Magneto dla Marynarki Wojennej

13 maja 2020, 11:51
Zrzut ekranu 2020-05-13 o 11.30.16
SD-13 Fot. Maciej Szopa/Defence24

Inspektorat Uzbrojenia MON opublikował zaproszenie do dialogu technicznego związanego z pływającą stacją demagnetyzacyjną Magneto. IU chce dość szybko przeprowadzić procedurę, co może wskazywać na chęć złożenia zamówienia w przemyśle stoczniowym.

Dialog techniczny ma obejmować dwa obszary mające umożliwić pozyskanie zdolności do: prowadzenia demagnetyzacji i pomiarów pól fizycznych okrętów sił własnych (polskich i sojuszniczych) oraz wykonywania prac związanych z pomiarem i minimalizacją pół fizycznych okrętów.

Chodzi o nową jednostkę pływającą, klasyfikowaną jaka stacja demagnetyzacyjna, do której zakupu Polska przymierza się od wielu lat. Pierwszy dialog techniczny w tej sprawie i określony obowiązującym do dzisiaj kryptonimem Magneto został ogłoszony jeszcze w maju 2014 roku w ramach Planu Modernizacji Technicznej na lata 2013−2022. W jej wyniku udało się wówczas opracować Wstępne Założenia Taktyczno-Techniczne i Studium Wykonalności, ale dalsza procedura została zatrzymana z powodu braku środków finansowych.

Stacja demagetyzacyjna Magneto miała poczekać na lepszą koniunkturę finansową. Podobnie zresztą jak plany pozyskania innych jednostek pomocniczych dla Marynarki Wojennej, z których do dzisiaj udało się jak na razie uruchomić produkcję serii sześciu holowników.

Obecny dialog techniczny ma umożliwić ocenę możliwości spełniania przez oferowany sprzęt określonych już poprzednio wstępnych wymagań, a także oszacowanie kosztów i czasu jego pozyskania. Zbadane mają zostać także kwestie związane ze związanym z tym pakietem logistycznym, szkoleniowym, zasadami odbiorów technicznych i bezpieczeństwem dostaw. Szczegółowe wymogi techniczne otrzymają wybrane firmy z tych, które zgłoszą się do dialogu do 22 maja br. Inspektorat Uzbrojenia planuje bardzo szybkie przeprowadzenie dialogu – do 31 lipca br. co może być możliwe ze względu na prace przeprowadzone sześć lat temu. Harmonogram pozyskania nowej (nowych?) stacji demagnetyzacyjnej nie jest na razie znany.

Pływające stacje demagnetyzacyjne to okręty, których zadaniem jest opasywanie innych jednostek pływających przewodami, przez które płynie energia elektryczna. Niweluje to pole magnetyczne opasanych jednostek, przez co są one odporniejsze na atak za pomocą min magnetycznych.

To także jednostki nie mające odpowiednika w państwach zachodnich, które do demagnetyzacji kadłubów statków i okrętów używają stałych instalacji nabrzeżnych. Obecnie w polskiej Marynarce Wojennej służą dwie jednostki tej klasy: SD-11 (stacjonuje w Świnoujściu) i SD-13 (Zatoka Gdańska) należące do typu B208. Ich wiek dobiega do 50 lat. Okręty te wypierają po niecałe 600 ton i są uzbrojone w dwa pojedyncze 23 mm działka. Nie są to więc okręty trudne ani kosztowne w produkcji, nie będzie nim zapewne też ich następca, niezależnie od tego o ile nowocześniejszy i czy będzie to jednostka większa (okręty demagnetyzacyjne osiągają nawet do ponad 2 tys. ton wyporności).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
Eytu
piątek, 29 maja 2020, 23:24

Pytanie do specjalistów elektryków- czy takiego pola magnetycznego nie da się stale pozbawiać - powiedzmy na biegunach magnetycznych okrętu - rufa i dziób okrętu - dwie stacje demagnetyzujęce cewek izolowane w ładowni i na podstawie pomiaru w punktach skrajnych okrętu - odpowiednia moc cewek. TAki okręt będzie stale pozbawiany pola magnetycznego, anie od święta.

Dr.mar
czwartek, 14 maja 2020, 18:07

Zgadzam się z 1917... naszej marynarki już nie ma...

Stary pryk
czwartek, 14 maja 2020, 16:20

No! To jestesmy w domu. Jeszcze tylko 8-10 lat dialogow i wylonimy potencjalnych zwyciezcow.

lech
czwartek, 14 maja 2020, 11:57

Najdroższe będą polskie stocznie i będą miały najdłuższe terminy, bo związkowcom na etatach nie będzie sie spieszyło.

1917
czwartek, 14 maja 2020, 10:46

Marynarkę rozwiązać.Wzmocnic morski odział SG.ZALSZCZEDZONA kasę przelać na SP,Policję i Służbę Zdrowia.St.mat.rez.

-CB-
czwartek, 14 maja 2020, 10:25

Nie rozumiem po co się upieramy przy tych pływających demagach. Te okręty i tak nie pływają, tylko stoją na beczkach, a demagnetyzacja odbywa się w portach. Nikt w NATO czegoś takiego nie używa, bo skoro demagnetyzacja i tak odbywa się w bazach, to wystarczy zamontować urządzenia na nabrzeżu. U nas można by do tego wykorzystać np. Formozę, gdzie są już poligony pomiarowe dla okrętów.

Faza
czwartek, 14 maja 2020, 09:42

Służyłem na tym okręcie. Wspanialy czas.Pozdrawiam wszystkich niemowlaków.Lufa,zima 2001

Gojan
czwartek, 14 maja 2020, 08:42

Panie Macieju! Przewodami, którymi są opasywanie inne jednostki pływające, płynie, moim zdaniem, prąd elektryczny, a nie "energia elektryczna", jak Pan napisał. Ach ta dzisiejsza młodzież...:)

Ralf_S
czwartek, 14 maja 2020, 01:32

Ale na kolejne dialogi kasa jeszcze jest... Choć efekt jest od razu znany - czyli żaden.

-CB-
czwartek, 14 maja 2020, 00:51

Nie bardzo rozumiem, po co my nadal chcemy brnąć w te pływające demagi. Oba te okręty i tak od lat tkwią na beczkach w portach i nie pływają, a sama demagnetyzacja też odbywa się z zasady na miejscu, w porcie. Nikt w NATO takich okrętów nie używa, bo i po co, skoro wszystko się odbywa w bazie i wystarczy te urządzenia zainstalować na nabrzeżu. U nas można do tego wykorzystać np. Formozę, gdzie już znajdują się poligony kontrolne.

w
czwartek, 14 maja 2020, 00:33

beda przerabiac jeden z 16 yachtów pełnomorskich na które MON i MW znalazła jakis czas temu i kase i doprowadziła do ich zakupu ???

Kot
środa, 13 maja 2020, 23:10

Źle się do tego zabierają. Najpierw okręty walczące, później wsparcia nie na odwrót. Kupić krążownik albo jakieś okręty podwodne, a później okręty demagnetyzacyjne. Ale przecież lepiej mieć pozory marynarki nie marynarkę.

Piotr
czwartek, 14 maja 2020, 00:43

Bałtyk to zbyt mała kałuża na krążowniki. Polska marynarka potrzebuje jeśli już to niszczycieli, okrętów podwodnych, coś ala nowe Orkany i stawiaczy min. Wszystko większe to marnotrawstwo pieniędzy. Czyli jest bardzo prawdopodobne że coś większego kupią.

1917
czwartek, 14 maja 2020, 10:53

W 45 Rosjanie lotnictwem zatapiali okręty podwodne.Jedyny cały leży na wysokości Góry Szwedów.W 39 słuszny rozkaz kazał podwodniaka do......Okręt podwodny w Polsce przez długi czas po wyjściu z portu musi płynąć w wynurzeniu.(nie dot.miniatrrowych włoskich).Tak,że podwodniaka,których MW nie potrafi sama wyłowić są nam niepotrzebne.Tak jak i cała MW.

Dawo
czwartek, 14 maja 2020, 08:14

Tak kurna niszczycieli...

Eytu
środa, 13 maja 2020, 23:01

Oprócz stacji magneto także powinniśmy kupić dwa okręty z armatami laserowymi o dość dużej mocy ( ponad 500 kW ). Trzeba zbudować do tego flywheel - najtaniej mechaniczny w obudowie próżniowej - dobry układ napędowy ( sprawne sprzęgło pomiedzy flywheelem a silnikiem napędowym ).

Eytu
czwartek, 14 maja 2020, 01:12

PS. A najlepiej 10 flywheeli w rzędzie , aby można oddać 10 strzałów "od razu" oraz co minutę jeden strzał. - Do napędu flywheela można użyć turbiny gazowej w wersji głośnej lub użyć napędu mieszanego - Stirling + zbiorniki ze stężonym powietrzem. do rozprężania powietrza użyć ciepła wody morskiej.

Lewkon
środa, 13 maja 2020, 20:40

Mądre, budowa np. Niszczyciela ,korwety lub innej jednostki bojowej jest droga. O wiele droższa jak jednostka wsparcia. Rozwijamy przemysł stoczniowy MW praktycznie od 0 Zbieramy know how i doświadczenie i kompetencje i kupujemy wpierw to co najmniej kosztuje a i tak musi być kupione.

ntr
czwartek, 14 maja 2020, 00:33

A ja myślałem, że się zwijamy. F35 też będzie mniej niż F16 na początku.

biały
środa, 13 maja 2020, 19:41

po co nam coś takiego ??? przecież nie mamy okrętów

SZACH-MAT
środa, 13 maja 2020, 19:31

Spokojnie to tylko faza fanaberii zwanej dialogiem więc temat będzie drążony co najmniej 5lat by wejść w fazę koncepcji a potem nastaną nowe czasy i nowe technologie

Grredo
czwartek, 14 maja 2020, 09:42

" No i cały misterny plan ..."

tagore
środa, 13 maja 2020, 19:15

Dziadek z GISZ-u pewnie uprościł by biurokracje MON i armii przed plutonem egzekucyjnym. Trudno uwierzyć w to ,że działania tych organizmów wynikają z niekompetencji i wielkiej tendencji do odpychania problemów na po emeryturze. A swoją drogą poziom kompetencji ministrów obrony jest żałośnie niski.

KrzysiekS
środa, 13 maja 2020, 18:34

Głównym celem MW jest utrzymanie etatów a nie zdolność do obrony RP.

1917
czwartek, 14 maja 2020, 10:57

100% racji.MW na Bałtyku to już przeszłość.A aferka jak ,,granatowa mafia chciała budować ,,Ratownika" pokazojuje ,że chodzi tylko o szmal.

Terytorials
środa, 13 maja 2020, 18:29

A do czego sluzy ta stacja demagnecyjna? Czy to cos potrzebnego dla nawszej MW? Czy to okret pierwszej potrzeby, ze tak sie wyrażę?

Jann.
czwartek, 14 maja 2020, 02:07

Służy do rozmagnesowywania innych okrętów aby były niewidoczne dla min magnetycznych. Dokonują również pomiarów hydrodynamicznych i hydroakustycznych.

Terytorials
czwartek, 14 maja 2020, 11:25

Tak podejrzewalem ze o miny chodzi. To w XXI wieku az tak sa skuteczne i grozne?

Saw
środa, 13 maja 2020, 16:50

Proponuje nowy typ jednostki dla MW - okręt kropielniczy uzbrojony w kropielnice i oddział kapelanów. Też nie będzie miał swojego odpowiednika w państwach zachodnich, a będzie jeszcze tańszy.

1917
czwartek, 14 maja 2020, 10:58

Popieram.

Kurt
środa, 13 maja 2020, 20:39

100 na100

Genowefa
środa, 13 maja 2020, 16:04

No i po co nam te jednostki skoro nie będą miały czego demagnetyzować jako że polska MW już prawie nie istnieje.

POLAK
środa, 13 maja 2020, 17:19

To wypad z kraju i wszyscy co mają pusto w głowie i nic nie wiedzą w czasie 2 w światowej też nie mieliśmy floty a daliśmy rade

marian
środa, 13 maja 2020, 21:50

Jak to nie mieliśmy floty? Wtedy mieliśmy nowoczesne niszczyciele i okręty podwodne. Wiadomo, bez porównania do ówczesnych mocarstw, ale to było niecałe 20 lat od powstania państwa, a jeszcze mniej od wojny z sowietami.

LG
środa, 13 maja 2020, 23:33

Tak, tylko że się "ewakuowały" bo by nie dały rady...

1917
czwartek, 14 maja 2020, 10:59

Jedyny mądry rozkaz.

Antex
czwartek, 14 maja 2020, 06:04

Jakby się nie ewakuowały to by leżały na dnie tam gdzie ORP Wicher i ORP Gryf ...

LG
czwartek, 14 maja 2020, 14:59

Raczej chodziło o brak bezpiecznego zaplecza i bezbronność na ataki z powietrza. Po co komu flota za grube miliony kiedy się ewakułuje w godzinę W...

marian
piątek, 15 maja 2020, 00:45

Co nie zmienia faktu, że jakąś flotę mieliśmy. I to dość nowoczesną. A cała reszta to temat na długie wykłady.

Corvax
środa, 13 maja 2020, 19:45

Ważne żeby dowództwo było i miało etaty tak jak na slazaku

biały
środa, 13 maja 2020, 19:43

sam spadaj , pierw powinniśmy kupić okręty następnie kupować sprzęt do ich demagnetyzacji , podczas drugiej wojny przetrwały tylko te okręty którym udało sie wydostać z morza bałtyckiego

Chorąży mar.
środa, 13 maja 2020, 19:36

Nie daliśmy bo było tej floty zbyt mało , choć nowoczesna

Terytorials
środa, 13 maja 2020, 18:26

Gdzie dalismy radę? Raczej to słabo "daliśmy radę "...

Antidotum
środa, 13 maja 2020, 18:07

A to coś nowego.

AIS_01
środa, 13 maja 2020, 15:55

Ciekawe czy można wykorzystać i dopasowac projekt kormorana, zbudowac go ze zwyklej stali i bez dodatkowych pędnikow?

-CB-
czwartek, 14 maja 2020, 00:42

Inna stal, to zupełnie inna konstrukcja wręg itd. Inny napęd, to zupełnie inny profil kadłuba, inne usytuowanie maszynowni itp. Tak czy inaczej, trzeba projektować od początku. Ale demag, to bardziej niewielki stateczek, niż jakiś wyrafinowany okręt i praktycznie każda stocznia sobie z tym poradzi.

butlonos
środa, 13 maja 2020, 23:56

ale po co?

LG
środa, 13 maja 2020, 14:52

No to jak przejdziemy ten dialog techniczny to może za 20 lat będziemy mieli te dwa nowe "pancerniki"... Już sąsiedzi drżą że stachu...

Granatowy
środa, 13 maja 2020, 14:20

Nie wyszło z programem "Ratownik" (w każdym razie - jak do tej pory), to niech SMW spróbuje swoich sił w czymś mniej skomplikowanym. Jak ratować Stocznię, to z głową i sensownie. W sumie - niegłupie podejście.

Bobik
środa, 13 maja 2020, 18:40

Przegrali w patrolowcu dla SG a zbudują stacje demagnetyczna. Ciekawe za ile.

Daniel J.
środa, 13 maja 2020, 16:08

„Ratownik” skomplikowany? Przecież to de facto był zmilitaryzowany MPSV. Takie statki budują nawet najmniejsze stocznie w PL.

środa, 13 maja 2020, 17:32

Problem jak zwykle tkwi w szczegółach. W tym przypadku chodzi o owoż "zmilitaryzowanie" typowej seryjnej cywilnej masówki. Dokładano ciągle nowe wymagania i opcje, zmieniano ("militaryzowano") cywilną typówkę do tego stopnia, że narastające opóźnienia o koszty wywróciły projekt w dotychczasowej postaci. Spoko, do jesieni się poskłada z powrotem, acz w nieco mniej ambitnej konfiguracji. Dodatkowo, ta nowa wersja programu będzie mogła pod pretekstem ochrony miejsc prac znacznie bardziej korzystać z pomocy publicznej. Jak to się zresztą dzieje wszędzie dokoła nas :-)

abc
środa, 13 maja 2020, 15:54

Jeżeli chodzi tylko o to, żeby stocznie miały coś do roboty, to niech może spawają jakieś wieże telekomunikacyjne. Przynajmniej do czegoś się przydadzą.

Zielony
środa, 13 maja 2020, 14:48

Jest gotowy projekt B-870-II, zrealizowany w Stoczni Nauta. Może to pomysł na koło ratunkowe dla Nauty? A "Ratownik" tak czy owak przypadnie SMW.

kulawy_laik
środa, 13 maja 2020, 14:11

I ta jednostka jest budowana po to bu demgnetyzować te holowniki ? (Kormorany są ze stali amagnetycznej) (bo za 5 lat to w zasadzie tylko one nam zostaną)

KrzysiekS
środa, 13 maja 2020, 14:08

Posiadamy stację brzegową tego typu a mamy chyba pilniejsze potrzeby może najpierw MIECZNIK bez względu jak będzie wyglądał.

Troll z Polszy
środa, 13 maja 2020, 16:20

Miecznik nawet z "kastrata" Ślązaka to 500 mln złotych, magneto to grosze przy tym, a przecież MMB musi się wykazać wspierając PPO

Zawisza_Zielony
środa, 13 maja 2020, 14:03

Jakiś absurd anulują postępowanie na ratownika a rozpoczynają inny program. Czy na pewno nie można do tego celòw używać instalacji nabrzeżnych lub np. dronòw. Czy jak z komuny były pływające stacje demagnetyczne to teraz też muszą być. Czy postęp techniczny nie zweryfikował tych wymagań. ?

ja
czwartek, 14 maja 2020, 02:42

Instalacji nadbrzeżnych raczej nie mamy a na patrol tego nie zabierzesz a taką pływającą jak najbardziej

Jan
środa, 13 maja 2020, 16:10

Za komuny były niszczyciele (zwykle po jednym na raz), a teraz ich nie ma, czyli jednak jest postęp techniczny weryfikuje wymagania. Kolega nie wierzy w mądrość wojskowych?!

środa, 13 maja 2020, 19:20

Jak głosi stare powiedzenie gdzie zaczyna się wojsko, kończy się logika.

Tweets Defence24