Norweskie pociski dla Marynarki Wojennej i F-35?

19 maja 2020, 08:05
2013_jsm_f35_mediafoto
Wizja pocisków JSM odpalanych z F-35. Fot. Kongsberg

Pociski NSM/JSM firmy Kongsberg to przykład rodziny systemów precyzyjnego rażenia, przeznaczonych dla platform morskich, lądowych i powietrznych. Lotniczy pocisk JSM (ang. Joint Strike Missile) trafi niebawem na uzbrojenie maszyn 5. generacji F-35 Lightning, natomiast odpalany z powierzchni NSM (ang. Naval Strike Missile) został wybrany uzbrojeniem rakietowym najnowszych okrętów US Navy. W Polsce już od 2013 roku pociski NSM znajdują się na uzbrojeniu Marynarki Wojennej RP, a serwis będzie niebawem realizowany przez WZE w Zielonce pod Warszawą. Otwiera to również perspektywy w zakresie JSM.

Pociski NSM i JSM firmy Kongsberg łączy bardzo wiele. NSM pojawił się na uzbrojeniu norweskiej marynarki wojennej w 2009 roku, zastępując pociski przeciwokrętowe Penguin, które już wówczas były w służbie ponad 30 lat. Opracowany przez koncern Kongsberg pocisk od początku był konstrukcją nowoczesną, stworzoną z wykorzystaniem kompozytów, technologii stealth i kompleksowych rozwiązań w zakresie przetwarzania informacji i naprowadzania. W ten sposób powstał system uzbrojenia, który pozwala bardzo precyzyjnie trafić w wybrany, optymalny punkt celu. Dla podniesienia zdolności bojowej i względnej niezależności od zewnętrznych środków rozpoznania, pocisk posiada bibliotekę celów, którą każdy użytkownik (kraj) może rozwijać we własnym zakresie. NSM jest przeznaczony do rażenia celów na dystansie około 200 km, a więc poza horyzontem. Przy tym zastosowano w nim pasywne układy nawigacji i naprowadzania, co utrudnia wykrycie i reakcję na zagrożenie.

image
Pocisk NSM w locie. Fot. Kongsberg

Precyzyjny system morsko-lądowy

Pocisk NSM startuje z wyrzutni korzystając z silnika rakietowego, ale podczas dolotu do celu napędzany jest silnikiem turboodrzutowym Safran Microturbo TRI 40-4, który zapewnia mu prędkość poddźwiękową. Kształt pocisku to spłaszczona bryła typowa dla technologii stealth, z dwoma skrzydłami o rozpiętości 1,4 m i powierzchniami sterującymi w układzie X w tylnej części. Spłaszczony nos kryje matrycę systemu naprowadzania w podczerwieni, która umożliwia identyfikację celów i precyzyjne naprowadzanie, ale również lot zgodnie z rzeźbą terenu. Korzystając z laserowego wysokościomierza oraz nawigacji GPS/INS pocisk może poruszać się nisko ponad wodą (sea skimming) lub przeszkodami, a w terminalnej fazie może wykonywać uniki, zmieniając zarówno wysokość jak i kurs.

Cel niszczony jest głowicą bojową, łączącą działanie fali detonacji i tytanowych odłamków, co pozwala skutecznie eliminować nawet stosunkowo duże jednostki pływające przeciwnika. Nawet jeśli okręt nie zatonie, zniszczenia, jak wynika z próbnego trafienia fregaty w 2014 roku, są na tyle rozległe by wyeliminować jednostkę z działań. W ostatnim czasie NSM dostosowano również do naprowadzania na cele lądowe, co wiązało się ze zmianami w oprogramowaniu systemu naprowadzania, jak również nowym trybem działania zapalnika pozwalającym skuteczniej razić cele powierzchniowe. Tym samym NSM stał się nie tylko pozahoryzonalnym pociskiem przeciwokrętowym, ale również taktycznym pociskiem manewrującym.

Mobilna wyrzutnia rakiet systemu NSM – fot. M.Dura
Polska wyrzutnia rakiet systemu NSM należąca do MJR – fot. M.Dura

Warto powiedzieć, że Polska była jednym z pierwszym krajów które pozyskały pociski NSM dla swoich sił zbrojnych. W 2008 roku zawarto umowę, dotyczącą wyposażenia Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, który otrzymał wyrzutnie pocisków NSM w 2013 roku. W 2014 roku zdecydowano o pozyskaniu kolejnego dywizjonu NSM, co doprowadziło do sformowania w 2015 roku Morskiej Jednostki Rakietowej złożonej z dwóch dywizjonów NSM. Działania te realizowano w ścisłej współpracy dwustronnej i w ramach kooperacji pomiędzy koncernem Kongsberg a spółkami polskiego przemysłu obronnego, które zostały włączone w łańcuchy dostaw oraz pozyskały nowe kompetencje, związane zarówno z integracją systemów, jak i wsparciem eksploatacji nowoczesnych pocisków rakietowych.

Kariera za oceanem

Atuty pocisków NSM zostały również zauważone przez US Navy, która w 2017 roku zdecydowała, że w programie OTH-WS (ang. Over-the-Horizon Weapon System) pozostanie tylko jeden kandydat. Jest nim właśnie pocisk NSM, oferowany na rynku amerykańskim wspólnie przez Kongsberga i Raytheon. W maju 2018 roku NSM został wybrany jako pocisk przeciwokrętowy dla nowych jednostek typu LCS. Stosunkowo małe i wyposażone w różne sensory okręty LCS są już wyposażone w nowe pociski i realizują działania operacyjne.  Rozważane jest również wyposażenie w norweskie rakiety okrętów desantowych i innych amerykańskich jednostek, w tym najnowszych fregat rakietowych. Oprócz wersji okrętowej rozważany jest też wariant lotniczy dla śmigłowców pokładowych MH-60R Seahawk. NSM staje się więc w amerykańskiej flocie nie tylko następcą pocisków Harpoon, ale też innych systemów przeciwokrętowych o zasięgu do 200 km.

Jednostki typu LCS uzbrajane są w pociski NSM. Fot. Lockheed Martin
Jednostki typu LCS uzbrajane są w pociski NSM. Trwają prace nad integracją nowych rakiet na śmigłowcach morskich MH-60R Seahawk. Fot. Lockheed Martin

Zainteresowanie pociskami NSM wyraził również Korpus Piechoty Morskiej USA, który poszukuje możliwości zwalczania jednostek morskich. W maju 2019 roku Raytheon wraz z Kongsbergiem otrzymał wart ponad 47 mln dolarów kontrakt, dotyczący integracji NSM w strukturze obecnie stosowanych systemów uzbrojenia US Marines. Jest to element programu NEMESIS (ang. Navy-Marine Expeditionary Ship Interdiction System), którego celem jest de facto wprowadzenie do jednostek ekspedycyjnych piechoty morskiej możliwości jakie posiada polska Morska Jednostka Rakietowa. W praktyce oznacza to włączenie wyrzutni NSM do jednostek artylerii rakietowej piechoty morskiej, używających dziś zestawów artylerii rakietowej HIMARS. Dla obu programów w USA, a także dla kolejnych klientów, NSM oferowane są w wersji tzw. Bloku I, o istotnie zwiększonym zasięgu rakiety.

Norweskie pociski trafią jednak prawdopodobnie do arsenału piechoty morskiej  również w nieco innej odsłonie. Jako uzbrojenie F-35, dla sił zbrojnych Norwegii, Australii i Japonii wybrano pocisk JSM (ang. Joint Strike Missile). Jest on rozwinięciem NSM, dostosowanym do nowych zadań. Zainteresowanie tą wersją wyrażają również amerykańskie siły zbrojne, w tym właśnie Marines.

Nowoczesny pocisk stealth dla samolotów stealth

JSM to system uzbrojenia opracowany w pierwszej kolejności dla samolotów F-35A wprowadzanych do norweskich sił powietrznych. Powstał w oparciu o sprawdzony już układ NSM, oczywiście bez rakietowego silnika startowego, który przy odpalaniu z samolotu jest zbędny. Jest to uzbrojenie zoptymalizowane pod kątem przenoszenia w wewnętrznych komorach uzbrojenia samolotów 5. generacji. F-35 może zabrać dwa pociski JSM oraz rakiety powietrze-powietrze przeznaczone do samoobrony zachowując zdolności niskiej wykrywalności. Dodatkowe rakiety mogą być umieszczone na pylonach podksrzydłowych, co jednak wpływa na sygnaturę radiolokacyjną maszyny.

image
Pocisk JSM w komorze uzbrojenia F-35. Fot. Kongsberg

Wykorzystując pocisk JSM, którego zasięg może sięgać 400 km, samolot F-35 może zachować bezpieczną odległość wykonując uderzenie na cel naziemny lub nawodny, nawet jeśli jest on silnie broniony JSM wykorzystuje sprawdzone w konstrukcji NSM pasywne systemy naprowadzania, wykrywania i identyfikacji celów. Układ nawigacji pozwala na dolot na małej wysokości zgodnie z rzeźbą terenu w sposób optymalizujący szansę dotarcia do celu. W terminalnej fazie lotu pocisk może manewrować z dużymi przeciążeniami w celu uniknięcia trafienia przez systemy OPL przeciwnika.

Inną cechą JSM jest możliwość dwukierunkowej transmisji danych, która zapewnia platformie ze statusem „kontroler” (nie musi to być nosiciel danego pocisku) możliwość aktualizowania danych o celu, zmiany celu lub przerwania ataku, jak również odebranie informacji z pocisku o wejściu w końcową fazę ataku z przechwyceniem (sygnalizacja trafienia). Specjalny algorytm pozwala optymalnie wybrać punkt trafienia celu i moment detonacji głowicy, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zniszczenia. Inne parametry wybierze dla budynku a całkiem odmienne dla wyrzutni pocisków balistycznych czy baterii OPL. Podobną cechę mają też pociski NSM.

Oparcie pocisku JSM na konstrukcji NSM pozwoliło przyspieszyć jego wdrożenie. W 2018 roku zakończono testy w USA na maszynach F-16 i F-18. W 2024 roku pociski JSM mają osiągnąć gotowość operacyjną dla odpalania z maszyn F-35A w ramach pakietu oprogramowania Block 4. Zostaną dostarczone siłom powietrznym Norwegii i innym odbiorcom. W 2019 roku na ich pozyskanie zdecydowała się Japonia oraz Australia dla zamawianych maszyn F-35A. Jest też prawdopodobne, że na ich zakup zdecydują się siły zbrojne USA. Dotyczy to szczególnie US Navy i US Marines.

image
pociski JSM podczas testu na samolocie F/A-18F Super Hornet. Fot. Boeing/Kongsberg

JSM dla Polski? Nowe możliwości, nowe perspektywy

Również dla Polski pociski JSM mogą stanowić opcję uzbrojenia samolotów F-35A pozyskiwanych w ramach programu Harpia. Zapewniłoby to polskim Siłom Powietrznym możliwość rażenia celów z dystansu 400 km z wykorzystaniem pełnego potencjału pocisków i samolotów w technologii stealth. Pocisk JSM wypełniałby lukę pomiędzy pociskami manewrującymi JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km, które jednak nie zmieszczą się w wewnętrznych komorach F-35, i innymi systemami broni precyzyjnej o krótszym zasięgu.

Pociski JSM będą stanowić wdrożony i kompatybilny z NATO system uzbrojenia w momencie, gdy F-35 wejdą na uzbrojenie polskich sił powietrznych. Równie istotne jest to, że Polska posiada już nie tylko doświadczenie z eksploatacji pocisków NSM, ale też infrastrukturę która może zostać wykorzystania do serwisowania i wsparcia eksploatacji zarówno NSM jak i JSM. Daje to możliwość stania się jednym z prekursorów w tym zakresie i otwiera ciekawe perspektywy, również z punktu widzenia gospodarki i polskiego przemysłu zbrojeniowego.

W Wojskowych Zakładach Elektronicznych pod Warszawą trwa budowa kompleksu produkcyjno-serwisowego pocisków rakietowych NSM. WZE S.A. jest beneficjentem dwóch umów offsetowych z firmą Kongsberg, będącą producentem systemów NSM, oraz ośrodkiem wytypowanym w ramach PGZ do rozwoju kompetencji rakietowych. Powstające centrum rakietowe będzie posiadać nie tylko kompetencje w zakresie serwisowania pocisków NSM, ale również realizacji prac modernizacyjnych w ramach mid-life upgrade (MLU) i ponownej certyfikacji pocisków rakietowych NSM.

W przypadku pozyskania dla Sił Powietrznych pocisków JSM kompetencje te będą mogły być łatwo poszerzone o obsługę serwisową i certyfikacje również tego typu rakiet. Usługi tego typu będzie można zaoferować również innym użytkownikom pocisków NSM i JSM, dzięki czemu zakłady w Zielonce mogłyby wzmocnić pozycję rynkową świadcząc usługi wsparcia dla zaawansowanego systemu broni precyzyjnego rażenia. Ewentualny zakup JSM może więc przyczynić się nie tylko do wzmocnienia zdolności bojowych polskiej armii, ale też wsparcia przemysłu.

Artykuł przygotowany we współpracy z Kongsberg.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 235
Reklama
Dalej patrzący
sobota, 30 maja 2020, 23:36

@Buba - ja sam proponowałem w latach 90-tych wykorzystanie celów latających [oczywiście dostosowanych i masowo produkowanych] jako nośników dla Gromów - jak tylko je przyjęto do uzbrojenia w 1995. Ale to bez znaczenia - ważne, że propaganda marketingowa "uzasadniania" zakupu F-35A i uzbrajania ich w drogie efektory - jest zupełnym BEZSENSEM dla Polskiego Teatru Wojny. Tu potrzeba współpracujących ze sobą rojów dronów działających przełamująco i saturacyjnie - i to skalowanych od "nano" do poziomu "makro" dorównującego samolotowi załogowemu. Operowanie F-35A - które osiągną operacyjność bojową JUŻ PO pokryciu CAŁEJ Polski pełną kontrolą sieciocentryczną real-time C4ISR we wszystkich domenach [bez żadnych cieni radarowych - tak chętnie używanych jako wymówka na krótkich nóżkach przez kanapowych speców]. A wszystkie systemy rakietowe - od nowych S-500 [spory czy wejdą do służby w 2023 czy "dopiero" w 2025 - są bez znaczenia - i tak zapanują nad niebem całej Polski PRZED wzdrożeniem operacyjnym F-35A]. A na ziemi - gdzie każdy F-35A bedzie real-time pozycjonowany - zniszczą je Cyrkony, Iskandery i Kalibry. W sumie stracimy owe "wspaniałe" i "niewidzialne" F-35A w ciągu 5 pierwszych minut konfliktu kinetycznego. No chyba, że te F-35A zostaną ewakuowane do Ramstein albo od razu do UK - w ramach powtórki 1939 "Wykonać Pekin [BIS]" - co będzie pięknym prezentem dla naszych wiernych anglosaskich sojuszników, którzy już teraz jasno deklarują, że za nic nie będą narażać się na straty w strefach przewagi rosyjskich A2/AD. Dobieranie bardzo drogich efektorów dla owych F-35A wydaje się już w tym układzie dodatkowym doposażaniem Anglosasów. Może od razu zostaną skonfiskowane i użyte na Pacyfiku? Albo też "ex-nasze" F-35A pozwolą na sformowanie 2 eskadr np. norweskich F-35A [akurat też mają spadochrony hamujące] - bo Arktyki i GIUK Waszyngton raczej nie odpuści - więc wzmocnienie norweskiego sojusznika będzie jak najbardziej wskazane. Tak wracając do Polski - w strefie zgniotu i coraz dalszego i silniejszego nakrywania nas projekcją siły A2/AD Kaliningradu [za kilka lat dojdzie rosyjska A2/AD na Białorusi - kwestia anschlussu to nie CZY? tylko KIEDY? - Łukaszenka wije się i lewaruje - ale rozgrywka na końcu jest dla niego przegrana - po przekroczeniu progu determinacji Kremla - a ta tylko wzrasta] - w takim położeniu - zadaniem absolutnie najważniejszym jest pełna likwidacja projekcji siły i "widzenia" A2/AD Kaliningradu - i likwidacja A2/Ad na Białorusi - przynajmniej na 200 km [a moim zdaniem minimum to 300 km - żeby uzyskać strefę buforową i głębię strategiczną]. Bez tego wszelkie rozważania o operacyjności WP [nawet taktycznej - bo strategiczną stracimy w ciągu pierwszych 5 minut] w razie konfliktu kinetycznego - są całkowicie nierealne. A jedynym skalkulowanym kosztowo i realnym w naszej sytuacji sposobem na likwidację A2/AD Kaliningradu i Białorusi - to zmasowane uderzenie przełamujące. To jest sam rdzeń strategii która MUSI być w Polsce rozwinięta - powtórzę: MUSI - i to na najlepszym możliwym poziomie. Najlepiej - najlepszym na świecie. Potrzebujemy do tego współczesnych odpowiedników PZL.37 "Z" "Super-Łosia" - lepszego od DH.103 Horneta - gdyby taki "Super-Łoś" był stworzony w 1939. Taki jest poziom zadania. Te drony nie muszą być elektryczne, mogą mieć silniki spalinowe, turbinowe, strumieniowe, hybrydowe, rakietowe. Drony od nano do makro - od prędkości rzędu 30 km/h do kolejno poddźwiękowych, naddźwiękowych, supersonicznych - i potem hipersonicznych. Z zasięgiem od kilometra - do kilku tysięcy km. Patrzę na osiągi konstrukcji modelarskich - [prędkość, zasięg, pułap] - od tego powinniśmy zaczynać co do podwyższania "poprzeczki" osiągów. Bez oglądania się na "innych" - bez żadnego wpojonego poczucia niemożności i niższości. Małpowanie cudzych sił zbrojnych - w naszym wyjątkowo wymagającym położeniu to samobójstwo. Najpierw musimy mieć swój i tylko swój rozum - swoje analizy - swoje wnioski - i swoje konsekwentne działania - powtarzam: bez oglądania się na innych. Inni to inni - niech sobie robią jak chcą - my to my - i tylko my powinniśmy w sprawach strategicznych bezpieczeństwa państwa decydować i konsekwentnie iść wyłącznie swoją ścieżką. W razie wojny - każdy może liczyć tylko na siebie. A dla USA - na poziomie strategicznym liczy się tylko rozgrywka z Chinami. Dlatego gen. Ben Hodges wprost jasno i jednoznacznie oznajmił w imieniu Pentagonu, że siły USA wyjdą z Europy na Pacyfik za max 15 lat - a zaraz potem poprawił, że właściwie za 10 lat. I mówił to wprost oficjalnie na Warsaw Security Forum w 2018 - od 2 lat trwa taniec na lodzie pt. "nic nie słyszałem - nic nie widziałem" - ze strony WSZYSTKICH sił politycznych i mediów - a ta sprawa - stanięcia suwerennie na nogi do 2028 [wliczając asymetryczne jądrowe odstraszanie strategicznie wyłącznie w rękach Polski] powinien być od 2 lat temat absolutny nr 1 w dyskursie publicznym. Zamiast tego mamy teatrzyk osób udających polityków, zajętych kopaniem się po kostkach, którzy w sprawach bezpieczeństwa strategicznego Polski zajmują się sprawami co najwyżej drugo- i trzeciorzędnymi. I marnowaniem funduszy i bezcennego czasu na działania tylko symulujące wzrost bezpieczeństwa strategicznego Polski. Tu jestem pełen krytyki wobec WSZYSTKICH sił politycznych w Polsce - pod tym względem jedynym sposobem na zasadniczą zmianę na lepsze jest tylko opcja zerowa.

Dalej patrzący
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:09

Kolego @Wstyd - Rosjanie do wniosków, że najlepszym sposobem do forsowania A2/AD jest rój dronów - doszli po laniu, jakie im sprawiły amatorsko montowane prymitywne drony w Syrii. Tyle, że oni analizują i wyciągają wnioski i uruchamiają odpowiednie programy, zaś u nas znajdowanie najtańszych i najskuteczniejszych środków do sforsowania rosyjskiej A2/AD to istna.... orwellowska zbrodnia myśli. W dodatku kiepski manipulancie z logiką specyficznego typu - ja nie mówię o Amerykanach - tylko o naszych polskich decydentach, którzy kupują Amerykański sprzęt - który na Polskim Teatrze Wojny [tu - a nie na Pacyfiku] pasuje jak wół do karety - zwłaszcza wobec braku głębi strategicznej Polski - znajdującej się w strefie geostrategicznego i militarnego zgniotu. Tu trzeba asymetrycznej saturacji obrony - budowy z całej Polski jednej wielkiej sieciocentrycznej strefy A2/AD Tarczy i Miecza Polski - z jednym C4ISR spinającym wszystkie domeny w całość w czasie rzeczywistym. Tyle, że dla naszych decydentów i ekspertów to czarna magia - albo temat tabu. Bo hegemon ma inną wizję WP - zrobienia z WP niesuwerennej armii marionetkowej do wypełniania wszelkich zobowiązań Anglosasów na Wschodzie. [bo USA i UK maja wielkie niewypełnione zobowiązania jako gwaranci Traktatu Budapesztańskiego 1994 wobec Ukrainy - i parasol USA jako lidera NATO dla Bałtów]. Wszystko nasza krwią, naszym ryzykiem strategicznym, za nasze pieniądze - i co najgorsze za cenę uzależnienia Polski od hegemona i utraty możliwości zbudowania skutecznej obrony strategicznej i jądrowego odstraszania [NATO Nuclear Sharing to tylko rozwiązanie pomostowe - które już dawno winno być wdrożone dla Polski - celem są nasze suwerennie dysponowane głowice - jako odstraszanie asymetryczne specoperacjami na terenie nieprzyjaciela].

BUBA
środa, 27 maja 2020, 11:20

Lania nie było, bo ani nie zniszczono Pancyrów ani S-400 w Hmeimim, a do takich wniosków doszli ludzie zajmujący się OPL w Rosji i w Polsce ponad 20 lat temu...................................................... ....................................................................................................................................................... System Loara strzelający amunicją AHED , podobnie jak obecnie niemiecki MANTIS używający programowanej amunicji zużywa na zestrzelenie pocisku rakietowego KILKU naboi. Starsze systemy kilkadziesiąt do kilkuset. Było to ekonomiczne rozwiązanie w przeciwieństwie do izraelskiego Iron Dome gdzie pociski rakietowe są bardzo drogie i łatwo przeciążyć system za pomocą NPRów wystrzeliwanych masowo w kierunku celu........................................................................................................... ....................................................................................................................................................... To samo spotka Polskę,e bo nie produkujemy żadnej rakiety o zasięgu około 20 km, a stare systemy jak KUB i Newa pójdą na złom zamiast po modernizacji uszczelnić OPL, której mamy za mało. ...................................................................................................................................................... Tarcza Polski to mit....................................................................................................................

Dalej patrzący
środa, 27 maja 2020, 16:14

1. To gdzie te drony w roju w Polsce do forsowania A2/AD skoro rzekomo do takich wniosków doszli w Polsce 20 lat temu? 2. Amunicja inteligentna jest droga - a zasięg ograniczony do nośnika. Nie mówiąc o cenie nośnika i systemu artyleryjskiego. A cena drona z MHTK - i zasięg i pułap - bije na głowę te systemy artyleryjskie. 3. Pioruny na drony od niskiego do wysokiego poziomu - i temat OPL i zwalczania rakiet uskrzydlonych poddzwiękowych - z głowy. 4. A2/AD Tarcza i Miecz Polski to KONIECZNA PODSTAWA dla przetrwania Polski w strefie geostrategicznego zgniotu i saturacyjnego Polskiego Teatru Wojny systemów przeciwnika z górnej półki. Mam swego rodzaju ambiwalentne uczucia - że po po kilku latach tłumaczenia naszym decydentom całokrajowy sieciocentryczny system A2/AD z rakietowym "mieczem" i "tarczą" został wdrożony...ale przez Izrael.

BUBA
piątek, 29 maja 2020, 02:29

Tam gdzie PZR i PZA Loara, polski MiG-29 (PZL Mielec M-2000), KUB z WZU "Ptaki" z RIM ESSm, i wiele innych ciekawych rozwiązań np PPK Malutka naprowadzana laserowo.................................................................................................................................. .................................................................................................................................................. Wojsko zamawia i decyduje o tym, co jest ważne w danej chwili. WAT czy inne instytucje zajmują się tym co wspierają politycy. Jak się nie podoba politykom to projekt nie przejdzie. .................................................................................................................................................. Pomysł i założenia techniczne oraz wstępny projekt taniego drona do przeciążenia rosyjskiej OPL powstał na WAT w latach 2005/2010. Został zarzucony przez pomysłodawcę. Pomysłodawca nie kontynuował kariery w instytucjach naukowych zdając sobie sprawę z tego że łatwiej taki pomysł realizować w przyszłości za granicą Polski gdzie są ku temu bardziej przychylne instytucje, a tu mogą być tylko problemy jak się komuś na odcisk wejdzie.....................................................................................................................................

Dalej patrzący
niedziela, 24 maja 2020, 15:13

Tak swoją drogą - najlepszym najskuteczniejszym i najtańszym w kalkulacji koszt/efekt środkiem do forsowania stref A2/AD jest wg samych Rosjan rój dronów. Stąd takie projekty jak Staja-93. Ale nasi specjaliści i eksperci, nawet jak im nieprzyjaciel za darmo palcem wskazuje najskuteczniejszy i najtańszy sposób na zniszczenie A2/AD Kaliningradu [a za kilka lat dojdzie A2/AD na Białorusi] - to zrobią wszystko, aby było drogo, nieskutecznie [te F-35A stracimy w pierwszych minutach konfliktu - obojętnie: na lotniskach czy w powietrzu], żeby hegemon miał zbyt na sprzet i serwis ze swoimi "czarnymi skrzynkami" i żeby WP było uszykowane na marionetkową armię do wyciągania kasztanów na wschodzie zamiast USA i UK, a Polska aby nie była zdolna do suwerenności militarnej.

Wstyd
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:45

Pociski klasy ARM też znakomicie "forsują" każdą A2/AD niszcząc radary. Starannie to pomijasz, tylko po co? Żeby znowu chwalić Rosję? Bo z zasady to wychwalasz systemy rosyjskie, teraz też podpierasz się wyłącznie Rosją, a psioczysz na USA. Znaczy wg ciebie ZAWSZE Rosjanie genialni i nie do pokonania, a Amerykanie bezsilni , bezmyślni, słabi, głupi?? Jesteś stronniczy i niewiarygodny. Uprawiasz tendencyjną propagandę antyamerykańską. Zatem prorosyjską. Smutne i żenujące.

Dalej patrzący
wtorek, 26 maja 2020, 16:17

Jasne, że ARM "znakomicie" DROŻEJ forsują A2/AD. Kwestia kalkulacji koszt/efekt. O to dokładnie idzie.

mc.
poniedziałek, 25 maja 2020, 10:45

"Hegemona" to mieliśmy w Moskwie. Siła tych pocisków, to i h precyzyjne naprowadzania i wielkość głowicy. Na F-35 na każdy wylot można montować takie rakiety,i sumujac promień działania samolotu i zasięg rakiet możesz razić cele nawet na Uralu. Front chyba takich możliwości nie mają.

Radzio
środa, 20 maja 2020, 23:39

mam większy porządek wewnątrz PeCeta jesli chodzi o kable niż ten F-35 w gondoli. Az dziw bierze, że nie świeci się przed odpaleniem pocisku na radarze OPL jak choinka :-)

czytelnik D24
piątek, 22 maja 2020, 16:36

Nie świeci bo komora się otwiera, wypada pocisk i komora się zamyka - cały proces trwa może 2 sekundy.

Ali
czwartek, 21 maja 2020, 21:39

Tylko że twój PeCet jest warty tyle co jedna śruba w F35 :P

Ti nie ashkenaz..;
piątek, 22 maja 2020, 16:26

a i jest bardziej skutexczny w w alce niz f-35....

xXx
środa, 20 maja 2020, 20:16

Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale wszystko co było dobre dla Armii Polskiej zostało zakupione za czasów tak chętnie krytykowanej PO-PSL. Koreańskie podwozia do armatohaubic, czołgi A4 wraz z dodatkowym sprzętem, którego jest naprawdę sporo, pociski NSM, pociski JASSM, a nawet tak naprawdę dzięki R.Sikorskiemu w końcu bo w 2019 kupiliśmy JASSM-ER. Już widzę i słyszę, że R.Sikorski w 2019 nie był w rządzie od 4-ech lat. Jednak to dzięki niemu w końcu kupiliśmy te pociski i to jest fakt. Ponadto przypominam, że dzięki interwencji Tuska mogliśmy udoskonalać Rosomaka w szczególności po doświadczeniach w Iraku, co nie było takie pewne. W czasach PO-PSL podpisano umowę na Borsuka. Możnaby jeszcze wiele wymieniać. No dobra co za czasów PIS. Fabryka prochu. OK. Cztery śmigłowce (bo czy ktokolwiek je widział, oczywiście w Armii Polskiej). No dobra niech będzie. Lepsze cztery niż nic! Mam nadzieję, że wreszcie skończy się Borsuk, tzn. program. Podpisanie umowy na zakup F-35. Mocna, acz droga rzecz. Dalej za pierwszego PIS-u - Langusta. Chodzi mi o to, że zakupy za PO-PSL były naprawdę sensowne. Nie były to zakupy drogie, ale sensowne.

bobo
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:27

Nie a 4 tylko a 5 za PO-PSL. A 4 były za SLD-PSL. Bez tych a5 dziś gdy leży modernizacja a 4 bylibysmy bez żadnych de facto czołgów. Bo te twarde i malowane T72 to nie są czołgi do walki nawet przeciw Białorusi czy Ukrainie nie mówiąc już o Rosji. Leopardy w polskiej armii nie zablokowały rozwoju polskiego czołgu. Bo na zbudowanie nowoczesnego polskiego czołgu nie mamy po prostu potencjału naukowo-przemysłowego. Wystarczy zobaczyć jak męczono się w innym programie-programie artyleryjskim Krab. Ostatecznie za rządów PO-PSL postanowiono zakończyć farsę i kupiono koreańskie podwozie do posiadanej brytyjskiej wieży z francuskim lub izraelskim działem. A i tak będzie chyba trzeba kupować nowoczesna amunicję za granicą. Lepiej zapomnieć na długo o budowie polskkiego czołgu bo w najlepszym razie skończy się jak z Krabem. Czyli zmarnowana ogromna kasa a produkt finalny będzie i tak licencją zagraniczną. I to dla budowy góra kilkuset sztuk. Moim zdaniem najpierw rozwińmy potncjał na budowie kto i bwp. Gdy osiągniemy pewien poziom jakościowy może będzie czas na coś cięższego.

ryba
piątek, 22 maja 2020, 07:34

Czołgi A 4 to strzał w kolano Rosomak jak sam napisałeś trzeba było udoskonalac czyli wpompować pieniadze ( po kiego nam zakup sprzetu który nastepnie msimy udoskonalac z których to udoskonaleń może za free korzystac sobie producent? teraz co zakupimy np czołgi i też mamy je udoskonalać to ile one nas beda kosztować ?) równie dobrze było kupic cokolwiek innego zamiast rosomaków i udoskonalac majac kompetencje do samodzielnej produkcji i udoskonalań .Dodatkowo nasze fabryki nie zyskały tylko straciły ,wiec co tu chcesz wychwalać ?

dyzio
czwartek, 21 maja 2020, 17:06

Zdaje się, że za koalicji PO-PSL Niemcy zaproponowały sprzedaż Polsce używanych baterii Patriot i HIMARS. Pewnie też za symboliczne Euro wobec "końca historii". Jakbyś się do tego odniósł?

Jacek
czwartek, 21 maja 2020, 12:08

Szkoda komentować tych bredni. Wystarczy wspomnieć że na pierwszych dużych ćwiczeniach okazało się że PO zostawiła puste magazyny i rezerwistów trzeba było ubierać w stare mundury, stalowe hełmy i cywilne buty. Bardzo kiepska propaganda.

Na chłodno
czwartek, 21 maja 2020, 09:30

Tak, tylko ty masz takie fałszywe wrażenie. Koreańskie podwozia wyprowadziły mnóstwo gotówki za granicę, a najpierw PO+MON położyły cały program finansowo i technologicznie. Obce podwozia to sukces? Nie, to zdecydowana porażka rządu PO nadzorujacego branżę. Czołgi A4 wstrzymały praktycznie całkowicie prace nad polskimi czolgami. Czy TO jest sukces? To przecież w ogóle była propozycja... Niemiec! Więc NIE, to porażka! NSM, jak wiadomo są ślepe powyżej max 54 km. Do tego mają najgorsze z dostępnych radarów, bo zmodyfikowane radary... przeciwlotnicze!! PO najwyraźniej celowo "zapomniało" o dalszym rozpoznaniu, czy samolotami czy dronami. JASSM taki sam sukces jak NSM, zero rozpoznaniazero skutecznych trafień. Ani "dzięki" Siorskemu, ani Tuskowi nie zyskaliśmy niczego co by wychodziło poza kontrakty. Rosomaki piszesz, a może zintegrowali np. SPIKE na tych Rośkach? Niestety, ha ha, nie dali rady ? Ani Sikorski, ani Tusk?? Umowa na Borsuka, ale jednocześnie zniszczenia Andersa? Sukces? Papier wszystko zniesie! A dlaczego nie napiszesz np. o "sukcesie" Ślązaka? NIE napiszesz o zwracaniu latami przez MON do budżetu niewykorzystanych miliardów? A o zerwaniu zakupów na pociski klasy "Bonus" do Krabow, o wyłączeniu z kontraktów na Kraby i Raki nowoczesnej amunicji do nich? A wstrzymywanie latami np. Baobaba? A redukcja wojska i doprowadzenie do sytuacji gdy w jednostkach jest mniej żołnierzy niż "pracownikow" na etatach poza JW. Twoje wrażenie jest oparte wyłącznie na wybranych prasowych opiniach, płytkich i stricte propagandowych. Przypomnę też zakup tysięcy papierowych tablic matem-fiz.. z logo MON. Same "dobre" rzeczy piszesz?? Powierzchowne tezy - brak szerszej wiedzy się kłania! Ale "trzy koła sprawne"? A PIS? Tylko za Macierewicza kierunki były dobre, ale odkąd nastał ten "rzecznik" to sabotaż w MON idzie pełną parą. Niemniej, nie pisz, że za PO działo się dobrze, to kometnie fałszywa teza. Nic dobrego te rzady nigdy nie dały.

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 05:47

Dodaj do tego zadłużenie przedsiębiorstw sektora zbrojeniowego, i zrobienie związków zawodowych w odpowiedzialność za to. Najpierw minister Klich zmuszał zbrojeniówkę do renegocjacji zawartych już umów w celu opóźnienia terminów płatności - nie martwiąc się o to z czego one będą płacić swoim poddostawcom, bo przecież jak mówił minister Klich: "nie jest ministrem przemysłu zbrojeniowego", potem zwalał winę za to że upadają lub znajdują się na granicy upadłości na ich związki zawodowe. Nie ważne że SMW nie ma z czego zapłacić Thalesowi za dostarczony system zarządzania walką dla Ślązaka, bo rząd przez 1,5 roku nie przelał na konto SMW pieniędzy na to do przelania których był zobowiązany, bo przecież zawsze można w mediach zrzucić winę na działające w SMW związki. Nie ważne że Mesko czekało przez 8 miesięcy na zapłatę przez rząd wymagalnych już pieniędzy, w czasie gdy MON przelewał pieniądze ze swojego budżetu, do budżetu ogólnego państwa, itd. W końcu min. Klich ministrem przemysłu zbrojeniowego nie był.

Jato
środa, 20 maja 2020, 11:34

Gdy się czyta takie artykuły to nachodzi smutna refleksja, gdzie w tym wszystki jest Polska ? Norwegowie mają Kongsberga, produkują nowoczesne uzbrojenie cenione na całym świecie, podobnie Finowie, z Patrią, ale nie tylko, ale i Szwedzi, którzy produkują całą gamę sprzętu wojskowego i uzbrojenia, począwszy od okrętów podwodnych, na myśliwcach kończąć. Nawet Czesi i Ukraińcy są w stanie tworzyć sprzęt nowoczesny, który sprzedają na całym świecie. A co w Polsce ? Wielkim osiagnięciem na miarę epoki jest Piorun, tworzony tak naprawdę jeszcze o sowieckie wzorce i Pirat, którego rodowód sięga Ukrainy. Czym Polska może zaimponować Światu i co stało się polskim hitem eksportowym ? Ano nic. A minister Błaszczak bardzo się cieszy, gdy nad Warszawą przeleci amerykański bombowiec B1. Przypomnę, że minister Błaszczak jest ministrem obrony 38 milionowego kraju.

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 05:55

A pomyślałeś skąd to się wzięło? Skąd Kongsberg ma projekt pocisków NSM? Z nieba mu przecież nie zleciał, prawda? To droga sukcesów i porażek. Ilus programów zbrojeniowych, w tym w większości nie udanych. Tymczasem w Polsce, przeciętny Kowalski z Nowakową mówi że nie można inwestować w samodzielny rozwój nowych technologii, bo na pewno się nie uda. I co, państwowe pieniądze się zmarnują! Przeciętnemu Kowalskiemu brakuje jednak wiedzy i wyobraźni, aby wiedzieć, ze nawet jak się nie uda, to jakieś technologie z tego zostaną, nie znikną, wiec będzie można wykorzystać w innych, przyszłych programach. Że droga do rozwoju nowych konstrukcji, zawsze i bez wyjątku, prowadzi przez 10 porażka i 1 mały sukces. I że dopiero z 10 tych małych sukcesów, rodzi się 1 duży sukces. Polak za to chce, aby inni dali mu gotowiec - najlepiej w postaci offsetu. I wielce oburzony, gdy ktoś mu nie chce - cham - dać technologii za darmo.

gnago
niedziela, 24 maja 2020, 22:08

przeciętny Kowalski ma to wszystko w życi . To postawa decydentów. Przy Irydzie wykształcono kadrę inż, naukowców etc. gdzie oni są jak rozwalono program. Radary to efekt ciagłego wielopokoleniowego rozwoju Radwaru a przecież te 70 lat temu kupowaliśmy tylko obce

Lechu
czwartek, 21 maja 2020, 11:16

My mamy węgiel.

Historyk
środa, 20 maja 2020, 14:51

Gdzie mój. komentarz??? Towarzysze!

Bumarowiec
środa, 20 maja 2020, 13:21

Rozumiem że to pytanie retoryczne Bumar jest gotowy

xXx
środa, 20 maja 2020, 19:52

Do czego?

środa, 20 maja 2020, 23:47

do prac nad podwoziem Kalina.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 11:15

Wprowadzenie pocisków JSM, wraz z F-35, powinno być priorytetem, by przynajmniej częściowo reaktywować zdolności uderzeniowe lotnictwa w zwalczaniu celów morskich.

Etam
czwartek, 21 maja 2020, 09:44

O wiele szybciej możemy mieć samoloty czy drony do naprowadzania NSMów. Tylko MON ich nie chce. W całym wojsku rozpoznanie leży. Od 30 lat. Bo minister nie ma pojęcia co robi w MON.

Hobbysta
środa, 20 maja 2020, 08:18

Chyba dwa lata temu Kongsberg oglaszal, że będzie wersja do strzelania z wyrzutni torpedowych OP. To tak dla tych co chcą OP z wyrzutniami pocisków manewrujących. To taki Tomahawk dla ubogich.

H
sobota, 23 maja 2020, 20:37

NSM jest znacznie lepszy od TASM więc ciężko stwierdzić że to wersja dla ubogich

modelarz
czwartek, 21 maja 2020, 20:18

Korea Południowa buduje okręty podwodne klasy KSS-III ( Jangbogo III ). Mają być wyposażone w napęd niezależny od powietrza (AIP), akumulatory LI-Ion Samsunga i pociski manewrujące wystrzeliwane z sześciu pionowych wyrzutni K-VLS Mk 1 do pocisków manewrujących Hyunmoo-3C o zasięgu 1500 km. Okręt będzie mógł płynąć bez wynurzania się przez 50 dni z prędkością 5 mil morskich/h. Wyporność II serii ponad 4 000 ton.

Bosmanz Pucka
środa, 20 maja 2020, 13:22

Właśnie dlatego buduja lodzie podwodne z Niemcami

hh
niedziela, 24 maja 2020, 21:49

w MW łodzie to jedynie wiosłowe

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 05:56

Łodzi podwodnych nikt na świecie nie buduje.

Jacek
środa, 27 maja 2020, 00:12

Jest tylko jedna lodz podwodna ZOLTA

Jato
sobota, 23 maja 2020, 17:50

A co znaczy w dosłownym tłumaczeniu niemieckie U-Boot ? Określenie "łódź podwodna" była i jest zamiennie stosowana z określeniem "okręt podwodny". Ci co się znają trochę na tym, doskonale o tym wiedzą. Przypomnę, że są również cywilne jednostki, które się również zanurzają i nazywa się je różnie, batyskafy, pojazdy podwodne, czy właśnie łodzie podwodne. Bo trudno coś cywilnego nazwać okrętem.

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:18

Nie, nie jest uzywane juz od prawie 100 lat. W 1936 roku nastapila oficjalna zmiana nomenklatury w jezyku polskim, i lodzie podwodne staly sie okretami podwodnym.

fel
sobota, 22 sierpnia 2020, 16:41

Golono czy strzyżono ?

Jestem za
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:51

Zgadza się! Poza tym jeszcze jedno może rozstrzygnąć: podniesienie nawet na czymkolwiek, np. na pontonie BANDERY MW automatycznie czyni takie każde "pływadło"... OKRĘTEM, ale nigdy nie łodzią czy statkiem.

ursus
środa, 20 maja 2020, 02:24

Dwie eskadry F-35 plus do około 512 lojalnych skrzydłowych - moim zdaniem w grę raczej wchodzą bomby jeżeli chodzi o uzbrojenie, niż te dajmy na to 192 JSM z uwagi na niższą cenę.

Wojciech
środa, 20 maja 2020, 01:01

Jak znam polski MON to nie zamówią JSM i zakłady w Zielonce zostaną z ręką w nocniku.

toja
czwartek, 21 maja 2020, 17:42

dadzą na tvp plus 2mld

Franek pilot
wtorek, 19 maja 2020, 23:51

To super teraz tylko zrobić polski samolot f 35 pl w kooperacji z lokhidem i na pasach startowych będzie 135 a 35 maszyn nowej generacji.bo skoro Izrael zamówił 50 sztuk to polska winna zamówić 135 szt biorąc pod uwagę powierzchnię przestrzeni powietrznej nad polską.

Bajdurzysz
czwartek, 21 maja 2020, 09:47

Jako pilot powinienś umieć myśleć. A tu.... Z O N K. 135 sztuk F35? My jesteśmy w NATO, wiesz co to jest, mam nadzieję?

wert
środa, 20 maja 2020, 12:31

Nam wystarczy odstraszanie damskiego boksera. Żydzi muszą cały czas realnie walczyć

Franek pilot
wtorek, 19 maja 2020, 23:51

To super teraz tylko zrobić polski samolot f 35 pl w kooperacji z lokhidem i na pasach startowych będzie 135 a 35 maszyn nowej generacji.bo skoro Izrael zamówił 50 sztuk to polska winna zamówić 135 szt biorąc pod uwagę powierzchnię przestrzeni powietrznej nad polską.

milwaw
wtorek, 19 maja 2020, 23:39

Aby nasze NDRy były w pełni skuteczne należy wreszcie pozyskać kilka samolotów do namierzania/ rozpoznania celów oraz drony o takich możliwościach by wykorzystać pełen zasięg NSM, do tego koniecznie wzmocnić ochronę samych dywizjonów, dokupić pocisków i dopiero decydować o JSM.

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 05:58

I te samoloty będą latać przez 30 lat 24/7 nad morzem poszukując celów dla nabrzeżnych NSM, czy 3 godziny na dobę?

Kaczor
środa, 20 maja 2020, 14:13

Kolego mamy sprawną Bryze

Nie
czwartek, 21 maja 2020, 09:51

Żadna Bryza nie naprowadzi NSM. Bryza może wykryć cel, ale dane musi najpierw przekazać do MJR. Wtedy MJR może spróbować naprowadzic pocisk. Radar bryzy nie naprowadza żadnego pocisku i nie skoryguje jego lotu do celu.

hermanaryk
piątek, 22 maja 2020, 13:53

NSM sam się naprowadza. Trzeba mu tylko wskazać cel, a to Bryza robi bardzo dobrze.

Nie
sobota, 23 maja 2020, 09:42

Bryza niczego ie naprowadza. Bryza zobaczy cel na swoim radarze, i co? Napiszesz , że dane z radaru Bryzy zostaną automatycznie wprowadzone do SKO rakiet i te rakiety zostaną odpalone? N I E!! Bo Bryza NIE naprowadza żadnych rakiet. Systemy Bryzy NIE współpracują z SKO naszych NSM. O tym piszę! Czyżbyś tak prostych rzeczy nie rozumiał?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:46

I Bryza te dane przekazuje datalinkiem( wiesz chyba co to?) do NSM i pocisk leci na wskazane koordynaty> Bryzy robiły to w Norwegii wiec nie kłam.

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 05:59

Nic nie naprowadza NSM, bo NSM nie ma naprowadzania komendowego.

sobota, 23 maja 2020, 09:43

Co to ma do rzeczy

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:19

Aby cokolwiek naprowadzac z zewnatrz, musisz temu czemus przekazywac komendy.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 13:15

Wystarczą F-35 jako latające radary, a ich uzbrojenie w JSM tylko zwielokrotni nasze możliwości obronne.

wert
środa, 20 maja 2020, 12:40

Mamy zakontraktowane obrazowanie z Włoch. Mamy ofertę wchodzącego polskofinskiego ICEYE . Potencjał jest

Żarty?
czwartek, 21 maja 2020, 09:56

Z Włoch nie dostajemy żadnego obrazu online, tylko gotowe pakiety zdjęć w cyklach.. 2 tygodniowych. Interesuja cię ruchy wojsk w Kalince...sprzed 2 tygodni? Dodatkowo np. MONowi zdarzyło się "zapominać" o przedłużeniu kontraktu i wtedy zostawiliśmy przez parę miesięcy, nawet bez tych tragicznie nieprzydatnych pakietów s t a r y c h danych. I piszesz mamy ofertę? Uff, odetchnąłem, bo mamy.... ofertę??

wert
czwartek, 21 maja 2020, 22:02

A co takiego się dzieje że musisz mieć na już? Szybko znaczy drogo. Kanadyjczycy wystrzelili satelitę SAR za skromne 100 mln . Satelita ICEYE to koszt kilku mln. Tamten ważył tonę ten ważył 100kg i daje lepszą jakość. A różnica roku bodajże. wyluzuj w czepliwości. Sowiety maja parę frontów do obrobienia i póki ich nie zamkną nowego nie otworzą. Spokojnie ICEYE złoży swoją konstelacje i będziemy mieli tanio i w rewelacyjnej jakości. Opinie o dostępność opieram na odpowiedzi prezesa Modrzewskiego na pytanie dziennikarza o rozmowy z MON. Krótkie "tak" mówi wiele, dużo też mówi że centrum operacji sat tej firmy mieści się w Warszawie. Czego chcesz jeszcze? Włochy są ale to już praktycznie przeszłość

Sidematic
środa, 20 maja 2020, 23:13

ICEYE bije Włochów o kilka długości tyle, że dopiero się rozwija.

wert
czwartek, 21 maja 2020, 22:09

mają na orbicie już 5 planują w następnej turze wystrzelić kolejne 8

pl 68 !
środa, 20 maja 2020, 20:45

W 39 tez mielismy obietnice i umowy .

LM
wtorek, 19 maja 2020, 19:10

To taki mały Tomahawk, fajnie było by mieć więcej dywizjonów rakietowych w nie uzbrojone.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 07:35

Aby był sensowny jako "mały Tomahawk" musiałby mieć jeszcze jedno zero w wartości zasięgu w pełnych kilometrach(oczywiście na ostatniej pozycji przed przecinkiem).

Davien
środa, 20 maja 2020, 15:51

Gnom jak mówisz o JSM to zasieg ma wynosic do 550km z powietrza . Czyli z tym zerem to nie Tomahawk:)

Gnom
środa, 20 maja 2020, 22:17

A ile masz do istotnych celów (nie miast) w federacji nie licząc Kaliningradu.

Orthodox
czwartek, 21 maja 2020, 16:04

Jakiego rodzaju istotne cele są w zasięgu ok. 500 km. ?

wert
środa, 20 maja 2020, 12:36

Zasięg wystarczy. Lepsza inteligentna subamunicja tak aby całą kolumne skasować. Zero przeciwdziałania przy stealth

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 06:03

A jaka z wyjątkiem ATACSM broń którą zamówiliśmy może wykorzystywać głowice BAT z samonaprowadzajaca się amunicją? A to pech, ATACSM zamówiliśmy ze zwykłymi unitary warheads. Kto zresztą oprócz Amerykanów, dysponuje głowicami z samonaprowadzającą się subamunicją?

wert
sobota, 23 maja 2020, 01:16

dostajemy F-15 w najnowszej wersji Block4, dostajemy AESA i IBCS równocześnie z USArmy więc w czym problem?

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:23

W tym ze nie zamowilismy glowic BAT. Tak samo jak w 2003 roku nie zamowilismy pociskow HARM, mimo ze zamowilismy samoloty F16 Block52+ (ulepszszone Block 52, ktore w USAF sa wyspecjalizowanymi maszynami Wild Weasel)

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 20:38

Byłoby cięzko bo US Army skasowała ta wersję ATACMS w 2003r. A wersja F-16C bl 50/52+ rózni się i t znacznei d bl 50/52 która nie była wersja SEAD bo ostatnim takim specjalizowanym samolotem były w USA F-4G Phantom II F-16 bl 50 sa zwykłymi mysliwcami wielozadaniowymi które sa tak uzywane wyłacznei w Stanach

wert
sobota, 23 maja 2020, 13:52

sorry, oczywiście F-35

Razparuk
wtorek, 19 maja 2020, 17:45

Jeśli JSM będzie z USA to serwis nie wchodzi w grę...tyle.

środa, 20 maja 2020, 23:49

Norwegia nie leży w USA...

Moskwicz w F1
środa, 20 maja 2020, 11:37

Od kiedy to pociski Kongsberga są z USA? Macie hopla w tym Olgino.

gosc222
wtorek, 19 maja 2020, 16:14

proszę Gawrona uzbroić i dokupić najnowsze F-18 DO walki elektronicznej plus najnowsze F-15

Sternik
środa, 20 maja 2020, 00:54

Po co mieszać F-18 i F-15 skoro to podobne samoloty? 2-3 eskadry FA18 SH plus jedna Growlerów i jest dobrze.

pitbu
wtorek, 19 maja 2020, 20:40

moze F 4 Phantom?

kłopotek
wtorek, 19 maja 2020, 20:39

haha stare graty pan proponuje ostatnie wersje F18 to E, zresztą niepotrzebne skoro jest F35. Zresztą to jest fajna opcja dla niego bo JASSM ER nie wejdzie do komory uzbrojenia

Mariusz W.
środa, 20 maja 2020, 09:13

Do walki elektronicznej przeznaczona jest wersja EA-18G Growler, bazująca na FA-18F.

Wojciech
środa, 20 maja 2020, 23:16

Mariusz W., pojęcia nie masz o lotnictwie.

Sidematic
środa, 20 maja 2020, 00:52

Czyli według ciebie F-35 może zastąpić FA/18 SH? Ciekawe w czym?

Davien
środa, 20 maja 2020, 15:52

We wszystkim??

Oba Ma
środa, 20 maja 2020, 20:27

Hahaha... Davien, to bardzo ciekawe, moze wyjasnisz?

Ali
czwartek, 21 maja 2020, 21:43

A co tu wyjaśniać he he ... będzie niewidoczny latać i wykonywać zadania - poniał ???

Sidematic
wtorek, 19 maja 2020, 15:59

Artykuł sponsorowany ale oby więcej takich decyzji jak zakup i wdrożenie NSM oraz budowa kompleksu produkcyjno-serwisowego pocisków rakietowych NSM.

wtorek, 19 maja 2020, 21:50

NSM zakupiony przez "straszny" rząd PO-PSL...Btw-świetna decyzja o kontrakcie plus praca np.dla Jelcz-a i stworzenie przez nich świetnych podwozi dla pojazdów specjalistycznych.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 13:08

Akurat za zakupem NSM poszedł jakikolwiek ofset, w odróżnieniu od Himarsa, czy Patriota.

Ot co
środa, 20 maja 2020, 08:45

Straszny rząd POPSL m ó g ł uczynić z tej broni skuteczny środek ataku. Uczynił "by nie drażnić Moskwy" wszystko by ograniczyć ich skuteczność do ok 50km. Do tego jako radary naprowadzające wybrał najgorsze z możliwych do tego celu zmodyfikowane radary... przeciwlotnicze TRS15. Najgorsze, bo to ogromne, wielkie, ciężkie skrzydła, niemobilne krowy, radary pracujące impulsowo z dużą mocą, a więc "gorące", łatwe to wykrycia i namierzenia. Gdy tymczasem mamy w Polsce typowo morskie, lekkie, unoszone na masztach, wysoce mobilne, "zimne" bo pracujące z minimalną mocą na tzw. fali ciągłej radary brzegowe RM-100. Chciałbym by była to tylko ignorancja, ale wszystkie kolejne decyzje tamtego rządu dowodzą, że najwyraźniej osłabianie WP było celowe.

Davien
środa, 20 maja 2020, 15:53

Widzisz , dowolny radar naziemny dalej niz na te 50km ci nie wskaże niczego:)) A NSM nie potrebuje w ogóle radaru do naprowadzania:). Od wskazywania celów dalej niz te 50km to sa chocby Bryzy.

Bert
sobota, 23 maja 2020, 16:36

Davienku, jakim magicznym sposobem Bryza wskaże cel pociskowi "niepotrzebującemu radarów"? Czym, lampą sygnalizacyjną? Napisałeś raptem trzy zdania, a z tego aż dwa sprzeczne. Albo pisz o wskazywaniu celów albo o systemie końcowego naprowadzania NSM-a. Bo chyba je rozróżniasz?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:51

Zwyczajnie, przesle koordynaty celu datalinkiem, jak robiła to w Norwegii wskazując NSM cele A pocisk leci sobie na te koordynaty na INS/GPS i w rejonie celu włacza IIR. Czyzby to było za skomplikowane??

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 06:06

A skąd te Bryzy będą wiedziały że ruski okręt znajduje się 120 km od wyrzutni? Będzie tam stał i czekał aż z polskiego lotniska raz na dzień wystartuje Bryza na 3-godzinny lot patrolowy?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:52

Więc wg ciebie w razie jakeigos zaognienia sytuacji Bryzy będa siedziały po hangarach jak Pancyry w Libii??

chateaux
niedziela, 24 maja 2020, 15:40

Nie rozumiesz. Wskazywanie celów dla nabrzeżnego systemu rakietowego musi dobywać się w czasie rzeczywistym- na bieżąco. To zaś wymaga stałego, nieprzerwanego patrolowania, bez żadnych przerw, utrzymywania samolotów non stop w powietrzu. Jak długo non stop w powietrzu, jest w stanie utrzymywać Bryzy czy jakiekolwiek inne samoloty Marynarka Wojenna? Przez 2 dni? Czy przez 8 miesięcy konfliktu non stop 24/7? Spójrz na to realnie z operacyjnego punktu widzenia. Nie wystarczy powiedzieć "mamy samoloty patrolowe" - wiec jest git, bo patrolować samolotami trzeba bez jakichkolwiek przerw, nawet na krótką chwile. Bo w trakcie przerw, przeciwnik może pod nosem baterii rakietowych zrobić niezauważony cokolwiek chce.

Fak sejk
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:13

Takie pytanie miszczu: czy te wraże okręty pojawią się pod naszym nosem tak nagle, czy może potrzebują jednak czasu by pojawić się w zasięgu? Czy Bryza jednak jest dużo szybsza od ruskich okrętów?

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:22

Mamy 7 Bryz wiec patrole od biedy by sie dało utrzymać. Do tego panei chateaux dochodza jeszcze maszyny sojuszników bo chyba nie sadzi pan ze Polska by z Rosja walczyła samotnie? A to z.e musimy gdizes kupic maszyny patrolowe o wiekszych mozliwosciach albo AWACS-y klasy min E-2C/D to nei podlega dyskusji, tyle ze kiedy to nastapi. Aha dane moze przekazac dowolne żródło nie musi byc to Bryza, ale i OP, F-16 itp

czytelnik D24
piątek, 22 maja 2020, 16:49

Od takich rzeczy będzie konstelacja satelitów ICEYE.

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:28

Jakies przymiarki do ich wystrzelenia nasz MON czyni? Toz caly problem z zakupem NSMow, przez obecny i byly rzad polega na tym, ze kupiono system ktory bez rozpoznania dalekiego zasiegu jest gluchy i slepy. I mimo zxe mowi sie o tym od momentu zakupu pierwszych wyrzutni, nic sie nie dzieje w kwestii zapewnienia im rozpoznania. W zamian, na forach internetowych, rozni co chwila mowia o rozpoznaniu lotniczym dla nich - a to F16 maja latac 24/7 nad Baltykiem, a to "sieciocentryczne Bryzy" maja non stop wisiec nad morzem, a to - ostatnio - F35 maja prowadzic rozpoznanie nad wodami, dla NSM-ow. Absurd goni absurd. Chyba ze zamierzamy tymi Bryzami prowadzic rozpoznanie 3 godziny na dobe, a przez reszte czasu poprosimy Ruskich aby nie plywali po Baltyku,

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:25

Więc panie chateaux jak pan sobie wyobraża rozpoznanie dla NSM-ów?? Bo poza lotniczym to nei ma innej mozliwości, satelity tez nie dadza panu obserwacji 24/7? Czekam .

Ot co
czwartek, 21 maja 2020, 11:10

Czyżby dla ciebie jedynym kryterium wyboru byl zasięg? Bzdura. Popisujesz się komentując aż... 1/20 mojej wypowiedzi? Pomijasz przy tym całkowicie kluczowe elementy przewagi dedykowanego brzegowego Rm-a, jak praktyczną niewykrywalność , ciężar, mobilność, czas rozwinięcia i zwinięcia? Wstyd! NSM nie potrzebuje radaru? To jest dopiero "kwiatek"! Zatem po co w ogóle w MJR te kobylaste TRS15M?? Niepotrzebny ale kupili?? Co za nonsens. "Choćby" Bryza to wykryje potencjalny cel, ale niczego nie naprowadzi bo radar Bryzy nie komunikuje się z żadnym pociskiem. Bryza może co najwyzej "zadzwonić" do MJR, żeby przekazać dane. Mamy co prawda w Polsce zintegrowany system nadzoru radarowego wybrzeża, ale z tego co wiem to akurat radar Bryzy nie jest do dziś z nim zintegrowany. Ale nawet gdy już będzie - bo ponoć ma taką możliwość- to tenże system nadzoru też nie naprowadzi żadnego efektora, bo nie ma żadnych "linków" do SKO w jednostce rakietowej.

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:55

Po pierwsze NSM nie potzrebuje zadnego radaru, potrzebuje jedynie koordynatów celu a tem ożę uzyskać nawet z pałetającego sie w okolicy OP. Bryza przekazuje jedynie koordynaty celu a pocisk leci tam sbie na INS/GPS czyzby to było za skomplikowane? Bo Bryza to juz robiła w Norwegii:) A Bryza nei musi nigdzie dzwonić od tego jest datalink w który no popatrz wyposazony jest kazdy NSM:)

czytelnik D24
piątek, 22 maja 2020, 17:05

NSM nie potrzebuje radaru bo wystarczy mu w dowolny sposób przesłać koordynaty celu. Pocisk poleci we wskazane miejsce i sam odnajdzie cel.

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:32

Ten pocisk na miejscu ma jedynie terminalny sensor IR, ktory z definicji ma bardzo krotki zasieg. Ten Twoj cel, musi wiec znajdowac sie bardzo blisko miejsca w ktore przylecial pocisk. A jak bedzie bardzo zla pogoda, to ma jeszcze mniejszy zasieg. On sluzy do naprowadzania terminalnego, a wiec po bardzo dokladnym wskazaniu pozycji celu (czy tez raczej punktu i czsasu przechwycenia) przez inne sensory i system zarzadzania walka.,

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:27

Panie Chateaux, zasieg IIR wynosi od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu km ( taki AIM-9X ma zasieg IIR do 32km)

Ot co
sobota, 23 maja 2020, 12:49

I do tego dodaj, że Ziemia jest płaska. Zatem wg ciebie MON popełnił straszną głupotę kupując radary TRS15M? "W dowolny sposób"?? Czyli jednak sam twierdzisz że jednak TRZEBA jakoś mu pierwotnie wskazać cel? Nawet w ten "dowolny"? To jak, Morsem? Chorągiewkami? Telefonem z Bryzy? Bo, powtórzę Bryza nie może bezpośrednio wprowadzić pierwotnych danych o celu do SKO wyrzutni i pocisku. Ale dzięki, że "zręcznie" potwierdziłeś, że jakoś te dane trzeba mu jednak przekazać!! Ja piszę o systemie, o pierwotnym wskazaniu kierunku i dystansu np. 174 km, a ty ograniczasz się do naprowadzania w końcowej fazie ataku i wyboru konkretnego punktu trafienia w cel. Bo każdy taki pocisk MUSI przecież wiedzieć przedtem, gdzie po np. 174km lotu do tego celu - musi go sam wyszukać.

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:58

Powiedz to Bryzie która dokładnei tak jak pisałem robiła to w Norwegii. Do tego to ty akurat nei masz tu pojecia o naprowadzaniu NSM, aniech bedzie: Pocisk po odpaleniu leci na wskazane koordynaty uzywając INS/GPS lub TERCOM a nastepnie naprowadzanie przejmuje głowica IIR korzystająca z wgranej bazy celów wiec zrozumiał pan w końcu?

piątek, 22 maja 2020, 06:08

Przede wszystkim NSM nie komunikuje się z żadnym radarem.

Buuu
sobota, 23 maja 2020, 12:52

Niestety. Zatem nie ma np. możliwości pilnego przekierowania odpalonego pocisku na inny ważniejszy nowy cel ujawniony np. radarem Bryzy.

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:58

Oczywiscie że jest, od tego jest cos takiego jak datalink.

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:34

Taka mozliwosc maja tylko najnowsze UGM-109 Tomahawk Block IV oraz JASSM, ewentualnie najnowsze AGM-158C LRASM

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:30

NSM tak samo, podobnie jak chocby SLAM-ER a miały to juz antyczne BOMARC-i z lat 60-tych( co prawda to pocisk plot)

wert
środa, 20 maja 2020, 12:42

Wszystko pod dyktando berlina

Marek
środa, 20 maja 2020, 20:47

Dokładnie

Lach_2017
środa, 20 maja 2020, 08:37

Tylko że zakup przygotował jeszcze straszniejszy rząd PIS, LPR, Samoobrona. Ha, ha.;-)))

Sidematic
środa, 20 maja 2020, 00:59

Nie wiem o co ci chodzi. Nie pisałem przez jaki rząd to zostało kupione.

ninah
wtorek, 19 maja 2020, 15:33

jsm dla naszych f35 zaraz obok nowych jassm przeznaczonych dla f35 to musi byc podstawa zakupowa dla nas.

Marek
wtorek, 19 maja 2020, 14:45

Z tego, co wiadomo, mamy mieć Block 4, więc wystarczy tylko zamówić JSM. Warto by było je także zintegrować z posiadanymi F-16.

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 06:09

Dla F16 mamy już JASSM i JASSM-ER

Geo
wtorek, 19 maja 2020, 17:10

Dogadać się z Konsbergiem, aby móc też je zintegrować z dronami, nawet z Masterami i mieć takich ze paręset. F35 jako AWACS i naprowadzacz, wtedy mamy czym postraszyć ewentualnych agresorów.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 13:03

Żaden dzisiaj dostępny dron ani Master nie udźwignie JSM. Drony jak najbardziej, jako latające radary.

Użytkownik
wtorek, 19 maja 2020, 14:19

Mnie ciekawi to, jakie stawki chcieliby za takie pociski. Uważam, że przydałyby się w naszej armii.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 19:07

Do pojawienia się w Polsce pierwszych 35-tek, czyli 2026r., zmienić sie może wiele rzeczy. Również ceny i specyfikacje pocisków JSM. Oby tylko nie zmieniły się sojusze w ramach NATO.

tom
wtorek, 19 maja 2020, 14:06

do kompletu ze 3 sztuki Grumman E-2 (jako wskazujący cele) i jest nieźle

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 06:10

Grumman nie istnieje już od 1994 roku.

Ciekawe
środa, 20 maja 2020, 08:54

Japończycy wkrótce będą wymieniać swoje "stare" E2 na nowe. Ciekawe, co by trzeba zrobić by takie 3 "używki" po-japońskie pozyskać? Rodzimy AWACS znakomicie wzmocniłby możliwości naszych F16 oraz wreszcie zapewnił NSM-om skuteczne zwalczanie celów morskich na pełnym ich zasięgu. Ale gdy my nie mamy nic poza Bryzami o teoretycznym zasięgu radarów 120 Mm, nasz MON, za niezwykle pilny uznał zakup... 2 odrzutowych sanitarek dalekiego zasięgu, oraz chyba aż 5 kolejnych używanych C130. Zatem znowu priorytetem MON jest zakup sprzętu pomocniczego, nie zwiększającego zdolności odstraszania naszych Sił Zbrojnych. Celowy sabotaż?

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 06:11

Chcą wymienić na inne samoloty? Nowsze? Jak sądzisz, dlaczego?

Może dlatego?
sobota, 23 maja 2020, 12:59

Bo MON uznał, że niepotrzebne są samoloty do pilnowania wybrzeża oraz naprowadzania NSM poza zasięg 50 km? Bo uznał, że wazniejsze są samoloty przydatne do realizowania misji w Iraku i Afganistanie, zamiast obrony polskiego terytorium? Bo MON w pierwszej kolejności wybiera sprzęt niebojowy, nie podnoszący naszych zdolności do obrony naszego terytorium lub np. Baltic Pipe? Bo "stara wiara" z MON torpeduje wszystkie modernizacyjne działania, żeby przede wszystkim "nie drażnić Moskwy"??

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:37

Pytanie bylo raczej dlaczego Japonczycy chca sie pozbyc samolotow, ktore kolega wyzej chce brac. Niestewty MON nie kupil zadnych samolotow dla misji w Iraku. Nie ma takich jakichs specjalistycznych konstrukcji. MON za to kupuje holowniki redowe, podczas gdy marynarze plywaja 60-cioletnimi okretami podwodnymi.

Davien
środa, 20 maja 2020, 15:55

Jakis miliard dolarów i zgode USA I japonii . Do tego dolicz koszty remontu czy modernizacji.

Marzyciel
sobota, 23 maja 2020, 13:11

A jakby tak wziąć w leasing ze dwa szwedzkie GlobalEye? Albo dogadać się nt współpracy i zorganizowania lotów wahadłowych ich samolotów, pomiędzy Polską, Gotlandią i Szwecją? Takiego radarowego "odcięcia" całego południowego Bałtyku? A z czasem np. rozszerzyć to jeszcze o nadzór przciwpodwodny?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 01:02

Global Eye tez nie jest tani, sztuka to ok 250-300mln usd a w Leasing nikt ci go raczej nei da, za drogi interes, to nei stare Gripeny C. Do tego jest to maszyna zwyczajnie gorsza od E-2C/D

Katzyciel
sobota, 23 maja 2020, 13:04

A ile kosztowałoby np. wyleazingowanie, lub wejście we współprace ze Szwecją w zakresie patrolowania ich samolotami przestrzeni morskiej pomiedzy Polską, Gotlandią a Szwecją? Takie radarowe "wahadło" odcinające cały południowy Bałtyk?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 01:02

Szwecja to państwo neutralne wiec w razie czego... miałes AWACS-a:)

Geo
wtorek, 19 maja 2020, 17:13

Po co jak mają być F35.

Żartowniś?
środa, 20 maja 2020, 08:55

"Już" za 6 lat??

tttt
wtorek, 19 maja 2020, 20:15

inny zasięg śledzenia, inna długotrwałość lotu a i koszty eksploatacji niższe

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 12:58

Na Bałtyk wystarczy.

Geo
wtorek, 19 maja 2020, 20:26

Ale wojna u nas będzie trwała max tydzień, potem już nie będzie czym strzelać.

MS
środa, 20 maja 2020, 11:21

Więc musimy dobrze celować :-)

Dudley
wtorek, 19 maja 2020, 13:35

I to jest bardzo dobry przykład współpracy przemysłowej, w zamian za wydawanie ogromnych kwot na broń u zagranicznego kontrahenta. Jak to się ma do współpracy z takim firmami jak LM i Raytheon a nawet Leonardo? Powinniśmy prowadzić interesy tylko z firmami skłonnymi do dzielenia się swoimi technologiami, a nie z pijawkami tylko markującymi takie działania. Konsberg zostawił w kraju połowę wartości kontraktu na NDR, ile zostało po kontrakcie na F16 ile zostanie po F35, Patriocie, Himarsie, Javelinie?

Mieciu
środa, 20 maja 2020, 02:27

F16 to stary temat i dawno wszyscy zainteresowani powinni juz wiedziec ze nie bylismy w stanie technologicznie i intelektualnie wchlonac wiekszosci tego co mogl nam zaoferowac LM wtedy. Zakladanie szkol wyzszych przez LM nue wchodzilo w gre przeciez

Dudley
czwartek, 21 maja 2020, 10:47

Co z tego że stary, jak nadal aktualny. Czyżby polska zerwała współpracę z amerykańskimi potentatami? A może zmieniło się podejście tychże, do robienia interesów. A może zmieniło się podejście naszych władz i zamiast penetrowania o.... wuja, sama prezentują bardziej asertywną postawę. Co do braku możliwości przyjęcia oferowanych technologi. Czyżby obsługa i remonty silników RD tak diametralnie różniły się od F100-PW-229 że WZL nie był w stanie się tego nauczyć?

jogi bubu
wtorek, 19 maja 2020, 22:24

A ty jako właściciel j firmy zbrojeniowej oddałbyś za darmo technologię produkcji broni ? Już to widzę. Gdybyś produkował onuce, to może podzieliłbyś się technologią.

o losie
środa, 20 maja 2020, 09:55

Jesteś pewny, że zrozumiałeś to, co napisał kolega?

ciekawy
środa, 20 maja 2020, 23:55

podłączam się do pytania? oczekujesz że ktoś odda technologię? Jaką technologię oddał Kongsberg?

Dudley
piątek, 22 maja 2020, 13:49

A przeczytałeś artykuł? Czy tylko tak sobie piszesz by pisać? Kompletny serwis z możliwością modernizacji, to mało? Az czego żyją firmy, po sprzedaży sprzętu jak nie z serwisu i modernizacji? Wyobrażasz sobie transfer zdolności do pełnego serwisu i modernizacji F16 w wykonaniu LM a przy tym pozostawienie 50% wartości kontraktu w kraju? Przecież nawet przysłowiowy młotek był amerykański za parę tys baksów. I co znaczy odda? Jak kraj wydaje miliardy dolarów to chyba kupuje, i może mieć jakieś wymagania, chyba że nie jest suwerennym państwem a kolonią. Może by tak Polska zrobiła wreszcie USA "bostońską herbatkę".

czytelnik D24
piątek, 22 maja 2020, 17:07

To że ktoś ci postawił serwis jeszcze nie oznacza że przekazał ci wrażliwe technologie.

Macias
wtorek, 19 maja 2020, 21:55

Zgoda.Tyle w temacie...I to wprowadzał tamten "zły" rząd...Jak kupujesz od amerykanów sprzęt z"półki",bez twardych negocjacji,nie oczekuj że będziesz przez nich szanowany...

Trzeźwy
środa, 20 maja 2020, 08:59

Od Amerykanów nigdy nie pozyskamy technologii, bo taka jest ich polityka od lat. K a ż d y przecież to wie. Pytanie jest wtedy inne, co pozyskujemy innego kupując od nich. Natomiast, jeśli ktoś liczy na technologie, m u s i ich szukać poza USA. Rolą polityków jest umieć dokonywać takich wyborów.

Dudley
czwartek, 21 maja 2020, 10:59

Problem w tym że my role polityków, rozumiemy zupełnie inaczej jak sami politycy. Dla nich to jest po prostu koryto. Z dużych zagranicznych kontraktów profity są większe i trudne do udowodnienia, bo potrzebna jest pomoc prawna obcego rządu. A nie oszukujmy się takich gigantów wuj nie da skrzywdzić. I tak jest w każdej dziedzinie, np ostatnio testy na covid 19. Co do profitów, innych jak gospodarcze w zamian za zakupy. To chyba nasi najlepsi sojusznicy to już w historii nowej i najnowszej wystarczająco dobitnie nam pokazali, że jesteśmy jedynie kartą przetargową, zresztą nie tylko my, o czym przekonali się np Kurdowie.

wert
środa, 20 maja 2020, 12:54

Rolą polityków jest zapewnić bezpieczeństwo. Chcąc nowoczesny sprzęt jesteśmy skazani na lidera zbrojeń. W 2006 chcieliśmy nowizny. Odpowiedz była krótka: poco wam tak nowoczesny sprzęt, nikt wam przecież nie zagraża. W ojropce też nie było lepiej: Leo i MiGi z demobilu. Polityka USA uległa zmianie polityka ojropki nie vide Leo3

michalspajder
wtorek, 19 maja 2020, 13:33

Skoro juz niestety zamowilismy te nieszczesne F35, to jak najbardziej optuje za zamowieniem takze JSM. mamy juz NSM, i tak jak jest napisane w powyzszym artykule, mamy serwis w WZE, dosc szeroko rozwijany. Da to rowniez mozliwosci uderzeniowe na Morzu Baltyckim, chociaz tutaj akurat nie sa one pierwszoplanowe, bo tymi jest pozyskanie porzadnych okretow podwodnych.

Geo
wtorek, 19 maja 2020, 17:16

One są też przewidziane na cele naziemne, więc możemy je przeznaczyć do zwalczania w OK i ewentualnie na Białorusi jeśli tam pojawi się 1 Gwardyjska.

Pentagram
wtorek, 19 maja 2020, 13:17

Dlaczego PENTAGON zgodził się na integracje pociskow z F35?

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 12:57

Np. dlatego że Norwegia jest jednym z kooperantów programu i także inni są zainteresowani tym systemem, nawet same Stany.

a
wtorek, 19 maja 2020, 13:13

dobre

Bosmanz Pucka
wtorek, 19 maja 2020, 12:59

Cale szczęście ze maja wlasne radary Bo przecież inne NIE CHODZĄ

Dalej patrzący
wtorek, 19 maja 2020, 12:29

Przepraszam - ale wobec Obwodu Kaliningradzkiego i dla penetracji Białorusi na 200-300 km - drogi F-35 niepotrzebny - natomiast potrzebne liczne wyrzutnie mobilne dla NSM. A jeżeli już JSM z nośników lotniczych i to stealth - to tylko bsl Kratos Valkyrie - który jest uszyty pod strefę zgniotu i przewagi rosyjskiej A2/AD [a będzie jeszcze gorzej po wprowadzeniu Cyrkonów i S-500 - CAŁA Polska na ziemi i w powietrzu będzie objęta od ca 2023-4 już sieciocentryczną kontrolą real-time rosyjskiej A2/AD - czyli dużo szybciej, niż pozyskamy operacyjne F-35A wymagające lotnisk konwencjonalnych]. Do forsowania A2/AD z powietrza i do ew. wnikania dalej w strefę nieprzyjaciela - na Polskim Teatrze Wojny tylko bezpilotowe stealth jak Kratos Valkyrie - nie potrzebujące lotnisk do startu i lądowania [start z wyrzutni, lądowanie na spadochronie]. Artykuł w całości wygląda na uzasadnianie na siłę celowości zakupu F-35A - co w świetle powyższego w naszej strefie zgniotu i przewagi rosyjskiego A2/AD - zwyczajnie nie ma sensu.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 12:46

Czym w zasięgu radiolokacyjnym różnią się systemy rosyjskie od tych zachodnich?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 01:04

U dalej patrzacego: wszystkim, to cuda techniki jakich na zachodize nie będzie przez 50 lat:))

spokojnie
wtorek, 19 maja 2020, 19:47

Himars i do tego GLSDB ( Ground-Launched Small Diameter Bomb ) z nowymi rakietami od Boeinga i mamy inteligentną amunicję szybującą o zasięgu 200 km. Nie wiem, czy rosyjskie systemy S-300, 350, 400 są w stanie wykryć bombę szybującą i ją zestrzelić. Może ktoś coś na ten temat napisze?

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 23:30

S-350 moze próbować, podobnie jak S-400 oba przy uzyciu 9M96 ale S-300 ni ma żadnych szans od tego to sa systemy jak TOR czy C-RAM

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 19:12

Szanowny Pan dalekowidz zdaje się ponownie zapominać, że radiolokację armii FR również obowiązują ogólne prawa fizyki. A te mówią wyraźnie, każdy samolot nad W-wą lecący poniżej 1100-1200m NIE będzie widoczny dla sensorów ruskiego A2/AD z kaliningradu. A nad Poznaniem np. ten pułap to juz ok. 1800m

wert
środa, 20 maja 2020, 12:58

Piewców sajuza fizyka nie tyczy. Dla Poznania coś koło 3000m

czytelnik D24
środa, 20 maja 2020, 11:49

Horyzont radiolokacyjny nad Warszawą to ok 7000m a nad Poznaniem to nawet 8000m (a nie 1200 czy 1800) dla systemów stacjonujących w OK. Jak ty wyliczyłeś te wartości? 1200 metrów to będzie w odległości niecałych 170 km od radaru zakładając że antena radiolokacyjna zostanie umieszczona na wysokości ok 35 metrów.

Marek1
środa, 20 maja 2020, 14:30

Warto wiedzieć, ze ros. oplot ma również inne lądowe systemy radiolokacyjne dalekiego zasiegu niekoniecznie nawet stacjonujące w Okr. Kal. i mogące napułapach < 1000m wykrywać(bez naprowadzania rakiet) samoloty/bsl o wiekszych sygnaturach radiolokac. Abstrahuję juz od A-50(AVACS) latajacych sobie swobodnie we własnej i białoruskiej przestrzeni oraz satelitach, których m.in. nad nami Moskwa ma całkiem sporo.

Davien
środa, 20 maja 2020, 15:58

Taak, tyle ze prymitywny dosyc radar A-50( to stara szczelinówka) nie widzi dobre na tle ziemi:) A radary OTH sa ustawione na sztywno w okreslonym kierunku. A juz z satelitami to pojechałes na całego:)

Dalej patrzący [dla tych, co nie ogarniają zmian technologicznych i RMA]
środa, 20 maja 2020, 13:56

I tak to z laikami jest [bez obrazy Szanowny "Czytelniku D24" i "Marku1"] - system S-500 będzie pierwszym sieciocentrycznym w FR - od 2023 dane o powierzchni i przestrzeni Polski będzie uzyskiwał w czasie rzeczywistym z satelitów, subsatelitów HALE, bsl [np. Ochotnik] samolotów A-50U/A-100, samolotów bojowych. Z radarów, lidarów, IRST, ROFAR. Co do radarów - także tych pozahoryzontalnych i multistacjonarnych, metrowych, także "odpornych" na tłumienie sygnału przez F-35 [6-18 GHz]. Zresztą - Rosja do tego sieciocentrycznego C4ISR dołączy także Cyrkony, Iskandery i Kalibry - oraz własne lotnictwo.

Do "zbyt daleko patrzącego"
czwartek, 21 maja 2020, 11:23

Tak to jest z mitomanami i fantastami, biorącymi za prawdę, totalnie na ślepo i bezkrytycznie, mimo nawet niepodważalnych faktów oraz opinii samych Rosjan, mgliste obietnice Sojuza. Najbardziej zabawne jest ich twarde i takie pewne że...Rosja "będzie" mieć. Całkowicie ślepi i głusi na to, że Rosja j u z przecież d a w n o miała mieć dziesiatki różnych "niet analogów", tyle , że wciąż i nadal ich n i e m a. I nadal nie widać, by wkrótce obietnice te sprzed nawet 5 lat wstecz miały się ziścić. Bajki, to pisz na portalach science-fiction.

Davien
środa, 20 maja 2020, 16:00

System S-500 po pierwsze ma wejśc do słuzby w 2025r, po drugie to składanka z S-300WM i S-400 wiec dawno tak się z twoich bredni nie usmiałęm:)

Gość
wtorek, 19 maja 2020, 15:54

Teraz to już musztarda po obiedzie. Kasa za F-35 już zapłacona.

Marek1
środa, 20 maja 2020, 14:31

Wolne żarty - poszło nie więcej niż 10% całosci kontraktu.

wtorek, 19 maja 2020, 15:50

Artykuł w całości jest sponsorowany przez Kongsberg i jest związany z marketingiem pocisku NSM/JSM. Informację o tym zamieszczono pod artykułem. F-35 występuje jedynie na marginesie tematu. Patrzysz tak daleko, że potykasz się o własne nogi. Niczym w slapstickowej czarno-białej komedii.

Orm Bywaly
czwartek, 21 maja 2020, 07:55

oczywiscie ze masz racje--artykol napisany tylko po to zeby dac znac naszym dysydentom ze jak wprowadza zdolnosc uderzenia ladowego to chetnie nam ze 300-500 opchna, w koncu bedziemy mieli wlasne centrum obslugi wiec spoko 100 nad wode 400 w kraju do tego 100 JSM lotniczych i mamy troche spokoju

Dalej patrzący
wtorek, 19 maja 2020, 18:58

Bynajmniej - ja sprowadzam marketing na ziemię. A także obnażam bezsens znajdowania na siłę przydatności F-35A, który na Polskim Teatrze Wojny będzie zwyczajnie kaczką na patelni dla systemów A2/AD Rosji. A liczy się wyłącznie perspektywa długofalowa. Inaczej będziemy się obijali jak pijany od płotu do płotu. Notabene - nawet teraz można odkręcić to nieszczęście z F-35A - np. na korzyść zakupu dużo większej partii PAC-3MSE [też od LM - a dla koncernu dolar to dolar] - gdzie antyrakiet z funkcją plot potrzebujemy jak wody i chleba wobec wzrastającej przewagi rosyjskich systemów A2/AD.

Mylisz się
środa, 20 maja 2020, 09:09

Ja obnażam wyszukiwanie na siłę wad zakupu F35, i naiwne udawanie, że tylko twój poglad jest właściwy. Żaden istniejący rosyjski radar nie wykrywa F35, a w ogóle nie wykrywa nawet zwykłych samolotów na niskim pułapie. Tak mówi fizyka, której najwyraźniej nie znasz. Po trzecie, pociski antyradarowe klasy AAARGM wyłączają z dziecinną łatwością każde rosyjskie radary. Więc nie PAC3MSE tylko AARGM i podobne winny mieć priorytet do wyłączania rosyjskiej A2/AD. Po czwarte, same ich radary i algorytmy są tak mało skuteczne, że F35 prawdopodobnie nigdy nie zostanie skutecznie namierzony. Liczą się fakty, jak piszesz. PAC3MSE nie wyłączy żadnego radaru, więc o czym piszesz??

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:43

MSE moze za to "wylaczyc" pociski rodzin S300-S500. Tak tylko, mimochodem zauwazam.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:32

Tylko jak będa do 60km od wyrzutni Patriot bo taki jest zasieg PAC-3MSE do tego typu celów.

Davien
środa, 20 maja 2020, 16:01

Bo dalej patrzacy ubzdurał sobie uzywanei tez pocisków jak PAC-3 czy L-SAM jako efektorów ziemia -ziemia:)

pitbu
wtorek, 19 maja 2020, 20:53

Rosjanie boją się F35. Nie Grippenow, F14 czy F15 ale F35. A Rosjanie mają mentalność taką, że szanuj a tylko tych, których się boją. Właśnie F35 może sprawić, że teatrem wojny nie będzie Polska ale Królewiec albo okolice Moskwy. A jeszcze jedno, nie wierz ślepo w super skuteczność rosyjskich systemów, bo te radzą sobie dobrze jedynie z bocianami.

Voodoo
środa, 20 maja 2020, 08:52

Boją się???.... jakiś dowód???....czy tylko to nasze "chciejstwo faktów " ...."ruscy" już mają decymetrowe radary naprowadzania...a dla takiego radaru F35 to "jajko na patelni" ....yankee w swoim PR nt. F35 nie przewidzieli jednego....że "ruscy" są lata świetlne przed yankee w technologiach radarowych....

H2O
czwartek, 21 maja 2020, 11:31

Ruscy to przede wszystkim "mieli mieć", "mają mieć", "obiecują mieć" i być może kiedyś" będą mieć"! A skoro to wiedzą wszyscy, poza np. Tobą, o czym w sumie piszesz? Dodam, że również wszyscy, w tym sami Rosjanie, doskonale wiedzą, że radar takiego Pancyra fenomenalnie pomija drony, za to skutecznie zwalcza niewinne bociany i żurawie. A same "lata świetlne" przeważające radary nie rozpoznają nawet swoich samolotów, o czym biadolili nawet sami Rosjanie.

Gnom
piątek, 22 maja 2020, 08:45

Zawsze podziwiam waszą (amerykanofilów) selektywność w wyborze informacji z Rosji. Jak informują, że coś jest skuteczne to wasza ocena: "propaganda sputnika". Jak informują, że coś jest złe to" szczera prawda". Selektywne wybieranie informacji od potencjalnego przeciwnika dla potwierdzania własnej wyższości to co najmniej nieodpowiedzialność, albo raczej głupota i działanie pod dyktando tegoż przeciwnika.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:33

Panei Gnom opisales dokładnei to co ty robisz ale w stosunku do informacji z USA i o sprzecie z USA:) ładna samokrtytykę sobie napisałes, nei ma co:)

H2O
sobota, 23 maja 2020, 16:47

Przytoczyłem kilka ocen samych Rosjan. Ty to kwestoinujesz, że to.. wybiórcza propaganda. Czyja? Bo utknąlem próbując zrozumieć kogo krytykujesz. Masz pretensję, że kopiuję zapowiedzi i oceny Rosjan? Chyba się pogubiłeś!

Gnom
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:48

Nie, nie pogubiłem się. Zwracam jedynie uwagę na wybieranie informacji wygodnych dla Was. Nie idzie też o krytykę jakiejś strony, ale na namówienia Was do analizy, a nie promocji jednych a zwalczania drugich. To pozwala na obiektywną ocenę - w przeciwieństwie do przyjmowania czyjejś strony.

plusik
środa, 20 maja 2020, 07:00

Problem to nie F-35 ale brak opl.

Troll z Polszy
wtorek, 19 maja 2020, 23:48

Wyjątkowy znawca Rosji ? Byłeś tam w ogóle kiedyś ? Rozmawiałeś z Rosjaninem ? Czy swoją wiedzę czerpiesz z TVP1

czytelnik D24
środa, 20 maja 2020, 12:43

Nie trzeba być w Rosji żeby się dowiedzieć prawdy o Rosji. Do tego wystarczy mieć rosyjskich znajomych mieszkających na stałe w Polsce. I powiem ci że to co mówią o Rosji w mediach (co wy ru-trolle uważacie za antyrosyjską propagandę) jest i tak mocno upudrowane na waszą korzyść.

Troll z Polszy
czwartek, 21 maja 2020, 01:38

Kiedyś byłem na serwisie we Francji, drobnostka ale trzeba było się podłączyć pod PLC. I był zdziwiony że Polak to potrafi, wyrobił sobie zdanie na temat Polski po rodakach którzy u niego pracowali.

Ali
czwartek, 21 maja 2020, 22:08

A ja mam znajomych z Francji i bardzo lubią Polaków i wzajemnie, a o ruskich to mają najgorsze zdanie.

Stary
wtorek, 19 maja 2020, 12:29

Czy tak zachęcające do dalszego współdziałania kontrakty nie dają do myślenia ? Firmy szwedzkie i norweskie są chętne do współpracy na obustronnie korzystnych warunkach. Wiele ich konstrukcji jest na światowym poziomie więc może warto działać wg zasady "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek" i kupować w USA sprzęt na defilady a u sąsiadów realne użytkowe uzbrojenie wraz z pakietem technologicznym.....

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 12:05

Marzenie ściętej głowy!

dawo
wtorek, 19 maja 2020, 11:49

Jedna dygresja. Pojawiła się informacja (krąży po MW), że nasz rząd nie dostał zgody USA na wykorzystywanie NSM z użyciem zewnętrznych źródeł naprowadzania. Oznacza to, że możemy go wykorzystywać jedynie do obrony własnych wód terytorialnych. Ja nie jestem USAfobem, ale jeżeli to info jest prawdziwe to jest to mocno niepokojące. p.s. przypominam, że uzbrojenie dla samolotów F-16 m. in. zasobniki AGM-154 składowane są na terytorium USA, podobnie pociski AGM-154 i bomby rodziny Payeway.

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 12:03

Ograniczenia w użyciu uzbrojenia dalekiego zasięgu dotyczą głównie brakiem własnych środków rozpoznania. Ograniczenia ze strony producenta mogłyby dotyczyć teoretycznie każdego nabywcę, co byłoby nie akceptowalne. To nie broń atomowa.

Skąd te brednie?
środa, 20 maja 2020, 09:16

Chcesz powiedzieć, że USA m a cokolwiek do powiedzenia w sprawie norweskich pocisków kupionych przez Polskę?? Naprowadzanych np. przez nasze, polskie radary ARS800 na Bryzach?? Przecież to czyste wariactwo! Napisz, że jeszcze nam "doradzą" jaki papier toaletowy mamy kupić!

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 19:24

Raczej NIE sądzę, by tak było w kwestii NSM. Zresztą dla USA to bez znaczenia, wystarczyło im dopilnować BRAKU własnych, polskich i autonomicznych systemów rozpoznania pozahoryzontalnego dla WP. Argument prosty - a PO CO wam Polacy własne systemy dalekiego rozpoznania, jak udostępnimy nasze jak poprosicie. Natomiast co do AGM-154 JSOW, a zwłaszcza AGM-158A/B JASSM to rzeczą oczywistą jest BRAK pełnej autonomiczności użycia po stronie polskiej. Oficjalnie takowa istnieje, ale realnie decyduje opinia Pentagonu. Ps. Pytanie za 100pkt. - dlaczego do dziś Polska NIE ma ani jednego satelity obrazowania powierzchni Ziemi, podczas, gdy realnie posiada aż 3, ale "patrzące" w Kosmos ?

nanino
wtorek, 19 maja 2020, 15:35

bzdura ze az oczy bola.

czytelnik D24
wtorek, 19 maja 2020, 15:34

A co Amerykanom do NSM?

Rah Warsz
wtorek, 19 maja 2020, 15:21

A co ma zgoda USA do norweskiego NSM i wykorzystania zewnetrznych zrodel do jego naprowadzania? Wyjaśnisz?

Nikt
wtorek, 19 maja 2020, 15:10

Po co zgoda USA na wykrozystywanie zewnetrznyhc źródeł w NROWESKIM pocisku?

dawo
wtorek, 19 maja 2020, 16:21

Nie wiem. Być może chodzi o to, aby nie posiadać zdolności rażenia celów na wodach międzynarodowych? Może NDR ma mieć zdolności jedynie czysto defensywne, bez możliwości szachowania przeciwnika. Może atak na rosyjskie okręty podczas jej agresji odebrany by został jako atak na jej terytorium. A wiemy na co pozwala w takiej sytuacji ichniejsza doktryna. Może USA nie chce dopuścić do takowej sytuacji. Ponadto, jak napisałem powyżej jest to tylko informacja która krąży po różnych instytucjach- skąd się wzięła nie wiem.

czytelnik D24
środa, 20 maja 2020, 12:47

Już sam fakt że zacząłeś w stylu "Pojawiła się informacja (krąży po MW)," stawia twój post w kategorii głuchy słyszał, że ślepy widział jak szczerbaty gryzł kraty.

Nie ośmieszaj się
środa, 20 maja 2020, 09:24

To nie jest żadna informacja. To brednie trolla. Taki klasyczny fake. Równie "wiarygodne" jak te rosyjskie fakenewsy o gwałtach dokonywanych przez amerykańskich żołnierzy na dziewczynkach. Że też w ogóle ktokolwiek "łyka" takie bzdury, i je kolportuje jak typowy ociężały umysłowo "pożyteczny idiota"!

Chory
środa, 20 maja 2020, 09:19

Już sam pomysł czegoś takiego jest idiotyczny. Czy ktokolwiek normalny, poza rosyjskim trollem, w ogole potrafiłby takie oczywiste brednie wypisywać??

Eter
środa, 20 maja 2020, 08:04

Panie trolu. Z naszych informacji wynika natomiast że po prostu wraz z NSM nie kupiono odpowiednich radarów. Po marynarce rosyjskiej krążą plotki że kuzniecow ma dostać napęd międzyplanetarny ale to tak tylko słyszałem w różnych instytucjach.

Davien
środa, 20 maja 2020, 16:07

Eter, dowolny radar w NDR nei miąłby lepszego zasięg,prawa fizyki obowiązuja wszystkich.

Od kiexmdy to zasięg najważniejszy??
czwartek, 21 maja 2020, 11:37

Niektórzy, jak widać, poza jeden z wielu parametrów każdego radaru nie potrafią się wychylić? Samochód też kupujesz bo oceniasz go po tym że ma największy zasieg? A banana po tym czy jest "odpowiednio" wygięty?

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 01:09

A co ci dadza dziecko te "super" parametry jak poza horyzont radiolokacyjny nic nie zobaczysz?? Wsadż tam nawet AN/TPY-2 a dalej ci na morzu nic nie wykryje.A podobno mylenie nei boli:)

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 23:51

Akurat zasieg senorow jest tym wypadku najwaznieszy, bo wszystko co poza tym zasiergiem, niezaleznie od zasiegu samego pocisku, jest poza zasiegiem pocisku.

Nikt
wtorek, 19 maja 2020, 22:11

Albo to bujda na resorach :)

rtr
wtorek, 19 maja 2020, 11:39

Znów wydamy gotówkę w zamian za "centrum serwisowe".. a można było dogadać się z Norwegami, tak jak to robią inne państwa, na "handel wymienny"..My kupimy JSM/dokupimy NSM a Wy kupicie od nas np. Kraby albo Raki..A tka Norwegia haubice kupuje w Korei, moździerze w Szwecji a my nad nie mamy ani jednego klienta eksportowego..Nasi "spece" w PGZ i rządzie naprawdę nie umieją i chyba nawet się nie starają robić jakikolwiek interesów. Przecież Polska bogata za gotówkę kupi a PGZ ma super klienta czyli MON więc po się starać coś eksportować..

Robert
środa, 20 maja 2020, 09:31

My nie możemy nic nikomu sprzedać, bo na razie sami mamy grubo za mało. To absurd sprzedawać cokolwiek, gdy nam przez parę lat będzie brakować wszystkiego! Nawet "głupich" Rosomakow wciąż mamy za mało! Myślisz cokolwiek? Po wtóre "centrum serwisowe" dostaje technologię i "know-how", a ty proponujesz ciągłe pozostawanie w zacofaniu i niewiedzy technologicznej, oraz ponoszenie ciągłych dodatkowych kosztów w przyszłości, gdy musiałbyś pociski serwisować u producenta! Przecież to kompletna aberracja myślowa!! Gdzie w tym jakakolwiek logika?

Troll z Polszy
wtorek, 19 maja 2020, 23:56

Nie masz pojęcia o czym piszesz, jeżeli na zakup broni wydałeś 1 mln złotych to w "centrum serwisowym" producenta wydasz 2 mln. Jeżeli na zakup Himarsa poszło 500 mln dolarów to na serwisy wydasz 1000 mln dolarów i możesz sobie tak mnożyć. A co eksportu to zapytaj MMB czy zezwala na eksport uzbrojenia w konfiguracji dla SZRP ;-) miłego dnia

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 11:51

Tyle że za zakupem NSM poszedł jakiś ofset, zaś przy Himars, czy Patriot praktycznie żaden.

Troll z Polszy
środa, 20 maja 2020, 15:07

Przy NSM, mamy fabrykę "kruzów" czytaj zakład posiadający odpowiednie zaplecze techniczne do rozłożenia i złożenia tak NSM jak i innego "kruza" a i co tam będę dłubać przy PAC 3. Naprawdę przy zakupie NSM ugralismy wszystko co było do ugrania za te "kopiejki" ( patrz F35 i Patriot) co poszły na zakup NSM

Davien
środa, 20 maja 2020, 16:09

W Zielonce to jest zakład serwisowy dla NSM a nei innych pocisków manewrujacych

mobilny
wtorek, 19 maja 2020, 11:29

I super ale nie wiem czy amerykanie pozwolą na integracje ich z F-35. Trzeba ich zgody a mogą tej zgody nie wyrazić o czym pisze Davien. Podejrzewam że wycofają się z tych "jakże potwornych" oskarżeń o rzekomym szpiegowaniu F-35 użytkownika i zgodę otrzymają. Davien zaraz napisze żem troll i że ALIS to tamto toto lub to i że tego nie robi. No smartfon PC też ponoć nie po to do tego stworzony a patrz jednak można?

Marek
wtorek, 19 maja 2020, 18:22

Przecież w tekście masz jak byk, że F-35 Block 4 będą zintegrowane. My kupiliśmy Block 4 właśnie, więc nie bardzo rozumiem o co tobie biega?

gregorx
wtorek, 19 maja 2020, 15:08

Już wyrazili zgodę. Dodatkowo Norwedzy i Włosi, na swoją prośbę otrzymają oprogramowanie filtrujące dane przesyłane do centrali systemu ALIS. Będzie ono dostępne dla innych użytkowników jeśli wyrażą taką wolę. Czy to ukoi obawy paranoików? Pewnie nie. Wkrótce znajdą sobie kolejny wydumany problem...

R
wtorek, 19 maja 2020, 11:04

Jak najbardziej przydaly by sie JSM i nie tylko dla F-35.

12345
wtorek, 19 maja 2020, 11:00

Polska powinna kupić około 100 pocisków JSM i zintegrować je z naszymi F-35.

czytelnik D24
wtorek, 19 maja 2020, 15:35

Nie będziemy musieli bo JSMy będą standardowo zintegrowane z F-35 Block 4.

padalec
wtorek, 19 maja 2020, 10:59

I to jest najlepszy okręt .

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 11:35

Oczywiście. Najlepszym okrętem na Bałtyku jest samolot. Komponentem morskim powinna być flota dużych patrolowców i niszczycieli min, zdolnych do wykonywania zadań sojuszniczych, plus trzy okręty podwodne, najlepiej z pociskami manewrującymi, choć nie koniecznie.

Ślązak
wtorek, 19 maja 2020, 10:49

Oczywiście że to bajeczna broń dla F-35, ale na wszystko w Polsce nie wystarczy potrzebne jasne wyznaczenie priorytetowych celów przez MON i nie ulegania różnym lobby

Orthodox
środa, 20 maja 2020, 11:26

Przy postępującej degradacji morskiego komponentu MW, priorytetem muszą być pociski przeciwokrętowe bazowania lądowego i lotnicze.

tagore
wtorek, 19 maja 2020, 10:30

Zapewne można by przy ich autonomii podwiesić pod stareńkie Su i dać im sporą siłe uderzenia z dużego dystansu.

czwartek, 21 maja 2020, 11:40

Bojowa wersja

Su to przeżytek
środa, 20 maja 2020, 09:39

Su są niemodernizowalne, pozbawione jakiejkolwiek współczesnej elektroniki, nie nadają się. Raczej może pod Casy, przebudowane np. do jakiejs wersji ISTAR/ZOP itp. Casy uniosą kupę elektroniki, torpedy zop, boje hydroakustyczne itd. I jeszcze polataja, a my potrzebujemy więcej samolotów morskich.

alkaprim
wtorek, 19 maja 2020, 15:10

tagore-tak masz rację ..mozna dodać też do wozów drabiniastych w każdej gminie-nikt się nie będzie spodziewał takiego uderzeniapowiedziałbym z mańki.

Tweets Defence24