Poznańskie wsparcie dla pancernych napędów w Kielcach

9 września 2021, 12:43
pp_borsuk_Zielonka
Model power-packa dla Borsuka. Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl
Reklama

Podczas MSPO Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. z Poznania prezentują model power-packa dla NBBWP Borsuk oraz zamontowany na prezentowanym Leopardzie 2A5 wyremontowany zespół napędowy wraz z kluczowymi podzespołam zregenerowanymi siłami WZM. Budowa i wsparcie nowoczesnych zespołów napędowych wozów bojowych to jeden z obszarów specjalizacji spółki.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. (WZM) znane są przede wszystkim z konsekwentnie rozwijanych od lat kompetencji w zakresie obsług i propozycji modernizacji wozów rodziny Leopard 2 czy bojowych wozów piechoty BWP-1. Rozbudowują jednak również możliwości związane z działalnością Centrum Zespołów Napędowych, w tym obsługą silników o mocy do 1500 KM, ale też z projektowaniem i produkcją nowoczesnych, szybkowymiennych zespołów napędowych power-pack. Jednym z efektów pracy CZN oraz Biura Badań i Rozwoju jest power-pack dla Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk, prezentowany na MSPO 2021 w postaci modelu 3D.

Już w poprzednich latach w zakładzie zaprojektowano zespół napędowy typu power-pack przeznaczony dla Kołowego Transportera Opancerzonego nowej generacji lub innego rozwiązania. Moduł ten integruje silnik MTU 8V 199 TE 20, skrzynię przekładniową Allison 4800SP oraz podzespoły służące do zaopatrywania pojazdu w niezbędną energię.

Prezentowany w tym roku zespół napędowy przeznaczony dla Borsuka osiąga masę (z płynami) ok. 3 200 kg, ma wymiary 2436 mm x 1949 mm x 1421 mm i spełnia normę emisji spalin EURO 3. Jest on wyposażony w silnik MTU 8V199 TE20 o mocy maksymalnej 530 kW/720 KM i maksymalnym momencie obrotowym 2700 Nm. Zintegrowano z nim automatyczną skrzynię przekładniową Allison / Caterpillar X300 o czterech biegach do jazdy do przodu i dwóch wstecznych, z hydraulicznym mechanizmem skrętu. W skład zespołu wchodzi też układ chłodzenia, pompy układu hydraulicznego zasilania pędników i wentylatorów, alternator o wydajności 320 A, układ filtracji powietrza dolotowego wraz z separatorem odśrodkowym.

Po rozpoczęciu dostaw Borsuka podzespoły power-pack’a, w tym ich główne komponenty (silniki, przekładnie) będą mogły być serwisowane w WZM S.A. Spółka już obecnie posiada kompetencje w zakresie jednostek napędowych przeznaczonych dla wozów bojowych i pojazdów wsparcia oraz nowoczesną hamownię wykorzystywaną do ich obsługi. Obecnie prowadzą one remonty silników MTU MB873 Ka-501 używanych w czołgach Leopard 2 oraz naprawy przekładni RENK HSWL 354. Wsparcie eksploatacji, w tym naprawy gwarancyjne i bieżące obsługi są prowadzone też dla innych silników MTU, typu 6R106, używanych w samochodach Jelcz 442.32. Świadczone są również usługi w ramach całodobowego (24/7) serwisu mobilnego.

WZM S.A. cały czas dążą do zwiększenia swoich kompetencji związanych z produkcją i wsparciem eksploatacji systemów napędowych dla wozów bojowych, z czym wiążą się prowadzone inwestycje. Przykładem jest hamownia, zmodernizowana w 2015 roku by dostosować ją do prawidłowej oceny stanu technicznego różnych jednostek napędowych o mocy do 1200 kW, momencie obrotowym do 7500 Nm oraz prędkości obrotowej do 5500 obr./min. Podstawą była automatyzacja procesu hamowania oraz przystosowania do współpracy z nowoczesnymi jednostkami napędowymi produkcji MTU i nie tylko. W skład hamowni wchodzą m. in.: pomieszczenie przygotowania silników (uzbrajanie jednoczesne do 8 silników), stanowisko prób, stanowisko sterownicze i instalacje kondycjonujące.

image
Zmodyfikowany przez poznańskie WZM Leopard 2A5 wraz z elementami regenerowanymi. Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

Regeneracja dla Leoparda

Działalność WZM S.A. w zakresie układów napędowych czołgów Leopard 2 wykracza poza obsługi i remonty. Doświadczenie w obsłudze czołgów Leopard pozwoliło WZM na opracowanie własnego procesu regeneracji wahaczy układu zawieszenia czołgów Leopard 2A5. To sprawia, że wahacze, które w procesie weryfikacji kwalifikowane były do wymiany mogą być dalej eksploatowane.

Innym przedsięwzięciem, którego efekty możemy oglądać w Kielcach, jest opracowany wspólnie z firmą STOMIL Poznań S.A. kolejny proces regeneracji, tym razem kół nośnych do tego czołgu. Pozwala on na odzysk kół, które dotychczas były traktowane jako nienadające się do dalszego użycia. Główne etapy tego procesu to demontaż kół oraz ich weryfikacja pod kątem możliwości przeprowadzenia regeneracji, zdejmowanie bandaży gumowych, proces naprawiania powierzchni, obróbka mechaniczna i finalnie nałożenie nowego bandaża gumowego na koło nośne.

image
Zmodyfikowany przez poznańskie WZM Leopard 2A5 wraz z elementami regenerowanymi. Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

Z kolei dzięki pozyskaniu licencji od producenta silnika, czyli firmy MTU oraz własnej inicjatywie w doborze oprzyrządowania i budowie stanowisk remontowych uzyskano zdolności do regenerowania pomp wtryskowych silnika MB873 Ka-501. Stanowi to nie tylko oszczędności dla wojska, ale i kolejny krok procesie polonizacji czołgów Leopard 2A5.

Produkcja narzędzi

Lata nabywanych doświadczeń zaowocowały zdobyciem potencjału do opracowania własnych narzędzi i przyrządów specjalnych oraz innego wyposażenia niezbędnego do realizacji obsług wozów bojowych różnych typów. WZM wdrożyły do produkcji kilkaset narzędzi oraz przyrządów specjalnych, które są wykorzystywane w toku realizacji procesów obsługowych oraz naprawczych. Są one także projektowane, wytwarzane i dostarczane podmiotom zewnętrznym zgodnie z ich indywidualnymi potrzebami, z wykorzystaniem własnych rozwiązań poznańskiej spółki.

Te doświadczenia pozwalają na uniezależnienie się od dostawców i usprawnienie procesów obsługowych i naprawczych. Z kolei indywidualne podejście do realizowanych zadań pozwala systematycznie zwiększać liczbę jednocześnie obsługiwanych i naprawianych systemów uzbrojenia.

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu stopniowo budują kompetencje do projektowania, budowy i wsparcia eksploatacji systemów napędowych ciężkich wozów bojowych. Centrum Zespołów Napędowych i opracowywane przez nie rozwiązania mogą w nadchodzących latach odgrywać coraz ważniejszą rolę w procesie wprowadzania i zabezpieczenia eksploatacji nowoczesnych pojazdów bojowych w Siłach Zbrojnych RP, we wszystkich stanach gotowości obronnej państwa.

Artykuł przygotowany we współpracy z WZM S.A.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2021 - WIADOMOŚCI, ANALIZY, WYWIADY - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 80
Reklama
Levi
poniedziałek, 20 września 2021, 09:14

Kiedy pojawi się własna jednostka napędowa a nie składak żale by od dobrej woli innych?

w
niedziela, 12 września 2021, 09:42

moze ktos pozbierałby dokumentacje z Jelcza, STARA, HSW w zakresie silników, przekładni. I wykorzystał to i jeszcze zyjacych konstruktorów . No ale do tego ARP potrzebowałaby z 10 nowych społeczek

Gucio77
sobota, 11 września 2021, 19:47

W PGZ wytwarzamy ASz-62IR czyli możemy coś podobnego do czołgu M4 zbudować. Zamiast pozostawić 3-4 zakłady zbrojeniowe, dobrze zapłacić specjalistom pozostawiono spółeczki które tak jak płacą takie mają produkty

wielbiciel sprawdzonch rozwiązań
niedziela, 12 września 2021, 11:39

a może maszyny do krojenia jabłek na 4 zbudujecie w tym PGZ z silnikiem ASz-62IR

wielbiciel sprawdzonch rozwiązań
sobota, 11 września 2021, 12:47

po co to na zielono malować ? będzie bardziej militarny ? * Szymkowiak > kierunek okrętownictwo kilka lat badań i rozwoju może za 15 lat gdzieś to zamontują

Polski silnik
piątek, 10 września 2021, 14:52

Zainwestujcie w krajowy silnik Szymkowiaka.

rmarcin555
sobota, 11 września 2021, 15:53

@Polski silnik. Ale ten silnik nie jest żadnym przełomem. A od pomysłu do produktu droga jest długa i kręta. Masz pieniądze to inwestuj?

Chyżwar
poniedziałek, 13 września 2021, 23:46

Gwoli ścisłości od demonstratora technologii do produkcji droga długa i kręta. I jest konstrukcją bardzo interesującą. W chwili obecnej masz jeszcze dwa komercyjne silniki dające podobne efekty przy odmiennych rozwiązaniach. Tyle, że dotyczą małych pojemności. W tym przypadku rozmawiamy o czymś, co po dopracowaniu powinno być lepsze od szwabskiego MTU. W każdym normalnym kraju ktoś wyłożyłby kasę coby rozwinąć konstrukcję. Tyle, że u nas jakieś euro-żłoby blachą kute postarały się o to, żebyśmy nie robili żadnych silników. Mimo tego, że za licencję od harvestera zapłaciliśmy swego czasu niemało.

wert
piątek, 10 września 2021, 18:26

PO co nam polski silnik jak jest MTU. Nie po to Wolę zaorano, nie po to kontrakty POdpisano. To byłoby odebrane jako wypowiedzenie wojny a tego hegemonek nie lubi

Davien
niedziela, 12 września 2021, 07:44

Ciekawe od kiedy W46 stał się nagle polskim silnikiem?? Bo zawsze był sowiecki

dropik
wtorek, 14 września 2021, 11:38

to sentyment do prlu przez niego przemawia.

Chyżwar
poniedziałek, 13 września 2021, 23:56

Rodzina Harvestera to licencja. Do czołgów za słabe. Do innych pojazdów wojskowych już nie. Euro-żłoby w przededniu zamówień ze strony wojska pion HSW, który tym się zajmował spyliły Chińczykom, bo "jedynym słusznym" wyborem miał być MTU. Poza tym niezależnie czyj był W46. Tak zwane "zgubienie" dokumentacji przy okazji likwidacji Woli w sytuacji, w której na stanie mamy Pt-91 i T-72 to był jawny sabotaż, za który ktoś powinien nieźle beknąć.

Gulden
piątek, 10 września 2021, 14:38

A mnie zastanawia jedna rzecz.Na południu naszego Kraju,mamu całkiem zaawansowany technologicznie,przemysłowo kraj-czyli Czechy.Mają całkiem spore doświadczenie w budowie,projektowaniu sprzętu stricte wojskowego,od,artylerii,po wozy bojowe,czy co tam potrafią,umieją budować.I mają do tego odpowiednie zakłady,kadrę,możliwości.Za naszą wschodnią granicą też jest kraj,w którym zbrojeniówka stała za czasów ZSRR(i obecnie też sobie zaczynają coraz lepiej radzić),która nie dość ,że posiadała bardzo podobny sprzet do tego co mieliśmy i mamy na stanie My,jako Polacy,a co pozostało po UW,prawda?I produkowli tam choćby silniki,oprzyrządowanie,czy nawet gotowe produkty.Mam tu na myśli Ukrainę.Naprawdę zachodzę w głowę,CZEMU,u licha,nie siadamy z nimi do stołu,i nie zaczynamy gadać CO możemy wspólnie wyprodukować,i potem rozdysponować po poszczególnych armiach Ukrainy,Czech,Słowacji,Polski...a docelowo potem sprzedać za granicę?Może mi to ktoś wytłumaczyć?Czy taka Polska musi wszytko kupować Bóg wie gdzie,i jeszcze się prosząc o to, co potrzebuje,i płacić jak za zboże...jak może mieć sprzet produkowany w kooperacji z sąsiadami-czyli części,know-how pod ręką,i tak dalej?Naprawdę,KTO,czy inny sprzęt do naszej armii,amunicję,radary..itd, powinniśmy z nimi produkować,i jak się da,podzespoły do tego potrzebne robić u nas.Taniej,bezpieczniej,nowocześniej.I BEZ łaski zachodu,USA,czy kogo tam jeszcze.Wiadomo,nie byłby to sprzęt z najwyższej półki,supernowoczesny,ale naprawdę wdrożony do naszej armii,przykładowo-SKOKOWO podnoszący jej możliwości,prawda?

codybancks
niedziela, 12 września 2021, 15:55

Tak tylko Czesi czy tam Niemcy Sudeccy , nie byli tak zniszczeni fizycznie i ludnościowo jak Polska !!! Ich rozwiązania techniczne i zakłady produkowały dla Niemiec i teraz też różne zakłady produkują dla Niemiec !!! My mieliśmy być zniszczeni i krótko siłą robocza być !!! Po 80 roku , banda posowieckich cwaniaków sprzedawała wszystko i uciekała do rajów podatkowych !!! Rozgrabiono i zmarnowano prawie wszystko !!! U nich tych z południa nie , mieli spółki 51% akcji rodzimych , reszta z zagranicy !! U nas Ursus padł i fabryki silników też bo jakiś dawny kacyk czerwony został handlowcem i łatwiej kupić za granica i prowizję zainkasować !! Może się mylę??!!

Lene
sobota, 11 września 2021, 08:45

Prawda. Ale to nie Polacy rządzą.

dimitris
sobota, 11 września 2021, 07:24

"My" to znaczy kto ? Czy może MON ? Brak jest bodźców do takiej transgranicznej współpracy. Nie działa już ponad granicami "kontrolny", kolesiowski system kierowania przemysłem, a jednocześnie brak zainteresowanego już z definicji, fizycznego właściciela biznesu (skoro w firmach państwowych takowego nie ma). A prowizje nie wiadomo kto komu, za co i kiedy miałby wręczać - co najmniej jeden z partnerów winien być wtedy firmą prywatną. Czyli takie próby kooperacji na ogół wlokłyby się, bez efektów. A potem ktoś w MON kraju A, czy w MON kraju B przyjmowałby zachętę od prywatnej konkurencji, by sprawę w ogóle uwalić. Owszem, współpraca transgraniczna ładnie działa gdy co najmniej jedna z firm jest prywatna, przykład współpracy zagranicznej WB. Niektórzy ciągle jeszcze nie rozumieją, że system państwowej własności nie ma startu, do własności prywatnej, w kwestii skuteczności. Zdarzają się firmy, gdzie zarząd i załoga naprawdę świetnie działają same, bez motywacji z zewnątrz, ponieważ taka jest ich ambicja i tradycja. Ale to wyjątki. A po wyborach kolejna ekipa polityczna i tak wymieni zarząd na swoich. Z Grecji wiemy, że sens ma partnerstwo państwowo prywatne, w ramach jednego zakładu. Firma często działa wtedy bardzo sprawnie, sporo zysku wnosi do skarbu państwa, jednocześnie nie unika podatków. I taka firma bardzo ładnie już eksportuje.

Gulden
poniedziałek, 13 września 2021, 15:11

-dimitris-No tu akurat to bym polemizował.Co do właśnie zbrojeniówki,to na tym właśnie powinno trzymać łapę pańtswo,bo tu chodzi o bezpieczeństwo,suwerenność państwa- w domyśle dobro obywateli,prawda?A to,że poszczególne firmy są niby prywatne-w USA,Niemczech,FR,czy gdziekolwiek indziej,a produkują broń,sprzęt dla armii,to tym bardziej powinny być po lupą organów,czy grają w tej samej drużynie,a z drugiej strony powinny mieć pełne wsparcie właśnie rządu,by dobrze działały.

fryz5
piątek, 10 września 2021, 11:38

Do rządzących !!! Zainwestujcie w WZM, Cegielskiego, czy inną polską fabrykę dla odtworzenia potencjału w Polsce produkcji silników. Wymieniany tu silnik SZYMKOWIAKA, jako projekt przyszłościowy mógłby stać się świetnym produktem do wielu pojazdów uniezależniającym Polskę pod tym względem od innych państw.

historiaPL
piątek, 10 września 2021, 10:40

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. z Poznania są filią zbrojeniówki niemieckiej. Odzysk kół Leoparda i zdolności do regenerowania pomp wtryskowych silnika, są dla takiej firmy z historią poznańskiego Cegieleskiego, co najmniej dyskredytujące - w przeszłości czołowego producenta nowoczesnych silników okrętowych. Ba - zemsta IV Rzeszy jest bardziej subtelna, niż IIIciej.

tagore
piątek, 10 września 2021, 15:48

Komiczne, WZM5 ( Wojskowe Zakłady Remontowe nr 5) nigdy nie był częścią zakładów H.Cegielskiego i zajmował sie remontami sprzętu wojskowego.

historiaPL
sobota, 11 września 2021, 11:02

ad vocem - tagore cyt. "Komiczne, WZM5 ( Wojskowe Zakłady Remontowe nr 5).." koniec cyt. Proszę o wysilenie w analogii , także skrótów myślowych -"Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. z Poznania są filią..są dla takiej firmy z historią poznańskiego Cegieleskiego, co najmniej dyskredytujące" koniec cytatu - i skorzystanie z lekcji logiki ze szkoły średniej (były takie do 1989 roku, a teraz ?). Ba - w okresie Cegielskiego cały ten przemysł był Jego i Polaków Cegielskiego, a po 1945 roku, wszystko było pod kontrolą Tych i te 2 zakłady także, tym bardziej do ich "reformy" Balcera - i i to na TYLE na temat.

Eee tam
piątek, 10 września 2021, 08:46

Silnik spalinowy jest teraz jak parowóz liczą się magazyny energii i silne elektryczne jednostki napędowe

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 00:04

Porsche podobnie kombinował swego czasu. Do Tygrysa trafiły jednak normalne podwozia. Jego fantasmagorie to niszowe Ferdynandy. Powstały tylko dlatego, bo gość zaczął je produkować licząc, że Hitler, który go lubił zrobi z nich Tygrysy.

Extern
poniedziałek, 13 września 2021, 18:27

Tak, w sektorze miejskich hulajnóg. W napędach czołgowych dalej jednak i niepodważalnie królują diesle.

WSK74
piątek, 10 września 2021, 07:01

solidny zakład remontowy, ale przedstawianie jako osiągnięcia regeneracji wahaczy i wymiany bandaża gumowego to chyba żart...... PowerPack, brzmi dumnie, ale czy na prawdę tu jest polska myśl ? Słucham tych płaczy za silnikami czołgowymi z WZM Wola i tylko przypomnę, to była radziecka konstrukcja z lat 60 ? Zakład 4 km od Pałacu Kultury prowadził odlewnię metalu i z nowoczesnością nie miał nic wspólnego. Koszty przenoszenia linii mogły być zbyt wysokie. Szkoda, ale zbyt przez 20 lat był zerowy...... A zastosowania niestety ograniczone.

Oma
czwartek, 9 września 2021, 21:33

PO PSL zaorali fabrykę silników w Polsce bo Polska ma być tylko odbiorcą niemieckich towarów.

dropik
piątek, 10 września 2021, 12:37

oczywiście, zwłaszcza , że mamy dodatni bilans handlowy z Niemcami

Kosa
czwartek, 16 września 2021, 17:40

No i? Może warto dodać, co wpływa na ten bilans! Najczęściej jesteśmy tylko podwykonawcą, tanią siłą roboczą, dostarczamy pojedyncze części, podzespoły... Lecz największe marże, największy zysk uzyskuje się za produkt finalny! Oma dobrze napisał, politycy PO oraz PSL na rozkaz Berlina sukcesywnie niszczyli Polski przemysł, który stanowił konkurencję! Zrobili to za marne apanaże w Brukseli, zdrada, jak inaczej to nazwać Witamy w Bantustanie!

wert
piątek, 10 września 2021, 21:06

a podliczyłeś przepływy kapitałowe? To też BILANS, "dziwne" że robi się ujemny. O produktywność tego "dodatniego" bilansu przez litość nie zapytam bo zapewne związek wyprzesz ze świadomości

rmarcin555
niedziela, 12 września 2021, 12:41

@wert. Bilans płatniczy mówi co innego. Skąd masz te rewelacje? Wiesz co to są inwestycje?

dropik
poniedziałek, 13 września 2021, 07:49

Dla niego inwestycje to samo zlo. to kolonizacja. Najlepiej postawić płoty na granicy : fizyczne i ekonomiczne. Żeby żyć we własnym mocarstwowym sosie :P

wert
poniedziałek, 13 września 2021, 12:42

jakoś Korea Płd nie stawiała płotów na granicy więc bez prostackiego balcerkowego młotkowania proszę. Dobrze wiecie gdzie jest różnica a jeśli nie tłumaczę: koncentracja kapitału vis"prywatyzacja"-rozdrabnianie kapitału. Jeden przykład podałem co by Wam szarych komórek nie przeciążyć

dropik
wtorek, 14 września 2021, 08:18

no ,to gdzie w Europie wschodniej masz ta druga Koreę ? tez mieli balcerkowych młotkowych, pewnie z importu z Polski ? Po Prlu nie było żadnego kapitału , tylko 40 mld starych długu, przejedzone przyszłe emerytury i zdekapitalizowana po latach gierkowskiego cudu i degrengolady jaruzelskiej, gospodarka. Ale masz rację, można było druga Koreę zrobić. Trzeba było tylko nie obalać komuny i pozwolić komunistom uwłaszczyć się na majątku panstwowym i przy zamkniętych granicach rozwijać te firmy. Oczywiście ludzi nadal trzymać za twarz, co pewnie ci nie przeszkadza . xD

wert
wtorek, 14 września 2021, 14:07

nie ma Korei bo był balcerek i jego POmiot. Z poziomu psiej budy równa się do POziomu psiej budy. Polskę stać na więcej. W Korei też nie było kapitału, kraj był biedniejszy i bardziej zniszczony dlatego kapitał AKUMULOWALI zamiast rozdrabniać i dewastować SWÓJ PRZEMYSŁ. Wiem że to trudne do ogarnięcia jak się ma zakodowany "cud" "gosPOdraczy". Zamieniliśmy komunę na ojrokomunę a ojcem tej zmiany był lektor pzpr do tego kopista Sachsa. To dopiero sukces. PRyL to był ogromny rynek który oddaliśmy za błyskotki i POklepanie po pleckach. Tak jak stocznię w Szczecinie za Rostock. Koreańczycy startowali tez z biedy i żadne zaklinanie rzeczywistości przez nawiedzonych ignorantów mających problemy z logiką, tego nie zmienią. Każdy kto chce coś zrozumieć prześledzi ścieżki rozwoju gospodarek. Zmłotkowanym POzostawiam hau hau

dropik
wtorek, 14 września 2021, 15:55

mozna bylo akumulowac pozostając gdzie miedzy Wschodem, a Zachodem, licząc na to, że smuta na Wchodzie potrwa dłużej niz 5 lat, ale pewnosci takiej nie było ( oczywiście wert to wiedział bo ma maszyne do podróży w czasie..) Pojawiliby się zdolni biznesmeni i na handlu ze Wchodem by się dorobili, a potem wykupili, co im by tam pasowało, a przy okazji zainstalowali by tu masę ruskiej agentury, prawdziwej, a nie wyimaginowanej w "prawiczkowych łepetynach". Zamiast w nato i ue nadal tkwilibyśmy w gdzieś miedzy Wschodem, a Zachodem. Oczywiście trzeba by utrzymać autorytarne rządy bo inaczej by to nie zadziałało, tak jak w Korei : 30 lat dyktatury i wolności gospodarczej - może, a może nie bo globalizacja itd. Na szczęście wola suwerena była taka , że chciał się integrować z Zachodem. I chwała Bogu. Karawana jedzie dalej, a malkontenci tkwią myślami 30 lat wstecz lub próbują wygrać Kampanie Wrześniową :P

K.
wtorek, 14 września 2021, 15:37

Koreańczycy kupują licencję i w ten sposób nadrabiają zapóźnienie technologiczne . My kupujemy z półki od jednego słusznego dostawcy . My nie oddaliśmy rynku demoludów , on się zwyczajnie rozpadł . Tak z ciekawości , fora takie jak te mają otwarty charakter ale Twoje wycieczki polityczne są męczące . Masz do wyboru inne , bardziej pasujące . Po co się tak męczysz ? To nie jest merytoryczna dyskusja .

Dropik
niedziela, 12 września 2021, 12:28

A jak tam bilans z usa ? No i jak te babramsy. Dcsa już rozpatrzyla ten dogadany do ostatniego szczegółu deal ? Przekazała do kongresu, a tam to formalność, więc pewnie już klepia te czołgi, może nawet już czekają na jakimś nabrzeżu... czy moze jednak nie...hahaha ...

JP
czwartek, 9 września 2021, 21:08

Jeszcze trochę i samodzielnie całego Leo 2A5 będą remontować. A BUMAR co? Teraz dopiero widzę bezsens rozdzielania obsługi Leo na Bumar i WZM. WZM dał by radę z obydwoma i pewnie 2PL by robił szybciej. Zarząd Bumaru to tragedia, efekt polityki.

J.B
piątek, 10 września 2021, 13:50

Nic dodać nic ująć .

dropik
piątek, 10 września 2021, 12:40

po zakupie abramsów jego przyszłość rysuje się dość nieciekawie . może robić za serwis , ale pewnie z tego zakład nie wyżyje. Może pomagać w borsuku , ale pewnie mon będzie zamawiać tak mało , że pracy wystarczy tylko dla hsw.

bgl,bhjn,
piątek, 10 września 2021, 22:20

A co robił przez posuchę? Teraz będzie serwisował PL i Abramsy. Niech serwisuje jedno i drugie. Obrum razem z nim niech się biorą za kolejną generację.

Extern
poniedziałek, 13 września 2021, 18:34

Ale zakład serwisowy to nie fabryka. Raz utraconych zdolności produkcyjnych już prawdopodobnie nie odzyskają nigdy. Jedyną szansa dla Bumaru aby pozostał fabryką a Obrum zakładem projektowym jest program Gepard lub może nawet Wilk, bo coś nie sądzę aby HSW oddał im choć kawałek Borsuka, no niby z jakiej racji?

ali
piątek, 10 września 2021, 11:20

Gdybyś zobaczył jak te niby wyremontowane przez WZM silniki wygladaja to byś juz tak nie mowil

Kazik
piątek, 10 września 2021, 10:45

Same superlatywy... Tylko nic nie piszesz że za dawnej Pani prezes z Poznania wysyłano Leopardy do Bumaru żeby poprawili to co tamci zje**** i tak na prawdę bez Bumaru to WZM by się pos**** a nic nie zrobił. Tak na prawdę to WZM powinno chuchać i dmuchać na Bumar. Bo takie trole jak ty mają na kim wieszać psy.( Bo WZM poza remontami silników ma marne kompetencje w innych dziedzinach)

jeronimo
czwartek, 9 września 2021, 19:14

czy tylko mi sie wydaje ze leopard z Poznania prezentuje sie lepiej niż leopard z Bumaru??

piątek, 10 września 2021, 10:21

Generalnie PL jest bardziej zaawansowany od piątki.

piątek, 10 września 2021, 10:18

Tak ci się tylko wydaje. Czołg serwisowany przez Poznań to piątka. Wersja PL jest bardziej zaawansowana . Te piątki także powinno się zmodernizować. Poznań zdaje sobie z tego sprawę i dlatego przygotował to i owo. Ale MON musi się określić czego chce i później zamówić.

Olo
czwartek, 9 września 2021, 18:08

Szkoda, że w obecnych latach smartfonowej beztroski wśród studentów i nauczycieli na WAT panuje taka mentalna etiopia. Za 300 zł można kupić silnik LONCIN G168F który idealnie nada się do zbudowania nowoczesnego odpowiednika tankietki TKS albo w pełni autonomicznego robota bojowego wyposażonego w UKM-2000. Kiedyś jak w latach 90 szczytem marzeń był zużyty silnik z WSki i poradziecka spawarka to ludzie potrafi budować lepsze i bardziej zadwansowane maszyny.

asdf
sobota, 11 września 2021, 12:12

Warmate 2 jest juz ok 5 kg glowica mozna juz atakowac nawet czolgi

wert
niedziela, 12 września 2021, 11:25

dlatego "przerażeni" sowieci biorą spawarkę i klecą byle daszek/ zasłonę dzięki której Warmate 2 dalej jest zabawką

inż.
piątek, 10 września 2021, 08:16

W latach latach 85-89 w modelarniach 15 letnie dzieci robiły lepsze cuda niż obecnie WZL czy WB.

Yyy?
piątek, 10 września 2021, 22:20

Słucham?

JSM
czwartek, 9 września 2021, 17:59

Za dużo silników MTU w naszej armii.

Poznaniak
piątek, 10 września 2021, 08:48

Nie, nie za dużo. To chwalone jednostki napędowe o przyzwoitych osiągach i trwałości. Zwłaszcza wersje militarne, bądź zmilitaryzowane odmiany cywilne. Wolałbyś IVECO?

wert
sobota, 11 września 2021, 11:58

wolałbym opracowanego Szymkowiaka i miałbym wolną rękę w eksporcie. A tak masz teraz: możemy podpisać kontrakt na eksport. NEIN

K.
niedziela, 12 września 2021, 16:14

MTU należy do Anglików , panie ekspercie .

dr
piątek, 10 września 2021, 05:49

Fakt. Ale trochę trudno wsadzić MTU z Twardego do F-16 nie mówiąc już o Warmate.

JP
czwartek, 9 września 2021, 22:32

Może wolałbyś v-84 albo V-92? Te czasy już minęły tu jest Polska i będziemy używać to co najlepsze.

zorro
czwartek, 9 września 2021, 16:37

A może WZM zainteresowały by się silnikiem Szymkowiaka?

piątek, 10 września 2021, 07:57

WZM i Cegielski oni powinni pójść w budowę jednostek napędowych może i warto skorzystać z prac Szymkowiaka.

Chyżwar
czwartek, 9 września 2021, 19:45

Patent wygląda ciekawie. Na dodatek chodzi o silnik wielopaliwowy. Ale trzeba by wyłożyć kasę, żeby coś z tego było.

Buhahahaha
czwartek, 9 września 2021, 18:12

A po co skoro można kupić od Niemca?

Sternik
czwartek, 9 września 2021, 18:01

Szymkowiak nie da pod stołem.

rezerwa 77r.
czwartek, 9 września 2021, 17:59

wszak już otrzymał nagrodę i nastąpiła CISZA ///// DLACZEGO ????????????

rex
czwartek, 9 września 2021, 15:57

może kiedyś uda nam się odbudować zdolności do produkcji silników do pojazdów pancernych...

kibic
czwartek, 9 września 2021, 17:06

Tworzenie nowych silników należy do bardzo trudnych zadań. Przykład silników samochodowych jasno pokazuje, że często warto kupić gotowe rozwiązanie niż bawić się w opracowanie własnego. Z silnikami do pojazdów bojowych może być podobnie, chociaż tu wchodzą w grę też inne argumenty niż sama ekonomia. Może warto zacząć od odtworzenia dokumentacji do starych wyrobów, bo podobno nawet to zniknęło.

piątek, 10 września 2021, 10:22

Powiedz to Chińczykom.

Extern
czwartek, 9 września 2021, 20:53

Skoro i tak mielibyśmy od nowa inżynierią wsteczną odtwarzać dokumentacje, to już może bardziej warto odtworzyć sobie dokumentacje silnika do Leoparda. Potem w ramach pojawiających się potrzeb dorabiać części aż powoli nauczą się wszystkiego. Może i trochę to by było na bakier z prawami autorskimi, ale nie takie rzeczy się kopiuje w tej branży i jakoś nie słychać o procesach o naruszenia patentowe. Po prostu rynek militarny ciągle rządzi się trochę innymi, bardziej wilczymi zasadami niż rynek cywilny.

Chyżwar
piątek, 10 września 2021, 10:32

Chińczycy sobie z patentami poradzili. Niby skąd wzięli diesle do Typ 99 i VT-4? One nie wywodzą się z dawnych sowieckich konstrukcji.

ryba
czwartek, 9 września 2021, 19:08

a może na teraz iść na ukraine i zaglądnąć co maja do zaproponowania ,albo zaprosić czechów i opracować własny model !!!

rezerwa 77r.
czwartek, 9 września 2021, 18:29

zgadza się maszyny bardzo szybko poszły na złom , dokumentacja wyparowała , teren sprzedany

Davien
czwartek, 9 września 2021, 18:15

Jakoś w latach 60, 70 jak nikt nie wiedział co to jest wogule kalkulator albo komputer to potrafiliśmy zrobić bardzo dobre silniki np. S359 albo SW400. Dzisiejsi "inżynierowie" po 5 latach alko-edukacji w potrafią tylko wyciągać rękę po pieniądze i stać w kolejce do żabki po małpki bo nic innego nie umieją.

...
piątek, 10 września 2021, 09:08

SW400 to brytyjska licencja. S359 pomagali skonstruować Austriacy. I bardzo dobrze, nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. A o młodych polskich inżynierów się nie martw, dobrze dają sobie radę.

fefe
czwartek, 9 września 2021, 22:21

sw400 to licencja leylanda , nasz był ten w ursusie c330 bo w c360 silnik wywodził się z zetorka jakiegoś

JSM
czwartek, 9 września 2021, 18:13

Silnik inż. Szymkowiaka już jest, nie trzeba go konstruować.

Chyżwar
piątek, 10 września 2021, 10:59

Trzeba. Pan Szymkowiak sam o tym mówi. Zrobił silnik żeby potwierdziły się przyjęte przez niego założenia. Teraz trzeba wyłożyć kasę, żeby na tej podstawie zrobić silniki nadające się do eksploatacji i uruchomić ich produkcję. Wola poszła się paść. Pion HSW, który produkował silniki sprzedano Chińczykom. Poznań zajmuje się remontami albo składa powerpacki z klocków. Ktoś swego czasu bardzo ładnie postarał się o to, żeby produkcji silników w kraju na podstawie posiadanych już licencji nie było. Tym samym znacząco utrudnił uruchomienie produkcji nowych silników w polskich firmach.

abc
czwartek, 9 września 2021, 15:28

To jest model przewidziany do ewentualnego zainstalowania w Borsuku czy model tego co jest aktualnie zainstalowane w Borsuku? Bo nie jest to jasne.

Enter
czwartek, 9 września 2021, 15:03

Tak trzymać i budować krajowy potencjał przemysłowy i naukowy w gospodarce.

Wojciech
czwartek, 9 września 2021, 18:14

MTU i Allison to krajowy potencjał?

czwartek, 9 września 2021, 16:10

Tajeeeest !

Tweets Defence24