Południowokoreańscy specjalsi forpocztą Seulu na świecie

21 listopada 2020, 12:39
1080px-2012.4.13_대테러팀_종합FTX_(7368111994)
Fot. 대한민국 국군 Republic of Korea Armed Forces - 2012.4.13 대테러팀 종합FTX, licencja CC BY-SA 2.0, commons.wikimedia.org

Komisja obrony parlamentu Republiki Korei miała poprzeć plany przedłużenia misji wojsk koreańskich poza granicami państwa. Chodzi o misje żołnierzy południowokoreańskich w Somalii oraz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA). Republika Korei ma do końca 2021 r. kontynuować swój udział w zapewnianiu bezpieczeństwa w strategicznych rejonach dla żeglugi.

Władze Republiki Korei najpewniej w najbliższym czasie uzyskają już formalną możliwość przedłużenia do końca kolejnego roku dyslokacji swoich żołnierzy poza granicami państwa. Zgodę wyraziła bowiem komisja obrony parlamentu. Jednak, jak zauważa Korean Herlad, obecność wojsk południowokoreańskich poza granicami państwa jest zależna od corocznej decyzji tamtejszego Zgromadzenia Narodowego.

Chodzi w pierwszej kolejności o misję antypiracką w Somalii, gdzie swoje działania prowadzi południowokoreańska 300 osobowa jednostka Cheonghae wydelegowana przez flotę (wspiera ją jedna z jednostek nawodnych marynarki wojennej w trybie rotacji prowadzonej co 6 miesięcy). Od 2009 r. Seul wspiera proces walki z piractwem na akwenie Zatoki Adeńskiej w ramach działań Combined Task Force 151. Aktywność somalijska Cheonghae stała się głośna wraz z jedną z operacji odbicia zatrzymanej przez piratów jednostki handlowej, gdzie wykorzystany został oddział abordażowy stworzony z operatorów południowokoreańskich wojsk specjalnych. Przy czym siły zgromadzone wokół Cheonghae użytkowane były także do działań ewakuacji obywateli koreańskich z Libii, Jemenu, a także wsławiły się uratowaniem członków załogi jednostki rybackiej zajętej przez piratów w pobliżu Ghany.

Obecnie obszar jej odpowiedzialności ma zostać rozszerzony, aż do Cieśniny Ormuz oraz Zatoki Omańskiej. Wszystko w celu zagwarantowania bezpieczeństwa dla linii transportu surowców naturalnych do Republiki Korei z Bliskiego Wschodu, tak kluczowych dla tamtejszej gospodarki. Przy czym, Seul nie zamierza wchodzić bezpośrednio do amerykańskiego zgrupowania koalicyjnego International Maritime Security Construct (IMSC). Do tej ostatniej struktury zostało oddelegowanych jedynie dwóch południowokoreańskich oficerów łącznikowych. Generalnie Cheonghae stanowi z jednej strony podkreślenie obecności morskiej Republiki Korei w strategicznych dla tego państwach rejonach, będąc de facto również sprawdzeniem dla marynarzy i okrętów. Co więcej, wraz z obecnością Cheonghae Republika Korei ma odwód strategiczny dla misji specjalnych – antypirackich, odbijania zakładników, a także prowadzenia ewakuacji własnych obywateli na kierunku Afryki i Bliskiego Wschodu.

Reklama (grafika: Katarzyna Głowacka)
Reklama (grafika: Katarzyna Głowacka)

Równocześnie, deputowani południowokoreańscy mieli zgodzić się na dalsze działania misji Akh (Brat). Bazującej chociażby na operatorach należących do jednej z najbardziej elitarnych części SOF w tym kraju czyli 707 Grupie Misji Specjalnej. Obecnie ponad 100 południowokoreańskich specjalsów pomaga w procesach szkoleniowych zaprzyjaźnionym formacjom specjalnym ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wspomniane działania na Półwyspie Arabskim zostały zapoczątkowane przez Republikę Korei od 2011 r.

Jednakże, największy rozgłos zyskały wraz z eskalacją obecności militarnej ZEA w działaniach bojowych prowadzonych w Jemenie. Szczególnie w 2018 r. w Republice Korei rozważano czy nie należy przypadkiem wycofać własnych wojskowych z Półwyspu Arabskiego. Mając przy tym na uwadze, że wspomniana grupa zadaniowa Akh podlega pod bilateralna umowę Republiki Korei i ZEA, wskazującą, iż możliwe jest wykorzystanie jej zasobów bojowo jeśli ZEA poprosiłaby o pomoc wojskową sowich partnerów południowokoreańskich. I to przy braku ścisłej kontroli parlamentarnej, jak w przypadku innych dyslokacji zagranicznych wojsk Republiki Korei.

Trzeba dodać, że wraz z możliwością dyslokacji do ZEA grupy zadaniowej, Seul pokazuje również swoje możliwości do przerzutu lotniczym transportem strategicznym wspieranym przez latające tankowce. Przy czym, obecność operatorów wojsk specjalnych z Republiki Korei w ZEA nie ma tylko i wyłącznie charakteru czysto wojskowego. Nie można zapominać, że w ten sposób Seul niejako walczy o pozycję na wysoce skomplikowanym, ale chłonnym rynku uzbrojenia w państwach arabskich. Wykorzystując specjalsów, jako forpocztę swoich interesów ekonomicznych i to nie tylko wojskowych. Mając na uwadze chociażby współpracę z zakresu energetyki atomowej, ale też eksport surowców naturalnych z ZEA do Republiki Korei.

Wspomniane grup w rejonie Somalii oraz ZEA, nie są jedynymi przejawami zwiększonej aktywności międzynarodowej sił zbrojnych Republiki Korei. Trzeba bowiem pamiętać, że  ok. 280 żołnierzy z grupy Hanbit działało w Sudanie Południowym, a 331  wojskowych z Dongmyeong operowało w Libanie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
say69mat
niedziela, 22 listopada 2020, 01:49

Potencjał koreańskich jednostek specjalnych, jest jedynie kwiatkiem do kożucha koreańskiej organizacji państwa, ekonomii, gospodarki i przemysłu.

KrzysiekS
sobota, 21 listopada 2020, 14:00

Następny powód do lepszej współpracy wojskowo gospodarczej Polski i Korei.

Polish blues
niedziela, 22 listopada 2020, 09:08

Otóż to!

Marzenie
sobota, 21 listopada 2020, 13:53

331 oraz 280 żołnierzy SOF my mieliśmy kłopot z wystruganiem komponentu 100 Osobowego do Afganistanu prawda jest taka ze nasze siły spec się pompuje a tak naprawdę sa zapleczem USA jakie misje prowadzili samodzielnie żadne mówi się ze to elita w Europie zgadzam się jeżeli nie weźmiemy pod uwagę Francji,Niemiec

Tweets Defence24