Nowa wersja śmigłowca Mi-28 za droga dla rosyjskiej armii

23 lutego 2019, 09:49
MI-28NM (1)
Prototyp Mi-28NM. Fot. Russian Helicopters

Rosyjskie ministerstwo obrony, po trwających trzy miesiące negocjacjach z koncernem Russian Helicopters, anulowało planowany zakup śmigłowców Mi-28NM. Przyczyną ma być zbyt wysoka cena i nieprzejednane w tym zakresie stanowisko producenta. Mi-28NM to pierwszy rosyjski „cyfrowy” śmigłowiec bojowy z glass cockpitem, nowymi silnikami VK-2500-1 i pociskami kierowanymi 9M123M Chrizantiema o zasięgu 10 km.

Jak informuje agencja Interfax, ministerstwo obrony Rosji zrezygnowało z zamówienia seryjnych maszyn Mi-28NM, gdyż nie udało się uzgodnić ceny satysfakcjonującej obie strony umowy, pomimo trwających od trzech miesięcy negocjacji z producentem. Jest to informacja o tyle zaskakująca, że jeszcze 11 lutego 2019 roku szef Russian Helicopters Andriej Bogiński informował dziennikarzy o planowanej na kwiecień dostawie pierwszych seryjnych Mi-28NM do rosyjskich sił zbrojnych. Oznacza to, że maszyny muszą być już bliskie ukończenia, gdy tymczasem władze zerwały rozmowy w tej sprawie.

Zamiast nowych maszyn siły zbrojne Federacji Rosyjskiej planują zmodernizować posiadane śmigłowce Mi-28 starszych wersji. Prace rozwojowe nad tego typu modyfikacją maszyn mają być już na ukończeniu. Alternatywą jest też zwiększenie zamówień na konkurencyjny model Ka-52.

Rezygnacja z zakupu nowych, bardzo kosztownych Mi-28NM może wynikać z ograniczonych środków, ale też z trwających walk frakcyjnych wśród rosyjskich polityków i oligarchów. Koncern Russian Helicopters nie jest przy tym skazany na zamówienia krajowe. Podczas wystawy Armia-2018 w Moskwie zaprezentowano eksportowy wariant śmigłowca Mi-28NM, przeznaczony dla odbiorców zagranicznych.

Maszyny uderzeniowe Mi-28NM stanowią całkiem nową jakość, jeśli chodzi o rosyjskich przemysł lotniczy. Śmigłowiec w tej wersji posiada cyfrową awionikę i system sterowania silnikami, jest też wyposażony w nowoczesne systemy wymiany danych i łączności umożliwiające m. in. sterowanie bezzałogowcami rozpoznawczymi lub uderzeniowymi.

Jego podstawowe uzbrojenie stanowią naddźwiękowe przeciwpancerne pociski kierowane 9M123M Chrizantiema o zasięgu do 10 km, zmodernizowane działko 30 mm oraz szeroka gama starszych systemów uzbrojenia kierowanego i niekierowanego. Zamiast sprowadzanych z Ukrainy silników TW3-117WMA zastosowano krajowe VK-2500 o większych resurach i cyfrowym sterowaniu. Łopaty wirnika głównego zostały wykonane z  kompozytu odpornego na trafienia  pociskami 20-30 mm, a ich kształt został zmieniony, aby poprawić charakterystyki lotu. Można powiedzieć, iż Mi-28NM jest rosyjskim odpowiednikiem AH-64E Apache Guardian, przewyższającym w istotny sposób starsze wersje tego wiropłata.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
rudy
środa, 12 czerwca 2019, 09:03

a jaka wersja jest dla nas dobra cenowo

Patriota
wtorek, 26 lutego 2019, 07:04

anda-Jakich Polaków zaczyna dużo pracować w Rosji ??? bo brzuch mnie ze śmiechu boli :) Do ruskich to pojadą Polacy pracujący dla jakichś korporacji i ta korporacja ich tam co najwyżej wyśle.A nikt tam z własnej woli nie pojedzie tylko na zachód,od słuchania tego sputnika rozum dziecko tracisz

dim
wtorek, 26 lutego 2019, 07:01

@Davien: "..Rosja . . . inwestuje ciagle w dziesiatki smigłowców szturmowych, napisz do Putina ze się myli:)) .." - nie myli się. Gdyż największym wyzwaniem Federacji Rosyjskiej jest likwidowanie w zarodku wszelkich ruchów separatystycznych. Czyli asymetryczne, natychmiastowe interwencje, gdzie tylko trzeba. Z drugiej strony - póki niektórzy przeciwnicy wojskowi nie mają dość bardzo nowoczesnego sprzętu, śmigłowce szturmowe atakować mogą i w wojnie konwencjonalnej. Jeśli wyposażone w ochrony aktywne. Sprostuj jeśli mylę się.

anda
poniedziałek, 25 lutego 2019, 20:42

Hepy buba piszesz o Polsce? bo o Rosji to na pewno nie . Ci biedni Rosjanie z Kaliningradu takę biedę w Polsce zostawiają, że wszyscy płaczą, że ich nie ma, bo jak żyć bez tej biedy w bogatej Polsce. Jakoś nie widać Rosjan pracujących w Polsce. Za to zaczyna dużo Polaków pracować w Rosji.

prawieanonim
poniedziałek, 25 lutego 2019, 17:03

"bil z kanzas" - od kiedy to przystojni zazdroszczą garbatym? Świat nie kręci się wokół uzbrojenia. Uwierz mi. Ale żeby to dostrzec to trzeba wyjechać z Rosji. Co ma Rosja do zaoferowania światu po za swoimi groźbami i odgrzewanymi kotletami w postaci wiecznie pudrowanej technologii z czasów zimnej wojny? Dzisiaj sami Rosjanie (ci młodzi) którzy widzieli świat na własne oczy twierdzą jednoznacznie że Rosję da się kochać ale tylko z daleka.

Davien
poniedziałek, 25 lutego 2019, 16:46

Funku dobre bajki ale po pierwsze z 10km to rosyjskie SKO nie namierzy nawet tego Apache'a, te "programowalne" pociski to standard z lat 50-tych z podanym jedynie czasem detonacji a jak go podac jak celu nie widzisz:) Dalej Ah-64 jest opancerzony przeciwko 23mm wiec odłamki z 125mm jak wg ciebie wybuchnie te 150m to mu lakier zarysują. A juz o celnosci rosyjkiej amunicji czołgowej lepiej nie mówmy, to nie będzie 150 ale 500m. Natomiast co do zastapienia mysliwcami wielozadaniowymi smigłowców to powodzenia w wysyłaniu mysliwców przeciwko OPL, bo taki Su-30 czy F-16 sie nie schowa za dzewami czy wzgórzem po ataku. Jakos dziwne że nawet Rosja ma gdizes twoje funku pomysły i inwestuje ciagle w dziesiatki smigłowców szturmowych, napisz do Putina ze się myli:))

Hepy buba
poniedziałek, 25 lutego 2019, 13:51

Drogi bilu z kanzas choć może bardziej z kazania. Czego zazdrościć bidy propagandy i zacofania. Czego zazdościć służby zdrowia edukacji i wynagrodzenia. Czego zazdrościć pensji emerytury i drożyzny. Nie ma czego zazdrościć. Trzeba się cieszyć ,że tam się nie mieszka.

dim
poniedziałek, 25 lutego 2019, 12:04

pytanie do @Daviena. - czy chcesz powiedzieć, że taki bardzo drogi rosyjski śmigłowiec szturmowy nie ma także ochrony aktywnej, przed "Osą" ?

dim
poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:59

@Fanklub Daviena - dzięki za ciekawe wyjaśnienia, niemniej pisałem o rosyjskich helikopterach i polskich czołgach, nie odwrotnie. I z tym, co polskie czołgi mogą dziś, czy będą mogły po "modernizacji".

ktos
poniedziałek, 25 lutego 2019, 09:46

Na smiglowce nie ma kasy a na rakiety jest? Prosta sprawa... smiglowcami nie nastraszysz przeciwnika, ale rakiety co juz inna sprawa. I dlatego smiglowcow nie bedzie ale rakiety beda. koszt/efekt sie klania.

ito
poniedziałek, 25 lutego 2019, 07:19

dk- dokładnie to samo można powiedzieć o apaczach, HIMARS itd. Tak naprawdę- o każdym sprzęcie kupowanym na zewnątrz. A jeśli uważasz, że nie ma problemu, bo z Amerykanami w konflikt nie wejdziemy prześledź historię dyscyplinowania amerykańskich sojuszników którym zachciało się prowadzić politykę wewnętrzną czy zewnętrzną nie podobającą się USA. O, bardzo pouczający będzie przykład wenezuelskich f16.

Jasio
poniedziałek, 25 lutego 2019, 07:12

Można się śmiać że może drogie,że części zachodnie ale oni cokolwiek budują i modernizują swoją armię.A my znając życie będziemy jeszcze bardzo długo latać na rupieciach typu MI-24 i SU-22 no chyba że jakieś używki wyżebrzemy w USA w paradnych ilościach jak w przypadku Patriota i Himarsa

ito
poniedziałek, 25 lutego 2019, 06:28

marek1- prawdopodobnie drogo jest w rublach, a że rubel słabiutki... Rosyjskiej elektroniki nie znam, ale radziecką wspominam nie najlepiej- powtarzalność była żadna. Powszechnie panowało przekonanie, że albo nie będzie działała wcale, ewentualnie zepsuje się po dwóch dniach, albo będzie nie do zajechania. Dziś to zapewne chińszczyzna z podstawowymi elementami z dokładnie tych samych źródeł co amerykańska.

bil z kanzas
niedziela, 24 lutego 2019, 20:16

Znów artykuł na D24 o uzbrojeniu w Rosji - przemysł wytwarza dobre uzbrojenie , skoro nasi spece na forum tak głęboko krytykują - to oznacza że są to dobre śmigłowce ...porównywalne z zachodnimi odpowiednikami ! Naśmiewanie się o sytuacji w Rosji - to śmiech przez płacz - czyli zazdrość że pomimo rozwalenia ZSRR - Rosja jako nowe państwo ( była republika ) potrafi sama tworzyć , produkować , użytkować uzbrojenie odpowiadającą ich aspiracji . Co nam pozostało - patrzeć i zazdrościć im produkcji uzbrojenia ?

bryxx
niedziela, 24 lutego 2019, 15:38

Ciekawi mnie schemat myślenia w stylu: jak kupisz u jednego producenta sprzęt napchany elektronika to on będzie mógł go kontrolować w tajemnicy przed tobą. Więc należy taki sprzet kupić u innego. Jak to jest że nie wystrzelimy rakiety z wyrzutni jakie kupujemy jeśli wcześniej wyrzytnia nie zaloguje sie w gps? Mamy kody źródłowe do f-16? Z jakiego to powodu Pakistan podziękował amerykańskim producentom samlotów? Może właśnie z takiego powodu powinniśmy po pierwsze jak najszybciej odbudować nasze zdolności do produkcji własnego sprzętu a po drugie maksymalnie zdywersyfikowac dostawców zagranicznych. Po trzecie może maja racje ruscy że wola prostsze rozwiazanie , gdzie może i zalezy duzo od człowieka i może teoretycznie jest on zacofany ale za to trudniej go zakłucić czy też całkowicie przejąć przez wroga.

Fanklub Daviena
niedziela, 24 lutego 2019, 13:10

@dim: "zawiśnie sobie jakiś russki o 10 km stąd i zacznie Wam po raz - dwa rozwalać co tam macie wartościowego, a Ty żołnierzu ścigaj go teraz swymi "Gromami" i "Piorunami"" - to jest właśnie szkodliwy wpływ różnych kreskówek LM na takich jak Ty i Davien. Prawda jest taka, że jak w powietrzu 10 km stąd zawiśnie helikopter i użyje lasera, to rosyjskie czołgi go natychmiast rozstrzelają swoją amunicją odłamkową o programowanej odległości detonacji (wybuch pocisku odłamkowego kal. 125mm jest dla AH-64 śmiertelnie groźny nawet w odległości 150 m a zapewniam, że na 10km, przy programowalnej amunicji, nowe rosyjskie czołgi z nowoczesnym SKO biją znacznie celniej). Przy sieciocentryczności MOŻE taki helikopter zniszczy 1 czołg, ale pozostałe go rozstrzelają i pocisk czołgowy leci szybciej nawet od naddźwiękowego ppk. Nie ma żadnego powodu niewprowadzania do polskich czołgów sieciocentryczności i nowoczesnego SKO - ma to znacznie większy sens niż kupno helikopterów szturmowych w cenie nowoczesnych myśliwców wielozadaniowych! Takiego myśliwca czołg nie rozstrzela a nowoczesna PGM pozwala takim myśliwcom niszczyć czołgi skuteczniej niż robią to helikoptery szturmowe a na dodatek myśliwce robią to taniej (bomby kierowane są tańsze od ppk a godzina lotu AH-64 prawie 2x droższa niż F-16).

Fanklub Daviena
niedziela, 24 lutego 2019, 12:59

Od zawsze pisałem, że helikoptery szturmowe jak AH-64E to pod względem cena/możliwości totalny absurd! Dlatego racjonalni Rosjanie to odrzucają. Można mieć kilka-kilkanaście sztuk na potrzeby operacji specjalnych i to wszystko. Kupowanie tego masowo, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Indie za 6 szt. AH-66E zapłaciły USA obłędną cenę 950 mln USD (i zrobiły to pewnie tylko po to, by podpatrzeć technologie)! Dla porównania wynajęcie od Rosji na 10 lat atomowej Akuli kosztowało ich 670 mln USD i teraz porównajcie siłę oddziaływania jednego i drugiego! Okręt atomowy klasy Ohio kosztuje 2 mld USD! Helikoptery szturmowe są dobre tylko do specyficznych operacji specjalnych i przeciw bambusom i turbaniarzom, a nie przeciw nowoczesnemu przeciwnikowi. Helikopter szturmowy taki jak AH-64E kosztuje tyle co nowoczesnym myśliwiec wielozadaniowy a ma znacznie mniejsze możliwości bojowe, dlatego jak się nie ma eskadry nowoczesnych myśliwców wielozadaniowych w każdej gminie, to kupowanie takich wypasionych helikopterów szturmowych to ekonomiczny absurd. Bardzo racjonalne postępowanie Rosji więc.

kbks
niedziela, 24 lutego 2019, 12:30

Te komentarze o zakupie rosyjskiego sprzętu bojowego to na poważnie? Znowu chcemy być pod ruskim butem? 50 lat ruskiej okupacji, opresji i totalnie zrujnowana gospodarka, która zbankrutowała to za za mało? Wydawało mi się, ze odbudowujemy armie, żeby pozostać wolnym krajem, krajem zachodniej strefy? Nie kupuje się uzbrojenia od jedynego potencjalnego agresora.

Davien
niedziela, 24 lutego 2019, 10:36

Dim,zawisnie sobie taki ruski jak piszesz i zaraz zarobi 9M33M2 pod ogon, poza Gromami sa jeszcze inne pociski plot w polskiej armii i akurat przeznaczone do walki z takimi Mi i Ka.

dk.
niedziela, 24 lutego 2019, 09:47

@niki - no i kupiłbyś te rosyjskie, superinformatyczne Mi-... A potem, powiedzmy o nowszej godzinie 4:45 rano, 1-go września, albo samoeksplodowałyby ich pociski, albo Mi- same wystartowałyby i ostrzelałyby twe własne czołgi. A 17-go września wkroczyłyby siły rozjemcze z RFN. I do nich też żadne informatyczne Mi- raczej nie postrzelałyby. Nawet, jeśliby któryś znich wcześniej, wskutek awarii czy zacięcia się soft, nie zdołał dokonać samo-eksplozji swych własnych pocisków. Celem informatyki jest po pierwsze zdalna kontrola - pamiętaj o tym. Toteż wcale nie wiemy czego naprawdę armia rosyjska czepiła się w tej ofercie. Bo może nie tylko ceny.

dim
niedziela, 24 lutego 2019, 09:38

Dostrzegam dwa wątki. Pierwszy dotyczy nadźwiękowego pocisku - zawiśnie sobie jakiś russki o 10 km stąd i zacznie Wam po raz - dwa rozwalać co tam macie wartościowego, a Ty żołnierzu ścigaj go teraz swymi "Gromami" i "Piorunami" - jeśli je już masz. Albo zamawiaj dostawę "Wisły" w tym, czy "Narwi" w następnym, najbliższym pięcioleciu... A to jest wątek drugi: Jeśli zważyć, że Boeing żąda po 35 mln USD, za każdego modernizowanego Apacza... - grożąc jednocześnie rychłym wstrzymaniem wsparcia, dla niezmodernizowanych... - niemniej Autor wcale nie podał tego ile Rosjanie za swe cudo liczą ?

Marek1
niedziela, 24 lutego 2019, 08:55

Ciekawe jak kształtuje sie relacja ceny Mi-28NM vs AH-64 G. Prawdopodobnie i tak Mi będzie znacząco tańszy od maszyny z USA. Wielka szkoda, że jesteśmy tak mocno skonfliktowani z Moskwą, bo maja oni w kilku dziedzinach naprawdę doskonałe pod względem współczynnika koszt/efekt systemy uzbrojenia.

ciekawe
niedziela, 24 lutego 2019, 08:23

Kto im jeszcze dostarcza tą całą awionikę bo Francuzi już chyba nie? Te glas kokpity były całkowicie francuskie.

Urko
niedziela, 24 lutego 2019, 05:39

@ Dr Fred - Wcześniejsza wersja "nocnego łowcy" czyli Mi-28N kosztowała 18 mln za sztukę. Ile sobie producent policzyli za tę ostatnią modernizację, nie wiem, ale jak widać w Rosji pojawił się "wolny rynek" i za bardzo fikać już nie można ...

kj1981
sobota, 23 lutego 2019, 20:26

Czyli to samo, co z PAK-FA, a pewnie też niedługo z Armatą. Sprzęt fantastyczny, anałogów niet, ale kasy za mało. Jedyny plus dla Rosjan to budowa zdolności przemysłowych i utrzymanie kadry B+R. Żeby u nas choćby to było...

Gieno
sobota, 23 lutego 2019, 16:06

'Wiatraki' nie mogą być zbyt drogie - nawet jeśli są bardzo dobre - bo relatywnie łatwo je strącic

Viggen
sobota, 23 lutego 2019, 15:51

Nie, no proszę stać na rakiety hipersoniczne a nie stać na zmodernizowany helikopter?

Derff
sobota, 23 lutego 2019, 15:13

Jak ma się cena tej maszyny do ah-1z viper lum do ah-64e Guardian? Turcy jakoś kupili s400. My do Afganistanu kupiliśmy Mi-17.

Polish blues
sobota, 23 lutego 2019, 14:27

Nie mogą po prostu nakazać sprzedaży lub po prostu oddania za darmo? Przecież na pewno zakłady należą do jakiegoś oligarchy - czyli de facto są państwowe a oligarcha jest tylko dobrze zarabiającym zarządcą, więc w czym problem?

devlin0
sobota, 23 lutego 2019, 14:17

Ciekawe czy sprzedali by nam licencje..i za ile

Tofik
sobota, 23 lutego 2019, 13:57

Rosja ma po raz pierwszy w krajowym przemyśle kupić coś zblizonego do natowkich odpowiedników, ale oczywiście nie ma pieniędzy. W rosji musi być dużo i duze rozmiary byly groźnie wyglądało jak wszysko w tej armii. Propaganda i propaganda a fakty są bolesne. Sprzęt i armia rosji odbiega znacząco od współczesnych realiów.

roso
sobota, 23 lutego 2019, 13:14

No szkoda ,że takie fajne śmigłowce chwilowo nie zostały kupione ale to jest tak jak z T-90MS , rosyjska armia nie kupuje a producent chce sprzedać za granicę...

Pol
sobota, 23 lutego 2019, 12:50

Wsk Rzeszów o ile pgz ja odkupi najlepszym rozwiazaniem było by pozyskanie licencji na produkcje silników Vk 2500 w motor szich w najnowszej wersji.Nabycie nowych kompetencji stwarzało by jakaś opłacalność a moze nawet zwrot poniesionych kosztów ale do takich decyzji to nalezy miec wiadomo co.

Napoleon
sobota, 23 lutego 2019, 12:02

No to się kapneli że klasowy sprzęt kosztuje. Najpierw upadek czołgu, następnie myśliwca V generacji, a teraz heli. Kolos na glinianych nogach.

Dr Fred
sobota, 23 lutego 2019, 11:44

cena pewnie i tak połowę niższa niż za "polskie" S70i

Lord Godar
sobota, 23 lutego 2019, 11:44

Kryzys finansowy powodowany sankcjami , niskimi cenami węglowodorów i nadmiernymi wydatkami ( min. w Syrii) powoduje , że Rosja zaczyna przeliczać każdego wydanego rubla . A tarcia wewnętrzne o te ruble są też co raz większe .

niki
sobota, 23 lutego 2019, 11:36

Jakbyśmy tylko chcieli to spokojnie można by kupić te Mi-28 bo to całkiem niezłe smigłowce bojowe, do tego dużo tańsze niż Apache. No ale wujek Sam mógłby za to się mocno wk.....ć. Mamy kupować u nich drogo i mało. Drogo aby dobrze Amerykanie zarobili, mało abyśmy czasem nie byli zbyt silni i ciągle potrzebowali sojusznika zza oceanu.

halny
sobota, 23 lutego 2019, 11:01

Nowy tak zgadza się jest za drogi tylko nikt nie pisze o tym, że przystąpiono do modernizacji MI-28 do wersji NM czyli takiej jak nowy, i zamówiono Ka-52 w nowe wersji, więc w sumie dużego kłopotu nie ma ...

Tweets Defence24