Reklama
Reklama

Czy w Polsce odtwarzane są wojska balonowe?

26 września 2019, 10:41
Lech_1926
Czy wojskowe aerostaty pojawią się znowu nad Warszawą? Fot. Wikipedia

W Siłach Zbrojnych RP trwają przygotowania do zakupu aerostatów z systemami obserwacji technicznej, które mają zwiększyć zasięg wykrywania obiektów nawodnych i powietrznych. Jest to szczególnie pożądane w odniesieniu do celów niskolecących. Jak na razie nie oznacza to jednak odbudowy w Polsce istniejących jeszcze przed II wojną światową wojsk balonowych. Jak na razie.

O tym że polskie siły zbrojne są zainteresowane zakupem aerostatów wiadomo było już od października 2017 r., gdy Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego dotyczącego „systemu radiolokacyjnego rozpoznania przestrzeni powietrznej i nawodnej bazującego na aerostacie”. Celem tego dialogu miała być ocena możliwości spełnienia przez oferowany sprzęt wojskowy wstępnie określonych wymagań, a to oznaczało, że wojsko opracowało już Wstępne Założenia Taktyczno-Techniczne na tego rodzaju system.

Na stronie Inspektoratu Uzbrojenia nie pojawił się jednak żaden dodatkowy komunikat na ten temat i wyglądało to tak, jakby sprawa została odłożona „na półkę”. Jak się okazało – tylko pozornie. Wojsko nie zrezygnowało bowiem z zakupu aerostatów o czym świadczy informacja przekazana przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych (DG RSZ), że pozyskanie systemów aerostatowych jest w „Planie Modernizacji SZ na lata 2017-2026”. A to oznacza, że cel ten uwzględniono w bilansowaniu budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.

„W Planie Modernizacji SZ na lata 2017-2026 znajduje się pozycja dotycząca pozyskania systemów aerostatowych”

Magdalena Busz - Wydział Działań Komunikacyjnych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych

 Co więcej na początku września br. w mediach lokalnych pojawiła się informacja o zainteresowaniu polskiego wojska budową „bazy radiolokacyjnej” na terenie gminy Kisielice (na należącym do skarbu państwa 16-hektarowym terenie między miejscowościami Kantowo i Goryń). W bazie tej ma być wykorzystywany system bazujący na aerostacie, który podniesiony na wysokości około 4 000 metrów, ma pozwalać na wykrywanie niskolecących celów powietrznych nawet w odległości kilkuset kilometrów.

W sprawie tej miało nawet dojść do spotkania kierownictwa lokalnego samorządu z przedstawicielami Sił Zbrojnych RP (pod dowództwem ppłk Miłosza Puto z Zarządu Wojsk Radiotechnicznych). Mieli oni wyjaśnić burmistrzowi Kisielic, że powstały plany instalacji na tamtym terenie systemu rozpoznania przestrzeni powietrznej obsługiwanego przez kilkudziesięciu wojskowych, którzy zamieszkają na terenie gminy Kisielice. Budowa tej bazy ma trwać kilka lat i będzie tam wykorzystywany pierwszy aerostat z radarem w Polsce.

Z informacji otrzymanych z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych wynika jednak, że gmina Kisielice jest tylko jedną z wielu branych pod uwagę w tej sprawie, a rekonesanse w celu wyboru odpowiedniej lokalizacji dla systemów aerostatowych są prowadzone na terenie całego kraju. Nie jest to też jak na razie związane z jakimkolwiek przetargiem. Według DG RSZ obecnie trwa jedynie „faza analityczno–koncepcyjna prowadzona przez Inspektorat Uzbrojenia. Po jej zakończeniu zostanie zaproponowany tryb pozyskania aerostatów”.

Redakcja Defence24 na pytanie: „Czy będą odtwarzane wojska balonowe i specjalność - służba balonowa?” otrzymała dodatkowo wyjaśnienie, że „W Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych nie są prowadzone prace dotyczące utworzenia nowego rodzaju Sił Zbrojnych”. Jak pokazują informacje z gminy Kisielice, wprowadzenie nowej specjalności i rodzaju wojsk w Wojskach Radiotechnicznych jest jednak bardzo prawdopodobne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
kołalsky
piątek, 27 września 2019, 18:37

Cały czas, cały czas są odtwarzane !!!

Kapusta
piątek, 27 września 2019, 15:03

Jeżeli ma być na wysokości 4 km, to chodzi o drona balonowego, zdalnie sterowanego z własnym napędem. A jeżeli ma być na uwięzi, to tylko na wysokość od 400m do 1km. Waga taniego przewodu światłowodowego wynosi 44 kg/na 1km. Solidny profesjonalny 100 kg/na 1km. A do nośności balona trzeba jeszcze dodać ciężar aparatury radiolokacyjnej. Jakby taki uwięziony balon miał się wznieść na 4 km to jego długość wyniosłaby ok 300 m. Generalnie jest to lepszy pomysł niż opisany kiedyś wirtualny maszt dla straży granicznej realizowany przez elektrycznego drona na uwięzi.

Tak mysle
piątek, 27 września 2019, 11:56

Najpierw pasywne radary, są już niemal gotowe! Kupić od razu parę sztuk. Może potem jeszcze balony i sterowce. Po drugie wciąż brakuje nam samolotow kontroli powietrznej - Szwedzi nam oferują zabudowę na dowolnym nośniku np. na jakimś kolejnym Gulfstreamie jak nasze VIP-owskie!! Oferta jest gotowa, a Szwedzi chętni do współpracy. Ale my wolimy kupić nowe Herculesy, bo po co nam radary, nie? Głupole z MON nawet wstrzymali modernizację naszych morskich radarów na Bryzach do bardzo dobrego standardu ARS800. Zostawili starą wersję 400, o połowę krótszym niż 800 zasięgu. Wstyd i hańba! Bo co, Herculesy nas "ostrzegą" przed atakiem?Raczej nie!!! Ale Gulfstream z radarem by nas ostrzegł. Czy w MON siedzi jakas wroga Polsce V kolumna, jacyś zdrajcy, dywersanci?? Kto tam w ogóle siedzi?? Czy ktoś ich zweryfikował pod kątem wrogiej Polsce działalności?? Szkodliwości podejmowanych przez nich decyzji?? Wątpię i czuję, że jest tam wiele jeszcze do oczyszczenia w tej ewidentnie "Augiaszowej stajni" ! Mamy jakiś kontrwywiad czy oddział kontroli wewnętrznej??

Paweł P.
piątek, 27 września 2019, 10:16

To chyba XIX wiek.

fox
piątek, 27 września 2019, 00:48

2017 dialog techniczny, 2019 faza analityczno–koncepcyjna. potem pierwszy przetarg, przy odrobinie szczęścia przy drugim coś kupią. do tego kilka lat budowy bazy. w 2027 może zobaczymy pierwszy i prawdopodobnie jedyny egzemplarz. taki prezencik na okrągłą 10tą rocznicę. tempo zabójcze.

Tak myślę
czwartek, 26 września 2019, 22:26

Dobre takie balony na granicę wschodnią gdzie kontrabanda kwitnie, a i ponoć już dronami przerzucają towar.

Pro Patria
czwartek, 26 września 2019, 20:50

To jest bardzo dobry pomysł.. tanio i bardzo efektywnie można wykorzystać tą technologię.. dodając radary Bystra, światłowod, ramię robta Piap z Gromami i piratami oraz autonomiczne UKM2000.. wywiad i zwalczanie..

Fanklub Daviena
piątek, 27 września 2019, 11:35

nie jest dobry: USA to kosztowało drogo, okazało się, że przy wietrze silniejszym niż 60km/h trzeba balony ściągać a i tak im je urwało. Najlepszą naziemną opl ma Rosja, ma w tym najlepsze doświadczenia i na tym należy się wzorować: dolne piętro obserwacji zapewniają sieci małych tanich lekkich (moc kilka W, na lekkich masztach, błyskawiczne w naprawie) radarów bistatycznych systemu Struna - wykrywa wszystko, łącznie ze stealth 10 generacji (bo stealth nie chroni gdy się przelatuje między nadajnikiem a odbiornikiem) a ze średnimi i dużymi pułapami świetnie sobie radzą radary naziemne. Do tego AWACS i nowoczesne radary myśliwców to już wisienka na torcie i redundancja. Nie wątpię, że mają też systemy radiolokacji pasywnej (coś jak czeska VERA) bo to też świetny pomysł, z którego powinniśmy korzystać.

jacek
czwartek, 26 września 2019, 19:43

dobra rzecz, można przecież zamontować tam rakiety przeciwlotnicze...

kościouszko
czwartek, 26 września 2019, 19:41

To będzie sukces!!! Byłem w sobotę w Ostravie na Nato Days, polskie wojska lotnicze najszerzej były reprezentowane przez skoczków spadochronowych.... Wreszcie coś będzie latać po naszym niebie...

rozczochrany
czwartek, 26 września 2019, 18:55

Znakomite rozwiązanie. Izrael stosuje radary i głowice optyczne na sterowcach. Dobre rozwiązania należy kopiować.

Major
czwartek, 26 września 2019, 17:42

Helikoptery miały być do końca 2016 roku i są, balony też będą. Noworoczne!

Rzyt
czwartek, 26 września 2019, 15:20

Lepsze 117 balonów niż 117 generałów

SOWA
czwartek, 26 września 2019, 22:53

Takim balonem można uciec nawet do Rumunii. W końcu wszyscy nie zmieszczą się do tych kilku Gulfstreamów i Boeingów.

22
czwartek, 26 września 2019, 14:19

W czasie W stacjonarne radary zostaną natychmiast zniszczone. Aby szybko uzupełnić luki w systemie kontroli powietrznej można by zastosować radary umieszczone na balonach. Pewnie nie miały by zasięgu radarów stacjonarnych, ale lepsze to niż nic. AWACS może przecież zostać zniszczony, lub zmuszony do ucieczki. Gdyby cały osprzęt do nich umieścić na kontenerach , to istniała by nawet teoretyczna możliwość manewrowania tymi radarami i tworzenia sieci radarowej tam gdzie była by ona potrzebna. Oczywiście radary te były by stosunkowo łatwe do zniszczenia, oraz bardzo uzależnione od warunków pogodowych. Na stworzenie takiej sieci oczywiście potrzebne by były środki finansowe, oraz zmiana myślenia kadry dowódczej.

inżynier
piątek, 27 września 2019, 13:31

Czy takie coś bedzie proste do zestrzelenia? NIe wiem, ale z naprowadzaniem na toto może być kłopot. - ZTCW Mylar jest niewidoczny dla radarów, - hel w balonie ma temperature otoczenia - radar można wyłączyć, może też być pasywny

Gebeth
piątek, 27 września 2019, 10:33

Takie radary na aero..są mobilne..a małe przetworzone nawet na qua dach

hermanaryk
czwartek, 26 września 2019, 22:24

Trudno zniszczyć coś, co widzi na kilkaset kilometrów dokoła i może się przemieszczać.

dim
czwartek, 26 września 2019, 15:55

Wtedy te drugie, balonowe, zostaną zniszczone po pierwszych 10 miutach. Myślę, że chodzi o radary na czas pokoju, jako przynoszące (przypuszczam) znaczne oszczędności, jednocześnie przy bardzo dobrym zasięgu obserwacji. Gdy na godzinę W potrzeba czegoś innego.

Nestor
piątek, 27 września 2019, 00:50

Bistatyczne albo multistatyczne - dlaczego nie? Wtedy czas przezycia moze byc niezly. W czasie W kazdy 'klasyczny' radar ma z reszta niski czas przezycia. Natomiast bistatyki... Swoja droga dziwi brak info o radarach na szybszym nosniku (dokladniej - anten odbiorczych i zespolu wstepnej koreacji na czems co moze sobie krazyc godzinami i w razie czegos zmienic pozycje)

22
czwartek, 26 września 2019, 18:21

Zakładając że stanowiska dowodzenia, kontroli i łączności takiego systemu były by umieszczone w osobnych kontenerach, które znajdowały by się w znacznym oddaleniu od radaru działającego na tym balonie , to samo zniszczenie radaru nie zniszczyło by całego stanowiska. Oczywiście konieczna by była zamiana stanowiska całego systemu i wypuszczenie na uwięzi kolejnego balonu z radarem. Zakładam że wszystkie elementy systemu znajdowały by się w kontenerach, lub po prostu były by na stałe zabudowane na ciężarówkach. Sam radar na tym balonie byłby połączony z resztą systemu za pomocą przewodu - światłowodu o znacznej długości ( 3 - 5 kilometrów) . Pocisk antyradarowy zniszczył by sam radar, a stanowiska z obsługą przetrwały by atak. Zakładając z góry możliwość zniszczenia radaru, to taka przenośna stacja radarowa miała by na wyposażeniu kilka balonów z radarami, oraz kilka elektronicznych pułapek - wabików. A może nawet jakiegoś rodzaju system obrony. Idąc na całość można by w konstrukcji samego balonu uwzględnić awaryjny zrzut na spadochronie samego urządzenia radaru w razie grążącego niebezpieczeństwa zniszczenia. Potem odzyskujemy urządzenie, testujemy i w razie stwierdzenia braku uszkodzeń instalujemy na nowym balonie. Wiem że moja koncepcja jest za bardzo awangardowa, więc od razu mnie nie kamieniujcie. :)

Entuzjasta balonów
piątek, 27 września 2019, 11:36

Kiedyś był pomysł, by sam radar można bylo w razie zagrożenia "desantować", był kiedyś taki artykuł, czytałem o opcji zrzutu na spadochronie. Byłby zatem w razie wykrycia nagłego zagrożenia gotowy do zrzutu. Miało to właśnie zabezpieczyć kosztowny radar na sterowcu czy balonie przed zniszczeniem pociskiem antyradarowym. Czy to zadziała dzisiaj, nie mam pojęcia, bo pociski są już bardzo "inteligentne", ale pomysł wydaje się interesujący w dobie dzisiejszej miniaturyzacji. Ciekawe jaki zasięg miałaby na takim balonie, sterowcu np. Bystra czy Sajna??

dim
piątek, 27 września 2019, 10:25

Też o tym myślałem. Istnieje pewna sprzeczność techniczna - opadający, czy spadający, uszkodzony balon uniemożliwia otwarcie się i prawidłową pracę spadochronu. Należy "odstrzelić w bok" urządzenia przeznaczone do ewakuacji spadochronowej. Ale to już szczegóły. Otóż balonowe radary to po pierwsze zastąpienie AWACSów w okresie pokoju, oszczędzanie ich potwornie drogich godzin lotu. Weźmy... Grecję (tu mieszkam) - wydają gigantyczne pieniądze na eksploatację i modernizację 4 samolotów wczesnego ostrzegania (ostatnio kolejnych 500 mln USD na wymianę części elektroniki na nowszą), plus ciągłe bardzo wysokie koszty utrzymania - obsługi - załóg... - a potem (dokładnie jak w Polsce) brak pieniędzy na zwykłe wojsko. I wojsko "szkoli się" po 1.500 euro miesięcznie minimum kosztu każdego żołnierza z jego ZUSem, ale na urządzeniach o idei z I wojny światowej, projekt z lat 50-tych, budowa z 60-tych... - gdyż nie stać na lepsze. W razie wojny nastąpiłaby tylko totalna masakra takich oddziałów. Czy w Polsce jest dużo lepiej ? Czyli nie stać nas na AWACSY. A na radary balonowe, na czas pokoju, nas stać. A w razie zbliżania się wojny pojawią się AWACSy sojusznicze, osłaniane przez sojusznicze myśliwce przewagi. Przynajmniej tyle zrobią, gdyż będzie to także niezbędne dla ich własnego bezpieczeństwa. MON na pewno o tym wie.

rumtumtum
piątek, 27 września 2019, 10:06

To co piszesz jest rozsądne i były już takie dyskusje, włącznie ze zrzutem radaru na spadochronie. Tylko instalacja systemów obronnych na tym nie nie ma sensu, zeppeliny poległy nie bez powodu.

22
piątek, 27 września 2019, 22:11

Miałem raczej na myśli umieszczenie systemu obrony na ziemi, wokoło stanowiska wyciągarki balonu z radarem. Taka swego rodzaju " pułapka" na pociski lub nawet samoloty. W tej roli dobrze by się sprawdziły ostatnio testowane armaty 35 mm ze specjalną amunicją, oraz oczywiście rakiety o średnim zasięgu . Sama konstrukcja tego balonu powinna być jak najbardziej prosta, uniwersalna i tania. Aby możliwe było wyprodukowanie dużej liczby zapasowych balonów. Powiedzmy na 5-6 balonów powinien przypadać 1 radar gotowy do szybkiego mocowania i awaryjnego zrzutu. Koncepcja z " odstrzeliwaniem" tego radaru na bok jest bardzo dobra. Dzięki temu ten najdroższy element zestawu miał by jeszcze większą szanse na przeżycie ataku i ponowne wykorzystanie. Na takim stanowisku radarowym zainstalował bym 1 lub nawet 2 wabiki elektroniczne umieszczone na innych balonach, które ochraniały by główny balon z radarem. To one na skutek generowanego sygnału i awaryjnego wyłączenia głównego radaru stały by się celem ataku pocisku antyradarowego. Oczywiście zdaję sobie sprawę , że na to wszystko potrzeba dużo pieniędzy i zmian w funkcjonowaniu wojska. :(

dim
czwartek, 26 września 2019, 13:30

Ach, jak chętnie przeniósłbym się na emeryturę do takiej "dziury", a jeszcze jeśli z jakąś pensją i mieszkaniem ? - super :) Czy wojskowi w Polsce obowiązkowo muszą być młodzieżą do 67 roku życia ?

Zawisza_Zielony
czwartek, 26 września 2019, 13:18

To akurat nie jest głupia koncepcja bo zwiększa nasze możliwości przeciwinwazyjne. Rozumiane jak zdolność ciągłego monitoringu sytacji wzdłuż granic i przeciwdziałania niespodziewanemu atakowi rakietowemu.

Ryszard 53
czwartek, 26 września 2019, 17:15

moim zdanie jest to bardzo dobry sposób na dokonywanie ciągłego rozpoznania strefy taktycznej oczywiście nie przetrwają ataku ale zasygnalizują ruch i przygotowania cena takiego rozpoznania bezcenna

Nestor
piątek, 27 września 2019, 00:52

Nie doceniasz nowoczesnych radarow - a jest w czym wybierac - z emisja stochastyczna, multistatyki, z obcym zrodlem oswietlajacym itd, itd)

SOWA
czwartek, 26 września 2019, 22:57

Nie ma broni która przetrwa atak. Możliwość przeżycia większości systemów liczona jest zazwyczaj w minutach co nie musi oznaczać, że zostaną zniszczone. Na dużej wojnie liczy się ilość i relacja koszt-efekt.

Trepusz
czwartek, 26 września 2019, 20:51

Wolałbym satelitę, przynajmniej jest trudny do zestrzelenia.

dim
piątek, 27 września 2019, 10:30

To kiedyś satelita był trudny do zestrzelenia, dziś już nie. Satelity (i kable podmorskie) zostaną zniszczone w pierwszym kwadransie wojny. Zastanawiam się skąd nasze zapóźnienie z dronami stealth ? W naszej sytuacji winniśmy być w tym najlepsi na świecie.

Nestor
piątek, 27 września 2019, 00:53

Jest Iceye - moze wlasna konstelacja?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama