Reklama

MSPO 2019: Power-pack Borsuka

6 września 2019, 13:45
P1080083
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. (WZM) z Poznania przedstawiają w Kielcach szybko-wymienny zespół napędowy dla Borsuka. Ten nowoczesny power-pack oferowany jest wraz z szerokim wachlarzem wsparcia jego eksploatacji przez zakłady posiadające szerokie kompetencje w tym obszarze.

Power-pack docelowo przeznaczony dla Nowego Bojowego Pływającego Wozu Piechoty Borsuk (NBPWP) zaprojektowano i wykonano w WZM, które wchodzą w skład Konsorcjum z liderem Hutą Stalowa Wola S.A. Projekt NBPWP jest finansowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach Konkursu Nr 5/2014.

Nowy szybko-wymienny zespół napędowy o pojemności skokowej 15,92 dm3 łączy konstrukcyjnie ośmiocylindrowy, czterosuwowy silnik MTU 8V199 TE120 o zapłonie samoczynnym z bezpośrednim wtryskiem paliwa dostarczany przez firmę MTU oraz automatyczną skrzynię przekładniową X300 z mechanizmami skrętu firmy Caterpillar. 

Układ chłodzenia to już krajowy wyrób, składający się z pakietu chłodnic odpowiadających za chłodzenie mediów silnika i skrzyni przekładniowej oraz oleju hydraulicznego systemu napędu wentylatorów i pędników strugo-wodnych. Pomiędzy silnikiem a skrzynią przekładniową umieszczono przystawkę PTO służącą do napędu pomp hydraulicznych zespołu napędowego. System power-pack wyposażony został również w układ filtracji powietrza dolotowego wraz z separatorem odśrodkowym.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Masa zespołu napędowego wraz z płynami eksploatacyjnymi wynosi ok. 3200 kg. Ma on 2436 mm długości, 1949 mm szerokości oraz 1421 mm wysokości. Zużycie paliwa na postoju to do 36 dm3/godz. Maksymalna moc przy 2300 obr./min. wynosi 530 kW (721 KM) a maksymalny moment obrotowy przy 1500 obr./min. 2700 Nm. Minimalna prędkość obrotowa to 750 obr./min. Skrzynia X300 ma cztery przełożenia do jazdy do przodu i dwa do tyłu, a cały układ jej sterowania jest w pełni automatyczny (elektroniczny).

Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

WZM od kilku lat rozbudowują swoje zdolności w zakresie remontów/regeneracji, modernizacji, produkcji i projektowania zespołów napędowych dla wozów bojowych czy pojazdów wsparcia. Te kompetencje koncentrowane są w funkcjonującym w Poznaniu Centrum Zespołów Napędowych. Będąca jego elementem, uruchomiona w 2015 roku hamownia,  pozwala na obsługę silników o mocy do 1500 KM, a stale powiększane zaplecze remontowo-magazynowe daje możliwość świadczenia dla Sił Zbrojnych RP kompleksowego i kompetentnego wsparcia eksploatacji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Rosomak
sobota, 14 września 2019, 14:58

Nigdy nie widziałem na oczy ani nie obsługiwałem żadnego z tych pojazdów/ urządzeń, ale wydaje mi się że wszystko jest kwestią czasu kiedy np taki grot będzie dopracowany tak że nie nikt nie będzie mógł mu nic zarzucić, będziemy produkować własne silniki , pojazdy, samochody. Nie rozumiem tych co tylko krytykują. Nie da się od razu robić coś doskonałego i w 100 % polskiego jeśli przez tyle lat polska była niszczona, i nikt w nas nie wpompował biliony dolarów po wojnie. Powoli małymi krokami dojedziemy do tego, że produkowany sprzęt w Polsce będzie oznaką jakości. Mamy potencjał i ludzie tego chcą i do tego dążą.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 12:18

na stronie MTU jest tylko 8V 199 TE21 o mocy 600kW/816KM ....

Tedi
poniedziałek, 9 września 2019, 22:00

Ci którzy zamknęli PZL Wola powinni teraz za własną gotówkę odbudować ten zakład. Tyle zamówień dla wojska się szykowalo za miast kupić licencje i robić u siebie silniki to tylko kupujemy zza granicy. Mogli wytwarzać i dla Jelcza Kraba Borsuka itd...

Extern
wtorek, 10 września 2019, 15:37

Zamknęli to raz. Ale zrobili to tak skutecznie od razu złomując całą odlewnię i linię montażową że można się aż zastanawiać dlaczego zrobili to tak nadgorliwie.

JA
wtorek, 10 września 2019, 14:58

Zawsze bronię polskiego przemysłu..ale w wypadku zakładów Wola jest nieco inaczej.To były naprawdę zabytkowe zakłady postawione w oparciu o mega przestarzałe technologie z ZSRR głównie w celu produkcji przestarzałych silników czołgowych rodem od towarzyrzy.Są dostępne zdjęcia zakładów w sieci proponuję obejrzeć.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 14:01

W tym przypadku nie tyle PZL Wola. Gdyby nie opylono części cywilnej HSW Chińczykom, to powerpack można by było tam własnymi siłami zrobić. Generalnie jednak chodzi o tych samych panów, którzy załatwili jedno i drugie.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 12:28

Serio ? a ile typów silników mieli w ofercie ? Ile lat musiałbyś finansować te zakłady z budżetu po to by ich niedoskonałe silniki mogłyby być nadal produkowane. Oczywiście nie jest wszystko takie proste , żeby dało się to opisać w takim komentarzu

jurek5551
wtorek, 10 września 2019, 11:38

Ludzie! Kto wam sprzeda licencję skoro może gotowy produkt? A ile by potrwało uruchomienie produkcji? A o ile więcej będzie kosztował ten licencyjny od oryginału? A za pięć lat się okaże że potrzebujemy mocniejszego albo mniejszego i co? Nowa licencja? I tak większość Borsuka jest polska w tym najdroższe części, nie wszystko musi być krajowe.

Marek
wtorek, 10 września 2019, 14:03

HSW miało licencję od Harwestera na całą rodzinę silników.

Weds
poniedziałek, 9 września 2019, 15:54

Zaraz się odezwa spece z netu że ten silnik jest Polski bo układ chłodzenia to 3/4 Tego silnika. Najwaznieszy element. Rewelacyjna i rewolucyjna technologia. A i jeszcze jedno bo bym zapomniał ten silnik jest Polski bo składany rękami polskich robotników płacących podatki.

dropik
wtorek, 10 września 2019, 12:38

najdroższym elementem jest wieża, która kosztuje 40-60% cenny BWP , a tą bedziemy robić sami. nie czarujmy się po PRL nie zostały nam w spadku fabryki silników produkujące cudeńka , a nie silniki. Cały UW robił słabe silniki na badzie tych z t34. tylko w Charkowie opracowali lepsze , calkiem niezle i ciekawe , ale nadal niedopracowane

żniwiarz 2.0
poniedziałek, 9 września 2019, 14:50

Wszyscy trąbią że polski Borsuk, polski BWP, och.., ach.. a tu serce całego pojazdu już nie polskie. Czyli składak. Jestem rozczarowany.

JA
wtorek, 10 września 2019, 14:59

A co w dzisiejszym świecie nie jest składakiem ?? Takie czasy.

dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 23:57

A samolot to najlepszy to byłby gripen? A jest w nim coś szwedzkiego?

Paweł
wtorek, 10 września 2019, 14:43

Lepiej. A F-35 też jest amerykański z taką długą listą dostawców?

Davien
wtorek, 10 września 2019, 18:03

Paweł ale akurat F-35 uzywa amerykańskich podzespołów a nie zbieranki jak Gripen E gdzie własciwie tylko pomysł i kadłub są szwedzkie.

ciekawski
poniedziałek, 9 września 2019, 14:47

Ciekawe, czy ktoś w Polsce prowadzi badania nad napędami hybrydowymi. Mam na myśli układ silnik spalinowy - prądnica - silniki elektryczne. W tym wypadku nie byłby potrzebny wyrafinowany silnik spalinowy. Układ przeniesienia mocy prawdopodobnie też byłby mniej skomplikowany.

olo
poniedziałek, 9 września 2019, 13:48

Koniecznie należy zakupić licencję na silnik i skrzynię biegów. Tylko pełna produkcja w kraju. Koniecznie trzeba budować rodzinę silników pozwalających na zastosowanie w BWP, KTO czy ciężarówkach oraz na rynku cywilnym. Najwyższy czas na taki krok bo trzeba czasu i nakładów na uruchomienie takiej produkcji.

