"Ukraiński Homar" - większy zasięg i potężniejsze głowice [WIDEO]

30 czerwca 2020, 13:56
Start Wilcha-M
Fot. Ukroboronprom

Ukraińskie biuro projektowe „Piwdienne” należące do koncernu Ukroboronprom, rozpoczęła pracę nad ulepszonymi wariantami produkowanych od 2018 roku rakiet kierowanych Wilcha, pozwalającymi razić cele na dystansie ponad 200 km. Warto przypomnieć, że podstawowa wersja rakiety Wilcha ma zasięg 70 km.  Wszystkie warianty są kompatybilne zarówno z wyrzutniami BM-30 Smiercz jak też rozwijanymi obecnie nowymi wyrzutniami Wilcha produkcji Ukraińskiej.

Informacje o nowych projektowanych wariantach pocisków rakietowych Wilcha pojawiły się w programie „Na Własne Oczy” ukraińskiej telewizji „5 Kanał”. Oleksij Kiriczenko, główny technolog Pawłogradzkich Zakładów Chemicznych, które produkują 90% elementów pocisków Wilcha, poinformował o obecnym stanie prac. W 2018 roku do produkcji trafiły standardowe pociski Wilcha kalibru 300 mm o zasięgu 70 km i głowicy odłamkowo-burzącej o masie 170 kg z systemem naprowadzania GPS/INS. W ukraińskich jednostkach zastępują one sukcesywnie pociski niekierowane produkcji rosyjskiej o tym samym zasięgu.

Równolegle z produkcją prowadzone są dalsze prace rozwojowe, m.in. nad wersjami z amunicja kasetową oraz wariant o zwiększonym zasięgu. W kwietniu 2020 roku przeprowadzono testy pocisków Wilcha-M, których skuteczny zasięg to - zgodnie z wynikami strzelań - 123 km z głowicą 170 kg. Na maksymalnym dystansie odchylenie nie przekracza 30 metrów natomiast przy strzelaniach do 70-80 km wielokrotnie uzyskiwano trafienia w punkt. Rozpoczęto już produkcję tej wersji pocisku w cyklu zamkniętym.

Prace rozwojowe prowadzone są obecnie zarówno w zakresie rozwoju nowych wersji jak też zwiększenia skuteczności już produkowanych wariantów pocisków, poprzez zmiany w napędzie i zastosowanie nowego typu paliwa produkcji krajowej. Zasięg rakiet Wilcha-M ma dzięki niemu wzrosnąć ze 123 km do ponad 140 km. W fazę końcową weszły też prace nad pociskiem kasetowym Wilcha-R.

Nowe warianty pocisku idą w dwóch kierunkach rozwoju. Pocisk Wilcha-M1 będzie dostępny w wersji z głowicą 170 kg i zasięgiem 140 km lub też 154 km z zastosowaniem paliwa nowej generacji. Jest również możliwość użycia w tym wariancie rakiety głowicy bojowej o masie 236 kg, jednak wówczas zasięg skuteczny spada do około 108 km z silnikiem standardowym i 121 km z nowym paliwem. Kolejny wariant Wilcha-M2 z głowicą 170 kg ma osiągać co najmniej 202 km donośności przy użyciu nowego typu paliwa. Oznacza to niemal trzykrotne zwiększenie donośności względem pierwszej generacji pocisków, przy tej samej sile rażenia.

Wszystkie pociski Wilcha wykorzystują ten sam, krajowy, odporny na zakłócenia system naprowadzania, łączący pozycjonowanie GPS z systemem bezwładnościowym (INS). Podczas lotu trajektoria jest korygowana z użyciem niewielkich silników impulsowych rozmieszczonych koncentrycznie w przedniej części rakiety, a w fazie terminalnej stosowane są również stery aerodynamiczne, co zapewnia możliwość korekty do momentu trafienia w cel.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
WLADEKDUPNIAK
środa, 1 lipca 2020, 23:51

TAM BIEDA LUDZIE GLODNI A ZACHOD RACZY ICH NIEZGODA I SMIERC NIOSACYMI.HOMARAMI

X
środa, 1 lipca 2020, 16:41

Mają swój system,Białoruś ma Poloneza a zacofana Polska została z ręką w nocniku

milwaw
środa, 1 lipca 2020, 16:16

Znacznie bogatszai stabilniejsza od Ukrainy Polska z tysiącami zdolnych inżynierów, programistów i elekroników o których się starają nawet znaczne zachodnie korporacje od 30 lat nie może skonstruować własnych rakiet o zasięgu znacznie ponad 40 km a o ponad 100 km nie wspominając czy też systemów opl o zasięgu Narwi z własnymi efektorami rakietowymi podczas gdy już za komuny nasi specjaliści opracowali i strzelali rakietami Meteor o zasięgu 70 do ponad 90 km na własnym paliwie! Coś tu ewidentnie nie pasuje i pachnie sabotażem lub czyimś cichym zakazem dla rozwoju polskiej myśli technicznej w tej kluczowej dziedzinie dla bezpieczeństwa Polski. I tu pytanie czy ktokolwiek za to odpowie? Wielka szkoda straconego czasu, gdyż w przeciągu 30 lat tzw. "niepodległej 3 RP" mocno można było rozwinąć własne kompetencje rakietowe osiągając wysoką. niezależność w tych kluczowych systemach, które w połączeniu z wysokim poziomem naszej radiolokacji, kryptologii i łączności dałyby wymierne efekty obrone, naukowe i ekonomiczne dla naszej ojczyzny.

Davien
środa, 1 lipca 2020, 20:22

Milwaw i jak lataja te Meteory czy jdnak ZSRS je nam od razu usadził zmuszajac do zakupu własnych rakiet meteorologicznych? A w 30 lat od zera nie da rady wyszkolić ludzi i odkrywac na nowo wszystkie technologie bo nikt nimi sie nie dzieli. Ukraina była jednym z głównych osrodków zbrojeniowych ZSRS i powstawały tam nawet iCBM-y czy rakiety nosne. Oni mieli i technologie i wykształcone kadry.

AS
środa, 1 lipca 2020, 13:17

Teraz widać jak śmiesznie wyglądamy ze swoimi technologiami na tle świata. Zawsze w kooperacji możemy coś tam pomalować.

Lolo
środa, 1 lipca 2020, 12:22

Warto nadmienic ze GPS-INS zostal opracowany dla nich w Polsce.

dim
środa, 1 lipca 2020, 08:37

Jeszcze tego Homara nie ma w ilości, ani na defiladę, a on już jest przestarzały. Czy ktoś normalny jeszcze wątpi, że jest to celowe ? Polska będzie tylko nazwą na mapie administracyjnej.

Karol
wtorek, 30 czerwca 2020, 22:23

Po co nam HIMARS czy amunicja z gazogeneratorem do Kraba jeżeli jesteśmy ślepi na takich dystansach, nie wiemy w co mamy strzelać i mamy homeopatyczne ilości radarów artyleryjskich? Ani dronów z zasięgiem 50+ km, ani rozpoznania lotniczego, ani tym bardziej satelitarnego...

Dniepr-2
wtorek, 30 czerwca 2020, 22:36

To Ukraina ma problem, nie ma radarow artyleryjskich wogole ani wlasnych dronow a Polska może nabyć drony Łoś o zasięgu 150km w krajowej firmie i od ręki

R
środa, 1 lipca 2020, 12:50

A nie dostali przypadkiem radarow z US?

krempy
środa, 1 lipca 2020, 09:35

W linii są homeopatyczne ilości FlyEye z zasięgiem łączności do 30 km (to nie to samo co zasięg operacyjny), w dodatku w rękach WOT-u a nie rozpoznania. Jest chyba z 10 Liwców na parady i do pokazania na wspólnych ćwiczeniach. Żadnych planów na cokolwiek więcej. Koniec.

f
środa, 1 lipca 2020, 10:58

nie zaniżaj zasięgu, FlyEye w starszej wersji może mieć do 40+ w nowszej o wiele więcej

dropik
środa, 1 lipca 2020, 08:53

Ależ Ukraina ma radary artyleryjskie i to w dużej ilości . Dostała od USA małe i duże radary. Może to nie są radary klasy Liwca, ale nie wiele gorsze. U nas jest kilka radarów oni mają kilkadziesiąt.

f
środa, 1 lipca 2020, 11:00

U nas Bystra też ma opcję radaru artyleryjskiego a to już kilkanaście sztuk. Każdy polski radar OPL w tym Warta, Sajna będzie miał funkcjonalność artyleryjskiego do C-RAM

Berty
środa, 1 lipca 2020, 13:10

Będzie? za 20 lat? A co z wymianą danych i dostarczaniem ich na konkretne stanowisko ogniowe? Niemcy czy Amerykanie mają 1 radar artyleryjski na ok 15 środków ogniowych - u nas jest 10 Liwców na ok 1500 szt.

Karkoszka
wtorek, 30 czerwca 2020, 23:22

Łoś to był najlepszy w swojej klasie średni bombowiec na świecie przed II ww a teraz to takie rogate zwierzątko. Do rozpoznania raczej się nie nadaje. I to z powietrza. To o czym piszesz to ściema.

Robert
środa, 1 lipca 2020, 09:04

Tak? Mógłbyś coś więcej napisać? Czy pitolenie bez danych i faktów?

Karkoszka
środa, 1 lipca 2020, 11:42

Mógłbym, "od środka", jeśli wiesz co to znaczy, ale nie są to informacje do rozpowszechniania. Koniec dyskusji na ten temat.

f
środa, 1 lipca 2020, 12:28

przecież wiadomo czym różni się Łoś od PGZ19PL. Do rozpoznania obrazowego Łoś wystarczy w zupełności a WB może opracować nową głowicę do naprowadzania amunicji kierowanej. A to że nie wybrano Topaza ... itp itp itp to nie wina WB. No i duża część bebechów w PGZ19 nie jest polska niestety

Davien
środa, 1 lipca 2020, 12:23

Istotnie jak wpadłęs na zmyslaniu to zaraz wrzask ze to nei ty:))

środa, 1 lipca 2020, 01:56

Nie ośmieszają się.

Davien
środa, 1 lipca 2020, 01:14

No popatrz , nie napisali ci w gotowcu ze Polska ma własne drony??

polskie drogi
wtorek, 30 czerwca 2020, 19:34

Skoro Ukraina nie ma pieniędzy na zagranicznego Homara musi robić własny. Skoro Polska ma technologie by budować własnego musi kupować zagraniczny.

JSM
wtorek, 30 czerwca 2020, 19:02

Zazdrość mnie zżera.

smuteczek (sorrołek ang.)
wtorek, 30 czerwca 2020, 18:58

Cieszmy się sukcesami Ukraińców, na własne raczej nie ma co liczyć...

BUBA
wtorek, 30 czerwca 2020, 18:50

No prosze oni potrafia.

df
wtorek, 30 czerwca 2020, 18:47

Jeszcze 3 lata i do Polski dotrą wreszcie GMLRS o zasięgu 80km tak więc spokojnie. A przechodząc do spraw ukraińskiej rakietówki to ponoć kupują obrabiarki w Niemczech i chyba maszyny do elaboracji w Turcji ? i będą odtwarzać zdolności paliwowe zaoranego Pawłogradu. Na dziś nie mają wyrzutni i wogóle konteneryzacji. Z Gromem-2 słabo idzie trwa faza analityczno-koncepcyjna ale może to być wynikiem nie tylko problemów technicznych ale też brakiem zgody Wujka na przekroczenie choćby jednego parametrów MTCR. Rakiet o zasięgu ponad 300km lub (nie i) o masie głowicy ponad 500kg nikomu nie wolno bez zgody i kontroli i wogóle. Znając życie modernizacja ukraińskich Gradów nastąpi pewnie po pojawieniu się i na wzór Langusty-M :)

Bormann
środa, 1 lipca 2020, 02:44

Na jesień będzie kolejna porcja wirusów z laboratorium medycznego z dalekiego kraju. To może rzucić zachód na kolana a my popłyniemy razem z nimi. I oby nie było kryzysu jak w latach 20-tych.

Davien
wtorek, 30 czerwca 2020, 20:56

Panei df, Pawłograd dalej działa nikt go nie zaorał, MTCR jakbys nie wiedział nie dotyczy jak robisz cos dla siebie a nie na eksport i musisz go najpierw podpisać, Ukraina moderzacje Gradów miała nawet pzred naszymi Langustami a obecnie opracowali własny pocisk o zasiegu 40km z korekcja lotu.

df
wtorek, 30 czerwca 2020, 21:59

Prosze sie zapoznac jakie paliwa kupuje Ukraina i gdzie je kupuje ? A co do MTCR ktory nie zabrania rozwoju wlasnych technologii to dlatego obce komisje jezdzily i sprawdzaly czy wszystkie Elbrusy w Polsce dokladnie zniszczono ?

Dudley
środa, 1 lipca 2020, 01:56

Bo niewolnikom nie wolno posiadać broni

Dawlo
środa, 1 lipca 2020, 01:45

Stoi sobie sztuka w muzeum WP w Warszawie.

Davien
środa, 1 lipca 2020, 01:16

W Pawłogradzie panei df?? Bo nie w Polsce która neistety nawet do feniksów musi brac paliwo z Francji.. SCUD-y wycofano jeszcze za PRL-u wiec skończ opowiadac bajki. Ale, ale wiec wg ciebie celowo zniszczono antyczna rozwojówke V-2 a pozostawiono nietkniete znacznei nowocześnijsze Toczki. Natomiast o MTCR sie nei wypowiadaj bo nawet jak widze nei wiesz co to jest.

Asd
środa, 1 lipca 2020, 11:14

Chwileczkę Davien, znów mijasz się z prawdą. Toczek nas pozbawiono i pilnował tego wuj sam rąsia, w rąsię z wielkim złym niedźwiedziem. Niewolnicy nie mogą mieć broni która może uderzać na więcej niż kilkadziesiąt km. Homar będzie jeno potwierdzeniem, bo nie ruszy jak wuj sam nie pozwoli.

Davien
czwartek, 2 lipca 2020, 20:31

No popatrz to co wycofano w Polsce z powodu całkowitego zuzycia i wyczerpania resursów w 2005r . a niewolnikiem to sam jestes w tej swojej Rosji.

df
środa, 1 lipca 2020, 11:01

Toczka z powodu zasiegu nie podlega pod MTCR. Po co ten kit :)

Davien
czwartek, 2 lipca 2020, 20:32

A polska w 1989r była w MTCR??? Oj chyba ni, coś ci to trollowanei nei wychodzi:)

df
środa, 1 lipca 2020, 10:54

trollujesz Pan dyskusję o MTCR niestety a doskonale wiesz że amerykańskie komisje cięły palnikami dysze i elementy polskich Scudów tuż przed wejściem Polski do MTCR MIMO że nie było takiego wymogu i państwo sygnatariusz może rozwijać technologie na użytek własny. Teraz to nawet Chiny wchodzą do MTCR by blokować sprzedaż rakiet np. Wietnamowi Polska pod presją USA pozbyła się resztek przestarzałej ale posiadanej technologii by wejść do MTCR. Co do paliw to Pawłograd wytwarza kwasowe paliwa niekompozytowe starego typu za to paliwa do Korsaży i innych mniejszych rakiet importuje z Polski. Tak samo Pawłogrd nie potrafił wytwarzać paliw do rakiet R27 skutkiem czego padł eksport tych rakiet. W zasadzie to tylko do Wilgi wytwarzają paliwa sami, do Wilgi M już nie. A Polska wytwarza paliwa do rakiet 122mm starego typu a od niedawna paliwa kompozytowe, heterogeniczne. Gamrat w każdej chwili mógłby zacząć elaborację rakiet ale ponoć nie kupiono maszyn do drugiej linii choć dla mnie to wbrew pozorom dobry znak. Porozmawiamy za kilka miesięcy. PS: Ukraińcy nie znają obróbki stali maraging, tytanowej i oczywiście nie wytwarzają takowej. O silnikach 122mm dla rakiet o zasiegu 50+ mogą zapomnieć. A ostatni zakup małej partii Feniksów z paliwem Roxela nie oznacza braku polskich zdolności a wręcz przeciwnie.

Davien
środa, 1 lipca 2020, 12:35

Panei df po pierwsze pociski SCUD zostały wycofane za czasów PRL-u, po drufie nie posiadalismy zadnej technologii po te antyki w liczbie całych 30-tu kupiono w ZSRS. Po trzecie Pawłograd wytwarza paliwo do rakiet balistyznych iCBM-ów i artylerii rakietowej a nei do R-27. Polska do MTCR przystapiła w 1998r. Paliwo do swoich ppk mają tez własne. A teraz dalej. Polska o silnikach 50+dla Feniksów tez może obecnie pomarzyc, musimy uzywa silników Roxela jakbys nie zauwazył I jakbys nie zauważył produkuja w całosc u siebie lepsze pociski do 122mm niz Polska, sa w stanie opracowac i produkowac pociski o zasiegu do123km w tej chwili, wiec skończ może swoje kiepskie manipulacje.

Karkoszka
środa, 1 lipca 2020, 11:46

Daj spokój, on nie wie co to jest ta stal maraging.

Davien
środa, 1 lipca 2020, 12:25

Karkoszka jak nei masz pojęcia o sprawie to zwyczajnie milcz trollu.

df
wtorek, 30 czerwca 2020, 18:05

Na jakim paliwie lata Wilcha-M ?

Lelum
wtorek, 30 czerwca 2020, 17:46

Od 1989 roku (rok transformacji ustrojowej) było dostatecznie dużo czasu na opracowanie pocisków rakietowych o zasięgu znacznie powyżej 40km i pocisków opl o zasięgu powyżej 10km. Tuptamy w miejscu.

Razparuk
wtorek, 30 czerwca 2020, 18:36

Był czas Roxela. Podziękujmy AWS...

Mad Max 2
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:38

Strzelaj w Krym Molojec

XYZ
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:35

I brawo Ukraina,sami coś tworzą a my ciągle na pasku USA,zakup 20 defiladowych wyrzutni z żałosnym zapasem rakiet ale najważniejsze że wujek Trump nas pochwalił :)

wtorek, 30 czerwca 2020, 17:39

Te zalosne 20 defiladowych wyrzutni powinno być już kupione w 2008r a nikt nawet o tym nie pomyślał.

Akula
wtorek, 30 czerwca 2020, 19:59

Dlaczego nie zostały kupione w 2006 roku? Przecież wtedy nie było światowego kryzysu finansowego. Na co poszły te pieniądze?

Leon zawodowiec
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:33

TERAZ Ukraińcy strasza Łukaszenke? Cwaniaków kupa

Adam S.
środa, 1 lipca 2020, 09:31

A niby po co? Białoruś w czymś zagraża Ukrainie?

wtorek, 30 czerwca 2020, 17:40

Łukasz ma Poloneza my tylko zostaliśmy daleko z tyłu.

martin
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:32

a my ciagle nie mamy nic. ale przeciez te nasze zakupy to przeciez 'splata' czyz nie ?

Hcyc
wtorek, 30 czerwca 2020, 19:17

Mamy raki

pendar
wtorek, 30 czerwca 2020, 22:24

Musimy kupić jeszcze czekany i iść zimą do Morskiego Oka.

Polarny Miś
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:32

Białorusi polonez to 300km Doleci do Kijowa

R
wtorek, 30 czerwca 2020, 16:09

Pieknie.

Tweets Defence24