PGZ współpracuje z amerykańską zbrojeniówką

26 czerwca 2020, 10:41
49935743112_b6e446412d_k
Pojazdy M-ATV należące do Wojsk Specjalnych są wspierane przez Rosomak SA. Fot. Fot. st. szer Wojciech Król/CO MON

Choć polsko-amerykańska współpraca w zakresie obronności dotyczy przede wszystkim sił zbrojnych i modernizacji polskiej armii z udziałem amerykańskiego przemysłu, to przyczynia się ona również do modernizacji polskiego przemysłu zbrojeniowego, a w pewnych wypadkach – także jego obecności na amerykańskich rynkach.

Niedawna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych może w przyszłości zaowocować pogłębieniem współpracy wojskowej pomiędzy Polską a USA, bo o możliwościach dalszego wzmocnienia mówili – na razie bez konkretnych deklaracji prezydenci obu państw. Ewentualne zwiększenie współpracy wojskowej może też przyczynić się do dalszego zacieśnienia więzów pomiędzy przemysłami obronnymi.

Polska zbrojeniówka w Stanach Zjednoczonych

Z firmami obronnymi z USA współpracują różne przedsiębiorstwa z polskiego sektora obronnego, zarówno te prywatne (jak Grupa WB, dostarczająca system łączności Fonet czy Teldat, produkujący elementy dla Patriotów), jak i państwowe, należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Spółki PGZ są obecne na amerykańskim rynku, a równocześnie są beneficjentami projektów offsetowych, związanych z modernizacją Sił Zbrojnych RP, jak i porozumień zawieranych na zasadzie biznesowej.

Grupa PGZ widzi w potencjalnym zacieśnieniu polsko-amerykańskiej współpracy obronnej możliwość zdobycia nowych kompetencji oraz większego zaangażowania na potrzeby Sił Zbrojnych RP, ale i na potrzeby jednostek amerykańskich, które mogą zostać rozmieszczone w kraju. Przedstawiamy wybrane obszary, w jakie może zaangażować się PGZ.

  1. Jastrzębie i Herculesy

Wsparcie eksploatacji myśliwców F-16 należących do Sił Powietrznych RP jest coraz ważniejszą częścią działalności Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Pozyskane zdolności serwisowe dla myśliwca F-16  dzięki wdrożeniu offsetu przy programie F-16, uzupełnione o nowe kompetencje  rozwinięte wraz z offsetem programu Wisła (umowy wykonawcze z Lockheed Martin podpisano w marcu 2019 roku i obecnie są one implementowane) są dalej rozwijane (podnoszone) przez WZL nr 2.

Dziś lotnicze zakłady posiadają kompetencje do remontu poziomu D (DEPOT) wybranych komponentów podwozia, systemów pneumatycznych, hydraulicznych i elektrycznych, usuwania pokrycia malarskiego metodą blastingu (PMB – Plastic Media Blasting) i pełnego malowania samolotu, a także – po połączeniu z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 4 – zdolności w zakresie remontów modułów zimnej części silnika F100-PW-229, używanego do napędu Jastrzębi.

WZL nr 2 SA stale podnoszą swoje kompetencje do wsparcia polskich myśliwców F-16. Fot. SSgt Ian Houlding GBR Army/SFJZ13/NATO/flickr
WZL nr 2 SA stale podnoszą swoje kompetencje do wsparcia polskich myśliwców F-16. Fot. SSgt Ian Houlding GBR Army/SFJZ13/NATO/flickr

Spółka przykłada bardzo dużą wagę do dalszej rozbudowy zdolności wsparcia eksploatacji płatowców, ich wyposażenia i jednostek napędowych, współpracując zarówno z Siłami Powietrznymi, jak i z partnerami amerykańskimi (Lockheed Martin, Pratt&Whitney). Ewentualne rozmieszczenie w Polsce na stałe amerykańskich maszyn F-16 byłoby więc szansą dla zakładów, bo mogłyby one wykonywać określone usługi również dla sił powietrznych Stanów Zjednoczonych. WZL nr 2 zamierzają również oferować swoje usługi innym użytkownikom tych maszyn, zwłaszcza w naszym regionie (Słowacja, Bułgaria, Rumunia). Decyzja o nabyciu myśliwców F-35 bez offsetu w pewien sposób ograniczyła możliwości świadczenia wsparcia eksploatacji tych maszyn dla krajowego użytkownika, stąd zdolności związane z F-16 stają się jeszcze bardziej istotne.

Bydgoskie WZL nr 2 wspierają również eksploatację samolotów transportowych C-130E Hercules, również produkowanych przez Lockheed Martin. Prawdopodobnie będą one też uczestniczyć w modernizacji i późniejszym wsparciu samolotów w wersji C-130H, o pozyskanie których z nadwyżek USA stara się Polska.

  1. Pojazdy opancerzone i ciężarowe

Polski przemysł zbrojeniowy posiada również pewne zdolności, jeżeli chodzi o wsparcie eksploatacji kołowych pojazdów wojskowych produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Jest to możliwe dzięki zawiązanej w 2018 roku współpracy należącej do PGZ spółki Rosomak SA z amerykańską firmą Oshkosh, będącą producentem szerokiej gamy pojazdów, w tym między innymi wielozadaniowych L-ATV, minoodpornych M-ATV, a także średnich ciężarówek FMTV, używanych m.in. w wyrzutniach rakietowych HIMARS, oraz cięższych HEMTT.

Współpraca Rosomaka i Oshkosha obecnie skupia się na serwisowaniu przez polską spółkę – po uzyskaniu stosownej dokumentacji, szkoleń i certyfikacji od Amerykanów – pojazdów M-ATV, które od 2015 roku są używane przez polskie Wojska Specjalne, po przekazaniu z nadwyżek amerykańskich w ramach Excess Defense Articles.

Współpraca z Amerykanami układa się dobrze. W wyniku tego powstała koncepcja stworzenia w Polsce centrum serwisowego dla pojazdów Oshkosha w Europie, zarówno tych należących do jednostek US Army w Polsce i innych krajach, jak i europejskich użytkowników tych pojazdów. Objęłoby ono nie tylko pojazdy M-ATV, ale też inne - samochody ciężarowe HEMTT i FMTV, które coraz częściej widzimy na polskich drogach w związku z wzmocnieniem obecności USA na wschodniej flance, i wreszcie wielozadaniowe pojazdy L-ATV. Na zakup tych ostatnich zdecydowały się Litwa i Słowenia, a także Wielka Brytania.

image
Rosomak i Oshkosh proponują w programie Pegaz pojazd JLTV. Fot. US Army.

Z wozem L-ATV wiąże się również inny wspólny projekt Rosomaka i Oshkosha, formalnie oddzielny od koncepcji centrum serwisowego. Obie firmy występują w konsorcjum w programie Wielozadaniowego Pojazdu Wojsk Specjalnych Pegaz, obecnie postępowanie w tej sprawie prowadzi Inspektorat Uzbrojenia. Ewentualne pozyskanie L-ATV będzie się więc wiązało z korzyściami przemysłowymi dla Polski, równolegle z wdrożeniem nowoczesnej i w pełni interoperacyjnej z armią amerykańską platformy.

  1. Materiały wybuchowe i amunicja

Spółki PGZ współpracują również z amerykańskimi firmami, jeśli chodzi o dostawy materiałów wybuchowych i amunicji. Kompetencje w tym zakresie zostały zbudowane w ramach offsetu związanego z programem myśliwca F-16. Dzięki nim należący do PGZ Nitro-Chem jest jednym z czołowych polskich eksporterów uzbrojenia i jednocześnie jednym z niewielu przedsiębiorstw w branży, które osiągają większość przychodów zza granicy.

Nitro-Chem jest obecny na rynku amerykańskim już ponad dekadę. Pierwsze zakupy materiałów wybuchowych (TNT i DNT) prowadzone przez amerykańskich partnerów, były wynikiem realizacji zobowiązań offsetowych, bo ówczesne regulacje dotyczące kompensacji pozwalały na realizowanie w ten sposób offsetu. Od tego czasu jednak zdecydowanie rozszerzono współpracę, realizowaną na zasadach biznesowych (komercyjnych), bo z jednej strony produkty Nitro-Chemu cechuje wysoka jakość, z drugiej – spółka ciągle inwestuje, poszerzając swoją ofertę i modernizując infrastrukturę.

Nitro-Chem zyskał możliwość produkcji bomb Mk 82, dla myśliwców F-16. Fot. Mateusz Zielonka/Defence24
Nitro-Chem zyskał możliwość produkcji bomb Mk 82, dla myśliwców F-16. Fot. Mateusz Zielonka/Defence24

Spółka dostarcza m.in. trotyl do bomb Mk 84, produkowanych przez General Dynamics, na ubiegłorocznym MSPO poinformowano o przekazaniu 20 tys. ton tego materiału. Dostarczane są również inne materiały wysokoenergetyczne, jak choćby heksogen i oktogen. Nie tylko na rynki amerykańskie, ale też na Bliski Wschód (Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie), do Portugalii, Algierii, RPA czy Kanady. Co warte podkreślenia, znaczna część zamówień składana jest przez cywilnych odbiorców (np. sektor górniczy). Nitro-Chem we współpracy z firmą RWM Italia zbudował też kompetencje do produkcji w Polsce lotniczych bomb Mk 82, dzięki czemu od 2019 roku dostarcza je Siłom Powietrznym z przeznaczeniem dla myśliwców F-16. RWM Italia jest też odbiorcą powstających w Nitro-Chemie materiałów. To przykład budowy w kraju zdolności do zabezpieczenia w amunicję sprzętu produkcji amerykańskiej.

Z „amunicyjną” współpracą ze Stanami Zjednoczonymi wiążą się również prace innej spółki - Mesko. Skarżyskie zakłady, współpracując z firmą Nammo w ramach offsetu związanego z pozyskaniem myśliwców wielozadaniowych F-16 C/D Block 52+ zbudowały koncepcję do licencyjnej produkcji amunicji 20x102 mm, używanej m.in. w działkach M61 tychże myśliwców. Dzięki temu mogą one zabezpieczać dostawy do polskich Sił Powietrznych.

  1. Rakietowe laboratorium w Zielonce

Inny projekt współpracy z przemysłem ze Stanów Zjednoczonych dotyczy budowy laboratorium do badań pocisków rakietowych (Hardware-In-the-Loop). Jest on realizowany w ramach offsetu związanego z pierwszą fazą programu obrony powietrznej Wisła.

Do budowy laboratorium HWIL decyzją PGZ zaangażowano Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce – spółkę dysponującą już doświadczeniami związanymi zarówno z technologiami rakietowymi, jak i z programami offsetowymi, związanymi wcześniej m.in. z systemami nawigacji Honeywell TALIN (ich elementy są produkowane na eksport) oraz Nadbrzeżnym Dywizjonem Rakietowym.

W efekcie projektu HWIL w Zielonce powstanie infrastruktura, pozwalająca na testowanie w szerokim zakresie produkowanych przez spółki PGZ systemów rakietowych, z wykorzystaniem zaawansowanych technik symulacyjnych. Jej wykorzystanie może ułatwić realizację prac badawczo-rozwojowych, związanych np. z opracowaniem, wdrażaniem i produkcją różnych rodzajów kierowanych i niekierowanych pocisków rakietowych.

Fot. US Army.
Odpalenie pocisku PAC-3 MSE, takie rakiety będą używane w systemie Wisła, a offset związany z ich pozyskaniem realizowany jest m.in. w WZE w Zielonce. Fot. US Army.

Co warte podkreślenia, laboratorium HWIL będzie mogło być wykorzystywane do badań pocisków rakietowych nie związanych z programem Wisła, czy szerzej – z obroną powietrzną. Infrastruktura pozwoli więc np. na badania systemów rakietowych przeznaczonych do zwalczania celów lądowych. Ta realizowana we współpracy z Lockheed Martinem inwestycja stanowi więc przykład, jak można budować kompetencje przydatne do realizacji różnych programów modernizacyjnych przy okazji dużych zamówień na sprzęt wojskowy i uzbrojenie z USA. Zakłady z Zielonki współpracują też z firmami amerykańskimi na zasadach biznesowych. To chociażby budowa modułów elektroniki DLTM do wyrzutni Patriot, w kooperacji z Raytheon. 

Powyżej przedstawiono jedynie wybrane przedsięwzięcia obejmujące polsko-amerykańską współpracę przemysłów obronnych. Stanowią one jednak dowód, że odpowiednie przygotowanie programów modernizacyjnych, obejmujących pozyskanie technologii i sprzętu w USA może dać realne korzyści dla polskiego przemysłu. Warto o tym pamiętać, zważywszy na fakt, że zakupy w Stanach Zjednoczonych najprawdopodobniej pozostaną istotną częścią procesu modernizacji Sił Zbrojnych RP. Niezależnie od korzyści wojskowych czy nawet politycznych, mogą one jednak i powinny prowadzić również do umacniania potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego, także z myślą o rynkach eksportowych. 

Artykuł przygotowany we współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową S.A.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
Niuniu
wtorek, 7 lipca 2020, 08:59

Jeśli polski eksport do USA nie przekracza 3% udziału w całkowitym Naszym eksporcie to skala kooperacji w produkcji wojskowej musi być potężna. W sam raz na "waciki".

KrzysiekS
sobota, 4 lipca 2020, 19:09

LOL i coraz niższy export ładna mi współpraca.

ACAN
czwartek, 2 lipca 2020, 17:23

Powiem że polski przemysł ma kompetencje jak zobaczę : 1 Pociski manewrujące o zasięgu pow 300 km 2 Rakiety ziemia ziemia 300 km z precyzyjnym naprowadzaniem 3 Rakiety ziemia powietrze 30 km 4 Drony przenoszące uzbrojenie precyzyjne 5 6 Itd Oczywiście wszystko produkowane w Polsce

Genowefa
czwartek, 2 lipca 2020, 00:59

Czysta propaganda w stylu PRL.

andys
środa, 1 lipca 2020, 17:12

1. Słowo "współpraca" nie ma w tym tekście zastosowania. Jeśli zachodzimy do sklepu i coś tam kupujemy, to kupujemy, a nie "współpracujemy". 2. System zakupu sprzetu w Polsce (system przetargowy) z definicji stawia krajowych producentów na pozycji przegranego. To system bardzo prosty, liberalny do szpiku kości - wygrywa ten , kto dzisiaj (prawie natychmiast) ma potrzebny produkt i to w najlepszej jakości, z maksymalną ilością modnych "bajerów" . 3. W/w wymagania moga spełnić tylko duże firmy (tworzace razem kompleks militarno-przemysłowy, z dużą siłą polityczna i finansową) , mieszczące sie w dużych państwach (mocarstwach). Wojska tych państw (i satelitów) mają duże potrzeby sprzetowe (ilosciowe i wolumenowe), wiele lat korzystały jedynie z propozycji rodzimych firm, dlatego dzisiaj dysponują sprzętem stanowiacym swiatowe standardy (wzory) różnych rodzajów broni . 4. Potrzeby polskich sił zbrojnych są stosunkowo małe. W jaki sposób polski producent może zapewnić dostawę urządzeń na najwyższym światowym poziomie (a zamawiajacy, to znaczy WP, innego sprzętu nie chce) jeśli nie miał możliwości czasowych ani pieniedzy , na realizację projektowania, wykonania modeli próbnych, testów (najlepiej w warunkach rzeczywistej wojny) ? 5. Przedstawiony wyżej mechanizm jest w stanie zniszczyć przemysł zbrojeniowy nawet średniego państwa, działającego w pojedynkę. 6. Czy istnieje rozwiązanie tego problemu? Jest ! Należy stworzyć kompleks militarno- przemysłowy europejskich państw NATO i "pchać" sie do uczestnictwa w jego działalności. Zauważmy , że europejscy członkowie NATO, to w większości państwa małe, mniejsze od Polski , reprezentujące podobny poziom rozwoju przemysłowego (liczony na mieszkańca). Europa ma ogromny potencjał intelektualny i ludzki (nawet bez Rosji to i tak jest dwa razy większy niż USA). 7. Pewien obraz tego, jak taki kompleks m-p mógłby wyglądać ,mogłaby dać analiza systemu zaopatrzenia w sprzęt wojskowy w ramach Układu Warszawskiego.

Miłosnig monopolu Embitu i IAI vay w eUropie
środa, 8 lipca 2020, 23:03

..znowu miłosnik Elbitu Plc.eu.. totalka ashkenazyjska.. ???

xawery
środa, 1 lipca 2020, 10:24

Współpraca z USA się bardzo opłaca. -ale czy nam?. Częste wizyty - to jest być moze najwazniejsze dla tych wyjeżdżających, a efekty z tych wyjazdów - to można powiedzieć: Polacy za wszystko zapłacą, no bo tylko uśmiechy są darmowe.

QQ
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 13:52

cóż rzec można...prawda jest dziwniejsza od fikcji .a to dlatego że fikcja musi być prawdopodobna ,prawda nie....cóż szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może sobie pozwolić tylko fikcja..

BUBA
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 13:07

Jedyne co efektywnie PGZ produkuje to nowych członków zarządu i prezesów..................................... ............................................................................................................................................................................ Nie słychać od 5 lat o jakimkolwiek zagranicznym większym kontrakcie czy nowym kliencie PGZ....... Jest to co w latach 2005-2007 zastanawiamy się które spółki upadną lub zostaną sprzedane bo widać w sektorze lotniczym zatrzymanie rozwoju WZLi i zamrożenie lub utrata kwalifikacji przez ich kadrę. ......................................................................................................................................................................... Pod nową władza np. WZL-2 upadł tracąc renomę jako firma mogąca konkurować z RSK MiG nawet w nalowaniu MiGa-29 bo nie wiadomo czy po złożeniu samolot nie spadnie..........................................

Roman
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 15:20

Trzaskowski wszystko zmieni i będzie tak jak było...

środa, 1 lipca 2020, 15:35

Gorzej niz za czasów Dudy długopisu nie będzie.

BUBA
wtorek, 30 czerwca 2020, 14:10

Trzaskowski będąc prezydentem - o ile nim zostanie - kontroluje zgodnie z konstytucją POSREDNIO siły zbrojne a nie PGZ.....................................................................................................................................

Paranoid
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 20:29

tzn. jak? czy chodzi Ci o stan przed M, czy po M? a może podpowiedź co obecny prezydent zrobił w zakresie wsp. przem.?

Andrzeju
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 11:07

Nie dziwię się Amerykanom bo niby z kim i z czym mieliby tu cokolwiek podpisać ? Nasz pseudo przemysł utknął w latach 80-tych XX wieku . Jedyne co, to Jelcz a tam to i tak tylko koła - taka wygląda współpraca potęgi z III światem. Bliżej nam do paciorków i perkalu niż do nowoczesnych systemów wojskowych ! Kupować i nie marudzić, bo inaczej nic nie będziemy mieli dla armii !

Zyga
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 11:02

"laboratorium rakietowe z Zielonce " - proszę nie rozśmieszać czytelnika , chyba miało być "kącik modelarski u Zbyszka w piwnicy" :)))

Kol
niedziela, 28 czerwca 2020, 03:40

PGZ będzie mogło popisać się współpraca z Amerykanami przy f35, Narwi, czy Wiśle..

Misiek
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 11:03

opony to oni swoje też będą mieli więc w czym ta współpraca niby by miała być ????

men
sobota, 27 czerwca 2020, 13:01

Czyli "Pegaz" to JLTV, oczywiście w śladowych ilościach bez ofsetu/licencji i bardzo, bardzo drogo jak dotychczas, dla "najlepszego" sojusznika. Jakby ktoś się czepiał licencji - pojazdów typoszeregu Pegaz potrzebujemy znacznie, znacznie więcej dla całych SZ a nie tylko WSpec, znakomicie odciążyły by Rosomaki z "pobocznych" aplikacji, no ale" intelektualiści" z IU /MON dopiero zabiorą się za analizy tegoż - koniecznie przez wybrany w przetargu podmiot zewnętrzny, koniecznie podwiązany pod kogoś ważnego , niekoniecznie z pierwszych stron gazet....................... a forsa kap, kap ,kap, kap i 2% osiągnięte bez skokowego podniesienia jakichkolwiek możliwości bojowych , ale kogo to.....................

ryba
sobota, 27 czerwca 2020, 20:30

tyle ze na uj nam JLTV skoro mamy Żubry i BOBRA i tury ,jeśli juz to pewnie idzie o humvee

niematojakkryptonim
wtorek, 30 czerwca 2020, 10:47

Tury, Żubry, Bobry, Świstaki, Chomiki i Tchórze (ten ostatni di wali chemicznej).

Anty
sobota, 27 czerwca 2020, 01:28

Dlatego uwala się nasz przemysł i nasze pomysły, a nasi geniusze tyrają w USA. Pozdro.

Marek1
sobota, 27 czerwca 2020, 01:05

Całość tej zamówionej przez dział medialny PGZ "laurki" w zasadzie można skwitować cytatem z artykułu -"na razie bez konkretnych deklaracji prezydentów obu państw". To "na razie" i "bez konkretów" trwa już 6 rok i NIC nie wskazuje, by jedynie realna medialnie, a w rzeczywistości marginalna "kooperacja" PGZ-przem. zbrojeniowy USA, kiedykolwiek nabrała poważnego charakteru i zakresu.

Wolf
sobota, 27 czerwca 2020, 14:15

W punkt 100%

wszyscy zdrowi..jak tam opony i oponki ?
sobota, 27 czerwca 2020, 00:13

..jak zmieniasz oponę w samochodzie to tez robisz sobie certyfikat wcześniej u producenta.. samochodu i opony?????

Razparuk
piątek, 26 czerwca 2020, 17:58

"Wy napompować koła i nie myśleć" Tak to wygląda w większosci.

Bumarek Marek
piątek, 26 czerwca 2020, 20:10

To prawda w PGZ TAK JEST

Bumarowiec
piątek, 26 czerwca 2020, 19:41

W PGZ TAK OD 40 lat

piątek, 26 czerwca 2020, 19:25

Tak Ci się tylko wydaje czy masz jakieś kompetencje

OPL
piątek, 26 czerwca 2020, 21:10

on ma kompetencje w posługiwaniu się manometrem od sprężarki przy pompowaniu kół.

Zaq
piątek, 26 czerwca 2020, 17:50

Ta polsko amerykańska współpraca wygląda tak że my wysyłamy mld USD za ocean, a kiedy chcemy uzyskać coś więcej to Amerykanie wysyłają nas na drzewo,takich sobie wybraliśmy rządzących, nawet SLD przy zakupie F16 zadbało o offset.

eVa
piątek, 26 czerwca 2020, 20:01

Offset za F16 ....czyli wymiana opon i ściąganie lakieru w F16 ... reszta offsetu trafiła do amerykańskich spółek w Polsce.

Pentagram
piątek, 26 czerwca 2020, 19:43

A DALI wam bushmaster I co? Gdzie produkcja?

Ciekawy
sobota, 27 czerwca 2020, 11:22

A do czego chcesz je teraz produkować, skoro wieża, do której mają być ciągle na państwowych testach?

Karkoszka
piątek, 26 czerwca 2020, 22:30

Tam gdzie zawsze - w worku kartofli.

sobota, 27 czerwca 2020, 01:17

Może bo wizycie prezydenta w ramach umów s

Kaczor
sobota, 27 czerwca 2020, 00:00

Hahahah Dobre

Memento
piątek, 26 czerwca 2020, 17:47

Niestety jak dudus nie wygra to wszystko w piach i znowu wrócimy do zbierania złomu od Francji i Niemiec

Paranoid
piątek, 26 czerwca 2020, 16:19

Trochę słabo to wygląda, biorąc pod uwagę, że mówimy o "narodowym" koncernie PGZ a nie jakimś zapyziałem prywaciarzem. Można odnieść wrażenie, że gdyby PL nic od US nie kupiła, to większości tych projektów by nie było. Nie widać też żadnego projektu związanego z opracowaniem czegoś nowego ... Rozumiem, że wybory, ale spojrzenie bardziej krytyczne by się też przydało.

Zapyziały Prywaciarz
piątek, 26 czerwca 2020, 19:41

KOLEGO to dlaczego PGZ daje MI kontrakty? Sami nie potrafią?

Karkoszka
niedziela, 28 czerwca 2020, 18:24

Potrafią. Dawać kontrakty. I to robią.

cycer
piątek, 26 czerwca 2020, 15:11

pegaz z jltv bym sie ucieszyl z tego

fcuk
piątek, 26 czerwca 2020, 16:38

Niezła opcja, ale lepszą byłoby Sisu GTP produkowane na licencji.

Navigator
piątek, 26 czerwca 2020, 15:10

To konkretnie jakie czesci do Herkulesa dorobil WZL2? Same przyklady prosze i numery seryjne Bo rodziny pilotów miga dostaly ZERO Totalny brak odpowiedzialności BŁASZCZAK

Huciany
piątek, 26 czerwca 2020, 15:08

KOLEDZY ten bushmaster co dostaliśmy z offsetu LEZY W PGZ TAKI TO NAJPROSTSZY OBRAZ WSPÓŁPRACY

Hąśnik
wtorek, 30 czerwca 2020, 22:29

Co za Bushmaster dostaliśmy w ofsecie, bo nie jestem w temacie. AR-15 Bushmaster XM 15 QRC ?

rex
piątek, 26 czerwca 2020, 14:17

krok po kroku w dobrą stronę :-)

Mesko Man
piątek, 26 czerwca 2020, 15:15

Słynn aminicja doF16 ,to gdzie a certyfikacji brak DLACZEGO?

Desantowiec
piątek, 26 czerwca 2020, 16:19

Bo totalnyy kalafior mówi ze potrafi W rzeczywistości KICHA I WSTYD

Piotr ze Szwecji
piątek, 26 czerwca 2020, 14:10

Polski przemysł ma skorzystać na pozyskanych technologiach przez polską zbrojeniówkę? Jak? Ta nie ma przecież cywilnej produkcji o jakimkolwiek znaczeniu na polskim rynku. Zakupione technologie będą jak zawsze zbierać kurz w zamkniętych szafach warsztatów podupadających z powodu braków ciągłości zamówień z MON. Kupa pieniędzy wywalonych na śmietnik bez żadnych korzyści, bo cywilna produkcja się nigdy nie opłaca zbrojeniówce. Plus ta płonąca żarliwym ogniem chęć do wyłącznej wojskowej produkcji i to tylko jeno wyłącznie dla WP...

w
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 15:54

nie ma juz polskiego przemyslu. Sa firmy ale tylko po to zeby swojacy mogli gdzies "pracować"

Marek1
sobota, 27 czerwca 2020, 01:15

Nie rozpaczaj, MON przetransferował w ciągu ost. 6 lat za ocean dopiero ok 9 mld. (ok 36mld. PLN). Póki co JEDYNYM kontraktem jaki udało się w pełni zrealizować był zakup(2014/15r) 40 szt. rakiet AGM-158A JASSM dla polskich F-16. Oprócz tego prawie NIC więcej z USA do Polski jeszcze NIE dotarło, bo MON jest arcymistrzem w zakupach z natychmiastową płatnością, ale BARDZO odroczoną dostawą towaru. Ot, taki bonus dla bezkrytycznie ukochanych przez polskich polityków sojuszników ...

Karkoszka
piątek, 26 czerwca 2020, 22:31

I wyłącznie według własnego widzimisię w ciemno akceptowanego przez odbiorcę.

mick8791
piątek, 26 czerwca 2020, 17:44

Normalnie! Chociażby tak jak jest to opisane w powyższym artykule. Chyba nie wymagasz żeby np laboratorium do testowania pocisków rakietowych służyło też do badania pralek? Słyszałeś o czymś takim jak specjalizacja? Jeżeli core firmy jest produkcja zbrojeniowa i im się to spina biznesowo to nikt nie będzie zmieniał profilu swojej działalności tylko dlatego, że jakiś tam Piotr ze Szwecji ma taką wizję. W sowich postach tylko marudzisz albo snujesz jakieś teorie wzięte "z czapy". To przez brak słońca w Szwecji czy takie wrodzone polskie malkontenctwo?

Michał z UK
sobota, 27 czerwca 2020, 21:11

Firma Sachs produkowała sterowce, motory a teraz robi części samochodowe. Firma bmw kiedyś produkowała silniki potem dołożyła motocykle a teraz produkuje samochody i silniki odrzutowe. Firma Saab produkowała samoloty a potem też samochody. Kamaz robi ciężarówki na rynek cywilny i wojskowy. Mitsubishi robi samochodu ale produkuje też samoloty i klimatyzatory. Kawasaki produkuje motocykle ale również helikoptery. Yamaha produkuje motocykle jak i silniki do wszelakich maszyn. Hyundai produkuje auta jak również czołgi. Można tak liczyć w nieskończoność. Sektor prywatny sam wyrobił kompetencje bądź z pomocą innych państw. U nas sektor prywatny jest tępiony. Dlatego nie ma postępu. Notabene Szwecja też się powoli pozbywa prywatnego przemysłu. Saab rozwinął swoje produkty dzięki pomocy z USA. Mitsubishi również dzięki pomocy z USA rozwinęli swojego F2. Jednak są to podmioty prywatne. Tak jak by szlachta która dba o swój kraj. To co nam brakuje bo każdy polski rząd tępi bogacenie się Polaków.

K
piątek, 26 czerwca 2020, 21:15

np laboratorium do testowania pocisków rakietowych służyć może też do badania rakiet tenisowych.

Potrzeba
sobota, 27 czerwca 2020, 23:40

Kto wie, może później zaserwujemy tankom granaty, więc nie skreślajmy przedwcześnie.

12345
piątek, 26 czerwca 2020, 13:51

Trudno to skomentować. Ta współpraca jest homeopatyczna. Swoją drogą to słowo "homeopatyczy" robi w WP wielką karierę. Bo nowego sprzętu jest jak na lekarstwo. Tylko współpraca z krajami skandynawskimi oraz naszymi sąsiadami (Czechy, Słowacja, Ukraina itp.) gwarantuje Polsce dobrą współpracę i licencje (np. Rosomak, NSM RPG-75 itd.). Amerykanie są wyrachowani i nigdy nam żadnej licencji nie sprzedadzą, zresztą podobnie jak Brytyjczycy. Oni chcą żebyśmy my kupowali wszystko z półki wyprodukowane przez nich a nie u nas. Bo sojusze sojuszami, ale oni umieją liczyć kasę i nigdy na żadne licencje się nie zgodzą.

Gojan
sobota, 4 lipca 2020, 13:24

Zbiór mitów: "Tylko współpraca z krajami skandynawskimi oraz naszymi sąsiadami (Czechy, Słowacja, Ukraina itp.) gwarantuje Polsce dobrą współpracę i licencje (np. Rosomak, NSM RPG-75 itd.). Amerykanie są wyrachowani i nigdy nam żadnej licencji nie sprzedadzą, zresztą podobnie jak Brytyjczycy.". Czyli że niby Czesi, Słowacy, Ukraińcy, Szwedzi nie są wyrachowani? A od kogo kupiliśmy licencję na wieżę "Kraba" i kto nam oferuje współpracę w produkcji pocisków CAMM i Brimstone? Może to po naszej strony brak jest chęci współpracy?

Michał z UK
sobota, 27 czerwca 2020, 21:12

Okrutna i logiczna prawda.

Bosman
sobota, 27 czerwca 2020, 03:58

Przecież to Anglicy mieli nam oferować CAMM czy coś takiego jak Brimstone. Jakieś licencje, transfery technologii etc.Czyżbym źle zrozumiał artykuły z ostatnich miesięcy?

Kazik :)
piątek, 26 czerwca 2020, 18:18

Obecnie jesteśmy w dekadzie Gierka bis - co z tego wyjdzie, łatwo przewidzieć - po tej erze sprzątanie trwało 35 lat. A najlepsze jest to, że HEGEMON niedościgniony US Army opiera politykę produkcji uzbrojenia na prywatnych koncernach, konkurencji i osiąga sukcesy a w Polsce buduje się "HEGEMONA PUBLICZNEGO" - łatwo przewidzieć skutek - stagnacja ................

Trebla
piątek, 26 czerwca 2020, 14:55

Akurat UK ma interes w tym aby nam sprzedać licencję. Ominą cło.

Trebla
piątek, 26 czerwca 2020, 13:45

O tym się często nie mówi, ale polskie firmy w mniejszym i większym stopniu współpracują z zagranicznymi partnerami. Polska ma dużo do zaoferowania. Jak będziemy mówić i pisać, że się nie da, to napewno się nam nic nie uda. Wystarczy zmienić nastawienie, tych co tak narzekają też zmienić, trochę odważnych decyzji i konkretne pieniądze na sprzęt, a nie na wieczne dialogi i fazy a-k.

Tweets Defence24