Reklama
Reklama

Ukraiński generał: w Donbasie stacjonuje 11 tys. Rosjan

28 grudnia 2018, 10:23
2015-05-05._Репетиция_парада_Победы_020
Oddziały separatystyczne w Doniecku / Fot. Wikipedia CC BY-SA 3.0

Siły prorosyjskich separatystów na okupowanych obszarach Donbasu na wschodzie Ukrainy liczą 32 tysiące osób, z czego 11 tysięcy to Rosjanie - oświadczył szef sztabu operacji wojskowej połączonych sił zbrojnych Ukrainy w Donbasie generał Serhij Najew.

„Wiadomo nam o obecności na tymczasowo okupowanych terytoriach obwodu donieckiego i ługańskiego 32 tysięcy członków rosyjskich regularnych formacji wojskowych (…), z których 11 tysięcy to Rosjanie” - powiedział w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla agencji Interfax-Ukraina. Generał podkreślił też, że „Stanowiska dowódcze w tych formacjach zajmują zawodowi oficerowie i generałowie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej”.

Według Najewa dotyczy to 1 Korpusu Armijnego w tzw. Donieckiej Republice Ludowej oraz 2 Korpusu Armijnego w republice ługańskiej. Jak wyjaśnił, znajdują się one pod dowództwem sztabu 8 Armii Gwardyjskiej Rosji w Nowoczerkasku w obwodzie rostowskim, około 160 km na wschód od granicy Ukrainy.

Szef ukraińskiego sztabu oświadczył, że podstawą uzbrojenia oddziałów separatystów jest sprzęt z czasów ZSRR, jednak posiadają oni także nowoczesną broń rosyjską, taką jak środki walki radioelektronicznej: systemy Repellent, Żitiel oraz Szypownik-Aero. „To właśnie z pomocą tych kompleksów okupacyjne wojska rosyjskie utrudniają pracę dronów Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE na okupowanych terytoriach obwodu donieckiego i ługańskiego, a także w odległości 60 kilometrów od linii rozgraniczenia, w głąb terytorium będącego pod kontrolą władz Ukrainy” - powiedział.

W rozmowie z Interfax-Ukraina Najew oświadczył, że od końca kwietnia, kiedy zamiast operacji antyterrorystycznej w Donbasie ogłoszono operację połączonych sił zbrojnych, po stronie przeciwnika zginęło 450 osób. „Według naszego wywiadu od początku operacji połączonych sił straty przeciwnika to 450 zabitych i około 850 rannych oraz 28 sztuk sprzętu wojskowego” - powiedział generał Najew.

Konflikt w Donbasie rozpoczął się wiosną 2014 r., gdy wspierani przez Kreml separatyści ogłosili powstanie dwóch tzw. republik, donieckiej i ługańskiej. Od tego czasu zginęło tam ponad 10 tysięcy osób.

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 11:59

Panie ciekawy tak to twirdziła rosyjska propaganda by drwic z Ukrainy do momentu wywiadu z czołgistą z jednostki z Syberii którego T-72B3 spalono pod Debalcewem a on sam ledwo uszedł z zyciem. Potem nagle cisza zapadła....

realista
sobota, 29 grudnia 2018, 14:15

Przecież od samego początku wiadomo, że ci cali "separatyści" to moskiewska ściema propagandowa.

Davien
sobota, 29 grudnia 2018, 02:52

Panie bolus, nie nie obowiązuje, zołnierze bez oznaczeń na mundurach albo bez mundurów moga byc potraktowani jak szpiedzy i rozstrzelani bez sadu ( patrz chocby słynny przypadek pułkownika Wietkongu złapanego po cywilnemu w Sajgonie). Warunkiem jest prowadzenie wojny z danym państwem.

ciekawy
piątek, 28 grudnia 2018, 22:12

Czy to ten sam generał, który w 2014 twierdził, że Ukraina w Donbasie zniszczyła 500 rosyjskich czołgów i zabiła 30000 rosyjskich żołnierzy, "których ciała Putin spalił w mobilnych krematoriach by to ukryć przed opinią publiczną" czy tylko jakiś podobny do tamtego?

boluś
piątek, 28 grudnia 2018, 13:37

Czy w stosunku do zielonych ludzików obowiązuje Konwencja Genewska?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama