Mosbacher: USA znacząco zwiększą liczbę żołnierzy w Polsce

13 lutego 2019, 11:00
44361076440_ea5b02d20a_k
Żołnierze amerykańscy i polscy podczas wspólnych ćwiczeń w Bemowie Piskim, fot. US Army

Stany Zjednoczone planują znacząco zwiększyć liczbę swych żołnierzy w Polsce, w sytuacji gdy administracja prezydenta Donalda Trumpa wzmacnia swoje zaangażowanie w Europie Środkowej - poinformowała ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher.

Mosbacher, która objęła swoje stanowisko w zeszłym roku, powiedziała w wywiadzie opublikowanym w środę na stronie internetowej dziennika "Financial Times", że amerykański kontyngent liczący 4 tysiące żołnierzy zwiększy się, ale nie chciała ujawnić, czy w Polsce powstanie stała baza.

"Ministerstwo obrony postrzega (siły XXI wieku) jako... bardziej sprawne, bardziej rotacyjne, niż takie, gdzie są szpitale i domy, i gdzie sprowadza się swoje rodziny" - powiedziała Mosbacher. "Ale jeśli chodzi o obecność, która jest niezaprzeczalna, i dużą liczbę żołnierzy amerykańskich tutaj, to właśnie tak jest. I myślę, że (Polacy) dostaną większość tego, czego chcą" - dodała.

Spytana przez "FT", czy chodzi o zwiększenie liczby żołnierzy o setki czy tysiące, odpowiedziała, że "będzie ono znaczące". "Przekracza setkę, setki" - mówiła.

Londyński dziennik zwraca uwagę, że "najnowszą oznaką rosnących powiązań między Waszyngtonem a Warszawa jest podpisanie w środę przez Polskę kontraktu z USA o wartości 414 mln dol. na mobilne wyrzutnie rakiet". Chodzi o umowę na zakup systemu mobilnych wyrzutni rakietowych HIMARS.

Ambasador Mosbacher powiedziała "FT", że gotowość Polski do odgrywania roli w umacnianiu europejskich mechanizmów obronnych miała kluczowe znaczenie dla stosunków polsko-amerykańskich. "Polacy są ważnym sojusznikiem. Inwestują swoje 2 proc. (PKB w obronę), nawet bez nakłaniania. Są gotowi na modernizację swojej armii za 40 mld dol. Szanujemy to" - podkreśliła Mosbacher, porównując Polskę z państwami NATO, które nie przekazują odpowiedniego odsetka PKB na wydatki obronne.

"Poprosiliśmy (inne kraje), aby zintensyfikowały (działania) i wzięły na siebie częściowe obciążenie w postaci 2 proc. swojego PKB (na obronność) i oni narzekają na to. Ale Polacy nie. I to nie pozostaje niezauważone. A więc jeśli chodzi o trwałą obecność tutaj, myślę, że zostaną nagrodzeni" - wskazała.

"FT" przypomina, że w poniedziałek ambasador Mosbacher - "przyjaciółka prezydenta Donalda Trumpa i była dyrektor wykonawcza grupy kosmetycznej Borghese - gościła kolegów z amerykańskich ambasad w 12 stolicach UE, aby omówić, w jaki sposób USA mogłyby wesprzeć Inicjatywę Trójmorza, forum uruchomionego przez Polskę i Chorwację w celu promowania środkowoeuropejskiej integracji gospodarczej". "Równocześnie sekretarz stanu Mike Pompeo wyruszył w podróż po tym regionie, w tym odwiedził Budapeszt, gdzie zobowiązał się, że będzie się starał, aby państwa Europy Środkowej nie wpadły w orbitę Moskwy czy Pekinu" - czytamy w "FT".

W środę w Warszawie rozpoczyna się dwudniowa konferencja na temat budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wezmą w niej udział przedstawiciele kilkunastu państw, m.in. wiceprezydent USA Mike Pence i sekretarz stanu Mike Pompeo, a także premier Izraela Benjamin Netanjahu. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
ktos
czwartek, 14 lutego 2019, 11:19

Chcialbym abyscie zwrocili uwage na sposob trzymania broni przez Polaka na zdjeciu... co to ma byc? On chce w cos trafic? Mam nadzieje ze to przypadek i nie zdazyl zlapac za uchwyt, bo wyglada na to ze trzyma dwie rece na uchwycie przy spuscie...

X-70
czwartek, 14 lutego 2019, 11:10

Czy Polska będzie musiała zapłacić za rotacyjną obecność większej ilości wojsk USA ? Jeżeli tak to są to zmarnowane środki budżetowe bo za to można kupić nowoczesny sprzęt dla własnej siły zbrojnej.

Xd
czwartek, 14 lutego 2019, 07:13

A co mają wątpliwości co do lojalności europy i potrzebują lepiej "strzec demokracji"

Co ?
środa, 13 lutego 2019, 19:29

Tylko po co ? Pieniądze z Polski skuteczniej wyprowadzać ?

Michu
środa, 13 lutego 2019, 18:45

Za skonfliktowanie się z Chinami i Iranem powinniśmy dostać 100 wyrzutni HIMARS za darmo.

gdfhfghfgh
środa, 13 lutego 2019, 16:41

>>Nie lepiej jak USA ogłosiliby nas 51 stanem ? Super pomysł moglibyśmy tam sprzedawać bez ceł i jeździć bez wiz, na pewno by to się opłaciło.

Taka prawda !
środa, 13 lutego 2019, 14:24

Nie lepiej jak USA ogłosiliby nas 51 stanem ?

Obywatel RP - Wschód.
środa, 13 lutego 2019, 14:22

Świetny artykuł :( - a w szczególności zdjęcie obrazujące jaka przepaść dzieli nasze wojsko od USA w wyposażeniu pojedynczego żołnierza. Pozdro :).

Adaś
środa, 13 lutego 2019, 14:10

No to czekamy na zwyczajowy hejt: za późno, za mało, za drogo.

Miki
środa, 13 lutego 2019, 13:21

Hehe "pobazowane"

virtual ford trump
środa, 13 lutego 2019, 13:10

Po zakupie HIMARSA została pokazana nowa marchewka

geko
środa, 13 lutego 2019, 13:00

malo mnie to interesuje. robimy takie zakupy w usa i planujemy na przyszlosc robic dalej zakupy w usa ze interesuja mnie tylko stale bazy wpolsce a nie zwiekszenie okresowego stacionownia. jesli nie bedzie stalych baz nie powinnismy kupowac tylko z usa. opinia publiczna powinna reagowac na takie rzeczy staowczo.

Marek1
środa, 13 lutego 2019, 12:58

Postępuje proces outsourcingu w jednej z podstawowych funkcji Państwa - obrony Kraju/obywateli przed militarnymi zagrożeniami zewnętrznymi. O ile w przedsiębiorstwach jest to na ogól proces pozytywny, zmniejszający koszty własne i optymalizujący procesy zarządzania, o tyle w przypadku outsourcingu funkcji Państwa oznacza stopniową ograniczanie/utratę suwerenności. W każdym zakresie. Jeśli wywalczymy powstanie w Kraju 4-5 baz US Army z personelem, to możemy zaoszczędzić mld podatników likwidując WP/MON/MSZ/itp. kosztowne i już zbędne instytucje. Do dzieła "wybrańcy narodu" ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama