Reklama
Reklama

Nowa generacja myśliwców F-16 Block 70/72 [Defence24 TV]

1 października 2018, 09:56

 


Stany Zjednoczone i ich sojusznicy poszukują samolotów o wysokich możliwościach, aby zwiększyć nasze możliwości walki z pojawiającymi się zagrożeniami. F-16 Block 70/72 właśnie to oferuje. Stanowi też dobre rozwiązanie pomostowe do przejścia na F-35 - przekonuje Monessa Balzhiser, pilot Lockheed Martin z doświadczeniem w USAF na F-16C/D, ale również na F-16 Block 70. 

Doświadczona pilot, ze znacznym doświadczeniem w siłach powietrznych i niemałym nalotem na najnowszych wersjach F-16 Block 70/72, podkreśla, że korzystają one z rozwiązań zastosowanych na F-35. Radar AESA, nowoczesne uzbrojenie i systemy zobrazowania zapewniają pilotowi całkiem inną świadomość pola walki. 

Jedna z pierwszych rzeczy, które odróżniają F-16 Block 70/72 od używanych przez Polskę F-16 Block 52+ jest duży, mierzący 6”x8” centralny wyświetlacz wielofunkcyjny, pozwalający zobrazować dane z wielu sensorów na bardziej czytelnym ekranie z większą ilością detali - mówi Monessa Balzhiser, pilot F-16 firmy Lockheed Martin. Dodaje również, że nowy hełm JHMCS II pozwala namierzyć uzbrojeniem cele bardzo daleko z boku, jak również wyświetla wybrane dane w polu widzenia.

W samolocie F-16 Block 70/72 zadbano również o bezpieczeństwo. Zastosowano w nim bowiem Automatic Ground-Collision Avoidance System (AGCAS), który ratuje pilota gdy straci on przytomność lub orientację w przestrzeni. To rozwiązanie, jak podkreśla Balzhiser, uratowało juz życie 8 pilotów US Air Force i jest stosowane zarówno na F-35, jak i najnowszych F-16.

KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Feluś
wtorek, 2 października 2018, 15:11

Niestety, nie należy się spodziewać żadnych zakupów nowych lub używanych samolotów dla PL. W tej kwestii jak wiadomo są prowadzone analizy z których niezbicie wynika że w zakresie pozyskania samolotów bojowych panuje niesamowita wręcz drożyzna! Należy zatem przyjąć że wobec pilnej potrzeby wydatkowania wielomiliardowych środków na budowę Fortu Trump pozyskanie nowych maszyn nastąpić może nie wcześniej niż w drugiej połowie obecnego wieku. Do tego czasu jak wskazują eksperci możliwe będzie wydłużenie resursów maszyn Su-22 i Migaczy poprzez wprowadzenie Middle Life Painting-u oraz nowych systemów IFF aby maszyny te nie były błędnie identyfikowane jako grupa rekonstrukcyjna. Rozważane jest również zastosowanie śmiałej strategii negocjacyjnej, polegającej na złożeniu w trybie FMS L z pytaniem o zakup eskadry Trumpolotów co mogło by jak sądzą specjaliści wpłynąć na obniżenie ceny do akceptowalnego poziomu.

Jassm 158
wtorek, 2 października 2018, 14:51

Dla nas ten wariant F-16 jest doskonały i z punktu nie zbyt kosztownego zakupu za kolejne 48 szt jak i wobec naszych wymagań, nie możemy pozwolić sobie na znacznie droższe warianty F-35 czy Rafale itd kosztem mniejszej liczby zakupu bo cenny z kosmosu.

Hawke
wtorek, 2 października 2018, 11:46

3 eskadry F-16V jak najbardziej potrzebne by zastąpić Migi 29 i poczciwe Su 22. Niech w końcu kupią dobry nowy sprzęt a nie inwestować w doposażanie i kupowanie zużytych używek z zachodu. Jak zrobić coś to dobrze. Bo samoloty te będą służyć na kolejne 40 lat a nie będą się rozsypywać. Na F -35 kiedyś przyjdzie czas bo teraz nas nie stać.

dropik
wtorek, 2 października 2018, 09:52

monitor 20x15 cm to tyle co tablet który noszę często w plecaku, a może nawet mniejszy ;)

mati
wtorek, 2 października 2018, 01:30

@Logik. 100 mln usd na F35 to ma armia USA. inne kraje, które uczestniczyły w tym projekcie płacą pewnie jakieś 120-130 mln usd. Dla nas cena 1 F35 z kosztami infrastruktury, częściami, serwisem, szkoleniami to by było przynajmniej 200 mln usd !!! Poza tym, nie wiem czy mając pod bokiem radary Putina USA by nam to sprzedało. Dla nas najlepsze rozwiązanie to kupić 2 eskadry nowych F16 (32 szt.), resztę zmodernizować. Do tego MIGi wymienić na nowe F15 w relacji 1:1, czyli 32 szt. to jest max naszych możliwości. REALNIE to myślę, że Błaszczak czy tam ten co po nim będzie rządził w MON przechwyci może 1 eskadrę starych zużytych F16 od USA i zapłaci krocie za ich modernizację. kasa ma się znaleźć na 500+, leki+, mosty+, mieszkanie+, wyprawka+, itd., bo to gwarantuje utrzymanie się przy korycie. reszta ma znaczenie drugorzędne.

Wir Lamka
poniedziałek, 1 października 2018, 23:42

Brać 48 sztuk. I zacząć rozmowy o kupnie F 35. Bo nikt tutaj nie zauważył, że jak nawet dzisiaj złożymy zamówienie, to pierwsze nasze F 35 wejdą do służby najwcześniej za jakieś 15 lat. Wcześniej nie dostaniemy, najpierw nasycić się muszą Amerykanie i inni uczestnicy programu a produkują ich na chwilę obecną tylko 50 rocznie. Na czym mamy latać jak zezłomujemy ruski sprzęt? 6 eskadr to minimum, optimum to 8 - 9 a zapewnić to teraz może tylko wybór F 16.

Yugol
poniedziałek, 1 października 2018, 22:42

Jeszcze mnóstwo Falkonów w piankowych kokonach czeka na modernizację. Pewnie i Macedonia już niedługo zakupy kilka sztuk.

Lord Godar
poniedziałek, 1 października 2018, 22:28

Jak by na to nie spojrzeć , to nabycie kolejnych 48 szt F-16 w najnowszej wersji i modernizacja obecnie posiadanych to jedyny racjonalny i sensowny ruch w obecnych realiach finansowych planu modernizacji armii . My i tam mamy jeszcze i długo mieć będziemy niedobór samolotów bojowych . Miałem osobiście inną wizję rozwoju naszego lotnictwa , ale pomarzyć fajna rzecz ... Mamy już bazy , zaplecze , personel techniczny itp. co powoduje , że wprowadzenie następnych 48-64 F-16 jest logiczne i racjonalne. To czy będą one naszym łącznikiem między F-35 , to może i ma duże znaczenie , ale i tak potrzebne są nam samoloty , które przenoszą większy tonaż uzbrojenia niż F-35 , który aby to zrobić musi "stracić" swoją "niewidzialność" i tym samym traci swój największy atut na polu walki. Fajnie by było mieć eskadrę czy dwie F-15 czy F-18 , ale wprowadzanie małej ilości nowego samolotu to nieracjonalne rozwiązanie. Dlatego i tak jesteśmy skazani na następne F-16 , zanim za ileś tam lat może nasi piloci zasiądą za sterami F-35 , którego wprowadzenie to ogromny skok jakościowy , ale i olbrzymi problem logistyczno-finansowy .

Podbipięta
poniedziałek, 1 października 2018, 21:15

F 35 są c.a. dwa razy droższe ale jak ktoś za cenę samolotu uznaje cenę jednostkową to gratuluję wiedzy....

Diabek
poniedziałek, 1 października 2018, 18:34

Czy ktoś zna ceny najnowszej wersji F-16 i F-35 do porównania?

Logik
poniedziałek, 1 października 2018, 17:53

Nie wiadomo jaki jest sens tych maszyn - wszystko zależy od ceny. W tej chwili F 35 z nowej partii są już tańsze od F 15 i pewnie porównywalne do F 18 SH, a cena ma jeszcze spadać. Za rok, dwa będzie można pewnie kupić już w pełni uzbrojonego F 35 za 100 mln i teraz pytanie o ile taki F 16 będzie tańszy. Stare F 16 bez radaru AESA w pełni uzbrojone potrafiły kosztowac po 50-60 mln , a ta now wersja będzie na pewno sporo droższa. Więc jak taki samolot będzie o 20 tańszy niż F 35 to nie ma to żadneog sensu, bo możliwości bojowe F 35 są przynajmniej 3x większe niż F 16 i powinna to odzwierciedlać różnica w cenie, W tej chwili kupowanie czegokolwiek innego niż F 35 nie ma żadnego wytłumaczenia ani w kwestii operacyjnej ani kosztowej, nawet prymitywne Eurofoghtery, Rafale czy nowe Grippeny są w tej chwili droższe niż F 35 i w żadne sposób nie moga z nim konkurować.

Wojciech
poniedziałek, 1 października 2018, 15:47

Skoro nie kupujemy nowych F-16 to przynajmniej zmodernizujmy nasze do tej najnowszej wersji.

Kom
poniedziałek, 1 października 2018, 15:44

Fajnie by było gdyby zmodernizować nasze F16 do tego standardu

Mg
poniedziałek, 1 października 2018, 15:11

Ja bym wybrał F-35, jeżeli mielibyśmy kupować. Przede wszystkim właściwości stealth i początek drogi rozwojowej. W przyszłości można modernizować. F-16 pewnie niedługo przestaną produkować i rozwijać.

Technior.
poniedziałek, 1 października 2018, 14:37

Natychmiast kupić, koniecznie, nie jakieś tam 48 sztuk, Polsce potrzebne jest najmniej 100 sztuk.

Gts
poniedziałek, 1 października 2018, 14:35

Ccc, tak juz widze jak Blaszczak leci po samoloty. Nalezaloby zezlowmowac Migi ktorych potrzeba 3x wiecej od 16tek i Su ktorych potrzeba 5x wiecej od 16. W to miejsce zamowic 48, a najlepiej 96 F-16V nie dlatego zeby zwikszyc ale obldbudowac zdolnosci ktorych nie zpaewnia nam juz to co mamy. Majac 9 eskadr F-16 mozemy myslec o kolejnym mysliwcu jako nowego rodzaju uzbrojenia czy to wlasnie F-35 czy inne dostepne samoloty nowej generacji. Znajac jednak zycie bedziemy biedowac na zasadzie "jest dobrze dopoki sie nic nie stanie" wiec tymi 48 eFami pociagniemy jeszcze do 2040r, kiedy to ktos w miejsce 3 eskadr Jastrzebi kupi jedna eskadre starego juz wtedy F-35.

AXI
poniedziałek, 1 października 2018, 14:06

To, że brakuje dobrych maszyn w rozsądnych cenach ,to wiedzą chyba wszyscy. Warto tu wspomnieć o czymś jeszcze, a mianowicie o uzbrojeniu przenoszonym przez wspomniane maszyny. Rosja wprowadziła (lub zademonstrowała technologię) zupełnie nowych typów uzbrojenia. Rozpoczynając od pocisków manewrujących dalekiego zasięgu mogących razić cele w odległości do 5500 km (a znalazłem źródło mówiące o 6000 km) - przed którymi tradycyjne środki obrony mogą okazać się raczej mało skuteczne (zaskoczenie) - brak wrogiej formacji w pobliżu granicy. Czy pociski ,,hipersoniczne", które imitują coś, czym ewidentnie nie są, ale mają ogromne możliwości destrukcji infrastruktury krytycznej. Federacja zaprezentowała kilka pocisków powietrze-powietrze bardzo dalekiego zasięgu (i dużej manewrowości), oraz szybujące bomby lotnicze zawierające np. setki podpocisków (subamunicja) p-panc., ze zdolnością identyfikowania celów swój/obcy , czyli takiej, której da się użyć na bezpośrednim styku wojsk walczących. Te bomby mają również (podobno) zdolność eliminowania celów będących w ruchu. Wojska FR zaprezentowały również bomby szybujące (w tym o wagomiarze 1500 kg), będące kopiami bomb naprowadzanych, mogące razić cele bronione przez opl krótkiego zasięgu (atak z 70 km od celu). Tu należy jeszcze zapytać o zdolność walki elektronicznej i pociski przeciw radarowe,a pojawi nam się obraz silnych formacji przełamania. Nie żyjemy w czasach Bitwy o Anglię. Nikt nie będzie ekscytował się osiągami samolotu i jego zdolnościami w walce kołowej, skoro jakiś antyczny płatowiec może roznieść nasze lotniska atakiem z 5500 km...Tyle laik i ignorant.

MP
poniedziałek, 1 października 2018, 13:26

na ten moment najlepsza opcja

ccc
poniedziałek, 1 października 2018, 12:25

Brać koniecznie co najmniej 48 sztuk !

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama