Niemcy wracają do programu następcy Bradleya

7 maja 2020, 14:45
Lynx_KF41_4
Fot. Rheinmetall

Jak poinformował portal Jane's, spółka joint venture Raytheon Rheinmetall Land Systems (RRLS) ponownie wystartuje, we wznowionym przez U.S. Army, programie następcy bojowych wozów piechoty M2 Bradley, o nazwie Optionally-Manned Fighting Vehicle (OMFV), ze specjalnie zmodyfikowaną pod amerykańskie wymagania wersją bojowego wozu piechoty KF41 Lynx.

Program OMFV został wznowiony w połowie kwietnia br., po tym, jak w połowie stycznia br. ogłoszono jego odwołanie i następnie wznowienie, po przeprowadzeniu redefinicji dotychczasowych wymagań i harmonogramu. Program prowadzony był dotychczas w wyjątkowo szybkim tempie, względem innych podstawowych programów modernizacji technicznej amerykańskiej armii, co jednak napotkało pewne problemy, z powodu których doszło obecnie do jego zawieszenia.

W odwołanym przetargu wystartowało dwóch oferentów: spółka joint venture Raytheon Rheinmetall Land Systems (RRLS), która oferuje zmodyfikowany bojowy wóz piechoty Lynx KF41 oraz spółka General Dynamics Land Systems (GDLS) z demonstratorem technologii Griffin III, opartym na podwoziu bojowego wozu piechoty ASCOD. Oferta RRLS została szybko odrzucona z powodu niespełnienia wymagań formalnych, a konkretnie dostarczenia do terminu składania ofert pierwszego prototypu do wstępnych badań i testów. Z tego powodu jedynym graczem pozostał GDLS jednak, co najprawdopodobniej stało się przyczyną odwołania obecnej edycji programu.

Spółka RRLS zapowiada, że oferta, która zostanie przedstawiona w nowej odsłonie programu OMFV, ma być zupełnie różna od poprzedniej i w pełni spełniać wszelkie obecne wymagania przedstawione przez amerykańską armię. Według wstępnych informacji wóz ten ma otrzymać m.in. nową armatę automatyczną kal. 50 mm oraz nowe systemy optoelektroniczne, a także ma być zwiększona jego sieciocentryczność i możliwość współpracy z bezzałogowcami lądowymi i powietrznymi. Wyraźnymi atutami oferty RRLS może być z pewnością fakt oferowania gotowego produktu, a nie demonstratora technologii, a także wysoki poziom ochrony pojazdu.

image
Fot. Sgt. James Harvey/U.S. Army

Równolegle drugi oferent w programie OMFV, czyli spółka General Dynamics Land Systems po raz kolejny zaprezentowało publicznie demonstrator technologii bojowego wozu piechoty Griffin III, w czasie wizyty amerykańskiego sekretarza armii Ryana McCarthy'ego w jej zakładach. Wóz ten jest częścią rozwijanej przez tą spółkę rodziny Griffin, w skład której wchodzi także oferowany w programie Mobile Protected Firepower (MPF) czołg lekki/wóz wsparcia bezpośredniego Griffin II. Oba pojazdy bazują na tym samym, odpowiednio dostosowanym podwoziu, co zwiększa ich unifikacje w przypadku wyboru tych konstrukcji w obu programach. Griffin III ma zostać uzbrojony w analogiczne uzbrojenie jak KF41 Lynx w postaci armaty automatycznej XM913 Bushmaster kal. 50 mm.

W nowej odsłonie programu OMFV, główny punkt ciężkości ma zostać przesunięty na przeżywalność pojazdu na współczesnym polu walki, która ma być najwyższym priorytetem w nowych wymaganiach. Dotychczasowe znajdujące się wysoko wymaganie wysokiej zdolności do przerzutu drogą lotniczą zostało uznane za o wiele mniej istotne. Nowy bojowy wóz piechoty U.S. Army ma być możliwie najlepiej dostosowany do współczesnego pola walki w Europie Środkowo-Wschodniej. Dodatkowo zmodyfikowane mają zostać pewne wymagania wobec potencjalnych oferentów jeśli chodzi o obecne możliwości technologiczne w najbliższej perspektywie czasowej.

Nowa odsłona programu OMFV ma przyjąć także bardziej realistyczny harmonogram poszczególnych etapów programu. W 2023 roku planowane jest wyłonienie następcy Bradleya, a następnie w 2025 roku ma być gotowy jego docelowy prototyp, po czym po zakończeniu testów i rozpoczęciu produkcji seryjnej mają trafić do służby liniowej, począwszy od 2028 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
Kamil
piątek, 8 maja 2020, 02:49

Jak tak nasz rząd dobrze dogaduje się z USA to niech nasi w współpracy z northrop grumman zaproponują jako bojowy wóz Borsuka a do lekkiego czołgu Andersa a w zamian northrop wprowadzi nas do do programu AICD AT-5, który jest nowym wcieleniem F 5 a do produkcji ma wejść 2021 r. Zwycięstwo gwarantowane z bezzałogową wieżą i możliwością pływania.

Olo
sobota, 9 maja 2020, 15:33

nasz rząd nie dogaduje się tylko pokornie słucha

Trochę niepokojące
piątek, 8 maja 2020, 00:38

Chyba chodzi o to, żeby mieć z góry dużą przewagę nad bwp w rodzaju krugańców (i poniekąd takich samych borsuków) oraz podjąć równorzędną walkę z T-15, o ile Rosjanie będą w stanie je w większej liczbie wyprodukować. Dopancerzenie borsuka sprawi, że nie będzie pływać. Nie zmieni na pochyły kształt przedniej części jego kadłuba. Poza tym: ile tego pancerza można dołożyć - 10-20%? Wtedy pojawi się więc pytanie - to po co w ogóle projektowano go jako pływającego?

Gts
piątek, 8 maja 2020, 19:48

Nasi z uporem chcą pływaka, tymczasem wszyscy w NATO i w Rosji raczej wierzą, że najbliższe kilkanaście lat będą w Europie suche i pływać nie będzie trzeba, co najwyżej brodzić.

plusik
sobota, 9 maja 2020, 10:23

Bo mają ku temu powody ale rozumiem że twój umysł światły godny geniuszu Napoleona twierdzi inaczej Rodzina BMP Kurganiec Bumerang wszystkie pływają a wyjątek stanowi tylko T15 ale ten akurat misyjne ma zadania o ile powstanie w sensownej ilości

sobota, 9 maja 2020, 01:44

Tak się składa, że kilka krajów opracowuje lub opracowało pływające BWP, np. Korea Południowa, Polska, Rosja, Turcja, Ukraina. Co łączy te państwa? Wszystkie biorą pod uwagę konflikt z krajem co najmniej takim samym potencjale, gdzie o sukcesie może zadecydować nie pójście na zwarcie i wymiana ciosów, a raczej szybkie i niekonwencjonalne manewry. Kraje Europy Zachodniej raczej zakładają głównie udział w konfliktach ekspedycyjnych, gdzie za przeciwnika będą miały głównie pastuchów z kałachami i rpg, podkładających bomby przy drogach - stąd wymóg wysokiej odporności pancerza, ale nie koniecznie mobilności. Dlatego jeśli uznają, że nie górują nad przeciwnikiem i nie są sobie wstanie wypracować przewagi antydostępowej - lotniczej i przeciwrakietowej, a będzie ona dajmy na to chwiejna to raczej nie będą wstanie ruszyć nam z pomocą.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 23:34

Bumeirang i Kurganiec pływają wiec cos ci nie wyszło.

plusik
piątek, 8 maja 2020, 14:04

O proroku mędrcu ty nasz BwP to BwP a nie MbT a każdy trafiony ppk kornet/spike jest wyłączony z walki. Pływający Borsuk będzie miał zapas na dodatkowe panele ok. 2 ton a kto powiedział że ciężka jego wersja będzie bazowala w 100% na kadłubie pływającego i nie dojdzie do żadnych w nim zmian? Bo moim zdaniem ciężki Borsuk będzie się jednak trochę różnił

Tomek
piątek, 8 maja 2020, 00:33

Tendencja: mocniejszy pancerz i siła ognia poprzez zwiększenie kalibru działa (30 to już za mało) aby stosować amunicję z elektroniką.... jak widać różnica w mobilności w stosunku do innych maszyn nie ma dla nich znaczenia bo jest niewielka... co z tego, że taki Borsuk sam przeprawi się przez jakąś rzeczkę, skoro zaraz po tym zniszczy go jakieś starsze byle co z mniejszego działka...

Logistyk
czwartek, 7 maja 2020, 23:22

Armata przyszłościowa uniwersalna 50mm do niszczenia siły żywej, pojazdów, rojów dronów, śmigłowców... Pociski programowalne to przyszłość.

y
piątek, 8 maja 2020, 10:13

50mm to w Rosji, bo nie potrafią zrobić porządnej amunicji do mniejszych kalibrów. Na zachodzie standardem jest 30-35 mmm. Z nowoczesną amunicją to całkowicie wystarcza. No i można więcej amunicji załadować do wozu.

Monster
czwartek, 7 maja 2020, 21:20

Dlaczego mi przypomina wyglądem nasz PL-01 ? Czyżby była tak dobra że naszym zakazano cokolwiek robić w kierunku jej budowy?

VDM
piątek, 8 maja 2020, 14:32

Tak, Żydzi, Masoni i filateliści zabronili.

Mexico
czwartek, 7 maja 2020, 23:49

Tylko przypomina. Pl-01 był "zbudowany"(w rzeczywistości była to tylko makieta, nawet nie demonstrator) na podwoziu CV90. Lynx wywodzi się zaś z Mardera z zastrzykiem nowoczesnych technologi z Pumy.

Prorok
czwartek, 7 maja 2020, 20:41

Tak na oko to chcą monstrum o ciężarze 45-50 ton?

piątek, 8 maja 2020, 09:32

Początkowo chcieli BWP o wadze około 70 ton ale potem od tego odeszli bo europa ma za słabe mosty na to.

rmarcin555
piątek, 8 maja 2020, 00:40

@Prorok. Panie te 50 ton to według ich najnowszych pomysłów (poziom opancerzenia i ilość przewożonych żołnierzy) to będzie nie do osiągnięcia. Ja coś czytałem, że będą cięższe od abramsów.

rydwan
czwartek, 7 maja 2020, 22:12

no i? nie beda chować sie po lasach jak nasi planuja .Poczytaj o bitwie kurkiej i stratach po obu stronach a zrozumiesz o co kaman.

Marek
czwartek, 7 maja 2020, 22:45

Mają do cholery forsy. Mają logistykę. Mają środki, żeby zapewnić przeprawy. Mają furmankę pieniędzy na paliwa. My tego nie mamy. Poza tym Borsuk ma być także w wersji ciężkiej.

ryba
piątek, 8 maja 2020, 10:23

ale dla czego my tego nie mamy no odpowiedz teraz .Nie mamy bo jesteśmy leniwym nieodpowiedzialnym o skłonnościach korupcyjnych narodem wierzacym w cuda a nie zdrowy rozsadek .Jesli nasze linie produkcyjne zaczna pracowac ze zdwojoną moca ,sady zaczna sie przyglądac każdej sprawie a nie byle zamknac byle miec spokójn, radni zaczna faktycznie organizowac życie w miastach i powiatach nie zwalajac obowiazków na ksiedza .Sami jesteśmy kowalami swojego losu a skoro nie mamy to znaczy ze słabymi kowalami jesteśmy a takch sie poprostu lekceważy .Boznes w wykonaniu polaków to ma poziom Etiopi i szczescie ze leżymy w środku europy to nas inni podciągaja .Sprzęt ma być dobry i fura pienięzy na cała reszte .Mnie kafelki na scienie sasiada nie interesuja ale jak sasiad dostanie żebracza stawke a jego wkład w prace jest spory to jemu sie należy wieksza stawka ,tyle ze w tym bezmózgim społeczeństwie gzie wszyscy rycza a nie rozmawiaja ciezko jest cokolwiek zmienic .

ZZZZ
piątek, 8 maja 2020, 09:52

A my nie mamy? TVPiS mówi, że jesteśmy potęgą.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 16:16

Tvp-1 obchodzi mnie tyle samo ile obchodzi mnie tuba drugiej strony, czyli TVN.

Lollo
piątek, 8 maja 2020, 02:03

W wersji dopancerzonej. Podstawowa wersja to pływający z elementami poprawiającymi wyporność. Do niej dodadzą pancerz. Bzdura totalna. Równolegle powinna być rozwijana ciężka wersja.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 13:39

Wręcz przeciwnie. Wersja ciężka to nie ma być opancerzony dodatkowym pancerzem pływający Borsuk. Jak to się robi możesz zobaczyć na przykładzie wersji K21 zrobionej na potrzeby Australijczyków. ASK21 Redback to ładna zabaweczka jest mimo, że powstała na bazie pływającego pojazdu. Też chciałbym, żeby równolegle robiono dwie wersje. Ale to jest rzecz niewykonalna przy takim finansowaniu. I tak dobrze się stało, że mają na dwa prototypy.

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 01:48

Myślę, że nasi decydenci nie brali żadnego z tych argumentów pod uwagę. Tu pokutowała jeszcze sowiecka filozofia prowadzenia wojny.

plusik
piątek, 8 maja 2020, 15:35

Nie sowiecka myśl strategii kolego a znajomość przeciwnika na to wpływa oraz warunki geograficzne a tym samym a gotowość na odpowiednie przywitanie przeciwnika który postawi na wysoką mobilność bez wchodzenia do miast zająć jak najwiekszy teren. Bez kontrdzialania leżymy a do tego najlepsze są lżejsze mobilne i pływające BWP. I na koniec powiem ci że zwykłe bmp2 z ppk kornet i tak przebija nasze BWP i KTO a i nawet MBT zaszkodzą. Więc nie płacz bo pancerz nie zawsze oznacza przetrwanie a BWP to składowa całosci.

Orthodox
piątek, 8 maja 2020, 17:08

Sowiecka filozofia zakładała głównie ofensywne działania i pod to powstały pływające bwp, transportery, haubice, przeciwlotnicze zestawy rakietowe, czy nawet wyrzutnie rakiet taktycznych.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 21:40

W takim razie powinieneś wiedzieć, że CV-90 pierwotnie miał pływać. Fakt, nie wyszło konstruktorom. Ale ciekaw jestem kogo Szwedzi, którzy od Połtawy siedzą grzecznie w domu stawiając takie wymaganie zamierzali napaść? Korea Południowa chyba także nie zamierza składać wizyty na północy? Mimo tego K21 pływa se w najlepsze.

Trochę niepokojące
czwartek, 7 maja 2020, 18:20

Jak widać coś zupełnie w innym kierunku niż nasz borsuk. U nich priorytetem - przeżywalność, u nas - pływalność. O armacie nie wspomniawszy.

X
piątek, 8 maja 2020, 10:25

Borsuk w ciężkiej wersji może być podobnie "przeżywalny" i niepływający. Co do uzbrojenia, to zgoda.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 21:48

To dlaczego Niemcy w Pumach zastosowali 30 mm x 173 MK-30/2 ABM? Mają przecież Wotana 35 od tej samej firmy.

Marek
czwartek, 7 maja 2020, 23:38

Bo i sytuacja, w której są jest inna. Co do kalibru u nas masz 30/40 mm. 30 mm ze względów logistycznych i można przekonwertować na 40 mm w przypadku nowej wieży. Ich piechota morska też ten kaliber wybrała. Nie inaczej jest na Strykerach. Dla nas na dzień dzisiejszy idealna byłaby 40mm teleskopówka. Taka jaka jest u Anglików i Francuzów. Tylko to koszmarnie droga amunicja, no i musielibyśmy wywalić do kosza wszystko, co zrobiono wczoraj. Podwozia przewidywane są dwa. Pływające i nie pływające. Nie narzekaj więc.

mobilny
czwartek, 7 maja 2020, 21:57

Temat po raz kolejny walkowany. Ale jadema. Plywalnosci to też element który może pomóc w przezywalnosci i to nie tylko samego wozu. Poza tym ochrona Borsuka mieści się w granicach rozsądku przyjetego dla tego typu wozów, w przyszłości dojdzie ASOP. I pozwól że nie wspomne o tym że Borsuk doczeka się również wersji nieplywajacej czyt. Cięższej. Oni potrzebują wozy na swe misje a to calkiem inny charakter konfliktu stąd pancerz to podstawa. Jaka armta? Zachodnie BWP używają 30mm i ppk a Borsuk bedzie to posiadał. Mobilność jak w wozach zachodnich. 30 posztakuje wszystko co Rosjanie mają poza ich Teciakami. Siła to nasz wóz (w końcu) nasz wieża ( w końcu) pełna produkcja u nas i najważniejsze czyli nabycie doswiadczenia w budowie tego typu wozu. Dodaj Hippopotama doskonale podwozie pod OSE i Bobra jak TD. Idziemy do przodu bardziej niz ci sie wydaje. Boli tylko przedstawicieli handlowych konkurencyjnych firm.

fsdfdgdfgf
piątek, 8 maja 2020, 01:35

Zgadzam się z Borsukiem i wierzą nieźle podskoczyliśmy do przodu, przynajmniej w temacie lekkich wozów. Powinny już iść równolegle pełną parą prace badawcze nad WWO/lekki czołg.

Sssssssssss
czwartek, 7 maja 2020, 22:52

Chyba mu chodzi o kaliber 50mm który ma mieć ta wersja Lynxa. Wydaje mi się że duże znaczenie przywiązują do amunicji bardziej zaawansowanej technicznie niż zwykłe przeciwpancerne i odłamkowe a chcą na standard wprowadzić programowalną i rozcalaną. Armata też nie ma zbyt długiej lufy więc raczej ich priorytetem nie było zwiększanie energii pocisku ppanc a wielkość ładunku jaki może mieć pocisk. Z wystarczającą skutecznością 30mm na wozy rosyjskie to masz rację. Więc nie nie ma potrzeby zwiększania w tym celu kalibru aż do 50mm. Lecz to plus amunucja programowalna i rozcalana oraz zaawansowany SKO bardzo zwiększa siłę ognia przeciwko celom "miękkim", nawet żołnierzom za ukryciem jak są odsłonięci z góry. Na cele powietrzne też jest bardzo dobre np drony. Chyba takie są powody zwiększenia kalibru do 50mm.

kowalski
piątek, 8 maja 2020, 13:12

Nowe wozy nie powinny i nie mogą być konstruowane wg wymogów "na dziś". Będą na wyposażeniu kilkadziesiąt lat i stąd możliwość zwiększenia kalibru do 50 mm a ściślej: zastosowania w tej wieży armat od 30 (możliwe że nawet od 20) do 50 mm. W zakresie powszechniej stosowanej amunicji programowalnej (czy szerzej - z różnego rodzaju elektroniką np. zapalnikami zbliżeniowymi a nawet elementów naprowadzania ! itd.)masz pełną rację - to nieunikniona przyszłość. Kosztowna ale niezbędna choćby ze względu na efektywność w zwalczaniu sporej ilości dronów w możliwie krótkim czasie

ryba
piątek, 8 maja 2020, 10:36

a czy rozcalana amunicja nie jest zabroniona? jeśli tak to kasety na raki i żadna 50 mm nie jest nam potrzebna.Bezposredni ogien 30 mm zmiecie wszystko co ruskie i wieksza czesc tego co zachodnie wiec to zabawa na dzis małoopłacalna .

Marek
piątek, 8 maja 2020, 23:18

Kasetówki są zabronione tylko dla tego kraju, który podpisał to, czego nie trzeba było w Dublinie podpisać. Polska tego nie zrobiła. Słowacja, od której bierzemy proch też nie i nie zamierza tego zrobić. Nie rozumiem więc oporu materii w przypadku kasetówek 155mm i 120 mm do moździerza. Z Feniksami jest problem, bo silniki pochodzą od francuskich kolegów, którzy podpisali. Ale Kraba i Raka to nie powinno dotyczyć.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 17:56

Ryba , mylisz amunicję kasetowa z progrqamowalną i 3P. To dwa rózne rodzae róznych kalibrów wiec ...

mobilny
piątek, 8 maja 2020, 00:21

Masz rację. Rosjanie również 50 zakładają. Jednak póki co skupmy się na Borsukach i zdobycia kompetencji w budowie BWP i wież

Davien
czwartek, 7 maja 2020, 19:39

Bradleye tez pływały

historion
czwartek, 7 maja 2020, 20:37

Trzydzieści lat temu. Teraz miałyby kłopoty nawet w Morzu Martwym.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 17:56

A to ciekawe bo dalej pływaja:)

asf
czwartek, 7 maja 2020, 19:11

Bo Amerykanie wychodzą z założenia, że działania wojenne, będą prowadzić w sytuacji, w której mają panowanie w powietrzu i będą sobie mogli spokojnie zbudować most pontonowy. U nas stawiają nacisk na mobilność.

ryba
czwartek, 7 maja 2020, 22:18

i może to bład wiecei sprzetu lotniczego mniej ale za to dobrze opancerzonego na ladzie to wieksza przewaga w kazdym miejscu .

Olo
czwartek, 7 maja 2020, 18:31

Mentalność USA kontra mentalność ZSRR. Gdzie tu jest coś niezrozumiałego?

Marek
czwartek, 7 maja 2020, 23:41

W finansach. Amerykanów stać na duże cysterny paliwa. Stać na lepiej dopracowane turbiny w Czołgach. Stać ich też na kombinowanie z różnymi technologiami. Rosjan niekoniecznie.

piątek, 8 maja 2020, 09:36

Spalanie abramsa jest 2 razy większe niż leoparda tak samo bradleye były zawsze modernizowane jak było trzeba bez żadnych ceregieli bo mają niemalże nielimitowaną kasę. Ich stać na wszystko i to ameryka ustala standardy nie europa i to pod nich świat projektuje broń pancerną.

LMed
czwartek, 7 maja 2020, 18:13

Mają możliwości. No cóż tempo prac R&D to podstawa, a tu rzeźbienie przy Borsuku na oparach finansowania przez lata.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 21:58

Wbrew pozorom jak na czas trwania tego typu programów na świecie, do tej pory nie ma co narzekać na rozwój Borsuka. Tym bardziej, że zapewnienie mu pływalności było sporym wyzwaniem dla konstruktorów. Jakim cudem dają sobie radę przy takim finansowaniu, tego nie wiem.

ryba
piątek, 8 maja 2020, 10:54

tak długo opracowywuje sie własne projekty ,zwruc uwage ile turcy dłubali przy swoim czołgu ok 10 lat lub wiecej.Niemcy oferuja w tym programie opracowanego iles tam tal temu Lynxa obłożonego płytami.

Szarik
czwartek, 7 maja 2020, 17:47

Wybór nowego BWP zależy od priorytetów jakie USA uznają za najważniejsze. Jeżeli to odporność balistyczna będzie głównym kryterium oceny wozu , to zawsze wygra produkowany przez GDLS zmodyfikowany dla potrzeb USA NAMER , na drugim miejscu będzie LYNX KF41 , który przy niższej masie ma niewiele mniejszą odporność. Jeżeli USA będzie zależało na dużej przeżywalności BWP przy względnie niskiej masie wozu czyli maksymalnie 42 tony , to faworytem będzie koreański AS41 REDBACK. Biorąc pod uwagę olbrzymie zyski zwycięzcy tej konfrontacji , do przetargu zgłosi się więcej światowych firm , które zaproponują nowe , rewolucyjne konstrukcje BWP .

gaba
piątek, 8 maja 2020, 14:47

no a jak będą chcieli pływalności.... To sprzedamy im 10 tys borsuków...

anakonda
piątek, 8 maja 2020, 10:56

bo jesli komus jest potrzebny wóz o zwiekszonych parametrach odpornosciowych to nie bedzie kupował u Józka bo po znajomosci albo ksiadz mu kazał ale wybierze wóz o arametrach które sa mu potrzebne.

tutuś
czwartek, 7 maja 2020, 17:28

Amerykanie mogliby się odwdzięczyć za zakup F35 i kupić naszego Borsuka

KroX
piątek, 8 maja 2020, 09:39

Jakby do tego doszło co nie jest niemożliwe to stara europa by zrobiła wszystko aby nas uwalić i zadusić konkurencję w zarodku nagle by się okazało że MTU nie może nam dostarczyć silników (praktyczny pewnik na 100 %) albo by się opóźniło procedury prawne w nieskończoność.

Marek
piątek, 8 maja 2020, 22:39

Tak zwani "europejczycy" opchnęli Chińczykom cywilną część Stalowej Woli. Teraz nie ma jak robić tam silników, mimo, że były od Harvestera. Poza tym MTU to już nie niemiecki, lecz amerykański kapitał. Firma zrobi więc dokładnie to, czego USA od niej chce. Z tym tylko, że Amerykanie nie czują wewnętrznej potrzeby posiadania takiego pojazdu. US Army wiadomo czego chce. USMC chciało EFV, czyli żwawiej i dzielniej pływającą gąsienicową konstrukcję. Finanse jednak wymuszają ACV na kółkach.

werte
piątek, 8 maja 2020, 09:04

Odwdzięczyli się sprzedając nam Javeliny...;-)

NieDoUSA
czwartek, 7 maja 2020, 20:37

Lepiej żeby nie mieli nasze tech.

Waldemar
czwartek, 7 maja 2020, 20:09

Oni nic nie muszą biznes jest biznes.

dsfdsfsdfsdfsdaf
piątek, 8 maja 2020, 01:39

A może Borsuk lub jego kolejna odsłona by wygrał na BWP dla Marines?

Tweets Defence24