Reklama
Reklama

MSPO 2019: HSW ze sprzętem dla wojsk zmechanizowanych, artylerii i inżynieryjnych

2 września 2019, 09:14
zapowiedzi2c
Fot. Jerzy Reszczyński

Na tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego Huta Stalowa Wola SA przygotowała kilka propozycji dla wojsk zmechanizowanych, inżynieryjnych oraz oczywiście dla Wojsk Rakietowych i Artylerii.

Przygotowana na MSPO 2019 ekspozycja potwierdza, iż wysiłek związany z intensywnym inwestowaniem w nowe kompetencje techniczne oraz wejście w fazę produkcji seryjnej dwóch podstawowych wyrobów artyleryjskich HSW SA, samobieżnego moździerza automatycznego 120 mm Rak i haubic 155 mm Krab, nie pozbawiło stalowowolskiej spółki atrybutu wiodącego ośrodka prac badawczo-rozwojowych nad nowymi systemami uzbrojenia.

Fot. Jerzy Reszczyński
NP BWP Borsuk edycji 2019. Poza tym, co niewidoczne, i związane np. z wyposażeniem wnętrza i konstrukcją opancerzenia części dennej, uwagę zwracają nie tylko nowe panele dodatkowego zewnętrznego opancerzenia z mocowaniami dla kamuflażu mobilnego, ale także nowej konstrukcji falochron i zmieniony design przedniej części wozu, m.in. z zespołem reflektorów. Fot. HSW

Huta Stalowa Wola po raz kolejny zaprezentuje Nowy Pływający BWP, opracowywany przez kierowane przez siebie konsorcjum w ramach pracy o kryptonimie Borsuk. Pojazd zostanie zaprezentowany zintegrowany ze Zdalnie Sterowanym Systemem Wieżowym ZSSW-30, przygotowywanym zarówno dla Borsuka, jak i KTO Rosomak.

image
NP BWP Borsuk edycji 2019. Poza tym, co niewidoczne, i związane np. z wyposażeniem wnętrza i konstrukcją opancerzenia części dennej, uwagę zwracają nie tylko nowe panele dodatkowego zewnętrznego opancerzenia z mocowaniami dla kamuflażu mobilnego, ale także nowej konstrukcji falochron i zmieniony design przedniej części wozu, m.in. z zespołem reflektorów. Fot. HSW.

Kolejną budzącą w pełni zrozumiałe zainteresowanie modelem sprzętu ze znakiem firmowym HSW jest „Rak 4.0”, czyli kolejna wersja znanego już dobrze (wojsko otrzymało już sprzęt dla sześciu z ośmiu zakontraktowanych Kompanijnych Modułów Ogniowych M120K, uzbrojonych w moździerz Rak) wzoru uzbrojenia. Jest to już czwarty wariant Raka, różniący się konstrukcją nośnika systemu wieżowego.

image
Kolejny wariant moździerza automatycznego M120 Rak na nowym podwoziu gąsienicowym. Jest nim znane już podwozie z rodziny Opal, ale wyposażone w nowe zawieszenie hydropneumatyczne zamiast klasycznego na wałkach skrętnych. Fot. Jerzy Reszczyński

Poza, zakupionymi już przez SZ RP w liczbie 64 egzemplarzy moździerzami M120K Rak w wersji kołowej, HSW opracowała dwa warianty integracji autonomicznego systemu wieżowego z podwoziem gąsienicowym. Kolejny wariant Raka został oparty na podwoziu gąsienicowym z rodziny Opal, także opracowanym w HSW, ale z wykorzystaniem nowoczesnego zawieszenia hydropneumatycznego.

image
Kolejny wariant moździerza automatycznego M120 Rak na nowym podwoziu gąsienicowym. Jest nim znane już podwozie z rodziny Opal, ale wyposażone w nowe zawieszenie hydropneumatyczne zamiast klasycznego na wałkach skrętnych. Fot. Jerzy Reszczyński

Pewnym zaskoczeniem dla obserwatorów jest premierowa publiczna prezentacja jednej z koncepcji PGZ przy udziale HSW oraz WZU w trwającym postępowaniu zmierzającym do zbudowania rakietowego niszczyciela czołgów.

image
Fot. Jerzy Reszczyński

Program Ottokar-Brzoza, którego faza analityczno-koncepcyjna ruszyła w 2019 r., zainteresował aż 13 podmiotów. Po wstępnym etapie dialogu technicznego na tzw. krótkiej liście pozostało już tylko 5, z którymi MON prowadzić będzie dalsze procedury: Polska Grupa Zbrojeniowa SA, OBRUM sp. z o.o., Huta Stalowa Wola SA, MBDA UK oraz IMI Systems - ELBIT Systems LTD.

HSW SA prezentuje po raz pierwszy, i to od razu na tej rangi imprezie jak MSPO, swoją koncepcję niszczyciela czołgów. Zakłada ona wykorzystanie licencyjnego podwozia haubicy Krab w charakterze nośnika dla wybranego przez wojsko systemu ppk. 

W Kielcach jest też prezentowany po raz kolejny Pojazd Minowania Narzutowego (PMN) Baobab. To system znany bywalcom MSPO. Niezależnie od tego, że oferta ta kierowana jest do potencjalnych zagranicznych nabywców, nie jest ona bezpośrednią propozycją dla Sił Zbrojnych RP. Jest przypomnieniem, iż od ostatnich dni 2018 r. konsorcjum pod kierownictwem HSW realizuje pracę rozwojową Baobab-K. Ma ona doprowadzić do zaprezentowania w 2021 r. prototypu oraz dokumentacji PMN Baobab-K, zbudowanego według określonych przez wojsko założeń, różniących się w zasadniczych szczegółach od tych, jakie przyjęto przy budowie pojazdu prezentowanego w Kielcach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 60
Reklama
Co oni kombinują?
wtorek, 3 września 2019, 12:42

Podwozie haubicy 50 ton z paroma rakietami np. Spike NLOS? A ile ich będziemy mieć?? 48, 60 szt. tych niszczycieli? Warto? To jakby MON już wybrał to podwozie to może dokupić jeszcze tyle samo wież HITFIST 120, i to dopiero z rakietami Spike ER albo Brimstone by było prawdziwym niszczycielem czołgów....albo może zakamuflowanym WWO??? No bo sami pomyślcie, drogie, wyspecjalizowane podwozie o nośności 50 ton miałoby służyć do wożenia raptem kilku w sumie lekkich rakiet ppanc.? To przecież bez sensu!! Podwozie Kraba byłoby dobre pod np. mobilną wyrzutnię systemu Narew, może Loarę 2, może jakiś prawdziwie mobilny radar. Może jeszcze pod większy moduł rakietowy typu AMUR (kiedyś zaprojektowany dla Rosomaka) czyli zestaw dwóch typów rakiet w tym ppanc Spike i plot. GROM. No ale nie dla paru pocisków ppanc. Na pewno nie Kraba!!

asd
czwartek, 5 września 2019, 00:23

Kombinują to, że chcą wziąć udział w przetargu na niszczyciel czołgów. Problem prawdopodobnie jest taki, że najoczywistsze podwozie - Borsuk wymaga jeszcze sporo czasu zanim trafi do produkcji, a kolejka zamówień na ten pojazd jest na tyle spora że ciężko będzie wykombinować moce produkcyjne żeby produkować na czas BWP i niszczyciele. Tymczasem linia produkcyjna podwozi Kraba jest gotowa, podwozia są gotowe i nie wymagają czasochłonnej certyfikacji i testów jak w przypadku Borsuka. No ale to byłby faktycznie przerost formy nad treścią. Podwozie jest za duże, za długie, za ciężkie, ma za duży zapas nośności którego nie wykorzysta. Z takiego nośnika to można odpalić "toczkę" albo "iskandera" a nie malutkie fajerwerki przeciwpancerne. Większy sens miałoby użycie podwozi pt-91 czy nawet t-71 zamiast tej wielkiej nieopancerzonej kolubryny.

Tak myślę
wtorek, 3 września 2019, 12:12

Niszczyciel na K9?!?! Gdyby zaproponowali na podwoziu K9 "nową Loarę" to bym pewnie przyklasnął. Tymczasem wyszedł im świetny pomysł ale by: wydać kupę kasy, czekać latami na wyprodukowanie kilkudziesięciu sztuk, zmarnować potencjał HSW na wąsko specjalizowaną broń? Potężne, cięzkie, wielkie, drogie, skomplikowane w każdym aspekcie podwozie K9 pod... parę rakiet ppanc??? Ktoś tam zwariował? To jakby wykorzystać kadłub krążownika atomowego pod patrolowiec z dwoma działkami 20mm!! Gdzie sens? To mają być TYLKO niszczyciele czołgów, pewnie z max 8 rakietami w układzie 4+4 zapasowe. I pod te rakietki ktoś proponuje podwozie dedykowane pojazdom 50-o tonowym??? Tego żaden normalny inżynier nigdy by nie zaproponował!! To jakby wozić TIR-em 5 palet towaru. Litości!!! A tak do rzeczy: celów klasy MBT/BWP/KTO wróg ma mnóstwo. W pierwszej kolejności zatem możliwie szybko ( ale ten aspekt wyklucza wszystkie podwozia ciężkie) powinniśmy uzbroić się masowo (ten aspekt wyklucza podwozia ciężkie), możliwie tanio (ten aspekt wyklucza podwozia ciężkie), w wysoce mobilne (ten aspekt....) zdolne do błyskawicznego przerzutu i manewru (ten aspekt... ) proste (ten aspekt...) podwozia lekko opancerzone dedykowane pod te parę rakiet z głowicą optoelektroniczną i może radarem pola walki. Bo to mają być tylko nośniki rakiet ppanc. Jaką nośność muszą mieć zatem nośniki - na pewno nie 50 ton!! 30 ton żelastwa na gąsienicach ma wozić 500-600 kg broni?? Bzdura!!! My tego potrzebujemy mnóstwo, granice do obsadzenia ppanc mamy od Słowacji po Elbląg, ktoś sobie wyobraża wyprodukowanie odpowiednio mnóstwo podwozi Kraba?? Ha ha ha, za 30 lat?? Jak MON upiera się przy gąsienicowych to mnóstwo to JUŻ mamy sprawnych podwozi BWP1! Na podwozie Niszczyciela idealne. Zapomnieć o nich jako bwp, zdemontować śmieszną wieżę z 73mm, dać jakieś ZSM plus nowe rakiety. I g o t o w e!!! A w ogóle to powinniśmy te nowe rakiety zainstalować w pierwszej kolejności na podwoziach kołowych, bo wobec ogromnej liczby wrogich pojazdów typów mbt/bmd/bmp/btr, które nam zagrażają - to tylko masowe (a przy naszych ograniczeniach finansowych muszą być jak najtańsze i szybko dostępne) posiadanie niszczycieli da nam zdolności niszczenia i odstraszania. Taki banalny przykład : tuzin ppk klas Spike NLOS czy Brimstone na lekkiej ciężarówce. Przy zasięgu ognia pk 25-30km nie musi być niczym innym jak tylko środkiem transportu. A jak ma być bliżej frontu to iść w najmniejszy, szybki, manewrowy pojazd choćby Wirus z Conceptu czy nawet Quad. Albo taki Fennek. Kupujemy nowe (choć moim zdaniem całkowicie zbędne nam) Herculesy, czy wsadzimy na nie niszczyciel na K9? Może z JEDEN taki mocno "odchudzony"? Wątpię! A ile wsadzimy niszczycieli na Wirusie? 8? Ale MON "kocha" wyłącznie śladowe zakupy jak najdroższych, nielicznych, najbardziej skomplikowanych i udziwnionych "tworów" pola walki. Zatem zamiast każdych np. 12-20 szt. "wszędobylskich" Wirusów z ok. setką rakiet ppanc, to MON kupi nam 1 "nieruchawego" Ottokara z 8 pociskami. Ot i za te same pieniądze zamiast mieć ze 120-180 szt lekkich mobilnych "Szerszeni" będziemy mieć może np 24-32 powolne wielkie "mamuty" . O potencjalnej sile ognia jednych i drugich nie wspominając. Jeśli MON wybierze K9 czy inne gasienicowe to będziemy mieć mało, drogo, powoli, ciężkich, skomplikowanych, kosztownych w eksploatacji, przerośniętych, niemanewrowych, nieprzerzucalnych powietrzem i de facto nie mających wielkiej mocy odstraszającej, łatwych do zniszczenia z powietrza "dziwadeł" ppanc.

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:58

nie wiem gdzie autor dopatrzył się falochronu na prototypie borsuka. ja widzę odchylaną płytę pancerną z dodatkowym otworem inspekcyjnym do przedziału silnika czy tez układu przeniesienia. Przednia dolna płyta przygotowana do wzmocnienia dodatkowym pancerzem.

mino
wtorek, 3 września 2019, 02:30

borsuk wygaa coraz lepeij. i ta koncepcja podwozia k9 i ppk, stral w dzisiatke. mozna by to zrobic zeby strezlalo spikami, hellfijerami,

Arek Milik
wtorek, 3 września 2019, 02:21

Ten bwp borsuk to nieźle wygląda ale chodzi o ty czy będziemy w stanie zaprezentować go na defiladzie w Warszawie w następnym roku.

Tak myślę
wtorek, 3 września 2019, 00:46

HSW posiada 2+1 podwozie: OPAL, K9 + BORSUK. Nie mogę pojąć dlaczego wojsko nie zleca opracowania LOARY 2 o znacznie większej sile ognia niż BIAŁA z działkami 23mm? Wszelkie komponenty do stworzenia takiego systemu są w naszych zakładach.

Gort
poniedziałek, 2 września 2019, 23:31

Kiedy wreszcie ruszy Borsuk? czy wykonano testy pancerzat?

Grzywa1989
poniedziałek, 2 września 2019, 22:25

Ciekawie wygląda ten niszczyciel czołgów, czy w NATO mamy coś podobnego? Ruscy mają to może nam się też przyda. Co o tym myślicie?

Apis.
poniedziałek, 2 września 2019, 21:35

Pewnie po to te Javeliny.

pytajnik
poniedziałek, 2 września 2019, 21:07

A może.... niszczyciel czołgu na podwoziu zmodernizowanego OPALA? Podwozie jest z użyciem wąskiej gąsienicy, lekkie, pociski p/panc mogłyby znajdować się w obszernym kadłubie, a na czas wystrzału można je podnieść. Tak jak w BRDM z pociskami MALUTKA.

Weteran
wtorek, 3 września 2019, 21:22

Nie ma pocisków o nazwie Malutka, Malutka to potoczna nazwa systemu wynośnego na wyrzutni BRDM który pozwala odpalić i prowadzić pocisk z poza pojazdu

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:55

przestarzała koncepcja. to musi byc lekkie kołowe podwozie z pociskami mogącymi strzelać z odległości 10-15 km , bez widoczności przeciwnika. Na pierwszej linie mogą przebywać tylko opancerzony pojazdy czyli czołgi i bwp.

Hm
środa, 4 września 2019, 23:30

Tyle że słyszy się o pociskach o zasięgu 25 km, zatem czy muszą jeździć na pierwszej linii? Nie! Do czego mialyby strzelać akurat z pierwszej linii , bo raczej nie na maksimum zasięgu 25 km ! Jakaś nieklarowna to koncepcja. Bardzo nieklarowna.

tut
poniedziałek, 2 września 2019, 19:16

"zawieszenie hydropneumatyczne" - miodzio. Zakładam że użyto go do tego aby poziomować platformę. Czyli celność wzrośnie. Rosśki w tym celu, muszą się poruszać.... A to czas.

Spoko
poniedziałek, 2 września 2019, 18:21

Niezły pomysł z tym OTTOKAR-BRZOZA.Wszystkie zabawki powinny być jak najszybciej wdrożone.

ANDY
poniedziałek, 2 września 2019, 17:09

może i ciekawy pomysł ... z niszczycielem czołgów na tak chwalonym podwoziu ... jednak jednym z głównych elementów tego systemu powinien być element zysk/ koszt ... i podejrzewam że w tym przypadku wystarczyłby całkowicie Wirus w trochę innej konfiguracji albo lekko zmodernizowany BWP ...

ryba
wtorek, 3 września 2019, 09:16

wirus za mały same brimstonki to 180 cm wiec conajmniej rosiek lub podwozie Żubra ew.jelcza tyle że to od krabów jest odporniejsze na ostrzał wiec może jezdzic z czołgami .

Jo
środa, 4 września 2019, 23:03

Więc nie Brimstone tylko Spike LR z zasięgiem 4 km , albo ER na 10 km i Wirus będzie ok.

luka
poniedziałek, 2 września 2019, 15:53

Na podwoziu K9 to bym prędzej widział jakiś artyleryjsko-rakietowy zestaw przeciwlotniczy - coś w stylu Loary

Olo Kwasek
poniedziałek, 2 września 2019, 15:49

Ciekawe, ile razy więcej można mieć lekkich, tanich, prostych do zdobycia, utrzymania, eksploatacji i zastąpienia kołowych rakietowych niszczycieli czołgów, nawet pływających - zamiast JEDNEGO ciężkiego, bardzo drogiego w zakupie i eksploatacji, skomplikowanego technicznie, trudnego do wyprodukowania, mało mobilnego, gąsienicowego niepływajacego mastodonta? Kto wyszedł lepiej np. na produkcji czołgów: Alianci budując ze swej strony masowo lekkie, skądinąd słabe i w sumie prymitywne Shermany i T34, czy Szwaby budując swoje nieliczne ciężkie, potężnie uzbrojone i opancerzone Pantery, Tygrysy i Ferdynandy?? 80 lat po wojnie nasz MON wybiera jednak ciężkie, gąsienicowe podwozia dla w sumie bardzo lekkiej broni! I czy wobec braku wymogu MON posiadania jakiegokolwiek innego uzbrojenia własnego (na poziomie chociaż ZSSW30) , będzie to powolny, mało mobilny bezbronny "pancernik"? Chyba, że wymyślił to ktoś zafascynowany Ruskom "Terminatorem"? Wie ktoś coś więcej o tym niewydarzonym jak dla mnie pomyśle jakiegoś "kancelaryjnego wojownika"? Raczej nie podejrzewam, by wymyślił "toto" ktoś z doświadczeniem z jednostek czynnych.

NNN
wtorek, 3 września 2019, 09:48

Co za bzdura. Shermany i T-34 stały kilka poziomów wyżej od Panter i Tygrysów. T-34 górował ewidentnie technologią produkcji (co ciekawe, Niemcy nie mieliby możliwości wyprodukowania T-34-85 - nie byli w stanie wykonywać odpowiednio dużych odlewów) a Sherman w zakresie świadomości sytuacyjnej - każdy członek załogi miał swój peryskop, był zewnętrzny telefon do łączności z piechotą, i tak dalej, i tak dalej. Przyspawanie grubszej płyty z przodu nie oznacza "technologii".

Olo Kwasek
środa, 4 września 2019, 23:16

Kolega nie zrozumiał. Tak bywa. I nie odniósł się do niszczyciela na drogim , ciężkim , skomplikowanym podwoziu. Tematem postu nie są Shermany z maślanym pancerzem i działkiem na komary , ani T34 który do Pantery musiał podjechać na 400 m gdy Pantera przebijała go na wylot z 1500m. A takiego np. Ferdynanda Alianci nie mieli w ogole czym zniszczyć od przodu. Tematem mojego postu jest podwozie gąsienicowe o nośności 50 ton ,użyte do wożenia max 12 rakiet ppanc. W tym nie ma sensu ani taktycznego , ani ekonomicznego, ani czasowego. Bo to absurd.

tak myślę
poniedziałek, 2 września 2019, 15:22

Rakietowy niszczyciel czołgów nie powinien rzucać się w oczy. Obecna koncepcja z HSW odpada. Trzeba opracować nową, być może na podwoziu BORSUKa.

Halo
środa, 4 września 2019, 23:17

Borsuk też dość wysoki jest . Ale skoro i tak mamy zwykle Borsuki to czemu nie !!

MateuszS
poniedziałek, 2 września 2019, 15:19

Niszczyciel czołgów na podwoziu kraba? Chyba jednek lepszy byłby ten opal z nowym zawieszeniem ..

Tak jest
środa, 4 września 2019, 23:20

Pewnie że tak. Lżejsze , tańsze łatwiejsze do wyprodukowania i logistyki. I moze jeszcze na BWP. Niższe , pływa, tanie, technologia i logistyka podwozi w"małym palcu"!

Tomasz
poniedziałek, 2 września 2019, 15:11

a Raka nie sie da sie umiescic na koreanskim podwoziu? chca wprowadzac kolejne podwozia, kazde inne..

Marek
wtorek, 3 września 2019, 09:42

Przecież podwozia podobne do tego, na którym posadzono Raka robią za WD/WDsz w dmo Regina więc o jakim kolejnym podwoziu waść piszesz?

Kuballo
poniedziałek, 2 września 2019, 15:10

W takiej wersji Borsuka kierowca nic nie widzi na min. 100 m przed pojazdem. Jest to totalne nieporozumienie, teraz to jest amfibia a nie BWP. Ponadto tak wysoka sylwetka daje nieakceptowalną powierzchnię trafienia w słoboopancerzonego dno-czoła pojazdu. Niszczyciel czołgu na bazie podwozia K9 również nieporozumienie z powodu relacja koszt:efekt . Lekkodopancerzony od przodu Opal da niewspółmienie lepszą relacje koszt:efekt.

ryba
wtorek, 3 września 2019, 09:21

ASCOD Jest wyższy od Borsuka ( stałem przy obu ) i jest uważany za najlepszy BWP .

Sternik
poniedziałek, 2 września 2019, 15:01

Taką wyrzutnię można bez problemu postawić na zmodernizowanych BWP-1. Wywalić wieżę, zmienić silnik i gotowe. 2 osoby załogi + ewentualne wsparcie z 4 osobowym desantem wyposażonym w Piraty/Spiki.

mc.
środa, 4 września 2019, 20:51

Dodaj jeszcze do tego (oprócz tego co napisał anakonda) dodatkowe opancerzenie. Bo BWP-a można przestrzelić "Kałachem".

anakonda
wtorek, 3 września 2019, 09:23

a do tego dostosować zawieszenie układ kierowniczy itd .czyli wyprodukować nowy a nie babrać sie ze starym zużytym.

Hunter
poniedziałek, 2 września 2019, 14:49

Ciekawa koncepcja niszczyciela czołgu na podwoziu Kraba. Większość na tym forum uważała, że to podwozie będzie za duże/drogie to tego przedsięwzięcia ale jednak wygląda to logicznie. Dwie obrotowe wieże mogą niszczyć kilka celów na raz z różnych kierunków...dobrze się zapowiada

No nie
środa, 4 września 2019, 23:22

Koncepcja tylko "ciekawa" bo ekonomicznie nieuzasadniona, tanie rakiety na drogim powolnym potężnym podwoziu?? Rzeklbym , bardzo słabo się zapowiada!!

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:50

radziecka koncepcja z lat 70. aktualnie nie ma sensu.

Ryszard 56
poniedziałek, 2 września 2019, 14:48

A gdzie obrona aktywna czy są prowadzone prace nad pancerzem energetycznym?

block
poniedziałek, 2 września 2019, 14:26

A czy nie lepiej do rakietowego niszczyciela czołgów użyć podwozi od T-72?

leon
czwartek, 5 września 2019, 02:55

Też o tym myślałem. Zmniejszając masę zwiększy się mobilność i byłoby to w miarę niskie. No i ten złom na dobrą sprawę to chyba tylko do czegoś takiego się nadaje.

ooo
poniedziałek, 2 września 2019, 13:54

Czyli nawet prototypu borsuka nie ma. Chyba czas zacząć modernizować bewupy, bo szybko borsuka nie zobaczymy.

Mario
poniedziałek, 2 września 2019, 13:53

Powinni pokazać obok Borsuka Rosomaka z tą wieżą przede wszystkim to chyba oczywiste

Huciany
poniedziałek, 2 września 2019, 13:46

Lata 2020 2022 to wielki dylemat dla HSW Krab i Rak się kończy a reszta to śladowa produkcja Borsuk w obecnej formie pływania za lekko opancerzony

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:43

krab będzie produkowany jeszcze do 2022 wiec nie twój problem. prawodopodobnie koreanczycy bedą cos kupować z hsw

StarszyBalans
poniedziałek, 2 września 2019, 13:24

Zastanawia, dlaczego podwozie K9 nie znajduje zastosowania jako nośnik dla M-120 Rak. Wydaje się, że to naturalny wybór. Czyżby decydował wysoki koszt podwozia K9?

Marek
poniedziałek, 2 września 2019, 13:14

Powiększyłem sobie zdjęcia i teraz coś mi się wydaje, że falochron w Borsuku jednak jest. Tyle, że zrobiony inaczej niż było w zeszłym roku.

Wojak6542
wtorek, 3 września 2019, 10:08

Tak poszli po rozum do głowy i zrobili teraz cos na wzor rosomaka i innych pływajacych wozow. Wcześniejsza wersja byla tragiczna, wyginala sie i krzywo odstawala od kadłuba.

Macias
poniedziałek, 2 września 2019, 13:10

Fajnie z tą inicjatywą niszczyciela, ale czy nie powinien być on osadzony na lżejszym i bardziej mobilnym podwoziu- np na BWP 1?

Marek
poniedziałek, 2 września 2019, 13:04

Nie spodziewałem się, że HSW już zaczęło pracować nad niszczycielem czołgu. Mam nadzieję, że odnośnie rakiet wybór padnie na Brimstone 3 a jeżeli nie to na JAGM. No i z tego, co widzę na zdjęciach Borsuk pozbył się falochronu. Ciekawe czy ktoś myśli o tym, żeby dołożyć mu ERA? Gdyby umieścić po bokach grubsze kasety z ERAWĄ nachyloną o 60 stopni i zatopioną w poliuretanowej piance to pewnie pływalność dałoby się zachować. Z przodu oczywiście kąt musiałby być inny, ale zasada budowy kaset też mogłaby być podobna.

zadora
poniedziałek, 2 września 2019, 12:53

Na MSPO mają być 3 niszczyciele, na K9, na BWP i na UMPG, była o tym mowa w PR1, żadne zaskoczenie :P

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 12:39

niszczyciel czołgów na podwoziu gąsienicowym to porażka koncepcyjna bo to oznacza , że ma działać na 1 linii. dla przeciwnika to cel pierwszorzędny. Wystarczy KTO z rakietami o zasięgu >6km umożliwiającymi rażenie celów bez ich bezpośredniej widoczności czyli Spike Lr II lub jeszcze lepiej : NLOS Brimstone 2.

Dudley
poniedziałek, 2 września 2019, 12:30

Czy jest jakiś problem z posadowieniem wierzy od raka na nośniku od Koreańczyków? Bo nie zupełnie rozumiem, dlaczego inwestuje się w stare podwozie mając pod ręką znacznie nowocześniejsze, tym bardziej że zaprezentowano je w nowej roli jako rakietowy niszczyciel czołgów, chociaż z powodzeniem można wykorzystać do tego BWP.

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:39

za drogi i za duży. w związku z czym robimy taki właśnie niszczyciel czołgów. Sensu to nie ma, ale nie o to chodzi tylko o to by ukręcić trochę kasy z budzetu

Marek
wtorek, 3 września 2019, 09:34

A po co sadzać go na cięższym podwoziu skoro mają do moździerza lżejsze szyte na miarę?

ppp
poniedziałek, 2 września 2019, 12:08

wkońcu ktoś się zorientował że mamy licencję na produkcję nowoczesnych podwozi gąsienicowych? Alleluja!!! dlaczego jeszcze się nie zorientowali że mamy gotowe systemy 35mm? i radary?

Wafel
poniedziałek, 2 września 2019, 11:54

Ciekaw jestem, czy miałaby ekonomiczny sens (cena podwozia) budowa WZT na nośnikach Krabów. Oczywiście, najtaniej byłoby WZT-4 ze starych T-72 robić. Ale to byłoby zbyt sensowne.

mc.
poniedziałek, 2 września 2019, 11:49

BRAWO HSW

Wolf
poniedziałek, 2 września 2019, 11:43

Niszczyciel czołgów na podwoziu krążą to jakiś absurd-koszty!!!

dropik
wtorek, 3 września 2019, 10:49

Koszty to jedno, drugie to koncepcja, która zakłada użycie słabo opancerzonego, dużego pojazdu w pobliżu przeciwnika. Taki pojazd powinien operować z daleka , gdzieś z rakami lub dalej.

Macorr
poniedziałek, 2 września 2019, 11:37

Mają rozmach... Chłopaki... Brawo HSW

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama