Nowe możliwości starych bombowców. JASSM-ER dla B-52

28 listopada 2015, 12:18
Fot. Tech. Sgt. Austin M. May/U.S. Air Force
Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Koncern Lockheed Martin otrzymał od amerykańskich sił powietrznych kontrakt o wartości 9,1 mln USD, na mocy którego zintegruje bombowce strategiczne B-52H z rakietami samosterującymi JASSM-ER o zasięgu ok. 1000 km. Pozwoli to wycofać ze służby pochodzące z lat 80. XX wieku pociski AGM-86C CALCM.

Koncern Lockheed Martin otrzymał od amerykańskich sił powietrznych kontrakt o wartości 9,1 mln USD, na jego podstawie przeprowadzi integrację bombowców strategicznych B-52H Stratofortress z rakietami samosterującymi AGM-158B JASSM-ER o zasięgu ok. 1000 km. Planowane prace mają się zakończyć w 2018 roku. Stratosferyczna Forteca będzie mogła przenosić 20 pocisków, zarówno w rewolwerowej wyrzutni w komorze bombowej (osiem sztuk), jak i na pylonach zewnętrznych (dwanaście rakiet).  JASSM-ER to już kolejny, po AGM-86 i AGM-158A JASSM, typ rakiety cruise, do przenoszenia której przystosowywane są B-52H. Wraz z wprowadzaniem do służby nowych pocisków amerykańskie siły powietrzne zamierzają rozpocząć wycofywanie rakiet AGM-86C CALCM (Conventional Air-Launched Cruise Missile) z lat 80. XX wieku. W służbie pozostaną natomiast rakiety AGM-86B ALCM przeznaczone do wykonywania uderzeń z użyciem broni jądrowej. Ich bezpośrednim następcą będzie dopiero pocisk LRSO, projektowany głównie z myślą o bombowcu LRS-B, ponieważ nie jest planowane opracowanie wersji rakiety JASSM/-ER z głowicą nuklearną. 

Czytaj więcej: B-52 - legenda lotnictwa

Do tej pory najnowsze amerykańskie rakiety samosterujące AGM-158B JASSM-ER były przenoszone wyłącznie przez bombowce B-1B Lancer. Ich integracja z B-52H zbiega się z wprowadzaniem przez USA postanowień traktatu New START. Na jego mocy możliwości przenoszenia broni jądrowej zostaną pozbawione 42 egzemplarze B-52H (30 maszyn operacyjnych i 12 zmagazynowanych). Przestarzałe, powolne i łatwe do namierzenie bombowce otrzymują więc broń nowej generacji, która pozwoli im wykonywać precyzyjne uderzenia konwencjonalne spoza zasięgu nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej. W następnej kolejności do odpalania JASSM-ER mają zostać przystosowane samoloty taktyczne: F-16, F-15E, a być może także F-35. Ponieważ jednak rakiety zarówno w wersji AGM-158A, jak i B są za długie, by zmieścić się w komorach wewnętrznych myśliwca 5. generacji, będą musiały być przenoszone na pylonach podskrzydłowych kosztem własności stealth.

Blisko trzykrotne zwiększenie zasięgu wersji AGM-158B w stosunku do wersji AGM-158A stało się możliwe dzięki zastosowaniu bardziej ekonomicznej jednostki napędowej, jaką jest silnik Williams International F-107-WR-105. Warto wspomnieć, że zainteresowanie pozyskaniem wersji JASSM-ER dla samolotów F-16C/D wyraża polskie Ministerstwo Obrony Narodowej.

Czytaj więcej: Program JASSM dla Polski wchodzi w kluczową fazę 

 

 

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
ecik
niedziela, 29 listopada 2015, 05:51

Podałem wczoraj podobny pomysł na tym forum ale w innym temacie. "Nie znam się. Proszę o ocenę czy można kupić kilka 6-8 transportowych samolotów Antonowa, zintegrować z pociskami JASM-ER i zastosować jako system "Polskiego Odstraszania"? Była by to alternatywa dla okrętów podwodnych z rakietami. Proszę o konstruktywną dyskusje. Koszty nośnika transportowe AN vs. okręty podwodne, chyba znacznie tańsze. I możliwość pozyskania chyba szybciej niż okrętów podwodnych. Nie neguje potrzeby docelowego zakupów OP."

Davien
niedziela, 29 listopada 2015, 22:33

Nawet jak by to się udało to te latające wyrzutnie są 1000 razy łatwiejsze do zniszczenia niż okręty podwodne, więc jaki sens.

wolf
sobota, 28 listopada 2015, 16:55

9 milionów $ za integrację przedpotopowego samolotu z JASSM. A ile nas kasują za integrację JASSM z najnowszymi jaszcząbiami ???!!!!

Rocco
sobota, 28 listopada 2015, 18:56

9 mln BEZ POCISKÓW. W naszym kontrakcie jest pakiet, pociski, integracja i co tam jeszcze trzeba. Ugh.....

grom
sobota, 28 listopada 2015, 17:43

Bo u nas nie przeprowadza się samej integracji samolotu z pociskami.

Pablo
sobota, 28 listopada 2015, 16:42

Przypomnijcie mi proszę za ile to będą przystosowywać nasze Jaszcząbie do JASSM...?

grom
sobota, 28 listopada 2015, 19:20

A przypomnisz co oprócz integracji pocisków zostanie zrobione przy efektach??

bronco
sobota, 28 listopada 2015, 15:39

Ciekawe czy nie dałoby się zintegrować takiego uzbrojenia z Migami 29 czy Su 22. W końcu mają służyć jeszcze wiele lat. Integracja z JASSMami może nie ma sensu bo i tak nasze f 16 będą je przenosić. Ale np. z norweskim JSM może warto byłoby pomyśleć. A i Norwegowie raczej przyklasnęliby takiemu pomysłowi. To byłby duży wzrost potencjału odstraszającego gdyby oprócz F 16 dodatkowe trzydzieści samolotów(migi i su) mogło razić za pomoca takiej broni.

ecik
niedziela, 29 listopada 2015, 06:51

Proponuje zakup AN-74 i magazyn rewolwerowy na JASSM-ER w luku cargo. Na Su 22 szkoda pieniędzy bo ich życie się już kończy.

Zdzich
niedziela, 29 listopada 2015, 17:01

Rewolwerowa wyrzutnia w komorze bombowej, pełna JASSM-ER o zasięgu ok. 1000km. To jest poezja.

asd
sobota, 28 listopada 2015, 20:27

To ja mam pomysła, może zintergować JASSM-ER z naszymi An-2. Wyciągnąć je z muzeów i zapomnianych hangarów, przestarzałe, powolne i łatwe do namierzenie antki otrzymują więc broń nowej generacji, która pozwoli im wykonywać precyzyjne uderzenia konwencjonalne spoza zasięgu nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej

sdfgggg
poniedziałek, 30 listopada 2015, 13:06

Tyle tylko że polska w całości w krótkim czasie może zostać objęta ZASIĘGIEM obrony przeciwlotniczej nieprzyjaciela. Wtedy te samoloty z ultra drogimi rakietami staną się łatwym i bardzo drogim celem.

bolo
niedziela, 29 listopada 2015, 00:30

Taki manewr już był i nazywał się kukuruźnik. Mimo, że kompletnie przestarzały to dzięki odpowiedniej taktyce stał się groźną bronią.

yaro
sobota, 28 listopada 2015, 19:58

Czyli Amerykanie zrobili dokładnie to samo co Rosjanie ze swoim Tu-95 (ostatnio kilka zostało unowocześnionych), to dobrze świadczy o Rosjanach, że od jakiegoś czasu prowadzą bardzo rozsądną politykę w sotsunku do swojej armii.

Davien
środa, 2 grudnia 2015, 10:31

Z tym że Amerykanie tylko integruja nowy pocisk do już istniejących wyrzutni, wiec te rozwiazania mieli wcześniej, oprócz tego poprzednie pociski miały większy zasieg.

qqqq
poniedziałek, 30 listopada 2015, 12:37

JASSM-ER na F16 się nie opłaca i nie jest ŻADNYM odstraszaczem. Proszę Was drodzy czytelnicy: - OPL leży - Marynarka leży - artyleria na szczęście używalna, ale ma mały zasięg w porównaniu do Smercza I my mamy to nadrobić jakimiś badziewnymi rakietkami? Mamy tym dać pstryczek w nos niedźwiedziowi by na drugi dzień zaorał nam wszystkie ważne punkty wojskowe i komunikacyjne uderzeniami konwencjonalnymi? Najpierw OPL, potem artyleria. Potem przywrócenie możliwości działań dla marynarki. Dopiero na końcu, jako wyspecjalizowane narzędzie wspomagające przyda się JASSM-ER. Taka kolejność jest logiczna a nie odwrotna. 1. Brak nowoczesnej OPL na własnym terenie = JASSM-ER bezużyteczne albo z używalnością pomniejszoną o bardzo znaczący procent. 2. Brak artylerii rakietowej kalibru 300 = zmuszenie do kosztownych uderzeń lotniczych na dystansie który mogłaby tanio obsługiwać ta artyleria (nie chodzi akurat o JASSM-ER ale o dodatkowe zadania dla nosicieli JASSM-ER).

Tweets Defence24