Reklama
Reklama
Reklama

Polska zwiększy wydatki obronne do 2,5% PKB. Nowy projekt ustawy

21 kwietnia 2017, 18:23
WR-40 Langusta
Wyrzutnie WR-40 Langusta podczas strzelania. Fot.: chor. S. Kinasiewicz/Zoom.mon.gov.pl

Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło projekt ustawy, zakładającej zwiększenie wydatków obronnych Polski do 2,2% PKB od 2020 roku i do 2,5% PKB do roku 2030.

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono projekt ustawy o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP oraz ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Zgodnie z treścią projektu ustawy na finansowanie potrzeb obronnych RP mają być przeznaczane wydatki państwa w wysokości nie niższej niż 2% PKB w roku 2018, 2,1% PKB w roku 2019, 2,2% PKB w latach 2020-2023, 2,3% PKB w latach 2024-2025, 2,4% PKB w latach 2026-2029, 2,5% PKB w roku 2030 i latach kolejnych. Jest to zgodne z założeniami Strategii Na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. 

Czytaj też: Strategia Morawieckiego: Polska wyda 2,5 proc. PKB na obronę

Wartość PKB ma być obliczana w stosunku do produktu krajowego brutto na rok, którego dotyczy dana ustawa budżetowa, a nie na rok ubiegły, jak ma to miejsce w chwili obecnej. Przy dodatniej dynamice PKB, a taka występowała w ubiegłych latach, oznacza to zwiększenie wydatków na obronę.

Ustawa zakłada też zmianę zasad przyznawania zaliczek na poczet wykonania zamówień w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Górny limit zaliczki ma być zwiększony z 25% do 50% wartości wynagrodzenia wykonawcy. W założeniu ma to m.in. umożliwić przyśpieszenie procesu modernizacji technicznej armii.

Czyta też: 3% PKB na obronę kartą przetargową Polski. Stawką nuklearne odstraszanie

Zgodnie z treścią dokumentu górny limit liczebności Sił Zbrojnych został wyznaczony na poziomie 200 tys. żołnierzy (obecnie jest to 150 tys.), z czego nie więcej niż 130 tys. stanowisk ma być przeznaczonych dla żołnierzy zawodowych. Zmiana ta jest związana z formowaniem Wojsk Obrony Terytorialnej.

Zapisy zakładające zwiększenie wydatków obronnych do 2,2% PKB do 2020 roku i do 2,5% PKB do roku 2030 znalazły się w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przyjętej przez rząd. Projekt ustawy wyznacza ścieżkę ich realizacji. Należy zauważyć, że podnoszenie wydatków obronnych powyżej 2% PKB jest koniecznym warunkiem w celu skutecznego dokonania przez polską armię generacyjnego skoku jeżeli chodzi o wyposażenie z uwagi na wieloletnie zaniedbania, przy jednoczesnym założeniu zwiększania jej liczebnego potencjału.

Dowodem na tezę o celowości zwiększania wydatków obronnych ponad 2% PKB jest choćby wykonanie budżetu obronnego z roku 2016. Zrealizowano wydatki w wysokości 1,99% PKB. Wprawdzie zawarto umowy na haubice samobieżne Krab, elementy modułów moździerzy Rak, uzbrojenie do F-16, zestawy przeciwlotnicze Piorun i Pilica, samoloty VIP (umowa z marca br. również wpływa na wykonanie ubiegłorocznego budżetu) czy sprzęt optoelektroniczny, to największy, spodziewany kontrakt, dotyczący zestawów rakietowych średniego zasięgu Wisła nie został dotąd zawarty. Pomimo faktu, że jeszcze na początku ubiegłego roku MON deklarował sfinalizowanie umowy w 2016 roku. Wartość tego programu ocenia się na około 30 mld zł (dla porównania tegoroczne wydatki obronne to około 37,4 mld zł).

Czytaj też: Program Wisła: Polska stawia na nowe rakiety i system dowodzenia [ANALIZA]

W 2017 roku ma też zostać sygnowana umowa na system rakiet ziemia-ziemia Homar. Siły Zbrojne czekają też zakupy śmigłowców dla Wojsk Specjalnych, bezzałogowców różnych klas, a w dalszej perspektywie także nowych, bojowych wozów piechoty czy wreszcie samolotów wielozadaniowych. Bez znaczącego podwyższenia finansowania obronności realizacja tych priorytetów w realnej perspektywie czasowej w zasadzie nie byłaby możliwa, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę plany wzmacniania potencjału liczebnego armii. 

Czytaj teżMON: 1,99% PKB na obronę w 2016 roku. Wkrótce więcej pieniędzy dla armii?

KomentarzeLiczba komentarzy: 77
Gość
sobota, 22 kwietnia 2017, 16:18

Niestety takie mamy czasy że niema wyjścia , trzeba się zabezpieczać.

Wielbiciel twórczości A. A. Milne'a
sobota, 22 kwietnia 2017, 02:13

Tylko 2,5% tylko tak "skromnie"? A dlaczego nie 3,5% albo jeszcze lepiej - od razu 5%? PS. A najbardziej śmieszy mnie ten zwrot: "projekt ustawy". Mając "taką" większość można w sejmie przegłosować, że "ziemia jest płaska" tylko czy taka ustawa naszą planetę "spłaszczy"?

Autarcha
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:50

Komu zabiorą te pieniądze?

