Reklama

Modernizacyjne plany dla T-72 [ANALIZA]

7 grudnia 2018, 16:52
T-72B3_-_Tankbiathlon15finalp1-33
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Rodzina czołgów T-72 (chociaż jeszcze masowo wykorzystywane są różne jego wersje) przeszła już do legendy broni pancernej. Konstrukcja i bojowe wykorzystanie tego wozu zdobyły na przestrzeni lat rzeszę zwolenników i chyba tyle samo przeciwników, a wiele armii do dzisiaj stara się dostosować posiadane przez siebie modele do wymagań współczesnego pola walki.

W zasadzie można stwierdzić, że kierunki modernizacji są zbieżne. Na liście znajdziemy poprawę mobilności, siły ognia i zapewnianej przez tę maszynę osłonności (przeżywalności na polu walki). Różnice występują natomiast w zakresach tych zmian, zastosowanych systemach i zespołach modernizacyjnych czy uzyskiwanych finalnych parametrach technicznych. 

Sam zakres modernizacji uwarunkowany jest możliwościami finansowymi potencjalnego odbiorcy takich wozów czy obostrzeniami polityczno-gospodarczymi temu procesowi towarzyszącymi. 

Rosja

image
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0

Wersja T-72B3/B3M (Obiekt 184M3 i Obiekt 184M4) produkowana przez UrałWagonZawod (UWZ) jest uważana za najbardziej udaną modernizację bazowego T-72B, realizowaną konsekwentnie i z dużym rozmachem. Główną ideą tej modernizacje było znaczne zwiększenie możliwości ogniowych z zachowaniem kompromisowej ekonomicznie ceny zmodyfikowanego pojazdu i przy tym realną oceną istniejących zagrożeń ze strony potencjalnych przeciwników.

T-72B (Obiekt 184) stanowił swego czasu najbardziej zaawansowaną odmianę rodziny T-72, która weszła do eksploatacji w ówczesnym ZSRS w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Wóz ten zapewniał (szczególnie jak na tamte czasy) dobrą osłonę, którą następnie wzmocniono pancerzem reaktywnym z kasetami 4s20 Kontakt-1 (model T-72BW). Z czasem czołgi te otrzymały nową osłonę 4s22 Kontakt-5 i oznaczenie T-72B wzór 1989 (lub T-72BM). Ponadto, w czołgach tych zastosowano nową, celniejszą armatę 2A46M (możliwość strzelania nowocześniejszą amunicją i ppk 9M119), układ naprowadzania i stabilizacji uzbrojenia (2E42-2), elektrohydrauliczne napędy obrotu wieży czy nowy silnik W-84-1 o mocy 618 kW (840 KM). I pomimo zastosowania w nim mniej skutecznych przyrządów obserwacyjno-celowniczych (system 1A40-1), to i tak był to wóz znacznie lepszy od eksportowych odmian T-72M1 czy nawet T-72S.

Z kolei czołg T-90 (Obiekt 188) stanowił w zasadzie wariant rozwojowy czołgu T-72B z zasadniczą zmianą w postaci SKO 1A45 adaptowanego z wozów rodziny T-80, ale produkowano go na potrzeby armii rosyjskiej w niewielkich ilościach (i tak jest w zasadzie do dnia obecnego).

W latach wielkiego kryzysu w przemyśle zbrojeniowym Rosji UWZ udało się przeforsować zmodernizowanie ok. 750 czołgów do standardu T-72BA (Obiekt 184A) i T-72BA1 (Obiekt 184A1). Montowano w nich m.in. nowe silniki W-84MS (z czasem i W-92S2 o mocy 1000 KM), nowe skrzynie biegów, gąsienice łącznikowe czy wzmocnione dno kadłuba. Ponadto, wozy te otrzymały podwieszony/wzmocniony fotel kierowcy, a on sam nocny przyrząd obserwacyjny TWN-5 oraz samoczynny system przeciwpożarowo-wybuchowy 3EC13-1 Iniej. Jednak zasadnicza zmiana polegała na wprowadzeniu udoskonalonego SKO 1A40-M1/M2 i układu naprowadzania i stabilizacji 2E42-4.

Kolejna odmiana to wóz T-72B2 (Obiekt 184M) z dzienno-nocnym przyrządem Sosna-U, armatą 2A46M-5 i nowym układem jej ładowania (możliwość zastosowania amunicji podkalibrowej nowego rodzaju) oraz systemem Ajniet (programowanie zapalników pocisków odłamkowo-burzących). Dodatkowo wóz otrzymał zestaw wielozakresowego pokrycia maskującego Nakidka, nowy system samoosłony, wzmocniony system opancerzenia modułowymi osłonami w postaci kaset systemu Relikt czy ekrany prętowe na bokach i tyle pojazdu.

Jednak po pewnych perturbacjach związanych z kosztami takiej modernizacji i porównania jej z nakładami ponoszonymi na zakup nowych czołgów T-90A ostatecznie pod koniec 2012 roku zdecydowano, że nowa propozycja UWZ w postaci wozu T-72B3 stanie się podstawową maszyną SZ Federacji Rosyjskiej do czasu szerszego wprowadzenia wozów nowej generacji opracowywanych w ramach rodziny Armata.

Zasadniczą zmianą modelu T-72B3 w stosunku do starszych wozów rodziny jest zastosowanie nowoczesnego SKO (wariant Kaliny z modernizowanego T-90) z cyfrowym przelicznikiem balistycznym, czujnikami temperatury i ciśnienia powietrza, siły i kierunku wiatru, pochylenia i przechylenia czopów armaty, kątów pochylenia uzbrojenia oraz temperatury ładunków miotających. Jest to SKO pracujące w oparciu o pełne i automatyczne wypracowanie danych przez komputer i ograniczające czynności załogi do utrzymania znaku celowniczego na celu i otwarcia ognia. W czołgu zastosowano wielokanałowy, modułowy celownik PNM-T Sosna-U (pozostawiono jak awaryjny TPD-K1) z optycznym torem dziennym i kamerą termalną (Catherine-FC), impulsowym dalmierzem laserowym i modułem naprowadzania laserowego dla ppk 9M119. Dowódca wozu może obserwować teren przez peryskopy i przyrząd TKN-3MK zamontowane w częściowo obrotowej wieżyce. W wersji T-72B3M ma on już do dyspozycji panoramiczny przyrząd obserwacyjny z zintegrowaną kamerą dzienną i nocną oraz dalmierzem laserowym.

Ponadto, zamontowano w nim cyfrowe radiostacje nadawczo-odbiorcze R-168-25U-2 systemu Akwieduk (połączenia głosowe jawne i kodowane, dwukierunkowy transfer danych, pseudolosowy wybór częstotliwości), natomiast łączność wewnętrzną zapewnia interkom R-168AWSK-B.

Wozy T-72B3M otrzymały już silniki W-92S2F o mocy 831 kW/1130 KM i nowe zespoły skrzyń biegów-przekładni bocznych. Natomiast wariant T-72B3M wzór 2016 - dodatkowo zmodyfikowany układ kierowania umożliwiający automatyczną zmianę przełożeń skrzyni biegów i kamerę cofania.

W T-72B3 (wzór 2014) zastąpiono elementy reaktywne 4s22 Kontakt-5 przez nowsze 4s23 z ERA Relikt (w zasadzie wymieniono same komórki reaktywne). Natomiast w T-72B3M (wzór 2016), wobec przewartościowania kierunków możliwych zagrożeń, Rosjanie poszli już dalej, znacznie „uszczelniając” osłonę zapewnianą przez dodatkowe moduły ERA (oparte o elementy SLERA) czy klasyczne rozwiązania osłon prętowych. Znacznie wzmocniono też osłonę burt poprzez dodanie zmodyfikowanych ciężkich fartuchów balistycznych opartych o NERA i lekkiego pancerza reaktywnego z elementami 4s24. Do tego dochodzi system przeciwpożarowy 3EC-13-1 Iniej. Najnowszy model otrzymał też armatę w odmianie 2A56M-5-01 i 1,.7 mm wkm 9P50 Kord.

Ocenia się, że czołgów T-72B3/B3M jest w eksploatacji w SZ FR ponad 1000, a sam przemysł wyprodukował ich już ponad 1200 sztuk.

Ale nie jest to jedyna propozycja modernizacji wozu T-72 z Rosji, bo takich powstało wiele - zwłaszcza z myślą o eksporcie. Na przykład T-72M12, w którym zastosowano nowe przyrządy obserwacyjno celownicze  - panoramiczny przyrząd Sokolinyj Głaz i celownik działonowego Essa (opracowane przez firmę Biełomo z Białorusi). Nowy jest też silnik typu W-84MS o mocy 626 kW (840 KM). Ponadto czołg wyposażono w cyfrową radiostację R-168-25UE-2 oraz odbiornik nawigacji satelitarnej.

UWZ planuje też opracowanie zupełnie nowych pojazdów na bazie T-72. W ramach programu Sztorm mają powstać cztery bezzałogowe nowe odmiany wozu a mianowicie:

  • czołg z uzbrojeniem w postaci 125 mm armaty D-414 o długości lufy 32 kalibrów. Ten 50 000 kg pojazd wyposażonoby dodatkowo w lemiesz, a służyłby przede wszystkim do walki w terenie zurbanizowanym;
  • wóz bojowy z pakietem wyrzutni RPO-2 Trzmiel-M;
  • uniwersalna maszyna bojowa z systemem wieżowym z dwiema 30 mm armatami automatycznymi 2A42, wyrzutniami RPO-2 i lemieszem;
  • nośnik 16-prowadnicowej wyrzutni pocisków kalibru 220 mm MO.1.01.04M.

Wszystkie cztery pojazdy wyposażone będą ponadto w ASOP (zdolne do przechwycenia do 10÷15 pocisków z rgppanc.) i 7,62 mm km PKTM.

Proponuję się również opracowanie na bazie T-72 ciężkiego transportera opancerzonego piechoty, czyli prawdopodobnie zmodyfikowanego Obiektu 564.

Ponadto w Rosji produkowana jest nowoczesna amunicja przeznaczona dla 125 mm armat czołgowych. Już w połowie lat osiemdziesiątych opracowano pocisk 3BM32 Want z rdzeniem ze zubożonego uranu (DU) jako następcę 3BM17 i 3BM22 a ok. 1988 roku 3BM42 Mango z dwusegmentowym penetratorem wolframowym (WHA). Ograniczeniem w dalszym rozwoju amunicji był limit jej maksymalnej długości w kasetach karuzelowych zmechanizowanego systemu ładowania, który dla rodziny T-72 wynosił ok. 630 mm (z wystającym penetratorem do 680 mm). 

Na początku lat dziewięćdziesiątych opracowano 3BM48 Świniec, który to był najdłuższym możliwym pociskiem pasującym do ww. kasety. Dopiero wozy T-72B3/B3M otrzymały zdolność przenoszenia naboi o długości do 740 mm i można było w nich korzystać z 3BM59 Świniec-1 oraz 3BM60 Świniec-2. Pierwszy z rdzeniem z DU (zdolność penetracji do 740 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 60o z dystansu 2000 metrów) a drugi z WHA (zdolność penetracji do 640 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 60o z tego samego dystansu).

Białoruś

image
Fot. mil.by

 

Na wyposażenie Sił Zbrojnych Białorusi trafiły już pierwsze partie zmodernizowanych czołgów w standardzie zbliżonym do T-72B3M od UWZ. Wozy dostarczono do 969 Bazy Rezerw Czołgów a docelowo planuje się modernizację kolejnych maszyn. W eksploatacji pozostaje ok. 1276 maszyn rodziny T-72 głównie wersji B (446 sztuk) modernizowanych do standardu T-72BM1.

Głównym elementem tej modernizacji jest całkowite udoskonalenie SKO, co oznacza, że zainstalowano w nim nowy, wielokanałowy celownik działonowego PNM Sosna-U, celowniczo-obserwacyjny kompleks dowódcy PNK-4S-01 i automatyczny systemem śledzenia celu (autotracker). Do tego dodano czujnik wiatru, wymieniono obwody elektrycznego zasilania modułów i układów w kadłubie i wieży oraz niektóre czujnik balistyczne na nowsze rozwiązania.

Czołg otrzymał wzmocnienie opancerzenia w postaci dodatkowych modułów pancerza Kontakt 5 i systemu ochrony aktywnej typu soft-kill, którego zadaniem jest zakłócanie i obezwładnianie układów naprowadzania atakującego pocisku (poprzez zadymianie, maskowanie, stosowanie pułapek zakłócających lub zakłócenia elektroniczne). Wprowadzono również nowe środki łączności radiowej w postaci radiostacji R-181-50WU Rapsodia i pozycjonowania w oparciu o GPS/GLONASS. Nie dokonano jednak wymiany silnika (pozostawiono starą jednostkę napędową V-84-1 o mocy 840 KM), automatu ładowania oraz samej armaty (125 mm gładko lufowa 2A46M).

Natomiast czołg T-72BME to propozycja modyfikacji zaoferowana przez 140 Zakłady Remontowe z Borysowa (integratora i wykonawcy) oraz firmę Peleng (dostawca optoelektroniki i elektroniki). W czołgu tym zamontowano SKO ESSA-72U z kanałami telewizyjnym i termowizyjnym (zdolność wykrycia celu z odległości 7000 metrów, a identyfikacji z ok. 5500 metrów) oraz zupełnie nowych czujników na wieży. Dowódca wozu otrzymał zmodyfikowany przyrząd TKN-3B a kierowca do obserwacji TNWE-4B. Zainstalowano też nową cyfrową radiostację HF/VHF Barret PRC-2082+ zapewniającą łączność na dystansie od 25 (VHF) do 70 km (UHF). Czołg otrzymał dodatkowe moduły pancerza reaktywnego Kontakt-1 oraz agregat zasilający (APU) o mocy 9.9 kW, a jego gąsienice dostosowano do mocowania gumowych nakładek.

Zastosowano też silnik W-84MS o mocy maksymalnej  619 kW (840 KM). Czołg może prowadzić ogień z wykorzystaniem ppk 9M119.

Kazachstan

image
Fot. Vitaly V. Kuzmin, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

 

Wojska lądowe Kazachstanu eksploatują ok. 650 czołgów rodziny T-72, a w tym wozy zmodernizowane (wariant opracowany przez Kazakhstan Engineering, a zewnętrznie bardzo zbliżony do T-72B3 model 2016). Jedną z pierwszych zaproponowanych w tym kraju modyfikacji był model T-72KZ Szygis powstały w wyniku kooperacji krajowej firmy Semey Inzhiniring z partnerami z Izraela i Turcji. Wóz ten otrzymał silnik W-84MS o mocy o 619 kW (840 KM), nowoczesne rozwiązanie opancerzenia dodatkowego kadłuba i wieży, nowe systemy obserwacyjno-celownicze, łączności i pozycjonowania. Masa bojowa tak zmodernizowanej maszyny wzrosła do 43 000 kg.

Z czasem przemysł zbrojeniowy tego kraju zaproponował wojskom lądowym, i z myślą o eksporcie, dwa standardy modernizacji. Tańszą odmianę T-72A (opracowaną przez Semey Inzhiniring z udziałem izraelskiego Opgal Optronic Industries) i bardziej zaawansowany, ale i droższy model T-72KAE (kooperacja Semey Inzhiniring z Kazakhstan Aselsan Inzhiniring).

W tym pierwszym zachowano celownik TPD-K1, a nocny TPN-3-49 zastąpiono zmodyfikowanym wariantem TPN3-49-23. Dowódca otrzymał również zmodyfikowany przyrząd TKN-3B (w zamian za oryginalny TKN-3). Na wieży czołgu zamocowano moduły pancerza reaktywnego a układ jezdny osłaniają prętowe ekrany przeciwkumulacyjne. Dodatkowo czołg otrzymał lemiesz do prac inżynieryjnych. Całość modyfikacji spowodowało wzrost masy wozu do ok. 43 000 kg.

T-72KAE wyposażono w nowy SKO z celownikiem termowizyjnym. Działonowy otrzymał celownik CFCS z cyfrowym przelicznikiem balistycznym i autotrackerem a kierowca termowizyjny przyrząd obserwacyjny. Na czołgu zamontowano ZSMU SARP z 12,7 mm wkm NSWT. Dodano do nowego systemu łączności wewnętrznej i zewnętrznej cyfrową radiostację o mocy 50W. Podobnie jak w odmianie T-72A wzmocniono odporność wieży i dodano ekrany osłaniające układ jezdny.

Serbia

image
Serbski M84, fot. Srđan Popović, Wikipedia, CC BY SA 3.0

 

Serbskie wojska lądowe eksploatują 214 wozów wersji M-84A, będącej pewną modyfikacją oryginalnego (eksportowego) T-72. W ich magazynach znajdziemy również 53 oryginalne T-72M1.

Co do samego zakresu modyfikacji czołgów M-84, to Serbowie od lat oferują dla własnej armii oraz na eksport szereg różnych rozwiązań. Wymienić tu można chociażby montaż wkm M87 lub km M86A czy wykonywanie prac kontrolno-naprawczych obejmujących celownik dzienno-nocny działonowego DNKC-2, pasywny peryskop kierowcy PPV-2 i peryskopy TNP-160, TNP-165A, TNP-65 i TNPO-168W. W zmodyfikowanych wozach zastosowano też oryginalny układ ochrony silnika przed nieumiejętnym rozruchem i nagłym spadkiem ciśnienia oleju.

Zmodernizowany czołg M-84AS1 oferuje w tym kraju Wojskowy Instytut Techniczny (VTI – Vojnotechnički Institut) MO RS. W swoim zakresie taka modyfikacja obejmuje również wprowadzenie nowej, bardziej skutecznej w działaniu amunicji. Sam czołg otrzymał ZSMU z 7,62 mm km a ten sprzężony z armatą przełącznik rodzaju ognia. Na wieży zamontowano system samoosłony z czujnikami ostrzegającymi o opromieniowaniu wozu laserem. Modyfikacji uległa też aparatura dymotwórcza  a poziom zapewnianej osłony zwiększono poprzez montaż dodatkowych osłon balistycznych i prętowych ekranów przeciwkumulacyjnych. Czołg wyposażono w silnik o większej mocy oraz nowy system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy zbiorników paliwa.

Natomiast firma Yugoimport SDRP J.P. oferuje wariant modernizacji oznaczony M-84AB1. Jest to w zasadzie propozycja modułowa, która zakłada m.in. zastosowanie modułowego pancerza reaktywnego, nowej optoelektroniki i SKO czy montaż ZSMU na wieży. Dodatkowo w czołgu można byłoby zamontować zmodernizowaną armatę 2A46M (większa celność i możliwość wymiany lufy w warunkach polowych).

W kraju tym powstały też wozy oznaczone M-84M i M84AS i są to w zasadzie eksportowe warianty czołgu M-84AB1. M-84AS przygotowano z wykorzystaniem wielu systemów krajowych czy rosyjskich, takich jak zintegrowany dzienno-nocny celownik DNNS 2 ATK z kamerą termowizyjną, cyfrowy SKO, system wspomagania dowodzenia KIS M84. Ponadto istnieje możliwość instalacji uniwersalnej głowicy optoelektronicznej TOMS, aktywnego optoelektronicznego systemu samoobrony czy dodatkowego pancerza reaktywnego tzw. II generacji. W czołgu zmodyfikowano system ochrony przed bronią masowego rażenia, przeciwwybuchowy, zainstalowano cyfrowe środki łączności, istnieje również możliwość zamontowania ZSMU z 12,7 mm wkm.

M-84M wraz z Yugoimportem oferuje przedsiębiorstwo Remontni zavod Čačak. W tym wariancie zastosowano elektrohydrauliczny stabilizator w SKO, celownik działonowego ze stabilizowaną w dwóch płaszczyznach linią celowania i zintegrowanym dalmierzem laserowym oraz kanałem nocnym ze wzmacniaczem światła II generacji. Napęd zapewnia zmodyfikowany silnik W-46-6 o mocy 740 kW (1006 KM), a czołg otrzymała dodatkowy pancerz reaktywny.

Chorwacja

image
Fot. Roberta F./Wikimedia Commons, CC BY 3.0

 

Wojska lądowe Chorwacji eksploatują 75 maszyn M-84/84A. 16 z nich zostanie zmodernizowanych (jedna kompania), a kolejnych 16 planuje się zmodernizować w dalszej kolejności. Pozostałe pojazdy mogą być natomiast zmodernizowane, przeniesione do rezerwy lub zamienione na wozy wsparcia.

Obecnie wykorzystywane egzemplarze to wersja M-84A4 Sniper, która ma uzbrojenie w postaci 125 mm armaty 2A46, SKO z dzienno/nocnym przyrządem dowódcy SCS-84, komputer balistyczny DBR-84, system łączności firmy Racal Electronics oraz zmodyfikowane napędy w azymucie i elewacji. Napędza ją silnik o mocy 1100 KM, niemieckiej konstrukcji. Modernizacja do tego standardu została zakończona w 2008 roku.

Chorwacka firma Duro Daković oferuje modyfikacje do wariantu oznaczonego M-84D. Zasadniczo ma ona polegać na dodaniu pancerza reaktywnego RRAK i systemu ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową LIRD-4B. Czołg miałby również zostać wyposażony w cyfrowy komputer balistyczny Omega (słowackiej Fotony) i ZSMU Samson (izraelskiego Rafaela) lub Protector (norweskiego Kongsberga).  

Z kolei M-95 Degman to jeszcze inny wariant modernizacji, a właściwie prototyp od tej samej firmy, w którym oprócz elementów z M-84D dodano jeszcze cyfrowy panel sterowania i dzienno-nocny system obserwacyjnym kierowcy CODRIS-E. Nie potwierdzone są natomiast informacje, że na stanowisku działonowego zamontowano kamerę termowizyjną.

Biorąc pod uwagę standardy NATO istnieje też ze strony przemysłu propozycja przezbrojenia czołgu w 120 mm armatę gładkolufową, np. konstrukcji szwajcarskiej firmy RUAG lub od niemieckiego Rheinmetalla.

Czechy

image
Fot. Ministerstwo Obrony Republiki Czeskiej

W  armii czeskiej planuje się przeprowadzenie modernizacji 35 posiadanych czołgów T-72M4CZ, dzięki której wozy te mają pozostać w służbie do 2025 roku. Procesowi temu podlegałby system TURMS-T odpowiadającego za zbieranie i przetwarzanie danych związanych z celem i SKO (głównie wymiana kamery termowizyjnej Attila na nowszy model).

Czeskie T-72M4CZ w obecnej postaci mają zamontowany system przeciwminowy, nowe systemy łączności i stabilizacji, pancerz reaktywny Dyna-72 i system samoosłony SSC-1 Obra czy izraelski powerpack NIMDA (silnik CV-12-TCA Condor o mocy 736 kW [1000 KM] sprzęgnięty z automatyczną skrzynią biegów XTG-411-6). Dodatkowo wozy te otrzymały system ochrony przed bronią masowego rażenia REDA, system przeciwpożarowy Deugra i opcjonalne trały przeciwminowe kilku typów.

W Czechach wprowadzono też amunicję APFSDS-T słowac­kiej firmy KONŠTRUKTA-Defence, zdolną pokonać 540 mm RHA z dystansu 2000 metrów.

Ponadto kilka czeskich firm oferuje różne pakiety modernizacyjne dla wozów tej rodziny, głównie  z przeznaczeniem na eksport.

Ukraina

image
Fot. Ukroboronprom

Ukraiński koncern zbrojeniowy UkrOboronProm zademonstrował własną propozycję modernizacji czołgów T-72 do wariantu oznaczonego jako T-72AMT, której koncepcja wynika m.in. z doświadczeń uzyskanych w czasie prowadzenia walk na wschodzie tego kraju.

Siły Zbrojne Ukrainy nie eksploatowały czołgów rodziny T-72 (choć sporo tych maszyn było w magazynach) opierając się na rodzinie wozów Bułat (T-64BM/B1M/BM1/BM2) i Opłot, ale ostatnio dokonano przywrócenia do służby połączonego z częściowym usprawnieniem ok. 130 tych pierwszych.

Odporność wozu T-72 AMT wzmocniono poprzez zamontowanie na kadłubie i wieży modułów pancerza Nóż (na burtach fartuchy z płaskimi modułami ochronnymi), a dodatkowo tylne powierzchnie wozu otrzymały prętowe ekrany.

Usprawnieniu uległ też dotychczasowy system obserwacji poprzez zainstalowanie nowych urządzeń z wzmacniaczami obrazu III generacji (dla dowódcy dano TKN-3UM, a kierowcy TNK-72 lub TWN-4BUP). Czołg uzyskał możliwość strzelania przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Kombat, naprowadzanymi półautomatyczne w wiązce laserowej (celownik 1K13-49 Nieman). Taki pocisk, wyposażony w tandemową głowicę bojową, pozwala na penetrację do 550 mm pancerza osłoniętego ERA (część źródeł podaje tu wartość 750 mm) w odległości 5000 metrów. Jego system naprowadzania zamontowano na górze wieży, po lewej stronie armaty.

Dotychczasowy silnik W-46 zastąpiono nowym W-84-1 o mocy 840 KM oraz zainstalowano pomocniczy agregat. Dla tak zmodyfikowanego czołgu zaadaptowano gąsienice z wozu T-80.

Ponadto wóz ten otrzymał nowe cyfrowe radiostacje od tureckiej firmy Aselsan i ukraińskiego Libid K2RB w miejsce R-123, system pozycjonowania oparty na GPS/GLONASS typu SN-3003 Bazalt, kamerę cofania i lusterka wsteczne dla kierowcy.


Jeżeli mówimy już o modernizacji czołgów T-72 to olbrzymi wkład w nią ma przemysł rosyjski oraz wiele firm działających w krajach powstałych po rozpadzie ZSSR. Jednak należy w tym miejscu wspomnieć, że silniki W-46-6 nadal produkuje firma FMSN Pale z Bośni i Hercegowiny a ich remont kapitalny wykonuje firma CZECHOSLOVAK GROUP a.s. W Serbii w VTI opracowano silnik W-46-TK1, w którym dzięki zastosowanemu zespołowi turbosprężarek udało się uzyskać moc maksymalną 882 kW (1200 KM) przy 2300 obr./min i maksymalny moment obrotowy 4950 Nm. Silnik ten wyposażono w turbosprężarkę i może on być zainstalowany w każdym czołgu rodziny T-72 (masa suchego 1050 kg a zużycie paliwa sięga 230 g/kW/h). Możliwe jest również zastosowanie w czołgu ukraińskiej jednostki napędowej w postaci silnika 6TD-2. Z kolei automatyczną przekładnię typu ESM 350M dla takich maszyn dostarcza firma Renk.

Zmodyfikowane armaty 2A46MS (lub 125MS) oferuje natomiast słowacka firma ZTS-ŠPECIÁL lub ukraińskie Kijowskie Biuro Konstrukcyjne Uzbrojenia Artyleryjskiego (wersja KBA3 z chromowanym przewodem lufy i maksymalnym ciśnieniem gazów do 650 MPa).

Białoruskie zakłady Peleng oferują na rynek nowoczesne rozwiązania przyrządów obserwacyjno-celowniczych, ale w tym obszarze znane są również rozwiązania tureckiego Aselsana czy francuskiego Thalesa. Ponadto Aselsan dostarcza SKO Compact Fire Control System (C-FSC), Elbit Systems SKO Knight, a z włoski koncern Leonardo SKO TURMS-T z celownikiem LOTHAR.

Izraelska firma IMI oferuje 125 mm naboje APFSDS-T, takie jak CL3254M czy M711/8 Mk.2 a indyjska DRDO 125 mm AFSDS (pokonanie 550 mm RHA w płycie pochylonej pod kątem 60o z dystansu 2000 metrów).

Również inne znane firmy takie jak Rheinmetall, ZTS-ŠPECIĂL, Czechoslovak Group, Safran Electronics, Webasto, Ebersparcher czy Kidde oferują poszczególne elementy czy wręcz całe zespoły mogące wejść w jego skład pakiety modernizacyjnego tych maszyn.

KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Gustlik
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:42

mamy kilkaset T72 i Twardych wariactwem było by marnowanie takiego potencjału !! mądra modernizacja jest niezbędna, a czy to czołg dobry ?? T34 czy Shermany dobre nie były przy Tygrysach bo miały słaby pancerz i mniejszą silę ognia ale było ich dużo dzięki taktyce gromiły tygrysy. czołg powinien być tani i w miarę dobry bo 2 słabsze mądrze użyte i tak pokonają najlepszego bynajmniej w europejskich warunkach.

Gulden
czwartek, 13 grudnia 2018, 19:15

Ogólnie rzecz biorąc.Nie wiem,może się ,mylę.Na obecną chwilę czołg wyczeprał swój potencjał rozwojowy.Biorąc wręcz"na żywca"to w sumie NIC się za bardzo nie zmieniło od czasów pierwszego użycia dekla pod Cambrai,przez anglików,prawda?Czyli-silnik,gąsienice,pancerz,działo,lub działa,plus załoga.Obecnie TYLKO modernizujemy,zwiększamy moc silnika,przebijalność pancerza...i inne rzeczy,które w sumie NIC odkrywczego w ten projekt nie wnoszą.Co jest obecnie?Plus łączność.Oraz z sumie większy zasięg armaty,czyli w sumie tylko to,że z większej odległości da się przywalić nplowi.Na co pozwala lepsza armata,optoelektronika i inne cuda pozwalające trafić w cel z większej odległości.Czyli na logikę biorąc.Albo eliminujemy załogę,idziemy na pełną bezzałogowość.Albo wymyślamy coś innego,co zastąpi ów czołg.Jeden Apache jest w stanie zlikwidować tyle tych żuczków,ważących kilkadziesiąt ton,że głowa mała.Wejscie czołgu w temat urban fight,bez piechoty stawia go w żałosnym położeniu,bo trampkarz z RPG na ramieniu go załatwia modelowo.Polski przemysł,naukowcy, winni iść w kierunku wymyślenia czegoś,co ZNEUTRALIZUJE zagrożenia wojskowe,od czołgu po samolot,na rakiecie międzykontynentalnej skończywszy.Po prostu na ten złom,co jest obecnie,należy znależć remedium.Tanie,proste w użytkowaniu.I mieć to na stanie.P.S.KTO dziś produkuje pancerniki,swego czasu królów oceanów?

NOE
środa, 12 grudnia 2018, 22:59

Ja jestem za modernizacją pod warunkiem że: 1. zostanie uruchomiona w kraju produkcja amunicji podkalibrowej zdolnej przebić ekwiwalent 600-650 mm RHA na dystansie 800-1000 metrów. Pojedynków pancernych na większe odległości w warunkach polski wschodniej nie przewiduję. 2. Wymieniona zostanie armata na armatę z opcją odpalanie z niej ppk. których produkcja uruchomiona zostanie w kraju, Taką technologia musi być przekazana Polsce w zamian za wsparcie Ukrainy. Jak nam jej nie przekażą oddał bym ich ruskim na pożarcie gdyż nie są naszymi sojusznikami. A otrzymali już od nas pieniądze oraz technologię jak chociażby Langusty a w zamian nic nam nie dali. 3. Konieczny jest montaż nowego SKO termowizji, panoramicznego przyrządu obserwacyjnego dowódcy, nowych radiostacji oraz BMS. 4. Nie pchał bym się w wymianę silników skrzyń biegów itp. a przeprowadził tylko ich niezbędne remonty. Jeżeli nie zaczniemy od pozyskania nowej amunicji i nowych dział 125mm to wszelkie modernizacje są wyrzuceniem kasy w błoto.

NOE
środa, 12 grudnia 2018, 22:26

Witam szanownych kolegów. Proponuję aby niektórzy komentujący trochę się douczyli zanim będą chcieli zabłysnąć. Po pierwsze irackie siły pancerne oparte były o wozy rodziny t-54/t-55. T 72 w wersji M stanowiły mniejszość. Amunicja 125 mm do T-72 to były przestarzałe 3bm15 ze stalowymi pentametrami, tak na marginesie podstawowe pociski polskich t-72 i PT-91 do dzisiaj ;-), po trzecie wojska koalicji panowały w powietrzu. Gdyby Irakijczycy dysponowali t-72 w wersji B i pociskami np. 3bm42 i 9k119 a nie t-55 i nielicznymi t-72M straty wojsk koalicji były o wiele większe a pustynna burza trwała by zdecydowanie dłużej. W czasie drugiej wojny w zatoce sytuacja była identyczna. Więc proszę sobie darować teksty o setkach wraków t-72 na irackiej pustyni.

Kiwi123
środa, 12 grudnia 2018, 22:08

A czy nie warto za kasę którą mon chce, planuje wydać na modernizację t72 kupić zestawy ppanc w dużej ilosci ? Jakie szanse ma zmodernizowany t72 na polu walki , gdzie ewentualny agresor ma przewagę na ziemi, w powietrzu. Czy to ma sens ? Ani nie idziemy tą ewentualną modernizacją w jakość ani w ilość. Uważam, że szkoda kasy na malowanie trupa. Czołg to broń ofensywna. My mamy się bronić, nie atakowac.

Mirek
środa, 12 grudnia 2018, 18:03

Najlepiej dać do muzeum i jako rekwizyty filmowe #muzeumT72

Stalker
środa, 12 grudnia 2018, 16:02

Czołgi rodziny T modernizują prawie wszyscy z różnych powodów. Jest to jednak nadal pełnowartościowy środek na polu walki. Ale pomału. Mamy troszkę ponad 200 szt Leopardów w dwóch wersjach. Maszyny 30-letnie wymagające modernizacji która obecnie wynosi 2/3 ceny nowego MBT. Program idzie jak gil z nosa. Amunicji nowoczesnej do nich brak lub jest jej niewiele. 2/3 naszej floty pancernej to T-72m oraz PT-91 Twardy. Pieniędzy w MON brak na jakiekolwiek większe zakupy. Nowych MBT długo jeszcze nie zobaczymy, zresztą ten rodzaj wojsk nie wygląda jeszcze tragicznie co nie zmienia faktu iż nasze maszyny potrzebują modernizacji. Jak wspomniałem wcześniej Leony jej się doczekają a Teciak? Nie modernizują ich sprawiamy że rzeczywiście są one mało wartościowe. Złomowanie lub sprzedaż to jawne osłabianie naszych sił pancernych bo nowych nie będzie i proszę by szanowne grono forumowiczów zdało sobie z tego sprawę. Projekt pt WWB jest drogi i czasochłonny, zresztą ich rolę mogą spełniać zmodernizowane T. Tak więc ich modernizacja jest musem oczywistym. Mi tak logika podpowiada.Pytanie w jakim stopniu tak modernizacja ma wyglądać. Co do amunicji to takowej nowoczesnej potrzebujemy na gwałt zresztą sprawa nie tyczy się tylko naszych czołgów ale i Raka czy Kraba również (Czytam o Himarsie i znowu dół. Mało amunicji a tej dalekosiężnej to w ogóle żart ilość. USA ogólnie "ładnie" nas traktuje na co elity Polskie mu pozwalają) Podsumowując. Modernizacja jest konieczna pytanie tylko w jakim zakresie.

gsm
środa, 12 grudnia 2018, 15:17

Wiecie, co jest najsmutniejsze w polityce naszego MON? Ciągłe odwlekanie decyzji. W każdej branży, gdzie decyzja stanowi o życiu innych ludzi (jak np. wojsko, czy medycyna) uczą na kierunkowych studiach (również w Polsce) jednego z podstawowych dogmatów: "lepsza zła decyzja podjęta na czas, niż nawet najlepsza decyzja po czasie". Wyraźnie widać, że zanosi się na wojnę. A kiedy wybuchnie, nasi żołnierze będą mieli z nowego sprzętu(paradoksalnie) do dyspozycji tylko to, co zdołał zamówić poprzedni rząd, czyli niewiele. I 1939 rok się powtórzy, z gorszym dla Polski skutkiem, bo dysproporcja naszego wojska w stosunku do potencjalnego adwersarza jest jeszcze większa niż w 1939 roku.

John
wtorek, 11 grudnia 2018, 18:16

@Davien przestań kłamać wycofane pociski przez ZSRR w latach 70 ubiegłego wieku nie były w stanie przebić pancerza czołgów NATO nawet z odległości 1 metra ze względu na swoją konstrukcję.

Wojciech
wtorek, 11 grudnia 2018, 17:19

Dobra napiszę jak będzie, nie kupimy licencji na K2 bo drogo - szkoda bo to by było koło zamachowe dla naszej gospodarki i niezależność najlepsza opcja, nie kupimy nowych ani używanych Leopardów nowe drogie używek brak no i to uzależnienie od Niemców, nie kupimy Abramsa bo drogi paliwożerny i wersja eksportowa ma słaby pancerz, nie kupimy Opłota bo to wschodnia konstrukcja nieperspektywiczna sama Ukraina ma duże problemy z produkcją w kraju mają bałagan i korupcję nic z tego nie wyjdzie i dobrze bo szkoda pchać się w taki projekt zresztą czołg nie jest zły ale żadna też z niego rewelacja, to co zostaje na obecną chwilę to niestety modernizacja teciaków do proponowanego - pt17, pt16 ale znając nasz MON zmodernizują to minimalistycznie małym kosztem i taka moderka nie będzie miała większego sensu nie podniesie możliwości bojowych niestety i nie ma co tu więcej dywagować.

Davien
wtorek, 11 grudnia 2018, 16:07

Say, problemem amunicji do naszych T-72 nie jest kaliber, bo zawsze mozna by skopiować 3BM59/60 ale własnie działo i autoloader, które zwyczajnie nie pomieszcza dłuzszych rdzeni pocisków. Rosjanie by to ominac wymienili działo i autoloader w T-72B3 na 2A46M-5 z komora i podajnikiem dopasowanym do nowej amunicji. Dla nasz szczyt mozliwosci to 500-550mm RHA przy penetracji, dłuzsze rdzenie zwycajnie się nie zmieszcza.

Davien
wtorek, 11 grudnia 2018, 16:02

Panie Kim1 T-72B to rok 1985, my kupowalismy licencje znacznie wczesniej, Bumar rozpoczał produkcje w 1982r wiec ... A nie mamy technologii bo : nikt nam jej nie udostepnił a na opracowanie własnej nas nie stać. Co do tej broni pancernej RPA to ich Olifanty w starciu z naszymi T-72M1 nie miałyby większych szans.

Davien
wtorek, 11 grudnia 2018, 15:53

Panie john w jednym ze starc stzrelali do siebie z kilkudziesięciu metrów jak w nocy wpadły na siebie czołgi irackie i zachodnie. W takich warunkach nawet stre BM9/15 powinny byc w stanie penetrowac pancerz a tu nic. Amerykanie tez nie stzrelali z M829A3/4 a jakos przebijli na wylot irackie pojazdy, no ale ...

GUMIŚ
wtorek, 11 grudnia 2018, 14:03

Polska ma olbrzymia "armię" generałów i pułkowników , którzy muszą kimś dowodzić i dlatego ciągle wywieraja presję na powiększanie ilości żołnierzy i sprzętu. Zwiększając stany wojska i sprzętu , na które Polskę nie stać , muszą remontować sprzęt , który nie ma żadnej wartości bojowej jak T-72 i PT-91. Kłopot polega na tym , że MON nie interesuje realna wartość bojowa tak tworzonych jednostek, ale możliwość tworzenia stanowisk dowódczych.

Pavelsky
wtorek, 11 grudnia 2018, 12:32

To kiedy koledzy nabywamy te dziesiątki nowych MBT? Będą to Leo, Abramsy czy K2? Pierwsze dostawy kiedy? Jak nie macie innego argumentu poza tanim biadoleniem i marzeniami to modernizować Teciaki by te jako jeden z elementów układanki mogły się przeciwstawić przeciwnikowi bo w przeciwnym razie pozostają nam pickupy z RPG na ramieniu

John
wtorek, 11 grudnia 2018, 10:12

Davien chyba zapomniałeś w swoich wywodach, że czołgi irackie strzelały pociskami ppanc które zostały przez ZSRR wycofane w latach 70 ubiegłego wieku z uzbrojenia jako nieskuteczne przeciwko wozom bojowym NATO. Wiec zastanów sie zanim przytoczysz taki argument bo narażasz się na śmieszność ...

kim1
wtorek, 11 grudnia 2018, 00:35

"Davien", Pytam się to dlaczego nie mamy? Polska jeż obłożona jakimś embargiem i sankcjami na dostawy uzbrojenia i technologii wojskowych? To dawne RPA pomimo embarga i sankcji potrafiło produkować dobrą broń pancerną a my dziś co? Pytam się gdzie są winni takich zaniedbań? Kto doprowadził do takiego stanu naszą armię i przemysł zbrojeniowy?

kim1
wtorek, 11 grudnia 2018, 00:18

Ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi, ponieważ jest tu "grzech pierworodny" czyli za poprzedniego ustroju zamiast kupić od ZSRR mocą wersję T-72B to kupiliśmy T-72M1. Teraz mamy taki niechciany spadek, który do niczego się nie nadaje. Więc moim zdaniem trzeba wejść w licencję na budowę czołgu K2 lub Typ 10. Proste.

Stalker
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 21:33

Ale fajnie. Pozostaje więc nam ponad 200 starych leopardów z niemieckiego czołgogandlu. Brawo wy

Gulden
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 19:48

Davien,say69mat.Trochę mi się rozjaśniło,dziękuję.Ale tak czy siak.Amunicji nie mamy,co już napisałem.Swojego czołgu wyprodukować nie umiemy.Więc skoro już mamy,to, co mamy,to unowocześniać to ile wlezie.Tak na logikę biorąc,nawet worek z piaskiem,miast wyjechanego w kosmos kompozytowego pancerza zdaje egzamin.Wystarczy popatrzeć jak Merkavy są tym obwieszone.Na RPG w sam raz.Innego środka rażenia to tam palestyńczycy nie mają.Tak że roboty jest mnóstwo.Moim zdaniem,po pierwsze opracować własną amunicję,produkowana u nas,w Polsce.W dalszej kolejności brać się za moderkę dekli,no,chyba,że nam manna z nieba poleci i stać nas będzie na nówki,w co szczerze wątpię.Ogólnie rzecz biorąc Polska powinna być po uszy wyposażona w broń do zwalczania czołgów,nie wiem Javelinów czy innego tego typu RPG,które może piechur nieść na grzbiecie i likwidować czołgi.Wiadomo,taka rura z pociskiem jest o wiele tańsza niż wyprodukowanie czołgu.Plus coś takiego jak drony z opcją zamontowania na nich takich pocisków,z których można ustrzelić czołg.Ogólnie rzecz biorąc Polska chyba nie bierze się za podboje militarne,więc winna inwestować w broń obronną,by nikomu nie przyszło do głowy pchać się na nasze terytorium,bo to zaboli bardzo,po prostu nieopłacalne byłoby to i militarnie i gospodarczo.Tak z czystej ciekawości,jak tam idzie z tym P1,tym czołgiem co go miano wprowadzić do produkcji,czy ten drugi Anders?To wcale nie wyglądało głupio,naprawdę.

Pavelsky
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 19:46

Pieniędzy nie ma za wiele. O wiele bardziej potrzeba nam BWP/OPL/Arty a gdzie w tym wszystkim jeszcze MW. W związku z powyższym pieniędzy przez następne lata na nowe czołgi w MON brak. W związku z powyższym :-) by nasze czołgi z rodziny T faktycznie nie były przysłowiowym złomem przez te lata należy je zmodernizować. @say69mat jaki widzisz problem by opracować i produkować amunicję 125mm?

rydwan
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 19:44

Davien nic dodac nic ujac lepiej tgo nie można było jac , T 72 jako pełnowartosciowy czołg juz dawno sie skończyła staranie sie o podniesienie jego osiągów to na siłe pakowanie pieniedzy w cos co i tak wartosci tego wozu nie zwiekszy a wygeneruje spore koszta które można przeznaczyc na pozyskanie nowych czołgów.

MAZU
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 17:00

Niestety, ale zbliża się wojna i mamy mało czasu. Trzeba zatem używać KAŻDEJ dostępnej broni. Do naszych T-72 potrzebna jest dobra amunicja i być może ich robotyzacja. Ruskie kombinują z "dronami T-72", czyli że warto. Ale nad wszystko trzeba budować bronie odstraszające, asymetryczne: 1. 10.000 rakiet przeciwpancernych np. licencyjny Helfire, 2. 1000 podwodnych dronów - torped (by, by Nord Strem), 5.000 latających dronów (rozpoznanie i nękanie, 3. Wszelkiego rodzaju snajperka, od 7,62 do 155 mm. Ale nade wszystko trzeba mieć jaja. M

Davien
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 16:14

Gulden, to nie takie proste jak ci sie wydaje. Po pierwsze nie mamy technologi produkcji nowoczesnych pancerzy warstwowych a nasze T-72M to małpia wersja z osłabionym pancerzem w stosunku to oryginalnego T-72AŻeby go wzmocnic to albo opracujesz nowy kadłub z gotowym pancerzem( jak Rosja przy T-72B) tylko jakim cudem, albodospawasz dodatkowe płyty ale tu wzrasta masa i zaczyna siadac zawieszenie, silnik tez robi sie za słaby wiec zaczynamy zabawe w kółko: wymiana silnika i zawieszenia to praktycznie nowy czołg. Co do amunicji, tu nic bez wymiany działa i autoloadera nic nie osiagniesz, ot taki urok T-72:) Po tej całej zabawie wydasz miliony a otrzymasz czołg gorszy od naszych Leo 2A4:)

say69mat
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 14:43

@Gulden ... gdyby naszymi sojusznikami i partnerami w polityce obronnej były pastwa zrzeszone pod auspicjami FR w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw nie byłoby żadnego problemu. Problem polega - między innymi na amunicji - w przypadku kryzysu militarnego nasza pięść pancerna może być zdana wyłącznie na zasilanie amunicją czołgową pochodzącą od naszych sojuszników. Sęk w tym, że standardem amunicji czołgowej, w siłach zbrojnych naszych sojuszników i partnerów polityki obronnej, jest amunicja o kalibrze 120 mm. Z kolei standardem czołgów rodziny T72 jest armata zasilana amunicją o kalibrze 125mm. Stąd jeżeli dostaniemy amunicję z zasilania od cioci Gerdy, Marianny czy wuja Sama, to możemy liczyć wyłącznie na amunicję 120 mm. Amunicję, która żadną miarą nie będzie przydatna w przypadku core naszej broni pancernej liczącej circa 300 T72 + 233 PT91. Zmodernizowanych lub niezmodernizowanych, podług woli i możliwości gestora projektu modernizacji naszej broni pancernej.

Gulden
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 13:10

To ja już w sumie nie wiem.Są tu spece,co znają się na tym.Oświećcie mnie.To w sumie ile dany czołg,od nowości,do pójścia na żyletki ma "życia",czyli użytkowania go,jest zdolny do walki,jest w miarę nowoczesny,nie służy w razie W tylko i wyłącznie jako cel na strzelnicy?Z tego co wiem ,te amerykańskie Abramsy,mają już swoje lata,i ściągają je z pola walki(choćby Irak)transportują do siebie,i modernizują,odnawiają,i potem znowu do służby wracają,prawda?Jakoś cicho,że pracują amerykanie nad nowym czołgiem,który zastąpi Abramsa,prawda?Już tam nie wnikam,co u nas,ale my swojego czołgu jakoś wyprodukować nie umiemy,nie wiem czemu,w sumie.Są huty,są konstruktorzy,są pomysły.Jest potencjał.Moderka tych naszych t72 moim zdaniem ma sens.Raz,że fizycznie czołg już jest,nie trzeba nowego klepać.Dwa,w sumie niezbyt to chyba trudne,pokryć go pancerzem,który spełnia obecne standarty,wyposażyć w odpowiednie pociski,oraz software,by celnie wyeliminować npla,prawda?Ogólnie rzecz biorąc nic się za bardzo więcej nie da w temacie czołgów wymyśleć,doszliśmy chyba do ściany.No,może poza eliminacją załogi,i postawienie na elektronikę,taki dron na gąsienicach.Co i tak ma swoje wady,bo przy obecnych możliwościach technicznych,można nad nim przejąć kontrolę,i zrobić niezłe kuku temu, co dekle owe wysłał.

Kozi
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 11:08

Przeciez modernizacja tego czoŀgu to conajmniej 20ml zl. Za takie pieniadze mamy 1/2 czołgu zachodniego lub jeden nowy opłot oba bija na głowe t72 po modernizacji. Sami sobie odpowiecie czy wolicie 50-100 nowych czołgów czy 100 wyremontowanych t72 na ile to wystarczy na kolejne 10lat ?? Podobno co roku odzyszkujemy po kilka miliardow z vat gdzie sa te pieniadze i czy nie warto co roku przeznaczyc chociaz jednego mld na nowe czołgi?? Mamy co roku 20sztuk jedna kadencja sejmu to 80szt. Prosze nie opowiadac ze nas nie stac bo biedniejsze kraje kupuja znacznie wiecej sprzetu od Polski

Ja66
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 09:18

Śmieszne są te komentarze "kupić K2", "kupić Abramsa", "kupić Leoparda", "produkować z Niemcami i Francuzami". Trzeba zacząć od tego, że nie będzie żadnej produkcji K2 w Zakładach Cegielskiego bo żaden rząd nie będzie chciał mieć związkowców z Bumaru na ulicach a rząd PiS w szczególności nie zacznie z nimi wojny. Na ubogiego Abramsa przeznaczonego na eksport szkoda kasy, czołg drogi, ciężki i paliwożerny a w dodatku bez pancerza z wkładami ze zubożonego uranu. O produkcji wspólnego czołgu z Francuzami i Niemcami też można zapomnieć gdy ma się antyfrancuski i antyniemiecki rząd. Tak więc nowych czołgów prędko nie będzie i pewnie pozostaną gołe wersje T-72. Ta modernizacja powinna trwać już od dawna a zamiast tego Bumar co roku przedstawia kolejny demonstrator. PT-91M2 (A1) plus nowa amunicja to jest minimum.

John
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 08:56

@Hammerhead Opłot to dalej zmodernizowany teciak ... co prawda z T-80 ale to dalej teciak ..

Remik
niedziela, 9 grudnia 2018, 22:13

Najsilniejsze koncepcje modernizacji t72 wygladaja polsko-europejskie PT16/17. Spowodu unifikacji z polskimi leoPl i ulepszenia kosztefektu powinno sie implementowac niemiecka lufe od Rheinmetall 120mmLLRL47 albo L55 i niemiecki motorMTU z 1500KM. W tedy niebedzie zadnej konkurencji!

Mirek
niedziela, 9 grudnia 2018, 20:38

Modernizacyjny plan T72 powinien wyglądać tak MUZEUM

Riddler
niedziela, 9 grudnia 2018, 20:13

Zamiast pakować miliardy w moderke naszych T-72, 00 tych środków przeznaczyć dla wydziałów mechatroniki 10 najlepszych uczelni. Niech zbudują system sterujący dla tego czołgu, zdalny lub w pełni autonomiczny, po testach wybrać najlepszy i zamontować na reszcie. Drony jak się patrzy.

Hammerhead
niedziela, 9 grudnia 2018, 16:58

Cały świat modernizuje posiadane teciaki ale my jesteśmy lepsi i idziemy dalej. Analiza tutejszych internautów jasno wskazuje że teciak to złom a zastąpić je mają dalsze leopardy abramsy czarne pantery czy altaye a nawet oploty a ja się pytam kiedy i ile i skąd na to pieniądze weźmiecie? A zapomniałem, znikąd bo ich nie mamy a potrzeby modernizacyjne ogromne bo przez 28 lat jedyne co potrafiliśmy to wykańczać armię. Czytam bzdury ze to złom bo irackie dostały w tyłek w czasie wojny w zatoce perskiej a czy pomyśleli internetowe palaczki ze to były głównie t-55 i małpie wersje 72? A pomyśleli wy ze większość padło ofiara lotnictwa sprzymierzonych? Szkoda czasu tracic by wam uzmysłowić radze poczytać o wojnie irackiej. Wielcy od 7 boleści analitycy i specjaliści ds broni pancernej. T-72 jest przestarzałym czołgiem ale nie robiąc z nimi nic w przeciwieństwie do reszty strzelamy sobie w nogę? W chwili obecnej Rosjanie się po nas przejada gieroje znad Wisły i na nic się zda wasza napina. Rosyjskie T-72b3 nie jest gorszy od naszych retro-leo których moderka u niemca kosztować nas będzie 2/3 nowego MBT

Onomatopeja
niedziela, 9 grudnia 2018, 15:04

Jakim wynikiem ekonomicznym miałaby się zakończyć taka modernizacja? i co przez to uzyskamy? koszt - efekt? Przykładowo o ile dobrze pamiętam orientacyjny koszt całego układu napędowego w PT-91 to 2 miliony zł . Systemy łączności, orientacji do okólnej, pancerz, agregaty, klima itp. to lekką ręką kolejne 5-8 baniek. wymiana lufy, systemu ładowania, może całej wieży... myślę że absolutne minimum to 15+ milionów na jednostkę. I to pod warunkiem że lufy i silniki będziemy robić w POLSCE . Z drugiej strony aby te wozy miały jakakolwiek wartość bojową muszą być zmodernizowane dogłębnie - nie pudrowane! Czy to się opłaca i czy Nas na to stać, to już inny temat.

Davien
niedziela, 9 grudnia 2018, 14:57

AWU, chyba najlepsza była ta bitwa jak siły irackie i zachodnie wpadły na siebie w nocy gdzie stzrelano do siebie z kilkudziesięciu metrów. Efekt to masakra Irakijczyków i zdaje sie jeden czołg z zachodu zniszczony bo dostał z Friendly Fire

KrzysiekS
niedziela, 9 grudnia 2018, 13:16

To co napisał Gojan ma sens (na większe modernizacje kosztem przyszłych nowych czołgów nie mamy pieniędzy). Modernizacją objąć PT-91w pierwszej kolejności ( zwłaszcza że mamy wyszkolonych rezerwistów na PT-91, plus nowa amunicja zdolności można wykorzystać przy innym kalibrze). Wejść w projekt nowego czołgu z Niemcami lub Koreą zależnie od ich zgody oraz warunków i możliwości. Dodał bym do tego około 100 szt. zmodernizowanych T-72 do nowego standardu PT-91 (wzmocnienie ilości naszych czołgów oraz taka rekomendacja dla PGZ pytanie czy umieliby wykorzystać w celach eksportowych?) resztę zaproponować do sprzedaży po modernizacji do nowego wariantu (tak jak zrobili to Niemcy z Leo).

ed
niedziela, 9 grudnia 2018, 02:02

Broń rakietowa to podstawa, produkowana u nas w tym dalekiego zasięgu. A to są zabawki sprzed 50 lat, a ich naprawa i moderna to sabotaż, bo pozbawia nas środków na to co ważne.

Gulden
niedziela, 9 grudnia 2018, 00:09

Cóż,co z tego,że niby będziemy mieli czołgi,zmodernizowane,czy też nówki.Główny problem polega na tym,że nie będą miały czym strzelać w razie czego.Nie mamy po prostu amunicji do dekli.Mamy Leopardy,gdzie, pytam się fabryka w Polsce,produkująca do nich pociski,na własnych prochach?Czyli co,mamy liczyć na łaskawość niemców,że nam sprzedadzą z magazynów kilkudziesięcioletnie pociski za kosmiczną kasę?Już nie wspomnę o logistyce takiego przedsięwzięcia w razie W.Skoro sami nie umiemy,to wejść w ŚCISŁY sojusz technologiczno-przemysłowy,choćby z Czechami,bo co jak co,ale znają się na tym,mają odpowiednie zakłady,doświadczenie.Nasze zakałady mogły by być kooperantami w takim układzie,dostarczać jakieś tam elementy,nie wiem,choćby łączność,czy inne podzespoły.To miałoby sens.Raz,że nasza armia dostałaby nowoczesny sprzęt(i przy okazji czesi by się dozbroili),mało tego można by gotowy produkt sprzedawać europie"drugiej prędkości",od Rumunii,po Macedonię,choćby.Taniej niż odpowiedniki z zachodu.Ale o czym tu gadać,skoro my nawet RPG nie jesteśmy w stanie zaprojektować,wyprodukować.A to w sumie rura z pociskiem,plus przyrządy celownicze.

A
sobota, 8 grudnia 2018, 22:10

Tak. T72 to już zabytek. Tylko, że do wielu nie dociera, że przez najbliższe 15, 20 a może i 30 lat nic nowego nie będziemy mieli (K2 pod wieloma względami to w naszym przypadku bzdura, Leo2A7 a tym bardziej utopijny Leo3 to bzdura jeszcze większa a Abramsa pozyskamy dopiero gdy miną czasy jego świetności uatrakcyjniając i tak ledwo dyszącą logistykę), więc jak nie poprawiać ich możliwości poprzez poprawę stabilizacji/celności/amunicji które nie wystarczą na T14 ale dadzą radę z BMP czy zbliżą je choć ciut do rosyjskich wariantów, to co... Pytanie retoryczne - odpowiedź: nie będzie NIC.

Ryszard 56
sobota, 8 grudnia 2018, 22:08

A co to jest za wersja nasza T16?

Gustlik
sobota, 8 grudnia 2018, 19:20

T72 ma słaby pancerz i cokolwiek by tam nie modernizowali tego nie zmienią, na otwartym terenie T72 jest bez szans z ciężkimi czołgami czy nawet innymi T72 strzelającymi lepszym pociskiem, ale u nas jest dużo lasów i zabudowań można się chować i wykorzystać przewagę liczebną czy taktykę, a nawet stary T72 jak strzeli pod ogon to rozpieprzy każdy czołg. zresztą jak pokazała WW2 w wojskach pancernych na terenie europy liczy się ilość

AWU
sobota, 8 grudnia 2018, 17:41

Zastanawiające że T-72 jedynie sprawdziły się w walkach z innymi czołgami konstrukcji rosyjskiej/sowieckiej. We wszelkich innych konfliktach służyły jako cele ćwiczebne. Oczywiście trolle stwierdzą że to były "tanie wersje eksportowe" ... albo że "załogi nie były doszkolone" co w przypadku Gwardii Republikańskiej Saddama którzy byli weteranami wojny z Iranem akurat nie jest prawdą ...

Pol
sobota, 8 grudnia 2018, 17:14

Wszystkim chcacym oddac nasze czołgi z rodziny t na złom lub nie modernizowac powiedzcie to putinowi białorusi ukrainie oraz 100 panstwom w około razem z chinami. Ten czołg widocznie jest tak zły ze az tak dobry bo wszyszczy nadal go posiadaja i modernizuja. Widocznie abrams i leo tez maja powazne wady skoro nalezy ich modernizować. A nawet po moderce nie daje to gwarancji przetrwania na polu walki wiekszego niz stare teciaki kwestia to zastosowanie podczas walki ,głebokosc moderki.Oraz zastosowanie innych systemow czy oddziałow wspierajacych owe tanki.

Rob
sobota, 8 grudnia 2018, 16:47

Skoro najkosztowniejsze wydaje sië być zmiana napëdu wieży, to nie lepiej to zostawić i stosować jedynie pociski rakietowe wystrzeliwane z lufy. Wiëkszy zasiëgi skuteczność

Karol
sobota, 8 grudnia 2018, 15:39

W prostych żołnierskich słowach ,,syfa plastrem nie wyleczysz,,

Okręcik
sobota, 8 grudnia 2018, 15:22

W naszych T-72 musielibyśmy zmodernizować właściwie wszystko, co czyni coś takiego po prostu nie opłacalnym. Można by było te tetetki wykorzystać jako podstawę [transport] do wyrzutni ppanc, plot, moździerza itd. , bo jako czołg byłoby to marnowanie kasy. Lepiej już od razu kupić Leo 2A6, czy nawet 2A7. To najlepsze w relacji cena-wyposażenie [wartość bojowa]. szeroka współpraca z Niemcami otwierałaby drogę do modernizacji, montażu czy zakupu innych jed. zmechanizowanych i do szerokiej współpracy obu przemysłów. W przypadku wojny b. ważna jest bliskość źródeł zaopatrzenia [tu w sprzęt i amunicję], a ze względów ekonomicznych, logistycznych i innych postawienie na jedną platformę, bo lepiej magazynować amunicję i części do jednego typu czołgu niż dwu, czy nawet trzech.

Harry 2
sobota, 8 grudnia 2018, 14:06

Remontować wszystkie T72 i TWARDE do najlepszego standardu, bez kompromisów. Tylko wówczas będziemy mieć minimalną przewagę nad potencjalnym przeciwnikiem. Wejść we współpracę z Koreą do opracowania K3. Uwzględniając fakt otrzymania przez wojsko wszystkich ewentualnie zamówionych czołgów K3 (co najmniej 500szt) i przygotowanie całego zaplecza logistycznego, szkoleń, trenażerów itp, będzie to co najmniej za 10-15lat. Współpraca z Niemcami, Francją raczej nie ułoży się po naszej myśli chyba, że chcemy zlikwidować nasze zakłady zbrojeniowe i wysyłać ludzi na zasiłki dla bezrobotnych.

pancerny
sobota, 8 grudnia 2018, 13:50

W tej analizie zabrakło najlepszej modernizacji T72, czyli malezyjskiej wersji PT-91. Nowy silnik (powerpack z 1000 km), nowa termowizja francusko-belgijska, tym samym nowy SKO i szereg innych innowacyjnych rozwiązań. Aż dziw bierze, że Polska nie modernizuje T-72 do tej wersji, może za droga?

Gojan
sobota, 8 grudnia 2018, 13:40

Przede wszystkim MON musi trafnie przewidzieć, kiedy wybuchnie wojna. Za 2-3 lata czy za 8-12? Nb. na to pytanie próbowały sobie odpowiedzieć władze II RP w połowie lat 30. XX w. (i źle trafiły). Ponieważ dzisiaj MON też nie jest wróżką, ma dylemat: czy modernizować na "już" posiadane T-72, mimo ich słabości, kierując się zasadą, że w czasie "W" lepsze będą czołgi takie, niż żadne, czy raczej zainwestować w nową generację czołgów, wypracowywaną w NATO, z armatą kal. 130-140 mm, aby wejść do przyszłej wojny z nowoczesnym sprzętem. __ Osobiście uważam, że prognozować należy, uwzględniając wszystkie za i przeciw, bazując na dotychczasowych doświadczeniach i analizie obecnych i przewidywanych zdolności bojowych i koncepcji walki potencjalnych przeciwników, i na własnych możliwościach technicznych i finansowych. Należy pamiętać, że projekt każdego czołgu jest wynikiem kompromisu między jego mobilnością a opancerzeniem i kalibrem armaty. Wyciągam z tego wnioski takie, że należy się skupić na maksymalizacji celności armaty czołgowej, przebijalności jej i pocisków, skuteczności urządzeń obserwacji pola walki i SKO, natomiast wzrost opancerzenia biernego musi być rozważany zamiennie z obroną aktywną czołgu, bo wzrost masy pancerza ma swoje granice. Ogólnie warto działać dwutorowo, tj.: "na dziś" – zmodernizować, w miarę ekonomicznie, posiadane T-72, będące w lepszym stanie, a na "jutro" - wejść we współpracę z Niemcami/Francją czy Koreą Pd. w projekt przyszłego czołgu 130/140 mm. Modernizacja naszych T-72 "na dziś" wzmocni kompetencje naszych firm na przyszłość. Aby zachować ekonomiczność modernizacji T-72, powinna ona objąć tylko PT-91, które mają nowsze podwozie i mocniejszy silnik, od bazowych T-72. Priorytetem powinna być modernizacja elektrooptyki (PCO, Safran), wymiana armaty i systemu jej stabilizacji i sposobu/automatu jej ładowania. Ostatni element: automat ładowania, jest chyba najbardziej zaniedbanym tematem, a mającym istotny wpływ na zdolność do przebijania celów, gdyż obecny, karuzelowy, automat ładowania wymusza stosowanie nabojów rozdzielnego ładowania, które wymuszają stosowanie krótszych rdzeni w pociskach APFSDS-T, co przekłada się na mniejsze "obciążenie przekroju" pocisku, czyli jego zdolność do przebijania celu. Niestety, zmiana automatu ładowania wymaga znacznego przekonstruowania wieży modernizowanego PT-91, jednak inaczej jego modernizacja traci sens. Z kolei wdrożenie w polskich czołgach nowej armaty kal. 125 mm na naboje scalone (z dłuższym rdzeniem), dałoby ich lepszą przebijalność, ale wymagałoby dodatkowego czasu i nowych środków na skonstruowanie armaty z takim nowym układem ładowania i opracowania scalonych pocisków 125 mm, których nie mamy na składach (są tylko pociski 125 mm rozdzielnego ładowania). Odpada więc argument, że mamy zapasy naboi 125 mm do wykorzystania. To z kolei przemawia za przyjęciem w zmodernizowanych PT-91 armat 120 mm, dzięki czemu zostałby ujednolicony kaliber wszystkich obecnych polskich czołgów i potaniłoby zaopatrzenie w nową amunicję. Warto zauważyć, że o istotnym znaczeniu czynnika długości rdzenia pocisku APFSDS-T wiedzą nie tylko Rosjanie (o czym wspomniano w artykule), ale i inne nacje (np. Izrael, o czym wiem skądinąd), dlatego armaty 120 mm są ładowane tylko nabojami scalonymi. Stąd przypuszczam, że fenomenalny wzrost przebijalności rosyjskich współczesnych armat 125 mm (do 900 mm RHA) wynika m.in. także z użycia naboi scalonych, choć nie znalazłem potwierdzenia tego w internecie.

Extern
sobota, 8 grudnia 2018, 13:15

Byłoby fajnie nie musieć modernizować T-72 i móc przesunąć je do magazynów, tyle że chyba nawet najwięksi optymiści w głębi serca jednak nie wieżą że MON pozwoli Cegielskiemu budować w Polsce K2.

Pomysłowy Dobromir
sobota, 8 grudnia 2018, 12:48

@Bolex: "Nasze tetki powinny zostać przerobione na zdalnie sterowane czołgi z pełnym automatem ładującym" - nie! Powinny być przerobione na nasze odpowiedniki TOS-ów i Terminatorów. Zdjęcie wieży powinno pozwolić na ceramiczne dopancerzenie przodu (i góry w przypadku "Termintatora") kadłuba, ale jakby zasięg tych TOS-ów był ponad 5km, to nawet to sobie można darować.

ed
sobota, 8 grudnia 2018, 11:40

Przegląd jego zdolności bojowych można zobaczyć na pustyni irackiej. K2 na licencji z Cegielskiego, a to sukcesywnie wyprzedać za granicę. Modernizacja tego to jak modernizacja malucha w spojlery i turbinkę.

Kocham PL
sobota, 8 grudnia 2018, 11:40

Proszę nie marnować pieniędzy na modernizację tego czołgu. Czas wejść w kooperacje z Koreańczykami i zbudować nowy czołg dla Polski. Jak najszybciej przeprowadzić również modernizację naszych Leo i jak najszybciej żegnać się z sowiecką techniką w naszej armii.

Maciek
sobota, 8 grudnia 2018, 11:18

Tak się składa, że znam od środka T72. Znam też leo2a4. I powiem szczerze, że nie rozumiem jaki chory umysł mógł zaprojektować coś takiego, jak T72. W wieży jest żałośnie mało miejsca, zarówno dowódca jak i działonowy dosłownie nie mają się gdzie ruszyć, siedzenia są niewygodne, bez możliwości zmiany pozycji. Łatwo rozbić sobie pysk o różne elementy wyposażenia. Jest bardzo głośno. W Leopardzie jest wręcz na odwrót. Wbrew pozorom nie jest to błaha sprawa. Długotrwałe prowadzenie T72 jest bardzo męczące, co obniża wartość bojową. Dlatego mogą sobie ruscy modernizować do woli. Sama koncepcja czołgu jest chybiona. Tzn. dobra, ale wg. starej sowieckiej szkoły, gdzie czołg był jednorazowego użytku, więc nie opłacało się budować drogich i zaawansowanych wozów. Jeśli chodzi o modernizację naszych T72 - jestem za, ale tylko dlatego, że nie widzę możliwości pozyskania nowoczesnych czołgów w ciągu najbliższych 10-15 lat. A lepiej mieć jakiekolwiek czołgi, niż żadnych. Jeśli dostaną nowe sko, armaty, amunicję i wzmocniony pancerz, to od biedy można myśleć o ich bojowym wykorzystaniu.

Rzyt
sobota, 8 grudnia 2018, 10:18

Najlepsza modernizacja naszych super twardych i t72 oraz bwp to sprzedać Chińczyków po cenie złomu...pewnie jakiś fajny most z nich zbudują, a za pieniądze ze sprzedaży zainwestować w K2 w Poznaniu lub zainwestować w samoloty turbosmiglowe w ilości 100...do niszczenia czołgów i innego talatajstwa

ciekawy
sobota, 8 grudnia 2018, 10:16

Ile warte są czołgi T 72 pokazała wojna w Iraku. Setki wraków po tych czołgach walały się po pustyni. Ten czołg wart jest tyle ile waży w skupie złomu ani grosza więcej. I żadna:"modernizacja " tego nie zmieni.

Marek1
sobota, 8 grudnia 2018, 09:42

Jak widać praktycznie wszyscy europejscy użytkownicy rodziny T-72 od wielu lat prowadzą intensywne prace modernizacyjne dot. tych MBT znacząco podnosząc ich potencjał bojowy. Dotyczy to tak samego pojazdu oraz uzbrojenia, jak i szeroko produkowanej nowoczesnej amunicji do armat 125mm. Prace modernizacyjne prowadzili i prowadzą wszyscy poza Polska oczywiście, pomimo, ze MBT z rodziny T-72 stanowią aż 2/3 polskich sił pancernych. W efekcie tylko my zostaliśmy z dużą ilością prawie zupełnie niezmodernizowanych T-72M1 reprezentujących potencjał z lat 80-tych ub. wieku(skansen). Czy to tylko właściwa kolejnym MON-om głupota i dyletanctwo, czy już coś więcej ?

Gts
sobota, 8 grudnia 2018, 06:42

Dodam jeszcze od siebie, ze w zasadzie t-72 mial byc znacznie tanszy od t-64 wiec na wielu rzeczach przysczedzono. Dopiero T-80 stanowil jakby kontynuacje mysli z t-64, ale jednak znow za drogi ajk na warunki rosyjskie. T-72 rosja udowodnila po raz kolejny ze bedzie szla w masowke. Polecam artykuly Historia Rosyjskiego Pancerza. T-72B jest wiec konstrukcyjnie slaba, choc mniej chodzi o pancerz a bardziej o projekt. T-72M jest zas konstrukcja slaba zarowno jesli chodzi o projekt jak i pancerz. Kazda modernizacja naszych teciakow jest wiec nieoplacalna. Kazdy kto sie troche orientuje, wie ze aby osiaganc skokowy wzrost wartosci tego wozu nalezy go wymienic praktycznie w calosci zostawiajac jedynie wanne kadluba. Bedzie to trwalo dlugo i prawdopodbnie bedzie drozsze od pozyskania nowego czolgu. Moze nie Leoparda 2a7, ale napewno K2. Jesli wiec nie stac nas na zakup tych 230 czolgow Leopard 2a7 (bo innych juz nie ma), musimy szukac rozsadnej drogi wzmocnienia naszego Pancerza. Dla mnie o wiele lepiej, pewnie i szybciej jest wdrozenie chocby produkcji K2PL w Cegielskim niz proba modernizacji T-72 w Bumarze. Dodatkowyn atutem przemawiajacycm za polonizacja K2 to zdobycie nowych, niedostepnych dla nas zdolnosci, ktorych przy modernizacji teciskow nie nabedziemy. Nawet jesli mielibysmy brac od podzespoly od Niemcow jest to lepsza droga.

Leo 3
sobota, 8 grudnia 2018, 01:15

Najlepszą modernizacje czołgu t72 zrobili Rosjanie do wersji B3 i jak już dalej bawić w modernizację lub nawet reanimacje tego przestarzałego rupiecia do tylko do wspomnianej wersji

fan_club_Daviena
sobota, 8 grudnia 2018, 00:07

Wreszcie rzetelnie opracowany materiał o tym czołgu.

ekonomista
piątek, 7 grudnia 2018, 23:31

Lepiej kupcie licencję na K2 lub Leoparda 2!

Andreas
piątek, 7 grudnia 2018, 23:01

Dodać mu skrzydła żeby mógł latać Oby tylko rdza go wcześniej nie zjadla

Bolox
piątek, 7 grudnia 2018, 22:39

Nasze tetki powinny zostać przerobione na zdalnie sterowane czołgi z pełnym automatem ładującym. Obsługa znajdująca się w zwykłym transporterze, 500-600 metrów od czołgu była by całkowicie bezpieczna, a siła uderzeniowa takich jednostek nie była by wcale mniejsza niż normalnych załogowych wozów.

Jami
piątek, 7 grudnia 2018, 22:36

To była analiza?? Takich samych analityków mamy chyba w mon

anakonda
piątek, 7 grudnia 2018, 21:44

jakakolwiek modernizacja nazych T 72 to na dzien dzisiejszy bezpowrotne topienie pieniedzy ,majac na uwaze to ze białorus posiaa ok 1200 takich staroci powinnismy zainwestowac w cos co da nam przewage juz na starcie czyli conajmniej K2 ,było by fajnie miec Leopardy ale dla Polski pchanie sie w ten program to slepy zaułek na który nie mamy zadnego wpływu i rACZEJ PIERWSZA POTRZEBA ZAMIAST MODERNIZOWAC lEOSIE POWINNISMY JE WRAZ Z NIEMCAMI KOMUS UPCHNAC A SAMI NABYC COS CO BEDZIEMY MOGLI RAZ MODERNIZOWAC A dwa beziemy mogli zwiekszyc liczbe posiadanych egzemplarzy .Te dwa elementy to bezwarunkowo najważniejsze kwetie w tym programie - bezwarunkowo!!!

ed
piątek, 7 grudnia 2018, 21:42

Wszystkich zwolenników tej moderki proponuję zapakować ich i ich dzieci do obsługi jako załogę i wysłać obowiązkowo na front.

Langusta
piątek, 7 grudnia 2018, 21:19

Potencjał tego typu czołgu jest ogromny, .... wystarczy wybrać z każdego z tych modeli to co najlepsze kupić licencję i zmontować w propozycji pt-17 będziemy mieć nowoczesny czołg na długie lata, który będzie można bez problemu sprzedać za granicę a gdy modernizacja będzie najnowocześniejsza..to jest szansa na kontrakt jak z malajami...jeszcze przez wiele lat w regionalnych konfliktach zbrojnych państwa całego świata będą sięgać po ten model czołgu...tymbardziej zmodernizowany i nowoczesny...to samo z langustami..dobre pociski do 80km modernizacja systemów dowodzenia.. spowodują że to będzie silna i nowoczesna broń...produkowana u nas....ja bym pokusił się o skupiwanie tej broni na świecie i modernizację dolangusta 2 ...z nowoczesnymi pociskami stalibyśmy się artyleryjską potęga...nie ponosząc ogromnych kosztów a tworząc nowoczesne i silne oddziały...

pp
piątek, 7 grudnia 2018, 20:42

Nie remontujcie tego złomu....

Tomasz
piątek, 7 grudnia 2018, 20:23

Bardzo ciekawa analiza, wiele interesujących informacji i porównań. Czytam od dawna materiały umieszczane na tym portalu. Z fachowością nie śmiem polemizować, jednak zwrócę uwagę na błąd językowy pojawiający się u wielu autorów publikujących tutaj. Panowie mylą ustawicznie adopcję z adaptacją. Nie będę wyłuszczał teraz różnicy. Autorzy mogą to w ramach doskonalenia uczynić sami. Czytelnicy takoż. Powodzenia

syntax error
piątek, 7 grudnia 2018, 19:02

Silnik W-46, który wkrótce będzie obchodził piękną, setna rocznicę swego powstania w pierwotnej wersji, można okładać sprężarkami (nie tylko serbski W-46-TK1, ale też np. polski Wola S-1000) i wyciągać z niego kolejne setki koni mechanicznych, ale to ma swoją cenę. Już oryginalny W-46 miał żenujące przebiegi międzyremontowe, jak na standardy w czasach, gdy mnie na świecie nie było (jestem ledwie kilka lat młodszy od T-72), a wyżyłowany ponad granice wytrzymałości i jeszcze z dodatkiem turbin będzie wymagał remontu z częstotliwością taką samą, jak inni tankują...

asd
piątek, 7 grudnia 2018, 18:38

Legendarne to są bęcki, które dostał w Zatoce Perskiej.

GUMIŚ
piątek, 7 grudnia 2018, 18:27

Żadnych modernizacji T-72M w Polsce!!! T-72M na złom! Każda złotówka wydana na utrzymanie tego całkowicie pozbawionego wartości bojowej złomu , będzie beznadziejnie zmarnowana. Polski nie stać na utrzymanie nieperspektywicznej i bezwartościowej broni. Jeżeli nasz MON chce dać zajęcie BUMAROWI , to niech kupi od Słowacji patent na przerabianie wież z BWP-1 na Turrę z Bushmasterem 30 mm . Następnie Bumar może instalować wieże Turra na BWP-1 , radykalnie poprawiając ich wartość bojową.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama