 TOW i rozpoznawcza) oraz ewakuacji medycznej, rozpoznania inżynieryjnego, 120 mm moździerza i dowodzenia na Wiesel 2. By wydłużyć ich użytkowanie poza 2025 rok przejdą one niezbędne remonty i przeglądy okresowe. Ponadto w planach jest zastąpienie wyrzutni TOW systemem MELLS. Podobnie będzie z KTO Fuchs 1A7/A8 eksploatowanych w wielu wersjach specjalistycznych (starsze wozy 1A4/A5 będą też stopniowo doprowadzane do najnowszego standardu). Samobieżne moździerze wsparcia uzyskają zmodernizowany SKO MRT 86 oraz nowej generacji amunicję.

Zmodernizowany pojazd rozpoznawczy Fennek został m.in. wyposażony w głowicę BAA (z dalmierzem MOLEM, urządzeniem termowizyjnym OPHELIOS i kamerą TV), inercyjny układ nawigacyjny LLN-GY, system dowodzenia i używania uzbrojenia FuWES, dwie radiostacje SEM 80/90VHF/UHF oraz pojedyncze HRM 7400HF i SEM 52 SL VHF/UHF. Dodatkowo jego załoga może korzystać z BSP Aladin przeznaczonego do obserwacji, dokładnej lokalizacji i wskazywania obiektów przeciwnika. Kolejny program przewiduje doposażenie ich w nowe środki dowodzenia i łączności czy wynośne zestawy KMW Mobile Sensor System (MoSeS). Dodatkowo Niemcy chcą pozyskać nowe 5 i 15 tonowe ciężarówki oraz ciężkie przegubowe, opancerzone pojazdy.

Bundeswehra nie ma obecnie obrony powietrznej w Wojskach Lądowych. Ostatnie jednostki tego typu, dysponujące np. zestawami Gepard, rozformowano w ramach poprzedniej reformy na przełomie obecnej i poprzedniej dekady. Nieliczne zestawy Ozelot i Stinger przekazano natomiast do Luftwaffe. Niemcy planują jednak odtworzenie zdolności obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, także w Wojskach Lądowych – m.in. z myślą o osłonie przeciwko dronom. Pierwsza bateria nowego systemu powinna być w stanie wspierać zestaw VJTF na rok 2023, następnie planuje wprowadzenie się szersze wprowadzenie tego systemu i rozwój jego zdolności, także pod kątem zastosowania nowych efektorów np. laserowych. Natomiast zestawy o większym zasięgu (Patriot PAC-3 modernizowane do wersji PAC-3+, a w przyszłości program TLVS, którego realizacja pozwoli także przywrócić zdolność obrony krótkiego zasięgu, za pomocą wyrzutni IRIS-T SL) są w Luftwaffe.

 

Artyleria

Haubice PzH 2000A1/A2 w ramach programu MLU przejdą proces modernizacji w głównej mierze polegający na polepszeniu ich efektywności poprzez wprowadzenie nowej amunicji o zwiększonym zasięgu. Procesowi modernizacji podlegać będzie 108 haubic (a więc również te, które od niedawna przywracano do służby, bo jeszcze kilka lat temu Bundeswehra miała ok. 80-90 dział tego typu).

Do eksploatacji ma wejść m.in. amunicja Vulcano (zasięg strzelania do 70 km) z półaktywnym laserowym systemem naprowadzania a od 2024 roku ruszy produkcja amunicji inteligentnej typu GIWS SMArt 155/DM702. Ponadto Bundeswehra otrzyma odłamkowo-burzące pociski DM 121 (z mało wrażliwym materiałem wybuchowym) a w planach jest zakup pocisków precyzyjnych z głowicą odłamkową.

Ponadto plany Bundeswehry przewidują pozyskanie 600-900 kierowanych pocisków GMLRS oraz – w dalszej perspektywie – być może 450 pocisków z głowicami z minami narzutowymi AT-2 i niesprecyzowanej liczby z podpociskami ppanc. SMArt. do wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych MARS II, na koniec 2018 roku Bundeswehra miała 20 wyrzutni tego typu.

Pozostałe  18 MARS I jest doprowadzanych do tego nowszego standardu poprzez wprowadzenie nowego systemu ich pozycjonowania oraz elektrycznych napędów, stosowna umowa została podpisana pod koniec ub. r. Ponadto wszystkie wyrzutnie otrzymają zmodernizowane SKO ADLER a w dalszej perspektywie planuje się kolejne modernizacje tak by zwiększyć ich efektywność ogniową zwłaszcza w zwalczaniu celów punktowych i ruchomych.

Za priorytet w procesie modernizacji artylerii uważane jest stworzenie połączonego wsparcia ogniowego STF, którego zadaniem będzie osiąganie zdolności do natychmiastowego wsparcia przez wszystkie dostępne systemy artyleryjskie na poziomie taktycznym.  Powstanie 30 nowych zespołów koordynacji wsparcia ogniowego JFST szczebla kompanii i 12 szczebla batalionu a z myślą o nich 30 wozów Fennek (w odmianie sekcji powietrze/ziemia i ziemia/ziemia) zostanie zmodernizowanych do standardu 1A3+ w latach 2018-2022. Dla szczebla brygada/dywizja utworzone zostaną cztery grupy JFS-CG wykorzystujące specjalistyczne zestawy kontenerowe przewożone przez ciężarówki oraz transportery Tpz 1A8A14 Fuchs.

 

Lotnictwo Wojsk Lądowych i BSP

Na mocy umowy z 2000 roku (renegocjowanej porozumieniem w 2013 roku) dla Wojsk Lądowych ma być dostarczonych 82 NH90. Pierwsze 28 sztuk będzie modernizowanych do standardu jakie prezentują maszyny z kolejnych dostaw (to przedsięwzięcie potrwa do 2021 roku).

Śmigłowców Tiger ma być ostatecznie 68 (wszystkie maszyny dostarczono, przy czym część z nich ma stanowić rezerwę/służyć do szkoleń). Realizowany jest projekt ASGARD czyli ich doposażania w panele dodatkowego dopancerzenia, filtry przeciwpyłowe, nowe oprogramowanie diagnostyczne i systemy łączności, część z maszyn otrzymała już te zdolności wcześniej w związku z misją w Afganistanie. Docelowym systemem ppanc. przez nie przenoszonym (zamiast HOT-3) będzie PARS 3 LR. Ponadto wymianie uległy transpondery systemu IFF na urządzenia pracujące w Mode 5/S. Również w ramach MLU Tigery doprowadzone zostaną do standardu Mk3 tak by zapewnić ich eksploatację przynajmniej do 2040 roku.

Ponadto zakupionych zostanie siedem śmigłowców Airbus H145M LUH w wersji SAR (cywilna odmiana LUH SOF) za 72.4 mln EUR, zastępujących obecnie używane UH-1D. Należy dodać, że inne śmigłowce tego typu – LUH SOF, uzbrojone i przeznaczone do wsparcia sił specjalnych, służą w Luftwaffe. W siłach powietrznych Niemcy eksploatują też ciężkie transportowe CH-53, które są planowane do zastąpienia przez nowe maszyny. W przetargu pod uwagę brane są, Boeing CH-47F Chinook i Sikorsky CH-53K King Stallion.

Wracając do Wojsk Lądowych, pozyskiwane są nowe BSP klasy taktycznej (LUNA NG). Przewiduje się też wymianę używanych obecnie mniejszych BSP na nowe modele. Bojowych zestawów LUNA NG/B ma być zakupionych łącznie dwanaście. Pierwsze zamówienie złożono w 2017 roku na trzy zestawy bojowe i jeden przeznaczony do szkolenia za 63 mln euro, zgodę na drugie – dotyczące 9 zestawów za 130 mln euro – Bundestag wydał w br. Standardowo  każdy zestaw składać się będzie z pięciu aparatów oraz dwóch naziemnych stacji kontroli i kierowania.

 

Konkluzja

Program modernizacji technicznej i rozbudowy Wojsk Lądowych Niemiec jest w wielu miejscach zasadniczo zbieżny z tym realizowanym w naszym kraju. W Polsce jednak kładzie się większy nacisk na ilość, a kluczowe programy dotyczące np. systemów precyzyjnego rażenia i precyzyjnej amunicji, obrony powietrznej krótkiego zasięgu oraz dowodzenia i wymiany danych różnego szczebla są opóźnione. Trzeba też pamiętać, że w większości obszarów to obecne eksploatowane w ich armii uzbrojenie już obecnie, taktyczno-technicznie przewyższa to używane w Wojsku Polskim, choć z drugiej strony bolączką sił zbrojnych Niemiec jest całkowite rozwiązanie w Wojskach Lądowych pewnych obszarów jak np. bezpośrednia obrona przeciwlotnicza, które trzeba będzie przywrócić od zera. Z drugiej strony Niemcy intensywnie rozwijają zupełnie nowe technologie takie jak systemy wysokoenergetyczne, roboty czy sztuczna inteligencja w zastosowaniach wojskowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 112
Reklama
andys
niedziela, 10 listopada 2019, 20:01

"Niewątpliwe pewien wpływ ma też chęć utworzenia wspólnych sił europejskich, w których Niemcy mieliby odgrywać jedną ze znaczących ról. " Uważam, że to jest główna przyczyna szybszego obecnie rozwoju niemieckich sił zbrojnych. Obiektywnie działania te skierowane są przeciwko wiodącej roli USA w NATO. Czytaliśmy i czytamy w prasie o potrzebie uczestnictwa USA w sprawch europejskich, gdyż Europejczycy sami swoich spraw, szczególnie w zakresie militarnej, nie potrafią rozwiązać (podobno). Podaje się przykłady Libii (szczególnie) , Jugosławii, Syrii, również Rosji (szczególnie w niektórych krajach). To amerykańskie kierownictwo w NATO ciąży krajom zachodnim, tym bardziej , że Amerykanie coraz bardziej wymagaja od nas właczenia sie w rozwiazywanie spraw globalnych w interesie USA (kupowanie broni amerykańskiej, uczestnictwo w misjach wojskowych rządu amerykańskiego- Afganistan, Irak, Iran, wymuszanie wprowadzanie sankcji przeciwko Iranowi, Rosji, Chinom. Rozwój sił zbrojnych państw UE ma być argumentem, że my już takiej pomocy USA ,jak dotychczas nie potrzebujemy. Istotną ciągle jest sprawa Rosji . UE, ogólnie rzecz biorąc, nie wierzy w agresywne zamiary Rosji ( zresztą na dobrą sprawę już od lat 70-tych XX wieku), natomiast USA nadal rozgrywa kartę rosyjską, teraz przede wszystkim w rozgrywkach z Chinami.

REPARACJE!!!
sobota, 9 listopada 2019, 15:53

W ramach reparacji żądam 500 Leo najnowszej wersji, wraz z licencją oraz innych tego typu form zapłaty.

Marek1
piątek, 8 listopada 2019, 11:10

Przy finansowych, organizacyjnych i decyzyjnych możliwościach Berlina, RFN jest w stanie w 4-5 lat tak zreorganizować, zmodernizować i zwiększyć liczebnie swe WL, ze staną się BARDZO znaczącą siłą w Europie. Niestety w Polsce to niemożliwe, co widać jaskrawo w związku z totalną impotencją decyzyjną i dyletancką niekompetencją decydentów. Również przyjecie fatalnego w skutkach dla WP planu/założenia rozwoju głównie jako sił pomocniczych, wspomagających jedynie jedn. US Army/NATO skutecznie zablokowało wszelkie możliwości wyposażania polskiej armii w nowoczesne, dalekozasiegowe systemy artyleryjsko-rakietowe)+efektory), rozpoznawcze(obrazowanie on-line), nowoczesne syst. obrony powietrznej oraz autonomiczne, nowoczesne zdolności C4ISR na szczeblu ponad taktycznym. Szczególnie frustrujący jest dla żołnierzy WP fakt, że polski przemysł MA już obecnie wiele możliwości i kompetencji w w/w elementach, ale NIE sa one właściwie wykorzystywane, tak samo jak naprawdę poważne środki budżetowe dla MON.

dropik
czwartek, 7 listopada 2019, 09:37

Powinniśmy naciskać na Niemcy , żeby podniosły swoje wydatki i stany uzbrojenia. minimum 450 czołgów (8x58 zamiast 8x44) i 120 haubic. Niestety sami, żeśmy sie pozbawili jakiegokolwiek wpływu na politykę państwa UE.

Marek1
piątek, 8 listopada 2019, 11:14

Znaczący wzrost potencjału wojskowego za Odrą przy permanentnym wzmacnianiu armii przez Moskwę NIE jest dobrym pomysłem z polskiego pkt. widzenia. Zwłaszcza, ze widać stały rozwój wzajemnych kontaktów na linii Berlin-Moskwa, a WP coraz bardziej ODSTAJE sprzętowo w stos. do Bundeswehry ...

I tak sami umacniamy swą biedę i zacofanie
piątek, 8 listopada 2019, 16:17

Niczego takiego nie ma w realnym świecie. RFN musi wydać biliony euro na przejście na samochody elektryczne, spłatę bilionowego długu, podniesienie byłej NRD na średni poziom RFN, rozwój nauki i technologii, poprawa transportu lotniczego, drogowego, rzecznego, podniesienie poziomu ochrony zdrowia i szkolnictwa, wzrost dobrobytu. Podobnie rosyjska demokratyczna republika. Oba państwa, ich obywatele, chcą pokoju, pokojowej współpracy i nie planują żadnych wojen, bo rozumieją, że wojna radykalnie utrudnia realizację wymienionych wyżej celów. Wojna się Niemcom, Rosjanom państwom UE, nieopłaca. Zbrojenia wynikają z dążenia do imperialnych wojen przez USA, a dokładniej przez ich najbogatsze ok. 20%, ryzyko wojen lokalnych, piractwa, terroryzmu, państw upadłych itp. Dlatego UE i NATO oraz ich współpraca z Rosją są bardzo potrzebne. Jesteśmy głupi, że bardziej nie wykorzystujemy Królewca dla finansowania państwa i dobrobytu indywidualnego rozwijaniem współpracy z Rosją.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 10 listopada 2019, 13:53

Zapomniałeś dodać że RFN musi utrzymywać wiele tysięcy firm prowadzonych przez biznesmenów nowych Niemców z Azji i Afryki, a firmy te nie mają wypracowywać zysku tylko maja być, dobrym przykładem są komisy samochodowe sprzedające kilka aut w roku jednocześnie zapewniające dostatnie życie ich tureckim czy arabskim właścicielom i ich rodzinom !!

I tak sami umacniamy swą biedę i zacofanie
wtorek, 12 listopada 2019, 15:36

Niczego takiego nie ma w realnym świecie poza pańską głową.

mobilny
środa, 6 listopada 2019, 09:27

Bajdy. Czytam i się śmieję. Mają inne problemy choć ich nie widzą jeszcze. Imigranci ich od wewnątrz rozwalą. Niemcy co najwyżej pieniądzem zamieszać mogą. Militarnie to miernota

Marek1
piątek, 8 listopada 2019, 11:22

W roku 1934-35 II RP miała realne szanse samodzielnie WYGRAĆ wojnę lądową z III Rzeszą. Po 4 latach było to już niemożliwe, a Wehrmacht doszczętnie rozbił główne siły WP w 18 dni. Lekceważenie potencjału RFN nawet z ich kłopotami wewnętrznymi jest identyczną głupotą jak ten panujący powszechnie w latach 1938-39 kretyński hurraoptymizm wynikający z propagandy rządowej.

True
niedziela, 10 listopada 2019, 16:11

Ten komentarz mówi wszystko na ten temat.

Saracen
czwartek, 7 listopada 2019, 10:49

W 2017 r. w krajach UE wydano 3,1 miliona zezwoleń na pobyt, z czego niemal 700 tys. w Polsce. Plasuje nas to na pierwszym miejscu w zestawieniu Eurostatu. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy (535 tys. zezwoleń), a na trzecim Wielka Brytania (517 tys.).

Feluś
środa, 6 listopada 2019, 00:32

Tak mnie zastanawia, jak to jest z tymi Niemcami? Oni mają 3 dywizje i 190K sturmanów a my będziemy mieć 4 dywizje i 100K chłopa. Czyżby - Czuwaj wiara... Pręż swój młody duch, pracując za dwóch!

rED
czwartek, 7 listopada 2019, 09:53

3 x ok10K ok 30K Pytanie brzmi czym zajmuje się reszta Niemców.

NATOwnik
piątek, 8 listopada 2019, 18:39

W tekscie chodzi o 3 dywizje Wojsk Ladowych (Heer). Wiec nie 190 zolnierzy a tylko z Wojsk Ladowych. Niemieckie dywizje maja tez "troche" wiecej zolnierzy niz napisales. Konkretnie te 3 dywizje bojowe maja: 1.Panzerdivision (1. Dywizja Pancerna) ma 18.000 zolnierzy, 10.Panzerdivision ma 18.000 zolnierzy, DSK(Dywizja Wojsk Szybkiego Reagowania/Desantowych) ma 11.800 zolnierzy, z czego 9.500 niemieckich i 2.300 holenderskich. Te 3 Dywizje bojowe to razem wiec 47.800 zolnierzy, z czego 45.500 niemieckich.

dropik
czwartek, 7 listopada 2019, 09:39

nie wymagaj od aktualnego MON-u niczego poza działaniami PiR-owymi ;)

Swiadomy
wtorek, 5 listopada 2019, 21:27

1.5 % to raczej niewiele I wiosny nie czyni. 320 czolgow na kraj wielkosci niemiec to liczba raczej symboliczna niz majaca zapewnic jakiekolwiek bezpieczenstwo.

Inżynier
środa, 6 listopada 2019, 09:54

Weź pod uwagę wysokość Niemieckiego PKB. Kwota ich 1,5% to ponad 55 mld podczas gdy u nas rekordowo wysoki budżet na obronność w 2020 planowany jest na poziomie ok. 13 mld zatem raczej nie można mówić że nie robi to wrażenia. Liczba czołgów sama w sobie nie powala, choć w dużej mierze wynika z faktu że najbliższe potencjalne i realne źródło zagrożenia oddalone jest o 1000 km od granicy RFN i oddzielone jest strefą buforową złożoną z Polski i państw bałtyckich należących do NATO. Nie bez znaczenia jest także fakt stacjonowania w Niemczech prawie 40 tyś. wojskowych z USA.

Smuteczek
środa, 6 listopada 2019, 01:58

Ale to sa prawdziwe czolgi a nie to co mamy my. Patrzac z tej perspektywy to my mamy zero.

rED
czwartek, 7 listopada 2019, 09:54

Tych prawdziwych to też JESZCZE za dużo nie mają

Wesołeczek
czwartek, 7 listopada 2019, 09:20

I słusznie Posiadane przez nas Leopardy w odróżnieniu od niemieckich to "fałszywe" czołgi.

Adam S.
czwartek, 7 listopada 2019, 11:41

Tu czasownik "prawdziwe" oznacza raczej antonim do "nieprawdziwe", "zabawkowe". Czołgi nie spełniające wymogów współczesnego pola walki, nie mogące nawiązać równorzędnej walki z czołgami "prawdziwymi".

Wesołeczek
czwartek, 7 listopada 2019, 20:57

Czyli rosyjskie czołgi to "prawdziwe" czołgi. Coś takiego co lokuje się nieco poniżej Leo2A5.

Marek1
piątek, 8 listopada 2019, 11:30

Tak, rosyjskie są prawdziwe, choćby ILOŚCIĄ(ma znaczenie). KAŻDY z podst. rosyjskich MBT(T-72B/3/4, T-80UD/T-90A1,2/M) z nowoczesna amunicją APFSD-T(Świniec-1/2) jest w stanie absolutnie równorzędnie walczyć z KAŻDYM polskim Leo 2A4/A5. Tyle tylko, że w stosunku 1 Leo vs 7-8 Teciaków. JAK sadzisz KTO wygra taki "pojedynek" panie optymisto ?

Davien
niedziela, 10 listopada 2019, 10:46

Marek, jedynie T-72B3/3M i T-90MS sa w stanie uzywac pocisków 3BM59/60, cała reszta nie ma lepszej amunicji niz nasze T-72 więc proszę nie zmyslac.

NATOwnik
środa, 6 listopada 2019, 00:05

To jest nominalnie jeden z najwyzszych budzetow wojskowych na swiecie. 320 "tych" czolgow to sila kilkukrotnie wieksza od 700 czy 800 czolgow na stanie WP. Do tego BWPy, lotnictwo, artyleria itd. Ogolnie, jezeli armia niemiecka ze swoim sprzetem i technologia "nie zapewni jakiegokolwiek bezpieczenstwa" to 1. Polska jest calkowicie bezbronna i nawet z 3% PKB na armie nic sie w tej kwestii nie zmieni. Pora brac nogi za pas. 2. Wasc masz tyle pojecia o wojskowosci/uzbrojeniu/ sile armii itp. co ja o fizyce kwantowej... czyli ZERO pojecia!

...
wtorek, 5 listopada 2019, 16:13

Sojusze sie zmianiaja. POlska pownna byc w dobrym ukladzie z UE, ale zawsze "tak na wszelki wypadek" - miec tez troche sprzetu np z Chin czy chocby skandynawi lub wlasny.

Feluś
środa, 6 listopada 2019, 00:20

Na "wszelki" to mamy trochę sowieckiego - na początek.

Polak z Polski
wtorek, 5 listopada 2019, 16:09

I jak my wyglądamy wobec zbrojeń Rosji a teraz Niemiec. Ameryka na 95% nam nie pomoże. Jeżeli chcemy przetrwać między ruskimi a szkopami wszystkie możliwe środki musimy przeznaczyć na rozbudowę i modernizację armii. Jak zabraknie kasy to pożyczać i drukować. Może tym razem nam się uda zachować swoje państwo.

mobilny
środa, 6 listopada 2019, 09:24

I zgoda ALE musi być to Armia silniejsza czyli liczniejsza, bardziej niezależna od "sojusznika" stawiając w większym stopniu na wlasne możliwości przemysłowe. Jednym słowem- weżmy przykład z Turcji. Czego nie możemy a jest w zasięgu to kupmy by zdobyć kompetencje, wiedzę i to róbmy np Narew. Czego nie możemy to kupmy np. OP, Wisła. Resztę róbmy sami

Feluś
środa, 6 listopada 2019, 00:19

Na razie zawzięcie pożyczamy, a i drukarki chodzą pod parą inflacja rośnie! Żadna armia niemiecka czy rosyjska nie będzie potrzebna.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 5 listopada 2019, 14:55

Widzę, że Niemcy na wzór Rosji, stawiają na rozbudowę potencjału ofensywnego. Polska ze swoją 4:tą dywizją też stara się, acz w Polsce to adaptacja lepszej organizacji NATO/USA (plus Polsce brakuje paru dywizji do minimum obronności). Niemcy mają dobrą organizację od dawna. Rosja wojnami i ćwiczeniami swoją organizację unowocześniła. Myślą niemiecką jest pewnie, w ramach NATO, wysłać wojska ekspedycyjne na wschodnią flankę. Temu też stawiają na zwiększenie ilości wojsk pancerno-zmechanizowanych. Jednak, że to Niemcy, a więc sojusznik niepewny, trzeba polskim planistom brać to też pod uwagę, bo a) tej pomocy możemy z Niemiec nie otrzymać z różnych względów czy _opóźnień_, albo b) Niemcy czy Rosja to zawszeć dla Polski Niemcy i Rosja. Dla Polski z tego wynika sugestia ciągłości w budowę systemu A2/AD, WOT i kilka mobilnych stacji radarowych na wybrzeżu Bałtyku (patrz umowa o statki desantowe Niemcy-Dania).

Marek
wtorek, 5 listopada 2019, 22:15

Czym są Niemcy akurat jasne było od dość dawna. Dziś to jest wątpliwy sojusznik, Jutro nie wiadomo co.

Bundershaft
wtorek, 5 listopada 2019, 14:35

Dobrze za nadal mają nuclear sharing Bo klapa na calej linii Jak na taki PKB Aco z siłami kosmicznymi?

Fanklub Daviena
wtorek, 5 listopada 2019, 14:14

Ano przebudzenie. Jak USA zbankrutuje (rozmienili już 23 bln USD długu przy 4 bln USD przychodach budżetowych) to IV Rzesza zrzuci maskę, podniesie łeb i zamieni Bundeswehrę w Wermacht i otwarcie sięgnie po Europę... :)

Naczelny informator WP
wtorek, 5 listopada 2019, 15:04

Tak, myślę że Niemcy nie mają co u siebie robić i będą podbijali Europę bo tak

Leon
środa, 6 listopada 2019, 13:55

Masz racje Niemcy po trzeboja wojny jak ryba wody.To sa inne Niemcy co przed 80 lat.Na marginesie to dzięki „tym Niemcom”Polska jest w NATO i UE.

Paweł
czwartek, 7 listopada 2019, 10:36

Ooo, widzę z kręgu naiwnych wielbicieli dobrych Niemiec. Polska jest w UE bo stanowi doskonały rynek taniego pracownika i zbytu, wykupili cukrownie, cementownie (razem z francuzami), banki, wiele zakładów chemicznych i farmakologicznych, przejęli handel, ziemie. Za frajer Polski nie wzięli. Ba, 85eurocentów z każdego 1Euro dotacji z EU wydanych w Polsce, wraca do Niemiec, przyznają to sami zainteresowani. Czyli biznes jest. Do NATO wciągnęli, żeby mieć bufor i mięso armatnie, teren na którym Ruscy mają się zdrowo zmęczyć. To też jest w oficjalnych dokumentach. Więc za taką troskę i dobroć to ja dziękuję.

wtorek, 5 listopada 2019, 22:22

Swoją część Europy już mają. Teraz naciągają się z rosyjskimi kolegami twojego przedmówcy o resztę. Nie bez przyczyny dążymy do tego, żeby u nas stacjonowało wojsko innych NATOwskich kolegów.

Swiadomy
wtorek, 5 listopada 2019, 21:28

Juz podbijaja, tyle ze tym razem gospodarczo i politycznie

Roman
wtorek, 5 listopada 2019, 11:58

Radość prawicowych geostrategów jest wielka. 3 Lata krzyczeli, że Niemcy za mało się zbroją, że nie ma 2% PKB. A teraz Panowie Szlachta wykoncypujcie co dalej będzie...

Adam S.
wtorek, 5 listopada 2019, 09:09

Bardzo dobrze, że sojusznicy się budzą, ale czy nie taniej byłoby nie finansować Rosjan? Pacyfistyczne i miłujące pokój Niemcy finansują obie strony nowego wyścigu zbrojeń. Może ktoś się podejmie dotrzeć z tym faktem do niemieckiej opinii publicznej ???

Fanklub Daviena
wtorek, 5 listopada 2019, 14:17

Uzasadnij, że Niemcy są naszym sojusznikiem a Rosja wrogiem... W czym konkretnie się to przejawia?

Adam S.
środa, 6 listopada 2019, 08:36

A wiesz, Fanklubie, że kompromitujesz się takimi pytaniami? Dość powiedzieć, że Niemcy i Polska są związane sojuszem obronnym. A Rosja przeciwko Polsce już prowadzi agresję - między innymi wojnę informacyjną polegającą na skłócaniu i podrywaniu zaufania społeczeństw do NATO. Bo Rosja nie ma szans w ewentualnej wojnie z całym sojuszem, natomiast bez problemu poradzi sobie za każdą z europejskich armii z osobna.

bender
wtorek, 5 listopada 2019, 18:19

Polska i Niemcy są sojusznikami w NATO. Rosja z partnera Sojuszu stałą się rywalem, a nawet przeciwnikiem. Rosjanie wprost określają Sojusz jako przeciwnika.

Asesaw
wtorek, 5 listopada 2019, 15:37

Rosja ćwiczy ataki atomowe na Polskę, a Niemcy dali nam Leopardy za 1euro. Jesteśmy dla nich strefą buforową zabezpieczającą przed Rosją, tak jak dla nas Ukraina. Można pisać na ten temat długo....

Pamiętliwy
wtorek, 5 listopada 2019, 20:09

Niemcy nie mają broni atomowej, więc ataku atomowego na Polskę nie ćwiczą, ale rozmieszczenie Bundeswehry na naszym terenie owszem. Nawet na wezwanie wojewódzkiego komendanta policji czy straży pożarnej bo takie "prawo" uchwaliło PO w ostatnim miesiącu swojej władzy a PiS tego nie zmienił. Ale nie tak dawno to Rosjanie tanio dawali nam sprzęt wojskowy a Niemcy ćwiczyli atomowy atak na Polskę. Rosjanie nie mają roszczeń terytorialnych a Niemiecki Trybunał Konstytucyjny uważa, że Niemcy mają granice z... 1937 i nasze Ziemie Zachodnie nazywa "ziemiami niemieckimi pod tymczasowym zarządem Polski" oraz zmienił "prawo krwi" i teraz uważa, że niemieckie obywatelstwo należy się każdemu, kto nawet dziś urodził się w granicach Rzeszy z 1937! Rosja nie wtrąca się w obsadę polskich sądów, treść polskich ustaw i nie przejęła 80% polskich mediów i większości polskiego przemysłu za bezcen a Niemcy tak.

Leon
środa, 6 listopada 2019, 14:12

Pamiętamy. A pamiętasz zjednoczenie Niemiec i rozmowy 4+2 tam Niemcy ostatecznie uznały wschodnie granice Polski.A co do Trybunału Konstytucyjnego i obywatelstwa Niemieckiego to ciekawe skąd masz te informacje.Bo ja pierwsze słyszę .

Realista 1
sobota, 9 listopada 2019, 22:59

Leon nie bądź adwokatem Niemiec i nie pisz bzdur, że uznały wschodnie granice Polski tu chodzi że nie uznają zachodnich granic Polski.

Davien
wtorek, 12 listopada 2019, 00:06

Jak nawet nie wiesz ze nasza zachodnia Granica to dla Niemiec wschodnia....

Naczelny informator WP
środa, 6 listopada 2019, 10:48

To rozmieszczecnie Bundeswehry, jak to pan śmiesznie ujął, nie ma nic wspólnego z jakimiś zamiarami zbrojnej interwencji Niemiec, a z podpisaną przez kraje UE umową, na mocy której (tu napiszę skrótowo) sojusznicy mają wspomóc stabilizację sytuacji w kraju członkowskim (Polskie wojsko też może udzielić pomocy niemieckim siłom porządkowym, to nie jest jednostronna deklaracja). Ataki atomowe wymierzone w nasz kraj to Niemcy ćwiczyły jak byliśmy częśćią obozu radzieckiego, który był wrogiem NATO. Co do polskich sądów i ustaw to nic dziwnego że się wtrącają, skoro Polska jest sygnatariuszem traktatu lizbońskiego i do czegoś się wobec wspólnoty zobowiązała (praworządność to jedna z najważniejszych zasad UE, jak się jej nie przestrzega to proszę się nie dziwić że instytucje unijne zwracają nam uwagę).

dim
środa, 6 listopada 2019, 16:47

@Naczelny inormator WP... - Niemcy i jeszcze trochę krajów UE akurat w nosie mają, czy polskie sądy są praworządne tak, czy może inaczej. Chodzi o wykazanie kto tu rządzi i dlaczego jest to Bruksela /Berlin/Paryż, nie Warszawa. Niemcy faktycznie nie chcą Polski napadać, ani dzielić z Rosją. Zamiast tego wolą przejąć możliwie największą część aktywów całej Unii. Gdyby jednak cesarstwo unijne narodu niemieckiego nie wyszło ? - wtedy dopiero zajmą się bliżej planem "B".

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 09:24

Postrzegam tą sprawę dokładnie tak samo jak Ty.

Majster klepka
wtorek, 5 listopada 2019, 08:51

Jeśli się zbroją, to nie po to aby wojować z Rosją tylko Polską. Taki Ribbentrop-Mołotow 2

Tomasz33
wtorek, 5 listopada 2019, 17:34

Nieprawda towarzyszu, jesteśmy dla nich strefą buforową, tak jak dla Polski Białoruś i Ukraina. Przypomnę o umowie na Leopardy za przysłowiową "złotówkę".

Jean
wtorek, 5 listopada 2019, 00:01

Już dziś dysponują jedną z najnowocześniejszych armii globu, a co będzie jak przeznaczą 2% PKB na zbrojenia? Intensywnie rozwijają zupełnie nowe technologie: lasery, roboty, sztuczna inteligencja. Pod wieloma względami należą do czołówki światowej np. ich prace nad bronią laserową ustępują w skali globu jedynie USA. Za 11 lat góra będą dysponowali supernowoczesną armią. Stać ich na to.

dd
poniedziałek, 4 listopada 2019, 23:25

Niemcy mają duże wyższe PKB niż Rosja. Więc wiadomo kogo będzie stać na lepszą armię.

czwartek, 7 listopada 2019, 09:27

Armia to nie tylko sprzęt i finanse. Zastanów się, ilu obecnych Niemców ma ochotę z kimkolwiek wojować.

dimitris
środa, 6 listopada 2019, 16:55

A jeśli fryzjer w Niemczech pobiera - dajmy na to - 4-krotnie wyższą opłatę, za to samo cięcie, niż pobiera jego kolega w Rosji ? Jak Kolega myśli ? co powiedziałyby o tym urzędy statystyczne ? Czy aby nie to, że niemiecki fryzjer wypracował 20 Euro PKB, a rosyjski 5 ? - a włosy i tak odrosną same, tu i tam :)

Swiadomy
wtorek, 5 listopada 2019, 21:33

Ale maja wyzsze koszty utrzymania armii wiec niekoniecznie

m p
wtorek, 5 listopada 2019, 16:21

Tylko że PKB to dość sztuczny wskaźnik, który tylko z grubsza odwzorowuje potencjał danego kraju.

Rudaemi
poniedziałek, 4 listopada 2019, 23:20

Więcej żołnierzy niz RP. Stawiają na lądowe i słusznie bo mają przewagę nad nami lub NATO ma nad FR w tej strefie a my? F-35 choć brak......prawie wszystkiego. Komu zależało na rozbrojeniu SZ RP? ....... Brawo my!

rED
poniedziałek, 4 listopada 2019, 21:41

"Niemcy stawiają na pancerz i ląd" - 300 czołgów. Rosja która stawia na rakiety 8000 czołgów...

Marek1
piątek, 8 listopada 2019, 11:38

Spójrz na globus i porównaj powierzchnię Rosji i RFN, długość ich granic i sąsiadów obu krajów. Jeśli nie zrozumiesz, to nie baw się więcej w geostrategię i głupie porównania.

arokey
wtorek, 5 listopada 2019, 12:17

jaką granice i grupy narodowościowe mają niemcy? ruskom do ochrony granic i tego mało co mają

dim
poniedziałek, 4 listopada 2019, 23:21

Ponieważ to Rosja zamierza bić się agresywnie. Niemcy jedynie udzielą nam (od tyłu) pomocy. Zajmując trochę miast, powiedzmy 1/3 Polski, tak by pozostała jeszcze zdemilitaryzowana strefa buforowa. I powróci pokój, natychmiastowe zawieszenie broni... dzięki któremu świat uratowany został przed katastrofą jądrową. Zadanie Rosjan jest dalece trudniejsze - oni muszą te swoje tysiące czołgów rozciągnąć od Estonii, przez... Polskę... Rumunię... aż do Bułgarii. Kto wie? Może także do udzielenia wsparcia bratniej Serbii ? Czyli tych circa 2,5 tysiąca człogłów, które mają w linii - acha ! i jeszcze przyjaźń rosyjsko-chińska ! - to wcale nie jest dużo. Czyli z tysiąc jeszcze dorzucą w najbliższej przyszłości...

bender
wtorek, 5 listopada 2019, 17:59

Jeśli scenariusze, to proponuje takie zakotwiczone w realności, dim, a nie w fobiach. Obrona Polski czy już opisywana na Defence24 obrona państw bałtyckich oznacza zaangażowanie USA i NATO. Nie będzie jednostronnej akcji Niemiec, jaką próbujesz nas tu straszyć.

dim
wtorek, 5 listopada 2019, 23:43

Jest to właśnie scenariusz oparty o realność. Gdyż aby doszło do takiej lokalnej wojny, uprzednio Rosja zadbałaby o porozumienie z USA, choćby po cichu. Niemcy też nic nie zrobią bez zgody USA. A my pozostaniemy sami, jak Kurdowie, czy jak prawdopodobnie Grecy, gdyby zaatakowali ich Turcy. Tymczasem cechą systemu MON jest stała, trwała, faktycznie planowa nie-gotowość "jeszcze" do obrony.

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 09:39

Tylko, że później Rosjanie robią to samo z Niemcami. Czyli włażą tam i wpuszczają im manto. Skutkiem czego zajmują dawny NRDówek i coś na dokładkę. Do zachodniej części wkraczają Francuzi, negocjują zawieszenie broni, dzięki czemu ratują świat przed wojną jądrową. Już widzę USA "cieszące" się z powstania kolejnego RWPG i Układu Warszawskiego bis. Amerykanie zapewne "udzielą" na takie coś cichej zgody i "na pewno" będą "podskakiwali z radości".

dim
czwartek, 7 listopada 2019, 15:03

Nie spuszczą Niemcom manta, gdyż wtedy jak sprzedawać będą w świat swe produkty ? Sprzedaż przez Niemcy odporna jest na embarga, takoż zakupy przez Niemcy... - przykład NS 2. Rosjanie nic nie sprzedadzą tamtędy, bez Niemców, a Niemcy nie będą mieli czym handlować i zarabiać jako pośrednicy, bez swego dostawcy - Rosji. Okoliczności od traktatu z Rapalo, po traktat Ribentrop-Mołotow, są właśnie planowo odtwarzane, po raz drugi. A Ameryce jedni i drudzy razem obiecają wsparcie w jej "negocjacjach" o wpływy z Chinami. Niemcy bez Rosji, to niezbyt wiele jak na Cesarzy Europy. A Rosja bez Niemiec, bez wspomagających ją wybitnych Niemców, to zupełne i ostatnie za[.]upie. Jeszcze z carskich czasów. Następnie czasu ZSRR, do 1941... A teraz znów.

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 21:49

Jak będzie granica rosyjsko-niemiecka to jak najbardziej spuszczą. Niemcy przy pomocy soft power chcą mieć ruskie zasoby, tylko, że nie będą mieli. Rosjanie chcą zachodniej technologii. Mają czołgi i soft power. U nich soft power to takie coś, co ma działać w byłych republikach. Czołgów choć gorszych mają dużo więcej. Załóg chętnych na wycieczkę, żeby przy okazji ukraść coś dla siebie też. A to są ich zwykłe argumenty. Generalnie Rosja jako chiński wasal to forpoczta, która dla Amerykanów jest jak przypuszczam nie do przyjęcia. Dlatego jak Ruscy spróbują będą mieli u siebie większe grzyby od zbieranych dziś w ichnich lasach. Niemcy to dla USA taki śmieszny karzełek, którego po zakończeniu DWS chcieli przekształcić w kraj rolniczy (szkoda zresztą, że nie przekształcili, bo byłby choć z tymi naszymi "kolegami" spokój) a teraz ma aspiracje do bycia mocarstwem. Podobnie zresztą jak dziś równie, albo nawet bardziej śmieszni są Francuzi, których prezydent dostał po uszach od swoich byłych wyborców i teraz sam nie wie czego chce.

rED
wtorek, 5 listopada 2019, 11:42

Robisz błędne założenia. Rosja nie musi rozciągać tych sił. Kolejne fronty mogą być otwierane po "deeskalacji" poprzednich.

dim
wtorek, 5 listopada 2019, 15:43

Tak oczywiście chcieliby Rosjanie. Hitlerowi też tak z początku wychodziło. Aż przez Bałkany spóźnił się pod Moskwę. I tak zaczęła się katastrofa. Chińczycy mają swoje do odebrania i jest tego sporo. Rzut oka na mapę Syberii Południowo-Wschodniej, z połowy XIX wieku. Wtedy jeszcze chińskiej. Rosja bez żadnej wątpliwości może Polskę podbić. Tym niemniej, jeśli polskie dowództwo okaże się ok, może przy tym stracić połowę czołgów i śmigłowców. Kilka tysięcy bardzo nowoczesnych ATGM, kilka tysięcy najlepszych manpadsów... - już to tworzy dla Rosjan zagrożenie. Część Ukraińców też nieobliczalna, tylko dać im trochę broni... Hitler, 17 września 1939 był już o 2 dni od braku zapasów wojennych... - wojna mogłaby skończyć się szybciej. Rekapitulując - Rosjanie zapewne wszystko to także rozważają. Czy skórka warta jest wyprawki.

rmarcin555
wtorek, 5 listopada 2019, 17:10

@dim. Niemcy nigdy nie mieli szans wygrać II wojny. Upraszczasz sprawę z tymi Bałkanami.

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 09:52

Otóż jak najbardziej mieli. Po ruskich wioskach rzucano by im kwiaty. A wygrali by tą wojnę rękami przechodzących na ich stronę sowieckich żołnierzy. Nie wygrali, bo Hitler oraz jego socjalistyczni koledzy to byli goście, którzy wierzyli w niemiecką rasę panów.

wtorek, 5 listopada 2019, 23:37

Następna kwestia - transport. Niemieccy sztabowcy liczyli, że to przez Pireus prowadzić będzie nalepsza droga zaopatrzenia wojsk niemieckich w Afryce. Co okazało się mrzonką. Linie kolejowe i drogi ciągle były tam szarpane, mimo wybudowania bunkrów nieraz co kilkadziesiąt do co stukilkudziesięciu metrów, wzdłuż dróg i torów, na wszystkich trudnych do ochrony odcinkach i przy wszystkich mostach... A w decydującym momencie bitwy o Afrykę, partyzanci w ogóle przecięli transport niemiecki przez Grecję, na około 6 tygodni.

dim
wtorek, 5 listopada 2019, 23:26

@rmarcin555 Kontynuuję: ...wojska niemieckie, najpierw zaczęły tonąć w błocie, filmy z tego okresu wyglądają strasznie. Następnie nie dotarli już do Moskwy przed zimą... Jasne, że całej wojny nie wygraliby, niemniej tę kampanię jak najbardziej mogli. Przegrali przez co najmniej 2-miesięczne opóźnienie daty jej rozpoczęcia. Toteż myślę, że grecki opór 1940-1941 przyspieszył koniec II w.ś. przynajmniej o rok. Słyszałem przemówienie Hitlera, w którym mówi, że dla historycznej prawdy musi przyznać, że dopiero pierwsi Grecy stawili mu faktycznie ciężki opór. Nie wiem czemu tak ocenia ? ale musiała to być jakaś okoliczność bardzo dlań ważna.

Litości
środa, 6 listopada 2019, 14:16

Tak Grecy faktycznie PIERWSI stawili Niemcom ciężki opór. Nieco ponad 1500 zabitych i ok. 4000 rannych żołnierzy niemieckich dobitnie o tym świadczy. Co tam taka kampania wrześniowa w Polsce, tam ciężkiego oporu ze strony Polaków nie było: ponad 17 tysięcy zabitych i 40 tysięcy rannych Niemców czyli 10x więcej niż w Grecji to tyle co "nic".

dim
czwartek, 7 listopada 2019, 10:00

No to sprawdź przemówienie Adolfa w Reichsagu z 4 maja 1941. Pełny tekst jest na wikiźródłach, tłumaczony na angielski przez bbc, ja słuchałem także oryginału.

Davien
środa, 6 listopada 2019, 13:49

Dim, no dobra, dotarli do Moskwy przed zima i co dalej?? Jakbys nie pamietał Niemcy nie poczynili żadnych przygotowań by ta zime jakos przetrwac. Aha Hitler na poczatku 1940r nawet nie planował ataku na ZSRS, to działania Stalina który zagroził niemieckim zródłom ropy z Ploeszti spowodowały atak na ZSRS w 1941r Aha Hitler opóznił kampanie w Rosji nie przez Grecję ale Jugosławię której Rosjanie dali gwarancje pomocy po zamachy na proniemieckiego króla a jak doszło co do czego to Jugosłowianie usłyszeli" radżcie sobie sami", bo Stalin własnie był zajety kończeniem przygotowań doataku na Hitlera.

dim
środa, 6 listopada 2019, 20:35

To temat na forum historyczne, a i to byłoby mnóstwo tekstu. Ale widzę, że Ty w ogóle nie masz info, co wydarzyło się w Grecji, że aż weszli tam Niemcy ? Choć nie planowali ? - I nie mieszaj tego z wojną włoską, bo nie ma związku. Ani następnie co wydarzyło się w Grecji, że Niemcy tak szybko przeszli ? Gdy Brytyjczycy, bez jakiegokolwiek uzasadnienia taktycznego, kolejno odsłaniali boki walczących greckich oddziałów, na kluczowych pozycjach obronnych ? W profesorskich (polskich) podręcznikach do historii tego nie znajdziesz. A nikt takich rzeczy o działaniach Brytyjczyków nie napisze, gdyż każdy historyk, np. zajmujący się Churchillem dbać musi o swoją karierę. Inaczej przestałby być zapraszany, nie udostępnianoby mu archiwum w Oxfordzie (zawsze prawie całego tajnego w sprawie Grecji) itd. W każdym razie Brytyjczycy zrobili absolutnie wszystko, by Hitler napadł na Grecję (choć nie chciał) i także aby ją szybko zdobył. A następnie aby ugrzęzło tam jak najwięcej żołnierzy Osi i stowarzyszonych. 'Wszystko' to znaczy łącznie z setkami tysięcy zupełnie zbędnych ofiar sztucznego głodu. A przedtem z tak dziwną śmiercią premiera Metaxasa, po herbacie w ambasadzie, że ówcześni ateńscy lekarze tego nie rozumieją - całe środowisko zgodnie. W dodatku nie wykonano sekcji zwłok. Czego także "nikt nie rozumie", skoro istniały aż tak zasadnicze wątpliwości... Natychmiastowo po śmierci Premiera Metaxasa, następcy zgodzili się na wejście wojsk brytyjskich do Grecji. Dla zbędnej obrony, zbędnej skoro wojsko greckie pokonało Włochów, przy okazji wyzwalając cały greckojęzyczny obszar Albanii. I Hitler nie mał już wyboru, musiał atakować. A wiesz, że w momencie desantu na Kretę, choć był spodziewany, oczywisty, lotniska broniło tylko kilkuset greckich kadetów - uczniów szkoły wojskowej ? A ich dowódca, w pierwszych chwilach walki zginął, ale od strzału z tyłu ? A na lotnisku lotnicy ani nie ustawili żadnych zapór, ani nie rozkopali pasów startowych, by przeszkodzić niespodziewanemu lądowaniu Niemców ?

Wiem co piszę
poniedziałek, 4 listopada 2019, 20:47

Technologicznie nigdy Niemcom nie dorównamy.

dim
czwartek, 7 listopada 2019, 15:06

@Nie wiesz co piszesz. - Nie mamy im równać techologicznie. Mamy kooperować. A w niektórych sprawach ich prześcigać. Jeśli ktoś jest - dajmy na to - dobrym chirurgiem - to czy musi także znać się na gotowaniu obiadów, naprawie aut i regulacji anten satelitarnych, by dobrze żył, a wszyscy inni się z nim liczyli ? - Specjalizacja ! W dodatku dobrego chirurga zawsze ktoś ważny potrzebuje...

ursus
wtorek, 5 listopada 2019, 19:50

Nie żartujmy w ten sposób, bo ile te Niemcy ostatnio dużych wojen wygrały? Żadnych! Przegrają kolejną i ktoś im tą gospodarkę (uważam, że opartą na wieloletnim żerowaniu) porządnie zaorze, a oni notorycznie stają po złej stronie. Wystarczy nieco pazerności i jedna zła decyzja... np. na skutek słusznych roszczeń o reparacje za II WŚ. Tak w zasadzie jedyną przeszkodą są dla nich siły stabilizacyjne USA, które będą musieli jakoś gdzieś uwiązać. Potrzeba jedynie utrzymania względnie dobrego zarządzania i na prawdę nie trzeba padać przed nimi na kolana. Podniosą płacę minimalną, będą większe wpływy do budżetu i dodatkowe miliardy dla MON, a jak się nie uda, to do władzy dojdzie Konfederacja, tj. zniknie socjal, ale wzrost gospodarczy sięgnie z 15 procent. Nowoczesne technologie u nas były, są i będzie ich coraz więcej. Mnie się w szkole zawsze powtarzało, że Polak usiądzie i zrobi, a Niemiec bez laptopa, to co najwyżej pomacha. Oczywiście nam ciągle daleko do ideału, bo na badania nakłady idą znikome, ale czuje to w kościach, że coś w tym zakresie wyraźnie drgnie w tej dekadzie.

NATOwnik
środa, 6 listopada 2019, 00:23

Wojen nie bede komentowal, bo jeszcze zaden inny kraj, walczac z praktycznie calym swiatem, nie dawal tak dlugo rade i nie mial tylu sukcesow. Przegral, jak mu sie zasoby ludzkie i sprzet wyczerpaly. Co do klekania to nikt nie ma klekac, ale technologicznie, a w dziedzinie uzbrojenia to juz w ogole) Polska do Niemiec to jak "z motyka na slonce", no chyba ze wymienisz mnie tu jakies cuda techniki zbrojeniowej, przy ktorych to Niemcy by klekali? Co do Niemca bez laptopa i pomachanioa to powiem ci tak: Chyba zadnego Niemca w zyciu nie widziales lub jakies proste chklopy co najwyzej!

QVX
środa, 6 listopada 2019, 13:23

Gwoli ścisłości - co do wojen światowych, to w obu to Niemcy same ściągały na siebie cały świat. A to świadczy o nich nie najlepiej.

Jean
środa, 6 listopada 2019, 00:13

@ ursus Może najpierw kilka faktów. W globalnym indeksie innowacyjności Niemcy zajmują 9 miejsce, a współczesna Polska 39. Wedle danych Eurostatu Niemcy przeznaczają dziś 3,1 % PKB na naukę, a Polska 1,1 % przy unijnej średniej stanowiącej 2 % PKB. Niemcy dysponują krajowym innowacyjnym przemysłem, który niejako od zaraz jest wstanie wdrażać do seryjnej produkcji ich patenty, wynalazki, a potem w postaci gotowych produktów wypuszczać je na rynki globu. Polska takowego przemysłu nie posiada. Niemcy mają liczne globalne marki, których My nie mamy. W najbliższej dekadzie nad Wisłą poprawy nie będzie w sektorze B+R, gdyż nakłady nie zostaną zwiększone, a ponadto do dziś nie zdefiniowaliśmy gospodarki po 30 latach od upadku realnego socjalizmu, czyli nie wiemy o jakie dziedziny życia mamy oprzeć nasz rozwój, i co w ogóle Mamy finansować. Czas zejść na Ziemie.

QVX
środa, 6 listopada 2019, 13:37

Niemcy to taki starożytny Rzym. Rzymianie pierwsi zbudowali modele maszyn parowych i zaprojektowali maszyny rolnicze. I co? I nic - dalej pracowali niewolnicy i kolonowie. Tak samo jest z Niemcami, którzy wymyślają i konstruują dużo, ale wykorzystuje to kto inny, a same Niemcy u siebie zaczynają powoli odstawać. Przelew międzybankowy może iść tydzień, a szparagów nie ma kto zbierać, bo kombajn zaprojektowany w 2000 r. nadal nie wszedł do produkcji. W przypadku tego drugiego historia się powtarza - Rzymianie zamiast zbudować te maszyny rolnicze woleli w 375 r. zaprosić Gotów, którzy zamiast grzecznie tyrać jako kolonowie woleli zacząć rozwalać im państwo (analogia z pseudouchodźcami nieprzypadkowa).

Jean
środa, 6 listopada 2019, 23:16

@ QVX Niemcy to starożytny Rzym? Nonsens, Niemcy pomimo przegranych II wojen światowych w minionym XX w. skupili się na odbudowie przemysłu, gospodarki i dziś rządzą światem. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż RFN jest mocarstwem politycznym i gospodarczym globu. Natomiast, jak cała EUROPA boryka się RFN ze starzejącym społeczeństwem, niskim wskaźnikiem urodzeń, który nie gwarantuje zastępowalności pokoleń, niedoborami wykwalifikowanych kadr, czy niekontrolowaną emigracją z Afryki, Azji itp. Ponadto w 2018 r. Niemcy zajęli II miejsce w skali globu po USA w rejestracji wynalazków. W Europie pod tym względem nie mają sobie równych. Nie rozumiem twojej wypowiedzi o wykorzystywaniu ich patentów, wynalazków przez innych? Brzmi to kuriozalnie, gdyż ich myśl techniczna ma głównie zastosowanie nad Łabą lub Renem. O co chodzi szanowny kolego? Niemniej innowacji i nowoczesnych technologii tam nie brakuje, ale jest 1,5 mln wakatów dla wykwalifikowanych kadr. Niemcy to najlepiej zorganizowane państwo w Europie, i drugi kraj w świecie po USA, który jest celem emigracji dobrze wyedukowanych obywateli globu.

QVX
sobota, 9 listopada 2019, 14:32

Widzę, że niewiele pojąłeś. Po prostu i Niemcy i Rzymianie za Cesarstwa ufiksowali się na pewnym sposobie rozwoju, czyli wykorzystywaniu niewolników/kolonów tam i pracowników do prostych prac tutaj. A odbudowa gospodarki? Lata do 1975 mniej więcej to oparcie się na pracy ludzi do prostych prac. I to było wszędzie. A teraz jest inaczej.

Hanys
wtorek, 5 listopada 2019, 16:38

Tja... Problem w tym, że Niemcy sami sobie przestali dorównywać... Historia budowy berlińskiego lotniska wiele mówi o tym narodzie.

klk;kl;l
wtorek, 5 listopada 2019, 11:59

To zależy w czym. Kazdy kraj ma kompetencje wiodące, w których jest lepszy od innych.

ja wiem lepiej
wtorek, 5 listopada 2019, 08:33

Dlatego kupujemy od nich czołgi

ursus
wtorek, 5 listopada 2019, 20:01

Jeszcze nie jedno z tego kierunku kupimy, ale to żaden powód, by rzucać się na kolana. Każda nacja ma coś co ją wyróżnia, FR - wyśmienitych polityków, RFN - porządek, a my mamy magnetyzm i zdrowy rozsądek, tj. umiemy pracować z ludźmi nie patrząc wyłącznie na siebie.

Mekenyk
wtorek, 5 listopada 2019, 01:56

Nikt im nigdy nie dorówna obydwie wojny światowe pokazały jaki sprzęt Niemcy mogą stworzyć

Rudi
wtorek, 5 listopada 2019, 18:39

Obie wojny to pokazały że Niemcy zawsze łomot dostawały. Doskonały sprzęt, świetni generałowie i przegrali wszystkie wojny.

Wiem co piszę
wtorek, 5 listopada 2019, 21:19

Przegrali bo najeżdżali wiele krajów jednocześnie. gdyby wojowali tylko z jednym, dwoma, to wygraliby każdą wojnę

ngi
wtorek, 5 listopada 2019, 15:41

dokładnie. Niemcy na przykład nie robią laptopów, telefonów komórkowych bo taniej Chiny zrobią. Ale.... robią roboty, które są potrzebne do wytwarzania tych telefonów i laptopów, a to wyższa szkoła jazdy niż zrobienie telefononiku.

ign
wtorek, 5 listopada 2019, 20:12

Przeciwnie: Apple twierdzi, że żaden zakład w USA nie jest w stanie wyprodukować iPhona z wymaganą jakością. Dlaczego uważasz, że Niemcy potrafią?

NATOwnik
środa, 6 listopada 2019, 00:17

Apple twierdzi(odpowiedzial tak) na zapytanie prezydenta Trumpa, ktory ich skarcil, ze wszystko w Chinach robia i zeby do USA przeniesli! To mu pazerny Apple bajeczke sprzedal, bo w USA wiekszy koszt pracy i podatki, wiec zysk mniejszy a ceny i tak juz tak wywindowane, ze nie ma mozliwosci cena nadrobic! Oczywiscie, ze tak z marszu to ani USA ani Niemcy nie moga zaczac robic np. telefonow, ale np. nawet butow, bo utracili specjalistow przez lata produkowania w Azji. Moga to w dosc krotkim czasie wszystko nadgonic, przywrocic i produkowac, ale po co jak w Chuinach specjalisuja sie w telefonach, butach czy zabawkach? Obydwa kraje produkuja rozne microczipy, maja przemysl elektrotechniczny, informatycznych gigantyow itp., wiec zaden problem, ale (na razie) ekonomicznie bezsensowne i nieuzasadnione :)

Polak
poniedziałek, 4 listopada 2019, 20:27

Borsuk jako nowoczesna konfortowa taksówka piechoty, Anders 120 mm dziło lekki czołg/wwo, Rak na nowoczesnym podwoziu gasienicowym jako artyleria towarzysząca, Loara 35mm dziła zintegrowane z Piorunem-2 na nowoczesnym podwoziu jako parasol bezpieczeństwa obrona przeciwlotnicza ---------- idealna konfiguracja sił lądowych pojazdów równie mobilnych o podobnych własciwościach jezdnych terenowych uzupełniających się wzajemnie razem współdziałajacych -------- wszystko oparte o krajową logistykę więc i niezależność czyli i niepodległość

Polak
poniedziałek, 4 listopada 2019, 20:22

ppk Pirat, ppk Moskit, Piorun-2, na licencji produkowany w kraju Alcotan -100, Camm, Camm-er najistotniejszymi elementami modernizacji WP zwiększenie ilości Krabów i Raków z nowa amunicją

defender
poniedziałek, 4 listopada 2019, 19:30

Niech sobie stawiają nawet na 7 pancerzy, zdajcie sobie sprawę z jednej rzeczy, Niemcy już nigdy Rosji nie zaatakują. Rosja już im pokazała co może z nimi zrobić i to im wystarczyło.

bercik
wtorek, 5 listopada 2019, 08:35

Nie Rosja z zwiazek radziecki. I pokazał przy współpracy z USA który sponosorwał uzbrojenie Armii czerwonej.

NS2
poniedziałek, 4 listopada 2019, 19:19

za to Rosja za niemieckie pieniądze z gazu, zbroi się coraz bardziej

MarekNast
wtorek, 5 listopada 2019, 10:05

Bardziej zbroi się za polskie pieniądze z ropy i gazu. My mamy większy deficyt w handlu z Rosją niż Niemcy. A przed wojna na Ukrainie Niemcy miały nadwyżkę i drenowały Rosję z kasy. A My ich zbroiliśmy

Penetrator
poniedziałek, 4 listopada 2019, 18:57

Proponowałbym zamiast dozbrajania się kupować mniej ropy i gazu od potencjalnego agresora.

Łukasz M.
wtorek, 5 listopada 2019, 12:19

Wkrótce to nastąpi. Póki co z racji obowiązywania umów musimy kupować.

wella
wtorek, 5 listopada 2019, 15:49

to też trzeba robić z pomyślunkiem, a nie na ślepo. Przypomnę, że IIWŚ wybuchła bo Niemcy nie miały już kasy w budżecie i akwarelysta musiał zająć ich wojną (odwrócić uwagę od kłopotów gospodarczych bo kasa poszła na zbrojenia i socjal). Podobnie Rosji nie można zabierać całej kasy bo jakie potem będzie mieć wyjście jak obywatele zaczną żądać papu? Zrobi wojnę dla odwrócenia uwagi, żeby zachować się u wałdzy. Raczej nie będzie to duża wojna, ale zawsze może się to wymknąć spod kontroli. Poniekąd trochę dobrze jest, że jest broń atomowa bo kiedyś przywodcy wysyłali na front dzieciaków po 20 kilka lat, a sami siedzieli w ciepełku daleko. Przy broni atomowej mają ten problem, że jedna rakieta jądrowa może ich załatwić błyskawicznie więc nie powinni porywać się na większe konflikty.

Adam S.
środa, 6 listopada 2019, 11:39

wella, to jest odwracanie kota ogonem. Niemcy nie dlatego poszli na wojnę, że brakło im kasy, tylko dlatego, ze chcieli pójść na wojnę, bo ktoś ich przekonał, że tak będzie lepiej, że dostaną swoją "przestrzeń życiową". I teraz tak samo jest z Rosją - ktoś ich przekonał, że "należy im się" byłe ZSRR, a najlepiej i kraje Układu Warszawskiego. Że to "ich". Więc teraz każda kasa dostarczona Rosji, zwiększy jej gotowość do realizacji tych planów. A na to sposób jest jeden - nie dostarczać pieniędzy. "Metoda Reagana" to jedyny działający i sprawdzony sposób na Rosję. Niestety, nie ma innej drogi, o czym boleśnie się przekonujemy. Rosja nie chce być ani bogata, ani demokratyczna - chce być wielka. A to dla jej sąsiadów oznacza śmierć.

Strażnik Teksasu
wtorek, 5 listopada 2019, 07:41

Za to grzać 5x droższym gazem ruskim przywiezionym amerykańskim statkiem?! Powiedz jeszcze skąd brać kasę na te zakupy i ile tych gazowców stoi dziennie na redzie by wystarczyło na nasze potrzeby nie mówiąc o tłoczenie na Ukrainę..

Pamiętliwy
wtorek, 5 listopada 2019, 13:15

5 x droższy? A ja mówie że gaz z USA jest 5 x tańszy niż ten z Rosji i mam na to takie same dowody jak Ty...

Davien
wtorek, 5 listopada 2019, 11:32

Jak widać frustracja w Moskwie siega zenitu ze takie bajki wypisujesz:) Do tego Niemcy jedna decyzja uziemiły wam NS2 do maja 2020r,

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama