Czesi pokazali pierwszy egzemplarz najnowszego Albatrosa

17 października 2018, 07:45
rollout3
Roll-out L-39NG / Fot aero.cz

Czeskie Zakłady Aero Vodochody pokazały pierwszy egzemplarz nowego samolotu treningowego L-39NG. Była to pierwsza taka uroczystość w tej firmie od 20 lat.

W "roll-out" nowego samolotu wziął udział m.in. premier Czech Andrej Babiš. "Lotnictwo zawsze miało silne tradycje w Czechach. Projekt L-39NG pokazuje, że w Czechach wciąż są możliwości przemysłowe. Ważne jest, aby rząd wspierał ten projekt, który dzięki dużym możliwościom przyczyni się do zwiększenia eksportu i wzmacnia konkurencyjność czeskiego przemysłu" - mówił Babiš

image
Wizualizacja L-39NG/ Fot. aero.cz

Samolot L-39NG jest dwuosobowym, jednosilnikowym odrzutowcem o przeznaczeniu szkolno- treningowym, ale z możliwością przenoszenia uzbrojenia (pięć punktów podwieszenia). Kabina zabudowana jest w standardzie "glass-cockpit" z modularną awioniką, możliwością wykorzystania wyświetlacza nahełmowego i odbywania lotów nocnych, dla załogi zastosowano fotele standardu "0-0". Samolot jest napędzany silnikiem Williams FJ44-4M.  Maszyna oparta jest na konstrukcji samolotu L-39 Albatros, jak podaje producent nowe ma być 90% części. Widoczną zmianą kształtu L-39NG w stosunku do L-39 jest zastąpienie przez kompozytowe końcówki skrzydeł zbiorników paliwa. Fabrycznie nowa maszyna ma charakteryzować się przeprojektowanym kadłubem, który będzie lżejszy, trwalszy i lepszy aerodynamicznie od tego stosowanego w L-39. Co należy podkreślić Czesi oferują także przebudowę do standardu L-39NG także starszych wersji Albatrosa. 

image
L-39 NG/ Fot. Aero.cz

Aero Vodochody planuje sprzedać w ciągu 10 lat, co najmniej 150 nowych maszyn lub konwersji ze starszych L-39. Choć certyfikacja L-39NG nie została jeszcze zakończona (planowana jest na 2019 r.) to jednak maszyna ma za sobą już pierwsze sukcesy eksportowe. Cztery samoloty kupiło lotnictwo Senegalu, kolejne - prywatne firmy szkoleniowe: RSW Aviation i SkyTech. Pierwsze dostawy mają mieć miejsce w 2020 roku.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
Davien
czwartek, 18 października 2018, 13:41

Panie gregor, to zaczynamy: PZL I-22- zakończenie projektu wstepnego 1978r, zatwierdzenie 1980, pierwszy prototyp zaczeli budowac 2 lata pózniej Ostatnia wersja czyli M96 to rok 1997. A teraz Jak-130D bo tak sie nazywał demonstrator Jaka: Poczatek prac z Włochami 1993r a początek prac po stronie Rosji nad Jak 130D to 1991r, rozstanie się kooperantów to rok 1999, i wtedy to włosi odkupili od Jakowlewa cała dokumentacje techniczną i zaczęli prace nad M-346. Włosi nie współpracowali z MiG-iem panie gregor wiec naprawde jak pan nawet tego nie wie to jaki sens ma nasza dyskusja.

zeus89
czwartek, 18 października 2018, 12:15

@Stefan tak były wypadki Irydy i pewnie wystarczyło by trochę przeprojektować parę rzeczy zamiast zamykać program. Podczas 2WŚ myśliwiec radziecki Yak też początkowo był konstrukcją, która najlepiej to się rozbijała ale kolejne wersje były już całkiem udanymi myśliwcami. Zresztą wypadki nowych konstrukcji nie są żadną rzadkością na świecie ale rzadko są powodem końca programu.

wrwer
czwartek, 18 października 2018, 10:58

>>Cezar >>@Frank Przede wszystkim Czesi są narodem ateistycznym... Po pierwsze co ma piernik do wiatraka. Amerkanie nie są narodem ateistycznym, a mają dużo lepszy przemsł obronny i armię od Czechów. Po drugie Religia chrześciajńska i idąca w raz z nią etyka, kultura grecko/rzymska, i innee lementy cywilizacyjne, pozytywnie wpływają na gospodarkę i obronność Polski. Statstyki wyraźnie pokazują, że rozwijamy się szybciej niż Czechy. Po trzecie kupiliśmy i cały czas kupujemy całkiem sporo. Nie będę tu wymieniał, bo ściemka, że nic nie kupujemy na tym forum jest tak powszechna i tyle razy była na nią odpowiedź, że szkoda czasu na ponowną polemikę z tą ściemką. Wystarczy wymienić, że jak napisano kilka dni temu w artykule na D24 jesteśmy drugim po Arabi Saudyjsiej klientem USA na uzbrojenie - więc chyba jednak coś kupujemy.

Cezar
czwartek, 18 października 2018, 10:42

@AlS Ten tekst mówi o lustracji, która obejmowała współpracowników czeskiej SB i partyjną nomenklaturę od sekretarza powiatowego w górę. Gdy ubiegali się o stanowiska określone w ustawie. Tak właśnie to wyglądało w Czechach. Ja natomiast napisałem o ciągłości pracy w spółce Aero, z której nikt nie wyrzucał inżynierów czy konstruktorów tylko dlatego, że pracowali za komuny. Tymczasem Wy Polacy jesteście w stanie permanentnej wojny sami ze sobą. Po blisko 30-stu latach od przełomu wciąż bawicie się w lustrację i dekomunizację choć najważniejsi komuniści już zeszli z tego świata. Czesi żyją, pracują, rozwijają się. Wam lustracja czy dekomunizacja służy do wojny polsko-polskiej. Mówisz, że SLD nie wygrałoby wyborów w 1993 lub w 2001? Po tym jak Polacy zobaczyli masowe zwolnienia z zakładów pracy, które zaczęły zwracać uwagę na rentowność, zysk i inne podstawowe cechy kapitalizmu, po tym jak Polacy obejrzeli wiecznie skłóconą prawicę u władzy, z premierem Olszewskim na czele, który jako jedyny po 1989 roku został pozbawiony stanowiska w wyniku votum nieufności, czy pazerny na kasę AWS ze swoim słynnym hasłem Teraz K.....a My, bardzo szybko zatęsknili za bezpieczeństwem socjalnym, które kojarzyło im się komuną. Czyli z SLD. Tę lekcję prawica odrobiła dopiero w 2015 roku, wysoki wynik PiS to efekt zmarginalizowania SLD. Czyli przejęcia przez PiS postkomunistycznego elektoratu, do tej pory głosującego na SLD. Stąd 500+, wyższy wiek emerytalny itd.. I jeszcze o Bawarii. Jest bogata bo to land niemiecki. NIEMIECKI. Bo Niemcy generalnie są bogatym krajem. Poza tym Niemcy mają ucywilizowane relacje z KK - podatek kościelny. Wy Polacy natomiast jesteście biedni z dwóch powodów. Po pierwsze macie mentalność ludzi wschodu - nie jesteście konsekwentni, cierpliwi, systematyczni. Lubicie natomiast działać w systemie od jednego zrywu do drugiego. A po drugie jesteście katolikami. Lubicie wierzyć. Że ktoś Was zbawi, że ktoś Wam da. Pracę, mieszkanie, godną emeryturę itd...Lubicie wierzyć w bajki, lubicie oszukiwać się. I płacić za to ogromną kasę na KK.

Stefan
czwartek, 18 października 2018, 10:07

Błąd w opisie który pojawił się w mojej informacji. Mielec był sprzedany za poprzedniej kadencji obecnego rządu tzn. PIS sprzedał zakłady Amerykanom. Błąd z moje strony.

Nesher
czwartek, 18 października 2018, 09:55

Dla bolus Minimalne 70% części wykonano w Czechach, Aero ma w tym projekcie ponad 40 czeskich dostawców i tylko 5 dostawców (3 z USA, 1 ze Szwajcarii, 1 z Austrii) to firmy zagraniczne. Na przykład producentem HUD display jest czeska firma Speel Praha.

XV600
czwartek, 18 października 2018, 08:53

Ten czeski L-159 TO SŁABY SAMOLOT. Do szkolenia ma być całkowicie bojowy samolot w pierwszej kabinie uczeń w drugiej instruktor. Pełne uzbrojenie i loty na poligon. Loty na wyższy pilotaż . Loty na poligon morski. Loty w dzień, i w nocy. loty na rozpoznanie itp. Po takich lotach młody pilot nabiera werwy !!!

robertpk
czwartek, 18 października 2018, 07:42

słowa kluczowe : jest/są i będzie/będą są nowe skrzydła i kabina będzie - cała reszta

żółte lambo
czwartek, 18 października 2018, 07:32

Bedą nim scigać polskich piratów drogowych.

AlS
czwartek, 18 października 2018, 03:43

Cezar, popisałeś sporo, ale meritum w tym brak. Żeby nie popadać w podobną pisaninę, wklejam cudzy tekst "W październiku 1991 roku w ówczesnej Czechosłowacji zaczęła obowiązywać ustawa zabraniająca przez 5 lat zarówno SB-kom i ich współpracownikom, jak i przedstawicielom komunistycznej nomenklatury pełnienia ważniejszych funkcji w instytucjach państwa i ubiegania się o nie. Każda osoba pełniąca lub starająca się o wymienioną w ustawie funkcję w organach kierowniczych państwa, w wojsku i policji, służbach specjalnych, publicznym radiu i telewizji, w spółkach z udziałem skarbu państwa, a także o pracę w zawodach prawniczych (sędziowie, prokuratorzy, notariusze) musiała wystąpić do MSW o zaświadczenie lustracyjne." Gdyby u nas obowiązywała podobna ustawa, nie byłoby prezydentury Kwaśniewskiego, ani rządów SLD w latach 1993-97. A propos wiary i bogactwa, to najbogatszy land Niemiec, Bawaria, ma ponad 50% osób, które praktykują katolicyzm. Był taki słynny rysunek Mleczki - obywatelu, nie.. bez sensu.

Mikst
czwartek, 18 października 2018, 00:43

Podobny do naszej Irydy

gregor w
środa, 17 października 2018, 23:51

Szanowny Panie Davien, Mig byl finansowany przez Wlochöw. Samolot nie powstaje w jedna noc lecz latami. Jak pan poszuka poczatek koncepcji samolotow Miga i Irydy to stwierdzi pan, ze daty kture pan napisal sa sciemna. Poczatek a koniec nie maja nic wspolnego. Licza sie kasa, a prywatne firmy na to pacza. Poczatek projektu sie liczy, a oblot samoloto moze byc i 20 lat pozniej. Bez kasy ani rusz. Polska miala szanse byc wspolwlascicielem M-346 w tym czasie, tak samo jak teraz z nowym smiglowcem szturmowym. Wlosi go zbuduja tak i tak a my ( mamy podobna koncepcje ich zastosowan) mozemy z nimi garnitur uszy na nasz wymiar i to nam sie napewno zwroci. Dziekuje.

Stefan
środa, 17 października 2018, 23:28

"Pilot" zanim coś napiszesz to zapoznaj się z faktami. Mielec był sprzedany Amerykanom za poprzedniej kadencji poprzedniego rządu. Panowie mam serdeczną prośbę niech to forum to będzie miejsce, gdzie spotykają się profesjonaliści i pasjonaci i gdzie będą merytoryczne argumenty. Jest coś takiego w programach wojskowych jak PKB kraju, możliwość finansowania projektów, dostęp do technologi. Ktoś znowu napisał o IRYDZIE, proponuje sobie poczytać o wypadkach tego samolotu i czy chcielibyście latać czymś takim. Od wielu lat jest taki proces lotniczy na świecie, że firmy się łączą a obecnie projekty stają się projektami międzynarodowymi ze względu na taki czynnik jak ekonomia. Tym wszystkim, którzy opowiadają bzdury jaki to byliśmy Tygrysem ekonomicznym, kilka informacji z historii tego kraju. Socjalizm nie zawalił się dlatego, że mieliśmy super technologie i byliśmy potęgą ekonomiczną. Zawalił się dlatego, ze państwo bankrutowało, postulaty polityczne pojawiły się później ale ludzie chcieli chleba i kiełbasy. Dwa przykłady jaką to potęgą byliśmy. Pierwszy to proponuję obejrzeć film Wajdy "Ziemia Obiecana" maszyny do tkania z XIX w nie były tam wstawiane na potrzeby filmu, tylko rzeczywiście pracowały w tych zakładach aż do końca PRL-u. Dwa nasz super szpieg który zdobywał tajne plany rakiet Patriot w USA, jako przykrywkę miał firmę sprzedającą obrabiarki z polskich fabryk. W pewnym momencie okazało się, że musiał zawiesić swoje szpiegowskie działania na parę miesięcy bo miał tak dużo reklamacji od swoich amerykańskich klientów. No i trzeci przykład, niektórzy twierdzą że byliśmy potęgą stoczniową. Owszem budowaliśmy dużo statków, tylko wypłata robotnika wynosiła 10-20 dolarów. Pytania czy to była super technologia, czy niskie koszty produkcji i niewolnicze pensje. Pozdrawiam serdecznie.

Nesher
środa, 17 października 2018, 23:22

Bender, proszę, bądź tak miły i milcz, ponieważ o L 39NG odpowiednio o czeskim przemyśle lotniczym nic nie wiesz. L 39NG to nowy samolot, tylko koncepcja aerodynamiczna jest taka sama. Czemu? Ponieważ ta koncepcja jest naprawdę ponadczasowa i bardziej niż wystarczająca dla jej głównego celu, oznacza jakościowe i wydajne szkolenie pilota odrzutowców. Czeski przemysł lotniczy, nawet w najgorszym okresie komunistycznym, wyprodukował, w przeciwieństwie do Polski, własne samoloty, zaprojektowane przez czeskich projektantów. Ostatnim modelem licencji był Mig 21 w połowie lat sześćdziesiątych. Można krytykować, kiedy polski przemysł będzie w stanie wyprodukować taką samą liczbę modeli własnego projektu, co czeski. A jasne, że M 28, Sokół czy S 70i nie jest oryginalnym polskim wzornictwem.

WróBeL
środa, 17 października 2018, 23:15

należy rewitalizować ISKRY ..ubrać w elektronikę ,ubrać w zmodernizowaną awionikę odpowiadającą standardom ICAO, fotele wyrzucane Martin Baker, w dwuprzepływowy silnik turbinowy Pratt & Whitney Canada JT15D-4C stosowany w włoskich maszynach szkolno-bojowych Aermacchi S-211 i to wszystko w ramach programu MASTER/BIELIK oferowali nam Włosi z SIAI-Marchetti...i byśmy mieli odrzutowce szkolenia wstępnego z parametrami bojowymi a MASTERY/BIELIKI do szkolenia zaawansowanego i lekkich maszyn bojowych

Cezar
środa, 17 października 2018, 22:13

@Frank Przede wszystkim Czesi są narodem ateistycznym. Ponad 90 % Czechów deklaruje brak wiary. Nie wierzą w cuda, w to że przyjdzie ktoś kto im coś da. Że przyjdzie ktoś kto ich zbawi, tak jak wierzą Polacy. Czesi to też naród pragmatyczny, owszem przeprowadzili dekomunizację ale nie urządzali polowania na czarownice. Dokonali dekomunizacji w sposób jednorazowy, po czym zamknęli temat i żyją. Rozwijają się, patrzą do przodu. I wcale nie jest tak, że pozbawili komunistów praw publicznych. Bo niby w jaki sposób istniałaby dalej spółka Aero skoro pozbawiłbyś praw publicznych jej komunistycznych prezesów, konstruktorów i inżynierów? Kto przekazałby wiedzę, doświadczenie, kontakty na rynkach zbrojeniowych następcom? To co różni Czechów od Polaków to płynne przejście z komunizmu do kapitalizmu. Płynne, czyli wykorzystujące doświadczenia i wiedzę komunistycznych kadr, pozytywnie zweryfikowanych. W Polsce natomiast dekomunizacja to stan permanentny. Poza tym obecna ekipa charakteryzuje się odcinaniem się od przeszłości. Co w praktyce polega na wycinaniu ludzi, tylko dlatego że piastowali funkcje i zajmowali stanowiska w czasach rządów poprzedników. W taki sposób powycinano kadry w spółkach grupy PGZ a na ich miejsce przyszli ludzie pokroju Misiewicza - specjalisty od wykładania towarów na półkę w aptece. I masz niekończące się analizy, dialogi, rozpisane i anulowane przetargi. Wydajemy 2% PKB na armię a niczego nie kupiliśmy. Do czyich kieszeni trafiły pieniądze?

Davien
środa, 17 października 2018, 20:27

Panie gregor. włosi rozeszli sie z Jakowlewem w 1999r więc cos ci nie wyszło. Do tego kupili cała dokumentacje zze wspólnych prac i sami skończyli sobie własny, znacznie nowocześniejszy samolot. Pierwszy lot M-346 to 2004r Włochów Iryda nie obchodziła, to Indie były tym zainteresowane wiec nie ściemniaj. Ostatnia wersja I-22 powstała w 1997r i to był koniec.

Nesher
środa, 17 października 2018, 19:51

Dla hainz. Porównujesz dwie różne klasy samolotów. Pierwotne użycie L 39NG to podstawowy trening pilotów odrzutowych. M 346 to samolot do zaawansowanego szkolenia pilotów. Koszty zakupu i eksploatacji M 346 są znacznie wyższe niż w przypadku L 39NG. Nawiasem mówiąc, Rosjanie mają problem, ponieważ Yak 130 (bliźniak M 346) jest zbyt drogi i zbyt skomplikowany dla studentów, którzy mają doświadczenie tylko z Jak 52. Z tego powodu nadal używają L 39C do podstawowego treningu odrzutowego. Teraz myślą o odnowie produkcji MIG AT.

Harry 2
środa, 17 października 2018, 19:24

@-Danko Penev "Tymczasem w Polsce...." oczy decydentów zwrócone są w kierunku naszych "przyjaciół" zza oceanu. To tam postanowili pozostawiać miliony i miliardy dolarów za coś co gdzie indziej można kupić znacznie taniej, nie gorsze, a często lepsze i z transferem technologii. Smutne.

boluś
środa, 17 października 2018, 19:13

Poza płatowcem jest tam coś czeskiego? Z tego co wiem to nic.

pilot
środa, 17 października 2018, 18:56

A nasze "orły" sprzedały Mielec i zadowoleni.Podobnie ze Świdnikiem.Szkoda,że PiS tego nie wyjaśnił.

bender
środa, 17 października 2018, 18:53

To jest pudrowanie trupa jak słusznie zauważył ccc. Analogia z FSO jest bardzo trafna. Nie bardzo rozumiem tego zbiorowego narzekania poniżej. No chyba, że duża część komentujących albo technologiczne zatrzymała się w latach 60. XX wieku, albo niejasnych mi przyczyn odczuwałaby jakąś narodową dumę z istnienia państwowego producenta samochodów (samolotów, traktorów, naczep: niepotrzebne skreślij), który za pieniądze podatników gorzej lub lepiej coś klepie. Tylko, że ze wszystkich znanych mi nacji, aż tak nierozsądnie zachowują się głównie Rosjanie... reszta świata posługuje się rachunkiem ekonomicznym. Życzę Czechom sukcesów, ale nie bardzo widzę sens w odpicowanym starym samolociku bez żadnej użyteczności na współczesnym polu walki (vide spadające Albatrosy w Syrii). To jest produkt skierowany na rynki 3 świata, nie X-wing. Jakby Czesi zaczęli produkować odrzutowe drony uderzeniowe stealth, to uchyliłbym kapelusza. Ale na razie nie mają w tym temacie większych sukcesów niż my. Last but not least te zbiorowe narzekanie na osiągnięcia III Najjaśniejszej to chyba zła wola i dezinformacja, nie niewiedza. Podawane było dziesiątki przykładów nowych technologii w PL, ale jęczenie dalej się roznosi i niemal za każdym razem opatrzone wyrwanym z kontekstu ostrzeżeniem jaki los spotkał II RP. Wcale nie twierdzę, że jest idealnie, ale są tematy gdzie nie jest źle. Dlaczego? Bo nie zajmuje się tym państwo. Jakby się państwo tym zajęło to, ho, ho, dopiero byłaby padaka.

hainz
środa, 17 października 2018, 18:48

Na szczesie wojsko polskie nie kupilo tego wynalazku.w porownaniu do mastera 346 to powiew przeszlosci.

gregor w
środa, 17 października 2018, 18:23

Iryda byla spoznionym projektem. Stwozyl koncepcje jej inż. Tadeusz Sołtyk, i 80 latach jest ona dalszym rozwinieciem jego pomyslu, tak ja uwazam. W 90 latach Wlosi chcieli z nam dalej rozwijac swoj samolot po rozwodzie z MIG-em, ale w tym czasie niebylo nikogo zeby ta decyzje podja. Szkoda, bo te nasze Bieliki bylyby nasze i za mniejsze piniadze i jeszcze bysmy zarabiali. Stalo sie inaczej, Problem jest ze my nie umiemy podejmowac decyzji w odpowiednim momecie. Przykladow jest dzisiaj duzo, ale to juz innym razem.

Prywaciarz
środa, 17 października 2018, 14:24

Po wyprzedaniu wszystkich spółek państwowych które się "nie opłacały" jakiej produkcji byście się spodziewali ? Czesi idą w lepszym kierunku niż my i tyle. W spółkach skarbu państwa typu PGZ nie pracuje się tylko udaje się że się pracuje i przeciąga się projekty latami "żeby była robota" przykra prawda ale prawda. Wszystkie spółki przynosiły by zyski gdyby były mądrze zarządzane i przede wszystkim gdyby się od nich czegoś wymagało.

Gojan
środa, 17 października 2018, 14:20

>>Tymczasem w Polsce...<<. Żeby to zrozumieć, trzeba się cofnąć do czasów II RP, w której rozwijano polski przemysł lotniczy, i do czasów PRL, w której ten przemysł rozwijano i zwijano. Wykładnikiem sukcesu II RP były sukcesy eksportowe samolotów z wytwórni płatowców PZL w latach 30-tych XX w. Co prawda słabo przełożyło się to na wyposażenie polskiego lotnictwa w 1939 r. i klęską okazał się program silnikowy, ale to inny temat). O znaczeniu polskich konstruktorów lotniczych dla "sanacyjnych" władz był fakt, że objęto ich priorytetem z Polski we wrześniu 1939 r. (na równi ze skarbami wawelskimi i polskim złotem!), gdyż w planach władz mieli oni być zalążkiem powojennego przemysłu. Natomiast okupację w Polsce przeżył inż. Tadeusz Sołtyk, przed wojną asystent inż. S. Praussa, głównego konstruktora zespołu projektującego samoloty bojowe PZL P-23 „Karaś” i P-46 „Sum”. W PRL inż. T. Sołtyk wrócił do konstruowania samolotów - jego dziełem były samoloty sygnowane literą "T", m.in. TS-8 „Bies” i TS-11 „Iskra”. Inż. T.Sołtyk był wprawdzie doceniany przez władze PRL i nie był prześladowany przez "służby" i sądy, ale jego dalsze losy są przykładem polityki władz PRL wobec przemysłu lotniczego, które, pod naciskiem ZSRR, kierowały się ogólną polityką, że samoloty wojskowe będziemy kupować w ZSRR i nie potrzebujemy własnych konstrukcji. Po sukcesie "Iskry" w 1960 r. (która była wyjątkiem od powyższej zasady), w 1964 r. utrącono jego kolejny projekt: TS-16 „Grot”. Jego produkcja miała być rzekomo nieopłacalna (opłacalne w PRL były tylko gałęzie gospodarki rekomendowane przez ZSRR: przemysł surowcowy i przemysł ciężki o niskim stopniu przetworzenia surowców, czyli kopanie i huty). W efekcie w 1967 r. inż. T.Sołtyk przeszedł do pracy w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów, gdzie pracował w dziedzinie automatyki okrętowej i nie wrócił już do konstruowania samolotów, chociaż chciałby. A Czesi, mimo panującej komuny, potrafili zadbać o swoje nowoczesne gałęzie przemysłu i rozwijali swoje Albatrosy. A czy po 1989 r. tak dużo się zmieniło w podejściu polskich decydentów do przemysłu lotniczego? Rozbito go, poczynając od sprzedaży 2002 roku amerykańskiej firmie United Technologies Holdings wytwórni silników lotniczych WSK „PZL-Rzeszów”, a następnie utrącając Irydę i kupując od Amerykanów, bez rzeczywistego offsetu, samoloty F-16.

nesher
środa, 17 października 2018, 14:08

Dla robertpk Zmieniono nie tylko nowe skrzydła, ale prawie cały samolot. Tylko mniej niż 15% części jest takich samych jak w poprzednim L 39 C lub ZA. De facto to zupełnie nowy samolot. Aero wykorzystał tylko oryginalną koncepcję aerodynamiczną. Silnik, skrzydła, awionika, fotel ratowniczy i wiele innych części są nowe lub zostały wykonane z materiałów kompozytowych. Nawiasem mówiąc, Aero ma czwartego klienta dla L 39 NG. Oprócz lotnictwa senegalskiego, Sky Tech i RSW Avition, czeskiej (państwowej) firmy LOM, która podpisze kontrakt na 6 samolotów do końca roku. LOM, a dokładniej podział LOM o nazwie CLV zapewnia podstawowe szkolenie pilota nie tylko dla armii czeskiej, ale także dla klientów cudzoziemców, np. Afgańskie siły powietrzne. CLV ma 6 Z 142/43 do szkolenia bazowego, 6 L 39 C do szkolenia pilotów odrzutowych, 2 L 410 UVP-E do szkolenia pilotów samolotów transportowych, 6 Enstorm 480B do podstawowego szkolenia pilotów śmigłowców i 6 Mi 17 dla zaawansowanych szkoleń pilotów śmigłowców.

Frank
środa, 17 października 2018, 13:40

Ktos tu chyba nie rozumie kilku prawd. Przemysł lotniczy zapewnia prestiż międzynarodowy i generuje wysokie technologie. Czesi pomimo tego, że są niewielkim państwem są świetnie zorganizowani, nie wyrzucili do kosza osiągnieć z czasów komunistycznych, za to w okresie transformacji wyrzucili z polityki komunistów, kto wygrał? Czeska gospodarka, bo i Skoda świetnie prosperuje, Aero Vodochody działają, Ceska Zbrojovka działa, Tatra itd itd. Czesi od zawsze dbali o swoje podwórko, takich pseudo-expertów od terapii szokowych pozamykaliby na 10 spustów, komuniści wszyscy zostali tam pozbawieni praw publicznych, a w Polsce? Proszę prześledzić historię najnowszą i wyciągnąć wnioski.

bbc
środa, 17 października 2018, 13:12

@bhp. Otóż to. U nas nie ma tradycji wspierania rodzimego przemysłu przez państwo. Państwo zwykle postrzega niezależne firmy jako zagrożenie dla swojej egzystencji, bo dobrze zarabiająca, niepaństwowa firma ma środki, żeby się bronić przed niekompetentnymi i zachłannymi urzędnikami. Tak więc prywatnym podmiotom państwo raczej podkłada świnię, a firmy zależne od siebie obdarowuje zarządem i dyrekcją "za zasługi", natomiast zupełnie bez kompetencji. I mamy, co mamy. Jeśli mimo to pojawi się coś interesującego, to państwo nie widzi interesu we wspieraniu twórców. Nie pomaga przy patentach, nie promuje rozwiązań za granicą, nie wspiera przy rozkręcaniu produkcji seryjnej, bo urzędnicy państwowi, bez względu na stanowisko, zobowiązani do takich działań nie zarabialiby na kontraktach i łapówkach. I dlatego najczęściej taki projekt bez wsparcia państwowego ginie w historii, albo sprzedawany jest za granicę i inni czerpią z niego korzyści. Wśród nielicznych wyjątków, którym się udało, są jedynie takie firmy, które ze względu na nowatorstwo używanych technologii przemknęły przez sito niekompetentnych urzędników. Stąd sukces WB, czy firm informatycznych. Firmy zajmujące się znanymi urzędnikom tematami mają zawsze pod górkę, jak np. aktualnie znany projekt samolotu Flaris.

Paranoid
środa, 17 października 2018, 12:44

Boeing nie chciał kupić firmy, miano firmę zaorać pod 2 lotnisko dla Pragi. Kupiona przez lokalnych bonzów, prywatna ... a jednak nadal firma działa. A co mamy u nas? Wielki narodowy koncern, zero konkurencji na lokalnym rynku i tylko ciągłe biadolenie

zeus89
środa, 17 października 2018, 12:29

@erd inżynierów mamy. Irydę udupiły układy. Zdaje się, że Komorowski jako minister obrony w swoim czasie ostatecznie zmiótł Irydę.

JÓZEK BLAHA
środa, 17 października 2018, 12:24

wszystkiego najlepszego dla Czech ..tylko pozazdrościć że jest kontynuacja przemysłu lotniczego budowa własnych systemów i pomysłów pod marką czeską i co ważne są nabywcy i nie tylko samolotów ale również innych systemów/elementów przemysłu zbrojeniowego ....a co na to dumny naród Polski może zaoferować ....trąbkę...acha tylko mi się tu nie napuszać bo zawiść i malkontenctwo w wydaniu polskim jest znana w świecie ...a teraz a sio mykać do swych montowni realizować w byłych polskich zakładach zbrojeniowych/lotniczych i nie tylko dla swych zagranicznych mocodawców tajne programy zbrojeniowe pt podkładki ,uszczelki ,śrubki ,sprężynki...

robertpk
środa, 17 października 2018, 11:51

"Fabrycznie nowa maszyna ma charakteryzować się przeprojektowanym kadłubem,"... wniosek z tego, że wytoczyli z wielką pompą L-39 ze zmodernizowanymi skrzydłami ?

erd
środa, 17 października 2018, 11:46

@CCC....normalnie błysnąłeś komentarzem...hoho...jaki znafca z netu. Kto kupował tego twojego Poloneza? Albatrosa kupował cały świat. Twojego Poloneza już dawno nie ma...Z A O R A N Y przez historię. Czesi przynajmniej coś robią i dodatkowo to sprzedadzą....nie dl asowjej malutkiej armii ale do innych państw. A twoje znakomite wyroby naszych znakomitych najlepszych na świecie inzynieów gdzie? NO GDZIE SIĘ PYTAM????? a no tak ...nie ma ich.....jakoś nie widać Irydy, zmodernizowanych na tip top Iskier....prawda? ręce opadają.

zorro
środa, 17 października 2018, 11:13

"Do ccc!" Jak nie masz nic do powiedzenia z zazdrości, to się nie odzywaj. Chciałbym abyśmy my umieli tak "pudrować trupa" i sprzedawać za granicę. W ogóle mieć zakład, który produkuje nasze samoloty.

tut
środa, 17 października 2018, 11:12

do ccc. Pudrowany czy nie, niema to znaczenia. Jak widać mają kupców, biznes się kręci. Kompetencje są. W porównaniu z nami są do przodu.

bhp
środa, 17 października 2018, 11:11

czy Polska kiedys nie produkowala maszyn tego typu np IRYDA co z tym samolotem bylo nie tak skoro budowali go 30 lat i co wszystko wyjebac na smietnik historii i kupowac zagraniczne naprawde jestesmy bogatym krajem 1000 lat kradna i dalej istniejemy i pozniej sie dziwic ze Polacy zdolni wyjezdzaja a co maja tu robic zalozyc nastepny lumpeks jak to co moze byc ciekawe i tworcze w Polsce nie istnieje

Sjshshs
środa, 17 października 2018, 11:07

@ccc-tylko że to nie samochody. Patrz-Hawker Hawk czy F-38 Talon

Danko Penev
środa, 17 października 2018, 10:46

Tymczasem w Polsce....

Kołacz
środa, 17 października 2018, 10:21

Gratulacje.

ccc
środa, 17 października 2018, 10:18

Pudrowanie trupa ! To samo już przerabialiśmy m.in. na przykładzie FSO Poloneza reanimowanego przez Daewoo.

Tweets Defence24