Korea Północna wystrzeliła nowy pocisk balistyczny. Jest sprzeciw USA

27 marca 2021, 09:06
1280px-Hwasong_16_ICBM
Fot. Winluxhuman/Wikimedia/CC BY-SA 4.0
Reklama

Korea Północna wystrzeliła w czwartek „nowo opracowany taktyczny pocisk kierowany” – podała tamtejsza państwowa agencja informacyjna KCNA. Według tego źródła przywódca komunistycznego reżimu, Kim Dzong Un, nie nadzorował osobiście tego testu.

Jak pisze KCNA nowa broń jest oparta na istniejącej technologii, która została ulepszona do przenoszenia 2,5-tonowej głowicy. „Rozwój tego systemu uzbrojenia ma ogromne znaczenie dla wzmocnienia potęgi militarnej naszego kraju i powstrzymania wszelkiego rodzaju zagrożeń militarnych” – powiedział Ri Pyong Czol, który nadzorował test.

Zdjęcia opublikowane przez państwowe media w Korei Płn. pokazywały czarno-biały pocisk, wystrzelony z wojskowego pojazdu nośnego. KCNA podała, że dwie takie rakiety trafiły w cel oddalony o 600 km.

To drugi w ciągu tygodnia test rakiet balistycznych Pjongjangu. W zeszły weekend Korea Płn. wystrzeliła dwa pociski rakietowe krótkiego zasięgu. Pociski odpalono wkrótce po ogłoszeniu, że reżim północnokoreański nie podejmie rozmów z władzami Stanów Zjednoczonych, mimo sygnałów, iż administracja prezydenta Joe Bidena chce nawiązać kontakt.

Wcześniej w czwartek prezydent USA Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone pozostają otwarte na dyplomację z Koreą Północną pomimo testów rakietowych. Ostrzegł jednak, że jeśli Pjongjang nadal będzie testował swoją broń, ze strony Waszyngtonu pojawi się reakcja.

Z kolei Departament Stanu USA potępił północnokoreańskie próby i stwierdził, że programy jądrowe i balistyczne tego kraju stanowią poważne zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. „Stany Zjednoczone potępiają wystrzeliwanie destabilizujących sytuację rakiet balistycznych” – oświadczyły służby prasowe Departamentu Stanu.

Reklama
Reklama

„Te próby naruszają wiele rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i zagrażają regionowi oraz szerszej społeczności międzynarodowej” – dodano w komunikacie. Podkreślono także, iż zaangażowanie USA w obronę Korei Południowej i Japonii „pozostaje żelazną zasadą”.

Negocjacje nuklearne między USA i Koreą Płn. znajdują się w martwym punkcie od zakończonego fiaskiem szczytu z udziałem ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una w lutym 2019 roku.

Po objęciu urzędu prezydenta USA Joe Biden zarządził kompleksowy przegląd polityki amerykańskiej wobec północnokoreańskiego reżimu, by określić wszystkie możliwe opcje w obliczu rosnącego zagrożenia, jakie stanowi Korea Północna.

Również prezydent Korei Południowej Mun Dze In wezwał w piątek do wysiłków na rzecz kontynuowania dialogu pomiędzy dwoma państwami koreańskimi i USA. Podkreślił, że działania takie jak najnowsza próba rakietowa Pjongjangu utrudniają te wysiłki.

„Mam świadomość, że ludzie są bardzo zaniepokojeni próbami rakietowymi Korei Północnej. Teraz jest czas, by Korea Południowa, Korea Północna i USA pracowały na rzecz kontynuacji naszego dialogu” – powiedział Mun, cytowany przez agencję prasową Yonhap.

Prezydent podkreślił, że Korea Płd. pozostaje w gotowości, by zmierzyć się z wszelkimi rodzajami prowokacji.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
observer
środa, 7 kwietnia 2021, 22:55

No no ... Koreańczycy mają technologię i ją rozwijają.

opinia Koreanczykow
sobota, 27 marca 2021, 18:27

Sekretarz Komitetu Centralnego partii rządzącej w Korei Północnej, Pan Lee Byung Chor wystosował ostrzeżenie przed oświadczeniem Prezydenta Stanów Zjednoczonych: Stanom Zjednoczonym wolno w każdej chwili przesłać strategiczną broń nuklearną na Półwysep Koreański i wystrzelić międzykontynentalne pociski balistyczne, ale my, walcząca z nimi strona, nie możemy nawet przetestować broni taktycznej, okazuje się, że taka jest logika rabusia. Jeśli ćwiczenia wojskowe, które Stany Zjednoczone prowadzą za granicą - na oczach jednej z walczących stron, są „obronne”, to powinniśmy mieć również godne prawo do samoobrony, aby stłumić amerykańskie zagrożenia militarne na ich kontynencie.

Wawiak
niedziela, 28 marca 2021, 10:57

Jakoś mniej się boję Amerykanów, niż komunistów z północy Korei. Może dlatego, że Amerykanie nie głodzą swoich obywateli oraz nie budują obozów pracy niewolniczej dla tych, którzy maja "inne" poglądy polityczne? Komuniści nie podejmą negocjacji, dopóki coś ich do tego nie zmusi. Pytanie, czy jest coś takiego? Głód i nędza ich własnych obywateli tym na pewno nie jest. To musiałoby być coś, co zmusiłoby ich do szukania wsparcia "na zewnątrz".

GB
poniedziałek, 29 marca 2021, 09:48

Glod i nedza, a co na chwile obecna mamy w piekym US? ogromne bezrobocie, brak nieplatnej publicznej sluzby zdrowia, miliony mieszkajace na karawanowych osiedlach.

SimonTemplar
niedziela, 28 marca 2021, 13:53

Nieotrzebnie się tudzież wyjaśniając mu to wszytko. Ten ktoś to troll z ambasady KRLD w Polsce. Wypisuje takie odezwy w obronie swojego tłustego kacyka wszedzie gdzie się da. Dotarł i tu. Kim jest juz rak tłusty z obżarcia, że niedługo zejdzie na zawał albo zator. Będzie to swojego rodzaju paradoksem, bo wówczas byłby pierwszym w swoim kraju który padł z przeżarcia podczas gdy reszta koreańczykow pada z głodu lub jest mordowana w obozach koncentracyjnych. Ja na miejscu Jankesow bym się nie cackal tylko zrownal pałac tego tłuściocha z ziemią.

Xyz
niedziela, 28 marca 2021, 21:28

Troll czy nie ale taka jest prawda. Nie ważne czy się to komuś podoba czy nie mowa jest o tym że straszne boo straszne ale jednak suwerenne państwo może swobodnie decydować czy chce posiadać jakieś pociski czy nie. Można zawsze odwrócić rolę i z zapytać z jakiej to racji w Polsce maja być amerykańskie bazy (I to że gdzieś się ludzi głódzi nie ma tu nic do rzeczy)? Choć obecna administracja USA to tragedia to na mimo wszystko mam szczerą nadzieję nie nie trafi się tam taki "myśliciel" z genialnym pomysłem zrównania z ziemią pałacu tłuściocha... Jak by i tam się taki gjeniusz trafił to ofiary na półwyspie koreańskim po obu stronach liczyć będziemy przynajmniej w dziesiątkach tysięcy a kto wie może i w milionach.

Monkey
niedziela, 28 marca 2021, 13:49

@Wawiak: Co do Amerykanów, to przypomnę rezerwaty dla Indian, ale także coś znacznie groźniejszego. Guantanamo, baza, z której osadzeni na mocy prawa nie mogą byc przenoszeni do więzień w USA. I często trzyma sie ich tam bez wyroku sądowego. A do tego na terenie, który powinien należeć do innego państwa.

Davien
niedziela, 28 marca 2021, 19:01

Monkey, to może przypomnę ci wasze rosyjskie Gułagi, czy Łubiankę?

SimonTemplar
niedziela, 28 marca 2021, 10:56

Wy najpierw swoje zaglodzone dzieci zacznijcie karmić, zajmijcie się chorymi i cierpiącymi dzieciakami których macie setki tysięcy. A potem mówcie ze macie prawo do obrony. Wasz kacyk niedługo bedzie szerszy niż wyższy a polowa waszej ludności je wodorosty i kapustę. I nie pisz tu juz więcej takich komentarzy, bo zalatuje komuną na kilometry.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 28 marca 2021, 21:23

Kadafi zrezygnował ze zbrojeń, zniszczył broń masowego rażenia i karmił dzieci w Afryce a poziom życia w Libii budził zawiść Polaków. No ale jak był bezbronny, to USA zaraz na niego napadły i zamordowały. Iran i Korea Północna tego błędu nie powtórzą! :D

SimonTemplar
wtorek, 30 marca 2021, 06:08

Ja nie piszę o broni tylko o obozach koncentracyjnych w Korei i milionach zaglodzonych dzieci. Podczas gdy gruby Kim ledwo chodzi z otyłości. I nie zostawiaj razem Korei z Iranem bo to obraża dla zimnych Persow. Byłem w Iranie lata temu, tam nikt głodny i obdarty nie chodzi w przeciwienstwie do Korei Północnej gdzie padaja z głodu na chodniku.

Monkey
sobota, 27 marca 2021, 17:37

Przecież Kim i jego siostra dokładnie stwierdzili, czego chcą, jakie są cele KRL-D. Amerykański sprzeciw nic dla nich nie znaczy, tak samo jak amerykańskie sankcje. A że ludzie cierpią? Tego widać Amerykanie nie biorą pod uwagę. Niestety, po wielu przypadkach wprowadzania przez nich "demokracji" cwany dyktator i jego doradcy wiedzą, jak ich USA potraktują gdy tylko się rozbroją.

Wawiak
niedziela, 28 marca 2021, 10:58

Tego, że ludzie cierpią, nie biorą pod uwagę przede wszystkim sami Kim i jego siostra.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 28 marca 2021, 21:24

Dotychczasowe dowody wskazują, że ludzie bardziej cierpią gdy USA "wprowadzi im demokrację" vide Haiti, Irak, Afganistan, Libia, Syria i dziesiątki innych państw... :D

Monkey
niedziela, 28 marca 2021, 13:47

@Wawiak: To prawda, ale po Kimie i jego siostrze akurat można takiego podejścia oczekiwać. A Amerykanie przecież walczą niby o wolność i prawo narodów do samostanowienia, demokracje i takie tam inne:-))) Co oczywiście nie zmienia faktu, że zgadzam się z twoją opinią, bo dla tych biednych ludzi tak naprawdę chyba nie ma znaczenia, który kij ich bije. Chociaż jest takie powiedzenie, że od swojego boli mocniej. Powiedziałbym, żę się z tym powiedzeniem zgadzam. Chodzi mi tylko o to, że Amerykanie to żadni wybawiciele, a u nas wielu ich za takich postrzega. Maja usta wypchane frazesami, które na odległość brzydko pachną.

mordimer
sobota, 27 marca 2021, 10:37

jak długo jeszcze reżim Kima pozostanie bezkarny? nikt nie rozumie, że to tylko umacnia Kima w przekonaniu iż jest panem sytuacji i może wszystko...

Tweets Defence24