Błękitny
sobota, 7 września 2019, 09:09

Z Francuzów się śmiejemy a sami mamy dwa biegi do tyłu

Avalon
poniedziałek, 9 września 2019, 14:44

Tak .. Ale oni mają 4 do tyłu i tylko jeden do przodu ;-)

PLfuture
sobota, 7 września 2019, 01:29

Oby tylko produkowali powerpacki na licencji w WZM a z czasem polski pzemysł nabył kompetencji i zdolności produkcji własnych powerpacków począwszy od lekkich pojazdów do bwp i czołgów.

w
sobota, 7 września 2019, 00:33

szkoda ze temat posiadanej i nie wdrozonej przez HSW licencji na rodzine silników Harvestera ( a pozniej NaviStars) jest tabu. Nie mamy żadnych własnych silników

inż. Mamoń
piątek, 6 września 2019, 23:06

Czyli w całym silniku tylko chłodnice są polskie?

Technolog
wtorek, 10 września 2019, 15:00

No i co z tego ??? Taka tendencja w cywilizowanym świecie.

Ukulele
piątek, 6 września 2019, 21:24

A już myślałem, że własnego diesla wystrugali...

SOWA
piątek, 6 września 2019, 20:50

Jeśli Borsuk nie będzie miał polskiego silnika to możemy pomarzyć o eksporcie. Jego opłacalność będzie w najlepszym wypadku na poziomie zerowym a gdzie tu mowa o ograniczeniach eksportowych.

Davien
sobota, 7 września 2019, 22:01

SOWA, a gdzie w Polsce masz chocby projekt czegos o tej mocy i nowoczesności??

SOWA
poniedziałek, 9 września 2019, 22:14

Co z tego, że mamy rozwiązania polskie jak technologia i produkt nie jest nasz. Nie pamiętacie już problemów z napędami Twardego dla Malezji? Wówczas prezes Bumaru powiedział, że jeśli silnik będzie zagraniczny to nie zarobimy na kontrakcie ani grosza a w grę wchodziły tanie ukraińskie silniki. Ile kosztują rozwiązania niemieckie, amerykańskie? Nas nawet nie stać na stare Scanie do T-72 które dostępne są na rynku cywilnym. Takie są problemy jak nie ma się własnych silników. Nie tylko nie eksportujesz ale i nie modernizujesz własnych pojazdów. Czy kupując licencję na Rosomaka nie można było pomyśleć o produkcji silników w Polsce nie tylko dla KTO ale i BWP? Nawet Solaris produkujący autobusy był nie raz blokowany przez niemieckie firmy (odmowa dostarczenia silników). Co prawda Solaris dopiął swego wygrywając w sądach ale co z tego? Koreańczycy też byli blokowani na rynkach międzynarodowych, nie bez przyczyny Turcy próbują opracować własne napędy do czołgów i bwp.

Davien
wtorek, 10 września 2019, 18:11

SOWA zacznijmy od tego że ten słynny poski silnik z PZL Wola to antyczna jednostka napedowa wywodzaca sie z W-2 dla T-34 z dodanymi turbosprezarkami. W polsce nei było produkcji nwnoczesnych silników bo nie było najpierw zgody , musieliśmy brac od Rosjan a po 1989r zwyczajnie nie było ani bazy badawczej ani dostepnych technologii. Do tego po kiego kolejny raz wynajdywać koło. Nowoczesne silniki robi jedynie kilka państw na swiecie i tego nie przeskoczysz bez miliardów na rozwój i badania. A co do Turcji to jak tna sie juz chyvba z kazdym poza Rosją to czemu sie dziwisz że nikt im nic nie sprzeda ani nie udzieli licencji? A rosyjski W92 to Altaja nie pasuje:) PS Aha Loepard 2 np nie powstałby bez brytyjskiega pancerza a nikt nie mówi że to nie jest niemiecki czołg. W USA na nastepce Bradleya startują zagraniczne pojazdy i jakos nikt tam problemów że nie ich nie robi.

SOWA
wtorek, 10 września 2019, 23:40

Nigdy nie twierdziłem, że w PZL Wola produkowano nowoczesne silniki. Produkcja nowoczesnego silnika to kwestia determinacji i kasy. Jest masa firm na świecie która ma technologie ale nie ma pieniędzy na rozwój tego typu konstrukcji bo np. w ich kraju nie produkuje się czołgów, bwp itd. Natomiast Amerykanie jak kupują coś zagranicą to albo produkują to amerykańskie firmy albo przenoszona jest produkcja do USA pod kontrolą amerykańskiej administracji.

wtorek, 10 września 2019, 11:34

Co Ty chłopie gadasz? Fabryki silników nie chciały dostarczyć kilku tysięcy jednostek? Tak myślisz że tak to działa. Dzwoni szef Zachodniej marki autobusów i mówi: część stary. Wkurzę mnie Solaris

Fak sejk
środa, 11 września 2019, 20:52

Zdziwiłbyś się w jak wielu przypadkach tak to działa.

SOWA
wtorek, 10 września 2019, 19:02

Kiedyś Solaris wygrał duży przetarg nie pamiętam w jakim kraju. Odbiorca chciał silników znanego niemieckiego producenta. Pech chciał, że był to konkurent Solarisa w przetargu. Firma z Bolechowa miała ogromne problemy z pozyskaniem jednostek napędowych. Wiem, że jako alternatywę Solaris proponował silniki DAFa... .

sf
sobota, 7 września 2019, 21:22

A to niby dlaczego? Właśnie silnik jest zazwyczaj tym elementem jaki w eksportowym pojeździe nabywca chce mieć z własnego źródła. Czyt. nikt nie kupi Polskiego silnika, tylko będzie chciał instalować to co ma u siebie w największej ilości z tańszym i lepszym serwisem.

Pablo
piątek, 6 września 2019, 20:26

Prosze poprawic zuzycie paliwa na postoju, powinno byc raczej 3,6l/h na postoju.

Karol
piątek, 6 września 2019, 20:11

721 KM to wydaje się już sporo jak na bwp. Tylko wie ktoś ile mniej więcej będzie ważyć borsuk ?

[sic!]
sobota, 7 września 2019, 22:31

25-35ton (pływający-ciężki niepływający)

Crime_Renegade
sobota, 7 września 2019, 16:12

Wariant podstawowy-pływający ok 25 ton, ze wzmocnionym opancerzenie i bez możliwości pływania 30-35 ton. Wychodzi 28KM\t w pierwszym wariancie a w drugim ok 21KM\t. Tak na marginesie T-72A\T-72M1 ma oryginalnie 750KM przy wadze 41 ton...

dim
piątek, 6 września 2019, 18:23

"...Zużycie paliwa na postoju to do 36 dm3/godz..." - czy ktoś mógłby to objaśnić ???

dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 14:42

tzn 36 l/h . Czego tu nie rozumieć ? silnik ma ponad 700 KM

dim
piątek, 20 września 2019, 19:08

@dropik. Ale na postoju ??? To już nie można włączyć jakiegoś generatora, spalającego 1-3 litry ? A silnik główny off ???

Covax
poniedziałek, 9 września 2019, 13:29

A to możliwe, leo2A5 u Szweda palił 750L/100 KM w ciężkim terenie. Twardy pali 850L/100km poligonu. Borsuk palący 36/h i 400L/100 km poligonu jest realny i nie są to duże spalania

Darek
piątek, 6 września 2019, 18:02

Silnik MTU, skrzynia Gąsienica - a my wstawiliśmy wiadro z wodą - jest moc.

Janek
wtorek, 10 września 2019, 15:02

Tak właśnie jak mówisz towarzyszu jest moc nie to co BTR.

Xanadu
piątek, 6 września 2019, 18:01

Chyba czas sypnąć groszem i przymierzyć się chociażby do licencyjnej produkcji zespołów napędowych.

poniedziałek, 9 września 2019, 21:15

Tym bardziej że można to wykorzystać również w produkcji na potrzeby cywilne. Opłacalność murowana.

Olo
poniedziałek, 9 września 2019, 15:56

Rozumiem że jak zwykle chcesz sypac groszem z naszych podatkow? Kolejny rządzący nie swoją kasą. Od mojej kasy wara. Chcesz kupić to sypnij z własnej skarbonki.

dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 14:44

do wyprodukowania 500-600 pojazdów się nie opłaca.

SOWA
poniedziałek, 9 września 2019, 22:17

Na rynku jest sporo silników z jednej rodziny o różnej mocy. 600 a mówi się o 1000 sztuk a mamy jeszcze KTO i inne pojazdy. Mało?

Davien
wtorek, 10 września 2019, 18:15

SOWA licencje kupujesz na konkretny produkt, na cała rodzine wyjdzie ci znacznie więcej, do tego musisz wybudowac zakłąd który sie tym zajmie, wyszkolic ludzi itd. Jak sądzisz kiedy pierwszy silnik zejdzie z linii?

SOWA
środa, 11 września 2019, 00:41

Davien dzisiaj silniki to konstrukcje modułowe, nawet lotnicze. Zamiast ratować Jelcza należało wejść w spółkę jontventure z zagranicznym partnerem który produkuje dobre ciężarówki i ma własne jednostki napędowe. Zagwarantować jemu zbyt na jego wozy od armii po straż pożarną do Poczty Polskiej włącznie (tego nie potrafi zrobić do dzisiaj Jelcz). Co w zamian? Otwarcie lini produkcyjnej silników i finansowanie badań z budżetu państwa. Na rynku jest kilku producentów którzy mają doskonałe ciężarówki, świetne napędy ale nie rozwijają silników pow. 1000 koni bo nie mają odpowiednich produktów i wsparcia własnego państwa. Tak swoją potęgę budowały Japonia, Korea Południowa. Licencje, jontventure to jedyna rozsądna droga dla naszego przemysłu i MON.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 19:16

Aaaa czyli najpierw postulujesz żeby koniecznie kupić licencję na silnik i produkować go w polskiej firmie. Za chwilę robisz woltę o 180 stopni i twierdzisz, że bezsensem było ratowanie polskiego producenta wojskowych ciężarówek, bo lepiej je kupować w całości od zagranicznego. I jeszcze finansować z budżetu państwa prace rozwojowe jego silników, które następnie on nam będzie sprzedawał. Chłopie czy Ty dostrzegasz kuriozalność swoich wypowiedzi?

Piston10
poniedziałek, 9 września 2019, 21:22

Think bigger! Nie chodzi tu o ilość, tylko o technologie którą kupujemy. Na jej podstawie możemy produkować wielkości napędy, również na rynek cywilny. To zaś przełożyło by się na dziesiątki tysięcy sztuk

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 18:59

I do czego te dziesiątki tysięcy sztuk "wielkości napędy" byśmy zamontowali?

comet
poniedziałek, 9 września 2019, 13:17

Co wy z tymi licencjami? Po co ktokolwiek miałby sprzedawać Polsce licencje na cokolwiek? Żeby wyhodować sobie konkurenta? Licencje sprzedaje się tylko w bardzo specyficznych uwarunkowaniach. Zachodnie firmy dość chętnie sprzedawały licencje PRL, bo wiedziały, że i tak u nas swoich produktów nie sprzedadzą (za wysoka cena), a PRLowskie produkty nie trafią na ich rodzime rynki. Nie było obawy przed konkurencją.

Geo
wtorek, 10 września 2019, 12:42

Można też kupić takiego producenta, tylko trzrba poszukać, który ma kłopoty finansowe

olo
poniedziałek, 9 września 2019, 17:18

Jakoś Korea czy Turcja takie licencje nabywają. Można kupić licencje od innych dostawców - zawsze ktoś się znajdzie. Licencja to samodzielność a to jest podstawa bezpieczeństwa.

Davien
wtorek, 10 września 2019, 18:16

Olo, licencja to nie samodzielność wiec nie zmyslaj. Dalej obowiazuja cię warunki jej uzyskania, jak je złamiesz to po licencji.

kuchart
piątek, 6 września 2019, 17:25

Czy wymiary są właściwe.

reht
piątek, 6 września 2019, 17:24

700 KM ? Trochę słaby

Bania
wtorek, 10 września 2019, 15:04

700 KM to słaby ??? hehe dobry żart tynfa wart.

werte
niedziela, 8 września 2019, 10:20

Niby czemu? Bradley ma 27 ton - 600hp/607 KM a Lynx (wersja lżejsza) 30 ton 750hp/760KM. Masa Borsuka nadal jest niepotwierdzona więc to dywagacje. Podstawowa ma mieć 25 ton zatem w sam raz. O cięższej i jej silniku niewiele wiadomo.

Crime_Renegade
sobota, 7 września 2019, 16:07

Mało? Chyba żartujesz? T-72A (czyli też nasze T-72M1) oryginalnie ma 780 KM przy wadze 42 tony, tu masz 720KM na 25 ton (wariant podstawowy, wariant o zwiększonej odporności balistycznej bez możliwości pływania ma mieć 30-35 ton) czyli współczynnik mocy do masy wynosi 28,8 KM/t. Dla porównania M2 Bradley waży 27,6 tony i ma silnik o mocy 600 KM (czyli 21,7 KM\t) CV-90 w bazowej wersji waży 23 tony i ma silnik o mocy 550KM (24,1 KM\t), ASCOD\ULAN\PIZZARO waży 27,3 tony i ma silnik 720KM (26,37KM\t)... Mocniejszy silnik ma Niemiecka Puma 1000KM ..tyle tylko że ona w podstawowej wersji waży 32-35 ton...

Paweł P.
piątek, 6 września 2019, 15:55

Jak by to było jeszcze w skali :) Nad Elektrycznym POWER-PACKIEM niech też ktoś pomyśli. Wymienne baterie, easy&light.

BadaczNetu
sobota, 7 września 2019, 18:07

20l ropy to 200kg akumulatorów. I tyle w temacie elektryki...

Paweł P.
poniedziałek, 9 września 2019, 16:50

Wiem, to ograniczenie. Na dzisiaj. "ogniwa wodorowe (wodorki metalu) opracowane przez WAT" – dokładnie o tym myślałem.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 19:10

No i co z nimi? Są takie rewolucyjne, że Tesla i inne koncerny motoryzacyjne właśnie zwijają interesy, bo padł na nie blady strach przez wynalazek WATu? Człowieku zapotrzebowanie na energię wozu typu BWP czy czołg jest tak wielkie, że musiałby jeździć na kablu albo ciągnąć 5 przyczep z akumulatorami! Skąd chcesz brać stacje ładowania pośrodku niczego i czym je zasilić? A nawet jak to ogarniesz to jak wyobrażasz sobie sytuację: dowódca daje rozkaz ataku, a żołnierze mu na to, że nie da rady, bo akumulatory się będą ładować jeszcze przez 2h? Myśl realnie, a nie w kategoriach życzeniowych.

Pawel
poniedziałek, 9 września 2019, 13:40

Zapomniales dodac ze elektryk jest cichy(skryte podejscie) i wieksze momenty(przyspieszenia) Mozna byloby pokusic sie o hybryde np diesel z elektrykiem i bateria. Albo jeszcze lepiej - ogniwa wodorowe(wodorki metalu) opracowane przez VAT i bodajze produkowane do generatora a elektryki do napedu

Fak sejk
środa, 11 września 2019, 21:03

Większe momenty to większe obciążenia materiałowe. Zawsze jest coś kosztem czegoś. W tym przypadku liczy się trwałość i niezawodność, łatwość serwisu, naprawy, itd. Osiągi tego silnika w stosunku do potrzeb w Borsuku oznaczają całkowity redesign. Jakie problemy ma do tej pory Tesla? Poza tym elektryki to przyszłość i tak.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama