Reklama
Reklama
Reklama

Nocna katastrofa MiG-29. Loty zawieszone, przyczyny bada komisja

6 lipca 2018, 12:49
Zrzut ekranu 2018-07-06 o 12.53.59
Fot. U.S. Air National Guard, Master Sgt. Todd A. Pendleton

Proszę nie spekulowaćdopóki powołana komisja - jedyna, która może ustalić przyczyny katastrofy, nie zakończy działań – powiedział podczas konferencji w sprawie nocnej katastrofy myśliwca MiG-29 płk. pil. Maciej Trelka, szef Zarządu Działań Lotniczych DGRSZ. Loty maszyn tego typu wstrzymano do czasu wyjaśnienia okoliczności, po raz drugi w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Zgodnie ze standardami działania w tego typu sytuacjach, wszystkie polskie myśliwce MiG-29 pozostaną na ziemi do ustalenia przyczyn śmiertelnego wypadku, który miał miejsce o godzinie 1:57 w okolicach Pasłęka. Był to samolot MiG-29A z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku o numerze bocznym 4103. Maszyna została przyjęta na uzbrojenie polskiego lotnictwa w 2003 roku od niemieckich sił powietrznych, gdzie nosiła oznaczenie 29+16.

Była to maszyna wczesnej serii eksportowej, dostarczona do NRD w 1989 roku i dostosowana do standardów ICAO w zakresie lotów w przestrzeni cywilnej po przejęciu samolotów tego typu przez Luftwaffe. Maszyny pozyskane z tego źródła przez Polskę za symboliczne jedno euro były na tyle wyeksploatowane, że z 23 przekazanych płatowców do służby trafiło tylko 14.

To bardzo bezpieczny samolot i jest to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego. Proszę nie spekulować, dopóki powołana komisja - jedyna, która może ustalić przyczyny katastrofy, nie zakończy działań. […] Do katastrofy doszło podczas lotów szkolnych, w trakcie wykonywania zadania lotniczego, polegającego na przechwyceniu dwóch pojedynczych samolotów.

Płk. pil. Maciej Trelka, szef Zarządu Działań Lotniczych DGRSZ

Jak podkreślił w czasie konferencji prasowej gen. Jarosław Mika, dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, obecnie okoliczności katastrofy bada komisja badania wypadków lotniczych. - To standardowe czynności. – zaznaczył - W tej chwili skupiamy przede wszystkim na pomocy rodzinie, bo tak naprawdę, ta rodzina wymaga pomocy.

Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak

Oficer zginął, mimo tego, że udało mu się katapultować z maszyny. Był to pilot z nalotem wynoszącym ponad 800 godzin, z czego około 500 na samolotach MiG-29. W tej chwili trudno stwierdzić, co doprowadziło do tragedii, niemniej niepokojący jest fakt, iż jest to kolejny w krótkim czasie incydent z udziałem samolotu MiG-29, który kończy się utratą maszyny i uziemieniem pozostałych w służbie samolotów tego typu. MiGi latały od 8 stycznia, gdy zdjęto zakaz lotów nałożony po poprzednim incydencie lotniczym.

18 grudnia 2017 roku uległa wypadkowi maszyna MiG-29A z bazy w Mińsku Mazowieckim. W tamtym przypadku pilot przeżył, choć nie katapultował się z maszyny, która w locie na małej wysokości wbiła się w las na podejściu do lotniska. W przypadku tragedii w okolicach Pasłęka, maszyna - jak wynika ze zdjęć z miejsca katastrofy - uderzyła w ziemię z dużą siłą pod dość stromym kątem i uległa niemal całkowitemu zniszczeniu. Okoliczności obu zdarzeń są więc diametralnie różne, jednak ich zbieżność w czasie niepokojąca, i może sugerować jakieś wspólne dla obu zdarzeń problemy lub zagrożenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Reklama
BieS
wtorek, 10 lipca 2018, 11:26

@Graf: infrastruktura, a przede wszystkim nawierzchnia pasów startowych lotnisk w Świdwinie, Malborku i Mińsku Mazowieckim została wyremontowana w ubiegłych latach, nie tylko ze względu na F-16, ale również ze względów bezpieczeństwa załóg MiGów i Su. Lotniska Ronneby, Satenas, Lulea, Caslav i Kecskemet, gdzie stacjonują Gripeny też są bardzo dobrze utrzymane właśnie ze względów bezpieczeństwa i dbania o sprzęt. Dobry pilot wyląduje nawet w lesie pod Kałuszynem...

Graf
poniedziałek, 9 lipca 2018, 19:17

Za suczki i migi powinny byc Gripeny, pod kolejne F16 trzeba bedzie przebudowywac kolejne lotniska i infrastrukture do ich obslugi, szwedzkie maszyny moga operowac na obecnej po Su22/MiG29ych. Tak samo koszty eksploatacyjne wiekszej ilosci F16 zajada polskie lotnictwo.

Marcin
poniedziałek, 9 lipca 2018, 19:02

Prawdopodobny przebieg katastrofy MIG-29 . Podstawową przyczyną był brak paliwa w silnikach gdyż oba nie działały a to praktycznie jest nie możliwe by uległy awarii technicznej jednocześnie. Problemem była woda w paliwie bądź w układzie paliwowym i podczas lotu w nocy temperatura na poziomie ziemi jest niska a im wyżej tym bardziej spada , samolot leciał prawdopodobnie na pułapie gdzie panowała temperatura poniżej O. Doszło do zablokowania przewodów paliwowych i zgaśnięcia silników. Podobny wypadek wydarzył sie kilka lat temu w Londynie samolot z paliwem i niedziałającymi silnikami rozbił sie przed progiem lotniska . Pilot Mig mimo iż mila zgodę na katapultowanie i leciał w nocy nie stracił orientacji ( to była typowa trasa Mig-ów z Malborka) . Widział światła Pasłęka , możne Elbląga i Mop Małdyty no i S7 ruchliwej trasy dniem i nocą WaW-Gdańsk . Pilot postanowił skierować maszynę na nie zamieszkały teren i tam sie uratować wiedział ze K36 to mu gwarantuje lecia bez silników ślizgiem stromym tak kierując by mieć przed sobą czarną dziurę. Planował odpalić się maksymalnie na malej wysokości by maszyna nie zmieniła toru lotu i nie upadla na zabudowania . Starał sie szybować jak najdłużej by ochłodzić dysze silników poniżej temperatury zapłonu drzew( liczył ze spadnie na jakiś las i będzie nie daleko zanim się ocknie to spłonie od pożaru wraku) udało mu sie więcej bo i poniżej zbożna. Tuz przed katapultowaniem odłączył zasilanie by w instalacji nie było prądu i wrak na ziemi nie zapalił się i zauważył możne pobliskie zabudowania i ostro skierował maszynę w dól i odpalił się . Lecz był za nisko fotel potrzebuje chwile na spakowanie go i odpalenie , a w tym czasie przód maszyny wbijał się w ziemie i następuje przełamanie kadłuba na wysokości za kabina i wlotów powietrza . Fotel odpala pilota ale i plecami miażdży końcówkę statecznika pozostawia na niej osmolenia od silnika rakietowego( nie ma raportu uszkodzenia innej maszyny czyli kolizja odpada no i nie widać tam zerwanej linij energetycznej). Dalej automatycznie oddziela się pilot od fotela i lądują osobno 200m od maszyny co świadczy o bardzo bliskim odpaleniu od wraku . Niestety pilotowi zabrakło 2-3m o tle wcześniej uruchamiając fotel odpaliłby się bezpiecznie a tak uderzył razem z maszyną o ziemie i odpalił fotel . Pilot doznał prawdopodobnie obrażeń typowych dla motocyklisty . Maszyna nie zapłonęła mimo iż było w niej paliwo gdyż dysze ostudziły sie poniżej temperatury zapłony i nie było iskry z instalacji . Pilot okazał się być opanowany do końca profesjonalista świetnie wyszkolony ginie głównie dla tego by mieć pewność ze wypadek miga nie spowoduje dodatkowych ofiar maksymalnie ogranicza możliwość pożaru na ziemi na pewno jest Bohaterem . Prawdziwa przyczyna to woda w instalacji paliwa , która mogła sie dostać na kilka sposobów tj. - zabrudzone filtry -zabrudzone paliwo -ciągle tankowanie na powietrzu podczas deszczu -źle umyta cysterna (sekwencja tankowania komór) Problem paliwa dotyczył tylko jednej maszyny gdyz inne miały to samo paliwo a wróciły ale należny sie przyjzec procesowi od transportu z bazy paliwowej do zatankowania maszyny a może byla dotankowywana wiele razy i ta woda sie tylko kumulowała. Pytanie czy jest procedura tankowania przestrzegana i dopracowana by uniknąć takiego zdarzenia polegającego na zbyt dużym zanieczyszczeniu paliwa wodą i czy te normy bezpieczne sa prawidłowe lub po prostu przestrzegana albo czy badanie na zawrotnic wody jest prawidłowe i obiektywne ( serwecja komór). Komisja ma łatwo bo ma kompletny wrak z paliwem . Kabiny nie ma bo została zmiażdżona a cześć ogonowa zachowała sie cała i przed przybyciem na miejsce świadków opadła na ziemie lub została tam pchnięta przez startujący fotel . Ps. Jesli chodzi o pożar to był tylko nie samolotu a w miejscu upadku rozgrzanego fotela dla tego nie widac tego na zdjęciach wraku.

W3-pl
poniedziałek, 9 lipca 2018, 15:59

@dropik + de Moll (Komisja ustaliła, że na katastrofę wpływ miał m.in. niewłaściwy dobór załogi i jej niewłaściwa współpraca w kabinie, niekorzystne warunki atmosferyczne na lotnisku, brak obserwacji wskazań radiowysokościomierza podczas podejść do lądowania i błędna interpretacja wskazań wysokościomierzy) to o CASA. 2008

iras
poniedziałek, 9 lipca 2018, 13:11

Wszystkim fanom amerykańskich samolotów przypominam, że za kilka dni odbędzie się spotkanie, na którym pan Władymir może poprosić pana Donalda o uziemienie polskich Jastrzębi. W razie potrzeby oczywiście.

W3-pl
poniedziałek, 9 lipca 2018, 12:45

czy to Ten z numerem 105, na innym portalu jako Mig29M/z Orlika 6 zmiany?

BieS
poniedziałek, 9 lipca 2018, 12:38

@Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda: widzi Pan, tak czasem bywa, że redaktor nie wie o czym pisze: MiGi-29, które przejęła Luftwaffe od NVA poddano wszechstronnym badaniom w Preschen (dawne miejsce stacjonowania w NVA) oraz w USA. Odkryto ich wady i zalety i doceniono w sztabie NATO. Wysokie oceny jakie im wystawiono, spowodowały, że w dniu 25.07.1991 postanowiono je wcielić do pierwszej linii. Jednostkę utworzono w bazie Laage. W 1996 roku utworzono jednostkę mieszaną wraz ze zmodernizowanymi F-4F. Phantomy spełniały rolę walki na duże odległości, Fulcrumy \"zatrudniano\" do walk manewrowych. W 1993 roku powołano niemiecko-rosyjską spółkę MAPS, w celu dokonania modernizacji i wtedy zmieniono im oznaczenie na MiG-29G i MiG-29GT. Program modernizacyjny obejmował m. in.: demontaż systemu 6201 Parol (swój-obcy), transpondera SO-69, montaż TACAN, transpondera STR-700, radiostacji i świateł antykolizyjnych, zmodernizowano radiostację poprzez dołożenie nowego pulpitu z wyświetlaczem i dodanie bloku częstotliwości 243 MHz, wewnętrzna rozmównica SPU-9 (w dwumiejscowych), opisy w języku angielskim, w systemie informacji głosowej nagrano zupełnie inne komendy i w języku angielskim, wymieniono wszystkie wskaźniki na wyskalowane w angielskim systemie miar (stopy, węzły, mile morskie), przeprogramowano system zobrazowania informacji Sjel-31-E1, wymieniono niektóre bloki systemu bliskiej nawigacji i lądowania według przyrządów A-323. Drugi program; - Zdemontowano; system 6201 Parol swój-obcy, urządzenie zapytujące 035 M, transponder SO-69, fotokamerę FKP-JeU, system antenowo-przesyłowy PION-NM-02, system bliskiej nawigacji i lądowania według przyrządów A-323. - Zamontowano; system TACAN AN/AR-118, transponder STR-700 z koderem wysokości CPU-46, radiostację XT-2000, światła antykolizyjne, system GPS MAGR 59 P-1 ze wzmacniaczem AE-4, pulpitem kontrolnym9 RB i szyną danych MIL-STD 1553 B, system wideo, symulator LSU, nowe bloki do radiostacji R-862 z pulpitem z płynnym strojeniem, dodatkowe zbiorniki paliwa 2 x 1 150 litrów. - Zastosowano; opisy w języku angielskim, w systemie informacji głosowej nagrano zupełnie nowe komendy w języku angielskim, wymieniono wszystkie wskaźniki wyskalowane w systemie angielskim, przebudowano węzeł energetyczny, układ paliwowy (zbiornik rozchodowy), wymieniono pulpit radiokompasu ARK-19. Od 1995r. rozpoczęto prowadzić kolejną modernizację polegającą na doposażeniu maszyn. I znowu różnie. Przeprowadzono je na niektórych samolotach, głównie po modernizacji ICAO-I; - Zdemontowano; pozostałe bloki urządzeń Parol, 035 M, SO-69, część systemu TACAN (?) i system PION-NM-02. - Zamontowano; system GPS Trimble 2101 AP, system VOR/ILS, interregator SB 14 E/A. - Po raz kolejny zmodernizowano deskę rozdzielczą pod nowe urządzenia. Zmodyfikowane samoloty wchodziły do eksploatacji z początkiem 1997r. (Cytat z \"Polotu\") Jak widać była to bardzo daleko idąca modernizacja i dlatego też MiGi-29G i GT tak bardzo różnią się od MiGów-29A i UB. Wykaz wszystkich samolotów MiG-29 znajdzie sobie Pan w internecie, a te z bazy w Malborku (właśnie ex MiGi-29 G i GT) bardzo łatwo można rozpoznać po numerze bocznym zaczynającym się od \"41\", czyli 41 Eskadry Lotnictwa Taktycznego. Dodatkowo w Malborku stacjonują jeszcze MiGi-29A o numerach 65, 66 i 70 (dostawy bezpośrednio z ZSRR) oraz 77 i 92 (dostarczone z Czech). Czasem tylko na takim forum można uzyskać sensowne informacje i przy odrobinie wysiłku wyciągnąć wnioski, widząc zdjęcia z miejsca katastrofy. Komisja udzieli informacji o przyczynach zdarzenia takiej, jaka będzie poprawna politycznie (jeżeli wogóle udzieli jak w przypadku MiGa-29A nr 67 z Mińska Mazowieckiego).

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 9 lipca 2018, 12:22

Do - Courre de Moll! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Szanowny Panie! Zgadzam się z Panem w kwestiach zasadniczych. Pomimo tego, nadal zachęcam Pana i wszystkich zainteresowanych do zachowania cierpliwości, umiaru w wypowiadanych na forach publicznych opiniach na temat katastrofy naszego samolotu wojskowego oraz do zaczekania na zakończenie ustaleń prowadzonych przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Jednak! Natomiast, na temat działalności b. Ministra Obrony Narodowej, postanowiłem się nie wypowiadać, chociaż doskonale rozumiem Pański punkt widzenia.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 9 lipca 2018, 11:51

Do -CB-! --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- W porządku, dziękuję za informację.

Courre de Moll
poniedziałek, 9 lipca 2018, 04:07

Wielce Szanowny Podpułkowniku (Ret.) Januszu Waredo! Wstrzymanie się z komentowaniem do czasu ogłoszenia wyników dochodzenia przez komisję byłoby równoznaczne z zaprzestaniem jakichkolwiek komentarzy na czas dowolnie długi, co pokazuje sprawa sprzed pół roku, co do której żadnych wyników dochodzenia, nawet wstępnych, dotąd nie ogłoszono. Ciekaw jestem Pana opinii na ten temat. Pański (oraz płka pil. Macieja Trelki) postulat jest również rażąco sprzeczny z praktyką obozu będącego aktualnie u władzy, który to obóz, i to często we wpływowej osobie poprzedniego ministra, nie tylko nie powstrzymywał się od bardzo (bardzo!) daleko idących komentarzy na temat lotniczych katastrof, ich przyczyn i przebiegu, ale też jawnie kontestował ustalenia wszelkich oficjalnych komisji lotniczych. A jak wiadomo, przykład spływa z wyżyn władzy na lud, więc, jakby to powiedzieć, niechaj mają, co siali.

Autor
poniedziałek, 9 lipca 2018, 00:51

A przypadkiem nie było jakiejś gonitwy z ruskimi wlatujacymi w naszą przestrzeń powietrzną? Ten lewy statecznik daje sporo do myślenia.

-CB-
niedziela, 8 lipca 2018, 23:15

@Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda - po prostu niemieckie MiGi po modernizacji były tam nazywane wersjami \"G\" oraz \"GT\" i nie jest to żadna wiedza tajemna. Natomiast nasze de facto były od początku wersjami 9.12A i takimi pozostały.

Rico
niedziela, 8 lipca 2018, 23:10

Zastanawia mnie jedno - w grudniu doszło do katastrofy miga, oficjalnie nie podano przyczyn katastrofy tj nie ustalono jej przyczyn, mimo to dopuszczono migi do lotów - albo niedopełnienie albo przekroczenie uprawnień. Zaryzykowano życiem pilotów i złamano wszelkie procedury bezpieczeństwa.

Ralf_S
niedziela, 8 lipca 2018, 20:03

Tak, proszę nie spekulować! Odpowiednia komisja ustali przyczynę i poinformuje wszystkich, że ja ustaliła. I tyle. Brak będzie publicznych informacji o przyczynach i zaleceniach dla pilotów. Ale ODPOWIEDNI ministrowie się dowiedzą. A, i Prezes też. Suweren? A po co mu to wiedzieć? I tak się na tym nie zna...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
sobota, 7 lipca 2018, 21:35

Do - BieS! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Panie BieS, przede wszystkim, odnoszę nieodparte wrażenie, że Pan - albo nie przeczytał mojego wczorajszego komentarza, albo nie zrozumiał jego treści? Ale nie robię z tego jakiegokolwiek problemu. No cóż, i tak bywa. Tak czy inaczej, zarzucanie mi, jakobym odmawiał prawa do zamieszczania komentarzy na forum wszystkim forumowiczom, jest absurdalne. Tak samo, jak niedorzeczne jest Pańskie przypominanie wszem i wobec, że <na forum D24, każdy ma prawo pisać i komentować i każdy może mieć swoje spostrzeżenia, które ma tu prawo wypowiedzieć - czy z sensem, czy nie, to już jego sprawa>. Ależ oczywiście, Panie BieS, że każdy na tut. forum ma prawo komentować i ja jestem daleki od tego, aby komukolwiek odbierać prawa do komentowania. To w pełni zrozumiałe. Ostatecznie, to jest ogólnodostępne forum publiczne, a nie zakonspirowane - jedynie dla wtajemniczonych! Jednocześnie chciałbym Panu zwrócić uwagę, że we wczorajszym komentarzu, jedynie zacytowałem wypowiedź (z którą się zgadzam!) płka pil. Macieja Trelki, Szefa Zarządu Działań Lotniczych DGRSZ, w której prosił <o niespekulowanie na temat powyższej katastrofy Miga-29, dopóki Komisja Badania Wypadków Lotniczych nie zakończy swoich ustaleń>. Podkreślam wyraźnie: zgadzam się całkowicie z pułkownikiem Trelką! I tylko tyle. I gdzie Pan tutaj dostrzega odmawianie komukolwiek prawa do wypowiadania się na forum D24 nt. tej katastrofy? Każdy użytkownik tego forum, ma prawo do nieskrępowanego wypowiadania się na powyższy temat. I bez względu na to, czy jest profesjonalistą z branży lotniczej, czy zupełnym laikiem w tych sprawach. Chociaż prywatnie nie ukrywam, że wolałbym, aby na omawiany temat wypowiadali się profesjonaliści. Ale to jest wyłącznie moje prywatne zdanie. No chyba jest różnica, Panie BieS. W przyszłości, proszę, aby Pan dokładnie czytał treść komentarzy na forum D24 i nie czynił zarzutów innym forumowiczom z powodów, których nie ma. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I przy okazji, Panie BieS, w powyższym artykule, autorstwa Juliusza Sabaka, jest wyraźnie napisane, że w katastrofie w dniu 6 lipca br. o godz. 1:57 w okolicach Pasłęka, uległ samolot MIG-29A z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku o numerze bocznym 4103. Podczas pisania mojego wczorajszego komentarza, wykorzystałem fragment powyższego artykułu i, w najmniejszym nawet stopniu, nie mam zamiaru z Panem licytować się, kto ma rację? Natomiast nie wiem, gdzie Pan uzyskał informację, że samolotem, który uległ katastrofie był MIG-29G? Szkoda, że Pan nie podał źródła swojej informacji. Panie BieS, pomijając już wszystko, ale ze swej strony, raz jeszcze apeluję do wszystkich użytkowników tego forum - o wykazanie umiaru w swych komentarzach i cierpliwie zaczekać do ogłoszenia wyników ustaleń profesjonalnej komisji, która bada przyczyny tej tragicznej katastrofy, podczas której zginął pilot.

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 7 lipca 2018, 17:29

@MIlton : przed 500+ kupili szkolne samoloty. Tanio. DWU-silnikowe. Ok troska o pilota, ucznia...Konkurenci oferowali 1-silnikowe, Uzbrojone. Rozumiem, niekonfrontacyjnie zamiast Light inTraining Fighter, tylko ATreningowy. Tak samo \"sprawnie\" zmienili Gawron korweta proj 621 w partolowiec 621M. Bo po co rakiety, torpedy. CZyli Miecznik \"w budowie\". Teraz z grubej rury. Na co zarezerwowali 13+ mld pln....na 50 Heli \"safety authorities in the UK and Norway only moving to lift the ban in July last year...(odwieszony zakaz lotu 2017) However, no operator has yet attempted to return the type to service in the North Sea. It is understood that Airbus Helicopters sees limited demand from the North Sea region, resulting from both reputational and wider market issues, but believes the H225 will see continued success in military and parapublic roles...Wygrali z samurajami. Tam tylko 10, dlatego jestem... In addition, deals involving second-hand aircraft, such as a recent order from Ukraine

alex
sobota, 7 lipca 2018, 16:57

przecież polskie komisje badania wypadków lotniczych są niewiarygodne. To słowa macierewicza.

As
sobota, 7 lipca 2018, 16:56

Nie mają szacunku dla tych naszych żołnierzy elity rządzące. Ciekawe czy w swoich gabinetach też nie wymieniają foteli przez dziesiątki lat. Na głupoty to jest kasa.

Arek102
sobota, 7 lipca 2018, 16:27

Znowu przypomina mi się przełom lat 90 i 2000, jak to jedna Iskra po drugiej \"spadały z nieba\". Każdy pilot wiedział, że latanie tymi nieremontowanymi, starymi maszynami to \"rosyjska ruletka\". Tutaj też po pierwszych zdjęciach i zeznaniach świadków z dużą dozą prawdopodobieństwa można określić, że przyczyną była awaria silnika, a konkretnie rozerwanie sprężarki w wyniku działania mikropęknięć przez długi okres czasu. Na StopkltkaTV pokazywano podobny przypadek amerykańskiego DC-10. Czy wypadek polskiego IŁ-62M Tadeusz Kościuszko z 80 roku gdzie urwał się wał sprężarki i później z 85 roku gdzie rozerwał się jeden z silników uszkadzając kolejny obok i uszkadzając stery. Z resztą silniki z tych maszyn były bardzo awaryjne i w samym ZSRR rozwaliło się ponad 10 samolotów gdzie przyczyną był silnik tej maszyny. W 2015 r. helikoptery Caracal miały problemem mikropęknięć głównych przekładni co uziemiło te maszyny na wiele miesięcy w GB i Norwegii gdzie to jeszcze w kilku egzemplarzach odkryto takie wady. Takie awarie zdarzają się na całym świecie. Niestety silniki do naszych migów MiG-29A nie są już produkowane, choć ostatnimi czasy coś tam kupiono- bodajże 4 do 8 szt. Ale też nie były to nowe produkty. Niestety jeżeli przyczyną było mikropęknięcie, które doprowadziło do rozerwania sprężarki oznaczać to będzie uziemienie tych maszyn na bardzo długi okres czasu bo na pewno wiele z obecnie używanych samolotów MiG i SU takowe wady posiada co powodować będzie, że silnik z tą wadą nie trafi z powrotem do tej maszyny. Ponieważ ta wada powoduje iż jest zwyczajnym złomem. Jest jeszcze kwestia spadochronów i foteli, tutaj też coś nie zagrało i pilot przypłacił to życiem. Podsumowując MIG-29A i SU-22 powinny przejść jak najszybciej gruntowny remont albo być całkowicie wycofane z WP bo będzie tak samo jak w przypadku Iskier z lat 90 i 2000.

J.
sobota, 7 lipca 2018, 15:45

Miejsce katastrofy lotniczej, miejsce tragicznej śmierci pilota. Uważam, że cały teren powinien zostać zabezpieczony, postronne osoby nie powinny być dopuszczane, wrak zasłonięty. Jesli nie dla dobra dochodzenia to chociażby dlatego, żeby nie dopuszczać do dywagacji \"ekspertów\" telewizyjnych. Tymczasem nad wrakiem latają drony a stacje telewizyjne robią sobie temat dnia. Moim zdaniem tak być nie powinno. Jestem pewien, że za chwilę politycy \"zwietrzą\" temat i się zacznie.

Siedzik
sobota, 7 lipca 2018, 13:40

@PolExit - zanim zaczniesz pisać kolejne głupoty zorientuj się kiedy skończyliśmy płacić za nasze F-16. A jak podrośniesz to się zorientujesz, że jak się nie jest w gimnazjum i mama nie daje kieszonkowego, to nie kupujesz nowych rzeczy jeśli nie zarobiłeś i nie spłaciłeś rat za poprzednie. Pytanie dlaczego od 3 lat nie zrobiono nic by choćby przygotować zakup następców MiGów i Su. Takie samo zaniechanie w podejmowaniu choćby kierunkowych decyzji dotyczy także śmigłowców - przypomnę, że oprócz dwóch samolotów WP straciło w ostatnim czasie również dwa helikoptery.

Gts
sobota, 7 lipca 2018, 13:22

Tylko ze panie Pan, mozesz pan twierdzic ze Mig 29 ze wzgledu na dwa silniki jest bezpieczny tylko wtedy jesli mowimy o migach w miare nowych a nie z przedluzanymi resursami na czesciach z czarnego rynku. Aktualnie temat Miga 29 i su 22 powinien istniec tylko w muzeum, takze przestan wacpan sugerowac bzety odnosnie smolotu do ktorego nie da sie kupic czesci.

Watchdog
sobota, 7 lipca 2018, 13:07

Bardzo proszę o informację - jaka była przyczyna rozbicia poprzedniego MIG-a? Jakoś nikt nigdzie o tym nie napisał, mam wrażenie iż jest to wstydliwie ukrywane ...

BieS
sobota, 7 lipca 2018, 12:59

@Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda: od tego jest forum, aby pisać i komentować. Każdy ma tutaj takie prawo i każdy może mieć swoje spostrzeżenia, które ma prawo tu wypowiedzieć, czy z sensem, czy nie nie, to już jego sprawa. Poza tym \"Komentarze niezgodne z prawem, wulgarne, obraźliwe i inne, które Administrator uzna za bezprawne są usuwane\". Na marginesie: to był MiG-29G panie internauto.

dropik
sobota, 7 lipca 2018, 09:42

Przyczyną są czystki jakie poczyniła ekipa Macierewicza i nie przestrzeganie procedur który to proceder powrócił przez ostatnie 2 lata

EmBeryl
sobota, 7 lipca 2018, 01:12

Zginął pilot - Oficer Sił Powietrznych Wojska Polskiego, Cześć Jego Pamięci, uszkodzony, uziemiony aparat nie prezentuje wartości. Jedyne albo aż to uniknąć w przyszłości takiej katastrofy wojskowej, dlatego wymaga to zbadania i wdrożenia wyników. To już druga katastrofa dla Wojska Polskiego tego typu aparatu uderzającego, w krótkim okresie czasu...

Davien
sobota, 7 lipca 2018, 00:41

Panie bropata, tak sie składa ze do wersji 9,12A samolotu MiG-29 silniki od dawna nie sa produkowane, podobne jak radary czy reszta wyposażenia. To całkowicie przestarzały samolot który powinien byc jak najszybciej zastapiony ale nie przez Gripena ale maszyny F-16V/F-35 . Dobre byłyby tez Rafale z tym ze tu jest problem z dostepnoscią u nas uzbrojenia.

Davien
sobota, 7 lipca 2018, 00:36

Panie Fun, mysliwce w USA sa modernizowane co kilka lat a za F-16 USA nie muszą kupować F-16V, maja znacznie lepszy F-35. Do tego jakbys nie zauwazył to akurat Rosja ma obecnie podstawowe mysliwce znacznie starsze niz USA, bo Su-27 to 1976r, a F-22 2006r:))

MIlton
sobota, 7 lipca 2018, 00:24

Za kasę na 500+ można było kupić 36 szt F-16V, albo 42 szt Gripenów, albo 24 szt EF200. Można więc powiedzieć że ten biedny pilot to ofiara socjalistów.

Pan
sobota, 7 lipca 2018, 00:18

Mig 29 to 2 silnikowa maszyna i bezpieczna pisanie głupot ze f 16 jest mniej zawodne to bez podstawne ,wypatki były i beda niema różnicy na drodze czy stał sie wypadek marcedesem czy fiatem i maja na to wpływ różne czynniki lub okolicznosci szkoda chłopaka i bliskich.Po ostatnich zdazeniach w monie nalezało by sie przyjzec blizej na standarty i organizacje.

MI6
piątek, 6 lipca 2018, 22:59

Do Troll i to wredny: No nie spadają za to pociski im wybuchają w czołgach ... poza tym nie kracz bo jeszcze mamy złomy podwodne jeszcze któryś opadnie na dno...

MI6
piątek, 6 lipca 2018, 22:56

Do PolExit: Gdyby nie poprzednie ekipy to byśmy na drzwiach od stodoły latali...

arona
piątek, 6 lipca 2018, 22:47

@ Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda. Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości. Jest tylko jeden zgrzyt, kto to powiedział, kto apelował o wstrzemięźliwość - przedstawiciele układu, który w żaden sposób nie chciał się pogodzić z ustaleniami specjalistów po tragicznej w skutkach katastrofie Tu-154M i powołał swoich \"ekspertów\" od parówek i sklejanych modeli redukcyjnych. Przykre są te wojenki polsko-polskie.

rs
piątek, 6 lipca 2018, 22:45

Samolot jak samolot, ale co zawiodło w systemie katapulty/spadochronie? Skoro tego typu katapultą można wystrzelić się z płyty lotniska i bezpiecznie wylądować, to dlaczego nie udało się to tutaj gdzie samolot był wyżej?

racjus
piątek, 6 lipca 2018, 22:34

Wypadki się zdarzają zwłaszcza w lotnictwie. Spadają F16, Eurofightery, Grippeny... Pytanie dlaczego system katapultowania nie zadziałał prawidłowo i to w dosyć sprawdzonych maszynach. Nasuwa się analogia z wypadkiem z grudnia tam pilot nie katapultował się i przeżył. W wielu państwach latają maszyny znacznie starsze niż nasze MIGi, o ile są prawidłowo serwisowane. Dlatego moje większe zaniepokojenie budzi to, że całkiem dobry system katapultujący nie zadziałał prawidłowo niż to, że samolot spadł.

jacek
piątek, 6 lipca 2018, 21:56

podawali dziś rano (nieoficjalnie) że prawdopodobnie nie zadziałał spadochron przy katapultowaniu...

iryda
piątek, 6 lipca 2018, 21:22

Samolot nie uderzył ani z dużą prędkością ani z dużym kątem.

Fanklub Daviena
piątek, 6 lipca 2018, 20:19

@Marek: Ale średnio amerykańskie myśliwce są starsze od naszych MiG-29 i jakoś USA nie kupuje zamiast nich F-16V...

WEDA
piątek, 6 lipca 2018, 20:15

Wiecie jak wyglądać będzie nasza armia za parę lat? samoloty - 48F16, 3 ORKANY plus holowniki i okręt ratowniczy, 200 Leo PL, kilkaset Rosomaków bez PPK, 5 śmigłowców MI17, 7 Głuszców, kilka Anakond, dwie baterie Wisły......a i lekka niedzielna piechota WOT w liczbie 30tys. To wszystko. Oczywiście kasa na modernizacje zostanie wydana do końca i jak zwykle zostaniemy z ręka w nocniku....no sorry....nie w nocniku...w składzie węgla....a na wieczór usiądziemy sobie na śpiewającej ławce co nam zanuci ..pierwsza brygadę. WSTYD ŻENADA WSTYD!!!!

Kuba
piątek, 6 lipca 2018, 19:38

Mieszkam w rejonie strefy TSA01, w której wykonują zadania piloci z 22BLT. Po tylu latach z MIG\'ami 29 na niebie uważamy ich za \"naszych lotników\". Bardzo często podziwiamy akrobacje MIG\'ów na niebie, dlatego śmierć jednego z pilotów jest wstrząsająca. Łączymy się w bólu z rodziną i kolegami pilota z malborskiej bazy.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 6 lipca 2018, 18:58

Bardzo słusznie powiedział płk pil. Maciej Trelka, Szef Zarządu Działań Lotniczych DGRSZ, że <to bardzo bezpieczny samolot [tj. MIG-29A] i jest to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego>. A także prosił, aby <nie spekulować, dopóki powołana komisja ... nie zakończy swoich działań>. Nic dodać, nic ująć. Tak więc, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko poczekać na ustalenia profesjonalistów z branży lotniczej. Cierpliwości, Panowie forumowicze! Naprawdę, nie ma potrzeby zachowywać się na zasadzie: huzia na Józia. Bez przesady! Swój apel kieruję szczególnie do tych ekspertów na forum D24, którzy już wiedzą, że radzieckie MIGI-29A oraz inne typy samolotów, to przysłowiowe latające trumny. Nie wiem, na podstawie czego wyrażają swoje poglądy, ale pewnie to jest ich słodka tajemnica. Podkreślam wyraźnie: dzisiaj w nocy nastąpiła tragedia, rozbił się nasz MIG-29A, zginął pilot - pomimo wcześniejszego katapultowania się. Tym bardziej proszę wykazać umiar na forum i cierpliwie zaczekać do ogłoszenia ustaleń komisji badającej przyczyny śmiertelnego wypadku.

bropata
piątek, 6 lipca 2018, 18:30

W siłach zbrojnych widoczny jest podział na komponent ekspedycyjny i krajowy. W wojskach lotniczych nie jest inaczej. F 16 to w miarę zadbany samolot ekspedycyjny, MiG 29 to coraz bardziej zaniedbany samolot krajowy. Od lat polskie media informują o problemach technicznych związanych z tym samolotem - szczególnie z silnikami. W obecnym układzie sojuszy utrzymywanie tych samolotów w polskim lotnictwie mija się z celem. Ich pogarszający się stan techniczny może skutkować następnymi tragicznymi wypadkami. Następcą MiG-a 29 powinien być szwedzki Gripen.

Kelwar
piątek, 6 lipca 2018, 18:22

Powinniśmy jak najszybciej pozbyć się tego już bardzo starego sprzętu aby uniknąć w następnych latach poważnych awarii i katastrof. Panie Ministrze poddać całe lotnictwo do standardu F-16 bo na więcej nas na dzień dzisiejszy po prostu zwyczajnie nie stać.

Piotr
piątek, 6 lipca 2018, 18:22

I pytanie czy tak jak z Jakiem-40 tez był zakaz treningu na trenażerach bo rosyjskie

Oni
piątek, 6 lipca 2018, 17:19

Co z tego że są zawieszone ale nie będzie wyciągniętych wniosków A wnioski to zakup nowego sprzętu etapami oczywiście A jest to możliwe poprzez rozbicie na pewne okresy czasowe.

Arado
piątek, 6 lipca 2018, 17:19

Kondolecje dla rodziny.Natychmiast rozpoczac negocjacje w sprawie kupna F16V.Dosc tej zabawy w analizy i uwarunkowania.

Paweł P.
piątek, 6 lipca 2018, 16:42

Panowie, przykra sytuacja ale chyba przesadzacie – coś w tematach się dzieje, widać że więcej ćwiczą, tym samym statystyka mówi – jest większa szansa na wypadek. Przykre i prawdziwe. Bardzo jestem ciekaw, dlaczego jednak system katapultowania nie zadziałał, jak należy. Chyba nie tylko w Polsce samoloty spadają? Choć jak spadają, to historia pokazuję, że i z fizyką nie ma to nic za bardzo wspólnego.

Jaro
piątek, 6 lipca 2018, 16:38

Kondolencie dla rodziny pilota. Ciekawi mnie czy szef MON weźmie na siebie odpowiedzialność za to zdarzenie.

Sowa bez przyjaciół
piątek, 6 lipca 2018, 16:32

Pojawia się pytanie dlaczego lewy pionowy statecznik jest częściowo zgnieciony. Wygląda to na zderzenie w powietrzu.

Luke
piątek, 6 lipca 2018, 16:29

Ja tylko powjem tak jak to widze jak by nie SLD to by niebylo F16 I C295M, fakt ze ich malo I jak na wage zlota ale sa, jak by nie PO to by nie bylo Kormorana, Kraba czy czolguw Leo. Mialem maprawde dluze nadzeje ze PiS zrobi pozytywna rewolucie w wojsku a tu tragedia jakiej jeszcze niebylo. Polsce brakuje 80 plus misliwcuw, czolguw, okrentuw I rakiet. Poprost tragedja.

PolExit
piątek, 6 lipca 2018, 16:23

Gdyby przez 8 lat poprzednia ekipa kupiła 36-64 F16 Super Viper tej tragedii by nie było!

Marek
piątek, 6 lipca 2018, 16:07

@Marek I pomyśleć, że mielibyśmy więcej F-16, gdyby politycy nie połakomili się na graty z NRDówka. Takie, jak ten, który rozwalił się, zabijając pilota.

zły
piątek, 6 lipca 2018, 15:57

\"To bardzo bezpieczny samolot i jest to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego.\" Czyli katastrofę (a nie wypadek jak to utrzymywało ówczesne MON) z grudnia 2017 mamy uznać za niebyłą? Czy nowa PKBWL powołana po wygranych wyborach ustaliła już przyczyny tamtej katastrofy czy nadal mamy domniemywać, że zabrakło paliwa?

omg
piątek, 6 lipca 2018, 15:38

Dziwne, że się nie zapalił. Czyżby brak paliwa?

leszek
piątek, 6 lipca 2018, 15:27

a obiecanych samolotów, helikopterów,łodzi podwodnych nie widać nie słychać

Marek
piątek, 6 lipca 2018, 15:25

Niech już mon nie naraża naszych pilotów bo oni już praktycznie latają na drzwiach od stodoły, kupcie nowe F-16V za te trumny migi i suki - mamy już zaplecze i instruktorów pod F16 innych samolotów nam w tej chwili nie trzeba i zapomnieć o F-35 i innych samolotach! Szkoda życia ludzkiego !

Troll i to wredny
piątek, 6 lipca 2018, 15:16

Sprzęt swoje lata ma. Dobrze, że nasze transportery i czołgi nie spadają...bo byśmy nie nadążyli rekrutować załóg...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama