Czołgiści Marines przechodzą do Gwardii Narodowej

18 września 2020, 09:42
800px-Abrams_tanks_on_the_way
Fot. Jeremy Fasci/USMC.

Jak donoszą amerykańskie media, w związku rozpoczęciem procesu likwidacji wszystkich batalionów czołgów Korpusu Piechoty Morskiej USA (USMC) czołgiści z tej formacji stanęli wobec wyboru dalszej drogi kariery. Na jedną z nich, w postaci przejścia do Gwardii Narodowej stanu Idaho, zdecydowało ok. 40 Marines z rozformowywanej obecnie kompanii "Charlie" 4. batalionu czołgów USMC.

Żołnierze złożyli już nową przysięgę Gwardii Narodowej USA i uzupełnili struktury pododdziałów pancernych 116. Brygadowego Zespołu Bojowego Kawalerii. Będzie to wiązało się dla nich również z przezbrojeniem na nowocześniejsze M1A2 Abrams, względem wcześniej wykorzystywanych przez USMC wersji M1A1 Abrams. Główną ich motywacją miała być z jednej strony chęć pozostania w dotychczasowym miejscu zamieszkania, a z drugiej chęć dalszej pracy na czołgach podstawowych. Dziesięciu innych żołnierzy rozformowywanej kompanii zdecydowało się na podobny krok, przechodząc do Gwardii Narodowej innych stanów USA.

Działania te bezpośrednio związane są z przyjętym w marcu br. i realizowanym obecnie planie programem wielkiej reformy struktury i organizacji USMC. Szczegółowy plan redukcji potencjału USMC jeśli chodzi o komponent lądowy, obejmuje m.in. całkowitą likwidację wszystkich posiadanych batalionów pancernych i wycofanie ze służby kilkuset egzemplarzy czołgów podstawowych M1A1 Abrams oraz wspierających je wozów zabezpieczenia technicznego M88A2, a także 3 kompanii mostowych, które wykorzystują systemy przeprawowe LVS i LVSR. Oznacza to de facto całkowitą rezygnację przez Marines z ciężkich wozów bojowych na rzecz większej liczby różnego rodzaju wyrzutni rakietowych, co wiąże się z rozformowaniem części pododdziałów i przeniesieniem służących w nich żołnierzy a także, wycofaniem znacznej liczby sprzętu. Program ten w przypadku batalionów czołgów USMC ma zakończyć się do końca 2021 roku.

Reforma strukturalna USMC jest spowodowana strategiczną zmianą punktu ciężkości prowadzenia działań formacji na Pacyfiku w celu przeciwstawienia się wzrastającej potędze Chińskiej Republiki Ludowej i jej rosnącym wpływom w tym regionie. Nowa doktryna operacyjna Marines zakłada obecnie prowadzenie rozproszonych działań mniejszymi, mobilniejszymi i lżejszymi pododdziałami na wielu wysuniętych archipelagach Oceanu Spokojnego. W tym celu Korpus Piechoty Morskiej musi przejść stosowną reformę i redukcję części swojego dotychczasowego potencjału w zakresie uzbrojenia i organizacji. Dodatkowym czynnikiem jest konieczność cięcia kosztów z powodu zmniejszającego się poziomu finansowania Korpusu Marines. Plan ten ma zostać wykonany do 2030 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Andrettoni
sobota, 19 września 2020, 01:28

Nie chcę się tu wymądrzać, bo nie szukałem dokładnych danych, ale czołgi Abrams powoli "tyją". Marines to oddziały elitarne, ale lżejsze niż wojska lądowe - stąd często "mniej doskonały" a za to lżejszy sprzęt. Wymagania transportowo-logistyczne . Stale powtarzam, że logistyka jest ważniejsza od czołgów. To jest podstawowa wiedza. Gwardia Narodowa ma bronić USA, czyli kontynentu i nie musi tak dbać o wagę sprzętu.

staszek
piątek, 18 września 2020, 13:07

to może by nam tanio sprzedali te czołgi i wozy zabezpieczenia plus systemy przeprawowe? wg mnie M1A1 i tak jest o niebo lepszy od T72 czy PT91

Xxx
piątek, 18 września 2020, 15:43

A na paliwo do turbiny, która go napędza masz? Na wymianę mostów, wiaduktów itd masz? Poza tym większość naszego kraju to miękkie równiny i jak popada to z tych 70 ton tylko lufa będzie wystawac z błota jak się zakopie. Polska to nie pustynia gdzie abramsy są mega dobre

Davien
piątek, 18 września 2020, 21:48

Na wszystkie twoje pytania odpowiedż jest niestety dla ciebei TAK, do tego nie musze nic wymieniać bo mosty i drogi mają odpowiednia nosnośc:)) a skad ci sie uroiło te 70 ton...

kp
piątek, 18 września 2020, 12:42

To w USA amatorzy jeżdżą nowszymi czołgami niż zawodowcy, czy coś źle przeczytałem?

comet
piątek, 18 września 2020, 16:39

Nie amatorzy,a "weterani". Wyobraź sobie, że tam żołnierze po wygaśnięciu kontraktu w regularnych jednostkach pozostają w ramach gwardii narodowej. Wyobrażasz sobie amatorów pilotujących samoloty bojowe, które posiada Gwardia? Gwardię to swego rodzaj aktywnej rezerwy.

marian
piątek, 18 września 2020, 20:39

Ale jak emerytowany żołnierz zawodowy wstępuje w Polsce do WOT to każdy nazywa go amatorem ;)

comet
sobota, 19 września 2020, 08:39

Bo większość WOT to amatorzy. Ilość weteranów i Gwardii i WOT jest diametralnie różna. Poza tym Gwardia więcej ćwiczy i jest przeznaczona do innych celów. Gwardia to de facto pozostałość po milicjach/armiach stanowych. Gdyby UE miała własną armię to byłaby to armia federalna, a nasza armia byłaby taką Polską Gwardią NArodową.

marian
sobota, 19 września 2020, 12:03

No u nich wszystko lepsze. U nich po półrocznym kursie oficerskim, oficer wszystko umie, u nas po roku szkolenia do niczego się nie nadaje. W ich gwardii to cywila nie znajdziesz. U nas mimo, że połowa WOtu to byli rezerwiści nikt nie potrafi nawet honoru oddać ;)

Vix
niedziela, 20 września 2020, 04:10

To że ktoś jest rezerwistą nie znaczy że wojsko widział. Najmłodszy rezerwista po służbie zasadniczej ma dziś 30 lat i to tylko taki co się nijak nie wyreklamował i poszedł do wojska z okazji 18 stki

marian
niedziela, 20 września 2020, 09:01

Piszę oczywiście skrótowo. Oficjalnie w Polsce każdy mężczyzna w wieku od 19 do 55 lat z kategorią zdrowia lepszą od "E" jest rezerwistą. Faktycznie powinienem napisać "byli żołnierze rezerwy". Co do wieku żołnierzy to proszę jednak zwrócić uwagę na średnią wieku naszych szeregowych zawodowych i porównać ją np. z USA i ich szeregowymi kontraktowymi.

ito
piątek, 18 września 2020, 14:50

Może nie źle przeczytałeś tylko źle zrozumiałeś. Jednostki Gwardii Narodowej amatorsko to się głównie nazywają.

marian
piątek, 18 września 2020, 20:44

Spokojnie, to miał być sarkazm ;)

Grey
piątek, 18 września 2020, 14:38

Gwardia Narodowa to nie są żadni amatorzy. Chyba, że amatorem nazywasz kierowcę rajdowego, który po 15 latach startów przechodzi do weekendowego jeżdżenia. Gwardia to w dużej części weterani, szczególnie w rolach specjalistycznych.

Monkey
piątek, 18 września 2020, 14:22

Dokładnie tak jak w Polsce,WOT ma pierwszeństwo.

wiarus
piątek, 18 września 2020, 12:38

Śmiem twierdzić, że najlepszym kandydatem do wojsk przeciwpancernych jest "były pancerniak" /nawet gdy chodzi o używanie środków rakietowych/. Nie musi sobie wyobrażać logiki działania czołgów i ich słabych punktów - on to zna od podszewki.

Bursztyn
piątek, 18 września 2020, 12:37

Żaden z czołgistów zmechu nie chciał przejść do wesołej Bo i po co jak leopardy cały czas pod chmurką

Extern
piątek, 18 września 2020, 17:05

A nie prawda, bo już zamówiono dla nich namioty :-P

PL
piątek, 18 września 2020, 12:20

Takie czolgi moglyby sie przydac na Ukrainie lub w Indiach. Ale patrzac na zobkwiazanie m.in. zachodu wobec Ukrainy (pozbawienie sie bomby atomowej) powinni takie czołgi przekazać ukraińcom a moze cześć PL a część Ukr, wspolnie sie szkolic itp

Tweets Defence24