Indyjskie problemy z rakietą BrahMos-ER

21 lipca 2021, 08:11
DSC_0073
Fot. M.Dura
Reklama

Indyjscy inżynierowie analizują nieudaną próbę przeciwokrętowej, ponaddźwiękowej rakiety BrahMos ER, którą przeprowadzono nieco ponad tydzień temu. Jak na razie przypuszcza się, że nie zadziałał silnik wspomagający z nowym układem zapłonowym. Może to oznaczać, że Indie będą musiały się zwrócić o pomoc w rozwiązaniu napotkanego problemu do Federacji Rosyjskiej.

Trwające od czterech lat indyjskie prace nad nową wersją przeciwokrętowego pocisku BrahMos ER (Extended-Range) o zwiększonym zasięgu do ponad 500 km napotkały na niespodziewane problemy. Rakieta, która jest uznawana za uzbrojenie praktycznie niezawodne, w czasie prób przeprowadzonych 12 lipca 2021 roku nie zadziałała prawidłowo i zaraz po wystrzeleniu spadła na ziemię.

Jak na razie ujawniono, że już po wystrzeleniu rakiety nie udało się na niej uruchomić silnika przyśpieszającego. Podejrzenia padły od razu na nowy układ zapłonowy, który nie był wcześniej stosowany na rakietach produkowanych seryjnie do indyjskich sił zbrojnych. Sytuacja jest jednak o tyle dziwna, że Indie już wcześniej przeprowadzały próby rakiety BrahMos ER i to co najmniej dwukrotnie. Za każdym razem informowano, że z nowymi rakietami nie było żadnych problemów.

Strzelanie we wrześniu 2020 roku (oficjalnie wskazywane jako drugie) przeprowadzono na poligonie badawczym ITR (Integrated Test Range) w okolicach miasta Balasore w stanie Odisha. Według nadzorującej testy agencji do spraw prac badawczo-rozwojowych w dziedzinie obronności DRDO (Defence Research and Development Organisation), rakieta BrahMos ER, lecąca z prędkością około 2,8 Mach, miała spełniać wszystkie założone parametry.

Wtedy jednak przyznano, że pocisk ten został wyposażony w kilka opracowanych i wyprodukowanych w Indiach elementów, w tym nowy silnik przyśpieszający oraz sekcję rozkładanych płatów. Indyjskie Ministerstwo Obrony wydało nawet specjalne oświadczenie, że: „dzisiejsza udana próba utorowała drogę do seryjnej produkcji miejscowego silnika przyśpieszającego oraz innych lokalnych komponentów potężnego systemu uzbrojenia BrahMos, realizującego zobowiązanie Atmanirbhar Bharat” [Red. „Samodzielnych Indii”].

Nieudane strzelanie z 12 lipca 2021 roku wskazuje jednak na problemy, które mogą wynikać właśnie z samodzielnie wprowadzonych innowacji. Trzeba bowiem pamiętać, że ponaddźwiękowa rakieta BrahMos w wersji o zasięgu około 290 km została opracowana wspólnie przez Indie i Rosję. Stąd też pochodzi nazwa, która powstała z połączenie nazw dwóch rzek – Brahmaputra w Indiach i Moskwa w Rosji. I to ten pocisk został wprowadzony do indyjskich sił zbrojnych, gdzie jest wykorzystywana bez większych problemów. Prace nad wersją BrahMosów o zwiększonym zasięgu są już prowadzone w dużej części samodzielnie przez Indie.

Jest więc bardzo prawdopodobne, że Rosja zostanie poproszona o pomoc techniczną, tak by pociski produkowane w Indiach miały przynajmniej takie osiągi, jakie mają rosyjskie rakiety ponaddźwiękowe P-800 „Oniks”. Rakiety te, wykorzystywane m.in. w rakietowych bateriach nadbrzeżnych typu „Bastion”, mają według Rosjan mieć już zasięg rażenia większy niż 600 km.

Jeżeli Indiom nie uda się samodzielnie opracować podobnego pocisku, to być może państwo to zostanie zmuszone do ponownego negocjowania z Rosja w sprawie przekazania potrzebnych do tego technologii.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Niuniu
piątek, 23 lipca 2021, 13:05

gnago - rakiet ponad dźwiękowe tego typu nie występują nie tylko w wojsku polskim. Nie ma ich również NATO i USA. Ale to w sumie nic strasznego. To co mamy jest trudno wykrywalne i bardzo inteligentne. Z pewnością wystarcza do kontroli Bałtyku.

gnago
czwartek, 22 lipca 2021, 07:20

Brak w naszej armii rakiet ponaddźwiękowych tego typu

Roman
środa, 21 lipca 2021, 23:47

Może jednak warto dodać do tej informacji, że Balasore znajduje się w stanie Orissa (a nie Odisha jak napisano), na wybrzeżu Zatoki Bengalskiej jakieś 200 km na południe od Kalkuty, a więc próby rakietowe na poligonie ITR prowadzone są w niezbyt dużej odległości od największej aglomeracji wschodnich Indii jaką jest Kalkuta.

Olo
wtorek, 27 lipca 2021, 11:55

I co za problem? Przecież to nie atomówka....

BadaczNetu
środa, 21 lipca 2021, 23:01

Jeden nieudany test, nie oznacza jeszcze że im się nie uda. Prace badawczo rozwojowe wymagają wielu testów i wcale nie oznacza to że trzeba zaraz szukać pomocy za granicą...

andys
środa, 21 lipca 2021, 19:59

Gdyby tak w Polsce ....... Kupujemy technologie na rakietę A , realizujemy modernizację do poziomu A+ . Hindusi nie powinni przejmować się chwilowymi kłopotami.

Davien
czwartek, 22 lipca 2021, 08:32

Andys, a kto ci spzreda technologię na pocisk pokr jak może ci sprzedac gotowe pociski? Po drugie, z Piorunem męczylismy sie 20 lat, jak sadzisz ile zajałby znacznei bardziej skomplikowany pocisk klasy Oniksa czy Harpoona.

andys
piątek, 23 lipca 2021, 12:23

1. Zgoda. Nie chce wywoływać burzy, ale przypomne , że polski przemysł zbrojeniowy powstał w oparciu o technologie ZSRR (choc nasze kompetencje sprzed wojny wcale nie były małe). Samoloty LIM, radary (SON, P-35M, choć później były głównie polskie opracowania, sprzedawane nawet za granicę), czołgi . Rozumiem, że dzisiaj sa inne czasy, inne pieniadze, inne technologie i inne kompetencje inzynierów , potrzebna jest tradycja , doświadczenie, kompetencje , to byl celny cios(w punkt) które zostaly w znacznym stopniu utracone po 1990r) . Dlatego uwazam, że powinnismy prowadzic polityke aktywnego angazowania sie w projekty miedzynarodowe, szczególnie w ramach NATO oraz UE. Może taka współpraca istnieje, jednak informacji o niej nie widać. 2. Mysle, ze informacja o wydanie 23 mln zł na zagraniczne zakupy, to byl celny cios(w punkt) dla inzynierów i managerów naszego przemysłu. 3. W przemysł i nauke , a takze szkolnictwo zawodowe wszystkich stopni trzeba inwestować. Teraz mamy szanse , mozemy skorzystać z mozliwosci zatrudnienia doswiadvzonych inzynierów z Ukrainy (jak to było z wykładowcami uczelni wyzszych , technicznych - tutaj i Rosjanie pomogli). Kompetencje mozna zdobyc w miare szybko, z zarzadzanie i organizacja zakładów jest znacznie gorzej, równiez z powodów politycznych - stanowiska to łupy partii, które wygrały wybory).

Sssssssss
czwartek, 22 lipca 2021, 00:06

Kłopoty z BrahMosem o wydłużonym zasięgu mają od początku i to głównie nie ze swojej winy jak chyba tym razem, a celowych działań Rosjan na co Hindusi już dawno się skarżyli. Jeśli chodzi o "płatowiec" i napęd pocisk ten jest autorstwa rosyjskiego i specjalnie zastosowali rozwiązania jak najbardziej utrudniające przeprojektowanie na większy zasięg. Zastawili dużo "pułapek" w nim. To jest główną przyczyną tego, że idzie to Hindusom jak krew z nosa (no może przesadzam ale co najmniej powoli). Lecz dość zawzięli się zrobić to samemu by nie płacić Rosji i słusznie za co należą się im brawa. Tak samo i Rosjanom należą się brawa za zabezpieczanie swoich interesów. Ogólnie to ich wspólne projektowanie pocisków przeciwokrętowych jest ciekawe nie tylko pod względem pod względem kombinowania obu stron jak tu jak najwięcej jak najmniejszym kosztem wyciągnąć od drugiej strony jednocześnie utrzymując współpracę bo obie strony mają z niej duże korzyści. Bardzo ciekawe jak to dalej się potoczy tym bardziej, że też toczą się wspólne prace nad dwójką na bazie Cirkona.

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 22 lipca 2021, 11:29

Rosjanie to zrobili zgodnie z międzynarodowym traktatem MTCR. Indie dopiero w 2016 podpisały ten traktat, dlatego oryginalny BrahMos miał "traktatowy" zasięg 290km i zabezpieczenia przed wydłużeniem zasięgu. Ponadto Polin nie wolno samodzielnie bez zgody USA zmienić nawet dostawcy amunicji 20mm do F-16, więc dlaczego Rosja miałaby za darmo pomagać Hindusom w odtwarzaniu i podrabianiu rosyjskich technologii? I przy okazji wychodzi, że wbrew nacjonalistycznym wysokim mniemaniu o sobie Hindusów (uważają się za naród dużo bardziej rozwinięty od Chińczyków), są ciągle państwem III Świata, które nie radzi sobie z nowymi technologiami i nie potrafiło nawet podrobić kałasza (wyszedł im jeden z największych bubli wśród karabinków) i musieli kupić licencję... :D

Davien
piątek, 23 lipca 2021, 08:06

BrahMos nie podpada pod MTCR bo nie ma głowicy o masie powyżej 500kg czyli zwyczajnie zmyslasz. A co do reszty twoich bredni to były w Polsce przetargi na amunicję 20mm a INSAS był takim" bublem" ze uzywali go z powodzeniem ponad 25 lat. I popatrz kupili nie tylko AK-203 by zastapić stare kałąchy w magazynach ale też SiG-Sauery i IWI NEGEW by zatapic wersje specjalne INSAS-a i dla oddziałów elitarnyh. Tam jakos AK-203 nie chcieli:)) A jeden z najwiekszych bubli świata to rosyjska próba skopiowania F-22 i zrobienia włąsnej maszyny V gen:)

a
niedziela, 25 lipca 2021, 08:52

odezwał się najmądrzejszy człowiek na forum, kupili AK 203 cz też nie kupili bo nijak nie moge zrozumieć, największe buble to produkuje USA o czym piszą byli wojskowi

Raf
środa, 21 lipca 2021, 19:35

Jakby to była ruska rakieta to zainteresowanie tematem by było a tak to pustka w komentarzach

Davien
czwartek, 22 lipca 2021, 08:30

To jest rosyjska rakieta przynajmniej cześciowo, bo Brahmos powstał na bazie Oniksa, cho.c sporo go Hindusi ulepszyli

czwartek, 22 lipca 2021, 12:27

Brahmos jest rozwinieciem Onyksa z komponentami lokalnym. Wyszedl niezle bo to ruscy inzynierowie oplaceni przez hindusow mieli nad tym piecze. Gdy ich zabraklo to pojawily sie solidne klopoty w pracach rozwojowych. Hindusi jak sa rozsadni, to tak jak stoi w artykule, zaplaca ruskim i problemy znikna.

Davien
piątek, 23 lipca 2021, 08:09

Dziecko, takie dodatki jak INS/GPS w BrahMsie to aurat robota Hindusów wiec juz nie rozśmieszaj ludzi. Oniks nie am tego do tej pory.

a
niedziela, 25 lipca 2021, 08:53

taa a lepiej poczytaj ze zrozumieniem co ma onyks a tak naprawdę to nikt nie wiem co ma

Gnom
czwartek, 22 lipca 2021, 07:54

To jest ruska rakieta w indyjskim wykonaniu, ale o tym "wybitni" komentatorzy nie wiedzą. Nie bój jak to odkryją ruszy fala "merytorycznych" komentarzy..

Davien
piątek, 23 lipca 2021, 08:10

To jest rosyjsko-indyjska rakieta powstałą na bazie rosyjskiego Oniksa ale jak widac taki "znaffca" jak Gnom nie ma o tym pojecia;)

Gnom
poniedziałek, 26 lipca 2021, 14:52

Pierwszy właśnie się odezwał. Czyżby układ aerodynamiczny, napęd, autopilot, algorytmy sterujące itd, zostały opracowane w Indiach, czy tylko wybrane elementy pochodzą z Indii podobnie jak producent tego pocisku. Wskażesz co jest czysto indyjskie?

a
niedziela, 25 lipca 2021, 08:54

zdecyduj się wreście powstała na bazie onyksa czy też nie

Tweets Defence24