Premier Armenii: Iskandery nie zadziałały. Bunt wojska. Rosyjskie MiGi nad stolicą

25 lutego 2021, 13:12
Iskander
Fot. Jonj7490/Wikimedia Commons/CC BY SA 4.0.

Jak donoszą media, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Republiki Armenii zażądał dymisji obecnego premiera tego kraju - Nikola Paszyniana. W odpowiedzi armeński prezes rady ministrów nazwał to "próbą wojskowego zamachu stanu". W centrum stolicy Armenii - Erywania trwają manifestacje, a w powietrzu pojawiły się wojskowe samoloty, które są identyfikowane jako rosyjskie MiGi-29.

Działania armeńskich wojskowych mają być odpowiedzią na dymisję zastępcy szefa sztabu armeńskiej armii Tirana Khachatryana. Miał on wcześniej skrytykować w mediach słowa armeńskiego premiera, który w wywiadzie dla jednego z lokalnych portali  informacyjnych powiedział, że wyrzutnie taktycznych pocisków balistycznych 9K720 Iskander nie działają prawidłowo, a ich pociski nie eksplodują. Dodatkowo ich ogólna skuteczność bojowa w czasie tego konfliktu miała wynieść zaledwie 10%.

Paszynian odniósł się w ten sposób do oskarżeń pod jego adresem ze strony byłego prezydenta Armenii Serża Sarkisjana, który stwierdził, że użyłby bojowo Iskandera już czwartego dnia wojny w Górskim Karabachu i pytał, dlaczego systemy tego typu nie wykonały ataków rakietowych na instalacje naftowo-gazowe na terytorium Azerbejdżanu. W odpowiedzi na oświadczenie armeńskich oficerów premier zdymisjonował także szefa Sztabu Generalnego Onika Gaspariana co oznacza zwolnienie obu najwyższych dowódców armeńskiej armii w krótkim czasie.

W stolicy Armenii od rana trwają obecnie masowe protesty domagające się ustąpienia obecnego rządu. Manifestacje zostały wznowione w ostatnich dniach i według zapowiedzi mają odbywać się codziennie. Opozycja rozpoczęła je zaraz po podpisaniu porozumienia o zawieszeniu broni z Azerbejdżanem 9 listopada ub.r. Zakończył on obecną odsłonę konfliktu w Górskim Karabachu i doprowadził do utraty większości tego terytorium przez Armenię. Spotkało się to z gwałtownym sprzeciwem w kraju, a podpisanie tego aktu przez Paszyniana nazwano "kapitulacją" i "zdradą interesów państwa".

image
Reklama

Nad Erywaniem miały pojawić się wojskowe maszyny, które zostały zidentyfikowane jako myśliwce MiG-29 należące do rosyjskich sił powietrznych. Armeńskie lotnictwo nie posiada na swoim uzbrojeniu maszyn tego typu, a jedna rosyjska eskadra MiGów-29 w ramach 3624. bazie lotniczej (podporządkowana 4. Armii Lotniczej i Obrony Powietrznej Południowego Okręgu Wojskowego) stacjonuje w rosyjskiej 102. Bazie Wojskowej w Giumri na terytorium Armenii. Z kolei w odpowiedzi na ostatnie wydarzenia rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja z zaniepokojeniem śledzi sytuację w Armenii ale trwające wydarzenia są mimo wszystko wewnętrzną sprawą tego kraju. Dodał też, że Armenia jest ważnym sojusznikiem Rosji na Kaukazie.

Pod koniec trwania walk w Górskim Karabachu w czasie ostatniej wojny armeńsko-azerskiej na początku listopada br. potwierdzono bojowe wykorzystanie systemów Iskander przez armeńską armię. Doniesienie to potwierdził opublikowany w mediach społecznościowych materiał wideo, gdzie widać  azerskich żołnierzy i strzelanie wykonane z jednej z wyrzutni Iskander. Wydarzenie to stanowi precedens i świadczy o pierwszym bojowym wykorzystaniu systemów Iskander w konflikcie zbrojnym.

Na uzbrojeniu Armeńskich Sił Zbrojnych znajduje się kilka różnych typów taktyczno-operacyjnych systemów pocisków balistycznych produkcji radzieckiej i rosyjskiej. Wśród nich można wymienić wyrzutnie 9K72 Scud-B (z pociskami R-17), 4 lub 8 wyrzutni systemów 9K720 Iskander oraz 7-8 wyrzutni systemów 9K79 Toczka. Systemy te są wykorzystywane do uderzeń na ważne cele lądowe takie jak ugrupowania i obiekty przeciwnika oraz obiekty infrastruktury cywilnej znajdujące się w dużej odległości na dalszym zapleczu przeciwnika. Jedną z wyrzutni Scud prawdopodobnie utracono w trakcie działań.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 200
Reklama
dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:47

Rosjanie oficjalnie zdementowali rewelacje premiera Armenii. Na dowód zaprezentowali filmy z Syrii gdzie rakiety i pociski manewrujące trafiają i niszczą atakowane obiekty. Na swoje nieszczęście tymi obiektami okazały się syryjskie szpitale na terenach niekontrolowanych prze Assada. Potwierdziło to wcześniejsze doniesienia o celowym atakowaniu takich obiektów.

Wewo
sobota, 27 lutego 2021, 16:08

Oczywiste, że te komentarze o rzekomym nieodpalaniu Isknaderów pisze jedna osoba. Ewentualnie kilka wg. jednej instrukcji. Rosyjska propaganda od zawsze opiera się na kłamstwie, a tutaj mamy klasyczny przykład "ich tam niet" - jeżeli coś jest nie na rękę Moskwie. Będą teraz ze wszystkich sił zaprzeczać, wbrew obecnym w sieci filmom z odpaleń Iskanderów przez Ormian - dlatego, bo po takiej reklamie, za rok Polska wyeksportuje więcej jabłek niż Rosja broni. A po drugie odpada im kolejny argument w straszenie sąsiadów atakiem rakietowy. Paszynian ośmieszył i obnażył prawdziwe oblicze rosyjskiej techniki wojskowej. Zapewne tego mu nie darują.

A77
sobota, 27 lutego 2021, 13:00

Czy tylko ja mam wrażenie, że posty sugerujące, że nie odpalono żadnego Iskandera pisze jedna osoba pod wieloma nick'ami???

sobota, 27 lutego 2021, 14:34

Prawdziwe nazwisko tej osoby to chyba Alijew. Nie kto inny, jak właśnie prezydent Azerbejdżanu oficjalnie oświadczył, że jego służby nie zarejestrowały ani jednego użycia armeńskich rakiet Iskander.

Fgu
sobota, 27 lutego 2021, 14:04

No niestety tak jest... został im chyba już ostatni sort troli... nawet na tym polu odczuwa się już upadek.

RZESZOW
piątek, 26 lutego 2021, 13:42

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział, że strona azerbejdżańska podczas walk w Karabachu jesienią 2020 roku nie odnotowała wykorzystania przez Armenię systemów „Iskander

rtyy
piątek, 26 lutego 2021, 20:57

jasne, jak nie terafia to go nie ma. Rosyjska potęga, niedługo Ukraina pójdzie na Moskwę bo czemu nie?

poniedziałek, 1 marca 2021, 13:52

No dawajcie ukraińcy, ruszajcie na tą Moskwę. Zobaczymy gdzie się zatrzymacie. Tylko wcześniej nie zapomnijcie sobie wiz załatwić bo was nie wpuścimy bez nich.

piątek, 26 lutego 2021, 16:28

Bo w nic nie trafili...

Gustlik
piątek, 26 lutego 2021, 16:27

Strona azerska a nie azerbejdżańska.

antyDavien
piątek, 26 lutego 2021, 13:20

Armenia strzelał co najwyżej Toczkami ... a nie Iskanderami.

wewo
piątek, 26 lutego 2021, 16:04

No popatrz, a sami pokazywali filmy z odpalenia Iskanderów.

ito
sobota, 27 lutego 2021, 09:44

Swego czasu Amerykanie zrealizowali film o zrzucie z Hulstera bomby atomowej, oczywiście pełna historia o przełamywaniu OPL przeciwnika na pełnej prędkości, zniszczeniu celu itd. Ile razy operacyjnie B58 zrzucił taką bombę? Najlepsze filmy robi się w czasie ćwiczeń. Skoro Azerowie nie odnotowali użycia, Rosjanie twierdzą, że komplet tego, co Ormianie mieli jest w magazynach, a Sarkisjan piekli się, że on to "by użył" można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że ich nie użyto.

R
piątek, 26 lutego 2021, 12:36

"why didn’t the Iskander missile explode? Or why did it explode by 10 percent, for example?" Moze ktos to logicznie przetlumaczy na polski, to nie jest mowa o 10% skutecznosci Iskanderow.

yaro
piątek, 26 lutego 2021, 12:12

"Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział, że strona azerbejdżańska podczas walk w Karabachu jesienią 2020 roku nie odnotowała wykorzystania przez Armenię systemów „Iskander”. „Nie chcę ironizować na ten temat, ale były komentarze ze strony rosyjskiej. Trzeba bardzo się postarać, aby ten pocisk eksplodował na 10% swojej mocy. Nie odnotowaliśmy użycia systemu rakietowego „Iskander”, ale po wczorajszym oświadczeniu zapytaliśmy ponownie i zobaczyliśmy, że nic takiego się nie wydarzyło - powiedział Alijew na konferencji prasowej dla zagranicznych i lokalnych mediów." - i to chyba wszystko wyjaśnia.

GB
piątek, 26 lutego 2021, 15:17

Inaczej strona azerska mówiła w listopadzie. Po drugie znany jest filmik pokazujący odpalenie dwóch rakiet systemu Iskander. Jeśli teraz Alijew mówi ze nic o tym nie wie to mu się nawet nie dziwię, rakiety trafiły w puste pole.

Rosyjska technika niet anałogow w mirze
piątek, 26 lutego 2021, 12:04

Iskandery mają skuteczność 10%, bo mają głowice manewrujące. Wymanewrowały się same w pole.

PiotrEl
piątek, 26 lutego 2021, 11:30

Ani jeden Iskander nie został odpalony przez Ormian. Jedyne miejsce bojowego użycia to Syria i jej armia vs terroryści

piątek, 26 lutego 2021, 14:18

Nie ma ani jednego dowodu na użycie Iskanderów w Syrii.

x95
piątek, 26 lutego 2021, 10:44

Przywóca Azerów Alijew wypowiedział się że Azerbejdżan w trakcie wojny w ogóle nie zarejestrował wystrzałów Iskanderów. To najnowsza wiadomość.

dd
piątek, 26 lutego 2021, 20:59

jak poleciały 3 kilometry i spadły to nic dziwnego...

x96
piątek, 26 lutego 2021, 12:38

A przywódcy Ormian, twierdzą że strzelali i nic nie uzyskali...

GB
piątek, 26 lutego 2021, 12:01

Takie zaś było stanowisko azerskiego MO w listopadzie: ze „źródeł w departamencie obrony Azerbejdżanu”, z których wynika, że ​​„podczas trwającego półtora miesiąca konfliktu na terenie Karabachu, armia armeńska czterokrotnie wykorzystywała kompleksy Iskandera do przeprowadzania ataków na terytorium Azerbejdżanu, jednak żaden z pocisków nie był w stanie trafić w cel ”.

amerykanski stek bzdur
piątek, 26 lutego 2021, 15:21

Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda. Fakty są takie, że wszystkie ormiańskie iskandery znajdują się w magazynach, nie odpalono ani jednego.

Szept
piątek, 26 lutego 2021, 15:17

Tak, tak a Azerowie podawali że walczą przeciwko nim Tureckie F16 i co z tego zostało gdy opadł kurz i wojna się skończyła??? W czasie konfliktu trwa wojna informacyjna i strony podają co im ślina na język przyniesie, potem konflikt się kończy i wiadomości się urealniają.

R
piątek, 26 lutego 2021, 09:47

""For its part, the prime minister said that the Russian missiles are useless and do not fully explode. “Let him ask the question, why didn’t the Iskander missile explode? Or why did it explode by 10 percent, for example? ” – said Pashinyan." co za Bzdura. A tak przy okazji to co tutaj napisane przez Pana Matwusza Zielonke ma sie ni jak do tego co powiedzial Premier Armenii."

Fak sejk
piątek, 26 lutego 2021, 11:36

Pan Paszynian udzielał wywiadu po angielsku?

Trol
piątek, 26 lutego 2021, 07:25

Ciekawe ile kasy Rosja przekazała na te protesty żeby pozbyć się Paszyniana i schrupać później Armenie jak kurczaczka. Tak właśnie działa Rosja. Podburzają ludzi do swych rządów, a później podstawiają swojego kandydata który proponuje przyłączenie do Rosji. Tak samo działa to u nas. Wielbiciele Rosji i przeciwnicy rządu czy po czy SLD. Zawsze jest wojna na słowa. Czy Polacy na prawdę nie widzą że są nakręcani przeciw sobie i zmuszani do "obiektywnej" mości do Rosji?

Fak sejk
piątek, 26 lutego 2021, 11:37

Ci wielbiciele Rosji to którzy są?

jpr
piątek, 26 lutego 2021, 20:48

A np. ci, co w kwietniu 2010 r. dziękowali, wyrażali zaufanie, a potem składali kwiaty na odnowionych grobach bolszewickich żołnierzy poległych w marszu na Warszawę w sierpniu 1920 r. Jak siedzisz na co dzień nad Newą, to mogłeś takich faktów nie odnotować...

ja.
piątek, 26 lutego 2021, 09:46

A nie pomyślałeś, że może już sobie rząd zainstalowali, i ludzie sami się burzą, co?

viper
piątek, 26 lutego 2021, 11:34

Premier rządu, który publicznie skrytykował Iskandery? Jego wypowiedź świadczyłaby raczej o utracie zaufania do rosyjskiego parasola. Zresztą, dzielenia włosa na czworo. Nie zmienia faktu, że władze Armenii stawiają sobie pytanie, którą drogę dalej wybrać. Na odpowiedź może być już za późno.

Fruh
piątek, 26 lutego 2021, 02:00

Ostatnia wojna miała miejsce nie listopada br. tylko ubiegłego roku :) Niemniej jednak szkoda takiego pięknego kraju.

Piotr
czwartek, 25 lutego 2021, 22:30

Ha ha ha... Pancyr s1 dobry na ptaki, Su 57 nikt nie che, Iskandery to wydmuszka, T 14 popsuł się już na paradzie, czy wy jesteście w stanie wyprodukować coś co działa w jego założeniach prócz odkurzacza ? :P

viper
piątek, 26 lutego 2021, 11:35

A znasz jakąś markę tego ostatniego?

Piotr
sobota, 27 lutego 2021, 14:30

Rakieta 12 A

daltyl
czwartek, 25 lutego 2021, 21:28

A co mają powiedzieć Saudowie jak ich supernowoczesny sprzęt amerykański kompromituje się codziennie w walach z partyzantami Huti w Jemenie?

Vvv
piątek, 26 lutego 2021, 09:58

Niby jak kompromituje? Ponad 200 zestrzelonych rakiet i to głównie przez pac-2

toppo
czwartek, 25 lutego 2021, 21:26

Prozachodnia Armenia została zaatakowana przez proturecki Azerbejdzan... I gdzie ta pomoc prozachodnia dla Armenii? A teraz za klęskę Armenii mają odpowiadać jeden wystrzelony przez nich Iskander... Jeżeli już to niech napiszą list do Waszyngtonu , dlaczego palcem nie kiwnął jak ich brali Azerowie i Turcy. Rosja pięknie to rozegrała pokazując Armenii w jaki sposób ocalą ich przez protureckim Azerbejdzanem Amerykanie i Zachód....

Igor
sobota, 27 lutego 2021, 07:05

To tez lekcja dla nas, jakim „sojusznikiem” jest Rosja.

Milutki
piątek, 26 lutego 2021, 12:14

Azerbejdżan nie zaatakował Armenii, to Armenia zaatakowała Azerbejdżan ukrywając się za samozwańczą władzą Górskiego Karabachu , gdyby Armenia zaatakowała Azerbejdżan oficjalnie to pewnie azerbejdżańskie wojska byłyby już w Chanacie Erewania

Prawda jest taka
piątek, 26 lutego 2021, 11:43

Prorosyjska Armenia ("ważny sojusznik Rosji" - cyt) została zaatakowana przez Azerbejdżan wspierany przez członka NATO - Turcję i Izrael. Tak brzmi lepiej? :) To, że akurat aktualny prezydent próbował dokonać lekkiej korekty kursu, z prorosyjskiego na, powiedzmy, bardziej niezależny, nie czyni Armenii "prozachodnim" krajem. Soraski, nikt jej nie obiecywał żadnej pomocy, a armeńskie wojsko jest szczególnie mocno związane z rosyjskim.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 11:38

Prozachodnia Armenia z rosyjską bazą na swoim terytorium? Teraz władzom Armenii się lampki zapaliły, że to niekoniecznie najlepszy deal był, bo mogą zostać bez swojego państwa.

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 10:11

Podejrzewam że innym bardzo ważnym celem Rosji było pokazanie tego samego Gruzji, która w ostatnich latach mocno uzależniła się gospodarczo od Turcji.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:38

Co Rosja pokazała Gruzji? Że nie warto na nią stawiać jako sojusznika?

PL
czwartek, 25 lutego 2021, 21:25

U nas wystarczy Orlen z Lotosem puścić z dymem i tyle(tak jak Niemców załatwili). Wszystko leży, dlatego na zachodzie zajarzyli z elektro i hybrydami - zwlasza w wojsku.

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 10:13

Działo pancerne "Elefant" miało napęd hybrydowy (transmisja elektryczna), można było zamontować baterie i jazda! Pewnie z 5 km zasięgu by się wyciągnęło.

Zdzichu Dyrman
piątek, 26 lutego 2021, 13:56

Nie porównuj technologii sprzed 80 lat do dzisiejszej elektryfikacji transportu. Czołg będący następcą Abramsa najprawdopodobniej będzie hybrydą i wierz mi, że jego zasięg będzie nieco większy niż 5 kilometrów.

Daleko patrzący.
czwartek, 25 lutego 2021, 21:21

Kolejne pudla. W Gruzji w 2008 roku na 7 odpalonych 3 się rozbiły, a reszta spudłowała. Teraz kolejne 4 pudla. Nie dobrze to wygląda. Utrata zdolności do (mozliwosci) nuklearnej odpowiedzi moze rozochocic USA.

K223
piątek, 26 lutego 2021, 12:48

To każe spojrzeć inaczej na przedłużenie obowiązywania układu START. Może ogólnie Rosjanom już nic nie wychodzi i za chwilę Turcja będzie od Rosji silniejsza, nie wspominając o Chinach. Status-6 to pewnie i na szczęście też niewypał.

ttt
czwartek, 25 lutego 2021, 21:19

A co by zmieniło gdyby te Iskandery trafiały? Według mnie nic. Niech się wypowie jednak ktoś inny. Azerom paliwa dla wojska nie zabrakłoby i tak. Ceny ropy też nie podskoczyłyby wysoko. Jest to broń, która jak widać zastosowana w małej ilości wobec silnego przeciwnika nic nie znaczy.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 11:42

Publiczna krytyka nieskuteczności broni rosyjskiej to pośrednia krytyka Rosji i oferowanego przez nią wsparcia. A to już pierwszy krok do zmiany poglądów co do istniejących relacji.

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 10:15

Zakup "Iskanderów" był całkowicie bezsensowny. Gdyby walnęli w rafinerie w regionie Baku, to by Azerbejdżan wszedł do Erewania, a Rosji byłoby trudno uzasadnić interwencję. Po co im taka broń? Wyjątkowo nietrafione były inwestycje armeńskie, ale nic dziwnego. Tak to jest gdy zwycięzcy poprzedniej wojny ciągle są u władzy przez kolejne dziesiątki lat. Tak samo było u nas w Polsce międzywojennej.

GB
piątek, 26 lutego 2021, 11:30

Ormianie strzelali w okolice Baku i w rurociągi, ale w nic nie trafili. Podobno Scudami.

antyDavien
czwartek, 25 lutego 2021, 21:14

Jak zwykle def24 coś mówi ale nie domawia reszty, strzelania Iskanderami były może trzy, wszystkie miały źle obliczona trajektorię i nie trafiły w cele, dlaczego .... pytanie do załóg czyli do wyszkolenia tych załóg. Paszynian również twierdził, że zakupione i zmodernizowane w Afryce zestawy OSA również nie potrafiły strzelać.

Grom
piątek, 26 lutego 2021, 15:27

Zaraz zaraz. Przecież Iskander miał być tak zaawansowany że prosty w obsłudze i o bardzo wysokim stopniu zautomatyzowania . To miała być broń którą byle szeregowiec może w razie potrzeby odpalić dla zniszczenia wroga . A ty się okazuje że system źle oblicza trajektorię i źle wyznacza cel . Ormianie przecież zapłacili za szkolenia więc co ? Rosjanie ich oszukali z tymi szkoleniami? Sprzedali im badziew tak jak kiedyś Algieria zwracała migi29.

DefBot
piątek, 26 lutego 2021, 11:41

No tak, wracamy do starych bajek: małpie wersje i niewyszkolone załogi;)))

Csa
czwartek, 25 lutego 2021, 21:10

Rosja to taki sojusznik, że szkoda słów. Potrafią tylko machać siekierką, a jak trzeba się konkretnie zadeklarować to chowają się jak myszy. Czym dalej od Rosji tym lepiej.

Olo
czwartek, 25 lutego 2021, 21:06

Władymir zdecydował, że mają nie używać iskanderów, więc im je zdalnie wyłączono. I zostali z drogimi niedziałającymi zabawkami.

DefBot
piątek, 26 lutego 2021, 11:44

Kolejna wrzutka: magiczny guzik;) dodaj małpie wersje, niewyszkolone załogi, a poniżej Tani sprzedaje posowiecki przestarzały sprzęt;) nie potrzebują was tam w komentarzach pod niechcianymi Su-57?

Wwp
piątek, 26 lutego 2021, 14:30

Racja, oni zawsze wytlumaczą swoje porażki a jest ich coraz więcej - już w zasadzie niewiele zostało...

Tani
czwartek, 25 lutego 2021, 20:41

Eee to walka politykow,przedtem zarzucano ze kupili Su-30sm a nie TORy teraz Iskandery. A co bedzie nastepne? Winni byli politycy bo nie dali kasy. Iskandery byly jeszcze posowieckie Armenia kupila je za grosze bo po recyclingu. Co jest tanie zazwyczaj jest drogie. To dla tych co chca tanio.

autor
czwartek, 25 lutego 2021, 20:21

przecież iskandery są najlepsze i mogłyby roznieść nasz kraj, mokry sen ruskich, ich wojsko już jest za Chińskim bo między tymi armiami jest różnica wielu lat, Rosja ma w rezerwie t34 i ich najlepszym czołgiem jest t14 który się psuje na defiladzie, to już pl01 który by mógł być zniszczony ze zwykłego rpg7 jest lepszy. ps. ruskie boty jak tam admirał kuzniecow????

MateuszS
piątek, 26 lutego 2021, 08:43

Pl01 concept to CV90 oklejony dyktą... przykro mi to mówić, ale to nawet nie był demonstrator technologii.

Soplica
piątek, 26 lutego 2021, 08:32

Cytowanie "pieska" Putina, to tak jakby zacytować gebelsa, ten człowiek nigdy słowa prawdy nie powiedział , no chyba że mu się " wypsnelo" ! Ps. kiedy polscy dziennikarze pojmą, że to co mówią przedstawiciele Kremla należy od razu wyrzucić do kosza, bo oprócz łgarstw nic tam nie na do analizowania!

asdf
czwartek, 25 lutego 2021, 20:58

no nie caly, wystarczy zeby roznislyby lotniska jakby jeszcze jakies Iskandery, Kalibry trafily w elektrownie to juz w ogole cofnelibysmy sie do XVIIIw, nie wiem po co piszesz o czolgach, rpg 7 jakis tu nie bedzie bitw pancernych tylko ostrzal artylerii w ktorych tez maja druzgocaca przewage i to we wszystkim rozpoznanie, zasieg, lieczebnosc.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 11:46

A NATO stoi i patrzy. Kolejny mokry sen Rosjan?

ppp
czwartek, 25 lutego 2021, 20:49

Puknij się w łeb z swoimi rewelacjami . Gdyby mieliw rezerwie T-34 nie odkupili by z Wietnamu te czołgi i to do tego produkcji czeskiej aby mieć co pokazywać na defiladzie zwycięstwa . Era T-34 skończyła się w ZSRR w 1946 . Od 1944 to już produkcja T-44 a od 1945 to era czołgów T-54 z działem 100mm a później T-55 i T-62 produkowanych do początku lat 80-tych XX w. Jeżeli mówimy o realnych wozach w rezerwie zdatnych do użycia to czołgi T-62 oraz prawdopodobnie T-55 i może zmodernizowane T-54 do standardu czołgów T-55 . Najmłodsze rosyjskie T-34 miałyby dzisiaj 75 lat . Czechosłowackie ,czy polskie egzemplarze mogą być znacznie młodsze .

Tani
sobota, 27 lutego 2021, 00:13

T-34 oficjalnie zdjal z uzbrojenia armii FR Prezydent Wl Putin zreszta IS-2 tez. Te teciaki nie byly z Wietnamu a Laosu. To byl element sprzedazy Jak-130 do tego kraju. Zlosliwi twierdza ze wyprodukowane byly w......Chinach. Armia FR nigdy oficjalnie nie okreslila miejsca produkcji. Laos kraj pozyskania batalionu czyli 30 szt

Urko
czwartek, 25 lutego 2021, 19:34

Może mi ktoś wyjaśnić, jak wystrzeliwując 4 rakiety uzyskać 10% skuteczności? To już raczej 0. A jak cokolwiek trafili to co najmniej 25... ;)

Fgu
piątek, 26 lutego 2021, 09:19

Reszta nie odpaliła wogule proste.

ktos
piątek, 26 lutego 2021, 09:15

jesli jedna rakieta ma trafic w stacje transformatorowa niszczac 5 transformatorow na raz ale chybia i niszczy tylko 1 to masz 20% skutecznosci na jednej rakiecie. Robiac kilka atakow i chybiajac calkowicie mozesz uzyskac 10% dla ogolnej skutecznosci.

MateuszS
piątek, 26 lutego 2021, 08:44

Może liczyli te, które chcieli wystrzelić:)

rED
piątek, 26 lutego 2021, 07:34

Jeśli w zgrupowaniu pojazdów (10sz) czterema rakietami zniszczysz jeden (1 szt) to jaka jest skuteczność?

czwartek, 25 lutego 2021, 23:19

Może wystrzelili 100 rakiet

kibic
czwartek, 25 lutego 2021, 18:58

Owo niedziałanie rosyjskich Iskanderów jest zastanawiające. Kupienie drogiego sprzętu wyposażonego w zaawansowaną elektronikę może oznaczać uzależnienie skuteczności własnych działań militarnych od postawy dostawcy. Dotyczy to każdego kraju, który opiera swój potencjał o obcych producentów. Może to teoria spiskowa, ale w możliwość 11 września też nikt nie wierzył, dopóki nie przyszedł 11 września.

ciekawy
piątek, 26 lutego 2021, 07:25

A może ta elektronika nie jest wcale tak zaawansowana jak się mówi?

Antex
piątek, 26 lutego 2021, 02:13

Równie zastanawiające jest niedziałanie argentyńskich (francuskich) Exocetów w trakcie wojny o Falklandy w 1982 r i gruzińskich (izraelskich) dronów w 2008r. A może nie jest?

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:06

Wybacz, ale to co napisałeś o tych Exocetach w czasie wojny o Falklandy to bełkot. Zatopiły dwa statki brytyjskie a jeden niszczyciel poważnie uszkodziły. Z wystrzelonych głowic nie eksplodowała tylko jedna, ale i tak doprowadziła do zatopienia brytyjskiego okrętu. Wlk. Brytania, która też eksploatowała Excocety, miała wtedy poważne pretensje do Francji o ich sprzedaż do Argentyny.

W3-pl
piątek, 26 lutego 2021, 18:44

Zatopili jeden niszczyciel I jeden statek kontenerowiec. Odpalili na to 5 rakiet z powietrza, I jeden exocet z ziemi. DLA uszkodzenia niszczyciele. Brytany szybko powymieniali exocet na harpuny, po wojnie

GB
piątek, 26 lutego 2021, 09:39

Francuskie Exocety w wojnie o Falklandy sprawiły się bardzo dobrze. O co chodzi z gruzińskimi dronami w 2008 roku? Wiedz, że lekcji jaką dostała armia rosyjska od gruzińskich dronów na gwałt zaczęła kupować izraelskie drony i służą one do dziś. Co więcej Rosja kupiła też na nie licencje. Doucz się.

Tani
sobota, 27 lutego 2021, 00:34

Jezu na jaki gwalt? Sprawdz kiedy byla wojna z Gruzja a kiedy Rosja kupila pierwsze drony 15 lat pozniej? Chodzilo o kase w 2008 r Rosja nie miala kasy na nic. Exocety rosja zdobyla w Poti. Gruzini uzbroili w te rakiety swoje okrety rakietowe. Poniewaz gruzini uciekli ruscy zdemontowali uzbrojenie i wyposazenie i wysadzili kadluby. Sa filmiki na yt i tu nie ma dyskusji. Ruscy kupili licencje nie tylko w izraelu ale i w austrii na comptery. I robia je do dzisiaj. Sa fotki na necie bez problemu. Praktycznie ruscy kupili wszystkie rodzaje uzbrojenia na zachodzie jakie mogli kupic. Kupili wloskie Centaury chyba dwie szt i testowali je w Kubince. A ze zdobyli amerykanskie magazyny wojskowe w Poti maja sprzet amerykanski. Amerykanie domagali sie zwrotu ale nie oddali. Bo magazyny byly nielegalne. Amerykanie powinni zglosic je do kontroli miedzynarodowej a nie zglosili. Wina byla Pentagonu. Jeszcze raz zamiast propagandy filmiki na yt. Bardzo obiektywnie relacjonowala te wojne Al-Jazzira. Zobaczycie fotki zestrz samolotow i poleglych zolnierzy trzech stron bo rosjanie tez stracili ok 30 zolnierzy zabitych. Gruzini i Osetyncy ok 200 tak sie szacuje. 4/5 zabitych ruscy stracili w oblezonym budynku rozjemcow. Gruzini szturmowali ten budynek wsparci przez tanki. Obydwa tanki zalatwil rpg szef sztabu armii osetynskiej jak mowil celowalem w tyl wiezy bo z przodu nie ugryzie,, Tanki byly czechoslowackie z naszym syst celowniczym na lic izraela.

dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:54

my nie kupowalismy systemu kierowania ogniem od Izraela. Pt 91 dotał tylko izraelskie termowizory

GB
sobota, 27 lutego 2021, 17:34

Ignorancie... Rosja kupiła izraelskie drony 2 lata po wojnie w Gruzji. Rosja nigdy nie zdobyła Exocetów. Gruzińskie okrety byly uzbrojone w sowieckie P-15. Chłopie bredzisz tak że się niedobrze robi.

Wojt.
piątek, 26 lutego 2021, 16:27

Nie do końca. Głowica w żadnej nie eksplodowała.

Davien
piątek, 26 lutego 2021, 23:04

Eksplodowały głowice w trzech z czterech wystrzelonych rakiet wiec nie kłam.

Wojt.
niedziela, 28 lutego 2021, 05:53

Wojna o Falklandy-Malwiny: "...Oba zniszczone okręty brytyjskie zostały trafione pociskami Exocet które nie wybuchły." Wojna iracko-irańska:Stopień zniszczeń trafionych jednostek także był różny ze względu na znaczny procent pocisków, które nie eksplodowały. I kto tu mija się z prawdą?

Davien
czwartek, 25 lutego 2021, 21:05

Kibic, nikt nie jest tak głupi by umieszczać w broni jakeiś takie zabezpieczenia z prostego powodu: może to odkryc przeciwnik, albo co gorsza kupujacy i wtedy przestajesz istniec na rynku broni nawet u siebie.

X
czwartek, 25 lutego 2021, 18:54

Armenia posiada MIG-29

lilko
czwartek, 25 lutego 2021, 18:46

potwierdza sie ze iskandery to szmelc.

wert
czwartek, 25 lutego 2021, 18:39

ustąpienie Paszyniana który ciągnął Armenię na zachód to całkowite przejście Armenii na orbitę sowiecką. Szkoda.

Antex
piątek, 26 lutego 2021, 02:15

Jak Armenia wyszła na dotychczasowych rządach Paszyniana?

wert
piątek, 26 lutego 2021, 11:43

ludzie zmienili rząd bo mieli dość prywaty karabachowców. sowieci przeciwdziałali a raczej nie zadziałali i Armenia dostała surową lekcję że na parszywieńki zachód liczyć nie można. Wnioski dla nas

W3-pl
piątek, 26 lutego 2021, 18:51

Gdzie Su-per-30, gdzie tor? A ten ostatni zwiewa do piwnicy OchotniczejSP! Pancyr /Pilica no szok jak skutecznie wojuje

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 10:16

Podobnie jak porewolucyjna Gruzja i "pomajdanowa" Ukraina, tyle że Armenia ma mniej cennych walorów do oddania.

andys
piątek, 26 lutego 2021, 13:02

Jeszcze dodaj Mołdawie, istnieje wiec "wspaniała trójka", która bezrefleksyjnie zawierzyła Zachodowi. Inaczej postapiły pozostałe kraje poradzieckie.

Skleroticus
piątek, 26 lutego 2021, 21:58

No właśnie. Litwa, Łotwa i Estonia. Odcięli się od ruskich siekierą a nie pół na pół, jak owa "wspaniała trójka"- bo rynek, bo biznes. Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. Armenia weszła do ruskiej parodii NATO i parodii UE, więc ma co chciała. Z Rosją tylko krew, łzy i bieda. Od stuleci.

Kot nr 398
czwartek, 25 lutego 2021, 22:13

Z tego ciągnięcia na zachód wyjść mógł tylko całkowity demontaż Armenii. Zachód jest za słaby (nawet USA, a co dopiero mówić o upadłych potęgach europejskich) i oddał ten region Turcji. Co w Moskwie przywitano z zadowoleniem.

GB
piątek, 26 lutego 2021, 09:36

Przecież Turcja to Zachód...

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 14:42

Z perspektywy Chin czy Japonii to nawet Rosja to Zachód.

dropik
czwartek, 25 lutego 2021, 18:15

cóż , trzeba się jakoś bronić, przed utratą stanowiska i konsekwencjami przegranej wojny. Co do użycia iskanderów to pod koniec wojny użyli kilka sztuk. Jeden w okolicy Suczy w ataku na grupę specjalsów i kilka w okolicy Baku. To nie przez iskandery przegrali tę wojnę , bo jeśli już jakiś typ uzbrojenia to przez osy ,które kupili zamiast torów. Osy niestety nie sięgąły na pułapy na których latały drony. Ogólnie nie byli przygotowani na starcie z nowocześniejszą armia Azerbejdźanu wspieraną przez Turcję.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:09

Krytykując broń rosyjską skrytykował pośrednio Rosję. Skoro zrobił to publicznie, to powiedział pośrednio co myśli o rosyjskich gwarancjach dla Armenii. Czego tu nie rozumieć?

Z Kerako
czwartek, 25 lutego 2021, 17:20

"Wydarzenie to stanowi precedens i świadczy o pierwszym bojowym wykorzystaniu systemów Iskander w konflikcie zbrojnym." - przecież Iskandery były już używane bojowo przez Rosjan w czasie wojny w Gruzją w sierpniu 2008 roku, a także w Syrii

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 17:54

Na strzelanie w Syrii nie ma potwierdzenia.

dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:50

w weekend Rosjanie oficjalnie to potwierdzili, prezentując obszerne filmy na których rozpoznano później , że atakowane obiekty to szpitale ;) , no przynajmniej 1 szpital

GB
piątek, 26 lutego 2021, 09:36

Zmieniam. Wczoraj rosyjskie MO opublikowało filmik ze strzelaniem 4 rakiet systemu Iskander do celów w Syrii.

GB
sobota, 27 lutego 2021, 14:37

Zmieniam ponownie, rosyjski MON nie jest wiarygodny w niczym, nie strzelali iskanderami w Syrii

fd
sobota, 27 lutego 2021, 01:07

i prawie wszystkie wyladowaly obok celu

Monkey
czwartek, 25 lutego 2021, 17:07

Utrata Scuda to wręcz oszczędność. Na kosztach utrzymania tego przestarzałego i nieskutecznego już systemu. Ciekawe, czy Paszynian ma rację z tą skutecznością Iskanderów, czy tylko tak palnął. Jeśli to drugie, to palnął sobie w stopę. Przecież Rosjanie nie pozwolą, żeby premier zależnego od nich państwa krytykował sprzęt, który jest chlubą ich przemysłu zbrojeniowego. I ma potencjał eksportowy, który Paszynian takimi komentarzami podważa.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:12

Paszynian jako polityk skrytykował w ten sposób "skuteczność" Rosji jako sojusznika.

qazq
czwartek, 25 lutego 2021, 18:53

bez przesady, zawsze można nim trafić w jakieś miasto za linią wroga

ktos
piątek, 26 lutego 2021, 09:17

tylko taka bron sluzy to atakow punktowych w waxzne cele a nie oranie miast.

qazq
poniedziałek, 1 marca 2021, 13:02

Scud do ataku punktowego? Z CEP rzędu 800m? :)

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 17:53

Azerowie podawali że Ormianie wystrzelili 4 rakiety systemu Iskander, z których żaden nie trafił. Materiał zdjeciowy wskazuje na wystrzelenie przynajmniej dwóch rakiet.

Monkey
czwartek, 25 lutego 2021, 21:42

@GB: Nie miej do mnie urazy za to pytanie, ale jeśli to prawda, że żaden nie trafił, to czy Paszynian kłamie? Bo z drugiej strony, jeśli wystrzelili 4 i trafiło 10%, to by oznaczało, żę 0,4 rakiety to było.

GB
piątek, 26 lutego 2021, 12:34

Wypowiedź Paszyniana jest niezrozumiała.

Jabadabadu
czwartek, 25 lutego 2021, 17:00

Armenia - jak widać - "wygrała" wszystko co było do wygrania: Gorski Karabach, prestiż i niezależność. Hmmm, myślenie to coraz rzadsza przypadłość.

czwartek, 25 lutego 2021, 18:21

Nikol Paszynian jest amerykańską marionetką osadzoną w prezydenckim fotelu (oczywiście pod hasłem zwalczania korupcji) dla szkodzenia Rosji, nawet gdyby konsekwencją była zagłada Armenii. Jego działania doprowadziły do wojny i pozbawiły Armenię jedynego liczącego się sojusznika. Jak widać działa konsekwentnie, bez oglądania się na interes Armenii. Nawet gdyby mówił nieświadomie (a tak nie jest), nawet gdyby mówił prawdę (a tak nie jest), powinien znać wagę swoich słów. A publiczne odcięcie się od tych prowokacyjnych głupot nie może być przyczyną odwołania zastępcy szefa sztabu generalnego. Naród armeński stoi przed wyborem - Paszynian albo Armenia. Naród zdecyduje i poniesie konsekwencje decyzji. Uprzejmie uprasza się patrzeć i na przykładzie Armenii uczyć się, czym się kończy stawianie interesów USA ponad własne. PS. Prezydent Armenii, Armen Sarkisjan, przeszedł w okresie Bożego Narodzenia zakażenie koronawirusem. Leczył się w londyńskim szpitalu, gdyż jako obywatel GB spędzał święta w rodzinnym Londynie - w miesiąc po przegranej wojnie, największej klęsce Ormian od czasu I wojny światowej. Oto miara upadku rządzącej części klasy politycznej Armenii i tej części narodu, która taką władzę wybrała.

gegroza
piątek, 26 lutego 2021, 09:14

przypomnę ze Armenia nie prowadziła wojny z Azerbejdżanem !!! Tylko nagorny karabach. A przegraną zapewnili nieudacznicy w mundurach.

piątek, 26 lutego 2021, 10:21

Więc nie mogła użyć Iskanderów. W ogóle nie mogła użyć oficjalnie swoich sił zbrojnych. Więc wojskowi ormiańscy nie mogli tej wojny przegrać. Poważnie - Karabach nie mógł się sam obronić z uwagi na dysproporcję sił (nawet z nieoficjalną pomocą ormiańską) a Armenia go nie wsparła oficjalnie (samotnie też nie za bardzo mogła z uwagi na Turcję). Paszynian liczył, że zacznie wojnę, a kończyć będzie ją musiała Rosja, bombardując Azerbejdżan a być może - o święty dolarze - nawet Turków. Rosja znalazła inne rozwiązanie. Jest to przynajmniej jedyne wytłumaczenie zakładające, że gracze działali racjonalnie.

Milutki
piątek, 26 lutego 2021, 11:55

Armenia mogła użyć oficjalnie swoich sił zbrojnych w Górskim Karabachu ale wtedy przestałby obowiązywać układ z Rosją o wzajemnej obronie bo w tym wypadku byłby to atak Armenii na Azerbejdżan a nie obrona. Wtedy Azerbejdżan mógłby wkroczyć na teren Armenii i tam pokonać armeńską armię. Armeńcy pocieszają się że wygraliby wojnę gdyby użyli całego swojego potencjału militarnego, w rzeczywistości ich porażka byłaby wtedy większa

sobota, 27 lutego 2021, 10:36

Różnica potencjałów pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią jest wielka. Stąd wysokie prawdopodobieństwo że może mieć Pan rację. Ma Pan rację także od strony prawnej. Jednakże układy wynikają ze stosunku siły (nie tylko militarnej) oraz możliwości i gotowości jej użycia dla osiągnięcia zakładanych celów. Jako papier same z siebie nie gwarantują nic. Porażka prozachodniej Armenii była na rękę wielu (nie tylko Rosji, cały czas zapominamy o Iranie), zniszczenie Armenii jako takiej – nie. Stąd nie znamy reakcji Rosji (i Iranu), gdyby walki przeniosły się na terytorium Armenii. Gwarantowany bezpieczny teren walk został określony jako tereny Azerbejdżanu zajęte przez Armenię i nie wchodzące w czasach ZSRR w skład Karabachu (przewidywany powrót do Azerbejdżanu) oraz sam Karabach (przewidywana enklawa pod kontrolą rosyjskich sił pokojowych). Było to dyskretnie sygnalizowane latem 2020 w wypowiedziach rosyjskich na temat możliwości rozwiązania konfliktu oraz w liście otwartym Margarity Simonian do narodu ormiańskiego. Uważam, ze wszyscy wiedzieli do jakich granic mogą się posunąć, żeby nie spowodować tragicznych i nieodwracalnych konsekwencji i się tych granic trzymali (nawet Paszynian, a co dopiero stary lis Alijew).

GB
piątek, 26 lutego 2021, 17:10

Jednak coś wybuchło w Baku, a to oznacza atak na Azerbejdżan. I nie tylko w Baku. Miasta azerskie byly ostrzeliwane przez Ormian, w tym przez rakiety balistyczne i nowo zakupione przez Armenie systemy rakietowe, a to tez oznacza atak Armenii na Azerbejdżan.

sobota, 27 lutego 2021, 10:53

Armenia starała się sprowokować atak Azerbejdżanu na swoje terytorium, żeby wymusić interwencję Rosji, a Azerowie starali się tych prób nie zauważać, żeby nie musieć na nie reagować. Przepraszam za skrótową formę (czas), proszę przeczytać mój post pod wypowiedzią Pana Milutkiego (jeśli przejdzie), w pewnym sensie odnosi się także do Pana uwag.

GB
piątek, 26 lutego 2021, 11:36

No ja widziałem flagi Armenii przy namiotach, które atakowały drony azerskie, co jak dla mnie jest jednoznaczne że były to jednostki Armenii. Niektóry sprzęt np. systemy TOR musieli obsługiwać żołnierze Armenii. Poza tym było kilka przypadków (teraz pamiętam o trzech - autobus z żołnierzami, atak na wyrzutnie rakiet balistycznych i atak na wyrzutnie S-300) ataku Azerbejdżanu na terytorium Armenii. No i wedle Ormian Azerowie (lub tureckie F-16) zestrzelili ormiańskie Su-25.

Olgino
piątek, 26 lutego 2021, 07:38

Jak można szkodzić Rosji rządząc małym państwem nawet zz nią nie graniczącym?

piątek, 26 lutego 2021, 10:09

Pan się nie wygłupia. 1. Wyprowadzając sojusznika na zachód. 2. Głosząc opinie (prawdziwe lub fałszywe) podważające zaufanie do Rosji. 3. Dążąc do likwidacjo obecności rosyjskiej (wojskowej, gospodarczej, kulturowej) w Armenii. 4. Tworząc sytuację w których Rosja konfliktuje się (także zbrojnie) z innymi krajami (Turcja, Azerbejdżan), zrywa z ww. krajami korzystną współpracę lub traci twarz jako kraj godny zaufania (np. wojna karabachska). 5. Wprowadzając niestabilność u granic. To na szybko. Paszynian dążył do wojny. Przez ćwierć wieku władze Armenii unikały publicznych deklaracji o przyłączeniu Karabachu do Armenii, co pozwalało utrzymać oficjalne status quo z Azerbejdżanem (w sensie prawnym granice Azerbejdżanu nie były negowane). W 2019 Paszynian i jego współpracownicy zaczęli jeździć do Karabachu i głosić, że Karabach jest częścią Armenii. Azerowie nie mogli tego pozostawić bez odpowiedzi. Jeszcze tuż przez wybuchem wojny minister obrony Armenii miał jakoby twierdzić (wbrew stanowisku wojska), że „nowa wojna to nowe (zdobyte) terytoria”. Mówił o tym w wywiadzie prasowym Robert Koczarian – były prezydent Karabachu i Armenii (kolejno) – postać bardzo szanowana.

Uchestnik
piątek, 26 lutego 2021, 07:30

Vy otlichno po-polski pishete

piątek, 26 lutego 2021, 10:26

Komplement chybiony. A jak ma pisać Polak z Polski? Ponieważ jesteśmy w Polsce, proponuję przejść na polską transkrypcję rosyjskiego, a nie anglojęzyczną (chyba że Pan pisze z Jackowa).

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 22:35

Ale wcześniej gdy Paazynian i jego ekipa mówiła nowa wojna za nowe terytoria , gdy głosili przyłączenie Górskiego Karabachu do Armenii to jakoś Armeńcy nie nazywali Paszyniana zdrajcą albo amerykańską marionetką, wtedy Paszynian się podobał. Dopiero teraz gdy Armenia przegrała wojnę to Armeńcy szukają kozła ofiarnego aby samemu nie wziąć odpowiedzialności za to co zrobili. Cała Armenia przegrała i cały naród Armenski jest winien , tak jak winni są oni wszyscy za napad na Azerbejdżan, wysiedlanie, a ostatnio za ostrzeliwanie obiektów cywilnych w miastach, wycinanie lasów , podkładanie min.

piątek, 26 lutego 2021, 10:30

Nie zawsze zgadzam sie z Pana opiniami, ale tym razem na ogół tak (może tylko nie wszyscy Ormianie, lecz większość, no i kwestia napadu na Azerbejdżan - rozumiem że mowa o latach 90-tych - jest jednak bardziej złożona z uwagi na zaszłości historyczne i przemieszanie ludności).

magazynier
czwartek, 25 lutego 2021, 22:31

Kilka mądrych wersów. Pozdrawiam.

sobota, 27 lutego 2021, 11:14

Dziękuję. Pozdrawiam.

abenader
czwartek, 25 lutego 2021, 17:24

Skończy się wejściem "zaniepokojonych rozwojem sytuacji w Armenii" wojsk rosyjskich.Pewnie pod pretekstem "ochrony przebywających tam obywateli FR".Najpierw napuscili jednych na drugich a teraz wezmą co będą chcieli.Doktryna Gierasimowa działa.

Noityle
czwartek, 25 lutego 2021, 17:59

Nie skończy, co to za brednie. W Armenii Rosjan praktycznie nie ma i żaden rząd nie zerwie stosunków z Rosją bo jakiekolwiek związki z tym krahem, nawet pod ich butem, są gwarantem istnienia państwa.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:17

To co piszesz to przejaw syndromu sztokholmskiego czy polit-realizm? Na tej samej zasadzie jak to, że Gruzja zerwała i głównym zagrożeniem dla jej państwowości jest Rosja?

niedziela, 28 lutego 2021, 22:19

Odpowiem w imieniu Pana Noityle. Polit-realizm. Gruzja zerwała i głównym zagrożeniem dla państwowości Gruzji jest sama Gruzja. Gruziński nacjonalizm uniemożliwił dogadanie się z mniejszościami, które nie były i nie chciały być Gruzinami. A Rosji państwowość Gruzji nie przeszkadza. Państwowość Gruzji przyjaznej Rosji Rosja będzie wspierać. Rosja będzie sprzeciwiać się tylko narastaniu wpływów (także militarnych) swoich wrogów u swoich granic. Jeśli Gruzja zwiąże swoją państwowość z interesami wrogów Rosji, to te interesy Rosja będzie zwalczać. Ale to wybór Gruzinów. Ja tego nie oceniam. To po prostu polit-realizm.

viper
czwartek, 4 marca 2021, 12:30

Problemem jest to, że Rosja nie kieruje się polit-realizmem lecz swoimi imperialnymi fobiami. W jaki sposób niespełna 3.7 milionowa Gruzja miałaby zagrażać Rosji nawet pod wpływami jej przeciwników? Wzrostem dobrobytu swoich mieszkańców i niechęcią do rządów Moskwy?

gegroza
piątek, 26 lutego 2021, 09:13

Bzdury - Rosja pokazała że nie tylko ma gdzieś Ormian ale takze że nie ma tam zbytniej mocy oddziaływania. Gdyby Gruzja i Iran nie zgodziły się na przeloty nad swoim terytorium to nikt z Rosji by nie przyleciał. Po prostu Azerbejdżan kupuje więcej broni

Valdore
piątek, 26 lutego 2021, 09:00

Jakiekolwiek związki z Rosja to szybka droga do utraty włąsnego państwa.

Whiro
piątek, 26 lutego 2021, 07:14

Dla krajów jak Białoruś i Armenia, Rosja jest gwarantem tego że znikną z map. Teraz zrobią tylko referendum lub wybory gdzie podstawia swoją marionetkę i już będę w rosyjskich gra i ach. To samo będzie z Białorusią. Dla Rosja zająć jakiś teren i zniszczyć jakiś naród to jak dla nas zakupy w biedronce.

Wppr
czwartek, 25 lutego 2021, 16:31

Iskandery nie zadziałały bo to małpia wersja na eksport... to chyba logiczne ze nie działa. Wersja na eksport 10% skutecznosci wersja rosyjska 12%.

liczby nie kłamią
czwartek, 25 lutego 2021, 18:47

Co za CCCP Rosja zatrzymywała model najnowszy a poprzednie dawała na eksport. Obecnie Rosji nie stać na dwie linie produkcyjne i nikt nie kupi wybrakowanego bo coby Sputnik nie pisał to nikt nie wyrzyca pieniędzy w błoto. Robi testy. Pewnie na export idzie to samo a nawet lepsze.

Wppr
czwartek, 25 lutego 2021, 22:08

No to moje sprostowanie małpia wersja na eksport 10% skuteczności, rosyjska 8%.

gosc
czwartek, 25 lutego 2021, 16:24

armenia ma migi.

Urko
czwartek, 25 lutego 2021, 19:36

Raczej "miga". To jest jedna sztuka...

DSA
czwartek, 25 lutego 2021, 18:30

nie ma. Ma Su-30 i Su-25. Te pierwsze jak się okazało do czasu konfliktu w GK, a pewnie do teraz, nie otrzymały z Rosji zamówionych rakiet przeciwlotniczych. Okazały się więc zupełnie niepotrzebnym wydatkiem.

x
czwartek, 25 lutego 2021, 16:14

Iskandery nie zadziałały bo Putin dogadał się z Erdoganem nacisnął magiczny guzik sygnał przesłały satelity bezpiecznik zadziałał i Iskandery zadziałać nie mogły bo tak zostały zaprogramowane jeszcze przed sprzedażą.

Adr
czwartek, 25 lutego 2021, 16:14

Armia zrobiła co mogła, nie dała się pobić w żadnym Bliztkriegu, nie dała się zamknąć w żadnym kotle. Przegrała wojnę na wyniszczenie, taktyczne niuanse nie mogły zmienić jej wyniku. Paszynian z kolei zawarł rozejm w ostatnim momencie żeby ocalić co się dało czyli Stepankart. Winnym porażki jest system jaki panował w Armeni przez ponad 20 lat, system oligarchiczno mafijny, niski wzrost gospodarczy.... W efekcie mało kasy na wojsko....W ostatnich latach to się zmieniło ale było za późno.. Fakt że zakupy,, strategicznych klów" w postaci kilku Iskanderow i Su30 zamiast,, taktycznych koni roboczych " był bledem... Nawet trafienie instalacji nic by nie dało, Azerowie zbudowali potencjał do wojny na wyniszczenie lata wstecz a armia Armeni na froncie doszła,, do punktu krytycznego ".... Uderzenie w instalacje miało by sens..... 1 gdy Ormianie byli by w stanie trzymać front jeszcze miesiącami 2 gdy byli by w stanie regularnie je ponawiać, inaczej mogli by kilkoma IskNdeami co najwyżej podbić cenę węglowodorów na gieldach..... Dziś najlepsze byłby wybory

autor
czwartek, 25 lutego 2021, 20:23

Armenia przegrała bo ich program modernizacyjny to były s300 których się nie używa na drony, trzeba wiedzieć że już nie mamy 1991

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 18:34

Ale nie miało być żadnego blietzkriegu , o tym jak używane są drony i jednostki specjalne naprowadzające ogień artylerii wiadomo już było wcześniej, z Afrin , Idlib, Libii. To jest powolne wykrwawianie wroga , niszczenie jego transportów , magazynów, morale punktowymi uderzeniami wywołującymi poczucie bezradności. W armenskiej armii panowała dezercja, nawet wyżsi oficerowie uciekali używając cywilnych samochodów. Wladze Armenii i samozwańcze władze Górskiego Karabachu od pierwszych dni wojny kłamali że odpierają atak, nie mogli znieść że Azerbejdżanie którymi gardzili wygrywają

Rezerwista
czwartek, 25 lutego 2021, 21:05

My również kupujemy od USA różne gwiezdne wojny a do obrony ppan używamy kilkudziesięcioletnich nigdy nie modernizowanych rpg-7. Bezsensowne kupowanie sobie sojusznika

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:22

Do obrony ppanc mamy drugą co do wielkości liczbę spików w Europie, nowe javeliny dla WOT; a to wszystko do powiększenia o zasoby wojsk NATO w razie zagrożenia. Nie licząc czołgów.

Adr
czwartek, 25 lutego 2021, 20:54

Nie było bo Ormianie twardo się bronili.... Nikt przy zdrowych zmysłach nie prowadzi długiej wojny jak może krótka.... Azerowie ponieśli duże straty w siłę żywej i technice co oczywiście nie boli polityków w zamordyzmie jaki panuje w Baku, więc nie tylko opierali się na precyzyjnej ammo, dronach itp... Atakowano w wielu miejscach i próbowano sondować na ile Ormianie są wyczerpani.. Bez szału panie Milutki, jest sukces Turlmenow ale Stepankarnatu nie zdobyliście, właśnie dlatego że nie było Blitzu i blamazu Ormian walczyli na tyle długo żeby wymusić dyplomatyczne wmieszanie się Rosji i utrzymać cześć Karabachu... Szklanka jest do połowy pełna lub pusta

GB
piątek, 26 lutego 2021, 17:13

W świetle wygranej wojny, trudnego terenu azerskie straty w sile żywej są do przyjęcia. Co do strat w technice to Azerowie zdobyli więcej sprzętu wojsk lądowych niż stracili.

Milutki
piątek, 26 lutego 2021, 11:45

Azerbejdżanie od początku wiedzieli jak wygląda obrona Górskiego Karabachu i się do niej od samego początku dostosowali, tzn prowadzili powolne wykrwawianie. Nie było planu azerbejdżańskiego blietzkriegu który zostałby udaremniony, hipoteza blietzkriegu stworzona została aby usilnie szukać porażki Azerbejdżanu nawet tam gdzie jej nie ma. Tak, armia Azerbejdżanu szukała najsłabszy punkt aby wbić klin i znaleźli na południu taki punkt , to jest normalne działanie z przeliczeniem koszt/efekt. Gdyby Azerbejdżanie szybciej osiągnął sukcesy militarne to szybciej wymuszone by był układ polityczny. Cały naród Azerbejdżanu wspierał od lat wojnę o Górski Karabach, to nie była tylko decyzja władz w Baku

AA
czwartek, 25 lutego 2021, 15:40

Faktycznie nie mają analogów

Gojan
czwartek, 25 lutego 2021, 15:31

Wygląda na to, że i generałowie, i politycy armeńscy dali się zaskoczyć Azerom. Nie docenili roli rozpoznania głębi operacyjnej przeciwnika i nowych bezpilotowych środków napadu powietrznego. A w to zainwestował Azerbejdżan, wspierany przez Turcję. Teraz w Armenii generałowie zrzucają winę na polityków. Ale przyganiał kocioł garnkowi - co mieli zrobić politycy w obliczu załamania swoich wojsk? Poprosili rozsądnie o rozejm. Udało się go zawrzeć dzięki wsparciu Rosjan. W przeciwnym razie mogłoby być gorzej - Azerowie mogli wejść do "rdzennej" Armenii.

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 18:19

Armency krótko przed wojną mówili że wjadą czołgami do Baku, na hasło Alijewa ziemia za pokój odpowiadali nowa wojna za nowe terytoria. Armeńcy dali się zaskoczyć bo dla nich Azerbejdżanie to ludzie niższej kategorii, czuli wobec nich wyższość, a Azerbejdżanie wzięli się w garść i ich pokonali

Adr
czwartek, 25 lutego 2021, 22:44

Kto nie szanuję wroga ten umniejsza samego siebie.... Obie strony twardo biły się w tej wojnie, Ormianie nie wymagają komentarza a Turkmeni nie tylko siedzieli za konsolami od dronów, zlozyli duża daninę krwi w klasycznych walkach... Faktem jest że Azerbejdżan mądrze zainwestował petrodolary

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 15:21

Iskandery zostały użyte ostatniego dnia wojny i rakiety te zostały strącone, gdyby gdziekolwiek indziej ich użyto i nie wybuchłyby to Azerbejdżan by je pokazał. Armeńskie Toczki i Śmercze na pewno wybuchały, potwierdzili to niezalezni dziennikarze którzy byli w Gandży, Bardzie, Tartar, potwierdziły to też azerbejdżańskie dzieci i ich rodzice na pogrzebach.

Jacek
czwartek, 25 lutego 2021, 18:59

Nie graj grobami. Azerowie sami poszli do przodu więc pretensje mogą mieć tylko do własnego rządu.

Milutki
piątek, 26 lutego 2021, 09:27

Azerowie poszli do przodu ale Armeńcy ostrzeliwali nie tych co poszli do przodu ale tych co zostali mieszkać w miastach. Militarnie to strzelanie nie miało znaczenia , to tylko zagrzewało Azerbejdżan do dalszej walki. Armeńcy strzelali aby nasycić swoją chęć zabijania

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 21:46

Azerowie poszli do przodu w Górskim Karabachu a rakiety armeńskie spadały na obiekty cywilne gdzie nie było działań zbrojnych

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 18:10

Nie zostały strącone. W nic nie trafily.

Ot co
czwartek, 25 lutego 2021, 15:10

armeńskie rakiety nie-eksplodowały tak samo jak nie latały gruzińskie drony w 2008 r. - ot cała tajemnica wiary. Paszynian mógłby tymi iskanderami sporo nawywijać bajzlu w tym regionie, to mu na Kremlu je guzikiem wyłączyli i tyle ;)

BG
czwartek, 25 lutego 2021, 15:04

Wystarczy znales informacje o 10% po angielsku, ze pan premier odrobine inaczej mowil.

staszek
czwartek, 25 lutego 2021, 14:54

Wojna w Arcachu czy tez Górnym Karabachu została przegrana zanim wybuchła. Poborowi z Arcachu wyginęli, bo Armia Arcachu była przygotowana do wojny z lat 90-tych. Z kolei Azerbejdżan miał armię przygotowaną na konflikt w aktualnych czasach rozwoju amnicji krażacej i dronów. Po prostu Azerowie mieli miażdżąca przewagę w dronach rozpoznawczych i amunicji krążącej oraz w liczebności piechoty, która zdobywała kolejne przyczółki. Powszechnie wiadomym jest, że ormiańscy żołnierze oraz czołgi, bwupy, a przede wszystkim zestawy OPL typu OSA i Strieła 10 - okopane na przedpolach właściwych górskich terenów Arcachu - zostały zniszczone przez amunicję krążącą Azerów. Pełno tej jatki w filmach na YT. Skoro Arcach i Armenia razem nie byli w stanie dotrzymać wyścigu zbrojeń z Azerbejdżanem, który kupował na potęgę broń w Turcji i Izraelu, to trzeba było po pierwsze odpuścić płaskie przedpole. Okopana piechota czołgi bwupy i zestawy OPL Arcachu były z lotu ptaka widoczne i łatwe do zniszczenia przez amunicje krążącą. Na pewno trzeba było cofnac sie w góry a te płaskie przedpole po prostu zaminować... Podobno Azerowie znaleźli porzucone przez Ormian ciężarówki wyładowane minami!. Zamiast czekać na śmierć w ookopach na w/w przedpolach to trzeba było pilnowac doniesień wywiadu i natychmiast po informacji o zbliżającym się ataku minować narzutowo to płaskie przedpole. Niestety na drony i amunicję krążącą to OSY i Strieły były za słabe. Teraz to każdy mądry. Sam nie wiem co trzeba było wtedy zrobić. Może brać na kredyt u każdego kto chce dać i kupować na potęgę drony wszelkiej maści. Czyli drony klasy MALE do pilnowania przedpola przed atakami amunicji krążącej (mają je USA, Izrael, GB i oczywiscie Chiny - te byłyby najtansze:)) No i trzeba mieć drony tanie jak nasze Warmate zeby mogły chocby taranem rozbijać azerskie drony-amunicje krażacą.... Czy to by wystarczyło tego sie nigdy nie dowiemy ale szkoda Ormian.....

Milutki
czwartek, 25 lutego 2021, 22:49

Wojna pokazała że Armeńcy silni w górach byli mitem. Gdy Azerbejdżanie wdarli się na niziny na południu Górskiego Karabachu to mówiono że w górach będzie trudniej, gdy zdobyli Hadrut zaczęto mówić że to niskie góry a w Szuszi i Hankendi są wysokie trudne góry, następnie przyszła wieść że Azerbejdżanie już są pod Szuszi zdobędą to miasto lada dzień, wtedy też nie dowierzano. Zaczęto wierzyć gdy pojawiły się zdjęcia że kilka Azerbejdżańskich drużyn zlikwidowało kompanię i Armeńcy prowadzą paniczny odwrót. Sprawiedliwości stała się zadość, szkoda Azerbejdżan że tak późno się doczekali.

staszek
piątek, 26 lutego 2021, 12:36

Dobrze piszesz po polsku, oczywiście nie tak jak by pisał rodowity Polak, ale mi to pochlebia, że obcokrajowiec np. z Turcji pisuje na tym portalu. Jeśli chcesz pisać BARDZO dobrze po polsku to musisz zwracać uwagę na niuanse. Na przykład w Polsce nie mówi się Armeńcy tylko Ormianie, z kolei Azerbejdżan w Polsce nazywa się Azerami.

Milutki
piątek, 26 lutego 2021, 17:49

Armeniec to mieszkaniec Armenii w odróżnieniu od ogółu narodu ormiańskiego. Nazywanie narodowości z końcówką "iec" jest staromodne i nie powinno być używane ale są wyjątki, np. Niemiec, również Armeniec jest wyjątkiem. Nazwa Azer pochodzi z Iranu, w Polsce się upowszechniła, lepiej jednak stosować Azerbejdżanin.

Kot nr 398
czwartek, 25 lutego 2021, 22:17

Trzeba było utrzymywać dobre stosunki z Rosją. Wywiad rosyjski miał lepsze rozeznanie niż ormiański. Rosjanie by też zapewnili środki zakłócania E-M, bardzo istotne w kwestii dronów.

Davien
piątek, 26 lutego 2021, 13:09

Mówisz o zestawach jak Repellent-1 zniszczonym przez Azerskie drony ?

staszek
piątek, 26 lutego 2021, 12:29

tuż przed atakiem Azerów na Ormian w Górskim Karabachu, Min Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu spotkał się z min Ławrowem i ten wydał oświadczenie, że Rosja nic nie ma to terenów Azerbejdźanu, zaś do Azerbejdżadnu należy enklawa G. Karabach.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:27

Dobre stosunki? Więcej baz rosyjskich na terenie Armenii czy prośba o włączenie w obszar wielkiej Rosji?

ZZZZ
czwartek, 25 lutego 2021, 14:51

Nie działają bo nie mogą działać. Rosjanie zapewnili sobie kody sterujące do tych pocisków. A że w niedawnym konflikcie nie popierali Armenii, więc nie ma się co dziwić, że uziemili Iskandery na wyrzutniach. Takie sią skutki robienia interesów z Ruskimi.

BG
czwartek, 25 lutego 2021, 14:51

Paszynian (wielbiciel zachodu) musiał na coś zrzucić winę za porażkę i padło że winne porażki są iskandery. To jest śmieszne, nawet gdyby odpalono wszystkie i 100% by trafiła w cele, to tą wojnę i tak by przegrał. Chyba żeby miał do nich głowice nuklearne.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:29

To jest sygnał o możliwości rezygnacji z kurateli na wzór gruziński i tak zostało to w Moskwie odebrane.

Cóż
piątek, 26 lutego 2021, 05:50

"Wielbiciel Zachodu" czepiajacy się rosyjskiej klamki, kupujący wyłącznie rosyjski sprzęt, honorujacy rosyjskie bazy we własnym kraju? Bełkot.

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 10:19

Kto inny mu sprzeda po takich cenach, jakie ma w ramach sojuszu z Rosją? Dostaje prawie za darmo. Mógł lepiej wybierać na zakupach (on i poprzednicy).

Pirat
czwartek, 25 lutego 2021, 14:49

„ 9K720 Iskander nie działają” Szok i niedowierzanie.

Magik
czwartek, 25 lutego 2021, 14:40

To taka Armenia posiada pociski balistyczne a my mamy Langusty :) jaki kraj taka artyleria rakietowa :)

czytelnik D24
sobota, 27 lutego 2021, 14:24

Konflikt w Górskim Karabachu udowodnił że mieć rosyjskie rakiety to tak jakby nie mieć nic.

Fgu
czwartek, 25 lutego 2021, 22:12

Pocisk musi jeszcze w coś trafić żeby był przydatny... a z tego co widać to rosja jedzie po równi pochyłej.

Twój Sputnik
czwartek, 25 lutego 2021, 14:39

Najpierw sprzedali Ormian Erdoganowi a teraz mają czelność latać w przestrzeni powietrznej, która nie należy do nich, ale zaraz fanklub nam wyjaśni się Armenia to odwieczne ziemie Rosyjskie, jak zresztą cała kula ziemska.

BadaczNetu
czwartek, 25 lutego 2021, 14:37

TO jest dowód na "pokojowe" zamiary Rosji. Ich broń nie zabija!

Wpr
piątek, 26 lutego 2021, 09:21

Dobre

PSSRJAC
czwartek, 25 lutego 2021, 14:35

Kolejne państwo włażące w łapy Rosji... Moskwa nie odpuści nowej "republice" i skorzysta z okazji przejęcia terenu..

Kot nr 398
czwartek, 25 lutego 2021, 22:18

Przecież Armenia jest "od zawsze" w orbicie Rosji, bo jakie ma inne wyjście? Dla Rosji to bardziej kłopot niż korzyść.

mniej wódki
piątek, 26 lutego 2021, 14:34

Armenia takie ma wyjście że nie musi być w orbicie Rosji. A dla Rosji to kłopot wszędzie tam gdzie nie wyśle swoją armię. Bo Rosja to w ogóle swoich żołnierzy wysyła z łaski i miłosierdzia (ostatnimi czasy to na Krym i do Donbasu). Jeszcze gdybyś pisał o Zachodzie to nawet bym uwierzył bo takie postępowanie jest zgodne z filozofią życia cywilizacji łacińskiej ale o Rosji gdzie człowiek jest nie ważny?

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:32

Model gruziński?

Kot nr 398
piątek, 26 lutego 2021, 18:08

Armenia jest mniejsza i historycznie w gorszych relacjach z Turcją. Całkowita anihilacja nie jest wykluczona.

GB
czwartek, 25 lutego 2021, 14:25

Odnośnie Iskanderów to ciekawe jest też stanowisko Azerbejdżanu. Otóż twierdzi on, że wystrzelono w jego kierunku lub jego wojsk (nie powiedziano w co celowały Iskandery) 4 rakiety tego systemu i żadna NIE trafiła w cel. To kolejny przypadek, gdzie rakiety systemu Iskander nie trafiają cel. Pierwszym nieudanym było użycie przez wojsko rosyjskie rakiety systemu Iskander w Gruzji w 2008 roku.

Kot
piątek, 26 lutego 2021, 07:20

One zawsze trafiają. Przecież pieskow powiedział że celowali w tą stodołe 10 km przed linia frontu...

Maras2
piątek, 26 lutego 2021, 01:26

Obawiam sie ze jak polecą na PL to trafia w cel.

Davien
piątek, 26 lutego 2021, 13:11

No istotnie gdzies w Polsce trafia ale nie koniecznie tam gdzie miały lecieć jak widać z dotychczasowego uzycia tej broni.

viper
piątek, 26 lutego 2021, 12:36

Czyli wiecznie żywa zasada Bismarcka: "Rosja nigdy nie jest ani tak silna, ani tak słaba, na jaką wygląda."

Wppr
czwartek, 25 lutego 2021, 22:14

Celem był Azerbejdżan więc trafiły w cel, no chyba że wyleciały poza granicę państwa to wtedy prawie trafiły w cel...

Tweets Defence24