Czesi kupili śmigłowce uderzeniowe i wielozadaniowe

13 grudnia 2019, 14:59
191212-D-WA993-1648
Fot. Department of Defense

Czeski minister obrony Lubomir Metnar i amerykański sekretarz obrony Mark Esper uroczyście podpisali w Pentagonie umowę, na mocy której Czechy kupiły osiem śmigłowców wielozadaniowych UH-1Y Venom i cztery szturmowe AH-1Z Viper.

Wartość podpisanej umowy wynosi ok. 650 mln USD, to największy w historii Czech zakup uzbrojenia w USA. Wynegocjowana cena oznacza, zgodnie z informacją strony czeskiej, że nasi sąsiedzi kupują śmigłowce w cenie praktycznie identycznej do tej, jaką płaci producentowi rząd amerykański za dostawy dla sił zbrojnych USA. Oprócz śmigłowców Czechy kupują też: wyposażenie, amunicję, części zapasowe, sprzęt szkoleniowy i początkowe kursy konwersyjne dla pilotów i obsługi naziemnej.

Szef czeskiego resortu obrony stwierdził, że podpisana umowa międzyrządowa na dostawę amerykańskich wiropłatów pozwoli na wprowadzenie nowoczesnych maszyn na wyposażenie armii czeskiej pod koniec 2023 r. Podkreślił, że Czechy kupują sprzęt sprawdzony na polu walki, który w zdecydowany sposób wzmocni zdolności czeskich sił zbrojnych, zmniejszając jednocześnie uzależnienie od wyposażenia pochodzenia rosyjskiego.

image
Fot. Department of Defense

Amerykański sekretarz obrony dodał zaś, że zakup amerykańskich wiropłatów przyczyni się do zwiększenia zdolności sił czeskich działających w ramach NATO i zwiększy ich interoperacyjność z siłami pozostałych państw sojuszu.

Towarzyszący czeskiemu ministrowi szef sztabu generalnego czeskich sił zbrojnych gen. Ales Opata powiedział, że zakup nowoczesnych śmigłowców przeniesie czeską armię w XXI wiek, zyska ona nie tylko nowe możliwości, ale też dostęp do całkowicie nowych technologii. Dodał, że po wprowadzeniu nowych wiropłatów do służby armia czeska zamierza brać bardziej aktywny udział w misjach zagranicznych.

Czechy wynegocjowały korzystne zapisy offsetowe. Minister Metnar przekazał dziennikarzom, że początkowo zamierzano pozyskać offset w wysokości 30% wartości umowy, ostatecznie jednak strona amerykańska zobowiązała się do inwestycji o nawet nieco większej wartości.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 127
Reklama
Ceska Meska
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 23:52

PGZ tez miał burzę mózgów ostatnio u siebie przed zmianami w radzie nadzorczej i zarządach spolek To co koniec sielanki?

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:08

Burza podpisów trwa, dziś czeski MON podpisał umowę z Airbusem na dostawę dwóch nowych samolotów CASA C 295MW i modernizację czterech samolotów C 295M, które były eksploatowane od 2010 roku. Tylko w grudniu podpisano cztery duże umowy (radary, śmigłowce, samoloty transportowe i elektroniczne systemy walki) na 3,41 mld zł.

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 20:20

W tym roku dla czeskiej armii Ježíšek (w Czechach prezenty świąteczne w postaci Jezusa Chrystusa w postaci noworodka) będzie naprawdę hojny, dzisiaj został podpisany jeszcze jeden kontrakt, artyleria otrzyma 5 sztuk podwozia systemu rozpoznania artyleryjskiego na podwoziu Iveco LMV, pojazdy zostaną wyposażone w zdalnie sterowaną wieżę i specjalne wyposażenie do wykrywania i celowania celów, a następnie przesyłania współrzędne tych celów do strzelających baterii. To już druga dostawa tego systemu. Czeska armia posiada już 4 elementy tego systemu. Dostawcą będzie Wojskowy Instytut Techniczny (VUT).

Piotr ze Szwecji
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:30

Nowy sprzęt, winien być z normy ciągłej modernizacji sprzętu. Nie wyłącznie pod choinkę. Pułk Aeromobilny też fajna sprawa z polskiego punktu widzenia. Widzę jednak narzekanie na brak ochotników

obalaczbredni
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:08

Wow - wielkie zachwyty achy i ochy - 4 śmiglaki uderzeniowe - przy gotowości sprzętu zwykle w granicach 75% to ile zdatnych do lotu będzie w porywach UWAGA 3 ŚMIGŁOWCE, ile myśliwców 10 w najlepszym przypadku, reszta to sprzęt tzw papierowy na stanie - coby na papierze dobrze wyglądało. I nie piszcie do 2030 czy 2040 - bo to wróżenie z fusów - przyjdzie kryzys, załamie się sprzedaż samochodów w Europie i nagle okaże się że gospodarka cała gospodarka oparta na jednym koncernie i kooperantach znajdzie się w dużym kłopocie. We wszystkich demoludach jest taki sam syf i korupcja - bo to kraje oparte na taniej sile roboczej i stąd ich przewaga. Tak to zostało ustawione po rewolucjach - i tak działa do dzisiaj - a powiązania polityków z przestępcami to norma. Tylko czemu z tych rajów na ziemi ucieka kto może do Niemiec czy Anglii. - reszta to jałowe dyskusje.

Pilot
niedziela, 15 grudnia 2019, 08:24

Cztery szturmowe helikoptery?!

BUBA
niedziela, 15 grudnia 2019, 17:07

Ale nowe naszpikowane najlepszymi systemami. I nie pudruja staroci.

ZZZZ
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 16:44

My kupiliśmy 4 biedahołki dla 5 jednostek Wojsk Specjalnych.

Nesher
niedziela, 15 grudnia 2019, 12:50

Nie, celem jest dwanaście i dwanaście. Jednak obecnie nie mamy wystarczającej liczby personelu latającego i naziemnego. Rekrutacja, a następnie szkolenie wymaga czasu. Zatem kupowanie 24 śmigłowców jednocześnie (oprócz kosztów) za połowę z nich stojącą w hangarach i biegnącą przez okres gwarancji nie ma większego sensu.

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 20:50

Muszę zatem przeprosić, że informacje, które tu rozpowszechniłem, nie były do końca dokładne. Dziś opublikowano obszerny wywiad z byłym wiceministrem obrony do spraw zagranicznych D. Kostovalem i zgodnie z jego zapewnieniem Ministerstwo Obrony nie kupi 12 helikopterów H1, ale bezpośrednio 24. Status docelowy to 12 Viper i 24 Venom. Aby to zrobić około 2025 r., Nadal 4-5 sztuk dużych śmigłowców (najlepiej CH 47F). Jeśli nam się uda, będziemy mieli najnowocześniejsze siły powietrzne śmigłowców daleko i szeroko.

Fejk
sobota, 14 grudnia 2019, 21:36

Gdyby przez ostatnie 30 lat modernizowano armie to nie musielibyśmy teraz zaczynać od wynalezienia prochu,bo nic nie mamy

kd12
sobota, 14 grudnia 2019, 18:18

Co tu pisać, teraz nasi sąsiedzi to potężna, licząca się w regionie siła ..

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 17:04

Jeśli kogo to obchodzi, wydaje się, że jest tu wielu „ekspertów” dla Czech i jej sił zbrojnych. Ten rok był kluczowy dla modernizacji armii Republiki Czeskiej, aby pokazać, co się stało w tym roku: a) rozpoczęto budowę pułku powietrznego i specjalnego batalionu logistycznego, który ma wspierać siły alianckie w Czechach. Ponadto 1 stycznia 2020 r. Utworzony zostanie specjalny batalion systemów UAV. b) Podpisano umowy na nowe uzbrojenie i sprzęt o wartości ponad 1 mld EUR, np. nowe radary MADR, 62 pojazdy specjalne na platformie TITUS, 12 nowych śmigłowców, 8 nowych zakłócaczy radiowych i elektronicznych, umowa na dostawę podpisana w poniedziałek 2 nowe samoloty CASA C 295 W i modernizacja 4 sztuk. które nasze Siły Powietrzne posiadają od 10 lat. Ponadto dziesiątki Tatra ciężarówek w różnych modyfikacjach, pancerzu, hełmach balistycznych, mundurach i butach, nowej amunicji ... c) ogłoszono inne przetargi, które zakończą się w przyszłym roku, z których najważniejszym jest nowy przetarg na 210 BWP, wymiana JAK 40 oraz zakup 650 pojazdów terenowych w celu zastąpienia starego UAZ i Land Rovera (podobne do polskiego programu Mustang). Po prostu staramy się nadrobić opóźnienia, gdy nasi politycy, wraz z resztą Europy, myśleli, że wojsko to przetrwanie dawnych czasów.

Tony Montana
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 20:32

@Nesher Czesi postrzegają Polaków jako agresorów? Może powinniście przypomnieć sobie kto zdradziecko napadł na Śląsk Cieszyński 1919-1920 kiedy Polska walczyła z Bolszewikami? W 1938 zajęliśmy to co nasze choć przyznaję, że w podobnie nieładny sposób. 1968? A kto miał wtedy w Polsce co kolwiek do gadania? Wszystko dzialo sie na rozkaz Moskwy. Cala Polska byla wtedy sercem z Wami. Zapewniam, ze dzis nie jest inaczej :)

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 21:41

Nie chcę angażować się w dyskusje niezwiązane z tematem, ale jeśli to, co napisałeś, jest nauczane w polskich szkołach, to powinieneś szybko wprowadzić reformę szkolną. Kilka faktów:a) Księstwo cieszyńskie jest częścią państwa czeskiego od średniowieczab) większość populacji autochtonów (etniczni Polacy, którzy przybyli do lokalnych kopalń i hut w drugiej połowie XIX wieku, ponieważ nie można policzyć taniej siły roboczej, nie było więcej niż 15%) zdecydowanie nie chciała być powiązana z Polską . Woleli przyłączyć się do Niemiec i kiedy zdali sobie sprawę, że nie jest możliwe (w porównaniu z Polską) przystąpienie do znacznie bogatszej i bardziej demokratycznej Czechosłowacji. Zostało to potwierdzone w referendum procesowym pod nadzorem międzynarodowym w powiecie Frýdek. Większość mieszkańców tej dzielnicy, w tym ta, która podała język polski jako swój główny język, nie oznacza, że ​​czuli się, jakby Polacy głosowali za Czechosłowacją.c) Wojna Śląska Cieszyńskiego miała miejsce na początku stycznia 1919 r., trwała tylko 7 dni, a Polska została całkowicie pokonana. W tym czasie Polska z pewnością nie walczyła z bolszewicką Rosją.d) napastnikiem z pewnością nie byli Czesi, to polska armia, która zajęła historyczne terytorium Czech w listopadzie 1918 r. Polska skorzystała z faktu, że najlepsza część naszej armii (legion) nie wróciła z Francji i Włoch (Legion) Rosji wrócił w 1920 r.). Większość żołnierzy czeskich byłej armii austriackiej wracała dopiero po wojnie. Więc znowu Polska zachowała się zdradziecko i zaatakowała nas w czasie, gdy tak naprawdę nie byliśmy w stanie się obronić. Dwa miesiące później sytuacja była inna, elity legionów były już w domu, a także czescy żołnierze armii austriackiej i mogliśmy wypędzić polskich okupantów.

Gnom
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:35

Chcesz, to powiedz powiedz o inicjatywie własnej z powstaniem Hetzera z LT-38 (czyli pomocy Hitlerowi), który zasłużył się potem w niszczeniu Warszawy w czasie powstania 1944. Powiedz tez jak było 1945, gdy jeszcze dobrze nie ostygła krew polskich żołnierzy z I Korpusu Pancernego, który zginęli pędząc na pomoc Pradze w czasie jej "powstania" 9-11 maja 1945, a Czesi szybko zajęli Kotlinę Kłodzką i okolice. I co by z tego wynikło dla nich 1945 ze strony 2 armii polskich, gdyby nie Stalin. Pewnie dziś nie tylko okolice Cieszyna byłyby w Polsce (słuszność historyczna tych wcieleń to inna sprawa). Historia kołem się toczy. A wracając do tematu, założenia szczytne, obyście tylko nie wyszli jak na wieżach i obsłudze Pandurów, szczególnie jak ruscy wycofają kasę z LOMu.

Nesher
wtorek, 17 grudnia 2019, 17:37

??? Po pierwsze, o ile wiem, Hetzer był produkowany w czasie okupacji, ponieważ Niemcy produkowali broń i inny sprzęt nie tylko czeskich fabryk, ale także firm w innych okupowanych krajach, w tym w Polsce. Po drugie, Kłodzko było jedną z historycznych ziem czeskich aż do wojen dziedzictwa austriackiego, a także całego Śląska. Ponadto nasza armia nie zajęła całego Kłodzka i nie zamierzała, a jedynie tzw. Czeski róg. Tak więc kilka wsi z przewagą ludności czeskiej, które zostały zamordowane, okradzione i wypędzone przez wojska polskie (Polacy wszystkich, którzy mieszkali na Śląsku i nie mówili po polsku naznaczeni dla Niemców i po prostu go wydalili). Co więcej, nasza armia wycofała się stosunkowo szybko i nie ze strachu przed polską armią (kontrolowaną także przez rosyjskich oficerów), ale dlatego, że nie była to decyzja Pragi, ale dowódca miejscowej załogi. Pod presją czeskich mieszkańców Kladska. Przekroczyli granicę i poprosili o pomoc. Nie stało się to w maju 1945 r., Ale 1,5 miesiąca później. W czym problem z wieżami Pandur? Poza tym do niedawna nasza armia miała źle napisany kontrakt? A co, u diabła, LOM kupuje części rosyjskich śmigłowców od Rosjan?

Gnom
środa, 18 grudnia 2019, 09:11

Znasz to, to dobrze. To jednak gryzie, trudno. Ale jest to dowód na to że powinniśmy iść do przodu, a nie cofać się do historycznych problemów. Było, minęło i tylko ruscy albo szwaby starają się rozgrywać te animozje, a na to nie powinniśmy im pozwolić. Właśnie takich problemów kontraktowych wam nie życzę z Bell. U nas pewnie władza błędy popełni. A LOM nie tylko części kupuje, ale jest tam i specyficzny "kapitał szwajcarski", ze sznurkami do Sbierbanku (jak niestety w wielu krajach i to nie tylko byłego bloku wschodniego, patrz Hiszpania, Włochy).

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 13:01

Czechy. 10 mln ludności. 1/4 terytorium Polski. RP2 we wrześniu 1939 też miała tu i tam nowy sprzęt i co to dało, jeśli obronę Polski planowano w przeddzień wybuchu ww2? Co Czechy więc winny mieć? 1/4 polskiego profesjonalnego WOT, li 10 tys żołnierzy ochotników i 1-2 tysiące żołnierzy zawodowych w samym WOT, ulokowanych po cieniutko po całym obszarze Czech. Mają atut terenu górskiego. Potrzebują mniej więcej 3+1 dywizje. 1 górska (50% NSR), 2 zmech-pancerne (1 zwinięta w 90% NSR na czas pokoju) i 1 kawalerii powietrznej. Plus cały lotniczy i plot system A2/AD. Floty nie potrzebują jak Polska, lecz nikt śródlądowemu krajowi jak Czechy nie wciska lipnego kitu o obronie cudzoziemskich szlaków handlowych. ---------- A co Czechy mają? OT to 14 kompanii (ok 1400) żołnierzy rezerwy, czyli na czas pokoju OT Czech jest nieprzygotowane, ani gotowe odeprzeć działania hybrydowe. Siły lądowe to 1 brygada zmotoryzowana i 1 brygada zmechanizowana, wsparte pułkami artylerii, inżynierów, logistycznym i bio-chemicznym. Nie są sformowane na poziomie dywizji, czyli pełny rozkład na dysfunkcjonalne brygady. Z wojskami lotniczymi to 25 tys zawodowych żołnierzy, a w NSR w sumie mają 3300 rezerwistów. ---------- Polska przeżyła szok w wyniku rosyjskiej interwencji we Wschodniej Ukrainie. Wówczas wróciła cała strategia użycia wojska w celu obrony Polski, jak i sens posiadania związków bojowych na poziomie dywizji, czy też idea powołania funkcjonalnego WOT, który mógłby zapobiec wypadkom jak te ze Wschodniej Ukrainy. Czechy, najwyraźniej tego szoku nie doznały i nadal znajdują się na tym samym poziomie rozkładu, co WP w czasie kiedy to podczas "programu modernizacji WP" oszczędzano miliardami na budżecie MON i wracano "zwyżki finansowe" MON z powrotem do budżetu Polski. To czyni południową granicę Polski (1/4 wszystkich granic Polski) niebezpiecznie otwartą na zagrożenia wszelkiego typu. Pytanie więc jeno, czy w WP/MON ktoś to bierze pod uwagę.

Nesher
niedziela, 15 grudnia 2019, 16:38

I czy mogę zapytać, przed kim taka armia powinna nas chronić? Tylko jeśli Polska chce wycofać się z NATO i nas zaatakować. Być może twoje „rozumowanie” miałoby sens. Ale nie sądzę. Więc znowu mówisz o czymś, czego nawet nie rozumiesz. Być może jest to dla was niespodzianka, ale dobrze przemyślanym polem bitwy naszej armii nie jest Brama Morawska, ani Czarnogórskie Sedlo, ale kraje bałtyckie lub Polska Wschodnia (jeśli Rosja jest wrogiem) lub kraje bałkańskie, jeśli problem jest na południu. Wszyscy nasi sąsiedzi są sojusznikami w ramach NATO lub UE, wystarczy spojrzeć na mapę. A twoje podobieństwa z II wojną światową zniknęły całkowicie. Dzisiejsza Polska (przynajmniej mam nadzieję) nie jest naszym wrogiem jak we wrześniu 1938 roku, ale sojusznikiem. To samo dotyczy Niemiec. Więc proszę wyjaśnij mi, kto według twoich teorii powinien zaatakować nasze terytorium? A tak przy okazji, twoje informacje dotyczące liczby żołnierzy zawodowych, a także członków AZ (Rezerwy Ochotniczej Armii), są również nieprawidłowe.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 21:14

@Nesher. ----- 1. Moje liczby pochodzą z Wikipedii, lecz nie sądzę, aby szokująco odbiegały od szokująco niskiego stanu bieżącego Wojska Czech. ----- 2. WP nie posiada na stanie 12 dywizji, które są konieczne do obrony Polski. Ma tylko 4 dywizje z zalążkiem 2 brygad do 5 dywizji, dywizji sił szybkiego reagowania. To oznacza, że Polska padnie w ciągu kilku tygodni, a bronić jej będzie tylko WOT. Ktoś liczył bez WOT i z 3 dywizjami, że Polska padnie nawet w ciągu 3 dni rosyjskiej ofensywy. Czechy są członkiem NATO, lecz linia obrony NATO przed Rosją jest od dekad zarysowana w Niemczech, a nie w krajach bałtyckich czy Polsce. Nie daje to nic do myślenia? ----- 3. Czechy i Słowacja leżą w linii wschód-zachód od Ukrainy i Niemiec. Jeśli by wojna pomiędzy Ukrainą i Rosją o Krym choćby rozgorzała na dobre, to rosyjskie dywizje będą stać przy granicy Słowacji. Ani Słowacja, ani Czechy nie mają koniecznej ilości 4 dywizji do samoobrony, ani OT które by spowalniało atak Rosjan. Rosjanie z powodów niebezpieczeństwa dla swojej logistyki w Polsce (patrz WOT), mogą wręcz preferować w pancernym ataku na tereny NATO, tereny korytarza, którym są Czechy i Słowacja. ----- 4. W razie upadku Ukrainy, Rosja zamiast otwartego konfliktu wobec NATO mogłaby rozpętać, z wykorzystaniem wołoskich mniejszości z Mołdawii wojnę hybrydową w Słowacji w imieniu lokalnych Rusinków, która mogłaby szybko zagrozić ziemiom Polski, Węgier i Czech, jak i spowodować upadek państwa Słowacji. Tylko Polska i Węgry stworzyły nowoczesną WOT, które mogą dać odpór na agresję hybrydową. Co mają Czechy? 14 niećwiczących kompanii w rezerwie, bez żadnych przeszkolonych 10 tys żołnierzy-ochotników? ----- Mój wniosek, że Czechy zachowują się w kwestiach bezpieczeństwa nieodpowiedzialnie, jest prawdziwy. Chować się za plecami innych, to nie jest strategia dalekosiężna. W Niemczech w wyborach demokratycznych około 100 lat temu do władzy doszli naziści. Czym to skończyło się dla nieprzygotowanych Czech? Państwo winno istnieć z woli obywateli i ich chęci obrony swojej ojczyzny, a nie widzi mi się dyplomacji sąsiadów Czech. Dla przykładu parę lat temu to Węgrzy zatrzymali falę imigrantów, także w obronie granic Czech. Słowacja i Czechy winny na poważnie podejść do kwestii obrony swoich krajów, bo Polska i Węgry choć to czynią, to nie jest to zawsze pewne, że zawsze będą takim żywym murem obronnym dla Czech i Słowacji. Szczególnie z takimi krajami sąsiednimi, jak zawsze niepewny sojusznik Niemcy, czy imperialna Rosja, zawsze chciwa "słowiańskich ziem".

Nesher
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:23

Ach, informacje z Wikipedii.To naprawdę mówi samo za siebie. Reszta tego, co tu napisałeś, jest mieszanką paranoi i mitologii, które są typowe dla niektórych Polaków. Uwierzcie mi, nie będzie inwazji na Rosję. Wszystko, co mogą zrobić, to trollowanie w Internecie i okazjonalne operacje tajnych służb, patrz Skripal. Rosja nie jest ZSRR, nie ma takich zasobów jak Związek Radziecki, jest tylko regionalną potęgą, która nie rozumie, że świat zmienił się od XIX wieku.A to, w co wierzysz lub nie wierzysz w stosunku do nas, jest całkowicie nieistotne. Również w naszym kraju część ludności postrzega Polskę, podobnie jak w 1938 r., Jako potencjalnie wrogi półfaszystowski reżim, który jest gotowy do przyłączenia się do najgorszych dyktatur przeciwko nam w dowolnym momencie, jak w 1938 r. Z nazistowskimi Niemcami, aw 1968 r. Z ZSRR. Głupcy żyją wszędzie i jeśli naprawdę uważasz, że partyzanci WOT będą cię bronić przed hipotetycznym atakiem rosyjskich armii czołgów, to powodzenia.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:02

@Nesher, Informacje na Wikipedii są jawne. Co do tego gwaranta pokoju USA, to ma on siły na 1,2 konfliktu i jest bardziej zainteresowany Azją niż Europą. Czesi mają lewacki propagandowy problem w swoim społeczeństwie (my w Polsce też go mamy głównie w Warszawie). Acz co innego niż lewacka propaganda siania niezgody wśród Słowian, przekłada się na tą czeską złość utraconego imperium Bochni, które utracili ani przez Polskę ani przez Węgry. Tylko poprzez swoje miotanie się z katolicyzmem i brak słowiańskiej solidarności. Tak, Polska Federacja jest imperialnym marzeniem Polski. To się zgadza. To nie faszyzm, lecz słowiańskie marzenie o zjednoczeniu, potomków ludu Sarmatów marzących o jednym narodzie w jednym federacyjnym (jak w starożytności królestwa Lechii) kraju. W jedności nasza polska siła. W czym siła Czech? W kolaboracji z Niemcami i Austriakami? Często wbrew polskiemu interesowi (patrz stosunek Węgier do Rosji), Polska inwestuje w V4 współpracę. A w co innego inwestują Czechy? Nie logiczne jest kontynuowanie tej inwestycji w V4 przez Czechy? O zagrożeniach dla Czech, tych prawdziwych to odsyłam cię do poczytania publicznych żądań ziomkostw Niemców Sudeckich. Rząd Niemiec bardzo ciepły im i przychylny. 1938 był dla Czech jak parę lat później Jałta dla Polski, zdradą ze strony sojuszników. Patrz jak postępuje UK 2019. UK podpisała 2 pakty obronne z Francją i Polską, też członkami NATO. UK wielki kraj, 3-4 ekonomia świata, z silną armią. Czesi, Słowacy i Węgrzy, choć część V4, nie ma nawet nadziei na takie pakty z UK, jak Polska czy Francja, czy z USA. Nie lepiej byłoby pokombinować z nami Polakami, by dołączyć do takich, najwyraźniej koniecznych nawet w ramach NATO, umów ekstra-sojuszniczych? UK i USA o pakt obronny z malutkimi krajami nigdy nie będą zabiegać. Trump sojusznicze warunki swoje podał. Acz dla Polski taki sojusz to też dodatkowy ciężar i niebezpieczeństwo. 10 tys żołnierzy-ochotników OT, dodatkowa dywizja wojsk lądowych i system szkolenia rezerw w większej skali niż do tej pory, to nie jest wielka cena dla Czech, aby dogadać się sojuszniczo z Polską w tych niebezpiecznych czasach i mieć ten dodatkowy parasol ochronny z UK, a może z czasem (+Słowacja, +Węgry) nawet z USA. W starciu z armią Rosji, tylko WOT jedyny będzie w stanie walczyć przez 9 miesięcy i odmawiać Rosji administracji podbitych przez Rosję terenów. To nie tylko ja tak myślę, a Pentagon nie tylko myśli, co nawet oficjalnie tam w USA na to planuje swoje działania wojskowe w ramach NATO. Więc coś w tym WOT jednak jest, co Czesi i Słowacy nadal gniewnie ignorują, wbrew swojemu narodowemu interesowi.

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:18

Nie gniewaj się, ale to totalne bzdury. Dla nas Polska jest partnerem tylko w ramach NATO i UE. Zapomnij o bliskiej współpracy, państwa V4 mają bardzo mało wspólnego, właściwie tylko 40 komunizmu. W przeciwnym razie różni się prawie wszystkim, ekonomicznie, kulturowo. Z pewnością jesteśmy bliżej Austrii lub Bawarii niż Polski czy Węgier. A Polska jako gwarant bezpieczeństwa? Obawiam się, że przeceniasz swój kraj. Bezpieczeństwo może zagwarantować ktoś, kto jest silny ekonomicznie i militarnie. A Polska nigdy nie była, nie jest i nie będzie. Najlepszą gwarancją naszego bezpieczeństwa jest silna obecność gospodarcza Niemiec, które zainwestowały tu tyle pieniędzy, że nie chcą ich stracić. A jeśli chodzi o „czeski gniew za utraconym imperium”, nie rozumiem o czym mówisz. Po raz ostatni mieliśmy „imperium” w średniowieczu i nikt tak naprawdę nie tęskni. O jakiej polskiej jednolitości mówisz? Znam tylko kilka krajów tak podzielonych jak Polska. Jaka jest siła Republiki Czeskiej? W tym, co zawsze było, w pragmatyzmie, nowoczesności, przyzwoitej gospodarce, tylko w przyzwoitym kraju, w którym dobrze jest żyć. Jeśli chodzi o sentyment słowiański, Czesi nie są Słowianami i nie odczuwają żadnej bliskości z Polakami, Ukraińcami, Serbami czy Słoweńcami (te odpady z XIX wieku od dawna nie żyją w naszym kraju). I w ogóle nie rozumiem rozmowy o nieistniejącym problemie z sudeckimi Niemcami. Sudeccy Niemcy od dawna są stowarzyszeniem kulturalnym, które już nie dba o rząd bawarski, nie mówiąc już o niemieckim rządzie federalnym.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 18:25

@Nesher. Bohemia zawsze były taką nie do końca zgermanizowaną przystawką do Niemiec, jak te kraje Łużyczan, Pomorzan i Sorbów, które są dziś zniemczone i zgermanizowane. Widzę, że nie rozumiesz strategicznego znaczenia niemieckich inwestycji. W Polsce Niemcy inwestują tylko na byłych terenach Niemiec. To daje wiele do myślenia, nie. V4 mają kontrolę nad całą logistyką Europy i są kluczem do Europy dla krajów spoza, więc oddawać tę kontrolę poprzez podziały Niemcom czy Rosji, by one to zarobiły na tym krocie... i co się dziwić biedzie w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska była gospodarczym mocarstwem już raz, w średniowieczu. Dziś Polska pod rządami prawicy prowadzi neomerkantylistyczne reformy, które za 15 lat przeobrażą powoli Polskę w uprzemysłowiony kraj na poziomie Korei Południowej i Japonii, a budżet już teraz rośnie co roku o 5% PKB. A co do braku ludności słowiańskiej etniczności w Czechach, to bym się nie chwalił o tym głośno w Europie Wschodnio-Centralnej spoglądając na już "odzyskane ziemie" w Zachodniej Polsce. Szczególnie, że Słowacy raczej się od słowiańskiego charakteru swojego społeczeństwa raczej nie odżegnują i "odzyskanym ziemiom" na zachód pewnie też nie powiedzą nie. :)

Nesher
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 22:12

Przepraszam, to nie ma sensu. Interesuje mnie poważna dyskusja, a nie teorie spiskowe z polskich skrajnie prawicowych stron internetowych. Zawsze myślałem, że paranoję wymyślili Rosjanie, ale teraz podejrzewam, że zostali zarażeni paranoją od Polaków. A jeśli naprawdę wierzysz, że z Polski uczyni PiS drugą Koreą Południową, to możesz się tego spodziewać. Nie odpowiadaj już na moje posty.

gnago
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:56

no popatrz . chłopie publikuj się w prasie naukowej swe rewelacje o nie byciu Czech Słowianami. Są i to językowo bardzo konserwatywni te zbitki kr tr etc.

Nesher
wtorek, 17 grudnia 2019, 18:09

To nieporozumienie, nie jesteśmy Słowianami, tak jak Polacy czy Słoweńcy nie są Słowianami. Z jednego prostego powodu Słowianie nie istnieją jako szczególna jednostka kulturowa. Istnieje tylko grupa języków słowiańskich, a czeski jest jednym z nich. To wszystko. Bo co ja, jako Czech, mam wspólnego z Rosjaninem lub Macedończykiem? Historycznie, kulturowo? Absolutnie niczego. A jeśli jesteś zainteresowany, Czesi nie są Słowianami z genetycznego punktu widzenia (jednak myślę, że takie badania są wątpliwe i nic nie można wywnioskować), w obecnej populacji Czech geny typowe dla narodów „słowiańskich” tylko około 45%, geny typowe dla Europy Zachodniej, powiedzmy germańskie (około 30%), następnie geny typowe dla Morza Śródziemnego (Włochy, Hiszpania), około 20%. A reszta to mieszanka z całego świata. O ile pamiętam, Polacy reprezentują geny „słowiańskie” około 70%, czyli o wiele więcej niż Rosjanie. Ale czy to coś znaczy? Chyba nic.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:19

PiS nie realizuje gospodarki liberalnej w Polsce. Plan Morawieckiego wywodzi się z Gospodarki Patriotycznej pióra Jarosława Kaczyńskiego, opartej na Amerykańskiej Szkole Ekonomicznej Aleksandra Hamiltona (zwanej od 20 wieku też neomerkantylizmem). Jeśli posiadasz pod tym względem fałszywe dane to je zweryfikuj. Potrzebujesz url do Planu Morawieckiego czy Gospodarki Patriotycznej czy do strony na Wikipedii "American Economic School", daj znać.

Krzysztof
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:47

Bedziemy sie jeszcze musieli bronic przed niemcami...historia lubi sie powtarzac; w niemczech sa caly czas zywe sentmenty nazistowskie, czy sie to komus podoba czy nie...a niby sojusznicy

ZZZZ
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:44

Natomiast w Polsce cały czas są żywe sentymenty walki z Niemcami. Trochę to wygląda tak jakbyście modlili się o to aby Niemcy na Was napadli.

gnago
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:57

to poszukaj w Niemczech oficjalnej siedziby polskiej mniejszości narodowej. Takowej nie ma od 1939 roku i ida w zaparte

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 18:34

Patrz pomimo wejścia Polski do EU, ciągle nieuregulowane przez Niemców, z Niemców strony kwestie prawa międzynarodowego, pomimo wielu składanych obietnic: a) polskiej mniejszości w niemieckim parlamencie reprezentacji nadal brak. Co gorsze Niemcy nadal mają polską mniejszość zdelegalizowaną jak za nazistów. b) nadal otwarta strzelana granica z Polską na jednym z 3 podejść do portu w Szczecinie. Niemcy poligon wojskowy sobie tam urządzili, a Polacy sprowadzają tymi podejściami tankowce amerykańskie ze skroplonym gazem. ---------- To trochę tak wygląda, jakby Niemcy nadal były nazistowskim krajem planującym OTWARCIE wojnę z Polską. Naumyślne zatopienie starego niemieckiego statku handlowego na jednym z korytarzy tych podejść wodnych do Szczecina, na środku szlaku handlowego, też nie poprawia wyglądu Niemiec w postępowaniu dziś wobec Polski i Polaków. Nordstream Rosji i Niemiec, już spowodował nałożenie na Niemców sankcji gospodarczych. Może Polska powinna też w końcu przyłożyć się w nich na Niemcy, za niewywiązywanie się z traktatów, także tych EU, wobec Polski? "Przyjaciel" Niemcy Polsce powiadają, ciągle dźgając nożem w plecy. Nie wiem w jakiej lewackiej propagandowej bajce Niemcy żyją, że to inaczej widzą ze swojego socjalizmu... być może nadal narodowego.

ZZZZ
środa, 18 grudnia 2019, 10:52

Wg prawa międzynarodowego w Niemczech nie ma polskiej mniejszości narodowej.

Nesher
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:03

Mam nadzieję, że nie jest to powszechny pogląd w Polsce. Ale jak mówi moja polska żona, „w mojej byłej ojczyźnie (czyli w Polsce) zawsze toczymy stare bitwy w kółko”. Niemcy, najbardziej pacyfistyczne kraje w Europie, nie muszą się poważnie martwić. Bundeswehra jest rażąco niedofinansowana i nikt nie chce w niej służyć. Mały przykład: w 2018 r. Do Bundeswehry weszło 70 osób mniej niż czeska armia. Republika Czeska ma populację 10,5 miliona, Niemcy ma populację 80 milionów.Największym zagrożeniem dla wolności w naszym regionie jest nie tyle Rosja (ze względu na ich realną siłę ekonomiczną, że zagrożenie Rosji jest bardziej wirtualnym zagrożeniem) niż raczej niedemokratyczna tendencja w większości krajów, które wspierają znaczną część populacji. Na przykład. Orbán na Węgrzech, PiS w Polsce, Babiš w naszym kraju, połączenie struktur państwowych ze zorganizowaną przestępczością na Słowacji.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:17

I tak na otrzeźwienie. Niemcy mają przemysł, by w 5 lat zbudować pancerną armię. Już raz w historii dokonały tego zresztą tym swoim przemysłem. To było w latach 1934-1938. Co Niemcy więcej mają? Mają sieć garnizonów miejskich rozsianych równo po całych Niemczech, więc mogą na bieżąco przejść w masowe szkolenie nie tylko rezerw dla Bundeswery, lecz też nowo formowanych jednostek wojskowych na terenie całego swojego 80 mln kraju. Do tego dochodzą umowy międzynarodowe o sprzęt wojskowy, jak dla przykładu ta o flotę z Danią, które pozwalają Niemcom mieć/nie mieć statki desantowe. Co do tych "zagrożeń" ze Słowacji, Węgier i Polski, to tylko lewacka propaganda, którą nikt kontr-propagandą ze Słowacji, Węgier i Polski nie utrąca za wyjątkiem propagandy rosyjskiej. Prawda i propaganda to dwie różne rzeczy. Raczej bym wytykał tutaj, działania ziomkostw Niemców Sudeckich i jak ciepło o tych działaniach zawsze wypowiadają się wszyscy niemieccy chadecy. I co do tych gwarancji granic od Niemiec? Nie mają Czechy podobnej sytuacji jak Polska, mimo że wejście do EU miało je rozwiązać? Acz kiedy UK, Polska i Francja zawierają pakty obronne 2019, to Czesi w tym NATO czują się tak bezpieczne. To pewnie... polska megalomania solidarnościowa czynienia sugestii dla Czechów... o dbaniu o własną czeską samo-obronę własnego czeskiego kraju własnymi czeskimi środkami. Zadbajcie o siebie bracia w końcu, co?

bender
niedziela, 15 grudnia 2019, 16:33

Czesi faktycznie mają nieduże siły zbrojne, ale nie są krajem frontowym, w sensie nie graniczą z Rosją ani Białorusią. Z naszego punktu widzenia byłoby idealnie, gdyby rozwijali swoje zdolności wewnątrz NATO, co robią.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 21:53

Gdyby Polska miała te minimum 12 dywizji, zmodernizowany sprzęt, kopułę A2/AD i w pełni sformowany i uzbrojony WOT, to NATO nie byłoby Polsce potrzebne do samo-obrony. Za takimi właśnie sojusznikami USA się rozglądają dziś i tego nie kryją nawet. USA, za prezydentury Trumpa, jasno i głośno wypomina swoim sojusznikom z NATO brak umiejętności do samo-obrony. USA mają potencjał dziś do prowadzenia tylko 1,2 konfliktu regionalnego. Już nie pisząc o tym, że dziś USA domaga się też płatności za swoje gwarancje bezpieczeństwa. Sytuacja krajów NATO, które nie potrafią się samo-obronić, nie płacą za obronę USA ciężkie miliardy dolarów rocznie, ani nie wydają 4% PKB (Polska ma w planach patetyczne zwiększenie ledwie do 2.5% PKB, bo 2% to minimum NATO a nie USA), wygląda w przyszłości bardzo niemiło. Gdyby taki konflikt lokalny rozgorzał w Azji (Korea Płd i Japonia płacą USA grube miliardy dolarów w odróżnieniu od NATO), to Europa stanie się dosłownie bezbronna, kiedy dosłownie wszyscy amerykańscy żołnierze z baz w Europie pojadą do Azji. Na wojnę, za którą USA autentycznie zapłacą tam. ---------- Dlatego też mój wniosek jest, że Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy muszą się zbroić na 4% PKB i minimum samodzielnej obrony własnego kraju. Dlaczego V4? Dlatego, że USA nie są zainteresowane ani Polską, ani Czechami, ani Słowacją, ani Węgrami, tylko tym czymś co nazywa się Międzymorze. To kwestia gry pomiędzy Chinami i USA. Jeśli Międzymorze solidarnie postawi się i będzie dla USA godnym sojusznikiem, to może... może... USA z Międzymorzem zawrą dodatkowy bezpośredni pakt sojuszniczy, obok NATO i nie będziemy musieli USA za to nawet płacić. Polska dziś ma pakt obronny z UK. UK ma pakt obronny z Francją. Takie pakty sojusznicze między krajami NATO już dziś są. Trump przecież od początku swojej prezydentury zachęcał kraje V4 do stania się, poprzez inwestycje we własne siły zbrojne, bezpośrednim sojusznikiem USA w Europie. ---------- Tam jest taka dewiza, że jeśli chcesz pokoju to szykuj się na wojnę. Nigdy nie zawiodła, jak do tej pory. Gotowych na wojnę, wojny raczej omijają. Dlatego brak nowoczesnego WOT na Słowacji i Czechach raczej jest bardzo wymowny, a to jest bardzo tania alternatywa do szybkiego i znaczącego zwiększenia potencjału obronnego państwa. A2/AD to następny bardzo drogi krok. Artyleria i Kawaleria Powietrzna następny, też drogi, lecz nie aż tak. Ostatni to modernizacja reszty, głównie pancerno-zmechanizowanych wojsk. I potrafimy się bronić sami, a USA ma z krajami V4 specjalny pakt obronny. ---------- WOT w razie wojny pilnuje ważnych budynków i miejsc. Czechy i Słowacja w razie wojny będą słać do tego swoje wojsko zawodowe, zamiast wysyłać je na Węgry czy do Polski/krajów bałtyckich. Kwestia mobilności ich brygad i braku struktur dywizyjnych pozostaje. Także WOT zwiększa ilość przeszkolonych cywilów i może w czasie pokoju pomóc zwiększyć rezerwy. Brak WOT w Czechach i Słowacji jest według mnie problemem dla Polski i Węgier.

gnago
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:01

nawet te 2,5 % starczyłoby jeśli zakupy oparte o Polski przemysł wparty zakupami w europie i poza . A i polityka kadrowa musiałaby ulec zmianie te generały bez jednego szeregowego podkomendnego to I RP w dobie ostatków saskich

ZZZZ
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:59

Polska nie potrzebowałaby NATO, natomiast USA rozgląda się za sojusznikami. Tak, to ma sens :D

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 18:41

Może nie dla nas, lecz dla nich w Pentagonie już tak. Problemem są amerykańskie interesy, rozproszone po całym świecie, kiedy USA możliwość prowadzenia lokalnych wojen spadła z ilości 2,0 na 1,2. Dlatego USA potrzebują lokalnych sojuszników, bo USA raczej ma problem z odbudowaniem swojego potencjału, tak samo jak i swojego przemysłu. Choć teraz w końcu zaczęli walczyć o swój przemysłowy interes. Niestety na razie Polska jest na neomerkantylistycznej drodze do bycia drugą Koreą Południową. Za 15 lat może i będzie polsko-amerykański pakt sojuszniczy możliwy, a dziś Polsce się cieszyć z polsko-brytyjskiego na razie.

ZZZZ
środa, 18 grudnia 2019, 11:02

Oczywiście, my nie potrzebujemy sojuszy, sami damy sobie radę. Ale USA, które są mocarstwem militarnym, szukają sojuszników. Masz rację.

Maciej
wtorek, 17 grudnia 2019, 01:10

Pietrek, z sojuszu polsko - brytyjskiego to się w 1939 r. już cieszyliśmy...

Bobek
sobota, 14 grudnia 2019, 16:56

Kupili ilości powalające. Całe 4 sztuki maszyn uderzeniowych. Z kim oni tym chcą walczyć?

Tomas
sobota, 14 grudnia 2019, 22:08

Kupili 12 systemów H1. Będą służyć do transportu jednostek powietrznych i wsparcia ogniowego wraz ze zmodernizowanym Mi-171. Do 2025 r. Będzie działać 10 sztuk Mi-24

mobilny
sobota, 14 grudnia 2019, 19:01

Liczba śmieszna ale należy zauważyć że to niewielkie SZ a także że śmigłowce te to sprawdzone maszyny w działaniach bojowych. A kto ich obroni? Podobnie jak my myślą zapewne że sojusznicy :) Nie dziwię się USA że tak naciskają na zbrojenia u te mityczne 2% PKB

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 18:42

Z polską? W Czechach mamy takie przysłowie: na głupie pytanie, głupia odpowiedź. „Gdybyście zadali sobie trud i przeczytali całą dyskusję, wiedzielibyście, że planuje się zakupić łącznie 24 w dwóch fazach. Dwanaście każdego typu. Zadawalibyście te śmieszne pytania.

Wiem to
sobota, 14 grudnia 2019, 18:35

To są śmiglaki tylko dla wojsk specjalnych.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 22:50

To nieprawda. Wystarczy przeczytać dyskusję lub koncepcję budowy armii Republiki Czeskiej do 2030 r. Jest ona dostępna na stronie internetowej czeskiego Ministerstwa Obrony. Armia planuje kupić kolejne 12 maszyn (4x Venom i 8x Viper).

luksus
sobota, 14 grudnia 2019, 16:52

Trzeba jak najdłużej utrzymywać naiwnych w strachu ,że Putin napadnie bo inaczej kto będzie kupował technikę wojskową... A w tym czasie raki i nowotwory przeżrą wszystko i wszystkich.

Marek
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:50

Putin napadnie?... nie... on takiego czegos by nigdy nie zrobil ;) To ze rosja zawsze byla niebezpieczenstwem dla Polski to jakos nie do kazdego trafia.

As
sobota, 14 grudnia 2019, 12:53

Jak są pieniądze to i kupować można, a jak tylko sukcesy to świat nie zna takiej waluty. Wtedy zostaje podpisywać umowy i ogłaszać, że właśnie kupiliśmy, a sprzęt przyjedzie w 2050 roku.

zbibi
sobota, 14 grudnia 2019, 12:47

to nie poczekali jak Mi-2 zmodernizujemy? dziwni ci Czesi....

BUBA
sobota, 14 grudnia 2019, 17:55

I tak bez analizy, przesowania i anulowania przetargu.Tak nie mozna..Trzeba ich pouczyc jak to sie robi.

terkawka
sobota, 14 grudnia 2019, 11:58

Trzy razy mniej liczebny kraj od naszego to i zakupy na odpowiednim poziomie. Poza tym Czechy to kraj górzysty więc tam śmigłowce jeszcze bardziej mają sens niż u nas. Wokoło Czechy, Litwa i dalej Węgry kupują nowoczesny sprzęt i zostawiają nas daleko w tyle....ale u nich nie ma przerośniętych związków zawodowych w niewydolnej zbrojeniówce.

SZARIK
sobota, 14 grudnia 2019, 10:43

Czesi kupili śmigłowce dla specjalsów!!! Ich siły specjalne nie są duże i taka ilość sprzętu na razie im wystarczy. W niedalekiej przyszłości dokupią śmigłowce dla innych rodzajów wojsk.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 18:11

Obawiam się, że niewiele wiesz o czeskich siłach powietrznych, podobnie jak większość „ekspertów”, którzy publikują tutaj swoją mądrość. Śmigłowce te z pewnością nie służą przede wszystkim do wspierania 601. Grupy Sił Specjalnych gen. Moravca, ale ogólnie do zastąpienia Mi 35. Liczba ta odpowiada aktualnej liczbie wyszkolonego personelu czeskich sił powietrznych, nawet te Mi 35 są obecnie używane tylko 10, reszta jest zachowana. Niemniej jednak w ubiegłym roku uruchomiono projekt mający na celu zwiększenie liczby personelu latającego i naziemnego. Następnie zostanie zakupionych 12 kolejnych maszyn, tylko proporcje się zmienią (8 Viper i 4 Venom), celem jest posiadanie 12 próbek każdego rodzaju. Aby wesprzeć siły specjalne od kilku lat rój specjalnie zmodyfikowanych i głęboko zmodernizowanych śmigłowców Mi 171š, mają zwiększoną ochronę balistyczną, całkowicie nową cyfrową awionikę, radar powietrzny, strzelanki są dostępne w obu drzwiach bocznych dwa M 134 Miniguny. Jest to prawdopodobnie najnowocześniejsza seria Mi 17/171 na świecie.

Obserwator
sobota, 14 grudnia 2019, 09:59

Nasi sąsiedzi konsekwentnie kupują sprzęt i uzbrojenie a my...analizujemy.Niedługo z samych analityków sformujemy siły pancerne,odbudujemy marynarkę wojenną i wzmocnimy siły powietrzne.

klh
sobota, 14 grudnia 2019, 02:17

Stary AH-1, ale i tak dzięki nowoczesnej elektronice jest znacznie lepszy od (nominalnie dekadę młodszego) Mi-24.

Palmel
sobota, 14 grudnia 2019, 15:26

tylko że AH-1 zestrzelisz ze 100 m kałachem a od mi 24 to pociski będą się odbijać

Eeeda
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:42

Tak. Będą się odbijać dokładnie tak samo jak w Afganistanie gdzie były dziurawione jak sito.

mobilny
sobota, 14 grudnia 2019, 19:03

No nie. To śmigłowiec na łeb bijący nasze Mi24. Dla mnie faworyt jako KRUK :) oczywiście w dużo wiekszej ilości.

...
sobota, 14 grudnia 2019, 01:05

maja prawie 4 razy mniej ludzi. wiec mnozac przez 4 to tak jakbsmy my kupili 15 viperow i 32 venomy. przy tym dobra cena i dobry ofset. lepiej malo a nowczsnie i tanio niz jak my negocjacje zacznac od podania medjom ze to bedzie amerykanska firma;)

mruk
sobota, 14 grudnia 2019, 00:35

Jak widać Czesi nie przejęli się opiniami naszych internetowych ekspertów o tym ze śmigłowce sa bezużyteczne na polu walki i zostaną natychmiast zestrzelone.

tyle
sobota, 14 grudnia 2019, 11:19

Przecież z daleka widać , że to są zakupy na misje a nie do obrony. Przy normalnym konflikcie, gdzie przeciwnik posiada różnego rodzaju bronie przeciwlotnicze to są latające trumny. Niestety , ale chyba nie ma rzeczywistych prób poligonowych, sprawdzających ile np Piorunów (zostawmy na boku , bardziej zaawansowane systemy) odpalanych w określonej sekwencji, wystarczy aby skutecznie zestrzelić helikopter. Myślę , że żadnemu z producentów śmigłowców , nie bardzo zależy na tego typu informacjach. Wydaje się, że w przyszłym pełnoskalowym konflikcie, śmigłowce będą pełnić rolę platform, maksymalnie oddalonych od sił przeciwnika, służących do wynoszenia na określoną wysokość pocisków rakietowych.

Za mało
sobota, 14 grudnia 2019, 15:21

Przecież to nonsens by szturmowe helikoptery kupować wyłącznie na misje. Poza tym jakoś mało słychać by Czechy jeździły na "bojowe" misje. "Przecież" cały świat buduje śmigłowce szturmowe, ale cały świat nie jeździ na misje! Coś jakby ktoś bredził?

Tomas
sobota, 14 grudnia 2019, 22:13

Czesi biorą udział w tych samych misjach bojowych co Polacy ... Irak, Afganistan, Mali.

mobilny
sobota, 14 grudnia 2019, 19:04

Tak są budowane SZ państw zachodu. Wyjatek to chyba tylko Francja

jurgen
piątek, 13 grudnia 2019, 23:06

to u nas offset podraża zakup, bo sami za niego płacimy ? a u Czechów "strona amerykańska zobowiązała się do inwestycji o nawet większej wartości" niż 30% kontraktu za friko ? Pytanie do znawców, bo jak tak, to kupujmy wszystko od Bella a nie od LM czy Reytheona

codybancks
piątek, 13 grudnia 2019, 20:48

Co oni za armię mają, 17 śmigłowców ? Śmigłowce uderzeniowe w co one uderzą, chyba w ziemię ? Nie obronią się przed żadną armią ! Chwała , że kupli , bo nie mają zdrajców , wywalili wszystkich komuchów i mogą działać demokratycznie ! Tylko sojusz z Polską, Słowacją, Węgrami, Rumunią i Bułgarią może coś wnieść !!!

Tomas
sobota, 14 grudnia 2019, 22:21

15 Mi-171, 17 Mi-24, 5 Mi-17, 3 Mi-8, 10 W-3A, 14 JAS-39, 24 L-159, 4 (+2) CASA, 6 L410, 2 A-319,

Etam
sobota, 14 grudnia 2019, 15:26

Chyba z Moskwy piszesz! Jak na taki kraj, pięknie się rozwijają obronnie- podobnie do Węgrów. Zakupy realizują systemowo, efektywnie, kompleksowo. I jak widać z bardzo skutecznym offsetem. Śmiejesz się za armii, że się s a m a nie obroni? A kto niby miałby ich zaatakować, żeby nie mieli w obronie wsparcia NATO?? Myślisz o kim?

Marek
sobota, 14 grudnia 2019, 10:39

Czechy należą do NATO, więc liczą na reakcję państw sojuszu na wypadek W. Co nie zwalnia ich z obowiązku modernizowania własnej armii.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 10:27

Inny ekspert z Gdańska, nie wiedząc nic o Czechach, publikuje silne opinie, jakby studiował czeskie studia na Uniwersytecie Karola i spędził połowę życia w Pradze. Dla twojej informacji mamy 45 śmigłowców, w większości nowszych niż Polska. Na przykład. Mi 2 wysłaliśmy dawno temu do hut. A sojusz z Polską i innymi biednymi państwami na wschód od nas jest ostatnią rzeczą, na której możemy polegać. Nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych śmieje się z odwiecznych polskich marzeń o inicjatywie trzech mórz i statusie supermocarstwa.

On
sobota, 14 grudnia 2019, 18:11

Jakieś Mi-2 jeszcze w Czechach latają, używane do szkolenia pilotów.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 22:32

Powinieneś otrzymać nowe informacje. Siły powietrzne wyeliminowały ostatnie Mi 2 w 2005 r. Ostatnie Mi 2 w Czechach faktycznie służyły do podstawowego szkolenia pilotów wojskowych, ale nie w Siłach Powietrznych, ale w CLV, podziale społeczeństwa obywatelskiego o nazwie LOM (Letecké opravny Malešice), należy do Ministerstwa obrony. CLV na zasadach komercyjnych prowadzi podstawowe szkolenie pilotów nie tylko dla czeskich sił powietrznych, ale także dla innych klientów. Jednak CLV wyeliminował już wszystkie Mi 2 i zastąpił je lekkimi helikopterami Enstrom 480 B. Więc jeśli chcesz zobaczyć Mi 2 w Czechach, musisz odwiedzić Muzeum Lotnictwa na lotnisku wojskowym w Pradze Kbely.

123
piątek, 13 grudnia 2019, 19:39

Akurat 4 szt. na defilade.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 01:19

To dopiero początek, odpowiednio pierwsza faza. Druga faza jest już zaplanowana i tam stosunek jest odwrócony, 8 AH 1Z i 4 UH 1Y. Na koniec będziemy mieli 12 sztuk każdego rodzaju. Ponadto mamy 15 stosunkowo nowych Mi 171š, z których część została już zmodernizowana, a modernizacja drugiej części została już zamówiona. Około 2024 r., Aby poradzić sobie z wymianą starego Mi 17, armia potrzebuje 4 dużych śmigłowców, najlepiej CH 47F. I zaledwie dwa lata później wymiana W3A będzie musiała zostać rozwiązana, osobiście widziałbym to na 4-5 Bell 412.

SimonTemplar
piątek, 13 grudnia 2019, 19:00

Choć liczba niewielka a w przypadku Polski wręcz symboliczna, to lepiej mieć w użyciu 12 nowoczesnych i sprawnych maszyn, niż nie mieć planowanych 100. Czesi już dawno zostawili nas w tyle. We wszystkim.

Kodziarz
sobota, 14 grudnia 2019, 14:15

UH 1 nowoczesny , i po co się kompromitować , no po co .

mobilny
sobota, 14 grudnia 2019, 19:04

A co mu brakuje by mówić że nie nowoczesny?

rED
sobota, 14 grudnia 2019, 09:15

Przypomnę tylko że tacy malkontenci jak ty jechali po S-70i a Czesi UH-1Y.... i okazuje się że to nagle super sprzęt.

Fort
sobota, 14 grudnia 2019, 02:40

Już lepiej nie mieć nawet tych czterech bo to niepoważne.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 10:30

Nie martw się, będzie ich dwanaście. Planowana jest kolejna faza zakupu, liczba będzie taka sama, tj. Dwanaście. Ale proporcje się zmienią, 4 x Venom i 8 x Viper

dalej patrzący (od tych co nie ogarniają realiów geopolitycznych)
piątek, 13 grudnia 2019, 18:11

Czechy to nie to samo co Polska położona na styku geopolitycznego zgniotu, co sprawia, że śmigłowiec na polskim teatrze działań wojennych ma czwartorzędne znaczenie. Uświadomienie sobie naszej wyjątkowej geopolitycznej mocarstwowości jest polską racją stanu oraz miarą odpowiedzialności polityków za ojczyznę. Z tego względu nie powinniśmy kopiować decyzji czy rozwiązań podejmowanych przez sąsiednie kraje, lecz konsekwentnie podążać własną ścieżką rozwoju, co nader skutecznie czyni rząd Dobrej Zmiany.

Essa
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 15:45

Tak. U nas nic nie ma znaczenia poza amatorami z WOT. Już mamy wielka wojnę z Rosją prawda? Siedzisz w piwnicy i nadajesz?.

Aaaaaero.pl
sobota, 14 grudnia 2019, 09:31

Czyli obiecywać świetlaną przyszłość lub nic nie robić ?

Woit
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 13:36

Nie. Dialogi, analizy, przekroje i grające ławki, rosyjski węgiel i nowoczesne, jedynie słuszne boeingi vip. Reszta to marność.

Hanys
sobota, 14 grudnia 2019, 13:58

Kup sobie pariasie modele Ravela posklejaj i pobaw się , zamiast zabierać głos gdy normalni ludzie dyskutują

Sssssssssss
sobota, 14 grudnia 2019, 00:20

Błyskawiczny przerzutka odwodów w celu likwidacji grup batalionowych WDW które wedrą się na nasze tyły przechodząc pomiędzy naszymi jednostkami powinien mieć pietwszorzędne znaczenie. Podstawowym sposobem działania WDW nie jest desant z powietrza. WOT z nimi nie ma żadnych szans i nie jest w stanie ich nawet spowalniać. Wdarcie się sześciu takich grup batalionowych na tyły naszych wojsk całkowicie sparaliżuje ich zaopatrzenie oraz przerzut wojsk.Do tego rozłoży dowodzenie wyższych szczebli i w efekcie będzie kompletny chaos w obronie i szybkie rozbicie naszej armii. Do szybkiego manewru odwodów silnie uzbrojonych w broń ppanc niszczących te grupy batalionów WDW niezbędne nam są śmigłowce transportowe i ich wsparcie śmigłowcami szturmowymi. To jest jeden z niezbędnych elementów do pokonania Armii Rosyjskiej gdyby na nas uderzyła. Drugim niezbędnym elementem jest nastawienie lotnictwa na utrzymanie przewagi w powietrzu plus jako dodatkowe bliskie wsparcie z powietrza. Nie potrzebujemy wykonywać uderzeń lotniczych na dalsze odległości. Tym niech zajmie się lotnictwo sojusznicze. My mamy za krótką kołderkę by to robić. Ale u nas uznano śmigłowce za niepotrzebne a lotnictwo idzie w F-35 które nie zapewnią nam utrzymanie przewagi w powietrzu. Tych elementów jest więcej i jest możliwe stworzenie armii która pokona nacierających Rosjan. Oczywiście należy też wykorzystać sojuszników by realizowali nasze cele a nie podporządkować się realizacji ich cele. U bas robi się na odwrót. Armia budowana jest tak by nie była w stanie wygrać w wypadku ataku Rosji. Nawet podstawowym założeniem dla WOT jest prowadzenie działań partyzanckich czyli po przegraniu wojny obronnej. Jak buduje się armię zakładając, że przegra to jakie ona ma szansę na pokonanie przeciwnika? Tak robiąc najlepiej od razu nie toczyć walki i czekać na oswobodzenie przez sojuszników, jeśli nadejdzie. Będą mniejsze straty dla kraju.

Remi
sobota, 14 grudnia 2019, 16:15

Doceniam twój komentarz. Niestety niesie wiele prawd. Rosja na pewno uderzy grupami desantowymi. Nie bez powodu ćwiczy to non-stop. Podobnie jak desant morski. Mają dużo jednostek manewrowy i są one najlepiej wyposażone i najlepiej wyćwiczone. I na odpowiedź na takie ataki powinniśmy się przygotowywać, a tego w ogóle nie robimy. Oddziały naszych wojsk specjalnych powinny być "batem" na takie desanty, a WOT być od razu przygotowywany i wyposażany do współpracy z nimi. A wtedy i sił byłoby więcej, i obrona przed desantami o wiele skuteczniejsza. Walka "partyzancka" to jakiś archaizm, bo nie będzie tu żadnych rosyjskich celów, które mogłyby być cenne dla napastnika. To raczej Rosja będzie prowadzić działania dywersyjno-partyzanckie na całym terytorium RP. A na to w ogóle nie jesteśmy przygotowani. Do tego potrzebowalibyśmy formacji milicyjnych jak w Szwajcarii czy Finlandii. Masowych, powszechnych mogących od razu lokalnie reagować. Kluczem byłaby łączność, manewrowość, broń osobista po domach a nie w odległych o kilkanscie/dziesiąt km magazynach po jednostkach. Kilka pociskow manewrujacych w koszary i po magazynach broni. Albo szybka akcja kilku obcych "specjalsów" przed którą nie obronią cywilni ochroniarze pilnujący jednostki. My nie budujemy w ogóle armii obronnej, bo nie mamy żadnej koncepcji obrony. A zaległości mamy takie, że i kolejne 20 lat wiele w tym nie zmieni. Ale powtórzę, doceniam komentarz, sensowny, zdroworozsądkowy!!

ryba
sobota, 14 grudnia 2019, 15:20

o jakich ty przewagach tu piszesz ? juz wojna ukrainska pokazała że latanie ot tak sobie nad terytorium przeciwnika to proszenie si o łomot ,jesli zas idzie o F 35 to żeby nasze smigła wogóle miały co robić to najpierw swoja robote musz wykonac własnie F 35 tki .Jesli nie zominujemy ataku lotniczego to bedzie marnie .

Łukaszu
piątek, 13 grudnia 2019, 18:08

Polska kreuje się na pioniera Grupy Wyszechradzkiej oraz Europy Środkowo-wschodniej pod względem modernizacji wojskowej. Wygląda na to że już doganiaja Nas Czesi, Słowacy, Rumuni oraz Ukraińcy. Oby tak dalej.

ryba
sobota, 14 grudnia 2019, 15:23

takie sa konsekwencje nicnierobienia przez ostatnie 20 lat ( bo jestesmy w nato to wszyscy nas obronia ,taka myśl kreowała była partia rządząca z donaldem na czele)

Marek
sobota, 14 grudnia 2019, 19:29

Oczywiście, nic nie było robione. Samoloty F16, czołgi Leopard, Rosomaki, Kraby, nowy zakład produkcyjny FB Radom itd to są wszystko efekty nic nie robienia przez poprzednie 20 lat Teraz za to się wreszcie robi. Ławki niepodległości, węgiel ze składów przykopalnianych czy bieda hołki z Mielca. Tak się składa, że wszystko co wartościowe ma polska armia to efekt rządów SLD oraz PO-PSL. Natomiast PiS jedynie dużo gada. I tą nieustającą gadką hurraoptymistyczną przykrywa swoje nicnierobienie.

ryba
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 16:52

leopary od zawsz były strzałem w kolano i wypompowuja z budzetu sporo kasy a można było wprowadzac juz nowy czołg lubrowzninąc nasz projekt na bazie teciaka.

Gur
piątek, 13 grudnia 2019, 17:39

Te ilosci porażają.

szczerze..
piątek, 13 grudnia 2019, 16:41

Brawo Czechy! My też moglibyśmy kupić ten zestaw śmigłowców bo Viperr to świetny helikopter ale problem jest taki, że u nas nie ma fabryki, która produkowałaby AH-1Z Viper i w śmigłowcach transportowych jesteśmy skazani na Black Hawki. To jest nieopłacalne i nielogiczne.

Gnom
piątek, 13 grudnia 2019, 23:21

"Skazani na Back Hawki" - no cóż może jego fanem nie jestem, ale to dobre śmigło i do wielu zadań lepsze od UH-1Y. A Czesi poszli logiczną drogą - mamy zakład remontowy Bell, sprzedajemy Bell po Europie, to dlaczego nie skorzystać i jeszcze zachęcić Bell do inwestycji w kraju (ale przed podpisaniem umowy, a nie jak u nas po). A czy da się sprzedać jeszcze gdzieś AH-1Z/UH-1Y zobaczymy, to niszowe śmigłowce.

Piotr ze Szwecji
piątek, 13 grudnia 2019, 23:00

Śmigłowce Bell nie są zaprojektowane jak Apache do warunków terytorialnych Polski, czy pełnoskalowej regularnej wojny na terenie Polski. To są śmigłowce desantu morskiego i przystosowane do transportu morskiego. Czesi chciwi grosza, oślepli i postrzelili swoje wojsko w nogę. Bieda Hawki z Mielca są logiczne i wymagane. Sikorski/Lockheed i rząd USA odmawiają produkcji lepszych wersji UH w Polsce. Stąd choć siły specjalne życzyłyby sobie lepszej wersji to dostaną to co w Polsce jest najlepsze... Najprawdopodobniej coś gorszego o silniki i elektronikę na tych BiadaHawkach, bo to -tajemnica wojskowa-. Zakupu sprzętu produkcji krajowej ma strategiczne znaczenie dla wojska, a nie tylko dla przemysłu polskiego i to szczególnie w razie wojny. Sprzęt nie ma być do parady, politykom do przechwałek, lecz działający, skuteczny i bez problemu naprawiany także w warunkach wojennych. Import przez ocean nawet w warunkach pokoju może być problematyczny: niektóre części do F-16?

Marzyciel
sobota, 14 grudnia 2019, 16:51

Całkowicie błędne założenia i jeszcze gorsze tezy. To Apache jest kompletnie nieodpowiednim dla nas śmigłowcem. Taki kolejny fajerwerk jak F35, zbyt dla nas kosztowny, wymaga o wiele lepszych warunków serwisowania, jest pod każdym względem trudniejszy niż Viper, którego można serwisować "w krzakach"!! Natomiast Viper to idealny dla nas szturmowiec. I zamiast np. 24 Apachy w tej samej cenie pewnie dostaniemy ze 30 Viperow. Czysty zysk. Apachami niech latają u nas Amerykanie. Ale patrząc z innej strony to nam potrzeba na dziś wyremontować wszystkie dostępne Mi24, np. ze 24 szt. - bo tyle na pewno możemy mieć - doposażyć w najlepsze dostępne ppk, oraz kierowane rakiety 70mm. A że mają jeszcze resursy na co najmniej 10 lat to warto zatem zainwestować w nowe silniki, przekładnie, łopaty i rakiety. Do tego - co jest też oczywiste bo też je mamy - przebudować wybrane 24-32 Sokoły na Głuszce i też oczywiście z ppk. Nawet z remotiryzacja i nowymi łopatami. I to jest do zrobienia relatywnie łatwo w Polsce!! Mamy tu wszystkie technologie a Leonardo też nas pocałuje za to w rękę. Nikt temu nie zaprzeczy. Na koniec pomysl zakupienia 24 szt lekkich Puszczyków i przerobienia ich - na wzór AH6 LitleBird - na nosiciele ppk- mogłyby przenosić po 6 ppk i głowicę opto elektroniczną. Z zakupów obcych widziałbym np. 24-32 szt "naszych" BHoferoeanych nam przecież już w wersji wsparcia pola walki, tej pokazywanej w Kielcach, tej z ppk. I na koniec dopiero dogadywać się z Bellem nt Viperow. Mi24, W3, SW4 są łatwo dostępne, a BH i BELL'e trzeba by dopiero na poważnie zakontraktowac. Tak bym widział rozwój śmigłowców.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 01:02

Polskę stać na modernizację swojego wojska. Polska podjęła ambitny plan, aby WP nie wyglądało, jak pierwsza lepsza afrykańska armia. F-16, F-35 i AH-64 oczywiście, że kosztują i każda z tych inwestycji jest szokowym skokiem jakości dla polskiego żołnierza. Żołnierza, który zasługuje być wyposażony w broń, która najlepiej zapewni mu przeżycie na polu walki. Pozostawiona przez Zaborców 100 lat temu anachroniczna logistyka WP, musi przejść modernizację. Polska musi zapłacić cenę za 100 lat tych fatalnych oszczędności w kosztach WP. Fatalne zacofanie przemysłowe Polski, jak i zły stan technologiczny wojska i zbrojeniówki, nie są żadnym argumentem w przerabianie WP w kolejną afrykańską armię z powodu kosztów. Albowiem po co ci w takiej logice w ogóle jakiekolwiek śmigłowce uderzeniowe, kiedy wrzucisz jeszcze taniej w kosztach taki PPK na dach cywilnej terenówki. W odróżnieniu od krajów afrykańskich Polska graniczy z Niemcami i Rosją i musi mieć sprzęt, aby stać z nimi jak równy z równym. Tego śmigłowce Bell zaoferować Polsce nie mogą. Czesi zaś wiadomo, padnie pierwszy strzał na wojnie i się oni wszyscy poddadzą. OT nawet nie mają, więc nie wiadomo nawet o czym oni myślą z takimi zakupami... Spacerki ekspedycyjne ONZ po Afryce w misjach pokojowych? Bo na pewno nie myślą o obronie swojego własnego kraju.

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 09:38

Ile z tego "skoku" będzie dostępne jak nie zapewnimy sobie własnego serwisu i kasy na tenże? Bez odpowiednich inwestycji (tego u kogo kupujemy) w gospodarkę (włączenie do systemu nie prezenty) w zamian za zakup w USA. Wszędzie gdzie tego nie zapewniono sprzęt praktycznie "stoi na kołkach", a o gospodarce kraju decydują "ludzie z za oceanu". Bynajmniej nie idzie im o to by praca była w tym kraju, ale w ich kraju.

Marek1
sobota, 14 grudnia 2019, 11:26

Ponownie bzdury piszesz. 1. Sprawdź najpierw ILE osób obsługi tech. i jakich warunków wymaga AH-64 Guardian vs. AH-1Z. Dla Apache niezbędne sa klimatyzowane hangary, a Vipera można naprawiać /obsługiwać pod namiotem/siatką maskującą w lesie. 2. Różnica miedzy BH z Mielca, a UH-60M z USA to 506 kg sprzętu/wyposażenia(głównie elektroniki). Silniki są dokładnie te same, ale S-70i ma starszą i nieco gorszą przekładnię.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 00:41

AH-64 to skok cywilizacyjny i organizacyjny dla wojska. Jak F-16 swojego czasu. Czy F-35 teraz będzie. Dlatego nazywamy to MODERNIZACJA. Dlatego płacimy za to grube pieniądze. To, że Polska ma zacofany przemysł, anemiczną i deficytową PGZ, a WP klepie ułomny system logistyczny pozostawiony po krzaczkach ponad 100 lat temu przez Zaborców, obok posowieckich standardów organizacyjnych i posowieckich taktyk i strategi, nie jest żadnym uzasadnieniem i mija się z sensem modernizacji. Ponadto Apache obecnie nie ma sobie równego konkurenta. Wszystko inne na świecie to Apache-LIGHT, preferencyjne dla polityków, którzy pragną zafundować swojemu wojsku ... odchudzającą dietę. Polska ze swoim szczęśliwym położeniem geostrategicznym, nie może pozwolić sobie na anemiczne wojsko na diecie odchudzające, bo zamiast ciągnąć korzyści ze swojej sytuacji, będzie jak 100 lat temu... deptakiem dla armii sąsiadów.

ZZZZ
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:48

PiSzesz jakbyś był lobbystą producenta AH64 :)

Piotr ze Szwecji
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:26

Na razie nie ma innej równie godnej opcji. Acz Włosi z Leonardo kręcą się przy Świdniku, aby może prototyp czegoś alternatywnego wobec AH-64 dla Polski stworzyć. Nie mnie przeciwko temu, szczególnie jeśli produkcję silników do tego ich AW249 by w Polsce ulokowali. Te silni też wywołują pewną kontrowersję, bo są cywilne a nie wojskowe. Reszta to kwestia konfiguracji radaru i uzbrojenia. Polska potrzebuje coś na wzór AH-64, do regularnej wojny, kiedy Włosi szukają coś większego, lecz nadal w stylu Apache-LIGHT z powodu ich narodowej specyfiki wojskowej.

Marek
sobota, 14 grudnia 2019, 10:54

Qrcze, nawet Litwa czy Słowacja potrafiły kupić prawdziwe Black Hawki. A my, Wielka Polska Co Powstała Z Kolan, zamawiamy bieda wersję. I to dla wojsk specjalnych, dla których podstawowy UH60 to mało.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 01:05

Jedyne pocieszenie, że obie wersje dla specjalsów, nie mają się różnić zbyt wiele. Acz ocenę końcową zostawiam Specjalsom. To oni winni, według mnie, być zamawiającą stroną, a nie MON czy IU.

Marek
niedziela, 15 grudnia 2019, 14:26

Bieda wersja z Mielca a prawdziwy Black Hawk dla specjalsów to zupełnie odmienne śmigłowce.

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 10:13

Jesteś prawdopodobnie świetnym ekspertem, oczywiście mądrzejszym niż cały czeski sztab generalny razem wzięty. Uwielbiam tych ekspertów, którzy siedzą w domu przy komputerze i rozumieją wszystko. Ale tylko dlatego, że maszyny są opracowane dla USMC (najmniejsza część sił zbrojnych USA) są odpowiednie dla nas, są trwałe, nie potrzebują tak ogromnego tła, takiego jak Apache, silnie uzbrojony i konserwacja, którą wykonujemy w domu. I może cię zaskoczę, to nie był wybór polityków, ale żołnierzy. Żołnierze domagali się Venomu od samego początku, a kiedy nadarzyła się okazja do zakupu Vipera, zrobili wszystko, co możliwe i niemożliwe, aby to się stało. Druga faza zakupu jest już zaplanowana, liczba będzie taka sama (12), zmieni się tylko proporcja, 4 Venom i 8 Viperów. Celem jest posiadanie dwunastu sztuk każdego rodzaju. Co więcej, była to najdroższa ze wszystkich ofert. Tyle o twoim dochodzeniu.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 15 grudnia 2019, 01:24

Nie trzeba być geniuszem, ekspertem czy mądrzejszym, kiedy kraj A buduje swoje siły pod ekspedycje ONZ do Afryki, a drugi kraj B buduje swoje siły pod bycie lokalną potęgą militarną. Wówczas widać po zaniechaniach, czy po powziętych wysiłkach, kierunki rozwoju. Wiadomo co wybrał czeski korpus oficerski. Wąski i ciasny interes swojej własnej korpusowej korporacji nad obronność własnej ojczyzny. Więcej pieniędzy, ludzi, broni, sprzętu i etc do własnych jednostek wojskowych, a reszta kraju niech pali się i wali się razem z cywilami. W RP2 OT padła ofiarą takiego właśnie korporacyjnego interesu oficerów i generałów i jest to dziś anty-przykład przy formowaniu WOT. Spójrz na Czechy i Słowację. Widzisz tam kogokolwiek, kto formuje OT? Te kraje nie szykują się do obrony. To czyni południową granicę Polski otwartą na takie manewry obchodzące polską obronę, przy pogwałceniu neutralności sąsiadów. To jest problem dla bezpieczeństwa Polski i szkoda, że polskie służby dyplomatyczne czy wywiadowcze nie interesują się stanem obronności Czech i Słowacji. Powinny. Góry same się nie obronią. To w końcu 1/4 granic Polski.

ZZZZ
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:51

Francja buduje swoje siły zbrojne pod misje w Afryce :) Samodzielnie produkuje czołgi, bwp, kto, samoloty, śmigłowce, okręty nawodne oraz podwodne ... Chciałbym aby Polska miała potencjał zbrojeniowy Francji.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:28

Me too. Za 15 lat może nie będzie to aż taka utopia, jak się to dziś jeszcze ludziom wydaje. Byle utrzymać 5%-10% przyrostu PKB rocznie.

ZZZZ
wtorek, 17 grudnia 2019, 18:45

Nigdzie na świecie komuniści nie osiągnęli takiego wyniku. Komuniści z Polski też tego nie osiągną. Zwłaszcza, że ich gospodarka jest silnie uzależniona od nastrojów gospodarczych w Niemczech.

mat Eusz
piątek, 13 grudnia 2019, 21:36

do Szczerze... 1/ No tak, mogliśmy kupić np. ultranowoczesne Caracale w ilości sztuk 100/70/50/?... i może przynajmniej by nas za to Macron tak nie wyzywał od różnych, a nie jakieś starościweckie Black Hawki, zupełne graty nikomu nieznane i niedopracowane a i niesprawdzone w warunkach bojowych. 2/ Szczerze powiedz nam kto zagraża Czechom, a kto zagraża nam, a dojdziesz do sedna czeskich zakupów i ich ilości...

Wojciech
piątek, 13 grudnia 2019, 19:48

Pozostaje tylko odpowiednio podziękować tym, którzy sprzedali polskie firmy lotnicze. Świdnik "poszedł" za 339 mln pln w 2010 roku.

dim
sobota, 14 grudnia 2019, 06:16

- a miał zamówienia ?

Radom
sobota, 14 grudnia 2019, 12:06

Tak,po sprzedaży Polski rząd,Tusk zlecił remont polskich śmigłowców na 400mln zloty

Gnom
sobota, 14 grudnia 2019, 11:40

Był na plusie i nie musiał być sprzedany, jak zresztą ponad 10 lat wcześniej Rzeszów. Mielec też gdyby nie sprzedaż Rzeszowa, to poradziłby sobie , nawet sprzedając kochane w twojej Grecji, wojskowe (choć tylko pożarnicze) M-18. Rynek na to był i jest, ale wtedy producent Trush'a był częścią UTC (właściciela Rzeszowa, a potem i Mielca) i dobrze pamiętał, że przetrwał tylko dzięki sankcjom Regana na Polskę w 1982, bo przedtem był już prawie wyparty z rynku przez M-18. Wykańczanie konkurencji to projekt na lata, nie koniecznie rok sprzedaży towaru poniżej kosztów. A Świdnik robił już wtedy wile krtytycznych dla AW elementów struktury, w tym kadłub sztandarowego AW-139, który wcześniej sam zaprojektował. Zatem można była uzyskać więcej, nawet złotą akcję.

LMed
piątek, 13 grudnia 2019, 16:39

Podziwiać tylko pragmatyzm Czechów należy. Niedościgły wzór dla nas.

Zenek
sobota, 14 grudnia 2019, 02:51

pragmatyczne 4 sztuki

Tomas
piątek, 13 grudnia 2019, 23:38

Zabawne, że to samo mówi się w Czechach o polskiej armii. Albo zrobimy to źle z nami lub z tobą, albo nie będzie tak źle z nami ani z tobą ;-)

Nesher
sobota, 14 grudnia 2019, 10:42

Tak mówią ci sami „eksperci” jak w Polsce. Ludzie, którzy nic nie wiedzą o drugim kraju. Warunki i potrzeby różnią się w zależności od kraju. I nie można tego porównać.

piątek, 13 grudnia 2019, 23:37

Ciekawe że nieraz to mówią o nas.

mat Eusz
piątek, 13 grudnia 2019, 21:29

do LMed: Pragmatyzm Czechów, tak chwalony przez Ciebie, polega nie na kupnie tego czy tamtego dla ich "armii", ale na jej szybkiej dekomunizacji, tuz po obaleniu tam komuny - to jest źródło ich sukcesu, o jakim my marzyliśmy niemal 30 lat:(...

Gnom
środa, 25 grudnia 2019, 19:49

A nie przyszło ci do głowy, że oni mieli z czego, bo u nich byli zaangażowani aktywiści, a w naszej armii raczej sceptyzm. Gdyby było inaczej nie byłoby protestów w armii jesienią 1988 i komuna pewnie byłaby do dziś.

Tweets Defence24