MON zaprzecza problemom opisanym po kontroli RPO w jednostce w Białymstoku [NEWS Defence24.pl]

25 kwietnia 2018, 16:11
Fot. Danuta Wojciuk / 18 Białostocki Pułk Rozpoznawczy

Fot. Danuta Wojciuk / 18 Białostocki Pułk Rozpoznawczy


Ministerstwo Obrony Narodowej zaprzecza większości zarzutów, jakie Rzecznik Praw Obywatelskich opisał w wystąpieniu przygotowanym po kontroli w 18 Białostockim Pułku Rozpoznawczym. W odpowiedzi na pytania Defence24.pl w tej sprawie resort potwierdził natomiast, że zamierza powołać zespół ds. przygotowania rozwiązań dotyczących korpusu podoficerskiego.

Półtora tygodnia temu Defence24.pl opisało wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do szefa MON po kontroli w 18 Białostockim Pułku Rozpoznawczym. Żołnierze jednostki – jak wynika z pisma RPO – wskazywali na niską jakość sprzętu wojskowego, zwłaszcza transportowego, który jest eksploatowany ponad 30 lat i już niebezpieczny. Jednocześnie wojskowi, z którymi rozmawiali kontrolerzy z Biura RPO, wskazywali, że wyższy priorytet mają potrzeby batalionu lekkiej piechoty, który jest ulokowany w tym samym kompleksie koszarowym. Kolejny problem to przypadki rezygnacji z pomocy lekarskiej, odmów przyjęcia zwolnienia lekarskiego oraz stawiania się chorych żołnierzy do służby (także na poligonach) wynikające z obowiązującej zasady zmniejszania uposażenia do 80 proc., jeśli żołnierz pozostaje na zwolnieniu lekarskim.

Wojskowi mówili także o potrzebie zorganizowania sprawnego systemu kontroli jakości umundurowania, bo – jak twierdzili – nowe wzory mundurów w czasie testów były w większości oceniane pozytywnie, jednak jakość egzemplarzy wdrożonych do produkcji odbiega od jakości egzemplarzy testowych. Na liście problemów znalazł się także brak lekarzy wojskowych w czasie szkolenia poligonowego oraz problemy z rozwojem służbowym podoficerów.

Odpowiedzi na pytania, które wysłaliśmy w tej sprawie do MON, otrzymaliśmy we wtorek pod koniec dnia pracy. Resort podkreśla, że sprzęt wojskowy 18 pułku rozpoznawczego jest i będzie remontowany. Jak podaje MON, w 2017 r. wyremontowano i zmodyfikowano dwa pojazdy BWR-1, a w 2018 r. to samo ma stać się z kolejnymi trzema. W przyszłości wysłużony sprzęt pułku ma być zastępowany nowymi typami. Jednym z nich ma być Gąsienicowy Transporter Rozpoznawczy na bazie Uniwersalnej Platformy Gąsienicowej, czyli bwp Borsuk. Do pułku mają też trafić Lekkie Opancerzone Transportery Rozpoznawcze na podwoziu kołowym, które zastąpią samochody opancerzone BRDM-2. Kiedy to się stanie? Jak podaje MON, wprowadzenie do służby pojazdu gąsienicowego jest obecnie planowane na 2024 r., a kołowego – rok wcześniej.

Żołnierze z Białegostoku skarżyli się także, że pojazdy remontowane w miejscowym Wojskowym Oddziale Gospodarczym "są przekazywane często jako niesprawne i nienadające się do dalszej eksploatacji". MON temu zaprzecza. Ministerstwo podkreśla, że "w ostatnim okresie" nie zgłaszano reklamacji na naprawę pojazdów prowadzonych w warsztatach remontowych 25 WOG. Według resortu pojazdy opuszczają warsztat sprawne technicznie, ewentualne uwagi usuwane są na bieżąco, a odbiór wozów realizowany jest przez etatowego kierowcę bądź technika kompanii i potwierdzany w karcie usługi technicznej.

Kadra 18 pułku rozpoznawczego w kontekście starego, wysłużonego i niesprawnego sprzętu wskazywała też, że w tym samym kompleksie koszarowym mieści się batalion lekkiej piechoty należący do 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej i wyposażony w najnowszy sprzęt. Według MON istotnych różnic jednak nie ma. – Pragniemy zaznaczyć, że uzbrojenie i elektronika znajdująca się na wyposażeniu 18 Pułku Rozpoznawczego (99,8% ukompletowania w stosunku do należności etatowej) jest w zakresie jakości sprzętu wojskowego tożsame z wyposażeniem 1 PBOT – napisało MON.

Z kolei rzecznik prasowy Dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak już w dniu publikacji wystąpienia RPO podkreślał, że terytorialsi używają takiego samego uzbrojenia i wyposażenia jak żołnierze pozostałych rodzajów sił zbrojnych. Zwracał też uwagę, że WOT są nową formacją i zakup pewnych partii nowego sprzętu i uzbrojenia jest racjonalny, bo chodzi o eksploatację przez dziesięciolecia.

Jak wynika z wystąpienia RPO do MON, żołnierze z Białegostoku jako najistotniejszy problem podnosili wiarygodność informowania żołnierzy, zwłaszcza podoficerów, o możliwości odpowiedniego, indywidualnego planowania rozwoju służbowego. MON natomiast przypomina, że w latach 2016-17 zostały uwolnione tzw. limity awansowe. Oznacza to, że awansowani są wszyscy żołnierze spełniający ustawowe warunki, co – podkreśla resort – usprawniło proces rozwoju.

Jednocześnie MON poinformowało, że trwają prace nad przygotowaniem decyzji ministra w sprawie powołania zespołu ds. przygotowania rozwiązań dotyczących podoficerów zawodowych. Zadaniem zespołu ma być przygotowanie koncepcji rozwoju tego korpusu, która ma uwzględniać w szczególności:

  • kwestie naboru do korpusu podoficerów zawodowych,
  • strukturę stanowisk służbowych w tym korpusie,
  • pragmatykę służby,
  • uposażenia,
  • system szkolenia i doskonalenia zawodowego.

Zmiany w korpusie podoficerskim – "tak, żeby większe zadania były przejmowane przez podoficerów" – zapowiadał w listopadzie 2017 r. ówczesny szef MON Antoni Macierewicz. Nieznane były natomiast szczegóły. Odpowiadając na pytania Defence24.pl, MON – prawdopodobnie po raz pierwszy – potwierdziło, że nowe kierownictwo resortu zamierza kontynuować działania w tym kierunku.

Żołnierze z Białegostoku skarżyli się także na brak wojskowego lekarza w ich jednostce. To problem szerszy. Jak mówił we wrześniu 2017 r. w Sejmie ówczesny dyrektor Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia w MON gen. bryg. Stanisław Żmuda, w wojsku brakuje ponad 800 lekarzy, a spośród 13 brygad tylko w siedmiu jest wojskowa służba zdrowia.

MON podkreśla, że liczba studentów na Wydziale Wojskowo-Lekarskim Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wzrosła już z 60 do 90 na roku, a w niedalekiej przyszłości ma sięgać 120.

Nie otrzymaliśmy odpowiedzi MON na pytanie dotyczące odpłatności za zwolnienia lekarskie. RPO w wystąpieniu do MON pisze bowiem, że szereg negatywnych ocen padło pod adresem obowiązującego w wojsku systemu zmniejszania uposażenia do 80 proc., jeśli żołnierz jest na zwolnieniu lekarskim. W ocenie żołnierzy, prowadzi to w praktyce do rezygnacji z pomocy lekarskiej, odmów przyjęcia zwolnienia lekarskiego i stawiania się chorych żołnierzy do służby, także w czasie szkolenia poligonowego.

Takie rozwiązanie zostało wprowadzone z inicjatywy rządu PO-PSL w 2014 r. nie tylko w wojsku, ale także w służbach mundurowych i specjalnych. PiS, wówczas w opozycji, głosowało przeciw tym przepisom, a następnie obiecywało, że je zmieni po objęciu władzy. W październiku 2016 r. Mariusz Błaszczak, wtedy szef MSWiA, informował związkowców ze służb mundurowych, że zapadła decyzja o przygotowaniu nowelizacji tej ustawy tak, aby w ciągu roku 30 dni zwolnienia lekarskiego funkcjonariuszy było płatne w 100 proc.

Odpowiednie przepisy nie zostały jednak do tej pory uchwalone. Natomiast w połowie kwietnia MSWiA, które jest w sporze ze związkami zawodowymi podległych funkcjonariuszy poinformowało, że chce wrócić do pomysłu pełnopłatnych zwolnień lekarskich do 30 dni w roku. Obecny szef MSWiA Joachim Brudziński zapowiedział, że proces legislacyjny rozpocznie się po konsultacjach ze wszystkimi związkami zawodowymi.

Odnosząc się do problemów dotyczących jakości umundurowania, MON zaznaczyło natomiast, że system jego kontroli jest odpowiedni a ocena jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami.

KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Derff
niedziela, 20 maja 2018, 11:09

Kwestią braku nadzoru nad dostawami odbiegajacymi od partii testowych powinna zająć się prokuratura. Tradycja przewałów na dostawach dla wojsk jest stara jak świat. wybrakowana partia jest tańsza. A żołnierz i tak wystrzeli, zniszczy itd. Tylko dlaczego mamy akceptować ten stan?

ito
sobota, 5 maja 2018, 12:43

Wyremontowano 2, w tym roku wyremontuje się 3- ile to jest BWPów w batalionie? Brakuje 800 lekarzy, przyjęto o 30 więcej- czyli, zakładając że wszyscy skończą w terminie i przez ten czas ubytki będą takie, jak dziś już za jakieś 30 lat powinno się ten brak udać uzupełnić (6 lat studiów, czyli za 6 lat pierwsza 30-tka stażystów wyjdzie z uczelni, potem co rok 30- tu.). Opowieści o wymianie sprzętu na nowy (neverending story- od ćwierć wieku ta sama śpiewka), Do tego pęknięcia armia/WOT i nieprawdziwe twierdzenie MON, że używają tego samego sprzętu, co zawodowi (albo nieprawdziwe twierdzenie, że dostali MSBSy a nie Beryle)- wygląda na to, że MON lepiej by zrobił, gdyby skorzystał z okazji żeby zachować milczenie.

Gds
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 01:26

Pieniądze na samoloty VIP, to nie jest wydatek na obronność. Pieniądze na emerytury, także nie wzmacniają armii. ile lat można wybierać i kupować terenówki 4x4??? Rozumiem długie procedury dla op, Homar, Wisła, bielik ale żeby buty, kamizelki, kupować latami... W jednostkach liniowych brakuje wszystkiego. Ukrainizacja armii postępuje. Jeśli tak ma być, to lepiej dać pieniądze żołnierzom do ręki a oni już oporzadzenie i rumaki terenowe kupią. Taniej i lepszej jakości niż spece z monu. Żołnierze własne życie szanują i bubla nie kupią.

Klu
niedziela, 29 kwietnia 2018, 11:57

Stary sprzęt to chleb powszedni każdej jednostki. A w szczególności tych w połowie skąd równych gdzie szkoli się rezerwatów. Co pokazały ostatnie ćwiczenia Dragon 17. Pokazy sprzętu piękne nowoczesne i widowiskowe, ale zaplecze tragiczne 42 letnie BWP-1 armia upadła tylko to kłamstwo że jest super nadal trwa.

Michau
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:01

Niech się zjawia w 10bkpanc. Podobne problemy to chleb powszedni.

Patcolo
piątek, 27 kwietnia 2018, 11:14

Czyli tak zaprzeczamy ale z analizy odpowiedzi wynika ze sprzęt jest stary remontowany w 5 egzemplarzach przez dwa lata perspektyw ni ma bo borsuka nikt nie widział w akcji no chyba że w prezentacji na targach w Kielcach no i lekarzy też ni ma, ale zaprzeczamy.

Spahis
piątek, 27 kwietnia 2018, 03:59

to jak mają rozpoznanie robić na takim starym sprzęcie ja będzie czas W. Nie wiem czy będą w stanie w ogóle się wycofać na tym starym sprzęcie - awaria murowana byle za bramą koszar :)

Marek1
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:59

...\"Jak podaje MON, w 2017 r. wyremontowano i zmodyfikowano dwa(2sic!!) pojazdy BWR-1, a w 2018 r. to samo ma stać się z kolejnymi trzema(3sic!!) ... jakże charakterystyczny \"rozmach\" w dbałości MON o wyposażenie WP. MON kolejny raz się ośmiesza ... Ps. ILE muzealnych BWP-1 jest w skansenie pt. 18BPR ?? Borsuki miały być wg. AM najpóźniej w 2022, teraz już MON twierdzi, że 2 lata później. To się nazywa \"przyśpieszenie\" made in Poland.

sylwester
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 10:30

bwp1 to wspaniały wóz odporny NAWET NA NAJNOWSZĄ BROŃ ELEKTRONICZNĄ AMERYKI po prostu żadnej elektroniki w nim nie ma :)

Marick
czwartek, 26 kwietnia 2018, 20:25

Winę za obecny stan i to nie tyko w tej jednostce ponoszą wszystkie rządy po 89 roku. Pisanie że \"wszystko przez WOT \" jest trochę nie na miejscu. Niepokojące jest to że usiłuję się jedynie \"poklepać po plecach\" i \"mrugnąć okiem\" a jutro, po jutrze... problem zostaje ten sam. Pozdrawiam

clash
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:40

No a co maja powiedziec? Nagrody sobie przyznali za osiagniecia w pracy i jest git. Kogo obchodza jacys zolnierze z jakiegos Bailegostoku na drugim koncu Polski. Teraz sa wakacje i wyjazd na egzotyczne wczasy jest wazniejszy niz jakies mundury ,sprzet etc

kim1
sobota, 28 kwietnia 2018, 12:18

No jak to co mają odpowiedzieć? Kto ich wybierał na stanowiska? Mają przed nami podatnikami powiedzieć całą prawdę, przyznać się do winy i ponieść konsekwncje. Tak ma być.

Lord
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:13

To jest smutne - każdy wie, że wojsko ma stary i wysłużony sprzęt, żadne analizy tego nie zmienią i puste obietnice, że będzie lepiej.

Zatroskany
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:51

Myślę że WOTma w jakimś sensie sens. Lecz to powinna być sprawa ponad podziałami. A nie jak to u nas bywa przyjdzie nowa ekipa do władzy i abarot wszystko od nowa. A takie sprawy to są zbyt poważne aby w taki sposób je traktować

Morgul
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:49

tu na razie jest ściernisko ale ma być San Francisco ... i tak w kółko aż do emeryturki ... i co z tego że czołgi, śmigłowce i okręty mają po 40-50 lat. Weźmiemy spreja i stalowe hełmy odmalujemy w BWP1 dołożymy spojler a na okręcie wymalujemy szlaczki ... gdyby nie ten jeb..ny PRL to dziś nie mielibyśmy nawet co dać żołnierzowi do ręki :(

weź tabletki
niedziela, 29 kwietnia 2018, 14:23

Tak, bo gdyby nie zaistniał PRL zamiast Polski w ramach Zachodu to w Polsce w ogóle nic by nie było...

kim1
sobota, 28 kwietnia 2018, 12:21

PRL może i tak, ale gdyby obecnie z budżetu na wojsko szło tyle kasy co za PRL to byśmy mieli bardzo nowoczesną i dużą armię.

Silmeor
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:39

Uwolnione limity awansowe. Jakoś zabrakło informacji, że tylko w ramach tzw. widełek, więc nie każdy spełniający wymogi może awansować. Potrzebny jest jeszcze odpowiedni etat.

sylwester
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 10:34

na awans należy zasłużyć , a już na pewno nie wolno umoczyć , co ty byś chciał aby dawali awans jak leci , w USA jak coś umoczysz i ci udowodnią że celowo to nie dość że paka to jeszcze zabiorą ci emeryturę , jakaś kara jest

kołalsky
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:20

Jak zwykle ofiarą sytuacji jest prawda. Jest prawda rzecznika , jest \"prawda resortowa\" MON-u i jest jedna ofiara całej sytuacji - żołnierze jednostki. Na tzw. chłopski rozum wnioski Rzecznika Praw Obywatelskich to temat do realizacji a nie do polemiki. Ale u nas każdy resort jest państwem w państwie - ze swoimi zwyczajami, obyczajami i prawdami ...

As
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:39

I tu się weryfikacja nie udała. Sprzęt jest stary i Rosyjski, a na nowy nie ma widoków mimo fali nowych instytucji jakie mają zadbać o zakupy armii. Ogólnie improwizacja jakiej PRL by się wstydził.

Kedar
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:28

\"MON natomiast przypomina, że w latach 2016-17 zostały uwolnione tzw. limity awansowe.\" Czy jest podobna decyzja na 2018 rok?

Qwe
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:17

To jest kabaret, żołnierze skarżą się, że mają stary, wysłużony sprzęt. W odpowiedzi MON piszę co im kupi. Pytanie kiedy kupi, za 20, 40, czy 60 lat. Jednostka, blisko granicy powinna stawiać maksymalnie długo opór, ma przestarzały sprzęt gorszy od rosyjskiego, czy białoruskiego. Ale i tak decydenci uważają, że najważniejsze jest morale.

Dryh
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:02

Nikt wam tyle nie da co ja wam obiecam :D

Olo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:26

Poprzednia ekipa choć wyskokowa, jednak diagnozy miała dobre. Obecna ekipa jest zaś chyba od malowania trawy na zielono: \"jest pięknie i będzie jeszcze lepiej (w nieokreślonej przyszłości)\".

Pim
środa, 25 kwietnia 2018, 23:30

RPO padł ofiarą \"maskirowki\". Nasze SZ się znakomicie maskują. Zdekompletowane mundury, \"taktyczne\" trampki, BRDM-y to jest subtelna gra którą prowadzimy z naszymi przeciwnikami. W rzeczywistości podziemne magazyny są pełne sprzętu. Czekają tam nowe BWP, Rosomaki zintegrowane że Spike, stosy naprowadzanych pocisków 155 itp...

omg
niedziela, 29 kwietnia 2018, 14:26

Znowu te bezsensowne Rośki ze Spike... a może jeszcze na autobusach zamontujmy Spike?

Dark
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:39

Auto które stało 30 lat na zapasie napewno będzie jak nowe, dzień po wyjeździe z garażu wycieki są z wszystkich możliwych miejsc. Wszyscy zdziwieni przecierz to było nowe auto. A mundurów od wprowadzenia wot nie ma w ogóle , to co było na jednostkach wywozili na woty.

Gts
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:29

W podziemiach mamy zmagazynowane juz gotowe 4 Slazaki, dwie Orki, 600 Leopardow, i 50 smiglowcow ... ale cicho!!!

obserwator
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:56

Dobre!!!!!!!!!! Myślę, że z tego pomysłu skorzystają niedługo różni rzecznicy prasowi ...

W
środa, 25 kwietnia 2018, 22:34

Wypisz, wymaluj - stan identyczny jak w większości jednostek WP.

Sev
środa, 25 kwietnia 2018, 21:39

A tego borsuka to już wysadzili czy jeszcze go lepią???

vvv
środa, 25 kwietnia 2018, 20:53

czyli zawodowi stalowe nocniki, szelki dusicielki, akm, bwp-1, stare ciezarowki STAR i szrot po remontach wyciskajacy ostatnie poty z 50letnich maszyn,,,a obok raz na 2 tygodnie wpadaja \"komandosi\" z grotami, kewlarowymi helmami, kamizelkami kuloodpornymi z wkladami balistycznymi, noktowizja i termowizja z PCO, ukm-2000p, zabranymi ppk spike jadacymi w nowych ciezarowkach wyprodukowanych w tym lub zeszlym roku....no nie ma roznicy :) 60letni akm dla zawodowca vs nowiusienki grot dla amatora

Zawodowy
niedziela, 29 kwietnia 2018, 20:41

Niestety, to smutna prawda.

Gts
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:23

Mon uwaza ze wszystko jest ok... za 40 lat i juz teraz zolnierze powinni sie cieszyc a nie sabotowac dobra zmiane. Znam posobne przypadki. Ludzie sie skarza to koeronicteo udaje ze sie nic nie dzieje, ludzie zaczynaja pisac kwity to kaza im je wrzucac do niszczarek, jak sie opieraja i pisza dalej to sie stosuje dokrecanie sruby, jak i to nie pomaga to w koncu przyjmuja te kwity i wrzucaja do szaf, zeby swiatla dziennego nie ujrzaly. Cos sie zmienia dopiero jak przyjdzie zewnetrzna kontrola i temat gdzies po raz trzeci wyplynie. Sredni czas zalatwienia spraw tego typu to 7 lat. Dopoki sobie ktos nogi nie zlamie albo cegla mu na glowe nie spadnie wszyscy uwazaja ze jest ok. Mysle ze zolnierzom nie pozostaje nic innego jak po prostu przestac sie starac samemu utrzymac sprzet na tasme i drut tylko jak kieronictwo umyc rece i go \"zajezdzic\".

Wawiak
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:41

Ci \"amatorzy\" w całkiem sporej części to byli zawodowcy...

vvv
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:13

4tys dawnych zawodowcow. Szkoda ze zwolennicy OT opluwaja prawdziwe wojsko i zawodowych zolnierzy nazywajac ich leniwymi i zle wyszkolonymi, ale z drugiej storny Ci sami byli zawodowi ktorzy przeszli do OT stają prawie chodzacymi terminatorami? :) realnie w ot jest 4tys zawodowych i 4tys ochotnikow. OT ze wszystkimi kosztami dodatkowymi i dedykowanymi zakupami dla OT pochlonal ponad 4mld zł to koszt zakupy 100tki leopardow 2a7v oraz 2x wiecej niz koszt programu leopard 2pl. Zawodowi maja siedziec cicho i na cwiczeniach wturowac \"grupom miłośników rekonstrukcji historycznych\" a OT ma dostawać 1/4 całej kasy z PMT udajac ze PMT na tym nie cierpi. pomijam koszt zakupu samolotow VIP za 3mld zł czyli kosztu calkowitej wymiany rpg-7 na nowoczesne granatniki

marian
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:05

A ja myślę, że ludzie, którzy opluwają \"prawdziwe wojsko\" tak samo wyśmiewają OT. A fanatycy OT, którzy szydzą z zawodowców to chyba jakiś nieznaczący promil społeczeństwa, tylko, że głośno szczekający promil. Co do tych zawodowców to poproszę o doprecyzowanie pojęć, bo były zawodowiec- emeryt do OT idzie na ochotnika, czyli jest tak samo ochotnikiem jak ten co robi 16tkę. A tak w ogóle to myślę, że tych czołgów i tak nikt by nam nie pozwolił kupić, tak samo jak i nowych granatników. Jeżeli nie było by WOTu, to co najwyżej byłoby więcej nowych ciężarówek, autobusów i generałów.

marian
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:25

Ten argument był już tutaj obalany - że niby za mała ta część zawodowców. I w ogóle to zawodowcy się tam tylko marnują, i że za 500 zł to były zawodowiec nawet palcem nie powinien ruszyć.

Zenek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:08

czyli jakiej? 10%

Michał Knapik
środa, 25 kwietnia 2018, 19:47

Oczywiście urzędasy z MON wiedzą lepiej niż żołnierze na miejscu. Niestety sytuacja wygląda podobnie w innych jednostkach.

King
środa, 25 kwietnia 2018, 23:04

Oczywiście jakiś RPO który o wojsku nie ma pojęcia i aktywnie wspiera totalną opozycję na pewno wie lepiej jak jest. Jakakolwiek każdy kto choć odrobinę orientuje się jak jest, wie że to po prostu kolejne wydanie totalnego negowania wszystkiego co jest związane z obecną władzą. I jak widać niektórzy w to wierzą.

Michał Knapik
piątek, 27 kwietnia 2018, 21:25

Ja nie muszę wierzyć , ja to widzę na co dzień.

Marek1
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:58

King - sugeruję malkontentów natychmiast wyrzucić z wojska. Po kilku takich akcjach zawodowcy bez gadania sami sobie kupią co im potrzebne, by móc wygodniej pracować w skansenie p/t WP, no i kolejny problem z głowy. A jak wzrośnie morale w jedn. operacyjnych !!

Michał Knapik
sobota, 28 kwietnia 2018, 22:58

Kupują . Tyle że w wielu jednostkach jest zakaz używania kupnego sprzętu.

vvv
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:15

co ma \"Totalna opozycja\" do \"totalnej władzy\" pis? Zawodowi nie dostaja nowego sprzetu a dostaja go amatorzy PIS - OT, gdzie nawet gen Kukula przyznaje ze rekrutacja idzie 10x gorzej niz planowal ale koszty eskalują w kosmos oraz nikt nie ma pomyslu co tak naprawdę OT ma robić?

marian
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:10

No gdyby szła 10x lepiej niż idzie to już w zeszłym roku chyba byłby komplet WOTu. A co to pomysłów na WOT to z ust gen. Kukuły z początku roku słyszałem, że ma pomysłów na najbliższe 10 lat. Co do kosztów to mogę się zgodzić, że mogłoby być taniej.

knut
środa, 25 kwietnia 2018, 22:10

Służyłem w dwóch różnych jednostkach i potwierdzam, że syf i bajzel jest powszechny. A co do WOGów to opiszę to w dwóch słowach mafia i familiada.

Dyz
czwartek, 26 kwietnia 2018, 22:41

Popieram

marian
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:38

To wszystko przez WOT !!!

vvv
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:17

WOT zabiera pieniadze na zakupy dla wojska zawodowego. Zolnierze narzekają że maja relikty a MON udaje ze \"wzmacnia wschodnia flankę\" pozostawiajac wschod z bwp-1, rpg-7, akm, pk, ze stalowymi hełmami oraz \'niszczycielami czolgow\" czyli brdm-2 z multka :D

olo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 08:27

szczera prawda

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama