Armia na ulicach. Siły Specjalnych Operacji Białorusi [AKTUALIZACJA]

15 sierpnia 2020, 17:38
volat1
Fot. mil.ru.

W 2018 r. zmieniła się doktryna wojenna Białorusi, która wcześniej wyraźnie oddzielała czas pokoju i wojny, a SZ RB przygotowywały się do walki z zewnętrznym zagrożenie. Nowa doktryna, na skutek doświadczeń płynących ze współczesnych konfliktów uwzględnia wszystkie nietypowe działania między pokojem, a otwartą wojną, nazywane potocznie wojną hybrydową.


AKTUALIZACJA 16.08 10:00 - W sobotę 15 sierpnia prezydent Łukaszenka zdecydował o przemieszczeniu 103 Brygady wchodzącej w skład Sił Specjalnych Operacji z Witebska do Grodna przy granicy z Polską i Litwą. Oficjalny cel jej relokacji ma być związany z umacnianiem obecności NATO przy granicach Białorusi. Nie jest jasne, czy przemieszczenie ma charakter stały czy czasowy i czy dotyczy elementów brygady czy całej jednostki. Jednocześnie jednak prezydent podziękował za (opisane niżej w artykule) zaangażowanie 38 Brygady w stabilizację sytuacji Brześciu. Możliwe więc, że 103 Brygada, oprócz oficjalnego celu, będzie wykonywać zadania związane z zapobieganiem protestów i utrzymywaniem kontroli władz w Grodnie.


W przedwyborczych warunkach białoruskich, co wynikało ze słów prezydenta Łukaszenka i jego otoczenia, oznaczało to także konieczność interweniowania w warunkach destabilizacji kraju, chaosu, rewolucji społecznej, ukrytej obcej interwencji etc.

W takich warunkach siły bezpieczeństwa tradycyjnie odpowiedzialne za sytuację wewnętrzną kraju, w tym, walkę z terroryzmem i ekstremizmem, ale i pacyfikację nastrojów społecznych (milicja i OMON, SOBR i Wojska Wewnętrzne, jednostki specjalne: MSW „Ałmaz” i KGB „Alfa”) mogą/muszą być wsparte przez specjalne formacje wojskowe. W tej szczególnej sytuacji, gdy nie ma zdefiniowanego wroga zewnętrznego, ale jest sytuacja kryzysu wewnętrznego, siły bezpieczeństwa mogą zostać wsparte przez Siły Operacji Specjalnych, które w warunkach białoruskich są de facto doborowymi siłami szybkiego reagowania, składającymi się z trzech brygad – 5 Brygady Specjalnego Przeznaczenia (Specnaz) i dwoma aeromobilnymi – 38 Brygady Desantowo-Szturmowej i 103 Brygady Powietrzno-Desantowej.

Już w gorącym okresie przedwyborczym prezydent Łukaszenka odwiedzał jednostki wojskowe Sił Operacji Specjalnych i nie był to przypadek. Nie był to co prawda oficjalny element tournee przedwyborczego, ale takim był. Z jednej strony miał zmobilizować wojsko do głosowania, z drugiej jednak pojawiło się wiele zapowiedzi przygotowujących mentalnie kadrę na ewentualną konieczność wsparcia własnych sił bezpieczeństwa. Wachlarz zagrożeń przedstawiono szeroki, ale z perspektywy czasu można stwierdzić, że otoczenie prezydenta brało pod uwagę różne scenariusze, w tym konieczność pacyfikacji nastrojów społecznych, samoistnych lub manipulowanych zewnętrznie. Pojawiło się mgliste pojęcie brygad podwójnego przeznaczenia (zastosowania), o których mówił prezydent Łuakszenka, mając na myśli 5 Brygadę Specnazu oraz 120 Brygadę Zmechanizowaną. Jednostki, które w razie konieczności wyjdą na ulice i wzmocnią siły bezpieczeństwa w zwalczaniu zagrożenia, włącznie z majdanem, kolorową rewolucją i innym typem niepokojów społecznych.

image
Fot. mil.by

I tak Łukaszenka 22 czerwca przebywał w 38 Brygadzie w Brześciu, w ramach nieoficjalnego przedwyborczego tournée, 16 lipca w 103 Brygadzie w Witebsku, a zaraz przed finałem wyborów, 24 lipca w 5 Brygadzie Specnazu w Maryjnej Górce. Mówiąc ogólnie na spotkaniach nawiązywał do sytuacji na świecie, gdzie trwają tzw. wojny hybrydowe, wybuchają niepokoje społeczne prowadzące chaosu i destabilizacji etc. Nie bez powodu nawiązano tu do Francji i ruchu tzw. „żółtych kamizelek”, do pacyfikacji którego przeznaczono siły żandarmerii, a więc formacji podległej Ministerstwu Obrony. Być może tego typu oddziały (żandarmeria we Francji, karabinierzy we Włoszech itd.) miały być analogami dla białoruskich jednostek „podwójnego przeznaczenia”. Wspomniano także sytuację w Stanach Zjednoczonych, gdzie niepokoje społeczne trwają dłuższy czas.

Nie jest przypadkiem, że o jednostkach „podwójnego przeznaczenia”, operujących nie tylko w czasie wojny, ale i pokoju, wspominał Łukaszenka 24 lipca 2020 r. w czasie pobytu w 5 Brygadzie Specjalnego Przeznaczenia w Maryjnej Górce (Marijna Horka). Jak przedstawiano kadrze jednostki nowa doktryna z 2018 r. uznawała, że prawdopodobieństwo wybuchu klasycznej wojny jest niewielkie, natomiast uwzględniając współczesne doświadczenia, zagrożenie na które trzeba reagować, także jednostki Specnazu, to konflikty wewnętrzne, np. kolorowe rewolucje (także inspirowane z zewnątrz).

Sugerując, że Specnaz ma do wykonania szczególne zadania, także w czasie pokoju prezydent Łuakszenka miał powiedzieć: „Kiedy musiałem zdecydować, jakiego rodzaju Sił Zbrojnych potrzebujemy, zwłaszcza po 2010 roku, zdałem sobie sprawę, że musimy mieć wyszkolonych żołnierzy, jednostki [specjalne] w Siłach Zbrojnych. W razie czego. Oczywiście nie jest pożądane, abyśmy musieli uciekać się do Sił Zbrojnych. Ale wszystko może się zdarzyć”.

Na tym samym spotkaniu, Andriej Rawkow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi, stwierdził, że użycie sił specjalnego przeznaczenia wewnątrz kraju i w czasie pokoju zgodne jest z nową doktryną przyjętą w 2018 r.Dziś z pełną odpowiedzialnością mówimy, że wojna tak po prostu się nie zacznie. Zaczyna się z dużym wyprzedzeniem. Przede wszystkim z wewnętrznych konfliktów, kolorowych rewolucji, być może inspirowanych z zewnątrz, tak jak to było w konfliktach, które poznaliśmy. Dlatego musimy być na to stale przygotowani”.

Zapewne w tym kierunku, zagrożeń hybrydowych, szły zapewnienia o rosyjskich najemnikach, próbujących zdestabilizować sytuację na Białorusi i spektakularne prężenie muskułów poprzez aresztowanie tej rzekomej V Kolumny – wagnerowców. Pomijając cele, które chciano osiągnąć, np. wywołanie wrażenia zagrożenia zewnętrznego, wydarzenie to ładnie wpisuje się w doktrynę, którą werbalnie przedstawiano kadrze Sił Operacji Specjalnych, a zwłaszcza Specnazowi.

Wszystkie wypowiedzi przytaczane powyżej, świadczące o teorii, nie miałyby takiego znaczenia, gdyby nie fakt, że przeszły w fazę praktyczną, bowiem zaraz po wybuchu demonstracji i protestów wdrażano je w życie. W dyskretny sposób na ulice wyprowadzono Siły Operacji Specjalnych.

image
Fot. mil.by

Zapewne od dawna rozpatrywano wiele scenariuszy użycia SOS w czasie pokoju. Podobno od dawna przewidywano, że pododdziały 5 Brygady Specnazu mogą zostać przemieszczone do Mińska. Wyprowadzenie na ulice wojska, o czym zapewniał Łukaszenka i inni, miało więc miejsce. Nie chodziło tu o wyprowadzenie czołgów i żołnierzy służby zasadniczej, ale dyskretną, ogniskową, obecność sił specjalnych. W przypadku Mińska, czy Grodna była to, zgodnie z oczekiwaniami i przygotowaniami 5 Brygada Specnazu, w przypadku Brześcia, gdzie także doszło do dynamicznych protestów, tamtejsza 38 Brygada. Środkami transportu są w tym przypadku pojazdy kołowe – w 5 Brygadzie Specnazu lekkie kołowe chińskie Donfeng Mengshi „Bogatyr” oraz Dajjang „Drakon”, w 38 Brygadzie ciężarowe MAZ-y.

Już w dniu wyborów można było spostrzec na drogach wjazdowych do Mińska pojedyncze wozy Donfeng Mengshi „Bogatyr” z operatorami sił specjalnych. Wozy Bogatyr, wraz z radiowozem drogówki, stanowiły posterunki kontrolne, obecność uzbrojonych specnazowców nie rzucała się w oczy. Z czasem pojazdów Menghsi na ulicach Mińska było więcej, uchwycono nawet ich względnie dużą kolumnę przemieszczającą się po mieście. W Mińsku, przy centrum handlowym Korona, uchwycono na zdjęciu pierwszy Dajjang Drakon, inny wzmacniał posterunek sił bezpieczeństwa w Grodnie. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że realizowano w praktyce pomysł selektywnego wyprowadzania Specnazu na ulice.

image
Żołnierze 5 Brygady SSO. Fot. president.gov.by 

Siły bezpieczeństwa zostały wzmocnione przez wojsko w Brześciu. Najpierw pojawiły się informacje i zdjęcia, potem oficjalne potwierdzenie od władz Brześcia, że na ulice rzeczywiście wyprowadzono pododdziały 38 Brygady, które miały zabezpieczać "oczyszczone" już rejony miasta. Spadochroniarze przemieszczali się ciężarówkami MAZ, patrolowali również pieszo.

Pododdziały 38 Brygady, w pełnym oporządzeniu i uzbrojeniu, pojawiły się na ulicach miasta 10 sierpnia. Decyzję o mobilizacji brygady wydał szef Zarządu Spraw Wewnętrznych w Brześciu, w ramach „czynności w celu ochrony ogólnego porządku na terytorium miasta i obwodu”. Mobilizacja związana była zapewne z ostrą konfrontacją protestujących i sił bezpieczeństwa w nocy z 9 na 10 sierpnia. Żołnierze brygady nie uczestniczyli w jakikolwiek sposób w pacyfikacji demonstracji, ich obecność w mieście miała charakter prewencyjny. Obwód brzeski i samo miasto było, obok Mińska, obszarem najliczniejszych i najbardziej gwałtownych demonstracji, milicja użyła tam ostrej amunicji.

Jeśli chodzi o działania wojska, na szczęście nie doszło do użycia przez komandosów ostrej amunicji, ani do uczestnictwa w konfrontacjach. Co więcej im bardziej z czasem z ulic znikał znienawidzony OMON i Wojska Wewnętrzne, tym więcej pojawiło się zdjęć z żołnierzami na ulicach. Żołnierze bratali się z ludźmi, patrolowali ulice, występowali jako element stabilizacji i bezpieczeństwa, a nie jako element represji. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że gra o wojsko, ma na Białorusi szczególne znaczenie, bowiem armia, jako instytucja, cieszy się dużym autorytetem.

Jeśli chodzi o wątek ciężkiego sprzętu wojskowego, to można na koniec zaznaczyć, że do Mińska ściągnięto przynajmniej jedną maszynę inżynieryjną BAT-2 z 7 Pułku Inżynieryjnego z Borysowa. Na wczesnym etapie rewolucji, gdy siły bezpieczeństwa konfrontowały się z protestantami realizując wariant siłowy, BAT-2 z potężnym lemieszem miała zapewne służyć do rozbijania barykad.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
.....
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:15

fajne pojazdy mają a MY nic z Mustangiem

yaro
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:08

Oświadczenie MO Białorusi ------- cytuję --- "„To ludobójstwo”: Łukaszenka został ostrzeżony przed zbliżającym się obaleniem przez samoloty NATO Minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin poinformował, że 18 amerykańskich myśliwców F-16 jest gotowych do startu z lotnisk w Polsce w celu obalenia prezydenta Łukaszenki. Wiktor Chrenin powiedział to na spotkaniu z udziałem głowy państwa. Relacja dowódcy wojskowego została wyemitowana na antenie kanału telewizyjnego Białoruś-1. Chrenin zaznaczył, że trudna sytuacja może się rozwinąć w zachodnich regionach kraju, gdzie ludność narażona jest na propagandę mówiącą o „przynależności etnicznej i kulturowej do jednego z naszych najbliższych sąsiadów”. Według niego "niszczycielskie siły nadzorowane przez służby specjalne państw zachodnich" mogą przeniknąć na Białoruś "poprzez infiltrację przez zachodnią granicę". Jednocześnie Zachód operując koncepcją „ludobójstwa własnego narodu” ucieknie się do interwencji militarnej. „Przede wszystkim z wykorzystaniem oddziałów i pododdziałów wysokiej gotowości rozlokowanych w bezpośrednim sąsiedztwie przy granicy naszego państwa” - zaznaczył minister obrony. Chrenin zaznaczył, że do wsparcia lotniczego agresorzy mogą wykorzystać 18 myśliwców F-16 Sił Powietrznych USA, które niedawno zostały przetransportowane z Niemiec do bazy lotniczej w Łasku w Polsce. Lot do granicy państwowej Białorusi trwa około 22 minut. Zdaniem ministra obrony białoruska armia wykorzysta siły natychmiastowej reakcji i szybkiego rozmieszczenia sił przeciwko agresorowi." --- koniec cytatu

mosze
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:43

W takie bzdury mogą uwierzyć wyłącznie w pełni zsowietyzowane jednostki. Zarówno na Białorusi, jak i poza nią.

antyDavien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 14:37

czyli ten AWACS w Warszawie to nie jest przypadkowy, coś może być kombinowane.

yaro
czwartek, 20 sierpnia 2020, 14:09

No i wszystko jasne. Swietłana Tichanowskaja z patronem tzw. kolorowych rewolucji ostatnich lat, apostołem neoliberalizmu Bernardem-Henri Levy. Mawiają, że tam, gdzie pojawia się ten człowiek wybucha w najlepszym przypadku kryzys społeczny, a w najgorszym - wojna domowa..

codybancks
środa, 19 sierpnia 2020, 12:10

Nie źle, jak na bezbronny tłum cywili !!! No to Białorusini chociaż zobaczyli na co muszą zasuwać za czapkę śliwek....cebuli ? !!!

kołtun
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:28

Prawdopodobieństwo konfliktu klasycznego jest ogromne i właściwie pewne w czasie 2-10 lat. Chiny jeśli zostana osadzone u siebie zrobią wojnę ladową gdzie usa jest dużo słabsze. Do tego jeśli rosja , która ma wolną ręke w europie centralnej nie podoła zadaniu to bedzie znak dla chinoli, ze jest słaba i to ja trzeba zaatakować i zapewne zatrzymac się w madrycie. Wojna hybrydowa (dlaczego nie po prostu wojna?) to coś co się juz dzieje i powoduje, że razem z innymi działaniami jak covid1984 powoduje niechęć do działań kinetycznych na terytorium innym niż ościenne. Zatem ew. koalicja, którą montują usa się nie powiedzie. Do tego jeszcze juz za chwile zobaczymy atak na izrael (wojna proxy) i co dziwne i usa i chiny beda tam agresorami. Tak usa pośrednio zaatakuje izrael. A Chiny w dłuzeszej perspektywie beda okupowac Polskę i Białoruś i Ukrainę.

myślenie nie boli...
wtorek, 18 sierpnia 2020, 02:27

a z kim niby Chiny "zrobią wojnę ladową"? przez Himalaje z Indiami czy z sojuszniczą Rosją o Syberię? a Rosja ma taką "wolną ręke w europie centralnej" że nie potrafi po swojej myśli załatwić spraw ani z Gruzją, ani z Ukrainą, ani z państwami Bałytyckimi, ani (póki co) nawet na Białorusią... można by tak długo, bo generalnie ten twój post to zlepek ignorancji i bełkotu - następnym razem przeczytaj cokolwiek zanim weźmiesz się za pisanie

dodo69
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 01:16

no to co panowie-wchodzimy?

kołtun
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:43

najlepiej byśmy nie musieli wchodzić a po prostu tam być od lat

zdziwiony
niedziela, 16 sierpnia 2020, 18:28

Rzeczpospolita Polska nie ma podpisanej umowy o przebiegu granicy. Sprawę reguluje Umowa pomiędzy PRL, a ZSRR z 1945 roku. Czyli umowy nie ma a granicą jest. Śliski temat.

peb
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:49

"Emeryt" - chyba LUDOWEGO wojska polskiego, bo sposób rozumowania na poziomie zielonych ludzików z czasów stanu wojennego.

Ja
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:05

Jeśli Łukaszenka zacznie strzelać do narodu to skończy jak Czaoczesku. Tylko szkoda byłoby biednych ludzi którzy mogliby przez tego atrapę zginąć.

HanSolo
środa, 19 sierpnia 2020, 13:33

Satrapę chyba?

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:25

Nicolae Ceaușescu......

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:34

Po Rumuńsku - piszesz?¿?

Norm
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 01:42

"Czaoczesku"....?

carl fath
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:16

"atrapę"

emeryt
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:42

Nic z tych protestów nie będzie ,Łukaszenka zastraszy protestujące tłumy a za kilka dni sytuacja się uspokoi i będzie jak do tej pory - spokój .Przecież protestujący wysuwają tylko jedno żądanie - "Łukaszenka musi odejść" . Nie ma mowy o zmianie polityki zagranicznej , o sojuszach , o skierowaniu gospodarki i polityki w kierunku zachodu. Tym ludziom jest całkiem dobrze , znudziło im się tylko nazwisko prezydenta i nic więcej.Cały cyrk poprzedzający wybory i obecny w wydaniu Łukaszenki to teatrzyk bez oparcia w faktach.

Yugol
niedziela, 16 sierpnia 2020, 13:27

Złudna demokracja już nie jest w cenie bo społeczeństwa otworzyły oczy. Boję się tylko iż swoimi działaniami i chęcią przejęcia kolejnych kilka milionów zasobów ludzkich zniecierpliwiony Zachód popchnie Białoruś w objęcia Rosji.

Kiks
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:53

Białoruś od dawna pod rządami tego karalucha jest w objęciach ruskich.

Mj
niedziela, 16 sierpnia 2020, 10:51

dlaczego my się wszędzie wipe......my nie masz kraj nie nasza sprawa!

xXx
środa, 19 sierpnia 2020, 20:01

To czy Białoruś jest naszym krajem czy nie, to sprawa otwarta. Wielu tu takich co uważają się (i słusznie) za obywateli Wlk. Księstwa Litewskiego wiernego sojusznika Polski. Dwa państwa, które po raz pierwszy pokazały światu co to znaczy unia oraz wspólna polityka zagraniczna jak i gospodarcza. Dlatego to jest również nasz problem. Ponadto Białoruś jest naszym sąsiadem.

LeLo
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:12

Ale NASZ sąsiad. I wszystko jasne!

Gvalch'ca
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:40

Bo jesteście poddanymi skorumpowanej oligarchii z Kremla, bo nie macie nic do powiedzenia we własnym kraju, bo ślepo wierzycie w propagandę - na szczęście my w Polsce nie mamy takich problemów.

Rudy Orm
niedziela, 16 sierpnia 2020, 06:34

Dzięki. Świetne rozpoznanie. Imponuje konkretem. Sam opis wyprowadzonych sił rzucił mi nowe światło na protesty. Nie znam się na tym, ale uświadomił mi pan, że tam wokół Łukaszenki siedzą poważni ludzie, którzy wiedzą co robią. Chętnie przeczytam pańskie inne teksty o Białorusi. Taki kontekst daje lepsze wyobrażenie niż "analizy" komentatorów, którzy swoje bajania uwiarygadniają powtarzając powszechnie już znane informacje.

parapsychol81
sobota, 15 sierpnia 2020, 22:35

Dawajcie wolni Białorusini do EU i NATO !

...
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:52

Do UE ? Do tego zgniłego ,tęczowego lewackiego tworu. Najgorszemu wrogu bym nie życzył wchodzić w to bagno.

Aleksander Dugin,główny ideolog Putina
środa, 19 sierpnia 2020, 17:28

Trzeba wesprzeć rosyjski patriotyczny homoseksualizm – oświadczył jeden z twórców „rosyjskiego świata”, ideolog Kremla Aleksander Dugin. W przedmowie do książki “Homoseksualizm w służbie ruchu narodowowyzwoleńczego” Dugin ogłosił, że Rosja powinna zaakceptować i wspierać patriotyczny homoseksualizm. Problem homoseksualizmu to bardzo trudny problem – pisze Dugin i wyjaśnia, że w tradycji prymordialnej homoseksualizm jako taki nie jest potępiony. Przeciwnie, to zjawisko neutralne. Inna sprawa, czego jest oznaką i tu pojawiają się, wedle Dugina możliwe opcje. No bo weźmy takich Templariuszy lub niektóre religie Wschodu. Homoseksualizm – to część praktyki poszukiwania Boga, próba dojścia do świętości przez upadek, przez swego rodzaju śmierć moralną. Stoi na równi z mistyką o manicheizmu lub niektórych idei wczesnego chrześcijaństwa – wywodzi Dugin. Co innego wykorzystywanie homoseksualizmu w jednoznacznie negatywny sposób. Dzieje się tak wtedy, gdy staje się on narzędziem w rękach sił, które René Guénon nazywał kontrinicjacją i tu pojawia się, wg Dugina, poważne ryzyko. We współczesnym świecie homoseksualizm się, jego zdaniem, wynaturzył, stał się „masowy” (a nie elitarny?). Został – twierdzi Dugin – sprofanowany, bo transferowane są za jego pośrednictwem idee hedonizmu, liberalizmu itp. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na najważniejsze – podkreśla ideolog Kremla – że niezależnie od powyższego takie zjawisko jak homoseksualizm (a, nawiasem mówiąc, i korupcja) może mieć różny charakter – kompradorski, ale może być również patriotyczny. Jako państwo, jako cywilizacja, popełniliśmy fundamentalny błąd – bije się w piersi twórca „rosyjskiego świata” – poddając bez walki dyskurs homoseksualny. Powinniśmy dziś wspierać patriotyczny homoseksualizm, przeciwstawiając go europejskiej sodomii. W ten sposób odbierzemy zachodnim propagandzistom kolejny atut – argumentuje kremlowski ideolog.

Polak
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 21:29

Nie przeszkadzają mi tęczowi, ani w Polsce, ani w Europie. Znam żołnierzy gejów. Są bardziej męscy i zaradni od hetero. A twój komentarz jest homofobiczny i ideologiczny.

7plmb
niedziela, 16 sierpnia 2020, 20:17

Po polsku piszemy wrogowi..z daleka czuc Cię onucą.

Gvalch'ca
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:43

O widzisz - a inne kraje pchają się do Unii jak mogą. Więc albo wszyscy inni są głupi, albo to wy i ta wasza prymitywna propaganda jesteście... sam sobie dopowiedz.

zrezygnowany
niedziela, 16 sierpnia 2020, 20:46

Liczysz, że do "suwerena" trafią logiczne argumenty? Oj, naiwny...

Cóż
niedziela, 16 sierpnia 2020, 07:24

wszystkich 200 już pewnie wyjechało w pośpiechu albo siedzi za rozróby

Oleg
niedziela, 16 sierpnia 2020, 03:04

Jesli Lukaszenko zostanie obalony to bedzie pelnoskalowa wojna na Ukrainke. Nie podniecajcie sie jesli tak sie stanie to czesc z was twardzieli popedzi nad Dniepr. Ciekawe co bedzie , stracic zycie czy wrocic bez konczyn? Moze niektorzy uwielbiaja zasade za wolnosc wasza i nasza.

Wania
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:48

Widzisz bo Rosja co sam przyznajesz to bandycki kraj. Najpierw podstępnie zajmuje tereny innego kraju szumowinami nie przyznając sie do tego, a teraz jak piszesz chce otwarcie napasc na Ukrainę. Tylko bandyta bez honoru napada podstępnie sasiada mimo podpisanych gwarancji nienaruszalności granic. Jak piszesz ta zakała cywilizowanego swiata nadal bedzie siała terror i morderstwa obywatelimsasiedniego kraju.

nick
niedziela, 16 sierpnia 2020, 14:34

Pełnoskalową wojnę na Ukrainie Rosja przegra,Dzisiejsze siły zbrojne Ukrainy to nie armia z 2014 roku,kiedy Rosja podstępnie zajmowała Krym.Ukraina dostanie pomoc wojskową i gospodarczą od Unii i USA.A Rosji nie pomoże nikt.Chiny na pewno Rosji nie poprą.Masz zbyt dużo wiary w możliwości Rosji.Moim zdaniem połowa tego wizerunku to propaganda.

xXx
środa, 19 sierpnia 2020, 20:13

vide: wsie potiomkinowskie.

wert
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:37

da da. Gruz 200 to będzie masowy "towar". Zacznijcie remontować mobilne krematoria bo znów będa potrzebne

Rhotax
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:11

Komu przeszkadza Wojna i kto za tym stoi ? Niech atakują Ukrainę czekam...

Byłem dwa naście razy
sobota, 15 sierpnia 2020, 22:17

Oby nowa władza jeżeli nastanie, przestała prześladować swoich obywateli, Polaków i białorusyfikować wszystko jak łukaszenko

asdf
niedziela, 16 sierpnia 2020, 14:36

litwizowanie polakow na sile ci nie przeszkadza?

HanSolo
środa, 19 sierpnia 2020, 13:39

Nic takiego nie mam miejsca. Mam znajomego Litwina mieszkającego w Polsce. Śmiał się z tego co mu stąd przeczytałem.

Roman
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:03

raczej lituanizacja, bo litwizacja czy litwizowanie to jakiś nowy, nieznany dotąd twór językowy, to coś podobnego jakby napisać o węgrzyzacji a tu chodzi o madziaryzację

Roman
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:03

raczej lituanizacja, bo litwizacja czy litwizowanie to jakiś nowy, nieznany dotąd twór językowy, to coś podobnego jakby napisać o węgrzyzacji a tu chodzi o madziaryzację

Tweets Defence24