Reklama
Reklama

Gen. Andrzejczak: Chcę wyprowadzić wojsko ze „strefy komfortu” [RELACJA]

27 lipca 2018, 15:24
Andrzejczak
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

Chcę wyprowadzić wojsko ze „strefy komfortu” – mówi gen. Rajmund Andrzejczak, nowy szef Sztabu Generalnego. - żadnego spania w namiotach, komfortowego przebywania. Na poligonie śpimy w wozach, tak jak w walce. Ale jego zdaniem rola Szefa Sztabu, zwłaszcza przy kompetencjach jakie zyska od 1 stycznia 2019 r., to przede wszystkim kształtowanie kierunku rozwoju sił zbrojnych i ich kadry dowódczej - przygotowanie do zmieniających się wyzwań - Planować, rozważać, programować, jak siły zbrojne mają wyglądać za lat pięć, dziesięć - podkreśla Andrzejczak. 

Gen. Rajmund Andrzejczak, nazywany często „cyfrowym generałem”, to najmłodszy szef Sztabu Generalnego, ale przy tym oficer doświadczony przede wszystkim w dowodzeniu i udziale w misjach zagranicznych: w Afganistanie, Iraku czy na Wzgórzach Golan. Zanim trafił na stanowisko, jak sam mówi żartobliwie, „pierwszego żołnierza”, dowodził 12. Szczecińską Dywizją Zmechanizowaną, a wcześniej 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu.

Jego zdaniem najbliższe lata będą dla Sztabu Generalnego, ale też dla całych sił zbrojnych okresem ważnych i brzemiennych w skutkach zmian. Od 1 stycznia 2019 roku Sztab Generalny i jego szef, ma stanąć na czele sił zbrojnych, podporządkowując sobie w okresie przejściowym najbliższych czterech lat istniejące obecnie Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, jak również m. in. Inspektorat Wsparcia. Będą to więc nie tylko procesy dowodzenia i zarządzania siłami zbrojnymi ale również procedury pozyskiwania sprzętu i wiele innych kompetencji. W ostatecznej strukturze pojawią się ponownie dowództwa rodzajów sił zbrojnych, w tym nowe dowództwo WOT, nad którymi zwierzchność będzie miał właśnie Sztab Generalny.

W rozmowie z dziennikarzami gen. Andrzejczak podkreślił jednak, że spodziewa się raczej ewolucji niż rewolucji. Jego zdaniem nowa struktura - to dobre rozwiązanie, które zapewni lepsze funkcjonowanie w czasie pokoju i przejścia do struktury wojennej. Bardziej „pionowa struktura” jak to ujął, usprawni procesy decyzyjne i uczyni system dowodzenia bardziej klarownym. Będzie to jednak proces rozciągnięty w czasie, który zapoczątkowuje, a nie kończy reforma systemu dowodzenia.

Trzy strefy komfortu

Proces w którym ewolucji ma ulegać wojsko jako całość, „wychodząc ze strefy komfortu” - jak określił to nowy szef Sztabu Generalnego. Tą strefę generał Andrzejczak definiuje różnie, w różnych obszarach funkcjonowania sił zbrojnych. Jeśli chodzi o system dowodzenia i hierarchię, to jest on zwolennikiem jasnych zasad w zakresie rozwoju i awansu. Mają one pozwalać na planowanie „ścieżki rozwoju” oficerów na zasadzie ewolucji. Stopień i stanowisko to obowiązek i zadanie, a nie synekura. Oficer jego zdaniem musi być gotów do podążania za ścieżką swojej kariery poza rodzinny dom i „mamine obiadki”. Z drugiej strony jednak, jak sam powiedział, chciałby odejść - od modelu bezrefleksyjnego wykonywania rozkazu, bo to po prostu nieefektywne. Armia powinna być gotowa na nowe wyzwania i nowy „model przywództwa” na wszystkich poziomach.

 Armia ma być organizacją otwartą na pomysły ludzi z ogromnym doświadczeniem, ale i młodych ludzi – wyjaśnia generał Andrzejczak, podkreślając, że trzeba już dziś przygotowywać się na nowe wyzwania i nowy model działań bojowych, wymagający bardziej samodzielnego działania i większej inicjatywy od oficerów i podoficerów. Dzieje się tak, ponieważ zarówno konflikt, jak i jego obszar i zakres zmieniają się dynamicznie. To choćby wyzwania wojny hybrydowej, nadchodzących konfliktów, których polem zdaniem generała staną się przede wszystkim obszary zurbanizowane, ale też cyberprzestrzeń i obszar wymiany informacji. To wymaga więc przesunięcia ciężaru decyzji niżej w hierarchii dowodzenia.

Środowisko bezpieczeństwa się zmienia i musimy na to reagować. Inaczej wyglądało to 10 czy 20 lat temu, inna była struktura, inne szkolenie, wyposażenie[…] Dziś musi być to wszystko dostosowane do nowych wyzwań. […] Musimy trochę zmienić sposób poszukiwania przyszłych dowódców i oddziaływania tam, gdzie są nasze zasoby: w szkołach oficerskich i podoficerskich. Po to by ci liderzy byli gotowi reagować w sposób efektywny, nowoczesny, adekwatny do zagrożeń z którymi będziemy się konfrontować. To musi być armia strategicznych liderów. […] Odchodziłbym od modelu bezrefleksyjnego wykonywania rozkazu, bo to po prostu nieefektywne. Chodzi o to, żeby był czas na rozmowę i wysłuchanie, co podwładni mają do powiedzenia. Musimy również rozstrzygnąć, gdzie kończy się dyskusja, a zaczyna niesubordynacja.

Gen. Rajmund Andrzejczak, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

Takie podejście jest ważne, ale jak przyznaje gen. Andrzejczak, da efekty za 5 do 10 lat. W wielu innych kwestiach Sztab Generalny nie ma jednak takiego komfortu i musi działać od razu poprzez tworzenie narzędzi takich jak Wojska Obrony Terytorialnej.

Szef Sztabu Generalnego jest zwolennikiem projektu WOT, który jak sam mówi, jest potrzebny. Ma w jego ocenie swoją funkcję operacyjną, ale też -  stanowi istotny mechanizm systemowego kanalizowania proobronnej energii społecznej.

Siły zbrojne byłyby absolutnie nieefektywne, gdyby nie korzystały z tego narzędzia – wyjaśnia gen. Andrzejczak, podkreślając jednocześnie, że potrzebna jest równowaga w stosowaniu i rozwijaniu WOT. Obecnie, do czasu osiągnięcia gotowości operacyjnej OT nie jest częścią łańcucha dowodzenia sił zbrojnych i rozmowy z dowództwem tej formacji odbywają się w innej formule. Z pewnością jednak ocenia on jak ważny cel podtrzymanie procesu szkolenia WOT i „zgrywanie” jej z Wojskami Operacyjnymi.

„Więcej wojska w wojsku”

Nowy szef Sztabu Generalnego jest zwolennikiem intensywnych, realistycznych ćwiczeń. Jego zdaniem może ich być mniej, powinny być „mniej ładne”, co oznacza, że nie zawsze powinny kończyć się sukcesem. Porażka, impas, wyzwania – to uczy zdaniem generała dowódcę jak poprawiać wyniki i podnosić umiejętności, o wiele bardziej niż planowe zwycięstwa i efektowne pokazy. Wojsko ma więc wyjść z koszar i „się ubrudzić”. 

Celem ma być zwiększenie realizmu poprzez więcej ćwiczeń na duże odległości. Odcinanie absolutnie wszystkich „ogonów” – żadnego spania w namiotach czy komfortowego przebywania dla oficerów czy żołnierzy. Na poligonie śpimy w wozach, tak jak w walce. Ja to przećwiczyłem (w 12. Dywizji – przyp.red.) i jeśli się to uda, to zwiększa to trochę dynamikę i realność ćwiczeń. Tych ćwiczeń poligonowych może być ilościowo mniej, ale one muszą pozwalać na przećwiczenie całego procesu. Może nie będą już takie „ładne”, ale taka jest właśnie moja intencja, żeby było trochę bardziej surowo czyli odejść od komfortu w stronę realizmu.

Gen. Rajmund Andrzejczak, Szef Sztabu Generalnego

Przyszły, jak sam mówi „pierwszy żołnierz”, ma więc bardzo wyrazistą i jasną wizję armii i swoich zadań. I bynajmniej nie jest to tworzenie paradnych formacji, poleceniami zza biurka. Pomimo licznych obowiązków generał Andrzejczak nie chce utracić kontaktu „z linią” i wprowadzić to jako standard oficera – przywódcy. Zapowiada, że tak, jak co rano znajduje czas na 3 km bieg, znajdzie też czas na poligon. I to nie oglądany z trybuny honorowej podczas „VIP Day”. -  Ja swoją kamizelkę kuloodporną i hełm mam w kancelarii, ku pewnemu przerażeniu Sztabu – mówi generał pół-żartem, i parafrazując znaną komedię dodaje -  Chcę żeby było więcej błota, więcej błysku - „więcej wojska w wojsku”.

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 114
Reklama
Kawasaki
niedziela, 19 maja 2019, 14:25

Aktualnie generał zajmuje się sprawdzaniem czy guziki przy mundurach wyjściowych maja orła w koronie, nie ważne, że nie ma nowych mundurów, ba nawet brakuje polowych, w magazynie dostaniesz tylko skarpety, dobre

fakt
sobota, 26 stycznia 2019, 20:18

Od 94r. jak rozpocząłem służbę jako d-ca plutonu piechoty, jazdy poligon spałem w bwp lub obok w okopie, więc czym generał błysnął ?

Zmęczony
wtorek, 1 stycznia 2019, 03:37

Mówić może każdy. Zobaczymy czy rzeczywiście zmieni coś w armii

Majk
czwartek, 23 sierpnia 2018, 16:19

Może niech generał popatrzy jaka logistykę mają Amerykanie ..jak u nas stacjonują ...brud smród goła ziemia wcale nie zrobi lepszego żołnierza . Amerykanie zawstydzają namiatomi nas o lata świetlne ..a tu generał mówi że namiot to luksus ...żenada !!!!

iras
sobota, 4 sierpnia 2018, 10:51

\"Mogę spać i na gołej ziemi jak zobaczę jak generał śpi razem z nami. Zima czy latem bez problemu.\"- Nie wiem, czy Pan generał robił to osobiście, ale w czasach, gdy zaczynał On służbę, to wojsko w zimę wysyłało się z dwoma kocami i pałatką. Obecnie materac, czy śpiwór chroniący przed kilkoma stopniami mrozu można prawie zmieścić w kieszeni wojskowych spodni. Według mnie takie rzeczy żołnierz powinien zapewnić sobie sam, tak samo jak sam pierze sobie gacie.

Żołnierz
czwartek, 2 sierpnia 2018, 17:34

Mogę spać i na gołej ziemi jak zobaczę jak generał śpi razem z nami. Zima czy latem bez problemu.

pragmatyk
czwartek, 2 sierpnia 2018, 01:41

Zawsze byłem zdania ,ze najpierw trzeba dać ,a pózniej wymagać ,rozumiem ,że nowy szef będąc na poligonie i widząc zołnierza w półcywilnych ciuchach przywiezie w swoim wozie ,lub smigłowcu komplet nowych ciuchów prosto od krawca ,juz kiedyś takiego generała widziałem ,bo burdel jest nieodłączną cześcią każdej armii jak mówił szwejk.

marian
czwartek, 2 sierpnia 2018, 01:24

@potyk Właściwie to napisałeś to samo co powiedział Pan generał, tylko chyba przeczytałeś sam nagłówek o namiotach. Poza tym masz płacone za to, za co niektórzy muszą czasem płacić i to słono. Jak Ci śmierdzą bagna i namioty to zmień pracę. Z poboru Cię chyba nie wzięli?

potyk
środa, 1 sierpnia 2018, 23:01

Sam będzie na Poligony jeździł \"luksus\" w tych namiotach śmierdzących nawet materace już pozabierane bo niby tak karimata wystarczy. Po pierwsze mundurów nie ma po drugie sprzęt się sypie te JELCZE wsadźcie sobie gdzieś 780tys złotych a nie warte nawet 100 tys nie da się tym jeździć po trzecie 30 zł netto za każdy dzień na poligonie to jest 1,25zł na godzinę w lasach i śmierdzących bagnach to bezdomny ma więcej żebrząc pod sklepem nie obrażając bezdomnego to za przeproszeniem sprzątaczka ma więcej. Sami sobie jeździjcie na te udawane Poligony wszystko się zgadza ale na papierze. Po czwarte pożyczanie żołnierzy do innej jednostki aby zaliczyli certyfikację jako inna jednostka to śmiech na sali. Papierowe Wojsko się znalazło i nagrody przydzielane dla poszczególnego żołnierza po 300zł brutto raz na pół roku ale w=f na 5tkę L4 w ogóle i nie ma prawa człowiek słowa wypowiedzieć to za takie traktowanie sorry ale nikt się starał nie będzie bo Pułkownicy po 10tys zł przytulają.

@
czwartek, 15 sierpnia 2019, 16:24

Dużo prawdy, niestety.

Jan Janowski
środa, 1 sierpnia 2018, 21:43

A co Pan Generał powie o inwestowaniu w cywili a lekceważenie żołnierzy zawodowych? Jestem szeregowym z 10cio letnim stażem, po 2 misjach w bojówce, ukończyłem studia mgr na WSOWL we Wrocławiu, ukończyłem wiele kursów specjalistycnych. I...i nie mam całkowicie szans na awans. A jeśli już by mi się to udało to czeka mnie 6cio miesięczny kurs podoficerski. A przed nim muszę spełnić wymagania: 5 z opinii, 5 z WF, 3 dniowe egzaminy gdzie na każdym etapie może mi się noga powinąć. W skrócie dłuuuuuuga droga prawie że bez szans. Jeśli chodzi o cywili to powstał pilotażowy program Legia Akademicka gdzie studenci ruszają w mundur! Bez egaminów!!! Nawet z WF!!! Na 3 tygodniowy kurs podstawowy i 3 tygodniowy kurs podoficerski!!! Tak tak!!! 3 tygodniowy kurs podoficerski, po którym to zostają mianowani na kaprala!!! Po tym kursie mogą ubiegać się o etaty w służbie zawodowej!!! Wyobraża sobie Pan Generał sytuacje kiedy to 21letni chłopczyk bez doświadczenia ma mnie weterana szkolić, być dla mnie wzorem, wydawać komendy?!!!! Przecież to my szeregowi doświadczeni powinniśmy robić takie kursy a nie 6cio miesięczne!!!! Gdzie tu jest logika?!!! To głupota wszechczasów MON!!! Czy ktoś w ogóle to przemyślał?!!!

piotr
środa, 1 sierpnia 2018, 19:34

Ciekawe, zupełnie odrealnione teorie. Jakoś armia amerykańska stacjonująca rotacyjnie w PL ma wysokiej klasy namioty z normalnymi drzwiami i klimatyzacją, do tego podobną wysokiej klasy kuchnie z kilkoma rodzajami dań do wyboru, mają też wysokiej klasy polowe umywalki z bieżącą wodą. Czego my w wp nie mamy na stanie.Nie wielu młodych ludzi przyjdzie do WP po 1 nie ma wcześniejszej emerytury, po 2 nie ma rozwoju dla szeregowych dopóki nie zda się egzaminów wstępnych na pdf, po 3 zarobki szału nie robią bez mieszkaniówki zostaje jakieś 2500 netto przy około 300h weekendy święta.O oficerach których i tak jest za dużo w naszej armii nie ma co mówić bo mają idealny rozwój dostaje ppor i służbę stałą i leci. Naszej armii brakuje rozwoju dla szeregowych którzy są traktowani jako najgorszy sort żołnierski, choć wielokrotnie przewyższają pod wieloma względami podoficerów. W USA jest wszystko normalnie i przejrzyście przechodzisz kurs podstawowy i potem wojsko daje ci się rozwijać, chcesz być medykiem lub kierowcą czołgu wysyłają cię na kurs za kursem,jak się nie rozwijasz z własnej woli to nie awansujesz i cię zwalniają. Ale przynajmniej dają ci realne możliwości rozwoju.

marian
środa, 1 sierpnia 2018, 14:57

@Jurek co WIE Ale tutaj opisujesz problemy jakie ma chyba każda ambitna osoba na świecie, albo przynajmniej w tej trochę biedniejszej części świata. Każdy pracownik szkoli się trochę ze swoich pieniędzy, trochę z firmy. Każdy fachowiec zastanawia się czy nie przejść do konkurencji. Każdy kupuje sobie za swoją kasę sprzęt, który mu pasuje, jest wygodniejszy, szybszy, mniej zawodny, bo firma daje badziewie. Jesteś sierżantem? Ty mówisz tylko sierżantem, ktoś inny powie - aż sierżantem. Jak się przyjmowałeś do Wojska wiedziałeś jakie są zarobki na każdym stanowisku. A po służbie zasadniczej, czy przygotowawczej wiedziałeś już jaki to rodzaj firmy i gdzie ma ambitnych, zdolnych ludzi. Moja rada - idź do konkurencji. Zarobisz, doszkolą Cię. A jeżeli kochasz naszą Ojczyznę, będziesz wiedział kiedy wrócić w razie potrzeby.

marian
środa, 1 sierpnia 2018, 11:28

@Ded \" Z butami jest gorzej bo nie pozwalają nosić innych niż monowskie.\" Czytałem, że w WOT pozwalają nosić swoje nieMONowskie buty. W AWL też nie robili problemu, za to w CSWL już był to problem.

Jurek co WIE
środa, 1 sierpnia 2018, 02:47

mam na stanie kałasznika i nim operuje i się ciesze że to jest on a nie nieobliczalne niedopracowane karabinki made in Poland , mundur kupiony na aukcji plus bielizna stare się zużyło...kupiłem hełm i kamizelkę taktyczną mam specjalność z systemów ppanc ( izraelskie), minowania i zrobione dodatkowo za własne środki kierowca ciężarówki ... zgłosiłem zapytanie do konsulatu Francuskiego odnośnie przejścia do Legi Cudzoziemskiej odpowiedź żaden problem sprawę sami poprowadzimy analogiczne zapytanie zgłosiłem do Bundeswehry odpowiedź żaden problem Niemiecka armia potrzebuje specjalistów z UE ..mam wyższe wykształcenie techniczne i operuje 3 językami ( umiejętności nabyłem będąc cywilem i doskonaliłem za własne środki byłem na dwóch misjach......jestem tylko sierżantem ..nie mam układów to dlatego.... w wojsku karmią mnie konsekwencjami etosem ,patosem i patriotyzmem ......pytam ile za to będę miał by godnie żyć ..cóż doskonale niemiecki i francuski by były tak doskonałe jak mój angielski ..a na poligonie ja śpię wygodnie ...bo skuteczność w boju zależy od wypoczynku a nie surviwal na bagnach..a kontrole ze sztabów i sztabików to tylko klakierzy ...to błędy z układów ... które coraz bardziej nadęte stają się zerem ...

Dąb Bartek
środa, 1 sierpnia 2018, 01:45

Ręce opadają...

marian
wtorek, 31 lipca 2018, 23:33

@Franek Nic dodać, nic ująć. Trafiłeś w sedno.

Ded
wtorek, 31 lipca 2018, 22:34

Najlepiej opisze to co dzieje się w armi kto w niej służy. Rozkazy się wykonuje bo to podstawa. Co do zaopatrzenia w mundury i resztę podstaw to szkoda gadać. Ale czasami trzeba spiąć dupę i samemu wyłożyć. Np. kamizelkę modułową. Z butami jest gorzej bo nie pozwalają nosić innych niż monowskie. Jest czasami zimno, ale to nie zeta i bierze się za to pieniążki.

Edyta
wtorek, 31 lipca 2018, 19:20

Zacznijmy od umundurowania Polskiego żołnierza bo jeszcze troche i na poligony będziemy jeździć w dresach i jagodziankach.Takie wielkie plany pan generał ma a tu trzeba zacząć od podctaw bo przy Amerykańskim wojsku wyglądamy jak powstańcy z drugiej wojny światowej

Franek
wtorek, 31 lipca 2018, 12:53

Jak zwykle biadolenie i narzekania. A to, że but dziurawy, drugiemu brakuje do końca miesiąca a w domu trójka dzieci. No i jak to mamy wozić bety z sobą? Panowie zmieńcie zawód.

Pawel
wtorek, 31 lipca 2018, 09:52

Pan Generał niech się zajmie na początku logistyka Polskiej Armii i WOGami.

mundurowylogistykartylerzysta
wtorek, 31 lipca 2018, 00:48

Pana Generała trochę ponosi. Trzeba zejść na ziemię i popatrzeć jak to wszystko wygląda od podszewki, żeby robić takie deklaracje. Z kosmosu w którym zdaję się Pan Generał przebywa Ziemia to mała kulka dopiero po wylądowaniu widać szczegóły. Wystarczyłoby zapowiedzieć dość biurokracji, uzdrawiam logistykę i żołnierz będzie spał w wozie tyle ile będzie trzeba, bo będzie wiedział, że jak się skończy ćwiczenie to wypocznie jak należy i nie będzie musiał np. suszyć munduru na du..ie bo mu się nie należy drugi. Tak jest w amerykańskiej armii, którą Pan Generał jest tak zauroczony. Ale żeby tak było trzeba zacząć czerpać z niej wzorce na przykład logistyczne. Za 100lat dogonimy... pod warunkiem, że amerykanie staną w miejscu. Pozdrawiam Pana Generała, którego prywatnie cenię za jakość generalską, ale tym razem przesadził.

marian
wtorek, 31 lipca 2018, 00:26

@saszaj \"Czyżby d BWP, czołgu czy działa samobieżnego miały być zapakowane śpiwory, plecaki i inne niezbędne tzw. bambetle niezbędne do przetrwania? Sprzęt nie jest do tego przystosowany, a pododdział wojskowy bardziej będzie podobny do taboru cyganów.\" - Jakoś amerykanie jeżdżą jak tabor cyganów i im to nie przeszkadza. \"Byłem świadkiem pozbawienia gotowości bojowej batalionu piechoty na ćwiczeniu zimowym, gdzie nie pozwolono na używanie ogrzewania a dobę później po mrozach rzędu minus 20 stopni część żołnierzy została hospitalizowana z odmrożeniami.\" - Ja na 350 dni służby zasadniczej tylko 90 dni spędziłem w koszarach. Jak zakazano używać ogrzewania to nasz dowódca plutonu kazał to olać, uznając, że zdrowie żołnierzy jest ważniejsze od jego kariery. No ale nie każdy ma jaja.

Obywatel RP
poniedziałek, 30 lipca 2018, 18:21

Witam, Czytając poniższe komentarze mam nieodparte wrażenie, że stan polskiej armii jest zły. Nie w sferze wyposażenia technicznego, które jest jakie to każdy widzi (słabe - tak cirka lata 90 - XX w.) ale w sferze żołnierza indywidualnego i jego wyposażenia a to przekłada się na morale armii i jej siłę. Wniosek jest jeden, dość już gadania ale tu trzeba natychmiastowej reakcji ze zwalnianiem ze stanowisk lub usuwaniem z wojska całkowicie ludzi nieodpowiednich na wysokim i średnim szczeblu zarządzania. I jeszcze jedno - sojusznicy nas nie obronią (przypominam, że oni są w stanie wycofać się w ciągu 24 godzi na z góry upatrzone pozycje obronne - czytaj polityczne) jeżeli sami nie stawimy czoła Rosji!!!!! I nie na linii Wisły jak to planował jeszcze nie tak dawno Sztab Generalny (vide obecnie niestabilna Ukraina) ale od pierwszego metra tej ziemi, tak by napastnik wiedział, że położy głowę i swoich ludzi na każdym metrze Rzeczypospolitej Polskiej.

Ręce opadają.
sobota, 4 maja 2019, 22:54

Uderzyłeś w punkt.

tu Załącznik 3C do Rozkazu 300 według wytycznych 6 c i poprawkach w punkcie E
poniedziałek, 30 lipca 2018, 17:06

p.Generale ...a jak tam technokracja zabijająca idę wojska ...rośnie w siłę.....a MIL-WAN nie przerabia normy ...emocje zawsze są prawdziwe tylko forma iluzją ..

marian
poniedziałek, 30 lipca 2018, 17:03

@Jq \"Mam podarte buty i zniszczone od ropy smarów.I Jak tu pracować żaden urzędnik nie pomyślał że buty na garażu niszczą się szybciej.\" Żal Ci 100 złotych na buty? Regulamin wszystkiego nie załatwi. Czasem trzeba dać coś od siebie. Przez tego dziurawego buta narażasz przecież siebie i kolegów. Obetrze Ci się mokra stopa i spowalniasz marsz. Wiem sytuacja hipotetyczna, ale będąc żołnierzem musisz być gotowy na wszystko. Oczywiście powinni dać Ci te nowe buty, ale jak nie dają, to 100 złotych jest małą ceną za komfort i bezpieczeństwo.

saszaj
poniedziałek, 30 lipca 2018, 16:22

Żołnierz nie może skutecznie wykonywać swoich zadań podczas gdy rodzinie brakuje do pierwszego. Mobilność pomiędzy garnizonami powinny zapewnić odpowiednie przepisy związane z uposażeniem i zakwaterowaniem. Służyłem w zielonym garnizonie podległym pod bandycki WAM Szczecin i jako porucznik z 3 dzieci 1/4 pensji wpłacałem na konto WAM za mieszkanie, a reszty było tyle, że MOPS objął mnie dopłatą do mieszkania. WAM jest tylko z nazwy wojskowy, to maszynka do wypracowywania kosztem żołnierzy jak największego zysku! Rację mają też ci, którzy piszą o powszechnych brakach w wyposażeniu i brakach w magazynach mundurowych. Ktoś cały czas zarabia na zmianach we wzorach mundurów, tak poważnych jak odcień munduru, czy też bardzo ważnej kwestii jaką jest wcięcie pod szyją w swetrze wojskowym - łódeczka, czy karo. Żołnierz z linii nie boi się ćwiczeń w polu z noclegiem w sprzęcie, ale wszystko musi być robione z głową. W obecnych strukturach nie widzę miesięcznego poligonu bez namiotów, bo jest czas walki i czas odpoczynku (regeneracji). Czyżby d BWP, czołgu czy działa samobieżnego miały być zapakowane śpiwory, plecaki i inne niezbędne tzw. bambetle niezbędne do przetrwania? Sprzęt nie jest do tego przystosowany, a pododdział wojskowy bardziej będzie podobny do taboru cyganów. Jest jeszcze kwestia zimy, mrozów i odmrożeń. Obecnie rygorystycznie rozlicza się paliwo, a ogrzewanie sprzętu go wymaga. Byłem świadkiem pozbawienia gotowości bojowej batalionu piechoty na ćwiczeniu zimowym, gdzie nie pozwolono na używanie ogrzewania a dobę później po mrozach rzędu minus 20 stopni część żołnierzy została hospitalizowana z odmrożeniami. Idea pana Generała może i słuszna, ale trzeba to zorganizować i zabezpieczyć logistycznie zmieniając i dostosowując zarówno struktury jak i wyposażenie. A na razie borykamy się z brakami w wyposażeniu i decyzjami typu\"zmieniamy wzory mundurów, a nowe żołnierz ma sobie kupić samodzielnie z pensji\" do wyznaczonego terminu. W końcu może wziąć na to kredycik.

Sikor
poniedziałek, 30 lipca 2018, 14:06

Świetnie... Szkoda tylko że przy budowie tego ogromnego \"gmachu\" zapominamy o fundamentach czyli ubraniu roboczym zołnierza jakim jest mundur żenada....

Jan Kos
poniedziałek, 30 lipca 2018, 11:28

Panie Generale, podzielam Pana zdanie co do intensywności i realiów szkolenia ale najpierw trzeba zorganizowac wszystko logistycznie i wtedy można walczyć. Nie da się bez munduru i śpiwora, czyżby Pan szybko zapomniał, jakie problemy mieli żołnierze Pana Dywizji?

Jq
poniedziałek, 30 lipca 2018, 09:36

Mam podarte buty i zniszczone od ropy smarów.I Jak tu pracować żaden urzędnik nie pomyślał że buty na garażu niszczą się szybciej.

MT.
poniedziałek, 30 lipca 2018, 04:43

Jak czytam takie wypowiedzi, jak te gen. Andrzejczaka, to przypomina mi się taki oto tekst z kabaretu POD EGIDĄ autorstwa Jana Pietrzaka: \"W Boliwii 189. zamach stanu. I każdy kolejny generał zapowiada, że zaprowadzi ład, porządek, dobrobyt i ogólne szczęście.\" ........ Pan gen. Andrzejczak jest właśnie takim kolejnym generałem, który publicznie oświadcza, że dotychczas to było źle, ale jak tylko on przejmie władzę, to wszystko się zmieni i będzie już tylko dobrze. Skąd my to znamy? Pamiętam jak dziś innego generała-wizjonera o nazwisku Jabłoński, zajmującego stanowisko Dyrektora Departamentu Kadr MON, który w latach 2003-2004 solennie zapewniał, że jak tylko wejdzie w życie nowa ustawa pragmatyczna, to: jasne i klarowne staną się kryteria wyznaczanie na stanowiska i awansowania, skończą się przy awansach wszelkie układy i znajomości, każde stanowisko służbowe będzie opisane, każdy żołnierz będzie z kilkuletnim wyprzedzeniem wiedział jakie stanowiska będzie zajmował, itd., itp. dyrdymały. I co z tego wyszło? Wszyscy wiemy. Nie życzę panu generałowi źle, ale obawiam się, że nie rozumie on na czym polega główny problem naszej armii i co należy w związku z tym zrobić. Podpowiadam: w trybie pilnym ODBIUROKRATYZOWAĆ SIŁY ZBROJNE !!! Co mam na myśli? Ano niech pan generał zapyta swoich podwładnych, ale tych z \"linii\", nie z SG WP.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
poniedziałek, 30 lipca 2018, 03:21

generale....drapieżne chmury nad krajem wiszą i grzmią prawdą....a ty siedzisz w kokonie otoczonym ciszą...

Pietr zolnirz
poniedziałek, 30 lipca 2018, 00:26

A nasi sąsiedzi czytaj Władimir P. czyta to i leje ze śmiechu !!!

pi0ter
poniedziałek, 30 lipca 2018, 00:24

daj pan 10 000 pensje to będziemy spali w szałasach :-)

Żołnierz biurokrata wymuszony
niedziela, 29 lipca 2018, 23:07

W razie W, zamiast kamizelki której nigdy nie dostałem, włożę całe ryzy, nikomu niepotrzebnych kwitów, które musiałem przez lata wytworzyć. Wystarczy na cały pułk wojska.

Toudi
niedziela, 29 lipca 2018, 21:52

Gdy czytam takie teksty, to przypomina mi się pewien podpułkownik z poligonu bodaj w 1990 r., który w mroźnym marcu przenocował batalion w samochodach bez ogrzewania. Od pobudki do pierwszej po południu ludzie nie byli w stanie wyjść z blaszanych pojazdów. Cud, że nie było ofiar w ludziach. Po co bombardować, skoro wystarczy jeden taki dowódca. Tysiąc chłopa wyłączy z walki jednym błyskotliwym rozkazem. W Afganistanie tylko śmigłowce ocaliły kompanię, którą wysłano w góry wysokie i zapomniano, że to nie zabawa w Drawsku Pomorskim...

fgh
niedziela, 29 lipca 2018, 21:47

Pauza geopolityczna się kończy, potrzeba nowej doktryny wojennej i reformy na poziomie rosyjskiej Sierdiukowa, zaczynając wyposażenia indywidualnego żołnierzy i struktury od drużyny po korpus.

Full metal jacket
niedziela, 29 lipca 2018, 19:09

No to piloci Jastrzębi nie będą zadowoleni.

Bahus
niedziela, 29 lipca 2018, 16:09

W strefie komfortu czy nie, ale z nieśmiertelnymi T-72, BWP-1, RPG-7 itp

Krechowiak
niedziela, 29 lipca 2018, 14:43

Oby nie dał się prowadzić na smyczy \"POLITYCZNEJ\" ! Jest naprawdę dobrym fachowcem surowym wobec siebie i wymagającym wobec podwładnych. Wiem co piszę bo znam go od stopnia kapitana.

Marek
niedziela, 29 lipca 2018, 14:16

A dla czego szer po 10 latach nie może dostać awansu tylko jakieś szkoły podf gdzie i tak tylko wybrani przejdą skoro 10 lat służby ma to jest potrzebny i daje radę na stanowisko swoim może ktoś pomyśli o tym a ze szkoły co wyniesie musztrę tylko

Zolnierz
niedziela, 29 lipca 2018, 13:25

Co jaki kol wiek Generał może wiedzieć o funkcjonowaniu tych co za niego walczą. Niech wprowadzą zasady takie jak maja w policji czyli od początku wszystkie stopnie to wówczas porozmawiam z żołnierzem poligonowym.

Porucznik
niedziela, 29 lipca 2018, 11:43

Chce Pan Generał oficerów i podoficerów 24h w każdym miejscu w pełnej gotowości? To proszę odpowiednio wynagradzać i szukać ludzi bez rodzin.

Darek
niedziela, 29 lipca 2018, 10:43

Pan Generał Andrzejczak, właściwa osoba na właściwym miejscu, prawdziwy dowódca a znam takich niewielu.

Jan
niedziela, 29 lipca 2018, 09:47

Ciekawe, następny z wizja.

Ja
niedziela, 29 lipca 2018, 03:40

Spanie w wozie jak na wojnie. Proszę spobie wyobrazić spać przez miesiąc za kierownicą swojego samochodu. Polecam aby Pan generał osobiście najpierw sam przetestował swój pomysł. Koniec z mamijnymi obidkami. Zołnierz to też człowiek i chciałby założyć rodzinę i prowadzić normalny tryb życia we własnym domu. Są ludzie którym to nie przeszkadza są i tacy co wolą zrezgnować z awansu. Dajmy im wybór. Więcej wojska w wojsku. Może dorzucić dodatkowe 5 nabojów do szkolnej jedynki?

red beret
niedziela, 29 lipca 2018, 01:12

No i niestety. Pomimo młodego wieku to kolejny generał, który mówi o ewolucji a nie rewolucji. Tymczasem w obliczu zacofania naszej armii względem armii NATO wymaga ona mega rewolucji i to wielu dziedzinach i na wielu płaszczyznach.

Podoficer
sobota, 28 lipca 2018, 23:41

Moja kamizelka kuloodporna jest zrobiona z kwitow.

Bystry
sobota, 28 lipca 2018, 22:23

Oj będzie więcej wakatow w wojsku a mundurów coraz mniej. Aby tabelki się zgadzaly.

Zygi
sobota, 28 lipca 2018, 21:59

Jest taka brygada w naszym kraju która nigdy nie korzystała z komfortu i nawet niedawno Panu Generałowi podlegała jako dowódcy dywizji. Brak hełmów, kamizelek taktycznych , sortów mundurowych, braki kadrowe w korpusie oficerów i podoficerów, żołnierze którzy bez względu na warunki atmosferyczne zawsze dawali z siebie ponad 100 procent. Zawsze to inni patrzyli na żołnierzy tej brygady jak na zjawisko z komuny i nadal tak jest. Stary sprzęt, braki w ludziach a zadania stawiane jak dla w pełni rozwiniętej brygady. I my tu mówimy o komforcie. Komfort dla tych żołnierzy to wydanie z magazynu choćby jednego nowego kompletu umundurowania polowego raz na cztery lata aby mógł godnie wyglądać jak żołnierz a nie obdarty łachmaniarz.

GG
sobota, 28 lipca 2018, 21:51

Powodzenia generale, ma Pan niecałe dwa lata na uczynienie z WP siły zdolnej do realnego prowadzenia działań obronnych na terenie kraju. W każdym wymiarze, politycznie, sprzętowo, kadrowo, etc. Tyle czasu pozostało nam do możliwej konfrontacji. Niezależnie czy nam się to podoba czy nie, ot, tak się toczy historia.

pragmatyk
sobota, 28 lipca 2018, 21:33

Jak była \"wojna\" to spałem w pałatce do rana po wybudowaniu transzei przez druzynę ,OP1 i pałatka ,z rana natarcie ,pózniej mozna było pomysleć o namiocie i spaniu.Chyba to nic nowego dla żołnierza ,czy to zawodowy ,czy szeregowy.Nie slyszałem o ćwiczeniach non stop tydzeń czy miesiąc ,nie ma tyle szmalu ,ani poligonów . Zakładam ,ze WOGi tez bedą w polu.Jak wszyscy to wszyscy i babcia też.

MartinezEE
sobota, 28 lipca 2018, 21:24

a może zamiast pan generał zajmować się bytowaniem żołnierzy szeregowych czy śpią w namiotach czy na wdw zainteresuje się pan brakiem umundurowania żołnierzy, zarówno w mundury polowe jak i nowe galowe????? brakiem podwyższenia uposażenia, nowego sprzętu, brakiem zaspokojenia potrzeb zwykłych żołnierzy... aaa zapomniałem, że pan spi w apartamentach...

Doświadczony żołnierz
sobota, 28 lipca 2018, 20:29

Ja od roku nie dostałem należnych mundurow i plecaka. O starej kamizelce nawet nie będę się wypowiadał. Proponował bym wyposażyć należycie a potem mieć wizję wielkich ćwiczeń. Jeśli moi żołnierze będą dobrze ubrani i uzbrojeni to żaden mróz czy deszcz w niczym nie przeszkodzi na polu walki. A spanie w wozach to ciekawe w jakich ? No chyba że o logistyce mówimy. Szkoda że znów dowódcy mijają się z rzeczywistością i boją się wychylic z krytyką bo mogli by wiele stracić na głośnym mówieniu jak wygląda wojsko dziś. Szkoda.

Porucznik
sobota, 28 lipca 2018, 20:28

Zgadzam sie. Mam juz po dziurki w nosie kilkunasto-dniowych przygotowan do VIP-DAY zeby sie podobalo na trybunie ze wygrywamy. Jestem przyzwyczajony do dobowek I moge dymac. Tylko zgadzam sie z przedmowcami ze potrzeba wiecej nowoczesnego sprzetu bo indywidualne wyposazenie zolnierza spowoduje ze po 72h sam sie podda. No i niestety ta brutalna prawda ze z 35 tys wojska mamy \"zolnierzy\" reszta to: Garnizon Warszawa, WOGi, WKU, Lekarze, Orkiestry, Duchowni, WKT, WSzW itd. Zaklamana ilosc 100 tys armii....

dawid810909
sobota, 28 lipca 2018, 20:16

Zamiast wprowadzania wojska w \"błoto\" Pan Generał powinien wyprowadzić wojsko z \"papierów\". Wojsko wie o co chodzi.

Boris
sobota, 28 lipca 2018, 20:08

Pan Generał jest w strefie komfortu oderwany od rzeczywistości, wojsko rozumie przez pryzmat 17BZ. Szer. VACAT będzie siedział w okopie :)

EWA
sobota, 28 lipca 2018, 19:10

Zamiast wyprowadzać armię w \"błoto\" aby się wytarzała proponuję wyposażyć ja w prawdziwa i skuteczna broń. I mam tu na myśli nie Beryle i Groty a czołgi, bwp, granatniki, amunicje, samoloto, smigłowce i okręty. Jak żołnierze nie mają czym walczyć to chyba nie dziwne że siedza w koszarach, prawda?. Czasy milionowych armii śpiących w okopach dawno minęły. Proponuje dowiedzieć się jaki mamy wiek i czym walczą normale armie. Można skorzystać z netu jak się nie wie. Szkoda że podlegli WIELKIEMU GENERAŁOWI Z WIZJA żołnierze nie mogą zabrać ze sobą nowoczesnych hełmów o kamizelkach nie wspominając.......PO PROSTU ICH NIE MAJĄ! tak jak i mundurów w nowoczesnym maskowaniu!!!! Naprawde jest bardzo wiele do zrobienia w naszej armii....jak kupi się uzbrojenie to i morale się poprawi i będą się tarzać w błocie.....z kosa na czołgi???? BARDZO KIEPSKI POMYSŁ

Maruda
sobota, 28 lipca 2018, 18:04

Super. Co z plecakami? Szkoda że nie wspomniał nic o drodze rozwoju korpusu szeregowych. Tak samo o umowie STAŁEJ u podoficerów, która chroni ich pod względem wyrzucenia z wojska za olewanie egzaminu rocznego z wf. Może by pomogło to w poprawie kondycji fizycznej u tych najbardziej leniwych grubasków, którzy walą L4. Pozdrawiam.

Żołnierz
sobota, 28 lipca 2018, 17:11

Wszystko ładnie i pięknie ale kiedy dostaniemy mundury za 2017 rok ? Takie plany a tu WOG torpeduje takimi błachymi problemami.

wierny Ojczyznie
sobota, 28 lipca 2018, 16:57

Plany niezle, ale skad fundusze. Aby spac przy sprzecie, trzeba miec ku temu warunki. Niestety, ani sorty mundurowe, ani pozostale wyposazenie do bytowania, sie do tego nie nadaja, szczegolnie w zimie. A sprzet, jak wytrzymac w T72 czy Starze 266 przy -20? Nie ma chyba nawet mowy o samym \"spaniu\" na dluzsza mete.

PolExit
sobota, 28 lipca 2018, 16:21

Mówi sensownie, oby więcej takich.

Pan Chorąży
sobota, 28 lipca 2018, 15:02

I jeszcze jedno. Trzeba zlikwidować patologiczny system zaopatrywania przez WOGi.

Pan Chorąży
sobota, 28 lipca 2018, 14:59

Nigdy nie byłem w strefie komfortu, żeby trzeba było mnie z niej wyprowadzać. Wszechobecne braki w sprzęcie, wyposażeniu i infrastrukturze. Służę od 1993 roku i kamizelki do tej pory jakoś się nie doczekałem. Pojeździj Generale po jednostkach. Zaręczam, że Generał będzie w szoku, skalą niedoinwestowania większości jednostek.

Rezerwista
sobota, 28 lipca 2018, 14:46

Wydaje mi się, że Pan Generał nie rozumie istoty pozycji i zadań Szefa Sztabu Generalnego. Takie exposee to może wygłaszać dowódca liniowy na poziomie maximum brygady - przed objęciem obowiązków. Panie Generale - Szef Sztabu Generalnego to strateg i polityk w mundurze. Nie tędy droga...

12 BZ
sobota, 28 lipca 2018, 14:00

Powodzenia na wozach typu BWP...

Gość
sobota, 28 lipca 2018, 13:36

Ciekawe jak sobie pan generał wyobraża spanie w wozie drużyny piechoty na BWP lub Rosomaku. Spanie w namiotach było, jest i będzie.

Żołnierz
sobota, 28 lipca 2018, 13:35

Dajcie najpierw sprzęt a nie 30 letnie stary albo 40 letnie bwp1 w rosomaku dupa do pancerza nie przymarzla nie wyobrazam sobie spania w 15 stopniowym mrozie bez ogrzewania w kabinie. Pomysł ciekawy, ale brak środków do jego realizacji. Za 30 zeta za dobę poligonową nikomu sie nie bedzie chciało marznąć.

Prawdziwy żołnierz, bo mam hełm.
sobota, 28 lipca 2018, 13:27

Też trzymałbym kamizelkę w kancelarii, ale najpierw musiałbym ją od wojska dostać. Ale hełm leży na szafie, czyli jestem prawdziwym żołnierzem.

Okręcik
sobota, 28 lipca 2018, 13:19

Niby ma rację, ale co to zmieni przy obecnym stanie naszego uzbrojenia?

Zolnierz
sobota, 28 lipca 2018, 13:15

Ha ha ha. Niech pan generał zobaczy stan polskiej armii najpierw. Niech pójdzie w głąb jednostek i zobaczy te 40 letnie szroty co tam stoją a nie wystawione i wyplakowane jak do sprzedaży najlepsze sprzęty. Niech się przyjzy tym starym betonom co mają po 30 przeszło lat służby i myślą że wygrali świat. Na mundurowce pusto jak za komuny, mundurów nie ma, a głowę trzeba kupić za swoje. Tym niech się najpierw zajmą a później niech wymagają.

dim
sobota, 28 lipca 2018, 12:51

Dotyczy wojska, przytaczam za dziesiejszą prasą poranną ------ Oświadczenie związku pracowników greckich szpitali: . . . MON nie tylko, że wysłał okręty na pomoc dopiero w 6 godzin po uwięzieniu ludzi na plażach, a faktycznie często we wodzie, o kilkadziesiąt i kilkaset metrów od brzegów ... wysłał je BEZ LEKARZY na pokładach. ----- PIERWSZEŃSTWO W EWAKUACJI MIAŁY OSOBY ZDROWE I LEKKO RANNE, zamiast ciężko rannych. - no tak, pamiętam, że tak mnie na studiach uczono \"na wojsku\".

Ja
sobota, 28 lipca 2018, 12:49

Bardzo słusznie - tak trzymać Panie Generale

Rychu
sobota, 28 lipca 2018, 12:48

A ile czasu pan generał spędził pod chmura ... żeby wymagać trzeba coś samemu przeżyć. ....

Szwejk
sobota, 28 lipca 2018, 11:41

Heheh zrobi tyle co poprzednicy..weteran..Ciekawe czy w tym Afganistanie nos wystawił za bramę..

Walker
sobota, 28 lipca 2018, 10:58

Tylko życzyć powodzenia ale więcej wojska w wojsku to mit kwity kwity i jeszcze raz kwity jak uda się zwalczyć biurokrację to może wtedy coś się zacznie zmieniać. Żołnierz podpisując kolejny kontrakt wypełnia dokumenty że przyjmuje sam od siebie obowiązki...i tak można by tu sobie opowiadać. Ale powodzenia

Bang
sobota, 28 lipca 2018, 10:49

Jeśli Pan Generał twierdzi ,że żołnierze śpią w luksusach to się myli kiedy jest czas na odpoczynek to tylko wieczorem po realizacji postawionych zadań

Łukasz
sobota, 28 lipca 2018, 10:26

Jeśli chodzi o samo spanie w wozach podczas ćwiczeń poligonowych to jest to skrajna głupota. Po pierwsze nie mamy tyle sprzętu aby każdemu zapewnić dach nad głową a żołnierze nie posiadający sprzętu długo nie wytrzymają zimą pod chmurką z temperaturą -15C na miesięcznym poligonie. Żołnierze zaczną chorować i na potęgę unikać poligonów jak ognia. A co do żołnierzy posiadających sprzęt to proponuje Panu generałowi przespanie tygodnia w wozie bojowym na siedząco. Nie jest to ani komfortowe ani zdrowe zwłaszcza, że w wozach bojowych zwykle jest bardzo mało miejsca i nie wszystkie mają ogrzewanie. Już teraz brakuje żołnierzy aby obstawić wszystkie stanowiska a takie dowodzenie spowoduje, że będzie Nas jeszcze mniej ze względu na ciężkie warunki pracy. Bardzo łatwo podejmuje się takie decyzje zza biurka i luksusowej terenówki. Aktualnie już teraz nasze warunki zakwaterowania na poligonie diametralnie odstają od tych które mają choćby amerykanie czy niemcy.

Kierowcy
sobota, 28 lipca 2018, 10:22

Trzymamy kciuki i pozdrawiamy z JW w Sulechowie

Kóma
sobota, 28 lipca 2018, 10:19

Pan generał jest oderwany od rzeczywistości. A kiedy to WP miało jakikolwiek komfort w służbie ??? Cienko widzę przyszłość WP pod ręką tego generała...

dred
sobota, 28 lipca 2018, 09:59

No proszę, wreszcie wracamy do koncepcji wojska, a nie \"dziesięciomiesięcznej przyzakładówki\" jak to określił podczas apelu kpt. X

pk79
sobota, 28 lipca 2018, 09:52

w stanach broń jest zawsze z żołnierzem. Jest jak druga żona...itd. Pojawia się pewna więż i to popłaca w walce. A jak jest u nas???... hmmm zacząłbym od tak prostych rzeczy

hhjjojojo
sobota, 28 lipca 2018, 09:50

Naprawdę ? I kobiety przestaną być w woju traktowane mega ulgowo pod każdym dosłownie względem ? Zaczną dostawać 3 razy mniejsze pensje, skoro ich zdolność bojowa jest 50 razy mniejsza od zdolności bojowej mężczyzn ? Nawet ewidencji w WKU nie podlegają. Jednym wolno nosić długie farbowane włosy do pasa a inni mają mieć łby ogolone prawie na łyso ?

=aaa=
sobota, 28 lipca 2018, 09:16

Wszystko się tak ciekawie zapowiadało, była mowa o strategii na dziś i na przyszłe lata i nowoczesnej armii a tu nic z tego znowu czeka nasze biedne sfrustrowane wojsko seria eksperymentów,które nic do sprawy nie wniosą, poza upokorzeniem i marnowaniem ludzkiej energii i zamiłowania do zawodu. Po takich szkoleniach powinny rozpocząć się masowe zwolnienia z wojska, niech sobie pan generał sam śpi w transporterze.

trelek
sobota, 28 lipca 2018, 08:42

To się nazywa dobowanie panie generale. Już jest.

Janek
sobota, 28 lipca 2018, 08:28

30 lat minęło mojej służby na ciągłych modernizacjach i restrukturyzacjach - sprzęt dalej stary końca restrukturyzacji nie widać - odszedłem bo już nie miałem siły w to wierzyć - choć dalej jestem patriotą!

Cywil
sobota, 28 lipca 2018, 04:36

Niech ktoś mnie tylko przekona do zmiany wyobrazen o polskim wojaku typu: dusiciele, buty 919, żelastwo na łbie chyba ze trafi sie kevlar z kijowym mocowaniem i smierdzace op1 z pourywanymi wszystkimi paskami. Chyba ze sobie chłopina kupi belt riga/ panele molle kiedy sie juz wnerwi.

3brop
sobota, 28 lipca 2018, 03:07

Bez obrony przeciwlotniczej te Rosomaki, BWP, Leopardy, T-72, Krazy, Ziły, Urale, Mazy, Tatry, Honkery i inne eksponaty nie zdążä nawet z koszar wyjechać. Nie mówiąc już o samolotach, które jeżeli już się wzniosą to nie bedą miały gdzie wracać.

wyspany w F-22
sobota, 28 lipca 2018, 02:01

hmmm, no to będą spać..... w BWP-1, T-72, albo Goździkach

22
sobota, 28 lipca 2018, 01:58

Jestem ciekaw ilu oficerów ze SG było na jakimkolwiek poligonie w ostatnim roku. Tak przynajmniej 2 tygodniowy.

Patriotyczny realista
sobota, 28 lipca 2018, 01:13

Spanie w namiotach było, jest i będzie. Ciekawe jak pan generał wyobraża sobie spanie drużyny piechoty na BWP lub KTO? Spiętrują się?

Willgraf
sobota, 28 lipca 2018, 00:56

upodlenie to nie szkolenie panie generale...spanie po kątach nic nie da...radze jak za Rokossowskiego, szkolenie ,czyli nagłe zmiany rozkazów na poligonie...okopać się..zaraz po okopaniu, odwrót....na inna pozycję, ponownie się okopać i przygotować...za moment znowu odejście na inną pozycję i przejście do ataku lub działań zaczepnych w małych grupach z różnych pozycji ..itd.... to jest szkolenie w stylu pola walki i długotrwałego obciążenia..kto dziś w NATO utrzyma takie normy 1 człowiek 1 łopata 1 godzina 1 m3 ziemi

Żołnierz
sobota, 28 lipca 2018, 00:52

Zapomniał wół jak cielęciem był. Rozumiem że pan generał od poniedziałku zaczyna jeździć na pace Stara lub Jelcza. Bo niby czemu limuzyna skoro wyzbywamy się komfortu. Sekretarka i adiutant też do zwolnienia. O całej reszcie nie wspomnę.

Kz
sobota, 28 lipca 2018, 00:48

Zycze powodzenia!! Bedzie Panu potrzebne!!

slabug
piątek, 27 lipca 2018, 23:41

Trzeba więc zacząć od siebie i wyjść z klimatyzowanego apartamentu w SG i po Wawie nie jeżdzić wypasioną bryką a tym co w liniówce jeżdzi.

Matt
piątek, 27 lipca 2018, 23:33

No to trochę przesadził, niech najpierw piloci zaczną latać w pełnym rynsztunku z bronią krótką tak jak to robią Amerykanie. Tak, żeby w czasie prawdziwej akcji nie czuć dyskomfortu dodatkowych obciążeń w kabinie.

Wobis
piątek, 27 lipca 2018, 23:08

Najpierw trzeba mieć to wojsko. Weteranów wojen \"kolonialnych\" nie ma potrzeby wybudzać z komfortu,bo swoje dostali na 2-3 turach....a innej armii nie ma ! Banialuki zatem .

Żołnierz, który sypia w namiocie.
piątek, 27 lipca 2018, 22:16

Co to za wyczyn? posiadanie przy sobie hełmu i kamizelki? To jest minimalny obowiązek żołnierza i żadne osiągnięcie. Co do spania w namiotach... Więcej komfortu jest w wozach, czy też w pojazdach, ale aby w nich spać musimy je mieć. Szef SzG powinien na Armię patrzeć nie tylko przez pryzmat BZ. Szkoda Panie Generale w ten sposób zaczynać, bo widać tylko zapędy polityczne i stare odgrzewane kotlety. Totalny brak pomysłu na dowodzenie.

mlody
piątek, 27 lipca 2018, 21:24

Troche malo konkretow, bedzie wiecej strzelan czolgowych, artyleryjskich, wiecej bojowej jazdy rosomakiem, wiecej cwiczen rpg i dronami ? Oby ... ale Pan wie ze to kosztuje, a jak z zapasami ?

dax
piątek, 27 lipca 2018, 21:21

A jakie są proporcje liczebności wojsk operacyjnych (w brygadach bojowych) i wojsk od operacji w Excelu (liczących zapasy kalesonów w garnizonach wielkich miast)?

Seitz
piątek, 27 lipca 2018, 20:14

Właśnie takich dowódców potrzeba. Wielka nadzieja na zapoczątkowaniem trwałej przemiany w Wojsku Polskim.

Żołnierz
piątek, 27 lipca 2018, 20:01

Kolejny pan generał co tylko mówi i będzie obiecywał a realia są jakie są. W magazynach nie ma mundurów polowych i innych elementów wyposarzenia bo wszystko idzie na WOT a pan general mówi o komforcie w wojsku poprostu śmiech na sali.

Podporucznik wojsk kwatermistrzowskich
piątek, 27 lipca 2018, 19:57

Spanie w wozach podczas szkolenia to głupota. Po to są namioty, aby ludzie lepiej wypoczęli i mieli dzięki temu lepsze wyniki w uczeniu się. _______ W czasie wojny sytuacja jest inna, punkt ciężkości przesuwa się ze szkolenia na walkę, dochodzi adrenalina, a w wozie może być bezpieczniej niż w namiocie.

pyt
piątek, 27 lipca 2018, 19:49

a ja po 27 latach kamizelki nadal nie mam ani w kancelarii ani w magazynie...

jurgen
piątek, 27 lipca 2018, 19:42

wygląda na sensownego faceta

escha
piątek, 27 lipca 2018, 19:33

Rokuje dobrze. Niestety problemy współczesnej armii to znikoma modernizacja i zbyt wielu \"pracowników MON \" a nie żołnierzy.

Harry 2
piątek, 27 lipca 2018, 19:08

\"Na poligonie śpimy w wozach, tak jak w walce.\" Czas zatem by producenci zaczęli myśleć o ergonomii i funkcjonalności tychże wozów

Goryczka
piątek, 27 lipca 2018, 19:08

Zastanawiam się czy taki oficer jak por Jan KOWALEWSKI, dowodzący kompanio w polu przeciw bolszewikom w 1920 r np. pod Komarowem mógł by się przyczynić do uzyskania przewagi strategicznej łamiąc szyfr armii czerwonej; a Marszałkowi Piłsudskiemu umożliwił wykonanie manewru oskrzydlający wojska Tuchaczewskiego; sztab to mózg i chyba to jest jego zad Tezy Generała: 1/modelu bezrefleksyjnego wykonywania rozkazu, (w wojskach specjalnych - dawno to funkcjonuje) - proszę zajrzeć do Krakowa; 2/ wojska WOT- to uzupelnienie, a nie trzon armii politycznie nośne hasło - dlatego wielu się podłancza i mówi -płyniemy, 3/ Wiecej wojska w wojsku - przypomina mi hasło \"wiecej cukru w cukrze\" 4/ Awanse, sciezki rozwoju - rujnują politycy nie żołnierze, awansujący \"swoich\" i demoralizując pozostałych żołnierzy. 5/Intensywne ćwiczenia -tak na dobrym sprzecie-chociaz równożednym przeciwnikowi- inaczej to morderstwo mlodych ludzi. Czas realizacji koncepcji 5-10lat tzn poza kadencjom.

Turbo Szwej
piątek, 27 lipca 2018, 18:57

Oby panie generale. Liczę na to.

Gość
piątek, 27 lipca 2018, 18:32

Wszystkie pomysły są słuszne pod warunkiem ,że za nimi nadąża technika uzbrojenia. A obecnie nowości w technice uzbrojenia coraz bardziej przyspieszają i wchodzą w wiele zagadnień , które jeszcze nie tak dawno uważano za abstrakcję. Przykładem może być robotyzacja pola walki, czy amunicja krążąca itd. Jeżeli uda się sensownie to wszystko dogrywać w czasie i ilościowo to działania nowego szefa Sztabu Generalnego mają sens.

psikuta
piątek, 27 lipca 2018, 18:27

W wojsku dużo mówi sie o złym zarządzaniu, o niewydolnym działaniu WOGów. Może warto byłoby przemyśleć jakieś zmiany w tym zakresie?

gegroza
piątek, 27 lipca 2018, 18:15

Oby ! Ale nie wierzę ze coś się zmieni

nick
piątek, 27 lipca 2018, 17:30

prawdziwy żołnierz !

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama