Pomostowa Orka wpadła na minę. Fiasko programu za miliardy [KOMENTARZ]

1 marca 2021, 14:05
DSC_0570
Okręt podwodny typu A17 HMS „Södermanland” w Gdańsku. Fot. M.Dura
Reklama

Już w czerwcu 2020 roku na Defence24.pl pisaliśmy o trudnościach, jakie mogą się pojawić przy wprowadzaniu szwedzkiego rozwiązania pomostowego w ramach programu „Orka”. Po ośmiu miesiącach te „wątpliwości” zostały uznane za uzasadnione i zajęto się innym sposobem wzmacniania polskich sił morskich, czyli fregatami przeciwlotniczymi.

Wbrew pozorom informacja zaanonsowana przez Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka o czasowej rezygnacji z rozwiązania pomostowego w ramach programu „Orka” nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Już w czerwcu 2020 roku autor niniejszego artykułu wskazywał bowiem na problemy, jakie wynikają z długiego czasu oraz ogromnych kosztów całego przedsięwzięcia, jak również z faktu, że wydane pieniądze nie pozostaną w polskim przemyśle, ale praktycznie w całości zostaną przetransferowane do Szwecji.

Po ośmiu miesiącach uznano, że przytaczane przez nas argumenty były właściwe jeżeli chodzi o duże koszty oraz czas dostawy używanych szwedzkich okrętów podwodnych. Marynarka Wojenna RP potrzebowała więc aż dwóch lata negocjacji, by się zorientować, że idą one w złym kierunku. Zmarnowano w ten sposób cenny czas i doprowadzono do jeszcze większej zapaści w polskiej flocie. I nie jest żadnym pocieszeniem, że z wielką pompą medialną ogłoszono nagle, że w pierwszej kolejności będą budowane fregaty przeciwlotnicze. W obecnej sytuacji polskich sił morskich, programy „Miecznik” i „Orka” powinny być bowiem realizowane równolegle i bez zbędnej zwłoki.

„Niestety przeciągają się negocjacje z partnerem szwedzkim w sprawie kupienia zdolności pomostowej, a więc używanych okrętów podwodnych ze Szwecji. Negocjacje nie idą w dobrym kierunku. Zaniepokojeni jesteśmy czasem, jeśli chodzi o możliwość pozyskania tych okrętów i ceną. W związku z tym zwołałem odprawę z dowódcami wojskowymi i zapadła decyzja, że w pierwszej kolejności postawimy na okręt obrony wybrzeża.”

Mariusz Błaszczak – Minister Obrony Narodowej – wywiad dla Programu 1 Polskiego Radia .

Dodatkowo trzeba zawsze brać pod uwagę, że marynarze mogą znowu nagle zmienić priorytety. Warto przypomnieć, że zaledwie w czerwcu 2018 roku minister Błaszczak stwierdził w TVP 1, że w pierwszej kolejności mają być negocjowane okręty podwodne. Oczywiście nagłe przekierowanie się na fregaty przeciwlotnicze teoretycznie wcale nie oznacza, że ze szwedzkiego rozwiązania pomostowego całkowicie zrezygnowano. Zaprzecza temu nawet sam minister Błaszczak, który na Twitterze 22 lutego br. poinformował, że „zakup pomostowych okrętów podwodnych uzależniamy od oferty szwedzkiej. Niezbędne są korekty w kwestii ceny i czasu realizacji”.

Problem polega na tym, że dokonanie takich korekt jest niemożliwe przy stawianych przez Polskę wymaganiach, o czym zresztą pisaliśmy w czerwcu 2020 roku. I minister Błaszczak powinien o tym zostać ostrzeżony. Warto więc przypomnieć, co od razu budziło zaniepokojenie w planach dotyczących zakupu szwedzkich, używanych okrętów podwodnych.

W jakim „złym kierunku” poszły negocjacje ze Szwedami w sprawie okrętów podwodnych typu A17?

Już w czerwcu 2020 roku zwróciliśmy przede wszystkim uwagę, że „pozyskanie dla Marynarki Wojennej RP pomostowego okrętu podwodnego od Szwecji będzie wymagało przerzucenia na szwedzki rząd wszystkich zadań związanych z remontem, modernizacją i utrzymaniem okrętu podwodnego typu A17/ Södermanland jak również ze szkoleniem polskiej załogi”.

Zdziwienie było tym większe, że Polska docelowo zamierzała pozyskać oba posiadane przez szwedzką marynarkę wojenną okręty podwodne typu A17: HMS „Södermanland” i HMS „Östergötland” (wprowadzony do służby w 1989 roku), z których tylko ten pierwszy był sprawny technicznie. HMS „Östergötland” został bowiem wycofany ze służby prawdopodobnie już w 2011 r. i wszystko wskazuje na to, że był później wykorzystywany jako dostawca części zamiennych dla bliźniaczej jednostki.

Dodatkowo wcale nie było pewne, czy Polakom została zaproponowana w pierwszej kolejności sprawna jednostka i to zarówno ze względów na korzyści dla szwedzkiej, jak i polskiej Marynarki Wojennej. Osiem miesięcy temu wskazywano bowiem, że Szwecja zgodnie ze swoją strategią obronną musi mieć cztery sprawne okręty podwodne („Biała księga na temat szwedzkiej polityki bezpieczeństwa i rozwoju obrony wojskowej w latach 2021-2025”) oraz że „ze względu na czas niezbędny na przeprowadzenie modernizacji okrętu oraz na logikę procesu szkolenia załóg może się okazać, że, właściwszym dla MON będzie wybór HMS „Östergötland” jako rozwiązania pomostowego dla polskich podwodników. Tylko wtedy mogliby oni bowiem możliwość szkolenia się na nadal sprawnym okręcie HMS „Södermanland”.”

image

Okręt podwodny typu A17 HMS „Södermanland” w Gdańsku. Fot. M.Dura

Wprowadzenie HMS „Östergötland” byłoby jednak związane z wcześniejszą koniecznością wykonania naprawy i remontu, na którego wykonanie wcześniej szwedzka marynarka wojenna nie znalazła odpowiednich środków. Dodatkowo trzeba by było uzupełnić na tym okręcie wyposażenie, które w ciągu ostatniej dekady z niego zabrano na HMS „Södermanland” – a więc takie, którego nie było już w magazynach i którego już się nie produkuje. Rok temu okazało się, że takie środki, na które nie było stać Szwedów, zamierzała wyasygnować polska Marynarka Wojenna.

Cena takich prac byłaby bardzo wysoka i to z kilku powodów. Po pierwsze, nie mogła to by być już tylko naprawa, ponieważ części potrzebne dla jej wykonania w dużej części nie są już produkowane i trzeba je by było zastąpić zupełnie nowymi rozwiązaniami. Nie chodziłoby więc tylko o naprawę, ale również o modernizację, z zastosowaniem dostępnych, najnowszych rozwiązań – a więc takich jakie już zamontowano na zmodernizowanych, dwóch okrętach podwodnych typu A19/Gotland i jakie będą zamontowane w przyszłości na okrętach typu A26/Blekinge (w tym nowy napęd AIP w miejsce starszej zainstalowanej już wersji, nowy system zarządzania walką, nowy system sonarowy oraz nowy maszt optoelektroniczny).

Automatycznie przekłada się to na wysoką cenę prac koniecznych do przeprowadzenia, ponieważ nie chodzi jedynie o wymianę systemów, ale również o ich integrację na okręcie, który nie był wcześniej dla nich projektowany. Dodatkowo trzeba pamiętać, że nie piszemy tu o modernizowaniu jednostki nawodnej, ale okrętu podwodnego, na którym normy bezpieczeństwa są o wiele bardziej restrykcyjne, a zmiany muszą być sprawdzone pod względem bezpieczeństwa.

image

Okręt podwodny typu A17 HMS „Södermanland” w Gdańsku. Fot. M.Dura

Zakres prac, za który musiałaby zapłacić Polska byłby zresztą o wiele szerszy, ponieważ podobną modernizację trzeba by było przeprowadzić również na drugim okręcie, tak by polska Marynarka Wojenna miała jeden typ jednostek pływających, jak również – by w ogóle umożliwić ich eksploatację w oparciu o dostępny park części zamiennych. Koszt późniejszej certyfikacji zmodernizowanych okrętów, dodatkowo przeprowadzonej przez bardzo wymagających w tej dziedzinie Szwedów, może być bardzo duży, a sam proces – czasochłonny i o tym wyraźnie pisaliśmy na Defence24.pl osiem miesięcy temu.

Ministerstwo Obrony Narodowej wiedziało zresztą o szerokim zakresie niezbędnych do przeprowadzenia prac, ponieważ w maju 2020 roku informowało Defence24, że konieczne są negocjacje w sprawie zakresu „modernizacji”, a nie tylko „naprawy i remontu” („szczegółowe zapisy dotyczące wartości umowy, ilości i terminów dostaw okrętów podwodnych oraz zakres i sposób przeprowadzenia ich modernizacji, szkolenia załóg, a także wsparcia logistycznego zostaną uzgodnione podczas negocjacji”).

Specjaliści Marynarki Wojennej powinni dodatkowo zdawać sobie sprawę, że wszystkie (!) prace przygotowujące okręty podwodne A17 do przekazania stronie polskiej będą musiały być wykonane w Szwecji – w tym przede wszystkim w stoczni Saab Kockums. Koszt pracy robotnika szwedzkiego jest o wiele wyższy niż polskiego, co niewątpliwie wpłynęłoby na cenę całego transferu. Ta cena byłaby dodatkowo jeszcze większa, ponieważ nadzór nad pracami nie byłby prowadzony przez stronę polską (np. Inspektorat Uzbrojenia), ale przez szwedzką Agencję ds. zamówień obronnych FMV (Försvarets materielverk).

W 2020 roku wskazywaliśmy, że ma to swoje dobre strony, ponieważ przerzuciłoby to na szwedzką administrację rządową szerszą odpowiedzialność za potencjalnie problematyczne aspekty tej transakcji, związane chociażby z wiekiem okrętów HMS „Södermanland” i HMS „Östergötland” jak również sytuacją finansową, w jakiej w trakcie umowy będzie się znajdował ich producent (Saab Kockums). To Agencja FMV ponosiłaby również ryzyko związane z opóźnieniami w wykonywaniu prac przez szwedzką stocznię. Dodatkowo należy przypomnieć, że Marynarka Wojenna nie ma żadnego doświadczenia w operacji przejmowania okrętów. Pamiętajmy, że większość specjalistów zaangażowanych w program „Kobben to Poland” w latach 2002 i 2003 r. nie jest już obecnie w czynnej służbie.

Z drugiej jednak strony (o czym na Defence24.pl pisaliśmy w 2020 roku), przejęcie przez FMV odpowiedzialności za przeznaczone dla polskiej Marynarki Wojennej okręty A17 wymusiłoby traktowanie ich według takich samych, rygorystycznych norm i zasad, jakie panują w szwedzkiej marynarce wojennej. „Nie będzie więc mowy o żadnych kompromisach, zamawianiu prac częściowych, w firmach, które się nagle pojawiają i znikają, opóźnieniach w płatnościach oraz stosowanie niesprawdzonych zamienników”.

Ostrzegaliśmy również, że modernizując okręt typu A17 pod kątem dalszej, co najmniej dziesięcioletniej służby operacyjnej w MW RP, Szwedzi zrobią dla Polski to, na co sami się do dzisiaj nie zdecydowali. „Nie bez powodu wcześniej informowano szwedzki parlament, że wydłużenie eksploatacji HMS „Södermanland” poza 2021 rok będzie wymagało znacznych nakładów finansowych i z tego powodu planuje się wycofanie tego okrętu ze służby w siłach morskich Szwecji”.

W te koszty trzeba by dodatkowo wliczyć cenę za: zobligowanie strony szwedzkiej do zapewnienia dostępu do części zamiennych i serwisowania (z ewentualnym transferem technologii i części potrzebnych do bieżących prac serwisowych) oraz za wszelkie aspekty szkoleniowe (związane ze szkoleniem załóg okrętów i obsługi technicznej w Szwecji). W czerwcu 2020 roku ostrzegaliśmy również przed długim czasem potrzebnym na cały transfer. Według naszych szacunków prace przygotowujące szwedzkie okręty do przekazania, uwzględniając w tym proces szkolenia załóg, miałby trwać nawet 2,5-3 lata.

image

Okręt podwodny typu A17 HMS „Södermanland” w Gdańsku. Fot. M.Dura

Nie wiadomo, dlaczego wszystkie powyższe uwagi zostały uwzględnione dopiero po ośmiu miesiącach i nie zostały one wyartykułowane przez specjalistów prowadzących negocjacje jeszcze w 2019 roku. Mogło to wynikać z kilku czynników.

Pierwszym z nich jest finalny wydźwięk polityczny w Polsce tych działań, wynikających z ich wysokich kosztów. Strona polska znała podaną publicznie, wyjściową wartość umowy na modernizację szwedzkich okrętów typu A19/Gotland (2,1 mld SEK), a zapewne też i jej wartość końcową (3,1 mld SEK, czyli około 150 mln EUR za jeden okręt). Na bazie tego można było więc łatwo oszacować wysokość kosztów potrzebnych na przygotowanie okrętów A17 do kolejnych 10 lat służby przed przekazaniem jednostek do Marynarce Wojennej RP i w czasie tej służby.

A wtedy być może okazałoby się, że zakup dwóch ponad trzydziestoletnich jednostek pływających kosztowałby nawet około 2,5 mld PLN. Byłaby to cena jednego nowego okrętu podwodnego z rakietami manewrującymi, a więc szwedzkie rozwiązanie pomostowe mogłoby nie zostać uznane za sukces w procesie modernizacji Marynarki Wojennej, tym bardziej, że odbyłoby się to bez wsparcia własnego przemysłu stoczniowego.

Innym możliwym wytłumaczeniem nagłego spadku zainteresowania Marynarki Wojennej zakupem używanych, szwedzkich okrętów podwodnych mógłby być zaskakujący dla niektórych marynarzy, zbyt duży poziom złożoności tej transakcji – obejmującej zakup okrętów, ich modernizację, uzbrojenie, szkolenie załóg w oparciu o szwedzką infrastrukturę, wsparcie logistyczne i zapewne serwisowanie okrętów. Jeśli hipoteza ta jest prawdziwa, nie najlepiej wróży to kolejnemu zapowiedzianemu przedsięwzięciu  modernizacyjnemu – budowie przeciwlotniczych fregat rakietowych.

Ale jest jeszcze trzeci czynnik – niezależny od MON. Zdaniem niektórych polskich komentatorów, powodem wypowiedzi ministra Błaszczaka było po prostu wycofanie, de facto, szwedzkiej oferty sprzedaży używanych okrętów dla Polski i co więcej, prawdopodobnie bez powiadomienia o tym wcześniej koncernu Saab. W tym przypadku powrót do „rozwiązania pomostowego” w ramach programu „Orka” byłby niemożliwy.

A wtedy trzeba by było zacząć wszystko od początku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 392
Reklama
Dalej patrzący
sobota, 27 marca 2021, 12:42

Co do Orek - kupić z 10 dronów bojowych Boeing Orca po 10 mld dolarów sztuka - i będą w warunkach Bałtyku miały ca 30-40 razy większą wartość bojową od załogowych i drogich 3 [4?] Orek. Ze względu na dyspozycyjność na morzu , przeżywalność [POZA portami], wyższą poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka misji. Bez porównania taniej [także w kosztach eksploatacji - i łatwości modernizacji] i szybciej, z bez porównania wyższą REALNĄ wartością bojową i zdolnościami. Akurat TEN zakup u Wujka Sama ma sens - sęk w tym, że nasza admiralicja woli etaty i utartą ścieżkę kariery - czyli okręty załogowe z dużą "oprawą" - a tego drony nie dają.

Dalej patrzący
sobota, 27 marca 2021, 21:16

Małe sprostowanie - bojowy dron podwodny Boeing Orca kosztuje 10 milionów dolarów sztuka. Program załogowych dużych OP ps Orka - ma kosztować ca 10-13 miliardów złotych.

kaczkodan
środa, 24 marca 2021, 02:50

Znowu rojenia o "okrętach podwodnych uzbrojonych w pociski manewrujące". Bez najmniejszego zrozumienia, że taka broń ma sens tylko przy posiadaniu głowic jądrowych. Nasza marynarka nie potrzebuje okrętów podwodnych, wystarczą bezzałogowe podwodne niszczyciele min.

Marek
środa, 10 marca 2021, 13:24

Temat zakończy się pewnie kupnem 2-4 OP typu ULA z Norwegii. Za przysłowiowe 1 euro. Też 30-letnie. Posłużą 10-15 lat, a potem "zbieracze złomu" z MON będą szukać kolejnego, młodszego złomu na zastępstwo. Ten rząd pokazał przez ponad 5 lat, że nie ma woli zakupu nowych okrętów podwodnych, a jedyne co mu wychodzi to rozdawnictwo socjalne.

Chateaux
wtorek, 16 marca 2021, 19:19

Zakonczy sie likwidacją polskiej broni podwodnej.

TrzcinQ
piątek, 19 marca 2021, 19:43

Już właściwie jej nie ma. Jednak OP uważam są potrzebne i nie ma ci fantazjować i skończyć z pomostówkami. A212 lub coś z Korei tu współpraca jest realna a nie scifi

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 10:44

Niezbyt realna bo produkcja U212 jest już rozdzielona między Niemcy, Włochy i Norwegię.

Kamyl
poniedziałek, 8 marca 2021, 23:37

Może już czas na budżetową Orkę? Kupić nowe okręty karłowate (wielkości kobenów 500 t). Po pierwsze są tańsze nawet 6 razy od ich oceanicznych odpowiedników, szybciej się je buduje, łatwiej o transfer technologii, lepiej nadają się na płytki Bałtyk, nowe okręty tego typu są wielozadaniowe ( przenoszą komandosów, miny). Takie okręty budują Hindai czy Drass (córka Leonardo). Czas budować flotę na własną kieszeń.

Pan Grzegorz
niedziela, 7 marca 2021, 18:11

Problemem PMW jest poszukiwanie wsparcia i transferu unikalnych technologii przy produkcji okrętów. A te mają to do siebie, że są przeważnie unikatowe i dość drogie, nawet kupowane "z pułki". Dla przykładu niemiecki odpowiednik Meko A-100 (Gawrona) kosztuje ok. 400mln Euro MW RFN. A to okręty budowane w stoczni BV, autora projektu i to w dużej serii. Więc taniej się raczej już nie da. A potem w PL problem wydać więcej niż 1mld PLN na jeden okręt, który musi kosztować nie mniej jak 1,5-2 mld PLN. Ten proceder jest jeszcze bardziej jaskrawy w wypadku OP, które są dość drogimi technologiami. A za transfer kluczowych elementów trzeba zapłacić ekstra. A cała kwota będzie tym większa, że jesteśmy zieloni w technologii budowy OP. Na wstępie trzeba sobie zadać ważne pytanie. Jakie technologie budowy OP będzie można wykorzystać w produkcji czegokolwiek innego niż kolejny OP. I czy ktokolwiek zakupi coś od polskich przedsiębiorstw, mając do wyboru ofertę szwedzką, rosyjską, francuską, która poza konkretnym rozwiązaniem posiada renomę i szeroki wachlarz doświadczenia w rozwijaniu różnych systemów morskich. To, że coś się technicznie da zrobić, nie oznacza, że jest to rozsądnym wydatkowaniem kasy. Stąd przy okrętach lepiej wydać kasę w transfer technologii baterii i silników elektrycznych, niż np. AIP (chyba, że mamy na myśli ogniwa wodorowe). Te elementy mogą mieć masę cywilnych zastosowań czy zastosowań wojskowych.

Kol
niedziela, 7 marca 2021, 14:08

Przecież prawdziwych generałów już nie ma. Wszędzie karierowicze dla których liczą się tylko wyniki, statystyki oraz zasługi, dzięki czemu będą mogli przyjmować godnie następne stanowiska, stopnie oraz ordery. To jest smutne, że generałowie i oficerzy starsi nie próbują reformować armii tylko dbają o własne ego, a co dopiero odezwać się do kogoś ważniejszego by przytoczyć jakaś uwagę, a co gorsze nawet się nie zgodzić. Wszędzie ręka rękę myje... W prywatnej firmie cały IU oraz dowództwo zostałoby wylane z zbity pysk. Co z tego, że są wyniki, ciągle ćwiczenia skoro z roku na rok nasza armia odbiega poziomem zbrojnym od innych armii ( patrz przykład Ukrainy).

Marek1
sobota, 6 marca 2021, 17:30

CALY personel IU jest do natychmiastowego wywalenia z roboty, ale zacząć czyszczenie tego zagłębia głupoty, niekompetencji i dyletanctwa należy rozpocząć od Inspektoratu MW w IU. W konkursie na najgorsze działania i zaniechania ci ludzie ustanawiają coraz to nowe rekordy. Zupełnie inną sprawą jest, że jest na to wszystko przyzwolenie ze strony takich samych "fachowców" czyli ekipy Błaszczak&Co.

Dropik
środa, 10 marca 2021, 07:05

Możesz to jakoś lepiej uzasadnić? Iu robi to na co minister pozwoli. A wymiana? Toż oni tam już wymienili większość. A zarabiają tam takie kokosy , że ho ho, koń by się uśmiałem. To IU negocjowalo ze Szwedami?

Autor
sobota, 6 marca 2021, 02:01

Powinniśmy kupić francuskie scorpene

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 18:52

Jestem za niemieckimi OP

Cichy
niedziela, 7 marca 2021, 01:11

Racja kolego Buba. Niemieckie konwencjonalne okręty podwodne z systemem AIP, jak np. U-212 A uchodzą pod względem operacyjnym i operacyjno-taktycznym za najlepsze na świecie w tej klasie. Zdecydowanie wyprzedzają konkurencję np. hiszpański S-80 A, szwedzki Gotland/AIP, rosyjski Lada, hiszpańsko-francuski Agosta 90 B/AIP, francuski Scorpene/AIP, izraelski Dolphin/AIP itd. W swoim czasie mogliśmy wejść w niemiecko-norweski program U-212 CD, który jest rozwojowy i interesujący pod każdym względem, ale kolega wie jak to z Polakami bywa.

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 10:45

Sęk w tym że ustępują A26 Blekinge

BUBA
piątek, 12 marca 2021, 14:22

Jak nami rzadzil wielki brat to powiedzial np. bedziecie mieli 5 OP i bylo 5.

Victor
sobota, 6 marca 2021, 22:08

Pogodzę Was. Nie kupimy żadnych.

Andrettoni
piątek, 5 marca 2021, 12:55

Mamy pandemię, co ogranicza wpływy do budżetu. Mamy obsługę długu zagranicznego, bo choćby sprzęt zakupiony w USA był na kredyt. Mamy zwiększony dług wewnętrzny, dzięki "tarczom antykryzysowym", a na dodatek mamy przed sobą bardzo drogą "transformację energetyczną". Nic dziwnego, że ciężko spiąć budżet. Szkoda tylko, że nikt tego nie powie jasno...

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 6 marca 2021, 09:15

Jak jest problem z budżetem to można ciąć wydatki na mniej znaczące resorty, a zwolnienie już 30% urzędników którzy są bez produktywni, za to mają niezłe fuchy jak choćby urzędy pracy przy bezrobociu 3% ale i wiele innych patologi, by w dużej części te problemy rozwiązało.

Marek1
sobota, 6 marca 2021, 17:33

... chcesz utrzymać się przy korycie MUSISZ kupować nieproduktywny elektorat. A skąd brać na to pieniądze ? Ano zwiększać dodruk pustego pieniądza, zadłużać Kraj i zwiększać obciążenia fiskalne dla realnie pracujących Polaków.

Dropik
środa, 10 marca 2021, 07:01

Przecież idzie druk pustego pieniądza 150-200 mld w zeszłym roku do pfru i funduszu przeciwdziałania covid.

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 18 marca 2021, 01:35

Ceny w sklepach rosną nic w przyrodzie nie ginie.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 10 marca 2021, 02:18

Niestety ale tak jest i za bardzo nie ma alternatywy przy wyborach.

Dalej patrzący
piątek, 5 marca 2021, 10:43

Zamiast biadolić - lepiej zobaczyć w tym wielka szansę na zbudowanie sił kontroli Bałtyku [specjalnie nie używam pojęcia "marynarka wojenna"] w oparciu o połączoną kombinowaną wszechdomenę RMA - opartą o sieciocentryczność, drony powietrzne, nawodne i podwodne, efektory precyzyjne, także mobilne środki jak NSMy, Kraby i Kryle z APR dalekiego zasięgu, czy lotnictwo - całość pod parasolem projekcji siły [i C5ISR/EW] nadrzędnej całokrajowej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski.

Kazik
poniedziałek, 8 marca 2021, 23:13

Bardzo drogi pomysł... Nie dość że trzeba od podstaw stworzyć armię dronów i ich infrastrukturę oraz tarcze i miecz. Przy absolutnym braku strefy wolnej od agresji w której można budować centrum dowodzenia, bez infrastruktury satelitarnej aby zarządzać taką armia no i bez systemu cyberbezpieczenstwa aby zapewnił tej armii dronów przed sabotażem czy wrogim przejęciem. To na pewno będzie droższe.

Dalej patrzący
środa, 24 marca 2021, 16:58

W całości będzie droższe, niż cząstkowe zakupy dla PMW - natomiast za cenę może 50% obecnego PMT - uzyskamy właśnie i całokrajową obronę [sanktuarium bezpieczeństwa] i likwidację A2/AD Kaliningradu i przyszłego A2/AD na Białorisui - wraz ze zrolowaniem podstawy operacyjnej Armii Czerwonej. Obecny drogi PMT nawet o tym nie marzy - nawet nie próbuje zbliżyć się do tych suwerennych zdolności strategicznych - skutecznej aktywnej obrony całej Polski.

Przytomny
środa, 3 marca 2021, 22:15

Jak pokazała Zima 20 cała nasza armia jest właściwie pomostowa.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 14:42

Coś w tym jest, choć Rosjanie podobno akurat uważają że te całe nasze ćwiczenia, a szczególnie ten cyrk medialny który wokół tego rozpętaliśmy, to tylko próba wyżebrania od NATO dodatkowych jednostek na wschodnią flankę. Chyba w głowie im się po prostu nie może pomieścić że w Polsce jest aż tak nienawidząca własnych władz opozycja.

say69mat
środa, 3 marca 2021, 20:16

Program Orka był - od zarania - skazany na niepowodzenie, ponieważ - jak sama nazwa wskazuje - narusza dobre imię zarówno klasy panującej ;))) oraz ludu popierającego. Stąd też wola polityczna wyekspediowała rzeczony projekt polityki obronnej w równie polityczny niebyt. Dalej, każdy bardziej zaawansowany technologicznie projekt ze sfery polityki obronnej trafia na przemiał. Ponieważ zdecydowanie przekracza poziom codziennego marazmu klienteli politycznej aspirującej do wytrwania przy biurkach do ostatniej kropli ... kawy.

wert
środa, 3 marca 2021, 21:26

Orka jest na dziś tak potrzebna jak "Orzeł" we wrześniu 39. Jest NDR, wystarczy przebazowanie na Sareeme i zrobienie z wyspy twierdzy w oparciu o naszą BGB stacjonującą pod Rygą. Są ludzie którzy zachłystują się nie kawą tylko własną "elokwencjom".

Marek1
sobota, 6 marca 2021, 17:38

Baterię NSM i jej kilkudziesięciu ludzi osłony na Saaremie załatwi w kwadrans odział specnazu morskiego desantowany z OP i wsparty uderzeniem rakietowo-lotniczym.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 14:35

OP akurat NDRowi właśnie by się bardzo przydały, w sytuacji gdy radary widzą na 50 km, nic tak dobrze nie zobaczy idącej na nas floty desantowej jak właśnie sonary dyżurującego okrętu podwodnego.

Danisz
czwartek, 4 marca 2021, 20:20

no tak - bo to co zagrażało Polsce w 1939 r. to asymetryczny konflikt, w którym jeden okręt podwodny wroga mógłby nas de facto zmusić do kupowania rosyjskich gazu i ropy - sytuacja jest niemal identyczna jak przed 80. laty i twoje porównania (jak zwykle) trafiają w sedno...

gegroza
czwartek, 4 marca 2021, 14:24

A haubice sa niepotrzebne bo mamy lotnictwo. Ze inni na to nie wpadli. Np. Szwedzi

wessa
czwartek, 4 marca 2021, 11:00

Są ludzie którzy wypadają się na tematy o których nie mają pojęcia zatrzymani w czasie w 1939 roku. Historycy bez zdolności patrzenia w przyszłość.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 08:23

Wręcz przeciwnie. Gdyby w tej historii doczytał to i owo, wiedziałby, że przed 1939 uważano, że najbardziej prawdopodobna jest wojenka z Rosją. Marynarka wojenna była po to, żeby Ruscy nie mogli narozrabiać w okolicach Gdyni. Dlatego właśnie skład MW był taki, jaki był. Z dużym stawiaczem min o silnym uzbrojeniu artyleryjskim, i niedoszłymi Cantami, którym Luftwaffe nie dałaby żadnych szans włącznie.

kaczkodan
środa, 24 marca 2021, 02:43

Stawiacz min to tak naprawdę był zakamuflowany okręt szkolny i reprezentacyjny, scenariusz bojowy jego użycia był absurdalny i szyty grubymi nićmi - nie da się jednym kursem zaminować Zatoki Ryskiej gdy to przeciwnik z zaskoczenia rozpoczyna wojnę (oznacza to, że flota już dawno jest na morzu). Zaminowanie Zatoki Ryskiej było też niezgodne z prawem międzynarodowym. Tworzono flotę mającą zatrzymać ganguty idące z leningradu nie licząc się w ogóle z wcześniejszym zajęciem baz w państwach bałtyckich, oraz z możliwym działaniem radzieckiej floty podwodnej dla której zakorkowanie podejścia do jedynego portu to banalna sprawa. Nie mieliśmy żadnych narzędzi do walki z tym zagrożeniem. Jednym słowem wymyślono sobie flotę na urojony, jak najwygodniejszy scenariusz który miał uzasadniać istnienie tej floty.

Anonim
niedziela, 14 marca 2021, 17:16

Piszesz o tym dużym stawiaczu min, który nawet zatoki Gdańskiej nie potrafił zaminować i wyrzucił 300 nieuzbrojonych min za burtę ? A miałby zaminować zatokę Fińską, wolne żarty. Wystarczyły by 2 duże działa kalibru 305 i żaden Rosyjski okręt na wody zatoki Gdańskiej by nie wpłynął. Okręty podwodne już były więc potrzeba byłoby jeszcze trochę samolotów bombowych i torpedowych oraz kutry torpedowe i sprawa obrony wybrzeża byłaby załatwiona przeciw Rosji. A tak 2 niszczyciel i 1 kontrtorpedowiec oraz 2 okręty podwodne popłyniemy bronić ...Anglii. Tylko Wichra żal mógł popłynąć do Szwecji i uniknąłby niepotrzebnego zatopienia.

Lord Godar
czwartek, 4 marca 2021, 09:39

Aby zrobić z Saremy twierdzę , to tam potrzeba przynajmniej brygady zmechu wzmocnionej dodatkową artylerią , opl i innymi jednostkami . A taka twierdza musi mieć też zapewnioną komunikację i zaopatrzenie , a to czym zabezpieczysz ?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 07:52

Orzeł jak i reszta byłby bardzo potrzebny 17.09.1939r. Pod warunkiem, że wcześniej, czyli 1.09.1939r. nie uderzyłyby na nas Niemcy. Sugeruję wgłębić się co nieco w temat. Tak na marginesie. Do ruskich OP z NDR nie postrzelasz. Lepiej do nich strzelać z wora, bo wychodzi taniej.

Tadek
środa, 3 marca 2021, 18:27

Obecne wojsko w Polsce to pomyłka

Autor
sobota, 6 marca 2021, 02:02

Dlaczego niby?

zdrowy_rozsądek dawniej na_chlopski_rozum
środa, 3 marca 2021, 17:56

Błędy są po to, żeby z nich wyciągać wnioski. Jak dla mnie wnioski są dwa, po pierwsze trzeba kupić nowe okręty. Doświadczenie wykazało, że zakup okrętów używanych nie jest ani prosty, ani szybki, ani tani. Po drugie, okręty trzeba kupić bezpośrednio u producenta. Mrzonki o polskich stoczniach są tylko mrzonkami, nie mamy odpowiedniej technologii, możemy co najwyżej pospawać kadłuby, co przy 2 - 3 okrętach podwodnych jest ekonomicznie nieuzasadnione.

say69mat
środa, 3 marca 2021, 20:39

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Orka na ugorze v/s na mieliźnie to celowe działanie, ponieważ na zakup nowych OP nie ma ... kasy. Skoro CV19 sukcesywnie i systematycznie pożera płatników, podatki i służbę zdrowia. Wystarczy obrać irracjonalny cel i następnie konsekwentnie, z premedytacją, ten cel realizować. Tak aby udowodnić, brak jakichkolwiek szans na jego realizację.

dropik
piątek, 5 marca 2021, 18:31

Kasa jest , tylko Idzi na złe cele. To jest 12mld albo i więcej. Marynarka to kilkanaście tys etatów. A zdolności bojowe żadne. I tak jest wszędzie. Spokojnie da się z tego wycisnąć 2-5mld zł rocznie.

zdrowy_rozsądek dawniej na_chlopski_rozum
czwartek, 4 marca 2021, 20:28

Cytuję komentarz z 1 marca: "Para 212 NFS to wg. wczorajszych informacji 1,35 miliarda EUR". Zwykle płaci się w ratach. Przy rozsądnym gospodarowaniu środkami stać nas na to.

werter
czwartek, 4 marca 2021, 11:05

Niby prawda ale za zakup nowych okrętów nie płaci się od razu a w ratach. Pieniądze w MW jakieś są, wystarczy tylko realnie spojrzeć na jej stan posiadania i koszty jakie wynikają z utrzymywania zbędnych okrętów bez wartości bojowej. Trzeba mieć też wizję tego jak ta MW ma wygadać. Potrzeba odważnych decyzji. Po co utrzymywać Lubliny, OHP i ponad 10 trałowców?. To tylko koszty.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 14:53

Co do OHP racja, spławić ten wór bez dna jak najszybciej, ale akurat trałowce które będą zajmowały się utrzymaniem w stanie żeglownym dla sojuszników przybrzeżnej drogi wodnej do naszych portów , albo okręty desantowe które w razie czego pomogą uciszyć ten wrzód na d... jakim jest Kaliningrad (w NATO jest mało takich jednostek) no to jednak do przemyślenia.

Telamon
sobota, 6 marca 2021, 16:42

Problem tym, że gros naszych trałowców to projekt 207. Archaicznie wyposażone jednostki, które mają już 30-40 lat. Aby niszczyć współczesne miny są potrzebne jednostki pokroju "Kormorana"

Stalker
środa, 3 marca 2021, 16:43

Powiem tak. Pomostówki są do bani. Chcecie OP to kupcie nowe. Olać Scorpene. A26 za drogie. A212 lub koreański Chang BoGo. Włosi coś tam robią.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 14:58

Dlaczego olać Scorpene, dobry okręt i to z rakietami, no i duży udział naszych stoczni. Poza tym po rozmowach ze Szwedami, wychodzi na to że tylko Francuzi tak na prawdę mieli dla nas realny pomysł na okręt pomostowy.

Z prawej flanki
sobota, 6 marca 2021, 09:58

Jedyny realny pomysł na okręt pomostowy, to oferta niemiecka- typ 212/214 + leasing 1/2 okrętów Bundesmarine do czasu dostarczenia naszych. Farncuzi nie mają żadnych możliwości prac przy Orle- ten ich pomysł "modernizacji" pomostowej zakończył by się piękną katastrofą. A same Scorpene swoimi charakterystykami nie powalają- są przy tym zbyt duże i zbyt drogie. Rakiety manewrujące na OP są nam kompletnie niepotrzebne. Wpisanie takiego wymogu do programu to był zwyczajny sabotaż, mający skomplikować program i wywindować koszty do takiego stopnia, żeby ostatecznie nic nie kupić. Jak widać- plan się powiódł.

Ryszard 56
czwartek, 4 marca 2021, 11:50

Włosi zamawiąja u Niemców

Stalker
czwartek, 4 marca 2021, 22:23

No to Włosi odpadają

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 3 marca 2021, 16:11

Spoko ludziska. Autor na stronie 17-tej tagu Program Orka, ujawnia nieco z niejawnego Planu Modernizacji itp...Tu cytat ; (...ORKA” jest programem wieloletnim, a jego finansowanie będzie rozłożone w czasie do 2024 r...). Spoko, tak zaplanowali najlepsi od 1989, w Marcu 2015. Potem w czerwcu, tegosz 2015, POprawili Miecznika + Czaple jako "lekko" po tem. Czyli ja Anty- czekam 3 lata, z lamentem nad "nieudacznikami, szkodnikami"!! Teraz serio, Z studiowania taktyki skokami McArthura wynika potrzeba obrony brzegu. Nie tylko Bangladeszom, ale i Tajlandii (po Algerie) potrzebne nie tylko na rakiety kuchni Chin... ale i tym ostatnim przynajmniej, o. podwodne.

robertpk
środa, 3 marca 2021, 15:19

rozbrajający poziom kompetencji .... pewnie znów nikt nie jest odpowiedzialny za sytuację - gdy de facto tracimy flotę podwodną i ciągłość szkolenia.

Polak z Polski
środa, 3 marca 2021, 14:32

Orka od Francuzów jest najkorzystniejsza. Zaangażowanie naszego przemysłu i rakiety manewrujące. Zamówienie 4 okretów podwodnych plus wyremontowanie Orła daje nam mocną pozycję na Bałtyku i salwę na obiekty w Rosji.

say69mat
środa, 3 marca 2021, 20:20

Biorąc pod uwagę obszar terytorium FR, salwa czterech pocisków manewrujących. Odpalona z czterech okrętów podwodnych będzie dla Rosji miarą Armageddonu.

ld,;/,/w
czwartek, 4 marca 2021, 07:53

Czasem ważny jest jeden. Pod warunkiem, że trafi w co trzeba.

Polo
środa, 3 marca 2021, 20:00

Dokładnie np atak na radary i centra dowodzenia. W razie ich ataku jądrowego lub prawie naszej kapitulacji. Atak na elektrownie jądrowe.

lol
czwartek, 4 marca 2021, 13:12

Atak na elektrownie atomowe jest traktowany jako atak nuklearny - na co odpowiedzią będzie użycie broni nuklearnej. Chcesz z Polski pustynie zrobić ? Geniusz.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 14:00

To by prawdopodobnie było jedynie rozważane w sytuacji spopielenia przez nich jakiegoś naszego dużego miasta np. Warszawy. Ogarnij to, milion spalonych Polaków i doszczętnie zniszczona stolica. Decyzja dramatyczna, sam bym pewno był przeciw odwetowi ze względu na ryzyko, ale na pewno lepiej mieć taką pozycję w łańcuchu eskalacyjnym niż jej nie mieć, zawsze przecież można nie skorzystać. Ale może dzięki samej takiej możliwości z naszej strony i oni za daleko się nie posuną i wszystko rozstrzygnie się konwencjonalnie.

kd12
środa, 3 marca 2021, 13:23

Wiadomo jak jest z "nadzieją", ale ciągle liczę na szwedzkie pomostowe A17

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 18:53

Skoncz z tym szwedzkim zlomem

Mat
środa, 3 marca 2021, 12:07

I pomyśleć, że 80 lat temu stocznia na obecnie polskim wybrzeżu budowała najnowocześniejsze wówczas, oceaniczne okręty podwodne.

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 18:55

Bo mieli szcescie ze mieli nie polski MON

SSoviet kryj się
czwartek, 4 marca 2021, 19:20

i z napędem atomowym

środa, 3 marca 2021, 19:52

Nie tylko na wybrzeżu, w Elblągu też.

Jasiek
środa, 3 marca 2021, 11:58

Po co nam flota ? Przeciez wszyscy wiedza że nie mamy ponad 500km wybrzeża, mamy wyjatkowo pokojowo nastawionego sąsiada w Obwodzie Kaliningradzkim, w którym ponadto nie ma on żadnych sił zbrojnych tylko same kutry rybackiego. Poza tym nie mamy żadnej stategicznej infarstruktury na morzu typu Baltic Pipe czy Gazoport , ktore powinno sie chronić MW. A w oógle to mamy już tyle nowoczesnych silnych okretów że po grzyba nam kolejne, a Bałtyk jest wielkim otwartym morze, którego nie da sie zablowoać ....

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 07:56

W zasadzie masz rację. Z tym tylko, że Bałtyk, choć łatwo go zablokować zalicza się do otwartych akwenów.

Jan
środa, 3 marca 2021, 10:39

No w polski przemysł już wiele wpompowano i nie ma jakichkolwiek korzyści. Nikt rozsądny nie powierzy okrętów podwodnych stoczniom budujących Ślązaka 20 lat czy mających problemy z budową holowników, ORP Orzeł naprawiano około 7 lat. Ile lat trwałby remont szwedzkich okrętów u nas - dekadę w dobrej sytuacji?

Szymon
środa, 3 marca 2021, 09:47

Żadnych fregat nie będzie. Trzeba przykryć klęskę pomysłu na szwedzkie okręty podwodne za 3,50 zł. Dlatego Błaszczak wyciągnął te fregaty z kapelusza.

KrzysiekS
środa, 3 marca 2021, 08:32

Czy może ktoś mi odpowiedzieć jakim cudem to co nie opłaca się modernizować i utrzymywać na stanie Szwedom (OP), USA (fregat) czy Niemcom (Leo 2A4) nam się ma opłacać? Moim zdaniem to najdroższe pozyskania niby za darmo, tak naprawdę to te kraje zarabiają na nas i utrzymaniu tego .............

BUBA
środa, 3 marca 2021, 17:43

Bo mamy taki rzad... ale byly wybory ....

KrzysiekS
środa, 3 marca 2021, 22:42

BUBA moje pytanie dotyczy kilku rządów (mógłbym powiedzieć wszystkich opcji).

BUBA
sobota, 6 marca 2021, 11:19

Co wybrales to jest ...

KrzysiekS
sobota, 6 marca 2021, 17:27

BUBA powiedziałbym problem z wyborem jest od dawna przykładem budowa GAWRONA.

Gucio77
środa, 3 marca 2021, 04:55

Nawet Rosja nie rozbudowuje sił na Bałtyku. Myślę że jest w stanie wszystko co pływa w naszej strefie załatwić bądź to z lądu lub z powietrza. Już 1939 rok wykazał jak istotną rolę mają OP na Bałtyku. Od tego czasu zasięg uzbrojenia, środki wywiadowcze są nieco lepsze. Jedyne co możemy zrobić jednostkami pływającymi to zaminować naszą część akwenu i tyle.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:17

39 rok pokazał tylko, że prócz przygotowania planów użycia okrętów podwodnych przeciwko Sowietom należało przygotowywać takie plany na wypadek wojny z Niemcami. Pokazał także, że żadnego okrętu podwodnego nie udało się Niemcom zatopić mimo tego, że się starali. A skoro piszesz o rozwoju środków wywiadowczych i zasięgu uzbrojenia, powinieneś uświadomić sobie, że ówczesne okręty podwodne to coś zupełnie innego od okrętów z 39 roku. Powinieneś uświadomić sobie także to, że Bałtyk jest akwenem wrednym dla ZOP. No i jeszcze jedno. Wiesz co mieli do powiedzenia na temat okrętu podwodnego typu "S" pasażerowie „Wilhelma Gustloffa”? Otóż nic, bo się utopili w Bałtyku.

Extern
środa, 3 marca 2021, 21:46

No tak sobie wykazał tą istotną rolę OP na Bałtyku. W sumie to się okazało że to za mały akwen i lotnictwo jest w stanie spowodować że nawet i okręty podwodne nie mogą swobodnie na nim operować.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:00

Co będzie jak ruskie lotnictwo natnie się na niemieckiego U boota, który ma w rurach IDAS?

Extern
czwartek, 4 marca 2021, 19:06

A co ma być, nawet jak Uboot zestrzeli jakąś maszynę to zaraz zlecą się inne i w końcu efekt i tak będzie taki że okręt podwodny będzie się musiał chować, nie będzie mógł swobodnie operować. Będzie po prostu tropioną zwierzyną. I tak oczywiście nie zmienia to faktu że OP to jedyny rodzaj okrętu który w razie W choć trochę będzie w stanie popływać. Ale racze nie ma co oczekiwać że okręty podwodne przełamią dominację lotnictwa na Bałtyku.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 20:49

Na Bałtyku OP jest trudno wytropić. To akwen wredny dla ZOP. IDAS zaś ma to do siebie, że przy optymalnych warunkach Rusek zauważy, że nim oberwał jak już będzie po nim.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 13:33

Zainspirowałeś mnie i poczytałem coś o tym pocisku, zacny fakt. Jednak to broń głównie przeciwko śmigłowcom w zawisie które spuszczają na kablu sondę akustyczną i robią akustyczny hałas który da się wykryć sonarem okrętu. Raczej nie da się w ten sposób walczyć również z samolotami patrolowymi zrzucającymi pławy, używającymi radarów obserwacji powierzchni, czy szukającymi anomalii magnetycznych, o dronach z małymi radarami SAR już nie mówiąc. Jednak ciągle OP jest na straconej pozycji wobec lotnictwa, może coś podziałać owszem, małe polowanie podwodne czy ostrożny zwiad, minowanie, dostarczenie grupy dywersyjnej itd., ale tam gdzie dominuje lotnictwo przeciwnika ma duuużo trudniej.

Dago6
środa, 3 marca 2021, 00:41

Na European Defence Rewiew on line jest duży artykuł z 02.03.2021 o tym jak agencja OCCAR koordynowała na zlecenie MO Włoch przygotowanie projektu U212NFS i podpisała w na zlecenie Włoch umowę na budowę okrętów, początkowy serwis i centrum treningowe. Nawet MO Włoch doświadczone w budowie okrętów zdecydowało się skorzystać z profesjonalnego wsparcia/pośrednictwa w zakresie mocno międzynarodowego projektu okrętowego. OCCAR został właśnie do takiej międzynarodowej współpracy stworzony, a z artykułu wynika, że model U212 NFS lub inny może być zaoferowany innym Państwom. Pewnie nie będzie zaskoczeniem, że Polska jest obserwatorem w OCCAR i chyba moglibyśmy skorzystać z ich usług gdybyśmy chcieli. Nie tylko przy op, ale i w przypadku fregat. Ciekawe czy rozmawialiśmy z nimi?

Ech
środa, 3 marca 2021, 00:12

Nie mamy problemu z Orka tylo ogolnie z planowaniem. Nie mamy tez wlasnych elit niezaleznie myslacych, wywiadu, analizy. Za to mamy kleczenie przed USa i kupowanie od nich sprzetu bez przetargu. Moim zdaniem np bylo kupic Grippeny z 50% produkcja w Polsce samoltu a nie F35. Dla gospdarki lepiej. Zamiast dawac teraz podwyzki dla armii, lepiej najpierw kupic dobry sprzet, potem podwyzki. Zamiast jeden dywizjon Homara, itp itd. To sie bedzie powatrzalo w nieskonczosc w roznych dziedzinach.

Gojan
środa, 3 marca 2021, 11:45

@Ech, gdzie chciałbyś montować dzisiaj te Grippeny? Należało je pozyskać w 2003 r. wraz z offsetem, zamiast F-16. Wtedy PZL Mielec miał potencjał techniczny i intelektualny, umożliwiający produkcję samolotów. Dzisiaj jest pozamiatane: na początku lat 2000 PZL Mielec stracił zamówienia MON na Irydę, a nie uzyskał udziału w produkcji F-16. Brak zamówień prowadził do plajty Mielca i jego sprzedaży.

rydwan
środa, 3 marca 2021, 17:43

podobna sytuacja jest w Obrum z czołgami po zakupie Leopardów.

Gojan
środa, 3 marca 2021, 20:11

To prawda. Zresztą zamiana korwety Gawron na słabo uzbrojony patrolowiec Ślązak też była grandą. I nikt za nic nie odpowiedział ani nie czuje się winny. Jak zwykle w Polsce.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 13:36

Niby tak, ale pamiętam jak wtedy kadłub Gawrona czekał aż ktoś go może z zagranicy kupi, alternatywą było też pocięcie na "żyletki". Tak więc i tak dobrze że dziś pływa i można go jedną decyzją urzędniczą dozbroić.

Gojan
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:23

Fakt, lepiej że Ślązak pływa, niż miałby Gawron pójść na żyletki. Chciał się go pozbyć minister obrony Bogdan Klich. Jego następca, Tomasz Siemoniak, próbował ratować kadłub i to się wydawało OK. Tylko że ratowanie okrętu poprzez przerobienie go na patrolowiec słabo uzbrojony było złym pomysłem. Lepiej byłoby go zakonserwować do lepszych czasów, kiedy następcy znajdą pieniądze na dokończenie budowy fregaty. Wierzę, że Siemoniak miał dobre chęci, ale znaczyłoby to, że odejście od uniwersalnej fregaty przesądzono na wyższym szczeblu. A to obciążałoby cały ówczesny rząd.

Gojan
wtorek, 9 marca 2021, 10:00

Drobny błąd - oczywiście Gawron miał być korwetą, nie fregatą.

Ech
czwartek, 4 marca 2021, 01:18

Ze Slazakiem racja. Mozna to jeszcze uratowac i dozbroic. Moze sie myle w jakis szczgolach ale ogolna zazada ze u nas nie ma planowania na dobrym poziomie - zgadza sie.

Gojan
piątek, 5 marca 2021, 00:13

Okazuje się, że na Ślązaku można zamontować obecnie tylko dwa z trzech planowanych systemów bojowych korwety (miały być: rakiety „woda-woda”, „woda-powietrze” i sonar). Na Ślązaku brakuje wyporności na te trzy systemy, chociaż jest przestrzeń. A to dlatego, że w trakcie budowy Ślązaka dochodziło do wielu modyfikacji, dokładania nowych elementów i zmian wymagań. Np. gdy na jednej burcie pojawiła się ciężka łódź abordażowo-inspekcyjna, wraz z systemem opuszczania, wymusiło to umieszczenie dodatkowych balastów na drugiej burcie. Wszystkie te dodatkowe urządzenia, mające swoją masę, „zjadły” rezerwę wyporności „Ślązaka”. Tak przynajmniej mówił wiceprezes PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o. Cezary Cierzan w artykule w Defence.24 pt. "PGZ SW: Jesteśmy gotowi do budowy nowych okrętów dla Marynarki Wojennej" z dn. 19.02.2020 r.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 22:02

Dozbroić można. I należy. Ale ten kadłub zaczęto budować znacznie wcześniej niż przegięte ze statecznością Sa'ar 6. Od tego czasu technologia budowy kadłubów poszła do przodu, więc cudów nie ma co oczekiwać.

KomAndor
wtorek, 2 marca 2021, 22:51

Nikt przecież Panowie wam nie powie wprost że chodzi o wyzyskanie (za symboliczną złotówkę na pomostowe okręty) od Szwedów w zamian za zamówienie nowych okrętów .... Po co tyle pisać głowić się ... Trzymajmy kciuki ... Żeby się udało

rEAL
wtorek, 2 marca 2021, 18:46

Analiza analizom, a mnie wychodzi że w najbliższych 50 latach nastąpi poważna degradacja MW. Nie tylko OP nie będzie ale i z fregat za kilka lat zrezygnujemy. Paranoja

Łódka Bols
wtorek, 2 marca 2021, 15:57

Bo my raczej nie mamy zbyt oszałamiającej liczby miast portowych, od tego trzeba zacząć. Bałtyk traktowany jest po macoszemu. Nad morzem większość to mieściny nastawione tylko turystykę. Będą miasta portowe będą w nich miejsca na przemysł okrętowy. Czyli trzeba 150 lat cierpliwie poczekać.

laik
środa, 3 marca 2021, 01:22

Gdańsk jest 16tym co do wielkosci portem w Europie, za 10 lat bedzie w pierwszej 10tce..

shiplover
wtorek, 2 marca 2021, 15:13

No cóż?... Polska marynarka wojenna po 1945 roku zasilana przez "bratnie siły zbrojne" byłego ZSRR się już całkowicie "wykruszyła". Potem dostaliśmy "za darmo" używane okręty w ramach członkostwa w NATO i aktualnie następuje też ich "koniec" - casus obu fregat typu Oliver Hazard Perry . Tradycje marynarki wojennej II Rzeczpospolitej - jest co o niej wspominać ale bardziej rzewnie. Po mojemu okręty podwodne w polskiej flocie są najbardziej potrzebne - przypomina mi się tu operacja "Worek" z kampanii wrześniowej 1939 roku - i jako takie powinny być w odbudowie polskiej floty wojennej najważniejsze. Okręty nawodne, np. w ramach programu Miecznik to sprawa drugorzędna. Wykorzystywane byłyby raczej tylko poza Bałtykiem, w ramach współdziałania wspólnych sił nawodnych NATO. Szkoda... Po prostu moim zdaniem w ramach naszych układów geopolitycznych marynarka wojenna to najważniejsza część sił zbrojnych, nawet przed lotnictwem.

KrzysiekS
środa, 3 marca 2021, 08:26

shiplover Nie uzyskaliśmy niczego za darmo ANI OKRĘTÓW ANI LEO to najdroższa forma pozyskania. Koszty utylizacji tego złomu ponosiły by kraje które nam to "podarowały" a tak na tym zarabiają a my płacimy za modernizację i utrzymanie tego ............ niemałe pieniądze.

Napoleon
środa, 3 marca 2021, 07:48

I co z tą operacją worek? Powiodła się?

mobilny
środa, 3 marca 2021, 00:01

za PRL mieliśmy MW za demokracji nie mamy jej w ogóle.....wnioski wyciągnijcie sami..... co do Orki to Niemcy (A212) Szwedzi (A26) albo Koreańczycy (chang bogo) ....zgoda OP są potrzebne

Lord Godar
czwartek, 4 marca 2021, 18:43

Tylko co to była za flota ? W większości desantowce i jednostki pomocnicze jak trałowce czy jednostki zabezpieczenia i wsparcia jednostek desantowych . Bo taki mieliśmy wyznaczony cel w UW .

Extern
piątek, 5 marca 2021, 13:46

A dziś co się niby zmieniło? Nasza MW też nie będzie miała przecież zadania zablokować floty z Petersburga. Jedyne co możemy dostać to utrzymanie bezpiecznej przybrzeżnej trasy żeglugowej do Kołobrzegu, blokowanie Kaliningradu przez minowanie, może góra desant na ten półwysep na którym leżą główne porty tej enklawy.

A.
wtorek, 2 marca 2021, 14:55

To jest już tak żałosne, że nawet nie boli...ale ja to rozumiem, mam z tym do czynienia na co dzień, tylko pułap niższy i skala, dlatego nie jest to tak medialne jak wtopy na poziomie ministerialnym. Po prostu kolejny urząd..., nie ważne czy administracja samorządowa czy rządowa.

>JA<
wtorek, 2 marca 2021, 14:48

Słowa słowami, są za darmo i nikt tych obietnic nie może wyegzekwować. Prawda jest taka że w każdej pracy nawet jak Pan Juzek z magazynu coś obieca to ponosi większą odpowiedzialność za swoje słowa niż politycy.

frant
wtorek, 2 marca 2021, 13:29

Jakiś czas temu była podana wiadomość ,że Wietnam kupuje sztuki nówki "Warszawianki" może by tak odkupić ze dwie od nich?,chichichi

Kpt.Eme
wtorek, 2 marca 2021, 13:20

Za tak wielkie i wieloletnie zaniedbania naszej MW politycy powinni ponosić solidną odpowiedzialność karną, niestety tak się nie dzieje i jest jak jest czyli prawie dno sprzętowe ze szkodą dla bezpieczeństwa Polski. Nawet NDR-y bez docelowego rozpoznania i wskazywania celów więc o czym tu mówić....

Podwodniak5
wtorek, 2 marca 2021, 12:56

To teraz proszę napisac co robić w tej sytuacji. Sądzę że MON posłucha i jeszcze przekaże ministrowi Błaszczakowi.

olo
środa, 3 marca 2021, 10:59

Sam chciałeś :))) Przede wszystkim trzeba ocenić co chcielibyśmy robić na Bałtyku, co będziemy mogli robić na Baltyku i na co nam pozwoli /nie pozwoli potencjalny przeciwnik. i do konkluzji dobrać odpowiedni sprzęt czyli okręty. Plus np. pojedyńcze okręty celem utrzymania zdolności. Dlatego np. może się okazać że najlepszym ekonomicznie i efektywnie byłoby rozwiązanie Izraela z MŚródziemnego - nawodne drony dozorujące i bojowe. BraĆ licencję i trzepać. Takiego drona nie upolujesz rakietą z brzegu bo za mały a i może się okazać że kosztuje mniej od rakiety. Na okręty podwodne zapolują a i na samoloty też.

zmylenie
wtorek, 2 marca 2021, 12:54

zlikwidować bande dowódczą do niczego niepotrzebną nad bałtycką balią. kutry nie-co dopancerzone i wszystko. błazenadę para-admiralską do likwidacji, szkoda wydatków podatnika, poniewieranego podatnika przez admiralicję

lech
wtorek, 2 marca 2021, 12:52

czekamy na znalezienie i wydobycie zatopionego "Orła",wtedy nasza Marynarka po małym remoncie dostanie prawie sprawny okręt

kibic
wtorek, 2 marca 2021, 12:50

Nikt za darmo nie sprzeda sprawnego sprzętu, więc trzeba przygotować dużą kasę. Nie ocenię słuszności stawiania na Szwedów, Koreańczyków, Francuzów czy Niemców. Jednak ciągnięcie w nieskończoność rozmów też kosztuje. Tym kosztem jest zanikanie naszych sił podwodnych. Nie wiadomo, jak się temat wymiany naszych OP zakończy, ale do czasu pozyskania czegoś nowego nasze Kobbeny powinny być trzymane przy życiu. Jeżeli z Orłem coś się stanie, to zostaną nam tylko płetwy i fajka ze sklepu sportowego.

rk
wtorek, 2 marca 2021, 12:45

Błaszczak nie sobie zamówi bojowe kajaki, bo na nic więcej nas nie stać ;) Może by przynajmniej obejrzał film Szwedzkiej MW i wyciągnął wnioski. Bardzo pouczający choćby o 250 szt. małych kutrach desantowych i nie tylko (to możemy produkować i z Piechotą Morską może być dobrym punktem do zabezpieczenia wybrzeża)

bc
wtorek, 2 marca 2021, 11:49

Okręty podwodne ze stoczni zagranicznej w zamian za offset, nie opłaca się tego budować w Polsce, inaczej za chwile Polska zostanie bezpowrotnie bez załóg dla jakichkolwiek okrętów podwodnych. Z konsorcjum Polskich stoczni 2-3 fregaty Miecznik na licencji, seria 6 małych trudno wykrywalnych okrętów rakietowych Murena o wyporności ok 500t z maksymalnie lokalnym wyposażeniem, okręt logistyczny, minowce.

Edmund
wtorek, 2 marca 2021, 11:47

Oni w MON mieli nadzieję, że otrzymają okręty podwodne za półdarmo... ale nawet takie okręty kosztują. Zakup okrętów to nie kupno starej wersji samochodu. Ostatnio przy okazji zakupu F35 było zdumienie, że logistyka jest taka nowoczesna. Nie oceniam tutaj zasadności zakupu tych samolotów, ale ... czy osoby decyzyjne i obsługujące taki sprzęt, mają o czymkolwiek pojęcie? Pierwszoplanowy problem naszej armii to nie problem pieniędzy. Wszak armie krajów mniej bogatszych od Polski i o wielokrotnie mniejszym budżecie, osiągają nieporównanie lepsze rezultaty. Wymieńmy tutaj armie Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Bułgarii, Rumunii. Tak te kraje stają się dla nas niedoścignionym wzorem modernizacji, bo my podążamy w przeciwnym kierunku. Problemem naszej armii i MON jest kompletny brak profesjonalizmu, właściwie we wszystkim oraz rozwój w jedynej dziedzinie: biurokracji.

Irry
środa, 3 marca 2021, 08:55

Może wkrótce dojść do tego, że rządy państw europejskich, ze względu na nacisk swojej opinii publicznej, nie będzie chcieć sprzedawać do Polski zaawansowanych technologicznie systemów broni, a największa demokracja na świecie nie produkuje op z napędem klasycznym.

opel
wtorek, 2 marca 2021, 14:48

Ale MON jest zbudowany na szrocie. Zero wiedzy na temat utrzymania danego rodzaju sprzetu. łamanie procedur i druciarstwo na każdym kroku. MON myślał że dostanie za darmo szwedzie okrety. Propaganda, defilada, medale, kolejnych 10 admirałów. Jeden okręt wychodziłby w morze a drugi byłby dawcą części. KOlejne druciarstwo. Szwedzi pokazali fucccka i temat się skończył. Tak poważne Państwo podchodzi do tematu uzbrojenia. Porządny remont, modernizacja, serwis i szkolenie marynarzy a nie sprzedaż złomu i hurrra jakoś to bedzie. NIE BĘDZIE. Może juz czas zmienić mentalność i wywalić to wielkie EGO.

wert
środa, 3 marca 2021, 00:04

to że Szwedzi uznali remont za nieopłacalny nie ma znaczenia

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 20:51

Otóż jak najbardziej ma.

jack
wtorek, 2 marca 2021, 11:37

"powinny być". To co powinno być to każdy piszący tutaj wie. Tylko decydenci wojskwi tego nie wiedzą..

rozbawiony
wtorek, 2 marca 2021, 10:49

Każdy zakup obecnego MON to większa lub mniejsza porażka . Albo kupujemy drożej niż inne kraje albo w defiladowej ilości , zawsze bez korzyści dla naszej zbrojeniówki / transfer technologii , serwis /. Zamiast się bawić w pomostówki nie trzeba było zawieszać programu Orka w 2018 a być może już ruszała by produkcja nowych OP z Francją .

dsa
wtorek, 2 marca 2021, 14:54

Z Francją wojujemy.....op z rakietami nie będzie ani remontu Orła, z Niemcami wojujemy - od nich okety tez sa be, nawet leasing ......uczepilismy się Szwedów bo MON liczył na darowiznę złomu w postaci dwóch oketów - wymyslili sobie że jeden będzie dawca części ...Szwedzi pokazali fuccka. No i jest problem. Może USA mają jakięs okety z IIWS. wtedy znajdzie się i kasa w dowolnej wysokośći.

Dalej patrzący
wtorek, 2 marca 2021, 10:13

No i sprawa jasna - ponieważ MON poległ przy pomostowych Orkach, dlatego w ramach "polityczno-pijarowej" ucieczki do przodu zaczął zawczasu robić wielki szum z budową fregat - mimo, że nawet bojowych korwet nie umiemy zbudować. Panie MB - dziękujemy za taką "politykę" i za taką "modernizację". Tu chodzi o budowę zdolności bojowych, a nie PR czy dawanie pracy wyborcom. Proszę doposazyć i dofinansować tak CTM by mógł kupić najnowsze technologie dronów podwodnych - i sprawa panowania pod wodą na ciasnym i płytkim Bałtyku będzie załatwiona raz na zawsze. Zarówno ofensywnie, jak i defensywnie. Z pełną kontrolą rury NS/NS2. A do panowania na powierzchni Bałtyku i w powietrzu - tu potrzeba rakiet i antyrakiet z funkcją plot - i sieciocentrycznego dalekiego widzenia kompleksu C5ISR/EW - czyli rdzenia wielodomenowego - naszej A2/AD Tarczy Polski. Podstawa wojny morskiej na Bałtyku to...lądowa likwidacja Obwodu Kaliningradzkiego i konkretnie jego A2/AD. Oraz likwidacja A2/AD Petersburga. Do tego z naszej strony jest potrzebny "bąbel" naszej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy i Miecza Polski - plus 400 Krabów i Kryli z APR dalekiego zasięgu jak Vulcano-Dardo czy strumieniowa Nammo. Plus roje dronów z efektorami precyzyjnymi - w drugim rzucie. Zresztą identycznie wojna "czysto lądowa" przeciw Rosji - podstawa to likwidacja strefy A2/AD, jaką Rosja za kilka lat zbuduje na Białorusi - po jej nieuchronnym anschlussie. Czyli precyzyjna likwidacja aktywów podstawy operacyjnej Armii Czerwonej na głebokość 150 km Krabami i Krylami z APR - oraz likwidacja ważkich celów i wezłów komunikacyjnych rojami dronów na głębokość kilkuset km. Panie MB - dość tego chocholego tańca i symulowania PMT. To PMT przywieźli jeszcze poprzedniej ekipie z Waszyngtonu jesienią 2013. By zrobić z WP poręczna armię marionetkowa do siłowych negocjacji i przeciągania sznura z Kremlem w związku z klęską "resetu po dobremu", który nas zresztą kosztował zdradę 17 IX 2009. Ten PMT2013, mimo drobnych korekt po SPO - Polski nie obroni. A możemy to zrobić - SAMI - bez łaski Wuja Sama. Tym bardziej, że Wuj Sam finalnie na pewno wyjdzie z Europy na Pacyfik - tuz przed konfrontacją z Chinami. Potrzebna jest zasadnicza zmiana paradygmatu całej polityki i w tym roli WP: 1. Musimy liczyć na siebie - i potem [juz jako silny gracz] na sojusz REGIONALNY z państwami zagrożonymi przez Kreml - poczynając od NORDEFCO przez Bałtów, Ukraine, Rumunię, Turcję. A Wuj Sam tylko w tle. Nieważne, czy sojusznik w NATO czy nie - ważne, czy ma na pieńku z Kremlem. Wielka strategia polega na interoperacyjności - ale nie z Wujem Samem - ale z innymi państwami tak rozumianej Flanki. I w razie zagrożenia jednego z graczy na Flance - reszta podwyższa gotowość bojowa wiążąc siły Kremla - a ponadto wysyła np. interoperacyjne roje dronów bojowych - dla skontrowania lokalnej koncentracji Armii Czerwonej. I podstawa to budowa najpierw polskiej całokrajowej sieciocentrycznej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - i zgniecenie w EW i w świadomości sytuacyjnej i w sygnalizowanej przewadze saturacji ataku - rosyjskich A2/AD - już podczas pokoju. Proszę pozyskać pilnie i bezwarunkowo NATO Nuclear Sharing - i jednocześnie dogadać się z Finlandia i szerzej z NORDEFCO nt całkowicie suwerennego łańcucha przemysłu jądrowego - od kopalni po elektrownię atomową i wzbogacanie materiałów rozszczepialnych - co daje możliwość budowy własnych sojuszniczych - co właśnie realizuje Finlandia. W razie pytań o nieproliferencję proszę odpowiedzieć oficjalnie, że po złamaniu w 2014 Traktatu Budapesztańskiego 1994 "brak atomu za gwarancje nietykalności" - ten układ o nieproliferencji jest już nieaktualny i szkodliwy dla polskiej racji stanu - konkretnie dla przetrwania Polski w strefie zgniotu - wobec braku stacjonowania czy atomowych sił NATO - czy sił atomowych umownej armii europejskiej [zwłaszcza po wycofaniu się Francji z jakichkolwiek gwarancji atomowych dla Flanki]. Czyli pkt.2 budowa suwerennej całokrajowej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - w oparciu o technologie z Korei Płd, Japonii, koncernów europejskich itp CHĘTNYCH - bez czarnych skrzynek i bez zewnętrznych kodów dostępu. Czyli zakupy w 100% offsetu i tylko offsetu - by rozwijać od podstaw high-tech podwójnego zastosowania - i przy okazji przebić pułapkę średniego rozwoju. I pozyskanie suwerennie dysponowanych głowic asymetrycznego odstraszania strategicznego - bo NATO Nuclear Sharing trzeba traktować jedynie pomostowo. Powtórzę - wyjście USA z Europy jest finalnie nieuchronne - musimy stanąć ASAP suwerennie na własnych nogach - a potem jako silny gracz regionalny budować PARTNERSKO sojusz regionalny. I żadnych ustępstw Wujowi Samowi w naszej racji stanu i interesie narodowym. Żadnych ekspedycyjnych działań przeciw Chinom - mamy TUTAJ aż nadto silnego przeciwnika do powstrzymania - i ten przeciwnik wiąże 100% naszych zasobów. A nie podoba się Wujowi Samowi i będzie groził nam "pozostawieniem" - PROSZĘ BARDZO - SPRAWDZAM - wolna droga i krzyżyk na drogę - tylko jak po Brexicie Wuj Sam znajdzie oparcie w UE? Bo Rumunia na to na pewno za słaba... Za samo bycie "punktem wejścia" w najważniejszym geostrategicznie miejscu Eurazji [nie tylko UE i NATO] - należą się nam spore donacje - i to nie jakieś Abramsy - a najnowsza technologia...warto, by Warszawa o 180 stopni zmieniła podejście i paradygmaty w stosunkach z Wujem Samem.

Kazik :)
wtorek, 2 marca 2021, 16:11

Celny komentarz!!!!! - dodał bym do tego porządne lotnictwo morskie, tak ze 20 szt samolotów do obrony wybrzeża niezależnie od tego co posiadamy. Co Pan poleca?

ryba
wtorek, 2 marca 2021, 20:32

wyjdzie tyle co za okręt ,OPy od korei z torpedami i wskaznikami celu ,reszta zajmie sie lotnictwo i stawiacze min.

Pesymista
wtorek, 2 marca 2021, 10:11

Przykre ale po kilku niebotycznych sukcesach Premiera Pinokia w Brukseli będziemy mieli takie wydatki na zielone bzdury i walkę z ociepleniem wszechświata, że na inne cele "piniędzy nima i nie będzie". Ciekawe czy współpraca z Koreańczykami mogłaby coś zmienić?

n@ti
wtorek, 2 marca 2021, 10:10

Za jakiś czas może się okazać transakcja wiązana np. francuska energetyka jądrowa za op lub CPK z Koreą za technologię, możliwości jest wiele w negocjacjach.

n@ti
wtorek, 2 marca 2021, 10:07

Przyznać należy, że OP to b.kosztowna i konieczna zabawka szczególnie na Bałtyku. Być może jest logika w zdaniu o wartości 30 letnich 2 szt.op co równałoby się z nową jednostką oraz o wycofaniu się Szwedów z oferty używanych jednostek.

OptymistaPL
wtorek, 2 marca 2021, 10:05

Trzeba jasno powiedzieć- w przypadku konfliktu na pełną skalę w obronie Polski- Marynarka Wojenna nie odegra kluczowej roli tak jak Wojska Lądowe czy Siły Powietrzne. Nie oznacza to, że Marynarki Wojennej nie powinniśmy mieć. Gdyby nasze WL i SP były w pełni zmodernizowane i dalej byłyby środki to oczywiście jestem za tym żeby MW posiadała nawet 6 Fregat i 4 OP z rakietami manewrującymi... jednak teraz należy skupić się na obecnych realiach. a one są następujące: 1. najbardziej w czasie pokoju (czyli obecnie), a także w przypadku kryzysów politycznych na świecie, Polsce przydadzą się 2 Fregaty (które nie powinny być tworzone z wygórowanymi wymaganiami-czyli zbyt drogie), a którymi zaznaczymy naszą obecność jeśli chodzi o grupy okrętowe w NATO 2. okrętów podwodnych polskie stocznie nigdy nie budowały i mało realne aby to się zmieniło (nawet biorąc pod uwagę ofertę francuską) 3. trzeba przy okazji podratować polskie stocznie budową okrętów nawodnych 4. ORP Orzeł jeszcze kilka lat popływa i w tym czasie warto poszukać na świecie jakiejś okazji na nie zaorane używane 2 OP

KomAndor
wtorek, 2 marca 2021, 22:58

Dokładnie tak, bo co nam po marynarce która do portu nie może powrócić bo tam już wróg dotarł od strony lądu .... Najpierw siły lądowe potem Powietrzne potem OPL a marynarka w trakcie w miarę możliwości

tyle
wtorek, 2 marca 2021, 09:50

A ja w tej sytuacji pomyślałbym o maksymalnie zaawansowanych podwodnych dronach i nie w ilościach defiladowych. Tak namiastka , ale lepszy rydz niźli nic.

xawery
wtorek, 2 marca 2021, 09:23

Po co wydawać innym na kolejny złom za duze pieniądze, który na krótki czas zaspokoi MW. Zbudować kilka kutrów w naszych stoczniach i odpowiednio je wyposażyć. Potęgą morską nigdy nie byliśmy i nie bedziemy.

ed
wtorek, 2 marca 2021, 07:59

Opcja Korea Pd. - sześć wyrzutni torped kal. 533,4 mm i sześć pionowych wyrzutni K-VLS Mk 1 do pocisków manewrujących Hyunmoo-3C o zasięgu 1500 km. Transfer technologii tu i K2. Tego potrzebujemy, a nie projektów szwedzkich i niemieckich ubotów stojących na kołkach. Francuzi za dużo nas posponują.

Dkdirirr
wtorek, 2 marca 2021, 07:47

Znowu....trzydziestoletnie...szkoda że nie czterdziestoletnie.... Czy oni tego ni2 widzą, że najtaniej byłoby zamówić dwie nówki a nie szrot, no ale każdy polski rząd musi mieć na socjal

yy
wtorek, 2 marca 2021, 07:14

I dobrze,miliardy przeznaczyć na wojska lądowe, dokupić NSMy,do tego dobre rozpoznanie,ewentualnie kilka ZOP i wystarczy.W razie W w najgorszym wypadku Amerykanie mogą wykorzystać porty niemieckie ,dla nich i tak bezpieczniej,do nas jest rzut beretem.Rosjanie pójdą do nas lądem jak zawsze w historii (my do nich zresztą tez). Po co im skomplikowane operacje morskie,niepewne i narażone na duże straty skoro Wania wsiądzie do czołgu i za chwilę jest w Polsce?Te wizje operacji morskich ,obrony portów i gazoportu przez nasze okręty,powtarzam raz jeszcze,można miedzy bajki włożyć. Wschodnia granica lądowa naszego kraju-tu wszystko się roztrzygnie(jak zawsze)

SSowiet kryj się
wtorek, 2 marca 2021, 13:27

a tu niespodziewany desant 100 tys sałdatów pod Szczecinem

Dropik
wtorek, 2 marca 2021, 17:50

Ale czy oni tam doplyna? Przecież nie mają okrętów desantowych w takiej ilości..

Beee
wtorek, 2 marca 2021, 15:48

No to po co są NSMy????

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 18:35

Na przykład żeby oberwały Kalibrami z ruskich okrętów podwodnych?

yy
wtorek, 2 marca 2021, 20:49

A te Kalibry gdzieś juz bojowo strzelały.Sprawdzone uzbrojenie?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:19

Już strzelały.

Peter
wtorek, 2 marca 2021, 10:49

Zawsze, z każdej strony, kto chciał to do nas wchodził - bo nie mieliśmy Marynarki (ignorowaliśmy, jak dzisiaj, polskie sprawy morskie). Proszę się nad tym zastanowić szerzej, nie tylko z perspektywy wojny. Szczęśliwie nie było jej od 75 lat.

wtorek, 2 marca 2021, 17:28

Tylko raz,1650-1655 o ile pamiętam,potop szwedzki.

Peter
środa, 3 marca 2021, 16:03

"Morze żywi i bogaci" - tu o to chodzi. Proszę się nad tym zastanowić szerzej..., dużo szerzej.

anakonda
wtorek, 2 marca 2021, 20:37

Szwedzi przyszli lądem przez Danie ( przeszli po lodzie)

PS
środa, 3 marca 2021, 16:13

Po duńskim lodzie to Stefan Czarniecki w 1658 r.

Dropik
wtorek, 2 marca 2021, 07:01

Minister rzekł o fregacie: "budowa rozpocznie się od pierwszego okrętu" -to jest nie samowite i bardzo odkrywcze, to otwiera oczy niedowiarkom. Fregata przeciwlotnicza od 1mld euro i to raczej skromnie

Lord Godar
czwartek, 4 marca 2021, 18:47

Otworzył by wszystkim oczy ze zdumienia jak by powiedział , ze zaczniemy budować od ostatniego . Ale w sumie mógłby mieć rację , bo ten budowany okręt ostatni , mógłby się okazać zarówno pierwszym jak i ostatnim.

PS
środa, 3 marca 2021, 16:17

Od pierwszego okrętu budowanego w Polsce. Zazwyczaj pierwszy, pierwsze dwa buduje się w stoczniach macierzystych dla projektu.

Cześć
wtorek, 2 marca 2021, 01:56

Po co nam okręty podwodne w układzie z 2WŚ ,bo nie będziemy mieli podwodniaków? Szanowni specjaliści wydawać miliardy na okręty które będą brać udział tylko w operacjach NATO bo kogo wy chcecie zablokować 2 szt. Przestarzałych szwedzkich złomów

On ona o o
wtorek, 2 marca 2021, 01:10

2 lata czekania jak się coś chce kupić to się sprawę stawia jasno cena czas krótko i na temat jeśli nie było decyzj w ciągu kilku miesięcy czas dostawy modernizacja szkolenie widocznie mieli to w dupie a Polska już dawno powina zakończyć rozmowy i zacząć z innymi

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:12

Sęk w tym że innych nie ma

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 18:38

Jak nie ma? Są 212 na przykład. Tylko trzeba chcieć.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 11:58

Dokladnie, tylko meska decyzja jest potrzebna.

Ziutek
wtorek, 2 marca 2021, 00:27

Nie jest tak zle. Inne nglowki so raczej optimistyczne. 12 quadow to tez cos. "Prezydent wręczył sześć nominacji generalskich." "Wojsko kupuje quady." "Dobre nastroje w polskim przemyśle."

ryba
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:52

co do miniaturowych OP - Za sprawą Korei Północnej morskie potęgi zaczęły ponownie interesować się miniaturowymi okrętami podwodnymi. Przełomem było zatopienie południowokoreańskiej korwety Cheonan w 2010 roku. Północnokoreańska jednostka mogła odpalić torpedę z dystansu poniżej 30 m i przez cały czas pozostała niewykryta.

Faszysta
wtorek, 2 marca 2021, 11:11

Takie okrety sa produkowane we Wloszech. Na co MW czeka?

Wojmił
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:24

Przestańcie natychmiast tak farmazonić. OP nie są nam potrzebne. Chyba, że z rakietami manewrującymi ale tych nam nikt nie sprzeda. Proszę zajmijcie się wreszcie marynarką wojenną realnie - zejdźcie na ziemię i zróbcie w stealth kutry, maxymalnie korwety nawet ciut większe od visby ale przestańcie już tracić czas, pieniądze i energię na okręty podwodne i fregaty....

oskarm
wtorek, 2 marca 2021, 14:12

@Wojmił - proponuję policzyć ile do dzisiaj kosztował Szwedów program Visby wraz z późniejszymi kontraktami dozbrajania tych okrętów (i proszę nie mylić wartości kontraktu dla stoczni z kosztem okrętu). Druga sprawa warunki szwedzkiego wybrzeża są zupełnie inne niż naszego.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 18:40

Trzecia sprawa jest taka, że sami Szwedzi uważają, że ich Visby na dzień dzisiejszy jest za mały.

Tomek
wtorek, 2 marca 2021, 20:22

Szwecja ma linię brzegową 6x dłuższą niż Polska, 2x większe terytorium, operuje na dwóch morzach i ma znacznie więcej do pilnowania.. Polska ma dużo łatwiej... Visby nam wystarczą...

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:44

Szwecja to tylko Bałtyk, powierzchnie ma o połowę wieksza od Polski i linię brzegową gdzie takie łupinki jak Visby moga działać. W Polsce nie.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 12:01

Brawo Davien i dzieki - nie musze tego samego odpowiadac Tomkowi!. Swoja droga, to jezeli mamy ba tym forum takich ekspertow, ktorzy nie wiedza, ze Szwecja lezy tylko nad Baltykiem to... :)

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 21:23

Nie ważne gdzie leży. Oni Visby projektowali pod swoje wybrzeże. Tam jest do cholery miejsc, gdzie można było "zgubić" okręt. Nie inaczej robili Finowie i Norwedzy, którzy mają fiordy. Niestety świat poszedł do przodu, więc "zgubienie" takich okrętów jest coraz trudniejsze. Dlatego zarówno Szwedzi jak i Finowie chcą teraz czegoś większego, co zapewnia lepsze możliwości OPL. My mamy gładziutką linię brzegową. Tu się nie da kombinować. Dlatego właśnie potrzebne są przyzwoite fregaty z odpowiednią ilością rakiet średniego i bliskiego zasięgu w wyrzutniach. Zauważ, że u Niemców, którzy mają nieco podobną sytuację jak my i normalne fregaty, korweta wielkości Ślązaka robi dziś jako połączenie wolnego Schnellboota z większym dozorowcem i jest okrętem o trzeciorzędnym znaczeniu. Owszem, można tak jak Żydzi. My swego czasu kombinowaliśmy podobnie z Gawrono-Ślązakiem. Wtedy Niemiaszki kręcili głowami, że z tym okrętem będzie nie za bardzo halo, bo zbyt dużo chcemy w tej konstrukcji upchnąć. Technologia poszła do przodu, więc teraz dla Żydów upchnęli tam więcej. Odbyło się to kosztem stateczności okrętu. Izraelici mają to gdzieś, bo tam gdzie będą pływały ich korwety rzecz nie ma większego znaczenia. Zapraszam jednak na rejs po Bałtyku, kiedy warunki są parszywe. Nie bez przyczyny ta kiszka w odróżnieniu od Adriatyku, Morza Czarnego czy Śródziemnego jest klasyfikowana jako akwen otwarty. Tu stateczność okrętu ma znaczenie zasadnicze.

Aha
piątek, 5 marca 2021, 13:57

Dokladnie moje zdanie, tez twierdze, ze fregaty z silna OPL a nie mikro-okreciki ala Visby itp. Pytanie otwarte brzmi: Czy Polske na to stac i czy jest wola polityczna taki projekt ruszyc i udzwignac?

Victor
wtorek, 2 marca 2021, 09:34

Sprzedać nam nie chce USA. Oferta Francji ponoć ciągle jest aktualna.

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:45

Tylko z ich Scorpene.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:21

Bo nie pytaliśmy, czy sprzedaliby razem ze swoimi fregatami.

R
wtorek, 2 marca 2021, 09:24

OP Jak najbardziej potrzebne sa i nie musza byc wcale uzbrojone w pociski manewrujace, dobrze by bylo gdyby byly. Para takich okretow na Baltyku i spora czesc rosyjskie marynarki zajeta.

ceret
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:24

o jak dobrze bedzie mniej zlomu za miliardy. moze to wymusi zakup nowyh OP w przyszlosci.

dim
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:07

Kontynuuję (mam nadzieję, że poprzedni koment wejdzie), jeśli w Polsce chodziłoby o scenariusz ten sam, który w innym kraju, kilka tygodni temu wyśmiano, to LCS'y powinny Wam teraz zostać przedstawione jako "fregaty", "przeciwlotnicze", "rozwiązanie pomostowe", "użyczone MW RP przez firmę nadzorującą budowę nowych fregat", "także z tą zaletą, dostępne są niemal natychmiastowo". A owe nowe fregaty "Budowane będą w polskich stoczniach, według projektu i z pomocą firmy [nazwa]". - No zobaczymy czy aby nie zostanie to przedstawione właśnie tak, jak w Grecji dopiero co nie przeszło.

Davien
wtorek, 2 marca 2021, 09:43

Dim, to chyba jedynie Grecy mogli uwierzyc w te fregaty przeciwlotnicze ala LCS:)) Ale, ale sami chcieliscie od LM kupic pomostowe fregaty:)

dim
wtorek, 2 marca 2021, 13:56

Drogi Panie Davien. Grecy nie mają zwyczaju korumpowania własnych polityków, wbrew swemu interesowi i po to, by pletli trzy po trzy. A skoro niektórzy to robią, to znaczyłoby, że korumpuje ich ktoś inny. Teraz nalezałoby się przyjrzeć z jakimi to dużymi firmami bywały międzynarodowe skandale korupcyjne i już masz prawdopodobną odpowiedź. W każdym razie wojsko najpierw milczało, a potem wskazało, że na pewno to nie ono mówiło o owych okrętach LCS.

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:52

Dim, mam ci przypomnic co pisąłeś o pomostowych fregatach od LM?? Mam ci przypomniec co Transparency International pisąło o Grecji?? Naprawdę skończcie juz to udawanie Dziewicy Orleańskiej.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 12:07

Davien, jest taki oksymoron per excellence "uczciwy Grek", ale Dim twierdzi inaczej i to zawsze inni sa winni, zli, falszywi, skorumpowani itp. Dim jest jak kazdy 100% Grek :)

dim
piątek, 5 marca 2021, 09:26

By zaistniała korupcja, po pierwsze ktoś musi korumpować. I znane są tu szczególnie dobitnie konkretne koncerny. Obserwacja wskazuje, że w Grecji dość łatwo jest korumpować polityków i SEKTOR PUBLICZNY. A trudniej trudno wojskowych. Poza tym w śledztwie afer Siemensa ustalono trzy najbardziej skorumpowane sektory publiczne, w Europie, nie jeden. Grecja, Turcja i Polska. A polskie, czy polskojęzyczne media nawet o tym ustaleniu Was nie informowały - wnioskujcie sami.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 08:40

Mam dwóch kolegów od szkolnej ławy pochodzących z tego samego miejsca, z którego jest Dim. Skoro są tacy jak piszesz, dlaczego żaden z nich nigdy nie próbował mnie oszukać?

Aha
piątek, 5 marca 2021, 14:01

Znam tez kilku Grekow i sa to bardzo fajni koledzy i mozna u nich fajnie zjesc i sie napic, ale oni sami mowia to co ja napisalem i odnosi sie to, w szczegolnosci, do decydentow i osob na stanowiskach podatnych na taki a nie inny opis.. A juz to, ze Grecja to pempek swiata, to kazdy Grek wysysa z mlekiem matki. Ogolnie bardzo lubie Grekow i szanuje, poniewaz sa naszym bastionem na krancu Europy, ktory musi stawiac czola... wiadomo komu!

dim
niedziela, 7 marca 2021, 13:39

Ciężko chore, to są te kompleksy NIEKTÓRYCH Polaków n.t. tzw. Zachodu. A nie to, że dla Greka pępek świata, to jego ojczyzna. Dla Szweda - jego Szwecja, a dla mojej żony z Zakarpacia nie Kijów, nie Budapeszt, tylko właśnie jej wuelokulturowe miasto graniczne, dla niej stolica co najmniej pięciu kultur. A jest to profesorska córa... Czyli nie oczekuj się, że inni chorzy mają być na twoje własne kompleksy, bo nie doczekasz się. Na ogół.

Hobbysta
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:00

Po prostu nie da się kupić OP za darmo. Zatem juz lepiej zainwestować w nowe A26 co Szwedzi sami oferowali chcąc obniżyć koszty jednostkowe. I tyle. A26 to b.dobry projekt. A jak nie ten to mały Koreańczyk jak HDS500.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:13

A26 jest już spalony, nie wybiorą w programie Orka.

Tja
czwartek, 4 marca 2021, 12:08

I Bogu dziekowac, bo to drogie i slabe urzadzenie bedzie!

Prawa
wtorek, 2 marca 2021, 08:48

No nie taki mały,wszystko zależy od wersji. Wersja największa z rakietami manerwrującymi jest naprawdę dużym okrętem i bardzo ciekawym. Jak dla mnie powinniśmy kupić 2x3 w 2 wersjach A26 i wycofać większość złomu i wszystko ze Szczecina. A26 z rakietami do Szczecina. A26 bardziej myśliwskie do Gdynii.

Opel
wtorek, 2 marca 2021, 08:42

Nie tylko Szwedzi produkują op. Przydało by się zorganizować prawdziwy przetarg i porównać oferty a nie tak skakać od lasa do lasa. Co obraziłaś się na Niemcy i Francję?.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 12:10

Niemcy sa z urzedu bee dla wielu na tym forum. Francja widelcem jesc nie potrafi i tylko atakuje Polske. Zostaje Szwecja i... Korea, japonia a moze i Marsjanie :)

dim
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:58

Zamiast chlapać o niczym (tzn. gdy i tak nic z tego nie będzie) proponuję obstawianie co kolejnego "prawie kupi" MON, już po tych "fregatach przeciwlotniczych" ? Które z góry wiadomo, że są NAJDROŻSZYM MOŻLIWYM sposobem zapewnienia OPL dla naszego brzegu, który nigdzie przecież nie odpływa, a ma od chol... skolko ugodno ma lasów do rozśrodkowania i ukrycia nowoczesnej opl. Na znacznie tańszych od okrętu nośnikach i niemożliwuych do zniszczenia jednym, celnym trafieniem. Ach ! Chyba że MON ma na myśli LCSy jako "fregaty" ? A faktycznie, że identyczne "nazewnictwo" pojawiło się nagle w greckiej prasie o LCS'ach, co żołnierze od razu wyśmiali.

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:54

Jak na razie Dim, to ty jedynie pisałęś o pomostowych fregatach od LM.

Ernst
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:31

Blamaż MON-u. Inaczej tego nie można nazwać. "Jak wiadomo Niemcy konsekwentnie i wbrew interesom innych państw UE, dążą do uruchomienia budowanego wspólnie z Rosjanami gazociągu Nord Stream 2. Dobitnie pokazały to przepychanki przy nowelizacji unijnej dyrektywy gazowej, gdzie niemiecki rząd nie wahał się wywierać, nieskuteczną jak się okazało presję na przewodniczącą pracom Rumunię. Gazociąg Nord Stream 2, tak samo jak działający już Nord Stream, służyć może także według specjalistów jako narzędzie do kontrolowania przez Rosję wód Bałtyku. Tymczasem wydaje się, że MON zamierza pozbawić nasze państwo jedynego narzędzia pozwalającego temu zapobiec – okrętów podwodnych." Sami działamy na swoją niekorzyść. Chciałoby się powiedzieć za Fryderykiem II Wielkim: "Dyplomacja bez armat jest jak muzyka bez instrumentów".

Driver25
wtorek, 2 marca 2021, 13:22

Mądrze napisane

LBN
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:00

Juz dawno mówiłem żeby kupić Scorpene. Kupic 4 jednostki z rakietami manewrujavymi i do widzenia. Mielibyśmy nowy sprzęt na kolejne 50 lat a tak nie bedzie juz podwodniaków w polskim wojsku.

Prawda
wtorek, 2 marca 2021, 08:50

Scorpene albo A26 w wersji Oceanic z pociskami NSM.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 07:35

Po co ci Scorpene? Specjalnym fanem Niemców nie jestem, ale tak się składa, że to oni robią sprzęt najwyższej klasy. Na dodatek ich okręty podwodne są szyte na Bałtyk i mają działającą OPL.

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:56

Francuzi tez maja OPL do tego lepsza od niemieckiej bo MICA SL w kapsule, a Scorpene sa porównywalne do 212

Tja
czwartek, 4 marca 2021, 12:14

No bez takich Davien! Scorpene jest wielka, glosna i zacofana technologicznie kupa stali, ktora w Baltyku "swieci" jak latarnia. Caly pakiet z rakietami, jezeli juz na to sie ktos uparl, jest zachecajacy i oK, ale sam okret to nawet stac obok U212A nie moze.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 21:26

Przy U212A jak najbardziej może, bo ma inne rzeczy do zaoferowania. Tylko, że U212A to już historia.

lolek
wtorek, 2 marca 2021, 11:40

Robli, wystarczy kupić niemiecki "samochód" i już wiesz co to znaczy solidność inaczej. Nigdy więcej niemieckiego złomu.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:18

Scorpene, Shortfin Barracuda, Suffren, Triomphant są dużo lepsze od niemieckich okrętów. Poza tym Niemcy budują swoje okręty we współpracy z Norwegia i Włochami, a Francuzi szukają taniego podwykonawcy w Europie.

Tja
czwartek, 4 marca 2021, 12:23

Niemcy buduja swoje okrety sami. Wlosi buduja niemieckie okrety na licencji u siebie. Najnowszy U212CD Niemcy tez mogli sami zrobic, ale robia z Norwegia, bo to warunek byl, zeby NOR je zamowila i cena jednostkowa jest nizsza. Atomowe okrety w czym sa lepsze? Porownujesz jablka z gruszkami i sie ekscytujesz. Maja wiekszy zasieg(praktycznie nieograniczony, tylko zarcie jest granica wytrzymalosci), sa duze a boomery bardzo duze i sa bardzo glosne. Okrety atomowe sa stworzone do calkiem innych zadan - boomery to ukryte bazy broni jadrowej a okrety mysliwskie to ich(tez grupy lotniskowca) ochrona podwodna o "nieograniczonym" zasiegu. Okrety konwencjonalne to OP operujace w plytkich wodach lub blisko linii brzegowej, gdzie okret atomowy bylby bezbronny i widziany z oplbrzymiej odleglosci. Tak dla twojej wiedzy, wpusc od strony polnocnej niemiecki U212A a od poludniowej atomowy okret francuski na Morze Polnocne i niech walcza. Nie wierzysz to sobie poczytaj, chociazby w necie, ale na 10 potyczek to przynajmniej 9 wygrywa niemiecki OP konwencjonalny.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:02

Chcesz atomowe oceaniczne okręty podwodne? Ja też. Tylko po pierwsze mierz siły na zamiary. Po drugie my raczej potrzebujemy okrętów podwodnych na Bałtyk. Scorpene piszesz? Wszystko ładnie. Tylko po pierwsze to nie są okręty podwodne, które Francuzi robią dla siebie. Po drugie pokaż mi działający na jakimś okręcie AIP polegający na pozyskiwaniu wodoru z ropy. Teoretycznie rozwiązanie może się podobać. Pytanie jak w praktyce działa i czy do zbiorników można lać zwykłą, nieoczyszczoną bajurę. 212 Niemiaszki robią dla siebie. Na początku miałem zastrzeżenia do sposobu gromadzenia wodoru. Teraz jednak robią to zupełnie inaczej. Nie żebym się czepiał francuskich okrętów. Na ten przykład, skoro chcemy fregaty, to czemu nie Belh@rra? Ten okręcik Francuzi robią dla siebie i nie wykluczam, że przy zakupie trzech takich dałoby się pozyskać francuskie CM.

Lord Godar
czwartek, 4 marca 2021, 18:58

Taki zestaw made in france jak Scorpene i Belh@rra to się naszym pływakom nawet nie marzy . Ta francuska fregata dzięki wymiennemu uzbrojeniu rakietowemu , to bardzo uniwersalny okręcik , a w wersji z Asterami i VL Mica NG to całkiem niezły wymiatacz tego co podleci za blisko . Tylko czy nas na nie stać ?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 21:33

Stać. Właśnie dlatego, że nie mamy kasy do tracenia. Jak chcesz coś porządnie nie stawiaj na półśrodki.

Davien
środa, 3 marca 2021, 09:59

Po pierwsze Scorpene maja AIP i to dwa, MESMA i ogniwa paliwowe. MESMA działą na pakistańskeij Agoście i Pakistan bardzo ja sobie chwalił. I niemiecki i francuski OP są porównywalne, z tym ze francuski ma od razu w zestawie pociski pokr i manewrujace, niemcy nie. Z Belh@orrą panie Chyżwar mozna dostać nawodna wersję MdCN nie podwodną. Aha Shortfin Barracuda to okręt konwencjonalny.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 12:37

Francuski naped AIP to sobie pakistan moze chwalic, bo innego nie ma mozliwosci miec, ale fachowa prasa stawia ten naped daleko, daleko za niemieckim PERMASYNEM. W ktorym to miejscu MdcN(po francusku Scalp Naval) "nawodny"(jak to nazywasz nie wiem z jakiego powodu i nie spodziewalbym sie takiego blamazu po tobie) jest inny od "podwodnego"? Cos ci sie pomerdalo z Scalp EG/Storm Shadow czyli lotniczy pocisk manewrujacy, na ktorego bazie morskie(okragle, zeby do VLS i rury torpedowej sie zmiescil) bazuja! Szybka lekcja dla Daviena: Scalp EG/Storm Shadow to lotnicza wersja pocisku manewrujacego. Na jego bazie, ale w innym(cylindrycznym) "opakowaniu" czyli typowym dla pociskow wystrzeliwanych z torpedo tubes i VLS, zrobiono Scalp Naval czy jak kto woli MdcN! Jedyna roznica pomiedzy wystrzeliwaniem z VLS(nawodne) a z torpedo tubes(podwodne) jest kapsula, w ktora pocisk jest zapakowany w przypadku strzelania podwodnego(tutaj nawet z VLS podwodnego musi byc kapsula), co jest standardem dla kazdego pocisku wystrzeliwanego spod wody!

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:27

I co z tego, skoro Shortfin Barracuda to nie przystający do naszych potrzeb oceaniczny okręt podwodny? A, że MESMA ma znacznie gorszą sprawność od ogniw paliwowych powinieneś sam wiedzieć.

ryba
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:15

a po co ci te rakiety manewrujace ? Bałtyk to kałuża w której po pierwszej salwie z opa zostanie kupa złomu.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:19

A wiesz że okręty mogą popłynąć poza Bałtyk?

olo
środa, 3 marca 2021, 11:18

a jaką część polskiego wybrzeża będą broniły poza Bałtykiem? zdecyduj się albo sa nam potrzebne do obrony polskiego terytorium albo chcesz z nich zrobić prezent obcym

LOL
wtorek, 2 marca 2021, 23:51

W czasie konfliktu OP są nam potrzebne na Bałtyku. Nigdzie indziej. To mają być podstawowe środki oddziaływania na Flotę Bałtycką i kontrolowania południowego basenu. Wymóg pocisków manewrujących na OP to nic innego jak sabotaż programu.

Lord Godar
środa, 3 marca 2021, 18:36

A ja bym powiedział , że posiadanie pocisków manewrujących na Bałtyku przez nasza flotę jest wskazane . Klasyczne OP to Rosja oleje , bo schowa swoją flotę pod parasolem OPL i lotnictwa i będzie trzeba się wysilić aby coś z tego ugryźć . Natomiast nasze OP z pociskami manewrującymi wymuszą na Rosji aktywne działania i wyciągną jej jednostki morskie oraz lotnictwo poza parasol OPL , bowiem nie będą mogli sobie ot tak pozwolić tym okrętom pływać swobodnie po Bałtyku . To wymusi kolejce kroki , wydatki , wzmocnienie sił i swoisty wyścig zbrojeń w obszarze , w którym Rosja wie , że nie ma sensu tego robić bo to naraża te siły i środki na zniszczenie .

ryba
środa, 3 marca 2021, 22:44

no tak czyli siedzce cichutkow porcie opy sa be za to pływajace po bałtyku i straszace nas atakiem juz sa ok hehe dobra logika .OP siezacy sobie w porcie jest tak skuteczny jak T 34 z nowym silnikiem.

Kasta nadzwyczajnych ludzi
wtorek, 2 marca 2021, 10:54

Okrety podwodne bez rakiet manewrujących nie maja większego sensu. Kolejna kwestia to fakt ze okrety powinny pływać także po Morzu Północnym i Atlantyku a nie być zamknięte jedynie w obrębie Bałtyku. Niektorzy zapominają ze skończyła się 2 wojna światowa i era przestarzałych okrętów podwodnych.

olo
środa, 3 marca 2021, 11:19

najlepiej niech poplyną do Afganistanu albo Iraku.

tylko po to:)
wtorek, 2 marca 2021, 10:31

Po to, żebyś zadawał niemądre pytania.

Davien
wtorek, 2 marca 2021, 09:47

A niby jak namierzą ten OP???

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:06

Zatrudnią wróżkę? A tak na serio. Podlatuje sobie ruski heli do miejsca gdzie operuje 212. Zanurzony okręt odpala z rury IDASa i ruskiego śmiglaka już nie ma.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:03

A w tym czasie okręt macierzysty odpala salwę RBU do tego OP i masz duuży problem. IDAS to poddżwiękowa przeróbka IRIS-T i pocisk ostatniej szansy a nie narzędzie do zestzreliwania smigłowców ZOP w ilosciach hurtowych. Aha mojego Scorpene po odpaleniu tych jego MdCN dawno nie będzie w okolicy zanim sobie smigłowiec doleci z ladu, bo NIKT nie odpala manewrujących jak mu się parę mil dalej kręci okręt ZOP.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:34

I co z tego, że jest okręt macierzysty, skoro U boot ma na niego odpowiednie rybki, które może wypuścić z wyprzedzeniem? W takim układzie narzędzie ostatniej szansy na śmiglaka spokojnie wystarczy.

ryba
środa, 3 marca 2021, 22:48

są pławy do wykrywania op na śmigłach co przy głebokości Bałtyku jak i znajomości miejsca wystrzelenia pozwoli skutecznie spenetrować rejon. Poza tym to do czego chcesz strzelać rakietami z OP czego nie mozna zestrzelic rakietamo z lądu ?

SSoviet kryj się
czwartek, 4 marca 2021, 19:32

najpierw musi dolecieć i nie zostać strącony, poza tym skuteczność wykrywania na Bałtyku nie jest aż tak dobra

hiena
wtorek, 2 marca 2021, 09:05

a gdzie jest powiedziane ,że będą musiały strzelać z Bałtyku? zasięg Mdcn to 1tys.km

ryba
środa, 3 marca 2021, 22:49

z każdej strony do moskwy jest conajmniej 1200 km wiec cała para w gwizek.

Dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:59

Jak mawiał Stanisław Aniol: nie będzie kabaretu, będzie chór. Tak mi się skojarzyło po wypowiedzi ministra o kupnie fregaty. Na koniec jednak zostaniemy z Wot bo w sumie to jego koszt to koszt zakupu i okrętów podwodnych i fregaty. Przez te 7-10 lat się tyle zbierze...

P.M.
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:42

Proponuję wyjaśnić - skończyła się era okrętów podwodnych klasy z II W.S. tj. do "polowania" na inne nawodne. Obecnie tj. w USA, Rosji i Anglii, są one nosicielami broni "odstraszania" i najlepiej "A". My (niestety) jedynie z pociskami manewr., I także długo pod wodą, i nie na Bałtyku - inne propozycje to jedynie "zabawki" (drogie) dla sztabowców z MON.

Davien
wtorek, 2 marca 2021, 09:48

To policzy pan sobie ile USA ma SSBN-ów a ile okrętó mysliwskich jak 688 czy Virginie, podobie w Rosji. I proszę bajek nie opowiadać.

P.M.
piątek, 5 marca 2021, 21:32

Tak można wyjaśnić wyższość np. hulajnogi elektrycznej nad samochodem elektrycznym. Czy już brak u was logicznego myślenia. Ba - już coś takiego nie uczą nawet na UW.

Paweł
wtorek, 2 marca 2021, 09:16

Zupelnie nie masz raacji. W dalszym ciagu są budowane okrety mysliwskie przez wszystkie mocarstwa. Zapoznaj sie z tematyką a dopiero później wygłaszaj poglądy.

A77
wtorek, 2 marca 2021, 08:36

Tylko, że stare "Warszawianki" mogą solidnie wyczyścić akweny z tych najlepsiejszysz pływadeł rodem z US. Była o tym nieraz już mowa.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:04

Taak Warszawianki to moga robic za cele cwiczebne dla Sturgeonów nie mówiąc o 688 czy Virginiach:)

Piotr ze Szwecji
wtorek, 2 marca 2021, 00:13

Bez sformowanego korpusu piechoty morskiej, wszystkie okręty nawodne MW zawsze będą drogimi zabawkami. Tygrysami pozbawionymi kłów. Strategia asymetryczna w przypadku Orek nie potrzebuje sformowania pułku piechoty morskiej. Starczy Formoza. Acz MW żyje w duchu strategi pruskiej i rosyjskiej Marynarki Wojennej sprzed 1 Wojny Światowej wielkiej morskiej walnej bitwy, że okręt zasługuje tylko okręt. MW dostała NSM baterie i do dziś nie dostały one modyfikacji do atakowania także celów na lądzie, pomimo że "Dobra Zmiana" jasno dała sygnał, że obrona Polski jest najważniejsza. MW nie interesuje się w strzelaniu morskim do celów na lądzie. Oni ćwiczą tylko pojedynki na morzu, okręt na okręt, do dzisiejszego dnia. Wypłynie taki polski okręt wojenny na wody Zatoki Gdańskiej na ćwiczenia i co robi? Oddaje parę strzałów z armaty do boi na wodzie. Archaiczne kuriozum w rakietowym 21 wieku.

W3-pl
środa, 3 marca 2021, 11:21

Nie testowano przypadkiem nsm w trafieniu w cel naziemny? Bo bundesmarine testowy rbs15Mk3 to utopili po sekundach lotu, taki telemetryczny ? Klasy woda-wodA prawdziwie....zamontowali To na visby ?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:49

Za granicą testowali z sukcesem. Temu istnieje modyfikacja. Nie ma jej w NSM rakietach w Polsce. Może jakieś problemy z licencjami i polską zbrojeniówką istnieją też? Defence24 nic o tym nadal nie pisze.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:06

A po kiego jakies modyfikacje dla NSM jak ten pocisk ma wbudowana taka mozliwość na starcie:)) Ech zagoniłęs sie w tych zmysleniach biedaku.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:54

Po to broń się modernizuje, a w swoich zmyśleniach zapomniałeś napisać jak WP modernizowało ostatnimi 40 laty choćby granatniki RPG. Ocenia się przecież nie po bajdurzeniu, lecz po śladach czynów. Nie? Gdzie te ślady więc? Nie widzę!

Underwater
wtorek, 2 marca 2021, 13:08

Racja tak jest niestety

REDzawszewszędzieBAD
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:35

Tato zawsze powtarzał, biednego nie stać na badziewie albo kupujesz nowe dobre albo w ogóle nie zawracaj gitary. Z Koreańczykami budować czołgi i okręty, oba państwa na tym skorzystają.

Gryf
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:25

Czy ktoś odpowie za tą sytuację?

xXx
wtorek, 2 marca 2021, 03:42

W TVPInfo Ci odpowiedzą.

loli
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:25

nalezy mu sie raczej nagroda, bedzie mniej zlomu.

Arado
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:07

Never Ending Story, miała być Orka z Francji,Niemiec,Szwecji, etc, opowieść i faza analityczno-koncepcyjna wraca do punktu wyjścia.Osoby ja prowadzące będą miały pewna prace i zatrudnienie do emerytury.

RAF
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:53

W tej sytuacji trzeba jak najszybciej podjąć decyzję o modernizacji Orła. Jeśli się trafi możliwość taniego kupna jednego, dwóch używanych okrętów podwodnych w dobrym stanie to brać. Marynarze z Kobenów muszą na czymś pływać. Poza tym biorąc pod uwagę opóźnienia w innych programach modernizacyjnych nie możemy nastawiać się tylko na nowy sprzęt. Nie ma na to pieniędzy, ani czasu.

Pim
wtorek, 2 marca 2021, 18:41

A kto sprzedaje?

Opel
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:51

Dokładnie. Trzeba po prostu na szybko modernizowac Orła w zachodniej stoczni od A do Z. Bez tych bzdur o możliwościach naszych stoczni. Do tego leasing jakiegoś nowego okrętu. Chyba Niemcy nam proponowali. A nie poczekaj Pan.....my jesteśmy w stanie wojny z Niemcami i Francją. Szwedzi pokazali nam palec. No to nie wiem kto nam został.....Somalia?....Mamy pecha że USA nie ma takich okrętów. Chociaż może mają ze dwa w muzeach z IIWS. Im to zapłacimy każde pieniądze. Nawet za złom.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:24

Może Korea? Jakby tak kupić okręty podwodne KSS-III, czołgi K2PL, samoloty K-FX, śmigłowce LAH, platformę Hyundaia do zbudowania polskiej Izery.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:20

Współpraca z Koreą bardzo by mi odpowiadała. Jestem orędownikiem K2PL. Też sugerowałem, żeby przyglądnąć się K-FX. Ale zwróć uwagę na wyporność KSS-III. Już Scorpene jest spory. Tymczasem koreański okręt, o którym piszesz to duże oceaniczne bydle. Choć nie przeczę, że ich okręt mi się podoba.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:08

Weż tylko pod uwagę że Korea robi je obecnie wyłacznie dla siebie i na ich bazie ma powstac ich SSN

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:37

Nie sugeruję, że mamy kupować.

dropik
wtorek, 2 marca 2021, 06:30

A pan Orzel to ile ma lat? 35 i ogólnie nie jest w najlepszym stanie

zibi
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:45

Nie Orka wpadła na minę tylko sternik na rafy kurs obrał.....

Mar
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:35

Koniec tej histerii Okręt się buduje a załoga jest podczas budowy na terenie stoczni i uczestniczy w próbach morskich. A tu jakieś dywagacje. Zamawiać dwa A26 typować dwie zmiany do wyjazdu i skończyć z polskim przemysłem ktory ma zbudować okręty podwodne. Kaszubi którzy budowali u boat w stoczni cesarskiej już nie są wśród nas

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:25

A26 właśnie odpadł z programu Orka.

prawda
wtorek, 2 marca 2021, 08:54

2? to mało przy naszej MW którą praktycznie całą trzeba zezłomować min 6 w 2 typach najlepiej. Poza tym kupuje się po 3 by była stała operacyjność jakiegoś okrętu.

Edek
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:53

Na to trzeba mieć pieniądze. Płacić na czas. To nie Polska stocznia gdzie można prowadzić budowe przez 20 lat zmieniając priorytety i przy okazji robić wałki.

AZIA
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:43

Koszt robotnika Szwedzkiego jest znacznie wyższy niż Polskiego. Nie mogę zrozumieć dlaczego u nas zamknięto stocznie. A w krajach zachodu opłaca się i zapłacić większą place i inwestować w rozwój stoczni.

Pim
wtorek, 2 marca 2021, 18:43

Na razie na budowie okrętu rozpoznania radioelektronicznego Nauta tak się wywaliła, że kadłub odcholowano do Szwecji. Nasze możliwości to holowniki, i Gawron/Ślązak budowany 15 lat. Zakładam, że w przypadku fregat wynik poprawimy i będzie to trwać lat 20.

zx
wtorek, 2 marca 2021, 09:44

Nie mogę zrozumieć jak po 30 latach kapitalizmu można zadawać takie pytania, trzeba było zasuwać za 20 dol miesięcznie, sprawdź sobie co próbowała zrobić dla Stoczni im wówczas Lenina B. Piasecka, i jak ją potraktowano bo kolesie chcieli zarabiać tyle co na Zachodzie i nie chcieli dzielić zakładu, ile lat potem Stocznia była na kroplówce podatników i jakie zadłużenie wygenerowała.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:34

Nie mogę zrozumieć gości, którzy nie do końca wiedzą o czym piszą. Powinieneś wiedzieć, że Szwedzi chcieli ciąć koszty jak ty, bo ich stocznia była na kroplówce. Dlatego zaprosili do współpracy niemiecki TKMS. Kiedy okazało się, że na tym interesie mają jeszcze bardziej stracić, postanowili wyprosić Niemiaszków. Skończyło się tak, że wyprosili. Tylko wcześniej ich kontrwywiad przy pomocy wojska zabezpieczył dokumenty, które były w szwedzkiej stoczni. Wyobrażasz sobie taką "niepoprawną politycznie" akcję w Polsce? Bo ja nie. Wrzask w niepolskich mediach byłby od Bałtyku aż do Tater.

zx
środa, 3 marca 2021, 16:50

"tata mów a ty zdrów" co to ma wspólnego z nierentownymi polskimi zakładami i jakim niby prawem chciałeś zmuszać polskiego podatnika do łożenia kasy - a pytanie było proste chcesz/chciałeś zarabiać 20 dolców miesięcznie czy nie? Just answer.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:42

Czyli jak Niemcy zmusili swoich podatników do tego, żeby dopłacili do nierentowych prywatnych stoczni to było dobrze tymczasem jak u nas byłaby dopłata to źle? Ciekawy sposób rozumowania.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:14

Chyzwar, po pierwsze najpierw odkupili Kockumsa od Niemców i do tego polecam zapoznać sie z cała sprawą bo jest dosyc ciekawa. A powodem jak zawsze były pieniadze. Aha co niby tak chciałbys w Polsce "odzyskiwać" Bo chyba nie świdnik czy Mielec???

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 08:55

Że wybulili Niemiaszkom pieniążki wiem doskonale. Co do wypraszania, chodzi mi o to, że Szwedzi w odróżnieniu od nas potrafią zadbać o swoje interesy i guzik ich interesuje co ktoś inny o tym powie.

sfdsfdsafgdasgffdsgsdf
wtorek, 2 marca 2021, 09:26

Tam buduje się głównie okręty specjalistyczne, które wymagają wąskich kompetencji, niedostępnych w Chinach. Resztę prostych okrętów buduje się w Chinach. Przykładem są okręty podwodne.

dropik
wtorek, 2 marca 2021, 07:04

Bo konkurowanie kosztem pracy zawsze się konczy źle. A dodatkowo to politycy wszystko zepsuli , w tym ci ktorzy teraz rządzą.

Opel
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:56

Może dotrze do Ciebie że nasze stocznie pracowały tylko dla Zsrr. Rynek zbytu się ulotnil i mit o stoczniach padł. Na zachodzie liczy się jakość. Stocznia zachodnia to szeroki portfel modeli statków i okrętów. Silniki. Osprzęt. Wieloletnie doswiadczenie. Biura projektowe. Doświadczeni fachowcy nie tylko w spawaniu kadłuba. Z czym do ludzi.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:39

Liczy się jakość? Skoro tak, to czemu Mercedes z rozmysłem zaczął produkować badziew? Zrobił to przecież zanim auta zaczęli psuć ekolodzy.

.
wtorek, 2 marca 2021, 08:42

Stocznia zachodnia ma zarabiać a stocznia Polska to zbędna konkurencja. Tak wpajano nam przez ostatnie dwie dekady i dlatego stocznie wyglądają tak jak wyglądają. Inna rzecz to to, że żeby kupić trzeba mieć za co a jak nie stać to się dyskutuje analizuje i odwleka wydatek. To też widać od samego początku 3RP czyli trzy dekady i prawie pół.

vvv
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:32

bo tam jest odpowiednie zarządzanie, technologia ktora skraca czas pracy, poprawia jakosc i pozwala budować bardziej zaawansowane elementy. u nas upadły stocznie bo stocznie nie inwestowały w nowe technologie a zarządy liczyły armie. obecnie za pis stocznie upadają i nie ma zadnych zamówień.

asdf
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:29

zarzady i biurokracja duzo mniejsze na zachodzie

zdrowy_rozsądek dawniej na_chlopski_rozum
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:48

Zamknięto je dlatego, że zniknął rynek zbytu. Polskie stocznie powstały po to, żeby budować okręty dla Związku Radzieckiego, co już jest nieaktualne. Nowych klientów nie ma, ponieważ nie jesteśmy w stanie zapewnić zamówień krajowych ani konkurować z Niemcami, Francuzami i Włochami na rynku światowym.

AA
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:24

Jest F35 i Patrioty na resztę brak pieniędzy więc zapomnijcie o okrętach podwodnych i czołgach

Wera
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:57

Proponuję zatrudnić Górali. Oni z drewna robią cuda. Będziemy pierwsi na świecie z okretami podwodnymi Eco z drewna.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:41

Austriacy do produkcji pancerników zatrudnili Czechów. O ile mi wiadomo im daleko do morza.

Faza Analityczno Koncepcyjna
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:16

jeśli chodzi o polską marynarkę wojenną to ... FAK ! jest jak najbardziej trafiony ......

Tadziu
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:52

Dobre Gratuluję kolego

Wojciech
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:50

Od lat powtarzam, że Polsce okręty podwodne są potrzebne jak umarłemu kadzidło. To co nam jest potrzebne to rozwijanie własnych zdolności przemysłowych a nie zakupy sprzętu u obcych.

Te se powtarzaj
wtorek, 2 marca 2021, 09:41

jak ktoś się nie zna

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:47

Akurat OP to jedyne okręty które na Bałtyku które maja sens wybitny, a są potrzebne choćby do pilnowania gazo portu ropo portu i szlaków komunikacyjnych tam wiodących, co ma znaczenie fundamentalne. Innych zastosowań tez jest sporo. A przemysł to niech się nauczy robić okręty na małych kutrach rakietowych które tez by się przydały na tę sadzawkę a później niech robi większe jak będzie potrafić zrobić małe i proste no chyba że Gawron bis.

olo
środa, 3 marca 2021, 12:04

jak okręt podwodny ma "pilnować" np. gazoportu kiedy tenże można rozwalić np. kilkoma szybującymi bombami?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 2 marca 2021, 00:32

Oni nie chcą OP do pilnowania czegokolwiek. Oni chcą okrętu nawodnego. Do pokazania. Do pochwalenia się przed zagranicą. Chcą eskortowca czystej rasy dla (dobrze chronionych przez US Navy) amerykańskich statków LNG. Niech więc kombinują jak go zbudować z tymi bankrut stoczniami PGZ. To nic z obroną Polski nie miało i nie będzie mieć najmniejszego znaczenia w razie wybuchu wojny. To nie ma nic wspólnego nawet z uprzemysłowieniem Polski, czy rekonstrukcją przemysłu stoczniowego. Ani jednej fabryki silników okrętowych nie zobaczysz po Mieczniku.

W3-pl
środa, 3 marca 2021, 11:08

Tak tak. Jak Visby pokazali gawiedzi pod namiotem, w fjordzie Norwegii, na manewrach 30-lecia NATO

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:57

Mnie się nie czepiaj za organizowanie parad wojskowych w Polsce. Jestem z tych konserwatywnych Polaków nadal uważających, że wojsko nie jest od parady tylko do wojny.

h.
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:41

Teraz niech jeszcze kutry od rybaków odkupią :)) i tak stoją bezczynnie, a tak można się trochę pobawić w MW

12345
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:31

Czyli w tym roku po wycofaniu Sępa i Bielika (jeśli dobrze pamiętam nazwy tych okrętów), pozostanie nam tylko jeden okręt podwodny ORP Orzeł.

Sternik
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:56

I bardzo dobrze. W przypadku jakikolwiek działań zbrojnych będą mniejsze straty w ludziach bo korzyści z posiadania tych okręcików nie byłoby ŻADNYCH. Lepiej się na razie skupić na MJR. Dobrze by było gdyby w końcu został wyposażona jak należy. Odpowiednie radary a nie wielkie TRS-y które świecą jak Manhattan, rozpoznanie i naprowadzanie na całym zasięgu rakiet, obrona przeciwlotnicza wyrzutni, łącza z sojusznikami i z własną siecią radarów naziemnych i na jednostkach morskich. NIC Z TEGO NIE ZROBIONO!

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:43

To steruj MJR. Dopóki nie oberwą CM odpalonym z ruskiego okrętu podwodnego, albo nie wykończy ich specnaz na przykład.

w.
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:14

Amerykanie mają złomować jakiś atomowy okręt podwodny.... może odstąpią tanio.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:13

należy podjąć konkretne rozmowy z KOREĄ POŁUDNIOWĄ , mają takie okręty wymiary na BAŁTYK HDS 500 RTN x 3 -5 szt. /// ORZEŁ modernizacja proponowana przez FRANCJĘ

Ewa
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:59

Francja to nasz wróg. Od wroga nic się nie kupuje.

Davien
wtorek, 2 marca 2021, 09:51

Wasz może tak, ale nie Polski.

pdrbosw
wtorek, 2 marca 2021, 09:38

Chciałaś Ewuniu napisać ROSJA to nasz wróg...?!

Polak
wtorek, 2 marca 2021, 08:02

Właśnie Francja proponowała najlepszą modernizację Orła! Powinniśmy ją przeprowadzić.

dropik
wtorek, 2 marca 2021, 06:40

Polska ma samych wrogów. Co za czasy. Jak żyć?

W3-pl
środa, 3 marca 2021, 11:03

No. Jak many takiego Tu od lansowania Suwalki Gap jako dyrdymalenia ....prawicowego politykierstwa. Gdy DLA generalika, urodzonego na Florydzie, to koszmar nocny. Patrz NBC w necie. A wiecie o planch bombardowania bombami kasetowymi przez B-1, w razie W? I nie chodzi o defilady nad poligonem w Ustce

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:50

Francja ma porządne fregaty, które by się nadały. Ale okręty podwodne, które są optymalne na Bałtyk produkuje ktoś inny.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:20

I francuzi i niemcy maja odpowiednie OP na Bałtyk przy czym niemieckie 212A nie moga odpalać pocisków pokr i manewrujacych, a Scorpene moga i mają je w zestawie uzbrojenia.

dropik
sobota, 27 marca 2021, 19:17

a te 6-18 pocisków wystrzelonych w salwie 3 okrętów na raz czyli optymistycznie , przy sprawnosci CM na poziomie 80% to jest normalnie szach mat dla obrony przeciwlotniczej , a zniszczenia siły przeciwnika do tego stopnia ,że zaproponuje od razu sie poddanie , bezwarunkowe

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 13:30

Nie nie moga a nie maja na stanie w Dt. Marine i nie dlatego moga zaproponowac - to zasadnicza roznica Davien! Powtarzasz te (za przeproszeniem) bzdety caly czas a prawda jest taka, ze U212A, jak kazdy OP w NATO, posiada wyrzutnie torped 21-inch czyli 533mm. Wszystkie morskie pociski manewrujace NATO, w tym francuskie Scalp Naval lub jak kto woli MdcN, sa odpalane z takich wyrzutni! Francja elegancja sie fochnela i chce sprzedac pociski manewrujace tylko i wylacznie w pakiecie ze swoim "zacofanym" technologicznie Scorpene!

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 09:02

Nie mogą? Fakt. Tylko, że świat idzie do przodu. Dlatego Norwegowie kombinują z odpowiednią wersją NSM i wybrali sobie 212CD. Niemcy także chcą takie mieć.

dropik
czwartek, 4 marca 2021, 08:50

hahaha , 212 nie mogą przenosić rakiet bo rakiet nie wystrzeliwuje sie z wyrzutni torped, zupełnie inaczej niż w Scorpene gdzie rakiety wystrzeliwuje się z wyrzutni torped :P

patriota
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:01

Podobne rozmowy dotyczące zakupu do 2024-2025 roku jednego (pierwotnie dwóch) używanego okrętu podwodnego prowadzi marynarka wojenna Bułgarii. Wszystkie obecne oferty budowy nowego okrętu podwodnego są za drogie jak na możliwości budżetu MON tego państwa. Co ciekawe podobno Bułgarzy prowadzą teraz zaawansowane rozmowy dotyczące jakiegoś dobrze utrzymanego, poddanego już modernizacji okrętu podwodnego. To się nazywa faktycznie prowadzona modernizacja marynarki wojennej: umowa na dwa wielozadaniowe okręty patrolowe podpisana niedawno z niemieckim Lurssenem (dostawa w połowie 2025 roku i na początku 2026 roku), teraz postępowanie na okręt szkolny dla tamtejszej szkoły marynarki wojennej. Gdzieś po drodze dostarczone używane niszczyciele min. W 2020 roku uczestnictwo w prawie 30 międzynarodowych i sojuszniczych ćwiczeniach.

Herr Wolf
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:52

Od ponad 10 lat mówię że nie będzie żadnego nowoczesnego sprzętu..!

BUBA
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:16

Byly wybory co wybrales to jest.

ja
wtorek, 2 marca 2021, 12:00

Konfederacja. CHyba jedyna partia co mysli o Polsce

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:52

Chcąc energetykę oprzeć na elektrowniach wodnych mimo że Polska nie ma do tego warunków?

Gustlik
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:57

Za to twoi Ślązaka budowali 18 lat.

Gnom
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:46

Sprawdź jego historię. Ilość zmian przeznaczenia przez MON, okresy wstrzymywania finansowania, zmienne decyzje polityczne, itp, itd. Potem licz rzeczywisty czas budowy. Możesz się zdziwić, powodzenia!

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:54

Ja się tylko zastanawiam jak to jest, że za to do tej pory nikt nie siedzi.

Werter
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:01

W każdej zachodniej stoczni taka budowa by nie przeszła. Dlatego słyszymy brednie o regatach z naszych stoczni. Kolejny wał.

W3-pl
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:58

No od zamontowania turbo LM I wodowania technicznego w 2009, to Ile jest? A od "zakupu technologii spawania cienkich blach" ery lepiej zerem jak millerem, to dorzucisz Ile lat jeszcze

Herr Wolf
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:43

Tylko nie Śląska!!! To jest wydmuszka Gawron...)

Monkey
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:13

Czyli de facto nie ma szans, że w najbliższym czasie PMW dostanie jakiekolwiek okręty podwodne.

Sidematic
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:57

I całe szczęście.

Monkey
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:42

@Sidematic: Raczej nieszczęście. Rosyjskie OP będą miały łatwiej w podejściu do Szczecina i Świnoujścia.

Dropik
wtorek, 2 marca 2021, 09:26

to może Niemcy będę nas chronić, mają 5-6 u-212 ;)

Buuuuu
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:36

Dla... Rosji?

sża
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:18

A ta propozycja lizingu U 212 to jeszcze aktualna? Jeżeli tak, to jedyna dla nas szansa na posiadanie nowoczesnego i sprawnego okrętu podwodnego.

Dropik
wtorek, 2 marca 2021, 09:27

zdaje się już nieaktualna.

poniedziałek, 1 marca 2021, 19:46

Tonący brzytwy się chwyta. Chyba niestety pozostanie tylko opcja Niemiecka.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 19:59

Nie mam za grosz zaufania do Niemców. Ale wiadomo było kto robi wypieprzone w kosmos niewielkie U booty. Dopóki ciekły wodór był w zbiornikach, można się było zastanawiać nad czymś innym. Teraz po wuj?

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:49

Całkiem dobra jeśli nie najlepsza. W końcu Szwab na OP się zna jak nikt, historycznie udowodnione.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:27

Już widzę jak PiS kupi okręty od Niemców

ndskzl
wtorek, 2 marca 2021, 20:00

Peło też nie kupowało.

Prawda
wtorek, 2 marca 2021, 08:58

Historycznie zostali bardzo w tyle. Jeszcze nie dawno jak była welka weryfikacja wojsk w Niemczech jak był pokaz Armaty. To sami stwierdzili że nie mają ani jednego OP zdolnego do służby operacyjnej. Od tego czasu sytuacja się poprawiła.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 20:02

Nie mieli sprawnego, bo zlewali temat. Jak okręt przydzwoni śrubą w co bądź i nie chce się kupić nowej śruby, trudno żeby okręt był sprawny.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 13:33

Dokladnie tak, nie lozyc kasy na naprawe, inspekcje i czesci to nie brak zdolnosci czy jakosci okretu a glupia lew..a polityka. Moze kolega "prawda" zacytuje aktualny stan czyli wszystkie sprawne, jak czesci i miejsca na inspekcje sie znalazly, bo pieniadze poszly!

Victor
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:48

Jeżeli będziemy się upierać przy Szwedach to tak. Jak nie będziemy to też pewnie tak samo.

poniedziałek, 1 marca 2021, 19:36

Przecież właśnie się przestaliśmy upierać.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 20:04

Szwedzki okręt także można było wsiąść. Tyle, że nie ze szrotowiska.

Paweł P.
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:55

OP muszą być po części, im większej tym lepiej – budowane w PL, bierzmy 3x (5 szt.) w kooperacji, i tyle... Biednego nie stać, na oszczędzanie. Trochę to potrwa, ale na końcu lepiej na tym wyjdziemy.

Prawda
wtorek, 2 marca 2021, 09:00

nie mamy tyle pieniędzy, technologii, zaparcia, ani planowania strategicznego, ani czasu, bo to projekt na 30-50 lat.

Paweł P.
środa, 3 marca 2021, 00:24

Najwyższy czas to zmienić

Extern
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:58

Tylko Francuzi nam to proponowali. I była to w miarę realna przynajmniej na "papierze" propozycja. Pieniądze co prawda nie śmierdzą, więc pewno by w to i dziś poszli, ale podejrzewam że dla samej tylko satysfakcji by nas nieźle przeczołgali przy negocjacjach.

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:28

Tylko czy mamy pieniądze na nowe okręty

Paweł P.
wtorek, 2 marca 2021, 10:41

Na tacy z FR jest jeszcze elektrownia atomowa (technologia) więc może, mogłaby być... to głębsza współpraca.

Victor
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:51

Jak widzisz nie mamy nawet na jeden używany a Ty piszesz 3x5.

Paweł P.
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:45

od 3 do 5, w najlepszej opcji.

poniedziałek, 1 marca 2021, 16:41

Używane op bez rakiet to strata kasy

dropik
wtorek, 2 marca 2021, 07:07

Op z rakietami to strata pieniedzy

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 20:16

Serio? Na przykład szwabski U boot na życzenie może odpalać takie coś z rur. Strata kasy to jest okręt z pionowymi wyrzutniami. Im więcej różnych rzeczy możesz odpalać z rur, tym lepiej. A dodatkową stratą kasy jest olanie potencjalnych możliwości kupowanego okrętu.

dropik
czwartek, 4 marca 2021, 09:05

Te rakiety są przereklamowane. Okręt przenosi 18 torped z których cześć możesz zastąpić rakietami (6-8) x 2 okręty to masz szaleńcze 12-16 rakiet bo więcej i tak nie kupią . wydawanie milionów takie skromne możliwości jest bez sensu. lepiej kupić dodatkowe pociski do himarsa. Niedługą będą takie które będą latać na +500 km. To jest bzdurna polityka: kupić trochę tego , tamtego i owego, zamiast jednego w większej ilości. Tylko kłopot ze szkoleniami i serwisowaniem.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 21:48

Serio? 212CD już odpala coś w tym stylu. Włoska wersja, która mniej kosztuje odpali coś o dużo większym od NSM zasięgu.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:24

Nie może, 212A nie może odpalać pocisków pokr i manewrujacych, może 214 bo ma inna konstrukcje wyrzutni.

Aha
czwartek, 4 marca 2021, 13:44

Davien, litosci "moj przyjacielu"! Uswiadom nas prosze jakie to inne wyrzutnie ma U214 od 212 czy ogolnie co masz na mysli? Standardowa wyrzutnia ciezkich torped i cruise missile na OP calego NATO jest 21-ich tube czyli wyrzutnia 533mm! Ma ja kazdy OP w NATO i kazdy moze wystrzeliwywac ciezkie torpedy i pociski manewrujace. Jedyne czego nie ma ani U212 ani 214 ani A26(miec nie bedzie jak juz bedzie) i kady okret oprocz francuskich to integracja swojego systemu kierowania ogniem z francuskim MdcN! Wystrzelic moze ten pocisk kazdy okret, ale nie o to chodzi. Francuzi nie oferuja samego pocisku, Niemcy nie uzywaja jego(zadnego) na swoich OP, wiec nie jest zintegrowany z systemem zarzadzania walka. Hipotetycznie mamy sytuacje: Polska kupuje od Niemiec OP i od Francji(ta sie jakims cudem zgadza) same pociski manewrujace ze zgoda zainstalowania ich na niemieckich OP. Zero probl;emu, jezeli Francja by wspolpracowala a juz zaden problem ze standardowa wyrzutnia! Jest to jednak czysto hipotetyczne, poniewaz Francja nie sprzeda nikomu pociskow manewrujacych bez okretu. jedynie Wlochy maja taka mozliwosci dla swoich okretow nawodnych jako opcje.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 09:06

212CD także może to zrobić. Chyba, że twoim zdaniem NSM nie jest pociskiem manewrującym.

BUBA
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:17

OP tylko z rakietami albo zadne.

Wera
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:03

Tylko rakiety bez op.

rydwan
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:37

tylko lotki od rakiet OP zostaja ,w innym wypadku op posłża gór tydzień.Nam nnie sa potrzebne OPy z rakietami , nam sa potrzebne op na bałtyk i ich możliwości podwodnego stawiania min czy wypuszczenie nurka oraz przyczajenie sie czekajac na odpowiednia okazje aby uderzyć .Rakiety zostawia slad po którym okret zostanie szybko namierzony, rakiety skutecznie zwieksza cene tak że nabedziemy zdolności których nie wykorzystamy na Bałtyku z braku obiektów celu .Wszystkie ataki rakietami można przeprowadzic z lądu NSMami badz Lotnictwem , wiec OPy tylko bez rakiet ,takie maja niemcy takie beda mieć Szwedzi .

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 2 marca 2021, 20:22

Serio? Przypominam o NSM odpalanych z rury.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:25

Nie ma NSM odpalanych z wyrzutni a nawet jakby były to 212A ich nie odpali:) Jest NSM-SL czyli pocisk bazyjacy na NSM i odpalany z 212CD gdzie zmienili wyrzutnie torpedowe.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 09:07

A niby o czym ja tutaj twoim zdaniem piszę?

Adam
wtorek, 2 marca 2021, 11:29

NSM to łatwy cel dla artylerii. Szwedzi kupują A26 z JSM.

Davien
środa, 3 marca 2021, 10:26

JSM to pocisk dla samolotów, dla okretów podwodnych powstaje NSM-SL i ciagle to pociski pokr a nie manewrujące.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 09:13

Czyli te pociski nie manewrują i nie potrafią przypieprzyć w cel na brzegu? Poza tym NSM, to NSM. SL oznacza tylko, że to wersja przeznaczona do odpalania z rur.

SSoviet kryj się
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:41

no raczej, ale dodatkowo bez rakiet też 2 mniejsze OP mogą być do działań dywersyjno-obserwacyjnych

gosc
poniedziałek, 1 marca 2021, 19:36

ale po co te rakiety? Takie rozwiazanie miałoby sens posiadajac broń jądrowa a tak to kapiszon za ogromną kasę

Extern
środa, 3 marca 2021, 20:02

Rakiety by się przydały, zawsze to kolejny szczebel w drabinie eskalacyjnej którym moglibyśmy pogrywać. Rosjanie nigdy by nie byli do końca pewni co mamy w ich głowicach ani co moglibyśmy im trafić. Ale na platformie lądowej 8x8 za 800 tysięcy od pojazdu a nie za miliard od okrętu.

sża
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:33

Francuzi proponowali nam jakieś 3 lata temu remont i MODERNIZACJĘ Orła w ciągu 18 miesięcy, olaliśmy temat. Z tego co pamiętam to Niemcy proponowali nam w lizingu U-boota typu 212, też wysłaliśmy ich na drzewko. No to teraz nie mamy już sprawnych okrętów podwodnych i ja raczej już takich nie doczekam, a szkoda bo to najbardziej odpowiednie okręty na Bałtyk.

kajmat
wtorek, 2 marca 2021, 06:53

Tak, ale ten remont i modernizacja Orła przez Francuzów była dostępna tylko w pakiecie zakupu nowych francuskich OP, jako wariant pomostowy do wdrożenia Scorpene. Zresztą każdy wariant pomostowy ma sens tylko wtedy, jeśli jest kompatybilny z rozwiązaniem docelowym.

ryba
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:39

z tym Ubotem który łykńęła chyba Grecja a bodajże portugalia czy łochy olały ,był problem ze pionu nie trzymał.Co do francuzów możemy z nimi pogadac ponownie .

Extern
środa, 3 marca 2021, 21:07

Nie jestem pewien czy jeszcze możemy z Francuzami. Francuska propozycja była najbardziej szczodra dla nas kompetencyjnie i dawała nam największą szansę wejść do świata producentów okrętów podwodnych. Nasze władze z niejasnych powodów zupełnie zignorowały tą propozycję, nawet się do niej nie odniosły. Numer z Caracalami też nam na pewno dobrze pamiętają. Nasze nieoficjalne zobowiązania i jak ich dotrzymaliśmy. Tak więc wcale nie jestem pewien czy chcieli by z jakimkolwiek naszym rządem jeszcze rozmawiać o poważnych sprawach.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 09:36

Nie sądzę. Po Caracalach francuskie propozycje dotyczące okrętów nawodnych i podwodnych nadal były aktualne. Powody dotyczące ich OP są akurat jasne. MW chciała mieć niemieckie U booty. Biorąc to pod uwagę bardziej niejasne jest, czemu zamiast szukać niewiadomo czego nie podłączyliśmy się do zamówienia na 212CD.

Gość
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:27

Decyzja o budowie fregat jest bardzo dobrym krokiem by wzmocnić naszą marynarkę. Okręty podwodne nie dadzą nam takiego potencjału obronno bojowego jaki jest nam potrzebny.

Dropik
poniedziałek, 1 marca 2021, 21:50

Fregatki bo fregaty przeciwlotnicze to jakieś 700-800 mln € plus uzbrojenie. 3 sztuki to 15 mld zł. Koniaczek?

Juruk
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:51

Zobaczysz te fregaty tak samo jak te okręty podwodne,...

BUBA
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:19

i nie ma winnych. Polak potrafi

Logistyk
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:18

Czas skierować oczy na Koreę Południowa i jej miniaturowe okręty podwodne. Takie nam wystarczą na Bałtyk. Na OP oceaniczne z pociskami-kłami nas nie stać i czas skończyć bujanie w obłokach absurdu.

Dago6
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:12

Moim zdaniem plan dla dOP PMW: - pomost na dziś: 2 x brazylijskie 209/1400 (Timbira, Tapajo, wiek 22-25 lat) bez kosztownej modernizacji po zakupie - docelowo: 2 x włoskie 212 NFS z dostawa pierwszego okrętu przed w 2028 lub 2029; budowa we Włoszech przy wsparciu i współpracy polskiego przemysłu

ekonomista
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:08

A dlaczego po prostu nie dołączyliśmy do programu 212CD i nie zamówiliśmy 3-4 sztuk. Proponowali nam produkcję w Polsce.

poniedziałek, 1 marca 2021, 17:32

Za drogo, za późno. Niemcy i Norwegowie się nie mogą dogadać co do wyposażenia i ceny. Włoski 212 NFS jest i to stosunkowo szybko przez Fincantieri i Leonardo. Sensowny rozwój niemieckiego 212. Para 212 NFS to wg. wczorajszych informacji 1,35 miliarda EUR za 2 przez OCAR. Taniej nie będzie. Okrętu nie trzeba projektować i uzgadniać jak 212 CD. Dostawa dla Włochów 2027 i 2029. Budowa w Polsce to dodatkowe koszty na budowę zdolności technicznych oraz dalsze opóźnienia, poza 2030. Włosi mają jeszcze opcje na 2 takie okręty.

dropik
wtorek, 2 marca 2021, 07:10

Ale Włosi robią chyba je na niemieckiej licencji więc raczej nie mogą nią dysponować i oferować innym krajom

fefe
wtorek, 2 marca 2021, 11:25

To zależy jak umowe podpisali , ciekawe czy z Koreą nie dało by rady się dogadać ale to raczej wywalanie kasy by było nawet gdyby się dało lepiej się było dogadać np ze Szwecją żeby nam OPy wybudowali a w zamian my im jakieś fregaty czy coś do czego nie mósimy nabywać zupełnie nowych kompetencji czy budować kompletnie nowych lini produkcyjnych

Dago6
wtorek, 2 marca 2021, 14:58

Niemcy niekoniecznie taką opcję muszą blokować. Sami koncentrują się na 212 CD. Nie wiadomo czy chcieliby by dla nas bezpośrednio budować 212 w jeszcze innej (czytaj, tańszej i szybszej w budowie) wersji. A na wołoskich 212 NFS i tak zarobią, przecież Włosi wszystkiego nie produkują, choć tym razem CMS będzie od Leonardo. A jak by Niemcy chcieli zaoferować szybciej i taniej niż Włosi, to czemu nie?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 22:13

Nie wiadomo jak z umową jest, bo żaden z nas nie czytał. 212 NFS. Są interesujące. Akumulatory li-jon. Pociski samosterujące o zasięgu 360 kilometrów odpalane z rur. Jakby się dało, to należy zrobić.

Tja
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:09

Ponieważ to niemieckie okręty są! No i nie mają "kłów", które są fanaberią bez żadnej wartości, ale skuteczną blokadą zakupu niemieckich OP, które są najlepsze na Bałtyk. Pakiet proponowany przez Niemcy czyli leasing U212A do czasu dostarczenia nowych plus włączenie polskich firm w produkcję i serwisowanie. Niestety są to niemieckie OP i... tja :(

Zatroskany
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:03

Pociski manewrujące nie są fanaberią ale jedynym sensownym powodem żeby takie okręty kupić. W czasie wojny nie będzie czego torpedować bo nic nie będzie po Bałtyku pływać.

ryba
środa, 3 marca 2021, 23:16

ta a strzelal bedziesz nimi do czego ? okret o połowe droższy a zwiekszenie możliwości praktycznie żadne.Opy sa nam potrzebne aby zwalczac inne opy i okręty przeciwnika , potajemnie stawiac miny blokujac porty przeciwnika jak i szlaki wodne ,do dywersji potajemnie wypuszczajac nurków ,to jest istota posiadania OP a nie strzelanie rakietami manewrujacymi .

Prawda
wtorek, 2 marca 2021, 09:11

dokładnie

mobilnyPL
poniedziałek, 1 marca 2021, 15:52

I powiem wam że bardzo dobrze....dosyc pomostówek! To jak branie chwilówek....i wpada się w wieczne kredyty....

gregoz68
poniedziałek, 1 marca 2021, 15:40

Dużo się ostatnio mówi i pisze o reperacjach wojennych... W tym konkretnym (szwedzkim) przypadku nawet cała ich flota nie byłaby wystarczającym zadośćuczynieniem.

kj1981
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:48

Taaa, reparacje wojenne po prawie 400 latach... Może najwyższa pora przestać już żyć w świecie fantazji?

Jerzy
poniedziałek, 1 marca 2021, 15:37

Na początek należałoby sobie odpowiedzieć czemu w obecnych czasach ma służyć nasz marynarka wojenna. 1. Zabezpieczeniu dostaw przez Bałtyk do naszych portów? - mało realne, bo jedyny realny przeciwnik dysponuje satelitami pozwalającymi namierzyć okręty, a co jeszcze łatwiejsze zniszczyć urządzenia przeładunkowe w portach pociskami manewrującymi. 2. Bronić wybrzeży przed desantem morskim? Raz jest on mało prawdopodobny w sytuacji istnienia granicy lądowej, dwa efektywniejsze byłyby chyba baterie nadbrzeżne w połączeniu z lotnictwem. 3. Przerwać szlaki komunikacyjne przeciwnika? Jeżeli już to chyba nie szłyby przez Bałtyk.

MI6
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:49

A jak wychodzisz z domu to zamykasz drzwi na zamek czy nie? Bo jeśli złodziej będzie chciał wejść to i tak wejdzie...

dim
środa, 3 marca 2021, 01:21

Tyle, że te drzwi leżą na granicy wschodniej, lądowej. Prawie, że szeroko otwarte.

SimonTemplar
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:55

Wg twojej teorii żaden kraj nie potrzebuje Marynarki Wojennej. Łącznie z Rosją Chinami USA czy W.Brytanią. Polska potrzebuje kontroli na Bałtyku i MW jest nam potrzebna. Teraz jej nie mamy.

olo
środa, 3 marca 2021, 12:27

a co niby chcesz kontrolować na tym Bałtyku skoro KAŻDY twój okręt można zatopić rakietą?

Extern
poniedziałek, 1 marca 2021, 22:13

Nam nie jest potrzebna kontrola Bałtyku. Tym bardziej że naszymi siłami i tak jej nie jesteśmy w stanie uzyskać. Nam wystarczy blokada Bałtyku w okolicach Kaliningradu i na podejściach do naszego wybrzeża. A to możemy uzyskać minami, rakietami i lotnictwem. No i właśnie do tego minowania i namierzania celów dla NDRu i lotnictwa by się nam przydały te okręty podwodne których już wiadomo że nie będzie.

czytelnik D24
wtorek, 2 marca 2021, 09:49

A jakież to siły na Bałtyku posiada Rosja? Akurat na Bałtyku Rosja jest najsłabsza.

Extern
środa, 3 marca 2021, 21:35

Rosja ma na Bałtyku wystarczające siły aby ten akwen zablokować na północy tego morza. I im to w sumie wystarczy, gdy nikt nie będzie mógł przyjść z pomocą Finlandii czy krajom Pribałtyki po wodzie. Mają w końcu wystarczająco dobre do nich podejścia lądowe .

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 4 marca 2021, 22:29

Już to przerabiano. Skończyło się tak, że zwiewali z Tallina wyskakując na minach. Potem siedzieli cicho w Kronsztadzie kombinując jak przy pomocy dział z okrętów podwodnych zrobić OPL. Nie trzeba było pancerników, ani oceanicznej floty U botów, żeby ich tam trzymać. Wystarczył porządny korek w butelce.

Prawda
wtorek, 2 marca 2021, 09:13

Od tego mamy NSM co prawda trzeba by jeszcze ich dokupić i w końcu kupić z prawdziwego zdarzenia radary dla nich,

Tweets Defence24