„Nowa zimna wojna” może doprowadzić do podziału świata na bloki

7 września 2020, 12:03
1024px-Aerial_bow_view_of_George_Washington_Carrier_Strike_Group_in_formation_for_photo_exercise_060429-N-9621S-014
Fot. Mate 3rd Class Christopher Stephens/U.S. Navy
Reklama

Relacje USA-Chiny dramatycznie się pogarszają, a komentatorzy coraz częściej porównują sytuację do zimnej wojny. Ekspert OSW dr. Michał Bogusz ocenia w rozmowie z PAP, że może dojść do zmiany trendu globalizacji i podziału świata na mniejsze grupy regionalne.

Prawie trzy dekady po upadku ZSRR świat znalazł się na skraju nowej, niebezpiecznej zimnej wojny – oceniły niedawno korespondentki hiszpańskiego dziennika „El Pais” w Pekinie i Waszyngtonie. Dwie największe gospodarki świata wymieniają się groźbami, sankcjami i oskarżeniami o szpiegostwo czy infiltrację, toczą na szeroką skalę spory handlowe i rywalizują o wpływy na wszystkich kontynentach.

„Wzrost Chin wyraźnie zmienia geopolitykę. Nastroje względem Chin na całej scenie politycznej USA są najgorsze, odkąd pod koniec lat 70. XX wieku przywrócono relacje dyplomatyczne. I to z uwzględnieniem reakcji na brutalną pacyfikację studenckich demonstracji w 1989 roku” - ocenił w rozmowie z PAP Anthony Saich z Uniwersytetu Harvarda, odnosząc się do masakry na placu Tiananmen w Pekinie.

USA i Chiny spierają się m.in. w sprawie odpowiedzialności za pandemię Covid-19, autonomii Hongkongu, statusu Tajwanu czy łamania praw człowieka wobec muzułmanów w ChRL. Chińskie władze zamknęły niedawno konsulat USA w odwecie za zamknięcie konsulatu ChRL. Waszyngton rozważa zakaz wjazdu nawet dla 270 mln Chińczyków – członków Komunistycznej Partii Chin i ich krewnych. Obie strony rywalizują też w wyścigu kosmicznym, a niedawno w niemal równym czasie wysłały swoje sondy na Marsa.

Eksperci zwracają jednak uwagę na istotne różnice pomiędzy tym, co dzieje się teraz w relacjach USA-Chiny, a dawną rywalizacją USA z ZSRR. W obecnym zglobalizowanym świecie państwa połączone są siecią wzajemnych zależności, a Chiny i USA, pomimo głębokich różnic ideologicznych, wciąż są ze sobą silnie związane.

„Jak wygląda ta "zimna wojna"? Z pewnością bardzo różni się od zimnej wojny ze Związkiem Radzieckim, gdzie było mało handlu i inwestycji, mało powiązań akademickich i praktycznie żadnych studentów z ZSRR w USA. Z Chinami, pomimo twierdzeń o odłączeniu, integracja w handlu, inwestycjach i finansach wciąż jest głęboka” - ocenił Saich.

Pogorszenie relacji USA-Chiny zbiegło się w czasie z dramatycznym ochłodzeniem stosunków na Półwyspie Koreańskim. Dysponująca bronią jądrową komunistyczna Korea Północna, za której sprzymierzeńca uznawane są Chiny, wysadziła w powietrze biuro łącznikowe z Koreą Południową – jednym z głównych sojuszników USA w Azji.

„W niektórych regionach kraje będą zmuszone dokonać wyboru. Nie wszystkim będzie łatwo utrzymać działające relacje z obiema stronami. Na przykład w sferze technologii są teraz dwa różne systemy i państwa będą musiały wybrać jeden albo drugi” - uważa Saich.

Według eksperta ds. chińskich z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) dr. Michała Bogusza dojdzie do „rozejścia się ścieżek globalizacji”, czyli podziału świata na mniejsze regionalne grupy integracji gospodarczej. „To już było widoczne wcześniej, ale pandemia przyspieszy tylko proces, co samo w sobie pogorszy sytuację Chin” - ocenia w rozmowie z PAP Bogusz.

Jego zdaniem UE ma potencjał, by stać się samodzielnym blokiem, choć „pewnie nie w tym kształcie i formie”, w jakich jest obecnie. „Ameryka Łacińska i Afryka to wielkie niewiadome, występują tam procesy regionalne zarówno na poziomie kontynentów, jak i regionów. W Azji Indie i Chiny będą sobie wycinać swoje sfery wpływów” - uważa Bogusz.

„Wszyscy zapowiadają teraz powrót państwa narodowego, ale to bajka i próba odnalezienia analogii z wielkim kryzysem (z lat 1929-1933). To wtedy nie wyszło, a mówimy o dużych potęgach kolonialnych. Dzisiaj państwa nie dadzą sobie rady. Będą próbować, ale to będzie tylko faza przejściowa. Rynki krajowe są za małe, by konkurować z dużymi blokami” - ocenia ekspert OSW.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Kot nr 398
wtorek, 8 września 2020, 10:56

Może tak się uda? Mam nadzieję że wybierzemy triumfalny blok zachodni dowodzony przez potężne, demokratyczne i przebogate Stany Zjednoczone! Nie ma alternatywy dla przyjaźni polsko-ameyrkańskiej, która powinna być wpisana do konstytucji obu krajów.

ziew, ale nie tym razem
wtorek, 8 września 2020, 00:28

Liberalną stęchliznę wywiewa świeżość powrotu historii. Wraca czas wielkich przywódców, rewolucji, krwi i poświęceń. Witalność i kreatywny chaos zastępuje zabetonowany porządek oraz powolną śmierć która prawie już nas dopadła. Fortuna nagradzać będzie zuchwałych.

sd
poniedziałek, 7 września 2020, 23:04

Nie ma mowy o żadnej zimnej wojnie. ZSRR z opóźnieniem, ale jakoś tam nadążał za USA. Ale Chiny są daleko za USA.

Dudley
wtorek, 8 września 2020, 01:25

Jaja sobie robisz? Podasz przykłady tej odległej od USA pozycji Chin? Chyba masz historyczne informacje, i nie że bym dysponował jakąś wiedzą tajemną, ale to nie Chiny prezentują swoją potęgę, ale USA swoją słabość. Dekadę lub dwie temu, nie wykonywali takich nerwowych posunięć a to świadczy o jednym, czują oddech konkurenta na plecach. I by go opóźnić używają wszelkich dostępnych środków. Niestety dla USA, tego nie da się zatrzymać, już nie teraz. Imperia powstawały i padały w gruzach, a czas ameryki się kończy.

dd
wtorek, 8 września 2020, 10:24

A proszę bardzo. B-1 do dziś nie ma w Chinach odpowiednika, a tym bardziej B-2. To samo F-22. To samo Seaewolfy. To samo lotniskowce z katapultą, Amerykanie mieli je pół wieku temu, komuniści nie mają do dziś.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 23:42

Odpowiednikeim F-22 w Chinach ma byc J-20( na ile jest to inna sprawa)

andys
poniedziałek, 7 września 2020, 18:03

"..Jego zdaniem UE ma potencjał, by stać się samodzielnym blokiem, choć „pewnie nie w tym kształcie i formie”, w jakich jest obecnie. .." Ja tez tak uwazam, a ten inny kształt to pełnoprawne członkowstwo Rosji w UE. Oczywiscie , nie dzisiaj , ale w perspektywie 10-20 lat na pewno.

ursus
wtorek, 8 września 2020, 02:42

Moim zdaniem członkostwo w UE nie leży w interesie Rosji, a przynajmniej nie w formie w której musi się dostosować do reszty na równych warunkach. Takie coś odbiłoby się na ich sposobie zarządzania państwem i daleko wykraczało po za kwestie rurociągów i wojska. Natomiast nie można wykluczyć prób dążenia do zintensyfikowanej współpracy. "Marchewka" temu kto wymyśli sposób, by nasz kraj jeszcze przy tym coś znaczył i nie został czyimś marnym protektoratem - przecież to wymaga potężnych instrumentów nacisku (które dopiero trzeba wypracować) na kraje UE, by broniły naszych interesów, zakładając spójność. A co jeżeli w pewnym momencie RFN zaskakująco sobie stwierdzi, że lepiej wyjdzie na bilateralnej współpracy z Chinami? To jest bardzo prawdopodobne, a nam nie zostanie nic innego jak błyskawiczne udzielenie bratniej pomocy wojskowej dla FR. Unia nie jest monolitem i się nim nie stanie, bo dobra wspólnego, typu "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", nie ma w niej nawet na horyzoncie. Dopiero, gdy polityka siłowa doprowadzi do sporej tragedii pojawi się szansa zbudowania czegoś, co będzie miało szansę przetrwać dłużej - ale to będzie już coś całkowicie nowego jakościowo. Zdrowa Polsko-Rosyjska współpraca nie musi być sferą marzeń i choć na dziś może się wydawać, że do tego jeszcze bardzo długa droga, to w pewnym momencie czas może mocno przyspieszyć.

andys
wtorek, 8 września 2020, 10:58

"Dopiero, gdy polityka siłowa doprowadzi do sporej tragedii pojawi się szansa zbudowania czegoś, co będzie miało szansę przetrwać dłużej - ale to będzie już coś całkowicie nowego jakościowo." To jest błędna , a nawet głupia wypowiedź. Europa przeżyła zbyt duzo "sporych tragedii" , aby spieszyc sie na nową!!!!!!! Amerykanie owszem, takich doswiadczeń nie maja , dlatego hasają po całym swiecie z różnymi pomysłami.

ursus
wtorek, 8 września 2020, 15:22

To nie jest nawoływanie do wojny, tylko stwierdzenie, że ludzie jednoczą się w obliczu tragedii lub sporego zagrożenia. Niestety inaczej postrzega się sytuację będąc daleko, a inaczej blisko stąd w kontekście scalania czegokolwiek tak trudno o wspólny mianownik. Już sama wizja kształtu przyszłej EU powodowałaby olbrzymie spory - Niemcy mogą chcieć czegoś na kształt czwartej rzeszy (w której narzucają innym prawo i rozwiązania dające uprzywilejowanie produktom niemieckim), Francuzi dowództwa nad wspólną armią, a polityka zagraniczna to jedna wielka niewiadoma, bo czyje interesy taki twór miałby realizować? W kontekście hipotetycznego przyjęcia FR do EU pozycja zarówno Polski jak i FR zależeć będzie od wpływów w rejonie Trójmorza/Międzymorza, bo to przekłada się na zdolność do wpływania na politykę wewnętrzną wspólnoty - a nasze interesy są tu całkowicie rozbieżne. To jest geopolityka i póki co nikt nie wie jak to przeskoczyć, bo wszystko opiera się na rywalizacji o lewary służące do osiągania od innych ustępstw dzieki którym buduje się konsensus na którymś ktoś później zyskuje, a ktoś traci. Ten kompletnie wadliwy, funkcjonujący od wieków, model prowadzi do tarć i jest głównym źródłem większości nieszczęść. Tragedie są właśnie efektem narzucania krzywdzącego ładu, stopniowo rozkładającego mocarstwa go utrzymujące. "Pax Americana" nie będzie trwać wiecznie i pojawi się w Europie szansa na nowy, doskonalszy fundament, który przynajmniej początkowo pozbawiony będzie większości znanych nam pęknięć. Przestrzeń nie lubi pustki, a do czasu odbudowy CHRL lub USA, będzie można wypełnić ją treścią, która będzie musiała stawić czoła narzucanemu wyzyskowi. Scementowanie EU wcześniej jest bardzo wątpliwe, bo nikt od tak nie zrezygnuje z własnych interesów, czy zysków na rzecz drugiego.

andys
wtorek, 8 września 2020, 23:20

1. Długi i mętny tekst. Zrozumiałem, że chcesz powiedzieć , mniej więcej tak - nie wymyslono jeszcze , cudownego, idealnego sposobu na sprawiedliwe zjednoczenie narodów Europy, dlatego nie powinnismy nic w tym kierunku robic , gdyz tylko możemy popsuć to, co jeszcze jako tako sie trzyma. ................................................ 2. Z jednej strony rozumiesz , że stary porządek sie wali, z drugiej - patrz pkt1. Jesteś wiec marudą i ślepcem, który nie widzi pozytywów dzisiaj i w perspektywie w UE . 3. Obudź sie i otwórz oczy...

ursus
środa, 9 września 2020, 16:04

Dalej nie zrozumiałeś co napisałem i ciągle błądzisz. W skrócie - dopóki stary porządek nie pieprznie całkowicie (co jeszcze nie nastąpiło), dopóty będą oddziaływały olbrzymie siły rozsadzające. Zjednoczona Europa nie leży w interesie ani Chin, ani USA i bez momentu próżni ten projekt się nie uda. Do tego proponujesz konsolidację w ogóle nie przedstawiając, tego jak miałoby to wyglądać - czyli śni Ci się coś co potrafisz nazwać, tylko nawet nie wiesz co to ma być. Chcesz być ofiarą własnej głupoty - proszę bardzo, ale nie mieszaj w to innych. W tym wszystkim nie chodzi o bycie członkiem większego organu, tylko o miejsce w przyszłym podziale pracy, o udział w stanowieniu prawa, o to czy mamy mieć swój słyszalny głos, czy być protektoratem dostarczającym tanią siłę roboczą i obsługującym nie swoje interesy. Jeśli ktoś ma się tu budzić i oczy otwierać to na pewno Pan: zjednoczenie ma swoją cenę i warunki. Tego bilansu nie da się oszacować, dopóki nie będzie jednoznacznej definicji czego dokładnie sprawa dotyczy (a każdy kraj widzi to inaczej), więc Pańskie sianie propagandy jest tu czystą podłością, bądź brakiem rozwagi. Gdyby sprawa dotyczyła zawarcia kredytu to też by Pan namwiał bez przeczytania umowy? UE najprawdopodobniej spróbuje się zjednoczyć tak, by byli równi i równiejsi - nie trzeba geniusza by wydedukować w której grupie nas widzą, a złe umowy należy negocjować lub je po prostu odrzucić. Nie chcę być brutalny, ale wygląda na to, że szykuje się akcja "zostańcie frajerami, okrzykniemy Was Europejczykami". Jestem realistą - najbliższe miesiące zweryfikują to co tu napisałem i chyba na tym zakończmy. Przyszłej UE nie można wprost porównywać do obecnej, bo dziś Pan dostrzega zalety, których za chwilę może już nie być - natomiast prawdziwe "dojenie" zacznie się nie przy scalaniu, ale przy reformie już zjednoczonego tworu z którego nie będzie opcji wyjścia.

andys
środa, 9 września 2020, 19:53

1. Nadal bełkot ,który nalezy tlumaczyc na jezyk ludzki. ".. W skrócie - dopóki stary porządek nie pieprznie całkowicie (co jeszcze nie nastąpiło), dopóty będą oddziaływały olbrzymie siły rozsadzające...". Co ci sie w starym porzadku nie podoba , tak mocno , że z utesknieniem czekasz, aż pieprznie? To jakas choroba , obsesja , albo religijne oczekiwanie na przyjście Mesjasza!!! Nie przyjdzie Mesjasz , musimy budować nasza przyszlość tak jak potrafimy i w warunkach jakie istnieją. Za ewentualny grzech zaniechania przeklnełyby nas przyszle pokolenia. 2. Ty sie wszystkiego boisz, gdyż nie masz wiary w siebie i swój naród , a także społecznosc swiatową, ogólnie mówiac, w postep itd. 3. Swiat jest prosty , jak konstrukcja cepa - jestesmy na etapie budowy jego nowej, doskonalszej wersji - bedą dwa narodowe supermocarstwa - Chiny i USA, a także europejska miedzynarodówka - obecna UE + Rosja, czyli "Europa od Lizbony do Władywostoku". Tylko taki uklad zapewni dynamiczną równowage na świecie. Do tego dodać należy szereg państw średnich, jednak wystarczajaco silnych , aby zadbać o siebie (Indie, Brazylia, RPA, Indonezja itd) 4. Przemyśl to, rozruszaj skostniały mózg!!!!!!

ursus
piątek, 11 września 2020, 13:46

Nie masz bladego pojęcia jak dojść do tego co chcesz osiąnąć, ani nawet jak to co chcesz ma dokładnie wyglądać i dlaczego tą a nie inną wizję powinni przyjąć pozostali, więc punkt czwarty tyczy się przede wszystkim Ciebie. Siejesz totalnie pustą, całkowicie pozbawioną merytoryki, propagandę oderwaną od rzeczywistości, nic więcej. Cała Twoja wypowiedź to musi być UE+Rosja bo tak komuś będzie pasować. Komu i dlaczego masz ewidentnie gdzieś, więc może zmień se nick na Neron.

andys
piątek, 11 września 2020, 19:09

Poddaję się, dalej dyskutować nie jestem w stanie.

poniedziałek, 7 września 2020, 20:56

za 10 lat bedziesz wspominac UE ona na ten moment sie rozpada ,

Tweets Defence24