Reklama
Reklama

Najnowsze F-16 dla Bułgarii? Jedna z licznych opcji [KOMENTARZ]

29 września 2018, 11:57
F-16V
Fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin zaprezentował w Sofii ofertę samolotów F-16 Block 70 jako swoją propozycję w ponownie rozpisanym przetargu na następcę bułgarskich MiGów-29. Jest to jedna z siedmiu rozważanych opcji, wśród których trzy dotyczą zakupu maszyn F-16, a dwie Eurofighter Typhoon.

Prezentacja oferty firmy Lockheed Martin miała miejsce 19 września w reprezentacyjnym hotelu Arena di Serdica Boutique Hotelm, zorganizował ją Atlantic Club of Bulgaria – organizacja promująca „euroatlantyckie wartości” w krajach byłej Europy Środkowej i Wschodniej. Oferta korzysta również ze wsparcia amerykańskiej administracji. Koncern Lockheed Martin reprezentowała Kalinka Kovacheva, odpowiedzialna za rynki Bułgarii i Macedonii. Zaprezentowała ona przedstawicielom bułgarskiego rządu, sił powietrznych i prasy propozycję najnowszego modelu F-16 Block 70 Super Viper wraz z symulatorem, systemem szkolenia i wsparcia eksploatacji.

F-16 Block 70 (tak zwany Super Viper) to najnowsza wersja tej maszyny oparta na F-16IN, opracowana z myślą o Indiach i posiadająca szczególne rozwiązania, takie jak wbudowany sensor podczerwieni IRST. Maszyny wykorzystują wiele rozwiązań zastosowanych w samolotach F-35, szczególnie w zakresie awioniki i systemu walki. Jest wśród nich np. radar AESA Northrop Grumman AN/APG-83 SABRE (ang. Scalable Agile Beam Radar) na bazie stacji radiolokacyjnej AN/APG-81 stosowanej w F-35, czy też celowniki nahełmowe Joint Helmet Mounted Cueing System. Umożliwia to wykorzystanie uzbrojenia kierowanego najnowszej generacji, w tym pocisków powietrze-powietrze AIM-120C7 i AIM-9X oraz bomb kierowanych Paveway IV i JDAM.
Napęd stanowi silnik nowej generacji typu General Electric F110 lub Pratt & Whitney F100.

Oczywiście, tak nowoczesna maszyna nie jest tania. W kwestii ceny, o którą zapytał jeden z dziennikarzy, padła wymijająca odpowiedź, iż kwestia ta będzie tematem rozmów międzyrządowych. Jest to sprawa o tyle kluczowa, że Bułgaria dysponuje bardzo szczupłym budżetem na zakup nowych samolotów. Na na zakup ośmiu myśliwców i trzyletnie wsparcie ich eksploatacji Sofia planuje wydać 1,08 mld dolarów. Tymczasem Bahrajn, pierwszy nabywca F-16 Block 70, zapłaci za nie po około 145 mln dolarów, posiadając już infrastrukturę dla istniejącej floty maszyn F-16.

Bardziej adekwatna jest tu szacowana wartość zakupu F-16 Block 70/72 dla Słowacji, która podobnie jak Bułgaria zastępuje MiGi-29. Szacowana w ramach FMS wartość to maksymalnie 2,91 mld dolarów, czyli około 204 mln za każdy samolot. Dla Bułgarii takie koszty mogą okazać się zbyt duże. W zamian oferowany jest jednak jeden z najnowocześniejszych samolotów, a - przede wszystkim - są to nowe maszyny. Tymczasem wśród walczących o kontrakt jest aż czterech oferentów używanych maszyn, w tym dwaj proponują F-16.

Oficjalnie termin składania ofert mija już niebawem, bo 1 października, ale już dziś wiadomo, iż o kontrakt na 8 bułgarskich myśliwców będą konkurować propozycje z siedmiu krajów:

  • USA to oferty nowych maszyn Lockheed Martin F-16 Block 70, ale też konkurencyjne Boeing F/A-18 E/F Super Hornet lub używanych, ale głęboko zmodernizowanych Hornetów.
  • Niemcy proponują fabrycznie nowe samoloty Eurofighter Tranche 3.
  • Francja może zaproponować zarówno nowe, jak i używane Dassault Rafale.
  • Szwecja ponownie wysunie ofertę nowych Saab Gripen C/D lub używane maszyny zmodyfikowane do konfiguracji używanej przez Czechy i Węgry.
  • Portugalia po raz kolejny (podobnie jak w Rumunii) ma w ofercie pozyskane z krajów trzecich, używane i zmodernizowane F-16A/B MLU OFP М6.
  • Izrael proponuje F-16C/D, również pozyskane z drugiej ręki i zmodernizowane.
  • Włoska oferta to używane myśliwce Eurofighter Typhoon Tranche 1.

Jak widać Sofia będzie mieć bardzo duży wybór, choć znaczną część oferty stanowią samoloty z drugiej, a czasem z trzeciej ręki. Doświadczenie Rumunii w zakresie rosnących kosztów eksploatacji kupionych od Portugalii używanych F-16 może skłonić rząd w Sofii do pozyskania nowych maszyn. Jednak możliwości finansowe, ale też ogromne uwikłanie w tą sprawę czynników politycznych, może skłaniać do cięcia kosztów poprzez zakup samolotów używanych.

Niezależnie od ostatecznej decyzji, zakup myśliwców przez ten kraj z pewnością poprawi sytuację w zakresie bezpieczeństwa regionalnego. Obecnie ochronę bułgarskiej przestrzeni powietrznej sprawują oddelegowane samoloty innych krajów NATO, gdy od wielu lat to właśnie Sofia powinna oddelegować co najmniej 4 samoloty do misji sojuszniczych. Jest to sytuacja, do której doprowadziło wieloletnie zwlekanie z niezbędnymi zakupami i rozgrywanie polityczne interesów zagranicznych firm i agentów wpływu. Najpierw były to interesy rosyjskich firm, potem walka pomiędzy partiami wspierającymi interesy dwóch różnych oferentów, co doprowadziło do ostrego kryzysu politycznego. Ale jest to temat na całkiem odrębną analizę. Zainteresowanych odsyłam do wcześniejszych tekstów na temat bułgarskiego "kryzysu myśliwcowego". 

KomentarzeLiczba komentarzy: 32
:))
czwartek, 4 października 2018, 13:38

Polska powinna uzupełnić zdolności i wcale nie jestem przekonany jestem do F 16. Wolałbym abyśmy wydali pieniądze na 24 nowe F15 i 24 F 18 lub Rafael i Eurofighter (Nowe lub używane)co spowoduje uzupełnione zostaną ubytki po MIG i SU. Dokupienie do tego 24 f35 umożliwi rozpoczęcie przygotowań do wdrożenia maszyny, która zastąpi F16. Proponowałbym zakup używanych maszyn a zaoszczędzone środki przeznaczyć na współpracowanie myśliwca V lub już VI generacji z partnerami zagranicznymi. Wybór maszyny dzisiaj powinien być związany z wyborem maszyny około 2040.

Lasopolski
środa, 3 października 2018, 14:23

Oszczędności budżetowe w tym roku pozwoliłyby na swobodny zakup drugiej transzy nowych 48 F-16. Wystarczy skorzystać z opcji z kontraktu z 2003 r. Wydatek na kolejne 3 eskadry F-16V, z uzbrojeniem, można zmieścić w ramach przyjętego na ten rok deficytu budżetowego. Wystarczy nowelizacja budżetu i dokonanie zakupu z wygospodarowanych dodatkowo ponad 15 mld zł.

jbc
wtorek, 2 października 2018, 16:57

A nie możemy się dołączyć do tego zakupu? Wtedy byłby to tańszy zakup zarówno dla nich, jak i dla nas. Bo przecież musimy coś dokupić.

mirko
wtorek, 2 października 2018, 02:23

dokupic dla nas

Z prawej flanki
poniedziałek, 1 października 2018, 21:11

@pawel108 - 90 mln za F35 to kwota jaką Pentagon płaci Lockheedowi za płatowiec z silnikiem. 200 mln za F16 to bzdura powstała przez podzielenie kosztu wdrożenia całego systemu nowego uzbrojenia do służby, przez ilość kupowanych maszyn. Koszt wdrożenia systemu, a więc- koszt samolotów, szkolenia pilotów, szkolenia obsługi naziemnej, uzbrojenia, utworzenia zaplecza logistycznego, części zamiennych, budowy infrastruktury... My np. kupując F16, tylko na modernizację baz lotniczych w Krzesinach i Łasku wydaliśmy grubo ponad 2 mld zł. Samoloty, śmigłowce, czołgi, BWPy...- to nie są pojazdy, tylko całe systemy, których same maszyny są tylko częścią- nie mogą funkcjonować bez zapewnienia pozostałych elementów. A cała ta otoczka jest droga. I trzeba mieć tego świadomość, by później nie wychodzić na ignoranta jak cała masa specjalistów którzy udowadniali jakie to Caracale miały być "przepłacone"- bo podzielili wartość kontraktu przez liczbę maszyn i wyszła im jakaś kosmiczna kwota.

De Retour
poniedziałek, 1 października 2018, 21:02

Oferty są tylko 4. Z USA na nowe F16 i F18. Ze Szwecji na nowe Gripeny i z Włoch na używane EF tranche1.

Nikt
poniedziałek, 1 października 2018, 16:54

@Niki, bo cena jednostkowa, a cena maszyny z wyposażeniem/offsetem to dwie inne ceny

wewr
poniedziałek, 1 października 2018, 13:25

>>Jeśli rząd i Prezydent twierdzą, że Polska jest w stanie wyłożyć 2 mld USD >>na kontrowersyjny "Fort Trump" Kontrowersjny? chyba dla Rosjan. Bo dla Polaków absolutnie nie jest on kontrowersyjny.

Sailor
poniedziałek, 1 października 2018, 12:57

Jesteśmy czy się to komuś podoba czy nie użytkownikami F-16. Inne państwa NATO rozważają zakup tych samolotów w najnowszej wersji. Zastanawiam się czy kogoś w MON oświeciło, że wspólny zakup tych samolotów obniżyłby ich cenę. Tym bardziej, że dramatycznie potrzeba nam dodatkowych, nowych samolotów i to nie w liczbie 50 jak piszą co po niektórzy forumowicze. Tylko ich liczba powinna być adekwatna do zagrożenia ze strony Rosji. Polskie siły powietrzne powinny być tak rozbudowane aby w razie konflikty przez kilka dni mogły powstrzymać siły powietrzne Rosji zanim ogarną się inne państwa NATO. Dlatego F-16 block 70 byłby bardzo dobrym zakupem gdyż w tej chwili jest co najmniej o "oczko" lepszy od wszystkiego co mają Rosjanie, a wspólny zakup z Słowacją i Bułgarią na pewno wpłyną by na cenę. Tylko, że u nas po staremu. Każdy "wuj" na swój strój.

ktos
poniedziałek, 1 października 2018, 10:16

Derff - o jakąż to czestotliwosc ci chodzi? Czestotliwosc elektroniki, w sensie co procesora? I co ma ta znajomosc czestotliwosci elektorniki dac wrogom?

mati
poniedziałek, 1 października 2018, 00:05

gdybyśmy mieli kupować nowe F16, wariant Viper czy nawet ten nowy Block 70/72 to nie wyobrażam sobie, aby cena dla nas za sztukę była wyższa niż 70 mln usd, w sytuacji jeśli za chwilę cena F35 spadnie poniżej 100 mln usd. kiedyś za 48 szt. F16 płaciliśmy coś ok 3.5 mld usd, ale tam były części, serwis, szkolenia, infrastruktura, itd. teraz 2 eskadry nowych F16 dla nas to powinien być koszt ok. 2 mld usd, w tym części zamienne. znając życie Błaszczak by zapłacił 2x tyle.

niki
niedziela, 30 września 2018, 23:22

Cena za F-35 czyli ok 90 mln usd to cena za goły samolot nawet bez silnika.

Marcin
niedziela, 30 września 2018, 23:09

Pewnie chodzi o cenę gołego F35 a do tego dochodzą koszty pakietu szkoleniowego, serwisowego , uzbrojenia itd. Do tego cena będzie wyższa dla państw które nie złożyły na badania naukowe nad tym samolotem.

Hawke
niedziela, 30 września 2018, 22:28

Naszemu lotnictwu przydałoby się 70 myśliwców F-16V.Oby tylko nie kupowali Migów 29 które Słowacja wycofa. Na cholerę taki złom który już jest przestarzały.

ck16
niedziela, 30 września 2018, 21:54

Polska powinna już myśleć o zakupie nawet używanych F 16 wersja CD lub nowsza. Możliwy również inny samolot jak w przypadku Bułgarii ale w ilości około 50 egz.

Fryz5
niedziela, 30 września 2018, 16:19

F-16 to system, nie tylko sam myśliwiec, co widzę nie wszyscy rozumieją i dzielenie kwoty pozyskania systemu na maszynę coby określić cenę sztuki to ślepa uliczka. Tak mogą liczyć siły powietrzne USA, znaczy ok. 70 mln za szt.

Derff
niedziela, 30 września 2018, 14:20

Sprzedać Bulgarii taki sprzęt to wielkie ryzyko ujawnienia częstotliwości elektroniki Rosji. Co może ułatwić zakłócenia systemów całego NATO. Najłatwiej byłoby dokupić ok. 24 takich maszyny i 12f35. To by zlatwiło kwestię modernizacji sił powietrznych na 15 lat. Jeśli będziemy rozbudowywać Narew to może uda się obrona bez specjalistycznych mysliwców. Ważna jest uwaga dotyczącą stanów magazynowych pocisków, ale jeśli nie będziemy w stanie obronić Łasku i Krzesin przed ostrzałem i nalotami pocisków manewrujących to nie ma co topić kolejnych miliardów w samoloty i szkolenie personelu naziemnego i załóg.

Gerald z Rivi
niedziela, 30 września 2018, 13:17

Ciekawe jaki jest koszt jednej maszyny nie licząc kosztu uzbrojenia, szkolenia, części zamiennych, serwisu w fabryce, narzędzi do obsługi, i maszyn do obsługi na lotniskach? bo przecież samoloty nie kupuje się jak kartofle na rynku

Księgowy
niedziela, 30 września 2018, 10:59

Jeśli rząd i Prezydent twierdzą, że Polska jest w stanie wyłożyć 2 mld USD na kontrowersyjny "Fort Trump", to biorąc pod uwagę cenę za F-16 dla Bahrajnu moglibyśmy nabyć eskadrę F-16 Block 70 i byłoby to realne wzmocnienie naszej obronności.

Derff
niedziela, 30 września 2018, 10:45

Czyli więcej niż z f35.

Kolo
niedziela, 30 września 2018, 09:57

Nasi niech dokupią 50sztuk tych myśliwców.

:))
niedziela, 30 września 2018, 08:17

200 mln USD?????? za sztukę ????? Chyba ktoś się pomylił i chodziło mu o 200 mln zł to 60 mln USD. Sam samolot jest tyle wart a reszta to chyba cały system szkoleniowy, serwisowy i uzbrojenie....

pawel108
niedziela, 30 września 2018, 00:55

w innym artykule pisza ze f35 koszt 90 milionow Dolarow, a f16 200 milionow. Mozliwe zeby f16 byl 2 razy drozszy? Czy ja cos pominolem?

Fred
niedziela, 30 września 2018, 00:33

aż się prosi wspólny zakup razem ze Słowacją i Bułgarią i lepsza cena, plus centrum serwisowe w Polsce

Hejka
sobota, 29 września 2018, 21:51

Ale po co? Bułgaria powinna zaryzykować aneksję przez Rosję i kupić 30 szkolno-bojowych M346. A jeżeli aneksja Bułgarii przez Rosję nie jest brana pod uwagę (jest nieprawdopodobnym wydarzeniem) Bułgaria powinna kupić 30 M 346 za 1 mld dolarów a po wyszkoleniu 1002 pilotów pomyśleć za 15 lat o przetargu na samolot 5 generacji.

Rzyt
sobota, 29 września 2018, 19:48

Zamiast bazy USA kupić 16 f 16 i zamiast Kruka kupić kolejne 16 i mamy 80 f 16. Kupić kolejne jasmm er tak by mieć 1 minimum Na f 16 i w razie czego, z terenu pribaltyki wystrzelic je przeciwnikowi w np. Kreml, Bundestag, elektrownie atomowe, ministerstwa, mauzoleum Lenina, parlament krainy U,NS1 i NS 2. Ruskie by kolejne 1000 lat płakały, że im kreml Lachy zniszczyły. I źle? Zła taktyka. Choć uważam że my musimy mieć 200 MYŚLIWCÓW WIELOZADANIOWYCH I PRZEWAGI Powietrznej. taniej by wyszło niż formowanie sztucznych Sztabow dywizji oraz utrzymywania bazy USA przez 10 lat

Gulden
sobota, 29 września 2018, 19:45

Hmm,w sumie słabo mnie obchodzi wybór Bułgarów,choć mają tam sporo opcji.Ich wybór,ich sprawa.Bardziej mnie interesuje własne,polskie podwórko.Czyli,mamy niby te 48 F16(plus reszta tego co zostało po ruskich,oraz używki,których się niemcy pozbyli),prawda?Ponoć w ramach porozumień międzynarodowych RP,może posiadać 460 maszyn bojowych(od myśliwca,po bombowca),takie są umowy.Ale o tym nie ma co pisać,inny problem.Ale wracając do tych naszych F16.To pytam się uprzejmie.Mamy do tego odpowiednie uzbrojenie,począwszy od rakiet,czy czym tam akurat mogą"głaskać"nasi piloci npla?Gdzie to produkowane,w Polsce?Czy import z USA?Jakie niby zapasy tych rzeczy jest w Polsce?I jakie by byłoby potencjalne uzupełnienie tego co wystrzelimy,w razie W?Jedna salwa,i ręce do góry?Nie orientuję się za bardzo w możliwościach tych F16(ponoć są niesamowite),bo na wszystkim trudno się znać,ale są w stanie wylądować na autostradzie,jak im lotnisko zbombardują?A jak tam wylądują,to jesteśmy w stanie uzupełnić im paliwo,uzbrojenie?Szwedzi ponoć tymi swoimi Grippenami,spokojnie lądują na drogach,nie mają w tym temacie problemu,czyli lotnisk mają od groma,w razie czego.Wyprowadżcie mnie z błędu,ale czy w Polsce nie byłoby logicznym pomyśleć o samolotach pionowego startu,lądujących gdziekolwiek,byle blisko miejsc,gdzie można je zatankować,dozbroić,wymienić pilota,i dalej w razie czego tłuc npla?Zdaję sobie sprawę,że zadaję pytanie z pozoru naiwne,lecz ja myślę logicznie pytania oraz analizuję na zimno sytuację.Powinniśmy w RP mieć siły zbrojne maksymalnie mobilne,dysponujące dużą siła ognia,wsparte o dobre rozpoznanie wywiadowcze,radarowe...i maksymalnie zdolne do ukrycia przed nplem.Wtedy,potencjalny nieprzyjaciel dwa razy się zastanowi,czy warto tu się pchać,a jeśli już to za jaką cenę.

sojer
sobota, 29 września 2018, 18:46

Chcieliby F-35, stać ich na Gripena, kupią F-16 na które ich nie stać.

Adam
sobota, 29 września 2018, 16:25

50 maszyn dla nas!

Polish blues
sobota, 29 września 2018, 16:03

Kiedy u nas ma szansę ruszyć Harpia?

Zbych
sobota, 29 września 2018, 14:40

Przekazanie Bulgarom takiej technologii to spore ryzyko. Wywiadowczo to w zasadzie rosyjskie terytorium, a za sensowną łapówkę można tam w zasadzie wszysyko

As
sobota, 29 września 2018, 14:19

Kupią 5, 30 zostanie w planach na 30 lat. Działają z pustą kieszenią jak my. To nieustająca faza analityczno-koncepcyjna jest wyjściem na dziesięciolecia

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama