Reklama
Reklama

Globalny rynek uzbrojenia na fali wzrostu: USA zwiększają sprzedaż, Rosja - zmniejsza [ANALIZA]

12 marca 2018, 17:59
T90A
Fot. mil.ru.
  • 3/4 światowego eksportu broni trafia do regionów Azji i Oceanii oraz na Bliski Wschód;
  • Z danych SIPRI wynika, że mamy do czynienia z dodatnim trendem na rynku uzbrojenia.

Wartość importu i eksportu uzbrojenia zwiększyła się w ciągu ostatnich kilku lat. Choć głównym dostawcą broni na rynki zagraniczne pozostają Stany Zjednoczone, to coraz większe znaczenie na rynkach mają Korea Południowa, Turcja czy Chiny. Największymi importerami pozostają kraje Azji, Oceanii oraz Bliskiego Wschodu – wynika z raportu sztokholmskiego SIPRI.

Reklama

Sztokholmski instytut SIPRI opublikował najnowsze dane dotyczące eksportu uzbrojenia. Wynika z nich, że w latach 2013-17 Stany Zjednoczone, pozostające największym eksporterem broni zdołały zwiększyć wolumen sprzedaży za granicę aż o 25 procent w stosunku do lat 2008-12. Dr Aude Fleurant z SIPRI twierdzi, że w ciągu ostatnich pięciu lat Amerykanie zdołali osiągnąć najwyższy poziom eksportu uzbrojenia, m.in. dzięki kontraktom podpisanym przez administrację Obamy. Ta wzrostowa tendencja będzie prawdopodobnie kontynuowana.

Na drugim miejscu plasuje się Rosja, która jednak zmniejszyła swój eksport o 7,1 proc. Na kolejnych pozycjach plasują się Francja (wzrost o 27 proc.), Niemcy (spadek o 14 proc.) i Chiny (wzrost o 38 proc.).

W pierwszej dziesiątce znajdują się też Wielka Brytania (wzrost eksportu o 37 proc.), Hiszpania (wzrost o 12 proc.), Izrael (wzrost o 55 proc.), Włochy (wzrost o 13 proc.), i Holandia (wzrost o 14 proc.).

Eksperci SIPRI zaznaczają, że „wielka piątka” odpowiedzialna jest za prawie trzy czwarte światowego eksportu broni (74 proc.), a kraje pierwszej dziesiątki – za niemal 90 proc. eksportu. Wśród innych państw, które zwiększyły sprzedaż uzbrojenia za granicę wymieniono m.in. Koreę Południową (o 65 proc.) i Turcję (o 145 proc.), znajdujące się na 12. i 13 miejscach. Z kolei Ukraina zmniejszyła swój eksport o 26 proc., i uplasowała się na 11. pozycji.

Wśród pierwszych dwudziestu pięciu największych eksporterów znalazły się też Białoruś (16. miejsce, wzrost o 12 proc.) i Czechy (20. miejsce, wzrost aż o 467 proc.). Tak znaczna dynamika w wypadku Pragi jest zapewne związana między innymi z realizacją kontraktu na sprzedaż nadwyżkowych samolotów L-159 do Iraku.

Wśród importerów niezmiennie pierwsze miejsce zajmują Indie. Odpowiadają one za 12 proc. światowych zakupów broni. W porównaniu do lat 2008-2012 ich wolumen zwiększył się o 24 procent. Na kolejnych pozycjach plasują się trzy kraje Bliskiego Wschodu – Arabia Saudyjska (wzrost o 225 proc.), Egipt (wzrost o 215 proc.), Zjednoczone Emiraty Arabskie (wzrost o 51 proc.). Pierwszą piątkę importerów zamykają Chiny, choć w tym wypadku wartość sprzedaży zmniejszyła się o 19 proc. Spadki importu odnotowały też inne państwa z rozwiniętym przemysłem obronnym, jak Korea Południowa, Turcja, USA czy też Singapur. Zakupy uzbrojenia za granicą zwiększyła za to o 7,5 proc. posiadająca silną zbrojeniówkę Australia, plasująca się na szóstej pozycji.

Ogólny wolumen międzynarodowych transferów broni był w latach 2013-2017 o około 10 proc. większy niż w latach 2008-12. Widać wyraźnie, że pogarszająca się sytuacja w zakresie bezpieczeństwa powoduje wzrost zapotrzebowania na technologie wojskowe. Wzrost zakresu transferów broni pozwala państwom „wschodzącym” na rynku dynamicznie zwiększać swój eksport nawet wtedy, gdy równocześnie – może w nieco mniejszym tempie – sprzedaż podnoszą też USA czy Francja.

Na razie otwartą kwestią jest, czy utrzyma się tendencja spadku eksportu z Rosji, choć trzeba pamiętać że po rozpoczęciu interwencji w Syrii zainteresowanie sprzętem oferowanym przez Moskwę, często „sprawdzonym bojowo” wzrosło. Rosja w coraz większym stopniu angażuje się też na rynkach bliskowschodnich, również wśród sojuszników USA, jak Turcja czy Irak.

Na uwagę zasługuje również spadek eksportu z Republiki Federalnej Niemiec. Co ciekawe, choć ogólny wolumen zmniejszył się o 14 proc., to zwiększyła się sprzedaż na Bliski Wschód – aż o 109 proc. Obecnie Berlin deklaruje, że zamierza zmniejszyć eksport broni poza kraje NATO i UE. Jednocześnie jednak promuje swoje uzbrojenie w ramach instrumentów współpracy wojskowej UE, jak i pośrednio środków wzmocnienia wschodniej flanki NATO (np. transportery Boxer dla Litwy).

Podobnie jak w poprzednich latach, obszarem szczególnego zainteresowania eksporterów broni pozostaje Bliski Wschód. Toczące się tam konflikty powodują w naturalny sposób zainteresowanie kosztownym i zaawansowanym uzbrojeniem, jak myśliwce, systemy przeciwrakietowe, a także środki rozpoznania, nadzoru i wywiadu (C4ISR). Pomiędzy latami 2008-2012 i 2013-2017 import broni na Bliski Wschód w zasadzie uległ podwojeniu.

W następnych latach dynamika wzrostu może jednak być mniejsza, choćby z uwagi na niższe ceny ropy naftowej. Ogółem kraje Bliskiego Wschodu oraz Azji i Oceanii odpowiadają za około 74 proc. globalnego importu broni. Widać więc, że największe zakupy realizowane są w obszarach potencjalnych konfliktów.

undefined
Program myśliwca F-35 będzie mieć istotny wpływ na rynek broni na świecie i umocni pozycję USA - fot. USAF

Z danych SIPRI wynika też, że znacząco (o 22 proc.) zmniejszył się wolumen importu do krajów europejskich. Eksperci przyznają jednak, że wraz z dostawami samolotów myśliwskich nowej generacji (F-35) będzie występować tendencja do zwiększenia zakupów zagranicznych. Maszyny tego typu zostały już wprowadzone bądź będą wdrażane do służby w Holandii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Danii oraz Turcji. Myśliwce uczestniczą też w belgijskim przetargu na nowe samoloty.

Zmniejszył się też import do obu Ameryk (o 29 proc.) i do Afryki (o 22 proc.). W tym ostatnim wypadku największym importerem była Algieria (52 proc. wszystkich afrykańskich zakupów broni za granicą). Państwo to nabywa ponad połowę uzbrojenia w Rosji, a kolejne miejsca zajmują Chiny i Niemcy. W stosunku do lat 2008-2012 wolumen pozostał niemal niezmieniony i zwiększył się o 0,8 proc. Z kolei Nigeria, odpowiedzialna za 5,1 proc. afrykańskiego importu, zwiększyła zakupy za granicą o ponad 40 proc.

Polska nie została ujęta w rankingu pierwszych 25. eksporterów, znajdującym się w publikacji SIPRI. Uplasowała się natomiast na 38. miejscu w pierwszej „40” importerów broni, przy czym wolumen importu zmniejszył się aż o 30 proc. w stosunku do poprzedniego okresu. Jako największych dostawców wymieniono Niemcy, Finlandię i Włochy. W publikacji SIPRI zwrócono też uwagę na zakup przez Polskę pocisków manewrujących powietrze-ziemia (typu JASSM) jak i na ogłoszenie przez Warszawę, ale też Sztokholm i Bukareszt zakupu systemu obrony powietrznej Patriot.

Informacje z raportu SIPRI wskazują dość jednoznacznie, że konflikty i rosnące napięcia regionalne przekładają się na wzrost wolumenu międzynarodowego obrotu uzbrojeniem. Kluczową pozycję wśród eksporterów niepodzielnie mają Stany Zjednoczone, choć również szereg innych państw zwiększa sprzedaż za granicę. Dwoma najważniejszymi rynkami są Bliski Wschód oraz Azja i Oceania. Z kolei w Afryce oraz w Ameryce Południowej zakres zakupów uzbrojenia znacznie się zmniejsza.

Należy zauważyć, że dane o transakcjach na rynku broni z pewnym opóźnieniem reagują na trendy dotyczące np. zmian rocznych budżetów zbrojeniowych. Jest więc prawdopodobne, że w kolejnych latach dojdzie do wzrostu importu do Europy, tym bardziej że – jak zaznaczyli eksperci SIPRI – będzie realizowany program F-35. Obok stopnia napięcia międzynarodowego, ważnym czynnikiem wyznaczającym poziom zakupów uzbrojenia będzie też sytuacja gospodarcza danych państw, a ta u wielu importerów jest mocno zależna od cen surowców energetycznych. Z danych SIPRI wynika jednak, że na razie mamy do czynienia z dodatnim trendem na globalnych rynkach uzbrojenia.

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Olgierd
poniedziałek, 19 marca 2018, 09:11

A my wróciliśmy do czasów komuny. Nasze zakłady zbrojeniowe są nastawione tylko na rynek krajowy, dzięki temu nie muszą się starać i podnosić jakość swoich produktów.

zwykły obywatel.
środa, 14 marca 2018, 00:08

wielkie brawa dla naszej zbrojeniówki. Czy wyciągają kasę od Państwa, czy tylko mi się zdaje? Gdzie ich flagowe produkty? Kto docenia ich starania i wysiłki. Oj biedactwa... chyba nikt. Jedna wielka ściema. Po co utrzymywać tą fikcję? Jak to po co? Kasę co miesiąc trzeba brać - mentalność budżetówki... Brak słów.

Davien
wtorek, 13 marca 2018, 11:24

Nie za bardzo jest możliwość zmierzenia / Tia może weżmy na tony - technologie , sprawność ? Tonażowo ile sztuk danego produktu - poszło za granicę - oraz jego nie zawodność na -30 stopni +30 stopni jak przypuszczacie - kto tą rywalizację wygrywa ???????????? technologicznie - czyli naprawa na miejscu nie zawodność oraz małe ograniczenia na zakłócanie podstawy danego urządzenia w boju ??????????? A teraz cena tego produktu - oczywiście dolar bez pokrycia jest zawsze pusty - miliard pustych dolarów to tylko kupka papieru , rzeczywista wartość np. . Euro - i tu dopiero można ocenić wartość danego eksportu !

xd1
wtorek, 13 marca 2018, 07:06

irak sojusznikiem usa? ps. bardziej przemawiały by ilości wyeksportowanego uzbrojenia bo rosyjski karabin raczej jest tańszy miż amerykański

Pan
poniedziałek, 12 marca 2018, 22:14

ostatnie miejsce w rankingu w sprzedaży broni mowi samo za siebie w zapasci technologicznej wytwórczej i decyzyjnej.

Perun
poniedziałek, 12 marca 2018, 21:56

Polska przynajmniej stabilnie. Ani nie sprzedaje ani nie kupuje.

Opoy
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:58

Holandia w top 10 eksporterów bronii? Wytłumaczy mi ktoś co oni eksportują? No chyba że chodzi o broń nieśmiercionośną.

Student
wtorek, 13 marca 2018, 10:46

Prawdopodobnie Damen i jego okręty wojenne

Boczek
wtorek, 13 marca 2018, 01:39

A proszę bardzo: ### Thales - dawny Hollandse Signaalapparaten (to co my znamy pod nazwą Thales, to nie żadna Francja, a Holandia - n.p. TACTICOS, SMART- L/i S, Goalkeeper, etc ), Damen, i wszystkie współprace z Niemcami - Boxery (de facto niemiecko-holenderski), Pumy, Leopardy etc. - np. \"wanny\" jadą do Holandii i są tam wyposażane (albo wręcz produkowane, zawsze coś robią dla RM, KMW - lub we współpracy) wracają do Niemiec i tam montowana jest wieża, plus przemysł lotniczy (Fokker-resztki, ale zawsze są w coś zaangażowani). ### Przede wszystkim bardzo ścisła współpraca z Niemcami (no ale i Thales francuski*). Można przewrotnie powiedzieć - oni są, inaczej niż my, bardzo odważni i nie popadają w panikę po słowie \"Niemcy\". Nie lubią Niemców, ale geszeft jest geszeft. Nie mają problemów z byciem \"tanią siłą roboczą dla Niemców\" i \"na kolanach eksportować półprodukty\", czy być włączonym w łańcuch poddostawców. ### Są bardzo obrotni, ale i nieuczciwi, bo potrafią zamiast prezentować swój produkt z jak najlepszej strony, opluwać produkt konkurencji. Trzeba cholernie z umowami uważać, bo - przerysowując - może się okazać, że jakieś debilne śrubki, które od każdego innego dostajesz w skrzyni - \"masz montuj\", to od Holendrów dostaniesz każdą osobno i do każdej rachunek, a za wystawienie rachunku 5,50 i 5,50 i 5,50.... Z drugiej strony pracują zorientowani na rozwiązanie problemu, a nie ich mnożenie i bezpośrednia współpraca jest bardzo sympatyczna. Z innej strony, w projektach są zorientowani na kasę - bywa mało przyjemne, np. inaczej niż Niemcy, którzy są zorientowani na produkt - też może doprowadzić do białej gorączki, bo często \"już dobre\", nie jest jeszcze wystarczająco dobre. ### Ciekawostka - per capita eksportują więcej uzbrojenia niż Niemcy, dużo więcej. Chyba najwięcej w Europie, kto wie czy nie na świecie. Kiedyś sobie policzyłem - z grubsza, bo nie pamiętam - ich jest 5 razy mniej niż Niemców, ale wartość eksportu zbrojeniówki jest chyba tylko 3 razy mniejsza. Jakoś tak - można sobie wyszukać. ### Ciekawe co? ## * Zobacz jaki to ciekawy model - podpięci pod wielkich, jadą sobie po prostu w ich farwaterze.

Danisz
wtorek, 13 marca 2018, 14:10

U nas jak by ktoś taki model produkcji przemysłowej zaproponował, to zaraz by się posypały gromy ze wszystkich stron, że to nie fabryki tylko montownie, że w PRLu to powstawały u nas i samochody i samoloty i czołgi więc dlaczego teraz już przecież nic nie powstaje, że jak właściciel zagraniczny albo pod inną niż biało-czerwona flaga to znaczy że nie polskie i Polska nic z tego nie ma itp. itd. Gomułka w głowach naszego społeczeństwa siedzi głęboko, a populiści w telewizorze utrwalają taki sposób myślenia o przemyśle. PS: Dziękuję za bardzo fajny post!

Grzesiek
wtorek, 13 marca 2018, 18:44

No ale u nich fabryki sa holenderskie, a nie że właściciel zagraniczny czy pod inną flagą, tylko robią jako podwykonawcy. U nas też tak często jest, chociaż nie w przemyśle zbrojeniowym

Boczek
wtorek, 13 marca 2018, 16:52

\"...że to nie fabryki tylko montownie,...\" ### Wiesz co mnie zastanawia? Dlaczego taki bełkot u nas przechodzi i dlaczego powielanie takich bzdur - ale i; \"na kolanach\", \"państwo kolonia\" etc. - nie jest korygowane? ### Dam przykład (chyba z 2016). Polski eksport motoryzacyjny stanowił 14% całości eksportu. Co słyszysz jako pierwsze? MONTOWNIE! NIE NASZE! Wykorzystywanie \"za miskę ryżu! To pytam - jak inaczej chcesz \"ukraść\" innym pracę, tak jak zrobili to Koreańczycy, Chińczycy a wcześniej Japończycy (tu z zastrzeżeniem)? ### Ale - jaka jest prawda? Tylko 10% z tego to montownie. Reszta to małe i średnie firmy (plus kolosy jak Solaris) etc., z polskim kapitałem, które produkują \"pstryczki elektryczki\", tłoki czy tuleje cylindrowe etc. Konkurują z zasiedziałymi poddostawcami dla VW i innych gigantów i wykupują w międzyczasie podobne firmy w Niemczech i Europie. I przypomnę, jaką władzę mają ci poddostawcy, który 1-1,5 temu tupnęli nogą i wszystkie kolosy motoryzacyjne musiały tańczyć do ich fujarki - jeżeli dobrze pamiętam to VW i BMW musiały wysyłać ludzi na przymusowe urlopy.### Ale i też, dlaczego taki do \"urzygu\" bogaty \"Duńczyk\", potrafi się z tego cieszyć i być dumnym, że produkują znakomite szynki i bekony i je eksportują a Polak nie? Dla nas to przecież obraza, że jesteśmy największym eksporterem drobiu w Europie. Dlaczego eksport żywności jest dla Polaka hańbiący? Przy czym trzeba zauważyć, że jest to dla gospodarki sektor strategiczny, bo w przypadku kryzysu, samochód (zakup) zostanie odsunięty na po kryzysie, natomiast żywność musi być kupowana codziennie! ### Dlaczego to ciągle malkontenctwo? Wydaje mi się że Polacy w swojej masie nie szanują siebie samych, a to z kolei wynika z kompleksu w stosunku do zachodu (w 1/5 postów tu na forum) - chcielibyśmy być jak oni, ale nie chcemy się zmienić. A jedno i drugie na raz się nie uda. Albo społeczeństwo otwarte bez klapek na oczach i tym samym zamożność, albo zaściankowość, do której jesteśmy tak przywiązani + gen ćmy i zamiłowanie do negatywnej selekcji. Tak, masz rację Gomółka w naszych głowach.

xd1
wtorek, 13 marca 2018, 19:48

ja jestem tym malkontentem, proszę przedstaw mi ten \"polski przemysł motoryzacyjny\" czy masz na myśli valeo, brembo, ngk, fico mirror, delphi jeleśnia krosno czy błonie może nsk, eaton,trw, konsberg, fiata, opla, czy vw

Boczek
środa, 14 marca 2018, 14:19

to te 10%

Kowalskiadam154
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:43

Niemcy spadek o 14 proc! Armi już nie mają teraz niszczą własny przemysł

Hans Kloss
piątek, 16 marca 2018, 21:39

Chcielibyśmy bardzo nie mieć takiej armii jak niemiecka. Leopardy, Boxery itd...

Hanys
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:30

No ale polski eksport broni wzrósł w tym czasie trzykrotnie. Cociaż 3 x 0 to wciąż 0...

jak
środa, 14 marca 2018, 09:18

haha rosja nie eksportuje bo sama jej potrzebuje i użyje

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama