Niemcy stawiają na silną Bundeswehrę. Tarcza, śmigłowce i drony [ANALIZA]

10 lutego 2021, 12:08
49885798756_c8bb9f532e_c
Fot:Bundeswehr/Maximilian Schulz

Niemieckie ministerstwo obrony zapowiada podjęcie dalszej rozbudowy zdolności armii. Wśród priorytetów mają znaleźć się warstwowa obrona powietrzna, ciężkie śmigłowce transportowe oraz program europejskiego systemu bezzałogowego. W praktyce jednak działania resortu obrony – jak bywało to już wielokrotnie w przeszłości – mogą rozbić się o uwarunkowania polityczne.

Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer wraz z inspektorem generalnym Bundeswehry generałem Eberhardem Zornem przedstawiła kierownictwu parlamentarnej komisji obrony dokument dotyczący przyszłości Bundeswehry. W jego treści zwrócono uwagę, że choć Niemcy nie myślą w kategoriach „polityki siły i dominacji”, to w ten sposób działają inne państwa, co prowadzi do konfliktów, tak jak na wschodniej Ukrainie, w Syrii, Libii czy ostatnio w Górskim Karabachu.

Jednocześnie przeobrażeniom ulega spektrum zagrożeń. Pojawiają się nowe technologie: bezzałogowce, drony, broń antysatelitarna, a w cyberprzestrzeni atakowane są zarówno podmioty rządowe, jak i przedsiębiorstwa (w tym niemieckie). Podkreśla się, że Chiny coraz częściej dążą do używania siły, a Rosja chce przeciwdziałać Zachodowi, zbroi się w broń konwencjonalną i nuklearną, wielokrotnie też wykorzystywała przemoc wojskową w swoim sąsiedztwie.

Niemcy: koniec dywidendy pokojowej

To z kolei ma swoje konsekwencje również dla Niemiec, które powinny być gotowe do przeciwdziałania atakom na RFN i państwa sojusznicze, prowadzonym nie tylko konwencjonalnie, ale też na infrastrukturę krytyczną, w przestrzeni informacyjnej i cyberprzestrzeni. W dokumencie podkreśla się, że nowy rząd USA chce ściślej współpracować z Europą, ale „słusznie” domaga się większego wkładu wojskowego od Niemiec. Jednocześnie konieczne jest kontynuowanie współpracy w ramach Unii Europejskiej, szczególnie z Francją, ale i z Wielką Brytanią – pomimo Brexitu.

Jednocześnie jednak Niemcy muszą budować potencjał do działania we wszystkich domenach i rodzajach misji, ze szczególnym uwzględnieniem obrony własnej i kolektywnej. Posiadanie szerokiego spektrum zdolności jest z kolei „nie luksusem, a strategiczną koniecznością”. Niemcy podkreślają, że muszą być gotowi do działania na granicach NATO i UE, do wsparcia logistycznego przerzutu wojsk po jego terenie, jak i do operacji reagowania kryzysowego.

Bundeswehra pozostaje więc ważnym elementem realizacji celów polityki zagranicznej i obrony Niemiec, a rozwój jej zdolności ma być determinowany zarówno przez założenia narodowe, jak i oczekiwania sojuszników. W tym kontekście minister obrony chce osiągnięcia poziomu 2 proc. PKB na obronę oraz budowy pełnego spektrum zdolności niezbędnego do zaangażowania w NATO i UE na adekwatnym poziomie.

Jak rozwijać Bundeswehrę?

W dokumencie podkreśla się, że Niemcy stoją obecnie przed wyzwaniem odbudowania części utraconych w ramach cięć zdolności i jednocześnie dostosowania armii do funkcjonowania w zmieniającym się środowisku. Nie można więc stawiać na „proste” zwiększenie liczebności. Podkreślono, że pierwsze kroki w celu zwiększenia wydatków obronnych, liczebności armii, wreszcie – dostaw sprzętu – już podjęto, ale jednocześnie obawy budzą pojawiające się w wielu wypadkach opóźnienia. Przyznano też, że niemiecka armia, pomimo stopniowego zwiększania wydatków obronnych (z około 33 mld euro w 2014 roku  do niemal 47 mld euro w 2021 roku, co daje wzrost udziału w PKB z mniej niż 1,2 proc. do ponad 1,5 proc., uwzględniając spadek „bazy” PKB w wyniku pandemii) jest nadal niedofinansowana.

Może to dziwić, ale trzeba pamiętać, że niemiecka armia przeszła bardzo szeroko zakrojone redukcje, a pewne obszary zdolności zlikwidowano prawie w stu procentach. Wprowadzany sprzęt jest często nowoczesny, ale i kosztowny (choćby BWP Puma, których Niemcy są jedynym użytkownikiem, Eurofightery, ale oczywiście nie tylko), a przed rosyjską inwazją na Ukrainę często kontynuowano dostawy sprzętu, by chronić bazę przemysłową, ale niekoniecznie troszczono się o jego utrzymanie. Z kolei zwiększanie liczebności Bundeswehry z około 177 tysięcy przed kilku laty do 184 tysięcy obecnie (z perspektywą dalszego jej podnoszenia) oznacza wzrost kosztów osobowych, bo armia musi pozostawać konkurencyjna na rynku pracy.

Dlatego też w Niemczech planuje się przeprowadzenie serii debat, z udziałem przedstawicieli armii, administracji i ekspertów, dotyczących przyszłości Bundeswehry i rozwoju jej zdolności. Przy podejmowaniu decyzji o zakupach sprzętu pod uwagę mają być brane takie czynniki jak ocena zagrożeń, możliwość praktycznego wdrożenia i szybka dostępność, możliwość wzmocnienia bazy przemysłowej i współpraca międzynarodowa. Pierwszym i najważniejszym kryterium ma być jednak odpowiedź na pytanie „co jest najlepsze dla armii”.

Niemcy przyznają, że reforma Bundeswehry z 2011 roku, była nakierowana „jednostronnie” na misje zagraniczne w ramach międzynarodowego zarządzania kryzysowego. Obecnie konieczne staje się jednak odtworzenie zdolności obrony własnej i kolektywnej, a także – co pokazała pandemia koronawirusa – utworzenie lepszego, także terytorialnego, potencjału do wsparcia ludności w sytuacjach kryzysowych. Dlatego też dzisiejsza Bundeswehra „nie jest wystarczająco przygotowana” na wyzwania i zagrożenia jutra.

Fot. ARTEC GmbH
Fot. ARTEC GmbH

Konieczne jest więc zamknięcie „luk” w zdolnościach armii, ale też przygotowanie odpowiednich struktur organizacyjnych i rozwiązań pozwalających na skuteczne oraz szybkie prowadzenie zakupów sprzętu. Niezbędne jest też ustalenie odpowiednich proporcji i wybór priorytetów, do których zaliczono m.in. warstwową nowoczesną obronę przeciwlotniczą, zdolności transportowe, inteligentne systemy rozpoznawcze we wszystkich domenach oraz kompleksowe cyfrowe systemy dowodzenia. Niemcy podkreślają konieczność zmian w systemie zakupowym, ale też podnoszenia gotowości armii oraz współpracy międzynarodowej.

Co dalej?

Ostatnim punktem w dokumencie dotyczącym przyszłości Bundeswehry są konkretne kroki, jakie zostaną podjęte jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Podkreślono, że „nie ma czasu do stracenia” i tam gdzie wyniki analiz leżą na stole, powinny być podejmowane decyzje. Jednocześnie będzie to skoordynowane z długofalowym planowaniem, aby Bundeswehra mogła odpowiadać na wyzwania przyszłości.

Zapowiedziano:

  • W marcu 2021 roku – przedstawienie kompleksowej oceny dotyczącej naziemnej obrony powietrznej;
  • Do końca pierwszego kwartału br. przygotowanie wniosku do Bundestagu o zatwierdzenie zakupu europejskich bezzałogowców MALE;
  • Do końca drugiego kwartału br. podjęcie decyzji kierunkowej w sprawie wyboru ciężkiego śmigłowca transportowego;
  • W kwietniu 2021 – propozycję w sprawie nowoczesnego systemu ochrony kraju/ludności;
  • W maju 2021 zaprezentowane zostaną kluczowe punkty w sprawie przyszłości Bundeswehry i konkretne propozycje w sprawie „zdolności, struktur i gotowości”.

Warto odnieść się do tego dokumentu w kilku słowach komentarza. List minister obrony oraz generalnego inspektora Bundeswehry jest ważnym sygnałem w kierunku rozwoju zdolności armii. Prawidłowo identyfikuje najważniejsze wyzwania, jak i wskazuje na sposoby rozwiązania kluczowych problemów.

Od diagnozy do realizacji droga bywa jednak długa i wyboista. W drugiej połowie tego roku w Niemczech odbywają się wybory parlamentarne. Nawet, jeśli wygrają je chadecy, co wcale nie jest przesądzone, to będą musieli szukać koalicjanta. A zarówno Zieloni, jak i SPD są sceptyczni co do zdecydowanego wzmacniania zdolności armii. Nie oznacza to sprzeciwu wobec wszystkich podejmowanych działań, ale ich spowolnienie, co przy zakresie problemów, z jakimi boryka się Bundeswehra może oznaczać, że nie będzie zdolna do efektywnego wykonywania zadań.

image
Fot. Bundeswehr/Maximilian Schulz

 

Przykładowo, w Niemczech wciąż trwa debata nad tym, czy dopuścić do wykorzystania uzbrojone systemy bezzałogowe, a partie lewicowe są temu generalnie sceptyczne. Berlin weźmie udział w programie europejskiego drona, ale na razie bez decyzji o jego uzbrojeniu (choć sam system będzie mieć taką zdolność). To w oczywisty sposób stawia pod znakiem zapytania możliwość korzystania Niemców na przykład z amunicji krążącej, która powoli staje się jednym z podstawowych i najbardziej perspektywicznych środków rażenia na polu walki. I choć niemieccy dowódcy są tego świadomi, to politycy – zwłaszcza z lewej strony – już niekoniecznie, a to oni będą mieć ostatnie słowo w sprawie zakupów (w Niemczech zgodę na nie musi wyrazić parlament).

Innym przykładem jest obrona powietrzna. Pomimo podjęcia decyzji o zakupie systemu TLVS w 2015 roku, umowy wciąż nie podpisano. W tegorocznym budżecie nie ma też środków na następcę Patriota. W ostatnim czasie rozpoczęto finansowanie innych zadań, jak choćby program kolejnej partii Eurofighterów czy nowych okrętów MKS 180/F126 dla niemieckiej marynarki.

Jeszcze gorzej sprawa się jednak ma, jeśli chodzi o „dolne piętro” OPL w Niemczech. O ile TLVS ma wejść na miejsce dwunastu wciąż modernizowanych baterii Patriotów, to obrona krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu niemal nie istnieje. Niemal, bo zapewnia ją jedna jednostka Luftwaffe, dysponująca – jak niedawno można było przeczytać w piśmie niemieckiego związku rezerwistów – zaledwie kilkunastoma samobieżnymi zestawami Ozelot z rakietami Stinger i dwoma systemami MANTIS, przeznaczonymi do osłony obiektów. Jednostki obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych zostały bowiem rozwiązane dekadę temu, co wiązało się z wycofaniem bez następcy wszystkich zestawów Gepard i większości Ozelotów (a wcześniej również rakietowych Rolandów).

W Niemczech od dłuższego czasu trwa dyskusja, jak rozwiązać ten problem i prezentowane są kolejne rozwiązania – od wyrzutni rakiet Mistral w modułowym systemie wieżowym, przez armaty 35 mm, aż po koncepcję systemu łączącego te ostatnie z wyrzutniami rakiet IRIS-T SLS. Decyzji jednak nadal nie ma, a struktury trzeba będzie budować od nowa. Nota bene, rakiety IRIS-T SLS, których głównym producentem jest niemiecki Diehl, weszły niedawno do służby w Szwecji, wprowadza je także Norwegia, a kilkanaście Gepardów z zapasów koncernu KMW odkupił Katar. Niemiecki przemysł ma więc pewien potencjał do dostarczenia w sumie niedrogich rozwiązań (z wykorzystaniem sprzętu, który już służy w Bundeswehrze, np. rakiety używane jako powietrze-powietrze), ale armia z niego nie korzysta, wydając jednocześnie miliardy euro na nowe samoloty i okręty oraz setki milionów choćby na modernizacje BWP Puma.

Dokument wysłany przez minister obrony oraz generalnego inspektora Bundeswehry prawidłowo określa więc kierunki zmian, jakie powinna realizować niemiecka armia. Do wdrożenia tych zmian droga jednak wciąż pozostaje daleka, a ostateczne decyzje będą leżeć w rękach polityków i zapadać zapewne po wyborach parlamentarnych, planowanych na drugą połowę tego roku

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 82
Reklama
Stalker
piątek, 19 lutego 2021, 08:20

1. Niemcy są w innym miejscu modernizacji SZ niż my. 2. Stać ich na trochę więcej niż nas. 3. Mają inne piorytety zważywszy na to co w.w. oraz położenie na mapie. Jeśli chodzi o nas to; 1. MW właściwie nie stanowi żadnej siły. 2. SP są słabe. 3. OpL właściwie nie istnieje. 4. WL choć lepiej stoją to nadal potrzeb ogrom 5. Uważam że środki finansowe którymi dysponujemy są nie do konca właściwie dysponowane 6. Nadal największym naszym wrogiem jesteśmy my sami Sytuacja Niemiec jest o niebo lepsza niż nasza 7. W związku z powyższym mamy nie ciekawą sytuację 8. Na naszą korzyść przemawia fakt że Widmo agresji ze strony FR jest równe zeru a tym samym mamy czas na poprawę sytuacji której niestety nie wykorzystujemy

Stalker
piątek, 19 lutego 2021, 17:48

P.s. w wyniku siewu poczucia zagrożenia ze strony FR rozsiewanego przez głównych przeciwników Kremla, będąc w panice zdecydowaliśmy się na złe wybory ale to nic. Dodatkowo !wyrazilismy! Zgodę na utrzymywanie na naszym terytorium obce wojska. Mija 31 lat od czasu upadku PRL. Za 2 lata podobno pierwsza bateria Patriot. Za 3-4 lata himars a za 10 lat podobno nasze F-35 osiągną gotowość bojową.

ansuz
środa, 17 lutego 2021, 08:25

Gdyby nie pchali Ruskim kasy i nie finansowali rosyjskich zbrojeń, nie musieliby żyć w strachu, nie odpowiadaliby za aneksje Ukrainy. Europejscy lewacy sami kręcą sobie i nam sznur. (Prawicowi żydzi nie są lepsi, wprawdzie deklarują nienawiść do Rosji, ale uzależniają nas od Izraela i judeo-USA)

dropik
wtorek, 16 lutego 2021, 10:35

Polakom nie dogodzisz. Niemcy się nie zbroja - źle, Niemcy się zbroją - jeszcze gorzej :P

Stalker
sobota, 20 lutego 2021, 15:24

A w jakim to czasie Niemcy byli nam. Przyjacielem? Obecnie? Serio? Wierzysz w eurokołchoz? To on wymyslili Socjalizm i jak widać wrócili do tej idei. Nie dziękujemy

Extern
środa, 17 lutego 2021, 14:58

Czy odpowiedź "bo to zależy od..." cię usatysfakcjonuje? Po prostu to jest kwestia relatywna i zależy jak tą siłę wykorzystają. A mamy swoje nie wzięte w końcu z sufitu powody aby bać się uzbrojonych Niemców. Mój dziadek np. stał już pod ścianą, a uzbrojeni Niemcy praktycznie za drobne przewinienie jakiego się dopuścił na robotach chcieli go rozstrzelać, na szczęście znalazł się również ten dobry Niemiec który za niego poręczył i dlatego dziś mogę coś tu napisać. Tak więc to zależy.

czytelnik D24
poniedziałek, 15 lutego 2021, 01:20

Za pierwszą i drugą wojnę światową to cała Bundeswehra powinna siedzieć na wschodniej flance NATO do końca świata i jeden dzień dłużej.

Cichy
piątek, 12 lutego 2021, 02:03

Uwzględniając bieżące wyposażenie Bundeswehry zarówno wojsk lądowych, sił powietrznych i morskich, to już dziś jest to jedna z najnowocześniejszych armii świata, a przecież w tle mamy szeroki portfel zamówień nowego uzbrojenia głównie produkcji niemieckiej lub powstałej w kooperacji z partnerami europejskimi. RFN posiada nowe produkty, technologie wojskowe, a cały spór ma głównie wymiar społeczno-polityczny, wydawać 2 % PKB na zbrojenia, czy też nie. Natomiast WP może jedynie pomarzyć o takim uzbrojeniu, a jakim dysponuje Bundeswehra dziś.

wert
piątek, 12 lutego 2021, 15:47

WP puki co może pomarzyć ale tylko dlatego że ich agentura i oni sami skrzętnie o to zabiegali. Dziś kupujemy sprzęt w najnowszej specyfikacji nie jakieś wycofane u nich szroty PO "okazyjnych" cenach

Cichy
piątek, 12 lutego 2021, 19:20

PL kupuje sprzęt wojskowy głównie w USA, a czy on jest najlepszy i najnowszy zarazem, to kwestia dyskusyjna mój drogi. Na razie WP jest bezładu i składu, a jeśli chodzi o sprzęt wojskowy z zaznaczeniem, iż marynarki wojennej praktycznie nie mamy, siły powietrzne są bardzo słabe i też zacofane, siły lądowe stoją nieco lepiej. Ogólnie kiepski obraz.

wert
sobota, 13 lutego 2021, 20:44

ogólnie kiepski obraz zwłaszcza kiedy się weźmie pod uwagę że poprzedni cykl modernizacyjny był w latach 70/80 tych. Później już tylko likwidacja i niszczenie a dziś "bez ładu i składu" bo gdzie nie spojrzysz mizeryja wielka. W skrócie: ogrom potrzeb. MW NIE jest priorytetem, sowietów musimy złamać na lądzie. IBCS F-35 Patriot nawet Himars są POZA dyskusją. Też bym chciał nasze ale pretensje mam do tych którzy blokowali rozwój kraju przez ostatnie 30 lat. Wystarczy porównać tzw II RP z Koreą Płd- startowaliśmy z tego samego poziomu!!!

asf
niedziela, 14 lutego 2021, 10:50

Marynarka Wojenna jest równie ważna co pozostałe rodzaje sił zbrojnych. W czasie pokoju nawet wazniejsza. Biorąc pod uwagę jak ważna jest dywersyfikacja dostaw węglowodorów, to jak chcesz zapewnić bezpieczeństwo ich dostaw drogą morską do gazoportu, bez Marynarki Wojennej? I osłonę statków przed różnymi "działaniami hybrydowymi"... ?Przypomnę chociażby "niezidentyfikowany miniaturowy okręt podwodny" który kilka lat temu grasował w okolicach Sztokholmu...

wert
niedziela, 14 lutego 2021, 16:03

MW jest dziś MNIEJ ważna. Jest NATO i marynarki krajów sojuszniczych. Jeszcze długo nie będzie nas stać na samodzielną obronę. Nasza działka to silny komponent lądowy. Jak nasze PKB sięgnie połowy niemieckiego, bo tyle powinno wynosić gdyby nie dotychczasowa podporządkowana interesom sąsiada "polytyka" II RP, jak tyle wyniesie będzie kasa na samodzielność. Bateria NDR na Sareeme zamyka sowietom wjazd na Bałtyk, jak myślisz co robi nasza BGB pod Rygą? Do ogarnięcia potrzeba tylko ZOP. Koszt-efekt. MW musi czekać

wert
poniedziałek, 15 lutego 2021, 21:38

znowu błąd: ma być III RP. sorry

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 14 lutego 2021, 21:33

Się nie zgodzę. W naszym położeniu geograficznym jest tak, że armia powinna być rozwijana wszechstronnie.

vc Hert
czwartek, 11 lutego 2021, 17:16

A Polska stawia na : "Ławki Niepodległości" 4 mln, 200 tys. zł.; węgiel kamienny za 209 mln; 500 mln rocznie (5mld przez 10 lat) na drogi lokalne; Fundacja Lux Veritatis - 96 tys. zł za cztery pokazy filmów o Rotmistrzu Pileckim; 453 mln zł z budżetu obronnego na służby podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, ( tylko 43 mln zł na Lotnicze Pogotowie Ratunkowe) oraz wiele wiele mniejszych kwot zmarnowane na błędnie przeprowadzone, wielokrotnie ponawiane procedury zakupowe

Felix
piątek, 12 lutego 2021, 10:50

Dokładnie tak jest jak piszesz! Marnotrawstwo nazwane jest zawsze ze słowem " narodowe" więc musi być dobre bo kto używa słowo "narodowe" do nie może przecież własnego narodu okradać.

Herr Wolf
piątek, 12 lutego 2021, 09:42

A na co mamy postawić jak nie na węgiel?

Grom
sobota, 13 lutego 2021, 21:04

Na atom i energię odnawialna a węgiel jako dodatek.

wert
niedziela, 14 lutego 2021, 19:12

OZE ma jeden minus. Jest NAJDROŻSZA w uzyskaniu. Z węgla brunatnego NAJTAŃSZA. Z atomu niewiele tańsza od OZE a masz jeszcze problem z odpadami prom, Zobacz ile niemcy bulą za rozebranie posowieckiej atomówki. Dziś 34-36% ceny hurtowej energii to opłaty za CO2. Jest sposób aby obniżyć przewagi konkurenta? OZE to interes niemiecki, sami dopłacają grube miliardy "zielonym" producentom, w 2025 planowali dojść do 32 mld EU dotacji rocznie, w 2016 dopłacili 21 mld. Aktualnie już leżą hałdy śmigieł kompozytowych z wiatraków których nie ma jak zutylizować a zużyte panele wysyłają "polaczkom". Do magazynu potrzebujesz akumulatorów, co jest ekologicznego w ich produkcji a potem utylizacji?

Gnom
niedziela, 14 lutego 2021, 13:18

Energia odnawialna ma jak na razie jeden, ale krytyczny problem - przechowywanie. Skąd weźmiesz energię słońca nocą, wiatru w ciszy itd. Gdy ten problem będzie rozwiązany, to i owszem. Jednak w pochmurne dni z niewielką ilością słońca i sporym mrozem, jak ostatnio, czym ogrzejesz ludzi - ideologią ekologiczną? Polska to nie Francja, Włochy, czy nawet Wlk. Brytania - tu bywa cholernie zimno nawet przez kilka tygodni.

Extern
poniedziałek, 15 lutego 2021, 17:49

Jest kilka pośrednich rozwiązań w postaci transferów energii z obszarów gdzie akurat wieje lub świeci, elektrownie szczytowo-pompowe magazynujące energie. Ale fakt że bez dogrzewania się w Polsce w zimie nie da się wytrzymać. To nie fanaberia tylko konieczność aby przeżyć.

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 14 lutego 2021, 21:43

Chłopaki tego niestety nie łapią. Wystarczy coś takiego jak jest teraz i ich energia odnawialna jest głęboko w d... W domu chłodno, głodno i tak dalej. Ma rację z energetyką jądrową. Najlepiej, żeby była oparta o Tor. Co do węgla najlepiej by było, gdyby służył przemysłowi chemicznemu i produkcji paliw płynnych z uboczną produkcją energii elektrycznej. Do tych sporych zasobów, które są nie poślesz górników, bo za głęboko.

wert
piątek, 12 lutego 2021, 08:55

Może po kolei. Wojsko do opalania zapewne powinno mieć przenośne reaktory syntezy fuzyjnej ale muszę Cię rozczarować. Jeszcze nie mamy takich, może w przyszłości. 5 mld na drogi przez 10 lat to już coś ale dalej MAŁO. Dla Twojej "uconej" wiedzy: po gierku mamy sieć dróg dla wojska, zdziwiłbyś się które to- nieproporcjonalnie solidne przepusty, mostki, wzmocnione nawierzchnie etc. Przez pola, lasy, wsie. Obliczone tonażowo na T-72. Co z tego wynika i z tego że przez te minione lata samorządy, lasy łożyły na te drogi? Kwot na LPR nie warto komentować podobnie działań budujących patriotyzm, "towar" dla leminga zupełni abstrakcyjny bo będąc "żołnierzem" w bój pójdzie za kasę

maniek
czwartek, 11 lutego 2021, 12:26

tylko brac przykład a My nawet wlaściwej modernizacji Leopardow wszystkich nie potrafimy zrobic ,gdzie obrona aktywna ?? czemu nie zakupimy LYNX I FEENKA i z 250 najnowszych Leopardow??

Felix
czwartek, 11 lutego 2021, 08:54

Polska musi trzymać z Niemcami do czasu aż Chiny nie zaatakują Rosji, dopiero wtedy będziemy mogli wzbić się na pozycję regionalnej potęgi. Przypominam również, że po II wojnie światowej Niemcy mieli wyprane mózgi przez Amerykanów i możemy się z nimi dogadać z korzyścią dla każdego. Nasi skoczkowie żyją w zgodzie z niemiecką ekipą a na Eisenbichlera mówią Bisiu.

observer
czwartek, 11 lutego 2021, 08:43

Kiedyś Churchill mawiał o prewencyjnym traktowaniu Niemiec ...

Szarik
środa, 10 lutego 2021, 20:25

Gdyby w naszej armii zmodernizowano posiadany sprzęt do najnowszych standardów i bez kompromisów, to też mielibyśmy niezłą armię. No i trochę zakupów: rakiet o dużym zasięgu, rakiet p/lot, satelitów zwiadowczych itp też by się przydało.

Zmechol
czwartek, 11 lutego 2021, 12:03

Gdybyś dorzucił do tego jeszcze zmiany w szkoleniu to może coś z tego byłoby.

asdf
czwartek, 11 lutego 2021, 08:56

u nas modernizacja sprzetu sluzy glownie dotowaniu niewydolnej zbrojeniowki i jest jakby na doczepke

Cat
środa, 10 lutego 2021, 19:40

Lepiej nie jeszcze żyją ludzie którzy pamiętają zbrojenia Niemiec.

Herr Wolf
czwartek, 11 lutego 2021, 12:39

Co pamiętają?

Grom
czwartek, 11 lutego 2021, 18:21

Nie udawaj Wolf. Ostatnie zbrojenia Niemiec zakończyły się zbrodniami nan ludzkosci. Miliony zginęły .

Herr Wolf
piątek, 12 lutego 2021, 09:44

Ucz się historii a będziesz znał prawdę...!

Grom
sobota, 13 lutego 2021, 14:23

No tak . Zapomniałem. Ty żyjesz w alternatywnej rzeczywistości . Niemcy wywołały II wojnę światową. Popełniły zbrodnie na wielu narodach . Wybielanie tych zbrodni jest najgorszym szyderstwem wobec polski

Tofik
środa, 10 lutego 2021, 16:56

Niemcy Nie chca kupowac za duzo sprzetu i zbytnio rozwijac budeswery bo sojusznik zarzada realnego wsparcia za granica (Nie zadne szpitale busies infrastrury szkolenia tubylczych wojakow i patrole lotnicze i moralize)Po co?Oni maja pieniadze i przemysl i strefy buforowe -maja czas.

...
środa, 10 lutego 2021, 21:42

O czym ty mówisz? Jakie strefy buforowe? Albo nasz rząd jest rzeczywiście tak nieudolny jak się wydaje i niechcący wywołali do tablicy Niemców tymi grami wojennymi, albo Niemcy rzeczywiście wzięli na siebie ciężar obrony Europy na najbliższe lata - pod nieobecność USA. Tak, czy tak - nie mamy większego wyboru. Ponosimy pewne straty, ale możemy wrócić do krajów zaboru ruskiego, lub niemieckiego. Nasz wybór...

KPPL
czwartek, 11 lutego 2021, 07:27

Dokładnie. Utrzymanie własnej armii zawsze będzie tańsze niż tej okupacyjnej. Gdzie podziewają się pieniądze z tych 2.1 PKB?

Herr Wolf
piątek, 12 lutego 2021, 09:45

Nie 2.1% PKB tylko 13% przychodu państwa!!!

Grom
sobota, 13 lutego 2021, 14:24

Wolf . Mylisz procent PKB z procentem budżetu przeznaczonym na obronę budżet to nie jest PKB

Herr Wolf
sobota, 13 lutego 2021, 22:12

To PKB nie jest budżetem!!! Liczy się żywa gotówka i zacznij myśleć albo daj mi spokój!!!

Grom
środa, 17 lutego 2021, 13:49

PKB jest gotówka. Niemasz bladego pojęcia o tym. Wyegzekwowano z budżetu równowartość 2.1% PKB na obronność. PKB to wartość gospodarki . Budżet to skolei ilość pieniądza do dyspozycji władz . To tak jakbyś na inwestycje miał określony budżet ale postanawiasz przeznaczyć na to 2.1% wartości swojego majątku co odpowiada 13% twojego budżetu jakim dysponujesz

DoDo
środa, 10 lutego 2021, 23:37

,,Niemcy rzeczywiście wzięli na siebie ciężar obrony Europy"...w latach '30 ubiegłego wieku (podobno) była taka koncepcja we Francji i (częściowo) Anglii. Chodziło o wojnę konwencjonalną zaawansowanych technologicznie Niemiec z ,,dziką" (mającą między 11 300 ,a 17 300 czołgów w linii i 35 500 dział plus 3000 moździerzy...). Nawet po ataku z zaskoczenia na Rosję, i to w sytuacji czystek w kadrze oficerskiej ,pomysł okazał się fiaskiem. W dobie współczesnej, czyli atomowej...kogo i przed kim Niemcy mogą obronić ?! Niemcy dla Rosjan są dostępni w góra 20 minut (pociski balistyczne i manewrujące od strony np. Białorusi), lub w minutę (atak od strony Bałtyku). Nawet cofnięcie polskiego lotnictwa do baz w Niemczech ,może skończyć się tak, że zanim samoloty z Polski dolecą, to niemieckich lotnisk już nie będzie. Pierwsza realna linia obrony w ataku konwencjonalnym, to...Loara. Rozmieszczenie kontenerów z Club-K, wyrzutni klasycznych z Kalibrami np. statki, lub okręty (podobno 2600 km), czy samolotów z Ch-101 (podobno 5500 km) nie daje Niemcom zbyt wiele czasu...

D
piątek, 12 lutego 2021, 10:57

Po takim ataku nagle w z jakiegoś laboratorium wydostanie się jakiś wirus, który o dziwo będzie zabijał 95% zakażonych i o dziwo będzie bardzo zakaźny dla osób z odpowiednim kodem DNA, przypadkowo to DNA występuje między Smoleńskiem a Pacyfikiem no i lek będzie miało inne społeczeństwo, które żyjąc na atomowej pustyni nie podzieli się nim.

ffdsfsdfdasfsad
czwartek, 11 lutego 2021, 10:02

Rakiety, nie są takim destrojerem jak to malujesz, żeby wyłączyć tylko jedno lotnisko z ruchu i to tylko na pewien czas, trzeba ich tam nawysyłać całe mnóstwo. Tym bardziej, że część zostanie przechwycona. Było to testowane w Syrii.

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 12:44

Jeśli Rosja rozpoczęłaby konflikt z NATO, to od razu z wykorzystaniem broni jądrowej. Tak zakłada rosyjska "doktryna deeskalacji". Wtedy jeden taktyczny pocisk jądrowy eliminuje dowolnie dużą bazę wojskową.

środa, 10 lutego 2021, 16:12

Wszystko to czego nie masz Polin. Ochrona kraju i ludności...a niby my jesteśmy krajem narodowym a mówi się tylko o państwie ,nie o kraju . Drony ,rakiety to podstawa sił zbrojnych kraju rozwiniętego. Śmigłowce transportowe jak najbardziej są bardziej przydatne niż szturmowe śmigłowce. Niemcy wiedzą jak armię rozwijać i to bardzo dobrze. Chociaż wciąż mają manie z drogim sprzętem. 1 i 2 wś ich nie nauczyła pod tym względem niczego(marynarka wojenna nawodna 1 i 2 wś oraz mega drogie czołgi tygrys i pantera a w efekcie okazało się,że tani stug3 i uboty były najskuteczniejsze) w Bolanda to samo jest. Zamiast 40 dywizjonów homara 32 F35 z 28 pilotami i jednym silnikiem oraz moderka i modyfikacja jeżdżących trumien typu Leo i t72

Pion
środa, 10 lutego 2021, 15:21

Nic dobrego z tego nie będzie

Herr Wolf
czwartek, 11 lutego 2021, 12:40

Dla kogo?

Kasander
środa, 10 lutego 2021, 15:14

100 lat temu zaczęło się podobnie.Z jednej i z drugiej strony.

Herr Wolf
czwartek, 11 lutego 2021, 12:40

Trzeba myśleć i wyciągnąć wnioski!

Matołusz
środa, 10 lutego 2021, 14:12

Nie rozumiem... zasilają wojska Putina rzeką pieniędzy za gaz, następny gazociąg już kończą budować, a sami się intensywnie zbroją, bo boją się Putina.

rmarcin555
czwartek, 11 lutego 2021, 08:30

@Matołusz. Niemiecki przemysł potrzebuje taniego gazu.

Stary i mądry
środa, 10 lutego 2021, 19:42

Niemcy nie zbroja się przeciwko Rosji, dopóki robią z nimi interesy to nic im nie zagraża.... To my powinniśmy się bać.

Extern
czwartek, 11 lutego 2021, 18:43

Nas Niemcy akurat napadać nie muszą bo skoro jesteśmy członkiem UE to i tak już nas mają. Natomiast robienie z kimś interesów nie oznacza że wojny nie będzie. Tak właśnie myślano przed I wojną, nawet i może bardziej ta wymiana handlowa i kulturowa była intensywna niż teraz. Ba nawet rodziny władców walczących krajów były spokrewnione. A konflikt i tak wybuchł.

AA
środa, 10 lutego 2021, 19:25

No przeca towarzysz Steinmeier ostatnio wyjaśnił dlaczego Niemcy musza kupowac gaz od ruskich:))

OBSERWATOR
środa, 10 lutego 2021, 13:59

Jakby nie było to polskiej armii daleko do standardów Bundeswehry i WOT tu niczego nie zmienia.

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 12:54

Z faktu, że polska armia jest słaba nie wynika, że niemiecka jest silna. Mają armię nieproporcjonalnie słabą w stosunku do potencjału gospodarczego. Już Francuzi są militarnie silniejsi.

asf
środa, 10 lutego 2021, 19:43

Na pewno WOT nie zmienia tu niczego na plus. Dość napisać, że ostatnie ćwiczenia sztabowe "Zima 2020" wykazały, że nasze wojsko wzbogacone o WOT było wstanie się bronić 4 dni, przy stratach osobowych 60-80%. Takie sa efekty jak zamiast w nowoczesny sprzęt dla wojska inwestuje się w partyzantów! Dlatego m.in. w wojskach pancernych stać nas tylko na "modyfikację" T-72. Dodajmy do tego, że nasi decydenci kompletnie olewają kwestie WRE, program Narew jest odsuwana w czasie na nie wiadomo kiedy... i tak można by wymieniać długo...

marian
środa, 10 lutego 2021, 22:31

Wot istnieje od 4 lat, a sprzęt przestarzały jest już od 30 lat. Ale to oczywiście wszystko przez wot.

asf
czwartek, 11 lutego 2021, 11:18

Czy przez to, że wcześniejsze kierownictwa MON podejmowały złe decyzje lub nie podejmowały ich wcale to uważasz, że nie powinno się krytykować złych decyzji obecnego MON? W polskich uwarunkowaniach okazuje się, że nie stać na na sfinansowanie wszystkiego i trzeba wybierać. W związku z tym pieniądze, które pierwotnie miały iść na zakup śmigłowców dla armii (przy czym jest mi bez różnicy którego by kupili, tylko niech by go kupili), przeznaczono na WOT. Śmigłowce i tak trzeba będzie kiedyś kupić. Przez to że ich nie kupiono wtedy, trzeba to będzie zrobić w przyszłości, co będzie skutkowało dodatkowym spiętrzaniem się wydatków w momencie kiedy będzie realizowane wiele innych wydatków obronnych. I wrócę tu jeszcze do "modyfikacji" T-72. Na nic więcej niż tylko modyfikacja tych pojazdów nas podobno nie stać. Może zamiast ładować kasę w WOT należało dać ją na MODERNIZACJĘ T-72 i Twardych, albo już od razu w Wilka (opcjonalnie zamiast zakupów śmigłowców). Natomiast MON zdecydował, że lepiej mieć więcej lekkiej piechoty i "czołgów" w standardzie z lat 70 ubiegłego wieku.

asdf
czwartek, 11 lutego 2021, 09:10

WOT pomimo tego ze mial byc super tani jednak pochlania dosc znaczne srodki ktore moglyby byc przeznaczone na modernizacje czy zakup sprzetu.

adf
czwartek, 11 lutego 2021, 02:42

Uzbrojenie WOT ok niech armia finansuje, ale pieniądze powinny wypłacać województwa. To też formacja do pomocy cywilom.

Pit
środa, 10 lutego 2021, 13:58

Niemcy powinni mieć dożywotni zakaz zbrojeń. Ich ostatnia polityka obronna zakończyła się aż w Afryce.

Adam S.
piątek, 12 lutego 2021, 12:56

Już mieli taki zakaz po I Wojnie. Pamiętasz czym się skończył?

Herr Wolf
czwartek, 11 lutego 2021, 12:44

No to zakaż im zbrojeń!!!

Gerwazy
środa, 10 lutego 2021, 21:27

Chyba nie wiesz o czym mówisz. Albo jesteśmy Niemcami - albo z Rosją. W innym przypadku ci się dogadają między sobą - USA ma swoje problemy. Widzę, że chyba nie rozumiesz powagi sytuacji. Szkoda.

hermanaryk
piątek, 12 lutego 2021, 11:49

Ostatnio, gdy byliśmy z Niemcami, nasi przywódcy musieli robić reset z Rosją, rozbrajać armię, likwidować zbrojeniówkę i przedłużać Iwanom monopol na gaz. Jesteś z Niemcami - jesteś też z Rosją.

rozczochrany
czwartek, 11 lutego 2021, 08:11

Ja proponował bym liczyć jedynie na własne siły i zakładać zagrożenie z obu stron. Tak uczy nas historia. A ona się powtarza.

zeneq
czwartek, 11 lutego 2021, 04:49

Za późno. Już się dogadali.

Extern
czwartek, 11 lutego 2021, 18:48

Nie jest jeszcze za późno. Niemcy nie podjęły jeszcze decyzji z kim idą na tą przyszłą wojnę.

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 14 lutego 2021, 21:54

Że nie podjęły decyzji wiadomo. Ale w swoich kalkulacjach muszą wsiąść pod uwagę, że Hiroszima i Nagasaki to coś gorszego niż zbrodnia. To był poważny błąd, który zawsze można naprawić.

środa, 10 lutego 2021, 19:28

Ty lepiej uważaj aby Polska znowu nie dostała dożywotniego zakazu istnienia

DDR
środa, 10 lutego 2021, 13:33

Liberalizm w połączeniu z marksizmem wywołuje skutki bardziej opłakane niz covid2 a Niemcy są tego najlepszym przykładem

Meska
środa, 10 lutego 2021, 13:24

Dlaczego media w Polsce wywierają tak małą presję na polskie wojsko i MON? Dlaczego ciągle przymykane jest oko na brak modernizacji polskiej armii?

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 11 lutego 2021, 09:34

Które media masz na myśli? Te rządowe, obojętnie kto by nie rządził nie będą wyciągały zaniedbań z oczywistych powodów. Zagraniczne też z oczywistych powodów nie są tym zainteresowane. Dobrze jest, jeśli te ostatnie przynajmniej nie próbują nam szkodzić.

Realista
czwartek, 11 lutego 2021, 06:36

No jak to dlaczego? Przecież dają 500+ na bombelki i 13 emeryturę ;) Brak w polskim społeczeństwie postawy obywatelskiej i poczucia odpowiedzialności za losy kraju, niestety...

zeneq
czwartek, 11 lutego 2021, 04:53

Chodzi ci o Der Onet? Ależ właśnie obsmarowali karabinek medialną kampanią. Starają się jak mogą żeby modernizacja WP przebiegała w ustalonym za granicami tempie.

Zmechol
czwartek, 11 lutego 2021, 12:10

Akurat Grot sobie na słabą opinię sam zasłużył...

Zmechol
czwartek, 11 lutego 2021, 12:10

Akurat Grot sobie na słabą opinię sam zasłużył...

lolo
czwartek, 11 lutego 2021, 02:43

KASA. Armią się wyborów nie wygrywa (obecnie :P )

rozbawiony
czwartek, 11 lutego 2021, 00:10

Media są w dużej części własnością koncernów zagranicznych których Polska nic nie obchodzi . Opinia społeczna z kolei tym tematem w ogóle się nie interesuje za dobrą monetę bierze propagandowy przekaz rządowych rozgłośni jacy to jesteśmy uzbrojeni i przecież NATO /USA nas obronią . Politycy z kolei zajmują się głównie sobą , słupkami sondaży , własnymi karierami - kto by tam się wysilał żeby coś zrobić dla kraju . No przecież gdyby rządzący wydali kilkadziesiąt mld na drugi etap Wisły i Narew zabrakło by na 13 ,14 , 500+ , itd. a to by oznaczało odwrócenie się elektoratu socjalnego i przegraną w następnych wyborach . Nie mamy polityków takiego formatu którzy by przekładali dobro kraju nad interes swój i partii . Dlatego nie ma co liczyć na dużą , gruntowną i szybką modernizację naszej armii .

Tweets Defence24