Reklama
Reklama

Prezydent wzywa do przyśpieszenia wzrostu wydatków obronnych, a na niebie defilują Raptory [RELACJA]

15 sierpnia 2018, 22:55
F-22 Raptor
Cztery amerykańskie myśliwce piątej generacji F-22 Raptor prowadzone przez polskiego F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Prezydent Andrzej Duda wezwał w środę, w dniu święta Wojska Polskiego do przyśpieszenia tempa wzrostu wydatków obronnych. Poziom 2,5 proc. PKB powinniśmy jego zdaniem osiągnąć już w 2024 r. a nie jak zakładają niedawno uchwalone przepisy – w 2030 r. To wszystko na oczach tłumów widzów, którzy przyszli oglądać defiladę na Wisłostradzie w Warszawie. Największą gwiazdą parady były amerykańskie myśliwce piątej generacji F-22 Raptor.

Defilada była kulminacyjnym punktem obchodów święta Wojska Polskiego. MON reklamowało ją jako Wielką Defiladę Niepodległości. Zanim żołnierze ruszyli, prezydent Andrzej Duda w przemówieniu powiedział m.in., że polskie władze cieszą się z obecności wojsk sojuszniczych w naszym kraju – zarówno wielonarodowego batalionu NATO, jak i amerykańskiej brygady. – Chcielibyśmy, żeby była to obecność stała. Czy jest nam ona potrzebna? Tak, dlatego że pokaz siły sojuszniczej, tego, że jesteśmy razem, odstrasza każdego potencjalnego napastnika – powiedział Duda.

Jednocześnie podkreślił, że ambicją polskich władz jest jak najsilniejsza armia, "aby wojska sojusznicze rzeczywiście spełniały tylko i wyłącznie funkcję pomocniczą i wsparcia".

Prezydent Andrzej Duda przemawia przed defiladą na święto Wojska Polskiego 15 sierpnia 2018 r. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Prezydent Andrzej Duda przemawia przed defiladą na święto Wojska Polskiego 15 sierpnia 2018 r. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Prezydent powiedział, że jest optymistą i uważa, że Polska ma szansę na to, by sytuacja gospodarcza się poprawiała. W tym kontekście wskazał, że konieczny jest szybszy wzrost wydatków obronnych.

Uważam, że powinniśmy podnosić wydatki na obronność szybciej, niż to pierwotnie zaplanowaliśmy. Planujemy to zrobić do 2030 roku, ale gdyby sytuacja gospodarcza na to pozwoliła, uważam, że powinniśmy sprząc wszystkie siły, aby podnieść te wydatki do 2,5 proc. PKB do roku 2024. To cel bardzo ambitny, ale modernizacja polskiej armii jest potrzebna. Jest potrzebą palącą, a przede wszystkim absolutnie zasługują na nią polscy żołnierze. Zasługują na to, by mieć broń nowoczesną, taką, która uplasuje ich wśród najlepszych i najlepiej wyposażonych armii świata. Zasługują na to wreszcie, by móc bronić ojczyzny jak najbardziej bezpiecznie dla siebie – bo nie ma nic cenniejszego niż życie żołnierza. Żołnierz w tym wszystkim jest najważniejszy.

prezydent Andrzej Duda

Stopniowy wzrost poziomu wydatków obronnych do 2,5 proc. produktu krajowego brutto w roku 2030 i latach następnych został zapisany w nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych, która została przyjęta w 2017 r.

Trybuna honorowa a w tle tłumy, które przyszły obejrzeć defiladę. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Trybuna honorowa a w tle tłumy, które przyszły obejrzeć defiladę. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Tzw. ustawa Komorowskiego-Macierewicza już w 2018 r. doprowadziła do – nieznacznego, ale jednak – wzrostu budżetu obronnego. Zmieniła bowiem sposób jego obliczania. Wcześniej przepisy stanowiły, że wydatki na ten cel trzeba zaplanować na poziomie co najmniej 2 proc. PKB z roku poprzedniego. Od 2018 r. przepisy nakazują brać pod uwagę PKB z roku, na który planowane są wydatki. W razie wzrostu gospodarczego, a z taką sytuacją mieliśmy do czynienia, oznacza to większy budżet MON.

Ta sama ustawa stanowi, że również w 2019 r. wydatki obronne mają wynieść nie mniej niż 2 proc. PKB, liczone już według nowej metodologii. W 2020 r. ma to być co najmniej 2,1 proc. PKB, w latach 2021-23 – minimum 2,2 proc. PKB, w latach 2024-25 – nie mniej niż 2,3 proc. PKB, w latach 2026-29 – co najmniej 2,4 proc. PKB, a począwszy od 2030 r. – minimum 2,5 proc. PKB.

Samolot pasażerski Gulfstream G550 w asyście dwóch F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Samolot do przewozu VIP Gulfstream G550 w asyście dwóch F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Słowem, prezydent Duda powiedział w przemówieniu, że chciałby, żeby tempo wzrostu wydatków obronnych wzrosło dwukrotnie. Poziom 2,5 proc. PKB mielibyśmy osiągnąć w ciągu 6 lat, a nie – jak przyjęto w ubiegłorocznej ustawie – 12 lat.

Boeing 737
Boeing 737 "Józef Piłsudski" w asyście dwóch F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Nie wiadomo jednak, czy w rządzie i w Prawie i Sprawiedliwości jest wola, by zwiększać wydatki obronne w takim tempie. Na wydatki obronne mogą wpłynąć także sprawy niezwiązane z wojskiem. Prawdopodobnie w czwartek Andrzej Duda zawetuje ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego, która uchodzi za ustawę, na której PiS zależy. Dlatego już teraz prezydenccy urzędnicy mówią, że projekt w sprawie szybszego tempa podnoszenia wydatków obronnych mógłby zostać skierowany do Sejmu nie teraz, lecz na początku przyszłego roku.

Brawa dla żołnierzy

Poza tym w przemówieniu prezydent skierował do żołnierzy podziękowania. – My, Polacy, jesteśmy z Was ‒ naszych obrońców, naszych żołnierzy ‒ niesłychanie dumni! Dziękujemy, że dzielnie stajecie w potrzebie, także w obronie innych, za wolność Waszą – wtedy, gdy nasza jest bezpieczna. Dziękujemy Wam za to z całego serca. Dziękujemy Wam i Waszym najbliższym – powiedział Duda. Był to jedyny moment, gdy jego przemówienie przerwały oklaski zgromadzonych przy Wisłostradzie.

Amerykański tankowiec KC-135 i polski F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Amerykański tankowiec KC-135 i polski F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Zwierzchnik sił zbrojnych podziękował tym, którzy zgłaszają się do terytorialnej służby wojskowej. – Zachęcam wszystkich, aby do obrony terytorialnej się zgłaszali – dodał. Następnie prezydent podziękował żołnierzom zawodowym, szczególnie tym, którzy służą w kontyngentach zagranicznych. Jednych i drugich Duda zapewniał, że władze uczynią wszystko, by polska armia była lepiej wyposażona, by plany modernizacyjne były realizowane, a wydatki obronne – faktycznie zwiększane.

Czołg Leopard 2A5. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Czołg Leopard 2A5. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Zanim głos zabrał prezydent, krótkie przemówienie wygłosił szef MON Mariusz Błaszczak. To nowość, ponieważ w ostatnich latach w programie defilady nie było miejsca na wypowiedź ministra obrony. – Dzisiaj Wojsko Polskie postępuje drogą wyznaczona przez heroizm, waleczność, ofiarność i zaangażowanie naszych przodków. Dziś jesteśmy aktywni w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, dziś naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa naszej ojczyźnie. Dziś też ren duch bojowy z roku 1920 jest nam potrzebny. Dziś nam jest potrzebna także strategia na miarę marszałka Józefa Piłsudskiego. Dziś potrzebny jest nowoczesny sprzęt, nowoczesne uzbrojenie dla polskiego wojska. I dziś także niezbędna jest niezachwiana solidarność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – ocenił minister. Podziękował żołnierzom za służbę, zaangażowanie, poświęcenie i profesjonalizm.

Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W defiladzie z okazji święta Wojska Polskiego, która po raz pierwszy odbyła się na Wisłostradzie, wzięło udział ponad tysiąc żołnierzy i 900 rekonstruktorów. Widzom pokazano prawie 200 pojazdów wojskowych i ponad 100 samolotów oraz śmigłowców. Prócz Polaków defilowali żołnierze z krajów tworzących Batalionową Grupę Bojową NATO w Orzyszu, a więc ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Chorwacji i Rumunii, a także poczty sztandarowe z innych państw.

Defiladę otwierali żołnierze niosący dużych rozmiarów biało-czerwoną flagę. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Defiladę otwierali żołnierze niosący dużych rozmiarów biało-czerwoną flagę. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Na ziemi nowości nie było zbyt wiele. Po raz pierwszy szerokiej publiczności w Polsce pokazano wyrzutnię przeciwlotniczych pocisków rakietowych Patriot należącą do US Army. W naszym kraju takie zestawy bywały dotąd jedynie na ćwiczeniach.

Polskie samoloty F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Polskie samoloty F-16. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Więcej premier było w powietrzu. W defiladzie uczestniczyły niedawno zakupione samoloty – szkolne M-346 Master, które wciąż czekają na nadanie oficjalnej nazwy Bielik oraz służące do przewozu najważniejszych osób w państwie – Gulfstream G550 oraz Boeing 737-800. Gwiazdami pokazu były jednak niewątpliwie amerykańskie myśliwce piątej generacji F-22A Raptor. Nad Warszawą przeleciały cztery egzemplarze, prowadzone przez polskiego F-16. Amerykanie przysłali też latającą cysternę KC-135, którą szeroka publiczność w stolicy również widziała po raz pierwszy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Gort
wtorek, 28 sierpnia 2018, 09:23

Wydatki mają być na uzbrojenie a nie na pensje i bonusy. Polska armia czeka na system camm, który można jednocześnie wykorzystać na lądzie i na morzu. To byłby wydatek uzasadniony realnie poprawiający możliwość obrony. Trzeba zamknąć temat opl. Grom, piorun. Poprad, camm, patriot. To jest cel i priorytet zakupowy. Potem można inwestować w amunicję precyzyjną, specjalną i rozpoznanie dla Homara Langusty, Kraba i Raka. Bez OPL i możliwości skutecznego zwalczania artylerii przeciwnika nawet najlepiej wyszkolone oddziały zmechu i kaw. Pancernej będą przeznaczone na stratę. A Polski nie stać na utratę wyszkolonych żołnierzy bo nie będzie ich kim zastąpić. Wzrost wydatków? Tak, ale zacznijcie wreszcie kupować najpotrzebniejszy sprzęt. Priorytetem jest obrona kraju a nie czekanie aż pgz zaoferuje możliwość prac nad danym typem uzbrojenia w mglistej przyszłosci. Żaden kraj nie produkuje wszystkiego. Ekonomia wymusza specjalizację. wystarczy, że w ramach braku decyzji doszło do wyschnięcia przemysłu helikopterowego z kraju. Rumunia skorzystała... Co dalej...?

Benek
sobota, 18 sierpnia 2018, 10:27

Taa kolejne miliardy na badania, dialogi, analizy i premie. Broni od tego nie przybędzie. Szkoda kasy

ja
piątek, 17 sierpnia 2018, 22:20

Po co dążyć do wzrostu wydatków na MON. Na co tak naprawdę idą te pieniądze, bo chyba nie na modernizację WP. Możni PIS znów zablokowali kupno sprzętu do tym razem MW. DOKĄD ZMIERZACIE??? Najpierw śmigłowce teraz okręty, a o czym jeszcze nie wiemy???

Realista
piątek, 17 sierpnia 2018, 22:10

@ET - technologia na pewnym poziomie ma to do siebie, że trudno oddzielić sprawy cywilne od wojskowych. Polska musi mieć swoje własne suwerenne systemy rozpoznania [czynne i bierne, radarowe i IRST], pozycjonowania i łączności , ale nie satelitarne, bo te polecą pierwsze na orbicie. Te systemy muszą być bronione potężnym parasolem i działać non-stop na naszym obszarze. Jedyna sensowna idea to stworzenie z Polski bastionu obronnego, a właściwie strefy antydostępowej A2/AD. Jak to robi Izrael. Jasne, że trzeba zmaksymalizować nakłady na B+R - bo to oznacza i nowoczesna technikę wojskową i cywilną. Zwłaszcza w elektronice. A szczególnie w cyberprzestrzeni, gdzie infrastruktura krytyczna gospodarki jest non-stop w ogniu wojny. Na całego, niby \"anonimowo\" - niby wojna hybrydowa, ale ze skutkami jak wojna pełnoskalowa. Jeżeli zrobi się system sieciocentryczny, z poziomem zabezpieczeń na najwyższym poziomie, łączący sieciowo i zabezpieczenie i funkcjonowanie spraw wojskowych i spraw cywilnej infrastruktury - no - przy naszych programistach i koncentracji środków i organizacji - powstałby prawdziwy \"produkt eksportowy\" z bardzo wysokiej półki na miliardy. Najpierw na cudzym sprzęcie, ale po rozkręceniu lewara Skarbca Suwalskiego ziem rzadkich [zwłaszcza dla elektroniki] - krok po kroku można iść do suwerenności także sprzętowej. To sprawa na tuzin lat albo nawet dłużej, ale możliwa, jak się wie czego chce i jak się skoncentruje wysiłki, organizację i finanse. Drugi lewar to Skarbiec Geotermalny. Technologia HTR prof. Bohdana Żakiewicza przy naszych wyjątkowo korzystnych warunkach to ok. 35 TWt mocy cieplnej i ok. 5 TWe mocy elektrycznej do wzięcia. Czyli docelowo \"Europa nasza\" - przy nas Gazprom i Rosnieft byłby bankrutem bez wpływów, a suwerenność energetyczna Polski byłaby realna, a nie wydumana. Jesteśmy wyjątkowo bogatym krajem jeżeli chodzi o surowce strategiczne czy energię - i to marnujemy. Nawet w postaci zasobu potencjalnego, nim się do nich dobierzemy, już stanowią lewar kapitałowy do rozkręcenia wielkich projektów głębokiego górnictwa i geotermii, dla budowy od zera najnowocześniejszych zakładów i skoku Przemysłu 4.0. No - ale nie chcieć to gorzej niż nie móc.

iras
piątek, 17 sierpnia 2018, 19:36

@Ano \"Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na odstraszenie byłoby uzbrojenie społeczeństwa\" Ale tu przecież nie chodzi o nasze bezpieczeństwo, tylko aby ktoś zarobił miliardy.

ovr
piątek, 17 sierpnia 2018, 14:10

Nie było zaś Hibnerytów, ZSU Biała, BRDM\'ów na ziemi oraz Su22 i MIG29 i SW4 w powietrzu. Szkoda tylko SW4, bo to ciekawa, polska i całkiem nowa konstrukcja.

Ano
piątek, 17 sierpnia 2018, 12:46

Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na odstraszenie byłoby uzbrojenie społeczeństwa jak np w Szwajcarii. Nasycić wojsko przenośną bronią przeciwlotniczą i przeciwpancerna. Można wtedy nie bać się wrogów bo koszt wbicia w taki kraj gdy potencjalnie każda dorosła osoba ma broń, zniszczenie samolotu vs 10 nawet rakiet typu Igła czy Stinger wypalonych za drzew czy z dachów zawsze będzie bolało. Tylko że nie ma takiej woli, jak też strach jest przez daniem obywatelom broni. (Czubki zawsze się znajdą, a bandyci i tak maja dostęp)

ET
piątek, 17 sierpnia 2018, 11:12

@Realista Zgadzam się w 99%. Ten 1 % różnicy też dotyczy procentów: 2,5% na bieżące wydatki na obronność (w tym zakup sprzętu - niekoniecznie nowego ale o realnej wartości bojowej) a ponad to 2,5% na B+R przyszłościowych systemów walki - drony, roboty bojowe, mikrosatelity z możliwością manewrowania, własne systemy rażenia na duże odległości, wielopiętrowa obrona powietrzna/przeciwrakietowa z tanimi efektorami itd. Jeśli chcemy to mieć za 10 lat i nie zbankrutować, a wręcz odwrotnie - zarabiać na eksporcie, te 2,5% PKB na B+R to konieczność.

As
piątek, 17 sierpnia 2018, 07:54

Pogadać ludzka rzecz. Tym bardziej przy święcie. Nikt w Europie tak jak my nie potrzebuje wydatków na armię, bo nikt aż tak zagrożony nie jest. Inna rzecz, że choć byśmy wydawali 10% na obronę nie prędko dogonimy tych partnerów z NATO, co wydają 1,5% i nie spełniają minimum, bo nasze elity lubią pogadać o wolności, niezależności, ale strumień, a raczej strumyczek pieniędzy kierują gdzie indziej. W sutuacji kiedy polityka USA może się z racji różnych czynników globalnych zmienić z dnia na dzień to stąpamy po cienkim lodzie.

Bartek 1
piątek, 17 sierpnia 2018, 00:10

Do Kordiana. Spokojnie. Nikt nie ma pretensji do żołnierzy. W końcu to nie oni kupują dla siebie podniebnie salonki zamiast F-16, to nie oni przepłacają za Wisłę a potem nie mają na hełmy i mundury dla żołnierzy. Zapytaj tych gości od zakupów co jest dla nich świętością i dlaczego tak gospodarzą ?

Habad Lubawicz
czwartek, 16 sierpnia 2018, 21:56

Sporo większy od F-16

Realista
czwartek, 16 sierpnia 2018, 21:24

Główny problem polega na wmawianiu Polakom, że te Abramsy i Raptory są w Polsce z dobroci serca i przyjaźni USA do Polski. I że realizują polską rację stanu - a nie amerykańską. Po 447 i wsparciu przez Trumpa hucpy na 300 mld dolarów, to raczej jest mało prawdopodobne. Raczej siły USA realizują interesy USA i przy okazji Tel Avivu. Polska jest tu tylko w roli pionka na szachownicy rozgrywanej przez USA, a Pan Duda - obawiam się, że występuje w roli marionetki - na użytek tubylców symulującej suwerenność państwa - w interesie USA . Czyli kompradorzy Berlina [PO] i Moskwy [PSL] zostali w 2015 wymienieni na kompradorów Waszyngtonu [PIS]. Wydatki na poziomie 2,5 % PKB na obronność to sprawa oczywista dla Polski leżącej w strefie zgniotu - ale te wydatki mają sens tylko wtedy, jeżeli te pieniądze idą w transfery know-how i rozwój własnej technologii , produkcji i B+R, bo obronność to sfera strategiczna i musi być oparta na własnych zasobach. Przynajmniej w poważnym państwie , które swoją suwerenność traktuje poważnie. Swoja drogą, skoro lwia część budżetu MON idzie na wydatki osobowe, a zwiększanie stanów osobowych w \"bagnetach\" i wszelkich załogowych systemach, idzie jak po grudzie - to trzeba postawić strategicznie na dronizację - opartą o sieciocentryczne systemy C4SRI przy jednoczesnej dużej autonomizacji działań własnych poszczególnych jednostek sprzętowych .

stalowy
czwartek, 16 sierpnia 2018, 21:19

Jestem dumny z Polskiej armii.Wreszcie doczekałem czasów, gdzie Putin dostaje sygnał że nie jesteśmy chłopcami do bicia.A przelot F-22 to chwila Historyczna w tej części Europy.

Zirytowany
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:43

Dolewanie wody do dziurawego wiadra receptą na jego napełnienie-serio?Tu potrzebna zmiana prawa tak by odciąć lobbystów od osób decyzyjnych,czyli zabrać politykom prawo do decydowania co mamy kupić a co nie,odciąć polityków od dymisjonowania oficerów odpowiedzialnych za zakupy,od tego powinien być sąd wojskowy,sędziowie powinni być (jak w USA)dożywotnio sędziami,tylko to gwarantuje ich niezależność od polityków,którzy podejmują decyzje według sondaży.Mało to już było opowieści oficerów,którzy podejmowali decyzje o rozpoczęciu procesu zakupów jakiegoś sprzętu(dialog techniczny) a politycy to blokowali (z różnych ministerstw)tylko dlatego,że partia straciłaby głosy w którymś okręgu i zamiast kupić nowy sprzęt remontowano/dokupywano stary zgadnijcie gdzie?Bez tego można wydawać i 4%PKB a efekty będą mizerne...

ZZZ
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:36

Słowa, słowa, słowa. Nic nie kosztują. Za pieniądze przeznaczone na modernizację armii kupiliśmy samoloty dla VIP-ów. Poza tym poradziecki złom, niemieckie używki, amerykańskie samoloty. Dodam, że z trzech typów samolotów bojowych jakie są na wyposażeniu naszej armii, dwa są uziemione. Chodzi oczywiście o Su22 i Mig29. Wspominał o tym Pan Prezydent?

Dudus
czwartek, 16 sierpnia 2018, 19:00

Budżet w górę wydatki na sprzęt w dół.

Karol
czwartek, 16 sierpnia 2018, 18:43

Komu zabrać te 0,5%? Co sądzicie?

Siedzik
czwartek, 16 sierpnia 2018, 17:43

@Kristo - jesteś co prawda laikiem, ale musiałeś słyszeć np. o Krabach i ich słynnych podwoziach. Doczytaj sobie kto przerwał chocholi taniec w tej sprawie i wbrew związkowcom zarzynającym polski przemysł podjął odważną decyzję, dzięki której mamy w końcu co pokazywać na paradach. Równie na papierze kupiono też sto Leo2A5, 300 Rosomaków, kolejny NDR, transportowce Casa, Raki, Mastery, Daglezje. Wiem, że to nic w porównaniu do zakupu 3 samolotów VIP jakie obecny rząd kupił dla samego siebie, ale proszę o choć odrobinę obiektywizmu. O tym, że przygotowali Miecznika, Czaplę, Orkę, Caracale, Pioruny, Wisłę, Orlika, Wizjera czy Rosomaka BSM już nie będę wspominał, bo widzę że dla Ciebie proces pozyskiwania sprzętu ogranicza się do jego poświęcenia w obecności kamer, a wieloletnia praca która jest niezbędna w ogóle Cię nie interesuje.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
czwartek, 16 sierpnia 2018, 17:08

Brawo z roku na rok oraz lepiej i jaka mawiał pewien klasyk tu mamy plusy dodatnie ......co prawda \"pudrowane\" kondotierami ich techniką i tu mamy plusy ujemne... ale socjotechniki stosowane przez dzisiejszych władców wyrażane \"emocjami\" skierowane do mas są im bardzo potrzebne by trwać....no i coby \"ludowi się wydawało że się wydaje\" a przede wszystkim politykom gdy można w ten szczególny dzień \"ugrać polityczne punkty\".. cóż czasem potrzebujemy fikcji by przetrwać rzeczywistość..mamy namiastkę armii ..i tu nasuwają się refleksje ..czy \"strikte wojskowa/ militarna\" rzeczywistość kreowana przez decydentów jej modernizacja w sferze technologicznej i kadrowej ..idzie właściwie czy tylko politycznie .. mówię tak bo szukam w tym wszystkim analogi z 1939 roku ..gdzie mieliśmy sojuszników zawarte sojusze z największymi potęgami ówczesnych czasów.. gdzie powstał COP (Centralny Okręg Przemysłowy) i jak na miarę tamtych czasów przewyższający technologicznie ,technicznie... dzisiejszą \"rzeczywistość zarządzaną przez PGZ\" ..mieliśmy kadry wojskowe ..które jak się okazało nie były takie wspaniałe ..i tylko dzięki \"oficerom rezerwy\" wrzesień 1939 trwał... jak mawiają badacze historii Polsce zabrakło parę lat by stworzyć nowoczesną armię i przemysł \" obracający się wokół niej \"......podobno historia się nie powtarza ale rymuje na podstawie cykli swoistych sinusoid tworzonych przez kreatorów rzeczywistości \" ..i aby się nie okazało że potomni powiedzą ..\" zabrakło parę lat by stworzyć nowoczesną armię posiadające skuteczne środki odpowiedzi i nowoczesny przemysł zbrojeniowy /obronny ......a sojusze nie okazały się adekwatne do tych z 1939 roku....i czy wojska USA stacjonujące na terenie Polski to pomoc z biznesem ...czy tylko biznes...jesteśmy tylko jedną z opcji dla Ameryki...a jak mówi prawda życiowa \"nigdy nie traktuj kogoś jak priorytet jeśli jesteś dla niego tylko jedną z wielu opcji\" ..cóż Polska w USA a przede wszystkim w kongresie USA nie cieszy się jakąś swoistą \"estymą\"...ale jak powiedziałem wcześniej armia się modernizuje i to jest in plus ...ale jej dynamika nie poraża a przeraża wywołując \"demony przeszłości\"...

Zenon
czwartek, 16 sierpnia 2018, 16:12

\"MON reklamowało ją jako Wielką Defiladę Niepodległości\". Na trybunie honorowej był przedstawiciel US Army, ale rażący był brak przedstawiciela armii francuskiej, który tam powinien się znaleźć. Bez pomocy Francji nie byłoby dobrze wyszkolonej i wyposażonej Błękitnej Armii, która odegrała kluczową rolę w walkach na wschodzie kraju oraz II RP nie miałaby Wielkopolski i Górnego Śląska.

Rafal
czwartek, 16 sierpnia 2018, 15:53

@nick PO nic nie kupila? Nie zebym byl za nimi ale jednak kupowali i rozwijali pare projektow, ktorymi teraz PiS sie chwali.

Willgraf
czwartek, 16 sierpnia 2018, 15:34

Davien przestań lukrować......za ocenę wystarczy zakup 2 fregat Adelaide alias Rafa Koralowa w cenie 2 miliardów złotych i to wtedy kiedy Brazylia kupuje 4 nowe fregaty w cenie 518 milionów usd

Gts
czwartek, 16 sierpnia 2018, 14:23

WojtekMat, racja ale o tym chyba kazdy wie kto prowadzi wlasny budzet domowy, chyba ze jest kobieta... my niestety im wiecej wydajemy tym mniej trafia na realna modernizacje. Im wiecej wydajemy tym mniej trafia do zolnierzy dlatego chetnych tez brakuje. Co do wypowiedzi pana Prezydenta. Nie ma czym sie podniecac, bo od trzech lat mniej wiecej tak wlasnie sie wypowiadaja przy okazji Swiat Wojska i nic z tego nie wynika, a jak ktos im to wypomni jak przy okazji Swieta Marynarki to leca dymisje. Tak to wlasnie po prawdzie wyglada. Dim pradopodobnie masz racje bo konunktura juz kuluje i widac co raz wieksze parcie rzadu na zwiekszanie obviazen fiskalnych. Sa juz sektory gdzie nawet widoczna jest stagnacja czy slady recesji, a te sektory sa takimi sygnalistami. Orel - zaluje widok Raptora na naszej defiladzie to widok niezapomniany. Niestety swieto sie skonczylo i wracamy do szarej rzeczywistosci kiedy zolnierz musi wstac ubrac sie w swoje ciuchy bo mundury nie kupione, pozyczyc helm wz 56, wziac Beryla i kupiony za swoje magazynek pestek i na piechote zasuwac na posterunek bo ostatnim honkerem pojechali do sztabu, a Stary stoja na ceglach... moze to jest taka katastroficzna wizja, ale jednak blizsza rzeczywistosci niz defiladowy blichtr i zachwyt nad maszynami. Pozniej sie jednak okazuje ze albo tych maszyn mamy nie wiele wiecej, albo nie ma do nich amunicji o BMS czy komunikacji w ogole juz nie ma co sie rozpisywac. Mamy wiec znow prawde czasu i prawde ekranu.

Davien
czwartek, 16 sierpnia 2018, 14:12

Znów - krytyka forowiczów , a to a to tamto ? Skoro administracja oraz emerytury WP z żera 80-90%. To zaco kupić nówkę sprzęt. Emerytów z grubą kasą trzeba zapłacić -- I to ilu tych niepotrzebnych generałów , pułkowników przez ostatnie 30 lat naprodukowano że - cho,cho! Lata zetrwa nim ta kadra się zmniejszy - widok obok prez.Dudy - a stało ich ze dwudziestu a każdy ma co najmniej od 15-30 na ręke co miesiąc... Tak można wyliczankę sztucznie tworzyć -sama kadra to kilka tysięcy darmozjadów ... Koszt jednostki wojskowej - jej zaplecza I tak grosz do grosza -a I tak szeregowy ma skromnie ??? I tak wygląda to nasze finansowanie !!! Coś zapomniałem dodać ? Acha - PO ,89r. Likwidacja wszystkiego co szło ???

Kordian
czwartek, 16 sierpnia 2018, 13:22

Prawie same marudy (albo co gorsze trolle) na tym forum. Ja tylko czekam jak mi dzieci trochę podrosną i do WOT-u. To mnie cieszy, że ktoś dał w końcu zwykłym ludziom taką możliwość. Widać, że dba się o tradycję, że dużo się zmienia na plus. Uważam, że Nasza Armia to świętość - nikt nie ma prawa na nią szczuć. Darzę wielkim szacunkiem polskich żołnierzy, miałem okazję poznać kilku z nich - to są dla mnie Herosi, to przykład do naśladowania dla młodzieży. Dbajmy i szanujmy żołnierzy tak jak robią to Amerykanie a będzie dobrze.

Dumi
czwartek, 16 sierpnia 2018, 13:00

Wypowiedź PAD cieszy. Nie mniej uważam, że te 2 mld zł DODATKOWO, co roku, PRZEZNACZONE TYLKO NA MODERNIZACJE POWINNY SIĘ ZNALEŹĆ!!! To możliwe dzięki specustawie. I tak w tym roku zamiast 10,5 mld na modernizacje moglibyśmy mieć 12,5 mld zł! W ciągu 5 lat daje nam to 10 mld zł DODATKOWO!!! To pozwala np. na Realizacje zakupu 2 Adelaide i rozpoczęcie jednocześnie programów Czapla i Miecznik. Nie piszcie Ci mi tu, że to niemożliwe. Choć tyle zróbcie dla armii;) Pozdrawiam i w dalszym ciągu zachęcam do wywierania presji na ekipę rządzącą w tej sprawie.

King
czwartek, 16 sierpnia 2018, 12:52

Oby się udało z większą kasą. Już i tak teraz wydatki na siły zbrojne mocno wzrosły, w porównaniu do ochłapów które były na wojsko rzucane za Klicha i Siemoniaka. A jeśli będzie jeszcze więcej to tylko lepiej.

niki
czwartek, 16 sierpnia 2018, 12:14

Prezydent wzywa do zwiększenia wydatków na armie mimo że wcale tak mało nie wydajemy. Problem w tym że wydajemy na wszystko (w tym pokaźne emerytury dla byłych wojskowych, ubezpieczenia) ale nie na zakupy nowego uzbrojenia. Struktura tych wydatków leży na pysku i kwiczy. Pan prezydent tego nie widzi.

As
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:50

Niesamowita technologia. Raptory F22 zostały przez komentatorów tvp niewykryte. Znaczy są niewidzialne.

Kristo
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:42

@Andi Jakby nie patrzeć coś kupili przez 3 lata. Poprzednicy mieli 8 i kupili \"na papierze\" , w ostatnich miesiącach swoich niby-rządów...zanim wyborcy powiedzieli im zasłużone WON!!! Co do defilady, bardzo dobrze przygotowana i świetnie powiązana z naszą historią.Duże brawa!

Nover
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:33

Defilada przyjemna, miła dla oka, ale komentatorzy na TVP.... porażka.

Andrzej C
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:22

2.5% na wojskowe szpitale,administracje itd. Kiedy rusza wreszcie programy modernizacyjne,zakupy sprzętu w ilości adekwatnej do dobrego nasycenia nowoczesną bronią. Kolejna sprawa to polskie kluczowe programy badawcze. Jak na razie jesteśmy w tragicznej sytuacji techniczno technologicznej.

nick
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:54

WojtekMat jeśli przez ostatnie 10 lat wydawali by rozsądnie to tak, ale wiemy, że PO nic nie kupiła, a do tego cięła wydatki na armię, więc teraz przez kilka lat powinniśmy wydawać 3-4%, a później wrócić do 2%.

Makarą
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:53

3 lata i program śmigłowców transportowych leży, program śmigłowców uderzeniowych leży, program ORKA leży, a Duda tylko MÓWI \"uważam\". No okej, ale zaraz zdaje się jedzie do Australii po 30-letni złom, który Australijczycy właśnie zatapiają dla nurków. Spieszy się bo mu wszystek złom zatopią? A tymczasem nie mamy zdolnego okrętu podwodnego bo Orzeł uszkodzony, a reszta to muzeum.

WojtekMat
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:23

Nie sztuka zwiększać wydatki. Sztuką jest wydawać pieniądze sensownie i efektywnie. Można wydawać 2% i mieć nowoczesną armię. Mozna też wydawać 10% i mieć armie praktycznie bezbronną. Jak sie patrzy na to co sie u nas dzieje to blizej nam do tego drugiego scenariusza....

Orel
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:15

A ja zasnąłem na części lotniczej bo przecież od f16 nic ciekawszego nie będzie.....

Taghmata Omnissiah
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:12

Budżet obronny rośnie, wydatki na modernizację maleją. To jest dopiero kuriozum.

dim
czwartek, 16 sierpnia 2018, 08:47

\"Obiecujemy, że ci, którzy przyjdą po nas, podniosą wydatki na obronność\" - to cały sens tej ustawy. Obliczonej chyba na osoby bez ukończonego półmetka szkoły ponadpodstawowej ? Ale, że takich wyborców nie jest wielu, Pan Prezydent próbuje owo grono poszerzyć, także o wyborców z ukończoną całą szkołą podstawową. Tak czy owak - to nie my podniesiemy, to nasi następcy zostają przez nas tak zobowiązani.

P22
czwartek, 16 sierpnia 2018, 03:31

Zwracam uwagę, że prez. Duda do niczego nikogo nie wezwał, tylko lał niezobowiązujące \"uważam\", \"gdyby sytuacja pozwoliła\" itd. Według powszechnej opinii ekonomistów, obecnie jesteśmy w szczycie koniunktury gospodarczej i większego tempa wzrostu PKB nie będzie, raczej wkrótce zacznie ono spadać. Gdyby władze poważnie myślały o zwiększeniu nakładów na obronność, to zrobiłyby to już teraz, a nie przyjmowały ustawy o tym, co niby zrobią rządy kolejnych kadencji. Oczywiście teraz wydatków nie zwiększą, bo przez mega socjal budżet pęka w szwach nawet przy 5% wzrostu PKB, a co dopiero mówić o sytuacji gdy za parę lat wzrost PKB będzie np. na poziomie 1%.

małe be
czwartek, 16 sierpnia 2018, 03:25

wydatki tak. za tej ekipy nie. nie potrafią.

Andi
czwartek, 16 sierpnia 2018, 03:08

Niczego nie kupiono przez 3 lata rządów PIS!!! Pierdoły opowiadane o zbrojeniach a na dodatek wyrzucenie doświadczonych i rozsądnych oficerów łącznie z generałami z wojska polskiego!!! LATA ZMARNOWANE łącznie ze zniszczoną generalicją !!! Niech spadają jak najszybciej - by zakończyć niszczenie i cofanie się bez przerwy do tyłu polskiej armii. WON Z TAKIMI RZĄDAMI !!!!

Aernus
czwartek, 16 sierpnia 2018, 01:28

Hehe . Byłem tam. Raptory są dużo głośniejsze od f16 :)

Profesor
czwartek, 16 sierpnia 2018, 01:14

Defilada zorganizowana w wielkim rozmachem. Wyszło super. Gratulacje dla organizatorów.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama