Koniec offsetu w Polsce, czy chwilowa zadyszka? [OPINIA]

15 września 2020, 14:01
CAPT_RACHEL_SKALISKY1
Zmodernizowana wyrzutnia Patriot na MSPO w Kielcach.

Pojawiły się informacje prasowe, że PGZ i Raytheon nie osiągnęły porozumienia odnośnie umowy wykonawczej do umowy offsetowej. Zgodnie z informacją z mojego macierzystego portalu Defence24.pl, w negocjacjach nastąpiło totalne załamanie. Oczywiście MON i PGZ zaprzeczyły, twierdząc, że nic takiego nie  miało miejsca.  W wywiadzie dla Defence24.pl prezes PGZ Andrzej Kensbok stwierdził, że propozycje offsetowe nie gwarantowały dla PGZ zwrotu środków zaangażowanych w jego absorpcję.

Po dwóch zakupach bez zastosowania offsetu, czyli Himars i F-35, można twierdzić, że właśnie  następuje pożegnanie z nim. Jeżeli do tego miałoby dojść to największymi wygranymi będą oczywiście zagraniczni dostawcy uzbrojenia. Oby się tak jednak nie stało.

Krótkie przypomnienie - offset wymyślono kilkadziesiąt lat temu jako metodę na wyrównywanie szans na rozwój własnego przemysłu obronnego. Nie jest to cudowne remedium, ale jeśli stosowane jest rozsądnie, wespół z innymi metodami np. zakupami licencji, pozwala na rozwój własnego przemysłu obronnego. Wystarczy popatrzeć na rozwój przemysłowych potencjałów obronnych Korei Południowej czy Turcji.

Dlaczego stosuje się offset? Po pierwsze, zgodnie z podstawową zasadą rozdziału kosztów, płaci się do 30% przy zakupie sprzętu wojskowego, a 70% i więcej w cyklu życia tego sprzętu – 20 do 30 lat. Czyli jak się nie chce płacić zagranicznym dostawcom olbrzymich sum, za każdorazową wymianę części, serwis  itd. trzeba posiadać umiejętności robienia tego przez własny przemysł. Offset oczywiście kosztuje, ale zakupy części czy modernizacja sprzętu też kosztują.

W wyniku stosowania offsetu można zasadniczo uzyskać:

  1. Technologię istotną z punktu widzenia interesów bezpieczeństwa państwa lub interesów ekonomicznych, której przy braku stosowania offsetu nie dało by się pozyskać. Dla mnie oczywiste, że koszty absorpcji takiego offsetu powinien ponosić zlecający czyli MON;
  2. Technologię służącą do serwisowania i modernizacji  zakupionych systemów uzbrojenia plus ewentualnie technologię do produkcji takiego systemu. W tym wypadku finansowanie wdrożenia powinno być zapewnione przez MON lub w oparciu o długoletnie umowy na serwisowanie czy modernizację zakupionego uzbrojenia. Prawnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby do modernizacji i serwisu uzbrojenia zakupionego z zastosowaniem podstawowych interesów bezpieczeństwa państwa, zastosować ten sam tryb i zagwarantować przemysłowi długoletnie pewne zamówienia. Niestety praktyka Inspektoratu Wsparcia w tym zakresie jest zupełnie odmienna. Obowiązuje tu bowiem prawo zamówień publicznych, a o niczym innym nie chcą słyszeć bo i ryzyko, a gdy najważniejszym kryterium jest cena - ryzyka brak;
  3. Wejście w tzw. „łańcuch dostaw” zagranicznego producenta, czyli produkcja elementów na potrzeby takiego dostawcy dla naszej armii i klientów zagranicznych. Tutaj podstawą jest wypełnienie wymagań jakościowych producenta, poddawanie się jego wymaganiom audytowym, procedurom oraz przygotowanie atrakcyjnej oferty cenowej. Nikt oczywiście nie pozwoli nam na produkowanie całego systemu, a jedynie niektórych elementów. Koszty absorpcji w zasadzie powinny być pokrywane przez offsetobiorcę przy wsparciu MON; 

MON bardzo się broni, aby polski przemysł prywatny dostał jakikolwiek offset. Argumenty na to są słabe, wyglądają jak te, z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Przeszkód prawnych, aby tak się stało, nie ma. Podstawą takiego podejścia jest niechęć do podejmowania ryzyka i wygodnictwo oraz myślenie „bo państwowemu można kazać”.

Brak też elastyczności w postępowaniu, przy zakupach można kupować licencje i stosować offset. Zresztą taki przypadek już był przy zakupie od Patrii licencji na Rosomaka. Przy renegocjacji umowy licencyjnej bardzo pomogła umowa offsetowa, a raczej fakt „niewypełniania” przez zagranicznego dostawcę zobowiązań offsetowych. Takie doświadczenie warto mieć w pamięci i kiedyś je zastosować. Ale to raczej przeszłość.

Wydaje się, że MON całkowicie odejdzie od offsetu. Zagraniczny przemysł podpowiada i naciska, że łatwiej kupować z półki. Zdecydowanie łatwiej i szybciej. Tak, ale traci państwo (bo w koszcie ”życia” sprzętu zapłaci więcej), przemysł (bo nie uzyska zdolności) i wojsko (bo uzależnia się od zagranicznego dostawcy). 

image
Reklama

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Reklama
Yunior
piątek, 18 września 2020, 20:27

Drodzy Komentujący. Możemy sobie tu i ówdzie pisać, argumentować, tłumaczyć. I tyle. Bo jest już PO-ZA-MIA-TA -NE w byłych, teraźniejszych i przyszłych transferach wielkiej kasy za ocean. Nie pytać czy coś jest lepsze, tańsze, bardziej przydatne. Pracować, pracować, polska chłopaka.

dywersant
piątek, 18 września 2020, 02:55

Za osiągnięcia ostatnich 4 lat MON w kwestii modernizacji armii żartobliwie mówiąc w nagrodę tylko sznur i latarnia! Zapowiadano swego czasu, iż pozyskiwanie możliwości produkcyjnych, oraz transfer technologi są jednymi z priorytetów przy zawieraniu kontraktów na zakup uzbrojenia... kłamali.

mm
czwartek, 17 września 2020, 22:00

Amerykanie i tak okazują się powściągliwi. Mając przed sobą ludzi nie rozumiejących biznesu mogliby sprzedać im Niderlandy. Z jednej strony ludzie z doświadczeniem i kulturą negocjacyjną z drugiej ludziki całe życie na garnuszku państwa. Politycy otoczeni potakiewiczami i na ich podobieństwo specjalistami. Ich słowo tu w kraju ciałem się staje. Za to nieco dalej, przecinki nadają sens i zmieniają to co im się wydaje. Spokojnie jednak, cokolwiek ustalą będzie pełen sukces. Gratulacje.

Xzibit
czwartek, 17 września 2020, 12:58

Kto najpierw podpisuje umowę a później negocjuje offset ???? i z tymi dwoma bateriami do pokazania na paradzie zostaniemy i tak się skończy zapowiadana tarcza Polski hehe

say69mat
czwartek, 17 września 2020, 11:43

Jaką gwarancję dla bezpieczeństwa transferowanej w ramach offsetu zaawansowanej technologii niesie polityka 'dynamicznych zmian kadrowych'??? Z wolą i ochotą władzy politycznej, realizowaną w obszarze zarządzanych wolą zaplecza klasy politycznej, spółek Skarbu Państwa przemysłu zbrojeniowego. Przecież jest regułą, że zespoły negocjacyjne amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, korzystają z zaplecza US Intelligence Community. Ze swej natury stojącej na straży bezpieczeństwa transferowanej do zagranicznych podmiotów technologii designed and made in USA. I to opinia US Intelligence Community ma decydujące znaczenie dla negocjacji na temat kształtu i pakietu transferowanej do naszego kraju technologii wojskowej.

54321
czwartek, 17 września 2020, 08:22

Ten nieudolny rząd od poczatku planował tylko zakup 2 baterii do pokazania na paradzie i tak będzie hehe,budowa armii defiladowej

Xzibit
czwartek, 17 września 2020, 08:18

Kto podpisuje umowę a później negocjuje warunki ??? cały ten śmieszny rząd umie tylko robić "łaskę" amerykanom

Cukier Drożdze Fermentacja
środa, 16 września 2020, 19:43

Offset i jankesi, zwykła ściema dla wiecznie naiwnych przecież to już było przerabiane przy F-16 w ramach Offsetu chlewnie chcieli budować co zresztą było by dla nich znakomitym interesem. Polska dla Jankesów nie jest żadnym partnerem za to jest idealnym klientem co łyka wszystko bez targowania, partnerem to Polska może być dla Firm z Europy bo te z chęcią się rozwiną i wejdą na nowe rynki.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 16:53

Na zadyszkę proponuje Kible polowe Specjalność PGZ

wert
środa, 16 września 2020, 16:01

Kolejny artykuł pod dyktando Raytheona. Widać wystraszyli się ostatnich sukcesów pocisku HVP nie na żarty. Przerwanie negocjacji to bardzo dobry ruch. Z PGZ-tu natychmiast delegacja na rozmowy z BEA, przyśpieszenie z radarami, i uruchomienie Narwi na efektorze HVP. A panom z R za Skyceptora dziękujemy. Parę mld baksów zostanie w Polsce

środa, 16 września 2020, 16:51

Prezes PGZ też tu wypisywał Czytałeś?

wert
środa, 16 września 2020, 18:52

jakoś larum nie podnosił. Czaisz różnicę?

Czarny Ziutek
środa, 16 września 2020, 13:09

Wcale nie uważam że sprawa jest przegrana, negocjacje trwają, warto zauważyć że dla amerykanów niemożność wywiązania się ze zobowiązań ofsetowych też nie jest dobrą reklamą. Ja bym przyjął 2 baterie Patriotów i postawił ścianę na jakiekolwiek dalsze zamówienia warunkując to realizacją offsetu. W międzyczasie wszystkie środki przeznaczyć na Narew bez Amerykanów, dogadać się z Izraelczykami albo UK i cała para w Narew, która jest co najmniej tak samo potrzebna jak Wisła.

Andrzej
środa, 16 września 2020, 12:59

To pokazuje całkowitą słabość Polski na arenie międzynarodowej. Słabość wynika z wasalczo - błagalnego nastawienia na współprace z USA. Przecież oni doskonale wiedzę ze nie mamy innego wyjścia przy zakupach uzbrojenia, w sytuacji całkowitego zerwania współpracy militarnej z krajami UE. Dla tego powinno się całkowicie zerwać zadania offsetowe i przyspieszyć dostawy uzbrojenia.

Filip
środa, 16 września 2020, 12:15

No i wybuchło, nieudolna polityką PiS , pudrowanie problemów a na koniec uległość rządzących wobec US oraz totalny brak umiejętności budowania sojuszy i negocjacji. Ciekawe czy już mają bilety do Rumunii o przepraszam teraz mają do usa.

Jabadabadu
czwartek, 17 września 2020, 14:21

A po co komu w USA takie "coś"? Przecież nawet do sprzątania ulic się nie nadaje.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 13:54

To było jasne od 5 lat Gastronomicznej zawodowej nie pokonasz

Rezerwista
środa, 16 września 2020, 11:40

Błaszczak - won. Wszyscy ewentualni następcy, nie mający przynajmniej tytułu mgr inż. - won. Żeby ogarnąć skomplikowane kontrakty, zawierające cząstkowe transfery technologii, trzeba legitymować się czymś więcej, niż studiami historycznymi i choćby nie wiadomo jak błyskotliwą karierą partyjną. Tu potrzebny jest ktoś z doświadczeniem w Project Management, znający temat integracji technologii, a najlepiej również mający w CV prowadzenie dużej firmy w sektorze obronnym. Każdy laik będzie w tym sporcie ogrywany jak dziecko.

zag
środa, 16 września 2020, 14:27

Co za bzdura. Mgr inż. kształtowania krajobrazu - może być ? Ma być wysokiej klasy specjalista. Może być technik, niech tylko jest rozumnym i znającym się na rzeczy fachowcem. Dziś z każdej dziury wychyla się mgr lub mgr inż. o dziwnych specjalnościach. A prawdziwych fachowców i państwowców brak.

Rezerwista
środa, 16 września 2020, 18:44

Jeszcze raz, bo nie dotarło: "Tu potrzebny jest ktoś z doświadczeniem w Project Management, znający temat integracji technologii, a najlepiej również mający w CV prowadzenie dużej firmy w sektorze obronnym. Każdy laik będzie w tym sporcie ogrywany jak dziecko". Inż. od krajobrazu raczej nie będzie się legitymował znajomością tematu integracji technologii, ani zarządzania projektami obronnymi. Technik też.

inzynier
środa, 16 września 2020, 13:05

Tytuł mgr inż, czy dr inż nie chroni przed głupotą patrz były prezes WZE z Zielonki Kowalczuk który położył offset do Wisły. Potrzebne są rozwiązania systemowe które chronią przed naiwnymi, lobbystami itd. Offset w Polsce padł ofiarą braku asertywności ze strony MON i niedorajdów w PGZ. Zgadzali się na wszystko co druga strona chciała. To teraz jest płacz.

technik
środa, 16 września 2020, 18:29

W jaki sposób Kowalczuk położył offset Wisły?

stroiciel
czwartek, 17 września 2020, 01:21

Podeszli Narcyza jak dzieciaka. Zakochany w sobie i nie tylko głosił wszech i wobec, że będzie kolejnym prezesem PGZ dzięki wsparciu z juesej. Koronował się ze 4 razy. Klepali po plecach a ten podpisywał co dali. Zakład z trudem remontował przysłowiową syrenkę, a miał wykonać montaż "technologii kosmicznych". Standardy jakości i zarządzania produkcją z lat 70. XX w. Przy podpisywaniu Kowalczuk i Jabłoński (wicek od finansów z nadania siostry Gosiewskiej) "zapomnieli" doczytać, że do tego offsetu jak chcą skorzystać to muszą zainwestować zakładowe pieniądze. Ale ta dwójka miała problemy nie tylko z czytaniem ale i z liczeniem. Przeżarli oszczędności bo nie umieli zorganizować pracy w core biznesie czyli remontach. Jeden amator a drugi opowiadacz kitów, że cały internet militarny łyknął.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 12:46

Gastronomiczna zawodowa już się nie podoba +? , ale 51% Polaków mówi co innego

Obserwator
środa, 16 września 2020, 09:54

To pokazuje "sprawność" działania MON i "siłę" PGZ. Smutne i prawdziwe. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Zginęliby na normalnym rynku zbrojeniowym.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 13:40

PGZ DZIADY to prawdziwa torpeda Napędzana naszą kasą

As
środa, 16 września 2020, 09:19

Negocjacje na kolanach muszą mieć swój smutny koniec. Żeby tak chociaż Amerykanie w geotermię poszli Toruńską to by nasi przystali na takie wsparcie.

Zaq
środa, 16 września 2020, 08:31

Do negocjacji trzeba mieć jaja a nasza władza robi wszystko co chcą amerykanie wystarczy że ambasador Moschbaher tupnie nogą i już nasi ministrowie stoją na baczność wystarczy przypomnieć listę leków refundowanych na której pierwotnie nie było firmy R..., ustawie o przewozie osób wykluczajaca firmę U...., czy ostatnio sieć 5G gdzie amerykanie chcą wykluczyć firmę H.... Amerykanie nie mają sojuszników oni mają wyłącznie interesy przekonali się o tym ostatnio Kurdowie w Syrii a my w Jalcie.

Jabadabadu
czwartek, 17 września 2020, 14:26

O tym, że są wyłącznie interesy wie cały świat od zawsze. Korona też to wiedziała - do czasu Odsieczy Wiedeńskiej, potem już nigdy o tym nie pamiętano. Więc mamy to co mamy. A i to przez kaprys losu lub raczej Josipa Wissarionowicza, który chciał mieć większy bufor pomiędzy Sojuzem i Germanią.

protector
środa, 16 września 2020, 01:06

do czasu relizacji zobowiazan offsetowych przez firme powinno sie wstrzymac zakupy sprzetu z tego kierunku

Pan każe, sługa musi
środa, 16 września 2020, 10:52

Wstrzymuj, a wtedy przyjdzie lady botox i pokaże Ci, gdzie Twoje miejsce.

Seb
wtorek, 15 września 2020, 22:16

Smutne ale prawdziwe. Trzeba było kupować przynajmniej część sprzętu w Europiea nie USA.

Herr Wolf
wtorek, 15 września 2020, 20:26

Koniec a kiedy był początek?!

Bursztyn
wtorek, 15 września 2020, 21:26

1976 nowy T72

Kowal
wtorek, 15 września 2020, 20:11

Panie Jarosławie, to nie takie proste. System Patriot jest rozwijany od dekad i w sumie pochłonął koszty idące w setki mld dolarów. W międzyczasie przyniósł jeszcze większe zyski. Nikt nie odda tego za darmo, a kwoty jakie my chcemy zapłacić to są drobne w relacji do sumy nakładów i zysków z tego systemu. Wdrożenie offsetu w takim systemie to niezwykle skomplikowane i drogie przedsięwzięcie, dlatego zdecydowana większość państw podarowała sobie offset, co nie przeszkadza współpracy przemysłowej na innych warunkach. Zdaje się, że obie strony w projekcie "Patriot dla Polski" liczyły, że ,,jakoś to będzie" i obie zderzyły się z rzeczywistością.

inżynier
środa, 16 września 2020, 13:13

Całkowicie błędne założenie. Bez restrukturyzacji i przygotowania w PGZ nie uda się żaden offset. Roztrwoni go niekompetencja, lobbing i agentura. W normalnym kraju najpierw się przygotowuje instytucję do przeprowadzenia tak kosztownego programu jak Wisła, a potem wybiera. W trybie bezprzetargowym można zyskać jedynie koszty i nic więcej. Trzeba było zrobić przetarg gdzie Patriot rywalizowałby by z MEADS i Asterem. Może wówczas offset byłby prawdziwy, a nie propagandowy. Myśli pan, że LM i Raytheon duże globalne korpo myślały "jakoś to będzie"? Jest pan skrajnie naiwny. Przysłali dobrze dobrany personel. Cześć z nich to weterani golenia frajerów pt. F-16. Jaki to miał być skok tech. ? Ktoś jeszcze pamięta? Przypomnę. Min. fin. Hausner chwalił się, że wynegocjowana wartość zobowiązań offsetowych sięga poziomu 12 mld dolarów. Gdzie to się podziało? ;-) Widział to ktoś?

Jabadabadu
czwartek, 17 września 2020, 14:29

Offset przy F16 "zawdzięczamy" panu Kleiberowi i kierowanej przez niego zgrai. Tak cudnie napisali ustawę offsetową, że później wystarczyło postępować zgodnie z tą ustawą. Tylko - jak widzę - nikt już o tym nie pamięta.

Paranoid
środa, 16 września 2020, 12:51

Offset nie musi być związany z tym konkretnym systemem

zeus89
środa, 16 września 2020, 00:31

Niestety wychodzi, że głównie to my się jak zwykle zderzyliśmy bo amerykanie narazie realizują zamówienie z offsetem czy bez.

Nikt
wtorek, 15 września 2020, 23:38

W sensie amerykanie dopiero teraz uznali, że ceny są za małe czy jak?

Bursztyn
wtorek, 15 września 2020, 19:50

Wszystkie kontrakty R z firmami prywatnymi w Polsce już podpisane I TO JEST PRAWDZIWY OFFSET polski supply chain w przygotowaniu W ZWIĄZKU Z TYM WIĘCEJ OPTYMUZMU

inzynier
środa, 16 września 2020, 13:16

Kazali pisać? Ile za wpis? Przecież te umowy to nie jest żaden supply chain jak opowiadał również na tym portalu pewien gamoń z WZE z Zielonki. Te umowy są ograniczone tylko i wyłącznie do polskiej części Wisły. R niczego nie gwarantuje i nie obiecuje. Co jest oczywiste bo wiele zaoferowanych do zmontowania komponentów produkuje sam w swoich oddziałach. Nikt rozsądny nie robi sobie konkurencji.

podatnik
wtorek, 15 września 2020, 19:11

bo nastąpiło przewartościowanie przetargów - teraz to 60% cena a 40% wartość defiladowa

Zenek blue
wtorek, 15 września 2020, 19:10

Wiec podsumujmy ?? Amerykanie dostali to co chcieli ,, baza wojskowa w Polsce , polska strona płaci , f-35 bez offsetu , jakimś tam system przeciwlotniczy bez offsetu , manewry amerykańskich sił na polskiej ziemi bez opłaty a friko , części zamiennych do f-16 brak i mozna tak wyliczać i wyliczać bez końca to się nazywa współpraca w ramach sojuszu ?? Ludzie wy zejdźcie na ziemie i nie bujajcie w obłokach tak jak w 1939

tut
wtorek, 15 września 2020, 19:09

W kontekście tego artykułu i ostatnich zakupów, można domniemywać, że zakup gołych rosomaków może wiązać się z brakiem licencji nie tylko na pociski spike i/lub problemem z ich integracją, ale również na armatę bushmaster. Bo co stało by na przeszkodzie, żeby rosomaki posiadały wieże tylko z armatą? A jest to broń straszna. Ogólne podejście do offsetu jest nie prawidłowe. Powinniśmy nie brać go od Amerykanów. A co za tym idzie uzbrojenie amerykańskie, choć niewątpliwie najwyższej jakości, powinno stać się uzbrojeniem ostatniego wyboru.

Nikt
wtorek, 15 września 2020, 23:41

Tylko skąd chcesz wziąć wieżę z armatą. Wyczarować czy jak? Hitfisty od kilku lat nie są robione, a ZSSW-30 jeszczenie przeszedł testów

Tg
wtorek, 15 września 2020, 21:30

Żadnego zakupu nowych rosomakow nie było...

Derff
wtorek, 15 września 2020, 21:01

Dokładnie. Wystarczyło by jeden konkretny program kupić nie z Ameryki. Taki Home miał największy potencjał. Teraz pozostały na stole jedynie Narew,Orka i Kruk. Amerykanie nie dają offsetu to muszą otrzymać mniej kontraktów.

Troll z Polszy
środa, 16 września 2020, 01:32

Chcesz żeby następnego dnia poszła informacja że MMB przestał być Ministrem ;-)

Piotr
wtorek, 15 września 2020, 18:49

Troche krociutki artykul i bez nowych informacji. Tytul tez jakby nie odwzorowuje tresci.

gregoz68
wtorek, 15 września 2020, 18:58

prywatny:)

czytelnik D24
wtorek, 15 września 2020, 18:33

Polska ma za krótkie gospodarcze nogi żeby prowadzić negocjacje na swoich zasadach. Zacofanie technologiczne w wielu gałęziach przemysłu w zasadzie już na starcie pozbawia nas negocjacyjnych asów, a kiedy na stole leżą takie tematy jak transfer technologii to już nawet nie chodzi o pieniądze a o jakieś konkretne fanty w zamian których Polska z racji swojego zacofania nie posiada.

inżynier
środa, 16 września 2020, 13:19

Najwyraźniej jest pan zwolennikiem pozostania w erze kamienia łupanego. Gdyby tak prymitywnie jak pan myślano nie powstał by nigdy żaden przemysł w takich krajach jak Japonia, Korea Południowa, Meksyk, Turcja, Indonezja. Normalnie klient płaci to wymaga. Nie podoba się to wypad. Patrz jak LM zmiękł w Indiach jak się okazało, że jak nie będzie produkcji to won z postępowania.

werte
środa, 16 września 2020, 11:00

To nie chodzi o nogi gospodarcze, tylko o rynek zbytu. Jesteśmy 38 milionowym krajem, który ma 90 tys armię, licząc bez WOT. Potrzeby w klasie średni śmigłowiec wielozadaniowy to 50 maszyn, przycięte z 70 z powodów ekonomicznych. Ale nawet te 50 maszyn to jest dla producenta takiego śmigłowca rynek wart zainteresowania. Polska może więc stawiać warunki firmom ubiegającym się o taki kontrakt, tylko trzeba zrobić jedną rzecz. Ogłosić PRZETARG. Niech producenci walczą o to zamówienie. Z naszej strony patrząc, minimum które powinniśmy wynegocjować to przeniesienie do Polski produkcji, może nie wszystkich, ale przynajmniej części tych śmigłowców. Ale tak jak napisałem, do tego potrzebny jest PRZETARG. A jak wiadomo, tzw Dobra Zmiana zrezygnowała z formuły przetargu. Wybiera sobie dostawcę jednostronnie, głównie amerykańskiego, ogłasza to w swoich mediach jako swój wielki sukces, po czym siada do stołu negocjacyjnego. I w tym momencie jest przegrana. Bo strona amerykańska nie będzie szła na ustępstwa, wiedząc że tzw Dobra Zmiana nie wycofa się z negocjacji. Nie wycofa się bo przecież przed chwilą ogłosiła wybór strony amerykańskiej jako swój wielki sukces. W podobny sposób Niemcy ograli Morawieckiego w sprawie inwestycji Mercedesa w Jaworze. Zanim negocjacje zakończyły się, Morawiecki ogłosił tę inwestycję, przypisując sobie główne sprawstwo w tym temacie. Po czym wrócił do stołu rozmów a tam czekało na niego żądanie strony niemieckiej: 20 mln euro od polskiego rządu na rozruch fabryki. Co zrobił Morawiecki? Zgodził się. Nie miał innego wyjścia, skoro chwilę wcześniej chwalił się tym sukcesem. Tak się ogrywa dyletantów.

wert
środa, 16 września 2020, 21:50

Zapomniałeś o Oplu który dostał 79 mln zł na dostawczaki. Ulgi Merca to dokładnie 18.7 mln EU. Mercedes zainwestuje w fabrykę w pierwszym etapie 500 mln EU. Szacowane wpływy z inwestycji do budżetu państwa i budżetów Jednostek Samorządu Terytorialnego to 55 mln zł w okresie realizacji inwestycji oraz 440 mln zł w okresie utrzymania. Spółka zapowiada, że 100 proc. produkowanych w fabryce silników będzie eksportowanych na kwotę około 2 mld zł rocznie. Oczywiście wolałbym aby to była polska fabryka tyle że komuna a potem yntelygencja żondzonca postarały się aby tak nie było. Jak byś nie wiedział to do elektryków Słowacja dopłaci 25% kosztów budowy Fabryki a Rumunia 50% kosztów budowy. Tak że ameryki nie odkryłeś swoimi wypocinami, żeby nie nazwać ich inaczej

środa, 16 września 2020, 14:48

A co tam jest te 20 mln ? Sięgnie się znowu do OFE i po strawie . Już przećwiczone ...

ZZZZ
środa, 16 września 2020, 16:22

Co przećwiczone? Poprzednim razem pieniądze z OFE trafiły do ZUS. Teraz dopiero państwo je sobie weźmie bo za podobną operację skasuje prowizję w wysokości 15%. A to co pozostanie obejmie przy wypłacie stawką PIT 17%. Czyli państwo PiSowskie opodatkowało nasze emerytury stawką 32%. Jest gdzieś w Europie podobne opodatkowanie najniższych emerytur?

yugo
czwartek, 17 września 2020, 14:55

nie masz racji,poprzednio część środku z OFe przenieśli do ZUS,tam są opodatkowane,teraz albo idziesz do zus i tam podatek potrącają albo idziesz do IKE a tam prowizja 15%,czy tak czy tak umoczyłeś.Jedni i drudze zarobieni(poza obywatelem)

Dggg
wtorek, 15 września 2020, 21:31

Jeszcze parę lat temu przemysł turecki czy koreański był na podobnym poziomie co my a gdzie dziś są?

Marek1
środa, 16 września 2020, 00:15

NIE parę, a ok. 20 lat wstecz. Turcy po prostu wykorzystali te 2 dekady w mistrzowski wręcz sposób kupując mądrze prawie zawsze PEŁNE licencje(wraz z prawami do produkcji) na syst. uzbrojenia i intensywnie finansując własny przemysł do którego trafiały technologie i know how. My, z jakichś przyczyn robimy dokładnie na odwrót i po latach "modernizacji" nadal mamy w armii skansen.

Lord Godar
środa, 16 września 2020, 14:51

NIE Mareczku ... to amerykanie wyciągnęli lekcję z tej nauki z Koreą i Turcją i offsetu . Teraz widzą już , że im się to nie opłaca bo kręcą bata na siebie i tworzą sobie konkurencję , więc wasalna Polska nie ma prawa dostać nic co potem może być stratą dla USA ...

klawiatura
wtorek, 15 września 2020, 19:36

Powiedz to Węgrom,

Agent Orange
wtorek, 15 września 2020, 17:52

Po co nam Patriot jak można porozmawiać z Saabem albo Konsbergem Washington nie jest hroniony Patrioten a Skandynawskim Systemem bo jest lepszy I tak można Amerykanom pokazać że nie można Polski tak traktować USA sprezentowały Maroko 200 Abramsuw a my mamy zawszystko wielkie pieniądze płacić

kblomkvist
środa, 16 września 2020, 13:53

Popisałeś się porównując NASAMS, czyli system krótkiego zasięgu, z Patriotem, czyli systemem średniego zasięgu. Jak się coś próbuje porównywać, to dobrze, żeby należało do porównywalnych kategorii.

Sum
środa, 16 września 2020, 00:40

Sama prawda

zdziwiony
wtorek, 15 września 2020, 16:52

to jest polityka wstawania z kolan dobrej zmiany?

Gall Anonim
wtorek, 15 września 2020, 16:46

Kolejna porażka, jak w przypadku F-16?

Marek1
środa, 16 września 2020, 00:17

W przypadku F-16 to finalnie jednak trafiły do Polski, a nawet dość sporo sami możemy przy nich dłubać.

inżynier
środa, 16 września 2020, 13:21

Możemy sporo dłubać w nosie. A i ostatnio możemy pokryć je nową powłoką lakierniczą, możemy napompować koła, możemy wymontować podzespoły i wysłać do USA. Faktycznie sporo się tego nazbierało. LOL

Anatol
środa, 16 września 2020, 15:56

Ale na obecnie negocjowanych warunkach to wspomniane koło bys wysylal do Juesej do napompowania.

środa, 16 września 2020, 20:53

lepiej do pompowania przyleci 5 specjalistów z juesej płatnych po 10000S dziennie przez tydzień ( w mojej firmie przyjeżdża spec z ABB i tyle kasuje za dwa ruchy pędzlem)

inżynier
środa, 16 września 2020, 19:30

W obecnych warunkach pompowanie kół zostałoby wycenione na ca. 500 mln zł i oddane do WZE Zielonka gdzie okazało by się, że nakłady inwestycyjne na zakup od R. pompki pochłonęły by kolejne 500 mln zł. Bo to pompka wyjątkowa, specjalna itd. Były prezes Zielonki dr. inż Kowalczuk zajęczałby tylko z rozkoszy już na samą myśl kolejnego wywiady o cudownej pompce.

Tweets Defence24