MSPO 2020: Bell pokazuje doświadczenia z Czech i walczy o polskie śmigłowce

10 września 2020, 14:12
Bell MSPO 2020
Śmigłowce AH-1Z Viper i UH-1Y Venom oraz pełnoskalowa makieta rakiety AIM-9X. Fot. J.Sabak

Podczas XXVIII Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego firma Bell prezentuje lekkie śmigłowce Bell 505 i Bell 407, ale również swoją ofertę w trzech kluczowych obecnie programach śmigłowcowych: Kondor, Kruk i Perkoz. Obejmuje ona rodzinę maszyn UH-1Y/AH-1Z które w ostatnim czasie zakupiły czeskie siły zbrojne, ale też inne śmigłowce z szerokiego portfolio tego producenta.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Jak podkreślił podczas swojego wystąpienia Joel Best, Director Africa, America’s, Europe, Middle East, Central Asia Global Military Sales and Strategy w Bell Textron, powołując się na takie przykłady jak Bell X-1 w którym Chucka Yeagera jako pierwszy człowiek przekroczył barierę dźwięku czy pierwszy zmiennowirnikowiec produkowany seryjnie V-22 Osprey – „innowacyjność jest wpisana w DNA firmy Bell.” Podczas MSPO w Kielcach można zobaczyć m.in. wirtualne wizualizacje najnowszej maszyny Bell 360 Invictrus, która ma szansę stać się nowym rozpoznawczo-uderzeniowym śmigłowcem US Army oraz szeroką ofertę różnej klasy maszyn cywilnych i wojskowych, jakie produkuje Bell.

Na stoisku prezentowane są również modele śmigłowców UH-1Y Venom i AH-1Z Viper wraz z pełnowymiarową makietę najnowszego pocisku powietrze-powietrze AIM-9X Sidewinder, który jest obecnie integrowany na śmigłowcu Viper. Maszyna może — obok pocisków powietrze-ziemia na czterech węzłach podskrzydłowych — przenosić dwie rakiety przeznaczone do zwalczania samolotów i innych statków powietrznych, co może być istotne w warunkach konfliktu z przeciwnikiem o wysokich możliwościach bojowych.

AH-1Z Viper jest oferowany Polsce w programie Kruk. Przedstawiciele koncernu Bell podkreślają, że w związku z wyborem tych maszyn przez Czechy na następcę Mi-24 ewentualna decyzja Polski w tym kierunku byłaby znaczącym impulsem również dla innych państw, a sama w sobie niosłaby wiele korzyści dla sił zbrojnych i przemysłu.

Jeśli idzie o Czechy, umowa LOA na 12 maszyn (cztery AH-1Z i osiem UH-1Y) podpisana została w grudniu 2019 roku. Kwota łącznie 650 mln USD obejmuje też wsparcie eksploatacji, amunicję i uzbrojenie, Czechom udało się też wynegocjować amerykańskie inwestycje związane z kontraktem. Kilka dni temu Pentagon zlecił w ramach programu FMS Bellowi produkcję i dostawę śmigłowców za 272 mln USD, do października 2023 roku. Pozostała kwota związana jest więc z komponentami kontraktowanymi oddzielnie od samych maszyn, uzbrojeniem czy właśnie wsparciem.

image
Policyjny Bell 407 i cywilny Bell 505 prezentowane podczas MSPO. Fot. J.Sabak

Wracając do Polski - dla Marynarki Wojennej w programie Kondor amerykański koncern proponuje morski wariant śmigłowca Bell 412 w wersji do zwalczania okrętów podwodnych. Jest to relatywnie nowy projekt, korzystający z jednej z nowszych wersji tej platformy, który został już wybrany przez jedno państwo. Ze względu na popularność płatowca zapewnia niski koszt eksploatacji i wysoką dostępność.

W programie śmigłowca wielozadaniowego Perkoz sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Ponieważ wymagania taktyczno-techniczne nie zostały szczegółowo sformułowane, Bell wstrzymuje się z deklaracjami dotyczącymi konkretnego typu, jednak podkreśla, że wiele zalet ma wybrany przez Czechy w duecie z AH-1Z wielozadaniowy UH-1Y Venom, który w 85% jest z nim kompatybilny. Nie jest też wykluczone, że firma zaoferuje więcej niż jedną platformę, gdyż zakres zastosowań jest szeroki.

Na przykład do szkolenia pilotów proponowane są lżejsze maszny w typie prezentowanego podczas targów śmigłowca Bell 505 JetrRanger X, który jest bezpośrednim następcą maszyn Bell 206 Jet Ranger, używanych m.in. przez polską Policję. Formację tą reprezentował podczas MSPO świeżo przyjęty do służby Bell 407 GXi, wyposażony w cyfrową awionikę, głowicę optoelektroniczną i zdalnie sterowany reflektor. Policja odebrała właśnie trzy tego typu maszyny zamówione w ubiegłym roku i łącznie eksploatuje sześć śmigłowców tego producenta. Pokazuje to, iż Bell jest obecny na polskim rynku i może z powodzeniem walczyć o ważne kontrakty.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Hanys
poniedziałek, 14 września 2020, 00:57

Jak najbardziej vipery kupić do niszczenia czołgów plus jeszcze konkretny offset zarządac

fflyer
niedziela, 13 września 2020, 13:12

Na ten moment najbardziej racjonalne byłoby wejście w program rozwoju AW-249 i produkowanie go w Świdniku a Polska by wreszcie miała pewne korzyści plus pełen serwis w kraju a nie tylko zakup z półki i zero offsetu. Leonardo oferuje nam całą paletę współpracy, być może udałoby się przejąć część udziałów w PZL-Świdnik . Na razie jednak nasze wysłużone Mi-24 nie mają nawet nowoczesnego uzbrojenia w formie jakichkolwiek pocisków kierowanych czy odpowiednich systemów namierzania więc ich wartość bojowa jest mizerna.

Dawid
sobota, 12 września 2020, 14:51

Tyle negatywnych komentarzy. Może zamiast ciągle narzekać przejdźmy na neutralność jak Szwecja czy tam inna Szwajcaria

Rolf
sobota, 12 września 2020, 02:50

mowa w RP o kupowaniu śmigłowców szturmowych gdy jednocześnie praktycznie nie mamy systemu obrony przed atakiem z powietrza ??? Nawet jeśli idzie o bezpieczeństwo baz dla już kupionych f35 i f16, nie wspominając o innych strategicznych celach, a o miastach - w ogóle. Takie pomysły to dywersja w obronie narodowej

Zlotychlopak
piątek, 11 września 2020, 17:06

W zasadzie po co nam helikopter bojowy???? To przeżytek. Ani się nie zbliży do czołgów widać go na byle radarze połowa i tak ciągle jest popsuta słychać go z kilometra byle osiol go zestrzeli striela co cywilom będą krowy na łące straszyć? Bezzalogowce tylko tanio a skutecznie. Gluszca pamietacie? Elektroniki delikatnej nawalili za miliony a potem w zimie pod ceratom go trzymali bo nie ma ocieplonyh hangarow. 3 świat się kłania p. Wojskowi.

Monkey
piątek, 11 września 2020, 00:58

To dobre śmigłowce. Sam fakt, że ich modernizowane wersje z sukcesem służą od czasów wojny wietnamskiej już o czymś świadczy. Ale mają jednawadę w postępowaniach na Perkoza, Kruka czy Kondora. Ich serwis już sobie zagwarantował ktoś inny - Czesi. Do tego to Amerykanie, oni nigdy nie daja wiele offsetu, a jak coś podpiszą, to potem oszukują. Dlatego stawiam na Leonardo.

Davien
piątek, 11 września 2020, 15:08

Panie Monkey, zarówno Viper jak i Venom to nowe opracowania a nie modernizowane Hueye i cobry.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 10 września 2020, 23:41

Viper Venom ładne nazwy mają te śmigłowce tak samo opancerzone jak cywilne, i w dodatku konstrukcje pamiętające wojnę wietnamską.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 11:41

Jedno zdanie, a ilość bzdur iście imponująca ;)). Prototyp AH-1Z został oblatany w 2000r, a produkcja wielkoseryjna ruszyła w 2005r. panie "fachowiec" ;))). Sam pomysł, że USMC zamówiła i użytkuje bojowo od lat "cywilny śmigłowiec" jest tak głupi, że szkoda nawet to komentować ... ;)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 12 września 2020, 16:05

A kiedy został oblatany prototyp AH-1 wiesz tego bez Z?? Co USMC to korpus jako główny teatr działań ma Pacyfik a tam z tubylcami uzbrojonymi w "dzidy i proce" ten nieopancerzony szmelc się nadaje.

Gnom
niedziela, 13 września 2020, 00:27

A co wspólnego poza oznaczeniem AH-1 i ogólną bryłą kadłuba ma 8-9 tonowy śmigłowiec (2 silnikowy z 4 łopatowym wirnikiem półsztywnym) z poprzednimi AH-1 (pierwotnie 1 silnikowymi z dwoma łopatami), czy ponad 8 tonowy UH-1Y z poprzednimi nawet nie 6 tonowymi UH-1 (wirniki takie same jak w AH-1). Do tego Kolego polecam inne danem na przykład dopuszczalne przeciążenia pionowe, czy zdolności H&H. Chętnie się dowiem o owych cechach wspólnych - czekam niecierpliwie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 14 września 2020, 00:41

Cechami wspólnymi jest brak sensownego opancerzenia ta szybka nie uchroni załogi nawet przed ostrzałem z karabinów maszynowych za to jest "ogromna" i cel to łatwy, bliskie rozmieszczenie silników zwiększa szanse na jednoczesne uszkodzenie obu przy trafieniu w jeden, w dodatku AH-1Z ma kiepskie działko nie nadające się do zwalczania celów nawet lekko opancerzonych tak samo jak wersje wcześniejsze dobre to na pastuchów z "dzidami". Nawet płozy zamiast kół to sprawa dyskusyjna bo to generalnie nie stosowane w śmigłowcach wojskowych nie bez powodu zresztą. A ilość łopat, ilość silników nie pomoże pilotowi kiedy ten będzie miał dziurę w głowie od pocisku który przejdzie przez owiewkę jak przez kartkę papieru.

Gnom
poniedziałek, 14 września 2020, 14:16

Ostra ocena, ale prawie wszystkie uwagi możesz odnieść również do AH-64 (poza działkiem). Ani super opancerzonej kabiny, ani lepszego specjalnie pancerza. A do tego gabarytowo jednak dużo mniejsze śmigło niz AH-64.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 16 września 2020, 21:06

Różnice w poziomie opancerzenia czy ogólnie odporności na ostrzał są duże na korzyść AH-64 podobno wytrzymuje trafienia pociskami kal. 14.5 mm a niektóre elementy kal. 23mm, zresztą główną zaleta AH-64 jest radar i system kierowania ogniem, w tym porównaniu AH-1Z nie prezentuje nic więcej niż BH wsparcia pola walki.

kmdr
czwartek, 10 września 2020, 21:18

Ten sprzęt to nawet na modelach staro wygląda. Apache tylko te od Amerykanów. UH-1Y Venom co będziemy Rambo 6 kręcić to już Caracale lepsze. Ale znając IU zgadnijcie co wybiorą. Tak nawiasem IU to nasza najlepsza broń czas ją zrzucić na tyłach wroga.Dywersja pierwsza klasa.

amx
niedziela, 13 września 2020, 12:57

Nieźle napisane!

Marek1
piątek, 11 września 2020, 11:48

"UH-1Z i UH-1Y nawet na modelach wyglądają staro" - "fachowość" komentarza rzuca na kolana ;)). A już stwierdzenie, że nawet H-225 Caracal był "lepszy" to już klasyka tak lubianego tu stylu p/t. "nie znam się, ale się wypowiem" ;))). Ps. Zabrakło mi tylko jakże "fachowych" uwag dot. rzekomej wyższości podwozi kołowych nad płozowymi w śmigłowcach ;))

Davien
piątek, 11 września 2020, 15:09

Od Uh-1Y to istotnie Caracal jest lepszy, AH-1Z to maszyna szturmowa i porównywanie jej z caracalem nie ma sensu.

meches
piątek, 11 września 2020, 13:23

Przetocz ponad tonowe śmigło na płozach chociaż o parę metrów, to się przekonasz na czym polega wyższość podwozia kołowego nad płozami. Wyglądają staro, bo ich koncepcja pochodzi z lat 50, oczywiście jest wciąż zmieniana i poprawiana, ale nawet w nowych wersjach jest sporo staroci. Na przykład głowica wirnika jest starego typu, więc śmigło jest głośniejsze i mniej sterowne niż nowsze konstrukcje z głowicą bezprzegubową Starflex i podobnymi, do tego ma mało współczesny poziom wibracji. USN i USMC nie lubią nowości, bo przy przechodzeniu na całkiem nowy sprzęt trzeba wydawać miliony na szkolenia i przebudowywać warsztaty, a z tym na okrętach jest problem, więc wolą ewolucję niż rewolucję. Jak ktoś to kupi za granicą - bonus dla producenta i polityków.. Tak, nawet Caracal jest pod względem rozwiązań znacznie nowocześniejszy, na przykład zastosowano w nim aktywne tłumienie wibracji harmonicznych w przekładni głównej i nowoczesną głowicę wirnika, choć sam kadłub konstrukcyjnie tez jest już zabytkiem. Nie ma to jak jeden laik krytykuje drugiego laika za brak fachowości.

Davien
piątek, 11 września 2020, 21:31

Meches, zarówno UH-1Y jak i AH-1Z to nowe, opracowane od podstaw smigłowce nei majace poza nazwą nic wspólnego ze starszymi wersjami

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 12 września 2020, 16:09

Widać najlepiej po szybie na AH-Z jest zupełnie nowa i zapewnia poziom ochrony przed nawet niezłą wiatrówką gorzej z karabinem.

Solo
czwartek, 10 września 2020, 17:21

VIPER konstrukcja Kobry z Wojny Wietnamskiej starsza niż Mi24. Lepiej kupić Apache

Davien
piątek, 11 września 2020, 15:10

Viper z Cobra z wojny wietnamskiej ma wspólne jedynie czesciowo oznaczenie, to zupełnie nowy, opracowany od podstaw smigłowiec.

Ragozd
piątek, 11 września 2020, 12:30

Ale wiesz, że Apache są z lat 70-tych i tylko wkład w nich wymieniają. Teraz przebudowują AH-64D na AH-64E, który do 2012 roku nazywał się po prostu Ah-64D Block III. AH-1Z oblatano w 2000 roku i był całkiem nowy śmigłowiec. Ma tyle wspólnego z AH-1G z Wietnamu co nowy VW Garbus z tym garbusem od Porsche'a z czasów III Rzeszy.

Davien
piątek, 11 września 2020, 21:34

AH-64 zawsze były zarówno modernizowane , jak i produkowane w nowych wersjach od podstaw. Obecnie jest to smigłowiec w wersji AH-64E nowoczesneijszy od AH-1Z ale także droższy

Marian
piątek, 11 września 2020, 10:07

Żeby dyskutować na temat należy mieć wiedzę... porównując Apache i Viper w oparciu tylko o konstrukcję mniemam że wiedzy w temacie złożonym jakim jest zakup śmigłowca bojowego jest niewiele. Podpowiem, aby zwrócić uwagę choć by na doktrynę obronną kraju dla ktorego ma być kupiony śmigłowiec.

ZIL
czwartek, 10 września 2020, 23:12

Kluczowa jest awionika a nie tyle układ konstrukcji. A ta jest na czasie. Nie potrzebujemy ciężkich i kosztownych w utrzymaniu Apache bo będziemy ich mieć odpowiednio mniej a mamy spory teren do obstawienia. Chyba że po to żeby się wyborcy z zabawek cieszyli

Marek1
piątek, 11 września 2020, 12:01

Kolega ZIŁ jako jedyny na tym forum "fachowców" zwrócił uwagę na tak szalenie ISTOTNE sprawy jak wyposażenie śmigłowców Bella w b. dobrą optoelektronikę/awionikę, wysokie zdolności do działań i serwisowania w trudnych/polowych warunkach, b. wysoka kompatybilność modułowa AH-1Z i UH-1Y, itp. "drobiazgi" niedostrzegalne dla większości piszących na ogół bzdury forumowiczów. Ze swej strony dodam jeszcze, że głupota polskich decydentów odmawiających lub nie postulujących WSPÓLNYCH zakupów i użytkowania uzbrojenia przez kraje V4 już kosztuje polskich podatników miliardy, a będzie kosztować jeszcze więcej w przyszłości.

Gnom
niedziela, 13 września 2020, 00:35

Masz rację, szczególnie po wyborze produktów Bella gdy przyjdzie zapłacić socjal zwalnianym pracownikom Mielca, Świdnika czy paru innych firm. To tez dołożyłeś do swej "fachowej analizy"? No chyba, że płacisz podatki w Czechach gdzie Bell ma zbudować (a właściwie rozbudować) swoją bazę.

Piotr
piątek, 11 września 2020, 00:16

I właśnie dlatego powinniśmy wejść we współpracę z Leonardo !!!

BUBA
czwartek, 10 września 2020, 20:54

Ale MON lubi zlom. Czy ktos widzial Borsuka ???

Alaris
piątek, 11 września 2020, 17:42

Tak. Nowoczesny, pływający pojazd z dużą siłą ognia ponad to produkowany w Polsce z naszych elementów. A co?

Stefan
piątek, 11 września 2020, 10:13

Tak, na początku roku powstał powstał drugi prototyp. We wrześniu przechodzi testy poligonowe. Pierwsze egzemplarze do produkcji powinny pójść koniec 2021 początek 2022.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 13:15

Kluczowe słowo - POWINNY. Jakże ja lubię optymistów ;). Nieśmiało przypomnę tylko, ze sam proces certyfikacji sprzętu, absolutnie niezbędny PRZED podjęciem decyzji o produkcji (choćby małoseryjnej) może być procedowany przez "specjalistów" z IU przez LATA.

Gnom
niedziela, 13 września 2020, 00:36

Słuszna uwaga - i winny za opóźnienia będzie przemysł i dzięki temu "bohaterskie" IU MON kupi coś bez przetargu, najlepiej z magazynów w USA!!!

Marek
piątek, 11 września 2020, 12:29

On już zdążył napisać, że Borsuk jest z tektury.

Tweets Defence24