Pio_64
sobota, 22 kwietnia 2017, 03:52

...a komu, Nam oczywiście..Na tupolewa poszło 107 mln...A można było dzieciakom sfinansować obiady w szkołach :-(

b
sobota, 22 kwietnia 2017, 02:57

Nikomu rozne media TVN Polsat I partie polityczne jak PO czy PSL i N zapowiadaly wzrost PKB w okolicach 2% obecnie wszystkie agencje ratingowe podaja 3,6%z tendencja wzrostu. Uszczelnienie VAT dalo kopa innym firmom ktore musialy konkurowac z nieuczciwymi podmiotami MON wydaje bardzo duzo pieniedzy w ramach PGZ co przeklada sie na minimum 27% zwrot do budzetu z podatkow. Wreszcie takie firmy jak LOT czy PKP po raz pierwszy nie wymagaja doplat.

chehłacz
niedziela, 23 kwietnia 2017, 14:33

a teraz może fakty zamiast planowania, definiowania, prognoz i analiz.... w ubiegłym roku wydatki na uzbrojenie spadły, wzrósł za to fundusz na wynagrodzenia o 68%! w ten sposób raczej modernizacji się nie przeprowadza, co najwyżej kupuje się lojalność. i to jest sedno polityki obecnego ministra

mobilis in mobilis
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 14:38

Przy obecnej efektywności w wydawaniu środków budżetowych(na obronność) te deklarowane 0,5% więcej można porównać do prób zapełnienia wodą dziurawej beczki. Określenie "polski przetarg" już w branży funkcjonuje i nie jest to komplement. Co do owych technologii które mają być mitycznym kołem zamachowym dla gospodarki to niestety też jestem pesymistą.Nasz przemysł prywatny jest zbyt słaby aby ryzykować współpracę z tak niepewnym partnerem jak państwowe giganty z rozbudowanym zapleczem naukowo-badawczym.Jedna polityczna wolta po następnch wyborach i projekty warte (potencjalnie) miliardy lądują w koszu na śmieci a ich promotorzy mają kłopoty z prokuraturą. Z drugiej strony niestabilne i skomplikowane prawo nie zachęca do tworzenia własnej bazy naukowo-badawczej,rozsądniej jest sprowadzać nowinki zza granicy. Wielkie korporacje państwowe typu BUMAR vel.PGZ mogą mieć nawet ciekawe technologie na zapleczu ale marketing to katastrofa.Gdyby w PGZ wynaleziono koło to nikt nie potrafiłby tego sprzedać! Zapewne patent poszedłby za granicę za szklane paciorki...Jak komuś mimo wszystko się udaje to zamiast pomocnej ręki dostaje po łbie-przypomnijmy sobie próbę "zbumarowania" grupy HSW. Gdyby się udało nie byłoby dziś "Kraba" ani "Raka" no i nie byłoby roboty dla Gliwic... Wiem że to takie typowe polskie jojczenie "oj niedobrze mości panowie,niedobrze" ale tym razem inaczej się nie da po prostu.

CB
wtorek, 25 kwietnia 2017, 22:55

Jak się chce zwiększać % PKB na armię, to jednocześnie trzeba komuś zabrać. Zamiast takich pustych obietnic (bo to brzmi fajnie PRowo), trzeba po prostu robić wszystko, aby rósł sam PKB. Wtedy utrzymując nawet stale ten próg 2% i tak będzie automatycznie więcej pieniędzy. Amerykanie wydają na zbrojenia wielokrotnie więcej pieniędzy niż Rosja ale jednocześnie jest to wielokrotnie mniejszy procent ich PKB. Dzięki temu cały kraj rozwija się mniej więcej równomiernie, a nie armia kosztem reszty społeczeństwa i gospodarki.

Pela
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:11

Do 2030 roku, czyli za innej ekipy, a nie teraz... Szkoda, że 2,5 PKB nie od 2018 roku!!!

b
sobota, 22 kwietnia 2017, 03:07

Taki skok w 3 lata jest mozliwy przy duzym stopniu zagrozenia, przypomne, ze za czasow ministra Klicha bylo niewiele ponad 1%w 2014 1.5% reszta wracala do budzetu. 2.2%do konca pierwszej kadencji to bardzo duzy wzrost nakladow, dodatkowo trzeba pamietac, ze wszystkie agencje ratingowe prognozuja wzrost PKB na poziomie 3.6%.

Marcin67
sobota, 22 kwietnia 2017, 15:11

Najpierw te obecne 2% trzeba z głową wydać bo ostatnio z tym nie najlepiej jest

Tomma
niedziela, 23 kwietnia 2017, 13:12

Nie ograniczajcie się panowie z MON macie fantastycznego szefa. Niech Polska w 2030 zwiększy do 5 % albo 10 %, w 2045 będzie posiadać 4 okręty podwodne atomowe i 2 lotniskowce, a w 2050, jak mawiał pewien pułkownik ze studium wojskowego w czasach słusznie minionych ,,silosy i rakety"

glop
wtorek, 25 kwietnia 2017, 14:14

No i przecież nie kłamał. Silosy mamy, co z tego że zbożowe. Zegarki pewnie też

gegroza
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:57

Nie stać nas. Lepiej 2 % od większej sumy niź 2,5 od niższej

asd
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:49

??? o co Tobie chodzi? PKB rośnie rocznie, wiec 2 czy 2,5 jest liczone od PKB. Nie od niższej czy większej sumy. Wiec 2,5 jest wieksza suma niż 2.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 13:30

jeśli będzie to transparentne prawnie ,konstytucyjnie i finansowo i za aprobatą wszystkich kół politycznych .. z czystą i przejrzystą formą transferu środków kapitałowych i finansowych do podmiotów realizujących zlecenia dla zbrojeniówki to za lat 10-15 Armia Polska będzie miała charakter współczesnych sił odpowiedzi ..a jeśli jak dotąd tylko li formą skarbonki z której ceduje się środki finansowe na cele polityczne ....to nawet 3 % procent nie wniesie nic istotnego do Wojska Polskiego ...powstanie parę projektów w ilości kilku sztuk i ci co znają rytmy polityczne naszego Państwa nastanie zmiana pogody politycznej ,zmiana władzy ..gdzie upadający sceduje potężne środki na zakup jakiejś wyimaginowanej potrzeby dla wojska ... by partia która wygrała musiała się borykać z "kukułczym jajem"..potrzebne są aspekty prawne oraz uregulowane aspekty konstytucyjne ..przy zakupie tworzeniu czynników warunkujących bezpieczeństwo i istotę istnienia państwa

Raptorek
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:16

Opodatkować lekkie narkotyki, pornografię i prostytucję, i tak istnieją i będą istnieć, mamy wtedy około 10 % PKB, wtedy będzie można utworzyć poważną i dobrze uzbrojoną armię z którą każdy będzie się liczył. 200 F-16 V , 64 zestawy Lynx, 24 Gryphon'y , 1000 Lepoardów 2a7 , obrona pl oparta o Patrioty, Sm-6 i mbda , kilka korwet klasy zumwalt, okręty podwodne klasy Agamemnon, że dwa krążowniki i 300 tysięczna armia z odpowiednim wyposażeniem, i to wszystko maksymalnie do 2020 roku. Tak powinna wyglądać polska armia.

Mruczino
sobota, 22 kwietnia 2017, 10:13

Trzeba finansować polski przemysł obronny

gandi
sobota, 22 kwietnia 2017, 14:10

BRAWO TAK TRZYMAC wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy brak decyzji i stagnacja zaniedbania od lat w ARMI to nie służyło nikomu POLSKA musi być silna.. tylko z takim krajem liczy się elita.

xyz470
sobota, 22 kwietnia 2017, 14:08

Gdyby to wszystko nie stało na głowie, to jestem nawet za 3% PKB na armie. Efekty byłyby piorunujące, ale tu trzeba chłopaków z głową, uczciwych i ogólnie fachowców. W obecnej sytuacji jestem na nie. Mniej wydamy to mniej będzie zmarnowane i tyle w temacie.

dimitris
sobota, 22 kwietnia 2017, 20:09

"Do roku 2030..." Czy Państwo naprawdę nie rozumiecie, nie umiecie policzyć za ile to dopiero lat miałoby zacząć działać ? Przecież wszyscy "uchwalający" taką "obronność" dawno już będą wtedy na politycznej emeryturze. Przecież to, co faktycznie w ten sposób uchwalają to NIEPODNOSZENIE faktycznych wydatków na wojsko !

box
niedziela, 23 kwietnia 2017, 06:56

Czytałeś w ogóle ten artykuł? Uwzględniając zmianę przepisów dotyczących naliczania procenta pkb według roku bieżącego to już w roku 2024 będzie jakieś 2,36% pkb czyli niewiele mniej niż 2,5 a od 2026 2,46% pkb czyli praktycznie 2,5 wiec jest to jak najbardziej satysfakcjonujące tempo wzrostu

Troll i to wredny
niedziela, 23 kwietnia 2017, 20:40

Jeżeli te gigantyczne środki trafią do przemysłu kontrolowanego przez kapitał polski i zostaną wydane na nowe technologie, to rozkręcą gospodarkę. Jeśli jednak zostaną wytransferowane z kraju (zakup obcej technologii), to mamy gwarantowany wybuch społeczny w relatywnie krótkiej perspektywie czasu. Nie jedna gospodarka na świecie rozleciała się w ten sposób.

Marcin
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 12:37

Marzy mi się Polska w której żołnierzy zawodowych jest 330tyś i są to sami specjaliści w swoich dziedzinach, "jednostki specjalne". Oprócz tego 170tys tzw. "Obrony terytorialnej" i 3miliony rezerwistów. Silna współpraca z państwami które same sobie nie radzą oczywiście odpłatna. Dodatkowo główne wydatki prowadzone byłyby na myśliwce, helikoptery, systemy rakietowe, broń nuklearną (jako element odstraszenia), okręty podwodne, lotniskowce, wszystko rodzimych firm. I w każdym miasteczku strzelnica w której każdy kto dostaby zgodę i miał ukończone 18 lat musiałby przechodzić co roku szkolenie z obsługi broń, każdy z nich mógłby w razie problemów szybko otrzymać kupiony za własne pieniądze pistolet lub karabin z amunicją do obrony własnej i rodziny :) nikt by nam nie podskoczył a my pomagalibysmy tym którzy sami nie są w stanie się bronić tak żeby nie psuć relacji z sojusznikami i zarabiać na prowadzeniu misji pokojowych.

dof
wtorek, 25 kwietnia 2017, 14:08

No a na obronę wydajemy 110% PKB

barwnik
piątek, 21 kwietnia 2017, 22:14

a w 2040 do 5% - kto wtedy będzie u władzy? Dziś obiecać można wszystko. 16 śmigłowców na wczoraj itd.

M.M
niedziela, 23 kwietnia 2017, 20:07

Miała być druga Japonia, miała być druga Irlandia, będzie druga Grecja. No ale, jako wielcy fani wojskowości z przyjemnością posmarujemy chleb armatami.

Raptorek
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 16:53

Fajnie by było gdyby to była druga Grecja, ponad setka F-16 i S-300 w obronie pl oraz zadbana i dobrze opłacana ludność cywilna ( robotnicy, usługi i szkolnictwo)

Marek
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 02:50

No to ciekawe miszczu co byś zrobił na miejscu owych Greków, gdybyś pod nosem miał takiego "sojusznika" jakim jest Turcja, która rości sobie pretensje terytorialne do tego, co podbiła kiedyś? I zanim zaczniesz bredzić coś o smarowaniu chleba armatami, sprawdź sobie jak dziś wygląda Cypr, który powinien być integralną częścią Grecji. Nawiasem mówiąc Ukraińcy też nie chcieli Armat. Dziś Krym nie jest już ich i jeden Pan Bóg wie, czy będą mieli Donbas.

BFG
piątek, 21 kwietnia 2017, 21:52

Zaraz ktoś napisze, że to zasługa poprzedników .....

papuga
sobota, 22 kwietnia 2017, 02:39

Wszystko jest zasługą poprzedników, a jak coś było źle to wina poprzedników poprzedników. Tak mi przynajmniej cały dzień tłumaczy taka jedna stacja.

vic
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:01

Niech powiedzą komu zabiorą te 0,5 % bo rachunek musi się zgadzać. Odwaga i przyzwoitość wymaga żeby zrobili to przed wyborami. Zaraz ktoś napisze, że na armii się nie oszczędza bo będzie się płacić na obcą...

Czesio
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:07

Ja napiszę, że to wina obecnej ekipy. Zmarnować można i 100%.

pije_kuba
piątek, 21 kwietnia 2017, 22:31

bo to jest zasługa poprzedników. Zebys sie nie rozplakal, to WOT nie jest, zdemolowanie dowodzenia tez nie jest.

Rzeczy mi nie obce
sobota, 22 kwietnia 2017, 19:45

Przyjęcie za podstawę PKB planowane, w miejsce osiągniętego w orku poprzepdnim jest tyleż obiecujące, co poważnie dewastujące. Zasadniczą sprawą jest kondycja całej gospodarki i stan wydatków publicznych. Jeśli ktoś zakłada stały wzrost PKB do 2030 to jest naiwny, aby nie powiedzieć, że niebezpieczny w planowaniu. Więcej tu politycznej propagandy. Jak wygląda rzeczywistość najlepiej dowodzi, wielkość wzrostu PKB w roku 2016. Rząd mówił o wzroście ponad 3%, a oficjalny komunikat GUS wskazuje na2,8%. Zaliczka nawet do 50% wartości kontraktu, to dla znawców problemu jest oczywistym, że jest to pompowanie pomocy publicznej do państwowej zbrojeniówki. Czy z tego powodu będzie ona bardziej efektywna? Ja mam poważne wątpliwości. I ja ktoś się tym głębiej interesuje, to wie, że wątpliwości te mają swoje uzasadnienie. Limity liczebności - generalny 200 tys i 130 tys żołnierzy zawodowych. Jeśli ktoś śledzi sprawy dokładnie to wie, że mamy poważny problem z unowocześnieniem obecnych 100 tysięcy armii zawodowej. Czy one przy 130 tysiącach znikną? Z pewnością nie. Obecna koalicja de facto przez ostatnie prawie dwa lata nie ruszyła sprawy do przodu. Przykłady: nowy system dowodzenia i kierowania miał być wdrażany już we wrześniu ubr. i dalej nie wiadomo kiedy będzie; śmigłowce- pewne dostawy(co prawda tylko 2 sztuki) miały już być pod koniec ubiegłego roku, a późniejsza deklaracja mówiła o początkach tego; "Ślązak" w budowie; SPO ma kłopoty z zakończeniem. Są i inne, ale... cicho bo wróg podsłuchuje.A gdzie BMS, nowoczesna amunicja, nowoczesne karabinki, "Tytan"? To nie są błahostki. To poważne symptomy, że w poważnych problemach tkwimy nadal. A co więcej nowe już widać na horyzoncie.

box
niedziela, 23 kwietnia 2017, 07:02

Nie przesadzaj, naogol prognozy pkb się sprawdzają a ewentualne różnice są niewielkie, zresztą taki system jest powszechnie stosowany w nato i jakoś tam nikt z tego problemu nie robi. Zresztą zawsze w budżetach są planowane jakieś rezerwy na takie okoliczności. No może po to właśnie obecny Mon zwiększa wydatki na armie żeby te rzeczy szybciej ruszyć, a nie jak poprzednicy naobiecywac zakupow na ponad dwa razy więcej kasy niż było do dyspozycji i niech się inni martwia

sandy
niedziela, 23 kwietnia 2017, 00:27

pozwolę sobie dodać ze strzelnice również maja wiele do życzenia, pokasowano osie strzeleckie 300m, brak optyki strzeleckiej dla każdego żołnierza (szafir z kolimatorem) i to ze mamy tak naprawdę 20-30 tys. żołnierzy zdolnych do walki w terenie, reszta to urzędnicy w mundurach

edi
piątek, 21 kwietnia 2017, 21:29

Ile razy powtarzać że 2,5 czy 3 % PKB nic nie da jak będzie tak marnotrawnie wydawane jak obecne 2 % patrz Gawron, Beryle droższe od lepszych odpowiedników z Niemiec czy Czech itp.

kuba
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:08

No jasne, kupujmy wszystko za granicą, karabiny z Niemiec, śmigłowce z Francji... a później narzekajmy, że polska myśl wojskowa drepcze w miejscu.

dialogTechniczny
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:42

PGZ jest jak służba zdrowia - bezdenna dziura. Przedwczesny i do tego nieuzasadniony optymizm.

db
piątek, 21 kwietnia 2017, 21:12

Przy okazji propozycji zwiększenia limitu zaliczek pytanie dla uważnych. Kto wypowiedział te słowa: „Przedsiębiorcom udzielano zaliczek, których łączna wysokość bliska jest 5 miliardów złotych i których faktyczne wykorzystanie nigdy nie zostało skontrolowane". "Przedpłacano głównie dostawy przewidziane na następne lata. Wykorzystując mechanizm przedpłat stworzono wrażenie wydatkowania na zakupy uzbrojenia kwot bliższych zaplanowanemu w ustawie budżetowej poziomowi finansowania modernizacji Sił Zbrojnych."

Dropik
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:21

Dokładnie. Pompowanie balonika przemysłowego w ten sposób nie doprowadzi do żadnych pozytywnych zmian w nim. Reformy Siemoniaka w finansowaniu badan i projektów szły w dobrym kierunku ale niestety zostały zatrzymane. Znowu można sięgać po fundusze i je marnotrawic. A bieżące wydatki? Cały tegoroczny wzrost budżetu MON pojdzie na... uposażenia .hahaha

Polanski
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:27

Masz rację że to krytykujesz. Ale weź pod uwagę że w Polsce brakuje kapitału. Firmy nie robią nic ponieważ się obawiają porażki. Nie maja ryzykownego kapitału. To jest też jeden z czynników zapóźnienia naszego kraju. Ktoś to rozumie i stara się przeciwdziałać. Ja to rozumiem. A ty?Masz jakieś propozycje?

As
niedziela, 23 kwietnia 2017, 18:25

Zazdroszcze politykom. Nie muszą dotrzymywać słowa z 2017 roku, a bujają w obłokach o roku pańskim 2030, kiedy być może ich już nie będzie.

sojer
piątek, 21 kwietnia 2017, 20:56

Nie będziemy "potęgą" militarną, ale na pewno wzrosną premier w MON i uposażenia. O potędze kraju decyduje gospodarka, samowystarczalność i niezależność energetyczna. Korea Północna wydaje na armię tyle co Polska, ale dla nich to 25% PKB... więcej nie znaczy lepiej.

Klos
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:18

Gdyby to była prawda, to Izrael był by cienkim krajem, a tak nie jest, bo Izrael jest biedniejszy gospodarczo od np Niemiec, ale militarnie obrócił by Niemcy w pył nawet radioaktywny, zresztą konwencjonalne również, bo obecni Niemcy chodź bogaci to slabeusze bez wojsk inwazyjnych, posiadający jedynie skromną armię obronną, która nie dała by rady z nacierajaca armią izraelska, jeszcze do tego tak nowocześnie wyposażona. O sile państwa decyduje nowoczesny sprzęt wojskowy i wyszkolenie żołnierzy a nie jakieś elektrownie, które zostaną zniszczone w pierwszych godzinach wojny proszę szanownego Pana.

Dropik
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:12

Spokojnie. Skoro planują 200 000 chłopa w armii to te 2.5 % powinna wystarczyć na beryle i inne bibeloty ale nie na nic waznego

Extern
niedziela, 23 kwietnia 2017, 00:37

Pewno chodzi o to aby te "bibeloty" kupić w kraju bo te "ważne" rzeczy trzeba by teraz kupować za granicą. Różnica pomiędzy kasa zostanie w kraju, a kasa wypłynie to również kwestia czy gospodarka się w najbliższym czasie nie załamie. Może kupowanie teraz "bibelotów" w krajowych firmach sprawi że i niedługo te "ważne" też kupimy w większości w kraju.

.
piątek, 21 kwietnia 2017, 20:09

Główna podwyżka wydatków ,po wyborach....czyli opowieści z krainy mchu i paproci .

Polanski
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:28

A jak wygrają to co wtedy?

szkoda
sobota, 22 kwietnia 2017, 11:41

większość tych pieniędzy to emerytury dla 40-letnich "weteranów", koszt zakupu samolotów do wożenia rządu, a na nowy sprzęt jakiś ułamek procenta

KrzysiekS
piątek, 21 kwietnia 2017, 19:47

Najważniejsze jak będą wydane te pieniądze jeżeli źle nawet i 10% nic nie da.

NAVY
sobota, 22 kwietnia 2017, 10:33

Przyjdzie nowy rząd i obniży do 1,8% ... PS.Polska jest bogatym krajem ,ale niestety żle rządzonym od kilku dekad,rozkradanym i niszczonym ! Gdyby nie złodziejstwo ,złe i szkodliwe decyzje,urzędnicza sitwa i trwonienie pieniędzy ,rozbicie przemysłu i wysłanie armii emigrantów za Odrę byśmy byli bogatym krajem o odpowiedniej pozycji gospodarczej,politycznej i militarnej w EUROPIE ! Niestety złe i szkodliwe kolejne rządy [celowo czy też nie] doprowadzały ten kraj do upadku ....

Bolo
sobota, 22 kwietnia 2017, 11:35

"Przyjdzie nowy rząd i obniży do 1,8% ..." Dlatego lepiej nie glosować na tych którzy tak by zrobili, czy tez takich którzy sporą część pieniędzy z MON i tak zabiorą z powrotem do budżetu.

Jack Luminous
piątek, 21 kwietnia 2017, 19:19

Jeśli pięniądze będą wydawane tak jak dotychczas to i 5% nie wystarczy.

echo
sobota, 22 kwietnia 2017, 10:20

"Bez kozery powiem pińcet". Problemem zaczyna być to że preteksty do dojenia podatników idą na broń ofensywną nie zaś na obronę i buduje się narrację o zagrożeniach z tej czy innej strony co nijak ma się do obrony. A sądząc po dziecinnych komentarzach, opiniach, analizach, raportach to albo dużo ludzi łyknęło powtarzanie przez polityków kity koncernów zbrojeniowych albo co byłoby duzo groźniejsze od kilkudziesięciu lat rządzą na tej planwecie idiocie

gts
sobota, 22 kwietnia 2017, 22:23

Kity koncernow zbrojeniowych. Trzeba komplwtjiw oderwanym od rzeczywistosci zeby nie zauwazac avredywnych poczynan niektorych panstw. Te zbrojenia na potege tocaa sie tam juz od pierwszej kadencji Putina. Niestety z owym krajem jest tak ze jak nie ma to straszy i paraduje, a jak ma to z nikim nie rozmawia tylko uderza w nocy z nienacka. 17 wrzesnia przy takim stanie naszej armi jak najbardziej analogiczny. I o ile my Polacy nie mamy jakiegoa bezposredniego zagrozenia o tyle taka sytuacja moze sie bardzo szybko zmienic. O ile nasze terytorium moze nie byc bezposrednio zagrozone dzisiaj, o tyle nasze i interesy w swiecie sa jak najbardziej juz dawno wytepiane. Dlatego sory ale sie z toba nie zgodze pod zadnym wzgledem. Mamy za sasiada "miska" ktory sie nie certoli, ale jak czuje slabosc przeciwnika to atakuje bez ostrzezenia. Spojrzyj sobie moze na ilosc troli wypisujacych peany pod adresem Putina i dyskredytujace wszelkie przejawy zachodniego myslenia w polskiej prasie internetowej. Sory ale takie mamy polozenie i na taka mozliwsc napasci musimy byc zawsze gotowi. Co do zaliczkowania znow chodzi o to zeby wydac kase a nic nie miec. Jak najpierw zaplacimy producentowi to kto bedxie wagal od niego jakosci? Znow zamowimy cos w PGZ i po roku zardzewieje i sie rozpadnie jak Zubr albo Honker? Widac o co chodzi z tym zaliczkowaniem, zawsze bedzie mozna zamowic dowolna ilosc zbednego sprzetu typu Beryl zeby zaslonic nie podpisane kontrakty na samoloty, OPL, smiglowce czy okrety... PGZ zalsona forma tworzenia socjalizmu... Jakos nie widze jakosci w ich produktach. Jesli nie maja konkurencji wewnetrznej, nie beda w stanie konkurowac z prodyktami zachodnimi. Widac to po wciskanej na sile modernizacji PT-16, ktora probuja upchnac co tydzien do wojsku i za kazdym razem pisza ze zakup Leopardow zniszczyl polski przemysl pancerny - defacto nigy go nie bylo i nigdy nie oferowal sprzetu chocby zblizonego w parametrach do rozwiazan zschodnich. Skonczmy z zaklinaniem rzeczywistosci. Inni, ktorzy konkuruja na zachodnich rynkach sa w stanie zbudowac cos o lepszych parametrach w czasie 10x krotszym niz jakakolwiek polska firma (oczywiscie ta panstwowa choc z nie wszystkimi prywatnymi tez jest ok)... eh ile to jeszcze bedzie tych przykrywek medialnych zanim rzeczywiscie cos kupimy i to z prawdziwym pozytkiem dla naszego przemyslu, obywatela i zolnierza.

zby79
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:15

Najlepszą obroną jest atak. Jeśli Polska posiada broń ofensywną oznacza to, że atakujący musi się liczyć ze stratami na własnym terytorium. Jeśli mamy tylko broń defensywną musi się liczyć ze stratami na terytorium Polski.

olaf
piątek, 21 kwietnia 2017, 19:03

Podnosimy, ale na co, jak nic nie kupujemy?

Kozi
sobota, 22 kwietnia 2017, 14:02

Dokładnie najpierw pokazać jak skutecznie wydać te 2% bo jeszcze żaden minister sobie z tym nie poradził.

(Albert)
sobota, 22 kwietnia 2017, 00:59

Podnosimy po pierwsze na premie,po drugie na utrzymanie molochu czyli pgz a po trzecie na nic więcej bo i tak zamiast kupować to bawimy się w biurokracje (ilość podmiotów odpowiedzialnych za przetargi mówi sama za siebie )

dimitris
piątek, 21 kwietnia 2017, 18:58

Ale czy sąsiad wiedzą, że mają czekać jeszcze ze 20 lat ? A tak poważnie, to jest zwyczajnie żenujące, gdy rząd podejmuje ekonomiczne "inicjatywy ustawodawcze", ale dotyczące terminów, gdy z całą pewnością to już nie ci ludzie będą przy władzy.

Irek.i
piątek, 21 kwietnia 2017, 23:15

Bo planuje się dla Polski , nie dla partii . Masz problem ze zrozumieniem interesów narodowych ?

box
sobota, 22 kwietnia 2017, 09:01

Czytając tę komentarze można się poprostu załamać. Wydawało by się ze spełnia się wreszcie marzenie większości ludzi którzy chcą żyć w wolnej bezpiecznej Polsce i którzy chcą aby na jej straży stała dobrze finansowa armia a tu praktycznie 100% wpisów to pretensje: ze komu zabiorą, że to nie zasługa tego rządu, że dalekosiezne plany nie są krótkoterminowe, że polskie wojsko niepotrzebnie więcej, że za mało, ze za wolno, że za dużo itd poprostu rece opadaja Całe szczęście ze jak narazie wbrew takiemu marudzeniu i nieustającej propagandzie mediów wspierających totalna opozycję, obecny rząd realizuje skutecznie kolejne zamierzenia: program 500+ na który miało nie dać się znaleźć pieniędzy i który miał być do niczego, a na który znalazły się bez problemu środki a po latach zapaści demografia ruszyła w górę stwarzając przynjanniej trochę nadziei ze przetrwamy jako kraj, nie mówiąc już o zredukowaniu skrajnego ubóstwa wśród dzieci o blisko 100% w ciągu roku; tak było z OT którego miało się nie dać, mialo być mięsem armatnim i przez 30 lat faktycznie to coś co nazywano ot nim było (powolywani ad hoc rezerwisci) a tu się okazało ze jest wzorowane na jednej z najlepszych tego rodzaju formacji na swiecie (gwardii narodowej usa), jego tworzeniem zajmują się najlepsi żołnierze z wojsk specjalnych i dostaje najnowszy sprzęt; to samo miało być z ograniczeniem szarej strefy w vat po latach katastrofy gdzie w ciągu ośmiu lat rządów poprzedniej ekipy stracono na nim ok 180mld zł, a obecnie wpływy z tego podatku po marcu wzrosły o 40%; to samo miało być z szara strefa w obrocie paliwami gdzie w ciągu roku legalna sprzedaż wzrosła o 1/4; tak samo zły pis miał obsadzac swoimi znajomymi spółki skarbu państwa a tu nagle się okazuje ze po roku rządów zaczynają przynosić pierwszy raz od lat zyski (lot, PKP ic, PKP przewozy regionalne, górnictwo) a Orlen notuje dwa razy większe dochody. Podobnie wygląda usuwanie biednych generałów którzy swoje kariery rozpoczynali w stanie wojennym, byli po szkoleniach w Moskwie albo powiązani z wsi ale pierwsze efekty już są: wojska usa w Polsce czy zezwolenie Polsce na wdrażanie najnowszych technologi systemu Patriot na równi a armia usa zanim jeszcze wejdą na seryjna produkcję co jak dotąd było zastrzeżone tylko dla najbliższych sojuszników usa ( przerysowujac można powiedzieć że liczenie na najnowsze technologie bez oczyszczenia armii z postkomuny i wsi to tak jakby liczyć ze usa przekażę najnowsze rozwiązania technologiczne ukrainie) itd itd Tymczasem Polska wchodzi prawdopodobnie w najlepszy okres gospodarczy po 89 roku ( po poprzednich dwóch latach poprzedniego rządu pisu zresztą). Gospodarka się rozwija ( prognozy wzrostu pkb sa po raz kolejny podnoszone i coraz bardziej zbliżają się do tych zakładanych od początku przez rząd czyli 3,6% pkb (chociaż pojawiają się już głosy nawet o 4%), szara strefa jest ograniczona, zdezelowany za poprzedniej ekipy system fiskalny jest odbudowywany, wpływy z podatków rosną, armia jest wzmacniania, likwidowne są patologie w sądach i prokuraturze, prognozy deficytu mówią o zejsciu do 1,2% pkb w 2020 (po nawet 7% za poprzedniego rzadu), ZUS jest w najlepszej kondycji od poprzedniego rządu pis, inwestycje i konsumpcja rośnie... A tymczasem w większości mediów (wywodzących się zresztą albo z kręgów postkomunistycznymi, służb albo poprostu niemieckich realizujących interesy Berlina w Polsce) od rana do wieczora szczucie i wymyślanie pseudo afer żeby jaknajabrdziej zniechęcić ludzi do obecnego rządu i przykryć realna sytuację w kraju, bo w interesie obydwu tych grup jest słaba Polska bo tylko na takiej można dowolnie zerowac i drenowac ja z kapitału. Nieustający chaos powoduje też ze nie można odróżnić dobrych od złych, bo nikt nie może nic zrobić w efekcie czego ci drudzy na tym korzystają. Na szczęście tym razem udało się stworzyć PiS rząd większościowy i każdy miesiąc będzie działał na jego korzyść bo coraz więcej osób, nawet wbrew ciągłej propagandzie będzie dostrzegało realna sytuację i efekt przeprowadzanych zmian w kraju, stad tez te nieustanne próby obalenia tego rządu od pierwszych chwil po wyborach...

xyz470
poniedziałek, 24 kwietnia 2017, 00:17

Sytuacja jest bardziej skomplikowana niż twój hura optymizm. Druga strona medalu to np. co powiedział minister Morawiecki, iż wynikiem zwiększenia zadłużenia państwa o 44 mld zł w roku 2016 trzeba będzie znaleźć w 2017 roku dodatkowo około 1 mld zł na dodatkowe odsetki na regulacje zobowiązań. Aby być uczciwym trzeba spojrzeć zarówno na mocne, jak i słabe strony określonych rozwiązań. Prawda najczęściej leży pośrodku, a nie w skrajnych postawach walczących ze sobą opcji politycznych.

wawa
sobota, 22 kwietnia 2017, 23:58

100%

zdziowiony
sobota, 22 kwietnia 2017, 22:44

Zapomniałeś dodać jaki bajzel w finansach takiego ZUS-u zostawił po sobie PIS. Całkiem przypadkowo te zmiany weszły w życie w 2008 r i dotknęły ich następców. Z grubsza. W 2007 r ZUS pokrywał ze składek 75 % wypłat, po zmianach tylko 55 %. By to lepiej uzmysłowić to przeniosę to na rok 2016. Nagle w 2016 r znika z budżetu ZUS 50 mld zł, a do tego waloryzacja kosztuje co roku dodatkowe 10 mld.

Hens
sobota, 22 kwietnia 2017, 18:31

Problemem nie jest kwota, bo wpisać sobie można dowolną, tylko jej sprawne wydatkowanie. Tegoroczny budżet obronny został wykonany niemalże w 100% kwotowo, a z wielkich programów ruszyła tylko i wyłącznie Regina. Reszta poszła na samoloty vip oraz uzbrojenie dla terytorialsów (którzy przypominam mieli nie mieć wpływu na wykonanie planu modernizacji technicznej) i którzy w kolejnych latach będą zużywać coraz większą część budżetu MON (zarówno jeśli idzie o koszty osobowe jak i o wyposażenie, wszak jak na razie zakontraktowano praktycznie tylko podstawowe wyposażenie indywidualne). Nadal nie podpisano umów na pozostałe pojazdy w programie Rak, Kryl jest w zamrażarce, tak istotny program jak minowanie narzutowe po raz kolejny nie jest w stanie ruszyć z miejsca, śmigłowców jak nie było tak nie ma, Homar ma zostać podpisany, integracja rośków ze spikiem i wieża bezzałogowa takoż nie w tym roku, o modernizacji marynarki wojennej nawet nie ma co mówić gdy nie można podpisać kontraktu na holowniki bo wygrała go firma niepaństwowa... specjalnie nie przywołuję Wisły bo tu akurat opóźnienie można wytłumaczyć obsuwą z centrum dowodzenia. Wybacz więc że nie będę popadał w hurra optymizm wobec komentowanego projektu ustawy. A nie jestem ani komuchem anu ukrytą opcją niemiecką :P

ja.M
sobota, 22 kwietnia 2017, 15:05

"program 500+ na który miało nie dać się znaleźć pieniędzy i który miał być do niczego, a na który znalazły się bez problemu środki" - możesz napisać, gdzie "znalazły" się te srodki-bo zadłużanie Państwa (>90 mld w 2016) to nie jest dobry sposób? P.S. W 2016 urodziło się 16 tys dzieci więcej niż w 2015, jeśli to jest zasługa 500+, to strasznie drogo wychodzi.

miro
sobota, 22 kwietnia 2017, 14:46

Akurat jeśli chodzi o LOT , PKP IC to bardziej jest zasługą poprzedniej ekipy bo podjęta w poprzednich latach restrukturyzacja zaczęła przynosić efekty. PKP na pewno pomógł zakup Pendolino co pozwoliło przyciągnąć na nowo pasażerów a Lotowi oprócz zakupu Dreamliner na pewno pomógł też spadek cen paliwa więc trudno to przypisać nowym władzą . Co do Orlena to z kolei zysk jest spowodowany wzrostowi cen paliwa w zeszłym roku. Do górnictwa jakoś cały czas dopłacamy i wydaje się że i ta władza nie wie dokładnie co z tym zrobić więc te ruchy w tym sektorze (konsolidacje) to tylko doraźnie łatanie dziury . Co do ograniczenia szarej strefy tu można mówić o dobrym ruchu i jest to na pewno dobre posunięcie . Co do programu 500 + to możemy mówić o częściowy m sukcesie jeśli chodzi rzeczywiście o likwidacje ubóstwa wśród dzieci ale na pełną ocenę programu jak i czy znajdą sie na niego wystarczające środki myślę że przyjdzie nam oceniać w dłuższej perspektywie czasu jakie on przynosi skutki. Przypominam że w zeszłym roku mieliśmy jedną z największych dziur budżetowych od lat i to w czasach jak to określasz dużego wzrostu gospodarczego. Co do OT to jednak jak widać że większość środków na nie przyznawane jest z budżetu na modernizacje armii a to nie jest dobre rozwiązanie bo jak sie spojrzy na potrzeby sprzętowe armii. A jej zwiększanie i to choćby przy wzroście wydatków do 2,5 PKB nagle nie spowoduje że pieniędzy na modernizację nagle przybędzie bo dużo środków pochłonie socjal.

DoktorCebula
sobota, 22 kwietnia 2017, 13:26

Dobrze napisane.

Piotr
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:46

Brawo! Genialne podsumowanie sytuacji.

I'm a robot
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:41

Świetny komentarz!

db
sobota, 22 kwietnia 2017, 12:19

Trudno sie odnieśc do Twojego komentarza, bo poruszasz w nim wszelkie możliwe zagadnienia.

tyko
piątek, 21 kwietnia 2017, 18:37

bardzo dobrze

Ciekawy
piątek, 21 kwietnia 2017, 18:32

Czy do dialogów technicznych potrzeba aż takiego wzrostu budżetu?

olaf
niedziela, 23 kwietnia 2017, 15:31

Powołanie OT to kolejne wydali osobowe i w 2024 będzie trzeba już wydawać na więcej emerytur wojskowych. Zatem ta kasa się przyda.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama