Reklama
Reklama
Reklama

Nowy "dom" F-16. Otwarto linię montażową

24 kwietnia 2019, 12:18
Zrzut ekranu 2019-04-24 o 11.45.48
Fot. Lockheed Martin

Lockheed Martin oficjalnie otworzył nową linię montażową w Greenville dla F-16, gdzie jeszcze w tym roku rozpocznie się montaż F-16 Block 70, które w ubiegłym roku zamówiły władze Bahrajnu.

Jak podkreślają przedstawiciele Lockheed Martin, Greenville stało się nowym domem dla produkcji myśliwców F-16. Na wyposażeniu nowej linii znajduje się sprzęt, z którego Lockheed Martin korzystał wcześniej w zakładach w Fort Worth. Koncern wygospodarował tym sposobem w Teksasie więcej miejsca do produkcji myśliwców 5. generacji F-35. Otwarcie nowej linii montażowej w Karolinie Południowej ma się wiązać ze stworzeniem ok. 400 miejsc pracy.

Zgodnie z deklaracjami koncernu, zapotrzebowanie na F-16 i F-16V ciągle rośnie. Pierwszym nabywcą wersji Block 70 w czerwcu 2018 roku był Bahrajn (i to właśnie produkcją maszyn dla tego kraju zajmą się w pierwszej kolejności zakłady w Greenville). Kolejna na liście jest Słowacja, która w grudniu 2018 podpisała LoA dotyczący pozyskania 14 maszyn F-16 Block 70 (to największy kontrakt zbrojeniowy w historii Bratysławy, a słowackie siły powietrzne staną się pierwszym użytkownikiem najnowszej wersji F-16 w Europie). Trwają również negocjacje dotyczące sprzedaży tych myśliwców, a dokładnie ośmiu z nich, Bułgarii, a zgodę na pozyskanie 25 nowych F-16 Block 72 oraz upgradów do F-16V uzyskały władze Maroka.

Do tej pory Lockheed Martin wyprodukował 4,588 maszyn F-16 w różnych wersjach. W służbie pozostaje ok 3 tys. myśliwców, które prowadzą działania na rzecz 25 krajów. 

Na początku kwietnia br. Robert Orzyłowski, dyrektor Lockheed Martin w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej podkreślał, że koncern chce zwiększyć udział polskich zakładów w obsłudze F-16. "Pracujemy nad tym szczególnie z WZL-2 w Bydgoszczy" - dodał.

Trzy z programów offsetowych związanych z pierwszą fazą Wisły wiążą się właśnie z obsługą F-16. Nadal rozwijamy tego typu zdolności w Polsce i jest to kierunek współpracy który będziemy kontynuować.

Robert Orzyłowski, dyrektor Lockheed Martin w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej

Jak informował Defence24.pl na początku bieżącego miesiąca, w naszym regionie jest coraz więcej użytkowników F-16 w różnych wersjach. Polska ma najdłuższe doświadczenie w tym zakresie, dołączyła już do niej Rumunia, która rozważa dalsze zakupy. Słowacja w ubiegłym roku, jak wspomniano wcześniej, zawarła umowę na F-16 Block 70 i czeka na dostawy, a kolejni potencjalni klienci to Chorwacja i - tak wspomniana wcześniej - Bułgaria. 

F-16 Block 70 (Super Viper) to najnowsza wersja tej maszyny oparta na F-16IN, opracowana z myślą o Indiach i posiadająca szczególne rozwiązania, takie jak wbudowany sensor podczerwieni IRST. Maszyny wykorzystują wiele rozwiązań zastosowanych w samolotach F-35, szczególnie w zakresie awioniki i systemu walki. Jest wśród nich np. radar AESA Northrop Grumman AN/APG-83 SABRE (ang. Scalable Agile Beam Radar) na bazie stacji radiolokacyjnej AN/APG-81 stosowanej w F-35, czy też celowniki nahełmowe Joint Helmet Mounted Cueing System. Umożliwia to wykorzystanie uzbrojenia kierowanego najnowszej generacji, w tym pocisków powietrze-powietrze AIM-120C7 i AIM-9X oraz bomb kierowanych Paveway IV i JDAM. Napęd stanowi silnik nowej generacji typu General Electric F110 lub Pratt & Whitney F100.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 147
Reklama
Adam
czwartek, 25 kwietnia 2019, 22:06

Widać w komentarzach ze wschodu że bardzo plują na F-35 i zachwalają F-35 to znaczy że sie obawiają F-35 czyki trzeba je kupić wszak oni się znają najlepiej i wiedzą czego się obawiać czyli tylko zakup F-35

ryszard56
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:32

dla mnie sprawa jest oczywista najpierw modernizacja Naszych F-16 DO najnowszej wersji plus dokupienie dwóch eskadr,zakup z 68 sztuk najnowszych F-15EX,Aa potem F-35,pod warunkiem dobrego ,prawdziwego offsetu,dobrych warunków spłaty,dokupienie AWACSÓW i samolotów tankowania ,porownanie w Szwecji najnowszego F-16 I NAJNOWSZEGO GRIPENA przez Naszych pilotów i ich ocena ,do tego silna obrona lotnisk OPL ,antyrakietowa i przed desantem i to będzie dopiero POLSKIE SILNE LOTNICTWO,pozdrawiam POLSKICH PILOTÓW

razdwatri
czwartek, 25 kwietnia 2019, 18:40

Ale my nie kupujemy F-35 w wersji B , więc będziemy potrzebowali lotnisk . Czy to taka okazja to się okaże . Jeśli cena z pakietem wyniesie 130 mln USD za szt. to okey , jeśli wyższa to nie ma się co podniecać . A przede wszystkim jeśli opracowuje się plany /PMT/ to chyba po coś . Chyba zakup samolotów nie był ujęty w nim jako pierwszoplanowy . Najpierw OPL i obrona przeciwrakietowa , pózniej zakup samolotów a nie na odwrót . Czym ochronimy te drogie cuda na lotniskach , będą latać non-stop w powietrzu ? Jeszcze pół biedy jeśli pieniędzy wystarczy na F-35 i na drugi etap Wisły i Narew . Jeśli tylko na samoloty to ktoś postępuje nierozsądnie .

razdwatri
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:50

Zakup jakichkolwiek samolotów i śmigłowców przez Polskę będzie miał sens w momencie posiadania kompletnej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej / Wisła i Narew /. Inaczej te drogie statki powietrzne zostaną zniszczone na lotniskach tuż przed agresją . No chyba ,że będą stacjonować w Ramstein .

niki
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 18:52

Jak będą stacjonować zza Odrą to zwyczajnie Niemcy zablokują lotniska tak aby te myśliwce nie mogły wystartować bo nie będą chciały mieszać się do wojny.

Olo
czwartek, 25 kwietnia 2019, 18:19

Niestety mało kto to rozumie ! Ewentualnie zakup maszyn rozproszonych w terenie ,pionowego startu lub działających poza bazami lotniczymi !

SAS
czwartek, 25 kwietnia 2019, 15:46

F35B może startować z małego rozbiegu i lądować pionowo, nie potrzebuje tradycyjnych lotnisk, może nawet bazować na każdej dużej bazie ciężarówek.

mlodzian
czwartek, 25 kwietnia 2019, 19:22

F35B Potrzebuje specjalnie przygotowanego lądowiska.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:08

Akurat nie, potrzebuje odpowiednio przygotowanego pokładu pod ladowanie by go nie niszczył i to wszystko, to maszyna STOVL więc pionowo nie startuje.

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 15:00

Na Wisłe i tak trzeba czekać a F35 daje takie możliwości że jeśli jest faktycznie do wziecia jego wartość porównywalna i równie ważna jak Wisły

Gwarek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:39

F-35 będzie potrzebny Polsce gdy zaplanujemy przełamywanie rosyjskiej obrony w ataku, ale to obecnie w naszych planach nie występuje, nas nie dotyczy, potrzebujemy sprzętu do obrony polskiego nieba czyli nadal F-16!

dropik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:47

A skąd , f35 może sobie latać tam gdzie f16 nie może. Pod ruskim nosem.

Alchemik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 17:42

Weź pod uwagę, że rosyjskie systemy przeciwlotnicze sięgają głęboko na terytorium Polski (choćby te z obwodu kaliningradzkiego) i tak naprawdę rosyjską obronę będziemy musieli przełamywać latając nad naszym terytorium, dlatego zdolności F-35 są tu jak najbardziej przydatne.

Marek1
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:52

Wiesz CO to jest horyzont radiolokacyjny ?? Czym się różni radar wykrywania od naprowadzania i jakie maja zasięgi praktyczne ros. systemy S-300/400 ? Dlaczego każdy samolot nad W-wą łatający poniżej 1000m jest dla rosyjskich syst. oplot w zasadzie niewidoczny ?

prawieanonim
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:16

Nie poniżej 1000m a poniżej 7 km. Jeżeli mówimy o Warszawie.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:09

I do tego mysliwce będa całkowicie bezpieczne nawet na wysokosci 10km jak będą 120km od wyrzutni bo dalej Rosja w nie nie postrzela, zakładając że piloci nie będą idiotami( co przydarzyło sie niestety IAF)

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 15:01

A skad Gwarek wie jakie mamy plany?

Cezar
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:20

To kwestia zdrowego rozsądku. Podpowiada on, że kraj o populacji 38 mln, praktycznie bez własnego przemysłu zbrojeniowego oraz bez surowców potrzebnych do prowadzenia wojny nie będzie porywał się na kraj o populacji 144 mln, z ogromnym przemysłem zbrojeniowym, bronią atomową oraz złożami wszystkich surowców potrzebnych do prowadzenia wojny.

22
czwartek, 25 kwietnia 2019, 11:55

Oto te programy offsetowe na F - 16 : 1. Nabycie pełnych kompetencji do pompowania koła przedniej goleni. 2. Nabycie pełnych kompetencji do pompowania koła lewego pod kadłubowego. 3. Nabycie pełnych kompetencji di pompowania koła prawego pod kadłubowego. Nasi negocjatorzy dzielnie walczyli o interes polskiego przemysłu lotniczego. W wyniku tych olbrzymich nacisków z naszej strony nasz kontrahent wyraził łaskawie zgodę na pompowanie tego ogumienia powietrzem z Polski. To wielka łaskawość z jego strony, za którą oczywiście musieliśmy trochę dopłacić.

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:51

22 jak chcesz kompetencji idz do prawdziwej szkoły na prawdziwe studia zaprojektój lepszy samolot i wtedy bedziesz decydować kto i gdzie i co bedzie pompował. Nie chciało sie uczyć to teraz trzeba bulić za osiagniecia prace i dokonania innych. Czy magistrom historii, politollogii i zarzadzania jest to tak trudne do zrozumienia.

Marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:45

Gwoli sprawiedlifości należy dodać, że nidowarzeni reformatorzy gospodarki zrobili co tylko mogli, żeby inżynierów było w Polsce jak najmniej.

Marcin Kleinowski
czwartek, 25 kwietnia 2019, 10:56

Nie do końca rozumien dlaczego to musi być albo F-16 albo F-35. Oczywiście dyskusja czy zdolności F-35 są nam potrzebne jest istotna. Chyba w "Przeglądzie Sił Zbrojnych" czytałem analizę, która jednak skłaniała się do wniosku, że samolot generacji 4+ może dla naszych sił zbrojnych (patrz przeciwnik Rosja) być wystarczający (Autor chyba za najlepszy wybór uważał F-18 - takie odniosłem wrażenie). Pamiętam, że w tym artykule przewidywano, że za około dekadę F-35 może stracić przewagę jeżeli chodzi o wykrywalność nad samolotami generacji 4+. Wychodząc z założenia, że przełamywanie OPL Rosji rajdem samolotów wydaje mi się nierozsądne (zgadzam się że lepiej użyć rakiet oraz artylerii), można dojść do wniosku, że przydatność lotnictwa, przynajmniej w działaniach ofensywnych będzie zależna od możliwości kontrolowania nieba (tylko, że jak się kontroluje niebo to czy ma się samolot 4 czy 5 generacji to nie robi dużej różnicy). Dlatego ja poszedłbym w 2-3 eskadry F-16 (ewentualnie Greepeny po modernizacji ze Szwedzkich nadwyżek - trzebaby sprawdzić co dałoby lepszą relację koszt/efekt w całym cyklu życia i z perspektywy offsetu - zawsze dobrze mieć 2-3 potencjalnych dostawców żeby zwiększać swoją pozycję negocjacyjną) żeby szybko zastąpić migi i suchoje, a potem bym się zastanowił nad maszynami kolejnej generacji. Zaletą F-16 jest moim zdanie przede wszystkim możliwość szybszego uzyskania gotowości bojowej przez eskadry.

Tomek pl
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:35

Masz rację tym bardziej że z offsetu Wisły będziemy je mogli sami serwisować w kraju. Ale MON uważa że lepiej f35 kupić i latać do USA na serwis i 1/3 resursu samolotu stracą na loty do USA

mati69
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 01:46

Tomek ppl, chłopie WZL w Bydgoszczy od kilku lat serwisuje nasze F16, one do żadnych USA nie muszą latać !!!

pazury Ślązaka
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:13

Podobno myśliwce Imperium z pierwszych odcinków Gw Wojen można już kupić w Stanach... - mielibyśmy przeskok technologiczny i może dałoby się wytargować np zdejmowanie powłok malarskich albo montaż tapicerki..?

Bartek 1
środa, 24 kwietnia 2019, 20:29

Do tej pory nie byłem przekonany do ogłoszonej chęci zakupu F-35. Zmieniłem zdanie po histerycznych komentarzach na tym ( i co dziwne ) i na cywilnych portalach, krytykujących ten zakup i nakłaniających do zakupu F-16. Jak się jeszcze połączy to z nickami osób tradycyjnie prezentujących rosyjski punkt widzenia - sprawa jest jasna. Skoro się tego tak boją, musimy kupić -35. Oni na pewno się na tym znają :)

Leszek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 10:18

Mam podobną opinię

Covax
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:58

Duzo rzeczy musimy kupic, min. 450-500 BWP, cala

de łiczer
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:11

Jeśli o mnie chodzi, to możemy zamówić ich ze 2-3 tysiące, oraz kilka tysięcy Leopardów 2A7 o ile zapłacisz za to. Wolisz kartą czy gotówką?

zwycięzca 27 do 1
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:05

jakie to...polskie (?)

Rzyt
środa, 24 kwietnia 2019, 19:43

Tłuszcza rząda f 16 Panie

Miki
środa, 24 kwietnia 2019, 19:06

100xF16 40xf35 we wspolpracy z rojami dronow na pierwszy ogien

dropik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:03

Program partii : 1000+ dla każdego ! Już w krótce. A nie jakies eFy :P

Vvv
czwartek, 25 kwietnia 2019, 04:03

Jakich dronów? Chyba tych z biedronki bo nie masz pojęcia o czym Mówisz a siły powietrzne Rosji to ponad 1000 sztuk myśliwców :)

błędny ogień
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:07

a na drugi ?

Clash
środa, 24 kwietnia 2019, 19:02

Gdziekolwiek mowa o F to musi byc komentarz że F35 to samolot nie dla Polski.... A wiec wniosek jest jeden to jest najlepszy w tej chwili samolot dla Polski a sam zakup równie ważny jak Wisła. I żeby bez dziadowania MON szarpnło sie na 64 sztuki. Temat bezpieczeństwa Polski bedzie wygladac dużo lepiej.

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:21

Też tak uważam.

mati69
środa, 24 kwietnia 2019, 18:51

czy może ktoś ogarnięty napisać, ile my tak naprawdę mamy w tej chwili zdolnych do działań operacyjnych F16 ? Ponoć mamy ich 48 szt., ktoś jakiś czas pisał, że już tylko 44 szt., bo 4 zostały "zarżnięte" podczas misji na Bliskim Wschodzie. To ile z nich w końcu lata ?

dropik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:07

ponoc wystartować może ok 20-24 sztuk , a reszta czeka na naprawy. jesli to prawda to podważa sens zakupu czegokolwiek bo jak widać nie stać nas na ich utrzymanie. liczbność sprawnych leopardów spadała tez do polowy. Z czego cześć jest w jednostce która nie nadaje się do użycia - nie przeszklona. Realnie jestesmy bez wojsk pancernych i lotnictwa.

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:25

Tylko, że są naprawy i naprawy. W czasie pokoju jak nawali drobiazg samolot jest uziemiony. W razie "w" już niekoniecznie. I dwa pytania konkursowe. 1 - Ile niemieckich Eurofighterów jest uziemionych? 2 - Czy uziemione Eurofightery podważyły sens zakupu tego samolotu?

i'robot
czwartek, 25 kwietnia 2019, 11:55

14 szt.

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 20:42

A dlaczego nie 11.5 albo 10 albo 49. Że niby skad takie info? Przyśniło ci sie czy co? Jakieś wiarygodne źródło że akurat jest 14 zdolnych do lotu czy to tak prosto z beretu?

i'robot
piątek, 26 kwietnia 2019, 15:57

Magiczne slowo - spotterzy. Wszystko znajdziesz jesli potrafisz sie dogadac z "wujkiem Google", lacznie z numerami bocznymi egzemplarzy, ktore aktualnie wykonuja loty. Nie jest to wiedza tajemna jak widac, zarowno dla mnie, jak i dla sluzb panstw obcych.

clash
sobota, 27 kwietnia 2019, 15:11

to jak nie lata to od razu uszklodzony ? A moze pilot na wakacjach a moze OT ? Faktycznie wiarygodne info..

i'robot
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:34

A od kiedy to w PSP maszyna jest przypisana do pilota? W polskiej eskadrze na 16 samolotow powinno byc 24 pilotow, czyli przelicznik 1,5. Piloci maja okreslony limit nalotu rocznego do podtrzymania uprawnien na dany typ, wiec kazda sprawna maszyna musi wykonac wiecej lotow w zastepstwie tych niesprawnych.

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 10:23

Takie dane sa niejawne

Lou Cypher
czwartek, 25 kwietnia 2019, 02:38

Jeżeli ktoś "ogarnięty" posiada taką wiedzę to z pewnością nie będzie się nią dzielił w necie...

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 02:10

Mati, rok temu była gotowośc bojowa na poziomie 70% wiec z 48, bo żadne nie zostały zarżnięte w Kuwejcie, latało sporo. Natomiast teraz ile lata w ząb nie wiadomo, MON milczy.

Covax
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:50

Panie mati69: Na poczatku kwietnia było kolo 22-24 latajacycj F16 z czego 14 "gotowych do walki" F16. 4 na litwie, 8 na Frisian Flag ( tutaj nasze "doskonale wyszkolone" orly skasowaly ILS bez uzycia uzbrojenia ) i 2 do obrony powietrznej kraju ( tutaj nam jednej pary braklo do minimum) tak że sam remont do 80% sprawnosci i jakis sensowny "nalot dla pilotów" bedzie skokowym wzrostem sily lotnictwa.

dropik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:52

No właśnie . Skoro nie stać nas na sprawność 80% f16 to po co rozważać kupno f35

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:16

Panie Covax jakieś dowody moze o tej liczbie latajacych F-16 podasz.A co do braku mozliwości wystawienia dwóch par dyzurnych powodów moze byc masa, nie zapominaj ze nasze F-16 zdaje sie przechodża tez przeglady a i modernizacja jest chyba w toku: JASSM-y.

Covax
piątek, 26 kwietnia 2019, 01:25

14 combat r

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 14:01

Covax pytałem o dowody a jak widze dalej ich nie ma:)

Covax
sobota, 27 kwietnia 2019, 10:08

W innym temacie dostałes numer umowy z NBCiR i też nie potrafiłeś/chciałes sprawdzic czego dotyczy ten projekt. Nie wiem, może masz i "internety" tylko na własciwa strone" Wiec przepraszam ale nie chce mi sie odpisywać, Pan i'robot zrobil to za mnie.

Marcin
środa, 24 kwietnia 2019, 18:51

No jeszcze duże, największe zamówienie na F-16V od Tajwanu z dotychczasowych. W sumie super sprawa i dla nas - 4 eskadry za MiG-29 , Su-22 oraz REAKTYWACJA jednej eskadry na kierunku południowo-wschodnim. to na dziś elementarna koniecznośc czyli 64 maszyny , możliwe że 1 eskadra to dwustery dla Świdwina . Pytanie czy modernizacja F-16C/D konieczna już dziś - w sumie nie. I tak są nowoczesne i znacznie lepsze od Migów i Su. F-16V najlepiej z silnikiem GE jako znacznie nowocześniejszym od leciwego PW.

Gts
czwartek, 25 kwietnia 2019, 03:49

F-16 block 50/52+ które posiadamy powoli maja wyczerpywane resursy. Zazwyczaj MLU - Midlife Upgrade robi sie po 15 latach od zakupu. Nasze przyleciały 2006-2008 roku, zakup za Leszka Millera w 2002. To oznacza, że resursy mogą wyczerpać sie w ciagu 4 lat, ale nic nie jest pewne. Wszystko zależy od użytkowania. Intensywne użycie może czas ten skrócić. Co do zaś minimalnej ilości maszyn WP polskie określalo te wartość na 9 eskadr czyli 144 maszyny, a nie 64 maszyny. Cały czas udajemy że jest w miarę dobrze choć maszyn, które nadają się do czegokolwiek mamy 3x za mało.

asf
środa, 24 kwietnia 2019, 18:23

Polska powinna dokupić najnowszą wersję F16, dla dwóch eskadr, zamiast F35. F35, wciąż jest konstrukcją, którą trapi wiele "chorób wieku dziecięcego", a do tego koszty zakupu i eksploatacji są wysokie. Polska, natomiast, jako kraj frontowy potrzebuje konia roboczego, a nie samolotu, który będzie więcej stał niż latał. O F-35 można pomyśleć do za parę lat, jak będą wymieniane dwie ostatnie eskadry wyposażone w poradziecki sprzęt.

zeus89
czwartek, 25 kwietnia 2019, 10:25

asf Absolutnie nie masz racji. Po pierwsze zacznijmy od tego, żę F-16 to samolot do wywalczania przewagi powietrznej. Myśliwiec, a F-35 jest do uderzeń i to do uderzeń na terenie wroga. F-35 ma przewagę stealh, której nie ma F-16. Trzeba myśleć w kategoriach "walczymy sami". Jeśli założyć, że przy ewentualnej napaści Rosji Europa by nam pomogła to może faktycznie lepszy byłby F-16 natomiast w przypadku wyrażania tylko "zaniepokojenia" czyli w sytuacji radźcie se sami to F-16 w niczym nam nie pomoże. Na pewno nie w obronie. F-35 z połączeniem OPL, który teraz rozwijamy jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Daje nam to możliwość zwalczania zagrożenia oraz ataku na terenie wroga celów, które będą na jego terenie. Teoretycznie możemy sprawić, że agresor poniesie zbyt duże straty by kontynuować natarcie. Nie musicie wierzyć mnie. Ale poczytajcie na temat doktryn, na temat wykorzystania samolotu F-35. Są osoby, które się na tym znają dużo lepiej niż ja.

Ja
piątek, 26 kwietnia 2019, 01:00

Zeby zapewnic sojusznikow z Europy trzeba wejsc do strefy Euro. Ekonomia to podstawa.

Marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 08:28

Euro to coś, co wymyślili Francuzi. Niemcy chętnie się na to zgodzili bo umieją od nich lepiej liczyć. Dlaczego mielibyśmy robić komuś dobrze kosztem własnej gospodarki?

kłopotek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 22:39

F16 Myśliwcem przewagi powietrznej????????? Ja cię kręcę, czego to ci ludzie nie wymyślą. F16 nigdy nie był takim myśliwcem i nie był do tej roli projektowany. To było zadanie dla F15, to jest klasyczny ADF i tak tez ył projektowany jego następca, czyli F22.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:04

Nie do kńca. panie kłopotek ADF to mysliwce przechwytujace , F-15 był maszyna Air Superiority czyli przewagi powietrznej

dropik
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:56

F15 to samolot to wywalczenia przewagi , a f16 do uderzeń na terenie wroga. F35 to zupełnie inne możliwości tyle , że nie stać na na niego skoro tylko połowa F16 jest sprawna

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:29

A wiesz może czemu tylko połowa jest sprawna? Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być przecież różne i niekoniecznie muszą wynikać z awarii.

Extern
czwartek, 25 kwietnia 2019, 17:42

Ładnie fajnie, tyle że w 39tym mieliśmy sporo bombowych Łosi do atakowania. Jednak jakoś tak się złożyło że nie przydały się one nam właściwie do niczego. Natomiast bardzo odczuwaliśmy brak tańszych i prostszych myśliwców do obrony nieba nad naszymi oddziałami masakrowanymi licznym lotnictwem przeciwnika.

Marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:57

Gwoli sprawiedliwości należałoby dodać, że mający doskonale rozwinięty przemysł motoryzacyjny Niemcy władowali się w ten sam kanał z bombowcami. Mieli z symboliczym uzbrojeniem defensywnym, bo uwazali, że myśliwce ich nie dopadna. A jeśli nawet, to do eskorty wystarczą BF-110.

Wojciech
środa, 24 kwietnia 2019, 18:01

100 nowych F-16V zamiast 35 F-35 przy tak dużym zamówieniu F16-stek serwis a nawet produkcja zapewne byłaby w kraju.

Vvv
czwartek, 25 kwietnia 2019, 04:04

A niby to od kiedy f-16 block 72 kosztuje 35mln? :)

Pol
czwartek, 25 kwietnia 2019, 00:59

Do konwencjonalnych f16ek muszą dołączyć myśliwce stealth żeby to było kompletne. Poza tym takie czasy i nowa generacja

Hawke
środa, 24 kwietnia 2019, 23:37

Zgadzam się całkowicie z kolegą.

Gts
środa, 24 kwietnia 2019, 17:05

Aż się prosi by negocjować jak najwiekszy udział naszych zakładów w obsłudze i utrzymaniu F-26, czy naszej szkoły w szkoleniu. Można to zrealizować darując sobie ekstremalnie drogiego Lightninga II i kupując F-16 blk 70.

Marek1
środa, 24 kwietnia 2019, 21:54

NIKT w obecnej sytuacji geopolitycznej Polski nie jest realnie zainteresowany, by Polska pozyskiwała jakiekolwiek zdolności /technologie klasy high-tech. Wręcz przeciwnie jest sporo państw realnie temu przeciwnych. Również w NATO.

Ivan_pl
środa, 24 kwietnia 2019, 16:27

Również uważam że powinniśmy pójść w maszynę generacji 4+. Przy wysokim zagęszczeniu OPL przeciwnika (potencjalnie Rosja) to powinniśmy postawić na f-16 lub gripen. Uzbrojony w rakiety o zasięgu 1000km + rozpoznanie satelitarne i mamy możliwości do zniszczenia OPL przeciwnika. Przy zakupie f-35 nie mamy pewności jego wysokiej niewykrywalności ponieważ najmniejszą sygnaturę odbicia ma gdy uzbrojenie przenosi w wewnętrznym pojemniku a jego pojemność jest niewielka. Jeżeli znów zamocujemy uzbrojenie na zewnętrznych zaczepach to sygnatura może być zbliżona do f-16. Więc czy warto przepłacać?

A.G.
środa, 24 kwietnia 2019, 15:20

i następnych 48 f-16 nasz MON powinien zamówić, i to jak najszybciej, wraz z mozliwością pełnego serwisu dla europejskich f-16 , a F35 to powinien trafić do naszych sił powietrznych za 6-8 lat, jak będzie Polskę stać na tak drogi ( w zakupie i utrzymaniu, serwisowaniu i wyposażeniu bojowym) myśliwiec

Pjoter
środa, 24 kwietnia 2019, 14:35

I to jest samolot dla Polski

Lotnik
środa, 24 kwietnia 2019, 18:20

F15EX taki nam jest potrzebny

Lotnik
środa, 24 kwietnia 2019, 18:18

F15ex to samolot dla nas

Razparuk
środa, 24 kwietnia 2019, 17:54

Dokładnie. 32 F-16, dla reszty MLU, z tych 3 VIP samolotów 2 powinny być modularnie wyposażone w opcje transport/tankowanie/pasażer, zamiast 2 Gulfstreamów powinny być kupione 4 tylko 2 jako gołe kadłuby i zabudowane jako AEW. Sprawa SP zamknięta na lata....

Albercik
środa, 24 kwietnia 2019, 17:42

Zgadzam się. Zamiast drogich i zbędnych nam F35 - za te same pieniądze- dokupić można sporo więcej najnowszych Falconow. Jak widać jest to wciąż rozwojowy samolot a my już jakaś tam bazę logistyczno-serwisową przecież już mamy!! Chyba że z pozycji obronnych PIS chce nas przesunąć z pomocą F35 do grona tych agresywnych , ze zdolnościami do wtargnięcia w strefę A2D2 i wykonywania agresywnych ataków rakietowych w głębi terytorium wroga? Tylko czy aby tego właśnie chcemy?? Jeśli nie to zamiast archaicznych Su22 i MiG29 wystarczyłyby nam Grippeny w wersji uderzeniowej z pociskami Storm , Meteor itd.

abc
środa, 24 kwietnia 2019, 18:57

Zbędnych? Na ćwiczeniach Red Flag, które odbyły się 22 marca 2019 roku trzy włoskie F-35 rozbiły przeciwników generacji 4+ w stosunku 16:0, neutralizujac przy tym ponad 100 stanowisk obrony przeciwlotniczej SAM w szesnastu misjach . Wśród pokonanych F-15SA sił powietrzych Arabii Saudyjskiej, F-15SG Singapuru i F-16E block 60 należacych do ZEA. F-35 nie ma równorzędnego przeciwnika w każdej z misji powietrznych. Dlatego jeżeli naprawdę myślimy o wzmocnieniu naszej floty samolotów bojowych to tylko F-35.

Rafal
czwartek, 25 kwietnia 2019, 13:50

Dokladnie tak, F-35 nie sa nam potrzebe, gdyby doszlo do konfliktu z Rosja, lotnisko/baza z z paroma F-35 na zakup ktorych nas stac bedzie pierwszym celem np dla Kalibrow czy tez Iskanderow. Lepiej wiecej nowych F-16 by sie nam przydalo. Co do Wlochow, na cwiczeniach, swietnie wypadli, ale przypomnijmy ich wystepy w Pustynej Burzy, dysponowali tym samymi Tornado co np. Brytyjczycy, ale ich wyniki powiedzmy sobie byly odrobine gorsze. Cwiczenia cwiczeniami, a rzeczywistosc rzeczywistoscia.

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 21:22

Panie Rafał, celnośc Kalibrów to moglismy zobaczyc w Syrii, pole4cam zwłaszcza filmiki samych Rosjan jak 1/3 nie dolatywała:) Do tego 3M14 jest łatwym celem dla OPL o ile ta nie bedie udawała ichtamnieta jak rosyjska w Syrii . Strzelanie Iskanderami z CEP min 10m w lotnisko to tez przejaw desperacji, na wyłaczenie jednej bazy USA zuzyło 58 znacznie lepszych i celniejszych BGM-109E wiec powodzenia w marnowaniu rakiet:) Włosi panie Rafał w Pustynnej Burzy wysłąli całe 8 Tornad, a brytyjczycy 60, no zdziwiłbym sie jakby były porównywalne wyniki:)

abc
czwartek, 25 kwietnia 2019, 15:06

Panie Rafal. Skoro na tak trudnych i ptestiżowych manewrach lotniczych jakim jest Red Flag samoloty F-35 robią z przeciwnikami co chcą to już daje dużo do myślenia. Możliwości samolotu ujawniły się w czasie Red Flag 17-1. F-35 zwyciężyły w walkach powietrznych z samolotami wroga 15 do 1 pomimo ogromnej przewagi liczebnej przeciwników i implementacji w F-35 oprogramowania przejściowego Block 3i. F-35A na tych ćwiczeniach potwierdził wyjątkowe możliwości bojowe i nie da się tego podważyć panie Rafał. Red Flag słyną z tego, że scenariusz walk jest tak dobierany aby był najbardziej porównywalny z realiami prawdziwego pola walki. Przede wszystkim znakomite możliwości pilota F-35 z zakresu świadomości sytuacyjnej, możliwość współpracy w sieci z innymi statkami powietrznymi za pomocą łączy danych oraz samolotami starszej generacji jak F-16 czy samolotami wsparcia, które uzupełniały formację "niebieskich". F-35 potwierdził przede wszystkim ogromne możliwości w misjach przełamywania obrony przeciwlotniczej przez co po raz pierwszy w historii Red Flag zrezygnowano z użycia pocisków manewrujących. F-22 i F-35 współdziałając ze sobą w sieci niszcząc przeciwników i eli­mi­nu­jąc naj­po­waż­niej­sze zagro­że­nia z ziemi i powietrza. Na Red Flag 17-1, F-35 zmierzyły się z samolotami F-16, oraz F-15C i E wyposażonymi w nowoczesne systemy do wykrywania i identyfikacji celi w tym radary AESA, pasywne systemy wykrywania na podczerwień IRST czy zaawansowane systemy walki radioelektronicznej typu AIDEWS F-16 i EPAWSS samolotów F-15. Zamieszczę krótki fragment z The Aviationist odnośnie Red Flag 2017: "Indeed, while early reports suggested a 15-1 kill ratio recent Air Force testimony by Lt. Gen. Jerry D. Harris, Vice Commander of Air Combat Command characterized the kill ratio as “20-1” meaning that, for one F-35A “lost” in simulated combat in a high threat environment that the aircraft destroyed 20 simulated enemy aircraft." Niektóre źródła podają, że F-35 rozniosły swoich przeciwników w stosunku 15 do 1. Jednak gen. Jerry D. Harris poprawił doniesienia mediów na 20 do 1 dla F-35. Oznacza to, że na jeden stracony F-35 zostało zniszczonych 20 przeciwników. Najnowsze informacje jakie zaczęły docierać do mediów też nie pozostawiają żadnych złudzeń. W tym roku na Red Flag 19-1, F-35 już w pełnej wersji bojowej Block 3F rozbiły samoloty czwartej generacji jak F-16C całkowicie zagłuszając ich systemy pokładowe. Oślepione przez systemy EW Lightninga II stały się zupełnie bezbronne wobec ataku F-35 w których często siedzieli nawet niedoświadczeni piloci. Cytat: "The answer probably lies in the F-35’s sensors. The F-35 has powerful electro-optical sensors that can be used to target aircraft. In Red Flag 2019, the F-35’s optical sensors played a large role in its success in a heavy electronic warfare (EW) environment, where fourth-generation fighters like the F-16C were “blind.”".  Najnowsze ćwiczenia Red Flag z marca 2019 roku to tylko potwierdzenie tego jakimi możliwościami bojowymi dysponuje F-35. Cztery F-35 odbywające misje powietrze w ramach ugrupowania Blue Air z dziecinną łatwością rozprawiają się z systemami OPL i ich powietrznymi obrońcami 4+ generacji. Niedoświadczeni włoscy piloci lecąc 4 samolotami F-35A w każdej z 16 misji eliminują średnio 5 myśliwców przeciwnika i niszczą także średnio 7 systemów SAM. Szesnaście misji i pięć zneutralizowanych maszyn wroga w każdej z nich daje 80 "strąconych" samolotów i ponad 100 stanowisk ogniowych SAM nie tracąc przy tym ani jednej maszyny F-35! Takiego wyniku nie osiągnęły nawet F-22 na żadnym Red Flag. Ćwiczenia Red Flag coraz bardziej potwierdzają to co przewidywali eksperci. F-35 nie będzie miał godnego przeciwnika w powietrzu i na ziemi. Tym sposobem potwierdzają się analizy z których jasno wynika, że F-35 będzie dysponował takimi możliwościami bojowymi które są niedostępne dla obecnie używanych samolotów generacji czwartej. Dlatego zakup przez Polskę F-35 jest tak bardzo pilną potrzebą. Tylko one panie Rafał są w stanie zneutralizowac przewagę liczebną lotnictwa Rosji i być realną siłą odstaszającą dla potencjalnego agresora.

kłopotek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 22:47

Cokolwiek pan napisze, to zawsze będzie be dla niektórych. A prawda jest taka, ze nie stać nas na ilość musimy iść w jakość. Nam trzeba skoku technologicznego. Oczywistym jest, że inwestuje się w technologie wchodzące, a nie schodzące, jaką jest F16. Nie ma wyboru F35 trzeba sobie sprawić, prędzej czy później. Jeśli da się prędzej, to jak najbardziej. Bo największą reklamą F35 jest popyt na niego. Póki co chętnych nie brakuje. A F 16 za kilka lat mogą nie być już nawet produkowane.

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:48

"Bo największą reklamą F35 jest popyt na niego" ta na F-104 tez byl popyt :))) A tak powazniej zobacz dokladnie kto kupuje F-35, 3/4 to partnerzy programu i w jakich ilosciach jest kupowny np Holandia mialo byc 80 a jest miniej niz polowa, albo Dania kupujaca mniej niz 30 sztuk. Wiem, wiem Japonia plauje kupic wiecej, mozliwe ze Izrael tez, ale to tyle.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:14

No popatrz panie Rafał, a taka Japonia , Belgia, Australia Izrael nie są w programie a kupuja je masowo. Natomiast co do F-104 to rozbijały sie praktycvznie wyłacznie F-104G czyli przeróbka na maszyne uderzeniową i to produkowane poza USA, oraz F-104A ale tu winny był niedopracowany silnik(praktycznie 100% wypadków ) Co do popytu to LM wpakował sie w aferę korupcyjna która o mały włos nie zakończyła sie likwidacja firmy i drugi raz tego błedu juz nie popełnił, patzr F-16.

Rafal
czwartek, 25 kwietnia 2019, 18:42

"Tylko one panie Rafał są w stanie zneutralizowac przewagę liczebną lotnictwa Rosji i być realną siłą odstaszającą dla potencjalnego agresora." Jeszcze raz, F-35 nic nie pomoga, jezeli bedzie konflikt z Rosja to nie my bedziemy pierwsi atakowac, F-35 beda piewrszymi celami dla rosjan. F-35 byly by dla nas uzyteczne gdybysmy planowali pierwsi uderzyc na Rosje a tak nie bedzie. Co do cwiczen, nie wazne jak beda realne, to nie prawdziwy konflikt, tak samo jakiekolwiek porownania co potrafi F-35 w stosunku do innch samolotow, prosze poczytac jak ladnie ustawiono porownanie F-35 vs A-10. Doceniam obecne mozliwosci F-35, ale zobaczymy co bedzie za 10 lat, swiat nie stoi w miejscu na kazda akcje przypada reakcja.

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:36

Tylko, że kierując się tego typu argumentacją najlepiej by było kupić muzealne Mustangi.

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 13:51

Marek, powiedz po co nam na chwile obecna F-35? Zadnej wojny z Rosja nie bedzie, lepiej miec wieksza ilosc nowych F-16 niz pare sztuk F-35, na niego jeszcze pora przyjdzie, ale jeszcze nie teraz.

Marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 08:40

Po pierwsze nie wiesz co będzie a co nie będzie. Po drugie jak nas stać, to równie dobrze można sobie kupić większą ilość F-35, bo ceną nie różnią się specjalnie od F-16. Po trzecie F-35 kupujemy właśnie po to, żeby Rosjanom wybić z głowy wojnę.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:16

Panie Rafał, róznica w cenie między F-16V a F-35 to 10-15mln usd za maszyne z pełnym pakietem wieć nie uzasadnia kupowania gorszego i to sporo samolotu jakim jest F-16. i szybciej dostepne będą F-35 niz F-16 bo linia 3w Greenville jest zapchana do końca.

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:14

Marek, powiedz po co nam na chwile obecna F-35? Zadnej wojny z Rosja nie bedzie, lepiej miec wieksza ilosc nowych F-16 niz pare sztuk F-35, na niego jeszcze pora przyjdzie, ale jeszcze nie teraz.

prawieanonim
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:43

A po co Rosji taki arsenał nuklearny który wystarcza na 10-krotne zniszczenie życia na ziemi? Głupiej lodówki nie potrafią sami wyprodukować a co niektórzy tu się chwalą jaka to potęga bo ma surowce (z których nie potrafi nic zrobić).

Davien
niedziela, 28 kwietnia 2019, 21:47

No po ostatniej koszmarnej wpadce z ropa to nie wiadomo w jakim stanie sa te surowce, a co lepsze Rosjanie twierdza ze ropa została celowo zanieczyszczona.

abc
piątek, 26 kwietnia 2019, 08:36

Nowe samoloty zakupione w ramach programu Harpia mają przede wszystkim stanowić element odstraszania dla kogoś komu strzeliło by do głowy zaatakować Polskę. Jedynym samolotem którego obawia się Rosja jest F-35, a nie np. F-16 panie Rafal. Dowodem na to są wypowiedzi niektórych rosyjskich oficjeli wojskowych jak choćby byłego dowódcy Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generała pułkownika Wiktora Jesina, który powiedział wprost, że F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy, przyznając tym samym, że rosyjskie systemy antydostępowe A2/AD nie są w stanie zatrzymać F-35. Dlatego dla Polski F-35 jest jedyną opcją która może być brana pod uwagę. W dodatku kupując F-35 nabywamy cały system tak bardzo potrzebny naszym SP, nie tylko samolot myśliwski. Próbki możliwości F-35 mieli na wlasne oczy zobaczyć przedstawiciele naszego MON w czasie niedawnej wizyty w USA. Na poligonie w Arizonie patrolujący przestrzeń powietrzną w roli samolotu wczesnego ostrzegania F-35 wykrył sensorami z odległości 400 mil (ok. 650 km) odpalenie pocisku rakietowego, przekazał automatycznie współrzędne celu i wyrzutni do systemów przeciwrakietowych oraz do baterii HIMARS. Co uruchomiło działanie w postaci zestrzelenia pocisku i zniszczenia wyrzutni. Nie ulega wątpliwości, że ta demonstracja siły F-35 wpłyneła na ostateczną decyzję MON. Samoloty F-35 oprócz zadań myśliwskich pełniły by dodatkowo funkcje samolotu rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, wczesnego ostrzegania AWACS, walki radioelektronicznej EW i zadań wywiadowczych ISR (Intelligence, surveillance and reconnaissance) oraz wielu innych misji do których F-35 został przystosowany. Całą masę niezbędnych na współczesnym polu walki zadań, a których dziś brakuje PSP. Zakup F-35 oznacza więc wykorzystanie samolotu 5. generacji w bardzo szerokim spektrum działań bojowych. Takich możliwości nie jest w stanie wypełnić żaden samolot starszej generacji. Dlatego współczynnik koszt/efekt zdecydowanie wskazuje na F-35 choć będzie się to wiązać z dodatkowymi niezbędnymi inwestycjami w rozbudowę sieci informatycznych. Jednak taki skok technologiczny dla WP spowoduje wzrost efektywności naszego lotnictwa i nie tylko. Koszt zakupu 120 mln usd z pakietem podstawowym za samolot F-35A jaki podobno zaproponowali Amerykanie jest w zupełności do przyjęcia przez MON.

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 13:47

"Dowodem na to są wypowiedzi niektórych rosyjskich oficjeli wojskowych jak choćby byłego dowódcy Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generała pułkownika Wiktora Jesina, który powiedział wprost, że F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy, przyznając tym samym, że rosyjskie systemy antydostępowe A2/AD nie są w stanie zatrzymać F-35. " Gdzie jest ten dowod? Taki sam jak bron chemiczna w Iraku co? Kupijac F-35 kupujemy tylko samolot i tyle a nie "caly system" F-35 nie zastapi AWACSow, samolotow WRE, zwiadu, itp, itd. Na chwile obecna mamy F-16 i tyle, nie mamy czym ich bronic na lotniskach, nie mamy niczego do wskazwania im celow, Efy maja co prawda zasobniki rozpoznawcze, ale to nie to samo co satelita. Kto je bedzie bronil w powietrzu? mamy zero samolotow WRE. I skad te 120mln? jakies zrodlo, co to jest pakiet podstawowy?

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:24

"Dowodem na to są wypowiedzi niektórych rosyjskich oficjeli wojskowych jak choćby byłego dowódcy Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generała pułkownika Wiktora Jesina, który powiedział wprost, że F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy, przyznając tym samym, że rosyjskie systemy antydostępowe A2/AD nie są w stanie zatrzymać F-35. " Gdzie jest ten dowod? Taki sam jak bron chemiczna w Iraku co? Kupijac F-35 kupujemy tylko samolot i tyle a nie "caly system" F-35 nie zastapi AWACSow, samolotow WRE, zwiadu, itp, itd. Na chwile obecna mamy F-16 i tyle, nie mamy czym ich bronic na lotniskach, nie mamy niczego do wskazwania im celow, Efy maja co prawda zasobniki rozpoznawcze, ale to nie to samo co satelita. Kto je bedzie bronil w powietrzu? mamy zero samolotow WRE. I skad te 120mln? jakies zrodlo, co to jest pakiet podstawowy?

abc
piątek, 26 kwietnia 2019, 15:26

Jaki dowód Panie Rafał? Rosyjskie źródło wystarczy? Czasami warto zajrzeć do Sputnika. Jest tam taki artykuł z 24.10.2018 r. pt. "F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy". Powiedzial to właśnie rosyjski generał pułkownik Wiktor Jesin. W tym jednym zdaniu określił zdolności samolotu stealth F-35 (i nie tylko) z bombą B61-12 do przeniknięcia rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej i słabości rosyjskich systemów antydostępowych w przeciwdziałaniu samolotom stealth F-35. Zresztą gen. Jesin dodał, że doskonalone są też inne niż F-35 samoloty zdolne do przenoszenia bomby B61-12 głównie amerykańskie F-15 Eagle i F-16 Fighting Falcon, a także europejski Tornado. Ponadto w broń tę będą uzbrojone bombowce strategiczne B-52 i B-2 Spirit oraz samolot bombowy o obniżonej wykrywalności B-21 Raider. Tyle jeżeli chodzi o mit nieprzeniknionych rosyjskich systemów A2/AD. Z samego założenia wynikającego z nowej koncepcji prowadzenia walki powietrznej, w F-35 położono przede wszystkim nacisk na wielozadaniowość zapewniając mu zarówno zdolności do walki z samolotami wroga, precyzyjne ataki na cele naziemne i nawodne, prowadzenie rozpoznania pola walki w sieciocentrycznym współdziałaniu środków napadu powietrznego jako AWACS i JSTARS, walki radioelektronicznej EW, prowadzenia cyber - wojny (cyber-warfare), rozpoznania i wskazywania celów (ISR) oraz wielu innych zadań w tym samolotu będącego częścią zintegrowanej tarczy antyrakietowej BMD wskazującego cele dla systemów przeciwbalistycznych zarówno lądowych jak morskich systemów AEGIS naprowadzając pociski SM-3 i SM-6 w zintegrowanym systemie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej marynarki wojennej NIFC-CA (Naval Integrated Fire Control-Counter Air) pełniąc rolę samolotu E-2D Hawkeye. Decydując się na F-35 kupujemy cały system spięty w sieciocentrycznym środowisku walki powietrzno-lądowo-morskiej, włącznie z wpięciem w system IBCS. Przede wszystkim zwraca się uwagę na przydatność F-35 w zarządzaniu polem walki, np. przez przekazywanie danych z rozpoznania do zestawów artylerii rakietowej HIMARS czy komponentów systemu Wisła zintegrowanych w sieciocentrycznym systemie IBCS. W raporcie prestiżowego think tanku CSBA dla MON, samolot piątej generacji jest w nim wskazywany jako preferowana opcja wzmocnienia polskiego lotnictwa bojowego. Raport podkreśla, że samoloty starszej generacji będą w przypadku konfliktu bardziej narażone na zestrzelenie przez rosyjską obronę przeciwlotniczą. Ryzyko utraty dużej liczby samolotów w czasie operacji nakazywałoby raczej zainwestowanie w mniejszą liczbę maszyn piątej generacji, których szanse przetrwania są dużo większe. Cena jaką zaproponowali Amerykanie za F-35A dla Polski to 120 mln usd w pakiecie podstawowym bez pakietu logistycznego i szkoleniowego podał portal Money.pl. To oznacza koszt co najmniej 14,5 mld zł za 32 samoloty F-35. Pytani przez portal Money.pl eksperci oceniają, że cały kontrakt na zakup F-35 może być wart nawet 20 mld zł a szanse na szybkie dostawy pierwszych maszyn są niewielkie. Mowa jest wręcz o 2030 roku z powodu wydłużającej się kolejki chętnych na zakup F-35.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:09

Panie Rafał a czym Rosja w te F-35 Uderzy?? Iskanderami?? No zdziwiłbym sie jakby marnowali swoje najlepsze pociski( maja 139 wyrzutni na cała Rosje) na jedno lotnisko, a może 3M14 ?? No to byłoby ciekawe, bo na jedna baze lotniczą by ją obezwładnic potrzeba było 58 znacznie lepszych BGM-109E. A co do F-35 vs A-10 to panei rafał obie maszyny zwalczaja cele i prowadzą CAS w zupełnie inny sposób wiec bez kiepskiej manipulacji prosze.

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:11

Davien nie masz nic konkretnego do powiedzenia, czyli jak zawsze u Ciebie a sie wtracasz. Normy postow nie wyrobiles na dzisiaj? nie zaplaca?

Facet
środa, 24 kwietnia 2019, 16:42

Ciekawe jak przebijesz się w F-16 przez rosyjską obronę powietrzną. Samolotem dla Polski jest F-35!!!

znawca
środa, 24 kwietnia 2019, 23:00

tak samo nie przebije się w F16 jak i nie przebije się w F35 ! od przebijania są odpowiednie rakiety choćby JASSM, liczy się ilość a nie bajki dla naiwnych o cudownych możliwościach.

mati69
środa, 24 kwietnia 2019, 18:50

@Facet, a to my sie wybieramy na Moskwę ? ponoć mamy mieć JAASM-ER o zasięgu 1000 km, to jest rakieta straszak na Moskwę. Nam jest potrzebny prosty, tani w eksploatacji myśliwiec do monitorowania przestrzeni powietrznej kraju. Wystarczą 2 nowe eskadry F16V + modernizacja posiadanych do wersji V. Do tego, zamiana MIG-ów na 2 eskadry F15, albo tańsze F18.

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 02:13

Mati, a co zrobisz jak będziesz musiał atakować kolumny pancerne?? też z JASSM bęziesz w nie strzelał? a co do F-15 i F-18, to zapoznaj się z cenami ( aha F-15EX jest tylko dla USAF)

Covax
piątek, 26 kwietnia 2019, 01:40

Tak kolumny pancerne atakowane przez F35 czym ?

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 23:06

jak to czym bronią droższą niż cel który mają zwalczać !!! Uaza będą atakować pociskami Brimstone, Urala bombą SDB, a T62 rozwalą SPEAR-3, choć to samo zrobi kilka MK82 kosztujących grosze zrzuconych z F16 choćby.

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 17:54

Znawca a w tym samym czasie jakis Buk czy inny Pancyr bedzie miał zabawe w postaci F-16 robiacego za ruchomy cel. W jakim ty swiecie zyjesz? A te Brimstone i SDB poleca w T-90/T-72B#/ PAncyry i Buki więc moze jak F-35 wyczysci teren to twój F-16 coś zrobi tymi Mk 82:)

znawca
wtorek, 30 kwietnia 2019, 01:46

Davien w tym samym czasie Buki czy Pancyry nic nie zrobią bo jak tylko włączą radar to poleci w ich stronę AGM88 z F16 czy innego samolotu A F35 nic nie wyczyści bo brakuje pieniędzy niema samolotów w dostatecznej liczbie a koszty uzbrojenia pozwolą na zakup go na 2 dni wojny

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 14:07

Panie Covax, to po kolei SDB/SDB-2 , pózniej Brimstone, SPEAR-3 itp. wystarczy? Skutecznośc i celność znacznie większa niz A-10 z kilkoma Maverickami, bo taki F-35 moze zabrac 8 SDB i dodatkowo 4 AMRAAM-y w komoracfh uzbrojenia. Nie musi ganiać teciaków z działkiem w zasięgu kazdego WKM-u czy Tunguski w okolicy., ba może zabrać dodatkowe SDB i spokojnie atakowac spoza zasiegu dowolnego OPL w rejonie:)

Rafal
piątek, 26 kwietnia 2019, 15:07

Odpornosc F-35 na ostrzal z ziemi zero.

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 17:55

Panie Rafał, a co z ziemi jest w stanie zaszkodzić F-35 lecacemu pow 6km i spokojnie rozwalajacemu cel za celem?? Bo chyba nie Pancyr, czy inny Buk, dla których będzie on praktycznie niewidzialny:)

abc
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:22

Dokładnie 9 września 2014r. zakończono pozytywnie próby odporności F-35 na uszkodzenia spowodowane ostrzałem. Do tego celu użyto egzemplarza F-35B który trafił do ośrodka badawczego w China Lake. Ogółem oddano do niego 16 strzałów z karabinów maszynowych i działek różnych kalibrów. Po każdym analizowano stopień uszkodzeń i ich konsekwencje dla możliwości kontynuowania lotu. Test został zakończony pomyślnie, samolot mógł nadal latać.

Marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 08:59

Bo takiego Brimstone na przykład odpala się bezpośrednio nad kolumną czołgów, więc sowieci będą mogli postrzelać sobie do F-35 wukemów zainstalowanych na wieżyczkach.

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 12:41

Choćby GBU-40 SBD, albo Brimstone, z którym F-35 został zintegrowany.

prawieanonim
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:24

Naprowadzanymi bombami szybującymi SDB II.

Clash
środa, 24 kwietnia 2019, 16:26

Napisał ktoś w Moskwie

chateaux
środa, 24 kwietnia 2019, 16:08

A niby dlaczego? Jakie ma możliwości przetrwania na współczesnym polu walki? Co tez nowego wnosi? Mozliwosc używania Amram C-7 jak i Aim-9X block II nasze starsze modele F16 nie tylko mają, ale i przenoszą te pociski. Owszem, radar AESA, ale nasze Block 52+ tez mozna wyposazyć w SABRE - w jaki wiec sposob Block 70 bodniesie wartośc bojową naszego lotnictwa? Za to F16 ze swoim RCS 1 do 5 m2 świeci na radarach dość mocno.

znawca
środa, 24 kwietnia 2019, 23:17

Jest tańszy zwrotniejszy szybszy niż F35 do tego konstrukcja sprawdzona i niezawodna, a że jest tańszy to można go kupić i utrzymywać więcej tak właśnie podniesie! a na radarach już dawno nie świecą dzisiejsze systemy radarowe wyświetlają dane po analizie komputerowej i czy to samolot ma RCS stodoły czy RCS ptaka Radar i tak takiego ptaka lecącego z prędkością Macha zakwalifikuje jak samolot tyle że wykryje zamiast w odległości 400 km to ze 100 km od cała różnica. po za tym technologia stealth nie działa na radary metrowe a te mają duży zasięg i na systemy pasywne wiec z zaskoczenia nici.

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 09:39

Na Red Flag każdy włoski F-35 spuszczał po pięć samolotów starszej generacji. Wnioski odnośnie opłacalności zakupu tego niewiele już droższego od F-16 samolotu wyciągnij sobie sam.

Clash
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:15

Powinno być "znafca" 400km albo 100 km co za różnica, - odpowiadam różnica miedzy życiem a śmiercią

znawca
czwartek, 25 kwietnia 2019, 23:48

mylisz się różnicy niema kompletnie żadnej myśliwce walczą na dystansach poniżej 100 km a bombardowanie z odległości 100 km to chyba z kosmosu, wykrycie takiego samolociku przez radar z odległości 100 km wystarczy żeby naprowadzić na niego własne myśliwce zanim wykona zadanie albo zestrzelić za pomocą S300

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:12

Panie znawca to po kolei: Z ponad 100km ostatnio F-16 wpakowały kilkadziesiąt SDB w cele w Syrii a syryjska OPL nic nie zrobiłą poza zestrzeleniem rosyjskiego Ił-20 pietnascie minut po odlocie. S-300 nie ma szans zestzrelic F-35 bo go zwyczajnie nie namierzy, radary wykrywania nie naprowadzają rakiet, a wysłąnie mysliwców pod AMRAAM-y F-35.. To panu sie szybko skończą mysliwce.

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 23:00

Panie Davien SDB to popierdółka ja pisze o prawdziwych bombach co coś rozwalą np GBU 31 GBU 24 na cele powierzchniowe CBU87/103 CBU97/105, na najbardziej rozległe cele nówka B61 Mod 12, SDB to jest dobre jak trzeba rozwalić zaparkowany samolot albo ciężarówkę względnie wiejską chatę brodatych, bądźmy poważni ostatnia poważna wojna była w Wietnamie a takie przepychanki jak w Syrii nie są żadnym wyznacznikiem. Po za tym jestem absolutnie pewien że S300VM zdejmie F35 z co najmniej kilkudziesięciu km a S300PMU czy S400 to szmelc i tyle, A wysłanie myśliwców pod całe 4 AMRAAMY F35 załatwi sprawę wystarczą 5 MiG 21 no dla pewności 4 MiG 21 i 1 MiG 29

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 18:00

Panie znawca akurat SDB to jedna z lepszych obecnie bomb kierowanych wieć juz może się nie ośmieszaj A teraz dalej: S-300WM to może sobie pomarzyc o namierzeniu F-35 a tym bardziej zestzreleniu, to system antybalistyczny niezdolny do atakowania maszyn stealth, S-300 i S-400 podobnie-za słabe radary naprowadzania:) A co do wysyłania tych Mig -ów to naprawdę wierzysz że będzie jeden F-35 sobie leciał??? No dawno tak sie nie usmiałem, zwłaszcza że jak pokazał ostatni przykład w Kaszmirze rosyjski miG-21 z radarem na poziomie tego z MiG-29 nawet nie wiedział że jest atakowany AMRAAM-em i to przez F-16 wiec ten F-35 spokojnie odpali sobie SDB/SPEAR-3 wystrzeli w te mysliwce AMRAAM-y i wróci po nowy ładunek:)

znawca
wtorek, 30 kwietnia 2019, 02:03

S300VM to system przeciwlotniczo przeciw balistyczny i to że przeciw balistyczny to wystarczająco wcześnie wykrywa cele małe i szybkie bo ma radary dużej mocy i o dużej aperturze, a same rakiety szybsze i zwrotniejsze od odpowiedników z systemów sił powietrznych, a co do tego F35 nawet jak zestrzeli 4 obojętnie jakie myśliwce nawet niech to będzie ufo to na piątego już mu braknie rakiet i wystarczy na tego F35 zwykły MiG21 samolot podobnie zwrotny choć szybszy to dogoni tego F35 i podziurawi z działka a pilot F35 dzięki swojej genialnej świadomości sytuacyjnej poza takim jednym szczegółem że g widzi z tyłu usłyszy jedynie ze dostaje baty

Grzesiek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 12:09

Znawcą wielkim nie jestem, ale przy możliwości postawienia radaru blisko naszej granicy, to żeby można było coś konkretnego na zapleczu trafić tymi jassmami, te 300km zapasu z Twoich obliczeń robi kolosalną różnicę.

znawca
czwartek, 25 kwietnia 2019, 23:54

nie robi bo horyzont radiolokacyjny całkowicie zasłania zwykłe myśliwce dla radarów na ziemi, jeśli lecą nisko, stealth nie jest potrzebny dużo bardziej pożądana cechą jest zdolność szybkiego lotu na minimalnych wysokościach z zachowaniem dużej zwrotności.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 14:10

Pnaie znawca lot nisko jest opłacalny dla maszyn nie maacych funkcji stealth i nie zapominaj ze one też celu wtedy nie widzą a nad ziemia szybciej niż jakies 1,2Ma nie poleci ci żadna maszyna, aha na małym pułapie i przy duzej predkości o manewrowaniu zapomnij a prędkoscia i tak przez zaczajonym MANPADS nie uciekniesz.

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 22:39

Panie Davien lot nisko jest bardzo opłacalny bo pozwala na atak z zaskoczenia a od widzenia celu jest rozpoznanie satelity drony AWACS i łącze danych, oczywiście chodzi mi o szybki lot bez dopalacza bo zastosowanie tego to bezsens czyli prędkości pod dźwiękowe, a jeśli chodzi o manewrowanie to na małych wysokościach i poddźwiękowych prędkościach myśliwce są najzwrotniejsze, zwrotność to zupełnie co innego niż liczba G, a MANPADS bez żartów to jest dobre na wolno lecące cele a nie na szybki i zwrotniejszy od tej rakiety myśliwiec no i 4 km zasięgiem na kursie zbliżeniowym i to jeśli operator takiego przelotu się spodziewa i cały dzień i noc trzyma na ramieniu bądźmy poważni.

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 18:03

Panie znawca, obecnie systemy MANPADS moga zwalczac cele szybsze od dżwieku i to bez problemu, mogły juz od Igły. Przeciwnik tez ma AWACS-y czy drony a wysoka zwrotnośc ci na małym pułapie nie pomoze bo samolot zakreca w tzrech wymiarach , oddziałuje na niego siła odśrodkowa i bezwładności wiec powodzenia w próbach ale współczuje pilotom i ich rodzinom.

znawca
wtorek, 30 kwietnia 2019, 02:10

MANPADS i zwalczanie celów ponaddźwiękowych bua ha ha w jakim filmie to grali ? przeciwnik też ma AWASC A50? ten zabytek, a o zwrotności to lepiej nie pisz jak cie to przerasta

abc
czwartek, 25 kwietnia 2019, 09:57

Panie znawca. F-22 i F-35 są konstrukcjami pozbawionymi podwieszanych elementów, dzięki wewnętrznym komorom na uzbrojenie, przez co ich charakterystyka lotu i osiągi nie ulegają istotnej zmianie w porównaniu do konfiguracji gładkiej bo zmianie nie ulega opór powietrza powodowany przez podwieszone pod kadłubem uzbrojenie i zbiorniki z paliwem. F-35 dysponuje znacznie lepszą manewrowościa niż F-16 i inne czołowe konstrukcje generacji czwartej. Cytat: "AF-2 was the first F-35 to be flown to 9g+ and -3g, and to roll at design-load factor. The aircraft, which was also the first Joint Strike Fighter to be intentionally flown in significant airframe buffet at all angles of attack, was calibrated for inflight loads measurements prior to ferrying to Edwards in 2010. (...) Departure resistance was proven during high angle-of-attack (AOA) testing, which began in late 2012 with the aircraft pushing the nose to its production AOA limit of 50 deg. Subsequent AOA testing has pushed the aircraft beyond both the positive and negative maximum command limits, including intentionally putting the aircraft out of control in several configurations ranging from "clean" wings to tests with open weapons-bay doors. Testing eventually pushed the F-35 to a maximum of 110 deg. AOA. (...) With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g," Już pod koniec 2012r. samolot uzyskał przewidziany przez producenta limit operacyjny AoA wynoszący 50 stopni. Oznacza to, że F-35 może stale utrzymywać w locie kąt natarcia 50 stopni. Dla porównania system kontroli lotu Eurofightera nie pozwala przekraczać kąta natarcia AoA wynoszącego 25 stopni. DFCS Rafale nie pozwala przekroczyć mu kąta natarcia 29 stopni przy przeciążeniu +9g. Maksymalny kąt natarcia F-16 wynosi 26 stopni panie znawca. Jaki z tego wniosek? F-35 dysponuje doskonałą manewrowością na poziomie zbliżonym do maszyn wyposażonych w napęd ze zmiennym wektorem ciągu, bijąc zdecydowanie najlepsze konstrukcje 4. generacji. Norweski pilot F-35 (2200h na F-16 i setki godzin za sterami F-35) major Morten "Dolby" Hanche, dosadnie rozprawia się z bzdurnymi twierdzeniami głoszącymi tezy o kiepskiej manewrowości Lightinga II na swoim blogu pt. "THE F-35 IN A DOGFIGHT – WHAT HAVE I LEARNED SO FAR?" Norweski pilot twierdzi wręcz, że F-35 jest świetny do walki manewrowej i uzyskuje nad nim sporą przewagę. Po wielu godzinach lotów w F-35 i symulowanych walkach manewrowych z F-16 uważa on, że F-35 pozwala mu na łatwiejsze utrzymanie roli ofensywnej, samolot jest bardziej agresywny od "szesnastki", łatwiejszy do kontrolowania, pozwala na latanie ze znacznie większymi kątami natarcia niż F-16 i na wcześniejsze użycie broni. To tyle jeżeli chodzi o porownywanie zdolności manewrowych z F-16. F-35 zgodnie z dokumentacją charakteryzuje się bardzo dobrym współczynnikiem przechyłu i bardzo dobrym współczynnikiem natychmiastowego skrętu. Szybkość przechyłu F-35 to aż 300 stopni/sek (roll rate). Żaden samolot 4 generacji nie dysponuje takimi cechami. Ostatnie ćwiczenia Red Flag 19-2 które odbyły się w bazie Nellis Air Force w Nevadzie w marcu 2019r. potwierdzily po raz kolejny, że F-35 nie ma i dlugo jedzcze nie będzie miał równorzednego przeciwnika w powietrzu. Znowu pokaz mocy F-35 tym razem w barwach Włoch. W czasie symulowanych ćwiczeń włoskie F-35 zneutralizowały w 16 misjach OCA ponad 100 naziemnych jednostek ogniowych SAM. Według włoskich sił powietrznych F-35 średnio eliminowały w każdej misji około siedem systemów SAM i pięciu ich powietrznych obrońców z drużyny Red Air. Przeciwnikami F-35 były m.in. samoloty F-15SA należące do Arabii Saudyjskiej, F-15SG sił powietrznych Singapuru i F-16E Block 60 ZEA. Cyt: "The F-35 was the most effective asset in neutralizing SAM systems and absolutely essential in the timely sharing of all the specific information needed for the success of the mission. "We knew we had an operational advantage, due to the 5th generation technology, but we didn’t expect such a high “kill” ratio: in the 16 OCA missions (Offensive Counter Air) we flew, we neutralized more than 100 SAM systems and never lost a plane,” commented Maj. Emanuele A." Decydujace znaczenie mają tutaj technologie stealth i jakość sensorów pokladowych pozwalajacych osiagać nieporównywalną z innymi konstrukcjami lotniczym świadomość sytuacyjna pilota w powietrzu. Dotychczasowe ćwiczenia Red Flag nie pozostawiają złudzeń - F-35 nie ma równorzędnego przeciwnika. Dlatego wnioski są jednoznaczne - Polska musi mieć samolot 5 generacji aby zachować równowagę pomiędzy siłami powietrznymi Polski a Rosji. Na zakup setek samotów F-16 się nie zanosi bo Polski na to nie stać.

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 02:20

Panie znawca i po co sciemniasz? W zwrotności i F-35 i F-16 sa w pełni porównywalne, zeby było zabawniej F-35 jest równie zwrotny z uzbrojeniem w komorach co F-16 goły. Co do radarów na fale metrowe: i co ci da ze wiesz że cos tam leci jak systemy OPL twierdzą że nic tam nie ma i nie możesz w to coś wystrzelić? Wyslesz mysliwce?? No powodzenia w próbie zestrzelenia czegos co dla radaru pokładowego jest prawie niewykrywalne:) A co do zasięgu to takie porównanie: Irbis, czyli obecnie najlepszy radar pokładowy w Rosji widzi takiego F-16 z jakichś 250km jeżeli wie gdize go szukac, ale F-35 ledwo z 45 też jeżeli wie gdzie on jest. Dla normalnych warunków podziel to przez dwa, Natomiast taki F-35 wie ze go Su-szuka z ok 400km( WRE Barracuda), z ok 200 widzi na radarze, albo z ponad 100 na EOTS/DAS,a Su nie wie nawet że jest wykryty. Dla rosyjskiego S-400 F-35 jest praktycznie niewykrywalny dla radaru naprowadzania.

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 00:16

Panie Davien już wielokrotnie było pisane dlaczego F35 to maszyna mało zwrotna i powolna powtarzać tego nie zamierzam bo jak ktoś jest odporny na logiczne myślenie to szkoda czasu tracić, a jeśli chodzi o radary metrowe to wykrycie takiego samolotu z dużej odległości wystarczy żeby określić jego zbliżone położenie i kierunek lotu, opracować plan i wysłać myśliwce, a to czy jest prawie nie wykrywalne to skąd pan ma te dane od producenta czy z wiki? po za tym są jeszcze termolokatory coraz to doskonalsze, i systemy pasywne wykrywając pracujący radar i co z tego że F35 będzie wykryty przez inny myśliwiec z małej odległości ale nadal poza wzrokowej jak sam może to samo, jedyna przewaga maszyn stealth to taka że rakiety samo naprowadzane aktywnie radarem mogą mieć problem je uchwycić bo mają radar małej apertury i o małej mocy tu stealth działa wyśmienicie ! ale przeciwnik nie jest palcem robiony i nadal używa rakiet SAHR a na swoich myśliwcach co pan zresztą wie, montuje coraz lepsze radary sterowane fazowo i to dużej mocy co wystarczająco podświetli cel o małym RCS. a dane oficjalne są wyssane z palca wiec pisanie o zasięgach nie ma sensu no chyba że dyskutują doktorzy fizyki my z pewnością takimi nie jesteśmy.

abc
piątek, 26 kwietnia 2019, 11:51

Piąta generacja samolotów bojowych do których należy F-35 łączy w sobie wszystkie główne cechy wyznaczające rozwój i określenie generacji: zdolność wykonywania lotu z prędkością przekraczającą prędkość dźwięku, wielozadaniowość, wysoką manewrowość oraz zintegrowanie awioniki i systemów bojowych. F-35 jest zupełnie nową konstrukcją, która została opracowana o najnowsze zdobycze nauki w dziedzinie aerodynamiki, urządzeń pokładowych i technologii utrudnionego wykrycia. To najnowocześniejszy samolot 5. generacji jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Już w styczniu 2015 w czasie testów z F-16, piloci testowi wykonywali loty z kątami natarcia dochodzącymi nawet do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. F-35 na wysokości 50 000 stóp wykonywał manewry do 9G przy prędkości 1,6 Macha. Maksymalne przeciążenie jakim został poddany wynosiło wtedy 9,88G. Jak twierdzą piloci F-35 samolot charakteryzuje się doskonałymi charakterystykami manewrowymi jak choćby przedstawiony przeze mnie mjr Morten "Dolby" Hanche. Już dzisiaj wersja Block 3F z udoskonalonym oprogramowaniem DFCS (Digital Flight Control System) dysponuje znakomitą wydajnością, lepszą ma tylko F-22 - takie są opinie pilotów latających na różnych typach maszyn w tym F-35. Przyspieszenie jest lepsze niż w Su-35: "In fact, based on open source data, the F-35A actually has superior acceleration than Su27/35 in the subsonic region". Jeden z pilotów F-18 powiedział po locie w F-35: "It was like flying a Hornet with Four engines". Nie ma w fizyce takiego prawa aby radar metrowy mógł wyznaczyć dane dla systemów naprowadzania rakiet bo do tego muszą być podane dokładne współrzędne śledzonego celu. Co innego wykrycie, a co innego śledzenie obiektu żeby można było przeprowadzić atak. W celu jednoznacznego umiejscowienia wykrytego celu w trójwymiarowej przestrzeni, należy określić precyzyjnie jego trzy współrzędne aby odpalić rakietę. Wymaga to precyzyjnej wiązki sondującej co w przypadku nawet nowoczesnych radarów metrowych jest niemożliwe. Radary metrowe (do takich należą np. radary z rodziny Nebo i Woroneż) emitują fale elektromagnetyczne w kierunku obiektu z niską częstotliwością przez co czas pomiędzy nadajnikiem, a odbitym od celu echem radarowym jest stosunkowo długi. Na tyle długi, że dla szybkiego obiektu o niskim RCS np. samolotu stealth, który przemieszcza się na dużych prędkościach jego współrzędne położenia zmieniają się niezwykle szybko. Na tyle szybko, że radary metrowe nie mogą ani śledzić ścieżki celów ani naprowadzać pocisków ziemia-powietrze. Wprowadzenie koncepcji "supercruise" dla nowej generacji samolotów myśliwskich miała na celu właśnie przede wszystkim jeszcze bardziej utrudnić wyznaczenie dokładnych koordynat dla systemów wykrywania. Radary metrowe pracują na niskich częstotliwościach rzędu 50-300 MHz co pozwala wygenerować falę o długości 0.9-6 m, przy bardzo dużej mocy sygnału mierzonego w MW. Jest chyba oczywiste że długość fali jest znacznie większa niż obserwowany obiekt co powoduje że tylko część nadanego sygnału dzięki dużej mocy powróci w postaci echa do odbiornika. Wtedy o kształcie wiązki decydują własności falowe promieniowania, z których wynika tzw. prawo rozpraszania Rayleigha. Tylko dzięki tym zjawiskom możliwe jest wykrywanie obiektów typu stealth ze stosunkowo dużej odległości. Jednak w ten sposób odbity obraz celu jest bardzo niedokładny ze względu na dyfrakcję systemu pogłębiającą się wobec celów o dużej prędkości. Akurat precyzja wykrywania rośnie z kwadratem częstotliwości i proporcjonalnie do wielkości anteny. Poza tym radary milimetrowe i centymetrowe nie radzą sobie z technologią stealth właśnie z powodu małej anteny -fale odbijają się od geometrii stealth w innych kierunkach niż antena. Antena radarów metrowych jest na tyle duża, że jej listki łapią fale odbite nie tylko dokładnie w kierunku odbiornika. Dlatego antena milimetrowa, czy centymetrowa zamontowana np. w myśliwcu, na okręcie, czy w systemie kierowania ogniem ma trudności z wykryciem stealth. A radary metrowe istnieją od dziesięcioleci i co z tego? Taki F-35 wykryje za pomocą RWR radar zanim ten wykryje jego (czysta fizyka -siła sygnału spada o czwartą potęgę wraz z odległością, więc do samolotu sygnał dociera 4x silniejszy niż powraca do radaru), dlatego bez problemu samolot ominie strefę pokrycia takiego radaru lub zniszczy go za pomocą rakiet naprowadzanych na źródło radaru i znowu staje się "niewidzialny". F-35 dysponuje doskonałymi właściwościami stealth. RCS wyrażana w m2 lub dB/m2, jest traktowana jako miara ilościowa pozwalająca określić, jaki jest stosunek mocy sygnału wtórnie promieniującego przez cel powietrzny w kierunku odbiornika do mocy fali elektromagnetycznej która opromienia cel. Wartość jej zależy od kształtu całego obiektu , materiału z jakiego jest on wykonany, częstotliwości roboczej stacji radiolokacyjnej, kształtu sygnału sondującego oraz przestrzennego usytuowania obiektu względem źródła promieniowania. RCS F-35 jest bardzo niski i wynosi zaledwie 0,005m2 lub -40dB od czoła samolotu co odpowiada wielkości piłki golfowej. Silnik F-35 ma stosunkowo wysoki stopień dwuprzepływowości co sprzyja niskiej sygnaturze na podczerwień IR. Większy i wymuszony przepływ kanałem zewnętrznym zimnego powietrza powoduje spadek sygnatury cieplej co jest korzystne dla niewykrywalności w podczerwieni. Choć okupione jest to mniejszą prędkością maksymalną. Technologia Low Observable Axisymmetric Nozzle zastosowana w silniku F-35 integruje dodatkowo bardzo zaawansowane technologie utrudnionego wykrycia w podczerwieni. Opis jawnej technologi jakie wdrożono w samolocie F-35 w tym technologii silnika można znaleźć w necie w artykule formatu PDF pt. "F-35 Air Vehicle Technology Overview". Dopóki będzie istnieć fizyczne zjawisko pochłaniania i rozpraszania fal elektromagnetycznych dopóty samoloty wykonane w technologii stealth będą trudno wykrywanie przez radary.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:16

Panie znawca jak mi pan pokaże inny samolot manewrujacy z 9g przy 1,6Ma to uznam że ... z siebie pan nie robi:) teraz co do radarów i wykrywania. To ze radar metrowy go wykryje, nic panu nie da bo dalej nie może go pan namierzyc, wie edynie ze tam cos leci. Wysłąnie mysliwców by polowały na niewykrywalny dla nich cel... Aha co do danycch radarów i RCS to LM i rosyjski NIIP( radar Irbis) wystarczą?? Czy dalej pan kopie się z faktami:)

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 22:13

Panie Davien dobrze pan wie że uzyskanie prędkości 1.6 Mach na F35 wymaga długiego lotu na dopalaczu ten samolot nie ma supercruise a lot taki może porwać może z 10 minut później kończy się paliwo więc niezależnie do jakiej prędkości maksymalnej samolot może się rozpędzić nic to nie wnosi do jego zdolności w walce powietrznej a przeciążenia rzędu 9 g myśliwce uzyskują przy prędkościach około dźwiękowych lub mniejszych przy których zaczyna się walka manewrowa rozumiem że F35 i 9 g to żart. i dalej idzie pan w zaparte że jest niewykrywalny co jest oczywistą bzdurą

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 13:08

Panie znawca F-35 jak najbardziej dysponuje zdolnoscia supercruise do 1,3Ma wiec pierwsza wpadka, dalej: może leciec znacznie dłużej na dopalaczu wiec nie zmyslaj, zasięg bojowy na paliwie wewnetrznym to 1200km panie znawca wiec druga wpadka. Manewry przy 9g z 1,6Ma to fakt nie zart , wiec trzecia wpadka i jak widze dalej kopie sie pan z faktami a co do niewykrywalnosci to podałem panu dane ale jak widac jak sa niewygodne to je pan ignoruje; czwarta wpadka. jak widze dalsza dyskusja nie ma sensu.

abc
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:39

Wiceszef Lockheeda Martina w wywiadzie dla Air Force Magazine mówi wyraźnie: " Mach 1.2 for a dash of 150 miles without using fuel-gulping afterburners." Prędkość 1,2 macha na dystansie 150 mil bez użycia dopalacza. Nie jest to supercruise jak w F-22 ale zawsze jest panie znawca. Jeszcze raz fragment z Aviation Week: "With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g," F-35 na pułapie 50000 stóp (ok. 15000 m) wykonuje lot z prędkością 1,6 macha z pełnym ładunkiem wykonując manewry do 9g. Jeszcze coś jest niejasne panie znawca?

Rafal
czwartek, 25 kwietnia 2019, 18:44

"Dla rosyjskiego S-400 F-35 jest praktycznie niewykrywalny dla radaru naprowadzania" Davien wyjasnijmy jeszcze raz co potafi S-400 czy F-35 wiedza tylko ich uzytkownicy, natomiast ty nie.

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:18

Panie rafał, proszę... Rozumiem ze cos takieg jak MAKS i podane tam dane radaru naprowadzania 92N2/6 dla S-400 sa dla pana niewygodne. I to by było na tyle.

chateaux
czwartek, 25 kwietnia 2019, 01:52

F16 block 70 tanszy nie jest wcale. 70 mln, podczas gdy F35 kosztuje w tym roku 80 mln. Taka r oznica jest nieistotna przy roznicy jakosci i zdolnosci bojowych.

znawca
piątek, 26 kwietnia 2019, 00:24

koszty utrzymania są większe, a zysk jakościowy wątpliwy, po za tym co jest do wszystkiego to jest do niczego, potrzeba nam myśliwca przewagi powietrznej i drugiej maszyny myśliwsko szturmowej w jak największej liczbie do wsparcia wojsk prostą i tanią bronią aby używać jej masowo w razie potrzeby. atak na głębokie zaplecze niech robią Amerykanie oni mają satelity drony i inne cuda

Marek
piątek, 26 kwietnia 2019, 12:18

Jeżeli jeden F-35 potrafi zdmuchnąć z nieba pięć samolotów generacji 4+ określiłbym zysk jako niebudzący żadnych wątpliwości.

Davien
niedziela, 28 kwietnia 2019, 21:53

Na razie maks 4 bo tyle ma AIM-120 ale przy okazji może posłać 8 SDB/Spear-3 w cele naziemne i wrócic sobie do bazy albo nie stzrelac i bawić sie w AWACS-a dla Plot:)

Davien
piątek, 26 kwietnia 2019, 04:21

Panie Znawca, w naszych warunkach akurat F-35 spełnia obie te role najlepiej. Co do kosztów utrzymania to koszta całkowite dla F-16 wynosza od 27 do 37 tys usd za godzine zależnie od wersji a dla F-35A to jest 37 tys usd wieć jak widać nie są duzo wieksze a mozliwości bojowe.... Chce pan cos tanio, to kup kpan stare Gripeny Club JF-17 ale nie dziw sie potem ze będą masowo spadać z nieba.

kłopotek
czwartek, 25 kwietnia 2019, 22:52

Tu stosunkiem koszt/efekt F35 bije F16 na głowę

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama