Reklama
Reklama

MiGi-29 wracają na polskie niebo

5 listopada 2018, 13:36
MiG-29
Fot. A. Weber/DPI MON

MiGi-29 Polskich Sił Powietrznych wracają do lotów po czteromiesięcznej przerwie, spowodowanej tragiczną katastrofą myśliwca 6 lipca 2018 w którym zginął pilot. Powrót maszyn do służby jest efektem wdrożenia zaleceń profilaktycznych Komisji (Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – KBWLLP). 

Jak poinformował PAP 31 października 2018 rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr por. Czesław Cichy, KBWLLP nie przekazała informacji o zakończeniu badań w kwestii przyczyn tragicznego wypadku MiGa-29 z 6 lipca. Do DGRSZ trafiły natomiast zalecenia profilaktyczne komisji, których wdrożenie w jednostkach pozwala na wznowienie lotów.

Z opublikowanego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej planu użytkowania przestrzeni powietrznej (AUP) wynika, że w strefie 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego zaplanowano na 5 listopada 2018 loty myśliwców MiG-29. Nawet jeśli nienajlepsze warunki pogodowe uniemożliwiły poranne starty, to wskazuje to iż faktycznie zalecenia KBWLLP zostały już wdrożone i maszyny mogą powrócić w powietrze.

Jest to o tyle istotne, że uziemienie myśliwców z 22. i 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego poważnie ograniczało możliwości operacyjne sił zbrojnych, ale też zagrażało ciągłości szkolenia personelu latającego. Po poprzednim wypadku MiGi-29 nie latały przez miesiąc. 18 grudnia 2017 roku w lesie nieopodal bazy rozbił się samolot z Mińska Mazowieckiego z pilotem na pokładzie. Zakaz lotów był utrzymany od dnia wypadku do 8 stycznia. Po kolejnych siedmiu miesiącach 6 lipca rozbił się myśliwiec z Malborka, niestety grzebiąc pod szczątkami pilota, który nie przeżył katapultowania. 

Tak więc powrót maszyn w powietrze to informacja oczekiwana, ale też traktowana z pewną rezerwą. Tym większą, że KBWLLP nie ogłosiła jeszcze zakończenia badań żadnego z dwóch wymienionych wypadków myśliwca MiG-29A. Nie znamy więc ani oficjalnych przyczyn tych zdarzeń ani wniosków z nich wynikających w kontekście bezpieczeństwa dalszej eksploatacji tych rosyjskich myśliwców. 

Maszyny MiG-29 służące w polskim lotnictwie, pomimo częściowej modernizacji, są już przestarzałe i poważnie wyeksploatowane. Przy tym dawno już przekroczyły żywotność, na jaką było pierwotnie planowane ich użytkowanie operacyjne. Obecnie Polska jest jednym z ostatnich użytkowników tych maszyn wśród państw należących do NATO.

Biorąc pod uwagę decyzję Słowacji o zakupie F-16 Block 70 i trwający w Bułgarii przetarg na następcę MiGów-29, Polska staje się jedynym krajem wschodniej flanki NATO, który nie tylko nie zastąpił, ale nie wybiera i nie pozyskuje jeszcze następcy tych wysłużonych myśliwców. Program następcy maszyn MiG-29 i Su-22 nosi kryptonim Harpia i od ubiegłego roku jest w fazie analityczno-koncepcyjnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
BUBA
sobota, 24 listopada 2018, 12:33

no to dowiedz się Davienie że R-33MK to inaczej zmodernizowany RD-33M trzeciej serii. Różnica polega na wzmocnieniu konstrukcji, zmodernizowanym zasilaniu silnika wynikającym z innych charakterystyk pracy niż "zwykłego" RD-33 trzeciej serii. To co już pisałem tu w czasie dyskusji o MiGu-29KR/KUBR i problemach indyjskich MiG-29 K/KUB z silnikami. Silnik nadaje się na przeszczep do SMT2 bo opracowywano wersje małego MiGa-29M z kadłubem 9.12/913 dla lotniskowców wielkości ex Hermesa. RD-33 trzeciej serii nie sprawdził by się na tym samolocie. Nie nadaje się do tych zadań. Zabudowa RD-33MK (RD-33M trzeciej serii) na samolotach lądowych MiG-29 M/M2 powoduje znaczne wydłużenie okresu międzyremontowego silników właśnie dzięki zmianie charakterystyk eksploatacyjnych w stosunku do samolotów bazowania pokładowego czyli rodziny MiG-29K/KR/KUB/KUBR.

Davien
poniedziałek, 19 listopada 2018, 12:23

Panie BUBA ale własnie o to chodzi. MiG-29 nie ma uniwersalnego przedziału silnikowego jak np F-16 tyl;ko jest dopasowany pod konkretny silnik. W przypadku RD-33 mod3 instalacja trudności zbytnich nie sprawiała bo to dokładnie pod każdym wzgledem RD-33 tylko o polepszonym czasie uzytkowania, to juz RD-33MK róznią się mimo takie samej długości i maks srednicy chocby masa i osprzetem.

BUBA
sobota, 17 listopada 2018, 21:19

"Panie BUBA, MiG-29K/KR i MiG-35 bazują na innym kadłubie niż MIG-29SMT/UPG" - i co z tego, nie rozamawiamy o kadłubie.

Davien
sobota, 17 listopada 2018, 16:02

Panie BUBA, MiG-29K/KR i MiG-35 bazuja na innym kadłubie niz MIG-29SMT/UPG. Silnik jest o 100kg cięzszy od poprzednich ma sterowanie FADEC i juz to może warunkować czemu nie ejst stosowany na starych maszynach, ale o powody zapytaj sie RSK MiG:)

BUBA
piątek, 16 listopada 2018, 22:48

No to Davien jaka jest różnica między RD-33 a RD-33MK skoro nie można ich zabudowywać zamiennie? no to cytat z angielskiej Wikipedii, podstawowego źródła wiedzy co poniektórych: "The RD-33MK "Morskaya Osa" (Russian: Морская Оса: "Sea Wasp") is the latest model developed in 2001. It is intended to power the MiG-29K and MiG-29KUB shipborne fighters, however it has also been adopted for the MiG-35. The RD-33MK develops 7% higher thrust, is digitally controlled FADEC and smokeless unlike earlier RD-33 engines, has increased afterburner thrust to 9,000 kilograms-force (88,000 N; 20,000 lbf) and dry weight 1,145 kilograms (2,524 lb) compared to the baseline model through modern materials used on the cooled blades, ................although it retains the same length and maximum diameter. "...Co to znaczy?

Davien
środa, 14 listopada 2018, 15:09

BUBA, wiec rozumiem ze MiG-29UPG lub SMT maja silniki RD-33MK lub RD-33OVP, a może jeszcze RD-93?? A niby jakim cudem;)) UPG maja RD-33mod3 a SMT takie same więc niezła wpadka.

BUBA
wtorek, 13 listopada 2018, 21:49

A masz jakieś zdjęcia udowadniające wymianę gondoli w MiGu-29 UPG(SMT dla Indii) lub rosyjskich SMT pierwotnie dla Algierii?

Davien
poniedziałek, 12 listopada 2018, 17:55

Panie BUBA, to ja tez doprecyzuje:) "SMT ma dowolny silnik za jaki klient zapłaci." To chyba pańskie słowa, nie było nic jedynie o RD-33 wiec teoretycznie wg ciebie kupuje no PW-100 i je tam instaluje;)

Davien
poniedziałek, 12 listopada 2018, 17:53

Panie BUBA, wyraznie stwierdzięłs że dowolny silnik, więc nie oszukuj teraz, Nie zamonujesz tam kazdego RD-33, w grę nie wchodzą ani RD-33M/MK, ani RD-33OVT, ani RD-93. Musisz przekonstruowywac całe gondole pod RD-93 lub RD-33MK wiec znowu panie BUBA... A MiG-29 sie interesuje i to od chwili kiedy je dostalismy w 1989r.

BUBA
niedziela, 11 listopada 2018, 14:14

Davien: "Wzmocnienie struktury na pewno jest konieczne, ale zostaja stare silniki" Dowolny silnik z gamy RD-33. Doprecyzuję to skoro łapiesz mnie za słowa. RD-33 seria 2 i 3, RD-33B/NB, RD-93 (kwestia zabudowy innego osprzętu), RD-33MK. Czyli Twoje twierdzenie o niemożliwości zabudowy nowego silnika nie jest prawdą. W czasie remontu głównego i modernizacji SMT w RSK modyfikowane są oryginalne gondole z RD-33 do zabudowy nowych silników. to wszystko Davienie jest na necie i można o tym przeczytać gdy mocniej sie człowiek zainteresuje dana konstrukcją.

Davien
sobota, 10 listopada 2018, 20:54

BUBA, istotnie jest mozliwość załozenia R-33m3 SMT nie ma dowolnego silnika bo taki sie nie zmieśći, to nie F-16 z uniwersalna komorą pod dwa silniki, tu masz jedynie R-33 róznych odmian, nawet R-93 ci nie wejdzie. Po tej całej modernizacji za grube pieniądze3 dostajemy taki odpowiednik pierwszych F-16C z małym udżwigiem . Co do tego MiG-a z Kuzniecowa, własnie to jest ciekawe, dwie maszyny z róznych generacji a praktycznie identyczna awaria. Modyfikacja UPG panie BUBA jest sciśle indyjska.

BUBA
sobota, 10 listopada 2018, 03:02

Samoloty MiG-29 9.12 i 9.51 Indii otrzymały przedłużony resurs z 25 do 40 lat dzięki remontowi i wzmocnieniu struktury. Modernizacja UPG to też zabudowa RD-33 3 serii. To samo można zrobić u nas rezygnując z RD-33. SMT ma dowolny silnik za jaki klient zapłaci. I nie MiG-29K a MiG-29 KR?KUBR z zupełnie innym sterowaniem silnikami i układem paliwowym niż nasz samolot.

Davien
piątek, 9 listopada 2018, 11:11

BUBA SMT- to generalnie modernizacja wersji 9.12/9.13 przy uzyciu wyposazenia z MiG-29M. Wzmocnienie struktury na pewno jest konieczne, ale zostaja stare silniki. Natomiast ten miG co psadł w Egipcie to wersja z zupełnie nowym kadłubem, oparta na MiG-29M/M2 i tam sie podobno posypał układ kierowania. Co do naszych wypadków to może w końcu ogłosza co było, bo cos czuje że jak je dopuscili do lotów to wiedzą ale nie bardzo chca to ogłosić. Ot taka różnica miedzy nami a Egiptem:) PS Ciekawe że identyczny problem, czyli nagły brak paliwa i zgasniecie obu silników nastapił w rosyjskim MiG-29K nad Kuzniecowem. Czyzby jakaś wada?

BieS
czwartek, 8 listopada 2018, 11:14

@-CB- Przerażajace! Conajmniej jeden pilot ze Świdwina odmówił wykonania lotu i złożył rezygnację. Inni z Mińska i z Malborka chcą przeniesienia do innych jednostek - wiadomo jakich.

BUBA
środa, 7 listopada 2018, 22:47

Davien SMT/SM to też wzmocnienie struktury płatowca kompozytami, podobnie miało być w wypadku modernizacji Su-22 przez KNAAPO. Najefektywniej jednak wytrzymałość płatowca przedłuża producent. Dzięki głupiej polityce MON nie mamy nawet wsparcia producenta przy badaniu tego wypadku tak jak Egipcjanie w przypadku MiGa-29M................................................................................................................ ............................................................................................................................................................................ Tu mamy sytuację gdy w MiGu widocznym na filmie z monitoringu silniki nie działały prawidłowo. Widać było płomień ale nie taki jak przy typowej pracy tylko jakby dawkowanie było niekontrolowane i nastąpił pożar wewnątrz silników. KBWLLP i DSP nie wyjaśnili tego zdarzenia opinii publicznej.

-CB-
środa, 7 listopada 2018, 17:27

@BieS - żeby oddzielił się fotel, muszą zostać przecięte pasy, a to robią właśnie gazy z pironaboju. Tak samo jak wyrzucają spadochron. Ładunek wybuchł, a że pierścień (a właściwie tulejka) był za mocny, to ciśnienie musiało znaleźć inne ujście... Zamiast wykonać całą przewidzianą sekwencję, to wszystko skumulowało się w samym zagłówku...

Liw
środa, 7 listopada 2018, 17:23

Obawiam się, że będziemy tylko czekać na kolejne informacje o problemach z tymi samolotami. Nie ma w tej chwili nikogo w dowództwie, czy w MON, kto powinien moim zdaniem, podjąć decyzję, że należy te samoloty definitywnie uziemić. Do tego ten ktoś, na pewno nie powie, że nie stać nas na zakup, użytkowanie i w perspektywie modernizacje nowych samolotów, że je (samoloty) sobie odpuszczamy na np. 15, 20 lat, a w zamian będziemy robić to i tamto. Tyko będziemy czekać na news-y w sprawie migów, oby nie tragiczne, a tylko o kłopotach technicznych. Dalej oszukujemy się, że kiedyś, może za niedługą chwile kupimy nowe efy ileś tam... Przecież to czysta schizofrenia.

skiud
środa, 7 listopada 2018, 17:06

W mediach głośno o tym i ja mam nadzieję, że dobiorą się do dupy tym, co zlecili tym "panom Kaziom" te polskie modyfikacje w fotelu wyrzucanym K-36. Jeszcze poczytajcie na innych portalach jak "Misiewicz" z "panem Kaziem " to testowali... SKANDAL! Był Mirosławiec, był Smoleńsk, były inne przypadki, a tu dalej to samo. Dobrze, że Lockheed Martin serwisuje nasze F -16...

Szkoda tylko pilota
środa, 7 listopada 2018, 14:23

Wszystko wskazuje na błędy ludzkie związane z obsługą techniczną. Sprawa ma swój początek w 2011, po zakończeniu resursów foteli K-36, czyli na dalsze konsekwencje państwa teoretycznego... oj będzie się działo.

say69mat
środa, 7 listopada 2018, 11:48

Osobiście intryguje mnie zupełnie inna kwestia. Czy żona poległego pilota uzyska odszkodowanie za śmierć swojego męża, na miarę odszkodowań jakie otrzymały rodziny ofiar katastrofy Smoleńskiej. Smutne jest to, że cały czas zmagamy się z dość niechlubną definicją i recenzją naszego państwa autorstwa byłego Ministra MSWiA Bartłomieja Sienkiewicza.

rmarcin555
środa, 7 listopada 2018, 11:24

Sprawa tego fotela to przykład nieprawdopodobnego skandalu. Tego pilota zwyczajnie zabito. Nie można tego inaczej określić. Dobrze, że gazety i portale piszą o tej sprawie. Trudniej będzie ją ukręcić.

BieS
środa, 7 listopada 2018, 11:18

@-CB- podobno zagłówek nie wystrzelił przez zamontowanie w WZL2 pierścienia ustalającego, który był wykonany z materiału trzykrotnie mocniejszego niż przewidywał producent. Pod Pasłękiem fotel nie oddzielił się od pilota, a co za tym idzie nie wystrzelił spadochron.

Lotnik
wtorek, 6 listopada 2018, 23:19

„ Po kolejnych siedmiu miesiącach 6 lipca rozbił się myśliwiec z Malborka, niestety grzebiąc pod szczątkami pilota, który również się nie katapultował.” Żarty sobie robicie? Oczywiście, że się katapultował.

Wojciech
wtorek, 6 listopada 2018, 21:16

Ten ostatni wypadek nie był spowodowany zużyciem samolotu tylko błędem w obsłudze. Śmierć pilota to też błąd ludzki tylko innego kalibru.

-CB-
wtorek, 6 listopada 2018, 14:48

A z fotelem było tak, iż pewna firma poprawiając producenta, dokonała modyfikacji w systemie rozprowadzającym gazy prochowe. W efekcie tego po wystrzeleniu fotela, gazy z pironaboju zamiast wykonać całą sekwencję odcięcia pasów, wystrzelania spadochronu itp. skumulowały się z zagłówku, który został rozerwany. Skutki wybuchu zagłówka chyba każdy może sobie sam wyobrazić... Po wypadku wrócono do starej konfiguracji, przeprowadzono kilka testów wewnętrznych oraz kilka pokazów dla pilotów i dopiero wtedy piloci zgodzili się znowu latać...

the observe
wtorek, 6 listopada 2018, 10:37

"(...)MIGI przekroczyły żywotność, na jaką było pierwotnie planowane ich użytkowanie operacyjne." A TERAZ TO BĘDZIE TYLKO LAWIROWANIE NA GRANICY ŻYCIA LUB ŚMIERCI

BieS
wtorek, 6 listopada 2018, 10:06

Podziwiam naszych pilotów MiGów i Su, które są sprawne na "słowo honoru" i mają zrobiony przegląd 25 i 30 letnich foteli katapultowych.

BieS
wtorek, 6 listopada 2018, 10:01

Wstyd szanowna "Komisjo"!

bobo
wtorek, 6 listopada 2018, 09:35

Zła wiadomość. Gdyby migi zostały ostatecznie uziemione pewnie musielibyśmy coś szybko kupić. A tu w grę wchodzi tylko F 16 ze względu na posiadaną już logistykę i doświadczenie. migi jednak dopuszczono do latania i miejmy nadzieję, że nie stracimy kolejnego pilota.

Mig
wtorek, 6 listopada 2018, 07:59

Przyczyny nie podali bo jej nie było poprostu brak paliwa samolot spadł w suche zboże i nic się nie zapaliło

Davien
wtorek, 6 listopada 2018, 01:55

No to panei BUBa odpowiedz na oba pytania: Po pierwsze nie potrzebne nam sa przestarzałę obecnie SMT gorsze pod kazdym wzgledem od obecnych F-16 tylko nowoczesne maszyny a z naszych trupów nic nie zrobisz. Natomiast co do problemów MiG-29 w Polsce, to podobno błyskawicznie stracił paliwo, ale jak widac nic nie ogłaszaja

Ralf_S
wtorek, 6 listopada 2018, 01:02

Zamietli pod dywan, jak za słusznie minionych czasów....

dg
wtorek, 6 listopada 2018, 00:04

Stawiam na nędzną jakość paliwa. Dwa silniki jednocześnie nie przstają pracować bez powodu...

-CB-
poniedziałek, 5 listopada 2018, 23:03

@jan - przyczyną było pęknięcie, w wyniku którego samolot stracił w dwie minuty ponad dwie tony paliwa i obcięło silniki. Z oficjalnym podaniem przyczyn jest problem, bo przy okazji wyszła jeszcze sprawa foteli, a to już grubsza afera i nie bardzo wiadomo jak to ludziom wytłumaczyć...

BUBa
poniedziałek, 5 listopada 2018, 21:48

Jeszcze jeden drobiazg, wznowiono loty to jaka była przyczyna opuszczenia samolotu przez pilota? KBWLLP wypuszcza samoloty a nie podaje przyczyny katastrofy?...Jakaś paranoja...albo MiGi-29 maja się świetnie za to może jest problem z pilotami (Problem z fotelem katapultowym nie objawił by się gdyby nie upadek samolotu - jest to usterka wykryta przy okazji katastrofy ale nie będąca jej przyczyna). Ciekawa sprawa czy tez zamiotą pod dywan temat........................................................................................................................ ............................................................................................................................................................................ KBWLLP i DSP wypuszczają samoloty w powietrze bez wniosków na temat przyczyn katastrofy? Powrót do świetlanych lat 2008/2010?

Jak to ????
poniedziałek, 5 listopada 2018, 21:35

Przecież się katapultował , ale katapulta nie zadziałała prawidłowo! Było na ten temat sporo szumu w na forach lotniczych. Autor powinien to sprostować, bo w ten sposób jak to ujął pośrednio wini pilota za błąd.

Kocham PL
poniedziałek, 5 listopada 2018, 21:33

Myślę że zostaniemy przy tych 48 szt. F-16. Na dzień dzisiejszy takie są realia, pieniądze pójdą na modernizację T-72 i uformowanie nowej dywizji zmechanizowanej. Mam nadzieję że kiedyś do każdej z naszych 4 -ech dywizji przyporządkują po jednej eskadrze F-16 i śmigłowców bojowych, było by fajnie gdyby te związki taktyczne ze sobą współdziałały.

Janik
poniedziałek, 5 listopada 2018, 19:55

A nie możnaby zmodernizować iskier? Zainstalować po dwa seidwindery i byłby tani samolot na dyżury OPK?

jan
poniedziałek, 5 listopada 2018, 19:49

to może podadzą przyczynę katastrofy!

Fryz5
poniedziałek, 5 listopada 2018, 19:21

"...tych rosyjskich myśliwców." - raczej radzieckich jeśli już.

EuropeanFighter
poniedziałek, 5 listopada 2018, 18:03

Sprawa jest prosta. Migi i Su się skończyły. Potrzeba nowych maszyn jest oczywista a to nie jest sprawa prosta zważywszy na 25 lat zaniedbań i ogrom potrzeb WP. Wybierzmy następne F-16 a dlaczego? 1. Lobby proamerykańskie to potęga, 2. F-16 to nadal dobra i nowoczesna maszyna, 3. Mamy, użytkujemy i znamy, 4. W stosunku do innych maszyn jest relatywnie tani, 5. Może dadzą nam offset w ramach którego będziemy do nich kółka produkować, 6. Donald i cała Ameryka będą nam bardzo wdzięczni (może zniosą wizy- a jest to takie ważne że od lat błagamy i nic:-)) 7. Nasi decydenci będą szczęśliwi z dobrze wykonanego zadania 8 i najważniejsze w tym wszystkim że wojsko otrzyma nowe relatywnie nowoczesne maszyny

tr79
poniedziałek, 5 listopada 2018, 17:13

"Program następcy maszyn MiG-29 i Su-22 nosi kryptonim Harpia i od ubiegłego roku jest w fazie analityczno-koncepcyjnej." czyli za jakieś 5 / 7 lat anulują postępowanie i od nowa...

OKO
poniedziałek, 5 listopada 2018, 17:03

APROPO KASY na odnowę sił zbrojnych ...kasę zżera "Wisła" oraz pakiety socjalne państwa ..druga sprawa MIG-29 uzyskały pozwolenie na wznowienie lotów w wymiarze szkoleniowym ...ale nie mają zgody do lotów operacyjnych -bojowych ...kasy i zakupów nowych samolotów bojowych nie będzie przez następne 8 lat....zostanie zrealizowany w ciągu najbliższych lat tylko pakiet zakupu 4 Masterów ......nic poza tym.. najbliższa dekada to ciułanie na "Wisłę" i rewitalizacja sprzętu po radzieckiego....

Koba
poniedziałek, 5 listopada 2018, 16:57

MiG-i same się wycofają. Sztuka po sztuce. Po co podejmować jakiekolwiek decyzje?

Olo
poniedziałek, 5 listopada 2018, 16:41

Te migi to trzeba sprzedać do afryki czas na decyzje pozyskania nowych samolotów F-35 lub F-16V.

BUBA
poniedziałek, 5 listopada 2018, 16:38

Mała korekta: "Maszyny MiG-29 służące w polskim lotnictwie, pomimo częściowego doposazenia, są już przestarzałe i poważnie wyeksploatowane. Przy tym dawno już przekroczyły żywotność, na jaką było pierwotnie planowane ich użytkowanie operacyjne, gdyż polskie MON nie zdecydowało się na modernizację struktury płatowca zalecaną przez producenta w ramach pakietu modernizacyjnego -SMT 9.18 lub 9.19 w latach 2021/2013 przed kryzysem na Ukrainie. Oczywiście modernizację samolotu mogła by wspomóc Ukraina ale MON czy PO czy PiS nie jest zainteresowany inwestycją w WZL Bydgoszcz. Polski przemysł lotniczy ma być marginalizowany a finansowane amerykańskie firmy jak np. LM z Mielca.

tak?
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:59

" Po kolejnych siedmiu miesiącach 6 lipca rozbił się myśliwiec z Malborka, niestety grzebiąc pod szczątkami pilota, który również się nie katapultował."- taaaak?

Racjonalista.
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:50

Poczekajmy aż wszystkie spadną, wtedy MON wybierze następców. Szkoda tylko pilotów co tym złomem muszą latać.

Yumi
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:38

Tylko w Polsce to jest możliwe. To proszenie się o kolejną katastrofę, kto za to wtedy odpowie? Te samoloty powinny zostać uziemione a społeczeństwo powinno się dowiedzieć że mamy tak na prawdę 48 samolotów.

SOWA
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:29

Nad czym tu debatować. Zamówić Eurofightera lub F16. To jednak dla specjalistów z MONu byłoby zbyt proste. Musimy poczekać jeszcze 10 lat. Dialog techniczny obowiązkowy.

-CB-
poniedziałek, 5 listopada 2018, 15:00

W artykule jest błąd, bo pilot malborskiego MiGa się katapultował, ale nie przeżył w skutek nieprawidłowego zadziałania fotela (z powodu fotela zawieszono przecież również loty Su-22). A przyczyna była prozaiczna i tym bardziej tragiczna: otóż WZL zmodyfikował po swojemu wszystkie fotele i to zadziałało wadliwie. Teraz wrócono na wszystkich samolotach do konfiguracji rosyjskiej i dlatego zezwolono na ponowne loty.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama