Amerykański „Korpus Kościuszkowski” w drodze do Polski [OPINIA]

17 sierpnia 2020, 13:35
Abrams_DPTA
Amerykański Abrams w Drawsku Pomorskim. Fot. Staff Sgt. Brian Ragin/US Army.

15 Sierpnia 2020 roku Polska obchodziła setną rocznicę wielkiego zwycięstwa w „Bitwie Warszawskiej”. Był to punkt kulminacyjny wojny polsko-bolszewickiej z lat 1919-1920. Mistrzowski plan bitwy Marszałka Piłsudskiego odwrócił losy całej wojny. Sowieci ponieśli ogromną wojskową klęskę, natomiast Polacy w następstwie „Cudu nad Wisłą” triumfowali. Walcząc o wolność sto lat temu Amerykanie wzięli udział w boju o Polskę przeciwko sowieckiej Armii Czerwonej. Czynili to, stojąc „nad ramieniem” Polaków, którzy walczyli o niepodległość Ameryki niemal 150 lat wcześniej - pisze płk w stanie spoczynku Ray Wojcik, Dyrektor Center for European Policy Analysis, Warszawa.

15 sierpnia 2020 roku w Warszawie sekretarz stanu USA Mike Pompeo, w czasach Zimnej Wojny kapitan US Army, podpisał wraz z polskim ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem historyczne Porozumienie o Rozszerzonej Współpracy Wojskowej (Enhanced Defense Cooperation Agreement – EDCA), podczas gdy amerykańscy żołnierze stali dumnie ramię w ramię z polskimi sojusznikami podczas upamiętnienia Święta Wojska Polskiego i związanych z tym wydarzeń. Ta umowa jest znakiem ciągłej solidarności z Polską i regionem, po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję, trwającej od lat wojnie w Donbasie na Ukrainie, jak i szerszej kampanii Moskwy prowadzonej w celu podzielenia Zachodu, NATO i Unii Europejskiej.

Wizyta Pompeo nie mogła odbyć się w lepszym momencie, gdyż sekretarz stanu zwrócił uwagę na zobowiązanie Ameryki wobec Polski oraz sojuszników i partnerów z Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). Co ważne, zasygnalizował też że Ameryka razem z sojusznikami i partnerami wspiera Białorusinów i ich dążenie do wolności, przeciwko represjom reżimu wobec sił demokratycznych, w świetle wyborów których nie można uznać za wolne. To wszystko ma miejsce na tle obaw o presję Kremla wobec Białorusi, aby ta zaakceptowała warunki dające Moskwie jeszcze większą kontrolę. Odniesienia do 1920 roku nie powinny pozostać niezauważone, gdyż jak mówił przed stu laty rosyjski generał Tuchaczewski: „Na zachód! Przez trupa Białej Polski prowadzi droga ku ogólnoświatowej pożodze. Maszerujcie na Wilno, Mińsk i Warszawę!”.

Dla Polaków 15 sierpnia to potrójne święto, gdyż jest to święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Kościoła Katolickiego, a równocześnie rocznica Bitwy Warszawskiej celebrowana jako Święta Wojska Polskiego. Wizyta Pompeo jest znaczącym, kulminacyjnym wydarzeniem podczas ważnej serii spotkań w różnych państwach, odbywanych w celu podkreślenia współpracy, wsparcia, odstraszania i obrony. Pompeo jest najwyższym w historii przedstawicielem administracji Stanów Zjednoczonych, jaki uczestniczył w Świecie Wojska Polskiego. Wydarzenie to zostało wpisane w odpowiedni kontekst, bo dwa tygodnie wcześniej EDCA została uroczyście „odsłonięta” podczas wydarzenia na historycznym Kopcu Kościuszki, nazwanym na cześć generała Tadeusza Kościuszki, postaci leżącej w centrum polsko-amerykańskiej przyjaźni.

Można powiedzieć, że „w duchu Kościuszki” odbyło się ogłoszenie nowej polsko-amerykańskiej umowy, włącznie ze zobowiązaniem do rozmieszczenia kolejnych sił amerykańskich, w celu wzmocnienia bezpieczeństwa i obrony Polski oraz jej sąsiadów na wschodniej flance NATO. Co ważne w kontekście wizyty Pompeo, warto pamiętać że Kościuszko jest bohaterem nie tylko dla Polski i Ameryki, ale także dla Litwy i wielu na Białorusi. To nie przypadek, że Polska i Litwa blisko współpracują, by wzmocnić zaangażowanie UE i USA wobec Białorusi i zagrożenia powodowanego przez Rosję. Jednocześnie Litwa stała się bezpieczną przystanią dla Swiatłany Cichanouskiej, kandydatki opozycji Białorusi, która musiała uciekać z ojczyzny w celu zapewnienia bezpieczeństwa, gdy doszło do przemocy na demonstracjach po wyborach.

Ameryka Odpowiada

To o czym wielu, w odniesieniu do wojny polsko-bolszewickiej, zapomina to istotne wsparcie sojuszników, zapewnione Polsce w jej walce o niepodległość. Mocarstwa wymazały Polskę z mapy Europy na 123 lata. Jednak po I wojnie światowej Polska wykorzystała „moment”, by zmienić bieg historii. Wynik wojny polsko-bolszewickiej miał zaważyć na tym, czy Polska będzie wolna. A jeśli Polska by przegrała, Niemcy, a także większość kontynentu, zapewne cierpiałyby na skutek „czerwonej fali” rewolucji komunistycznej Lenina, zalewającej Europę.

Polska potrzebowała pomocy. Francja, Kanada i Węgry zapewniły ważne wsparcie doradcze, szkoleniowe, i materialne, ale to Ameryka wysłała tysiące polskich imigrantów, najczęściej pozostających w USA od niedawna, by dołączyli do swoich rodaków. Niemal 25 tysięcy Amerykanów polskiego pochodzenia opuściło swój nowy bezpieczny dom i z chęcią pokonało Atlantyk by dołączyć do „Błękitnej Armii” generała Hallera. Odegrali oni istotną rolę na końcowym etapie pierwszej wojny światowej we Francji, a następnie w wojnie polsko-bolszewickiej. Jest to interesujące odniesienie, bo dziś, w wypadku kryzysu, umowa EDCA zakłada natychmiastowy przerzut nawet do 20 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski.

image
Prezydent Andrzej Duda, minister Mariusz Błaszczak i sekretarz stanu Mike Pompeo po podpisaniu umowy. Fot. MON.

Amerykańskie wsparcie dla niepodległości Polski było „połączonym” wysiłkiem. Do Polski przybyła śmiała grupa lotników, pod przywództwem Kapitana Meriana Coopera - oni również położyli swoją przyszłość na szali, by walczyć o polską wolność. Cooper służył w Korpusie Lotniczym wojsk lądowych USA  w czasie I wojny światowej. Następnie ochotniczo zgłosił się do walki o polską niepodległość, rekrutując przy tym swoich kolegów. Mimo iż Cooper jest bardziej znany ze swojego filmu „King Kong”, to jego charyzma w roli lidera, podziw i miłość do Polski pomogły w pokonaniu potęgi sowieckiej Armii Czerwonej.

Ten amerykański wkład stanowi doskonały przykład trwałych więzi ustanowionych w ramach polsko-amerykańskiej przyjaźni. Wystarczy rozejrzeć się po Polsce dziś, by zrozumieć szeroką perspektywę tej relacji - w sposób ciągły stacjonuje tu od 4 do 6 tysięcy amerykańskich żołnierzy.

Cooper i jego ludzie inspirowali się działaniami podjętymi ochotniczo przez Gen. Tadeusza Kościuszko i Gen. Kazimierza Pułaskiego, a także ich poświęceniem i zaangażowaniem w ramach amerykańskiej wojny o niepodległość. Pradziadek Coopera przesycił go opowieściami o historii dotyczącej tych polsko-amerykańskich patriotów, i o swojej osobistej służbie pod dowództwem Generała Pułaskiego. Opowiedział wnukowi również o tym, jak „Ojciec Amerykańskiej Kawalerii” (tak jest nazywany gen. Pułaski – red.), Polak, poświęcił życie walcząc o amerykańską wolność. Opowiedział także o tym, jak Kościuszko pomógł Generałowi Waszyngtonowi w pracach inżynieryjnych kluczowych dla zwycięstw Armii Kontynentalnej, szczególnie w Saratodze czy West Point. Cooper i jego ludzie założyli, że ich misją jest spłacenie długu wobec tych żołnierzy i Polski. Dlatego powstała w pełni amerykańska „Eskadra Kościuszkowska”, która następnie wzięła udział w bitwie o polską wolność. 

Kościuszko powraca

W tym kontekście warto wspomnieć o tym, że Generał Kościuszko spoglądał z góry na inny, niedawny polsko-amerykański triumf. 4 sierpnia, w czasie uroczystości w Krakowie, odbyła się przy Kopcu Kościuszki, najstarszym pomniku Kościuszki na świecie, ceremonia. Tam, minister obrony Mariusz Błaszczak, ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, Szef Sztabu US Army, generał James McConnville, generał Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych i generał broni Chris Cavoli, Dowódca US Army Europe, ogłosili nowe porozumienie o wzmocnieniu współpracy obronnej między Polską a USA: U.S.-Poland Enhanced Defense Cooperation Agreement (EDCA). Rozwinięto sztandar V Korpusu US Army, a jej dowódcę, Generała broni Johna Kolasheski - awansowano. Ceremonia związana jest z powrotem V Korpusu US Army do Europy. Co istotne, Wysunięta Kwatera Główna  (V Corps Forward Headquarters FWD HQ; „V Corps FWD”), również ma zostać ustanowiona w Polsce.

Dzięki szczęśliwym wyborom - Amerykanina polskiego pochodzenia w celu dowodzenia V Korpusem i lokalizacji jego wysuniętego dowództwa w Polsce - być może pewnego dnia V korpus zyska właściwy przydomek „Korpusu Kościszkowskiego”? Na dziś, nie ma wątpliwości o istotnym ich wkładzie a także sentymentach związanych z bohaterami, jakimi byli Pułaski i Kościuszko, w polsko-amerykańskie relacje. Historia tego typu sięga głęboko, a upamiętnianie tych dowódców ma miejsce corocznie w setkach, jeśli nie tysiącach miejsc w Ameryce, Polsce i innych krajach. Wzorcowym przykładem jest West Point - tu, corocznie kadeci „Eskadry Kościuszkowskiej”, współpracują ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Kościuszki na West Point (American Association of the Friends of Kościuszko at West Point) i zbierają się razem z setkami członków polskiej diaspory i innymi pod pomnikiem Kościuszki, drugim najstarszym obiektem go upamiętniającym. Wspominają jego dziedzictwo i życie. Z kolei na brzegach rzeki Hudson „Inżynier” Generała Washingtona spogląda na teren dookoła, stojąc na straży swoich amerykańskich sojuszników, przy Akademii, dla powstania której był inspiracją.

image
Fot. Senior Airman Preston Cherry/USAF.

Polska kiedyś i dziś - środek ciężkości 

Edgar Vincent, Viscount D’Abernon, brytyjski wysłannik do Warszawy, w czasie wojny Polsko-Bolszewickiej, stwierdził, że „Cud nad Wisłą” jest jedną z najważniejszych bitew w historii, o istotnych konsekwencjach. To nowo odrodzona Polska, próbująca stworzyć naród i państwo z trzech części wcześniej zniewolonych przez byłe imperia, stanęła na drodze jako „środek ciężkości” Zachodu, który chciał zniszczyć Lenin. Lenin całkowicie zawiódł, a jego plany zostały zniweczone dosłownie u bram Warszawy.

Dziś, stojąc w obliczu ponownej rosyjskiej agresji w Europie, EDCA stanowi najbardziej aktualny sygnał, sugerujący, że USA ma na względzie ważne polsko-amerykańskie stosunki, a jednocześnie zaznaczający, że Washington jest świadomy roli jaką Polska odgrywa jako „środek ciężkości” wschodniej flanki NATO. Porozumienie zawiera w sobie 3 istotne inicjatywy: (1) USA przypisuje wysunięte dowództwo V Korpusu do Polski - jest to 200 żołnierzy; (2) Polska czyni istotne usprawnienia procedur dyplomatycznych, prawnych i innych kwestii związanych z koordynacją, celem wspierania obecności sił USA (3) Polska finansowo wspiera siły USA obecne i prowadzące działania z Polski.

Dlaczego Porozumienie właśnie z Polską?

Niewątpliwie rozmiar terytorium Polski i jej położenie w sercu Europy, na granicy z Rosją i Białorusią, czynią ją istotnym miejscem dla sojuszników z USA i Europy. Jednak co w zasadzie czyni Polskę tak istotną dla sojuszu?

  • Zobowiązanie Polski w zakresie NATO, stosunków transatlantyckich oraz obrony i bezpieczeństwa jest w dużej mierze ponadpartyjne i jasno demonstrowane poprzez 2% i planowany 2.5% udział PKB w wydatkach na obronność.
  • Polska obecnie posiada największe, najnowocześniejsze siły zbrojne w Europie Środkowo-Wschodniej o największych zdolnościach, Wojsko Polskie ma też jedne z największych zdolności w Europie.
  • Polska to naturalny lider regionu, a jej wydatki i inicjatywy w sferze bezpieczeństwa i obronności stały się inspiracją dla jej sąsiadów.

Łatwo dostrzec, dlaczego Polska stanowi solidny fundament, na którym oprzeć swoje działania mogą USA i NATO, w odniesieniu do wschodniej flanki sojuszu i poza nią.  To dlatego USA w sposób ciągły do Polski wysyła tysiące żołnierzy, marynarzy i żołnierzy sił operacji specjalnych (SOF), i to właśnie dlatego Polska została wybrana jako kraj przyjmujący wysunięte dowództwo V Korpusu - jedyną jednostkę ze zdolnościami Korpusu jaką USA utrzymuje w Europie.  Polska wprowadziła do swojego arsenału istotne zdolności, a co istotniejsze, w ciągu 3 dekad, wyszkoliła dziesiątki tysięcy oficerów, podoficerów, żołnierzy i cywilów w ramach kursów NATO/USA, szkół czy kompleksów szkoleniowych. To, w połączeniu z doświadczeniami jakie Siły Zbrojne RP zebrały w 30 lat w zakresie dowodzenia, zobowiązań i wspólnego poświęcenia w czasie działań „ramię w ramię” z siłami USA, NATO, koalicyjnymi i UE, sprawia, że transformacja jest w sposób oczywisty widoczna.

Polska przez większość XX w. była okupowana przez Rosję, Niemcy i imperium Austro-Węgierskie. EDCA stanowi najnowszy wyraz trwającego od trzech dekad polskiego marszu ku wzmocnieniu więzi bezpieczeństwa z USA i Zachodem.  W rok po upadku Muru Berlińskiego, i z wolą demonstrowania zorientowania na zachód oraz zaangażowania, Polska zaczęła „pokazywać się”, angażować - w każdy możliwy dla niej sposób, gdziekolwiek i kiedykolwiek, gdy USA czy NATO o to prosiły. Od uratowania Amerykanów w Bagdadzie w 1990 roku i wsparcia operacji Desert Shield i Desert Storm (Pustynna Tarcza i Pustynna Burza) w zakresie zdolności medycznych. Polska kontynuowała pokazywanie swoich możliwości: na Haiti, na Bałkanach, w Afganistanie, w misjach UE w Afryce, w Syrii, a także, na powrót - w Iraku. W 4 lata po dołączeniu do NATO Polska stała się jednym z 3 sojuszników, którzy od pierwszego dnia operacji zaczęli działania bojowe z USA w Afganistanie (2003) i Iraku (2003). Poza Polską wolę polityczną zapewnienia takiego wsparcia miały tylko Australia i Wielka Brytania. Gdy w 2003 roku USA potrzebowało dojrzałego zachodniego sojusznika do dowodzenia Wielonarodową Dywizją Sektora Centrum Południe (Multinational Division Center Sector South - MND-CSS), nikt inny nie zgłosił się na ochotnika, ale z propozycją wystąpiła jedynie Polska, którą wcześniej Zachód opuścił, dowodząc w szczytowym okresie 33 kontyngentami narodowymi. Od 2008 do 2013 Polska była jedynym środkowoeuropejskim sojusznikiem, który odpowiadał za całą prowincję w Afganistanie.

Budowa mostu na ćwiczeniach Anakonda-16. Fot. Andrzej Nitka / Defence24.pl
Budowa mostu na ćwiczeniach Anakonda-16. Fot. Andrzej Nitka / Defence24.pl

Polska rozwija strukturę swoich SZ celem wzmocnienia gotowości czynnych jednostek. Odtwarza też i buduje nowe, bardziej skuteczne Wojska Obrony Terytorialnej. Redefinicji podlegają również zdolności na poziomie brygady i dywizji. Jak mówił Jom McDonough, były Attache wojskowy wojsk lądowych USA w Warszawie: „Należy zauważyć, że z trzema stałymi dywizjami Polska już ma dwie czynne dywizje więcej niż Wielka Brytania - czyli państwo, które Amerykanie najczęściej postrzegają jako naszego najsilniejszego sojusznika”. Poza tym Polska aktualnie pracuje nad ustanowieniem 4. dywizji - 18 Dywizji Zmechanizowanej „Gen. Buka”. Ta jednostka ma odpowiadać za narażoną na zagrożenia południowo-wschodnią flankę RP. Polska jest jednym z nielicznych europejskich sojuszników, którzy są w stanie zorganizować, skoordynować, gościć i realizować wielonarodowe ćwiczenia wojskowe na dużą skalę - jak np. te serii ANAKONDA i DRAGON. Polska bierze również udział w zaawansowanych szkoleniach na poziomie dywizji w amerykańskim centrum szkoleniowym w niemieckim Grafenwoehr, nawet przejmując dowodzenie nad brygadami amerykańskimi w trakcie tych ćwiczeń.  Polska pozostaje w partnerstwie z USA, celem ustanowienia podobnych do tych z Grafenwoehr możliwości szkoleniowych na poligonie w Drawsku Pomorskim (DPTA).

Polska jest liderem bądź członkiem wielu regionalnych inicjatyw związanych z obronnością i bezpieczeństwem, w tym takich jak: (1) Polska biła na alarm gdy rosyjska agresja spowodowała konieczność silniejszej i bardziej skoordynowanej odpowiedzi, inicjując podniesienie gotowości Międzynarodowego Korpusu Północ Wschód NATO w Szczecinie (MNCNE), celem zwiększenia jego poziomu gotowości do dowództwa wysokiej gotowości, ekwiwalentnego wobec pozostałych 8 lądowych Korpusów NATO. (2) Polska tymczasowo „zerwała” łańcuch dowodzenia i kontroli jej własnej 16 Dywizji, by zapewnić bazę organizacyjną do założenia Międzynarodowej Dywizji Północ-Wschód NATO (Multinational Division (MND) Northeast - MNDNE); (3) Polska i Rumunia to gracze wielkiej wagi NATO w rejonie Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego, w zakresie partnerstwa USA i Sojuszników w odniesieniu do Operacji Atlantic Resolve (OAR) – a to oznacza przyjmowanie tysięcy żołnierzy w sposób ciągły; (4) Unikalna regionalna współpraca polsko-rumuńska, z wymianami jednostek czy Rumunią przyłączającą się do rotacji wzmocnionej wysuniętej obecności NATO (EFP) w Polsce; (5) Unikalna współpraca polsko-niemiecka, obejmująca intensyfikację współpracy jednostek pancernych i wymianę jednostek; (6) V4 - wiodąca rola w grupie bojowej EU V4 i operacyjnej kwaterze głównej UE w Krakowie; (7) Polska jest współzałożycielem i liderem Partnerstwa Wschodniego UE. (8) Polska utrzymuje wraz z Litwą, Kanadą, Danią, Szwecją i Wielką Brytanią obecność w dowodzonej przez USA Połączonej Wielonarodowej Misji Szkoleniowej na Ukrainie (Joint Multinational Training Mission Ukraine - JMTGU); (9) Jest liderem inicjatywy Trójmorza (3SI), będąc przykładem dokładając się jako pierwszy i główny fundator wspólnego funduszu 3SI, który Polska pomogła także zorganizować; (10) Polska wykazuje przywództwo i innowacyjność, poprzez tworzenie Hubu Transportowego Solidarność (Centralnego Portu Komunikacyjnego), który wzmocni Mobilność Wojskową w regionie;  (11) Wspólne prowadzenie Bukaresztańskiej 9-tki z Rumunią; (12) Odgrywanie roli partnera w dowodzonym przez Niemcy Bałtyckim Centrum Koordynacji Morskiej w Rostock (Baltic Maritime Coordination Center); (13) Centrum Marshalla prowadzone trójstronnie przez Niemcy, Polskę i USA; (14) Wysiłki prowadzone przez Polskę doprowadziły do stworzenia inicjatywy angażującej państwa Bałtyckie - B3P, włącznie z własnymi ćwiczeniami Polski (w ramach większych manewrów Spring Storm alarmowo zapewniono bałtyckim sojusznikom zdolności nadbrzeżnych systemów rakietowych; (15) Unikalna i prowadzona z coraz to większą intensywnością współpraca między Polską a Litwą, w szczególności w odniesieniu do rejonu przesmyku suwalskiego; (16) Współpraca polsko-ukraińsko-litewska w ramach stacjonującej w Polsce wielonarodowej brygady POL/LIT/UKR; (17) Polska jest gospodarzem wielu ważnych ćwiczeń wojskowych NATO i regionalnych ćwiczeń wojskowych, ostatnio przyjęła większość sił USA podczas ćwiczenia DEFENDER 20. (18) Polska jest krajem przyjmującym dla amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie. (19) Polska gości i rotacyjnie dowodzi centrum szkolenia sił połączonych NATO w Bydgoszczy. (20) W Polsce stworzono centrum doskonalenia żandarmerii NATO w Bydgoszczy oraz centrum eksperckie kontrwywiadu NATO w Krakowie, realizowano też inne inicjatywy w zakresie obrony i bezpieczeństwa.

Armatohaubica
Haubica "Krab", Fot. J. Reszczyński

Jeśli chodzi o modernizację, Polska nie skąpi pieniędzy, wydając kwoty rzędu miliardów dolarów na: Samoloty bojowe F-16 Block 50/52 z pociskami JASSM-ER; Samoloty transportowe C-130 Hercules i CASA 295; Samoloty szkolne M-346 Master; śmigłowce S-70i Black Hawk; czołgi podstawowe Leopard 2A5; AHS Krab; nowoczesną artylerię samobieżną dalekiego zasięgu; opancerzone pojazdy bojowe Rosomak i klasy MRAP; ppk Javelin; program Wisła - zintegrowany system obrony powietrznej i przeciwrakietowej, w ramach którego zawierają się zdolności Patriot/IAMD-IBCS; Program Narew – obrona powietrzna krótkiego zasięgu krótkiego zasięgu; Tysiące nowoczesnych taktycznych systemów komunikacyjnych; System precyzyjnej artylerii rakietowej dalekiego zasięgu M142 HIMARS; Samoloty bojowe 5-generacji F-35; a także inne programy, w tym te dotyczące przyszłych zakupów śmigłowców bojowych czy też platform bezzałogowych.

Kluczowe elementy: Porozumienie EDCA USA-Polska

  • Porozumienie EDCA – Wysunięte dowództwo V Korpusu US Army (V Corps FWD). Ciągła agresja regionalna Rosji oraz potrzeba utrzymywania odpowiedzi Ameryki na odpowiednio dużą skalę powodują potrzebę silniejszej struktury dowodzenia i kontroli (C2) sił USA, włącznie z decyzją o odtworzeniu V Korpusu i rozmieszczeniu jego wysuniętego dowództwa w Polsce. Niesprowokowana agresja Rosji przeciwko Ukrainie, nielegalne anektowanie Krymu, sponsorowanie wojny w Donbasie, nielegalne okupacje w Gruzji i Mołdawii, a także stwarzanie w sposób ciągły wielo-domenowego zagrożenia dla sojuszników i krajów partnerskich doprowadziły do sytuacji, w której USA i NATO wystosowały ciągłą i szybką odpowiedź. Polska szybko stała się centralnym punktem dla Ameryki w celu szybkiego rozmieszczenia wojsk USA, aby wysłać Kremlowi jasny przekaz w zakresie odstraszania i zobowiązania do obrony każdego cala terytorium NATO. Lata polsko-amerykańskiej praktyki i koordynacja z rotacjami USAF Aviation Detachment w Polsce, w połączeniu z niezliczonymi ćwiczeniami wojsk lądowych, ich rozmieszczeniami oraz operacjami w Iraku i Afganistanie odpłaciły z całą mocą.

    14 marca 2014 roku, gdy w bazie w Łasku pojawiła się eskadra amerykańskich F-16, gotowych do patrolowania wschodniej flanki NATO obok polskich sojuszników rozpoczęła się operacja Atlantic Resolve, prowadzona przez EUCOM. Jednocześnie, w US Army Europe uznano, że choć wysunięta obecność sił powietrznych jest ważna, to potrzebny jest sygnał wysyłany przez wojska lądowe, dotyczący wsparcia sojuszników i odstraszania dla Kremla. Bez wahania, Polska zgodziła się bezterminowo gościć wojska amerykańskie. 23 kwietnia 2014 roku, żołnierze 173 Brygady Powietrznodesantowej wkroczyli do Polski, współpracując z sojusznikami ze słynnej polskiej 6 Brygady Powietrznodesantowej im. Gen. Sosabowskiego. Długofalowa i specjalna relacja Polski oraz USA, obejmująca przyjaźń i stosunki w zakresie obrony i bezpieczeństwa, wsparła pilne operacje na wschodniej flance NATO.

    Obecnie OAR wzrosła 50-krotnie, angażuje tysiące żołnierzy wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej, piechoty morskiej czy sił operacji specjalnych, trwale rozmieszczonych celem odstraszania i bronienia pozycji na wschodniej flance NATO, w Niemczech i innych miejscach. Lwia część tych żołnierzy, stacjonujących w Europie Środkowo-Wschodniej, przebywa na terytorium RP.



    W 2017 roku US Army rozmieściło w Polsce wysunięte dowództwo szczebla dywizyjnego (DIV FWD), by zapewnić koordynację sił wysłanych do rejonu w ramach OAR. Wymagane jednak było również ustanowienie zdolności korpusu Wojsk Lądowych. Komponent C2 na poziomie korpusu pozwala na ustanowienie dużo bardziej elastycznego systemu dowodzenia i kontroli dla wielu dywizji i brygad, armii i piechoty morskiej może działać jako wielonarodowa kwatera główna komponentu lądowego. To z kolei oznacza, że US Army może przygotować się do dowodzenia siłami US Army, połączonymi i wielonarodowymi zaangażowanymi w odpowiedź na kryzys, operacje o ograniczonej intensywności, duże operacje wojskowe czy kampanie. Na ziemi V Korpus stanowi istotną wartość dodaną w zakresie kluczowych zadań dla sił USA zaangażowanych w Operację Atlantic Resolve: “Be ready to fight, tonight!” [Bądźcie gotowi do walki, dziś wieczór!] 

    Generał Ben Hodges, były dowódca US Army Europe i piastujący stanowisko Pershing Chair in Strategic Studies w CEPA (Center for European Policy Analysis) podkreśla: „Wysunięta kwatera główna V Korpusu to kolejny, istotny wyraz amerykańskiego zaangażowania i poświęcenia dla naszych sojuszników.  Ta jednostka wspomoże koordynację między siłami USA i innymi siłami sojuszniczymi na wschodniej flance NATO, wzmocni współpracę w zakresie rozpoznania oraz wywiadu i znacząco wspomoże wysiłki logistyczne, szczególnie w zakresie mobilności, kluczowej dla efektywnego odstraszania”.

    Po rozmieszczeniu w Polsce V Korpus ma szansę by koordynować i integrować, wraz z dywizyjnym dowództwem USA w Poznaniu, z pozostałymi 9 stałymi korpusami lądowymi NATO w  całej Europie, w tym ze szczecińskim korpusem MNCNE, który wśród lądowych korpusów NATO skupia się w szczególności na północno-wschodniej flance sojuszu.  V Korpus powinien integrować się również ściśle z polskim Dowództwem Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych - w tym Dowództwem Komponentu Lądowego i jego zdolnościami dowodzenia i kontroli -  polskim ekwiwalentem na poziomie korpusu w Krakowie. Dodatkowa koordynacja może zostać przeprowadzona w regionalnych międzynarodowych dywizjach NATO: MNDNE, w Elblągu, MNDN na Łotwie, MNDSE w Rumunii i nowo-powstającej MND-Central Europe (MNDCE). W końcu, V korpus może pomóc w szybkim ustanowieniu rozwijającego się i kluczowego Międzynarodowego Korpusu Południe-Wschód w Rumunii, odpowiedzialnego za domenę C2 w NATO, we wrażliwym rejonie Morza Czarnego. 
  • EDCA - Wygładzanie kwestii proceduralnych i prawnych Jeśli zapytamy dowolnego amerykańskiego żołnierza biorącego udział w operacji Atlantic Resolve w Polsce o jego zdanie na temat misji, z pewnością stwierdzi, że „działania w Polsce nie należą do łatwych”. To prawda: wola polityczna Polski, jej zdolności wojskowe i sama przyjaźń oparta o dziedzictwo Kościuszki mają znaczenie. Jednak niektóre archaiczne i pozornie arbitralne procedury dyplomatyczne i prawne, oraz te związane z rolą państwa gospodarza nie pozwalają na pełną integrację sił USA i innych państw NATO, ograniczając efektywność działania. To znacząco zmienia się, w wyniku podpisania EDCA. Żołnierze amerykańscy będą chronieni prawnie w sposób podobny, jak w innych państwach gdzie stacjonują, a nowe zasady i procedury zwiększą zdolności odstraszania i obrony. Dodatkowo, mobilność wojskowa zostanie wzmocniona, co pozwoli na uzyskanie nowego poziomu szybkości odpowiedzi sił amerykańskich i sił NATO na i za pośrednictwem terytorium Polski. To, poza innymi, pozytywnymi wieściami, wytycza ścieżkę ku uprzednio uzgodnionemu wysłaniu przez USA 800 skutecznie działających żołnierzy do Polski - eskadry BSP Reaper wyasygnowanej przez USAF.
  • EDCA - Wsparcie finansowe dla sił amerykańskich Polska zgodziła się finansować, w kwocie około 500 mln zł (ok. 125 mln USD rocznie), wsparcie infrastruktury i proces spełnienia wymogów kraju gospodarza dla sił USA. To wysyła jasny sygnał, że Polska jest gotowa zaangażować się finansowo w realizację swoich postulatów w zakresie obrony i bezpieczeństwa. Oznacza to wsparcie dla tysięcy żołnierzy USA rozmieszczonych w Polsce, i tych przewidywanych do rozmieszczenia w przyszłości. Jeśli chodzi o inne ważne usprawnienia infrastruktury, to pozwoli przyspieszyć rozwój polsko-amerykańskiego Centrum Szkolenia Bojowego w Drawsku Pomorskim, obejmującego zdolności klasy światowej, zbliżone do tych z których USA, sojusznicy i partnerzy korzystają dziś w Grafenwoehr w Niemczech. To wzmocni potencjał do prowadzenia wsparcia logistycznego, rozmieszczenia i utrzymywania gotowości dla amerykańskich wojsk pancernych, jednostek logistycznych i sił specjalnych. To też oznacza modernizacje przeznaczone dla sprzętu i personelu USAF w nowym hubie transportowym we Wrocławiu oraz dla eskadry Reaperów USA.

    Zobowiązanie finansowe Polski zostało ciepło przyjęte nie tylko w USA, ale także wśród państw z Polską sąsiadujących. Środkowoeuropejscy sojusznicy doceniają wiodącą rolę Polski w kształtowaniu regionalnych zdolności odstraszania i obronnych, dzięki znaczącym inwestycjom w modernizację i rozwój SZRP oraz zapewnieniu baz wysuniętych, o krytycznym znaczeniu, wraz z ośrodkami szkoleniowymi i centrami dowodzenia, dla sił USA.

Składając hołd bohaterom polskim, amerykańskim i innym sojusznikom w rocznicę Bitwy Warszawskiej nad Wisłą, przypominamy sobie również, że USA dziś rozumie to, kpt. Meriam Cooper zrozumiał 100 lat temu, co zostało potwierdzone podpisem byłego kapitana Armii USA (Pompeo – red.). Kpt. Merian Cooper wiedział wtedy, że Polska nie tylko jest kluczowym sojusznikiem, stanowi również punkt zaczepienia i przyczółek dla Zachodu na wschodniej flance NATO, który musi być broniony.

Amerykańska decyzja by umieścić wysunięte struktury V Korpusu w Polsce oraz sfinalizować EDCA, co pozwala na rozmieszczenie eskadry Reaperów i o wiele więcej sprawiają, że powyższe staje się jasne.

Możliwe, że V Korpus US Army kiedyś zyska przydomek „Korpusu Kościuszki”, lub eskadra bezzałogowców Reaper stanie się „Eskadrą Kościuszkowską”? Do tego czasu, duch sojuszu ucieleśniony przez Kościuszkę i Pułaskiego nadal stanowi inspirację dla specjalnych więzi zawieranych w ramach polsko-amerykańskiej przyjaźni i wzajemnego wysiłku obronnego w walce o wolność, suwerenność narodową i silne więzi transatlantyckie dla obu państw, a także sojuszników i partnerów.  Może najlepiej w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej ująć to przytaczając ponadczasowe polskie motto wojskowe: „Za wolność naszą i Waszą!”


Płk w stanie spoczynku Ray Wojcik, Dyrektor Center for European Policy Analysis, Warszawa.

W ciągu 32 lat służby w US Army, Ray Wojcik był żołnierzem, podoficerem i oficerem w ramach różnorakich misjach - od poziomu taktycznych po strategiczne.  Po ukończeniu studiów na Embry Riddle Aeronautical University, powołano go do służby jako oficera piechoty. Służył w ramach różnych przydziałów w Sztabie Generalnym, Armii, Sztabie Połączonym i przydziałów za granicą, a także w USA. Punktem kulminacyjnym była praca w roli Attache wojskowego z ramienia US Army w Ambasadzie USA w Warszawie. Dostarczył znaczącego, strategicznego wkładu w rozwój amerykańskiego i regionalnego bezpieczeństwa, wspierając sojuszników i partnerów zwiększając ich zdolności obronne i poziom interoperacyjności.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 123
Reklama
Bren
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:49

To jakiś PR-owski tekst. wierszówka pewnie dość konkretna ;)

sfadd
sobota, 22 sierpnia 2020, 17:53

Ałaaaa znowu te brednie, to nie Piłsudski a Rozwadowski wygrał bitwę z sowietami: https://www.rp.pl/Historia/180819615-Korwin-Mikke-Pilsudski-pogromca-Rosjan-To-mit.html Patriota - to nie może być "idiota", DOPÓKI NIE ZROZUMIEMY, ŻE SZCZEROŚĆ WOBEC SIEBIE TO PODSTAWA ROZWOJU, dopóty będziemy w 4 lidze. Po przewrocie majowym rola Piłsudskiego jest wielce wątpliwa, moim zdaniem to właśnie Piłsudski przyczynił się (pośrednio) do klęski w 39. Państwo, które stworzył było etatystyczno/nepotystyczne - patrz Rydz Śmigły, zero kompetencji.

SAS
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:58

To nie Rommel wygrywał bitwy, tylko szef jego sztabu. To nie Patton wygrywał bitwy tylko sztab jego armii. To nie Napoleon wygrywał bitwy tylko sztab imperialny. Już skończcie powtarzać te bzdury rodem z endeckich broszurek.

Żymianin
sobota, 22 sierpnia 2020, 19:24

Pilsudski byl dyletantem w sprawach wojskowych.

W89
wtorek, 25 sierpnia 2020, 17:37

Może i Piłsudski był dyletantem, ale doprowadził do sytuacji że na jego tupnięcie za broń chwyciły tysiące Rodaków z różnych stron zaborów. Udało mu się chociaż na chwilę zjednoczyć naród... a efekty sami już znacie :)

Murf fanem Polski
sobota, 22 sierpnia 2020, 00:27

Bardzo dobry artykuł. Chwila, w której Polacy mogą być dumni. jestem zaszczycony, że mam Rzeczpospolitą jako sojusznika.

Rodem214
czwartek, 10 września 2020, 13:07

Czujesz sie zdrowo.

Zawisza_Zielony
czwartek, 20 sierpnia 2020, 11:29

W długiej perspektywie czasu pobyt obcych wojska na terytorium RP zawsze wychodził nam bokiem. Począwszy od Krzyżaków za Konrada Mazowieckiego, Napoleona (ach te sumy bajońskie), wiecznej przyjaźni polsko - radzieckiej... Amerykanie mają globalne interesy. My lokalne. Gdy ich interesy globalne (przeciągniecie Rosji na swoją stronę w konflikcie z Chinami) rozminą się z naszymi, sprzedadzą nas bez zmrużenia oko. Ich pobyt na Wisłą ma jedynie sens jako osłona dla procesu modernizacji armii. Pojawia się tylko pytanie o suwerenność technologiczną w ramach tego procesu. I o to czy politycy wyjdą ze świata baśni i zaczną wreszcie twardo stąpać po ziemi.

chateaux
wtorek, 1 września 2020, 00:42

a co ze zbieżnymi interesting Polski I Ameryki? Polska ma z nich zrezygnować?

wert
czwartek, 20 sierpnia 2020, 15:50

Pobyt amerykanów wyszedł bokiem niemcom, Japończykom, Koreańczykom Płd. Jak pójdą w deal z sowietami ci z niemcami szybko odwrócą sytuację. Sowieci nie mogą się doczekać. I oni i niemcy aż przebierają nóżkami. Zamieniłby stryjek....

Generalissimus
czwartek, 20 sierpnia 2020, 07:48

Plan był Rozwadowskiego, a nie Piłsudskiego. Wstyd.

Andrettoni
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:45

Moim zdaniem Amerykanie i reszta Aliantów już nam odpłaciła sprzedając nas Stalinowi. Wolałbym nie wracać do historii.

Murf fanem Polski
sobota, 22 sierpnia 2020, 00:15

A więc co właściwie mogą zrobić Stany Zjednoczone, skoro Armia Czerwona pokonuje Polskę? Zmienić II wojnę światową w III wojnę światową? Żałuję, że Niemcy nie widzieli tego, co nieuniknione, i nie wysłali wszystkich swoich żołnierzy na wschód, aby spowolnić Czerwony Skarb podczas wycofywania się na zachodzie. Wtedy może spotkanie Amerykanów i Sowietów mogłoby się wydarzyć nad Wisłą, a nie Odrą. Żyłoby dziś o wiele więcej ludzi.

Murf fanem Polski
sobota, 22 sierpnia 2020, 00:15

A więc co właściwie mogą zrobić Stany Zjednoczone, skoro Armia Czerwona pokonuje Polskę? Zmienić II wojnę światową w III wojnę światową? Żałuję, że Niemcy nie widzieli tego, co nieuniknione, i nie wysłali wszystkich swoich żołnierzy na wschód, aby spowolnić Czerwony Skarb podczas wycofywania się na zachodzie. Wtedy może spotkanie Amerykanów i Sowietów mogłoby się wydarzyć nad Wisłą, a nie Odrą. Żyłoby dziś o wiele więcej ludzi.

Salarianin
czwartek, 20 sierpnia 2020, 13:15

Mim zdaniem to co piszesz to jest prawda, ale to jest normalka szczególnie dla zachodu i szczególnie dla polityków im honor to rzecz niepojęta choć są wyjątki, a to co jest teraz na pewno Polski nie osłabi więc do przyjęcia.

zyg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 22:30

A prezydent USA Reagan również w imieniu Polaków wam dokopał do życi w stopniu takim że do dziś nie potraficie się pozbierać? "Poniał"?

karol
sobota, 22 sierpnia 2020, 21:31

O kim piszesz?

codybancks
czwartek, 20 sierpnia 2020, 12:23

A to nie są umowy korzystne dla obu stron ,bo dużo wcześniej podpisywano umowy, tylko korzystne dla obu stron !!! Ruskiej i Radzieckiej !!!!

alan
środa, 19 sierpnia 2020, 13:41

Nie wiem czemu ma służyć twój wpis. Zaklinaniu rzeczywistości, że nie było "Jałty"?

Wioletta
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:37

Rosjanie na Białorusi w Polsce wojska amerykańskie... Chyba coś się szykuje

inż.
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:12

"plan marszałka Piłsudskiego" he he. dziennikarzyno podpisz sie pod artykułem. plan bitwy opracował generał Rozwadowski i jego sztab. Piłsudski złożył dymisję na ręce Witosa w obecności Daszyńskiego. marszałek siedział w tym czasie w swoim dworku z partnerką którąś tam z kolei.

Żymianin
sobota, 22 sierpnia 2020, 19:27

Dokladnie, polecam ksiazki prof. Wyszczelskiego.

andrew600
sobota, 22 sierpnia 2020, 15:03

Nie było żadnej dymisji, dokument został złożony do sejfu (przez Witosa) przed wyruszeniem Piłsudskiego do Puław, i miał "ujrzeć światło dzienne" w wypadku przegranej /niepowodzeniu operacji "znad Wieprza", którą miał dowodzić właśnie Piłsudski. Alianci uzależniali pomoc Polsce, właśnie od dymisji Piłsudskiego.

alan
środa, 19 sierpnia 2020, 13:51

Niestety to pozuje jaką siłę ma propaganda. O generale Tadeuszu Rozwadowskim pamiętają jedynie nieliczni miłośnicy historii - to efekt skutecznego zacierania w okresie "sanacji' jego roli nie tylko w samej bitwie warszawskiej, ale także o roli jaka odegrał w procesie odzyskania niepodległości (chociażby obrona Lwowa) ale także budowania podstaw wojskowości w wyzwolonej Polsce.

Gts
czwartek, 20 sierpnia 2020, 11:29

Sanacja robiła z tworcami sukcesu to samo co dziś jedynie słuszna partia robi z tymi, którzy budowali Polskę. 15 km autostrad rocznie w porywach, ale to poprzednicy kradli. Oni chętnie wymazaliby z pamięci niewygodnych,j ak czynili to faraonowie, karzący skuwać płaskorzeźby poprzedników.

Promil
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:01

Gdyby ci polegli zobaczyli jak coraz więcej żołdakow sprowadzamy do polski to by się w grobie poprzewracali. Ale Polak taki jest,sprzedac Polskę za grosze a jak nikt nie chce to oddac za darmo i dopłacić jeszcze

robo
wtorek, 18 sierpnia 2020, 22:52

dowal jeszcze kilka promilów "Promil" gdyż u was jeden promil to dla nowo narodzonych z zasady ?

Fred
wtorek, 18 sierpnia 2020, 21:04

Sasza, mamy do wyboru albo Zachód, albo was. Paniał?

krzyżacy 2.0
wtorek, 18 sierpnia 2020, 16:13

To kojarzy się z kościuszkowcami spod Lenino, cele zapewne też podobne.

AWU
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:19

"Kościuszkowskie" jednostki pod Lenino były wg prawa międzynarodowego nielegalnie sformowanymi jednostkami Armii Czerwonej spośród Polaków więźniów. Dowodzeni przez Polaka dezertera który był skazany na karę śmierci i degradację do stopnia szeregowca wyrokiem polskiego Sądu Wojennego. Wielu z "kościuszkowców" podczas bitwy wykazało zdrowy rozsądek przechodząc na stronę Niemców. Polecam film "Polish Deserters at Lenino" na YT. Sowiecki z-ca dowódcy frontu d/s politycznych pisał do Moskwy że 1000 Polaków przeszło na drugą stronę. Z filmu widać że są ich tam co najmniej setki, fakt że nie jest to ustawka propagandy Goebbelsa widać że ubrani w tanie tzw "mundury polskie" produkcji sowieckiej do których Niemcy nie mieli dostępu, gdyby ubrali statystów w mundury polskie przejęte w magazynach w 1939r byłoby to widoczne. Inna rzecz że Niemcy pozwolili im zachować pasy główne co było wyrazem szacunku dla Polaków. Jak widać na filmie Polacy pozrywali z rogatywek sowieckie "kury". Film kwintesencją konwersacji pomiędzy gen Andersem a gen Pattonem którą Patton przytoczył w swych pamiętnikach: "Gen Anders, wspaniały oficer kawalerii, przeprowadził swą Armię wręcz biblijną drogą z Rosji do Palestyny. Żartując powiedział mi że jego żołnierze mając w perspektywie walkę przeciw Niemcom u boku Rosjan byliby w stanie totalnej konfuzji, nie wiedząc kogo bić najpierw". A na marginesie to V Korpus USA był właśnie częścią 3 Armii gen Pattona, bez wątpienia najlepszej armii alianckiej 2 w.ś.

pragmatyk
środa, 19 sierpnia 2020, 21:27

Bzdura jakich Polaków więżniów ,to byli ludzie ,ktorym nie pozwolono jechać do Armii Andersa ,lub zesłancy na głębokiej Syberii ,ktorzy w ogóle nie wiedzieli ,że tworzy się polska armia, a tak się składa ,ze znałem paru żołnierzy ,jeden nawet mieszkał niedaleko mnie,wiec proszę nie sciemniać.Polacy nie mogli byc wcielani do sowieckiej armii ,gdyż w papierach mieli 'nieprawomyślny".Przeważnie byli zmuszani do prac w "trud armii' czyli budowa fabryk przenoszonych na zaplecza ,okopy itp.Dywizja Kosciuszkowska była organizowana przez lewicę wspólpracująca ze Stalinem i wymuszano na Polakach pobór do dywizji ,a więc nie tylko opowieści z "czterej pancerni i pies"Z drugiej strony pobór czasem ratował ludzie od smierci głodowej,bo wszystko szlo na front.

A.
piątek, 4 września 2020, 22:36

Kto chciał to wiedział, mój dziadek uciekł z transportu na Sybir prosto do Andersa. Jak dotarł ważył 50 kg chłop 2 m wysoki. Każdy wiedział, że Berling zdradził. Sybir nie Sybir, informacja zawsze się rozchodzi lotem błyskawicy.

wert
piątek, 21 sierpnia 2020, 14:34

Lenino-- straty 23% stanu osobowego, 510 zabitych, 1776 rannych, do niewoli dostało się 116 a "zaginęło"- 652 żolnierzy. Bitwa rozegrała się 12-13 X 1943, następna akcja to lipiec 1944. Co robiła dywizja "bojowa" przez 9 miesięcy? Uzupełniała stany? Były sympatie andersowskich i protesty przeciw kolektywizacji. Przeciw kadrze sowieckiej która odmawiała nauki polskiego. Po lenino przemianowano już oficjalnie oficerów "oświatowych" na polityczno-wychowawczych. W dywizji było "aż" 195 podchorążych i oficerów "polaków" pozostałe 700 etatów zajęli zwykli towarzysze SOWIECCY którzy głośno protestowali z powodu tego "zaszczytu"- dla nich była to zsyłka

Komentator
środa, 19 sierpnia 2020, 14:50

Po bitwie nie doliczono się niecałych 800 żołnierzy którzy dostali się do niewoli lub zaginęli bez wieści. Nawet gdyby wszyscy przeszli na stronę niemiecką z własnej woli to i tak tysiąca nie uzbierasz.

Komentator
środa, 19 sierpnia 2020, 14:50

Po bitwie nie doliczono się niecałych 800 żołnierzy którzy dostali się do niewoli lub zaginęli bez wieści. Nawet gdyby wszyscy przeszli na stronę niemiecką z własnej woli to i tak tysiąca nie uzbierasz.

Cień
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:25

Czy pan Pompeo raczył przeprosić za to, że USA z resztą aliantów po II Wojnie Światowej nas sprzedało ZSRR na kilkadziesiąt lat? Widzę, że nawet sami Polacy o tym zapominają. Te nasze Polskie wtrącanie się w Białoruskie sprawy, skończy się efektami jakie możemy zobaczyć na Ukrainie. Masowy exodus do Polski emigrantów, kraje wschodnie jeszcze w większej ruinie gospodarczej i niekoniecznie nastawione bardziej propolsko. Swiatłana Cichanouska, po tym jak zrobiła dym na Białorusi w imieniu EU i USA, uciekła jak tchórz z kraju gdy reszta narodu się bije, bohaterka z niej, nie ma co... A co do Iraku...to czarna plama na honorze Polski i munduru żołnierza Polskiego. Od kiedy to Polska napada na kraje, które niczego nam nie zrobiły? Czyżby Polska zapomniała o własnej historii, jak inni na nas napadali i rujnowali nam kraj? Czemu lubimy wychodzić przed szereg? Następny Iran? Jak Amerykanie wymyślą i podadzą podobne kłamliwe powody usprawiedliwiające inwazję, to znowu za nimi pierwsi polecimy?

Murf fanem Polski
sobota, 22 sierpnia 2020, 00:23

Co dokładnie mieliśmy zrobić? Proszę być precyzyjnym.

T72B3
środa, 19 sierpnia 2020, 19:57

Wybacz proszę nie do ciebie cień jak tu czytam niektóre posty to mam wrażenie że wakacje w Tworkach na całego

BUBA
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:26

Z ciebie to nawet CIENIA NIE MA - ty wiesz co napisales ??? Gdzie ty wlasciwie zyjesz.

T72B3
środa, 19 sierpnia 2020, 20:02

Bardzo dobrze napisał i moim zdaniem wie gdzie żyje ,a tobie co się w tym nie podoba że nie beczy jak większość baranów na tym portalu a ma swoje zdanie miłego wieczoru

JASIO uzupełnił
wtorek, 18 sierpnia 2020, 13:18

Jest niuansik....dzisiejsza władza nie darzy estymą bohatera narodów jakim był Kościuszko za radykalne poglądy które głosił ten ponadczasowy bohater tj oddzielenie Państwa od kościoła ...

AWU
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:42

"Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu BOGA całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę." Zapewniam Jasiu że wobec nastrojów które panowały w ówczesnej Francji, "antyklerykalizm" Kościuszki był nadzwyczaj łagodny, w przeddzień wymarszu pod Racławice modlił się w krakowskim kościele Kapucynów (tym samym gdzie ponad 100 lat wcześniej modlił się Sobieski w drodze pod Wiedeń). A podczas służby w Ameryce zauważył iż w zrywie narodów Zjednoczonych Kolonii Bóg zajmował poczesne miejsce i do dziś Bóg jest częścią narodowej mentalności USA. "Między najużyteczniejszymi i najmilszymi z mych towarzyszy broni był pułkownik Kościuszko. Nie może nic prześcignąć jego zapału do służby publicznej ani też nic nie może być użyteczniejszym nad jego uwagę, czujność i przemyślność podczas naszej wojaczki. W jakiejkolwiek bądź gałęzi służył, był zawsze chętnym i zdolnym współpracownikiem w wykonaniu moich celów. Jednym z tych, słowem, kogo ani przyjemność nie może uwieść, ani praca znużyć, ani niebezpieczeństwo odstraszyć. Co zaś go wielce wyróżniało obok tego, to niezrównana skromność i zupełna nieświadomość tego, iż dokonał czegoś nadzwyczajnego. Nigdy nie miał on roszczeń lub pretensji dotyczących jego osoby, a nigdy nie ominął sposobności wyróżnienia i podniesienia zasług innych. Ten zdolny i dzielny żołnierz opuścił nas teraz, udając się na północ w zamiarze powrotu zaraz do swej ojczyzny, gdzie niezawodnie w krótkim czasie zostanie wybitnie wyróżniony." gen. Armii Kontynentalnej N. Greene

Olo
wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:31

@AWU Zastanawiające jest to, że człowiek twór Najwyższego prosił tego Najwyższego o pomoc w mordowaniu innych ludzi będących również bytami stworzonymi przez Jego. Czy to nie kuriozum, nawet patetyczność przytoczonych słów nie ukryje, że tu cosik nie gra!!! I jeszcze jedno, Kościuszko rozróżniał instytucję Kościoła od Boga, co dzisiaj jest traktowane jako jedno a jest totalnym błędem!

Pastor
środa, 19 sierpnia 2020, 19:59

Kompletnie nie kumasz o co chodzi. Najprawdopodobniej nie chodzisz do Kościoła, a nawet jeśli to z rytuału chyba, kiedy byłeś ostatnio u spowiedzi, czytasz Pismo Święte?

wtorek, 18 sierpnia 2020, 22:25

AWU..Kościuszko głosił ponad czasowe i nowoczesny poglądy a że celebrował rytuały musiał by naród ciemny go tolerował

Piotr ze Szwecji
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:32

To co mnie najbardziej zainteresowało to było to: "Polska bierze również udział w zaawansowanych szkoleniach na poziomie dywizji w amerykańskim centrum szkoleniowym w niemieckim Grafenwoehr, nawet przejmując dowodzenie nad brygadami amerykańskimi w trakcie tych ćwiczeń." Powoli, z pomocą sojuszników, się dzieje. :)

realista
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:49

ładnie napisany artykuł tylko jak to się ma do realiów, jankesi przenoszą odium zainteresowania do Azji południowo-wschodniej, u Nas pozostawiają symboliczny znak że, puki co jeszcze Europa ich interesuje i nie łudźcie się że robią dla Polski coś bezinteresownie. Drogo będzie Nas kosztować ich wyżywienie, zakwaterowanie i artykuły naftowe. W praktyce w przypadku zagrożenia Jankesi mają 60 dni na przerzut swoich wojsk do Europy, a wg gen. Skrzypczaka, Rosjanom potrzeba 2-3 dni by dojść do linii Wisły i 10 dni do linii Odry. Kolejny przykład Rosjanom potrzeba 2 godz. by przeprawić brygadę pancerną czołgów przez rzekę po dnie, a NATO 2 dni by zbudować most i przeprawić pododdziały !!! To na razie tyle.

zyg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:53

Ale z ciebie rosyjski optymista : "Rosjanom potrzeba 2 godz. by przeprawić brygadę pancerną czołgów przez rzekę po dnie" A dlaczego nie pół godziny? Brzmi lepiej a poza tym potrzeba było jedynie 30-40 minut aby pojedynczy 2 Pułk Kawalerii USA dosłownie rozstrzelał głównie ogniem CFVs Bradley elitarną iracką brygadę pancerną dywizji gwardii Tawakalna, a Irakijczycy w odróżnieniu od Rosjan byli zahartowani i doświadczeni w wieloletniej wojnie z Iranem. Obecne doświadczenia Rosjan to wojna dywersyjna na Ukrainie , patrole z Turkami w Syrii i wielokrotne oglądanie filmów "T-34" i "Drogi do Zwycięstwa" O pancernym "rajdzie" na Groźny chyba raczej nie chcą pamiętać!

T72B3
środa, 19 sierpnia 2020, 20:16

Porównanie armii irackiej do rosyjskiej wielkie hallo

Olej rustrolla
sobota, 22 sierpnia 2020, 15:21

Ten sam sprzęt, dowodzenie, nawet mentalność podobna, więc co się dziwisz trafnym porównaniom?

robo
wtorek, 18 sierpnia 2020, 14:41

fajny z ciebie "realista" ... jak uczy doświadczenie w 2 godziny pierwsza rosyjska brygada próbująca przeprawić się przez bronioną rzekę będzie wybita do nogi, a na horrendalne straty które ponosili forsując rzeki jak przeciw Finom czy Niemcom już niestety ich nie stać. I jeszcze wyjaśnij nam jak Rosjanie uzyskaliby nawet cień przewagi w powietrzu przeciw NATO, o panowaniu w powietrzu nie mówiąc? Nie wiem skąd "cytujesz" gen Skrzypczaka czy aby ze sputnika? Natomiast mogę ci zacytować dowódcę lotnictwa w Europie gen Harrigiana który kilka mies temu stwierdził że NATO jest w pełni przygotowane aby w kilka godzin zneutralizować rosyjskie siły w enklawie Królewieckiej co wywołało histeryczne komentarze waszych polityków a nawet rzecznika Putina :)) P.S. o koszty się nie martw, w odróżnieniu od was Amerykanie gdziekolwiek stacjonują zostawiają grubą kasę w lokalnej gospodarce, ale wam to ciężko zrozumieć... takie genetyczne "różnice kulturowe" ..

Fanek kacapków
piątek, 21 sierpnia 2020, 16:28

Całkiem nieźle, elegancko i treściwie dowaliłeś koksu do ruskiego pieca.

T72B3
środa, 19 sierpnia 2020, 20:21

I po drugie jaką to ma NATO wielką przewagę nad Rosją w czym

T72B3
środa, 19 sierpnia 2020, 20:18

A czy enklawa to cała Rosja następny strateg

środa, 2 września 2020, 23:07

Rosyjscy stratedzy lepsi: Planowali zasypać NATO atomówkami a potem puścić tam piechotę :)

obserwator
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:15

Cytat " (18) Polska jest krajem przyjmującym dla amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie." Mam pytanie o obecny status tej bazy? Coś ostatnio cicho.

Borus
sobota, 22 sierpnia 2020, 14:46

A co sie kacapie interesujesz jak nas odwiedziciw chcac wyzwalac z wolności to sie dowiecie na własnych tylkach szmato

Ss
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:45

Manewry Rosji na Białorusi, US army w Polsce. To mi wygląda jak przyszły konflikt

asf
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:35

To ja się przyczepie do wstępu do tego artykułu. Mistrzowski plan bitwy warszawskiej nie był autorstwa Piłsudskiego. On sobie później tylko przywłaszczył zasługi. Prawdziwym twórcą tego sukcesu był generał Tadeusz Rozwadowski - który po majowym zamachu stanu 1926 roku, został zamordowanym przez piłsudczyków.

HWdt
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:43

Tiaa zwłaszcza że ten plan powstał w zarysie na miesiąc wcześniej gdy Rozwadowskiego nie było w Polsce... Przestań powtarzać endeckie 100 letnie brednie.

wacek
wtorek, 18 sierpnia 2020, 14:53

Kolego gdyby plan poległ winny bylby Piłsudski , gdy plan wypalił zasługi odbiera Piłsudski to logiczne

Goosf
wtorek, 18 sierpnia 2020, 07:39

Chyba ktoś nie zna historii. Przecież w czasie bitwy warszawskiej pan Piłsudski podał się do dymisji, ale ta została zatajona przed opinią publiczną. Piłsudski w ogóle nie brał udział w bitwie. Proszę się douczyć i nie wciskać czytelnikom ściemy i zakłamanej historii.

PPP
wtorek, 18 sierpnia 2020, 13:06

Ależ to oczywiste i jakie odkrywcze tylko napisz proszę też że generalissimus Stalin w ogóle nie brał udziału w bitwie pod Moskwą czy w obronie Stalingradu. Nie siedział przecież w okopach. Prawda?

Murf fanem Polski
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:15

Imię Pułaski jest nadal znane w USA. Na jego cześć nazwano kilka hrabstw w Kentucky i Tennessee. części granicy zasiedlone przez weteranów wojny o niepodległość. Była to także twierdza sprzed wojny secesyjnej nazwana jego imieniem. Myślę, że baza, w której stacjonuje rotacyjna brygada pancerna, powinna nosić imię tego bohatera dwóch narodów.

AWU
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:29

Większość pilotów eskadry kościuszkowskiej pochodziło ze starych rodzin z Południa USA gdzie pamięć o Pułaskim wciąż żywa, być może ze wzgl na fakt iż poległ w Georgii. Jego miejsce pochówku nadal nie znane, być może pochowany na morzu, fakt jego śmierci Amerykanie trzymali w tajemnicy aby nie dać Brytyjczykom satysfakcji że jeden z najbardziej znanych generałów rewolucji poległ w boju. Ale Pułaski był oficerem kawalerii , w pełnym słowa tego znaczeniu - zarówno pozytywnym jak i negatywnym. Dzięki niemu kolory amerykańskiej kawalerii są tożsame z kolorami Kawalerii Narodowej Rzeczypospolitej: czerwono - białe (zresztą również brytyjskiej i krajów Commonwealthu, ale to już zasługa Ułanów Nadwiślańskich płk Konopki). Natomiast Kościuszko był doprawdy postacią WYBITNĄ , doskonały oficer inżynier, humanista, prawdziwe dziecko epoki Oświecenia. Benjamin Franklin zwał go "The Purest Son of Freedom" a szkocki poeta Thomas Campbell napisał: ".. and the Freedom shreeked when Kosciuszko fell.."

Tani
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:02

To byly psy wojny,czyli kondotierzy. Walczyli za kase placona w dolarach. To zajecie bylo bardzo popularne w USA. Nie bylo pracy w USA to dywizjon orlow w Anglii lub tygrysy w Chinach. Pisze o tym Gabreski on tez znalazl robote w naszym dywizjonie bo w amerykanskim nie znalazl. Ale gdy USAir Force rozroslo po prostu przejeto te wszystkie jednostki i do tego z dosw personelem. Ja nie potepiam tego,to byli zawodowi zolnierze wojna w Europie sie skonczyla a nasz kraj potrzebowal lotnikow. Samoloty kupil lub dostal lotnikami bylo gorzej. Zreszta Kosciuszko tez byl kondotierem. Czyli zawodowym wojskowym. A co ? Mial bulki piec?

Marek1
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:41

No klasyka wręcz - merytoryczna krytyka słodkiej i pełnej propagandowych pierdoletów i nie mającej wiele wspólnego z FAKTAMI wypowiedzi płk rez. US Army NIE została uznana przez tutejszą cenzurę za możliwą do publikacji. Niestety dla Def24 to żałosne i ostatecznie odbiera Wam tytuł do bycia portalem branżowym. Staliście się jedynie tubą propagandową sprawnych intelektualnie inaczej decydentów z obecnego MON. Szkoda, bo byłem z Wami od powstania portalu ...

Er
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:00

Marek1. Nie ty jeden jesteś ofiarą moderacji. Nie ty nadajesz tytuły branżowe i nie ty będziesz je odbierał. Merytoryczne treści komentarza to nie wszystko, bardziej liczy się przekaz jaką treść niesie. Niestety stajesz się tubą powszechnego tu nurtu forumowych malkontentów, ikoną krytykanctwa, a nie rozsądnej krytyki pozbawionej politycznych podtekstów. Frustracja spowodowana cenzurą to nie jedyny powód, który cię nakręca, prawda?

robo
wtorek, 18 sierpnia 2020, 11:24

@Marek1: twoja wypowiedź nosi znamiona głębokiej i przemyślanej analizy której nie powstydziłby się nawet kpr rez Wałęsa !!!

er
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:58

tylko nie to, nie odchodź!

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 21:56

Tylko zdrajcy Polski bez referendum sprowadzają okupanta...

Olej rustrolla
sobota, 22 sierpnia 2020, 15:26

Ruski troll w kółko to samo, okupacja, okupacja, okupacja, co za dno moralne, sprzedawczyk.

Anatol
piątek, 21 sierpnia 2020, 20:57

Może i wpadamy spod parasola Moskwy pod parasol Waszyngtonu. Ale w dzisiejszych czasach nie mamy szans na to aby był nad nami tylko parasol z Warszawy. A wolę być w strefie wpływów USA a nie Rosji. Wy, Rosjanie nie macie tu nic do gadania. I to was tak boli, prawda?

spoko
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:14

Tylko zdrajcy Polski sa wniebowzieci kiedy mowa o su 57

Wania
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:03

Tak było w 1944 roku. Bo trudno nazwać referendum nadzorowane przez okupanta. Okupant ten opuścił nasz kraj dopiero w latach 90. I od tego czasu Opolska zaczęła się dopiero rozwijać. O tym jak groźny jest dawny okupant świadczy fakt wstąpienia przez nas do NATO i teraz płacenie wojskom USA za stacjonowanie u nas. Gdy wojska USA stacjonowały w dawnym RFN, sołdaty siedziały grzecznie w NRD i zazdroszcząc Mercedesów ludziom za granicą. U Rosjan nic się nie zmieniło. Mimo ogromnych bogactw ludzie nadal biedni. No może z wyjątkiem miliarderów. Ich w 1990 nie było w Rosji, teraz jest 99. Tylu ile ma GB i Francja łącznie. Rodziny oligarchów i Putina żyją sobie wygodnie za granicą zachodnią. Żona Putina w Szwajcarii, dzieci w Holandii. Ciekawe, kiedy naród rosyjski się obudzi jak Białoruś.

zyg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:23

To byli nie tylko zdrajcy ale również certyfikowani agenci NKWD i GRU ... Nowotko, Gomułka, Bierut. Powinno być to przestrogą że połączone siły agentury moskiewskiej czyli PPR i tzw "Gwardii/Armii Ludowej" nigdy nie liczyły więcej niż 5 tysięcy członków a przejęli władzę nad Polską w imieniu Sowietów.

aser
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:13

saszka widze bol odbytu ma xd

Murf fanem Polski
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:10

Musicie mieć na myśli współpracowników, którzy witali sowieckich „wyzwolicieli” podczas II wojny światowej. Co kontrastuje z przyjęciem, jakie amerykańscy kawalerzyści otrzymali podczas „Dragoon Ride”. Ćwiczenia w 14. Biorąc pod uwagę, że rząd PiS został ponownie wybrany w niemałej części ze względu na rosnące powiązania z USA, czyli referendum. Czemu? Na prośbę Amerykanie odejdą.

Tomasz33
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:57

Od kiedy wzmacnianie bezpieczeństwa włąsnego kraju jest zdradą? Po to wybiera się polityków żeby podejmowali decyzje. Nie można w każdej sprawie robić referendum.

Goosf
wtorek, 18 sierpnia 2020, 07:43

Jeśli osłabianie własnej armii i wprowadzanie obcych wojsk na teren RP jest wzmacnianiem bezpieczeństwa to gratuluję spokoju. To jest zdrada stanu, kto bardziej będzie walczył za sprawę polską, obcy, czy swoi?

Tomasz33
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:30

Polska ma własną armię, i ma sojuszników na swoim terenie. Oba te elementy mogą funkcjonować wzajemnie, i się uzupełniać.

say69mat
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:42

Twierdzisz, że czujesz się Polską i jesteś ... zdradzony. Kompleks rogacza, czy jak???

pdrbosw
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:32

Znaczy Bierut i jego czerwoni koledzy...

orgt
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:52

"Możliwe, że V Korpus US Army kiedyś zyska przydomek „Korpusu Kościuszki”, lub eskadra bezzałogowców Reaper stanie się „Eskadrą Kościuszkowską”? Do tego czasu, duch sojuszu ucieleśniony przez Kościuszkę i Pułaskiego nadal stanowi inspirację dla specjalnych więzi zawieranych w ramach polsko-amerykańskiej przyjaźni i wzajemnego wysiłku obronnego w walce o wolność, suwerenność narodową i silne więzi transatlantyckie dla obu państw, a także sojuszników i partnerów. Może najlepiej w setną rocznicę Bitwy Warszawskiej ująć to przytaczając ponadczasowe polskie motto wojskowe: „Za wolność naszą i Waszą", takich głupot, to dawno nie czytałem. "wybitny" pisarz włazi dup. Zenada.

Tani
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:29

Facet spusc wode,to gra interesu . Sojusznikow sie nie ma tylko wspolnych wrogow. Jak dlugo Rosja dla USA bedzie przeciwnikiem to bedzie. Jak sie dogadaja to bedziemy Kurdami sierotkami i tyle.

Franz
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:53

Po stu latach mocno boli ze dostaliscie mocno po dupie. Nie wystarczyl Katyn i mordowanie patriotow po wojnie, nawet teraz jeszcze wam nie w smak ze po tym jak zdewastowaliscie Polske nareszcie zaczyna sie ona odradzac i wlasnie przy wydatnej pomocy USA. To tak boli?

bender
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:43

Nie wiem co Cię denerwuje. Wojna 1919-21 jest przykładem starcia, gdy broniąc swojej ziemi broniliśmy też cudzej wolności. Miło, że autor to zauważył. W przeciwieństwie do azjatyckiego imperium za miedzą mamy piękną tradycję walki za wolność swoją i cudzą, jest się czym chwalić. Umiłowanie wolności jest tym co łączy Polskę i Stany. My mamy wkład w ich wolność, a oni w naszą. Ba, mamy bohaterów jak Kościuszko, których dzielimy nie tylko z USA, ale też z Litwą i (czemu nie) Białorusią. Tacy bohaterowie przypominają, że wyznajemy te same wartości, wśród których wolność jest najważniejsza.

archie
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:09

Była jeszcze Jałta... to był wkład amerykanów w naszą wolność "zwany zgodą na zniewolenie ". Sojusznicy.....

Stefan 1
wtorek, 18 sierpnia 2020, 21:23

Największy wkład był Sowietów. Zbrodniarzy z Josifem na czele. Swoją drogą nadal przywódcy wasi grypsują. Jeden wziął sobie ksywę Stalin, a drugi Putin.

Tomasz33
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:59

A co w tym złego? Polskę i USA łączą dobre stosunki od czasów walki o niepodległośc Stanów Zjednioczonych. Amerykanie również pomagali Polsce w 1920 roku.

dajcie to
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:04

Nawet pod Grunwaldem nam pomagali, były przecież chorągwie Mc Donalds i KFC. Takiej teraz historii uczą.

zyg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 20:39

a o misji Hoovera towarzysz słyszał? i dlaczego WP jest ubrane w khaki a nie powszechny wówczas błękit mundurów post austriackich w które ubrana była większość nowo odrodzonego Wojska Polskiego?

Wawiak
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:33

W ogóle sobie pomagaliśmy - i to ochotniczo. Ruscy tylko nas napadali. W 1945 tylko ganiali się z Niemcami. Gdyby w 1939 roku nie napadli nas SO SPÓŁKI Z HITLEREM, to by nie "wyzwalali" nas w 1945.

Tani
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:19

Sukces ma wielu ojcow,porazka bywa sierota. Pilsudski byl naczelnym dow wiec to jego sukces, chociaz przed bitwa podpisal rezygnacje z funkcji,. Ta bit we wygrali biali wRosji. Armia Budionnego byla na wykonczeniu nie miala rezerw nie miala nawet amunicji. Sowieci liczyli na rewolucje w Polsce. Ta bitwa zakonczyla sie 17 wrzesnia 39r. Kiedy Sowieci przyszli po swoje. Gdyby Cysorz Niemiec posluchal Bismarcka i nie zabral Francji Alzacji iLotaryngii 1 wojny swiatowej bynie bylo. Francja zaplacila by kontrybucje bo miala z czego. Tak to wielkie zwyciestwo po latach zamienia sie w kleske. Tylko polityk wizjoner byl jeden nazywal sie Otto von Bismarck. I tak nasze losy czyli Niemiec i Polski skonczyly sie podobnie. Utrata suwerennosci.

Wawiak
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:34

Nie mogli przyjść po swoje, bo tu nigdy nic nie było ich.

Tani
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:43

Facet granice sa zawsze wynikiem ukladu sil tak bylo jest i bedzie. Bo zwyciezca ma zawsze racje. Ja bym tu ruskich zostawil a wprowadzil USA i Hiszpanie bo ciekawiej wylecial krazownik na Kubie a Hiszpanie stracili na rzecz USA swoje kolonie. Na kresach Polacy byli trzecia grupa jezykowa po rusinach i Zydach. Dane dla Woj Lwowskiego sa zafalszowane bo woj to siegalo po Rzeszow.A sowieci zagarneli tylko po san czyli do Przemysla. I na koniec mysmy podpisali z Niemcami i wzieli Zaolzie a oni podpisali i zabrali kresy. Wiec napiszcie ze mysmy mogli zabrac ale oni nie. Na koniec kawal z epoki,,Baca na posiedzeniu POPczyli podst komorki partyjnej,, Przewodniczacy...Baco czy dalbys partii Holandie? Baca..dalbym Przew a Hiszpanie? Baca...dalbym Przew a krowe? Baca...nie Przew a dlaczego nie jak dalbys Holandie i Hiszpanie Baca...bo krowa jest moja. Koniec kawalu

Olej rustrolla
wtorek, 18 sierpnia 2020, 00:42

Tani. Przedstawiłeś nam dość nieporadnie swoją czyli ruską narrację historyczną, ok. Oto moja: tymczasem ONI przysłali wam do rassiji niejakiego Lenina (podziękujcie niemiaszkom) i zaczęli dmuchanie (komunizmem jakby ktoś nie kumał). Rozpoczęli takie dmuchanie, że oczy wylazły wam z orbit. Wytrzeszcz utrzymywał się przez kolejne dziesiątki lat na tyle długo, że powstało socjologiczne pojęcie 'homo sovieticus'. Po Leninie, to już samych siebie dmuchaliście, takie samodmuchanie sierpem i młotem. Tak wam się to spodobało, że rozpoczęliście dmuchanie wszystkich i wszystkiego naokoło, aż do lat 90-tych, stając się w masowej pamięci wielu narodów synonimem zła i zbrodniczym systemem. Wasz największy sukces w dmuchaniu to Chiny Ludowe. Czy rzeczywiście sukces? Ponoć już was chinole dmuchają od Dalekiego Wschodu jak spojrzeć na mapę. Uczeń przerósł mistrza. Tak to wielkie zwycięstwo po latach zamienia się w klęskę. I tak losy 'ruskowo mira' skończą się podobnie: utratą suwerenności.

Tomasz33
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:01

Ostatecznie to Polska wygrała, bo pokonała komunizm w 1989 roku, a ZSRR się rozpadł. Obecnie jest 30 lat spokoju i pokoju. Polska ładnie się rozwija, a Rosja?

obec
wtorek, 18 sierpnia 2020, 14:11

Polska ładnie się rozwija, chyba w produkcji krasnali i produkcji palet. 4 miliony za chlebem wyjechało, przemysłu brak, rolnictwo lezy, zadłużenie 5 bilionów zł.zamordyzm, podział społeczeństwa, itd.

HEdt
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:50

Za dużo GWna i Tiefałenu za mało rozumu. Tak to sobie możesz meldować swojej stetryczałej babci a nie ludziom inteligentnym.

Tomasz33
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:32

W Polsce jest ponad 700 firm z kapitałem wynoszącym ponad 50%, czyli są to firmy polskie, i produkują dużo więcej rzeczy niż palety. Za chlebem to wyjechało 2,5 miliona, a wyjechali bo po 44 latach komunizmu Polska nie była tak rozwinięta jak kraje zachodnie. Obecnie to Polska jest krajem imigrantów ekonomicznych z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Wietnamu, Filipin, Bangladeszu, Nepalu, Indii, Gruzji i innych krajów. Pensje i emerytury rosną co roku nieprzerwanie, a Niemcy zarabiają tylko 2,5 raza więcej, i ten dystans się zmniejsza. Rolnictow ma się bardzo dobrze. Zadłużenie Polski w porównaniu do innych krajów zachodu jest na bardzo małym poziomie. Podziały społeczeństwa są w każdym kraju świata, wszędzie tam gdzie są różne partie polityczne, i ludzie z różnymi charakterami czy poglądami. Nic z tego nie wynika, jest spokój.

Bugi
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:18

Teraz przynajmniej mogą jechać gdzie chcą, pracować gdzie chcą, a jeśli chodzi o zamordyzm zpewnością tęsknią za prl.

Wawiak
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:15

Masz rację: za komuny wszyscy byli zjednoczeni - przeciwko rządzącym komunistom.

Szpinakus
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:50

Wielcy sojusznicy a wśród nich francuscy dokerzy , którzy nie chcieli wyładować sprzętu w porcie gla polskiej armii by poświęcić Polske a może niedźwiedź się naje i odpuści . Małe Węgry nam pomogły wysyłając tabor kolejowy z bronią dzięki której wygraliśmy

spoko
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:16

Wiesz dobrze ze poszedl rozkaz z Moskwy dla Kominternu i fancuzcy dokerzy go wykonali

men
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:13

Chyba ten kowboj polskiego pochodzenia za długo z naszym super Monem przebywał, ta sama retoryka i napuszony ton.

BUBA
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:28

Wyskoczyles jak Filip z konopi.Wolalbys pastucha z Kolchozu. juz to przerabialismy.I jak to sie skonczylo - zwyklego robotnika w Panstwie Robotniczym nie bylo stac na kupno kanapki....

BUBA
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:28

Wyskoczyles jak Filip z konopi.Wolalbys pastucha z Kolchozu. juz to przerabialismy.I jak to sie skonczylo - zwyklego robotnika w Panstwie Robotniczym nie bylo stac na kupno kanapki....

Szpinakus
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:06

Mistrzowski plan Piłsudskiego ? No chyba sobie żartujesz . Generał Rozwadowski słyszeliście o tym nicponiu ? Jak był kulminacyjny moment bitwy to gdzie był Piłsudski bo słyszałem że bawił dzieci u konkubiny . Szanuję marszałka Piłsudskiego ale jeszcze bardziej szanuję prawdę .

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:54

A co na to Rozwadowski: […] Mam wrażenie ogólne, że cała akcja rozwija się bardzo korzystnie, i że właśnie, co do czasu, mamy korzystne warunki tak, jak je p. Komendant przewidział. Dotychczas obawiałem się, że nas bolszewicy nie zaatakują dość serio, aby móc liczyć na wydatne uderzenie z flanki. Tymczasem wypadki pod Radzyminem widocznie ich zachęciły, a umyślne ociąganie się Sikorskiego również ich ośmieliło. […] Uderzenie głównej siły Pana Komendanta trafi więc doskonale, a lepiej, że jutro rano atak wyruszy, byle był party silnie naprzód wypoczętymi siłami. Chcąc co rychlej i 2-gą armię wyzyskać, przygotowałem ją już dziś wieczorem. […] Więc i tutaj zupełnie w myśl rozkazu p. Komendanta wykonanie jest w toku. Uzgodnienie akcji 4-tej armii doskonale p. Komendant przygotował i proszę liczyć na to, że pozostając w ścisłym kontakcie wszystko przyśpieszę tak, abyśmy od 17-tego rano byli gotowi do współdziałania…”.

Ciekawy
środa, 19 sierpnia 2020, 23:36

Rozwadowski w odroznieniu od samozwanczego Marszalka Pilsudskiego byl czlowiekiem honorowym i potrafil dla dobra sprawy pewne rzeczy przemilczec. Ale tego tekstu nie znam wiec prosze o zrodlo i wiecej informacji.

Vincold
czwartek, 20 sierpnia 2020, 11:28

"List Szefa Sztabu do Naczelnego Wodza z dnia 15 VIII 1920 - zamieszczony m.in. Bitwa Warszawska 1920 Dokumenty operacyjne część I str. 175 Wydawnictwo Rytm 1995.

Vincold
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:53

A co na to Witos : „[Rozwadowski] skarżył się, że nie może zrozumieć Naczelnego Wodza. Wyraził obawę, że ofensywa Piłsudskiego może być spóźniona, gdyż ciężar walki przenosi się na północ od Warszawy. Akcja Piłsudskiego znad Wieprza może być bardzo efektowna, ale dla wojny ma jego zdaniem znaczenie drugorzędne”.

analityk
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:11

No to chyba swiadczy o tym ze to jednak byl plan marszalka a nie Rozwadowskiego?

Zmrol
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:37

Tak a rozmowę Rozwadowskiego z Witosem znasz gdzie ten odcina się od planu Piłsudskiego koncentracji na Wieprzem ? Chyba Witos nie kłamał bo do fanów Piłsudskiego nie należał

HWdt
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:52

On wie swoje i nic go nie przekona....

Mojer
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:46

Czy naprawdę ktokolwiek wierzy w jakiekolwiek zobowiązania sojusznicze?? Już kiedyś były zapewnienia o " umieraniu za Polskę", jak wyszło wszyscy wiemy.

spoko
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:17

Komintern na rozkaz z Kremla krzyczal na calym swiecie \nie bedziemy umierac za gdansk\

ryba
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:05

wtedy chodziło o marnie uzbrojone i o słabym morale sojusznikach wg których to my mieliśmy ich bronić a nie oni nas ,na koniec wyjałtowali nas bez mydła.

ryczkowski
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:33

Panie Rayu Wojcik, to nie Piłsudski wygrał Bitwę Warszawską. Czytaj pan o Tadeuszu Rozwadowskim, prawdziwym autorze tego zwycięstwa.

HWdt.
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:55

A ty coś o bitwie czytałeś poza endeckimi bujdami? Jakieś materiały źródłowe? Poczytaj a potem się produkuj bo robisz z siebie wała.

Tylko prawda jest ciekawa
środa, 19 sierpnia 2020, 23:47

Tez kiedys bylem wiernym wyznawca Marszalka i wierzylem w jego legende. Niestety mialem tylko powierzchowna i zaslyszana wiedze o Marszalku i jego roli w wojnie polsko bolszewickiej. Najgorsza prawda jest lepsza od najlepszych klamstw. Zwyciestwo w wojnie 1920 to zasluga calego narodu , glownodowodzacym w bitwie warszawskiej byl jeden z najzdolniejszych i najbardziej oddanych Ojczyznie Polakow gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski .

Martjanus
środa, 19 sierpnia 2020, 23:41

A Ty czytales relacje Marszalka ktora napisal po wojnie polsko bolszewickiej w swoim dziele " Rok 1920 " . To moj ulubiony fragment jak "Wodz" opisuje decydujacy w bitwie manewr znad Wieprza jego autorstwa i wykonania ( dowodzil) . „Dnia 16 rozpocząłem atak, o ile w ogóle atakiem nazwać to można. Lekki i bardzo łatwy bój prowadziła przy wyjściu tylko 21. dywizja. Inne dywizje szły prawie bez kontaktu z nieprzyjacielem. Cały dzień spędziłem w samochodzie, zbierając ciągle dane i wrażenie moje oraz mych podwładnych. Nie mogę nie powiedzieć, że tego dnia wieczorem, gdy wszystkie dywizje przebiegły już po dobrych trzydzieści kilka kilometrów ku północy, główną zagadką, którą chciałem sobie rozstrzygnąć, była tajemnica tzw. mozyrskiej grupy. Właściwie nie było jej wcale. Przecież była to jakaś apokaliptyczna bestia, przed którą cofały się przez miesiąc liczne dywizje. Wydawało mi się, że śnię. Jako wynik, do którego doszedłem, był pogląd, że czeka mnie gdzieś jakaś zasadzka. Dzień 17 sierpnia nie przyniósł mi żadnego wyjaśnienia tych zagadek. Szukałem go teraz na prawym skrzydle. Spędziłem znów cały dzień w samochodzie, szukając śladów tajemnicy i choć pozoru zasadzek. Dobrze po południu zastałem w Łukowie dowódcę 21. dywizji wraz z jego sztabem, festynującego wesoło po tak wspaniałym marszu. Gdy dowódcy brygad i niektórych pułków mnie otoczyli przy stole, wszyscy w jeden głos twierdzili, że właściwie nieprzyjaciela nie ma. Nie rozumiałem właściwie, gdzie jest sen, a gdzie prawda. Czy śniłem wtedy, gdy jakaś zmora dusiła mnie jeszcze tak niedawno swą nieprzepartą siłą ustawicznego ruchu, zbliżającego potworne łapy do śmiertelnego ścisku gardła, czy śnię teraz, gdy pięć dywizji swobodnie i bez oporu przebiega śmiało te same przestrzenie, które jeszcze tak niedawno w śmiertelnej trwodze odwrotu oddawały nieprzyjacielowi?”

Oooooo co chodzi
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:53

Bravo Ray nasz tajny tłumacz instrukcji OSA UBAW

Marek1
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:44

;)))))) - BRAVOOO !! Ktoś to jeszcze pamięta ;??

Tweets Defence24