Reklama
Reklama

F-35: dużo i znacznie taniej

12 czerwca 2019, 13:53
Lockheed Martin F-35 Lightning II
Fot. MSgt John Nimmo Sr./Wikimedia, Domena Publiczna

10 czerwca br. koncern Lockheed Martin poinformował o osiągnięciu porozumienia z Pentagonem ws. kolejnego zamówienia na myśliwce 5. generacji F-35 Lightning II. 12 już seria produkcyjna ma być znacznie tańsza od poprzedniej, a cena pojedynczego samolotu tej serii ma niemal zejść do zakładanego wcześniej poziomu minimum w przypadku wersji F-35A. Potem ma być jeszcze taniej…

Udało się dzięki temu dojść do porozumienia w sprawie zakupu 157 samolotów w ramach 12. serii produkcyjnej. Porozumienie zawiera także opcję na kolejne dwie serie produkcyjne (13. i 14.), które mają objąć kolejnych 321 samolotów. Jak na razie nie wiadomo w jakich ilościach zostaną wyprodukowane poszczególne wersje myśliwców, ani jaka ich część zostanie przeznaczona dla klientów zagranicznych. Określono jednak ich ceny.

I tak, w przypadku wersji F-35A koszt udało się obniżyć o około 8,8 proc. dla 12. serii produkcyjnej w stosunku do cen serii 11. Oznacza to obniżkę z 89,2 do około 81 mln USD za egzemplarz. Dla porównania, spadek ceny F-35A między serią 10. a 11. wyniósł 5,4 proc.

Z kolei, jak powiedziała Ellen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, w przypadku serii 13. ma nastąpić dalszy spadek, który sprowadzi ich cenę poniżej pułapu 80 mln USD. Do niedawna kwotę tę uważano za absolutne minimum cenowe. Obniżka będzie dotyczyć także wersji B i C, jako że uśredniona cena dla wszystkich wariantów między 11. a 14. serią produkcyjną ma spaść o aż 15 proc.

Zgodnie z obecnymi zapowiedziami i przy wykorzystaniu wszystkich opcji zakup 478 samolotów miałby kosztować amerykańskiego podatnika (i klientów zagranicznych) około 34 mld USD. Oznaczałoby to średnią cenę jednostkową nieco ponad 71 mln USD za egzemplarz, co oznaczałoby cenową rewolucję i ogromny sukces programu.

Do obniżenia ceny mogły przyczynić się różne czynniki. Przede wszystkim ekonomia skali - w ramach serii 12., 13. i 14. ma powstać 478 samolotów, a do tej pory zamówiono ich 501. Motywacją do prac nad obniżeniem ceny mogło być także zamówienie przez USAF myśliwców F-15X u Boeinga.

Drastyczny spadek ceny jednostkowej to dobra wiadomość także do szykującej się do dokonania zakupu w ramach programu Harpia Polski.  W przypadku zakupu 32 samolotów oszczędności mogłyby wynieść nawet kilkaset mln USD. Oczywiście, sam zakup maszyn to tylko początek inwestowania w program, a jego ostateczna cena będzie związana w dużej mierze z kosztami eksploatacji.

Tymczasem trwa rozwijanie samego myśliwca. Także 10 czerwca Lockheed Martin podpisał wart 1,8 mld USD kontrakt na kontynuację programu mającego na celu doprowadzenie F-35 do standardu Block 4. Chodzi o prace projektowe i rozwój oprogramowania, które mają zakończyć się w sierpniu 2026 roku i umożliwią zastosowanie przez F-35 wszystkich przewidywanych rodzajów sensorów i uzbrojenia, w tym bomb atomowych B61-12.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 231
Reklama
rED
piątek, 14 czerwca 2019, 09:50

Tym co tak chwalą Turków za ew. wybór chińskiej lub ruskiej konstrukcji przypomnę tylko, że Turki specjalnie pod F-35 budują mini lotniskowiec "Anadolu".

bender
piątek, 14 czerwca 2019, 17:33

No tak, ale dla Anadolu mieli zamiar zamawiać F-35B, więc zablokowanie obecnej dostawy setki F-35A jest nie zupełnie powiązane. Choć pewnie jak wylecą z programu, to powrotu nie będzie.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 15:59

No na upartego wykorzystaja go pod chińska podróbke F-35 czyli J-31, o ile powstanie morska werjsa bo sami Chińczycy nie są zdecydowani:)

hym108
piątek, 14 czerwca 2019, 14:36

wiec skoro zaplacili za nie pownni je dostac. Pojda do sadu.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 22:22

I jak sądzisz co usłyszą w amerykańskim sądzie:))

F O usa
niedziela, 16 czerwca 2019, 20:55

amerykańska sprawiedliwość znana jest w świecie.................geobelsie z teksasu

Davien
wtorek, 18 czerwca 2019, 03:26

No popatrz akurat jest znana i uznawana w przeciwieństwie do waszej rosyjskiej:)

poniedziałek, 17 czerwca 2019, 10:47

A to on nie z Montany?

Czytelnik
czwartek, 13 czerwca 2019, 23:51

F-16 też były cenową rewolucją zapłaciliśmy za złomy 3 razy tyle, ciekawe ile faktycznie zapłacimy za te złomy. Inne państwa wstrzymały się z zakupem bo coś nonstop szwankuje lub się psuje a my jak idioci bierzemy wszystko w ciemno, ni lepiej poczekać aż się wszystko wyklaruje kupić konkret a nie cudo na papierze? Nawet Turcja wyszła z tego kontraktu z głową.

xawer
piątek, 14 czerwca 2019, 17:53

Sprzedadzą nam(a nie wam) F-35 dopiero za parę lat gdy już będzie dopracowany:-)

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 14:50

Z tego, co ja czytam wynika, że nie masz pojęcia o tym, co było oferowane nam wtedy, kiedy kupowaliśmy samoloty wielozdaniowe. Nie wiesz jaka była wersja F-16, które wtedy kupiliśmy. Nie wiesz jak kształtowały się wówczas ceny tego samolotu. Nie wiesz, że Turcja liczy na to, że Amerykanie ugną się i sprzedadzą jej F-35 i nic nie wiesz na temat parametrów tego samolotu. Sumując to wszystko powiedziałbym, że czytelnik z ciebie żaden.

Stirlitz
piątek, 14 czerwca 2019, 10:17

Ale przecież rosja nie zamierza kupować F-35, więc nic nie zapłacicie towarzyszu. ;) Turcja z żadnego kontraktu nie wyszła tylko jej zablokowano dostawy. Powtarzam po raz kolejny: mniej sputnikowej propagandy, a więcej faktów ;)

rED
piątek, 14 czerwca 2019, 09:52

"Turcja wyszła z tego kontraktu z głową" ??? :D :D :D Turki juz zbudowały pod F-35 "desantowiec". I czym z niego będą latać? "radzieckim SU-55"?

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 16:01

Moze im chiny dostosuja swoja podróbke F-35 czyli J-31:))

Marek1
piątek, 14 czerwca 2019, 08:07

Jak się nie wie, to się nie pisze głupot - w 2003 kupiliśmy NOWE fabrycznie F-16. Pisanie zaś o F-35, ze to "złomy" dowodzi tylko dyletanctwa. Inną zaś sprawą jest sensowność ich zakupu wobec przeogromnych braków WSZYSTKIEGO w WP.

chateaux
piątek, 14 czerwca 2019, 04:02

Nie ma jak to brednie ze Sputnika wzięte. Za F16 zapłaciliśmy 42 mln za sztukę. To hjest 3 razy wiecej od jakiej ceny? Turcja nie wyszła z programu, zamówiła 100 maszyn, natomiast konsorcjum powiedziało że jej nie sprzeda wobec hucpy z S400. i turcja wciąż jest w programie. Jeszcze, zanim jej nie wyrzucą.

Kat89
piątek, 14 czerwca 2019, 14:07

Minister z MON powiedział publicznie, że Polscy piloci latają na złomie. Prezydent leci do USA i zapewnia, że jedyny samolot jaki kupią to F35. Dopiero po tym wszystkim umawiają się z producentem na rozmowy. Jak myślisz, prywaciarz im zaproponuje na starcie cenę +50% czy +80% wyższą? A mówimy tylko o samym samolocie. A co ze szkoleniem? Częściami?

bender
piątek, 14 czerwca 2019, 17:27

Obrót bronią, zwłaszcza tak zaawansowaną jak F-35 ,to nie jest targ rybny jak się wydaje Tobie i Erdoganowi. Nasz zakup zapewne będzie realizowany w ramach FMS a nie bezpośrednio od producenta. Zresztą to rząd USA jest właścicielem praw do samolotu nie Lockhead.

piątek, 14 czerwca 2019, 17:23

Ale to nie jest zakup lodówki lub samochodu z drugiej ręki

gregorx
piątek, 14 czerwca 2019, 16:24

A co ma do rzeczy "prywaciarz"? Prywaciarz to se może cebulą na targu handlować. I dowolnie ceny ustalać, Choć też nie do końca bo jak z ceną przesadzi to ludzie pójdą do konkurencji. Wszystkie kontrakty na F-35 idą przez DoD i tam są zatwierdzane. LM nie można walnąć sobie ceny z kosmosu, ot tak. Ceny dla użytkowników nieco się różną, ale to nie LM o tych różnicach decyduje tylko Departament Obrony, który te samoloty zamawia i opłaca ich rozwój. Wysokość marży dla LM jest uzgadniana z DoD.

Realista
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:56

wiec powiedzmy ze lecę czymś ruskim i widzę że mam Zero a po chwili zero zero ... rodzaj uzbrojenia oponenta jest znany z bliska raczej aim-9x nie ucieknę ale F35 nie jest sthealth a aim-120 wali po częstotliwościach nie idzie złapać transmisji ???? i łapać punktu sygnału 4 Su35 to śmierć jednego f 35 przyjmując 75 % skuteczności pocisków z Ameryki jednak nie ma co liczyć na 50 % combat ready wiec praktycznie nie wyjdziemy poza 25-30% ... tj 8-10 samolotów przy zakupie 32 ... wystarczy 40 agresorów i po lotnictwie ... a reszta idzie w .... iadomo gdzie po ostrzelaniu bazy niekierowanymi / iskanderem idąc tropem dedukcji to tylko eskorta Piłsudskiego i zostajemy z ręka w nocniku

citon
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:09

A jaka jest świadomość wśród piszących różnicy w szybkości wyszkolenia pilota f-35 oraz szybkości/objętości działania na polu walki w porównaniu z IV gen. Może by ktoś przedstawił różnice (najlepiej w formie tabelarycznej) między najlepszym IVgen a f-35 ... rosyjskim V gen ? :))

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 14:52

Przykro mi, ale nie da się zestawić parametrów żadnego samolotu z rosyjskim samolotem V generacji, bo Rosjanie takiego samolotu nie mają.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:20

Citon, po co w formie tabeli: Zapraszam na Red Flag gdzie własnie F-35 rozniosły w pył F-15AE czyli najnowoczesneijsze mysliwce gen 4+. Aha nie ma czegos takiego jak rosyjska V gen:)

prawieanonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:17

A istnieje coś takiego jak rosyjski V gen? Bo z tego co mówią byli zainteresowani jest to IV gen i to bardzo przeciętny.

bender
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:03

Nie, taka tabela nie miałaby sensu. Współczesny proces szkolenia pilota WSB trwa lata a różnice w wymaganym nalocie, godzinach na symulatorze czy opanowanych możliwościach uczyniłyby bardzo trudnym porównanie uzyskanie statusu combat ready w różnych siłach powietrznych na różnych statkach powietrznych. Pewnie niektórym może się wydawać, że wyszkolenie na 4 generacji będzie szybsze ze względu na prostszą konstrukcję. Tymczasem to nie koniecznie tak działa, bo V generacja czy nawet już 4+ może oferować o wiele klarowniejszy obraz sytuacji taktycznej pozwalający nawet świeżemu pilotowi F-35 na skuteczne zwalczanie asów przeciwnika za sterami samolotu 4 generacji. Od pewnego czasu udział w Red Flag to egzamin końcowy dla kadetów szkolonych na F-35. I wyobraź sobie, że nowicjusze strącają samoloty poprzedniej generacji bez kłopotu.

citon
piątek, 14 czerwca 2019, 21:21

Ot i właśnie ta "szybkość/objętość działania" ... Ewentualnie parafrazując mówią kolegom mniej więcej tak: "uważajcie, trza się odwrócić - bo coś na was z tej a tej strony akurat leci..." ;) Czytałem o tym gdzieś w kontekście potrzeb USA (nie nasza pl analiza tylko us) ale artykuł mi umknął po wyłączeniu laptopa :)) Ja w tej całej euforii niektórych boję się jednego - braku pieniędzy vel (lub raczej plus - niestety) typowo polskiego odpowiedniego wyśrodkowania innych zakupów i inteligentnego spięcia tego w całość, system. Takie fajne urządzenie jakim podobno jest F35 musi w razie "W" najpierw wystartować. I nie łudźmy się - "zainteresowany" będzie starał się temu przeszkodzić. Do tego dochodzi cała logistyka, przepływ informacji jej unifikacja w obu kierunkach. Jeśli więc już wystartują a będziemy całkowicie uzależnieni od źródeł - może się okazać, że informacje potrzebne do obrony granic wysyłane lub odbierane przez inne systemy są zbyt skąpe by odpowiednio wykorzystać potencjał F35 mimo tego, że sam jest ich źródłem dla siebie i innych... I nie wiem czy pokrzepiające jest to, że takie kraje jak USA czy Rosja też mają problemy z finansowaniem obronności bo to "inna" skala możliwości :)))

EDZio
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:04

Nie ma sie co podniecac. te info o 32 sztukach to tylko wstep do powszechnie znanych u nas Dialogow Technicznych. Bedzie tak jak w radiu Erewan: Tak to prawda 32 szt. po atrakcyjnej cenie, ale nie f-35 ale f-16 i nie zakup a serwis juz uziemionych w Polsce... Dobre i to.

donek
piątek, 14 czerwca 2019, 13:21

ta sytuacja przypomina obraz zula z podarta kurtka, w dziurawych butach i obrzyganych portkach, ktory dostaje 500 pln na ciuchy i zamiast wymienic calosc garderoby w sieciowce typu HM i wygladac schludnie ten idzie do luksusowego sklepu i kupuje kapelusz od armianiego za 400 a reszte kasy przepija. Efekt jest po prostu komiczny. tak samo z tym zakupem f35, owszem, ma najwieksze mozliwosci, jest lepszy niz dowolny ruski samolot. ale przy budzecie jaki mamy wolalbym zeby kupili sredniej polki i pchneli do przodu tez inne programy modernizacyjne, bo obawiam sie, ze f35 zablokuje inne programy modernizacyjne na dziesieciolecia.

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 14:54

Jeżeli zdecydują się kupić te samoloty poza budżetem MONu to niekoniecznie.

hym108
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:31

Dialg techniczy jest zawieszany jesli idzie o kupno z USa. Wtedy sie oglasza bez pzretargu i z gory infrmujac dana firme tak aby mogkla postawic cene jaka chce.

Pjoter
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:21

Święte słowa

mc.
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:29

Mam pytanie do krytykujących: 1/ Czym chcecie zastąpić Su-22 i MiG-i 29 ? 2/ I czy te inne samoloty maja takie same możliwości co F-35 ? 3/ Jeśli twierdzicie, że inne samoloty byłyby tańsze o o ile ? Ale proszę nie porównywać maszyn nie mających możliwości F-35 - bo według waszego myślenia możemy przywrócić produkcję LIM-ów, bo to też były "samoloty odrzutowe".

Extern
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:57

Ależ nie chodzi o możliwości F-35 bo wiadomo że te nie mają "odpowiednika" w technice wschodu :-). Chodzi o to czy my w naszym położeniu wykorzystamy te możliwości. Np. jak wykorzystamy możliwości ofensywne tych maszyn skoro: Nie mamy zdolności zwiadowczych więc nie będziemy wiedzieli gdzie je posłać. Mają się błąkać nad terytorium wroga w nadziei że pilot oczami zauważy sztab generalny armii Rosyjskiej :-), W dodatku będziemy wręcz przytłoczeni przewagą myśliwską i ofensywną wroga nad naszymi głowami bo nie mamy Narwi, więc szybko stracimy wszelkie zdolności serwisowe i logistyczne czy choćby przechowywania czy wyprowadzenia z krzaków tych maszyn. F-35 zabiera mało broni powietrze-powietrze a przecież my potrzebujemy głównie samolotu do oczyszczania nieba nad naszymi głowami a nie do rajdów nad Moskwę itd. itd. dużo pytań których aż strach zadać bo się zostanie Ruskim agentem jest mnóstwo.

34re
sobota, 15 czerwca 2019, 22:48

Czlowieku.....F35 słuza wlasnie do czyszczenia nieba a nie rajdow na moskwe. rajdy na moskwe moglibysmy robic jesli bysmy zakupili f-22 raptor

123
piątek, 14 czerwca 2019, 15:17

dlaczego mowisz o wykorzystaniu ofensywnym?? F35 dla nas bedzie bardziej w defensywie. Wyobraz sobie, ze ktos do ciebie nie moze wleciec ze wzgledu na silna OPLOT, wiec co zrobi? Prawdopodobnie przesunie jednostki naziemne razem ze swoja OPLOT i tutaj pojawia sie F35, ktorego zadaniem bedzie unieszkodliwic OPLOT przeciwnika. Cwiczone w Syrii z powodzeniem oczywiscie.

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 14:58

Ale tak się składa, że mając F-35 sporo zyskujemy w zakresie możliwości rozpoznawczych. Poza tym wcale nie jest tak, że F-35 zabiera mało broni powietrze - powietrze. Przecież nikt nie każe za każdym razem umieszczać pociski wyłącznie w komorze.

mir sławomir
piątek, 14 czerwca 2019, 13:48

ciekawe.

chateaux
piątek, 14 czerwca 2019, 04:05

A teraz napisz co wiesz, ale tak szczerze, o mozliwościach rozpoznania samego F35.

K.
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:42

Moim zdaniem lepiej kupić większą ilość F-16 . Jak chcesz zastąpić 1:1 SU 22 i Migi 29 F-35 ? Nie planujemy takich dużych zakupów 35 . Mało tego , jeżeli kupimy te 32 szt. to w dwóch transzach po 16 . Którą bazę chcesz zlikwidować jako pierwszą ? Jak chcesz utrzymać te maszyny w gotowości jak nie ma pieniędzy na utrzymanie naszych F-16 które są wielokrotnie tańsze w utrzymaniu od F-35 ? Wisła wydrenowała budżet , F-35 go zrujnuje . Można pisać : świetnie , dobry początek , wreszcie i inne slogany ale nie mają one nic wspólnego z realiami . Zostaniemy z dwoma starymi bateriami Patriot wspartymi przez IBCS ( szczątkowo , bo na pełne wykorzystanie tego systemu nas nie stać ) , jeżeli naprawdę kupią F-35 to nie wykorzystamy potencjału tego samolotu tak samo jak IBCS , bo ten samolot to część większego systemu . Musimy patrzeć realnie na nasze możliwości , F-16 wymaga większej kultury technicznej niż maszyny sowieckie , F-35 nie zatankujesz nawet ze zwykłej cysterny bo paliwo musi mieć odpowiednią temperaturę .

jata
piątek, 14 czerwca 2019, 07:54

Ale jakby tak zrezygnować z 500+ i chociaż 20mld złotych z tego odzyskane przeznaczyć na obsługę sił lotniczych to by się trochę poprawiło, prawda??? Generalnie problemem jest brak pieniędzy, które idą gdzie indziej - może się to w końcu zmieni??

K.
piątek, 14 czerwca 2019, 15:37

Tylko czy taka zmiana jest realna ? Moim zdaniem nie . Obecna władza przelewa kolejne środki na cele socjalne po każdej swojej wpadce , uznali , że taka polityka jest skuteczna , nie odejdą od niej . Mało tego , jeżeli będą przyduszeni do ściany to moim zdaniem obetną inne wydatki ale na cele socjalne się znajdą .

123
piątek, 14 czerwca 2019, 15:19

Problemem nie jest brak pieniedzy, a glupie zarzadzenie przez ostatnie 30 lat...

ale jaja
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:49

Su22 zastąpić Masterami dogadać się z Włochami o licencje na produkcje a od MBDA kupić licencje na rakiety przeciwpancerne, Migi 29 zatapiać F15 albo EF oba to są myśliwce przewagi powietrznej a nie jakaś beczka z mikro skrzydłami bez mocy i bez zwrotności.

123
piątek, 14 czerwca 2019, 15:20

Ta beczka z mikroskrzydlami lata lepiej niz F16, a jak lata F16 chyba kazdy wie ;)))

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 14:59

Za EF z góry serdecznie dziękuję ze względu na relacje koszt-efekt.

Red Nose
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:31

I po co te wypociny. F-35 jest drogi w każdym aspekcie a znajdujemy się w momencie krytycznym jeśli chodzi o modernizację SZ. To nie ten czas

Ciekawy
piątek, 14 czerwca 2019, 15:02

Tania, jeśli faktycznie jest tania musi stać przy autostradzie. Drogość F-35 to rzecz względna. Są niewiele droższe od F-16 a ich możliwości są bez porównania większe.

xaxa121
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:29

nie kupuje się mysliwcow tak drogich, na ktore nas nie stac, na ktore nie bedziemy mieli żadnego wplywu , nawet wymiana srubki za zgodą usai serwisy do UD jak to ma miejsce przy F-16, zero wsparcia dla polskiej zbrojeniowki. Ogarnij się czlowieku co ty wypisujesz. To nie zakup auta w salonie, ktore po 3 latach wymieniasz na nowe, ale nawet wtedy masz korzysci podatkowe z tego.

chateaux
piątek, 14 czerwca 2019, 04:09

Chcesz powiedzięc że stać nas na 2 razy droższe Rafale i EF2000? Ja bym powiedział raczej, że nie kupuje się samolotów o niewielkich możliwościach przetrwania w środowisku A2/D2, a jak przeprowadza się modernizację sił zbrojnych, to kupuje się samolot najnowoczęsniejszy z dostepnych, a nie przestarzały już w momencie zakupu.

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 15:05

Podpisuję się pod tym, co napisałeś z jednym małym ale. Otóż Rafale jest nieco tańszy od EFa ale i tak lepiej wychodzimy kupując F-35.

prawieanonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:18

A kto ci da wpływ na cokolwiek i przede wszystkim przy zakupie jakiego samolotu?

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 15:09

Na dodatek warto by było, żeby policzył sobie ile kosztuje EF w detalu i ile kosztuje eksploatacja tego samolotu, z którą to nawet dużo bogatsze od nas Niemcy mają poważny problem. No i niechby się zastanowił czy w przypadku zakupu niewielkiej bądź co bądź ilości EFów ktoś dałby mu prawo do czegoś więcej niż napompowanie opon.

oyeah
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:30

Zakupy tego rodzaju, czyli bardzo drogiego sprzętu wojskowego, nie mają jedynie charakteru militarnego ich zastosowania (chociaż to jest oczywiście kryterium podstawowe) ale i sens polityczny. Po prostu założenie jest takie, że kupujemy głównie od USA i raczej dużo. To wiąże nas i ich poprzez serwis, biznes i tak dalej. To są skutki polityczne, które są fundamentalne dla przyszłości Polski. Zatem uwagi co do tego, że samolot, to tylko część systemu obronnego i bez reszty kompatybilnych zabawek, nie zadziała, są słuszne. Natomiast reszta, to negocjacje i budowa spójnej wizji. Wszyscy zakładają, że Polski nie będzie stać. A ja zakładam, że za kilka lat, do dziesięciu, dostaniemy kredyty z USA na zakup kolejnych zabawek. Kiedy to spłacimy? A kto powiedział, że będziemy to spłacać? :D Niech spłacają Niemcy.

nLL
piątek, 14 czerwca 2019, 11:40

Trafna uwaga. Cena nominalna dla Polski za F-35 zapewne będzie wyższa niż dla uczestników programu, którzy wnieśli swój wkład w opracowanie samolotu, ale rzeczywisty koszt będzie zależał od warunków udzielenia i spłaty kredytu. Na dodatek, spłata kredytu może dać impuls do większego zaangażowania Amerykanów gospodarczo w Polsce i to niekoniecznie w zbrojeniówce. Jest co prawda i druga strona medalu - wzrastająca zależność od USA. Istnieje ryzyko, że wciągną nas w swoją kolejną wojnę na bliskim wschodzie albo gdzieś dalej na świecie.

czwartek, 13 czerwca 2019, 15:35

Zeby moc porównać cene F35 i innych maszyn potrzebny był by przetarg... A sama procedura wyboru wydaje się mocno nietransparentna. Tym bardziej iż pieniądze na ten zakup są publiczne tzn z podatków a więc sposób ich wydatkowania też powinien być przejrzysty. Podkreślam nie chodzi o sam samolot ale o styl w jakim się to odbywa? Wygląda iż tylko płatnik się zmienił....było ZSRR jest USA. A gdzie nasza suwerenność technologiczna...

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:21

Sorry, ale jakie inne maszyny gen. 5-tej ma pan dostepne w handlu, czekam?

chateaux
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:27

Jak chcesz porównywac w przetargu cenę samolotów dwóch zupełnie rożnych generacji? Bo nie ma innego samolotu generacji 5. Jak porównasz wiec ceny A, B, i C w sytuacji mocno różniących się możliwościami samolotów?

Zdziwiony
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:27

Cóż, jak zwykle wszyscy niezadowoleni z zakupu przez Polskę najnowocześniejszego samolotu bojowego świata. Portal ciekawy, forum raczej nieciekawe - albo ruskie trolle albo sam nie wiem co to...

Pjoter
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:24

Czlowieku tu nie chodzi o nowoczesność tylko przydatność i cenę choćby ze względu na odległość do ruskich bo z nich sie robi wroga

Zawisza_Zielony
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:30

Wszyscy co mają inne poglądy niż Ty to rosyjskie trole? A co z tego F35 będzie miał nasz polski przemysł...kolejną lakiernie i klepanie tapicerki w ramach technologii podwójnego stosowania

czwartek, 13 czerwca 2019, 16:35

Najwięcej miałby z Gripena albo z EEFa. Może łaskawie pozwoliłby w nich napompować koła.

inżynier
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:35

polski przemysł najlepszy na świecie. zróbmy sobie F-22 i B-2. Nie to amerykanie powinni nam zbudować fabryki tych maszyn w ramach offsetu za... za... za dużo. A Japonii powinni przekazać cały swój arsenał atomowy w ramach offestu za zakup setek samolotów.

Pjoter
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:54

Powiem tak jak w kabarecie B Z D U R A nawet amerykance kupuja 15 wiec 35 nie jest naj poza tym jestesmy panstwem frontowym więc madrzejszym zakupem by bylo 32 szt.16 i 32 szt . A10 II i podejrzewam ze byla by to ta sama kasa

123
piątek, 14 czerwca 2019, 15:23

Amerykanie kupuja WSZYSTKIEGO DUZO, co ty porownujesz? Nam nie jest potrzebny samolot do wywalczania przewagi w powietrzu ze wzgledu na zbyt plytkie kieszenie. Nam potrzebny jest mocny PLOT, F16 do tyrania i troszke F16 do zadan specjalnych. Czyli dokladnie tak, jak taki jeden maly otoczony przez wrogow kraj na Bliskim Wschodzie...

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:22

A od kiedy to F-35 miał zastepować F-15??

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:13

Zamiast A10 lepiej Mastery i nowoczesne uzbrojenie do nich, ale na takim zabiegu jeszcze by coś nasz przemysł miał szanse zyskać a może się odbudowac a wiadomo że nie o to chodzi, zyskać ma tylko USA

Marek
piątek, 14 czerwca 2019, 15:16

A10 choć to stary samolot jest odporną konstrukcję, która nijak się ma do Mastera. Zabawki tego typu jakie ty chciałbyś kupić próbowali już bojowo wykorzystywać Serbowie z opłakanym zarówno dla maszyn jak i dla pilotów skutkiem. Nikt nie powiedział, że nie można wykorzystywać bojowo tego typu maszyn. Oczywiście można. Ale tam gdzie można je stosować równie dobrze sprawdzi się EMB 314 Super Tucano, który jest tańszy w eksploatacji i zakupie.

Wstrzyczasowymowymowymacz
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:17

Jakie A10? Kto Ci to wyprodukuje?

Pjoter
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:36

Fakt nikt bo przechodza tylko modernizacje myslano juz w 2003 r o odkupieniu gdzie mialy zastapic su22 ale amerykanie stwierdzili ze nikomu nie sprzedadzą choc nie maja zastepcy tego typu samolotu w tej chwili przedłużono ich resursy do 2021r

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:40

No i prosze jest taniej i dalej "fachofcy" sa niezadowleni. Najlepiej jakby było wszystko za darmo bo "mesjaszom i meczennikom Europy" wszystko należy się za darmo.

Czytelnik
piątek, 14 czerwca 2019, 00:07

Mylisz się kolego, taniej to jest tylko napapierze i obietnicach słownych. Powiedz mi jak to jest to taniej na przykładzie F-16 gdzie każdą srubke i każda popierdulke musimy kupić od usraeli dodatkowo tak jakby nasza zbrojeniowka nie mogła choć połowy zrobić u siebie. Przecież gdyby nastąpił jakikolwiek atak i brakło by jednej głupiej części którą trzeba było sprowadzic bo bez tego samolot nie poleci to nie lepiej zrobić zdjęcie tego F-35 i postawić na lotnisku,efekt ten sam a jakie oszczędności.

clash
piątek, 14 czerwca 2019, 13:22

Czlowieku nie zwiazany z lotnictwem , przyklad uzywania swoich , srubek i pomyslow doprowadzil do katastrofy np „Tadeusza Kościuszki” . Jak chcesz wszystko naprawiac sam idz do prawdziwej szkoly na prawdziwe studia i sam opracuj lepszy samolot i bedziesz mogl sobie dokrecac te swoje srubki calymi dniami. Polska to kraj marketingowcow a nie inzynierow . UIczyc sie nie chcialo to teraz trzeba bedzie trzeba bulic za wszystko. Jak idziesz do lekarze to bierzesz leki jakie ci on przepisze czy sam sobie w domu robisz? Przeciez Polak potrafi ….

chateaux
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:29

Trzeba nie tylko wziąć za darmo, ale jeszcze offsetu zarządać.

xaxa212
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:30

gdzie masz taniej? to co ceny bazowe, za naszą uzbrojoną zaplacimy ze 100 mln. No chyba że jak ostatnie blackhawki z wolnej ręki puste!

Stirlitz
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:33

Zastanawiające ilu mamy tu znawców zachodniej broni ;) ciekawe jest to, że przewija się za nimi ciągle rosyjskie IP ;)

Tomek pl
piątek, 14 czerwca 2019, 00:19

Państwo frontowe powinno mieć myśliwce przewagi powietrznej czyli f15 w wersji myśliwskiej nie mylić z f15e lub eurofighter. F 35 jest mysliwcem taktycznym do uderzeń na zaplecze wroga. A to my będziemy kogoś atakować jako pierwsi czy się bronić?

Red Nose
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:40

sprawdź mój! I nie wymyślaj koleś bo nie przystoi

czerwona malwa
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:14

to niepotrzeba jakiej kolwiek wiedzy to potrzeba prostej kalkulacji koszt efekt.albo 35 zabaweczek po 100 baniek od sztuki albo z 50 śmigłowców szturmowych np.

chateaux
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:30

I do tej "kalkulacji koszt-efekt" nie potrzeba żadnej wiedzy......

Gordon
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:18

I nie tylko, cóż otwieramy się na kosmos, tam tez na vise zniosą Polska jest zainteresowana kupnem amerykańskich wahadłowców. Umożliwi to dołączenie przez nasz kraj do grona państw posiadających własny program kosmiczny. Nie ma na razie oficjalnego potwierdzenia z rozmów. Jednak przedstawiciele polskich firm lotniczych i samorządów lokalnych już kilkukrotnie spotykali się z członkami rządu. Z naszych informacji wynika, że osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące finansowania przedsięwzięcia i lokalizacji na terenie Polski niezbędnej infrastruktury. Od chcącego zachować anonimowość informatora, wysokiego pracownika Ministerstwa Finansów i doradcy Premiera dowiedzieliśmy się szczegółów. Gdzie? Polskie Centrum Kosmiczne ulokowane zostałoby na nieużywanym poligonie w Babsku w okolicach Łasku (woj. łódzkie). Powstałby tam pas startowy, mogący przyjmować lądujące samoloty kosmiczne. W pobliżu zbudowano by jedno stanowisko startowe podobne do amerykańskich 39A i 39B na Florydzie oraz hangar o wysokości kilkudziesięciu metrów, w którym przygotowywano by promy do lotu. Cele misji Polska ze swoim programem włączyłaby się oczywiście do budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wahadłowce posiadają urządzenia niezbędne do cumowania na orbicie. Niewykorzystywanie ich byłoby marnowaniem publicznych pieniędzy. Realizowane byłyby także loty naukowe. Promy wielokrotnie pełniły zadania kosmicznych laboratoriów. Teraz stałyby się miejscem, gdzie swoje doświadczenia wykonywaliby polscy fizycy, chemicy, biologowie i lekarze. Kto za to zapłaci? Zapłacimy oczywiście my, podatnicy. Koszt jednej misji wyniesie w polskich warunkach około 2 miliardów złotych, z czego jedną czwartą pokryją fundusze pochodzące od polskich firm zainteresowanych udziałem w programie kosmicznym. To oznacza, że każdy z nas wydać będzie musiał około 40 złotych na lot. To spora kwota, ale w zamian za nią Polska uzyska prestiż i uznanie w naukowym i technicznym świecie. Koszt da się jeszcze dodatkowo zmniejszyć, jeśli do programu włączą się sąsiednie kraje. Liczymy tu szczególnie na Czechy, Słowację i Węgry. Misje wahadłowców odbywałyby się 2 lub 3 razy w roku, a w każdym z lotów brałoby udział 7 kosmonautów.

Feluś
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:27

To BARDZO DOBRA wiadomość dla Polski! Możliwość dalszego użytkowania pochodzących z demobilu, amerykańskich promów kosmicznych otworzy przed naszym krajem zupełnie nowe możliwości. Przede wszystkim pchnie naszą gospodarkę na tory innowacyjnych rozwiązań gospodarki 4.0 a może nawet 4.75. Powstanie w Polsce Centralnego Portu Kosmicznego w Babsku wprowadzi nowe impulsy dla takich dziedzin gospodarki jak górnictwo, przemysł stoczniowy i szeroko rozumiana turystyka pielgrzymkowa. Już wkrótce liczne rzesze naszych rodaków będą mogły odwiedzić ISS i inne miejsca kultu w galaktyce. Mam tylko wątpliwość czy Polacy powinni za taką możliwość płacić aż 40 zł. Znacznie lepszym rozwiązaniem było by sfinansowanie programu kosmicznego z "karuzel vatowskich". Gdyby tak jeszcze zwiększyć ich wykrywalność, powiedzmy o 300 a może nawet 500% to podróże kosmiczne stały by się po prostu samograjem finansowanym z przestępczej działalności mafii vatowskich.

hym108
czwartek, 13 czerwca 2019, 03:02

Czytam tego Pierre Sprey (wspoltwrce F16) wielki krytyk f35. Pisze on ze; - godzina lotu f35 wymaga 30-50 roboczogodzin serwisu. Mowimy o sytacji w czasie pokoju, kiedy samolot stoi w bazie i jest "widzialny" W czasie wojny, w czasie ostrych manewrow, liczba godzin pracy przyu nim bedzie duzo wieksza. -poniwaz godzina lotu jest bardzo droga, wiele lotow szkolnych bedzie odbwane na symulatrach. POwstaie nowa klasa pilotow. Ktora wlasciwie nie za bardzo umie latac realnie. Umie na symulatrach - Zaloznia f35 powstaly po wojnie w Iraku gdzie przewaga USa byla olbrzmia. Ogolnie ok 1000 samolotow koalicji, satelity wywiad AWASCE, kontra maly kraj. W Przypadku konfiktu z Rosja czy Chinami nie bylo by tak lekko. - zdolnosc dzialnia FABrcznie nowych f35 ocenia sie na 50% co jest skadalem Kokluzja - wedlog niego kazde silt zbrojne ktore kupia f35 w duzej ilosci doprewadza sie do degeneracji i i upadku swoje lotnictwo, zdolnsci pilotow, szkolenie, zdolnsci walki.

123
piątek, 14 czerwca 2019, 15:32

Ten sam "ekspert" twierdzil, ze F35 to "indyk" tymczasem F35 na przekor ekspertom manewruje lepiej niz F16 i to ze smycza do 9G...

czwartek, 13 czerwca 2019, 13:51

Wnioski wysunięte przez ekspertów rosyjskich po ostatniej katastrofie Superjeta wskazują na błąd pilota. Błąd polegał na tym, że nie umiał on wylądować bez autopilota... Poczytaj coś lokalnego dla siebie, a nie trujesz farmazonami.

hym108
piątek, 14 czerwca 2019, 14:40

Pierre Sprey - to expert amerykanski. Wspoltwrca f16. Nazwal f35 bublem

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 22:25

Panie hym Pierre Sprey nie ma nic wspólnego z powstaniem F-16 więc może nie kłam. Twórcą koncepcji F-16 jest płk Boyd.

Gość
środa, 12 czerwca 2019, 23:32

A emeryci dalej będą wspierali rząd dzięki podatkowi od emerytury , bo za jeden taki samolot to może za te podatki emerytów się uzbiera

czwartek, 13 czerwca 2019, 12:41

A ile płacą emeryci i renciści u was w Rosji na utrzymanie armii?

Pjoter
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:58

Ja juz tu kiedys pisalem przedstaw sie stopniem formacja a nie glupimi komentarzami to nie 5zl na resoraka a my nie kuwejt

ech
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:02

Można jeszcze wspierać CA i ich SU55.JA wolę F35

rydwan
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:40

Pewnie tak ale przypomne że za ruska w polsce to te emerytury były jeszcze mniejsze ,sprzetu którym sie emeryci posługuja nie było wcale ,obsługa lekarska zamykała sie wypisywaniem recept z juz wczesniej przygotowanej listy.Aby sie to nie wruciło trzeba inwestowac w obronnosc a ilość F 35 powinna byc 2 razy wieksza niz 32 szt

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:09

Każdy płaci podatki. Dlaczego emeryci mieliby ich nie płacić skoro składki na emerytury są odliczane od podstawy opodatkowania przez cały okres składkowy? A w Rosji jest inaczej?

mobilny
środa, 12 czerwca 2019, 21:47

Ok. Fajnie ale czy "Dużo i znacznie taniej"_ powiadacie a poprzez to rozumiem bubel a przynajmniej nie tak mocny i innowacyjny jak go malują. Ciekaw jestem jak tam z kosztami itd sprawa wygląda oraz czy da sie go kontrolować bo to ze szpieguje użytkownika to wiem_ patrz sprawa Norweskich F-35

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:01

A jakie tajemnice ma najeśniejsza RP. Pylice? T 72? MIG 29? Upublicznione listy agentów?

Red Nose
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:41

chodzi o kontrolę nad maszyną bo sojusze mogą się zmienić.

clash
piątek, 14 czerwca 2019, 13:31

Na razie dlugo innej opcji nie bedzie

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:38

Panie mobilny moze jyz przestań zmyslać jak zwykle:) To kierujac sie twoim mysleniem jakim szajsem i złomem musi byc Su-57 jak nagle potaniały prawie 5x:)) reszty basni nawet nie ma sensu komentować.

Skynet
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:47

A ja kolego drogi jako informatyk mogę cię zapewnić że mogą z nim zrobić bardzo wiele, z wielu tysięcy kilometrów i nie słuchaj bajarzy że jest to nie możliwe bo to kłamstwo lub całkowity brak wiedzy prezentowany w internecie

chateaux
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:32

To powiedz jako informatyk, jak technicznie sie z nim połączą z wielu tysiecy kilometrów.

Kangal
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:30

A podobno technologia kosztuje i skrzętnie się ją ukrywa. Tak myślałem do tej pory............ Co o tym myśleć? Coś jest nie halo

xawer
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:06

Technologie(sposób wytwarzania) się ukrywa! Technikę(produkt) po prostu się sprzedaje:-)

tak myślę
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:15

Myślę, że w tym zdaniu jest ukryta odpowiedź: "ani jaka ich część zostanie przeznaczona dla klientów zagranicznych. Określono jednak ich ceny."

racjus
środa, 12 czerwca 2019, 21:47

Pytanie czy LM nie odbije sobie na cenie części zamiennych. Jest to znany chwyt wielu firm (z branży motoryzacyjnej, czy producentów drukarek), oferować produkt po kosztach a jednicześnie zarabiać na eksplotacji. Ciekawe czy jest tak też w tym wypadku.

Rafal
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:44

Spokojnie, odbije sobie, 1/3 eksportu broni z US to "czesci zamienne i serwis"

MPL
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:57

Tylko 1/3? Około 2015 roku francuski Nexter Systems oficjalnie informował, że 75% przychodu firmy pochodzi z eksportu sprzętu i usług. A było to jeszcze przed fuzją z niemieckim KMW.

Rafal
czwartek, 13 czerwca 2019, 18:45

Sorry, rozpedzilem sie, 2/3 mialo byc.

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:46

No jakże tak. LM to charity. Oni wszystko za darmo biedakom rozdaja. Sama firma utrzymuje sie z datkow milionerów

Jacek
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:10

Oczywiście Rosja Indiom części za darmo dostarcza.

Zły porucznik
środa, 12 czerwca 2019, 20:30

samo dostosowanie 2 baz, a raczej ich budowa od podstaw, będzie nas kosztować kilka mld złotych, sam zakup samolotów to ok. 10 mld PLN, do tego uzbrojenie, umowa serwisowa, szkolenie pilotów i mechaników... Bardzo bogatym krajem jesteśmy. Do tego konieczność uzyskania zgody USA na bojowe wykorzystanie, brak możliwości wykorzystania zdolności maszyn.... no ale propagandowy sukces Błaszczaka... Można odtrąbić zwycięstwo, super będą wyglądać na defiladzie... za parę lat.

Maciek
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:57

Konieczność zgody USA na wykorzystanie? Kto ci takich bajek naopowiadał?

czwartek, 13 czerwca 2019, 10:17

100/100

pimcik
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:25

Jedyna nadzieja w tym, że to tylko wydmuszka wyborcza. Jak np: milion mieszkań, czy samochodów elektrycznych. Po wyborach będzie czas na refleksje. Będzie pewnie nowy minister( nawet jeżeli większość sejmowa ta sama). Martwi mnie, że jest w Polsce popyt na taką kiełbasę.

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:11

No tak gdybyśmy kupili Grippeny tych kosztów by nie było?

Zawisza_Zielony
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:21

Byłyby ale serwis za miedzą tzn. za Bałtykiem anie za oceanem. Poza tym jesteśmy europejczykami "buy in UE".

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 16:05

Zawisza, to po kolei: silnik serwis w USA, radar w UK, kadłub, no w Szwecji:) Zapomniał pan że SAAB ani do silnika ani do radaru żadnych praw nie ma, kupuja gotowe.

LG79
środa, 12 czerwca 2019, 19:50

Jestem nawet za ale zapewne jako największy sojusznik zapłacimy za te F-35, będące zresztą pod kontrola us army ze 150 mln zielonych. Po za tym dziwi mnie bardzo że za tak, nadal zresztą świeży cud techniki cena jest mega niewielka. Gdzie tkwi haczyk?

czwartek, 13 czerwca 2019, 10:05

Wszędzie.

tak myślę
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:17

Gdzie haczyk? W całej infrastrukturze, logistyce.

hym108
środa, 12 czerwca 2019, 19:38

Ponoc godzina lotu to 120 tys dolarow? Czy zlotych? czyli praktycznie dobre auto lub mieszkanie? Czy ja cos zle pamietam?

czwartek, 13 czerwca 2019, 10:06

Źle. Jak zwykle...

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:13

To jednosilnikowy samolot i nie używa jakiegoś cud paliwa. Koszty podobne do F-16

DSA
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:59

na koszty składa się nie tylko paliwo. Departament Obrony podaje 44 tysiące USD czyli ponad 2 razy drożej niż dla F-16

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 16:07

Podawal to w 2016r zdaje się. Obecnie wg Boeinga to 37 tys, a dla F-16 27-32 ty.s więc jakie x2:) W 2025r ma byc 25 tys czyli mniej niż za F-16.

acb tekno master
środa, 12 czerwca 2019, 19:28

Bardzo ważne jest pozyskanie technologii kotła opalanego oparami benzyny oraz algorytmów zwiększania wytrzymałości płatowca poprzez zmianę oprogramowania.

JW
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:20

Testy wytrzymałości płatowca F-35 wykazały, że wytrzymuje on przeciążenia 9,88g. Oprogramowanie fly-by-wire w wersji Block 3F ustawiono na 9g. Równie dobrze można ustawić na 7,8 czy 9.5g.

acb tekno master
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:26

Tak, ustawimy sobie i wytrzyma 9876543g ;). Wersje B i C wytrzymują odpowiednio 7 i 7.5 g. Ma na to wpływ konstrukcja płatowca i skrzydeł i nic tego nie zmieni.

piątek, 14 czerwca 2019, 16:09

Sorry, a co nas obchodzi F-35B i C?? Jak na razie testy dla wersji A wykazały 9g przy prędkosciach naddżwiękowych i zywotnośc konstrukcji 12000h.

piątek, 14 czerwca 2019, 20:33

Sorry. Korekta... nawet nie 16000h tylko 24000h. Testy wykonano w Brough w Wielkiej Brytanii przez BAE Systems.

JW
piątek, 14 czerwca 2019, 01:18

Widzę, że na tym portalu sami eksperci. A myślalem, że to ja sie coś dowiem:). Po to samoloty przechodzą obowiązkową serię testów w powietrzu aby określić optymalną granicę wytrzymałości płatowca na przeciążenia. Najpierw ustawia się programowo bezpieczny limit przeciążeń aby po serii testow zwiększyć do tej optymalnej. Symulacje i wyliczenia na komputerze to jedno a zycie to drugie. Ten sam platowiec F-35A w wersji oprogramowania Block 3F wytrzymuje 9G a w wersji 3i i wcześniejszych tylko 7g, więc co się stało? Czyżby oprócz oprogramowania wzmocnili konstrukcję? Nie słyszałem o tym. Podobnie dotyczy to innych parametrów lotu. Na przyklad testy wykazaly że F-35A moze latać 110 stopni AoA z pełną 3-osiową kontrolą lotu, ale w oprogramowaniu ustawiono limit na 50 stopni i basta. Wersje F-35B i F-35C mają taką samą wytrzymałość płatowca jak F-35A tylko ograniczono programowo limit przeciążeń do odpowiednio 7 i 7,5g celem zwiększenia w tych modelach żywotności płatowca do zakladanych 8000 godzin. Ponieważ jednak testy zmęczeniowe wersji B i C nadal trwają to nie jest wykluczone, że w wkrótce i w tych modelach pozwoli się szaleć z przeciążeniem 9g.

mgr inż.
piątek, 14 czerwca 2019, 13:10

Panie JW, proszę sobie poszukać informację na temat wytrzymałości płatowca F-35. Co do wersji A to pełna zgoda, wytrzymuję 9 g. Z kolei różne źródła podają dopuszczalną wytrzymałość wersji B na 7 g, a wersji C na 7.5 g. Na GlobalSerurity jest pełna specyfikacja trzech wersji i takie wartości maksymalnych przeciążeń są tam podane. A tak miedzy innymi, donośnie wersji C i ograniczenia przeciążenia do 7.5 g tłumaczy pan Damien Leimbach, Former Avionics Technicia of US Air Force: "The max G limit is placed so as to not exceed the structural capability of the aircraft. Why is the C models less? Because the wings are different, not because it has different combat requirements. In order to take off on the shorter roll of a catapult launch from a carrier, the C model has a larger wingspan ( to generate more lift) than the A model for the Air Force needs, which typically has access to 10,000 ft runways. A longer wingspan makes the wing more prone to flex under high loads, but that is just part of the answer. Parking space is a premium on carrier decks, and so for a plane with a larger wingspan to fit comfortably on the elevators and in available spaces a folding wing design was adopted. So, the lower max G limit for the C version is just a function of the fact that the longer, hinged folding wing design needed for the C model makes it just a little weaker (or possibly more prone to metal fatigue) than the shorter, non-folding design on the A model”. A więc wersje B i C nie mają takiej samej wytrzymałości płatowca jak wersja A. Mimo podobieństwa, każda wersja F-35 różni się od siebie, prawda, ot choćby takimi cechami jak inna konstrukcja skrzydeł czy wentylator zabudowany za kabiną pilota w wersji B.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 16:36

No to panie inzynier, proszę bardzo: standardowa to 8000h, w testach do 12000h F-35A wytrzymuje przeciazenia 9g przy 1,6Ma( sprawdzone doswiadczalnie). Wersje B i C nas nie obchodza w ogóle bo ich nie kupujemy. A co do pana Leimbacha to naprawdę warto przejrzeć jego wypowiedzi, najlepsza jest ta że F-4 nigdy nie był mysliwcem:) Nigdy tez nie miał dostepu do F-35, jako technik( o ile nim był. bo przedstawia się też jako PsyOPs) tylko podobno przy U-2 Natomiast obecnie maks G-force dla F-35B wynosi ok 7G a co do wersji C to widać pan technik o wzmocnieniu konstrukcji skrzydeł nie słyszał. I to na tyle panie inzynier, warto lepiej sprawdzac swoje żródełka:))

mgr inż.
sobota, 15 czerwca 2019, 01:02

Jeszce jedno, @Davien, twoje wynurzenia w stylu: "Wersje B i C nas nie obchodza w ogóle bo ich nie kupujemy", nikogo nie obchodzą. Dyskusja z @JW jest o wytrzymałości wersji B i C. Podaj swoje informacji o technice wzmocnień skrzydeł, czy to techniki w stylu "kotła opalanego oparami benzyny" :P. Global Security i praktycznie wszystkie źródła opisujące specyfikację techniczną samolotów F-35A/B/C , podające wytrzymałości takie jak tu przytoczyłem i są dla mnie bardziej wiarygodne od twoich bajeczek dla dzieci, które to traktuje z przymrużeniem oka.

mgr inż.
sobota, 15 czerwca 2019, 00:31

Ty jak zwykle musisz wtrącić swoje pięć groszy. My tu o przeciążeniach a ty o żywotności w godzinach? A Pan Leimbach zna się lepiej od ciebie, chociaż kto wie, bo ty jesteś ekspertem od "kotła opalanego oparami benzyny". Na GlobalSerurity jest pełna specyfikacja trzech wersji i takie wartości maksymalnych przeciążeń są tam podane. A zapewne jest to wiarygodniejsze źródło od twoich fantazji :).

JW
piątek, 14 czerwca 2019, 16:29

Co do F-35C mogę się zgodzić że składane skrzydła niezbędne do "parkowania" na pokładzie lotniskowca mogą ograniczać wytrzymałość do 7,5g (wytrzymałość zmęczeniowa zawiasów robi swoje) ale na pewno nie ma to nic wspólnego z wielkością skrzydeł czy konstrukcją kadłuba. Natomiast co do wersji F-35B podtrzymuję, że ograniczenie do 7g spowodowane jest obawą przed ograniczeniem czasu żywotności płatowca. Do czasu zakończenia prób zmęczeniowych nie ma mowy aby zwiększyć do 9g. Choć różne źródła różnie podają i na przykład ograniczenie do 7g może być spowodowane tym że główna konstrukcja nośna wykonana jest podobno z aluminium a nie z tytanu jak ma to miejsce w przypadku F-35A/C. Tym niemniej F-35A który w końcu jest przeznaczony dla USAF i na eksort dysponuje obecnie znakomitą manewrowością. Pilot Andy „Dojo” Olson od czasu do czasu demonstruje akrobacje wykonywane na swoim F-35A a filmiki umieszcza w internecie. Wszystkie te skomplikowane manewry wykonywane sa z prędkościami 1400 km/h do zaledwie 92 km/h, i przeciążeniem rzędu 9g. F-35A potrafi wykonywać manewry takie same jak np. Su-35 czy F-22 z TVC. Samolot wprawdzie nie posiada silnika z ruchomą dyszą ale czytałem, że silnik F135 ma zainstalowane łopatki na zewnątrz dyszy wydechowej, które same się poruszają w celu wytworzenia ciągu w kierunku innym niż ten kierunek, w którym przód samolotu jest skierowany. Stąd momenty, w których myśliwiec sprawia wrażenie, że robi sobie nic z praw fizyki, zachowując się przez chwilę, jak helikopter.

mgr inż.
sobota, 15 czerwca 2019, 00:55

Na brytyjskim portalu forces.net jest artykuł z 21 maja 2019 opisujący F-35B wraz z pełną specyfikacją. Tam jest także informacja potwierdzająca że F-35B wytrzymuje 7 g, cytuję: "The Lightning has a max G rating of 7G which can be compared to the g-force felt in Apollo 16 on re-entry to Earth (7.19g)". Jak wiadomo F-35B jest wersją o najmniejszym zasięgu, najmniejszej maksymalnej masie startowej, co zapewne ma związek z zastosowaniem sytemu (wentylatora) umożliwiającego skrócony start i pionowe lądowanie. Według ciebie te elementy nie mają wpływu na wytrzymałość konstrukcji? A co do wersji A to zgadzam się, dysponuje dobrą manewrowością co można sobie pooglądać na pokazach.

Davienici są niesamowici
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:06

Tak, te najnowsze technologie prezentowane Tu przez znanych "miszczóf" będą bardzo ważne dla polskiej zbrojeniówki. Ale popatrz jakie też mądre są stare przysłowia (choć wtedy jeszcze nie znali ustrolli) ot choćby to: "uderz w stół a nożyce się odezwą".

czwartek, 13 czerwca 2019, 18:08

Jaki rozumek trzeba mieć, żeby pisać o tym, że silnik może być napędzany oparami, lub o tym, że komputer zwiększa wytrzymałość konstrukcji? Jaki szacunek trzeba mieć do innych ludzi, żeby wciskać im takie kity i jeszcze im wmawiać że to prawda?

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:39

No własnie potrzebujecie tego w Rosji dla waszego złomu nazwanego propagandowo Su-57 :)

acb tekno master
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:16

Ale ja nie jestem z Rosji, tylko z Polski. Robie sobie troszkę z ciebie jaja :). Ale co do SU-57 to się z tobą zgodzę, brak docelowego radaru, silników i wiadomo, że zachód od zawsze przewyższał Rosję w ogólnie pojętej elektronice. Zobaczymy co z tego SU-57 będzie. Nie prędko lub być może nigdy nie doścignie on F-22, którego miał zastąpić. Trzymaj się Davien!!!

Pytajnik.
środa, 12 czerwca 2019, 18:50

Nie jestem przeciwnikiem F-35, a wręcz miłośnikiem amerykańskich samolotów bojowych, bo w większości to mistrzostwo świata jak np. F-15 czy F-18. Ale tak się zastanawiam, bo niektóre fanboje piszą że F-35 jest lepszy od F-22. To skąd ta niska cena? Czy to jest tylko związane z masowością produkcji? Czy to potem przekłada się na zyski z serwisu i eksploatacji? Proszę o wyjaśnienie kogoś rozsądnego, nie tak stronniczego jak np. @Davien.

ale jaja
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:25

Pewnie że F35 jest lepszy od F22 jest od niego prawie 2x wolniejszy to mniej spali to jest eko! F35 jest też tak zwrotny ze nie nadaje się do robienia ciasnych zakrętów i innych wymagających manewrów które robi F22 wiec to korzyść dla pilota któremu nie cofnie się obiad !!! i w dodatku F35 jest tak nafaszerowany elektronika która pozwala pilota zastąpić kompletnym matołem byle znał się nas obsłudze smarfona a to ogromne oszczędności przy szkoleniu szkoleniu.

andrzej.wesoly
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:19

Tak najprościej; F-22 był zaprojektowany i budowany kilkanaście lat wcześniej, a używane wówczas technologie były wręcz eksperymentalne i nigdy wcześniej nie stosowane - stąd bardzo drogie koszty produkcji. Wyprodukowano go w relatywnie niedużej ilości chyba ok. 250 szt ? Linia produkcyjna została zamknięta i zdemontowana. Nigdy nie sprzedano żadnego egzemplarza na eksport. Cały keson środkowy centropłata był np. obrabiany CNC z jednego odlewu tytanu! Teraz w większości sekcji struktur nośnych stosuje się zaawansowane kompozyty. Znaczący udział w cenie samolotu bojowego stanowi elektronika, zastosowana w tamtym czasie w F-22 była całkowicie nową generacją, wykonywaną tylko na potrzeby tego samolotu. (Ile osób miało smartfony piętnaście lat temu i ile one kosztowały?)

Pytajnik.
czwartek, 13 czerwca 2019, 14:43

Dzięki za odpowiedzi, zwłaszcza internautom @andrzej.wesoły, @gregorx. Jednak można wykazać się kulturą i odpowiedzieć bez sarkazmu czy złośliwości. Internauta @Davien jak zwykle musiał się udzielić i być niegrzeczny i zrobić personalną wycieczkę w stylu "co pan w ogóle robi na tym forum?". Niegrzecznie. Panie @bender, ja się na nikogo nie filtruję. Może się źle wyraziłem, ale internauta słynący z wypowiedzi o "kotle opalanym oparami benzyny" jest troszkę mało wiarygodny, dlatego poprosiłem o opinię innych internautów. Pozdrawiam.

gregorx
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:20

Sam sobie na to pytanie odpowiedziałeś. Roczna produkcja F-22A nie przekraczała 20 maszyn rocznie. Dla F-35 docelowy pułap to 160. Do tego większe różnice między kolejnymi seriami. Przy 187 maszynach seryjnych było początkowo 7 wariantów produkcyjnych różniących się szczegółami konstrukcyjnymi i częściami zamiennymi. F-22A jest też większym dwusilnikowym samolotem. Z całą pewnością F-35A jest lepszy niż F-22A, bo nowszy i bardziej uniwersalny. To że nie przewyższa konkurenta pod względem niektórych parametrów niczego nie zmienia. Przypomnę, że to USAF konsekwentnie przeciwstawia się powracającym co jakiś czas, a promowanym przez cześć senatorów planom wznowienia produkcji F-22A.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:44

Panie Pytajnik, po pierwsze F-35 nie jest lepszy od F-22 ale inny. To maszyny o róznym przeznaczeniu. I tak jednym z czynników wpływających na niska cene jest masowość produkcji. B-2 sa takie drogie bo powstało całe 20 sztuk . A co do stronniczości: jak dla pana prawda to stronniczość to co pan w ogóle robi na tym forum?

bender
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:32

Chodzi o ekonomie skali. Taki zreszta byl cel programu JSF: dostepny cenowo, zaawansowany samolot nowej generacji. F-22 wyprodukowano w okolo 200 egzemplarzach. F-35 jest juz wiecej niz F-22, a pakiet zamowien idzie w tysiace. Duze serie produkcyjne pozwalaja na optymalizacje procesu produkcji. Przy okazji mala rada: Davien ma czesto i gesto wiele racji. Nie filtruj sie na niego tylko dlatego, ze zwolennicy Putina go nienawidza.

fdkeds
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:07

f22 nie ma ceny dla nikogo, nawet dla Amerykanów, bo nie da się go ponownie produkować (w obecnych realiach, Amerykanie próbowali i nie wyszło)

yogi
środa, 12 czerwca 2019, 18:43

CZY CENA GODZINY LOTU TEŻ SPADA JEŚLI NIE TO PO ROKU BĄDZIE SPRAWNY 1 A RESZTA PÓJDZIE NA CZĘŚCI JAK F16 Z 48 SPRAWNYCH OKOŁO 15

Paweł
środa, 12 czerwca 2019, 16:45

My pewnie z 200mln zapłacimy jako "najlepszy" sojusznik.

Gts
środa, 12 czerwca 2019, 22:02

Ktoś musi te obniżkę zbilansować prawda? Poza tym to cena dla lotnictwa USA, do tego za goły mysliwiec. Jak doliczysz pakiety to cena szybuje. Co prawda nie osiagnie już pułapu dla Kanady z przed paru lat, czyli ca. 500 mln usd za sztuke wraz z infrą, ale spokojnie dojdzie i do 250-300 mln usd jesli zaczać wliczać pakiety i 350-400 mln jeśli doliczyc jeszczę infrę. Cena dla Belgii już była wyjaśniana. Jest okazyjna, niższa niż dla UK bioracego udział w programie. Cena dla Belgii jest wręcz dumpingowa. Jak wygląda to na tle F-16 b70? Słabo, gdyż dla F-16 mamy już serwis, szkolenie i wraz z zakupem 48 sztuk dostalibyśmy rozszerzony serwis maszyn, a może i na Europę. Czyli zapewnilibysmy poważną robotę dla polskich pracowników w Bydgoszczy, nie dziw że tego Płaszczak nie porusza, jak to robił przy okazji zakupów w Sikorskim i Leonardo. Z F-35 nie przyjdzie nic, a wszystko będa serwisować amerykanie za kupę szmalu. Już ALIS o to zadba. Idę o zakład, że wraz z infrastrukturą i niezbednymi pakietami za 48 F-16 zapłacilibyśmy góra 20 mld zł, a za 32 F-35 z pakietami i infrastrukturą zapłacimy ze 40 mld zl. Licząc maszyna do maszyny wychodzi przeszlo 3x drożej za F-35. Do tego koszty utrzymania, rownież ca. 3x wyższe niż naszych Jastrzębi i chyba robi się jasne, że ten deal to kolejny popis pana historyka. Pozostaje nam czekać, przecież może się myle i Płaszczak wypoleruje niższa cenę. Mam nadzieję, że ujawnią co i za ile kupują, a nie będą manipulować i utajniać prawdę jak z AW101.

prawieanonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:10

O jakim serwisie F-16 piszesz? Bo chyba nie dla najnowszego F-16 w który wszystko jest wymienione.

gregorx
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:02

Mój ulubiony mitoman. Teraz wymyślił sobie 500 mln dolarów/szt dla Kanady. Belgia za dostosowanie infrastruktury dla nowych samolotów zapłaci 200 mln dolarów. W przeliczeniu na jedną maszynę wychodzi ok 6 mln usd. A wesołek sobie wyliczył 100 mln... WB kupuje droższy wariant B i w dodatku jest jedynym partnerem I stopnia co oznacza spore wydatki na prace B+R. Przekłada się to na duży udział przy produkcji (i rozwoju) F-35. PS Cena zakupu F-16, wraz z zapleczem: 143 mln usd/szt (Bahrajn), 133 mln usd/szt (Słowacja), dla Bułgarii (kontrakt nie został jeszcze podpisany a znana cena z oferty jest zwyczajowo ceną max) szacowana jest na ok 150 mln usd/szt. To są koszta wyższe niż płacą ostatni kupcy F-35A czyli Dania i Belgia. A ten dalej swoje. Całkowita odporność na fakty. Podziwiam.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:00

Panie GTS i po co znowu kłamiesz. Porównywanie ceny dla Belgii kupujacej F-35A z cena dla UK biorącej sporo drozsze F-35B to po prostu żałosna manipulacja:) jak dla ciebie róznica 10mln usd pomiedzy F-16V a F-35A to mało to poczekaj jeszcze bo F-16 nie stanieje:) Nie dostalibysmy żadnego ulepszonego serwisu bo LM i rząd USA promuja F-35 a nie F-16 panei gts. Jak nie wie pan jak działa ALIS to proponuje to sprawdzić zamiast sie osmieszać..Aha cena za 32 F-35 to nei 40mld zł ale 17 a co do kosztów utrzymania, to ile można powtarzac... No ale dla pana 32tys usd vs 37 tys usd to przeciez róznica 3x:)) Na razie to pan manipuluje i zmysla na potege panie gts.

xawer
środa, 12 czerwca 2019, 17:30

200 mln z uzbrojeniem, częściami i serwisem to byłaby bardzo przystępna cena:-)

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:01

Generalnie za F-35 przewidywana jest kwota 17mld zł co wychodzi koło 130-140 mln usd za maszyne z pakietem i uzbrojeniem. Serwis i cześci jest liczony na cały czas eksploatacji i jest to oddzielna suma

Z prawej flanki
czwartek, 13 czerwca 2019, 01:36

Części to nawet USA nie ma tyle ile by chciało. Sprawność F35A w USAF, utrzymuje się na poziomie ~30%. Zagraniczni użytkownicy F35 na części czekają kilkanaście miesięcy.

POTOMAC CENTER
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:24

nie macie pojecia o czym piszecie, F 35 to poza progowy produkt to juz nie jest mysliwiec..

xawer
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:06

Wiem, że F-35 to latający komputer(centrum zbierania i zarządzania informacjami) a nie zwykły samolot myśliwsko-szturmowy(w tym też dobry ale chyba nie najlepszy na świecie) Mógłbyś wytłumaczyć(bo TY chyba masz "pojęcie") co to za dziwo "poza progowy produkt"[!?] Dla mnie to zwykły bełkot!

czwartek, 13 czerwca 2019, 15:21

Niech POTOMAC sam się tłumaczy, ale odebrałem to sformułowanie jak "disruptive innovation" albo "disruptive technology", czyli technologie przełomową, wymuszającą zmianę w .

xawer
czwartek, 13 czerwca 2019, 20:59

Dzięki! Już myślałem, że chodziło o s-f, przekaz podprogowy(pisany z błędem) Z założenia(zmiana generacji) ma to być produkt przełomowy. Jaki to będzie przełom, pokaże czas:-)

smiley
środa, 12 czerwca 2019, 16:27

obciach znowu nic dla polskiego przemyslu lotniczego... no wlasnie jakiego przemyyslu. postradali mozgi politycy. bo trump wysle paru zolnierzy do polski za co tez zaplacimy. puknijcie sie w glowe. ta bron nikogo nie odstraszy. nikogo. wlasna produkcja wlasne badania u nas. to jest zadanie rzadu a nie kolejna transza kasy za granice.

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:20

A masz tu jakiś przemysł, który jest zdolny do opracowania myśliwca choćby i IV generacji? Bo coś mi się wydaje, że nie i nigdy takiego przemysłu tu nie było, Dlatego więc badania o których piszesz nawet w przypadku IV generacji trwałyby bardzo długo i najprawdopodobniej skończyłyby się taką wtopą, jaką Hindusi zaliczyli z Tejasem. A gdyby nawet udało się z sukcesem opracować taki myśliwiec, to kiedy wchodziłby do linii, na świecie latały by już samoloty generacji VI. F-35 to projekt, w którym uczestniczyło kilka państw. A to dlatego, że projektowanie tego samolotu do najtańszych rzeczy na świecie nie należało. I jak najbardziej ze względu na swoje możliwości samolot ten stanowi czynnik odstraszający.

ale jaja
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:37

Daj pan spokój z tym bełkotem ! my już własnego przemysłu lotniczego nie mamy, ale możemy mieć jeśli będzie taka wola polityczna firm gotowych do podjęcia współpracy by się znalazło kila, może nie produkcja całych samolotów ale istotnych elementów a tak kupujemy nieprzetestowanego kota w worku za horrendalnie wysokie sumy i nic z tego nie mamy dla rozwoju własnego przemysłu. a sam samolot to przereklamowana napompowana wydmuszka.

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:55

A co ten nasz przemysł potrafi? Pomalować T72? Klepać poradziecki szmelc? Tu trzeba zaczać od edukacji i tworzenia nowych kadr. Karmienie zbrojeniówki tej studni bez dna to karmienie raka polskiej obronnosci

Falcon
środa, 12 czerwca 2019, 20:42

Oczywiście że odstrzaszy, mając F 35 możemy spokojnie niszczyć stanowiska artylerii rakietowe na terytorium przeciwnika samemu pozostając niezauważonymi. Jakie niby samoloty bojowe chciałeś produkować siłami rodzimego przemysłu?

Wierz
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:38

@Falcon a czym oznaczysz te stanowiska gdy w WP praktycznie nie ma rozpoznania? Bo F35 musi być pasywny aby pozostać niezauważonym. I dodatkowo na zgrupowanie artylerii w sile np. 10 jednostek bojowych wyślesz ile F35 biorąć pod uwagę że przenoszą 4 środki rażenia?

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:34

Panie wierz, na to zgrupowanie artylerii wyslę dokładnie 2 F-35 wyposażone kazdy w 8 bomb SDB/SDB II i po 2 AIM-120AMRAAM, a to tylko w komorach uzbrojenia Dokonam ataku z ok 80-100km i spokojnie wróce do bazy nawet nie wykryty przez siły przeciwnika. Tak np tyle ze z wykryciem działały F-16 Izraela w Syrii uzbrojone w te bomby. To pokazuje gigantyczna przewage F-35 w atakach na cele naziemne.,

bender
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:51

Napisałeś komentarz na militarnym forum, gdzie większość czytelników jest świadoma faktu, że F-35 samemu jest fantastyczną platformą rozpoznania, w tym również pocisków rakietowych i miejsca ich odpaleń (do czego pewnie nawiązywał Falcon). Dla większości czytelników nie jest też tajemnicą, że co prawda F-35 może przenosić w wewnętrznych komorach cztery pociski o łącznej wadzę do 2600 kg, ale za to całkowity udźwig uzbrojenia wynosi prawie 10 tysięcy kg, co daje to 6 GBU-31 plus 2 Sidewindery plus 2 AMRAAMy w konfiguracji mieszanej lub 14 AMRAAMow i 2 sidewindery w konfiguracji do walki powietrznej. A teraz zadaj sobie pytanie ile mogą przenieść w komorach wewnętrznych samoloty rosyjskie i jakimi cechami stealth dysponują. Odpowiedź brzmi nic nie mogą przenieść i nie posiadają żadnych istotnych cech stealth. Już rozumiesz dlaczego F-35 jest dobrym środkiem odstraszania?

krejzol
środa, 12 czerwca 2019, 19:57

skoro cena golego samotu wynosi 80 mln usd, to mozemy zaproponowac taki deal - wezmiemy samoloty za 100 mln za sztuke i bedziemy mogli sami serwisowac tapicerke. kto by sie nie zgodzil na taki deal? a miejsca pracy dla naszego przemyslu zbrojeniowego beda! jaki ty bys chcial deal zaproponowac? jaka technologie, ktorej usa potrzebuje ma nasz przemysl lotniczy, o ile jakis wgl mamy?

Pilot
środa, 12 czerwca 2019, 19:14

Wiesz ile zajmuje zaprojektowanie i oblatanie samolotu? To są dekady których my nie mamy.

Chrus
środa, 12 czerwca 2019, 18:24

Ja stawiam na specjalizację produkcji zbrojeniowej w Polsce z opcją eksportu. Nie mamy możliwości produkować wszystkiego. W 1939 roku zamiast kupić samoloty próbowaliśmy bezskutecznie wyprodukować je sami i wszyscy wiemy z jakim skutkiem

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:55

Zanim coś napiszesz to poczytaj najpierw na ten temat trochę. Tak się składa, że nowoczesny samolot myśliwski jak najbardziej mógł zostać opracowany w Polsce. Nie został opracowany na czas dlatego, że Rayski nie widział przyszłości dla tego typu samolotów. Co do zakupów za granicą, to zwróć uwagę, że nasi sojusznicy na gwałt przezbrajali swoje lotnictwo wojskowe. Tytułem przykładu w Wielkiej Brytanii radośnie latały myśliwskie dwupłaty, a Francja była w takiej sytuacji, że sama kupowała P-36 w USA i Koolhoveny w Holandii. Jakim cudem więc chciałbyś sobie kupić u nich coś, żeby zdążyć na 1.09.1939? Owszem, można było kupić sobie w USA, tylko, że ten kraj nie dawał na zakupy kredytu takiego jak Francja.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 01:33

Marek i co ci da opracowany w Polsce mysliwwiec powiedzmy typu Thunderbolta ale napedzany silnikiem 600kM? Moze zrozum w końcu ze nie było silników do opracowywanych maszyn i nie mielismy jak i skąd ich wziaść. Rayski akurat nie blokował mysliwców ale po prostu nie miał jak ich produkować bez silników choćby. Stad Wilk. W USa mogłes kupic P-26 lub P-35 maszyny na poziomie gorszym lub nieco lepszym do P-11c. USA samo wtedy nic ciekawego nie miało.

Mikroszkop
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:03

II RP w 1939 zakupiła 170 myśliwców we Francji i Wielkiej Brytanii.

bender
czwartek, 13 czerwca 2019, 16:51

Prawda, ale za późno. Po pierwsze źle oszacowano sytuację międzynarodową, gdyż oryginalnie spodziewaliśmy się, że III Rzesza będzie gotowa do wojny w najwcześniej w 1941 roku. Zwiększenie potencjału militarnego nazistów po zajęciu Czechosłowacji jakoś nam umknęło, podobnie zresztą jak pakt Ribbentrop-Mołotow, a zwłaszcza jego tajna klauzula. W wyniku zwiększenia presji przez Hitlera zaczęliśmy rozglądać się za gotowym uzbrojeniem, ale dość chaotycznie i na ostatni moment. Za to ślimaczący się rozwój rodzimych konstrukcji jak Wilk kontynuowano do samego końca II RP.

Lord Godar
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:49

Tak się akurat składa , że przed 39-tym to w konstrukcjach lotniczych byliśmy w wielu przypadkach pionierami i to myśmy wyznaczali pewne trendy tak jak np. w przypadku "Puławszczaków" . Nie wszystko byliśmy w stanie opracować , nie mieliśmy własnych silników i nie mieliśmy kasy na dobre silniki , co było widać w zakupach dla własnego lotnictwa wersji słabszych . Jednak przemysł lotniczy się rozwijał , w co raz większym stopniu dawał nam samowystarczalność , stanowił swego rodzaju kuźnię inżynierów i technologii oraz napęd gospodarce . ............................. A widzisz ... kupić jest łatwo , wydać kasę , a do tego jeszcze uzależnić się od innych i nic lub niewiele zyskując . To się właśnie dzieje teraz . A co my sprzedajemy ? Co chcesz eksportować ? Skoro to co mamy dobre i możemy eksportować i się w tym rozwijać , to masz MON patrzy na to krzywym okiem ( patrz przykład firmy WB ) i zamiast wspierać i pomagać , to jeszcze stwarza problemy ...

wew
niedziela, 16 czerwca 2019, 15:37

wszystko fajnie tylko w 1939 tez bylismy uzaleznieni od silnikow. z płatowcem jeszcze jakos dawalismy rade ale co z tego?

123
piątek, 14 czerwca 2019, 16:21

Kupic najlepszy sprzet i z czasem produkowac coraz wiecej dla dostawcy jednoczesnie samemu sie uczac. Tak zrobila Korea Poludniowa, Japonia i Niemcy Zachodnie...

Normalny Polak
środa, 12 czerwca 2019, 17:57

Nagły wysyp negatywnych komentarzy nt F35 świadczy zupełnie o czymś innym. I to nas w Polsce bardzo cieszy. A jak coraz więcej USArmy u nas bedzue, tym lepiej dla nas. Z radością za to zapłacę. I za tych "paru" żołnierzy oraz te "przepłacone" F35. Obciach zaś to pisać o własnej produkcji i własnych badaniach. Czego? Samolotu 5 generacji??

Lord Godar
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:20

A ja się tylko pytam , czy F-35 zostanie sfinansowany z osobnego programu finansowego , który nie obciąży budżetu MON i nie zredukuje innych programów modernizacyjnych , bo już któryś raz z rzędu piszę , że nie ma kasy na wymianę głupich RPG-7 czy innego podstawowego wyposażenia , a jest to ułamek kosztów które pochłonie F-35 . Jeśli będzie to finansowane z centralnego budżetu to nie mam nic przeciwko ... Czy się dobrze rozumiemy ?

Nemo
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:20

To nie jest nagły wysyp! Ludzie liczą koszty i pytają skąd na to pieniądze? Czy warto płacić tyle by poczuć się bezpieczniej?

gregorx
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:25

Odpowiedź jest tak oczywista, że aż się dziwię że sam na nią nie wpadłeś... Jedną z głównych powinności państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Niestety, dziedzictwem PRLu jest powszechne przekonanie że głównym zadaniem państwa jest dotowanie rozmaitych grup społecznych i zawodowych...

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:21

A twoim zdaniem nie warto? Bo moim zdaniem jak najbardziej tak.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:02

NEMO, nie będziesz płacił na własną armie, to zapłacisz na okupanta. Tego własnie chcesz?

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:35

No właśnie biednego nie stać na stare i tanie. Brać to co najnowsze i najlepsze

prawieanonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:14

W Rosji jakoś nie umiecie liczyć kosztów. Pieniądze na armię są a kraj wygląda jak ruina.

mobilny
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:19

Tak jesli inwestujemy w WP a nie obce bytowanie na naszym terenie i nie kupując ten bubel który wydoi z nas kasę a moderka armii naszej stoi. Kumasz?

czwartek, 13 czerwca 2019, 10:10

Żebyś miał pracę, kolego. Jak jest bezpiecznie

Jacek
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:16

Ciekawe dotąd nie liczyli? Ile tu było pisania że trzeba KONIECZNIE i SZYBKO wymienić MiGi i SU?

xawer
środa, 12 czerwca 2019, 17:34

Jeżeli przejmiemy część tureckich samolotów, to być może, z częścią tureckiej produkcji elementów do F-35!

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:56

I kanadyjskiej.. I brytyjskej l włoskiej....... etc

xawer
czwartek, 13 czerwca 2019, 15:18

Nic mi nie wiadomo, żeby wymienione nacje, zrezygnowały lub zostały usunięte(jak Turcja) z programu F-35:-)

Clash
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:24

No ale o co chodzi linia do F35 jest zdublowana. A tureckie szpeje musza być tak dobre jak np włoskiej...

vvv
środa, 12 czerwca 2019, 16:19

no to czekamy na cene dla najlepszego sojusznika. ostatnio f-16v osiagaly cene pod 200mln za sztukę wiec dla nas f-35 powinny kosztowac jak patrioty i homary lub aw101 czyli 300% w promocji :) przewiduję cenę 150-180mln za sztukę bez uzbrojenia, offsetu, serwisu i czesci zamiennych :)

Gts
środa, 12 czerwca 2019, 22:05

Dla mnie jesteś optymistą, no ale może się mylę i wypadłem z obiegu cen. Zobaczymy, ciekawe czy koszty zostaną ujawnione w całosci czy będą ukryte w tajnym aneksie jak to miało miejsce przy AW101.

Falcon
środa, 12 czerwca 2019, 20:58

Z artykułu wynika że cena jednostkowa f35 spadnie poniżej 80 mln . Pozostałe koszty to uzbrojenie - takie jakie sobie zażyczymy i szkolenia pilotow. Pozostałe koszty wynikają z cyklu życia maszyny i nie są wliczane w koszt zakupu.

vvv
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:02

to dla USA i dla sojuszników wpięty w program budowy i rozwoju f-35. te kraje wyłożyły grube mld na rozwój f-35. dla nas bedzie bez offsetu i bez ceny dla krajów z programu rozwojowego f-35.

Mikroszkop
czwartek, 13 czerwca 2019, 12:05

To jest cena dla US Army. Wątpię że dla nas zejdą do tego poziomu.

Davien
środa, 12 czerwca 2019, 20:57

No popatrz a ja przwiduje poniżej 130mln za sztuke z uzbrojeniem i pakietem eksploatacyjnym:)

vvv
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:04

powodzenia. takiej ceny nie dostanie nawet USA army oraz kraje wpiete w program f-35. my dostaniemy cene 300% dla najlepszego sojusznika bo i tak kupi. jak kazdy wie informuje sie o wyborze dostawcy przed ogloszeniem przetargu (ktorego nie było), po porownaniu innych oferentów (nie bylo) i wybiera sie 2 finalne firmy ktore biją sie o zamówienie :)

sdddes
niedziela, 16 czerwca 2019, 15:42

a kto nam bronil wpiac sie w program f35? . No ale jesli rzadzila agentura rosyjsko niemiecka no to bylo wyprowadzanie 250 mld z Vat +320 z OFE + 15 letni kontrakt gazowy z rosja przeplacony o koleje 100mldi co .....150-170 mld USD w kieszeniach kolezkow i agentury ze wschodu, zamiast w budzecie na udzial w programie f35 lub zakupie. teraz agentura tutaj wyje ze za drogo ze za dlugo ze samolot beee......moze opowiedzdzie jak doskonaly jest wasz nielot bez silnikow czyli PAK FA vel Su57

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 01:35

No popatrz , a Belgia juz dostała:) Wiec jak widac znowu panu nie wyszło. Naprawdę proszę już darowac sobie liczby wziete z sufitu. Aha , jaka inna firma produkuje maszyny V gen, bo inne porównania to nie mają najmniejszego sensu.

Covax
czwartek, 13 czerwca 2019, 02:50

A jaki koszt godziny lotu ? Nie według LM tylko według Air Force Cost Analysis Agency ;-)

DSA
czwartek, 13 czerwca 2019, 19:53

44 tys dolarów według Departamentu Obrony

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 01:38

Aha do 2025r ma spaśc do 25 tys usd czyli mniej niz za F-16.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 01:37

Panie DSA, o ile pamietam to było w 2016r. Obecnie Boeing przy promowaniu F-15X podawał 37 tys usd,przy 27 tys usd dla F-15X, 40-44 tys usd dla F-15AE, 27-34 tys usd dla F-16.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 13:34

Całkowity? Ok 37 tys usd za godz lotu( info od Boeinga jak reklamował niski koszt za F-15X):) F-16 to 27-32 tys usd

dnfkd
środa, 12 czerwca 2019, 17:31

zależy czy liczysz w dolarach czy w złotówkach. Jeśli w przeliczeniu na złotówki to niezła cena.

Stirlitz
środa, 12 czerwca 2019, 16:19

A cena Su-35 oscyluje wokół 110 mln dolarów, o Su-57 lepiej nie wspominać, bo putin jak ostatnio był w fabryce gdzie klecą suszki to po usłyszeniu ceny zupełnie się pogubił i zapomniał podstaw matematyki ;)

PLC
środa, 12 czerwca 2019, 20:36

Su-35 dla Indonezji - 11 szt. "Kontrakt o wartości 1,14 miliarda dolarów podpisano 14 lutego w Dżakarcie. Połowa tej kwoty zostanie, zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, uiszczona w postaci określonych towarów. Umowa obejmuje również offset w wysokości 35% wartości kontraktu. Wraz z myśliwcami przekazane ma zostać uzbrojenie powietrze–powietrze, powietrze–ziemia, zapasowe silniki, części zamienne, wyposażenie do obsługi naziemnej i symulator. Pierwsza para Su-35 ma zostać dostarczona do października bieżącego roku."

rED
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:20

Za samolot 4 generacji....

mobilny
środa, 12 czerwca 2019, 19:55

Su35 to i tak taniej niż F-16 ktory ustępuje mu w kwestii myśliwskiej co do Su57 to zupełnie pojechałeś bo ceny znać nie możesz

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:53

Mobilny, akurat Su-35 ustepuje F-16V wiec nei sciemniaj. A cena Su-57 jest nieznana bo dopiero skłądają pierwszy kompletny prototyp z podzespołami Su-35 nazywany szumnie pierwszym seryjnym:)

czwartek, 13 czerwca 2019, 10:12

Ceny SU-57 nikt nie zna. Tyle nakradli, że nijak się doliczyć.

Marek
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:04

A jak ją może znać, skoro ceny tego samolotu nie zna jeszcze nawet wypuszczający słońce z Kremla Putin?

Jacek
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:20

Wręcz przeciwnie. Putin NAKAZAŁ obniżenie ceny bo nawet Rosji na nie stać nie było.

Olo
środa, 12 czerwca 2019, 19:52

Chyba cię pogięło. 11 szt za 1 mld usd.

dedi
środa, 12 czerwca 2019, 18:40

76szt Su-57 pierwszej transzy zostało wycenione po interwencji Putina na około 10mld PLN ( w przeliczeniu z rubli ). To daje około 40mln USD/szt.

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:50

A oryginalnie cena na jaka wycenił to zakład miała byc za 16 maszyn. Wiec ciekawe co Putin kupuje, gołe kadłuby chyba a potem przełorzą elementy z Su-35 i ogłosza wielki sukces:)

xawer
czwartek, 13 czerwca 2019, 10:31

Już widzę jak producenci będą produkować Su-57 za "40mln USD/szt."! Z czego dołożą? W założeniu Su-57 miał konkurować z F-22(200 mln za szt)

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:37

Xawer, chyba ze wyprodukuja same kadłuby z kabinami a potem dokonają kanibalizacji 76 Su-35 i przełożą wyposazenie do Su-57. Putin chce kupowac dodatkowe Su-35 wiec coś w tym może byc:))

123
piątek, 14 czerwca 2019, 16:27

A jakby tak kartonem okleic stare Su-35 i na glanc odmalowac??

niedziela, 16 czerwca 2019, 20:10

To i tak były by lepsze od F-35. Wiązany drutem posputy SU-35 jest więcej warty niż f-35

Jacek
czwartek, 13 czerwca 2019, 09:36

I to cie nie dziwi? Takie ręczne sterowanie ceną?

Df
środa, 12 czerwca 2019, 17:26

Ciekaw jestem kiedy Niemiaszki pojda po rozum do glowy bo na razie planuja prace z Francuzami nad wlasnym platowcem. Moze beda gotowi za 10 lat, z cena 130mln szt

Davien
czwartek, 13 czerwca 2019, 11:51

FCAS na pewno za 10 lat nie będzie. Może uporają sie z demonstratorem technologii ale nie z gotowa maszyna.

prawieanonim
czwartek, 13 czerwca 2019, 21:31

Kiedy będzie? Wystarczy zobaczyć ile Niemcy ostatnio dali pieniędzy na ten program. Coś ok 30 milionów Euro. Już samo to pokazuje że Niemcy podchodzą do tego programu z ogromnym dystansem. Doświadczenie z Eurofighterem jednak czegoś ich nauczyło.

123
piątek, 14 czerwca 2019, 16:28

30 mln euro to wystarczy na wynajecie biura i zakup komputerow ale takich niezaszybkich :))) beda jaja i to wieksze niz z EF bo po pierwsze nie ma GB w programie, po drugie Francja chce zbudowac za niemieckie pieniadze haha :D

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 01:39

Plany zakładały produkcje i wejscie do słuzby 2035-2040, co będzie nie wiadomo.

Voodoo
czwartek, 13 czerwca 2019, 00:14

Tak....masz rację.... nic z Niemcami...jedyny kraj na świecie który "kopsną" się w swoich prognozach PKB per capita o......17% ....UPS....in plus....za 2017r......2/3 polskich firm pracuje z Niemcami.....odpowiedz..co będzie jaki będzie polskie PKB...jak Niemcy powiedzą z wszystkimi ale nie z Polakami???

mr Smith
czwartek, 13 czerwca 2019, 17:10

Gospodarka Niemiecka osłabnie w tym czasie do tego stopnia, że nie będzie jej zwyczajnie stać na rezygnowanie ze współpracy z Polską gospodarką ;) Z resztą już ich nie stać na to :D Doinformuj się ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama