Ekspansja Rosji w Sahelu: Polska powinna wesprzeć Francję [OPINIA]

31 maja 2021, 08:28
Afryka_Biathlon
Żołnierze z państw afrykańskich na ćwiczeniu Biathlon czołgowy (zdjęcie ilustracyjne). Fot. mil.ru.
Reklama

Pojawienie się wezwań do rosyjskiej interwencji na wiecu poparcia dla malijskiej junty to sygnał alarmowy nie tylko dla Francji ale i dla całej Europy. Sahel ma kluczowe znaczenie dla naszego kontynentu, gdyż jest dziś najpoważniejszym gniazdem islamskiego ekstremizmu zdolnym do eksportu dżihadystycznego terroryzmu. W dodatku odgrywa kluczową rolę w migracji i przemycie. Relacje francusko-rosyjskie będą przy tym pochodną procesów zachodzących w Afryce.

24 maja tymczasowe władze cywilne Mali tj. prezydent Bah N’Daw, premier Moctar Ouane oraz minister obrony Souleymane Doucoure zostali aresztowani przez malijską juntę z płk Assimi Goitą na czele. Po kliku dniach, pod naciskiem międzynarodowym, wypuszczono ich ale w międzyczasie zostali oni zmuszeni przez wojsko do złożenia rezygnacji. Nowym tymczasowym prezydentem ogłosił się natomiast Goita. Był to przy tym drugi etap puczu z 18 sierpnia 2020 r. gdy wojsko pod przywództwem Goity oraz Malicka Diawa obaliło prezydenta Ibrahima Boubacara Keitę. Pod naciskiem Francji, USA, UE oraz ECOWAS (wspólnota 15 państw Afryki Zachodniej), które zagroziły sankcjami, junta zgodziła się wówczas na podzielenie się władzą z cywilnym rządem i prezydentem na 18-miesięczny okres tymczasowy, po którym mają się odbyć wybory parlamentarne (w lutym 2022 r.).

Odsunięcie cywilów od władzy po 8 miesiącach nastąpiło pod pretekstem próby przeprowadzenia roszad personalnych w rządzie i usunięcia z niego kilku oficerów związanych z juntą. Goita zapewnił przy tym, że planowane wybory parlamentarne odbędą się. Mimo to ECOWAS, Unia Afrykańska, MINUSMA (misja ONZ w Mali) oraz Francja, USA, Niemcy, Wielka Brytania oraz UE we wspólnym oświadczeniu potępiły przewrót i zażądały przywrócenia władz cywilnych. Problem w tym, że przez ostatnie 9 miesięcy od pierwszej fazy przewrotu, w regionie zaszły istotne zmiany.

W szczególności chodzi o wydarzenia w Czadzie, gdzie po zabiciu w walkach z rebeliantami wieloletniego dyktatora, a zarazem kluczowego sojusznika Francji i USA w walce z dżihadystycznym zagrożeniem w Sahelu, Idrissa Deby władzę przejęła junta z synem Idrissa Mahamatem Deby na czele. Zarówno Francja jak i USA zaakceptowały to zadowalając się jedynie obietnicą wyborów po 18-miesięcznym okresie przejściowym, co zresztą może być dość problematyczne dla stabilności Czadu. Warto przy tym podkreślić, że ruch Francji i USA wobec ich czadyjskiego sojusznika był konieczny, zważywszy na rolę jaką armia Czadu odgrywa w operacjach w Sahelu. 30-tysięczna armia tego kraju jest największą spośród krajów G-5 (sojusz Mali, Nigru, Burkina Faso, Mauretanii i Czadu do walki z dżihadystami w Sahelu), a zarazem największym kontrybutorem w operacjach antydżihadystycznych (łącznie ponad 4 tys. żołnierzy).

Francja w ten sposób odrobiła lekcję jaką dostała w takich krajach jak Republika Środkowoafrykańska oraz Burkina Faso. W RŚA obalenie prezydenta Francois Bozize przez muzułmańską koalicję Seleka w 2013 r. doprowadziło do chaosu i gwałtownej utraty kontroli Francji nad sytuacją. Beneficjentem okazała się bardzo szybko Rosja, która zaczęła wypierać wpływy francuskie i wysłała najemników („wagnerowców”) w celu wsparcia nowego prezydenta Faustine’a Archange Touadery. Również obalenie w 2014 r. Blaise’a Compaore w Burkina Faso (dyktatora rządzącego tym krajem od 1987 r., a jednocześnie ważnego sojusznika Francji) spowodowało całkowitą destabilizację tego kraju i przejęcie kontroli nad niektórymi jego częściami przez JNIM (Al Kaida w Sahelu) i jej sojuszników z Frontu Wyzwolenia Maciny i Ansarul Islam (obie organizacje oparte na plemieniu Fulani), a także Państwa Islamskiego Wielkiej Sahary (ISGS).

Reakcja na drugą fazę puczu w Mali była jednak zupełnie inna i potępienie junty doprowadziło do organizacji zgromadzeń popierających wojsko. Trudno powiedzieć przy tym, na ile były one spontaniczne. Trzeba jednak pamiętać, że przed obaleniem Keity w Mali odbywały się antyrządowe protesty spowodowane niezadowoleniem z korupcji i braku sukcesów w walce z dżihadystami. Keita w tym czasie negocjował porozumienie z JNIM, na którego czele stoi Iyad ag Ghali. W swoim czasie ag Ghaliego łączyły niejasne interesy z obalonym w 2012 r. prezydentem Amadou Toumani Tourre (obejmujące m.in. przemyt kokainy oraz prowizję od okupów za porwania). Na wspomnianych wiecach poparcia dla junty pojawiły się przy tym hasła antyfrancuskie i prorosyjskie, a uczestnicy mieli flagi Rosji. W tym kontekście twarda postawa Francji i USA wobec junty niesie za sobą ryzyko powtórzenia w Mali wariantu środkowoafrykańskiego i oparcia się na pomocy rosyjskiej.

Odmienne potraktowanie junt w Mali i Czadzie przez Francję uzasadnione jest jednak różną dynamiką sytuacji w obu krajach w ostatnich latach. To od Mali bowiem rozpoczęła się w 2012 r. destabilizacja Sahelu i rozwój islamskiego dżihadyzmu w tym regionie. Interwencja francuska (przy wydatnym wsparciu sił czadyjskich pod dowództwem obecnego lidera junty w tym kraju Mahamata Deby) w styczniu 2013 r., znana jako operacja Serwal, uchroniła Bamako przed atakiem armii dżihadystów prowadzonej wówczas na malijską stolicę przez Iyada ag-Ghali. W tym czasie Mali rządzone było przez wyjątkowo nieudolną juntę kpt Amadou Sanogo. Francuzi wraz ze swoimi sojusznikami rozbili dżihadystów ale nie zdołali ich całkowicie unicestwić. Ponadto sytuację komplikował konflikt plemienny, który również zaczął się rozlewać z Mali na inne kraje.

Destabilizacja Mali w 2012 r. rozpoczęła się bowiem od kolejnej rebelii Tuaregów, którzy ogłosili powstanie separatystycznej Republiki Azawad. Wprawdzie w 2015 r. doszło do zawarcia porozumienia między Tuaregami a władzami w Bamako, niemniej zostało ono implementowane tylko w niewielkim stopniu. Dominujący w Mali członkowie plemienia Bambara oponowali przy tym przeciwko jakiejkolwiek federalizacji ich kraju i wzrastało wśród nich niezadowolenie z neutralności Francji w konflikcie Bamako-Tuaregowie. Problem w tym, że tuarescy nacjonaliści są również ważnym sojusznikiem w walce z dżihadystami, podczas gdy 15-tysięczna armia Mali, złożona z nieznających pustyni Bambara, odgrywa drugorzędną rolę. Wkład Mali w G5 to nieco ponad 1 tys. żołnierzy, a w misje ONZ w Sahelu tylko 50 żołnierzy. Ponadto malijska armia odgrywa niejednoznaczną rolę w innym plemiennym konflikcie w tym kraju tj. między Dogonami a Fulani. Ci ostatni, liczący w całym Sahelu ok. 50 mln osób są oskarżani o bycie szerzycielem dżihadu i dlatego wojsko w Mali i Burkina Faso używa bojówek plemion z nimi skonfliktowanych do ataków na wioski Fulani i dokonywania masakr ludności cywilnej. Na przykład 23 marca 2019 r. wspierana przez wojsko etniczna milicja Dogonów o nazwie Dan Na Ambassagou dokonała masakry w wioskach Ogosssagou i Welngara zabijając 160 cywilów Fulani.

Ewentualne pojawienie się Rosjan w Mali dodatkowo skomplikuje tę sytuację. Warto przy tym zaznaczyć, że Rosjanie nie uczestniczą w ONZ-wskiej misji w Mali (MINUSMA), choć bierze w niej udział aż 61 krajów. Są natomiast istotnym dostarczycielem broni zarówno dla Mali jak i Burkina Faso (Rosja odpowiedzialna jest za niemal połowę importu broni w Afryce). Ponadto Rosja zainteresowana jest wypieraniem Francji z rynku zasobów naturalnych. Chodzi w szczególności o rywalizację Rosatomu z francuską spółką Orano o złoża uranu w RŚA i Nigrze oraz inwestycje rosyjskiego Nordgoldu w kopalnie złota w Gwinei, Burkina Faso i plany wejścia do Mali.

Pojawienie się akcentów prorosyjskich na wiecach poparcia dla malijskiej junty nie jest całkowitą nowością. Już w listopadzie 2019 r. na antyfrancuskich demonstracjach w Bamako można było zobaczyć rosyjskie flagi, a niektórzy politycy tacy jak Umar Mariko optowali za zwróceniem się o pomoc do Rosji. Z kolei w 2020 r. w internecie, w tym w mediach społecznościowych, rozpętała się francusko-rosyjska wojna dezinformacyjna z użyciem różnych fejkowych kont, która w szczególności objęła RŚA i Mali. Rosja próbuje w ten sposób dyskredytować aktywność francuską w Sahelu sprowadzając ją do neokolonialnego rabunku złóż naturalnych. Z drugiej strony Rosjanie wykorzystują błędy Zachodu w wydarzeniach Arabskiej Wiosny i toczących się w jej rezultacie konfliktów. Chodzi w szczególności o fatalne w skutkach doprowadzenie do obalenia Muammara Kadafiego w Libii, a także wspieranie dżihadystycznych rebeliantów w Syrii. Z drugiej strony kształtowana jest percepcja Rosjan jako pogromcy dżihadystów w Syrii, co ma kontrastować z rosnącą siłą dżihadystów w Sahelu mimo obecności militarnej Francji (a także USA) od 2013 r.

Po puczu w 2020 r. pojawiły się podejrzenia, że stała za nim Rosja. Choć brak było bezpośrednich dowodów to uwagę zwrócił fakt, że dwóch kluczowych oficerów uczestniczących w przewrocie tj. stojący obecnie na czele Narodowej Rady Przejściowej (tymczasowy parlament) płk Malick Diaw oraz Sadio Camara kilka dni przed puczem wrócili ze szkolenia wojskowego w Moskwie. Warto jednak dodać, że z kolei płk Assimi Goita przechodził szkolenia w USA i przez wiele lat współpracował z amerykańskimi siłami specjalnymi. Malick Diaw na początku 2021 r. odciął się również od pojawiających się coraz częściej żądań zakończenia operacji Barkhane.

Francja ma w Sahelu niezwykle ważne interesy ekonomiczne, ale sprowadzanie do tego jej roli w tym regionie jest niedopuszczalnym uproszczeniem. Sahel odgrywa bowiem funkcję wrót do Europy. To tędy prowadzą zarówno szlaki migracyjne z Afryki subsaharyjskiej jak i trasy przemytu w tym południowoamerykańskiej kokainy (via porty Zatoki Gwinejskiej). Zważywszy na to, że dżhadyści w tym rejonie są coraz silniejsi i dokonują ekspansji właśnie w kierunku Zatoki Gwinejskiej to ich rola w przemycie ludzi, narkotyków, a także aktywność polegająca na przerzucaniu terrorystów do Europy ukrywając ich wśród migrantów, będzie rosnąć. Trzeba też pamiętać, że już dziś sytuacja we Francji pod względem zagrożenia ze strony radykalnych islamistów i niezintegrowanych migrantów jest krytyczna, czego dowodem był niedawny list otwarty francuskich wojskowych przestrzegający przed wojną domową. Zatem wzrost wpływów rosyjskich w Sahelu da Moskwie instrument nacisku na Paryż. Obecne zmienne stanowisko francuskie wobec Rosji jest właśnie pochodną sytuacji w Sahelu, która dla Paryża ma znacznie większe znaczenie niż to co się dzieje na Ukrainie. Zresztą nie dotyczy to wyłącznie Francji, gdyż również wiele innych krajów Europy narażonych jest na podobne zagrożenia.

Reklama
Reklama

Rosja nie jest przy tym jedynym krajem generującym w Afryce problemy dla polityki Francji i jej aktywności antyterrorystycznej. Swoją ekspansję, zarówno w wymiarze militarnym jak i soft power, próbuje prowadzić również Turcja, która ma duże doświadczenie we wspieraniu dżihadystów oraz stymulowaniu migracji. W 2020 r. Turcja podpisała umowę o współpracy wojskowej z Nigrem i dąży do założenia w tym kraju bazy wojskowej. Tymczasem Niger ma istotne znaczenie dla Francji z uwagi na to, że znajdują się tu francuskie kopalnie uranu. Odgrywa on jednak również kluczową rolę w powstrzymywaniu migracji z Afryki do Europy, w związku z czym zresztą otrzymał od UE 1 mld euro na blokowanie szlaków migracyjnych. Rosja i

Turcja prowadzą przy tym bardzo złożoną grę w Afryce, co najlepiej widoczne jest w Libii, również kluczowej z uwagi na kontrolę migracji. Polega ona na równoczesnej rywalizacji ale także współpracy w celu wyeliminowania konkurentów, w tym Francji. Wspólna kontrola rosyjsko-turecka nad szlakami migracyjnymi byłaby niezwykle groźna dla Europy. W tym kontekście nie sposób pominąć kwestii ewentualnej roli Rosji ale także Turcji i Kataru w nagłym najeździe rebeliantów FACT na Czad, w walce z którymi zginął Idriss Deby. FACT oparty jest bowiem na plemieniu Tubu, którzy w libijskiej wojnie domowej popierają dżihdaystów z Misraty sprzymierzonych z Turcją. FACT, a także inne czadyjskie ugrupowanie rebelianckie RPC, swoje bazy miały w libijskiej Syrcie, która do stycznia 2020 r. była pod kontrolą wspieranego przez Ankarę rządu w Trypolisie.

Lider RPC przebywa natomiast w Katarze, który jest obecnie jedynym sojusznikiem Turcji w świecie arabskim i sponsoruje radykalne ruchy islamistyczne surowo zakazane w Czadzie. Tuż przed śmiercią Deby doszło też do zbliżenia Czadu i Egiptu również zaniepokojonego ekspansją tureckich wpływów w regionie.  Nawiasem mówiąc zarówno Egipt jak i ZEA planują obecnie zwiększenie swojego zaangażowania w Sahelu (raczej niemilitarnego) w celu przeciwstawiania się wpływom Turcji, poszerzenia własnej strefy wpływów i zwalczania islamskiego ekstremizmu. W tym kontekście stają się naturalnym sojusznikiem Europy, choć również Rosja może starać się pozyskać te państwa dla swoich interesów, zwłaszcza, że ZEA finansują już najemników rosyjskich w Libii (co ma również związek z przeciwstawianiem się wpływom tureckim).

Wsparcie działań Francji w Sahelu leży zatem w interesie całej Europy, w tym Polski. Z jednej strony chodzi bowiem o walkę z ogromnym zagrożeniem jakim jest rozwój islamskiego terroryzmu w Sahelu, a także problemami związanymi z migracją oraz przemytem. Z drugiej strony chodzi również o zmniejszenie nacisku ze strony Rosji na Francję poprzez wsparcie działań przeciwstawiających się rozszerzaniu się wpływów rosyjskich w Sahelu. Ponadto zaangażowanie w Sahelu po stronie Francji jest kwestią solidarności europejskiej i może służyć wzajemnemu zrozumieniu interesów tj. w ramach wzajemności większemu zaangażowaniu Francji na flance wschodniej i zrozumieniu interesów państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Obecnie w ramach operacji Barkhane w Sahelu operuje ok. 4,5 tys. żołnierzy francuskich. Przebywa tam również ok. 1-1,5 tys. żołnierzy USA. Z kolei w 16-tys. kontyngencie MINUSMA ponad połowę stanowią żołnierze państw afrykańskich, natomiast spoza Afryki największym kontrybutorem są Niemcy oraz Chińczycy (po ok. 400 żołnierzy). W grudniu 2020 r. decyzję o większym wsparciu Francuzów w Sahelu podjęli Brytyjczycy wysyłając 300 żołnierzy do Mali. W styczniu 2022 r. pojawi się tam również ponad 100 duńskich komandosów. W operacji Barkhane biorą z kolei udział siły zbrojne Estonii (pluton piechoty zmechanizowanej/zmotoryzowanej oraz siły specjalne, do 95 żołnierzy). Polska obecnie nie uczestniczy w ogóle w misji MINUSMA, a także związanych z nią misjach szkoleniowych UE w Mali i Nigrze (EUTM oraz EUCAP Sahel Mali i EUCAP Sahel Niger), a jedyna nasza kontrybucja w tym regionie to udział w misji szkoleniowej UE w RŚA (EUTM RCA) w liczbie do 2 żołnierzy. Zwiększenie tego zaangażowania w świetle wskazanej w niniejszym artykule dynamiki wydarzeń, zwłaszcza rosnących wpływów, a także wzajemnego interesu i solidarności europejskiej, leży w interesie Polski.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 196
Reklama
djans
sobota, 5 czerwca 2021, 10:13

Islamski ekstremizm nam nie zagraża, bo prowadzimy mądrą politykę emigracyjną, a to francuskie, a nie polskie firmy bogacą się na eksporcie do państw Sahelu, więc nie ma najmniejszego sensu, byśmy tam posyłali wojska. Nie po to mamy Siły Zbrojne, by były używane w cudzych kolonialnych wojenkach.

czytelnik D24
czwartek, 10 czerwca 2021, 09:17

Co to znaczy że mądrą politykę emigracyjną prowadzimy? Masz na myśli słaby socjal? Bo jeżeli tak to jesteś w błędzie bo słaby socjal jest pochodną słabej gospodarki a emigrant szuka miejsca w którym nie będzie musiał pracować i jeszcze dostanie duże pieniądze. Czyli w grę wchodzą jedynie bogate kraje starej unii. Politykę emigracyjną mamy wyjątkowo luźną bo polskie obywatelstwo można dostać bardzo łatwo tyle tylko że emigrant ucieknie do Niemiec albo i dalej na zachód.

hermanryk
piątek, 4 czerwca 2021, 15:05

"Polska powinna wesprzeć Francję"? Ależ oczywiście, gdy tylko Francja wywiąże się ze swoich zobowiązań z 1939 roku i wesprze nas w powstrzymywaniu Rosji :)

Lewkon
piątek, 4 czerwca 2021, 03:14

My mamy ich wesprzeć???? Oni maja naprawdę niesamowite poczucie humoru. Przecież Rosja i Francja to tacy dobrzy koledzy. Niech wspierają Nord Stream 2 a my będziemy wspierać ich w Afryce (ale tylko w naszym duchu)

DRZAZGA
czwartek, 3 czerwca 2021, 22:41

WYJAŚNIAM....Francja poszukuje wsparcia ,sojuszników w swych postkolonialnych państwach ..ponieważ brakuje im wojska do opanowania i kreowania sytuacją wymienionych w artykule krajach Afryki i nie tylko ....powód po głosie skargi emerytowanych i czynnych wojskowych oraz przedstawicieli innych służb na chaos w kraju spowodowany multikulti hołotą i braku oddziaływania lewackiego rządu na ten stan rzeczy znakomita część wojskowych z tzw dowodzenia została zawieszona , oddała się do dyspozycji lub udała się na długotrwałe zwolnienia zdrowotne

marny interes.
środa, 2 czerwca 2021, 20:56

Żadnego wsparcia !....za 39r podziękować.

Tak uważam
środa, 2 czerwca 2021, 09:43

No tak interesy Francja ma a czy Francja wie że to niepodległe państwo jest? Polska wesprzeć powinna? Kogo? Bo chyba nie agresora wnikającego w wewnętrzne sprawy Niepodległego państwa który ma prawo do samostanowienia w tym wybieraniu sobie przyjaciół!

tagore
środa, 2 czerwca 2021, 00:52

Po uwaleniu na zlecenie Francji polskich firm transportowych mamy wiele wdzięczności dla tego Państwa.

tojużbyło
wtorek, 1 czerwca 2021, 23:35

a potem nazwiecie żołnierzy najemnikami... i będziecie mówić że mają tyle przywilejów... i żeby zredukować ich liczbę (tych darmozjadów utrzymywanych za nasze podatki) bo nie przywieźli wam profitów.

Leon1
wtorek, 1 czerwca 2021, 23:24

Solidarność europejska ??? A co to takiego ???

Olender
wtorek, 1 czerwca 2021, 19:00

2... i tyle wystarczy.... Mamy zamrożonych kilkanaście/dziesiąt programów. Nasza Marynarka Wojenna można powiedzieć, nie istnieje... nie mówiąc już o okrętach podwodnych. Czołgi nie wybrane a do tych co mamy brak amunicji przeciw pancernej. Jedyna pomoc co możemy zaoferować to właśnie 2 żołnierzy i ewentualnie remont ich sprzętu poradzieckiego.

interesy
wtorek, 1 czerwca 2021, 18:41

Słowo klucz - Mistral, i wszystko jasne.

mich
wtorek, 1 czerwca 2021, 17:58

w intresie polski jest jedno zeby rosja wojowala sobie na bliskim wschodzie w afryce i arktyce dopóki stanie sie niewydolna gospodarczo jak zssr a nie wypieranie ich stamtąd

Er
wtorek, 1 czerwca 2021, 17:53

Większość komentujących podziela punkt widzenia niejakiego Kalego: jak bronić interesu Polski to OK, a jak Polska pomagać bronić interesu sojusznika to ŹLE, a więc dalej uczmy żabojada Macrona jeść widelcem, bo pouczanie innych wychodzi nam najlepiej:)

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:15

Primo - są to francuskie interesy kolonialne, z ludzką moralnością a już tym bardziej z chrześcijańską moralnością nie mające nic wspólnego. Secundo - Francja ma wystarczająco duże siły zbrojne aby móc popełniać błędy na własny rachunek. Tertio - możliwe że temat w przyszłości skończy się żądaniami odszkodowań, po co mamy być ciągani po sądach?

Paw.
środa, 2 czerwca 2021, 21:41

Jak do tej pory to Francja poucza nas we wszystkim od wielu wielu lat ,a o jej pomocy sojuszniczej lepiej nie przypominajmy.,,Prezydent Francji-Polacy......mieli okazję siedzieć cicho''i komuś takiemu mamy pomagać w ich kolonialnych interesach,wolne żarty.P.S.I nie mówmy tu o wielkiej geopolityce tylko o zwykłej uczciwej przyzwoitości lojalności i kulturze w odnoszeniu się do innych suwerennych państw.

Realista
środa, 2 czerwca 2021, 15:54

Obraz elektoratu rządzących sił jak się patrzy

rmarcin555
wtorek, 1 czerwca 2021, 16:05

To wołanie na puszczy. Polski nigdy nie interesowało dobro Europy. Ani w 38, ani w 39, ani teraz.

Jan
czwartek, 3 czerwca 2021, 09:53

Sugerujesz że Polska powinna w 39 r zachować się jak Czechosłowacja,Francja i WB?Czechy poddały się bez walki dzięki czemu Niemcy zyskały nowoczesną broń i przemysł zbrojeniowy,Słowacja napadła razem z Niemcami na Polskę no i zachowanie Francji i WB które skierowały atak Hitlera na Polskę. Z wymienionych krajów tylko Polskę interesowało dobro Europy co ja mam jej akurat za złe

00101
wtorek, 1 czerwca 2021, 15:07

Powiem szczerze Polska nie ma żadnego interesu aby wspierać postkolonialną politykę Francji w Afryce. Mam pytanie do autora jakie wymierne korzyści wyniosła Polska z udziału w ewidentnie realizowanych w interesie Francji misjach UE w Czadzie, Mali i RŚA (przypomnę że były to misję znacznie większe niż obecna nasza obecność w RŚA). Już wiem największa kożyść to unijna dyrektywa o pracownikach delegowanych której Francja była największym orędownikiem a która bije w nasz sektor transportowo spedycyjny. Bardzo cenie Pana Witolda ale ten artykuł to czysty profrancuski lobbing.

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:18

a i wierszówka przed nową wypłatą

00101
środa, 2 czerwca 2021, 12:20

Mam jeszcze jedno pytanie do autora jakie to korzyści oprócz solidarności Europejskiej moze uzyskać Polska, bo jakie uzyskała wcześniej to już napisałem. Ciekawe ilu żołnierz musielibyśmy wysłać żeby Paryż to docenił 1000 moze 2000 jestem ciekaw. Co do Rosji niech marnują swój potencjał w Afryce Azji itp każda taka akcja z ich strony to mniejszy potencjał przy naszej granicy. Prawda jest taka, że Rosjanie mierzą siły na zamiary jak widzą że Francja robi błędy lub słabnie to tam wchodzą, a jak by tam cała UE plus USA by weszły to poszli by gdzie indziej, tak że obecny układ jest raczej dla Polski korzystny.

Faszysta
środa, 2 czerwca 2021, 11:23

@00101 Nie tylko czysty ale i uzasadniony.

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:19

droga wolna do wstąpienia do LC. Pokaż nam swoim przykładem jaki on uzasadniony.

aha
wtorek, 1 czerwca 2021, 14:05

No na pewno, na złość Turcji oczywiście. Antyerdoganizm redaktora jest ważniejszy niż propolskość. Kto na szybiciej pomoże (jesli wogole) w przypadku wojny z Rosją: Francja?Turcja?Kurdowie?

tak będzie
wtorek, 1 czerwca 2021, 12:12

Dzisiaj "pomoc" jutro zobowiązanie przyjęcia inżynierów i neurochirurgów bo uczestniczyliśmy w wojnie w ich ojczyźnie

Gość
wtorek, 1 czerwca 2021, 11:16

Francja ma sojuszników ważniejszych i bogatszych od Polski. Polska niema tam tak ważnych interesów by ryzykować tam interwencję. Artykuł w mojej opinii jest tendencyjny.

kriss
wtorek, 1 czerwca 2021, 10:59

Francja w niczym nas nie popiera a wręcz rzuca kłody pod nogi w UE. W ramach NATO też się specjalnie nie angażuje.To nie nasza wojna nie mamy tam żadnych interesów.

lekarz
wtorek, 1 czerwca 2021, 10:48

Interes Polski w wsparciu Francji jest taki, że to najsilniejsza (prócz Rosji) i najnowocześniejsza sojusznicza armia Europy. Dużo możemy zyskać. Sama Francja nie udźwignie finansowo operacji w Afryce. Do Afryki powinny przenieść się wojska USA wycofywane z Azji. To kluczowe miejsce konfrontacji z Chinami ( Azja już jest stracona to tylko kwestia czasu, Tajwańczycy to Chińczycy). Co do zahamowania nielegalnej emigracji i eksportu dżihadu do Europy wystarczy kilka dronów i konsekwentne zawracanie i odsyłanie do ojczyzny, ktoś musi to powiedzieć. Dla Rosji Afryka to raczej kłopot, łatwo można zorganizować wrogą im partyzantkę. Nie są też zainteresowani rozwojem islamizmu.

sff
piątek, 4 czerwca 2021, 09:21

my byśmy nie udźwignęli ale Francja spokojnie

Paw.
środa, 2 czerwca 2021, 21:52

Gdzie i w czym możemy zyskać ?jak Francja nawet w NATO ,zachowuję się jak panna na wydaniu.Jedyne co mogą i chcą nam zaproponować ,,żaby ''to multikulti i imigranci z którymi sobie nie radzą.Co zaś się tyczy Jankesów w Afryce to już tam byli [Somalia ] zrobili jeszcze większy burdel i zwinęli żagle.

00101
środa, 2 czerwca 2021, 12:11

Najsilniejsza armia w UE zapewne, co w cale nie oznacza że armia , która nam przyjdzie z pomocą. Póki co wszystko wskazuje raczej na to że to może być jedna z ostatnich armii której pomocy możemy się spodziewać. Pozatym jest to armia głównie projektowana do wojny w krajach trzeciego świata a nie na środkowoeuropejskim teatrze działań. Niezgodze się ze głównym miejscem konfrontacji Chin z zachodem będzie afryka. Zresztą nielogicznym by było aby konfrontować się militarnie daleko od Chin. A co do Tajwanu Południowi Koreańczycy to tacy sami Koreańczycy jak Ci z północy ciekawe którzy do których by chcieli uciec. Myślę że podobnie jest z Tajwanem Chiny to nie Korea Północna ale wolność i demokracja to to nie jest.

Michał
wtorek, 1 czerwca 2021, 10:24

Całe pokolenia Polaków walczyły w interesie innych krajów w tym Francji. Wystarczy. Skąd się biorą ludzie, którzy tak łatwo szafują życiem Polaków dla obcych interesów? Francja się łasi do Rosji zawsze i się dogada. Francja dba tylko o własne interesy. My dbajmy o nasze.

sff
piątek, 4 czerwca 2021, 09:25

biorą się z subsencji sponsorów i zleceniodawców, potem są cytowani jako "eksperci"

yup
wtorek, 1 czerwca 2021, 10:07

Mamy wysłać żołnierzy, żeby Francja mogła zarabiać? Z samego tekstu wynika, że nie chodzi poprawę losu mieszkańców tamtych krajów tylko o wspieranie lokalnych despotów - "sojuszników Francji". I gdzie tu europejskie ideały? Walka z dzihadem? Nie, walka o wpływy i kasę. O to w tym chodzi.

Jajo
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:59

Nic nie powinnismy w tym temacie. Nasze zadanie i zmartwienie to wschodnia flanka, na ktorej (jak do czegos dojdzie) to zostaniemy sami. Chyba nikt nie ma co do tego zludzen. Ostatnie tygodnie, a wlasciwie dni pokazaly kto i z kim ma jakie interesy i gdzie w tej ukladance jest nasza pozycja. Turcja, Rumunia, Ukraina i Skandynawowie to glowny kierunek, oraz zakupy technologii wojskowej: Turcja, Korea i Szwecja\Norwegia, moze UK jesli chodzi o Narew i Ukraina w zakresie technologii rakietowych i smiglowcow.

Dalej patrzący
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:37

Owszem - możemy wspierać Francuzów przeciw Rosji - w zamian za koncesje w Sahelu na równych prawach z Francuzami. I w zamian za wycofanie się Francji z dogadywania z Rosją. Jeżeli tych dwóch warunków razem nie spełnią - niech się tym bardziej sami ścierają z Rosjanami - niech przyjaźń Francji z Rosją kosztem Polski pęka pod wpływem różnicy interesów. Nie ma czegoś takiego jak interes i solidarność europejska - jest twarda gra Berlina i Paryża o hegemonię europejską kosztem słabszych - w tym Polski. Nasza rzecz to odciąć i Berlin i Paryż od Moskwy - stworzyć regionalny suwerenny sojusz państw frontowych od Arktyki po Morze Czarne [w tym z Turcją] - dla powstrzymania i Kremla - ale i hegemonistycznych zapędów Berlina i Paryża - a zwłaszcza nie dopuścić do powstania supermocarstwa Lizbona-Władywostok, zwłaszcza ze wsparciem Pekinu, który nie chce powstania supermocarstwa silniejszego od Chin. Bo to supermocarstwo Lizbona-Władywostok - to będzie po trupie graczy w strefie zgniotu - w tym Polski. Dlatego bardzo dobrze, że Pan Rau w Pekinie zadeklarował dalszą współpracę Polski z Chinami w formacie 17+1. Bardzo czytelny, balansujący sygnał do Berlina, Paryża, Kremla - i do Waszyngtonu - zwłaszcza przed szczytem Biden-Putin. Tak samo bardzo dobry sygnał balansowania i suwerenności to spotkanie Duda-Erdogan w Turcji i zakup tureckich dronów bojowych - zamiast jak dotychczas - sprzętu amerykańskiego. Generalnie musimy myśleć o swoim interesie - i nie poświęcać go w imię cudzych interesów - bo tak realnie wygląda tzw. "wzajemny interes i solidarność europejska" - którą widzimy jak na dłoni na przykładzie Nord Stream 2, czy ciągłych ataków Berlina w rękawiczkach Brukseli - z oskarżeniami o wydumane "łamanie praworządności" - czyli robienie tego wszystkiego, co państwa nas oskarżające [z jądra karolińskiego] - dawno robiły i robią - i nikt im słowa nie powie, że łamią praworządność. Patrząc szerzej - nie istnieje ani jedność Zachodu - a wobec tego nie ma i wspólnego interesu i solidarności Zachodu. Liczą się tylko sojusze oparte na wspólnocie interesów i racji stanu. W naszym przypadku - w ramach sojuszu państw strefy zgniotu od Arktyki przynajmniej po Morze Czarne. Faktycznie - powstrzymywanie Rosji z Turcją jako uczestnikiem sojuszu [i balansowanie nim także innych graczy - którzy chcą sprzedać strefę zgniotu w ramach nowej Jałty] - może się rozciągnąć po Morze Kaspijskie.

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:31

Kiedyś było "wasze ulice, nasze kamienice", teraz pewnie "wasi żołnierze, nasze inwestycje w Sahelu"

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:28

nie mamy polskich prywatnych inwestorow aby ogarniali "jakiś" Sahel, co najwyżej znajdą się jacyś "polskojęzyczni"

Jan z Krakowa
czwartek, 3 czerwca 2021, 12:13

@Dalej patrzący. Popieram, myślę podobnie. Natomiast jest jeszcze jedna kwestia. Tutaj co prawda na marginesie tematu. Polska mniejszość w krajach na Wschodzie (Litwa, itd.) nie ma tam państwowych matur z języka polskiego. Litwa np. nie realizuje umów międzynarodowych. Prowadzi to do wynarodowienia. Zapobiec temu to jest realny, rzeczywisty cel, chociaż lokalny.

say69mat
wtorek, 1 czerwca 2021, 07:31

@defence24.pl: Ekspansja Rosji w Sahelu: Polska powinna wesprzeć Francję ... hmmm, kupując systemy uzbrojenia w Turcji???

Jakub
wtorek, 1 czerwca 2021, 07:01

Wg Francuzów na wschód od Odry jest tylko las, i ludzie pierwotni polujący na jelenie i ubrani w skóry. Nie jestem pewien czy warto dla takiego narodu robić cokolwiek. Oni dla nas nie zrobiliby absolutnie NIC.

Xd
wtorek, 1 czerwca 2021, 06:01

Jedno zdanie jest tu ważne "wspieranie dzichadystycznych rebeliantów w syrii" miło że ktoś to wreszcie oficjalnie nazwał po imieniu a nie napisał "wspieranie demokratycznej opozycji " czy " pokojowych demonstrantów" jak dotychczas tu pisano

cywil
wtorek, 1 czerwca 2021, 05:10

Skoro wg p. Repetowicza tak ruskie gromia w Afryce slodka Francje, to naturalnie mozna rozwazyc, czy jej pomoc okazujac europejska solidarnosc. Wpierw jednak slodka Francja powinna wziac na siebie jakies zobowiazanie z katalogu europejskiej solidarnosci np. w sprawie Nordstream2, czy czegos podobnego.

sid
wtorek, 1 czerwca 2021, 01:47

większość nie rozumie ze polityka obronna kraju nie kończy sie tylko na działaniach między odrą a bugiem,typowe prowincjonalnie rozumienie polityki międzynarodowej

Paw.
środa, 2 czerwca 2021, 22:13

Większość natomiast rozumie że polityka obronna Francji zdecydowanie kończy się nad Renem lub Odrą i rozciąga się na Afrykę,to jest polityka międzynarodowa Francji.Pilnujmy tego co mamy tu i teraz bo inni wielcy co byśmy nie zrobili to i tak nie będą się z nami liczyć. Tak dla globalistów może to i jest prowincjonalne myślenie ,ale dla realnie i trzeźwo myślących już raczej nie.

największy sojusznik
wtorek, 1 czerwca 2021, 00:48

Po amerykańskich wojnach kolonialnych czas na francuskie wojny kolonialne. Niezły pivot

Monkey
wtorek, 1 czerwca 2021, 00:26

Świetna analiza, bardzo dogłębna i wielokierunkowa. Ale jeśli Polska ma się zaanagżować po stronie Francji, to tylko ze względu na ekstremizm i terroryzm islamski, napływ uchodźców, którzy niekoniecznie nimi są i sojusznicze wsparcie. Tyle, że Francja sie raczej nie angazuje w sprawy naszego regionu. Sa prorosyjscy, a w Sahelu i innych częściach Afryki maja swoje interesy. Z którymimy nie mamy nic wspólnego. Jeśli Rosja sięwzmocni w Afryce, to akurat niekoniecznie jest źle dla nas. Będą większą przeszkodą dla Chin i USA, które i tak juz się nie cierpią. Nie wszystkie akcje Rosji które ja wzmacniaja sa niekorzystne dla Polski.

SAS
środa, 2 czerwca 2021, 10:18

Francja się angażowała i w Gruzji i na Ukrainie. Przy okazji nieudolna Polska dyplomacja postępowych rządów dała się wypchnąć z tego drugiego procesu.

Monkey
środa, 2 czerwca 2021, 22:17

@SAS: Jak sięFrancja angażowała w Gruzji i na Ukrainie? Złożyła dyplomatyczne protesty? Dla nas lepiej, że się nie angazujemy. Ukraińcy nas maja gdzieś, to nie czasy Kwaśniewskiego i Juszczenki. Sporo się zmieniło.

Trzcinq
środa, 2 czerwca 2021, 09:46

Z tymże to nie Polska prowadzi jawna politykę przyjęcia milionów tzw emigrantów!!!!!!!! Tu nie o to chodzi akurat. Pamiętasz jak chcieli nas karać za brak zgody na przyjęcie potecjalnych benifecjentow socjalu i propagatorów terroryzmu? Reszta zgoda

Leon
wtorek, 1 czerwca 2021, 23:25

Polska nie ma żadnego interesu aby wspierać wrogo nastawiona Francje

Adam_S
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:52

Fakt, okazja do zrobienia jakiejś polityki zagranicznej jest. Z drugiej strony, takie akcje, szczególnie na poważniejszą skalę, mają swoje koszta, nie tylko finansowe, więc angażować się za uśmiech i dziękuję, ani też w imię jakiejś solidarności europejskiej (która, jak powszechnie wiadomo, nie żyje, i jest pogrzebana na dnie Bałtyku, pod rurą Nordstream 2), raczej nie ma sensu, ale za jakieś proporcjonalne korzyści ze strony Francji, czy to ekonomiczne, czy też na polu polityki wewnętrznej UE, może być warto, jeśli oferta dobra. Jeśli chodzi o zagrożenie kryzysem migracyjnymi, to jak udowodniono w czasie najgorszego, Polska jest w stanie uchylić się od samego kryzysu jak i od solidarności w polityce migracyjnej, w odróżnieniu od krajów bogatych, hojnych dla "uchodźców" i geograficznie dostępnych, i wcale źle nie wyszła na skorzystaniu z tej możliwości, co daje nam w tym względzie dobrą pozycję negocjacyjną w takich sprawach i należy z niej korzystać.

Starszy bosman
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:50

Nie nasz to interes. Nie mamy tam nic do zyskania. A żabojady niech sami piorą swoje własne brudy. Nie będziemy umierać za Sahel czy inne tam Mali, tak jak oni nie chcieli umierać za Gdańsk.

strategias
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:49

Nic za darmo, oni nic za darmo nam nie ofiarowują, zdestabilizowany region sahelu szkodzi ich interesom (zachodu), nasze są mgliste w tym obszarze, naszym interesem jest destabilizacja w azji by przyjaciele ze wschodu mieli problem i zajęcie (by zabrakło im środków i sił na naciskanie zachodu). Destabilizacja w Azji środkowej zagrażająca miękkiemu podbrzuszu przyjaciół ze wschodu, dlatego nasza misja stabilizacyjna w afganistanie nam szkodzi bo zapewnia im spokój za nasze pieniądze. Gdy mieli problem z Afganistanem to nie mieli sił i chęci do interwencji u nas, takie są fakty w latach 80tych. Wschód lubi destabilizować ale sam boi się destabilizacji, więc nie ułatwiajmy mu zadania.

Niuniu
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:28

Mamy niepowtarzalną szansę na poprawę stosunków z Francją - polski kontyngent z Afganistanu wraz z wyposażeniem zamiast do Polski powinniśmy pilnie wysłać na pomoc Francji w Afryce. Do tego rozpocząć z Paryżem poważne rozmowy o budowie w Polsce francuskiej ej - najlepiej za francuski kredyt. Takie posunięcie jednocześnie utrudniło by Berlinowi uwalenie projektu polskiej ej. Teraz Paryż by się wykłócał z Berlinem na unijnym forum w Naszej obronie. Ostatnie poczynania nowego Prezydenta USA uzmysławiają, że na Amerykę można liczyć tylko wtedy gdy jest to w jej interesie. To Unia Europejska z Polską wśród jej najważniejszych państw a nie na marginesie tak jak obecnie jest Naszą perspektywą. Aby wrócić na Unijne "salony" i wyjść z unijnego cienia Polska potrzebuje "sponsora". Niemcy są nieakceptowalne w tej roli przez obecne elity Naszej polityki. Po Brexicie pozostaje nam tylko Francja - Nasz historyczny sojusznik. Jest szansa na ponowne wznowienie dobrych kontaktów i jednoczesne znalezienie roboty dla chłopców z Kabulu. Zdobyte tam kompetencję - bezużyteczne w konfrontacji z Rosją, mogą pozwolić Nam wrócić do czołówki UE. Może warto by było odwołać zmówienie na F35 i uśmiechnąć się o Rafaele? Tak przy okazji. Dodatkowo pomagając w stabilizacji Afryki przeciwdziałamy kolejnym falom emigracji. Emigracji która po trafieniu do Europy może dosięgnąć także Polski.

Paw.
środa, 2 czerwca 2021, 22:24

Chyba nie wierzysz w to co mówisz ,,czekaj tatka latka''już widzę jak Francuzi nam coś proponują sensownego ,a co najważniejsze dotrzymują słowa i kontraktów.Jedyne co mogą nam ,,dać''to multikulti,imigrantów i wycofywany drogi sprzed z demobilu.

wtorek, 1 czerwca 2021, 22:12

Twój nick sugeruje coś malutkiego, zaś powyższy wpis uściśla o czym mowa. Po łacinie taki przypadek nazywany jest mikrocefalią. Tak, w rzeczy samej, Francuzi poświęcą swoją strategiczną współpracę z Berlinem na rzecz jednej elektrowni w Polsce. Oto objawił się geniusz strategii na miarę Napoleona..

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:18

Liberum Veto! Nie zgadzam się z wnioskiem Witolda Repetowicza. Polska nie jest przemysłową, wojskową i ekonomiczną potęgą, aby móc sobie pozwolić na zapędy imperialne jak Francja i Rosja. Rozumiem, że politycy PiS mają ambicje stać się międzynarodowymi graczami, a Polskę przeobrazić w gospodarczą potęgę. Niestety dziś są wyłącznie pionkami brutalnie rozgrywanymi przez zagranicznych aktorów, nie zawsze nawet państwowych. Dlatego rząd Polski nie powinien pakować się w awantury leżące na innym wręcz kontynencie od "Wschodniej Flanki NATO". To, że Rosja musi angażować się w Królewcu i Białorusi z powodu modernizacji i rozbudowy WP, winno starczyć międzynarodowym potęgom jak Francja, Anglia, Niemcy czy USA, by posprzątać swoje własne imperialne podwórko w Afryce, bez angażowania patetycznie słabej Polski, która wręcz nie powinna swoje wojsko przekształcać do kolonialnych działań ekspedycyjnych. A czemu nie powinna? Proszę spojrzeć na wschód.

U
środa, 2 czerwca 2021, 00:41

Wyszło szydło z wora

Piotr ze Szwecji
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:51

Wśród rodaków postulowałbym o rozsądek, lecz dziś każdy dostaje polskie obywatelstwo. Dosłownie każdy.

JAck
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:55

W zamian france sprzedadzą nas przy najbliższej okazji. Mają wprawę.

Nie żołnierz
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:43

Od lat się zastanawiam, gdzie mają ćwiczyć nasi żołnierze żeby odsiać z nich panienki

andys
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:35

Był czas kolonialnej Francji, teraz coraz mocniej wchodzą tam Chińczycy i , trochę Rosjanie. Logika wskazywałaby, że należy ich poprzeć.

królewiec
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:12

Nic za darmo. Jak mamy wspierać ,to za konkrety , technologie , koncesje itp. Broń Boże z powodu jakiś mitycznych wartości jak obrona demokracji w Sahelu , czy solidarność z Macronem i jego ideą Euroazji od Lizbony do Władywostoku

krzys
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:09

Za ciekawy opis sytuacji dziękuję. Sugestią, byśmy brali udział w kolonizowaniu/podbijaniu innych (bo do tego to się sprowadza), do tego na rzecz innych państw, jestem zniesmaczony.

Penetrator
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:03

Pogorszenie relacji francuski rosyjskich jest w naszym interesie. Więc, ok batalion WP w Afryce w zamian za batalion na flance wschodniej. Do tego wsparcie w budowie elektrowni atomowej.

A.J. from San Diego, California
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:52

France doesn't need Polish help, in Africa. It's Poland that needs French help, energy wise.

Path
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:45

To jest zagrożenie dla interesów Paryża, więc to Paryż musi reagować i tracić siły. Paryż pokazał już, że nie kiwnie palcem w obronie Europy Środkowej i generalnie dobrze dogaduje się z Rosją, więc voila - kobyłka u płota.

Ciemny Lud
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:40

Do ut des. A co będziemy mieć od Francji za takie wsparcie? Trwałego. Należy ostrożnie gospodarować naszymi siłami bo zagrożenia przed nami znacznie poważniejsze niż dla Francji z Sahelu.

Karl
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:32

...wzajemnego interesu i solidarności europejskiej, leży w interesie Polski. Przeczytajcie to sobie 2 razy i przemyślcie.. tak mi się wydaje światopogląd niektórych kończy się na Odrze i Bugu..

tagore
środa, 2 czerwca 2021, 00:55

A Francuski na Renie ,więc się nie nakładają.

Czytelnik
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:29

A po co między innymi Francja obaliła rząd Libijski od tego to wszystko się zaczęło a teraz kwik że tubylcy modrzeją i nie chcą za paciorki oddawać swoich surowców

ciekawy
wtorek, 1 czerwca 2021, 17:26

Przecież oddają Chińczykom tyle tylko że nawet paciorków z tego nie mają.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 4 czerwca 2021, 13:05

Ale dostają za to chiński luksus w postaci braku wątpliwości.

Cyber Will
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:57

Francja sama sprowadza sobie "kłopot" w imię "ubogacania kulturowego" a Polska ma im pomagać ?! Rozwiązanie jest proste zamknąć granice. Inna rzecz że skoro Francja kolonizowała Afrykę a teraz Afryka kolonizuje Francję. Ale jesli Francja chciałaby zapłacić za lata wyzysku to niech buduje dobrobyt państw Sahelu tam na miejscu.

AndyP
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:53

W interesie Europy, świata, a zwłaszcza miejscowych plemion jest zniesienie obecnych granic i utworzenie nowych państw opierających się na jedności narodowej i religijnej. Tak jak to jest w Europie. Tylko wtedy będzie pokój. Każda próba podtrzymania linijką wyznaczanych granic to działanie na rzecz interesów handlarzy bronią i bandytów najlepiej czujących się w mętnej wodzie.

Gosciu
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:47

Precz z francuskim kolonializmem!!!

easyrider
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:33

Polska w niczym nie powinna wspierać Francji póki to państwo jest do nas wrogo nastawione ideologicznie. Wszelki nasze działania, do czasu aż nie przyjmiemy "postępowego" systemu wartości i tak zostaną zminimalizowane i skrytykowane. Ten ład musi się zawalić i zawali się. Niezależnie od książkowych analiz.

cunctator
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:20

Polska powinna pomóc Francja w takim zakresie jak ta jej pomogła w 1939. Rozumiem, że armię mamy uzbrojoną po zęby i budżet pełny na obce wojny postkolonialne.

kd12
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:05

W ramach solidarności europejskiej jednak powstanie NS2. Jako państwo frontowe w Europie Środkowej nie jesteśmy tam potrzebni. Panie Redaktorze.

Selmak
poniedziałek, 31 maja 2021, 19:49

Polska nie jest krajem kolonialnym , Francja jest i niech sobie te swoje kraje zamorskie ogarnia sama

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 1 czerwca 2021, 18:03

Masz 100% racji: Polin nie jest niestety krajem kolonialnym tylko jest kolonią! A Francja chce kolonizować Polin mieszkańcami Afryki! :D

królewiec
środa, 2 czerwca 2021, 21:51

Rossija staje się powoli muzułmańską kolonią Chin

Michałek.
poniedziałek, 31 maja 2021, 19:35

Być może licząc na zimno, rzeczywiście opłacałoby się nam wysłać tam żołnierzy. Być może. Ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić premiera z którejkolwiek partii, próbującego wytłumaczyć Polakom, że mamy wysłać naszych chłopców, aby interweniowali w wojnie plemienia Bamako z plemieniem Fulani.

asd
poniedziałek, 31 maja 2021, 19:26

I wleźć w kolejną krainę rodem z baśni tysiąca i jednej nocy ? Po co ? Są 2 państwa które cierpią na syndrom imperialny i niech się tam tłuką, szczególnie że francja przyjmuje z otwartymi rękami wszystkich afrykańskich ludojadów, piorąc ich krwawe pieniądze i dając im francuski paszport. To samo robi z ruskimi oligarchami.

kot
poniedziałek, 31 maja 2021, 19:14

Stosunek Polski do sytuacji w Mali powinien być neutralny taki jak wg Macrona jest stosunek Francji do NS2. Choć to nieprawda bo jest sprzyjający NS2. Myślę że nie powinniśmy się interesować sytuacją w byłych koloniach. Niech to piwo pije ten kto go nawarzył i ma tam interesy. Francuskiego wojska na ćwiczeniach na wschodzie Europy też nie widujemy.

Marek K
poniedziałek, 31 maja 2021, 18:47

Bardzo dobry tekst, popularność Rosjan jest faktem. I tu zaczyna się problem: Francuzi nigdy nie będą kochani, bo są zainteresowani wyłacznie własnym interesem. Nie grają fair, oni chcą kontrolować i rządzić, a to widać nazbyt dobrze. Z Francją się liczą ci, którzy liczą na pieniądze, natomiast ulica wie, że Francja skazuje ich na nędzę i poniżenie. A poniewaz trwa to już dziesięciolecia, ostatni ruch Macron i jego 100mld jest niewiarygodny. Polska mogłaby tam być, ale z wyraźnym celem, i to powinny być cele proste i krótkoterminowe - np. jakieś głosowanie w UE lub podobny. Nic ponadto.

Francja ma 18 lat
poniedziałek, 31 maja 2021, 18:22

Francji pomagano w Wietnamie, Francja pomogła w Libii, samolot Rafale zbombardował kolumnę Kaddafiego, rebelianci tylko go dobili, Włosi mogą Francuzom podziękować za kryzys migracyjny. Niech mi ktoś powie, że to wszystko nie leżało w interesie Rosji.

andys
środa, 2 czerwca 2021, 23:07

Ja powiem.

Faszysta
środa, 2 czerwca 2021, 11:39

USA sabotowalo wojne Francji w Indochinach i francusko-brytyjska, jak najbardziej uzasadniona interwencje w Egipcie znana jako Kryzys Sueski. A i tak nie udalo im sie doprowadzic do swiatowej hegemonii. Kondominium z ZSRR sobie zafundowali na nieszczescie dla wielu...

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 4 czerwca 2021, 13:23

Podczas Kryzysu Sueskiego sytuacja była nieco bardziej skomplikowana. Prawdą jest, że Ike wcześniej nie wiadomo po co usiłował dogadywać się z Ruskimi. Ale wtedy akurat kombinował co zrobić, żeby nie dopuścić ich na Bliski Wschód. Że Amerykanie zafundowali sobie kondominium z Ruskim to fakt. Ale to jest akurat dzieło "nieodżałowanego" pana Roosevelta i jego następcy, który co prawda nie ufał już Ruskim, ale nie bardzo wiedział co ma z nimi zrobić. Amerykanie sami później za to zapłacili. Chociażby w Korei a później w Wietnamie.

BUBA
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:46

Polska powinna wesprzeć Francję - tak jak nas wsparla Francja w 39

Deszczowiec
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:10

A co my z tego wsparcia mamy mieć? Ile nam Francja zapłaci? Ktoś coś proponuje? Pieniądze, kontrakty, technologie? Kpiny.

Jabadabadu
wtorek, 1 czerwca 2021, 12:28

Będziemy mieć z tego tyle samo, ile z marszu na Moskwę pod komendą Napoleona. Wówczas zginęła prawie cała armia polska (95%), z czego zdecydowana większość w czasie osłaniania rejterady Francuzów. Zamiast zrobić zwrot - jak Prusacy lub Austriacy - i przyłączyć się do potencjalnego zwycięzcy (a potem wykroić coś z tego zwycięstwa dla siebie) broniliśmy do ostatniego żołnierza przegranej sprawy, a w dodatku cudzej. W podzięce zwycięzcy potraktowali nas w taki sposób, na jaki sobie zapracowaliśmy. Pamiętacie? Pamiętamy i jesteśmy gotowi do dalszych głupot, bez żadnej refleksji. Przecież tak pięknie można świętować kolejne narodowe klęski i hekatomby ofiar. Jakież to polskie. Pędźmy więc na pomoc Wielkiej (niegdyś) Francji w Afryce (tak jak niegdyś na San Domingo). W podzięce dostaniemy w dupę. Zbiorowo i od wszystkich. Jak zawsze.

AlS
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:07

Nie, nie leży. Tak naprawdę, w interesie Polski leży dalsze osłabianie obecnego aroganckiego wcielenia Francji, której duet z Niemcami niszczy wspólnotę europejską i zamienia ją w dyktat tych dwóch państw przeciw wszystkim innym na kontynencie. Również wobec naszego państwa, które obecnie próbuje odzyskać minimum suwerenności w ramach UE, prowadzona jest ostra walka za pośrednictwem agend UE - pod pretekstem ideologicznym i rzekomej obronie praworządności. Agresywne rozpychanie się tych dwóch państw już spowodowało wyjście Wlk. Brytanii z UE. Obecne wcielenie Francji, z obecnym prezydentem - człowiekiem znikąd, postawionym na czele Republiki przez słynną rodzinę bankierską, nie podoba się nawet jej własnym obywatelom, co widać po zamieszkach na ulicach Paryża, oraz w postaci słynnego listu wojskowych. Rodowód prezydenta jest powszechnie znany we francuskim społeczeństwie, a poparcie dla jego osoby jest śladowe, również w środowiskach emigranckich. Piszę to z pozycji kogoś, kto zna wielu Francuzów osobiście - mam w tym kraju rodzinę, znam emigrantów stamtąd żyjących po drugiej stronie Kanału La Manche. Dlaczego Polacy mieliby popierać obecne działania Francji i legitymizować jej politykę, którą jak widać uprawia wbrew własnemu społeczeństwu? Róbmy swoje, powoli umacniajmy się gospodarczo i militarnie, a Francja w Afryce niech dalej brnie w konsekwencje swojego postępowania z lat '90, kiedy ostro zagrała na wyparcie z Afryki Brytyjczyków i ten efekt osiągnęła. Polska w Afryce nie ma żadnych ważnych interesów, obecny nasz udział w kontyngentach wojskowych tamże, jest całkowicie wystarczający. "Zwiększenie zaangażowania" to bardzo poważna decyzja polityczna. Duży kontyngent zawsze zwraca na siebie uwagę, co prowadzi do ataków, mających osłabić morale - zarówno na żołnierzy na miejscu, jak też zamachów terrorystycznych w metropoliach. Vide- zamach terrorystyczny Al-Kaidy w Hiszpanii w czasie wojny w Iraku. Mamy w Polsce całkiem sporą diasporę z krajów Afryki, taki zamach byłby więc wtedy całkiem prawdopodobny. Pamiętać trzeba, że służby nigdy nie mają 100- procentowej skuteczności. Proszę więc nie proponować, aby Polacy ginęli bez żadnego powodu. Jeżeli już mielibyśmy na tym kontynencie coś zadziałać, to powinniśmy samodzielnie i bez żadnych pośredników zagrać w Nigerii, z której wywodzi się całkiem spora liczba afrykańskich imigrantów w Polsce, której wysocy urzędnicy często legitymują się studiami odbytymi w Polsce. Z nimi można siąść i porozmawiać, choć Afryka i jej mentalność to bardzo trudny temat i wymaga bardzo dobrej znajomości tamtejszych realiów. Francja niech się bierze za łby z Rosją w Afryce, przynajmniej oddala to wizję harmonijnej współpracy tego państwa w ramach triumwiratu Rosja-Niemcy-Francja, którego wizję niesie ukończenie rurociągu Nordstream II. Nabrzmiała sytuacja we Francji i tak w końcu doprowadzi do całkowitej zmiany rządów i polityki tego państwa. Można się spodziewać, że carte blanche w Europie, jaką dostali Niemcy, zostanie wycofana i kraj ten nawiąże bliższą współpracę z mniejszymi krajami UE, również naszym. Wtedy można byłoby o wysłaniu wojsk pomyśleć. Ale nie za darmo, w ramach rzekomego "wzajemnego interesu i solidarności europejskiej", tylko za konkretne i wymierne korzyści. Licencje, technologie i inwestycje - w przemysł, a nie handel detaliczny i bankowość. Tylko tak, a nie w imię jakiś idei, które istnieją tylko w głowach niektórych rozpalonych euro-entuzjastów.

rmarcin555
wtorek, 1 czerwca 2021, 16:04

@AlS. UK się sama wypchnęła z mała pomocą rosyjskich pieniędzy. Pewien nierozgarnięty "plemiel" chciał dzięki referendum wzmocnić swoją pozycję. Prawda jest taka, że UK nigdy w UE być nie powinno.

środa, 2 czerwca 2021, 15:47

Prawda jest taka że Rosja powinna zniknąć.

olo
poniedziałek, 31 maja 2021, 17:06

Francja ma historię kolonialną, postkolonialną i zapędy kolonialne. Niech sama prostuje swoje błędy i sama ponosi ofiary za swoje aspiracje na kontynencie afrykańskim. Bez mieszania w to państw trzecich które jeszcze nie ubrudziły sobie rąk kwią innych. Gdyby nie został przeszłość kolonialna i niszczenie struktur państwowych w Afryce to nie byłoby dziś wielu problemow, także w Sahelu. A jak komuś szpieszno wysyłać cudze dzieci na obcą wojnę to niech sam ubierze się w mundur, np. Legii, droga wolna.

MArio
poniedziałek, 31 maja 2021, 16:54

a kiedy Francja wesprze nas? Cały czas graja na Rosję przeciw naszym interesom w regionie

antyCaracal
poniedziałek, 31 maja 2021, 16:51

Francja ma dość siły,by sobie sama poradzić. My jesteśmy ofiarą własnych zdrajców i partnerem olewanym dziś wszędzie prawie. Tu ukłony w stronę ludzi z zarzutami NIK,wśród których na razie nie ma jeszcze cappo di tutti. Francuzi pokazali jak nas traktują np. eksploatując nasze przejęte firmy wielkie i żerując na nich oraz na ludziach. FranceTELECOM-TP S.A., francuska państwowa energetyka - EC Rybnik, sieci spożywcze typu Auchan, Eurovia...

AA
poniedziałek, 31 maja 2021, 16:21

Te wszystkie misje szkoleniowe i pomocowe w trzecim świecie kończą się zawsze tak samo czyli niczym i wyrzuceniem miliardów w błoto Wojny bieda terroryści kacyki jak byli tak są a pontony nadal pełne

seud
poniedziałek, 31 maja 2021, 16:12

No to brawo Rosja, tak trzyamac, nawet nie wiedziałem, że działaja w Afryce w tak duzym stopniu.

sleepy Joe
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:57

100% racji, państwo polskie powinno zaproponować Francji taka pomoc na równorzędnych warunkach. To byłaby próba nawiązania równorzędnego partnerstwa z Francją od zupełnie innej strony. Nie mogliby nas wystawić do wiatru we współdziałaniu zbrojnym, bo smród rozniósłby się po całym regionie.

realizm
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:55

Pan Repetowicz, od momentu swej emocjonalnej krucjaty przeciwko zbliżeniu polsko-tureckiemu, staje się mniej wiarygodny. Nie znaczy to jednak, że myląc się w jednym – odrealniona, totalna antytureckość - nie ma racji w drugim - poparcie Polski dla Francji. Zgadzam się z tezą, że Polska powinna wesprzeć Francję, ale wyłącznie na zasadzie barteru - czyli dokładnie tak, jak Francja wspiera Polskę tylko i wyłącznie tam, gdzie widzi w tym swój interes. Zatem poparcie Polski dla Francji? - tak, ale za coś w zamian. I tu otwiera się pole do poważnego dialogu. Np. na temat francuskiej energetyki atomowej dla Polski, tudzież programu Orka, tudzież - i tu panu Repetowiczowi nie spodoba się to na pewno - o roli Polski jako mediatora w ewentualnym dialogu pomiędzy Turcją a Francją nt. właściwego ułożenia ich relacji jako dwóch poważnych członków NATO, by wyeliminować czynnik rosyjski, jako kartę przetargową w ich rywalizacji. To jest min. korzyść z relacji polsko-tureckich: uzyskaliśmy jakiś lewar do politykowania z Turcją i normalizowania jej relacji z Europą i NATO. Oczywiście nie przeceniam naszego wpływu, tym niemniej mamy na tym polu więcej niż mieliśmy dotąd. Zatem powracając do kwadratury koła p. Repetowicza: dzięki tak krytykowanemu przez niego zbliżeniu polsko-tureckiemu uzyskujemy jakieś przełożenie w zakresie postulowanego przez niego wsparcia Francji.

Luigi
wtorek, 1 czerwca 2021, 14:52

I to ma być niby ten deal? My pojedziemy do Sahelu, stracimy kasę, narazimy żołnierzy i sprzęt (podczas gdy za wschodnia granicą jest wojna) a oni w zamian za to SPRZEDADZĄ nam swoja technologię? Choćby zaoferowali nam korzystną cenę czy wsparcie kredytowe, to kasa jaką stracimy w operacji wojskowej w Afryce wyzeruje albo nawet odwróci ten bilans na niekorzystny dla nas.

cunctator
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:48

Powinna wesprzeć Francję tak jak Francja Polskę w 1939r.

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
wtorek, 1 czerwca 2021, 13:27

Francja przeprowadziła we Wrześniu 39' mobilizację wcześniej niż to przewidywała Umowa.Dywizje Francuskie wkroczyły do Niemiec.Po informacji że strony dyplomacji że Soviety przyłączają się do wojny ,natarcie zostało wstrzymane.Rzad Republiki Frsnzuskiej bezwarunkowo uznał Rząd Polski na Uchodźtwie.Rozpoczeto formowanie z WP we Francji z Polonusow i Emigracji zarobkowej.Udzielono pomocy przy ewakułacji złota NBP.Finansowej podstawy bytu Rządu na Emigracji.Rozpoczeto planowanie formowania Sił Ekspedycyjnych do walki z Sovietami w Finlandii.Zrobili ,Iwan, tyle ile w tamtych uwarunkowaniach mogli.

gnago
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:33

I tyle samo dziś zrobić, dużo słów mało działań. Bo te działania co piszesz to szukanie taniego i wyszkolonego rekruta

olo
piątek, 4 czerwca 2021, 09:45

mogli to nie odwracać oczu i nid wspierać militaryzmu niemieckiego aby parł na wschód. Dopiero jak zrozumieli że Niemcy pójdą na zachód to zmienili punkt widzenia.

biały
piątek, 4 czerwca 2021, 09:40

przynajmniej jeden który przyjrzał się historii

tagore
czwartek, 3 czerwca 2021, 22:34

I w czwartym dniu wojny wstrzymano działania zostawiając Polskę sam na sam z Niemcami.

Faszysta
środa, 2 czerwca 2021, 11:43

@prawdziwy... Nareszcie ktos kto odnosi sie do faktow. Rzadki to ptak w przywislanskim kraju.

AXI
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:40

Po pierwsze - jak mawia przyszłość naszego Narodu- duży szacun dla autora tekstu za niuanse i subtelności. JNiech mi będzie wolno odrobinę się powymądrzać. Afryka czy jej wąski pas na końcu Sahary, to tylko drobny ułamek dużo większej gry. Stoimy u progu radykalnej zmiany układu sił na tej uroczej planecie. USA przenoszą swoją uwagę na zachodni Pacyfik,chcąc minimalizować wpływy Chin (np. rosnąca wymiana handlowa sojuszników USA z Chinami i traktaty handlowe). W USA pojawiła się koncepcja wykorzystania agentury wpływu w Polsce do przeorientowania Rosji z pro na anty chińską. Jesteśmy zasypywani scenariuszami wojny z Rosją w których to Polska pierwsza wchodzi do walki i zostaje z niej pasztet (bo nawet nie mielone). Takie scenariusze globalnie nie mają racji bytu. Atak na Bałtów, czy Polskę może i jest prekursorem zwycięstwa w 40 minut (jak to ktoś kiedyś określił), tyle że z punktu widzenia FR nie ma najmniejszego sensu. Otwarty atak na NATO to preludium III Wojny Światowej. Scenariusz , którego nawet w procedurach deeskalacyjnych nie da się kontrolować. W takim scenariuszu USA musi wykonać ruch,albo Ameryka przestaje się liczyć. Starcie USA-Rosja to idiotyczny pomysł dla strategów obu stron. Zupełnie czym innym jest starcie pośrednie -poniżej progu otwartego konfliktu obu mocarstw. Takim scenariuszem jest np. wywołanie wojny domowej we Francji. Dzięki rozbudowanej agenturze w krajach muzułmańskich (nie tylko Arabskich), Rosja bez problemu potrafi powołać takie byty jak ISIS. Potrafi kontrolować ekspansję Izraela, oraz silnie oddziaływać na USA. To chyba jest oczywiste. Zneutralizowanie jedynego mocarstwa atomowego na lądzie zachoniej Europy. Podpalenie części , lub całych Niemiec. Okopcenie tym dymem Brytyjczyków i to bez straty nawet jednego żołnierza, daje FR gigantyczne możliwości. Po pierwsze dwa mocarstwa atomowe z Rady Bezpieczeństwa ONZ przestają się liczyć. Cały tort kontrolowany przez UE staje się łupem FR i to bez zdobywania Europy. Rosja wykrwawia Amerykanów, a przez swoją agenturę wpływu może zmieniać rządy w krajach, które kontroluje (IPN ma ok 5 mln teczek TW). Czyli może zmienić cały układ sił w kilku strefach geograficznych bez angażowania sił zbrojnych. Tu dochodzimy do tematu tego art. Uderzenie sprawdzające przed przejęciem dawnych kolobii Francji. Przejęcie lub przecięcie szlaków handlowych i opanowanie bazy surowcowej - oznacza wypchnięcie USA nie tylko z Europy, ale i Afryki. Rosjanie rozgrywają to podręcznikowo. Pytanie fundamentalne - jak zostaną rozegrani Polacy i w co zostaniemy wmanewrowani tym razem ?! Choćby piekło miało zamarznąć, a gwiazdy miały by zgasnąć, to nie możemy opuścić Bałtów i Ukrainy. Dzisiaj oskrzydlamy Białoruś i kontrolujemy lwią częś Bałtyku. To jest proste jak konstrukcja cepa. Wariant A) Rosja dogaduje się z Niemcami nad głowami Amerykanów (patrz gazociąg północny), to sojusznicze czołgi fundują nam scenariusz 1308. Tracimy Śląsk, Pomorze Szczecińskie, Wybrzeże Gdańskie, Warmię i Mazury. Niemcy płaczą ze śmiechu- my przestajemy istnieć. Wariant B) W Polsce dochodzi do zamachu stanu, polska armia nie wychodzi z koszar (znaczna część klasy politycznej i kadry dowódczej zostaje wymordowana - przy nowoczesnej chemii 7 mln w tydzień). C) Zaczynamy rozumieć że interes USA bywa interesem zbieżnym, ale nie jest tożsamy z interesem naszego Narodu. Zaczynamy prowadzić politykę suwerenną... Oczywiście mogę się mylić...

MaX
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:34

a to ciekawe, jakoś w 39 Francji nie leżało nasze bezpieczeństwo, ale teraz my mamy im pomagać w Afryce? Żenada....

hahahaha
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:15

Jakich to swoich interesów miałaby tam bronić Polska ? Solidarność europejska?! dobre sobie!!

Alfret
poniedziałek, 31 maja 2021, 15:05

"Polska powinna wesprzeć Francję" - autor nie stawia kropki, znaku zapytania, wykrzyknika... Przypomne tylko, ze w 1940r. II Rzeczpospolita pomogla Francji w Narviku oraz we Francji podczas wojny III Rzeszy i niezwyciezonej Francji - z wiadomym skutkiem. Nie przypominam sobie slow podziekowania, jak rowniez wspomnienia zaslug w Jalcie oraz w 1945r. podczas swietowania konca dzialan wojennych w Europie!

Milutki
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:56

Turcja ma duże doświadczenie w ratowaniu ludzi przed despotami którzy chcą ich zabić. Francja, Rosja, Egipt i ZEA mają natomiast doświadczenie w wspieraniu użytecznych sobie fanatyków religijnych i despotów którzy zabijają własne narody i bombardują swoje miasta. Turcja pomogła narodowi libijskiemu z Misraty i Trypolisu ochronić się przed Haftarem który ostrzeliwał te miasta artylerią, pozostawił za sobą masowe groby w Tarhunie. Haftar i jego fanatycy religijni salafici maghalici dostawali i wciąż dostają wsparcie z Francji, Rosji, ZEA i Egiptu.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:45

jak najdalej od tej ,,pomocy " . Gdyż później obowiązek przyjmowania ,, gości "

poniedziałek, 31 maja 2021, 14:38

Można wysłać batalion...zawsze to jakiś exp

Luigi
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:27

Czyli mam rozumieć, że wg. red. Repetowicza, współpraca w dziedzinie obronności z Turcją jest be, bo wspiera reżim Erdogana, natomiast mieszanie się do konfliktu postkolonialnego Francji jest już w porządku. Zwłaszcze, że nie mamy w Afryce ani swoich interesów, ani Afrykanie jest dla nas ważna ze względu kultury czy migracji uchodźców.

Willgraf
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:26

tylko człowiek ograniczony geopolitycznie nie rozumie że ekstremizm islamski to wytwór zachodnich służb

czytelnik D24
wtorek, 1 czerwca 2021, 17:33

Militarna ekspansja ekstremistów islamskich na terytorium Europy w VII wieku (czyli zaraz po powstaniu Islamu) to też robota zachodnich służb? Najwyraźniej zupełnie inaczej definiujemy ograniczonych ludzi. Ja za takowych uważam tych którzy się wypowiadają nie znając elementarnych podstaw historii Islamu i wg których ekstremizm islamistów spowodowały takie czy inne zachodnie służby.

SSowiet kryj się
wtorek, 1 czerwca 2021, 11:51

da da, po tym jak Putin z Asadem wymordowali całą umiarkowaną opozycję w Czeczeni, Syrii i kilku innych miejscach

Czytelnik
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:17

Szanuję Ormian i ormiański punkt widzenia, jak również doceniam wagę związków ormiańsko-francuskich. Kieruję się natomiast polskim interesem narodowym. Francja jest dla Polski, podobnie jak i dla Turcji, przeciwnikiem politycznym i w nie jest w polskim interesie wspieranie jej. Wręcz przeciwnie.

ss
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:12

Wysłac kontyngent 6 Su 22 z obslugą i ochroną.

Kordon
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:56

Nie dowiedziałem się z tego artykułu dlaczego akurat Polska powinna tu wesprzeć Francję. Co mielibyśmy na tym zyskać poza włączeniem się w "solidarność europejska"? Czy Francja tak ochoczo wspiera Polskę na Wschodzie? Czy możemy tu liczyć na jej solidarnosc? Czy Francja wspiera nasze starania o zaproszenie Ukrainy do NATO? Czy wspiera nas w asertywnych relacjach z Rosją? Czy możemy liczyć na Francję w budowie potencjału obronnego na Wschodniej Flance? W imię jakich to naszych żywotnych interesów mamy więc angażować się w Afryce? Może są takie, ale nie dowiedziałem się o konkretnych argumentach z tego tekstu. Dość długo wystarczały nam frazesy o solidarności i wyższych wartościach, ale formułowanych wtedy tylko, gdy to pasuje takim znaczącym graczom jak Francja.

Ech
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:44

Zabicie Kadafiego i to że zachód wspiera wszystkich anty Assadowskich (w tym terrorystczne grupy obcinające głowy dla chrześcijan) to kolosalne błędy. Aż wstyd że Polska to popiera

Jabadabadu
wtorek, 1 czerwca 2021, 12:32

Nie Polska, tylko "osoby" sprawujące rządy w Polsce. A to różnica.

edi
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:43

Polska nie uczestniczy w zadnej misji UN, mamy garstkę pojedynczych obserwatorów wojskowych pojedynczo rosianych po świecie i to wszsytko. Wstyd, nie ma ani wojska ani policji na misjach ONZ a oczywiście chcemy zasiadać w radzie bezpieczeństwa... jak?

Adept
wtorek, 1 czerwca 2021, 15:22

Od 2019 r. uczestniczymy ponownie w misji UNIFIL w Libanie.

cdfhyetu
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:42

Niech Niemcy pomogą.

Mrówa
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:41

Nie mamy żadnych ale to żadnych interesów w Sahelu. Nie mieliśmy kolonii więc niech Francja zajmie się swoim postkolonialnym bałaganem.

Kiks
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:13

Jakoś nie pamiętam, aby Francja wspierała polskie interesy. Poza tym jaki to ma sens w sytuacji, kiedy "rozgarnięta" Merkelowa oświadcza, że islam jest częścią niemieckiej spuścizny.

Sceptyczny Geopolityk
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:11

Afryka, w tym Sahel, to źródło postkolonialnych profitów Francji i jej koncernów. Stamtąd płynie kasa dla Francji (poczytajcie sobie o Franku CFA) oraz do jej koncernów i sektora zbrojeniowego. Co Polska dostanie w zamian, wymiernego w konkretnej kasie, za pomoc Francji na tym odcinku? Bo nie mówimy tu o wsparciu sojusznika w obronie w obliczu napaści ale o wspieraniu innego państwa w jego interesach i pomaganie mu w zarabianiu. Dlaczego mielibyśmy wydać na to nasze pieniądze? Czy Francja tak samo wspiera nasze interesy gospodarczo finansowe za granicą?

tut
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:10

Jakoś nie załapałem gdzie tu interes Polski? Co otrzymamy od Francji w zamian? Skoro mamy ryzykować krwią naszych żołnierzy i mniej istotnym, niedawnym zbliżeniem z Turcją.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 1 czerwca 2021, 18:05

Co w zamian od Francji? Chcą do Polin wysłać kolonizatorów z Afryki celem ubogacenia Polin! To nie wystarczy? :D

pk
poniedziałek, 31 maja 2021, 13:03

Nie.

asf
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:59

Byłaby to też dobra okazja, żeby w warunkach bojowych przetestować karabinki GROT. A gdy wieże ZSSW-30 trafią do Wojska, to po uzyskaniu odpowiedniego poziomu przeszkolenia przez żołnierzy w ich obsłudze, to również Rosomaki z w/w wieżami. Do tego KMO RAK. Można by tez przetestować w warunkch bojowych obsługę TB2. Taka misja mogłaby być też impulsem do kolejnych zakupów... np. bsl typu Flyeye, bo coś ostatnio cicha o zakupach tego typu systemów rozpoznawczych. A i nowe śmigłowce też by się przydały...

Kasander
wtorek, 1 czerwca 2021, 11:00

I to jest jedyny racjonalny argument dla obecności tam ograniczonego polskiego kontyngentu wojskowego. Ale najpierw coś za coś. My nie mamy żadnego w tym interesu, a na dokładkę Francja prowadzi wobec Polski dość nieprzychylną politykę. Suma sumarum : NIE!

Eee tam
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:56

Trochę jakbym był w matrixie Europa sprowadza imigrantów bo ich po prostu potrzebuje a tu jakieś blokowania szlaków w Sahelu ktoś coś z tego rozumie?

Monkey
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:55

Może jestem nudny, ale napiszę ponownie, że pan redaktor Repetowicz dokonał ponownie ciekawej, dogłębnej i wieloaspektowej analizy sytuacji w Sahelu. Czy powinniśmy się angażować po stronie Francji? Tak, jeśli wziąć pod uwagę zagrożenia nielegalnej imigracji, handlu ludźmi, islamskiego ekstremizmu i terroryzmu czy przemytu narkotyków. Nie, jeśli zastanowić się nad skalą francuskiego zaangażowania w bezpieczeństwo naszego regionu (znikome) i nasze zaangażowanie ekonomiczne w tym regionie ( również w najlepszym wypadku znikome). To Francja próbuje położyć rękę na tamtejszych bogactwach naturalnych, a nas jeśli im pomożemy co najwyżej łaskawie poklepią po plecach. To arogancki, zapatrzony we własną dawną wielkość naród, który nieraz już nas zostawił na pastwę losu. A w gorszym wypadku może znów nam arogancko poradzą, iż powinniśmy wiedzieć, kiedy się nie odzywać (chociaż z bólem przyznaję, że technicznie Chirac miał wtedy rację). Ale mógł się wyrazić inaczej.

Dalej patrzący
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:52

Wspierać można - jeżeli będziemy tego beneficjentami. I jeżeli Francja za to nam zapłaci - zwłaszcza transferami technologicznymi. Oraz lewarowaniem Berlina - z jednoczesnym zaprzestaniem wrogiej Polsce narracji Wręcz z odwróceniem narracji pokazującej Polskę w pozytywach.

pugh
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:48

A tak z ciekawości spytam - po czyjej stronie są Chińczycy? Bo wygląda że razem z Niemcami, czyli.. w ramach NATO? Panie redaktor. Żadne gesty w stronę Francji nie zmienią jej polityki, a już na pewno nie wysyłanie kilkuset żołnierzy do Afryki.

Pawel
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:47

Nie.Ja ciagle slysze ze Polsk apoiwnna wesprzec Francje,USA albo kogos tam jeszcze.Nie,nie i jeszcze raz nie-w koncu choc raz niech ktos(Francja,USA albo ktosnajpierw )poprzez Polske w jakiejkolwiek sprawie(chocby NS2 teraz)-.bo na razie to ciagle popieramy i wysylamy nasze wojska tu i tam a jak my potrzebujemy wsparcia to wszyscy sie od nas odwracaja.

22
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:35

A jakie to interesy polityczne lub gospodarcze ma nasz kraj w Sahelu ? Co Polska otrzyma w zamian ? Znowu mamy za nic uczestniczyć w czyjejś kolonialnej wojence ? Z USA przerabiamy Irak i Afganistan . Z wielkich obietnic USA o dochodach jakie uzyskamy w Iraku nic się nie spełniło. A jesteśmy przecież członkiem koalicji która zaatakowała ten kraj. Po latach okazało się że bezpodstawnie, na podstawie sprokurowanych dowodów. Co więcej - na tej wojnie zarobili bardzo dobrze przeciwnicy interwencji USA w Iraku. Zginęli tam POLSCY ŻOŁNIERZE. Może już wystarczy. Niech Francja sama załatwia swoje sprawy.

i tyle
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:27

Prawda jest smutna, ale granic Europy musimy bronić nawet karabinem

12345
poniedziałek, 31 maja 2021, 12:04

To nie nasza wojna, więc nie powinniśmy się w nią mieszać. Nie mamy w tym żadnego interesu i nam się to nie opłaca, więc nie powinniśmy tego robić.

Extern
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:55

Ano nasz interes jest taki żeby przeciwnika angażować w walkę jak najdalej od swojego terytorium.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 4 czerwca 2021, 13:25

W punkt.

say69mat
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:44

Hmmm ... nasza będzie jak będziemy żebrać o F-cuskie wsparcie??? Po drugie, kwestię opłacalności definiuje zaangażowanie na kontynencie afrykańskim ... Chin. Po trzecie, o ile pierwsza wojna burska była typową wojną o pietruchę. O tyle druga wojna burska była o złoża złota i diamentów w Transwalu.

Victor
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:29

To samo mówili Francuzi w 1939r. A potem przyszedł 1940.

Ernst
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:38

Ale mamy interesy w Europie. Francja jest nam potrzebna do tego by zbudować przeciwwagę dla Niemiec. Zarówno my jak i Francja tak samo pojmuje państwo i naród Etat-Nation, a nie tam jakiś mit wiecznego świętego imperium prowadzący do powstania superpaństwa z centrum decyzyjnym w Berlinie.

ryba
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:10

wbrew pozorom to juz jest nasza wojna .Jeśli ruskie osiągnął przewagę wpływów do naszej bezpośredniej może już nie dojść .Trzeba wysłać kontyngent na pomoc Francji !!!

Dyktatorek
wtorek, 1 czerwca 2021, 07:26

Ciekawe jak zareagujesz ,jak taki Francuz ,Hiszpan powie Nam "to nie nasza wojna więc nie ,powinniśmy się w nią mieszać"... jak w przyszłości będziemy mieli duży problem z Putinem lub jego "zielonymi ludzikami "...

tagore
czwartek, 3 czerwca 2021, 22:38

Już to deklarują.

dim
wtorek, 1 czerwca 2021, 05:40

@12345 Zależy którą z wojen masz na myśli ? Lokalną, czy tę przeciw zachodniemu chrześcijaństwu ? Sparta była państwem demokratycznym (tak, tak !), a król Leonidas należał do tego dość nielicznego wtedy stronnictwa, uważającego że sprawa jest poważna. Pozostał w Termopilach rozmyślnie, by obudzić resztę Spartan z ich błędnych przekonań. Ponieważ Sparta, o inwazji Kserkesa, też uważała "to nie nasza wojna, tracą Ateny, my nie". Po czym wysłała tylko 300 żołnierzy. Choć mogła kilka tysięcy, sprzymierzeńców nie licząc. Także Rosja, za kilka pokoleń, prawdopodobnie będzie już państwem głównie muzułmańskim, przy tym z muzułmanami głęboko, zasymilowanymi ideowo, ze swym państwem. Nie jakieś zwalczające się plemiona. Bardzo trudno mi odgadnąć, co na ten temat myśli dzis gospodarz Kremla.

Samo
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:36

To samo piwedza Francuzi itp. Kiedy Putin zechce do Polski pojechać.

Michał
wtorek, 1 czerwca 2021, 23:00

A masz złudzenia, że Francja postawi się Rosji i pomoże Polsce?! Gratuluję wyobraźni.

Dżony
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:56

Pędzimy i budujemy bank przelanej krwi. Za nasze zaangażowanie w tym regionie Francja zapłaci ustępstwami wobec Rosji.

Marek MM
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:45

Z Francją - nigdy i o nic!

Thorr
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:43

Dobra analiza i dobre wnioski, moim zdaniem. Żeby zrealizować Pańskie postulaty potrzebna jest solidna, kompetentna służba dyplomatyczna po naszej stronie (+wywiad, kontrwywiad). Kompetentnych i mogących sprostać roli ludzi pewnie w Polsce trochę się znajdzie ale potrzebne jest też zielone światło od polityków. Tu nie wróżę aprobaty z ich strony. Oni są czym innym zainteresowani, raczej odwrotnym działaniem, śmiem twierdzić.

kobra11
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:13

Frankofilowcy żyją złudzeniami od czasu Sasa, a nam biada ich słuchać, bo przelejemy na próżno krew dla interesu franyji

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:41

A może jeszcze Polin powinna stworzyć kolonię na Madagaskarze, p. Repetowicz? W końcu skoro mieliśmy np. "gubernatora Iraku", organizowaliśmy konferencję nt przyszłości Iranu, teraz interwencja militarna na Mali, to czemu nie kolonia na Madagaskarze? :D

Alaris
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:17

Polin to jakiś kraik w biednej Rosji? Czy twoje quasi państewko leczące twoje kompleksy?

Tatekx
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:41

Na Madagaskarze i tak jest lepiej niż u was w Rosji - dłuższa średnia życia...

turysta
piątek, 4 czerwca 2021, 13:36

Poza tym drogi są tam podobne do rosyjskich. Z tym tylko, że w odróżnieniu od Rosji jest tam luzik zamiast zamordyzmu, ciepłe morze i urocze wysepki, które można sobie pozwiedzać.

tyle w temacie
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:39

Jasne może wesprzyjmy jeszcze Innuitów w ich beznadziejnej walce latem z komarami na Syberii !!!

podzielicrosje
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:42

Tak , cywilizowany świat powinien wesprzeć Innuitów w ich beznadziejnym bytowaniu w rosji.

podzielicrosje
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:37

Oczywiście że powinna wesprzeć ale jeżeli Francja nie angażuje się na wschodzie to powinniśmy wynegocjować cenę za to wsparcie.

rozczochrany
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:31

Trzeba było nie obalać Kadafiego to by był spokój w regionie. Nie było by ekspansji islamistów i imigrantów z tamtego rejonu, bo Kadafi mając układ z Francją wszystkich tam trzymał za twarz za pomocą libijskiej armii lub przekupywał inwestycjami. Libia była też zaporą dla imigracji z tamtych państw. Kadafi miał jednak ambicje wobec Libii. To spowodowało że Francuzom i Niemcom znudził się spokój, chcieli mieć jeszcze demokrację w Afryce. To sobie poprawili. Teraz niech to sami naprawiają. Ich byłe kolonie - ich problem.

sid
wtorek, 1 czerwca 2021, 01:42

kiedy Libia stabilizowała Sahel ,,zrozumiałeś artykuł,,,nie bardzo

Polak z Polski
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:22

Bezwzględnie powinniśmy wesprzeć Francję wysyłając podobnie jak Duńczycy naszych 100-200 komandosów.

strategias
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:50

Nigdy bezwzględnie, wyłącznie względnie jeśli będziemy w tym mieli interes

rozczochrany
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:19

Polska nie powinna się wtrącać, bo to nie nasze sprawy. Ewentualnie poprzeć tego, który zapewni polskim firmom duże korzyści ekonomiczne w tamtym regionie, ale nic za darmo. Francja wiele razy pokazała gdzie ma Polskę. To są rozgrywki państwa kolonialnego. Po co Afryka ma nas Polaków którzy nie mieliśmy koloni kojarzyć z okupantami. Nie widzę powodu by popierać Francji. Mamy swoje problemy w Polsce.

strategias
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:51

otóż to

klawiatura
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:42

Ponieważ Polska jest od robienia dobrze tylko ameryce,

Adam
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:14

A jaki to niby wzajemny interes mamy?

Olo
wtorek, 1 czerwca 2021, 07:30

Żaden

asdf
poniedziałek, 31 maja 2021, 22:49

UE, NATO jak tam Mistrale za 1 euro? komisja sledcza juz cos ustalila? w Polsce powinna powstac firma kontraktorska, nie pisze Legia bo to za duze slowo ale ze dwie kompanie gosci wyposazonych w najlepszy sprzet ktorych wysylalibysmy w ramach sojuszniczego wsparcia do takich zapalnych punktow

kto pyta
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:13

Ale kto prosi o wsparcie? Francja? USA? Niemcy? EU? Kraje Sahelu? ONZ? NATO? Jaki będzie status żołnierzy WP w rejonie misji? Czy w interesie strategicznym Polski jest udział w walkach w Afryce? Jaki to interes i z kim deal? Co to jest ,wzajemny interes' o którym pisze Autor?

Witold Repetowicz
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:19

odpowiedzi na wszystkie te pytania są w artykule, wystarczy go przeczytać ze zrozumieniem

Michał
wtorek, 1 czerwca 2021, 23:32

Panie Witoldzie. Kocha Pan własny punkt widzenia, bezkrytycznie. A gdzie próba zrozumienia postaw przeciwnych? Zakładam, że kieruje się Pan interesem Polski a nie obcych mocarstw. Co ma wspólnego z obronnością Polski wysyłanie naszych dzieci na śmierć do walki w Afryce? O Francuzkie interesy? Proponuję trochę historii. Francja zawsze wykorzystywała instrumentalnie Polskę nie dając nic w zamian. Powtarzanie tych samych błędów jest definicją szaleństwa. Jeżeli się Pan łudzi, że Francja nas obroni przed Rosją w ramach NATO, to ech, naiwności. Nikt tu nie przyjdzie z pomocą. Może USA, jeżeli będa miały wyjatkowy interes. Reszta krajów narobi w gacie i się schowa pod Europejskie kołdry. 70% ankietowancyh Niemców mówi jasno NIE do wsparcia Polaków na wypadek wojny z Rosją. Dla Francji Polska to jeszcze większa abstrakcja. Pan chce, niech Pan jedzie na wojnę do Afryki. Nie wystarczy Panu agresja Polskiej Armii na Irak? Irak nie napadł na Polskę. I nie miał broni masowego rażenia. Ale ropy mu trochę ubyło podczas okupacji. I kilkaset tysiecy ofiar wszelakich walk. Teraz chce pan strzelać do Afrykańczyków w ich domach? Wtedy Niemcy zapytają, Polacy o co Wam chodzi z tym 1939? Skoro teraz najeżdżacie inne kraje. Ja marzę, żeby Polska była wreszcie krajem uzbrojonym po zęby, nie do ruszenia dla bandziorów. Ale skupiła sie na obronnie. Bez podrzegaczy do wojen agresywnych. Wszystkie mocarstwa eksploatuja Afrykę bezlitośnie, za bezcen ograbiają z surowców opłacając kacyków i watażków. Nie ma w tym żadnej moralności. Brudny interes. To tylko inna twarz kolonializmu. Stąd bieda, desperacja, beznadzieja. I rekrutacja do ekstremistów. Dlaczego mamy popierać korporację zachodnie, Rosyjskie, Chińskie i Francuzkie, rabujące Afrykę?

Monkey
środa, 2 czerwca 2021, 22:22

@Michał: Bardziej w punkt trafić nie mogłeś. Moje kciuki w górę:-)))

Saskia
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:11

A dlaczego miałaby Polska grzęznąć w brudnych wojnach? Nie mamy tam żadnych interesów. Nonsens. Mamy ważniejsze sprawy na głowie.

SOWA
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:00

Racja. Polska nie ma interesów w Afryce. Skoro Francuzom i Amerykanom pasuje NS2 to niech się teraz dogadują z Rosją w sprawie Afryki. Mają już w tym doświadczenie jak mało kto. Oni nic nie robią za darmo. Dlatego bez rachunku opłaconego z góry nie powinniśmy nawet mrugnąć okiem.

Dr House
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:05

Tak, powinniśmy pomóc Francji. Wyślijmy francuskim władzom prospekty polskiej broni i amunicji które mogą u nas kupić w trybie natychmiastowym.

1gospodarka
poniedziałek, 31 maja 2021, 23:58

Pomóc Francji kupić u nas dla swoich afrykańskich przyjaciół sprzęt wojskowy, dlatego należy rozwijać tanią ofertę z np. ekonomiczną wersją WWO Anders z transporterami Żubr czy Tur plus następca BRDM i zmodyfikowane BWP pod kraje sahelu (czyli bez opcji pływania) może tanie ciężarówki, broń strzelecka, moździerze, granatniki, może sh goździk w wersji pod Afrykę, tanie drony ale i sprzęt do neutralizacji dronów

acha...
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:49

Tubylcy wspierają wojsko, które przejęło władze z powodu nieradzenia sobie p[oprzedniej ekopy z tępieniem dzichadystów. Pan Autor proponuje wsparcie dla tej nie radzącej sobie z problemem ekipy, czyli wbrew woli tubylców. Rosjanie rozwiązali problem dzichadystów w Syrii, rozumiem że wg. Autora dzichadyści są bardziej dla Europy wartościowi niz Rosja...

SSoviet kryj się
poniedziałek, 31 maja 2021, 20:52

Owszem rozwiązali najpierw z Asadem mordując całą umiarkowaną opozycję a potem to co zostało czyli dzihadystów. Scenariusz taki sam jak w Czeczenii czy wcześniej w Polsce po 1944 r., polityka faktów dokonanych i terror i stawanie społeczeństwa pod murem, potem ogłaszanie Światu że walczą przeciw ekstremistom, rzekomym jak w Polsce albo faktycznym.

gdyby głupota unosiła w powietrzu niektórzy fruwaliby jak gołębie
środa, 2 czerwca 2021, 17:11

Czyli to jak widać szczera prawda.

tagore
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:46

Jak na razie Paryż nie zamierza Polsce zaoferować nic poza wrogimi działąniami w sferze gospodarczej i politycznej w UE. Angażowanie się za darmo w kosztowny konflikt jest po prostu niemądre i nie leży w interesie Polski.

Realista
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:33

Macron myślał, że będzie sobie bezkarnie popierał Rosję we Wschodniej Europie i się, jak zwykle, przeliczył.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 1 czerwca 2021, 11:54

Do Francuzów nie dociera, że z Rosją nie wychodzi się dobrze nawet na obrazku. Nie tylko do nich zresztą.

sid
wtorek, 1 czerwca 2021, 01:45

Macron popiera Rosję kiedy,,Marcona pomylić z Le Pen to trzeba być fantastą

hermanaryk
sobota, 5 czerwca 2021, 14:06

We Francji wszyscy politycy popierają Rosję, więc nawet gdyby ktoś pomylił Le Pen z Macronem, nie miałoby to to żadnego znaczenia.

środa, 2 czerwca 2021, 14:09

Owszem, Macron popiera Rosję.

Tweets Defence24